Jak dlugo na Wawelu + kult TPD w Gruzji/Georgii + Zagajewski liże d. Smolara


1. Mój kolega (także po literackim fachu) Stefan Kosiewski, mieszka od lat 30 na Zachodzie — czyli dokładnie od tylu lat, od ilu ja po raz wtóry mieszkam w Polsce, gdzie mnie wpuszczono 23 kwietnia 1982 roku rano, na granicy w Zebrzydowicach, dopiero po przyjeździe na me powitanie pułkownika SB, który następnie zdezelowanym Fiatem 125P  eskortował mnie aż do Krakowa. Otóż Stefan, antykomunistyczny poeta z Czeladzi na Górnym Śląsku, napisał ostatnio bardzo krzepiacy ducha Polaków tekst do melodii krakowskich baciarów „Jak dlugo na Wawelu”. Warto tę baciarską, podbudowywująca na duchu piosenkę rozpropagować szerzej w Rzeczpospolitej Obojga (zgadnijcie jakich) Narodów:
 
 
2. Poniżej zaś video zaspakajające „potrzeby wolnego ducha” mieszkańców współczesnej Gruzji (po)wolnej do wstąpienia do NATO. Moja znajoma z baru „Piano” w Zakopanem właśnie powróciła z 21 dniowej, zindywidualizowanej (mieszkali zazwyczaj w prywatnych kwaterach) wycieczki do tego (dawniej) pięknego kraju, po której to wycieczce dużo sobie obiecywała. Była przerażona najzwyklejszą biedą ojczyzny Józefa Wissarionowicza Stalina oraz Ławrientieja Berii.
 
A nie zapominajmy, ze licząca niecałe 5 milionów mieszkańców Gruzja — obecnie formalnie ma się nazywac Georgia — ma liczniejszą i lepiej uzbrojoną, niż blisko 40 milionowa Polska, 150 tysięczną armię. Armię oczywiście z kadrami (patrz sukces wojny o Osetię w 2008 roku) importowanymi wprost z USA oraz Izraela. Na poniższym, krótkim filmie widać dokładnie, w jaki sposób „przyucza się” tamtejszą ludność — w ramach dekomunizacji — do ZBIOROWEJ ONANIZACJI scenami typu „madonna e motore”, należącymi do kultu  Nierozłącznej Trójcy Świętej TPD – Technika-Pieniadz-Dupa:
 
 
Szerzej na tema tego KULTU ZACHODU (to jest napisane po czesku, po polsku należy rozumieć jako kult sracza, po niemiecku Klo-Kultur) pisałem już kilka miesiecy temu, tutaj tylko przypominam szkic „samowzbudnego Trójkata Bermudzkiego w ktorym znika Rozum„:
 
 
3. Poniżej inne doniesienie polskiego emigracyjnego — według mnie całkiem niezłego, bo trochę się, jako b. przewodniczący Sądu Koleżeńskiego ZLP, na tym znam — poety Stefana Kosiewskiego  o popelnieniu żydo-grafomastwa przez bieda-poetę Adama Zagajewskiego.
 
 
(Nb. Z Aleksandrem Smolarem, oczywiście też na emigracji w Paryżu, po wspólnych obiadach w 1979 roku w stołówce CNRS w „Musée des Science de l’Homme” przy blulwarze Rasopail, tez „marzyliśmy o wolnej Polsce”. Choć trochę odmiennie ją sobie wyobrażaliśmy. Cytuję za sobą samym z „Solidarności kłamstwa wobec Grodna i Mińska”: „Czytał on wtedy me „antyamerykańskie” artykuły, jakie publikował Jerzy Giedroyć w paryskiej „Kulturze”. Wyczuwając, już wtedy, mój „anty(post)modernizm” powiedział mi z pasją „Ty byś chciał wszystkich wsadzić z powrotem do jaskiń”. Na co ja odpowiedziałem, bardzo grzecznie, że mnie chodzi o wypędzanie ludzi, przynajmniej na kilka miesięcy w roku, pod namioty, tak jak ja wtedy żyłem, prawie połowę czasu spędzając w górach. Co do dzisiaj owocuje mym wcale niezłym zdrowiem i zapewniam, że dyrektor Smolar, w swym wyzłoconym fotelu, ukrytym w bronionej przez najwymyślniejszą elektronikę Wieży z Kości Słoniowej jego Fundacji, z pewnością reprezentuje się o  wiele ode mnie gorzej…”)
 
 
Adam Zagajewski na cześć Aleksandra Smolara, Prezesa Fundacji Batorego/ za pieniądze Sorosa. http://issuu.com/zeszyty/docs/przebyta_droga_/1 Grafomaństwo żydoskie

  Adam Zagajewski: Zyczenia Urodzinowe Spisane Wolnym Wierszem  

Wolnym wierszem celebruję wolnego człowieka. Alika Smolara,

z którym tak często się spotykałem w Paryżu, a teraz niestety

dużo rzadziej – Alika Smolara, którego pamiętam z wieczorów

autorskich Zbigniewa Herberta i innych spotkań, z wielu kolacji,

z kilku chyba konferencji (kiedyś podróżowaliśmy do Holandii,

szlakiem utartym dużo wcześniej przez Kartezjusza, chociaż

my mogliśmy wtedy wsiąść do niezmiernie szybkiego TGV,

co skracało czas jazdy, lecz nie pozwalało na rozwinięcie

prawdziwie kartezjańskich medytacji wymagających ciszy

zimowego wieczoru i kominka, w którym trzaskają polana),

pamiętam też niezliczone, naprawdę niezliczone spotkania

u Pallotynów na rue Surcouf, pod witrażami Lebensteina, witrażami

z tworzywa sztucznego, i jego, Alka śmiech, który słyszało się

i wciąż słyszy, na przykład w nagraniu wieczoru Herberta – ale to nie był

śmiech szyderczy, wcale nie, to był śmiech podziwu i zrozumienia,

śmiech człowieka wolnego rozpoznającego podczas lektury

poezji innego wolnego, suwerennego człowieka, tak to zapamiętałem,

podobnie jak po każdym wykładzie wstępowanie na piętro,

gdzie ksiądz Modzelewski i Danusia Szumska zapraszali

jeszcze na odrobinę whisky i gdzie polski Paryż

komentował wydarzenia ostatnich tygodni, i gdzie głos Alika należał

do najważniejszych, do najciekawszych; polski Paryż

marzył o niepodległej Polsce, i teraz ona istnieje,

za to nie istnieje już polski Paryż, co oczywiście jest

jak najbardziej sprawiedliwe, nie można mieć wszystkiego,

dobrze się stało i dobrze też, że mogę – choćby na odległość

– celebrować urodziny Alika Smolara (pozdrawiając jednocześnie

Isię), człowieka wolnego, błyskotliwego obywatela

naszej malejącej Europy.
 
 
Amen, czyli trzymać tak dalej…
 
www.markglogg.eu (teksty 2011+)
oraz/et/and
www.zaprasza.net/mglogo
   
Reklamy

3 uwagi do wpisu “Jak dlugo na Wawelu + kult TPD w Gruzji/Georgii + Zagajewski liże d. Smolara

  1. Zagajewski musi się już bardzo śpieszyć po tę nagrodę Nobla, skoro postanowił skończyć swą literacką karierę jako oślizgły grafoman. Po takiej jednak dawce poezji – niech no tylko jego ukochany Alik spróbuje oczekiwaniom Zagajewskiego nie sprostać!
    Zresztą ma już ten literat na swoim koncie wyjątkowo haniebny wiersz o Jedwabnem, adresowany w tym samym kierunku. Tak więc cała Polska oczekuje teraz na wspólny pomnik „błyskotliwego obywatela” i jego wybitnego przydupasa. Polska kultura w rozkwicie…

    Polubienie

  2. Pingback: ZABIJANIE MÓZGÓW BEZRUCHEM – część 3 z 3 | Strona autorska Marka Głogoczowskiego

  3. Pingback: WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s