Banksterska morda Unii Jewropejskiej.


Czyli kto i po co utworzył Unię Jewropejską

Gdy wabiono Polaków do Unii Jewropejskiej (zwanej dalej przeze mnie  „Unią J”), mass-media będące w łapskach i na usługach światowej koczowniczej lichwy karmiły nas propagandową papką obiecując świetlaną przyszłość, dobrobyt, szczęście, po prostu raj na ziemi – pod warunkiem, że wstąpimy do Unii.
Gdy tak czyta się o Unii J propagandówkę w wikipedii, trzeba być ślepym, aby nie dojrzeć rozdarcia pomiędzy propagandową fikcją a rzeczywistością.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Unia_Europejska
Przy czym rzeczywistych powodów utworzenia Unii J wikipedia naturalnie nie podała (o tym później).
Do jakiego stopnia propagandowe brednie o osiągnięciach Unii J wypisuje wikiedia najlepiej widać jest na przykładzie Grecji. Zacytuję tylko trzy zdania:
„W latach 1981-1990 nastąpiły w Grecji znaczne przeobrażenia gospodarcze  i rozpoczął się szybki rozwój ekonomiczny (…). Większą rolę odegrało tu członkostwo (od 1981) i pomoc Wspólnoty Europejskiej (…). Produkt krajowy brutto na 1 mieszkańca w 2007 roku wyniósł $27 360, czyli ok. 93% średniej unijnej.”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grecja#Gospodarka
Prawda – jak pięknie to wygląda w wikipedii? Biedną Grecję wzięła poprzedniczka Unii – Wspólnota J – w objęcia i z biednego kraiku zrobiła zamożny kraj, który osiągnął prawie „średnią europejską” PKB.
Gdy dodamy do tego propagandę sukcesu z wstępu o Grecji (ten sam link) : „Współczesna Grecja jest rozwiniętym krajem,o wysokim wskaźniku rozwoju społecznego, i innych wskaźnikach jakości życia…” – to człowieka po prostu cholera bierze. Tak łżeć potrafi tylko załgana banksterska agentura medialna. Wpędzili Grecję w bankructwo, wymuszają na niej przyspieszoną „prywatyzację” czyli wyprzedaż resztek majątku narodowego obcym za bezcen – ale w załganej wikipedii nadal panuje w sprawie sytuacji gospodarczej Grecji propaganda sukcesu.

Początkiem obecnej Unii J była zamaskowana jako wspólnota gospodarcza Europejska Wspólnota Węgla i Stali. Można by o niej dużo pisać, ale aby zrozumieć, po co ją rzeczywiście powołano, najlepiej jest skupić się na osobie jej pomysłodawcy.
Kiedy czyta się życiorys Jeana Monneta to aż zazdrość człowieka bierze.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jean_Monnet
Kto mu tak pomagał w karierze? Kto mu tak wszędzie otwierał drzwi, do premierów, do prezydentów?
Weźmy taki cytat:
„W 1914 roku Monnet został z powodu stanu zdrowia uwolniony od służby wojskowej, ale podjął się pracy nad rozwiązaniem żywotnego dla aliantów problemu organizacji dostaw wojskowych, której nieskuteczność mogła zagrozić wynikowi wojny. Monnet zaproponował plan koordynacji zasobów wojennych Francji i Anglii, który został zaakceptowany przez władze wojskowe obu krajów.”
Przecież on miał w 1914 roku zaledwie 26 lat ! To, że zaproponował on „plan koordynacji zasobów wojennych Francji i Anglii” nie dziwi – takich pomysłów mogło być tysiące. Ale to, że rządy tych – będących w stanie wojny – państw przyjęły pomysł takiego młodzika, że go w ogóle czytały – czyja niewidzialna ręka to sprawiła?
Jego kariera polityczna ciągle przerywana była karierą w biznesie, w międzynarodowych finansach. A one już wówczas kontrolowane były całkowicie przez Rothschildów i kilka innych klanów koczowniczych banksterów. Czyżby to oni byli jego protektorami? I co ich z Monnetem łączyło? Tylko smykałka do interesów? Czy może wspólne korzenie?
Dla naszych rozważań istotny jest cytat Monneta z 1943 roku:
Nie będzie nigdy pokoju w Europie, jeśli państwa zostaną zrekonstytuowane na bazie narodowej suwerenności… Kraje Europy są za małe, aby zagwarantować swojej ludności niezbędny dobrobyt i postęp społeczny. Kraje europejskie muszą się ukonstytuować w postaci federacji…

Aha – a więc pomysłodawca Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali nie był miłośnikiem państw narodowych w Europie. Wręcz przeciwnie.
Nie dziwi więc, że podobne zdanie (w deklaracji z maja 1950 roku) o suwerennych państwach europejskich miał drugi „ojciec chrzestny” EWWiS – Robert Schuman:
Przez konsolidację podstawowej produkcji i instytucję High Authority, której decyzje będą wiążące dla Francji, Niemiec i wszystkich krajów, które potem dołączą, propozycja jest pierwszym konkretnym krokiem ku europejskiej federacji, niezbędnego warunku zachowania pokoju.

No i jesteśmy w domu. Dwóch ojców chrzestnych EWWiS przyznaje, że proponowana przez nich wspólnota węgla i stali jest tylko elementem gry i etapem prowadzącym do stworzenia europejskiej federacji.

Najważniejszym wydarzeniem decydującym o późniejszym utworzeniu politycznej „wspólnoty J” było (ukrywane dziesiątki lat przez koczownicze media) utworzenie Grupy Bilderberga.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grupa_Bilderberg
Aż dziw, że wikipedia o tym nie wspomina w tekście o Unii J.

Na marginesie dodam, że jednym z założycieli Grupy Bilderberga był nasz koczowniczy „rodak”.

http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Retinger

Z Jeanem Monnetem łączyło go pewne podobieństwo. Wprawdzie w biznesie i międzynarodowych finansach nie był tak zaangażowany jak Monnet, ale i przed nim niewidzialna ręka otwierała drzwi do siedzib premierów i prezydentów. Oprócz założeniu Grupy Bilderberga był Retinger również jednym z „ojców chrzestnych” Wspólnoty J – poprzedniczki „naszej” Unii.
Na trzecim spotkaniu tej grupy we wrześniu 1955 w Niemczech zapadła decyzja utworzenia Unii J i wprowadzenia (w przyszłości) wspólnej waluty.
http://alles-schallundrauch.blogspot.com/2009/05/bildberg-beschloss-die-eu-und-den-euro.html
Początkowo Unia J nosiła miano Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (w 1993 roku w Maastricht  przymiotnik „gospodarczej” skasowano).
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wsp%C3%B3lnota_Europejska
Przymiotnik „gospodarczej” był dodany dla zmyły – aby zamaskować fakt, że Wspólnota J jest zamachem na istnienie suwerennych państw europejskich. Zamach ten prowadzony jest systematycznie, powoli, małymi kroczkami – ale za to z żelazną konsekwencją. A wszystkie postanowienia uchwalane rzekomo przez polityczne marionetki banksterów są wcześniej ustalane na zlotach Bilderbergów. Marionetki polityczne (premierzy, prezydenci) mają za zadanie jedynie odegranie inscenizacji nagłaśnianych przez koczownicze media jako „wydarzenia polityczne” – w których marionetki odgrywają przypisane im w zakulisowym scenariuszu role. Nie popadajmy przy tym w zarozumiałość, że jesteśmy aż tacy ważni – bo tylko nami grupa Bilderberga się interesuje. Na ich spotkaniach zapadają np. decyzje o wszystkim co dzieje się w polityce Dużego USraela (nazywanego potocznie USA) – a co następnie realizuje lokator Białego Domu – agent banksterów. Ponadto na Bilderbergu omawia się plany kolejnych zbrodniczych wojen realizowane następnie przez (kontrolowane przez banksterów) NATO – czyli North Atlantic Terror Organization.

Istotną informacją jest też to, że kryzys ekonomiczny strefy euro nie jest spowodowany nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności czy złym losem. On jest zaplanowany i żelazną konsekwencją realizowany przez banksterów. Jeden z liderów globalistów, Rockefeller powiedział kiedyś: „Wszystko, czego teraz potrzebujemy to odpowiednio wielki kryzys, a wtedy narody zaakceptują nowy porządek świata.”

Zwróćmy tutaj uwagę na fakt, że nie tylko Unia J boryka się z kryzysem euro. Sytuacja finansowa i gospodarcza Dużego USraela jest podobnie katastrofalna. Można odnieść wrażenie, że te dwa najważniejsze folwarki banksterów konkurują ze sobą o to, który z nich narobi więcej długów i prędzej zbankrutuje. Akurat teraz tam, za oceanem, zadłużenie przekroczyło 100% rocznego PKB. A une zamiast oszczędzać, budują nową bazę wojskową w Australii. I wydają setki miliardów na wojny i nowe zbrojenia.

Sytuacja finansowa Niemiec – wiodącego baraku unijnego jest beznadziejna. Mało kto wie, że nawet na spłatę zaległych odsetek Niemcy zaciągać muszą kolejne kredyty.
http://www.staatsverschuldung-online.de/
A dług Niemiec nieubłaganie rośnie – z tytułu samych tylko należnych odsetek o 200 milionów euro dziennie.
http://www.staatsverschuldung.de/schuldenuhr.htm

Po co więc powstała Unia J?

Po to, aby zlikwidować suwerenne państwa Europy.
(Niedawno niemiecki minister finansów Schäuble – wyjątkowo gorliwa marionetka banksterów – otwarcie powiedział, że kryzys strefy euro jest konieczny do osiągnięcia politycznej unii („Wir können eine politische Union nur durch eine Krise erreichen„).

Po to, aby wpędzić ją w bankructwo (aby banksterzy za długi wykupili wszystko, co ma jakąkolwiek wartość).
Po to aby upadek finansowy Unii J i Dużego USraela wywołał ogólnoświatowy odpowiednio wielki kryzys.

Podskakiwanie i stawianie się okoniem Camerona w Brukseli to była tylko inscenizacja. Niedawno, gdy padł rozkaz bombardowania Libii, to wykonywał go nadgorliwie, posłusznie i na wyścigi z Francją. Zresztą, gdyby nawet Cameron „ustąpił” naciskom Merkozego to jego zgodę mogło odrzucić referendum. Bo normalni mieszkańcy UK w przeciwieństwie do agenturalnych marionetek politycznych miłośnikami Brukseli nie są. Cała ta maskarada robiona jest po to, aby inscenizacja na politycznej scenie sprawiała wrażenie autentyczności i spontaniczności. Mieszkańcy Unii J nie powinni domyślać się, że inscenizowana przed ich oczami polityka to lipa.

Na  agresję militarną na Rosję i Chiny zbrodnicze NATO się nie porwie tak łatwo, jak na Serbię, Afganistan, Irak, czy Libię. Te kraje będą zwalczane i osłabiane m.in kryzysem gospodarczym (TV Arte pokazywała ostatnio migawki ze strajków w Kraju Środka. Zmniejszające się zamówienia z Zachodu – spowodowane kryzysem – powodują ograniczanie produkcji w Chinach. A to oznacza dla pracowników mniej nadgodzin czyli mniej pieniędzy na wypłatę).

Przy czym bankructwo Unii J to nie jest jeszcze koniec jej przeznaczenia. Globaliści chcą światowego rządu rządzącego światowym państwem. Unia J w ich planach będzie jedną z prowincji ich światowego państwa. Nad Brukselą (i nad Waszyngtonem) dominować będzie Jerozolima – siedziba Mędrców Syjonu.
Przygotowania psychologiczne do utworzenia światowego rządu trwają już od dawna. Wszystkie globalne zagrożenia – rzeczywiste czy fikcyjne –  tylko dlatego są tak nagłaśniane, aby najpierw wpędzić Gojów w przerażenie, a następnie aby przekonać ich za pomocą propagandy koczowniczych mediów, że z globalnymi zagrożeniami może uporać się jedynie globalny rząd.

Na bunty i protesty banksterzy są przygotowani. Niewykluczone, że będą je sami nawet prowokować. Tłumić będą je siłą. Ostatecznie i tak planują depopulację. W jaki sposób spadnie liczba mieszkańców Ziemi  – to jest im obojętne.

Ale tymczasem, na obecnym etapie, inscenizują nam „ratowanie strefy euro”. Na którą i tak wydali już wyrok.

 

opolczyk

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Banksterska morda Unii Jewropejskiej.

  1. Ostatnio oglądałem film Kapitalizm, moja miłość ( nie wiem czy nie pokręciłem tytułu ) amerykańskiego reżysera (wyleciało mi nawisko z głowy). Film otkrywał mechanizmy 1% rządzących USA całej tej syjonistycznej bandy z Sorrosem na czele. Pana Sorrosa to my w Polsce znamy bo nam jego plan zniszczył gospodarkę a banki zagraniczny kapitał przejął. Tak też jest z Unią te same zasady wyniszczające Polskę i Polaków dla korzyści 1% judeorządzących

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s