“Polacy na Białorusi” – film tv WPS

Posted on 2 Październik 2010 by

20


Zapraszam Państwa do obejrzenia reportażu filmowego zrealizowanego przez polską tv Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej.
Naszym zamiarem było obiektywne przedstawienie sytuacji polskiej mniejszości na Białorusi. Film pokazuje zarówno stosunek władz Republiki Białorusi jak i władz Państwa Polskiego po 1989 r. do Polaków mieszkających na Białorusi, którzy nigdy nie utracili, ani nie wyrzekli się polskiego obywatelstwa.
Film ten wyświetli telewizja białoruska. Niestety, nie wyświetli go żadna telewizja istniejąca w Polsce. Będziemy zamieszczać ten film na wszystkich możliwych stronach Internetu i o to samo prosimy również Internautów.
Film: http://wps.suwerennosc.com/

Po obejrzeniu filmu zachęcam Państwa do przeczytania poniższego komentarza.

Komentarz uzupełniający

Ze względu na dość bezwzględny rygor ograniczający czas trwania współczesnego filmowego reportażu do ok. 30 minut, a ten wynika z ukształtowanej przez ostatnie 20 lat mentalności polskiego widza, nie pozwalającej na dłuższą percepcję, nasz film jedynie akcentował szerszy polityczny aspekt dotyczący Polski i Polaków oraz polityki światowej.

Ten polski aspekt jakże złowieszczo, tragicznie i bezczelnie wybrzmiał na filmie w słowach urzędnika żydo-rządu RP, polskiego konsula w Grodnie, który mówił o polskiej racji stanu i o tym, że „obywatelstwa nie należy łączyć z narodowością”.

Żeby zrozumieć cele współczesnej polityki światowej i na jej tle opisać polski jej aspekt należy cofnąć się przynajmniej do 1989 r.

W dniach 16-17.04.1989 w klasztorze o.Jezuitów w Warszawie przy ul. Rakowieckiej, w czasie obrad tzw. “Okrągłego stołu”(!), odbyła się sesja naukowa na temat: “Znaki nadziei trzeciego tysiąclecia…”, zorganizowana przez Sekcję Bobolanum Papieskiego Wydziału Teologicznego. Przedmiotami sesji były: ekumenizm, dialog z judaizmem, jedność Europy oraz – uwaga – renesans regionalizmów.

W czasie tej sesji debatowano także nad wypracowaniem metod oddziaływania na duchowieństwo i na wiernych Kościoła katolickiego (Kk) w kierunku wywołania ich przychylności dla UE i dla tzw. procesów integracyjnych – już wtedy (!), gdy nikt z nas nie myślał poważnie o szybkim rozpadzie ZSRR i o likwidacji obozu socjalistycznego.

Powyższy fakt dowodzi niezbicie, że polityka Watykanu akceptowała i popierała budowę UE widząc w tym przedsięwzięciu własne dalekosiężne cele kosmopolityczne oraz bliższe cele, merkantylne – unijne dopłaty (z naszych podatków) do kościelnych majątków. Polityka Watykanu zawsze była ponad narodowa. A więc, ci z narodowców, którzy szukają wsparcia Kk w Polsce dla narodowej sprawy popełniają kardynalny błąd. Tu oczywiście należałoby postawić zasadnicze pytanie, jak katolicka etyka ma się do antynarodowej polityki uprawianej przez Kk, ale to temat na oddzielne rozważania.

W 1990 r. powstaje Związek Polaków Białorusi (ZPB). Jego założycielem i prezesem do 2000 r. był były ppułk. KGB ZSRR, T. Gawin (pochodzenie żydowskie). W swojej książce „Zwycięstwa i porażki”, zaopatrzonej pochlebnym słowem wstępnym przez J. Nowaka-Jeziorańskiego, T. Gawin napisał, że był oficerem wpływu. Obecnie jest wykładowcą w Wyższej Szkole Administracji Publicznej im. St. Staszica w Białymstoku.

Wnioski nasuwają się same. Założenie i kierowanie ZPB przez agenta (zasadne jest pytanie o jego rzeczywistych mocodawców) miało na celu przede wszystkim dezintegrację i osłabienie żywiołu polskiego w państwach dawnych republik ZSRR, ale także dezintegrację ludów słowiańskich.

W Polsce miały i mają miejsce podobne działania. Jednak z racji liczebności polskiego narodu (38 mln ludności – 2,5% tej liczby stanowią mniejszości, głównie żydowska) działania wyłącznie agenturalne byłyby nie wystarczające. Dlatego nie tylko, że pozbawiono Polaków mediów narodowych, a więc możliwości społecznej komunikacji i obniżono poziom kształcenia na wszystkich szczeblach nauczania, ale przede wszystkim zniszczono materialne podstawy bytu narodu. Dziś 80% Polaków żyje na granicy i poniżej granicy minimum socjalnego. Taki naród, takie społeczeństwo będzie w pierwszej kolejności zabiegać o fizyczne przetrwanie, nie będzie miało sił i środków na zajmowanie się polityką, obroną narodowych i państwowych interesów.

Trzeba sobie zdać sprawę, że Naród Polski, mimo, iż pozbawiony narodowego przywództwa, stanowi potencjalne zagrożenie dla kosmopolitycznego globalizmu, ponieważ jest po Rosjanach najliczniejszą nacją we wschodniej Europie i posiada genetycznie zakodowaną, słowiańską dążność do wolności.

Słowo o J. Nowaku-Jeziorańskim (pochodzenie żydowskie): był wieloletnim dyrektorem RFE, rozgłośni finansowanej przez USA, realizującej syjonistyczne cele. Od 1968 r. J. Nowak-Jeziorański rozpoczął wściekłe ataki na W. Gomułkę i na PZPR za „usunięcie” Żydów z Polski. Nigdy tak wściekle nie atakował żydo-rządów przed 1956 r. A już od 1990 r. głosił, że Polska odzyskała wolność (bo znów wróciły żydo-rządy – D.K.). Prawda była natomiast taka, że władze PRL zezwoliły wyjechać z Polski ok. 200 tys. Żydów na ogólna liczbę 800 tys. Żydów ubiegających się o wyjazd. Ich wykształcenie zbyt dużo kosztowało polskie społeczeństwo i władze chciały wykorzystać ich w gospodarce kraju. W. Gomułka postawił tylko warunek 13 tys. żydowskich bandytów z UB: „albo wyjedziecie, albo staniecie przed polskimi sądami za zbrodnie na Polakach”.

Brak zdecydowanego rozwiązania kwestii mniejszości żydowskiej zemścił się w 1980 r., w którym ostatecznie Żydzi objęli rządy nad Polakami niszcząc skutecznie gospodarkę kraju i wszystko, co polskie.

1991 r. – zakon o. Redemptorystów zakłada Radio Maryja (RM), później powstają pozostałe medialne „dzieła”.

Programy RM są antyunijne, co ważne argumenty przeciw UE są merytorycznie słuszne. Czy o. Redemptoryści należą do innego Kościoła niż katolicki i dlatego sprzeciwiają się JPII, który wielokrotnie powtarzał, że nie ma alternatywy dla unijnej integracji? Przecież JPII sam pobłogosławił medialne dzieło o. Redemptorystów. O co więc chodzi?

Wprowadzenie Polski do UE zostało przesądzone zanim Polacy przystąpili w 2003 r. do referendum akcesyjnego, które i tak musiało zostać sfałszowane, ponieważ Polacy „wyczuli pismo nosem” i frekwencja przy urnach zawiodła, była niższa niż wymagane 50%.

Propagandowy majstersztyk RM miał jedynie na celu zgromadzenie przeciwników UE – myślących patriotycznie Polaków i ustawienie ich w antyrosyjskim i antysłowiańskim obozie poparcia dla syjonistycznej polityki USA-Izrael.

Interesy USA-Izrael, choć sprzeczne z unijnymi w rzeczywistości wspierały włączenie państw wschodniej Europy do obozu UE, żeby tym sposobem wydrzeć je spod ewentualnych wpływów Rosji i krok po kroku ją osłabiać. Celem było i jest niszczenie Słowiańszczyzny, najliczniejszej grupy etnicznej, o najstarszej i najbogatszej kulturze spośród wszystkich ludów Europy.

W marcu 2005 r. powstają dwa ZPB na Białorusi. Jeden legalny, drugi, pod przewodnictwem A. Borys, nielegalny, jest w rzeczywistości agenturą interesów UE-Niemcy i USA-Izrael opłacaną przez polskiego podatnika.

Przepływ pieniędzy dla nielegalnego ZPB „Borysowców” może odbywać się np. tak:

polski konsulat w Grodnie wynajmuje niewielkie pomieszczenia w dawnej fabryce tytoniu (ma w nim także miejsce siedziba „Borysowców”). Fabryka jest własnością  S. Bujnickiego, białoruskiego przedsiębiorcy, który posiada także obywatelstwo polskie. S. Bujnicki był w latach 1990. zastępcą T. Gawina do spraw gospodarczych w ZPB. Na początku lat 1990. ZPB kupił zabudowania fabryki tytoniu za polskie pieniądze. T. Gawin jako prezes ZPB odsprzedał później S. Bujnickiemu za marne grosze zabudowania tej fabryki.

Wynajmowanie pomieszczeń na konsulat RP w tak obskurnych budynkach spełnia jeszcze jedna rolę – negatywnie oddziałuje na podświadomość przychodzących tu białoruskich Polaków. Polska ma się im kojarzyć z dziadostwem, z biedą i bałaganem.

Do października 2005 r. rządy w RP należały do SLD, które wprowadziło nas do UE, ale prowadziło także politykę pro USA-Izrael. W tym okresie powstały tajne więzienia CIA w Polsce. A w 2005 r., gdy agenci USA-Izrael doprowadzili do pomarańczowej rewolucji na Ukrainie poparł ją natychmiast urzędujący A. Kwaśniewski vel Stolzman.

Od 2005 r. do 2007 r. rządy sprawuje PiS. Antyrosyjskie, antysłowiańskie i antypolskie interesy USA-Izrael są realizowane ze szczególna intensywnością przy jednoczesnym nie zaniedbywaniu demontażu Państwa Polskiego na rzecz UE. W tym czasie powstaje projekt instalacji w Polsce rakiet USA wymierzonych w Rosję, tzw. tarcza antyrakietowa.

2007 r. Rządy obejmuje PO, powiązana z socjalistyczno-liberalnym żydostwem europejskim, a więc realizująca interesy UE-Niemcy. Jednak polityka względem polskiej mniejszości na Białorusi nie ulega żadnym zmianom. Obowiązuje nadal wspólna strategia UE – USA względem Rosji i względem państw niezależnych w Europie wschodniej.

W 2009 r. sprawujący urząd prezydenta L. Kaczyński łamiąc konstytucję RP i prezydencka przysięgę ratyfikował traktat lizboński likwidujący całkowicie polityczną niezależność Państwa Polskiego.

Podpisanie tego traktatu było konsekwencją realizacji politycznych targów między UE-Niemcy a USA-Izrael. USA-Izrael oddając polski obszar całkowicie we władanie UE-Niemcy chciało w ten sposób zagwarantować sobie realizację swoich interesów z  polskiego obszaru. Gwarancją dla tych interesów miała być reelekcja L. Kaczyńskiego na prezydenta RP. Dlatego PO wycofała kandydaturę na ten urząd D. Tuska, żeby nie osłabiać pozycji L. Kaczyńskiego. Ponieważ umowa między UE-Niemcy a USA-Izrael dotyczyła L. Kaczyńskiego, który do wyborów nie dożył (pytanie, czy z woli Opatrzności, czy kogoś innego?) straciła tym samym ważność. Pokłosiem tych wydarzeń mogło być także wycofanie agentki A. Borys z funkcji prezesa związku i wstawienie w to miejsce osoby związanej z interesami UE-Niemcy, które nie mogą być (przynajmniej na razie) jawnie antyrosyjskie.

W ten sposób żydo-rządy w Polsce realizują politykę względem Polaków w Polsce i wszędzie poza Polską, gdzie Polacy stanowią większe skupiska.

Nigdy nie rozwiążemy polskich spraw, jeśli jednocześnie nie rozwiążemy w Polsce kwestii mniejszości żydowskiej zgodnie z żywotnym interesem Polskiego Narodu.

Od 1980 r. mamy w Polsce żydo-rządy i niszczenie wszystkiego, co polskie. Alternatywa jest, zatem następująca: może być tak jak jest, czyli systematycznie coraz gorzej dla nas Polaków, lub odwrotnie. Czy zgadzamy się na nasz obecny byt jako obywateli drugiej, a nawet trzeciej kategorii we własnym kraju?

Dariusz Kosiur

Posted in: Polityka