Konferencja prasowa Putina


Olga Dienisowa

Prezydent i dziennikarze o rzeczach globalnych i prywatnych

Cztery i pół godziny i ponad 80 pytań – podczas konferencji prasowej Władimir Putin mówił o rosyjskiej i światowej gospodarce, o polityce, o stosunkach Rosji z krajami zachodnimi oraz najbliższymi sąsiadami, o swym zdrowiu i dziennym planie zajęć.

Po wysłuchaniu krótkiego sprawozdania prezydenta na temat wyników pracy w ciągu roku, wzrostu przeciętnych miesięcznych wynagrodzeń i zmniejszenia poziomu bezrobocia, wzrostu liczby urodzeń i zmniejszenia liczby zgonów, 1226 dziennikarzy podniosło ręce, aby zadać swoje pytania. Pierwsze dotyczyło projektu ustawy, zatwierdzonego wczoraj przez Dumę Państwową Federacji Rosyjskiej w drugim czytaniu w odpowiedzi na „ustawę Magnickiego”. Wśród zaakceptowanych poprawek jest zakaz adoptowania rosyjskich dzieci przez obywateli Stanów Zjednoczonych. Dziennikarze niejednokrotnie wspominali tę decyzję deputowanych do Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej. Prezydent nazwał ją emocjonalną, lecz słuszną.

Nie chodzi o konkretnych ludzi. Obywatele amerykańscy adoptują nasze dzieci, w przytłaczającej większości przypadków, a może zawsze – kierując się najbardziej szlachetnymi względami. Jesteśmy im za to bardzo wdzięczni. Sprawa dotyczy postawy amerykańskich władz wobec problemów, kiedy one wynikają. Uważamy, że ta postawa nie zgadza się ani z duchem, ani też z literą tych porozumień, jakie podpisujemy ze Stanami Zjednoczonymi. Jest to, powiedziałbym, postawa bardzo lekceważąca.

Prezydent ma jeszcze do podjęcia decyzję – czy podpisze „ustawę Dimy Jakowlewa”, czy też nie.

Stosunki ze Stanami Zjednoczonych to temat nader obszerny. Rozmowa zahaczyła również o kwestię systemu obrony przeciwrakietowej w Europie. NATO i Stany Zjednoczone między innymi, nie są gotowe do rozwiania wątpliwości Rosji co do tego, że system obrony przeciwrakietowej nie zagraża jej potencjałowi nuklearnemu. Jeśli wierzyć dawnym zapewnieniom Busha-juniora, Rosja i Stany Zjednoczone nie są wrogami. Na tym gruncie, zdaniem Władimira Putina, należy szukać kompromisu. Z innymi członkami NATO – z Francją, jego zdaniem, udaje się częściej znajdywać wzajemne zrozumienie. Mimo tragicznych kart w historii, narody obu krajów są sobie bliskie duchowo. Przemawia za tym to, że niektórzy znani obywatele Francji zwracają się do Rosji o poparcie.

Jestem przekonany, że najwyższej rangi oficjalne osobistości nie chciały wcale obrazić Gérard Depardieu. Jak wszyscy uczestnicy – zarówno wysokiej rangi, jak też średniej, zawsze występujemy w obronie własnej polityki i podejmowanych przez nas decyzji. Jednak jeśli coś zostało zrobione nie bardzo fair, to jest to przykre zajście, nie więcej.

Bardziej szczegółowo Władimir Putin nawiązał do kontaktów gospodarczych z Europą. Na tym obszarze rosyjski monopolista gazowy Gazprom aktywnie rozbudowuje swoją infrastrukturę. Jest to Gazociąg Północny przebiegający przez dno Bałtyku, Gazociąg Południowy i Gazociąg Błękitny – przebiegające przez dno Morza Czarnego. Szeroko zakrojone rosyjskie projekty stają się dla Europejczyków symbolem niezawodności. Według Władimira Putina, stabilność jest rękojmią rozwoju.

Leonid Sigan

Załącznik do sprawozdania z konferencji prasowej Władimira Putina

Prezydent rosyjski odpowiedział także na pytania polskiego dziennikarza Andrzeja Zaucha. Jedno z nich dotyczyło ewentualnej wizyty rosyjskiego prezydenta w Polsce w związku z rocznicą wyzwolenia nazistowskiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu i odkrycia tam rosyjskiej ekspozycji. Przed tym szef MSZ Polski Radosław Sikorski, który odwiedził Moskwę, poinformował, że wizyta w Polsce rosyjskiej delegacji, w tym także na najwyższym szczeblu, może dojść do skutku w styczniu przyszłego roku:

Na razie nie wiem, czy mam zaproszenie, – powiedział Władimir Putin. – Między nami, prezydentami, nie ma takiej praktyki, że ktoś powziął decyzję i przyjechał. Trzeba otrzymać zaproszenie i zapoznać się z tym, co ono przewiduje.

Prezydent Federacji Rosyjskiej podkreślił, że „kiedy organizowane są tego rodzaju imprezy, jest to element jednoczący – zarówno z całym cywilizowanym światem, jak i z Polakami. Chcę wyrazić wdzięczność dla Polski za to, że Polacy nie zapominają o tym i organizują takie imprezy”, – oświadczył Władimir Putin.

Odpowiadając następnie na pytanie odnośnie przekazania Polsce wraku samolotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Władimir Putin powiedział:

Nie zakładam, że musimy trzymać ten wraku wiecznie. Chociaż stanowisko Komitetu Dochodzeniowego we wszystkich szczegółach nie jest mi znane, porozmawiam z jego kierownictwem. Jedyne, czego, jak mi się wydaje, nie wolno robić, to upolitycznienie tego problemu.

Prezydent Rosji podkreślił, że „jest to tragedia”. „Nie grzebałbym jednak w tym teraz. Powinniśmy dążyć do uzyskania absolutnie obiektywnej odpowiedzi na wszystkie pytania, zarówno rosyjskiej opinii publicznej, jak i polskiej” – powiedział Władimir Putin. Prezydent podkreślił, że między śledczymi polskimi i rosyjskimi zostały nawiązane konstruktywne i rzeczowe kontakty.

Artiom Kobziew

Władimir Putin na temat „ustawy Dimy Jakowlewa” i sporów terytorialnych z sąsiadami

Gruziński korespondent zapytał Władimira Putina, dlaczego na rynek rosyjski dotychczas nie wróciła woda mineralna „Borżomi” i wina gruzińskie. Władimir Putin zapowiedział, że zorientuje się w tej sprawie. Zagadnienia gospodarki dla unormowania dialogu między Moskwą a Tbilisi obecnie naprawdę są ważniejsze od spraw politycznych, – uważa prezydent. Zgodził się z tym również ekspert do spraw polityki zagranicznej Centrum Koniunktury Politycznej Jewgienij Bojko:

Obecnie raczej wypada mówić o unormowaniu kontaktów gospodarczych, kulturalnych i humanitarnych, niż politycznych, gdyż pod względem, polityki chodzi o wznowienie stosunków dyplomatycznych, co na etapie obecnym jest niemożliwe ani dla czynników w Moskwie, ani też w Tbilisi, gdyż wymaga to poważnych ustępstw z obu stron. Z punktu widzenia Rosji chodzi o uznanie niepodległości Abchazji i Osetii Południowej, ze strony Gruzji – odwrotnie.

Z kolei serbski politolog Dżordże Wukadinowić podkreślił, że stosunki rosyjsko-gruzińskie podważyła awanturnicza postawa oficjalnych czynników Tbilisi:

Unormowanie stosunków Rosji i Gruzji jest konieczne, istnieją ku temu przyczyny natury gospodarczej, historycznej oraz politycznej. Zaznaczę, że stosunki popsuły się nie z powodu Moskwy – odpowiedzialność za to spada na awanturniczą postawę – jeśli nie gorzej – byłego kierownictwa Gruzji. Inna sprawa, że po pewnych wydarzeniach trudno będzie nawiązać kontakty.

Odpowiadając na liczne pytania we właściwym mu dynamicznym stylu Władimir Putin zasygnalizował trendy w polityce zagranicznej, podsumował wyniki 2012 roku, nawiązał do korupcji, rywalizacji politycznej w kraju, do kwestii europejskiego systemu obrony przeciwrakietowej, sprawy Chodorkowskiego, końca świata i swego zdrowia. Na czym polega różnica między Putinem z 2000 a 2012 roku. Prezydent przyznał się, że jest to trudne pytanie. Ten okres, według niego, bynajmniej nie był najgorszy w historii kraju.

Korespondent Głosu Rosji Leonid Sigan zwrócił się do polskiego politologa doktora Adama Bobryka o udzielenie odpowiedzi na pytanie, co szczególnie zwróciło na siebie jego uwagę w wypowiedziach przywódcy rosyjskiego państwa.

Adam Bobryk: W pierwszej kolejności zwróciłem uwagę na to, że prezydenta niepokoją problemy związane z reformowaniem państwa, z jego funkcjonowaniem. Dotyczy to, między innymi, przejrzystości podejmowania ważnych decyzji, walki z korupcją, procesu promocji nowych technologii, na przykład, w Skołkowie i tak dalej. Zwróciłem również uwagę na zagadnienia natury socjalnej, w tym także dotyczące ważnego problemu przyrostu ludności: tu już można ocenić efektywność decyzji podjętych wcześniej. Zasługuje na uwagę również to, że prezydent Putin podkreśla zgrany charakter pracy z premierem: jak wiadomo, w niektórych krajach rywalizacja między prezydentem a premierem pociąga za sobą nader negatywne konsekwencje. W Rosji na szczęście tego nie ma, prawdopodobnie, dlatego tak wyraźnie widoczne są pozytywne wyniki pracy aparatu państwowego.

Korespondent: Uważam, że wśród zagranicznych dziennikarzy zwrócono szczególną uwagę na polskiego dziennikarza, korespondenta TVN24 Andrzeja Zaucha, jak już słyszeliśmy Władimir Putin szczegółowo odpowiedział na jego pytania.

Adam Bobryk: Prezydent Putin różni się od wszystkich innych prezydentów na świecie tym, że organizuje zakrojone na szeroką skalę konferencje prasowe, w których bierze udział mnóstwo dziennikarzy krajowych i zagranicznych. To, że nasz polski dziennikarz nie został pominięty uwagą, niewątpliwie, jest pozytywnym sygnałem dla polskiej opinii publicznej. Jest to tym ważniejsze, że w Polsce zawsze uważnie śledzi się rozwój wydarzeń w Rosji.

Było to sprawozdanie z konferencji prasowej prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina.

za Głosem Rosji

About these ads

2 uwagi do wpisu “Konferencja prasowa Putina

  1. Duma Państwowa w drugim, kluczowym, czytaniu przyjęła „prawo Dimy Jakowlewa”, które jest rosyjską odpowiedzią na amerykański „akt Magnickiego”. Zgodnie z nim działalność niekomercyjnych organizacji (NKO) zajmujących się w Rosji polityką za pieniądze Waszyngtonu będzie zakazana. Oprócz tego ostre wizowe i ekonomiczne sankcje wprowadza się nie tylko w stosunku do obywateli USA, ale także wszystkich krajów świata naruszających prawa Rosjan.

    Rosyjscy ustawodawcy w istotny sposób zaostrzyli odpowiedź amerykańskim kongresmenom na tak zwane „prawo Magnickiego” o sankcjach wizowych w stosunku do Rosjan, którzy, według Waszyngtonu, mają związek ze śmiercią prawnika funduszu Hermitage Capital Siergieja Magnickiego. Za przyjęciem dokumentu głosowała przytłaczająca większość parlamentarzystów.

    „Wprowadza się określone ograniczenia na działalność wielu organizacji niekomercyjnych na terytorium Rosji, – objaśnił szef komisji ustawodawstwa konstytucyjnego i rozwoju państwa Władimir Pligin. – Wstrzymuje się działalność organizacji niekomercyjnych, które biorą udział w działalności politycznej realizowanej na terytorium Rosji i które otrzymują kapitał albo inne mienie od obywateli bądź organizacji z USA. Oprócz tego wstrzymuje się pracę organizacji niekomercyjnych, które na terytorium Rosji realizują projekty, programu albo urzeczywistniają inną działalność, która zagraża interesom Rosji. Wstrzymuje się działalność tego typu organizacji. Ale jeśli dane organizacje wstrzymają działalność polityczną to ich praca może zostać wznowiona.”

    Dokument został nazwany od nazwiska Dimy Jakowlewa – rosyjskiego chłopca, który zmarł w amerykańskiej przybranej rodzinie. Przybrany ojciec – Amerykanin – zostawił dziecko w samochodzie osobowym na cały dzień, kiedy temperatura na zewnątrz przekraczała 30 stopni Celsjusza. W trakcie rozpatrywania sprawy ani służby socjalne, ani inni urzędnicy, ani sędzia nie znaleźli w czynie Amerykanina cech przestępstwa. I to bynajmniej nie jest pierwszy taki przypadek. Rosyjskie prawo poświęcone jest pamięci wszystkich adoptowanych dzieci, które zginęły z winy amerykańskich przybranych rodziców, mówi deputowany partii „Sprawiedliwa Rosja” Aleksander Tarnawski.

    Przerażające są fakty śmierci naszych rosyjskich dzieci, obywateli Rosji, adoptowanych przez amerykańskie rodziny. W wielu przypadkach adoptujący Amerykanie nie ponieśli należytej kary. To i Dima Jakowlew i Iwan Skorobogatow i wielu, wielu innych. Według danych rzecznika praw dziecka to ponad 20 dzieci, które zmarły w USA, a żadne z rodziców adopcyjnych nie poniósło odpowiedniej kary.

    Dla ludzi, którzy nie chcą ukarać winnych i dopuszczają się podobnych przestępstw, nie ma miejsca w Rosji, przekonują deputowani. Bez wiz zostaną także ci, którzy bezprawnie skazują Rosjan na więzienie albo wydają niesłusznie surowe wyroki. Na „czarnej liście” są pracownicy służb specjalnych, którzy porywali za granicą rosyjskich obywateli i sędziowie, którzy orzekli w sprawach Rosjan niezmiernie długie wyroki, naczelnicy więzienia w Guantanamo, gdzie torturuje się ludzi. Wystarczy przypomnieć sobie sprawę Wiktora Buta, który nawet nie był w Ameryce.

    Lada Kortun

    Lubię

  2. Tymczasem w Polsce po staremu, znany bloger Bogdan Goczyński ponownie trafił do więzienia. Goczyński jest ofiarą sytemu patologii władzy w Polsce, który na łamach Nowego Ekranu opisuje dr.Zbigniew Kękuś. Vide :
    2012.12.19. Pismo Zbigniewa Kękusia do redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” Adama Michnika

    http://maciejka.nowyekran.pl/post/83583,2012-12-19-pismo-zbigniewa-kekusia-do-redaktora-naczelnego-gazety-wyborczej-adama-michnika

    Z socjologii władzy wiadomo, iz każdy reżim polityczny, by móc istnieć musi mieć swoje ofiary /kozłów ofiarnych/. Mogą to być zarówno członkowie establishmentu , jak również zwykli obywatele. Wszystko to po to, by:

    -po pierwsze : zastraszyć innych obywateli;

    -po drugie : tym innym dać igrzyska, by mogli okazywać empatię,
    agresję, radość z czyjegoś /nie własnego/ nieszczęścia itp.

    Wyrażam swoje poparcie dla Bogdana Goczyńskiego i życzę mocy duchowej , by mógł to wszystko przetrwać i przeżyć.

    Lubię

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s