Użycie broni naftowej wywoła wstrząs gospodarczy, który rozleje się na całą Unię i świat. Czy obserwujemy rozgrywkę poprzedzającą wybuch globalnego konfliktu zbrojnego?
W poniedziałek 23 stycznia 2012 r. Unia Europejska poinformowała o wprowadzeniu embarga na irańską ropę, które ma obowiązywać od lipca 2012 r. Kilkumiesięczna zwłoka w prowadzaniu embarga ma umożliwić największym europejskim importerom ropy znalezienie alternatywnych dostawców.
Irańczycy z miejsca określili słaby punkt Unii. W ramach psychologicznej wojny wprost oświadczyli, że sankcje nie wpłyną istotnie na gospodarkę Iranu, ale spowodują pogorszenie sytuacji w Europie.
Riposta jest błyskotliwa i boleśnie konkretna. Zamiast czekać, Iran zamierza wprowadzić… embargo na eksport ropy do Europy. Kto przyłączy się do sankcji ten nie uzyska ani kropli irańskiej ropy. Najwięksi importerzy irańskiej ropy w Europie to Hiszpania, Włochy i Grecja, kraje dotknięte kryzysem zadłużeniowym. Użycie broni naftowej będzie w ich przypadku bardzo efektywne i wywoła wstrząs gospodarczy, który rozleje się na całą Unię i świat.
Ale to nie wszystko. Irańczycy, o podobnej Polakom dumie narodowej, pokazują gest Kozakiewicza również w formie geostrategicznej. Irańska Agencja Prasowa przywołuje premiera Chin Wen Jiabao, który oświadczył że Chiny mają gdzieś sankcje Stanów Zjednoczonych i Europy i nadal będą importować ropę z Iranu. Podkreślił, że jest to normalna aktywność handlowa. Więcej, wymierzył siarczysty policzek Stanom Zjednoczonym celnie wskazując, że handel międzynarodowy musi być chroniony, aby nie pogłębił się światowy kryzys gospodarczy. To nie są tylko słowa. W 2011 r. chiński import irańskiej ropy wzrósł aż o 30 %.
Czy świat zmierza w kierunku, o którym mowa w artykule „Suma wszystkich strachów”?
Tomasz Urbaś
Nowy Ekran






adm
27 Styczeń 2012
Rzecznik prasowy MSZ Pakistanu Abdul Basit oświadczył, że Islamabad nie zrezygnuje z udziału w realizacji projektu gazociągu Iran-Pakistan mimo zagrożenia wprowadzenia sankcji międzynarodowych. Według niego nie powinny one obejmować Pakistanu, ponieważ dotyczą wyłącznie irańskiego programu nuklearnego.
W przypadku zakończenia budowy Islamabad będzie otrzymywać gaz ziemny z irańskiego złoża Południowy Pars nad Zatoką Perską. Administracja Stanów Zjednoczonych aktywnie opowiada się przeciwko realizacji tego projektu. Tymczasem władze republiki dążą z determinacją do realizacji projektu, ponieważ na przestrzeni ostatnich lat Pakistan odczuwa niedobór zasobów energetycznych.
GR
zdrada
27 Styczeń 2012
Odpieprzcie sie wszyscy od Iranu to wolny kraj nic nikomu do niego , tylko wielcy i mozni tego swiata maja prawo miec wszystko ? co za zaraza otacza wszystkich !!! za Irak Bush powinien siedziec 25 lat !!! napadaja tylko na kraje slabsze Vietnak Kambodia itd. na Chiny proponuje tak na Chiny bochaterowie zasrani , byla by to wasza ostatnia napasc !!!!
opolczyk
27 Styczeń 2012
Sankcje ogłoszone przez Unię Jewropejską pokazują, że w skali globalnej Unia i US-rael wspólnie i ręka w rękę realizują politykę ideologów NWO i Izraela. Duży US-rael tylko dlatego podobnych sankcji nie ogłosił, bo ropy z Iranu od dawna nie importował.
Dziwić powinno ogłoszenie embarga na irańską ropę przez Jewropę w momencie, gdy rzekomo walczy ona o euro, walczy z kryzysem, zadłużeniem i bankructwem.
Czyżby było to dalsze realizowanie planów Rockefellera zmierzające do wywołania “odpowiednio wielkiego kryzysu”?
Ropa z Iranu była do tej pory dla Unii jednym z nielicznych źródeł paliw niezależnych od US-raela i jego arabskich wasali. Ogłoszonymi sankcjami Unia sama pcha się w łapska wasali US-raela i w kryzys.
Ryzyko wybuchu wojny jeszcze wzrosło, choć wojna ta i tak już dużo wcześniej została postanowiona. Naturalnie za kulisami polityki i ponad głowami politycznych marionetek. One jedynie realizują rozpisany scenariusz. Putin szykując rosyjskich generałów na Armagedon chyba wiedział, co mówi.
Natomiast bzdurą Urbasia jest stwierdzenie:
“Irańczycy, o podobnej Polakom dumie narodowej, pokazują gest Kozakiewicza również w formie geostrategicznej.”
Co ten propagandysta bredzi?
Czyżby Iran pomagał w okupacji Afganistanu, a wcześniej Iraku? Czyżby Irańczycy zabiegali o amerykańską “Tarczę”, o strategiczne partnerstwo z Izraelem, o wasalską zależność od zbrodniczego NATO?
Gdyby Polacy byli podobnie dumni, to by pokazali Unii, US-raelowi i Izraelowi “gest Kozakiewicza”, a nie cieszyli się, że są unijnym barakiem i “partnerem” w NATO.
fans
27 Styczeń 2012
To może cieszyć że Iran nie daje się us-raelowi i dyplomacją zadaje ciosy Ameryce, Europie. Wszyscy dobrze wiedzą że nie chodzi tu o program atomowy tylko wyłącznie o zasoby ropy czy gazu Iranu. Miejmy nadzieję że Iran wyciągnął wnioski po starciach Hezbollahu z Żydami ( z całą pewnością wyciągnął ) i w razie konfliktu nie pójdzie na bezpośrednią konfrontacje.