KNP i „Cywilizacja Polska” – Tak, czy Nie?

Posted on 23 Luty 2012 by

53


   Uczestników KNP zaczyna rozgrzewać dyskusja nad ustaleniem i przyjęciem dla KNP systemu wartości. System ten po jego przyjęciu mógłby stanowić pewien fundament historyczno-fliozoficzno-etyczny wyznaczający kierunki politycznego działania KNP. Czy wokół tegoż systemu i bazującego na nim KNP gromadziliby się ich zwolennicy? Tego nie wiadomo.

Nie negując istoty i intelektualnych wartości systemu Cywilizacji Polskiej (CP) chcę się odnieść przede wszystkim do potrzeby dyskusji nad tego typu zagadnieniami i odpowiedzieć na pytanie, czy w obecnej chwili głównym tematem dla KNP winien być rzeczywiście system wartości lub inaczej, system cywilizacyjny?

Posłużę się tu przykładem. Wyobraźmy sobie, że znajdujemy się w miejscu zagrożonym powodzią. Poziom wody nieustannie się podnosi i niebawem woda nas zaleje. Możemy jednak z tego miejsca się wydostać. Mamy do dyspozycji autokar. Co prawda jest on mocno zdezelowany: rozkradziono wszystkie siedzenia, zbiornik paliwa przecieka, dziurawa jest też chłodnica, a w czasie jazdy wyskakują biegi, ale da się nim jeszcze jakoś jechać. Jednak oprócz kierowcy potrzebujemy także pomocników technicznych, ktoś musi trzymać drążek biegów w trakcie jazdy, ktoś inny pilnować poziomu wody w chłodnicy itd. – potrzebna jest cała ekipa.

Wśród nas, powodzian, rozgorzała dyskusja, jakie hasło należy wywiesić na przedniej szybie autokaru i kto powinien znaleźć się w ekipie nim kierującej? Czy powinni to być wyłącznie fundamentaliści katoliccy z hasłem „możemy się potopić, ale obronimy krzyż i Kościół”, czy zwykli katolicy – „ora et labora”, a w dowolnym tłumaczeniu: „idziemy pod wodę z modlitwą na ustach”, czy ateiści – „chcemy żyć”, a może osoby wyznające jakiś skompilowany system wartości – „jak przeżyjemy, to podziękujemy Opatrzności modlitwą”? Dyskusja trwa –  poziom wody się podnosi. Niektórzy odchodzą zrezygnowani i próbują sami uciekać z zagrożonego powodzią miejsca, choć w pojedynkę nie mają szans. Dyskutantów jednak to nie zraża. Dla nich od powodzi ważniejsze jest określenie wartości, jakimi winna kierować się ekipa prowadząca autokar – poziom wody ciągle wzbiera.

Znając ostatnie 300 lat historii Polski można przewidzieć, co się stanie z powodzianami i zagrać va banq: ten autokar nie odjedzie.

Cywilizacja Polska – to intelektualny, ciekawy pomysł. Jednak nie powinien on w obecnej chwili stanowić głównego nurtu rozważań w raczkującym dopiero KNP – w raczkującym dość bezsensownie i nie wiadomo dokąd. Gdyby KNP wyrósł na poważny ruch narodowy, wtedy można byłoby i warto byłoby zastanawiać się nad propagandową, ideologiczną podbudową tego ruchu, być może właśnie o wartości proponowane przez CP.

W chwili obecnej dyskusja w KNP na temat CP jest nie tylko rozpraszaniem uwagi, ale także kolejnym po fundamentalizmie katolickim elementem konfliktogennym. Niewykluczony staje się konflikt CP z wartościami katolickimi. A przecież wartości etyczno-moralne katolickiej etyki są uniwersalistyczne i wspólne humanistycznemu ateizmowi z jego „kategorycznym imperatywem” I.Kanta.

Tworząc ruch narodowy, nacjonalistyczny, którego celem jest zdobycie władzy, odzyskanie suwerenności państwa oraz rozwój kraju, należy unikać tego, co dzieli oraz tych tematów (np. CP), które odbiegają w chwili obecnej od najistotniejszych zagadnień dotyczących bytu Narodu i jego Państwa.

Względem CP mam także i inne zastrzeżenia oraz wątpliwości.

Czy nie mamy tutaj do czynienia ze swoistą megalomanią etniczną? Czy CP nie będzie asumptem do narodowego szowinizmu (oczywiście wśród elit kierowniczych), a więc do szkodliwej degeneracji nacjonalizmu i budzeniu względem Polski i Polaków wrogości sąsiadów – także sąsiadów słowiańskich, a więc w przyszłości utrudniania z nimi kontaktów i współpracy politycznej?

I czy CP nie jest wprowadzeniem bocznymi  drzwiami szkodliwego mesjanizmu, czyli narodowego wybraństwa do polskich umysłów skażonych już wystarczającą ilością ideologii i politycznych podstępów firmujących się jako religia?

I w końcu, czy mówiąc o CP nie narażamy się na śmieszność w sytuacji, gdy znów znika nam Państwo, a tym razem znika łącznie z Narodem?

Dariusz Kosiur

Posted in: Polityka