Gry wojenne. Irańska riposta

Posted on 27 Styczeń 2012 by

4


Użycie broni naftowej wywoła wstrząs gospodarczy, który rozleje się na całą Unię i świat. Czy obserwujemy rozgrywkę poprzedzającą wybuch globalnego konfliktu zbrojnego?

W poniedziałek 23 stycznia 2012 r. Unia Europejska poinformowała o wprowadzeniu embarga na irańską ropę, które ma obowiązywać od lipca 2012 r. Kilkumiesięczna zwłoka w prowadzaniu embarga ma umożliwić największym europejskim importerom ropy znalezienie alternatywnych dostawców.

Irańczycy z miejsca określili słaby punkt Unii. W ramach psychologicznej wojny wprost oświadczyli, że sankcje nie wpłyną istotnie na gospodarkę Iranu, ale spowodują pogorszenie sytuacji w Europie.

Riposta jest błyskotliwa i boleśnie konkretna. Zamiast czekać, Iran zamierza wprowadzić… embargo na eksport ropy do Europy. Kto przyłączy się do sankcji ten nie uzyska ani kropli irańskiej ropy. Najwięksi importerzy irańskiej ropy w Europie to Hiszpania, Włochy i Grecja, kraje dotknięte kryzysem zadłużeniowym. Użycie broni naftowej będzie w ich przypadku bardzo efektywne i wywoła wstrząs gospodarczy, który rozleje się na całą Unię i świat.

Ale to nie wszystko. Irańczycy, o podobnej Polakom dumie narodowej, pokazują gest Kozakiewicza również w formie geostrategicznej. Irańska Agencja Prasowa przywołuje premiera Chin Wen Jiabao, który oświadczył że Chiny mają gdzieś sankcje Stanów Zjednoczonych i Europy i nadal będą importować ropę z Iranu. Podkreślił, że jest to normalna aktywność handlowa. Więcej, wymierzył siarczysty policzek Stanom Zjednoczonym celnie wskazując, że handel międzynarodowy musi być chroniony, aby nie pogłębił się światowy kryzys gospodarczy. To nie są tylko słowa. W 2011 r. chiński import irańskiej ropy wzrósł aż o 30 %.

Czy świat zmierza w kierunku, o którym mowa w artykule „Suma wszystkich strachów”?
Tomasz Urbaś
Nowy Ekran

Posted in: Polityka