„Mnie polityka nie interesuje”


Mnie polityka nie interesuje, mnie interesują moje pieniądze. Nie ważne, kto rządzi, ważne, żeby w kraju działo się dobrze, żeby była praca, żeby był porządek, żeby było dobre prawo, żeby było bezpiecznie, żeby była wolność, jak teraz – i na takich, którzy to zagwarantują trzeba głosować. A czy będą nami rządzili Żydzi, czy Niemcy, czy Polacy, to bez znaczenia i tak jesteśmy w UE.

Polacy – i to trzeba sobie powiedzieć –, nie potrafią rządzić. Polacy tylko się kłócą, a jak któremuś coś się uda, jak coś osiągnie, to reszta go zniszczy. Inaczej Żydzi, czy Niemcy, oni się nie kłócą, są solidarni i wspierają jeden drugiego.

Nie raz słyszałem podobne opinie od współrodaków. Nie pociesza mnie fakt, że znam przyczyny ich powstawania. Że są one rezultatem zarówno bezmyślności moich rodaków – i to często ludzi z wyższym wykształceniem -, jak i indoktrynacji powszechnych żydo-mediów, systemu oświaty oraz instytucji badających opinie społeczną, ale jednocześnie je sugerujących, podpowiadających – kształtujących opinie. Sugestia przyjmowana jest przez społeczeństwo na znanej zasadzie, że zawsze lepiej znaleźć się wśród większości, niż wśród mniejszości. Ten element socjotechniki kształtowania społecznej świadomości często jest wykorzystywany w kampaniach wyborczych: wybrać wygrywającego – bo przecież zawsze chcemy znaleźć się wśród wygranych -, czyli wybrać tego, który ma większe poparcie społeczne, a poparcie wskazują nam badający opinię społeczną.

Centrum Badania Opinii Społecznej (http://cbos.pl/SPISKOM.POL/2010/K_099_10.PDF) swoista agenda żydo-systemu RP, wspiera utrzymywanie się takich, jak powyżej prezentowane, poglądów społecznych i jednocześnie wzmacnia niechęć do interesowania się polityką, ogłaszając wyniki przeprowadzanych ankiet. Oto jedna z nich:

    Które z podanych na tej liście wartości są dla pana(i) najważniejsze w życiu. Proszę wybrać maksymalnie trzy odpowiedzi:

                                 szczęście rodzinne ================================  – 84%

        zachowanie dobrego zdrowia===============================  – 74%

                                           uczciwe życie==============  – 23%

(w innych ankietach w miejsce „uczciwego życia” pojawiają się uzyskując zdecydowanie wyższy wskaźnik procentowy np. walka z korupcją, konieczność płacenia podatków)

                                                          spokój – ========== – 20%

                                     praca zawodowa –  ========= – 18%

                                          wiara religijna –  ======== – 17%

                           szacunek innych ludzi – ======= – 13%

                                           wykształcenie – ====== – 10%

                                      grono przyjaciół – ====== – 10%

                     pomyślność ojczyzny –  ===== – 7%

                              dobrobyt, bogactwo –  ==== – 5%

      wolność głoszenia poglądów=== – 4%

                                      kontakt z kulturą –  = – 1%

          udział w życiu politycznym –  = – 1%

                                               sukces, sława – = – 1%

Zatem, polityka, wolność głoszenia poglądów, pomyślność ojczyzny, to są sprawy bez większego znaczenia, liczy się rodzina – na razie jeszcze -, no i walka z korupcją, płacenie podatków, w ogóle uczciwość.

W żydo-mediach nie znajdziemy informacji, że wyniki tego typu ankiet zależą wprost od sposobu zredagowania pytań i odpowiedzi, które ankietowana osoba ma do wyboru.

Z drugiej strony, pomijając indoktrynację żydo-systemu, analiza ankiety wskazuje na niebezpieczne zjawisko: na strach przed przyszłością i jednocześnie na zobojętnienie społeczeństwa na wszystko to, co ma wpływ na zmianę warunków jego bytu, czyli na politykę, na którą, w ramach żydo-systemu – „demokracji obywatelskiej”, ono realnego wpływu nie ma. Stąd wynika supremacja pozycji „szczęście rodzinne” i „ zachowanie dobrego zdrowia”.

A zatem, czyżbyśmy jako naród stracili instynkt samozachowawczy, pogodzili się ze stanem faktycznym: z upadkiem państwa i z niszczeniem narodu, pogodzili się z rządami bandytów i złodziei, przekreślili przyszłość własną i przyszłość własnych dzieci?

Zachowanie dobrego zdrowia” – NFZ finansuje leczenie uzębienia w zakresie od „czwórki do czwórki”, za leczenie pozostałych zębów trzeba płacić – jeśli kogoś stać. Wyobraźmy sobie syjonistyczne mordy różnych Tusków, Buzków, Sorosów,…, Komorowskich i Kaczyńskich, gdy rozdziawiają swoje gęby przed kamerami tv prezentując po cztery zęby w każdej szczęce.

Ci z nas, którzy próbują zajmować się polityką zapewne nie raz słyszeli od swoich żon, od matek, że „polityczną działalnością nie nakarmimy rodziny, co najwyżej będą z tego kłopoty”.

Nie dziwi taka postawa kobiet, to jest ich mądrość zgodna z ich naturą. To przecież one zabiegają, żeby rodzina funkcjonowała harmonijnie, żeby miała zapewnione, choć skromne, to, co najważniejsze: podstawy bytu. W naturze mężczyzn z kolei  zakodowana jest mniej lub bardziej świadoma „walka”, żeby zdobyć dla rodziny to, co dla niej niezbędne, zapewnić bezpieczeństwo, zwiększyć stan posiadania. Żydowski kapitalizm, w którym obecnie funkcjonujemy (a wcześniej żydowski komunizm do 1956r.), usiłuje zniszczyć te naturalne role kobiet i mężczyzn. Dąży do zamiany przez nich ról – kobieta ma pracować jak mężczyzna, a mężczyzna coraz częściej staje się bezrobotnym. Jednocześnie chcę zaznaczyć, że nie jestem przeciwny realizacji przez kobiety ich aspiracji intelektualnych i zawodowych. Jednak niemożność realizacji przez kobiety i mężczyzn ról zgodnych z ich naturą, łamanie ich społecznych ambicji, degeneruje odwieczny model rodziny. Efektem tej degeneracji jest spadek przyrostu naturalnego, który musi skutkować załamaniem systemu emerytalnego, załamaniem ochrony zdrowia, szkolnictwa itd. – załamaniem całej naszej kultury, cywilizacji.

                                                            Polityka

Czym jest, a raczej, czym nie jest, choć być powinna?

Najprostsza, ale oddająca jej istotę definicja jest następująca: polityka to świadome działanie na rzecz wspólnego wytworzenia i sprawiedliwego podziału społecznego dobra.

A, więc służąca społeczeństwu – a tylko taką być powinna – polityka uniemożliwia istnienie zjawiska społecznego wykluczenia, rozszerzania się obszarów społecznej biedy i jej pogłębiania – niestety, właśnie te procesy dotykają coraz większej części polskiego społeczeństwa.

Młodzi ludzie, coraz częściej z wyższym wykształceniem (połowa albo więcej młodych jest bezrobotna), jeśli pracują, otrzymują wynagrodzenie, które trudno nazwać płaca godziwą. To wynagrodzenie zapewnia im jedynie i to na poziomie minimalnym, odnowę biologiczną, żeby byli gotowi do pracy w dniu następnym. Wielkość tego wynagrodzenia nie pozwola na gromadzenie oszczędności, na zakup mieszkania, domu, na założenie rodziny. A więc nie są oni – i nie tylko młodzi ludzie – pracownikami, są niewolnikami w narzuconym Polsce systemie żydowskiego kapitalizmu.

IMG_1698                                                Zawody przyszłości dla Polaków

A kim są ci młodzi, którzy nie mogą zostać nawet niewolnikami pracującymi za możliwość biologicznej odnowy, bo nie ma dla nich niewolniczej pracy, ani zasiłku dla bezrobotnych? Kim są ich bezrobotni rodzice, także pozostawieni bez zasiłków dla bezrobotnych, a w przyszłości pozbawieni będą przecież emerytur?

Tu nie chodzi już nawet o to, że pozbawia się Polaków możliwości korzystania z przysługujących nam – przynajmniej teoretycznie – praw i społecznych urządzeń, ale pozbawia się nas ludzkiej godności.

Emeryt szukający resztek pożywienia w śmietniku, oto wizytówka polskiego żydo-systemu.

Żydo-system zajął się także polskimi dziećmi. Dzieci niewolników i niewolników bezrobotnych są głodne, liczba głodnych dzieci nie malej, rośnie. Dzieci niewolników, kolejne pokolenie niewolników, swoje wakacje spędzają przy osiedlowych trzepakach, na wsi pracują pomagając rodzicom.

1-5Wakacje-w-Miescie-bujuu-lu-2009r-85x95-200x150

nasze_dzieci_sa_najbiedniejsze_w_640x0_rozmiar-niestandardowy                                                          Wakacje polskich dzieci

Zatem to, ile chleba możesz sobie kupić jest właśnie polityką.

I jeśli chcesz go kupić więcej, jeśli w ogóle chcesz go kupić, musisz polityką się zająć – ona zajęła się tobą już dawno.

Dariusz Kosiur

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s