Bojkotowanie wyborów to obywatelska powinność!???

Posted on 29 Lipiec 2011 - autor:

67


   

Wielkimi krokami zbliżają się kolejne wybory do Sejmu i Senatu. Celowo nie piszemy, że do polskiego Sejmu i Senatu, gdyż mamy świadomość, że w całym okresie po roku 1989- był to Sejm i Senat w olbrzymiej większości niepolski i antypolski. Takim bez żadnych osłonek jest obecny Sejm i Senat, i takimi na pewno będą te ustawodawcze instytucje  naszego państwa w przyszłości, jeśli Polacy na to pozwolą.

Cóż to znaczy-pozwolą?

Oznacza to nie mniej, nie więcej, jak to: czy Polacy będą w stanie wybrać własną reprezentację narodu w drodze działań wyborczych, bądź w drodze czynnego oporu przejąć władzę nad swoją Ojczyzną.

W obu wypadkach sprowadza się to do odebrania władzy niepolskim uzurpatorom i ich polskim, skundlonym poplecznikom. Nie okłamujmy się – nie odbędzie się to bez oporu tej mocno okopanej antyPolski. Czeka nas walka. Pozostaje oczywiście wybór jej metod, tzn. takich, które będą najskuteczniejsze, ale i najmniej bolesne i dolegliwe dla narodu polskiego.

Niżej publikujemy głos tych, którzy wzywają do bojkotu zbliżających się wyborów, uznając to za najlepszą metodę do przeciwstawienia się w chwili obecnej antyPolakom. Zapraszamy do dyskusji nad tą metodą, nim opublikujemy nasz punk widzenia- różniący się od poniższych poglądów.

PZ

                                                                                                                                                                                                                                               

Skoro rządzący sami się już wybrali, to niech sami na siebie głosują!

Sprawujący od ponad 20 lat władzę w Polsce i odpowiedzialni za obecną sytuację nawołują, tak jak kiedyś rządzący PRL, do udziału w głosowaniu bez skreśleń. Obecnie nawet nie nalegają by głosować na konkretnych kandydatów, ale by po prosu iść do urn, robić frekwencje. Chodzi tylko o to, by można było oświadczyć opinii światowej, że znaczna część społeczeństwa akceptuje ich i ustrój kapitalistyczny, czego dowodzi frekwencja w głosowaniu.

Przed myślącymi Polakami staje więc dylemat: głosować na wyznaczonych lub akceptowanych przez partie polityczne kandydatów do Parlamentu , czy zbojkotować głosowanie. Głosując akceptuje się niedołężne i szkodliwe rządy postsalidornościowe, esbeckie, magdalenkowo-okrągłostołowe, korowskie? Nie każdy staje wobec takiego dylematu.

Głosować powinni tylko ci obywatele, którym jest w kraju dobrze, którzy są zadowoleni z obecnej sytuacji; Telewizja pokazuje, że są tacy w kraju i poza nim, ukazuje w jakich mieszkają w jakich willach, pałacach, jakimi samochodami jeżdżą, jak się bawią, rozkoszują życiem. Ci ludzie mają powód do zadowolenia i głosowania.

Natomiast bojkotować głosowanie powinni ludzie niezadowoleni, którym wiedzie w kraju źle, zostali przez rządzących oszukani, poniżani, żyją w nędzy , bezrobotni, bezdomni, emeryci, renciści, chorzy pozbawieni opieki lekarskiej, głodne dzieci, grzebiący w śmietnikach, mieszkający w przytułkach.

Trzeba pamiętać, że jedno co łączy prawie wszystkich kandydujących to zamazywanie niedawnych wydarzeń z niewygodnej przeszłości i ich własny negatywny udział w niej; Polacy nie mają możliwości wybrania właściwych kandydatów, którzy by godnie ich reprezentowali na tych godnych i zaszczytnych stanowiskach posła i senatora. Nie oznacza to, że w kraju i na emigracji nie ma godnych kandydatów, ale, że nie można ich przedstawić publicznie i zapoznać z nimi społeczeństwo bez akceptacji obozu rządzącego od ponad 20 lat , który ze zrozumiałych względów nie jest tym zainteresowany. Po prostu rządzący w kraju nie chcą by ktokolwiek bez ich akceptacji i zadeklarowania serwilizmu mógł być przez naród desygnowany. Społeczeństwu postawiono podobny warunek jak w PRL; owszem może ono wybierać ale tylko spośród tych których wskażą i akceptują rządzący .. A wiec faktycznie pozostawiono obywatelom wybór między cholerą i dżumą, miedzy syfilisem a AIDS. W rzeczywistości nie jest to żaden wybór. Wyboru bowiem już dokonały między sobą dwie główne partie: Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość. Społeczeństwu pozostało jedynie posłuszne głosowanie na jednego z nich lub światłym obywatelom zbojkotowanie głosowania. Skoro społeczeństwo w rzeczywistości nie ma żadnego wpływu na wybór kandydatów, to rozsądek i sumienie obywatelskie nakazują przynajmniej zachowanie się godnie, honorowo, patriotycznie i zbojkotowanie głosowania. Skoro oni sami się już wybrali, to niech sami na siebie głosują. Oni i tak wygrają, ale bez udziału świadomej, uczciwej i patriotycznej części społeczeństwa.

TZW. wybory poprą m.in. liderzy partii: Jarosław Kaczyński Donat Tusk, Waldemar Pawlak, ich najbliższe otoczenie, a także polski „ciemnogród, Kościół, kapitaliści i osoby, którym dobrze w kraju się wiedzie i nie chcą tego zmieniać.

Jawi się zasadne pytanie, co da bojkot?

Otóż bojkotowanie to także spektakularne, bardzo czytelne głosowanie, wyrażone jednoznacznie niezadowoloną postawę wobec rządzących i ich sposobu sprawowania władzy. Jeśli nie pójdzie do urn wyborczych 30 czy 40, a nawet 50 procent uprawnionych do głosowania, to rządzący nie będą się tym zbytnio przejmować i tłumaczyć absencję tragedią smoleńską, powodzią, zmęczeniem i biernością społeczeństwa, wakacjami, urlopami … ale jeśli do urn nie pójdzie 7O – 80 procent, to opina światowa, na której rządzącym bardzo zależy, postawi słuszne pytanie: to kogo rządzących reprezentują, w czyim imieniu sprawują władzę; bo przecież nie z uprawnienia większości społeczeństwa?

Dlatego rządzący tak usilnie zabiegają by do urn poszło jak najwięcej wyborców, by zachować pozory demokracji. Im na prawdę nie zależy na kogo wyborcy będą głosować, byle tylko głosowali. Wtedy będą mogli powiedzieć, że większość społeczeństwa poszła do wyborów, a więc poparła rządzących. Jeśli wybory zostaną przez zdecydowaną większość społeczeństwa zbojkotowane, to pojawi się zasadne pytanie; kto upoważnia rządzących do sprawowania władzy w Polsce, bo przecież nie społeczeństwo?

Dlatego trzeba przekonywać społeczeństwa by zachowało się godnie, odważnie, spełniło swoją obywatelską powinność i zbojkotowało tę farsę wyborczą. Należy też przekonywać najbliższych, krewnych, przyjaciół, znajomych, sąsiadów… by postąpili podobnie. Ale jeśli znaczna część uprawnionych do głosowania pójdzie do urn, to warunki społeczeństwa w kraju się nie zmienią, wszystko wróci do poprzedniego stanu; skoro obywatele nie protestują, idą posłusznie do urn, to widocznie jest im dobrze, są zadowoleni, więc poco zmieniać… Czy rzeczywiście jest dobrze? Pozytywnych zmian nie można wymodlić lecz, upartym, mądrym, ofiarnym, odważnym działaniem. Przypomnijmy „październik” 1956, który spowodował bardziej korzystne, okopowe zmiany w kraju, niż w 1980. Także bunty w 1968, 1970, 1976 przynosiły pozytywne zmiany w kraju i ustroju Wreszcie na skutek obojętności i bezrozumnego, bezmyślnego postępowaniu społeczeństwa w 1980 i 1989 roku, oddania wywalczonego zwycięstwa w ręce stalinowców , SB karierowiczów, kleru, polskiemu ciemnogrodowi, mętom społecznym. W 1989 o władze w kraju upomnieli się postsolinowcy, ich spadkobiercy, i inne męty aspołeczne, antypolskie. Dziś o odzyskanie Polski trzeba znów walczyć , jak nasi praojcowie przez 123 lata zniewolenia . Leszek Skonka

W kraju wiele ludzi wypowiada się bardzo negatywnie o III RP, ale cenzura tłumi te głosy:

Aktywny działacz opozycji obywatelskiej Marek Niedźwiecki pisze: Dopóki nie ma rozbiorów jesteśmy zobowiązani bronić Ojczyzny,, kiedy my żyjemy”. Drogi Doktorze Leszku Skonka . Z oczywistych względów głosowanie Polaków na Bandę czworga utraciło wszelki sens. Jedynie jednostki całkowicie niezorientowane, zagubione lub sprzedajne proponują głosowanie na tą czy inną partię, nie mając przy tym świadomości że ktokolwiek z bandy czworga, a z precyzją PIS czy PO obejmą władzę, wynik dla Narodu i ojczyzny będzie taki sam. Nikt kto umie liczyć do dwudziestu i nie musi do tego zdejmować skarpetek , nie będzie utrzymywał z uporem, że jeżeli wygra opcja ta lub inna , to my Polacy wygramy . Świadomość przegranej przy okrągłym stole, gdzie rozdano karty, zatacza coraz szersze kręgi . Od czasu jak Głupi i Sprzedajny Lesiu zakomenderował; Rubta co chceta , czym dał wyraźne przyzwolenie na rozkradanie Rzeczypospolitej i tego co pozostało po Dyktaturze Ciemniaków, powinniśmy mieć świadomość że utrzymywanie przy władzy swoich wrogów prowadzi do ostatecznej naszej klęski . Kolejne przedwyborcze próby małych grupek w myśl zasady proletariusze wszystkich grupek łączcie się, poza zamieszaniem i pozorami demokratycznego wrzenia, nic nie wnoszą do krajobrazu politycznego . Niektórzy panowie ciągle, uparcie zwołują się w kilku osobowe i trochę większe grupki sądząc, że byle ich nazwiska znalazły się na kartach do głosowania, to automatycznie przejmą władzę w Państwie . Ponieważ próbowali tego eksperymentu wielokrotnie, to ich upór jest coraz bardziej niezrozumiały. Nie rozumieją bowiem że decyzja o ich niewybraniu zapadła poza lokalem wyborczym i na długo przed wyborami. System indoktrynujący społeczeństwo składający się z obcojęzycznych komunikatorów w kraju i współpracujący z ich rodzimą częścią poza naszymi granicami steruje umiejętnie świadomością okradanego i ogłupianego Narodu Polskiego. Nie ma żadnej możliwości aby do publicznej świadomości i przekonania dopuszczać jakiekolwiek informacje, które kontynuowane w logicznym i uporczywym ciągu mogłyby doprowadzić do otrzeźwienia otumanionego wyborcy który myśli ; Dopóki PIS nie wygrywa to jest dobrze i bezpiecznie . Gdy rządy PO zostaną zagrożone z powodu wzrastającego długu publicznego, rosnącej biedy , PO będzie wolała zrobić na krótko skok w bok i na krótko odda władzę PiS-owi ( chłopcu do bicia) . PIS otrzyma władzę jedynie po to żeby zapłacić polityczny rachunek za błędy zamierzone i niezamierzone Platformy Obywatelskiej. Niestety ugrupowania te działają w ścisłej symbiozie i jeżeli ktoś ciągle myśli że warto wybierać pomiędzy nimi, a jeszcze bardziej naiwnie myśli, że to on jest kandydatem do władzy wymaga na pewno naszego współczucia. Jedynie realna wydaje się w tej sytuacji propozycja DR. Leszka Skonki zmierzająca do skompromitowania złodziejskiego i skorumpowanego systemu który bezkarnie panoszy się w Polsce. Byłoby to można jedynie osiągnąć poprzez bojkot wyborów. Cały czas Lech Wałęsa , dopóki żyje może naprawić swój błąd . W tej chwili , z braku innej postaci , jest ciągle jedynym z nas który może swoim autorytetem i poprzez publiczne wezwanie odwrócić zło . ………..z uszanowaniem; Marek Niedźwiecki

Stanowisko Stowarzyszenia Unum Principium w sprawie wyborów parlamentarnych Warszawa, 27 lipca 2011 r.

Po dokonaniu gruntownej analizy sytuacji polityczno-społecznej w Polsce Stowarzyszenie Unum Principium wzywa wszystkich rodaków mieszkających w kraju i za jego granicami do masowego bojkotu zbliżających się wyborów parlamentarnych.

Zainstalowany w Polsce po 1989 roku system polityczno-medialny jest gwarantem

utrzymania władzy przez koterie okrągłostołowe prowadzące nasz kraj do nieuchronnej katastrofy.

Żadna z sił politycznych wyrosłych poza tym systemem, a posiadających alternatywne wizje rozwoju państwa, nie ma w obecnych warunkach żadnych szans na zaistnienie w świadomości społecznej. Każde podejmowane przez nie próby startu w wyborach skazane są na porażki, które w konsekwencji nie tylko nadwerężają i tak już niewielką niezależną aktywność społeczną, ale przede wszystkim legitymizują kolejne rządy wyłonione w warunkach „demokracji kontrolowanej”.

Partie, które system ulokuje w najnowszym parlamencie, już dawno wyalienowały się z

narodowego organizmu. Solidarnie i świadomie zmierzają ku zniszczeniu państwa, czego symptomy widoczne są w każdym obszarze życia publicznego. Ich władzę ma uprawomocniać nie jakość rządzenia, ale wysoka frekwencja wyborcza.

Jeśli będzie ona dramatycznie niska, to ten jednoznaczny akt społecznego nieposłuszeństwa ma szansę stać się zaczątkiem budowy autentycznej, poza systemowej siły zdolnej uratować nasz kraj.

Tylko masowy bojkot wyborów może być sygnałem do nowej batalii o Polskę, o jej właściwy rozwój poza dezintegrującą się Unią Europejską.

Elżbieta Bączkowska, Prezes Stowarzyszenia Unum Principium

Coraz bardziej powszechne staje się przekonanie , że Polską znalazła się w rękach oszustów, złodziei, karierowiczów, pospolitych kryminalistów , szubrawców, zwykłych zbirów, łobuzów, miernot moralnych, dyletantów, prostaków . To oni rządzą na samej górze i na samym dole .

Bardzo trafnie wypowiada się na ten temat Janusz Korwin-Mikke, pisząc

“Ja naprawdę uważam, że rządzą nami bandyci, złodzieje, oszuści i agenci bezpieki “. Zdaniem Janusza Korwina Mikke właściwie rządzi w Polsce

” trochę Rząd, trochę mafia, trochę Kościół Rzymsko-katolicki, trochę związki zawodowe, trochę masoneria, trochę Sejm, trochę konfederacje pracodawców, trochę sądy, trochę Senat .(…) Jeśli więc mówię, że jesteśmy rządzeni przez bandytów – to dotyczy to większości wymienionych powyżej ciał – ( “Angora” nr 32/ 99)
Bardzo krytycznie też wypowiada się o posłach, że „powinni oni siedzieć w więzieniu , a nie w ławach poselskich”.

Dosadnie, z goryczą i bardzo krytycznie wypowiada się o rządach III RP: twierdzi , że „III Rzeczpospolita okrada Polaków znacznie bardziej, niż robił to Adolf Hitler (który przecież powinien Polaków mniej lubić, niż którykolwiek z obecnych polskich polityków!)” Jego zdaniem „ Jednym z powodów, dla których okrada nas bardziej, jest to, że jest znacznie więcej do ukradzenia .(… ) A ponieważ za okupacji też się żyło (niektórym: całkiem nieźle!) – no, to ludzie siedzą spokojnie, obrastają w sadełko – i dają się okradać.

Mówią: Wolą to – niż zmianę ustroju. Bo diabli wiedzą, co nastąpi po zmianie? (…) Zawsze powtarzam: bardziej boję się obecnego polskiego rządu – niż Hitlera, Pol Pota i Chaveza czy Kim Sung Ila; z tej prostej przyczyny, że Hitler i Pol Pot nie żyją (…) Dlatego nasz Rząd jest dla nas największym zagrożeniem!”

Ten stan degeneracji władzy zaczął się już w pierwszych godzinach po zakończeniu sierpniowych strajków i trwa do dzisiaj , a zawdzięczamy go ludziom , którzy bezmyślnie oddali władzę w Związku Solidarność owym bandytom, oszustom, łobuzom, karierowiczom, złodziejom . ( L. Skonka) .
**********

Kiedyś także bardzo krytycznie o rządzących wypowiedział się Aleksander Małachowski mówiąc o rządzących, że „tak im ryje przywarły do koryta, że teraz trzeba by je siekierą odrąbywać”.

Czy można więc na nich głosować? Ciekawa i oskarżająca rządzących jest także wypowiedź działacza opozycji demokratycznej Krzysztofa Pytla, który pisze z goryczą na swoim mail’u : ”Sprzedaliśmy własne Państwo bez wojny, razem z dobytkiem i ludźmi. Paru cwaniaków się załapało, 2 miliony wyjechało, z tego połowa straci rodzinę. Teraz na budowę infrastruktury (dla obcego kapitału) ściągną Chińczyków i innych murzynów (niewolników) i paru Polaków. Łatwo oddaliśmy swój kraj. 6 lat wojny, 45 lat niewoli radzieckiej, a teraz okradanie i zniewolenie przez najeźdźców z Zachodu i Bliskiego Wschodu. Ci emigranci co są za chlebem nie są szczęśliwi. To początkowy zachwyt innymi pieniędzmi. Po roku inne spojrzenie. Może dla pana nie, bo krzywdy nie ma, ale gdyby musiał Pan pojechać za chlebem ( do posła) , a nie do parlamentu, wtedy moglibyśmy normalnie porozmawiać. 19 lat minęło od grubej kreski. Poza biurowcami, bankami, magazynami, hurtowni obcych i supermarketów nie ma nic. Złodziejstwo, rozpusta za miliony złotych dla kilku osób (w mediach szczególnie), nędza i brak leczenia. Tak ja widzę Polskę”.

Krzysztof Pytel (SZLIŚMY POD WIATR)

W LATACH 90-TYCH XX WIEKU POLSKA ZANOTOWAŁA NAJWIĘKSZY WZROST UBÓSTWA SPOŚRÓD WSZYSTKICH 175 PAŃSTW SKLASYFIKOWANYCH PRZEZ ONZ-TOWSKI PROGRAM ROZWOJU UNDP. KOJARZYŁO SIĘ Z BIEDNYMI KRAJAMI AFRYKI.

Zasługująca na głęboką refleksję jest wypowiedź ks. prof. Czesława Bartnika, który w trosce o losy Polski pisze m.in.:

„Kiedyś Polacy – mimo pewnej liczby zdrajców na rzecz Czerwonej Bestii – stanowili w zasadzie jedną substancję, która nie dala się w głębi podzielić i trwała przy życiu. Dziś, niestety, podział jest znacznie głębszy, bardziej rozdrobniony i bardziej zwielokrotniony. Podział ciała państwowego na regiony, jak za czasów rozbicia dzielnicowego. Podział duchowy na wierzących, niewierzących, pseudo religijnych władnych masonów, na postkomunistów, socjaldemokratów, liberałów i szarych obywateli “normalnych”. Pogłębia sie podział na bogaczy i nędzarzy, na pracujących i bezrobotnych, na wieś i miasto, na tych, którym się udało, i tych, których milionami zepchnięto w jakiś ogromny dół społeczny i gospodarczy, a także na głęboko zdemoralizowanych i cierpliwych, uczciwych. A wreszcie idzie złowrogi podział na dwa ogromne obozy: jeden chce ciągnąc ze wszystkimi taborami na Zachód, szukając chleba niewoli, drugi chce pozostać na ojcowiźnie, odbudować Dom Polski, oczyszczając go ze złodziei, zdrajców i ciemiężców. Kiedyś wielka spójnia dla Polaków były tradycją polską, kultura i Kościół katolicki, inni ciążyli ku naszemu Domowi. Dziś tradycja jest niszczona przez jakieś nieustanne bunty i przez idee “znikąd” lub przez utopijne marzenia… ks. prof. Czesław Bartnik

Dodajmy , ze wszelkie inicjatywy i podejmowane działania obywatelskie są już na początku unicestwiane przez rzekomo polskie władze. Oto przykład : zob. załącznik:

dr Leszek Skonka, Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu

Były działacz opozycji demokratycznej, uczestnik Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, współorganizator i współkierujący strajkiem w sierpniu 1980 roku we Wrocławiu .

1. Członek prezydium w pierwszym składzie Zarządu Regionu Dolnośląskiego NSZZ, organizator i prowadzący pierwsze kursy ( jeszcze w czasie strajku) na temat organizowania i działania związkowego, a następnie w MKZ po zakończeniu strajku, dla działaczy i organizatorów nowych związków.

2. Sprzeciwiał się wprowadzaniu KOR-u i upolitycznieniu Związku, zerwaniu Umowy Gdańskiej , awanturnictwu politycznemu. Chciał by Związek nie wychodził poza swój statut. Za swą postawę oskarżony został publicznie, bez jakichkolwiek podstaw o sprzyjanie PZPR, działanie na szkodę Związku , współpracę z SB. Usunięty ze wszystkich funkcji , również ze Związku ”Solidarność”, spotwarzony publicznie, bez prawa do obrony , skazany na karę śmierci cywilnej 19 października 1980 r.

Założyciel i przewodniczący istniejącego od 1988 roku Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce oraz Instytutu Badań Stalinizmu i Patologii Władzy, zbudował w 1989 roku pierwszy w Polsce i na świecie Pomnik Ofiar Stalinizmu we Wrocławiu. Założyciel w 1990 r. Stronnictwa Sprawiedliwości Społecznej.

Adres kontaktowy – Leszek Skonka, Poland, 50-046 Wrocław, ul, Sądowa 10/7,

tel.fax (48) 717809081, kom. (48) 691 830350, Mail ofiarystalinizmu@wroclaw.com lub skonka.leszek@gmail.com , skype.leszek.skonka1
——————————————–
Ale skoro do senatu można startować w systemie JOW to może warto spróbwać coś zmienić.
artykuł do dyskusji

About these ads
Posted in: Polityka