Coraz większa część naszego społeczeństwa dostrzega systematycznie pogarszającą się sytuację nie tylko materialną narodu, ale także rozprzestrzeniający się regres we wszystkich sferach funkcjonowania państwa i w życiu narodu. Zaczyna także rozumieć, że jest to rezultat zmian politycznych, jakie nastąpiły po roku 1980, czy po 1989. Zaczynamy także dostrzegać jako niezbędną, konieczną potrzebę uruchomienia zmian, które zahamują i odwrócą powolny, ale systematyczny proces unicestwiania polskiego narodu i jego państwa.
Z powyższymi ogólnymi stwierdzeniami zgodzi się zapewne większość z nas. Jednak będzie już o wiele trudniej, a być może będzie wręcz nie możliwe wspólne ustalenie zakresu i kierunku niezbędnych zmian politycznych w naszym kraju.
To, że sytuacja materialna nasza własna, osobista i naszego państwa pogarsza się z miesiąca na miesiąc, że młodzi Polacy w swojej własnej ojczyźnie nie mają perspektyw rozwoju, bo coraz trudniej o pracę, nie wspominając o godziwej za nią zapłacie, to wszystko są tylko objawy naszej sytuacji politycznej, ale tylko objawy choroby bardzo łatwej do zaobserwowania.
Żeby jednak zastosować odpowiednią terapię do niszczącej organizm narodu i jego państwa choroby, musimy wpierw określić wszystkie główne przyczyny jej powstania, inaczej terapia nigdy nie będzie skuteczna.
Polityka narodowa, nacjonalistyczna, stawiająca sobie za cel główny dobro narodu, a w nim dobro jednostki, dobro narodowego państwa, nie kierująca się ideologią polityczną, ani ideologią religijną, ani ideologią ekonomiczną, umiejąca krytycznie ocenić także naród, wykorzystująca do realizacji swojej dziedziny rzetelną wiedzę wielu dyscyplin nauki, szukająca zawsze racjonalnych rozwiązań, a więc wyzbyta szkodliwych egzaltacji patriotyzmu i religii, jest tym jedynym i właściwym instrumentem, który pozwala określić wszystkie przyczyny choroby państwa i znaleźć właściwą terapię.
Narodowa analiza politycznej sytuacji Polski
Główne tezy dla polskiej polityki, także dla polityki zagranicznej, nakreślił Z.Brzeziński, wielki przyjaciel i polityczny mentor JPII. I nie są to moje spekulacje, ale oficjalna wypowiedź Z.Brzezińskiego przedrukowana przez tygodnik FORUM w 2010r – oczywiście jego przemyślenia są grubo wcześniejsze i jak zauważymy, polska polityka realizowana jest dokładnie według jego wytycznych od 1989r.
Otóż wg Brzezińskiego polska polityka winna kierować się następującymi priorytetami (ich kolejność podaję wg Brzezińskiego):
1. ścisły sojusz polityczny i współpraca RP z USA (w domyśle także z Izraelem – przyp. D.K.),
2. zaangażowanie RP działaniach militarnych działaniach w NATO,
3. zaangażowanie RP w strukturach UE i dbałość o dobrą pozycję w unii,
4. dobre stosunki z Niemcami,
5. dobre stosunki z Rosją.
Realizacja punktów, 4 i 5, (czyli faktycznych stosunków politycznych z Niemcami i z Rosją) będzie w sposób oczywisty pochodną punktu 1. – będzie zgodna z wytycznymi polityki USA (PiS, L.Kaczyński, wcześniejszy rząd J.Olszewskiego oraz media je wspierające były i są zawsze antyrosyjskie).
Jak zauważymy w dalszej części analizy, punkty, 4 i 5 nie ulegną zmianie, gdy UE (tj. punkt 3.) zajmie kluczową pozycję (przesunie się na pozycję punktu 1.) zgodnie z polityką obecnych rządów PO.
Implikacje polityki światowej
Konflikt między żydostwem anglosaskim (jego interesy realizuje PiS) a europejskim (jego interesy realizuje PO) jest faktyczny i ma wymiar światowy. Zawiera się on głównie w wymiarze finansowym, a krótko mówiąc chodzi o zyski czerpane z państw Zachodu przez światową żydowską finansjerę. Jak wiemy ekspansja żydowskiej finansjery rozprzestrzenia się także i na inne państwa świata. Ekspansja ta jest realizowana przy pomocy agentury wszczynającej tzw. kolorowe rewolty, ale także pociąga za sobą działania militarne (terroryzm, agresja zbrojna).
Można zaobserwować, że w łonie światowego żydostwa finansowego istnieją poważne rozbieżności, co do stworzenia NWO z jedną wspólną walutą. Z pewnością nie może to być, bezwartościowy dzisiaj, $ USA, ani funkcjonujące na identycznych zasadach € UE. Jednak w przeciwieństwie do $ mechanizmy finansowe związane z € mogą jeszcze przez jakiś czas posłużyć do okradania narodów świata, ponieważ ilość wirtualnego € jest nieporównanie mniejsza niż ilość wirtualnego $. A stworzenie jednej wspólnej, nowej waluty, funkcjonującej na dotychczasowych zasadach przynoszących zyski światowej finansjerze jest już po prostu nie możliwe z ekonomicznego punktu widzenia – nie zlikwidowałoby to istniejącego kryzysu.
Faktycznie żydowska finansjera znalazła się w sytuacji bez wyjścia – nie istnieje żadne rozwiązanie pozwalające zachować jej dotychczasową pozycje głównego decydenta w polityce światowej oraz zapewniające jej zyski bez pracy. Oznacza to, że nie może dłużej istnieć aktualny światowy system finansowy, ponieważ nie zawiera on mechanizmów umożliwiających rozwój gospodarczy.
Udział państw europejskich w ramach NATO w agresjach USA na Libię, Irak, udział służb państw UE w rewoltach destabilizujących państwa Bliskiego Wschodu, czy wcześniej udział Niemiec w wojnie w Jugosławii, wynikał przede wszystkim z chęci zabezpieczania swoich („europejskich”) interesów w dostępie do surowców energetycznych.
Warto tu zwrócić uwagę także na fakt, że Rosja i ChRL wyraziły gotowość pomocy dla strefy € UE – nie czynią tego bezinteresownie. Jest to chęć wzmocnienia UE w celu osłabienia USA.
Z kolei USA do osłabienia UE wykorzystują swoje agencje ratingowe, które obniżają wiarygodność kredytową UE.
Jak wspomniano wyżej, jest także oczywiste, że istnieje jakiś naczelny sanhedryn finansowy, gdzie zbiegają się wszystkie nitki wielkiej polityki. W obliczu kryzysu przestał on jednak być monolitem. A o konflikcie w łonie światowej żydowskiej finansjery świadczą następujące fakty:
a) ponad 60% surowców energetycznych dostarczanych do UE jest kontrolowane przez finansjerę żydowską (anglosaską) – zarabiają kosztem żydostwa europejskiego i umacniają – raczej ratują, wydłużają agonię $ USA,
b) celem głównym wojny w Jugosławii było wyrąbanie korytarza dla kontrolowanych przez „Anglosasów” rurociągów z Bliskiego Wschodu do UE,
c) Gazociąg Nabucco – gaz z Azerbejdżanu, Iranu, Turcji do UE (inwestycja nie zakończona),
d) konflikt wokół Gazociągu Północnego, który poprzedziła odmowa żydo-rządu RP poprowadzenia gazociągu przez terytorium Polski,
e) polskie zasoby gazu znajdują się już całkowicie pod kontrolą JudeoUSA, które będą czerpały korzyści ze sprzedaży polskiego gazu do UE.
Celem tej polityki było wyeliminowanie, ograniczenie dostaw gazu rosyjskiego dla UE (i także osłabienie gospodarki rosyjskiej) i jednoczesne zapewnienie dostaw do UE z innych źródeł, ale kontrolowanych przez „Anglosasów”. Operacje te miały ratować $ USA poprzez upychanie pustych $ w cenie surowców energetycznych. Póki co, z powodu różnicy interesów, nie ma wśród żydostwa zgody na zastąpienie $ i € jedną walutą. Pomysł ten staje się mało realny właśnie z powodu gospodarczego upadku Zachodu.
Od kilku lat rządy sprawuje PO, czyli partia realizująca interesy europejskiego żydostwa. Rząd PO zmienił priorytety wyznaczone przez Z.Brzezińskiego. Punkt 3. jego wytycznych dla RP został przesunięty na pozycję pierwszą – reszta pozostaje bez zmian. Polityka rządu PO względem Rosji zgodna jest z nakazem unijnym, jest poprawna. Rząd PO walczy natomiast z Białorusią i z nowym rządem Ukrainy chcąc wyrwać te państwa z tzw. strefy wpływów Rosji. Zatem ani PO, ani PiS – obydwie w interesie swoich sponsorów – nie są zainteresowane utrzymaniem niezależności gospodarczej i politycznej RP. Wskazuje to – i powiedzmy to otwarcie – na agenturalne pochodzenie żydo-władzy w RP.
Rola Kościoła Katolickiego w Polsce
Chcę na wstępie mocno podkreślić, że krytyczna ocena polityki KK nie oznacza zanegowania uniwersalistycznych treści katolicyzmu i samej religii katolickiej. Polityka nacjonalistyczna szanuje, bowiem tysiącletnie przywiązanie narodu do tradycji katolickiej.
Musimy jednak zwrócić uwagę, że polityka hierarchii KK w Polsce pokrywa się dokładnie z wytycznymi Z.Brzezińskiego, polityka realizującego syjonistyczny program światowej żydowskiej finansjery. Potwierdzeniem tej konkluzji są zdarzenia:
- 1991r. JPII zakończył przemówienie do Polaków: ” Polska ma przed sobą wielką europejską przyszłość.” (podobne teksty wygłaszał wielokrotnie przy każdej następnej wizycie w Polsce) – odpowiada punktowi 3. wytycznych Brzezińskiego,
- pochówek L.Kaczyńskiego (PiS), realizatora polityki USA, na Wawelu – za aprobatą i zgodą hierarchii KK w Polsce,
- wyśpiewywanie „Bogurodzicy” (hierarchowie śpiewali ochoczo) w warszawskiej katedrze B.Komorowskiemu (PO), realizatorowi polityki UE, – za aprobatą i zgodą hierarchii KK – punkt 3. wytycznych Brzezińskiego,
- udział duchownych katolickich w zbrodniczych misjach polskich żołnierzy w ramach NATO – punkt 2. wytycznych,
- ewangelizacja Rosji – punkt 5. wytycznych:
Chodzi o to, żeby wprowadzić do Rosji całą zgniliznę Zachodu i zniszczyć Rosję od wewnątrz, także przy pomocy „katolickiego krzyża” – to jest oczywiście pewien skrót myślowy (podobne moje stanowisko spowodowało wyrzucenie mnie z ProPolonii). Niestety, ta ewangelizacja ma wymiar czysto polityczny i jest podporządkowana światowej żydowskiej finansjerze z Wall Street. Dlatego wszystkie siły polityczne w Polsce (w tym przede wszystkim obce, czyli JudeoUSA i JudeoUE) mające wpływ na społeczeństwo, wszelkimi sposobami starają się nie dopuścić do zbliżenia Polski z Rosją. To jest także bardzo stara, ale ciągle aktualna polityka Watykanu. Taka polityka jest sprzeczna z żywotnymi interesami naszego narodu. Zatem, KK – jego hierarchia stoją w jawnej opozycji względem narodu.
- dobre stosunki z Niemcami – tutaj przed szereg wyrwał się niepotrzebnie prymas S.Wyszyński 18.11.1965r. ze swoim „przebaczamy i prosimy o przebaczenie” (tragiczny błąd polityczny), czym sprawił niemieckim braciom katolikom ogromny kłopot – oni nie chcieli tego listu, a ich odpowiedź była napisana już językiem dyplomatycznym, a nie w duchu katolickiego pojednania, zostawiającym kwestie granicy na Odrze i Nysie otwartą.
Trzeba wiedzieć i pamiętać, że upadek chrześcijaństwa w Polsce nastąpił już w wieku XI, zaledwie kilkadziesiąt lat po jego wprowadzeniu. Odnowienie chrześcijaństwa na polskich ziemiach (król Kazimierz Odnowiciel) nastąpiło przy pomocy rycerstwa niemieckiego.
Rzym chcąc na trwale zapewnić sobie panowanie w Polsce doprowadził do instalacji na naszych ziemiach Zakonu Krzyżackiego. Mimo, iż wojska polskie razem z wojskami innych narodów słowiańskich rozgromiły Zakon i europejskie rycerstwo (rycerstwo chrześcijańskiej „unii europejskiej”) w 1410r. i później w 1466r., RP nigdy nie wyeliminowała tego zagrożenia, nad czym troskliwie czuwał Watykan.
Wiedzieć trzeba także, że prowadzone przez Polskę w interesie Watykanu wyniszczające nasz kraj wojny: z Rosją 1609-1667, ze Szwecją 1655-1660 (zaprowadzenie katolicyzmu w Rosji i w Szwecji), z Turkami 1683-1699 (z inicjatywy Rzymu obrona katolickiej Austrii), przyśpieszyły upadek militarny i gospodarczy Polski. XVII w. to także całkowite opanowanie życia gospodarczego w Polsce przez mniejszość żydowską, która pojawiła się w RP razem z chrześcijaństwem. Efektem podporządkowania Polski interesom Rzymu były zabory.
Nade wszystko warto uzmysłowić sobie fakt, że religia chrześcijańska wywodząca się z judaizmu biblijnego (podobnie jak późniejszy judaizm talmudyczny/rabiniczny) była czynnikiem sprzyjającym do zasiedlania przez żydów ziem opanowanych przez chrześcijaństwo. Z tym niekorzystnym zjawiskiem zaczęła walczyć Europa Zachodnia już w wieku XIII. Wypędzani z zachodu Żydzi zaczęli przemieszczać się na wschód, do Polski. Stąd mamy, datowany od średniowiecza, rozpoczynający się rozwój państw zachodniej Europy i jednocześnie rozpoczynający się upadek państwa polskiego. Zawdzięczamy to chrześcijaństwu i żydostwu – jest to także doskonale widoczne dzisiaj, dlatego z tak wielką determinacją chce się zakodować w naszej świadomości zbitkę pojęciową: Polak-katolik.
Dobre stosunki z Niemcami realizuje także żydo-władza RP i nie ma tu żadnego znaczenia, czy były to rządy PiS, czy jest to rząd PO, a czyni to w sposób następujący:
- nikt nie podejmuje kwestii naszej granicy z Niemcami, która utraciła moc traktatową w 1995r.
- mamy już dwujęzyczne tablice z nazwami miejscowości na Ziemiach Odzyskanych,
- nikt nie żąda wypłaty odszkodowań od Niemców za II w.św.,
„Razwiedka”
„Rzawiedka” to ulubione określenie agenta wpływu, red. S.Michalkiewicza.
Jest więcej niż pewne, że wywiad rosyjski działa w Polsce, na podobnej zasadzie jak inne wywiady i podobnie jest w innych państwach. Jednak współczesna „razwiedka” w Polsce jest już całkowicie made in USA i made in UE w różnej, zmiennej konfiguracji. Najgorsze jest jednak to, że zarówno made in USA, jak i made in UE jest w istocie made in spod znaku gwiazdy Dawida żydowskiej światowej finansjery.
Kwestia żydowska
Żydostwo jest dzisiaj przerażone sytuacją kryzysową światowej gospodarki (pamiętajmy: za ten kryzys odpowiedzialność spada wyłącznie na światową finansjerę żydowską), która może spowodować – to jest bardzo prawdopodobne -, upadek gospodarczy i polityczny USA, a w następnej kolejności UE.
Problem z żydostwem odgrywa dzisiaj w polityce światowej na tyle istotną rolę, że w 2006r. prezydent W.Putin zaproponował premierowi Izraela przeniesienie państwa Izrael na terytorium Rosji. Jako ciekawostkę można odnotować fakt, że mimo krytyki w powszechnych żydo-mediach ostatnich wyborów w Rosji, że są zmanipulowane, jedynie Izrael uznał je oficjalnie za koszerne, czyli uczciwe, dobre – może właśnie w ramach wdzięczności za propozycje W.Putina?
Identyczną propozycję, przeniesienia państwa Izrael na ziemie dawnego NRD i na nasze Ziemie Zachodnie złożyła Izraelowi UE w trakcie wspólnych obrad parlamentów NRF-Izrael i RP-Izrael.
Żydzi mogą teraz wybierać albo propozycję rosyjska, albo europejską. Zważywszy na fakt, że dokonali oni (ich światowa finansjera) zniszczenia gospodarki USA i aktualnie niszczą gospodarkę, najrozsądniejszą, zatem dla nich wydaje się być propozycja rosyjska, a więc państwa, które umacnia swoja pozycję polityczną i gospodarczą. Zobaczymy, czyją propozycję, mimo oczywistych sentymentów do Europy – Polski, Żydzi wybiorą?
Podsumowanie
Z powyższych rozważań wynik, że polityka polska, a więc Państwo Polskie jest całkowicie podporządkowane światowym interesom USA, UE oraz Watykanu, czyli KK, którego reprezentacją jest Episkopat Polski.
Wszystkie te trzy siły oraz wspierające je media „od Michnika do Ryzyka” są wrogie interesom polskiego narodu i jego państwa. Oczywiście wielu Polaków daje się zwieść „katolicko-patriotycznej” indoktrynacji mediów o.T.Rydzyka – Michnika w sutannie.
Zatem, polska polityka narodowa nie może być poddana dyktatowi USA i UE i nie może być uległa wobec judeochrześcijańskiej indoktrynacji Watykanu.
Symbolem polityki polskiego narodu i jego państwa nie może być także katolicki krzyż umiejętnie wykorzystywany przez tzw. katolickie partie, które pod hasłami obrony katolickich wartości przemycają liberalne treści ekonomiczne i polityczne, bo poczciwy, ale politycznie nieświadomy Polak-katolik kupi je na pniu.
Polska polityka musi być suwerenna, realizowana z myślą o polskim narodzie i dla jego dobra, ale żeby taką być mogła musi być nacjonalistyczna.
Dariusz Kosiur







adm
16 Styczeń 2012
By nie pozbawiać narodu i katolików kościoła można pomyśleć o kościele narodowym, polskim.
Jak wiemy ani rosyjskie prawosławie z patriarchą Moskwy, ani brytyjski kościół, którego głową jest panujący monarcha nie uznaje zwierzchnictwa Watykanu.
W ten sposób Watykan nie ma wpływu na politykę tych państw, a wierni mogą modlić się do Boga i swoich świętych bez jakichkolwiek utrudnień.
Być może byłoby również zdrowsze gdyby biskupi nie zasiadali na swych tronach dożywotnio, a jedynie przez określoną ilość lat, po czym szliby na parafie ustępując miejsca młodszym.
Nominacje na biskupów zatwierdzałby sejm i prezydent, jako że władza zwierzchnia zgodnie z konstytucją należy do narodu i wykonywana jest przez jego przedstawicieli.
fansnr
16 Styczeń 2012
Myślę że taki polski Kościół raczej powinien sam w sobie funkcjonować co do nominacji a co do dożywotnich funkcjach to się zgadzam z adm. KK ma służyć Bogu Polsce Narodowi
opolczyk
16 Styczeń 2012
Mam zastrzeżenie do stwierdzenia:
“Polityka nacjonalistyczna szanuje, bowiem tysiącletnie przywiązanie narodu do tradycji katolickiej.”
Czy mogę się dowiedzieć, czym “przywiązano” naród do tradycji katolickiej? Powrozem czy zwykłym sznurem?
A na poważnie – aż tak bardzo przez te tysiąc lat Polacy nie byli przywiązani do owej tradycji. A nawet ją gremialnie w XI wieku odrzucili…
polski.blog.ru
17 Styczeń 2012
Panie Kosiur
Z wielu słusznych obserwacji cząstkowych wyprowadził Pan CAŁKOWICIE NIESŁUSZNY wniosek końcowy.
Symbolem suwerennego narodu polskiego, jego polityki i jego państwa MOŻE I POWINIEN BYĆ ORZEŁ BIAŁY W KORONIE ZAMKNIĘTEJ Z KRZYŻEM, PRZYTWIERDZONY DO CHRZEŚCIJAŃSKIEGO KRZYŻA (jak w I Korpusie gen. Dowbor-Muśnickiego).
Ani Orzeł, ani Korona, ani Krzyż, ani Jezus Chrystus NIE ODPOWIADAJĄ ZA GŁUPOTĘ I NIESZCZĘŚCIA POLAKÓW, a są przecież NIEZBYWALNYMI SKŁADNIKAMI POLSKOŚCI I POLSKICH DZIEJÓW.
Polska suwerenna musi uszanować i uhonorować Orła w Koronie, Chrystusa i Krzyż, a tym bardziej nacjonaliści, którzy do niej dążą.
Nie wiem, dlaczego ludzie tak inteligentni, jak liderzy WPS-u mylą Polskę katolicką z Polską klerykalną i wolą propagować narodowy bolszewizm, zamiast chrześcijańskiego nacjonalizmu.
“Czym skorupka za młodu…” – nie znajduję innego wytłumaczenia.
polski.blog.ru
17 Styczeń 2012
.
“Pieśń „Les partisans blancs” (Biali partyzanci) jest utworem skomponowanym we Francji przez rosyjskich emigrantów, którzy po klęsce sił białogwardyjskich musieli szukać schronienia przed bolszewizmem w innych krajach. Powyższa, multimedialna wersja jest skrócona o dwie zwrotki.
Les partisans blancs – Biali partyzanci
W zimie i w głodzie,
przez miasta i pola
na apel Denikina
maszerowali Biali partyzanci.
Gdy zebrali się Atamani,
w swych straceńczych szarżach,
szablami bili bolszewików,
gromiąc wystraszonego Trockiego.
To było dla świętej Rosji,
dla wielowiekowej Tradycji,
dla chwały i Ojczyzny,
to dla tych wartości walczyły te bataliony.
Świstają kule i wieje wiatr,
donośnie grzmią armaty,
między śmiercią a serią strzałów,
trwa batalion.
Oni dumnie i prosto stoją w tej zawierusze,
jak opoka w środku chaosu,
przyjacielu śmiało podnieś głowę,
gdy wyruszasz do szturmu.
Na okrzyk „Niech żyje święta Rosja!”,
w straceńczej kozackiej szarży,
złamiemy bolszewików
i oswobodzimy Ojczyznę.
Biali oficerowie ochotnicy,
wasza chwała jest nieśmiertelna,
a wasza tragiczna śmierć
jest hańbą dla Zachodu.
tłumaczenie: Tomasz Formicki”
Źródło: diarium.pl
* * *
Za dużo już ludzi zginęło, żebyśmy pozwolili zlikwidować chrześcijaństwo w XXI wieku.
Czas to pojąć.
Dariusz Kosiur
17 Styczeń 2012
Re: opolczyk
Ma Pan zastrzeżenie do stwierdzenia:
„Polityka nacjonalistyczna szanuje, bowiem tysiącletnie przywiązanie narodu do tradycji katolickiej.”
Myślę, że nie słusznie.
Napisałem także, że polityka nacjonalistyczna kieruje się racjonalizmem, a to oznacza, że nie może ona odwrócić się plecami do zdecydowanej większości polskiego społeczeństwa (które nie myśli w kategoriach politycznych, ani historycznych) przyznającego się do katolicyzmu i uczynić z niego wrogów nacjonalistycznego myślenia. Czy nacjonaliści, zanim jeszcze pojawią się szerzej w polityce, mają sami skazać się na polityczny niebyt?
opolczyk
17 Styczeń 2012
“Za dużo już ludzi zginęło, żebyśmy pozwolili zlikwidować chrześcijaństwo w XXI wieku.”
Demagogia!
O wiele więcej ludzi zginęło za sprawą chrześcijaństwa. Jedna tylko wewnątrz-chrześcijańska Wojna Trzydziestoletnia kosztowała życie 1/3 mieszkańców Niemiec.
A wcześniej ilu choćby Słowian straciło życie z rąk ideologów nowej wiary? Jaćwingów wymordowano prawie doszczętnie.
Sprawę należy postawić w sposób odwrotny – ilu ofiar prześladowań religijnych, wojen religijnych i wypraw krzyżowych uniknęlibyśmy, gdyby chrześcijaństwa nie było.
Dariusz Kosiur
17 Styczeń 2012
Re: polski.blog.ru
Nie mogę uwierzyć, że nie jest Pan w stanie zrozumieć mojego dość prostego tekstu. Pan po prostu nie chce go zrozumieć, a chce narzucić swój punkt widzenia, który (co wykazałem w tekście) jest politycznie nie do przyjęcia.
Poza tym napisałem dość precyzyjnie:
“Chcę na wstępie mocno podkreślić, że krytyczna ocena polityki KK nie oznacza zanegowania uniwersalistycznych treści katolicyzmu i samej religii katolickiej. Polityka nacjonalistyczna szanuje, bowiem tysiącletnie przywiązanie narodu do tradycji katolickiej.”
opolczyk
17 Styczeń 2012
Dariusz Kosiur:
Ja nie nawołuję do odwrócenia się plecami do katolików. Mnie chodzi jedynie o to, aby sprawa wiary była sprawą prywatną i osobistą każdego wolnego obywatela Polski. Ale jak Pan sam widzi, są wśród katolików ludzie nawiedzeni, którzy chcą z Polski zrobić państwo wyznaniowe. Gdyby zły duch polski.blo.ru nie uprawiał tutaj nachalnej kampanii na rzecz państwa wyznaniowego, tej dyskusji by nie było.
Wracając do naszych wypowiedzi – uznałem za nieścisłe Pańskie stwierdzenie o tysiącletnim przywiązaniu narodu do katolicyzmu. Jeszcze w XV wieku wielu naszych przodków nadal było przywiązanych do wierzeń słowiańskich – co potępiali kaznodzieje z ambon. W moim przekonaniu owo stwierdzenie o tysiącletnim przywiązaniu narodu do wiary to jeden z katolickich mitów.
Kolejna sprawa – Polacy nigdy nie byli w stu procentach katolikami. Wielu patriotów – narodowców katolikami nie było. To także należy akcentować, aby przeciwstawiać się owemu nieszczęsnemu stereotypowi Polaka-katolika-patrioty. Patiotyzm nie musi w sobie implikować katolicyzmu.
Co do stwierdzenia, że zdecydowana większość Polaków przyznaje się do katolicyzmu powiem tyle, że znam wielu tzw. “wierzących niepraktykujących”. Zapytani przyznają, że owszem, są ochrzczeni, że są katolikami, ale sprawy wiary i KK są im kompletnie obojętne. Gdyby KK został zlikwidowany, prawdopodobnie wielu z nich nawet by tego nie zauważyło. Podejrzewam, że owo twierdzenie o zdecydowanej większości społeczeństwa przyznającej się do katolicyzmu to także mit kolportowany przez KK.
Dariusz Kosiur
17 Styczeń 2012
Re: opolczyk
Myślę, że w kwestiach “Polak-katolik”, “Polska tylko katolicka”, czy “1000 lat katolicyzmu w Polsce” nie ma między nami istotnych rozbieżności.
Zastanawiam się tylko, ile naród potrzebuje czasu, żeby przyswoić sobie (czyli poznać, zrozumieć i wyciągnąć wnioski) prawdy historyczne dotyczące chrześcijaństwa i jego roli w Polsce?
SŁOWIANIN " polski "
17 Styczeń 2012
https://www.facebook.com/note.php?note_id=152682358175320
opolczyk
17 Styczeń 2012
Dariusz Kosiur:
Dokładnie tak jest.
Aby przyspieszyć/wspomóc przyswojenie sobie przez naród prawdy o chrześcijaństwie istotna jest rola świadomych narodowców.
Co to oznacza…
Naturalnie powinniśmy zgodnie z prawdą historyczną przyznawać, że chrześcijaństwo ma tysiącletnią tradycję w Polsce – ale podkreślać powinniśmy też, że Polacy przez te tysiąc lat nie tak całkiem i nie wszyscy byli do chrześcijaństwa przywiązani.
Powinniśmy akcentować, że respektujemy prawo katolików do ich wiary. Ale równie wyraźnie powinniśmy akcentować, że respektujemy prawo niekatolików do równouprawnienia – co wyklucza próby zrobienia przez gorliwych katolików z Polski państwa wyznaniowego.
Powinniśmy też zadbać o uświadamianie naszym rodakom faktu, że nasza kultura i zwyczaje to nie tylko katolicyzm.
Nasza słowiańska kultura istniała i kwitła u naszych praojców jeszcze przed rokiem 966.
Do dzisiaj są w Polsce utrzymywane tu i tam tradycje i zwyczaje sięgające korzeniami naszej słowiańskiej kultury. Sobótka – Noc Kupały – została “zaadoptowana” przez katolicyzm.
Topienie Marzanny było ostro zwalczane przez KK w Polsce już/ jeszcze w XV wieku. A jednak przetrwało!
Cytat:
“Chrześcijaństwo próbowało zakazać tego starosłowiańskiego zwyczaju. W 1420 roku Synod Poznański nakazywał duchowieństwu: Nie dozwalajcie, aby w niedzielę odbywał się zabobonny zwyczaj wynoszenia jakiejś postaci, którą śmiercią nazywają i w kałuży topią. Rodzima tradycja okazała się jednak silniejsza. W konsekwencji na przełomie XVII i XVIII wieku próbowano tradycję topienia marzanny zastąpić (w środę przed Wielkanocą) zrzucaniem z wieży kościelnej kukły symbolizującej Judasza, co również zakończyło się niepowodzeniem. Obecnie obrzęd łączony jest z nastaniem kalendarzowej wiosny 21 marca lub z przypadającym na ten właśnie okres Jarym Świętem.”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Topienie_Marzanny
“Rodzima tradycja okazała się jednak silniejsza.” !
A więc nasza Słowiańska Dusza potrafi się bronić!
Wspomagajmy ją…
polski.blog.ru
17 Styczeń 2012
Re Dariusz Kosiur
Ależ ja Pana rozumiem i większość Pańskich krytycznych wobec polityki władz Kościoła (a także np. wobec nurtu o. Rydzyka) opinii przyjmuję i popieram.
Rozumiem także, że ludzie są różni, zaś nie-katolicy i otwarci wrogowie chrześcijaństwa szukają ratunku w ateizmie lub w odgrzebywaniu jakichś pogańskich korzeni.
Niestety, ani jedno (ateizm), ani drugie (pogaństwo) nie ma nic wspólnego z polskością, bo katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, ale tkwi w jej istocie i naród polski został, po prostu, ukształtowany jako naród chrześcijański, a potem jako naród wybitnie katolicki. Stąd polskość jest sprzężona nierozerwalnie z katolicyzmem (i z życiem wiejskim, prowincjonalnym).
Dlatego czasy przedchrześcijańskie, to nie była jeszcze polskość, a czasy postchrześcijańskie, to nie będzie już polskość.
Polska jest jedna i polskość jest jedna: wyraźnie chrześcijańska i katolicka. I rolnicza.
Stąd dla mnie postulat odbudowy suwerennej Polski narodu polskiego zawsze będzie równoznaczny z koniecznością odbudowy zarówno prymatu rolnictwa indywidualnego (stanu chłopskiego), jak i prymatu chrześcijaństwa (w Polsce: katolicyzmu). W tym celu potrzebny jest sojusz “ołtarza i tronu”, podniesienie autorytetu religii i Kościoła, i ukrócenie środkami państwowymi moralnego chaosu i wpływów ateistyczno-pogańskich w państwie.
Zatem uzasadniona krytyka nie-polskiej polityki przedstawicieli Kościoła i pewnych grup wiernych jest słuszna i konieczna, ale podważanie sensu istnienia Kościoła instytucjonalnego i sensu zjawiska jego wpływu na zagadnienia ogólnokrajowe, ogólnonarodowe – jest czymś gorszym od zbrodni: JEST BŁĘDEM Z PUNKTU WIDZENIA POLITYKI PROPOLSKIEJ.
Kościół katolicki suwerenny naród polski musi docelowo przejąć i uczynić zeń INSTYTUCJĘ NARODOWĄ. A nie oznacza to bezwzględnie, że biskup Rzymu nie może być jej formalnym zwierzchnikiem. Może być, chociażby przez szacunek dla ponadtysiącletniej Tradycji. Jeśli nie będzie to rodziło w praktyce szkód dla suwerenności Polski.
I jeszcze jedno: akcje polityczne w naszym kraju (w tym także ruchy używające przymiotnika “narodowy”) przypominają nie od dzisiaj działalność sprzedażowo-marketingową – poszukiwanie “swojego” segmentu na rynku, swojej grupy docelowej i oferowanie jej tego, czego ona chce. W ten sposób można zbudować wiele “ruchów narodowych”: był ROP Olszewskiego, Ruch Katolicko-Narodowy Macierewicza, Ruch Ludowo-Narodowy Kowalskiego, Liga Polskich Rodzin Giertycha i wiele, wiele innych ruchów i stronnictw narodowych. I ta ZABAWA trwa bez końca, niczym jakiś CHOCHOLI TANIEC MARKETINOWY: Panowie, na przykład, upatrzyliście sobie segment ateistyczno-pogańsko-”antyjahistyczny”, a znany Panom dobrze K. Zagozda upatrzył sobie segment klerykalno-konfesyjny.
Jednym słowem – ruchy, partie i stowarzyszenia mnożą się, niczym grzyby po deszczu (część zapewne z inspiracji wrogów narodu polskiego), ale Polska ginie i polskość też ginie w tym wielkim niekończącym się CHAOSIE.
Czas z tym skończyć i po to jest nam potrzebne współdziałanie polskiego Państwa i polskiego Kościoła.
polski.blog.ru
17 Styczeń 2012
Zob. także:
RECEPTA NA KRYZYS
http://jednodniowka.pl/forum/viewthread.php?forum_id=12&thread_id=391
KLERYKALNA PARTIA POLSKI?
http://jednodniowka.pl/forum/viewthread.php?forum_id=12&thread_id=444
POBŁOGOSŁAWIONE RADIO MARYJA
http://jednodniowka.pl/forum/viewthread.php?forum_id=12&thread_id=424
Zbyszek
17 Styczeń 2012
Polski.blog.ru:
“Niestety, ani jedno (ateizm), ani drugie (pogaństwo) nie ma nic wspólnego z polskością, bo katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, ale tkwi w jej istocie i naród polski został, po prostu, ukształtowany jako naród chrześcijański, a potem jako naród wybitnie katolicki. Stąd polskość jest sprzężona nierozerwalnie z katolicyzmem (i z życiem wiejskim, prowincjonalnym).”
Zapomina Pan o jednej rzeczy, osaczenie i wymuszenie czegoś na ludności Polskiego państwa nie ma prawdziwego znaczenia, nie liczy się, jest czymś nielegalnym i nie zgodnym z chrześcijanstwem, jest zbrodniczym działaniem, tak się tworzy, jakże “po bożemu” naród? Wkleję tutaj, to co już napisałem wczesniej w temacie “Idea państwa narodowego a katolicyzm”:
Historia Polski nie zaczęła się od tego momentu, jaki sami sobie arbitralnie wybierzemy, bo pasuje nam to do naszej tezy. Polski naród tworzyli przede wszystkim Słowianie (ja nie odrywam Słowian od polskości). Nie zgadzam się z Pana poglądem, bo musiałbym zaakceptować absurd polegający na tym, że wycinek obrazu jest całym obrazem.
Podałem przykład, jako ilustrację tego. Byli Polacy, którzy głosowali za wejsciem do UE, więc można powiedziec, że to wejscie do UE jest nieodłącznie związane z Polakami (odzwierciedla to tezę, że polskosc jest nierozlacznie zwiazana z katolicyzmem). Byli jednak takze Polacy, którzy sprzeciwili się temu, mimo to zostali wepchnięci do UE, „stali” się (w rozumieniu tych propagandzistów, wiem, że byli już w Europie) Europejczykami, czyli weszli do UE.
Istniało już państwo polskie, Polska, lecz Słowianie je tworzący nadal stawiali temu opór, jak również odrzucali to jeszcze wiele wieków później (wciąż trwało praktykowanie rodzimej religii).
Skupił się Pan tylko na tym wycinku: Polacy, głosujący za wejsciem (nierozlączne zwiazanie wychodzi? Wychodzi), nie jest to jednak cały obraz. Byli Polacy, którzy nie chcieli tego, zostali jednak wepchnięci do UE, czyli (ten przykład to obrazuje) „stali” się narodem katolickim i ci Polacy obrazują to, że katolicyzm nie jest tak nierozlącznie zwiazany z polskością. Pan chce to wymazać i podsuwa mi jakiś wycinek twierdząc, że to cały obraz. Propagandziści katoliccy są z pewnoscią zadowoleni z takich Polaków. Nie mieliby szans, gdyby nie przewaga, którą dysponowali i urabianie umysłów na antysłowiański sposób.
polski.blog.ru
17 Styczeń 2012
Re Zbyszek
Co tu dużo gadać: liczy się cywilizacja, a cywilizacja łacińska-personalistyczna przyszła do nas wraz z chrześcijaństwem i najpierw zniknęła ona (po maju 1926 roku zaczęło się jej niszczenie, a na dobre po 01.09.1939), a teraz ginie pozbawione jej opieki chrześcijaństwo.
Jaka cywilizacja zastąpiła cywilizację łacińską-personalistyczną? Na razie mamy okres chaosu acywilizacyjnego, z którego wyłoni się cywilizacja najniższgo rzędu, najprawdopodobniej jakiś nieistotny moralnie synkretyzm, symbolizowany przez kult orwellowskiego ołtarza – ściennego telewizora i bezprzewodowo implantowanego do mózgu internetu.
Panowie nie jesteście w stanie zaproponować niczego na miejsce katolicyzmu i cywilizacji łacińskiej-personalistycznej dlatego, bo wasza wizja przyszłości jest tylko projekcją waszej intelektualnej przeszłości, naznaczonej ani chybi nieusuwalnym piętnem postoświeceniowej antykatolickiej propagandy masońsko-socjalistycznej, którą każde dziecko PRL-u oraz II i III RP zmuszone było nasiąkać w szkole, a hobbyści i zawodowcy nasiąkali nią przez całe życie.
Polskiej Polski, czyli takiej, jaka została ukształtowana w wyniku XVII i XVIII-wiecznej Kontrreformacji – już w zasadzie nie ma. Straciła podstawę cywilizacyjną, zniszczoną przez błędy Kościoła, ale przede wszystkim przez wrogów chrześcijaństwa i Kościoła (a zarazem grabarzy polskiego stylu życia i gospodarowania).
To, co będzie na miejscu tej Polski – nie będzie już Polską, jeżeli nie powrócimy w jakiejś przemyślanej formie do społeczeństwa stanowego, do kultu ziemi ojczystej i ukochania życia wiejskiego, do kultury polskiej stopionej z katolicyzmem w tyglu doświadczeń dziejowych.
Nie będzie wówczas co marzyć o kontynuowaniu narodu polskiego, bo jego także już nie będzie.
Słowiańskość zaś bez polskości, cywilizacji łacińskiej-personalistycznej i chrześcijaństwa znaczy zaś tyle, co woda ognista wydawana niedobitkom Indian amerykańskich dogorywającym w skalistych lub pustynnych rezerwatach.
Konrad
18 Styczeń 2012
Zbyszek
18 Styczeń 2012
Re Polski.blog.ru
Pisałem zarówno ja, jak i Pan Opolczyk o co nam chodzi w związku z katolicyzmem i nie ma sensu tego wciąż powtarzać. Przekaz tej wiary doszedl do nas poprzez żydostwo, mam prawo tego odmowic, jesli Pan uwaza, że życiem każdego Polaka w Polsce mają kierowac jacys anonimowi żydzi to jest Pan antypolski w swoim myśleniu. Nie ma bezsprzecznego dowodu, że ewangelię wg. Jana napisal apostol Jan, jakis żyd tak, jak wynika z analizy tekstu. KK uznal pewne teksty za natchnione i wierni przyjmują to po prostu na wiarę. To nie jest mój atak na chrzescijanstwo, czy jego podwazanie, tak przedstawiają się fakty, trzeba wierzyc. To, że duchowych wskazówek jest w stanie udzielic tylko KK jest Pańską wiarą. Do rozwoju rzeczywistego życia duchowego katolicyzm nie jest bezwzględnie konieczny, wspomniałem już trochę w innym wątku o tym, jak żyli Słowianie polscy, a jak wygląda obecne życie Polaków oderwanych od swoich orginalnych korzeni. No tak, jak komuś uda się wmówic, że nie istnieje inne życie poza katolicyzmem, to trudno się dziwic iż ktos taki nie wyobraża sobie zycia bez tego. Zniewolenie obcą kulturą nie ma wiecznego statusu, dlatego są Polacy, którzy wracają do swoich korzeni i nadal powinni mieć taką mozliwosc. Jak ktos nie potrafi zyc w sposób duchowy to jego problem, ale jezeli łamie prawo z tego, czy innego powodu, to od zajęcia się takim elementem jest Panstwo. Związek katolicyzmu z Polską istnieje, stało się to jednak na zasadzie osaczenia i narzucenia. Może Pana to cieszy, że Słowianie zostali zniewoleni, mnie nie. Chrzest Polski (z umowną datą 966) nie spowodował, że od tej pory wszyscy ówczesni i przyszli Polacy stali się/staną się wyłacznie katolickim narodem. Wygląda na to, że w Pańskiej wizji Panstwo powinno narzucac wszystkim Polakom katolicyzm, bo istniał on na ziemiach polskich. Nie znaczy to, że narzucono go wszystkim. Jak ktos za mnie zadecyduje, że jestem od teraz polskim buddystą, to nie znaczy, że nim jestem i polskosc jest związana wyłącznie z buddyzmem. Przestał Pan być dla mnie powaznym partnerem do rozmowy, wychodzi na to, że Pan Opolczyk słusznie powiedział o tej stracie czasu.
opolczyk
18 Styczeń 2012
Zbyszek:
Katolicki.blog.ru nie chce dyskutować. On ma misję – on chce nawracać.
Na logiczne argumenty jest on całkowicie uodporniony – ekstra zaimpegnowany jest jahwizmem. A tam liczy się “wiara”, a nie intelekt.
To co Pan robi, to strata czasu…
Zbyszek
18 Styczeń 2012
Opolczyk:
Tym bardziej, że ani Pan, ani ja nie głoszę: “Tylko Rodzimowierstwo, katolicyzm nie!”.
Konrad
18 Styczeń 2012
http://www.aferyprawa.eu/Artykuly/PROTOKOLY-OBRAD-MEDRCOW-SYJONU-MIEDZYNARODOWY-SPISEK-ZYDOWSKI-PRZECIW-CHRZESCIJANSKIM-NARODOM-1117
opolczyk
18 Styczeń 2012
Konrad:
Ocena Protokołów Mędrców Syjonu z punktu widzenia interesów KK jest naciągana, a wręcz nieprawdziwa. Straszą owieczki, aby te broniły żydo-katolickiego totalitaryzmu.
Co za różnica, czy będziemy ogłupiani, uciskani, okradani i zniewalani przez żydzizm-judaizm, czy żydzizm-katolicyzm?
Naprawdę…Proszę skończyć z żydo-chrześcijańską propagandą…
Zbyszek
19 Styczeń 2012
Opolczyk:
Napisał Pan:
“Topienie Marzanny było ostro zwalczane przez KK w Polsce już/ jeszcze w XV wieku. A jednak przetrwało!”
Nie tylko to. Przetrwała także pamięć o tym wszystkim, co zrobiono z kulturą duchową i materialną Słowian. Natomiast w odniesieniu do chrześcijanstwa często zapomina się o tym, że przekaz najpierw był ustny a później została spisana już interpretacja usłyszanych nauk z powodu różnorodnych potrzeb wiernych. Nie zostało spisane słowo w słowo to, co bylo gloszone, poza kilkoma wyjątkami. Jak ktos zostanie przekonany do tego, że proponowany mu przez kogos przekaz wiary jest jedynie pewnym ratunkiem przed wiecznym potępieniem i będzie żywił to przekonanie w taki bezrefleksyjny sposób (zapomina, że nadal jest to wiara w interpretację a nie absolutna wiedza), to można otrzymać niewolnika doskonałego lub fanatyka na zawołanie. Niewolnicy doskonali nie będą dociekali nad tym, dlaczego są niewolnikami, lecz będą się jeszcze tym szczycić. Zaczęło się od Mieszka I, potem nastapiły kolejne etapy naszej historii. Jak wiemy, te kolejne etapy związane są z chrześcijaństwem (katolicyzmem), a miały swój początek w osaczeniu i narzuceniu. Niewolnik doskonaly nie rozumie, że te kolejne etapy histori były kolejnymi etapami chrystianizacji (katolizacji), czyli zniewoleniem narodu. Niewolnik doskonaly powie, że nie ma innej drogi, jak tylko być niewolnikiem, przecież wszyscy przed nim byli niewolnikami i zawsze nimi będą, także ci, co przyjdą po nim. Na szczęście nie udało się wymazac z naszej historii tego, że nie wszyscy dali się zniewolic i byli niewolnikami, nie dało się też im wmówic, że są niewolnikami. KK tego, czego nie mógł całkowicie wytępic i zniszczyc adoptował na swoje potrzeby, pewne rzeczy jednak (często pod zmienioną nazwą) przetrwały oraz istnieją Polacy, którzy odwołują się do Słowiańszczyzny