Czyli o terroryźmie made in CIA w Niemczech i w Europie.
Przez lata krążyły w Niemczech plotki o istniejącej tajnej umowie pomiędzy Niemcami a USA. Nawet książka napisana w roku 2007 przez byłego szefa niemieckiego wywiadu wojskowego pt.: “Die deutsche Karte”, podtytuł “Das verdeckte Spiel der geheimen Dienste. Ein Amtschef des MAD berichtet” sprawy jak się wydaje jednoznacznie nie wyjaśniła.
http://xinos.wordpress.com/2010/12/27/die-deutsche-karte/
Głównym “dowodem” wasalskiej zależność Niemiec od USA miał być pewien “dokument” pochodzący rzekomo z archiwów BND.
Zgodnie z owym “dokumentem” tuż przed utworzeniem RFN miała zostać podpisana ściśle tajna umowa pomiędzy Niemcami a USA. Zgodniez z nią Niemcy do roku 2099 pozostaną pod kontrolą “sojuszników” (czytaj – USA), media niemieckie mają podlegać kontroli sojuszników, każdy kanclerz przed złożeniem przysięgi w Bundestagu musi w USA podpisać tzw. “Kanzlerakte” (zgoda na podporządkowanie polityki Niemiec interesom USA), a niemieckie rezerwy złota zostają przez tychże sojuszników przejęte jako zastaw.
No cóż – rezerwy złota Niemiec “przechowywane” są rzeczywiście w banku FED w Nowym Jorku.
Ale już kontrola USA nad mediami w Niemczech nie jest całkiem absolutna. Gdyby tak było, Spiegel nie mógłby np. w roku 1990 opublikować artykułu “Das blutige Schwert der CIA” (Krwawy miecz CIA).
http://www.spiegel.de/spiegel/print/d-13501822.html
Co do owego ściśle tajnego “dokumentu”… W obiegu są co najmniej dwie jego wersje, jedna z błędami ortograficznymi, druga już bez tych błędów. Obejrzeć je można tutaj:
http://www.nordbruch.org/speeches-essays-publications/die-%C2%BBkanzlerakte%C2%AB
Obie “kopie nr 4″, choć są do siebie podobne, są różne. Różna jest w nich długość linijek tekstu. Ponadto w pierwszej kopii jest “gehaimen”, a drugiej (już poprawnie) “geheimen”. W pierwszej jest “Hochachtugsvoll”, w drugiej “Hochachtungsvoll”. Raz jest “Alliierten” a raz “Allierten”. No i “Staatsministra” dr. Rickermanna w historii Bundesrepubliki najprawdopodobniej nie było.
Sam autor książki, gen. Komossa w wywiadzie gazecie “Junge Freiheit” w grudniu 2007 powiedział, że ów “dokument” uważa za falsyfikat i wyraził ubolewanie, iż nie stwierdził tego w jego książce.
Trudno jest stwierdzić, kto i po co owe fałszywki spreparował. Nie można wykluczyć, że zostały one spreparowane po to, aby dzięki nim skompromitować wyznawców teorii spiskowych głoszących wasalską zależność Niemiec od USA.
Czyżby to oznaczało, że Niemcy są jednak państwem suwerennym?
Aby móc odpowiedzieć na to pytanie należałoby najpierw szczegółowo zapoznać się z historią i dokumentacją dot. tajnych organizacji Gladio.
Ponieważ polska wikipedia pisze o tym zaledwie parę linijek zacierając prawdę, polecam niemiecko- lub angielskojęzyczne wersje:
http://de.wikipedia.org/wiki/Gladio
http://en.wikipedia.org/wiki/Operation_Gladio
Jak wynika z dokumentów, w tajemnicy przed tzw. parlamentami i społeczeństwami zachodnich wasali USA z NATO (North Atlantic Terror Organization) na terenie państw sojuszniczych (a nawet w “neutralnej” Szwajcarii) CIA i CIC (poprzednik amerykańskiego wywiadu wojskowego DIA) organizowały, finansowały i zbroiły grupy sabotażowe. Teoretycznie miały one mieć za zadanie organizowanie sabotażu i dywersji na wypadek zajęcia Europy Zachodniej przez ZSRR. W praktyce Gladio, a raczej Stay-behind-organizacje zajmowały się terrorem i realizacją amerykańskiej polityki w Europie (oraz w Turcji).
I tak, ślady amerykańskich służb znaleźć można w nieudanym zamachu na prezydenta Francji, de Gaulle’a. Widać je w wojskowym puczu w Grecji (1967), widać je w Turcji – zamachy terrorystyczne, mordy, zwalczanie lewicy i Kurdów. Nawet Ali Agca był powiązany z tureckim odpryskiem Gladio. Zapewne z tego powodu tak uporczywie szukano po zamachu na Jana Pawła II “bułgarskiego tropu” Ali Agcy – aby odwrócić uwagę od jego kontaktów z CIA-owską counter-guerilla.
Najbardziej aktywnie Gladio działało we Włoszech. Nie tylko loża P2 była związana z CIA. Także rzekomo animowane z Moskwy przez KGB Czerwone Brygady były sterowane z Waszyngtonu, a raczej z Langley. Zamachy terrorystyczne dokonywane przez Czerwone Brygady miały podsycać u Włochów antykomunizm i wrogość do ZSRR.
Aldo Moro zginął zapewne dlatego, że był zwolennikiem sojuszu chadeków z komunistami, oraz – a raczej przede wszystkim – dlatego, że był zwolennikiem wystąpienia Włoch z NATO.
http://de.wikipedia.org/wiki/Aldo_Moro
Mimo tego “polska” wikipedia wpiera czytaczom trop KGB w tym zabójstwie.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Aldo_Moro
Istnieją uzasadnione podejrzenia, że niemiecka RAF (Frakcja Armii Czerwonej) także była sterowana przez amerykańskie służby.
A jak wyglądały operacje Gladio i wpływy amerykańskiego wywiadu w Niemczech?
Zacznijmy od wpływów CIA i DIA (i ich poprzedniczek) w Niemczech – czyli kto stworzył BND…
http://de.wikipedia.org/wiki/Bundesnachrichtendienst
“Założycielem” BND i jego poprzedniczki – Organizacji Gehlena był były szef wywiadu wschodniego III Rzeszy, Reinhard Gehlen. Po zakończeniu II wojny św. uwięziony i przewieziony do USA, po przeszkoleniu wrócił do Niemiec tworząc “niemiecki” wywiad. Do 1968 roku był on szefem BND. Jego następcą został jego wcześniejszy podkomendny także z wywiadu III Rzeszy – Gerhard Wessel.
Jedną z pierwszych organizacji stay-behind w Niemczech był Bund Deutscher Jugend.
http://de.wikipedia.org/wiki/Bund_Deutscher_Jugend
Miesięcznie otrzymywał BDJ od CIA ok. 40 – 50 tys. marek. Organizowł on m.in tajne magazyny broni (broń maszynowa, granaty, materiały wybuchowe). Planowane były też zamachy na życie lewicowych polityków.
Sprawa wyszła na jaw w 1952 roku, gdy były SS-mann porzucił organizację i na policji wszystko o BDJ wypaplał. Nastąpiły aresztowania, sprawę przejęła prokuratura generalna Niemiec, ale wtedy włączyły się amerykańskie służby. Wszystkich aresztowanych wypuszczono na wolność, nie było żadnych procesów, medialnie sprawę szybko wyciszono.
Oficjalnie Bund Deutscher Jugend został wówczas rozwiązany. Ale z ujawnionych w roku 2006 dokumentów CIA wynika, że w Niemczech istniała cała sieć organizacji stay-behind.
Na marginesie zaznaczę – w momencie przystępowania Niemiec do NATO Konrad Adenauer podpisał rzeczywiście tajny protokół. Gwarantował on współpracującym z amerykańskimi służbami obywatelom Niemiec z przeszłością w Wehrmachcie, SS czy Gestapo “immunitet” – nie mogli być oni ścigani policyjnie i sądownie w Niemczech.
Wracam do sponsorowanego przez CIA terroryzmu.
Nadal nie jest wyjaśniona sprawa zamachu na Oktoberfest w Monachium w roku 1980.
“Polska” wikipedia podaje, że zamachowiec był powiązany z “neonazistami”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wybuch_bomby_na_Oktoberfest_26_wrze%C5%9Bnia_1980
co jest tylko połową prawdy. Wikipedia nie podaje bowiem, kto stał za owymi “neonazistami”.
Niemieckie śledztwo (wbrwew opinii “polskiej” wiki) zakończyło się stwierdzeniem, że zamachowiec działał w pojedynkę i nie był powiązany z żadną organizacją.
http://de.wikipedia.org/wiki/Oktoberfestattentat
Czy rzeczywiście Gundolf Köhler był owym zamachowcem – nie wiadomo. Zwłoki zamachowca były tak pokiereszowane, że zidentyfikowano go jedynie na podstawie paszportu znalezionego przy zwłokach.
Już dzień po zamachu prokuratura dysponowała zeznaniami dwóch świadków (członków akurat założonej organizacji terrorystycznej Deutschen Aktionsgruppen), znających domniemanego zamachowca. Raymund Hörnle i Sibylle Vorderbrügge poinformowali prokuratorę o kontaktach Köhlera z organizacją Wehrsportgruppe Hoffmann. Zeznali też, że niejaki Heinz Lembke proponował im broń, amunicję i materiały wybuchowe (owi niedoszli terroryści wpadli po zamachu na Oktoberfest w taką panikę, że sami zgłosili się na prokuraturę).
Mimo tych informacji Lembke pozostał na wolności, a Köhlera ogłoszono “samotnym” terrorystą.
Dopiero rok później, gdy przypadkowo pracownicy leśni znaleźli w lesie magazyn broni, Lembke został atesztowany. On sam był leśnikiem, a broń znaleziono blisko jego rewiru.
Aresztowany Lembke wyzdradził policji 31 schowków z bronią.
Spiegel wylicza wszystkie znaleziska broni:
http://www.spiegel.de/spiegel/print/d-14344702.html
Lembke oświadczył też policji, że prokuratorowi złoży obszerne wyjaśnienia z ujawnieniem nazwisk jego “patronów”.
Do złożenia tychże zeznań już nie doszło. Dzień przed planowanymi w prokuraturze zeznaniami Lembke znaleziono w celi martwego. Według oficjalnej wersji popełnił on “samobójstwo”.
Wobec jego śmierci prokuratura uznała ponadto, że magazyny broni zorganizował on sam, w pojedynkę, i że nie był w tym względzie związany z żadną organizacją terrorystyczną. Pochodzenia broni, karabinów, granatów, panzerfaustów, materiałów wybuchowych nie wyjaśniono.
Skąd więc Lembke miał tyle broni?
Nie dowiedzielibyśmy się tego nigdy, gdyby nie włoski sędzia śledczy, Felice Casson. Prowadząc śledztwo w sprawie zamachu bombowego z 1972 roku, w którym zginęło kilku policjantów włoskich wpadł on na trop fałszowania dowodów wskazujących Czerwone Brygady jako zamachowców i zacierania śladów prowadzących do organizacji Gladio – rzeczywistego zamachowcy.
http://de.wikipedia.org/wiki/Strategie_der_Spannung_%28Italien%29
Członkami włoskiego Gladio byli nawet najwyższej rangi politycy – jeden prezydent i jeden premier.
Gdy sędzia Casson ogłosił wyniki jego śledztwa ówczesny tzw. premier Włoch Andreotti najpierw zdecydowanie zaprzeczył istnieniu Gladio. Dopiero pod naciskiem dowodów przyznał jej istnienie. I tutaj popełnił on niewyobrażalną gafę. Aby nie wyglądało na to, że tylko we Włoszech USA organizowała zamachy terrorystyczne pod flagą czerwonego terroru Andreotti publicznie oświadczył, że podobne tajne organizacje istnieją u wszystkich zachodnich sojuszników (czytaj: wasali) USA.
W pierwszym momencie tzw. rządy amerykańskich sojuszników Zachodu gwałtownie i zdecydowanie odrzuciły “pomówienia” włoskiego premiera. Ale lawina niestety już ruszyła. Po gwałtownych dementi po kolei te tzw. rządy zaczęły przyznawać się do istnienia na ich terenach powiązanych z CIA organizacji stay behind. Zaledwie w trzech krajach zajęły się tym komisje parlamentarne – szybko wyciszone i zakończone. Reszta sojuszników skandal wyciszyła bez włączania się do gry ich tzw. parlamentów.
To wtedy Spiegel w Niemczech sprawę tę nagłośnił.
http://www.spiegel.de/spiegel/print/d-13501822.html
http://www.spiegel.de/spiegel/print/d-39997525.html
Zadziwiająca była postawa tzw. rządu Niemiec kanclerza H. Kohla. Najpierw zaprzeczał on zdecydowanie istnieniu Gladio w Niemczech. Następnie ówczesny minister kancelarii H. Kohla stwierdził, że magazyny broni organizacji Gladio zostały w Niemczech zlikwidowane już w 1972 roku (o magazynach broni “samobójcy” Lembke z roku 1981 minister gabinetu Kohla widocznie zapomniał).
A w grudniu 1990 tzw. rząd Helmuta Kohla podał do publicznej wiadomości, że organizacja Gladio staraniem rządu Bundesrepubliki Niemiec zostanie rozwiązana do kwietnia 1991.
Tak więc tzw. rząd obiecał społeczeństwu zlikwidowanie organizacji, której istnienie wcześniej zdecydowanie zaprzeczał.
Nie muszę dodawać, że o istnieniu na terenie Niemiec przez cztery dziesięciolecia organizowanych przez CIA bojówek i grup terrorystycznych członkowie niemieckiego tzw. parlamentu dowiedzieli się z prasy w roku 1990. Także większość ministrów tzw. rządów w okresie 1950 – 90 o całej tej sprawie nie miała zielonego pojęcia. Jedynie garstka najwyższych polityków – i naturalnie służby – wiedziały, co w trawie piszczy.
Po ujawnieniu afery z Gladio SPD i Zieloni domagali się początkowo utworzenia komisji parlamentarnej do zbadania sprawy. Po zapewnieniach tzw. rządu, że nie znane są jemu żadne fakty aktywności Gladio na terenie Bundesrepubliki obie partie wycofały te żądania. Tzw. parlament niemiecki nigdy sprawą tą się nie zajął.
Nie ma pewności, czy w Niemczech zgodnie z zapowiedzią H. Kohla Gladio rzeczywiście rozwiązano. Wprawdzie ZSRR legł w gruzach i jedna z przyczyn powołania przez USA w Europie sieci organizacji stay-behind zniknęła, ale miejsce ZSRR zajął nowy wróg – nacjonaliści. Zgodnie z planami Grupy Bilderberga i rockefellerowskiej Komisji Trójstronnej po upadku ZSRR przyśpieszono integrację UE. Na przeszkodzie likwidacji suwerennych państw europejskich i utworzeniu w ich miejsce jednolitej federacji rządzonej dyktatorsko via Bruksela z gabinetów banksterów stanęli niepoprawni narodowcy.
Ja osobiście uważam, że organizacja Gladio w Niemczech (i nie tylko) nadal funkcjonuje i nadal jest wykorzystywana do planów USA. A sama USA jest de facto narzędziem banksterów.
Na marginesie zaznaczę, że CIA tylko pozornie podlega Białemu Domowi. Jest ona instytucją dbającą przede wszystkim o interesy Wall Street – czyli banksterów.
http://www.larsschall.com/2011/09/29/wall-street-und-cia/
W tym miejscu musimy jeszcze zapoznać się pokrótce z niemiecką bezpieką o nazwie Verfassungsschutz.
http://de.wikipedia.org/wiki/Bundesamt_f%C3%BCr_Verfassungsschutz
Tym razem “polska” wikipedia podaje zadziwiająco jawnie i zgodnie z prawdą kilka niechlubnych faktów dot. początków BfV.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bundesamt_f%C3%BCr_Verfassungsschutz
A więc BfV założony został, podobnie jak BND, przy wydatnej pomocy CIA. Zatrudniał byłych funkcjonariuszy III Rzeszy, w tym ludzi z SS i Gestapo.
Najbardziej śmieszy informacja “polskiej” wikipedii o sukcesie BfV polegającym na udziale w złapaniu przemytników plutonu. Tak naprawdę była to operacja pod obcą flagą made in siostrzanej BND (z CIA w tle). Operacja miała wykazać niebezpieczeństwo rozkradania zasobów materiałów radioaktywnych w jelcynowskiej Rosji i dostania się ich w łapska niebezpiecznych terrorystów.
Tak się dziwnie składa, że korzenie nagłaśnianej ostatnio w Niemczech terrorystycznej grupki NSU określanej neonazistowską sięgają roku 1991. A to w tym właśnie roku, zgodnie z obietnicą Kohla, miała zostać ostatecznie zlikwidowana działająca w Niemczech organizacja Gladio.
http://de.wikipedia.org/wiki/Nationalsozialistischer_Untergrund
Historia “śledztwa” i ilość “wpadek” niemieckich służb w powiązaniu z NSU jedyne logiczne wyjaśnienie znajduje w tym, że to właśnie służby tą grupką kierowały. Na koniec NSU zlikwidowano (dosłownie) wykorzystując przypisywany jej neonazistowski terroryzm do nagonki na narodową opozycję w Niemczech.
Podak kilka podejrzanych “wpadek” niemieckiej bezpieki.
- W najbliższym otoczeniu terrorystycznego trio przez lata znajdowali się tajni współpracownicy BfV i BND.
- Już pod koniec lat 90-tych wstrzymano w ostatniej chwili akcję zatrzymania przez policyjne Spezialeinsatzkommando namierzonych i już wtedy rzekomo ściganych ekstremistów.
- Mamy w tej historii przypadki niszczenia przez przez BfV materiałów dowodowych przeciwko NSU.
http://www.otz.de/web/zgt/rechtsterrorismus/detail/-/specific/Beweise-gegen-Neonazi-Trio-vor-Jahren-vernichtet-1850165028
- Zdażało się, że BfV zamiast łapać ekstremistów szpiclowała policjantów, którzy tropili poszukiwaną trójkę.
- BfV przekazała za pośrednictwem tajnego współpracownika ściganym ekstremistom pieniądze na fałszywe dokumenty.
- W serii morderstw przypisywanych NSU w kilku przypadkach w pobliżu znajdowali się przedstawiciele BfV. W jednym przypadku funkcjonariusz BfV był nieomal naocznym świadkiem zabójstwa, ale nie zgłosił tego faktu policji ani prokuraturze prowadzącym śledztwo.
Najbardziej podejrzane było samo “pojmanie” domniemanych terrorystów.
Policja dopadła dwóch męskich członków bandy w ich w samochodzie campingowym, ale niestety chwilę wcześniej popełnili oni “samobójstwo”. Zrobić to mieli rzekomo z powodu rozczarowania niewielkim łupem podczas dokonanego 2 godziny wcześniej napadu na bank (złupili 70 000 €). Przy czym znane są dwie wersje dot. “samobójstwa”. Prokuratorska – że każdy z nich sam się zastrzelił. I policji kryminalnej, że Mundlos zastrzelił najpierw kolegę, a potem samego siebie.
A gdy już obaj oni nie żyli, samochód zaczął się palić.
To jeszcze nie wszystko…
Tego samego dnia zostało podpalone i zniszczone eksplozją i pożarem (oraz akcją gaszenia go) mieszkanie całego trio w Zwikau. Podpalaczem była wspólniczka “samobójców”, która cztery dni później sama oddała się w ręce policji.
Na szczęście w pożarze w Zwikau uratowały się sporządzone przez “terrorystów” nagrania z opisem ich zbrodni utrwalone na wielu płytach DVD.
Nawet nieuszkodzone legitymacje terrorystów terrorystów wpadły w ręce bezpieki.
http://www.politplatschquatsch.com/2011/11/nsu-kommando-spate-reue.html
I tutaj właśnie bezpieka niemiecka/amerykańska przesadziła.
Od razu przypomniała mi się historia zamachów na WTC. W gruzach wież nie odnaleziono nieomal niezniszczalnych czarnych skrzynek. Ale paszporty domniemanych porywaczy przetrwały rzekomo gigantyczne kule ognia powstałe w momentach uderzeń samolotów w wieże i wpadły w ręce CIA. To one były głównym “dowodem” wskazującym na Al-Kaidę jako organizatora i wykonawcę zamachów.
Numer ze znalezieniem w zgliszczach po pożarze w Zwikau legitymacji organizacyjnych “samobójców” od razu był dla mnie ważną wskazówką, kto za tą prowokacją stoi.
Znam też cele tej prowokacji:
- Delegalizacja NPD (i innych partii narodowych w Niemczech).
Pierwsza próba delegalizacji NPD zakończyła się fiaskiem. Okazało się, że wiele działań NPD inicjowanych było przez agentów BfV umieszczonych w kierownictwie tej partii.
http://pl.wikipedia.org/wiki/NPD#Pr.C3.B3by_delegalizacji_partii
Gwoli wyjaśnienia dodam, że agenci ci, wykorzystując naiwność wielu (głównie) młodych ludzi związanych z NPD, popycha ich do ekscesów wymierzonych przeciwko obcokrajowcom. W rzeczywistości najważniejszym celem NPD jest uwolnienie Niemiec od wasalskiej zależności od USA i od UE oraz budowa rzeczywiście suwerennego państwa niemieckiego. Dzięki akcjom inspirowanym przez agentów bezpieki NPD przedstawiana jest w mediach jako partia ksenofobiczna, rasistowska, antysemicka, szowinistyczna i skora do przemocy, a nawet terroru.
- Dyskredytacja nacjonalizmu poprzez wiązanie go z terroryzmem.
Tuż po likwidacji przez służby ich marionetek z terrorystycznego NSU media i służby na wyścigi zaczęły “demaskować” (i czynią to nadal) powiązania NPD z terrorystami z NSU. Przygotowania do delegalizacji NPD idą pełną parą. Głównym zarzutem pod jej adresem jest właśnie domniemane wspieranie przez NPD prawicowego terroryzmu.
- likwidacja praw i swobód obywatelskich połączona z wyposażeniem służb w możliwość pełnej infiltracji społeczeństwa – rzekomo w obronie demokracji i dla zapewnienia obywatelom bezpieczeństwa zagrożonego terrorem.
I tak np. w Bawarii w związku ze stwierdzeniem zagrożenia ze strony prawicowych ekstremistów wprowadzono zmiany w prawie do zgromadzeń (Versammlungsrecht), powołując się przy tym na ochronę demokracji.
http://www.innenministerium.bayern.de/sicherheit…
Absurdem jest konieczność informowania policji o tym, że chce się zorganizować publiczne zgromadzenie w liczbie już od dwóch osób…
Jakimi uprawnieniami dysponują służby w Niemczech – wiedzą tak naprawdą tylko one same. Od czasu do czasu toczy się na ten temat dyskusja publiczna. A służby po cichutku i tak robią swoje. Już przy okazji Gladio okazało się, że nie kontroluje służb ani tzw. parlament, ani tzw. rząd niemiecki.
Całkiem na marginesie dodam jeszcze, że w przeszłości BND inscenizował kilkakrotnie w Niemczech “nieudane” lub “udaremnione” zamachy terrorystyczne, organizowane zdaniem BND i mediów przez islamistów. Zamachy te były mocno nagłaśniane. Ale za każdym razem, gdy tylko dociekliwi dziennikarze natrafiali na powiązania BND z “zamachowcami”, sprawy tych nieudanych lub udaremnionych zamachów natychmiast medialnie wyciszano.
Niezwykle przebiegły agent wpływu, St. Michalkiewicz klasyfikuje państwa na poważne i niepoważne. Niepoważnymi są u niego te, których służby podlegają obcym siłom. Zgodnie z tą klasyfikacją Niemcy są państwm niepoważnym. Ich służby są de facto agendą CIA.
USA też jest państwem niepoważnym. Ostatecznie CIA podlega banksterom z Wall Street.
Biały dom zresztą też.
Na koniec jeszcze słówko o Polsce w kontekście organizacji Gladio.
W czasach PRL nie mogła ona w Polsce naturalnie zaistnieć. Sytuacja zmieniła się po tzw. transformacji.
Czy w Polsce istnieje sterowana przez CIA organizacja Gladio?
Podejrzana śmierć Dariusza Ratajczaka, Andrzeja Leppera i wielu, wielu innych osób przypuszczenie takie potwierdza.
Potwierdza je też dziwne zachowanie niektórych odłamów polskich narodowców.
Na przykład (w międzyczasie zdelegalizowana) komórka ONR z Brzegu postępowała tak, aby media miały pretekst do kojarzenia narodowców z faszystami.
Ciekawi mnie, czy ci młodzi ludzie sami na takie zachowanie wpadli, czy też ich do tego zainspirowała bezpieka?
Ale nawet wtedy, gdy to oni sami wpadli na tak nieszczęśliwy sposób prezentowania własnego patriotyzmu, dostarczają oni propagandzie amunicji przeciwko narodowcom.
Niezależnie jednak od tego, kto owych młodych ludzi inspirował do ich salutu podejrzewam, poprzez analogię z Niemcami, że odłamy narodowców, zwłaszcza te radykalne, naszpikowane są agentami bezpieki.
Ostatecznie tzw. III RP w upodobnianiu się do obowiązujących standardów europejskich jest jednym z prymusów.
opolczyk
ps. rzekomo islamskie zamachy w Madrycie (2004) i w Londynie (2005), oraz niedawny “prawicowy” zamach samotnego domniemanego nacjonalisty norweskiego (w rzeczywistości syjonisty i masona) w Oslo to oczywista robota organizacji Gladio.







adm
4 Styczeń 2012
Można by rzec, że takie jest życie w realu a nie w fikcji, którą nas karmią. (adm)
—————————–
…. Drugi fakt nie w prostej „poprawnej” linii to sprawa kandydatury Ron Paul(a) na prezydenta US.
Ron Paul ubiega sie, miedzy innymi ubiegajacymi sie, o stanowisko Prezydenta US w niebawem nadchodzacych wyborach. Popularnosc jego wzrastala i czym bardziej wzrastala tym bardziej byl, co najmniej, ignorowany przez „poprawne” media. Jego nazwisko nie istnialo u „poprawnych”. Samo to wskazywalo na programowe dzialanie „poprawnych” mediow.
Po jego zwyciestwie w Stanie Iowa nie dalo sie juz tego zupelnie przemilczec. Skoro wiec nie dalo sie zupelnie przemilczec to polaczono to nazwisko ze wszystkim co mialo negatywny wplyw na jego kandydature. Zwracano jednak uwage, jak na razie, na dobór slów generalnie mówiac, zachowujac ramy wzglednej przyzwoitosci.
Samo tylko to powinno zwrócic uwage mieszkanców US na wybory. Samo tylko to wskazuje, sadzac z historii szczególnie po zamordowaniu J.F. Kennedego, ze nie jest to kandydat z nadania „poprawnych”.
Wojciech Wlazlinski.
—————
Czy faszystowską demokrację Ron Paul zmieni na demokrację amerykańską jeśli wygra wybory?
Słowo demokracja, jak wiemy w ostatnich latach zupełnie zmieniło swoje znaczenie.
Dziś faszyzacja i demokracja to, to samo
adm
adm
4 Styczeń 2012
Przeglądając zdjęcia z pogrzebu Kima z http://www.wykop.pl/link/990711/pogrzeb-kim-dzong-ila-zdjecia/8085749/ przez przypadek na jednym ze zdjęć (26 zdjęcie) zauważyłem… wielkoluda
(z wykopu)
polski.blog.ru
4 Styczeń 2012
A tymczasem radni powiatu gdańskiego uchwalili już podatek od przydrożnych krzyży.
Zob.:
RECEPTA NA KRYZYS
http://jednodniowka.pl/forum/viewthread.php?forum_id=12&thread_id=391#2217
adm
4 Styczeń 2012
z poczty e-mail
Witam,
Zapraszam do obejrzenia filmiku: http://youtu.be/CDY5hnu729I
Manifest 2012 – 10 kroków do wolności
1. Zdecyduj, że od dzisiaj nie chcesz już być niewolnikiem i przestań się bać
2. Bądź nieposłuszny wobec władzy, która Cie gnębi, wykorzystuje i okrada
3. Uwierz, że możemy zwyciężyć i rozpocznij współpracę z innymi, którzy myślą podobnie
4. Przerwij współpracę z Systemem i zacznij “sypać piach” w jego tryby
5. Edukuj siebie i innych, wskaż im drogę
6. Wobec przywódców i organizacji stosuj zasadę ograniczonego zaufania, wyznaczaj im zadania i sprawdzaj
7. Wyznaczaj sobie nowe cele, nie spoczywaj na laurach i wspieraj się modlitwą
8. Rozlicz twórców, beneficjentów i aktywistów Systemu
9. Gdy zwyciężycie bądź czujny bo zwycięstwo nigdy nie będzie ostateczne
10. Wyrusz dzisiaj i postaw pierwszy krok
Manifest z serwisu Obywatelskie nieposłuszeństwo (zał. 1999 r.) – http://www.obnie.info
1.01.2012 r.
pzdr
Jerzy
adm
4 Styczeń 2012
U nas ciągle tzw. miękka wersja komunizmu, której owocem są lichwiarskie kredyty, manipulacje kursami walut oraz totalitaryzm liberalny, uznający chrześcijaństwo za swego jedynego wroga
„BOŻE, BŁOGOSŁAW WĘGRÓW”
odsunięto komunistów i liberałów od władzy, którzy rozkradli kraj i doprowadzili prawie do bankructwa, a ich upadająca gazeta “Nepszabadsag” istnieje tylko jako źródło kształtowania wizerunku obecnych Węgier za granicą.
wprowadzono limit maksymalnych miesięcznych zarobków dla pracowników państwowych firm i instytucji do poziomu 2 mln forintów (ok. 30 tys. zł),
wprowadzono nowe prawo medialne – lewactwo unijne oraz liberalni zboczeńcy, którzy marzą o całkowitym zniszczeniu młodego pokolenia, zaniku rodziny jako podstawy bytu danego narodu, rzuciło się na rząd węgierski jak wściekłe psy. Bo to, co robią posłowie węgierscy, stoi w poprzek ich chorych ambicji,
po raz pierwszy w Unii opodatkowano banki – inne rządy regionu walczące z deficytami budżetowymi skopiowały już pomysł węgierskiego rządu,
jako pierwszy kraj w Unii zakończył współpracę z MFW dając przykład innym,
zlikwidowano wszystkie 19 prywatne fundusze emerytalne OFE (będące haraczem na rzecz obcej finansjery),
uchwalono nowa Konstytucję zaczynającą się od słów “Boże, pobłogosław Węgrów!” bardzo często krytykowaną przez media unijne, która wchodzi w życie 1 stycznia 2012 roku,
dla bezrobotnych stworzono wiele możliwości pracy na miejscu zamieszkania i okolicznych plantacjach, np. malin, brzskwiń, moreli, arbuzów czy winogron. Kto ma własny ogród otrzymał za darmo nasiona warzyw i owoców (drzewka) oraz niezbędny sprzęt ogrodniczy. W małych miasteczkach zniesiono zakaz hodowli drobiu i zwierząt zachęcając do domowego przetwórstwa mleka, mięsa, warzyw, owoców oraz palinki (węgierskiej wódki z owoców).
weszły w życie nowe ustawy dotyczące zamówień publicznych, które w sposób istotny preferują małych i średnich producentów mleka, warzyw i owoców w celu bezpośredniego dostarczania do sklepów oraz do najbliższych placówek oświatowych swoich wyrobów w ramach unijnych akcji „Szklanka mleka i owoce w szkole.” Głównym celem jest ograniczenie transportu i setek tysięcy ton opakowań oraz zwiększenie dochodów gmin. Tysiące mlekomatów i samochodów docierających do każdego domu ze słodzonym, pełnowartościowym mlekiem, serem śmietaną są własnością węgierskich mleczarzy.
ogranicza się budowę hipermarketów z powodu wiekokrotnego ujawnienia tam żywności skażonej lub przeterminowanej sprowadzanej z zachodu z tej samej sieci marketów, gdzie koszt utylizacji żywności przewyższa jej wartość.
* * *
Na Węgrzech jest tylko 2,1 tysiąca księży katolickich (średnia wieku 55 lat) oraz 3,5 tysiąca parafii katolickich. Jednak żyją tam jeszcze ludzie, którymi nie rządzi pieniądz tylko rozsądek i wiara w Boga.
Pod koniec czerwca br. posłowie, marszałek Parlamentu Węgierskiego Kövér László oraz ponad tysiąc pielgrzymów udało się do założonego w latach 1382-1388 przez węgierskich paulinów klasztoru na Jasnej Górze w Częstochowie gdzie przekazali Polakom prezydencję w Unii Europejskiej.
“Urzędowego przekazania przewodnictwa dokonał premier Węgier, zostały przekazane wówczas wszelkie urzędowe sprawy związane z objęciem przewodnictwa Polski w Unii Europejskiej, ale wydaje mi się, że to przekazanie nie byłoby pełne, gdyby nie było tej części, która wiąże się ze zwykłymi ludźmi, którzy żyją w naszej ojczyźnie” – stwierdził marszałek Parlamentu Węgierskiego László Kövér.
To nie premier Orban Viktor rzadzi na Wegrzech, tylko wybrany przez Madziarow wegierski Parlament, który faszystów, komunistów i partię socjalistów uznał za organizacje przestępcze ścigane prawem. Parlament wegierski nałożył podatki na korporacje międzynarodowe (hipermarkety, banki, firmy telekomunikacyjne), które manipulują kosztami by płacić w rajach podatkowych czy w siedzibach firm matek. Dlatego Węgry spotykają się z tak wściekłym atakiem reprezentantów interesów korporacji czyli mainstreamowych mediów i sponzorowanych polityków państw, którzy współpracują z liberałami i socjalistami Budapesztu w organizowaniu wielu zaplanowanych demomstracji.
Komunizm nie został i nie będzie w Europarlamencie rozliczony, a wszelkie, nawet umiarkowane próby jego potępienia spotykają się z oporem wpływowych środowisk biznesu, którym takie działania mogłyby przynieść opłakane skutki. Prowadziłyby one do przewartościowania hierarchii oraz autorytetów humanistyki i zakwestionowania wielu utrwalonych przez ostatnie 100 lat historycznych dogmatów. Kazałyby zwrócić ludziom skradzione mienie, pieniądze i rozliczyć się ze swoją przyszłością dominującej dziś w Europie “miękkiej wersji komunizmu”, której owocem są lichwiarskie kredyty, manipulacje kursami walut oraz totalitaryzm liberalny uznający chrześcijaństwo za swego jedynego wroga.
Powyższy tekst jest komentarzem osoby o loginie “Głos z Węgier” i pochodzi ze strony: niezależna.pl
opolczyk
4 Styczeń 2012
“Głos z Węgier” to propaganda sukcesu, demagogia i bzdury.
W komuniźmie, miękkim czy twardym, nie było lichwiarskich kredytów, a tym bardziej nie było manipulacji kursami walut. Kurs był jeden – państwowy – a złodziejskiej giełdy nie było wcale.
No i co oznacza totalitaryzm liberalny? To tak jak czarna białość, albo pusta pełność.
Wyznawcom Orbana przypominam:
“W latach 1989–1990 studiował brytyjską filozofię polityczną w Pembroke College w Oxfordzie jako stypendysta Fundacji Sorosa.”
“W latach 1998–2002 sprawował funkcję premiera centroprawicowego rządu koalicyjnego. Za jego rządów Węgry przystąpiły do Sojuszu Północnoatlantyckiego, z powodzeniem prowadzono również negocjacje nad członkostwem w Unii Europejskiej.”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Viktor_Orb%C3%A1n
Cytat:
“…jako pierwszy kraj w Unii zakończył współpracę z MFW dając przykład innym”.
Kłamstwo!
http://forsal.pl/artykuly/568158,wegry_wystapily_o_pomoc_finasowa_do_mfw_i_ue_kryzys_dotknie_kolejne_panstwo.html
Cytat:
“Na Węgrzech jest tylko 2,1 tysiąca księży katolickich…”
Za to rabinów przybywa. Synagogi są remontowane, a na żydów można nawet płacić podatek!
Znalazłem w sieci taki oto obraz Węgier (ze zdjęciami):
“I właśnie dlatego nie przestaj mnie fascynować na Węgrzech obecność Żydów. Widać ich na ulicach w mojej dzielnicy, w ważniejsze święta żydowskie nie można zaparkować samochodu w okolicach synagogi, są sklepy żydowskie, festiwale, są Żydzi w życiu publicznym.
A niedawno zobaczyłem na ulicy zapomnianyego billboarda wzywającego do oferowania kościelnego jednego procenta podatków (na Węgrzech jeden procent można oferować na jakiś związek wyznaniowy a drugi na organizację społeczną) na Zjednoczony Związek Wyznaniowy Izraelicki. Napis głosi “o cuda trzeba się starać”, na znaku Mojżesz rozdziela wody Morza Czerwonego, a tabliczka ostrzega “strefa cudów”. Wszystko tak po prostu na ulicy, tak po prostu, tak normalnie. Dobrze Węgrom, że nie mają tego polskiego kompleksu żydowskiego.
http://jezwegierski.blox.pl/tagi_b/57/Zydzi.html
Aj waj…
adm
4 Styczeń 2012
Na krawędzi globalnego konfliktu
Mimo ostrzeżeń ze strony Iranu Stany Zjednoczone oświadczyły, że w dalszym ciągu rozbudowują zgrupowanie lotniskowców w regionie. Eksperci sugerują, że strony nie tylko wymieniły pogróżki, lecz również znalazły się niebezpiecznie blisko rozpoczęciu realnych działać zbrojnych.
GR
Dariusz Kosiur
4 Styczeń 2012
Rzeczywiście, Niemcy utraciły suwerenność najpierw w 1918r. -słynne porozumienie, tzw. Układ z Dorothenstrasse’1918 (nazwa berlińskiej ulicy) http://forum.historia.org.pl/topic/10338-uklad-z-dorotheenstrasse/ – powstała wtedy tzw. Republika Weimarska rządzona przez Żydów.
W 1933 dojście Hitlera do władzy umożliwiło Niemcom odzyskanie suwerenności do maja 1945r.
Można powiedzieć, że politycznie Niemcy od 1918r. są w gorszej sytuacji niż Polska. My mieliśmy dobry okres 1918 – 1926 i drugi, z pewnymi ograniczeniami suwerenności w latach 1956-1980.
O braku niemieckiej suwerenności powiedział całkiem niedawno jeden z urzędujących polityków w rządzie Merkel.
Niestety, nie jest rozpoznawalna dokładnie aktualna podległość Niemiec. Wydaje mi się, że ta podległość wygląda tak: militarnie Niemcy nie mają decydującego głosu w Europie – UE (ani także żadne inne państwo, atomowy arsenał Francji znajduje się w żydowsko-europejskich łapach), decydują tu USA poprzez NATO. Francja opuściła wojskowe struktury NATO w 1966 (powrót nastąpił w 2009) – właśnie za to i za niechęć do budowy UE dokonano na życie gen. de Gaulle’a kilka zamachów.
Natomiast daje się zauważyć tzw. interes europejski – unijny, czyli żydostwa europejskiego, które wyswobodziło się spod kontroli swoich anglosaskich pobratymców i próbuje na własną rękę tworzyć swoją strefę finansową, czyli strefę €, wykorzystując upadek strefy $ USA. Na obecnym etapie sytuacji politycznej nie wchodzi w grę wojna JudeoUSA z JudeoUE, mogłoby to przyśpieszyć koniec żydostwa.
Sądząc po spekulacyjnych atakach na Grecję (w kolejce czekają następne kraje strefy €) konflikt w łonie żydostwa jest rzeczywisty. Nawet żydo-rząd Niemiec (także Francji) próbuje flirtu z Rosją i ChRL dla wzmocnienia swojej pozycji (obrony strefy €) względem JudeoUSA.
Odnośnie CIA, MI6 wywiady te pierwotnie były wywiadami żydowskiego bankierstwa z USA i Wlk.Brytanii. Później nie tyle przekształcono je w służby wywiadowcze dla ochrony interesów państwa, co przerzucono na podatników coraz kosztowniejsze utrzymanie wywiadów, które nadal służą lichwiarzom/banksterom.
opolczyk
4 Styczeń 2012
Dariusz Kosiur:
Przyznam się, że widzę sprawę strefy € inaczej. Nie dostrzegam też konkurencji finansowej pomiędzy żydo-UE i żydo-USA.
O wspólnej walucie dla EU dyskutowano u Bilderbergów już w 1955 roku. Wtedy było na to jednak jeszcze o wiele za wcześnie. Bilderberg kontrolowany jest przez największe klany – Rothschilda i Rockefellera. I to oni wymyślili Jewropie wspólną walutę. Cel był m.in psychologiczny – waluta narodowa jest częścią narodowej identyfikacji. Niemcy kochali DM – Deutche Mark. Ale im ją odebrano. Nam chcą odebrać naszego “złotego”. Na chama przerabiają nas na Jewropejczyków – ale tylko na obecnym etapie. Zarówno € jak i $ wylądują kiedyś na śmietniku historii, gdy wypełnią ich historyczną rolę. Wprowadzona zostanie jedna światowa waluta.
Proszę zwrócić uwagę, kim jest nowy szef EBC czyli najważniejszego banku UE. Przecież on był viceprezydentem anglosaskiego Goldman Gachs, a wcześniej pracował w Banku Światowym. Należy do grupy G30 – założonej przez fundację Rockefellera. Grecję zrujnowały na równo UE, EBC, MFW i Goldman Sachs.
Obecnie mamy upadek i strefy €, i strefy $. To w ramach doprowadzenia do odpowiednio wielkiego kryzysu. Nie tylko żydo-Niemcy i żydo-Francja flirtują z Rosją i Chinami. Sam Pan wie, że to Chiny latami utrzymywały żydo-USA “kolekcjonując” ich dolce i obligacje rządowe. Obecny flirt ma za zadanie podtrzymanie przy życiu obu stref (€ i $) zanim nie podbiją one militarnie Syrii, a zwłaszcza Iranu. Załamanie gospodarcze obecnie byłoby dla nich niekorzysne, bo bunty, protesty i strajki uwiążą ich siły na własnych podwórkach.
Na szczycie piramidy banksterów toczy się rzeczywiście walka. Nie ma tam jednak podziału na regiony (Jewropa i anglosasi). Jest podział co do taktyki. Mocno religijni jahwiści chcą apokalipsy i depopulacji w sposób gwałtowny. Mniej religijni jahwiści – wyznawcy przede wszystkim boga Mammona – preferują mniej gwałtowne podbicie świata i depopulację rozłożoną w czasie, za którą Goje jeszcze muszą bulić – np. za zatrutą żywność i szkodliwe “leki”.
Tak ja to widzę…
opolczyk
5 Styczeń 2012
Oto efekt “reform” Orbana:
Dalsze zaciskanie pasa i cięcia (oduwane przede wszystkim przez biedniejszych – a tych jest najwięcej)
http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/wydarzenia/premier-wegier-ostrzega–bez-ciec-grozi-nam-grecja,18765,1
http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/wydarzenia/wegierski-rzad-zapowiada-nowe-oszczednosci,18431,1
Wdrażane “reformy” zamiast wzmocnić gospodarkę, przyhamowały ją.
http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/wydarzenia/wegry-bez-wzrostu-pkb–inne-panstwa-ue-lepiej,18339,1
Efekt “reform” Orbana – najwyższy VAT w Jewropie…
http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/wydarzenia/wegrzy-wprowadzili-27-proc–vat—najwyzszy-w-ue,22928,1
Wiktor
8 Styczeń 2012