13 grudnia – żydowskie zbrodnie


               Co Polacy powinni wiedzieć o 13 grudnia?

    13.12.1927 r.rozporządzeniem prezydenta RP nielegalnie usunięto w naszym godle krzyż z korony na głowie Orła Białego (wśród 14 osób podpisanych pod rozporządzeniem znajdują się podpisy I. Mościckiego, J. Piłsudskiego, K. Bartla – pierwszy premier po przewrocie majowym, mason, jeden z inicjatorów przewrotu). Ciekawe, czy wybrano by również 13 grudnia na usunięcie krzyża, gdyby powiódł się zamach stanu przygotowywany w 1922 r. przez Piłsudskiego i jego kompanów. Początkiem tego niedoszłego zamachu było zastrzelenie prezydenta G. Narutowicza przez E. Niewiadomskiego (obóz Piłsudskiego w agenturalny sposób wykorzystał do zamachu narodowca), co miało posłużyć Piłsudskiemu jako pretekst do rozprawienia się z obozem narodowym. O rezygnacji z zamachu stanu w 1922/23 r. zadecydował czynnik ekonomiczny. Niemiecka hiperinflacja przyczyniła się m.in. do inflacji polskiej marki wprowadzonej do obiegu w 1920 r. i obóz Piłsudskiego nie chciał obejmować władzy w trudnym momencie gospodarczym w obawie przed jej utrata w pierwszych po przewrocie wyborach. Dogodny moment nastąpił dopiero w 1926 r., gdy kolejne rządy ludowo narodowe ustabilizowały politykę pieniężną kraju.

W tymże 1927 r. pojawiły się na rewersie polskiego złotego, w zwieńczeniach skrzydeł Orła Białego gwiazdki (symbol masoński, dziś widnieje na unijnej chorągiewce) – żydowska „ludowa” władza pozostawiła je po 1945 r. i są do dziś.

 

12 grudnia 1970r. wieczorem radio i telewizja, a 13 grudnia 1970r. również prasa, podały informacje o wprowadzeniu podwyżek cen niektórych produktów – głównie żywności i opału. Były to przyczyny tzw. wydarzeń grudniowych,  inspirowanych przez żydostwo, które od 1956r. dążyło do obalenia rządów W.Gomułki i do powrotu do władzy.

Podstęp żydostwa był zakrojony znacznie szerzej, bowiem opracowane przy współudziale żydowskich doradców ekonomicznych plany na lata 1971-1975 zakładały stworzenie ok. 1 mln miejsc pracy, gdy na rynku pracy miało pojawić się ok. 3 mln nowych pracowników. Zatem, PRL byłaby jedynym krajem obozu z potężnym bezrobociem.

Po starciach z MO 15.12.1970r. protesty robotnicze były właściwie zakończone. Dlatego 16.12.1970r. żydowski element w LWP (m.in. gen.W.Jaruzelski) wydał rozkaz strzelania do idących rano do pracy stoczniowców w Gdańsku (winnych tej zbrodni nie ustalono i nie osądzono do dzisiaj). Mimo to żydowski przewrót nie powiódł się, pierwszym sekretarzem KC PZPR został E.Gierek.

 
13.12.1981 r. rząd spadkobierców i pogrobowców żydo-bolszewizmu i trockizmu wprowadził w PRL stan wojenny. Sposób jego wprowadzenia był niezgodny nawet z prawem PRL. Sprawcy tej żydowskiej zbrodni do dziś są bezkarni i opływają w dostatek. A obaleni przez nich socjalistyczni przywódcy, ale o polskim rodowodzie, pod których rządami bezsprzecznie unowocześniono kraj, dzięki czemu Polska znalazła się w pierwszej dziesiątce uprzemysłowionych państw świata (dziś PKB na mieszkańca daje Polsce 76 miejsce w świecie i ostatnie w Europie!) doznali od rządzącego żydostwa tego, co dziś jest udziałem Polskiego Narodu: E. Gierek zmarł zapomniany i prawie w biedzie, a P. Jaroszewicza zamordowano.

P. Jaroszewicz prawdopodobnie wszedł w posiadanie dokumentów o żydowskich współpracownikach Gestapo, których Niemcy zostawili w Polsce w 1945 r., a którzy później wysługiwali się żydowskiej „władzy ludowej” w PRL. Oprócz P. Jaroszewicza zamordowano w tym samym czasie kilku oficerów LWP, którzy razem z nim weszli w posiadanie tych dokumentów na tzw. Ziemiach Odzyskanych.

To, co nie udało się żydowskim trockistom w czerwcu 1956r., w marcu 1968r., w grudniu 1970r., w czerwcu 1976r., udało się 13.12.1981r. Od tego momentu, od 13.12.1981r. nastąpiło ugruntowanie żydowskich rządów w Polsce, które przejęły władzę w sierpniu 1980 r. w wyniku wielkiej manipulacji Polakami. Ta żydowska manipulacja nosiła nazwę NSZZ „Solidarność”. Nazwę „Solidarność” nosiła także judeomasońska loża B’nei B’rith powołana w Krakowie w 1892 r. Jednak inicjatywa wymknęła się żydostwu spod kontroli i trzeba było aż zbrodni stanu wojennego, żeby żydobolszewia i jej potomstwo mogło utrzymać władzę nad Polakami. Trzeba tu przypomnieć list z grudnia 1981r. jednego z czołowych doradców „Solidarności”, syjonistycznego Żyda, B.Geremka, do KC PZPR z prośbą o wprowadzenie stanu wojennego i delegalizację „Solidarności”, ponieważ „Solidarność” zagraża istnieniu PRL. Syjonista Geremek już nie dodał, że w „Solidarności” dochodzi do przesilenia i żydostwo traci w niej władzę.

Po wprowadzeniu stanu wojennego żydo-władza zmusiła do opuszczenia kraju kilkaset tysięcy Polaków działających w „Solidarności”, nikt dokładnie nie policzył, ilu Polaków zamordowano z polecenia żydo-władzy gen. Jaruzelskiego i Kiszczaka.

Choć od 1989 r. żydobolszewia nie używa już rzeczownika „socjalizm”, ale „demokracja”, „kapitalizm” i „liberalizm”, to jednak jest to ta sama szowinistyczna, antypolska, syjonistyczna hołota. Od tego dnia żydowska władza i żydowskie media przy wsparciu filosemickich mętów niszczą Polski Naród i Polskie Państwo systematycznie i nieprzerwanie.

 

Analogie z 13.12.1981 r.

Analogia I

Księga Estery, 8.9
„Wrogowie Żydów ukarani”
W dwunastym miesiącu (12) to jest w miesiącu Adar (grudzień), trzynastego dnia, gdy rozkaz królewski i jego ustawa miały być wykonane, a wrogowie Żydów spodziewali się wziąć górę nad nimi, nastąpiła odmiana taka, że Żydzi wzięli górę nad tymi, którzy ich nienawidzili.
5. I zabili Żydzi wszystkich swoich wrogów mieczem, drogą zabójstwa i zagłady, i zrobili z tymi, którzy ich nienawidzili, co chcieli.

Analogia II

Jako trzynasty został spalony na stosie ostatni mistrz zakonu Templariuszy, protoplastów masonerii.

 

13.12.2003 r. został podpisany przez antypolski rząd SLD traktat akcesyjny o przystąpieniu Polski do UE.

Przy pomocy powszechnych żydowskich mediów Polacy zostali przeprowadzeni z jednego żydowskiego obozu do drugiego, od socjalizmu bloku radzieckiego do socjalizmu/liberalizmu UE. Pod wieloma względami jest to znacznie gorszy obóz od socjalistycznego, ponieważ żydowsko-trockistowska, lewicowa europejska judeomasoneria udoskonaliła metody wyniszczania narodów.

Polacy szli do UE jak owce na rzeź. Ale czy można się rodakom dziwić, skoro zachęcał ich do integracji z UE sam JPII Wielki, a Episkopat Polski wyrażał i nadal wyraża milczącą aprobatę?

 

13.12.2007 r. został podpisany w Lizbonie „nowy” traktat konstytucyjny UE, czyli wstępny akt likwidujący Państwo Polskie.

Jak pamiętamy miało to miejsce po wyborach parlamentarnych, w których usunięto z sejmu RP partie przeciwne traktatowi. A PO i PiS zawsze opowiadały się za integracją i unijną konstytucją bez referendum.

Pamiętajmy: Radio Maryja opowiadało się w ostatnich wyborach jednoznacznie za PiS, a przeciw LPR i Samoobronie. Tak, więc RM pośrednio opowiadało się – i opowiada nadal - za traktatem konstytucyjnym UE. Pozostaje to w całkowitej zgodzie z nawoływaniami JPII, którą polityczni głupcy i oszuści tłumaczą jako ewangelizacyjną wizję JPII dla Europy. Judeoeuropejska integracja ma również cichą aprobatą Episkopatu Polski.

Pamiętajmy także, że udział w wyborach do parlamentu UE i głosowanie nawet na pseudonarodowe ugrupowania służy wyłącznie robieniu frekwencji wyborczej i legitymizacji judeoeuropejskiemu totalizmowi. O Polsce i polskich interesach decydujemy w Polsce, a nie pośród judeoeuropejskiego lewactwa, czy lewoprawicy.

Jak będą traktowani sprawcy tych wszystkich zdrad i zbrodni na Polsce i Polakach? Miejmy nadzieję, że będą traktowani sprawiedliwie, odpowiednio do ich wkładu w niszczenie Narodu i Państwa Polskiego.

 

Dariusz Kosiur

About these ads

17 uwag do wpisu “13 grudnia – żydowskie zbrodnie

  1. Mimo, iż W.Gomułka słusznie wskazywał na sprawstwo marca 1968r. jako działanie żydowskiej hołoty, to jednak nigdy nie przeprowadził odżydzenia struktur politycznych PLR. Podobnie było w ZSRR – i to się na naszych narodach zemściło.
    Odżydzenie polskiego życia politycznego to warunek przetrwania Narodu i Państwa Polskiego.

    Lubię

  2. To jakiś faszystowski blog pełen nienawiści.

    Powyższa wypowiedź o tyle dotyka prawdy, że na tym blogu mowa jest o żydowskiej nienawiści do Polski i Polaków.
    Dariusz Kosiur

    Lubię

  3. Pan Kosiur popełnia w tekście kilka poważnych błędów. Błędem podstawowym jest teza o odzyskiwaniu przez Polaków wpływu na Solidarność. Odsunięcie trockistów z KOR nie czyniło Solidarności ruchem polskim, bo drugi garnitur Żydów działał tam i bez KOR. Kolejnym błędem jest założenie, że po odsunięciu KOR (tylko w niektórych rejonach) Solidarność służyła interesowi narodowemu. To nie jest prawda. „Solidarność” nadal rujnowała polską gospodarkę, stawiała rodziny polskie na krawędzi głodu, a polskie miasta narażała na brak centralnego ogrzewania zimą. Solidarność miała tyle samo sensu, co Powstanie Styczniowe – czy to z Żydami, czy bez. Była emanacją polskiej głupoty politycznej i nieliczenia się z sytuacją geopolityczną przez paru związkowych pieniaczy pokroju Rulewskiego, którym wydawało się, że jak poślą robotników z pięściami na czołgi Układu Warszawskiego, to „kremlowskie kuranty zagrają Mazurka Dąbrowskiego”. Solidarność schyłku 1981 to warcholstwo i licytowanie się związkowych kacyków na odwagę i roszczenia. Wiara, że jakimś cudem obalą władze PZPR i podżegając robotników w całym Układzie Warszawskim do naśladowania „kolorowej rewolucji” unikną reakcji ZSRR była szczytem myślenia życzeniowego. Żeby wierzyć, że ZSRR pozwoli na taki precedens po tym, jak ogłosił Doktrynę Breżniewa trzeba było upaść na głowę. Albo kierować się interesami innych narodów niż polski.
    Pan Kosiur błądzi nazywając stan wojenny żydowską zbrodnią na narodzie polskim. Żydowską zbrodnią na narodzie polskim była Solidarność. Stan wojenny był tylko nieuchronną konsekwencją antypolskich procesów społeczno-politycznych zainicjowanych przez Żydów a kontynuowanych przez Żydów i polskich głupców. Pan Kosiur raczył również pominąć taki drobiazg, że część KOR dogadywała się z PZPR, a część podjudzała do eskalacji roszczeń i eskalacji protestów. To robił np. Kuroń.

    Pan Kosiur powinien również pamiętać o tym, że środowiska narodowe poparły stan wojenny – także „endokomuna” i „moczarowcy” w kraju – co doprowadziło dość niespodziewanie dla KOR do polonizacji ruchu antysolidarnościowego i mogło doprowadzić do przejęcia sterów przez Polaków – tym razem sterów po stronie władzy, a nie po stronie rewolucji. KOR-owcy to zagrożenie szybko zdiagnozowali – oto jedna z ich reakcji: Niedoszły sojusz Macierewicz – Jaruzelski. Wprawdzie inicjatywa pana Antoniego pozostała bez odzewu, ale jak się okazało w Magdalence i przy Okrągłym Stole autentycznie narodowych sił polskich już nie było – całą „pulę” zgarnęły KORniki. Ot – „mądrość etapu”. Retoryka narodowa była potrzebna w 1981, ale w 1989 Polacy mogli już tylko zawadzać przy podziale tortu pomiędzy KORem, nieopozycyjnymi „puławianami” i międzynarodówką finansową.

    Tak więc Panie Dariuszu – ostrożnie z waleniem w stan wojenny, bo on był mądrością narodową, dla której alternatywą było tylko morze krwi. Polskiej, nie żydowskiej – mimo, że „patriotycznym demonstracjom” Solidarności, jak <a href="„w 1863 r. ton nadawali (lub wyznaczyli kierunek radośnie kontynuowany przez polskich durniów) Żydzi. Można też poszukać analogii z Powstaniem Listopadowym z 1830 r.

    Lubię

  4. Re: p.e.1984

    1. Fakt, że środowiska narodowe różnych opcji poparły stan wojenny wynikał z przyjęcia założenia, że groziło PRL wejście wojsk ZSRR. Takie stanowisko można było przyjąć przy ówczesnym stanie wiedzy. Dzisiaj wiemy, że ZSRR absolutnie nie miał zamiaru wkraczać do Polski.
    Jeśli uwzględnić fakt, że w 1976r. tow. S.Kania (poch. żydowskie), członek KC PZPR (od 09.1980 do 09.1981 I-szy sek. KC PZPR) organizował w Radomiu manifestacje przeciw E.Gierkowi, to trudno zgodzić się z twierdzeniem, że stan wojenny miał na celu przywrócenie rządów polskich w PZPR i w PRL i uratowanie przed groźbą wkroczenia Armii Czerwonej. Stan wojenny miał na celu przede wszystkim utrzymanie władzy przez żydostwo – z czego zdawał sobie sprawę L.Breżniew, który z podobnymi problemami miał do czynienia w ZSRR (który był przecież demontowany po 1990r. podobnie jak Polska).
    Trudno także o pozytywną ocenę A.Macierewicza (oficera Mossadu), który po 1989r. usuwał z SB ludzi o polskich przekonaniach.

    2. Nie twierdziłem, że w „Solidarności” dokonał się proces, w wyniku którego żydostwo (głównie KOR) straciło w niej władzę. Taki proces trwał i żydostwo nie miało już decydującego głosu. W „Solidarności” byli ludzie, którzy zdawali sobie sprawę, że PRL musi funkcjonować w obozie socjalistycznym, ale kierownictwo PRL może zostać zmuszone do jakiejś formy demokratyzacji i dbałości o narodowy polski interes.
    Właśnie istnienie w „Solidarności” ludzi o poglądach narodowych stworzyło JPII asumpt do domagania się w 1988r. od Jaruzelskiego delegalizacji „Solidarności” jako związku zawodowego (ciekawe, że podobny pogląd wyraził Geremek w liście do KC PZPR), co było warunkiem do poparcia inicjatywy „okrągłego stołu” przez JPII i KK w Polsce.

    3. Oczywiście, z dzisiejszej perspektywy, biorąc za punkt wyjścia pozycję ekonomiczną i polityczną Polski w 1979r. i porównując z pozycją ekonomiczną i polityczną Polski współczesnej trzeba stwierdzić, że „Solidarność” była totalną głupotą, która winna jest dzisiejszej tragedii Narodu i Państwa pod żydo-rządami.

    PS
    Nie winiłbym „Solidarności” za braki towarów w sklepach, za brak ogrzewania itp., były to świadome działania żydo-rzadów po sierpniu 1980r.

    Lubię

  5. STAN ZIMOWY

    Przyznaję że w owym czasie — nienawidziłem generała Jaruzelskiego. Ale jednocześnie przybiłem sobie ręce do stołu, ażeby nie mnożyć polskiego nieszczęścia. Później dokonałem internetowej degradacji generała do zaszczytnego stopnia szeregowca. W obu przypadkach się myliłem.
    Dzisiaj wiele razy chciałbym wziąć w obronę dwóch naznaczonych piętnem generałów: Kiszczaka i Jaruzelskiego!
    Ale to już dłuższa historia!

    Lubię

  6. Re: Gerwazy Gagucki

    Brak znajomości faktów z życiorysów obydwu generałów może prowadzić do błędnych wniosków.

    Gen. Cz. Kiszczak – W 1945 ukończył w Łodzi Centralną Szkołę Partyjną. Potem skierowano go do kontrwywiadu wojskowego (Informacji Wojska Polskiego – osławionej IW). W latach 1946-1947 jako pracownik misji wojskowej w Londynie zajmował się rozpracowywaniem środowiska żołnierzy Andersa[3]. Według dziennika „Polska Times” w 1950 roku sporządził listę 54 oficerów, którzy zdecydowali się na powrót do Polski i opisując ich jako „skierowanych na robotę szpiegowsko-dywersyjną”[4].

    Gen. W.Jaruzelski – Według dokumentów znajdujących się w archiwach IPN współpracował w latach 1946–1954 jako agent informator z Informacją Wojskową pod pseudonimem „Wolski”.

    Kiszczak jako oficer IW był tzw. oficerem prowadzącym W.Jaruzelskiego, czyli jego przełożonym.

    Sama IW była w wojsku dokładnie tym samym, czym dla ludności cywilnej zbrodniczy żydo-bolszewicki UB, z tym, że metody postępowania IW były jeszcze bardziej brutalne. Jest oczywiste, że w IW pracował przede wszystkim element żydowski.

    Gdyby nie żydowska Solidarność i potem stan wojenny ugruntowujący żydowski przewrót z sierpnia 1980r., nie mielibyśmy rządów żydo-reżimów, które dokonały totalnych zniszczeń nie tylko w gospodarce Polski, zlikwidowały także suwerenność polityczną RP.

    Lubię

  7. Re: Dariusz Kosiur

    Wszystkie zarzuty, które Pan formułuje, nie są mi obce.

    Jednakże spoczywa też na generale Wojciechu Jaruzelskim odium zorganizowania antysemickiej czystki w wojsku w roku 1968. Tak więc kłóci się ten zarzut z innymi.

    Jeśli zaś o generała Czesława Kiszczaka idzie, to moja intuicja podpowiada mi, że obarczanie go np, winą za zorganizowanie akcji mającej na celu zamordowanie księdza Popiełuszki wykazuje rażącą ilość błędów metodologicznych.

    Jako internetowy skryba, lubiący szczególnie wszelkie kontrowersje, nie mogę mieć dzisiaj wyrzutów sumienia, że stanę chętnie w obronie tych, których kiedyś uważałem za wrogów.
    I myślę, że akurat Pan jest w stanie zaakceptować taką publicystyczną konwencję. A także i ludzką…

    Lubię

  8. Re: Gerwazy Gagucki

    To nie Jaruzelski był autorem czyszczenia LWP z żydostwa, on tylko wykonywał polecenia biura politycznego KC PZPR ( to była bardzo wybiórcza lista Żydów do usunięcia). Gdyby chciał dokładnie je wykonać musiałby sam odejść z LWP.

    Mord na ks. Popiełuszko, nie był zwykłym mordem. Przed śmiercią był torturowany, wyrwano mu język. Za ten mord odpowiedzialność spada na żydo-władze PRL po 1980r., ale także i na KK, na Episkopat Polski i na JPII, którzy mogli uchronić księdza jednym prostym poleceniem wyjazdu do Rzymu na studia.
    Ks. Popiełuszko bruździł zarówno żydostwu, jak i KK, który już wtedy przygotowywał się do integracji europejskiej, więc po co im ksiądz o zbliżonych do narodowych poglądach.

    Nie bardzo rozumiem, dlaczego lekceważy Pan fakt pracy Jaruzelskiego i Kiszczaka w żydowskiej IW LWP? Przecież ten fakt jednoznacznie sytuuje tych ludzi, jako element antypolski i antynarodowy.

    Lubię

  9. Re: Dariusz Kosiur

    Poglądy ks. Popiełuszki nie były narodowe, ale katolicko — narodowe. A to wielka różnica.
    Szukano człowieka, którego mord byłby wystarczająco poruszający. Gdyby nie Popiełuszko, to ktoś inny byłby wybrany.

    Zgoda, że to nie Jaruzelski był organizatorem antysemickiej czystki. On był wykonawcą.
    Jednakże trzeba by się bliżej tej akcji przyjrzeć. Bo przecież miał też — względną — swobodę ruchów. Kogo z tej listy wykreślił, a kogo może dopisał…?

    Nie lekceważę różnych faktów z życiorysów obu generałów. Przyjmuję je do wiadomości.
    Ale nie mam wystarczających danych i narzędzi, by wszystko to sprawiedliwie położyć na wagę. Dlatego, choćby dla publicystycznych potrzeb, staram się sprzyjać choćby intelektualnym prowokacjom.
    Ujeżdżone trakty mało mnie interesują.

    Lubię

  10. Re: Gerwazy Gagucki

    (Założenie) W naszej polemice możemy całkowicie pominąć informacje z życiorysów Jaruzelskiego i Kiszczaka. Załóżmy nawet, że są oni w stu procentach Polakami. Dla oceny tych postaci wystarczy analiza dostępnych i powszechnych informacji poczynając od 1988r.

    Teza: Jaruzelski i Kiszczak to syjonistyczni przestępcy

    (Dowód) Nie da się zaprzeczyć, że ci dwaj byli głównymi decydentami politycznymi wytyczającymi drogę do „okrągłego stołu” i dalej.
    W 1988r. rząd M.F.Rakowskiego przyjął plan terapii szokowej Sorosa-Sachsa, realizowanego od 1990r. jako plan Balcerowicza.
    Jaruzelski i Kiszczak mieli dostęp do informacji o każdym z uczestników „okrągłego stołu” i zasadniczo oni decydowali, kto będzie uczestnikiem tych obrad.

    Wiemy dzisiaj, że wszystkie kolejne rządy od 1989r. były w istocie żydo-rządami i że realizowany był i jest systematycznie i z premedytacją proces niszczenia Narodu i Państwa Polskiego (m.in. na podst. inf. z Rocznikow Statystycznych).

    (Winno także dać do myślenia, że:
    1. zbrodnie z grudnia 1970r. i zbrodnie z lat 1980 – 1990, w tym tzw. zbrodnie stanu wojennego -, nie zostały wyjaśnione,
    2. jeden z największych zbrodniarzy żydowskich, Jakub Berman został w 1983 odznaczony medalem Krajowej Rady Narodowej.)

    Zatem słuszne jest twierdzenie, że Jaruzelski i Kiszczak świadomie umożliwili proces niszczenia Narodu i Państwa i że ich działalność od sierpnia 1980r. była podporządkowana temu samemu celowi: utrzymania żydowskich rządów w Polsce. Ich działalność miała wsparcie żydowskich kół finansowych i politycznych USA i budowanej UE oraz żydowskich środowisk we władzach ZSRR, który podlegał, tak jak Polska, podobnemu procesowi demontażu.

    Potwierdzeniem dla powyższego może być książka prof. Mikołaja Kozakiewicza „Byłem marszałkiem sejmu kontraktowego” zawierająca materiały dotyczące pochodzenia członków sejmu oraz uczestników „okrągłego stołu” (ponad 95% składu stanowili Żydzi). Książka dzisiaj chyba nie do zdobycia, została także usunięta z sejmowej biblioteki.

    Lubię

  11. Może warto było by zadać pytanie Jaruzelskiemu „co zrobił aby uniknąć stanu wojennego”, by uśmierzyć niepokoje Moskwy bez okłamywania Polaków, bez wyrzucania 1,5 miliona młodzieży z Polski, bez antagonizowania społeczeństwa i demontażu gospodarki ? Jakoś nigdy nie słyszałem takiego pytania, ani nie znam przejawów takiej działalności WJ.
    Wygląda na to, że rozdział pod tytułem „stan wojenny” znany był jemu jeszcze przed sierpniem 80 i na poważnie nie brał pod uwagę scenariusza, że tego rozdziału można było uniknąć.

    Lubię

  12. Re: Dariusz Kosiur

    Jeżeli przyjmę Pana opcję bez zastrzeżeń w temacie tak obszernym, to i wiele mrocznych wątków będę musiał skasować. Dla dobra więc polskiej sprawy proponuję, abyśmy pozostawili nasze własne przekonania nieco na boku. Albowiem trudno nie zauważyć, że w dość powszechnym mniemaniu następuje coraz bardziej widoczna erozja schematycznego potępienia Stanu Zimowego. A co za tym idzie roli głównych rozgrywających.
    Pamiętajmy także, że Stan Zimowy wprowadzało sporo Polaków, którzy dzisiaj całe odium starają się złożyć na barki dwóch generałów.

    I tak tytułem ilustracji chciałbym przypomnieć, że wojska Związku Radzieckiego na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Stanu Zimowego urządzały demonstracyjne przejazdy swoich wojsk.
    A od naszych nieszczęsnych romantycznych powstań minęło już sporo lat, a kontrowersje nawet się nasilają!

    Lubię

  13. Re: Przecław

    Pan ma za złe Jaruzelskiemu, że nie był Wernyhorą. W tym kontekście Pana postulaty wobec Jaruzelskiego brzmią cokolwiek naiwnie. Nawet wtedy, gdy błędy polityczne są po latach kwalifikowane jako zbrodnie.

    Masakra, jaką urządził Polakom Józef Piłsudski, w żadnym razie do błędu politycznego zaliczyć się nie może. A mimo to głuptackie polactwo wyścieliło mu wawelską trumienkę.
    To dobrze oddaje złowieszczego ducha, który wisi nad Rzplitą.

    Lubię

  14. Re: Gerwazy Gagucki

    Jest oczywiste, że wymieniając nazwiska Jaruzelskiego i Kiszczaka stosujemy uproszczenie. Z całą pewnością decyzje o dokonaniu przewrotu w 1980r., o stanie wojennym i potem o demontażu państwa były udziałem grupy osób, głównie elementu żydowskiego w PRL (także i poza PRL o czym wyżej), a nie tylko dwóch generałów.

    (Np. taki szczegół: żydo-rząd M.F.Rakowskiego przekazał USA i NRF całą dokumentację geologiczną Polski.
    Warto także przemyśleć, że w LWP i w WP musiały nastąpić do 1990r. bardzo poważne zmiany kadrowe, które umożliwiły uczynienie z dowództwa armii ciała spolegliwego żydowskim władzom i potem całkowity demontaż armii.)

    Demonstracyjne przejazdy wojsk Armii Czerwonej, o czym Pan wspomina, łatwo wytłumaczyć. Była to przede wszystkim manifestacja faktu, że PRL należy do bloku wschodniego i Układu Warszawskiego i że syjonistyczne elementy w Solidarności oraz syjonistyczne władze USA nie mogą liczyć na wyrwanie Polski z tych układów.

    ZSRR pod rządami L.Breżniewa względem wydarzeń w Polsce w latach 1980-81. stał właściwie na pozycji przegranej. W ZSRR zdawano sobie sprawę, że władza w Polsce w 1980r. przeszła w żydowskie ręce. Zatem wejście Armii Czerwonej do Polski niczego by nie rozwiązało, a walka z LWP pod wodzą Jaruzelskiego, żeby przywrócić władzę polskim socjalistom, nie mogła wchodzić w grę z powodów oczywistych. Jedynym dobrym rozwiązaniem byłoby przesilenie w Solidarności i objęcie w niej władzy przez polski element narodowy. Do tego nie chciało dopuścić żydostwo w PRL (także i KK był temu przeciwny), a poza tym nie było pewności, że tak się stanie. ZSRR musiał przystać na taką sytuację zadowalając się tym, że PRL znajduje się wewnątrz bloku wschodniego.
    Tu warto przypomnieć, że Jaruzelski zwracał się z prośbą do „towarzyszy radzieckich” o wojskowe wsparcie dla przywrócenia w PRL porządku , ale spotkał się z odmową. Żydostwo chciało upiec dwie pieczenie na jednym rożnie (podobnie jak na Węgrzech w 1956r.), zgotować Polakom krwawą łaźnię (żydowska nienawiść do Polski i Polaków nie jest niczym nowym) i wzbudzić uzasadnioną nienawiść do ZSRR i do Rosjan w ogóle.

    To, co stało się w roku 1980 i później po 1989r. wskazuje jednoznacznie na poważne błędy socjalistycznych władz w ZSRR po 1953r. i w PRL po 1956r. (zresztą w całym bloku wschodnim). Tym błędem był brak całkowitego odżydzenia całej sfery polityczno-administracyjnej. Na szczęście Rosji się udało – ma rządy W.Putina (także Białorusi i chyba Ukrainie). Co będzie z byłymi pozostałymi państwami dawnego bloku, a zwłaszcza z Polską, czas pokaże.

    Lubię

  15. ten wpis nie jest związany bezpośrednio z poruszonym tematem zbrodni żydowskich i 13. grudnia, ale jest tak ważny, gdy chodzi o żydostwo na ziemiach polskich, że pozwolę sobie śpiesznie go tu opublikować, … znalezione jako pewien wpis na FB:
    „Sikorscy. Bez Boga, Honoru i Ojczyzny
    Anne Applebaum-Sikorski wydała w tych dniach książkę „IRON CURTAIN. THE CRUSHING OF EASTERN EUROPE 1944–1956″ („Żelazna kurtyna. Miażdżenie Wschodniej Europy 1944–1956″). Ta książka opisuje okres stalinowski w Polsce i całej Europie Środkowowschodniej. Applebaum fałszuje w swojej książce historię Polski, między innymi przez to, że wybiela w niej zbrodniczą rolę komunistów żydowskich w mordowaniu polskich patriotów. Takich jak choćby żydowski komunista Salomon Morel, który był zwykłym zbrodniarzem i mordercą. Applebaum twierdzi, że za to, co zrobił, nie został skazany w Izraelu, gdyż zrobił to z powodu zemsty za zbrodnie na Żydach. Zemsta ma go rozgrzeszać ze zbrodni. Ale nasze prawo rzymskie jest przecież zupełnie inne niż żydowskie. I nasza etyka chrześcijańska jest zupełnie inna niż judaistyczna. A on dokonywał zbrodni w Polsce, a nie w Izraelu.
    Ale pomijając to, że ta książka fałszuje historię Polski okresu stalinizmu, sam sposób promocji książki jest nie tylko złamaniem zasad elementarnej etyki. Jest przestępstwem polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. I przestępstwem jego szefa, ministra Radosława Sikorskiego. A prywatnie – męża Anne Applebaum.
    28 listopada tego roku odbyła się promocja książki w Waszyngtonie, na którą zaproszono senatorów amerykańskich. Zaproszono ich na wieczór promocyjny do waszyngtońskiego Instytutu AEI. Jest to ultrakonserwatywny Instytut, w istocie amerykańsko-żydowski sądząc po składzie personalnym. Pracował w nim okresowo, kiedy nie ministrował w Polsce, również i Radosław Sikorski. Zresztą razem z A. Applebaum, już jako swoją żoną. I właśnie jako była pracownica tego Instytutu miała ona promocję swej książki dla amerykańskich senatorów.
    Następnego zaś dnia, 29 listopada, A. Applebaum miała promocję swej książki już za polskie pieniądze, i to publiczne, w ambasadzie polskiej w Waszyngtonie. Tam właśnie nowo mianowany przez ministra Sikorskiego ambasador Polski w USA, Ryszard Sznepf, wydał przyjęcie promocyjne dla Applebaum. Dodam, że Ryszard Sznepf jest bardzo ceniony i poważany przez środowiska żydowskie, tak w USA, jak i Izraelu, za wszechstronną pomoc, jakiej udzielał w odzyskiwaniu mienia żydowskiego w Polsce. Ambasador Sznepf wydał wielkie przyjęcie i zrobił wielką fetę, na której Anne Applebaum-Sikorski nie tylko promowała swoją książkę „Żelazna kurtyna”, lecz także promowała swoją nową książkę kucharską! Swoją prywatną książkę kucharską, której jest tylko współautorem. Applebaum promowała więc za pieniądze Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Przecież w normalnym kraju byłoby to niemożliwe. A gdyby się tak stało, to i ambasador Sznepf, i minister Sikorski straciliby natychmiast swoje stanowiska. I jeszcze mieliby procesy karne za defraudację grosza publicznego. Nigdzie w cywilizowanym świecie nie było jeszcze takiego przypadku, żeby minister rządu promował książkę kucharską swojej żony za publiczne pieniądze, którymi on sam rozporządza. A jeszcze sam minister Sikorski brał osobiście udział w tej fecie żony jako gość ambasady. I to wszystko w sytuacji cięć wydatków na działalność zagraniczną ministerstwa.
    Ale to i tak drobnostka w porównaniu z faktem, że żona polskiego ministra spraw zagranicznych jest urzędującym w Londynie dyrektorem politycznym międzynarodowego Instytutu Legatum z siedzibą w Dubaju. A rola tego Instytutu jest co najmniej dwuznaczna. Oficjalnie ten Instytut zbiera informacje o sytuacji w poszczególnych krajach celem poprawy ich położenia ekonomicznego, w tym szczególnie niższych i biedniejszych warstw społecznych ludności tych krajów. Natomiast oskarża się go o to, że nieoficjalnie te zebrane informacje służą inwestycjom finansowym dla ekonomicznego drenażu tych krajów. Inwestycjom finansowym kapitałów głównie środowisk żydowskich. Legatum jest prywatną instytucją inwestycyjną międzynarodową, której dyrekcja wszakże wywodzi się praktycznie wyłącznie ze środowisk żydowskich. Oskarża się ją o to, że faktycznie Legatum jest instytutem szpiegostwa gospodarczego w świecie. Na stronach internetowych Legatum jest nawet wykres, na którym Instytut chwali się, że ma najlepsze na świecie wskaźniki finansowe zysków z inwestycji. A jak wszystko na to wskazuje, te zyski z inwestycji to faktyczna grabież ekonomiczna. I czy żona ministra spraw zagranicznych Rzeczpospolitej Polskiej powinna być dyrektorem politycznym tego typu instytucji? Przecież jest jakiś poziom przyzwoitości!
    Przecież zarówno ta feta za publiczne pieniądze w polskiej ambasadzie, jak i dyrektorowanie, i to polityczne, a nie administracyjne, w takiej najdelikatniej mówiąc podejrzanej politycznie i etycznie instytucji, to złamanie wszelkich elementarnych reguł przyzwoitości, bo o honorze nie ma co wspominać. Przecież z każdego z tych powodów minister Sikorski powinien być zmuszony do natychmiastowej dymisji. I tak by było w każdym cywilizowanym państwie. I nie rozumiem tego, co się dzieje w Polsce! Czy ludzie tego nie widzą? Czy upadek moralny jest już taki, że jest to traktowane jako normalne? Przecież w każdym kraju wywołałoby to takie oburzenie społeczne, że taki minister czy by chciał, czy by nie chciał, musiałby odejść.” … uważam, że te informacje powinny dotrzeć do szerszych kręgów, pozdrawiam

    Lubię

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s