Edmund Klich o katastrofie w Smoleńsku: to wynik calego 20-lecia zaniedbań systemowych w Polsce.
(Od siebie dodam, że nie tylko w lotnictwie te zaniedbania staly się “systemowe”. Gdy w 1997 rozpoczynalem pracę na WSP (obecnie Akademii Pomorskiej) w Słupsku, to wyjechaszy z Krakowa ekspresem o godz. 16, o godz. 0.31 byłem już w Słupsku. Obecnie gdy wyjedzie się z Krakowa o godz. 16 pociągiem “intercity” to o godz. 1-szej w nocy jest się dopiero w Gańsku, 150 km od Słupska. W ciągu ostatniej dekady każdego roku do czasu przejazdu na trasie Warszawa-Gdańsk dorzucano systematycznie po ok. 10-15 minut. A jak się niedawno dowiedzialem, to termin zakończenia remontu tej waznej linii kolejowej przesunięto z roku 2012 (“Euro”) na rok 2014. To wlaśnie nazywa się “system” jaki zainstalowano w Polsce; DŁUŻEJ, DROŻEJ, WOLNIEJ. Ale za to mamy w Krakowie “Rondo Ofiar Katynia” i codziennie na nim tzw. “dantejskie sceny” przy próbie wjechania samochodem do Krakowa od strony Katowic oraz Łodzi.
MG
Polski przedstawiciel przy rosyjskiej Komisji badającej katastrofę smoleńską Edmund Klich mówił o przyczynach tragedii, problemach w śledztwie i naruszeniach Konwencji Chicagowskiej, a także o presji wywieranej na pilotów.
Swoje spostrzeżenia, oparte na powszechnie dostępnych informacjach o katastrofie Klich przedstawił podczas promocji swej książki w Centrum Konferencyjnym Polskiej Agencji Prasowej.
Jego zdaniem błędnymi decyzjami załogi 10 kwietnia było zejście do lądowania przy ponad dwukrotnie niższej od dopuszczalnej minimalnej podstawie chmur oraz widzialności, a także posługiwanie się przez załogę radiowysokościomierzem, który nie powinien być używany na tym lotnisku.
Przyznał też, że “jaka by nie była, ale jakaś była” presja na załogę związana z obecnością w kokpicie Dowódcy Sił Powietrznych gen. Andrzeja Błasika. – Badali to dla MAK psychologowie – dodał.
Polski akredytowany przy MAK podkreślał też, że nie otrzymał wszystkich informacji, jakie byłyby mu potrzebne do całościowej oceny katastrofy – m.in. dotyczących procedur rosyjskich. – MAK zapowiedział, że odniesie się do tego w projekcie raportu – mówił.
Pytany, czy fakt nieotrzymania przez niego żądanych dokumentów jest naruszeniem Konwencji Chicagowskiej, Klich odparł wprost, że tak, ale dodał, że od decyzji polskich władz będzie zależeć, czy o tym naruszeniu zawiadamiać ICAO (Międzynarodową Organizację Lotnictwa Cywilnego).
MAK (Międzypaństwowy Komitet Lotniczy) pracuje właśnie nad projektem końcowego raportu z badania katastrofy polskiego samolotu z 10 kwietnia. Polska będzie mogła wnieść do tego projektu swoje uwagi. Jak mówił Klich, spodziewa się, że nie będzie to tylko jego zadanie, bo będzie można do tego wykorzystać również wiedzę komisji pracującej pod kierunkiem szefa MSWiA Jerzego Millera.
Swoje spostrzeżenia o niektórych przyczynach katastrofy, oparte na powszechnie dostępnych materiałach, Klich przedstawił już w poniedziałek. Pogrupował je w dziewięć zespołów: działanie załogi, czynniki sprzyjające katastrofie po stronie środowiska naturalnego, sprzętu, natury psychologicznej, “zarządzania ryzykiem” w załodze, jej gotowości do lotu od strony organizacyjnej, kierowania lotem przez rosyjskich kontrolerów, niewłaściwego systemu szkolenia i względów organizacyjnych.
- Gdyby na lotnisko Siewiernyj w Smoleńsku przed 10 kwietnia, a nawet przed 7 kwietnia (gdy do Katynia leciał premier Donald Tusk) dotarła jakaś grupa rekonesansowa, to powinna uznać, że na tym lotnisku nie może lądować ani prezydent, ani premier – ocenił Klich. Dodał zarazem, że zła prognoza pogody była znana jeszcze przed wylotem prezydenckiego samolotu 10 kwietnia, zatem nie powinien on nawet wystartować.
Odnosząc się do wskazanych uchybień systemowych zaznaczył, że nie można przypisać ich konkretnej opcji czy rządowi, bo są one wynikiem 20-letnich zaniedbań. Jak mówił, do dziś formalnie kapitan samolotu nie jest odpowiedzialny za pasażerów takich jak prezydent czy premier – a powinien być. – Nie znowelizowano prawa lotniczego – podkreślił.
Klich zwraca też uwagę na niewłaściwy poziom wyszkolenia załogi co do współpracy w zespole i oceny ryzyka. – Brak był zdecydowanej reakcji pozostałych członków załogi na zniżanie pilota lecącego poniżej wysokości decyzji – podkreślił. Dodał zarazem, że wiele katastrof wzięło się ze złej oceny ryzyka. – Z jednej strony uniknięcie spóźnienia, a z drugiej – ryzyko niewylądowania – wskazał.
Kluczowym – w opinii Klicha – jest pytanie: jak można było być gotowym do lotu, nie mając szczegółowych danych lotniska w Smoleńsku? – Na nagraniach słychać jak ktoś z załogi proponuje: “może zajdziemy od wschodu?” A od wschodniej strony na tym lotnisku, odkąd je zamknięto, nie ma odpowiedniego sprzętu – dodał. Klich podkreśla, że mogłaby temu zaradzić obecność na pokładzie samolotu tzw. lidera, czyli rosyjskiego nawigatora.
- Zabrakło decyzji o skierowaniu polskiego samolotu na lotnisko zapasowe – mówił Klich, który uważa, że wyznaczone lotniska (Mińsk, Witebsk, Moskwa), w istocie były tylko “na papierze”, bo nie zapewniono tam żadnego transportu dla VIP-ów.
Klich stwierdził też, że nie wyciągnięto systemowych wniosków z katastrof samolotu CASA w Mirosławcu i samolotu Su-22 z 2002 r., które w pewnych częściach uważa on za “bliźniaczo podobne” do katastrofy smoleńskiej.
28 wrzesień 2010
MG
Komentarze
DZIADOSTWO o które idzie w tym przypadku to spadek dyscypliny i kultury społecznej, przy jednoczesnym wzroście arogancji i buty rządzących.
Posiadam dyplom nawigatora, więc moja opinia nie jest reprezentatywna statystycznie bo posiadam ponadprzeciętną wiedzę na temat uniwersalnych zasad podróżowania. Jednak nawet dla laika jest oczywiste że we WSZYSTKICH publicznych środkach lokomocji w krajach cywilizowanych:
1. Przebywanie osób postronnych w kabinie/pomieszczeniu kierownika pojazdu jest zabronione
2. Zabronione jest rozpraszanie uwagi kierującego pojazdem
3. Kierujacy pojazdem posiada pełną odpowiedzialność za przestrzeganie obowiązujących przepisów ruchu i pełne zwierzchnictwo nad pojazdem (“pierwszy po Bogu”).
Zatem UDOKUMENTOWANE pojawienie się zbrodniczego upośledzonego karła w czasie lotu do Gruzji w drzwiach kabiny pilotów i czynione przez tego prostaka dywagacje do kapitana Grzegorza Pietruczuka na temat zwierzchnictwa sił zbrojnych były nie tylko żenujące ale i KARALNE.
Należy nadmienić że upośledzony karzeł, idol związkowy, nigdy nie zdobył prawa jazdy…
Zasady te były rygorystycznie przestrzegane 40 lat temu w Polskiej Marynarce Handlowej. Nawet w czasie długich przejazdów oceanicznych, kiedy godzinami nic nie pojawiało się na horyzoncie, wstęp pasażerów na mostek był wzbroniony. Parę lat temu podróżowałem do Szwecji polskim promem i z niesmakiem zaobserwowałem że zasada ta nie była już tak rygorystycznie przestrzegana.
Buta i arogancja rządzących to osobny temat. Samolot średniej wielkosci CASA był używany jako prywatna taksówka do rozwożenia dowództwa lotnictwa po miejscach zamieszkania. Pod same drzwi leśnych rezydencji…
Oczywiście odnośne statystyki sa niedostępne, ale nie mam wątpliwości że Polska niechlubnie przewodzi pod względem liczby kierowców służbowych, wydzielonych parkingów czy częstości wstrzymywania ruchu przez policję z powodu przejazdu ważnych osób. Na własne oczy widziałem jak w małym miasteczku policja dowoziła biskupa na sygnale na otwarcie lokalnej wystawy, a samochód burmistrza całymi dniami parkował na deptaku przed zabytkowym ratuszem…
Tylko w polskich sądach po korytarzach szwendają się osobnicy w togach – sędziowie, prokuratorzy, adwokaci. W krajach europejskich toga jest strojem służbowym którego używanie jest ograniczone do sali sądowej.
Zbliża się czas że publiczne bicie po twarzy, na oczach tłumów, polskich komendantów policji, hierarchów kościelnych, sędziów itp stanie się , jak mawiali marksiści, historyczną koniecznością…
tłumacz, wynarodowiony
W tej sprawie jestem bezradny. Moja umiejętność obsługi komputera, wklejanie filmów itp jest na poziomie “zerówki”.
Niech Pani znajdzie wśród znajomych kogokolwiek, kto to nagranie wrzuci do sieci. Albo niech Pani wyśle pocztą komuś, kto to zrobi. Reszta to pestka – komentarz i wklejamy gdzie się da.
as
Panie Andrzeju,
WLASNIE – !!! Chcialam Wam poslac te dysketki jaknajpredzej, zebysce przesluchali, skomentowali, rozeslali z komentarzami !!!! Ale to jakos do Was nie doszlo !
Dana
Pani Dano, te nagrania Macierewicza/Singery są ważne. Ale tak samo ważne jest właściwe ich skomentowanie.
Bo co niejeden matoł daje się na tę prppagandę nabierać – o czym Pani sama wie najlepiej.
as
Przy okazji
do obejrzenia nasz film o rodakach na Białorusi
http://wps.suwerennosc.com
TD
Dzięki, Panie Tadeuszu, dobry materiał.
A tę agentkę Borys miałem okazję miesiąc temu osobiście poznać. Nie chciała powiedzieć,dlaczego zrezygnowała z jej rozbijackiej roboty, ale twierdziła, że działa nadal, choć innymi metodami. Osobisty goryl nie odstępuje jej na krok. Ciekawe z czego ta “niezamożna” nauczycielka go finansuje.
as
Drodzy Panstwo,
Nie moge poslac Wam nagrania Pana Macierewicza przez komputer. Wielkosc jest 4.18 GB. Dalam specjalistom zrobic kilka kopii. Moge teraz do Was poslac trzy kopie. Wybierzcie miedzy soba do kogo. Bym chciala zeby trzech z Was mieli to jaknajpredzej. Na dysketcie nie bylo zadnego bledu, – moj komputer musial miec poprawna ustawe. Na moim komputerze tez bede mogla zrobic wiecej kopii, ale za kilka dni.
Wiecej na temat prelekcji p. Macierewicza jutro.
Dana
Drodzy Panstwo,
Nareszcie wczoraj dostalam dysketke z nagraniem p. Antoniego Maciarewicza. Pojechalam po nia do Los Angeles. Akurat byl roczny bazar urzadzony przez kosciol. Niestety, kiedy wrocilam i znajomy majstrowal zeby dac ja na komputer, okazalo sie ze jest w niej jakis blad. Zaraz pojade do specjalistow, moze da sie uratowac zeby jaknajpredzej rozeslac komputerowo.
Agentura organizuje ta petycje gwaltem ! Wlasnie agent, ktorego ja publicznie odkrylam dwa tygodnie temu na zebraniu “Pol-Am Kongresu” (dalam w cudzyslowie specjalnie) byl na bazarze i, z pomoca “dyrektorstwa Kongresu”, zbieral podpisy na ta petycje. Ludzie, bez zadnego zrozumienia co podpisuja ale z uczuciami dawnych przezyc i pod wplywem propagandy, podpisywali chetnie.
Pan Antoni Macierewicz juz byl w kilku innych Polonijnych srodowiskach. Podobno byl tez w Chicago i w Nowym Yorku. Zadziwiajace jest dlaczego z tych srodowisk nikt nie podniosl alarmu co on wyprawia i nie rozeslal jego sprytnego oszustwa Polakow !
Dana
Panie i Panowie
A może i my zorganizujemy pisemną, internetową petycję do sejmu tzw. III RP z rządaniem utworzenia Międzynarodowej Komisji d/s ponownego śledztwa zamachów z 11/9 ?
Ostatecznie zginęło tam wśród trzech tysięcy ludzi kilku Polaków !
Dlaczego tylko żydowska agentura organizuje petycje dla oddania śledztwa smoleńskiego w łapska zbrodniarzom z USA?
“Sprawa jest kluczowa z tej racji, gdyz już nie raz mieliśmy przykłady odgrywania patriotów i mydlenia oczu przez różne figury w Polsce, a po wyjeździe do USA czy Izraela i “występach” okazywało się, o co chodzi naprawdę.
W przypadku Macierewicza i katastrofy smoleńskiej możliwości są dwie (tak ja to widzę – rozesłałem teskt w celu wysondowania opinii):
Wiadomo, ze takie wydarzenia nie dzieja się bez przyczyny, pytanie tylko kto, jak i dlaczego to zrobił. Zycie polityczne jest rezyserowane i pewne wydarzenia są powodowane w tym celu, by potem stanowiły pretekst czy uzasadnienie dla innych – tak było z 11.09 i tak jest ze Smoleńskiem.
Macierewicz będący w polityce od długich lat począwszy od KORu aż do róznych formacji uważanych za prawicowe, zawsze jest tam gdzie coś się dzieje i jest głównym nakręcajacym.
Mówiac te słowa o najwiekszej wadze sprawy smoleńskiej potwierdza, ze albo jest skończonym zdrajcą (nie potrzeba uzasadnień) – albo …patriotą (!), ponieważ ta sprawa moze być kluczem do “wysadzenia układu”, a to jest warunkiem zaprzestania wyprzedaży, zlikwidowania biedy, braku praworządnosci, itd. jedyna nadzieja, jaką mozna było pokładać w J.Kaczyńskim to taka, ze zechce sie “zemścić” na układzie (wewnętrznym czy międzynarodowym) za śmierć brata i wielu znajomych i współpracowników poprzez zdemaskowanie i jak się da zniszczenie czy wysadzenie tego “układu”, który tak naprawdę odpwiada za wszystkie patologie w Polsce.
JK wraz Macierewiczem mogli się zorientować, ze podlegali grze czy manipulacji, łudząc się, ze oni kreuja politykę. Smoleńsk być może im uświadomił, ze się łudzili i oni byli pionkami w grze. Jedyna nadzieja w tym, ze oprzytomnieli i postanowili zadziałać.Sprawa skierowania sprawy do Kongresu moze być blefem pokazującym, ze tak naprawdę Kongres dokona mniej wiecej tyle, co rosyjska komisja, czyli zaciemni sprawe. Wtedy dla wszystkich sprawa stanie się jasna, kto za tym stoi.
Inna mozliwość jest taka, ze mamy cały czas do czynienia z realizowaniem scenariusza, pod który smolensk moze byc pretekstem, scenariuszem morderczym – wywołania jakiegos konfliktu z Rosja po jej oskarzeniu. Obecnie juz nie ma najmniejszych wątpliwości, ze Rosja nawet jeśli nic nie ma wspólnego z katastrofą, to zaciemnia sprawę maxymalnie chroniac sprawców i prowadząc być może jakas miedzynarodową grę. postawa NATO też jest dwuznaczna. Gdyby chcieli prawdy, to np. zdjęcia satelitarne z dnia katastrofy byłyby obecne w tym samym dniu w internecie. Ale oni wolą grać prawdą, podobnie jak Rosja, która ma w ręku dowody rzeczowe.
Dlatego te nagrania macierewicza z USA są tak ważne, moze wyjaśnia coś w tej kwestii.”
Autor tej wypowiedzi nie się nie obrazi, ale to przykład damagogii i kompletnego nierozumienia spraw Polski i Smoleńska.
Macierewicz i LK nie zamierzają wysadzić układu, bo są jego integralną częścią. Wysadzając układ wysadzają samych siebie. przecież nie przyznają się do tego że z PO i SLD spiskowali przeciwko społeczeństwu. Apel do Kongresu nie ma związku z wyjaśnieniem katastrofy a jest jedynie elementem zwiększenia nagonki na Rosję (zemsta za Iran). Kto jak kto, ale żyd Macierewicz doskonale wie, dlaczego leciano do Smoleńska 10 a nie 13 kwietnia – w dniu święta państwowego – Dnia Zbrodni Katyńskiej – uchwalonego zresztą przy dużym udziale Kaczorów. Chodziło po prostu o oszczędzenie w zamachu swoich – żydów. A w sobotę, 10 kwietnia mieli oni wymówkę – szabat – nie możemy lecieć. A komu mogło zależeć przede wszystkim o uchronienie żydów???
O tym że są oni pionkami w grze, wiedzą Macierewicz i Kaczor od samego początku! Mają do wyboru – dalej być pionkami w grze i realizować politykę unych – albo wypaść z gry. I stracić wszystko. Jeśli żydowskie media od nich się odwrócą, toi oni wylądują na marginesie wykluczonych. Skończą się posadki, telewizja, popularność. Bilderbergowcy medialnie wykończyli brytyjską żelazną damę. popularną za zwycięstwo wojny z Argentyną. Zniszczyć Kaczora i Macierewicza to dla nich pestka.
Właśnie fakt, że żydowski agent Macierewicz, zamiast zajmować się teraz katastrofą gospodarczą i finansową zaprząta głowy ludzim zlikwidowanym przez unych Kaczorem pokazuje, że ślepo realizuje wytyczne z Waszyngtonu i Telawiwu. To samo dotyczy Kaczora.
Dmowski powiedział, że nienawiść do Rosji może być większa niż miłość do własnego kraju. Dla LK i Singera Polska to nawet nie własny a przybrany kraj, macocha.
Tylko więc ktoś nierozważny może w ogóle zakładać, że Kaczor i Singer nagle nawrócili się na patriotyzm. Oni wiedzą, kto i dlaczego załatwił Jarkacza. To co teraz robią, to atak propagandowy aby ofiara Jarkacza nie poszła na marne! Cynizm najczystszej wody. Pomagają zabójcom Jarkacza zwalić winę na drugą stronę. I robią wszystko, aby okupacja kraju przez ich żydowski układ trwała nadal!
Prosiłbym o rozważne i bazujące na faktach wypowiedzi w dyskusji. A nie bajdurzenie o nawróceniu i przebudzeniu cynicznych żydowskich agentów!
as
as







poliszynel
29 Wrzesień 2010
Ma Pan rację, Adminie. Te wypowiedzi w mailach też są ważne i należy je publikować. Naturalnie jeśli ich autorzy chcą pozostać anonimowi należy zo uszanować!
Adm
29 Wrzesień 2010
Przy okazji tego tematu.
Czy w PRLu Vipy nie latały samolotami?
Czy Bierut, Cyrankiewicz, Ochab, Gomułka, Gierek, Jaroszewicz, Jaruzelski i inni z partii i sztabu armii nie latali?
A może wówczas samoloty były bardziej nowoczesne, miały lepszą nawigację, radary i dzipiesy, szersze pasy startowe?
Dla czego w III RP premierowi Millerowi zwalił się na ziemię helikopter, generałom spadła Casa, a prezydentowi Kaczyńskiemu wyrosła przed skrzydłem samolotu brzoza?
Co się dzieje?
Jak tak dalej pójdzie to zostaniemy bez elit, bez lotnictwa i lotników.
Adm
29 Wrzesień 2010
Tu 154 pod Smoleńskiem?
Orginał czy fotomontaż?
Dariusz Kosiur
29 Wrzesień 2010
Czy katastrofa jest rezultatem “dziadostwa” III RP?
Jeśli przyjąć, że to “dziadostwo” jest winą Polaków pozwalających na żydo-rządy w swoim kraju, to na postawione na początku pytanie trzeba odpowiedzieć twierdząco. Nie mniej nie wszystko jest wyłącznie winą nas Polaków żyjących współcześnie i nie tylko samych Polaków, ale to już byłby dłuższy wywód.
Przedstawię kilka faktów historycznych, które każą wątpić w przypadkową katastrofę (także z winy nacisków prezydenta).
W 1953 r. Niemcy wypłaciły ostatnią ratę reparacji wojennych za I wojnę światową Francji i Wlk. Brytanii. W tym samym 1953 r. zwolniono Niemcy od wypłaty odsetek od tych reparacji – i teraz uwaga – do czasu zjednoczenia Niemiec. Już wtedy zdawano sobie sprawę, że porozumienia poczdamskie będą obowiązywać tylko przez 50 lat, od 1945 r. Zjednoczenie Niemiec nastąpiło przed upływem 50 lat, ale Niemcy zaczęły spłacać odsetki zgodnie z umową od 1996. Zakończą spłaty odsetek w tym miesiącu.
Pamiętajmy, że od 1995 r. obecna granica między NRF a Polską nie ma żadnego statusu prawnego, nic jej nie chroni. Pamiętajmy też, że w 1990 r. premier Wlk. Brytanii zaprosił przedstawicieli rządu polskiego do udziału w konferencji zjednoczeniowej państw niemieckich w celu postawienia Niemcom warunków odnośnie nienaruszalności granicy na Odrze i Nysie. Przedstawiciele żydo-rządu RP (sponsorowanie przez “niemieckie” fundacje) nie byli tym zainteresowani. Propozycja brytyjska nie płynęła z dobrego serca, była podyktowana anglosaskim interesem: uniemożliwić budowę UE, wzrost pozycji Niemiec oraz współpracę UE-Niemcy z Rosją przeciw USA-Izrael (to są te z grubsza biorąc interesy anglosaskie). Na pokładzie Tu 154 lecieli prezydent i prezes NBP – realizatorzy polityki anglosaskiej z polskiego obszaru. A więc, kto zyskiwał na katastrofie?
Proszę zwrócić uwagę na zachowanie się władz Rosji – nie wiele robią lub nic w celu wyjaśnienia tej katastrofy, bo umywają od tego ręce, to nie ich sprawa, niech żydostwo anglosaskie i europejska żydo-bolszewia same się tym zajmują. Czy można dziwić się Rosji? Chyba nie.
poliszynel
29 Wrzesień 2010
Fotka samolotu to fotomontaż. Zamazany powinien być samolot, a nie tło.
Adm
29 Wrzesień 2010
Grecja znów na ulicach
Zapowiedź protestów w całej Europie w tym w Brukseli
WD
29 Wrzesień 2010
Dzisiejsza Polska żyje niestety negatywami, komentujący pewne zdarzenia też, więc, jak się odbić od dna, jak brak perspektywy i planu na przyszłość? Widzę i wszędzie obserwuję same narzekania i żadnego konkretnego pozytywu! Planu… bo ten typu “bij Żyda”: … już się znudził. Ludzka małostkowość bierze górę i w pracy społecznej i w politycznej też.
Dariusz Kosiur
29 Wrzesień 2010
Re: WD
Plan jest, np. taki: http://dariuszkosiur.streemo.pl/Community/Default.aspx
Proszę sobie poczytać i posłuchać.
Natomiast problem jest jeden, chodzi o skuteczny sposób zdobyci władzy, wydarcia jej żydo-bandzie – bo taka jest prawda i w Polsce, i na całym Zachodzie.
WD
29 Wrzesień 2010
Ze swoim słownictwem i “rytoryką” Pan nigdy do Niej się nawet nie zbliży /Pańscy koledzy też/. A jeśli już, to ja z pewnością nie będę z tego powodu dumny. Uważam, iż należy Panu zmienić sposób wyrażania swoich myśli, aby zaimponować i przekonać do siebie. Mnie Pan, jak na razie w niczym nie przekonuje, choć nie brak Panu plusów.
poliszynel
29 Wrzesień 2010
Od kiedy mówienie prawdy oczywistej, bez używania efemizmów to “retoryka”?
Retoryką, i to załganą po dziurki w nosie jest nazywanie tych żydowskich agentów i sayanów Polakami, politykami. Niektórzy nawet te żałosne marionetki polityczne próbują kreować na “mężów stanu”.
Odbudowa państwa to w pierwszym rzędzie odbudowa właściwego znaczenia słów i nazywania rzeczy po imieniu – takimi jakie one są. Czarne jest czarne, a żydowski agent jest żydowskim agentem. A nie “mężem opatrznościowym”.
Adm
30 Wrzesień 2010
WD
Jeśli to co Pan Dariusz pisze w swoim opracowaniu ,, Polska potrzebuje poważnej naprawy”
Pana nie przekonuje, to co Pana może przekonać?
Jaka wizja, jaki program, jakie działania? Niech Pan sam napisze coś od siebie, coś pozytywnego, coś, co i nam i innym otworzy oczy.
W Pana komentarzach daje się zauważyć nieskrywana, niczym nieuzasadniona niechęć do osób naszej grupy.
Brakuje w nich jednocześnie najczęściej, choć nie zawsze merytorycznego odniesienia do tematów i zagadnień przez nas poruszanych.
WD
30 Wrzesień 2010
Poliszynel:
Czy wie Pan co to jest retoryka?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Retoryka
Czarna owieczka zawsze będzie tylko czarną owcą, jak wydorośleje i nic poza tym. Warto się zastanowić, aby zmienić rzeczywistość jakiś środków używać. Ale to Panów sprawa. Mogą Panowie się ze mną nie zgadzać …
WD
30 Wrzesień 2010
Do Admina:
Żyję dość długo i przejechałem byłe ZSRR od pólnocy do południa , aż do Gór Uralu/Zachód też/…różnych widziałem ludzi i… wiem jak przetrwać 56 stopni mrozu kiedy brakuje powietrza /jak tu nam/… więc, albo ci ludzie mnie przekonują swoją naturalnością i filozofią życia albo to życie przefilozofywują…
Jak na statku nie ma “komandy”, statek daleko nie popłynie.
To prawda, mam pewną niechęć, nie ukrywam, bo używacie nie tych co eg mnie środków do osiągnięcia celu i będziecie się ślimaczyli nadal długo i bezskutecznie. Jestemy po prostu różni i różnie odbieramy świat i tu nie chodzi o ma ktoś racje czy jej nie ma.
Zwyczajnie nie pasujemy do siebie, więc pożegnałem się lecz próbuję nadal śledzić co Państwo wykrzeszecie. Jak na razie – wielkie NIC!
Dariusz Kosiur
30 Wrzesień 2010
Re: WD
Zatem proszę wymienić przynajmniej jakiś jeden sukces polityczny, który osiągnął Pan dzięki finezji własnej “rytoryki”, wtedy i Pan i Pańskie oceny będą wiarygodne. Wtedy także pochylimy czoła w uznaniu i szacunku dla Pańskiego politycznego geniuszu obwołując GO, czyli Pana, nadprezesem naszego stowarzyszenia, które jedynie dzięki Panu i Pańskim wskazówkom może mieć szanse na polityczne zaistnienie.
WD
30 Wrzesień 2010
Stworzyłem Związek Polaków na Białorusi w najtrudniejszych czasach ZSRR w roku 1990, Panie Kosiur, przepraszam za formę… teraz Pańska kolej na stworzenie i zarejestrowanie czegokolwiek…
Adm
1 Październik 2010
Czy da się potwierdzić stworzenie wymienionego związku właśnie przez Pana, a nie przez inne osoby?
Pytania dodatkowe.
Czy pozostaje Pan w tym związku, odszedł Pan z niego, został usunięty?
Czy prezesuje stworzonemu związkowi, lub pełni w nim jakieś funkcje, chociażby tylko honorowe z tytułu jego założenia?
WD
1 Październik 2010
Nie sądziłem, że jesteście tacy mali
, fakt jest faktem, a życie płynie dalej i stawia nowe możliwości i zadania.
Dariusz Kosiur
1 Październik 2010
Re: WD
W przeciwieństwie do mnie ma Pan rzeczywiście niewątpliwy polityczny talent.
Mnie i kolegom nie udaje się jak dotąd uzyskać rejestracji naszego stowarzyszenia, choć jesteśmy Polakami i chcemy założyć polską organizację w Polsce. Panu natomiast, udało się powołać polską organizację w ZSRR, w dodatku miała to być organizacja działająca na terenie Białorusi, która jeszcze wtedy nie istniała jako oficjalne państwo. Ja w 1989 r. nie przypuszczałem, zresztą jak znakomita większość ludzi z socjalistycznego obozu, że obóz ten zostanie w ciągu dwóch lat przemontowany. Pan musiał widocznie to przewidywać (?), a może Pan to wtedy już wiedział(?) – gratuluję. A zatem, jest Pan wyjątkowym geniuszem.
Z Pańskiej notki biograficznej wiem, że był Pan pierwszym wiceprezesem ZPB. Rozumiem, że pańskim szefem w ZPB był wtedy były ppułk. KGB ZSRR T. Gawin (pochodzenie żydowskie), główny założyciel ZPB, który w swojej książce “Zwycięstwa i porażki” wyznał, że był oficerem wpływu.
O T. Gawinie bardzo pochlebnie wyrażał się (np. w przedmowie do powyższej książki) J. Nowak-Jeziorański, wybitnie antypolski żyd, były dyrektor RFE (syjonistycznej rozgłośni na Polskę).
Celem powołania ZPB przez T. Gawina było przede wszystkim kontrolowanie polskiej mniejszości i kierowanie jej według wskazań mocodawców (przeciw Rosji, przeciw słowiańszczyźnie), wtedy z USA i z tworzonej UE.
Nie wiem tylko, za co wynagrodził Pana rząd polski przyznając MU trzyletnie (1990-93) stypendium w Polsce? Chyba nie za osiągnięcia w organizowaniu Polaków na obczyźnie, bo celem rządzących w Polsce od 1945 r. jest raczej rozbijanie polskich środowisk.
Podobnie nie wiem, co Panu kazało przyprawiać gębę mnie i kolegom z WPS wśród Polaków z ZPB przed naszą wizytą na Białorusi? Czyżby to znów odezwał się Pański geniusz?
Podsumowując, z pewnością mogę o Panu powiedzieć jedno, że albo nie jest Pan świadom własnych działań i opinii (może jest to rodzaj infantylnie lub artystycznie pojmowanego patriotyzmu), albo działa Pan z rozmysłem i świadomie. Obydwa te przypadki każą mi ocenić negatywnie Pańską polityczną postawę.
WD
1 Październik 2010
Po co Pan się tak wysila? Nie ma Pan się czym więcej zająć?… Pańskie chore wypociny nie robią na mnie żadnego wrażenia. Przekreśla Pan tylko siebie samego, jako jakiegokolwiek działacza, nim Pan zwyczajnie nie był, nie jest i nie będzie.
Moi rodacy z Białorusi nie żyją na księżycu widzą, słyszą, czytają i umieją wyciągać wnioski i oceniać samodzielnie ludzi /Pana i Pana Z. też już ocenili/. Myślę, że ciężko będzie teraz wam się oczyścić od wszelkich pisanych tu durnot. Moja wam rada: powinniście się leczyć!
Dariusz Kosiur
1 Październik 2010
Re: WD
Pańscy rodacy z Białorusi (ja mam na myśli Polaków z Białorusi, o kim Pan myśli tego nie wiem) rzeczywiście już nas ocenili.
Poniżej zamieszczam wpis ze strony http://wiernipolsce.streemo.pl/Community/52297,Blog_Wpis,Film_o_Polakch_na_Bialorusi.html
polakiorg (8 godzin temu)
“Witamy serdecznie. Opublikowaliśmy Państwa film o białoruskich Polakach na portale http://polaki.org . Film bardzo ciekawi naszych czytelników zarówno w Białorusi jak i w Polsce. Swój interes wykazali kilka posłów na Sejm RP. My z uznaniem przyjmujemy waszą obywatelską pozycję i proponujemy wypowiedzieć się wobec filmu lub sytuacji Polaków na Białorusi. Umieścimy Państwa komentarze na naszym portale jako wywiad z twórcami obiektywnego filmu o białoruskiej polonii. Wyrażamy nadzieje na dalszą współpracę i zapewniamy w zainteresowaniu w dalszym pozpowszechnieniu prawdziwej informacji o sytuacji Polaków na Białorusi. Redakcja portału http://polaki.org e-mail: polacy-grodno@mail.ru”
Chyba, że autorów – Polaków z Białorusi – powyższego wpisu nie uzna Pan za swoich rodaków?
Dariusz Kosiur
PS
Jutro zamieszczę link do naszego filmu “Polacy na Białorusi” oraz komentarz uzupełniający kontekst polityczny do polskiej sytuacji.
WD
1 Październik 2010
Wszystkiego zapewne nie wiedzą, ale z czasem się dowiedzą. Znam ten portal od kilku lat i z nim koresponduję, mało tego pomagam w jego redagowaniu… Panie Kosiur, niech już Pan przestanie udawać durnia! Jak na mój poziom to Pan jest cienki…
Krzysztof
1 Październik 2010
Droga do kariery- istna wielka pompa,
toczona z góry określonym szlakiem.
Zamiast fortepianu- klawiatura kompa,
a marzenia złota- stały się tombakiem.
WD
1 Październik 2010
Panie Krzysztofie Ci ludzie nie zrozumieją tego wiersza. Proszę jaśniej.
Krzysztof
1 Październik 2010
To jest dedykacja dla Pana.
WD
1 Październik 2010
Dziękuję. Jak dotąd nie narzekam, klawiatury fortepianu i komputera są na swoich miejscach i idą w parze … Dziękuję za troskę co do “złota”:)