Matki, dzieci niepełnosprawne, Tusk


Oskarżamy polski rząd, że znęca się nad rodzinami z niepełnosprawnymi dziećmi, a premier nas oszukuje. Otrzymujemy głodowe świadczenia – takie zarzuty pod adresem rządu usłyszał poseł PO Adam Szejnfeld, który spotkał się z protestującymi w Sejmie rodzicami niepełnosprawnych dzieci. Ostra wymiana zdań nie przyniosła przełomu. Protestujący domagają się spotkania z premierem, by ten zagwarantował im podwyżkę świadczeń, które otrzymują.

Od wczoraj ok. 20 osób – rodzice wraz ze swoimi niepełnosprawnymi dziećmi – protestuje w Sejmie (spędzili tam noc). W czwartek, by porozmawiać o problemie, przychodzą do nich posłowie poszczególnych partii.

Około południa pojawił się także poseł PO Adam Szejnfeld. Wtedy też wywiązała się gorąca dyskusja. Rodzice niepełnosprawnych dzieci zarzucili rządzącym, że nie chcą im pomóc.

- Chcemy, aby pan premier powiedział nam prosto w twarz, że nie będzie pomagał swoim niepełnosprawnym rodakom – dodała.

Protestujący przypomnieli, że rodzic, który 24 godziny na dobę opiekuje się swoim niepełnosprawnym dzieckiem, otrzymuje „głodowe świadczenia”

- 620 zł plus wydeptany na ulicy i wyspany pod namiotem przed kancelarią premiera zasiłek pielęgnacyjny, który nie jest od 8 lat waloryzowany i wynosi 153 zł – mówiła jedna z matek. I zwracając się do Szejnfelda, dodała: – Chciałbym, aby pan powiedział, jak 153 zł ma wystarczyć na rehabilitację niepełnosprawnego dziecka.

Inna z matek stwierdziła, że politycy powinni się zapaść ze wstydu pod ziemię, domagając się podwyżek za swoją pracę parlamentarną.

Pod wysłuchaniu zarzutów pod adresem rządzących, Szejnfeld skwitował, że dobrze byłoby, gdyby rodzice niepełnosprawnych dzieci nie mówili „językiem partii politycznych”.

- Czy pan wie, co pan mówi, niech się pan nie kompromituje – zareagowali protestujący.

Chcą rozmawiać z premierem

Wcześniej rodzice zapewniali w rozmowie z posłem Szejnfeldem, że nie są związani z żadną partią polityczną. – Nie uprawiamy tutaj polityki, politykę uprawiacie państwo, a nasze życie zależy od polityki. (…) Przez siedem lat stworzyliście polską biedę – zaznaczyli.

Szejnfeld zapewniał, że rządzący rozumieją „dramatyczną” sytuację rodziców niepełnosprawnych dzieci. Przekonywał, że to rząd PO-PSL podniósł świadczenie pielęgnacyjne do wysokości 620 zł.

- Nie uważamy, że jest to wystarczające, ale nie można mówić, że rząd nic nie robi – przekonywał Szejnfeld. Protestujących to jednak nie przekonało, domagają się podwyżek świadczeń i czekają w Sejmie na spotkanie z premierem.

Zapowiedzieli, że będą tam tak długo, aż na miejscu nie zjawi się Donald Tusk. Dziś będzie to jednak niemożliwe, gdyż szef rządu wyjechał na posiedzenie Rady Europejskiej w Brukseli.

Tymczasem po południu, na konferencji w Brukseli, premier Donald Tusk odniósł się do protestu rodziców. - Wiele razy rozmawiałem z rodzicami dzieci niepełnosprawnych o tym, co można zrobić. Absolutnie rozumiem dramat i emocje, ale muszę sprostować tezę, że nie otrzymali tego, na co się umówiliśmy – mówił po południu premier Donald Tusk. Zapowiedział, że w najbliższych latach – do roku 2015-1016 – zasiłki wzrosną do poziomu płacy minimalnej dla jednego z rodziców, opiekujących się dzieckiem niepełnosprawnym.

Kobiety chcą już dzisiaj świadczenia w wysokości płacy minimalnej

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/polski-rzad-zneca-sie-nad-rodzinami-z-niepelnosprawnymi-dziecmi,409587.html

About these ads

31 uwag do wpisu “Matki, dzieci niepełnosprawne, Tusk

  1. Takich ludzi będzie się rodzic coraz to więcej….
    papierosy, kawa, dopalacze, alkohol, także narkotyki ( podobno miękkie nieszkodliwe), stress w pracy, nadmierne łykanie różnego rodzaju leków, środków na otyłość itp

    Lubię

  2. Ostatnio „uśmiałam” się gdy czytałam artykuł gdzie jeden z prezydentów miasta dumnie ogłosił,że znalazł kasę aby zatrudnić bezrobotnych do sprzątania miasta i zaznaczył,że będą odprowadzane nawet składki na ubezpieczenie zdrowotne – zapomniał się chyba darmozjad,że opiekę medyczną,socjalną mamy zagwarantowaną konstytucyjnie jak i prawo do godnego życia.

    Lubię

  3. Adm też – ale zwróć uwagę,że 100 lat temu tez istniał alkohol,papierosy oraz poniektóre narkotyki jednak wysyp chorób nowotworowych oraz ludzi niepełnosprawnych mamy obecnie.

    Lubię

  4. Przyczyną są również, a przedewszystkim – szczepionki i leki!… NFZ działa pod dyktando IG Farben… Neo-faszystowskiej korporacji eksperymentującej kidyś na więźniach w obozach koncentracyjnych..

    Lubię

  5. „Takich ludzi będzie się rodzic coraz to więcej….”

    Nie jestem jakimś ekspertem… ale oprócz wymienionych wyżej używek, kiepskiego żarcia, powietrza, stresogennych warunków pracy i życia… (przy czym negatywny wpływ szczepień pomijam – bo to bzdura – gdyż paradoksalnie, to te „eksperymenty” zrobiły dla rozwoju medycyny więcej dobrego…)
    to wydaje mnie się, że najważniejsze, zresztą celowo zamilczane przyczyny – to kiepska kondycja fizyczna przyszłych potencjalnych rodziców, tak bardzo zauroczonym postępem technicznym, który skutecznie w sprzężeniu zwrotnym, następnie negatywnie odbija sie na ich zdrowiu.
    Ale PRZEDE WSZYSTKIM – to WIEK RODZICÓW DECYDUJĄCYCH SIĘ NA własne POTOMSTWO…
    A to niestety, że tak obecnie (nie tylko zresztą w Polsce) ludzie CORAZ później decydują się na własne pociechy – ODPOWIADA ZLIBERALIZOWANY skurwiały SYSTEM MAMONISTYCZNY zainstalowany w naszym z góry 25 lat temu, który szczególnie młodych ludzi zmusza do odkładania decyzji o założeniu rodziny na dalsze laty -

    czyli takie lata, w których to SYSTEM NAPRAWY – OCHRONY KODU DNA LUDZI SYSTEMATYCZNIE Z WIEKIEM SIĘ …OBNIŻA…

    Lubię

  6. Pracowałem przez dwa lata w spółdzielni inwalidów. Wice prezesem był człowiek bez jednej nogi, był też pracownik całkowicie niewidomy, który chałupniczo dostawał do roboty proste elementy do montażu, np. długopisy.
    Pracowałem też w fabryce w USA gdzie dwie młode szurniete na umyśle pracowały w dziale wysyłkowym jako pakowaczki, ale zgodnie z tamtejszymi przepisami jedynie 6 godzin dziennie.
    U nas w kraju okazuje się obecnie, że niepełnosprawni pracować nie mogą, a ich matki z tytułu urodzenia niepełnosprawnego, domagają się wynagrodzenia (na razie) minimalnego. Co więcej twierdzą, że muszą się opiekować swymi dziećmi 24 godziny na dobę ( dzieciaki z tego wnoszę nie sypiają?) .

    To już nie socjalizm, to paranoja

    W PRL w modzie u niektórych z dojściami, było pójście na rentę inwalidzką w wieku lat trzydziestu.

    Lubię

  7. Adm przy normalnych dzieciach jest dużo roboty.Oczywiście,że niepełnosprawni mogą pracować – jednak organizacja naszego państwa wyklucza to.W zadaniach państwa należy dostosować tak ekonomie politykę aby i niepełnosprawny mógł być użyteczny.Tutaj jeszcze stopień inwalidztwa – jedni mogą zadbać o siebie,drudzy niestety zdani są na łaskę i niełaskę bliskich.
    Jedno jest pewne – gdyby te kobiety miały kasę na najpotrzebniejsze rzeczy nie protestowałyby. One są końcowym produktem polityki,ekonomi i w dużej mierze ekologii.Więc chyba raczej pretensje nie do nich? Czytałam także opinie,że kobiety powinny się badać i usuwać takie ciąże ale tu dochodzi jeszcze jeden problem – limity NFZ nie każda kobieta się dostanie hi hi przez w/w ograniczenia.Państwo to taki system naczyń połączonych- układ zamknięty – jak nawala w jednej materii reszta się również sypie.
    Myślę,że dopóki nas nie dotknie jakieś nieszczęście nie jesteśmy w stanie zrozumieć drugiego.

    Lubię

  8. Miejsce: podmiejska wieś, bez kanalizacji ale ze studnią na podwórzu
    Lata około 1952
    Sąsiadka miała córkę z porażeniem mózgowym ( córka zmarła w wieku 12 lat)
    Sąsiadka jak to na wsi, pracowała przy krowie, świnkach, kurkach, także w polu i opiekowała się dzieckiem, karmiła, myła, wysadzała. Nie miała żadnych zasiłków, nie narzekała, nie okupowała sejmu.
    Moja teściowa zmarła w tym roku. Przez ostatnie 16 lat ze złamaną nogą w biodrze ( nie operowaną) wymagała opieki. Ostatnie trzy lata nie podnosiła się z łóżka, trzeba było ją raz w tygodniu kąpać, codziennie zmieniać pampersy, podmywać, karmić dbać o to by nie miała odleżałym. Robiła to wszystko moja żona i jej starszy o trzy lata brat.
    Zona lat 69 brat 72. a ich matka to nie pięciolatka a kobieta o wadze co najmniej 50 kilogramowa
    Kiedyś powiedziałem do żony -Załóżmy sprawę szpitalowi, że ją nie zoperował, niechże ten szpital płaci za twoją opiekę.
    Zona mi na to -Nie, to jest moja matka, muszę to dla niej robić.
    Są ludzie którzy pracują i nie narzekają, i są ludzie którzy śmierdzą lenistwem i oczywiście z tej racji nie mają pieniędzy.
    A patrząc na te dzieci niepełnosprawne jakie nam pokazuje TV myślę, że nie wszystkie one takie niepełnosprawne jak to twierdzą ich matki

    Był czas, że odbierałem swojego wnuczka z przedszkola. któregoś dnia patrzę na dzieciaki w szatni a każdego cztero i pięciolatka mamusia ubiera: buciki, szaliczek, skafanderek i za rączkę i do domu. Tylko mój wnuczek, od kiedy to ja zacząłem go odbierać, ubierał się sam . Inne były najwyraźniej wychowywane na niepełnosprawne przez dobre, kochające je mamusie.

    Lubię

  9. Adm wszystko się zgadza – tyle,ze porównywanie czasów dawniejszych jest chyba trochę hmm nieadekwatne chociażby z racji tego,że obecnie rodziny nie żyją stadnie.Na wsi to i pewnie tak było tyle,ze teraz nie ma wsi tylko aglomeracje miejskie w których nie ma szans na trzymanie zwierząt uprawianie ogródka itp. i pozostawienie dziecka samego aby iść gdziekolwiek jest krótko rzecz ujmując nieodpowiedzialne i zdaje się nawet,że w obecnych czasach na takie zachowanie matki są paragrafy gdyby takiemu dziecku przytrafiło się coś podczas nieobecności.
    pozdrawiam.

    Lubię

  10. I nawet nie jest to polemika drogi Adm – uwypuklam tylko jak paradoksalnie wygląda wprowadzanie coraz to nowych praw – uwypuklam głupotę i krótkowzroczność rządzących – czepiają się skutków swojej własnej wielkiej polityki.

    Lubię

  11. Jak dla mnie sprawa dzieci niepełnosprawnych i ich matek to kolejny temat zastępczy, chwilowo użyteczny, wykorzysta się te dzieci i ich rodziców do dowalenia premierowi i obecnej ekipie „rzadzącej” z nadania anglo-amerykańskiego, która i tak jest skazana na porażkę i wymianę, a politycy „opozycji” nabiją sobie punktów krytykując „złą” politykę „rządu” i jej skutki.

    Lubię

  12. Lepper (na którego zawsze głosowałem) był jedynym politykiem który stale, publicznie upominał się o -tych którzy nie z własnej winy cierpią niedostatek, no i odpłacili mu ci którzy nie z własne winy, poparciem 1.8 %.
    Od tamtej pory bardzo zmieniły się moje poglądy na tych którym się gorzej powodzi. Dziś nie wzbudzają we mnie litości, raczej wręcz pogardę. Dziś mam ich za leni, nierobów, pijaków .
    Dziś pamiętam odpowiedzi wieli z nich gdy mówiłem jak można zarobić, jak można podreperować swój budżet.
    Nie opłaca się, ja tego nie potrafię, to nie dla mnie, a wiesz może bym i spróbował ale….

    inkaa77 a zauważyła pani jakie paznokcie, może doklejane, może wyhodowane, mają te kobiety w sejmie,albo farbowane włosy?
    To wydatek nieduży, na te kosmetyki, ale jak kiedyś powiedziała moja teściowa,- ta paniusia chleba nie kupi, ale szminkę misi mieć.
    Ja też jestem leń, też mógłbym zarobić więcej, i też wykorzystuję innych np. lenię się chodzić do fryzjera więc nauczyłem moją żonę mnie strzyc i kazałem, ale to już kilkadziesiąt lat temu by do tego celu kupiła maszynkę do strzyżenia. Teraz przyszło mi do głowy by zażądać od niej tych pieniędzy, które zaoszczędziła na mnie na kosztach jakie by poniosła gdybym jednak przez te wszystkie lata korzystał z usług zakładów fryzjerskich. Te pieniądze jednak mi się należą i jutro się o nie upomnę.
    Jutro będzie w domu awantura – mała rozrywka .

    Lubię

  13. Zapytam dyskutujaych :
    Skad państwo ma brac pieniądze na opieke niepełnosprawnych ?
    Przeciez to państwo zwane jeszcze Polska jest PANSTEWM BEZROBOTNYCH ZYJACYCH w NEDZY !

    Odpowiesz pewno z podatkow .
    Kto placi podatki gdy nie ma pracy ?

    Tu odpowiesz – przeciez placa je bogaci !

    Kto jest bogatym w Polsce ?
    Polak,Zyd,Niemiec ,a może wlasciciele wielkich obcych korporacji panoszacych się w Polsce ???
    To proszę powiedzieć ile to od nich wpływa pieniędzy do skarbu państwa ,jakie i ile podatkow placa ???

    Admin słusznie stwierdza ,ze tak będzie się dziac gdy NAJBLIZSI NIE BEDA SIE WSPOMAGAC, także PRZY OPIECE NAD NIEPELNOSPRAWNYMI,ktorych z każdym rokiem będzie przybywać a z jakiego powodu pomyślcie sami.

    Najpierw trzeba odbudowac Polske z biedy ogólnonarodowej,dajac ludziom prace a nie tylko liczyc na rząd ,który NIERZADEM JEST !

    By odbudowac Polske trzeba wyjsci z JEWROKOLCHOZU i nie placic na niego myta !

    Trzeba WYBRAC POLAKOW DO POLSKIEGO RZADU i RZADZIC PO POLSKU.
    Rzad slugusow nic wam nie da ,bo „pan sługi nie pozwala”.

    Czy ci rodzice niepełnosprawnych wnieśli o wyjście Polski z UE ???
    NIE ?
    To na co czekaja ?
    Czy chcą odbudowy polskiej gospodarki ,stworzenia stanowisk pracy ,odbudowy polskich fabryk ,rozwoju polskiego rolnictwa,polskich produktów ,polskiej zywnosci,polskich lekarzy i lekarstw ?

    Czy ci rodzice angazuja się w odbudowę Polski ?

    Do kogo wiec pretensje ,do premiera ,który jest tylko sluga możnych tego swiata ?!
    Przeciez on sam nie decyduje ,bo mu na to nie pozwola jego nominanci !
    Tak samo jak nie decyduja w JEWROKOLCHOZIE pozal się Boze posłowie w Sejmie Polski czy w JEWROPARLAMENCIE,ktorzy winni dokonać „zrzutki” ze swych nie małych pensji za pierdzenie w lawy na biedne i kalekie dzieci z roznych przyczyn .

    A może to to twoja wina matko/ojcze ,ze kalekie jest twoje dziecko i dajmy na to „dopust Bozy” ?
    Mamuski i tatusiowie jechać do Brukseli może tam wam cos poradzą albo jechać na pielgrzymke do Czestochowy lub jeszcze wyżej do Watykanu ,tam będzie beatyfikacji Karola Wojtyly i może swiety JPII cos wam pomoze ?

    Nie zapomnijcie o modlitwie na rozancu w polaczeniu z glodowka !
    Ubierzcie tez inne szatki niż te w których się pokazujecie na filmowkach,sa zbyt eleganckie, na ciuchy biednych nie wygladaja.

    Ludzie co się z wami dzieje ?

    Lubię

  14. Masz raję Adm zamiast zawracać głowę elicie powinny oddać pod opiekę państwa i pracować same na siebie – co jest nawet logiczne,bo płaciłyby podatki.
    pozdrawiam

    Lubię

  15. Pracowac same na siebie – gdzie ,u kogo – znowu u szmula lub szwaba ?

    Inne już pracują i nawet najduchow się dorobily,a ze ułomne się urodzily to czyja to wina ,Pana Boga ,który za dobre wynagradza a zle karze ???

    SAMOTNE MATKI !

    A GDZIE OJCOWIE TYCH WASZYCH DZIECI ?
    Samiec zrobil swoje i odszedł .
    Wiec cierp teraz ciało ,bos chciało i ze swoja samotnoscia pozostalo !
    DLACZEGO NIE SCIGACIE OJCOW TY DZIECI BY NA NIE LOZYLY ?
    Gdzie te je….ce się podzialy ?

    Porzadni i uczciwi ludzie maja na was teraz tyrac i placic podatki,z których szmul ze szwabem dole wam odpala na otarcie lez,co oczywiście dla was jest za mało aby z tego zyc wraz z dorobionym sobie „na rauszu” uposledzionym dzieciakiem.

    Gdzie się podzialy porządne kobiety ,które przed slubem nie oddawaly się rozkoszom ???
    Czy aby dzisiaj SEX dla młodych nie stal się chlebem powszednim niczym dojdzie do slubu ?
    A może sluby to już przeżytek i lepsze sa związki partnerskie a ogol niech lozy na wasze dzieci ,które przyszly na swiat „z przypadku” w dodatku „na haju” .

    Wszyscy teraz krzycza ZYJEMY W DEMOKRATYCZNYM PANSTWIE,MAMY DEMOKRATYCZNE RZADY !
    Ja dodam : i owoce tej DEMO-KRACJI !!!

    Lubię

  16. Gutek
    Pracować same na siebie – gdzie ,u kogo – znowu u szmula lub szwaba ?

    Polacy niech zaczną myśleć, pracować u siebie, na swoim, a nie narzekać, że w supermarketach mało im płacą, że nikt ich po pięćdziesiątce nie chce zatrudnić.
    Niech przestaną być niewolnikami, kalekami umysłowymi, niedorajdami.
    Ani rusek, ani szwab, ani żyd nie zabrania nam być ludźmi z charakterem, z jajami, z głową na karku, z forsą. ( Nie sposób zauważyć, że wielu Polaków pracuje na swoim, dorabia się i całkiem niezłe im idzie, ale wciąż zbyt wielki jest odsetek nierobów i leni i tych od ciągłego liczenia na innych, na tych wymienionych przez Gutka szwabów i szmuli)

    Jak mawiał przy piwku nasz sławny poeta
    - Wy qudźwa możecie wszystko mieć
    -Wam się musi tylko chcieć

    Lubię

  17. To prawda,zeby ludziom CHCIALO SIE CHCIEC !
    CZAS NA ZMARTWYCH- WSTANIE !!!

    Jak trzeba to i pelgrzymki przerwac i za robote się wziasc ,to pewnie i Matka Boska łaskawszym okiem z Czestochowy na Polki zerknie ,jak na razie jej „niespieszno”.
    No,moze Chrystus Krol przegoni z Rosji,Ukrainy i Polski SZMULI i SZWABOW chyba,ze purpuraci w tym przeszkodzą i nie zgodza się „na królowanie obcego boga”.

    Wy matki ,nie na glodowke ale na kolana i blagac o przebaczenie za grzechy,wtedy LITOSCIWY STWORCA TEJ ZIEMI,WSZECHSWIATA i WSZYSTKIEGO nad matronami/grzesznicami się zlituje,a SZMULOM i SZWABOM zaszczepi IMPOTENCJE bo to je.liwe narody od zarania swych dziejow !

    Lubię

  18. jeżeli nie dzielisz się ze mną swoim szczęściem, dlaczego chcesz dzielić się nieszczęściem?

    Mieć dziecko chore to tragedia, dziecko niepełnosprawne także. Starych, chorych rodziców, samemu być inwalidą…
    Ale jak to jest właściwie, że nie funkcjonujemy jako społeczeństwo? Kto nam zepsuł to, co po wojnie wypracowaliśmy?
    Po II wojnie było bardzo wielu ludzi chorych, z traumą wojenną, kalek, sierot, dzieci porzuconych czy takich, które się zgubiły w czasie przesiedleń ludności. Miliony młodych, silnych ludzi padło na placu boju.
    A jednak udało nam się odbudować kraj ze zgliszcz i ruin, przy pomocy tych właśnie chorych, kalekich i wycieńczonych wojną ludzi!
    Dlaczego było to możliwe? – ponieważ ludzie byli solidarni. Chcieli żyć i tylko niewielu było pazernych chciwców chapiących wszystko do siebie. Nasz Naród rozumiał się jako wspólnotę, miał wspólny cel: życie w pokoju i ten cel realizował. Ludzie pracowali z ogromnym poświęceniem nie pytając o zapłatę. Dlatego się udało. I w lat dwadzieścia mieliśmy stabilizację i skromny, ale jednak dobrobyt. Wszyscy mieli pracę, także inwalidzi. Sieroty po osiągnięciu dorosłości, czyli mając lat osiemnaście, dostawały od państwa polskiego mieszkania albo książeczki mieszkaniowe w pełnym wkładem! Dlaczego nas było na to stać? ponieważ była solidarność między ludźmi. Ludzie nie byli zatruci materializmem w stylu zachodnim.Pielęgnowano kontakty sąsiedzkie. każdy miał licznych przyjaciół i znajomych czy to z pracy czy w miejscu zamieszkania. Wspólnie oglądało się telewizję u sąsiada. Kobiety niepracujące doglądały za darmo dzieci matek samotnych albo pracujących. Na wywiadówkach w szkole dowiadywały się o stopnie dziecka sąsiadów – jeżeli były o to poproszone. Praktycznie nikt nic nie przeliczał na pieniądze. One po prostu były i służyły temu, by ludzie żyli i mogli za nie przeżyć. I dokładnie na to starczało. Dopiero gdy demon materializmu z Zachodu wszedł do naszego kraju, ludzie stali się pazerni, chciwi, byli wciąż niezadowoleni i wciąż było im wszystkiego za mało. I tak trwa do dziś. I nie zmieni tego żadne podniesienie dodatku dla osób niepełnosprawnych.
    Inna rzecz, to dlaczego państwo ma być odpowiedzialne za niepełnosprawne dziecko w sytuacji, gdy ma ono oboje rodziców? Rodzice na własne ryzyko decydują się na dzieci i nikt z nich za to odpowiedzialności zdjąć nie może. Każdy ma jakiś swój los do przeżycia. Jak stwierdzić, komu i dlaczego należy się dopłata?
    Wiadomo, dobrze byłoby, gdyby matki chorych dzieci miały dość pieniędzy by normalnie żyć.
    Ale kto ma dziś wystarczająco dużo pieniędzy – poza politykami?
    I kto przyczynił się do rozwalenia systemu zapewniającego w miarę godne i bezpieczne życie każdemu polskiemu obywatelowi?
    To, co się obecnie dzieje, jest efektem naszego wspólnego działania.
    By się zmieniło na lepsze, każdy Polak musi mieć na względzie dobro ogółu, a nie tylko własne. W obecnej sytuacji każdy chce dla siebie wyrwać jak najwięcej kosztem innych ludzi. I jak ma być w tej sytuacji dobrze?
    Jeżeli Polacy wyzbędą się egoizmu i sami będą ograniczać dobrowolnie własne potrzeby, tak jak robili to ludzie po wojnie, to z pewnością kraj nasz się ustabilizuje.

    Pamiętam scenę po powodzi, gdy Tusk jeździł i rozmawiał z dotkniętymi żywiołem. Jeden hodowca papryki zdążył wykrzyczeć do kamery ” z czego mam żyć” czy coś w tym rodzaju. I co się dalej okazało? Otóż, ten pan jest ponoć posłem. Czy dzięki temu nie zalewa u nas już nikogo? Ależ zalewa! Czy dzięki temu, że ten pan został posłem poprawiła się sytuacja Polaków? Nie, nie poprawiła się! No to po co ten pan startował na posła? No to dlaczego ludzie go popierali? Ten pan nie ma już kłopotów finansowych. Przed powodzią też ich nie miał i gdy jeździł za granicę na urlopy to nie przejmował się losem nurków śmietnikowych ani losem bezdomnych. A potem tak go mocno zabolało własne nieszczęście, że postanowił wykorzystać moment, samemu się urządzić i tak właśnie zrobił.

    Dziecko niepełnosprawne to nie jest żadne nieszczęście – albo przynajmniej nie należy takiego dziecka jako nieszczęścia traktować. Biedni rodzice dzieci niepełnosprawnych powinni dostać wsparcie od państwa. Ale jakoś nie widzę powodu, by chore dziecko traktować jako źródło dochodów. Polska jest biedna i nas na to nie stać.
    Bardzo trudno jest zająć jakieś logiczne stanowisko bez poczucia winy z racji posiadania zdrowego potomstwa. A jednak jakieś stanowisko zająć należy.
    Jak miałby wyglądać nasz kraj, gdyby dzieci zdolne nie były wspierane z racji tego, że są zdrowe, a wsparcie szło by wyłącznie na dzieci chore?
    Jest to temat bardzo zazębiony i jak by tego nie obracał, wychodzi jednak na to, że każdy ma prawo do wsparcia i godnego życia niezależnie od tego, czy jest zdrowy czy niepełnosprawny. I to rozwiązać może jedynie solidarność międzyludzka, wzajemne wsparcie i wzajemny respekt.
    Obecnie rząd nie ma żadnych możliwości kreowania pieniędzy, bo nie ma polskiego banku narodowego. Pieniądze, jakich żądają rodzice dzieci niepełnosprawnych muszą być zabrane innym grupom Polaków. Kto potrzebuje ich bardziej? Nie chciałabym być na miejscu człowieka, który tą decyzję musi podjąć.

    Lubię

  19. Niczego nikomu nie trzeba zabierać i nie należy rozumieć systemu podatkowego jako odbierania dochodu bogatym i rozdawania go biednym. Żeby to lepiej zrozumieć warto sięgnąć do wiedzy n/t systemu podatkowego, finansowego, filozofii ekonomicznego rozwoju państwa, np. tu: http://dariuszkosiur.streemo.pl/Community/Default.aspx

    W 2009r. ukazała się książeczka GUS pt. „Polska w UE„. Dane statystyczne prezentowane w tej pracy przez GUS są następujące:
    - roczny PKB/mieszkańca w III RP wynosi 50% – 60% przeciętnego PKB/mieszkańca w
    najbogatszych państwach UE
    ,
    - wynagrodzenie za pracę w Polsce jest od trzech do sześciu razy niższe niż we
    wspomnianych państwach UE
    ,
    - emerytury, renty, świadczenia socjalne, zasiłki dla bezrobotnych (wypłacane od 3 – 6
    miesięcy), są w Polsce od pięciu do dziesięciu razy niższe niż w bogatych państwach UE.

    Wniosek z powyższego jest banalnie prosty: nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wynagrodzenia, emerytury i świadczenia socjalne, wynosiły także 50% – 60% podobnych wypłat jak w bogatych państwach UE, ponieważ pozwala na to wypracowany PKB/mieszkańca w Polsce.

    Dlaczego tak nie jest, gdzie znika wypracowany przez Polaków PKB – oto są pytania.
    Inne, zasadnicze pytanie to: dlaczego nie można w Polsce realizować polityki rozwoju gospodarczego (czyli np. kto i dlaczego wprowadził do konstytucji III RP art. 220)?

    Lubię

  20. oczywiście można mówić o tym, co mogło by być. Faktem jednakże jest, że w naszej państwowej kasie pieniędzy nie ma i jeżeli chciało by się dać więcej jednym, konieczne jest zabrać te pieniądze innym.
    Pytanie gdzie znika wypracowany przez Polaków PKB jest retoryczne. Wszyscy to wiemy: nasza pracą finansujemy dobrobyt na Zachodzie. Dlatego mogą oni tam mieć socjal i dawać pieniądze bezrobotnym bez specjalnych ograniczeń.
    To my po zrujnowaniu naszej telekomunikacji dostaliśmy zachodnie firmy telefonii komórkowej sprzedających swoje usługi w Polsce 10- 20x drożej niż u siebie. Ich tanie rozmowy finansowali Polacy. Teraz też tak jest.
    Zachód miał ogromne magazyny z częściami zamiennymi do np. aut. Więc zrozumiałym jest, że Zachód zrujnował nasz przemysł motoryzacyjny, nam umożliwił kupowanie od nich samochodów przeznaczonych praktycznie na złom, co powiązane było z koniecznością zakupu do tych starych samochodów części zamiennych. By Polaków zmusić do kupna tych starych samochodów – zlikwidowano połączenia PKSu i PKP. I tym sposobem ich magazyny części zamiennych zaczęły przynosić zyski zamiast strat spowodowanych koniecznością utylizacji tych śmieci.
    Dodatkowo wprowadzono przymus ubezpieczenia OC i też było i jest to bardzo drogie – i rzecz jasna firmy ubezpieczeniowe należą do zachodnich właścicieli. Oczywiście w porównaniu z Zachodem jest to mało, ale ktoś dokładnie wyliczył, że więcej Polacy nie byli by w stanie po prostu zapłacić.
    Nasz przemysł tekstylny nie istnieje – sprowadzamy nawet majtki i skarpetki.
    Nasz przemysł ciężki nie istnieje – kupujemy wszystko za granicą.
    Nie mamy krajowego rybołówstwa i jemy ryby fińskie, niemieckie czy francuskie.
    Nie mamy przemysłu przetwórstwa spożywczego i większość oferowanych w sklepach towarów pochodzi z Zachodu. A gdy pochodzi od nas, to firma ma zachodniego właściciela.

    Każdy to widzi i każdy to wie. I wielu osobom przestało to już przeszkadzać.

    Emerytury muszą być u nas niskie, ponieważ nie ma żadnego sposobu ich finansowania niż przez odbieranie kasy ludziom pracującym obecnie. Nie ma naszych zakładów pracy mających swoje majątki i wpłacających do państwowej kasy.

    Dane statystyczne o niczym nie świadczą, ponieważ każdy z nas wie, czy żyje dobrze czy raczej biednie.
    Wyciągając średnią z dochodów Kulczyka i moich to ja jestem milionerką.

    Nie ma możliwości dodatkowego finansowania dzieci niepełnosprawnych. Poza tym to przecież te dzieci mają jakieś rodziny, jakichś rodziców. Dlaczego niepełnosprawność dzieci ma być sprawą ogólnopolską a nie w głównej mierze sprawą danej rodziny?

    Polki zostawiają własne rodziny, własne dzieci, by jechać do Niemiec opiekować się starymi ludźmi u nich i myć im tyłki oraz zmieniać pampersy. Czy to nikogo nie boli?
    A dzieci tych starych Niemców twierdzą, że opiekowanie się własnymi, niedołężnymi rodzicami jest „unzumutbar” – czyli że tego od nich nie można wymagać.
    A Polskie kobiety zostawiają własne dzieci, by zarobić na życie!
    Czy tym Matkom, tym Polkom, nie należy się wsparcie od rządu, by mogły one wychować swoje dzieci same, a nie podrzucać je rodzinie?

    W polskim skarbcu nie ma pieniędzy bo nie mają one skąd do niego napływać. Stało się to na życzenie samych Polaków i dlatego albo wsparcie należy się każdemu, albo nikomu.
    Nie ma więc żadnych podstaw, by w czymkolwiek wyróżniać tu dzieci niepełnosprawne.

    Lubię

  21. Dlatego syjonistycznym bandytom rządzącym w Polsce należy się taki sam Majdan, jaki oni oraz ich mocodawcy z USA i z UE urządzili na Ukrainie.
    I jeszcze jedna refleksja: 25 lat żydo-rządów w III RP oraz obserwacja syjonistycznego bandytyzmu w świecie winna skłonić nas do wniosku, że z bandytami nie wolno wchodzić w żadne układy i kompromisy.

    Lubię

  22. @nana,

    Czytając Twój powyższy komentarz, szukałem jednocześnie, do czego mógłbym to się przyczepić.
    I przyznam się szczerze. Mam problem…

    Toteż może lepiej jako rodzaj puenty, pochwalę się wiadomością z przed kilku dni, którą to otrzymałem z Londynu…

    Dyl ponownie został wujkiem. Mojej starszej siostrze urodziło się już trzecie dziecko…

    Zaś ostatnio zauważyłem, że ciocia, czyli młodsza siostra (1 dziecko) Dyla – coś ostatnio coraz częściej pobąkuje, że przejadło się jej życie w polskim „dobrobycie”…

    Lubię

  23. Gratuluję Ci, dylu, zostania trzykrotnym wujkiem! czy – biorąc i Twoją młodszą siostrę – czterokrotnym. Posiadanie dzieci to niewyobrażalny przywilej. Mam to wiem co piszę. Macierzyństwo jest dla kobiety sprawdzianem z „żeńskiego człowieczeństwa”. Dzieci rosną tak szybko, że aż jest mi żal, bo dorosłe nie wiadomo kiedy. I zostają tylko wspomnienia i zdjęcia z tego wspaniałego czasu, gdy matka dla dziecka jest całym światem.
    To, co oferują Polakom Wielcy Brytfanni, mieliśmy u siebie jeszcze ćwierć wieku temu. Była praca, pewna pensja płacona punktualnie. Nie było w naszej Ojczyźnie ludzi zbędnych – zdrowych czy chorych, młodych czy starych… Nasza Ojczyzna miała miejsce dla każdego Polaka.
    Dzieci urodzone poza Polską takimi „całymi” Polakami nigdy czuć się nie będą mogły. Z racji lojalności wobec kraju goszczącego i z racji oderwania od Ojczyzny.
    Nasza, słowiańska, pierwotna melodia zakodowana w nas poprzez narodziny na naszym, polskim terenie, będzie słabła coraz bardziej a Polacy staną się indywiduami bez korzeni.
    Może dlatego, że jest mi bliżej niż dalej do kresu życia, rozumiem coraz lepiej tych, co mieszkając na obczyźnie proszą rodzinę czy znajomych, aby na ich grób rzucili im choć garść naszej ziemi ojczystej. Myślę, że ma to bezpośredni związek z ludzką duchowością. Być może człowiek odczuwa potrzebę być pochowany w ziemi, która go wydała.

    Jednak tymczasem cieszmy się z nowo narodzonych dzieci, pachnących w taki specjalny, wzruszający sposób. Dzieci cudnych, niewinnych i bez wątpienia będących gwarancją ciągłości gatunku ludzkiego.

    Lubię

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s