Polska polityka zagraniczna

Posted on 27 Październik 2011 - autor:

2


W kontekście toczącej się  dyskusji wokół polityki Niemiec wobec krajów Unii Europejskiej, a także docierających, choć niestety ciągle skromnych analiz polityki rosyjskiej, zarówno wobec Unii Europejskiej ( w głównej roli z Niemcami, jako pierwszoplanowym partnerem Rosji w UE), jak i wobec Eurazji -pozwalam sobie na zamieszczenie własnego tekstu poświęconego polskiej polityce zagranicznej. Jest to nieco poprawiony tekst z roku 2009.

PZ

 

 

Polska polityka zagraniczna

 

 Sytuacja wyjściowa
Obecność Polski na Konferencji Wersalskiej oraz jej nieobecność na konferencjach w Teheranie i Jałcie – najlepiej obrazuje rangę samodzielnej i aktywnej polityki zagranicznej dla losów państwa i narodu polskiego.

Odejście od pryncypiów i celów polskiej polityki zagranicznej (wypracowanych głównie przez narodową demokrację na początku XX wieku, a realizowanych przez blok narodowo-ludowy w pierwszym okresie po odzyskaniu niepodległości: listopad 1918-maj 1926), a następnie wynik II wojny światowej – pozbawiły Polskę możliwości kreowania suwerennej polityki zagranicznej.

Po II wojnie światowej władze polskie częściowo pozbawione  przez ZSRR samodzielności w zakresie kształtowania polityki zagranicznej, tego jednego z najważniejszych narzędzi realizacji pomyślności i ambicji narodowej, tylko w jednym z kierunków, zgodnym zresztą z geopolityką ZSRR, odniosły sukces – i to, co trzeba od razu zauważyć, połowiczny.

Sukces polegał na przywróceniu Polsce granic piastowskich, oznaczających zwartość terytorialną, szeroki dostęp do morza, jednorodność narodowościową oraz ustanowienie granicy zachodniej z Niemcami na Odrze i Nysie Łużyckiej. Połowiczność sukcesu na tym kierunku polegał jednak na nieuregulowaniu statusu własnościowego przyznanych Polsce terytoriów na tzw. Ziemiach Odzyskanych, a także na niewypłaceniu Polsce przez Niemcy reparacji wojennych stosownie do poniesionych przez Polskę strat majątkowych oraz niewypłaceniu odszkodowań cywilno-prawnych należnych ludności polskiej, tj. ofiarom wojny i ich prawnym następcom.

Sposób potraktowania kwestii własnościowych oraz państwowych odszkodowań majątkowych i cywilno-prawnych odszkodowań ofiarom wojny i ich prawnym następcom w stosunkach polsko-niemieckich wynikał z nieuregulowanych analogicznych kwestii rekompensat majątkowych, wynikających z włączenia polskich ziem wschodnich w obręb ZSRR oraz z niewypłacenia przez ZSRR odszkodowań w związku z eksterminacją Polaków na terenach wschodnich oraz polityką wysiedleń i przejmowania majątku państwa polskiego, a także prywatnego majątku Polaków, skutkujące uzasadnionymi roszczeniami państwa polskiego i Polaków, ofiar II wojny światowej i ich prawnych następców wobec ZSRR i jego prawnych następców.

Sytuacja międzynarodowa jaka powstała w połowie lat 80-tych XX w, tzn. zdominowanie polityki światowej przez Stany Zjednoczone, tj. anglosaski imperializm polityczny i agresywną ekspansję globalnych korporacji, finansowanych przez ponadnarodowy kapitał bankowy-głównie żydowski, rozpad ZSRR, destabilizacja gospodarki światowej przez kapitał spekulacyjny – wszystko to zupełnie zaskoczyło polskie elity rządzące.

Te schyłkowo- komunistyczne, wyzbyte były w okresie wasalnej podległości geopolityce ZSRR zdolności do kreatywnego i odpowiedzialnego traktowania długofalowej polityki zagranicznej Polski. Natomiast zastępujące je, postkomunistyczne i „solidarnościowe”, okrągłostołowe nowe elity( nie mylić z rzeczywistą polską elitą narodową), tzn. większość składów kolejnych sejmów, wszystkie ekipy rządowe oraz prezydenci i towarzyszące im kancelarie prezydenckie były i są – wyłącznie dyspozycyjnymi, skorumpowanymi gremiami, realizującymi cele spierających się o strefy wpływów na obszarze Polski – zagranicznych ośrodków politycznych i gospodarczych.

Zrównoważony system środkowo-europejski – ukształtowany w wyniku ustaleń mocarstw w Teheranie, Jałcie i Poczdamie, na początku lat 90-tych XX w., po rozpadzie ZSRR i wycofaniu się militarnym Rosji z tego obszaru – stworzył złudzenie, że Rosja jako aktywny gracz globalny pozostawiła obszar środkowo-europejski poza sferą swoich zainteresowań politycznych. Nic bardziej mylnego. Rosja pod przywództwem W.Putina umiejętnie wykorzystała okres koniunktury gospodarczej ( rozgrzany konsumpcjonizm świata euroatlantyckiego i ambicje rozwojowe wschodzących graczy globalnych, tj, modernizujących się Chin, i w mniejszym stopniu Indii) do odtworzenia swojej nadwątlanej potęgi militarno-politycznej, sfinansowanej teraz przez dochody z handlu surowcami , głównie energetycznymi.

W Europie Środkowo -Wschodniej. Rosja putinowska znalazła skorego do współpracy sojusznika, którym okazały się nadające ton Unii Europejskiej – Niemcy( główny odbiorca rosyjskich surowców), zgłaszające coraz śmielej aspiracje mocarstwowe i pretendujące do roli głównego gracza w Europie Środkowej.

Niemcy, będące do tej pory najważniejszym sojusznikiem( a właściwie narzędziem) polityki anglosaskiej we współzawodnictwie z Rosją o wpływy w Europie i Azji Środkowej, grają jednak – aspirując do roli mocarstwa światowego – na osłabienie wpływów amerykańskich w Europie(dlatego m.in. próbują przyspieszać proces federalizacji europejskiej, nawet nadwerężając swój narodowy rygoryzm konstytucyjny. Pozwoli to bowiem pozbyć się amerykańskich baz wojskowych z terytorium Niemiec i umożliwi śmielsze wyartykułowanie aspiracji międzynarodowych . Poza tym okres federalizmu unijnego, czyli obowiązywania ponadnarodowego prawa unijnego, pozwoli bezkrwawo restytuować byłe mienie i rozszerzyć niemiecki obszar polityczno-gospodarczy, głównie kosztem Polski oraz w mniejszym stopniu Czech, a także wzmacniać swoje wpływy w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej( na Węgrzech, na Bałkanach, w krajach bałtyckich oraz na Ukrainie).

Jaka powinna być reakcja polskiej polityki zagranicznej na wyżej przedstawiony stan rzeczy?  Jakie powinny być główne cele i narzędzia polskiej polityki zagranicznej?

Główne cele

Położenie geograficzne państwa obok sytuacji demograficznej, potencjału gospodarczego i siły własnej armii stanowi podstawę polityki zagranicznej. W przypadku Polski położenie geograficzne jest jednocześnie czynnikiem o wielkim znaczeniu geopolitycznym.

Polska leży na wschodnich rubieżach Europy zachodniej. Leży na pomostach międzymorskich: bałtycko-adriatyckim i bałtycko-czarnomorskim, przez które od dawien dawna biegły szlaki handlowe, które zachowują swoją aktualność i znaczenie gospodarczo-polityczne po dzień dzisiejszy. Dlatego tak istotny jest szeroki dostęp Polski do Morza Bałtyckiego oraz system komunikacyjny (drogowy, kolejowy i wodny) łączący porty na polskim wybrzeżu z portami adriatyckimi i czarnomorskimi. Przez obszar Polski biegną również dwa transkontynentalne(równoleżnikowe)szlaki komunikacyjne, niżowy i podgórski, które łączą  centra polityczno-gospodarcze, w tym stolice, szeregu państw europejskich.

Zatem już z samego położenia geograficznego Polski wynika jej naturalna rola łącznika między Europą zachodnią i wschodnią, między obszarami czarnomorskimi i dalej-Bliskim Wschodem, a północną Europą. To położenie geograficzne  narzuca Polsce rolę aktywnego zwornika wymiany gospodarczej i kulturowej większości krajów europejskich. Na podstawie tych naturalnych walorów stabilna politycznie i efektywna gospodarczo Polska zawsze będzie czynnikiem aktywizacji współpracy gospodarczej większości krajów europejskich, i w tym sensie elementem stabilizującym europejski obszar gospodarczy i polityczny.

Polska  leży między dwoma państwami, które odgrywały i odgrywają  decydującą rolę w wydarzeniach politycznych w Europie na przestrzeni ostatnich 150 lat, tj. Rosją i Niemcami, co nie umniejsza roli jaką odgrywały i odgrywają Francja i Wielka Brytania.

Rosja oprócz uczestniczenia w polityce europejskiej jednocześnie jest niekwestionowanym mocarstwem globalnym, które w latach 1980-1990tych przeżyło jedynie okres regresu, i które w związku ze swym potencjałem i priorytetami globalnymi, współzawodniczy z mocarstwową polityką globalną Stanów Zjednoczonych. Przekłada się to również na politykę na obszarze europejskim.

Niemcy posiadając największy potencjał gospodarczy i demograficzny wśród krajów Unii Europejskiej i wiodącą rolę polityczną w ramach UE, aspirują jednocześnie do roli liczącego się czynnika polityki globalnej, którą to pozycję  starają się osiągnąć na drodze ekspansji gospodarczej.

Status jednej z wiodących gospodarek światowych politycy niemieccy starają się spożytkować dla osiągnięcia celów politycznych, m.in. w kontaktach z Rosją. Wytworzyła się sytuacja, w której tak jak Rosja chce wykorzystać dynamiczność niemieckiej gospodarki dla własnych celów modernizacyjnych, tak z drugiej strony Niemcy chcą posłużyć się swoją pozycją atrakcyjnego klienta dla gospodarki Rosyjskiej – dla osiągnięcia celów politycznych, z których najważniejsze, to pozbycie się krępującej kurateli amerykańskiej oraz „miękki” gospodarczy  podbój krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Dla celów polskiej polityki zagranicznej w dalszym ciągu najważniejszym pozostaje  zatem jej stosunek do polityki rosyjskiej i niemieckiej.

Kontekst niemiecki jest dodatkowo skomplikowany wobec faktu, iż w chwili obecnej tak Polska, jak i Niemcy są  złączone systemem umów międzynarodowych zwanych potocznie Unią Europejską, a dodatkowo Polska przymuszana została wszelkimi sposobami przy aktywnym udziale kompradorskich, pseudoelit „polskich”, do włączenia się w struktury ponadnarodowego państwa pod instytucjonalno-prawnym rygorem Konstytucji Europejskiej, zwanej jedynie dla sprawniejszego spacyfikowania idei narodowej, tzw. Traktatem Reformującym . Niemcy traktują Traktat Reformujący instrumentalnie chcąc się posłużyć nim dla rewindykacji terytorialnych i do gospodarczego zdominowania Europy. Wobec zachwiania dominującej pozycji światowej  Stanów Zjednoczonych, a nawet wielce  prawdopodobnego ich  rozpadu na skutek kryzysu finansowego oraz etniczno-kulturowego zróżnicowania społeczeństwa amerykańskiego, Niemcy chcą wystąpić w nowej i wzmocnionej roli negocjatora przyszłego politycznego ładu europejskiego, którego istotną stroną na pewno będzie Rosja.

Polska polityka zagraniczna ma także  niezwykle istotny kontekst( historycznie zapoczątkowany w okresie I wojny światowej), jakim jest stosunek polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych do miejsca i roli Polski w Europie Środkowo-Wschodniej. Chociaż biorąc pod uwagę fakt niemal całkowitego podporządkowania polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych  od lat 80tych XX w. coraz jednoznaczniej artykułowanym priorytetom, – lobby żydowskiego w USA (zarówno w wydaniu republikańskim, jak i demokratycznym), należałoby raczej mówić o stosunku polityki zagranicznej USA-Izraela do celów i sposobów prowadzenia polskiej polityki zagranicznej.

W tym kontekście polska polityka zagraniczna, w ostatnich 20 latach była i jest obecnie traktowana zupełnie instrumentalnie przez politykę USA-Izraela, głównie przez wywoływanie fobii antyrosyjskości, osłabiania tożsamości słowiańskiej, konfliktowanie polityki polskiej z rosyjską za pomocą angażowania polskiej aktywności na  obszarach bez znaczenia dla naszych interesów, a bardzo istotnych dla bezpieczeństwa Rosji ( Czeczenia, Gruzja) lub popierania przez rządzące elity polskie inicjatyw zwróconych na osłabianie wpływów Rosji, (pomimo, że jest to zarazem w zasadniczej sprzeczności z polskim interesem narodowym), jak chociażby popieranie tzw. pomarańczowej rewolucji na Ukrainie, skutkującej wzmacnianiem antypolskich, szowinistycznych środowisk ukraińskich nacjonalistów o rodowodzie OUN-UPA. Innym aspektem tego zjawiska jest posługiwanie się polską mniejszością narodową na Białorusi i nominalnie polskimi instytucjami na terenie Polski( w rzeczywistości zdominowanymi przez środowiska żydowskie), w celu czynienia prób ingerowania w wewnętrzną i zagraniczną politykę Białorusi.

Szczytem niesuwerennych i  wasalnych postaw rządzących dotychczas elit „polskich” i skrajnie instrumentalnego potraktowania Polski przez politykę zagraniczną USA-Izraela jest koncepcja tzw. tarczy przeciwrakietowej, o zdecydowanie antyrosyjskim przeznaczeniu oraz zgoda na instalowanie amerykańskich baz wojskowych na terenie Polski. W obu wypadkach jest to droga  eskalująca niebezpieczeństwo uzasadnionego militarnego rosyjskiego odwetu, którego celem byłaby Polska. Poza tym są to koncepcje i działania, których forsowanie zaważyło na katastrofalnym pogorszeniu kontaktów gospodarczych i politycznych między dwoma sąsiadującymi krajami. Ma to dużo gorsze skutki dla Polski niż dla Rosji, a w przypadku tej ostatniej wzmacnia pozycję środowisk, które stawiają zamiast współpracy ze słowiańską Polską na współpracę z obliczalnymi i pragmatycznymi Niemcami.

Innym przejawem instrumentalnego potraktowania Polski przez politykę zagraniczną USA-Izraela, z wymiernymi, długookresowymi  stratami politycznymi i gospodarczymi Polski( tak w sprawach wewnątrzkrajowych, jak i w kontekście międzynarodowym) jest obecność polskich wojsk w kontyngentach okupacyjnych wojsk na terenie Iraku, a obecnie Afganistanu. Obecność wojsk polskich legitymizuje imperialną i zaborczą działalność armii amerykańskiej nadając jej mylny pozór międzynarodowej ekspedycji stabilizacyjnej i prewencyjnej, kiedy faktycznie chodzi o zabór majątku poszczególnych państw i przejęcie kontroli nad suwerennym terytorium obcego państwa, czyli o działania  o charakterze terroryzmu państwowego dla wymuszania lojalności w geopolitycznej grze o wpływy polityczne i gospodarcze USA-Izraela.

Rozważając polską politykę zagraniczną w kontekście stosunków Rosja – Niemcy stwierdzić trzeba, że polityka polska ma tutaj wyjątkowo trudną sytuację. Rosja bowiem postrzega w Niemcach sojusznika  w globalnym współzawodnictwie z USA, a zarazem narzędzie do kontrolowania sytuacji w Europie poprzez partnerstwo z Unią Europejską, jako stabilizującego Rosję partnera gospodarczego. Rosja nie może jednak zapominać, że ambicje niemieckie nie ograniczają się jedynie do Europy, i że zdominowanie Polski przez Niemcy otwierałoby im możliwość poprzez Ukrainę i kraje nadbałtyckie, a także w drodze ewentualnych porozumień z Turcją , wywierania silnego nacisku na politykę rosyjską, zwłaszcza, że Niemcy są niezwykle aktywne gospodarczo w Chinach, budując także tam przyczółki przyszłego ewentualnego nacisku na Rosję.

Celem polityki polskiej powinno być przekonanie Rosji, że współpraca z suwerenną i bezpieczną Polską, która to umożliwi jednocześnie przez aktywną politykę gospodarczą i wspólne przedsięwzięcia gospodarcze( np. w regionie kaliningradzkim), jest drogą do  modernizacji zarówno Polski, jak  i Rosji . Zatem naszym celem powinno być takie ułożenie współpracy gospodarczej, żeby Rosja – politycznie zabezpieczona od zachodu przez przyjazną Polskę – widząc działania nie utrudniające jej drogi do Europy Zachodniej oraz widząc w tym wyraźnie zdefiniowany i realizowany własny interes gospodarczy, dawała odwrotnie gwarancję bezpieczeństwa politycznego Polsce od zachodu, poprzez współpracę wojskową  oraz partnerską, obustronnie korzystną współpracę gospodarczą.

Należałoby też rozważyć w bliskiej perspektywie projekt powołanie do życia wspólnego obszaru gospodarczego-politycznego – krajów słowiańskich( Polski, Białorusi, Czech, Słowacji, Ukrainy, Serbii i Bułgarii), naturalnie i historycznie zaprzyjaźnionych krajów (Węgry, Rumunia, Mołdawia) oraz części europejskiego terytorium Rosji – gwarantującego suwerenność polityczną państw, ale zarazem wypracowującego efektywny mechanizm współpracy, komplementarnych gospodarek krajowych. Posługujących się wzajemnie uzgodnionymi oraz wielostronnie korzystnymi instrumentami i mechanizmami finansowymi.  Obszar ten( który nazwany mógłby być Unią Wschodnioeuropejską) mógłby służyć wypracowaniu mechanizmów ustanowienia w przyszłości dalszych rozwiązań poszerzonej współpracy między suwerennymi, demokratycznymi państwami Europy Środkowo-Wschodniej, starej Unii Europejskiej oraz Eurazji. Obecność Polski,  Białorusi, Ukrainy i europejskiej części Rosji w jednym porozumieniu polityczno-gospodarczym, odsyłałaby w niepamięć destabilizującą Europę Środkowo-Wschodnią( i całą Europę) – koncepcję państw buforowych, wykorzystywaną zarówno przez masońską koncepcję prometeizmu, jak i przez niemiecki ekspansjonizm (pod hasłem MittelEuropy), zarówno do instrumentalizacji i osłabiania Polski, jak i do okrążania i osłabiania Rosji.

Z punktu widzenia interesów narodowo-państwowych najbezpieczniejszym tak dla Polski, ale też korzystne dla Rosji, jest zawieszenie uczestnictwa Polski w UE. Musi ono dotyczyć obszarów politycznych( Traktat Lizboński) oraz niektórych obszarów gospodarczych ( należy odrzucić  wprowadzenie euro w Polsce i idące za tym całkowite podporządkowanie systemu finansowo-bankowego centralnym instytucjom unijnym, zdominowanym przez kapitał żydowsko-niemiecki , co  pozbawiałoby Polskę  najważniejszego instrumentu rozwoju gospodarczego, do posiadania którego  Polska ma prawo, jako kraj, który musi nadrobić swój stosunkowy niedorozwój wynikający w dużym stopniu z międzynarodowych postanowień traktatowych)

Uzasadnieniem zawieszenia uczestnictwa Polski w UE może być przedstawienie skrajnie niezbilansowanego rachunku zysków i strat  Polski z tytułu tzw. okresu dostosowawczego oraz nie równoprawnego traktowania Polski w  okresie akcesyjnym( np. w kwestii dopłat do rolnictwa). Innym z istotnych powodów jest brak  traktatowego rozwiązania odszkodowań niemieckich na rzecz Polski z tytułu II wojny światowej oraz brak gwarancji dla statusu własnościowego na ziemiach zachodnich i północnych, co w myśl międzynarodowego prawa daje się logicznie i historycznie wywieść z umowy jałtańskiej oraz z postanowień umowy poczdamskiej i traktatu w Norymberdze. Polska zatem nie może w takiej sytuacji uczestniczyć w dalszych działaniach integracyjnych w ramach UE. Niewchodzenie Polski do strefy euro jest w tym wypadku kierunkowo dobrym rozwiązaniem, tak w aspekcie ekonomicznym, jak i politycznym.

Polska w okresie zawieszenia członkostwa w UE, wspólnie z Rosją ( jako jednym z sygnatariuszy umów jałtańskiej, poczdamskiej i traktatu w Norymberdze) może   przystąpić do negocjacji i przyszłego ustanowienia nowego mechanizmu współpracy gospodarczo-politycznej, umożliwiającej modernizację obu krajów oraz stabilizującej w drodze poszerzenia tego porozumienia o inne kraje, polityczno- gospodarczy obszar Europy Środkowo-Wschodniej. Naturalnie pierwszym krajem partnerskim takiego porozumienia winna być Białoruś.

Z punktu widzenia Rosji – Polska, obecna w części mechanizmów i instytucji zachodnioeuropejskich, a zarazem Polska z przeorientowanym stosunkiem do Rosji, z  konfrontacyjno-roszczeniowego i agentury amerykańskiej, na kraj nastawiony na obopólnie korzystną współpracę i bliskość kulturową , byłaby w stanie podjąć się z powodzeniem roli obliczalnego pośrednika w kontaktach Rosji z Unią Europejską. Poza tym zdystansowana od bezpośredniego niemieckiego wpływu w UE, Polska, stanowiłaby partnera dla Rosji  w kontaktach z Ukrainą  ( osłabienie wpływu szowinistycznego nacjonalizmu ukraińskiego podsycanego przez amerykańskie środowiska żydowskie i mającego przyzwolenie Niemiec, to działanie na rzecz bezpieczeństwa Polski na południowo-wschodnich rubieżach państwa, a zarazem osłabianie separatystycznego nurtu  państwowości ukraińskiej i działanie na rzecz bezpieczeństwa globalnego Rosji, wobec instrumentalnego posługiwania się ukraińskim nacjonalizmem przez światowych spekulantów finansowo-politycznych) na rzecz  przyszłej zacieśnionej współpracy obszaru Europy Środkowo-Wschodniej z Rosją , a za jej pośrednictwem z Azją. Aktywna politycznie i gospodarczo Polska i pozostałe kraje słowiańskiej Europy pozwalały by także rozwiązać w pewnym stopniu problemy demograficzne Rosji.

Ostatnim z ważnych celów polskiej polityki zagranicznej jest zbudowanie od podstaw – a więc  chodzi zarówno o określenie zasad, jak i instytucji i mechanizmów współdziałania – stosunków między macierzą a środowiskami polskimi na całym świecie.

Należy wykorzystać liczną, kilkunastomilionową diasporę polską, rozsianą po całym świecie jako z jednej strony chwilowo przebywającą poza granicami rzeszę Polaków, którym należy stworzyć polityczne i cywilizacyjne warunki do powrotu do kraju i wzmocnienia populacji polskiej( zarówno po względem demograficznym, ale i gospodarczym), z drugiej zaś strony należy uznać środowiska polskie za granicą za ambasadorów polskich interesów oraz istotny czynnik nacisku na politykę krajów obcych. Wymaga to jednak ustanowienia rządu narodowego i wymianę kadr dyplomatycznych, zdominowanych obecnie przez środowiska nie respektujące polskiej racji stanu-zresztą bardzo często etnicznie nie polskie lub pozostające pod przemożnym wpływem obcych ośrodków kierowniczych

 

Narzędzia polskiej polityki zagranicznej

Z nakreślonych wcześniej celów polskiej polityki zagranicznej , szczególnie z jej geopolitycznego położenia i konsekwencji realizacji tej polityki od ponad 60 – ciu lat przez niesuwerenne rządy, a od 1989 roku dodatkowo przez rządy kompradorskie, marnotrawiące potencjał narodowy, pozbawione jakiejkolwiek samodzielnej wizji i ambicji, w takim stopniu, że zasługują one na miano antynarodowych i antypolskich- wynikają konieczne sposoby i narzędzia prowadzenia odpowiedzialnej, polskiej polityki zagranicznej.

 

Jak rzadko która gałąź polityki państwa, polityka zagraniczna, musi być wyposażona w długofalową wizję rozwojową. Wizja ta musi być jednak daleka od życzeniowości, od różnego rodzaju intelektualno – romantycznych uniesień, od jakiejś ułomności mesjanistycznej, w którą często popada lub do której jest nakłaniane, polskie patrzenie na rozwój dziejowy. Nie  oznacza to jednak, że ta polityka powinna być wyzbyta pewnej ideowej misji, pewnej zdrowej ambicji aktywnego kształtowania przez naród polski własnych warunków egzystencji w ramach globalnego współzawodnictwa narodów.

Musi być to zatem  polityka realistyczna i pragmatyczna, ale i wyposażona w głęboko tkwiący idealizm i żywotną ambicję oraz przekonanie, że uprawia tę politykę naród o kilkunastowiekowej historii i kulturze duchowej oraz materialnej. Naród świadomy swoich słabości, ale i wielkości, naród gotów skonfrontować swoją wizję rozwoju z innymi , mającymi do tego prawo narodami. Ten najgłębszy idealizm, o którym mowa, musi być zatem walczący i bohaterski. Ale nigdy nie walczący na oślep i oderwany od realiów.

Jak udowadnia historia, ów idealizm właściwy jest jedynie elitom narodu. Nie są to jednak  ani elity urodzenia, ani elity posiadania. Są to elity moralne, elity charakteru, elity świadome. Natomiast prawdziwie silny jest dopiero ten naród, w którym ów  elitaryzm udziela się masom i się na swój sposób upowszechnia. Wówczas upowszechnia się odpowiedzialność narodu za swoje wartości wspólnotowe i swoje instytucje, w końcu za swoje państwo i swoją przyszłość.

Wniosek jaki stąd płynie brzmi, polską politykę zagraniczną muszą kształtować naturalne elity narodowe, wykształcone, bezinteresowne, o twardym charakterze, a przez to śmiałe, zdecydowane, pragmatyczne, ale pełne tego najgłębiej zakorzenionego idealizmu wynikającego nie z urodzenia, ale z moralności i obowiązku wobec współrodaków.

Koniecznym zatem, choć niewystarczającym, musi być czynnik etniczno-kulturowej polskości. Polityk nie tkwiący w polskości, nie identyfikujący się na dobre i złe z losami narodu polskiego i nie należący do kultury polskiej, nie jest w stanie wyznaczać celów polskiej polityki zagranicznej i realizować ich w konfrontacji z politykami spośród innych narodów i państw.

Do skutecznego realizowania polityki zagranicznej koniecznym jest posiadanie kilku niezależnych – służących idei narodowej i państwowej suwerenności – ośrodków analityczno-studialnych, o statusie ośrodków studiów strategicznych. Polityka rządu, który nie korzysta z bieżących studiów i analiz prowadzonych przez takie instytucje skazana jest na przypadkowość, intuicyjność, podleganie wpływom obcych, zagranicznych, lepiej zorganizowanych i poinformowanych ośrodków. Tak polityka skazana jest na niesamodzielność, manipulację i nieodpowiedzialność. Staje się ona w konsekwencji antypaństwowa i antynarodowa. Taką jest polska polityka zagraniczna ostatnich 22 lat.

 

Wracając do uwarunkowania  sposobu uprawiania polityki zagranicznej poprzez geopolityczne położenie Polski.

Polska utraciwszy w XVII wieku rangę europejskiego mocarstwa, utraciła zdolność do samodzielnego wpływania na własne losy i możliwość narzucania swoim sąsiadom warunków koegzystencji międzynarodowej. Nawet odzyskując niepodległość w 1918r., w  wyniku starcia sprzecznych interesów mocarstw europejskich ( zakulisowo aranżowanego przez działający już globalistyczny, żydowski syndykat finansowo-bankowy,  osadzony ideowo w  szowinistycznej idei etniczno-religijnego wybraństwa narodu żydowskiego) oraz wielkiego politycznego dzieła podniesienia rzesz polskiego ludu do rangi narodu, jakie było głównie zasługą narodowej demokracji- Polska nie uzyskała nic  ponad możliwość  samostanowienia  o wyborze defensywnej strategii samoobronnej. Ale taki był trafny wybór realizmu politycznego bloku narodowo-ludowego, kształtowanego w sensie koncepcyjnym i negocjacyjnym przez geniusz polityczny R. Dmowskiego oraz wiedzę i ideowość grona narodowców, którzy spotkali na swej drodze do odrodzenia Polski wielkiego formatu przywódców ruchu ludowego ( W. Witosa) i chrześcijańskiej demokracji ( W. Korfantego).

Obecne uwarunkowania w prowadzeniu polityki zagranicznej, wynikające z  geopolitycznego położeniem Polski i z jej obecnego potencjału demograficzno-gospodarczo- wojskowego, pozostawiają Polsce z punktu widzenia chłodnej analizy  trojaki wybór. 1)Kontynuować swoją integrację z Unią Europejską i przynależność do NATO,  2)Wypowiedzieć  przynależność do NATO i struktur politycznych UE i ogłosić neutralność, 3)Kierując się zasadą suwerenności oraz niedotrzymaniem przez strony zasad i postanowień traktatowych ( Umowa Jałtańska, Umowa Poczdamska, Traktat Norymberski, Umowa Stowarzyszeniowa Polski z UE, Traktat Akcesyjny Polski do UE) zawiesić uczestnictwo w UE i przyjąć status członka Europejskiego Obszaru Gospodarczego; wystąpić z NATO oraz podjąć rozmowy i negocjacje z Rosją ( a przy jej udziale z pozostałymi krajami ) o ustanowieniu na nowych zasadach współpracy suwerennych państw słowiańskich, zmierzających do utworzenia szerszego porozumienia i współpracy krajów Europy Środkowo- Wschodniej, tzw. Unii Wschodnioeuropejskiej.

 

Dr Paweł Ziemiński

Tekst poprawiony, październik 2011r.

About these ads
Posted in: Polityka