6.09.2013 – manifestacje poparcia dla Syrii przed syjonistycznymi ambasadami w Warszawie


Manifestacje, o których wszystkie żydo-media w Polsce milczą, nie informują Polaków.

Strach ma wielkie oczy – to dobrze, a zbrodnie na Narodzie Syryjskim, światowy terroryzm, nawoływanie do wojen, mają syjonistyczną mordę.

 

syrd3m                       Przedstawiciele społeczności syryjskiej w Polsce przed ambasadą USA w Warszawie z banerem ze strony Wierni Polsce Suwerennej

 

Konstytucja RP gwarantuje obywatelom prawo do zgromadzeń w celu wspólnych obrad lub wyrażenia wspólnego stanowiska. Jest to jeden z atrybutów „politycznej wolności” w jaką ustawodawca, którego władza w Polsce nie posiada legitymacji Narodu Polskiego, wyposażył Polaków.

Jednak zgromadzenie na otwartej przestrzeni więcej niż 15 osób, wymaga powiadomienia organu gminy najpóźniej na trzy dni przed planowanym zgromadzeniem.

Przedstawiciel Ruchu Suwerenność Narodu Polskiego, przewodniczący planowanego przed ambasadą Izraela zgromadzenia, pan Sławomir Zakrzewski, złożył w wymaganym trybie władzom Warszawy odnośne zawiadomienie. Władze nie wyraziły zgody na zgromadzenie, a jako powód podały, że zawiadomienie o zgromadzeniu złożono o jedną godzinę za późno. Czy zatem błędny będzie wniosek, że syjonistyczne władze Warszawy tworzą wspólny front z syjonistami z Izraela?

Z podobną praktyką miałem do czynienia, gdy składałem w sądzie odwołanie od wyroku niższej instancji występując o zwrot od państwa nieruchomości. Otrzymałem odpowiedź po 18 miesiącach, choć prawo przewiduje w takich przypadkach 3 miesiące dla instytucji państwa, że złożyłem swoje odwołanie o dzień za późno i mój wniosek o zwrot nieruchomości zostaje oddalony. Oczywiście, gdybym był Żydem sprawa zostałaby załatwiona natychmiast po złożeniu wniosku o zwrot.

Tak jest realizowane prawo w totalitarnym żydo-systemie narzuconym Polakom.

Tak, więc przed syjonistyczną ambasadą Izraela nie mogło być nas więcej niż 15 osób. Zostaliśmy jednak sfilmowani przez agentów Mossadu i pod eskortą policji przeszliśmy ulicami Warszawy pod syjonistyczną ambasadę USA.

 

Przemówienie przed ambasadą Izraela przedstawiciela społeczności syryjskiej w Polsce, dr Nabila Al Malaziego

 

Manifestacja przed ambasadą USA, przemawia dr Nabil Al Malazi

 

Dariusz Kosiur

Advertisements

15 uwag do wpisu “6.09.2013 – manifestacje poparcia dla Syrii przed syjonistycznymi ambasadami w Warszawie

  1. Rachunek sumienia USA, czyli jak supermocarstwo stosowało straszliwą broń. USA przygotowują się do ukarania Syrii za użycie broni chemicznej. Amerykańska armia czeka jedynie na rozkaz prezydenta. Jednak Stany Zjednoczone wydają się być światowym szeryfem… z amnezją. Waszyngton nie raz sam decydował się w przeszłości na stosowanie wątpliwego, z moralnego puntu widzenia, rodzaju broni, także chemicznej. Oto rachunek sumienia supermocarstwa. Zbroją się na potęgę. W ciągu niespełna pół wieku przeprowadzili ponad tysiąc prób z bronią jądrową. W kilka lat rozpylili 20 milionów galonów jednej z najbardziej niebezpiecznej substancji, jaką zna ludzkość, powodując śmierć lub trwałe kalectwo 400 tysięcy ludzi i deformacje u pół miliona noworodków. Nie ratyfikowali (a w niektórych przypadkach nawet nie podpisali) najważniejszych dokumentów prawa międzynarodowego, m.in. traktatu ottawskiego (zakazującego produkcji i używania min przeciwpiechotnych), Konwencji o Prawach Dziecka czy Statutu Rzymskiego (powołującego do życia Międzynarodowy Trybunał Karny). Wsparli finansowo, logistycznie, militarnie i technologicznie kilkadziesiąt zamachów stanu. Wyszkolili ponad 60 tysięcy zagranicznych policjantów, żołnierzy i oficerów tajnych służb, a nawet kilku przyszłych dyktatorów w wyrafinowanej sztuce posługiwania się bronią, szantażu, prowadzenia wojny psychologicznej, przesłuchań, stosowania tortur i wykonywania egzekucji. W grze o najwyższą stawkę nie zawahali się poświęcić milionów ludzkich istnień. Wszystko owinięte w błyszczący celofan walki o demokrację, równość i wolność. I przewiązane wstążeczką z wypisaną na niej litanią praw człowieka. Z takimi zbrodniami na sumieniu kraj ten powinien już dawno zostać przez Stany Zjednoczone, samozwańczego Światowego Szeryfa, dotkliwie ukarany: w najlepszym przypadku ostrymi sankcjami gospodarczymi, izolacją na arenie międzynarodowej i piętnem lidera wśród państw zaliczanych do „osi zła”, w najgorszym – interwencją zbrojną i rozliczeniem za popełnione zbrodnie. Tylko że wtedy Stany Zjednoczone musiałyby być sędzią we własnej sprawie. Całość tu: http://konflikty.wp.pl/kat,1020223,title,Rachunek-sumienia-USA-czyli-jak-supermocarstwo-stosowalo-straszliwa-bron,wid,15960997,wiadomosc.html
    nadużycie link skomentuj
    Kula Lis 07.09.2013 13:24:35
    za:http://miroslaw.szczepaniak.neon24.pl/post/98408,dowody-na-uzycie-broni-chemicznej-przez-wojska-assada

    Lubię to

  2. Na całym świecie wzmagają się protesty przeciwko atakowi na Syrię

    https://wiernipolsce.files.wordpress.com/2013/09/czechy-poparcie-dla-syrii.jpg?w=700

    W wielu krajach na całym świecie obywatele o najróżniejszych poglądach politycznych wychodzą na ulice, by ukazać swój sprzeciw dla zapowiadanego ataku USA na Syrię. Demonstruje Europa, Bliski Wschód a nawet obywatele Stanów Zjednoczonych. Część protestów ma wymiar pacyfistyczny, inne z kolei bezpośrednio solidaryzują się z wojskami prezydenta Syrii, Baszara al-Assada.

    za: http://www.autonom.pl/?p=7016

    Lubię to

  3. Tomasz Lis – syjonistyczna gnida

    https://wiernipolsce.files.wordpress.com/2013/09/635137263479800000.jpg?w=700
    Protesty w Londynie przeciwko zbrojnej interwencji w Syrii (fot. Matt Cetti-Roberts/London News Pictures/Zumapress.com)

    o ataku na Syrię:

    Bezczynność świata w sprawie Syrii oznacza, że Narody Zjednoczone są w istocie wspólnotą oportunizmu, przyzwalającą na bestialstwo.
    Przyszłość Syrii pozostanie niewiadomą, ale lepsza jest niewiadoma niż pewność niezliczonych cywilnych ofiar. Akcja ma sens. Jak powiedział Turgieniew – „nie można nie robić niczego tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego”.

    za: http://opinie.newsweek.pl/tomasz-lis-o-ataku-na-syrie,108056,1,1.html

    Lubię to

  4. 90% obywateli Stanów Zjednoczonych nie chce wojny z Syrią (dane od rodaka siedzącego w temacie).
    Obywatele bombardują e mailami poczty polityków, którzy wpychają kraj w kolejne zawieruchy. To zupełnie inna sytuacja jak w wojnie irackiej, gdzie żydomedia przeforsowały kłamliwe dane kabalistycznego reżimu do opinii publicznej.

    Lubię to

  5. Chiński okręt desantowy i batalion morski w Syrii

    Okret Jinggangshan o wypornosci 19 000 tom ma dlugosc 210 metrow, szerokosc 28 metrow, moze przewozic helikoptery, opancerzone wozy bojowe, lodzie i amfibie do ladowania oraz okolo 1000 zolnierzy

    Chinski okret desantowy z batalionem morskim w sile 1000 komandosow dotarl na Morze Czerwone w drodze na Morze Srodziemne u wybrzezy Syrii.

    Okret Jinggangshan o wypornosci 19 000 tom ma dlugosc 210 metrow, szerokosc 28 metrow, moze przewozic helikoptery, opancerzone wozy bojowe, lodzie i amfibie do ladowania oraz okolo 1000 zolnierzy.

    Wydaje sie, ze skoro 1000 komandosow to moze jest to pokaz sily, chyba Chiny jeszcze tego nie robily, zwlaszcza poza wlasnymi wodami terytorialnymi, Chinczycy pewnie zamierzaja pokazac ze sa rosnaca potega swiata.

    Chiny juz wyslaly rozne okrety wojenne w poblize Syrii, raczej w sekrecie. To moze byc najwieksze rozmieszczenie sil morskich Chin na Bliskim Wschodzie w historii chinskiej marynarki wojennej.

    za:http://ranger.neon24.pl/post/98470,chinski-okret-desantowy-i-batalion-morski-w-syrii

    Chinook

    rangerblog.tumblr.com

    Lubię to

  6. Syria: co może marynarka wojenna Rosji?

    Rosyjska flota gromadzi na Morzu Śródziemnym największe od czasów rozpadu Związku Radzieckiego siły. Co może zrobić rosyjska eskadra operacyjna w razie zaostrzenia się sytuacji?

    Poszukiwanie możliwości:

    Zaostrzenie kryzysu syryjskiego i zupełnie realna perspektywa początku wojny wymagają od Rosji szybkiej reakcji, a obecność okrętów bojowych w danym wypadku oznacza więcej, niż po prostu „demonstrację bandery”.

    Jakie instrumenty mogą podnieść efektywność rosyjskiej wojennomorskiej obecności w kluczowych regionach oceanicznych? W chwili obecnej na Morzu Śródziemnym zgromadzona została grupa okrętów marynarki wojennej Rosji licząca ponad 10 jednostek i nieznaną liczbę łodzi podwodnych. Taka ilość okrętów pod rosyjską flagą znajduje się na Morzu Śródziemnym po raz pierwszy od dwudziestu lat po rozwiązaniu 5. (śródziemnomorskiej) Eskadry Operacyjnej Marynarki Wojennej Związku Radzieckiego w grudniu 1992 roku.

    Przede wszystkim uwagę zwraca wielka ilość dużych okrętów desantowych. Na Morzu Śródziemnym znajduje się siedem takich jednostek pod rosyjską banderą, w tym dwa pacyficzne, dwa bałtyckie i trzy czarnomorskie. Niektóre z nich znajdują się w morzu od dość dawna, na przykład „Aleksander Szabalin” opuścił Bałtyjsk jeszcze w grudniu 2012 roku.

    Obecność dużych okrętów desantowych tłumaczona jest na różne sposoby. Jako jedną z głównych przyczyn podaje się, że statki te gwarantują kanał pomocy ze strony Rosji dla legalnego rządu Syrii w jego walce z terroryzmem. Jak poinformowały niedawno powołując się na źródła w wojskowym resorcie rosyjskie agencje informacyjne, te statki są wykorzystywane dla dostaw broni, aby uniknąć powtórzenia się incydentu ze statkiem towarowym „Ałajed”, który w drodze do Syrii ze śmigłowcami na pokładzie został zatrzymany latem 2012 roku.

    Drugie zadanie dużych okrętów desantowych w tym rejonie to zagwarantowanie, w razie takiej konieczności, ewakuacji z Syrii rosyjskich obywateli wydelegowanych tam z Rosji oraz na stałe przebywających w Syrii.

    Obserwacja i nie tylko?

    Jednak na ewentualnej ewakuacji zadania floty się nie kończą, co potwierdza obecność na Morzu Śródziemnym okrętów bojowych marynarki wojennej Rosji. W najbliższych dniach do wschodniego regionu Morza Śródziemnego ma dotrzeć krążownik „Moskwa”, wcześniej odbywający na Atlantyku i Pacyfiku wizyty na Kubie i Nikaragui. Ten okręt ma stać się jądrem grupy, dzięki swojemu potężnemu kompleksowi radarowemu i obronie przeciwpowietrznej dalekiego zasięgu. Wzmocniona przez „Moskwę” grupa okrętów może realizować szereg zadań w przypadku rozpoczęcia się wojny.

    Po pierwsze, możliwości krążownika, wzmocnione przez wyposażenie okrętów wywiadowczych, pozwalają na uzyskanie pełnego i wiarygodnego obrazu wydarzeń, pokrywając radarem cały wschodni region Morza Śródziemnego. Drugie zadanie postawią przed flotą władze państwa i kierownictwo Sił Zbrojnych. W efekcie końcowym informacja o wykrytych amerykańskich pociskach manewrujących, w przypadku, jeśli USA rozpoczną ostrzał Syrii, może zostać przekazana nie tylko do Moskwy, ale i do Damaszku, ułatwiając lokalizację i przechwycenie pocisków przez syryjską tarczę antyrakietową.

    Przy całych możliwościach rosyjskich okrętów, grupa jednostek ma dość ograniczony potencjał, przede wszystkim dotyczy to części lotniczej oraz amfibii. Rosyjskie duże okręty desantowe, wykorzystywane w danym przypadku jako transportowce, nie są alternatywą dla pełnowartościowych, uniwersalnych okrętów desantowych, zdolnych do zagwarantowania długotrwałej obecności w teatrze działań wojennych grupy piechoty morskiej ze wsparciem lotniczym.

    Obecność w tej chwili na Morzu Śródziemnym w składzie floty jednego lub dwóch uniwersalnych okrętów desantowych typu „Mistral” mogłoby znacznie wzmocnić grupę jednostek, jednak najważniejszy okręt tego typu, „Władywostok”, znajduje się dopiero na etapie budowy w Saint-Nazaire. Jeszcze efektywniejsze wsparcie mógłby udzielić flocie lotniskowiec, jednak jedyny okręt tego typu znajdujący się w składzie marynarki wojennej Rosji wyruszy w rejs na Morze Śródziemne dopiero w grudniu 2013 roku.

    za:http://polish.ruvr.ru/2013_09_07/Syria-co-moze-marynarka-wojenna-Rosji/

    Lubię to

  7. A w Naszym żydowskim Dzienniku ani słowa o manifestacji. Dziwne, że katolicki duchowny, pan T.Rydzyk, nie zabiera głosu i nie protestuje przeciw syjonistycznemu barbarzyństwu w Syrii i domaganiu się przez bandyckie, syjonistyczne władze USA bombardowania Syrii – ?
    Za to ta żydowska gazeta dla polskich katolików daje tekst P.Falkowskiego: Rosja nie opuści Asada http://www.naszdziennik.pl/wp/53187,rosja-nie-opusci-asada.html

    Ten artykuł ma sprawiać wrażenie dziennikarskiej rzetelności, czyli bezstronnego opisywania faktów. Ale katolik winien pamiętać, że gazeta katolicka powinna wykazywać szczególną dbałość w obronie prawdy i piętnować zło, protestować przeciw krzywdzie ludzi i narodów. Czy ND Rydzyka kiedykolwiek spełniał te kryteria? W każdym razie nie spełnia ich względem Narodu Syryjskiego.

    Lubię to

  8. Arabia Saudyjska wysłała do Syrii na walkę z wojskami prezydenta republiki Baszara al-Asada ponad tysiąc więźniów, skazanych na karę śmierci – podaje gazeta USA Today.

    Według danych periodyku, jeszcze w kwietniu bieżącego roku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Arabii Saudyjskiej zaproponowało 1239 więźniom skazanym na karę śmierci ułaskawienie, a także comiesięczne pieniężne wypłaty ich rodzinom w zamian za udział w działaniach zbrojnych w Syrii.

    Gazeta podkreśla, że wśród więźniów wysłanych na walkę z reżimem Baszara al-Asada są obywatele Afganistanu, Egiptu, Iraku, Jordanii, Pakistanu, Somalii, Sudanu, Syrii, Kuwejtu i Jemenu.

    za: http://polish.ruvr.ru/2013_09_10/Arabia-Saudyjska-wyslala-do-Syrii-skazanych-na-kare-smierci/

    Lubię to

  9. Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama wyraźnie się denerwuje przed możliwą interwencją w Syrii – powiedział w specjalnym wywiadzie dla Głosu Rosji uznany hiszpański politolog Páris Álvarez Martín.

    Na początku Obama mówił o zamiarze rozpoczęcia operacji zbrojnej przeciw Syrii, nie czekając na rezultaty śledztwa w sprawie domniemanego ataku chemicznego pod Damaszkiem. Nie powstrzymywał go ani brak odpowiednich sankcji Rady Bezpieczeństwa ONZ, ani stanowisko tak ważnego sojusznika, jakim jest Wielka Brytania, której parlament zagłosował przeciw interwencji wojskowej w Syrii. Wydawało się, że jest gotów niemalże walczyć sam z rządem tego bliskowschodniego kraju. Później niespodziewanie zmienił swoją retorykę, mówiąc o konieczności poczekania na wnioski ekspertów ONZ, a jednocześnie zwrócił się o poparcie do Kongresu. Odnosi się wrażenie, że się wystraszył, że jego nadmierny upór w tej kwestii podważy zaufanie do Białego Domu wśród jego sojuszników. A to oznaczać będzie z kolei utratę wpływów Stanów Zjednoczonych na świecie. Nerwowość Obamy można wyjaśnić także tym, że skandal z globalnym śledzeniem amerykańskich służb specjalnych do tej pory nie został zapomniany. Jak widzimy, prezydent Stanów Zjednoczonych szuka poparcia, dla niego ma to obecnie duże znaczenie.

    Na nerwowość Obamy zwrócił także uwagę zagorzały zwolennik operacji zbrojnej przeciw Damaszkowi, republikański senator John McCain. „Prezydent niezwykle skomplikował całą tę historię. Najpierw oświadczył, że jest gotów do ataku, potem zastrzegł, że najpierw powinien zapytać o pozwolenie Kongres. Nie mogę uwierzyć, że można tak źle pokierować sytuacją” – oznajmił główny rywal Obamy w wyścigu wyborczym w 2012 roku. Zresztą, przyczyn do niepokoju gospodarz Kapitolu ma pod dostatkiem.

    Poparcie stanowiska Stanów Zjednoczonych w syryjskiej kwestii przez większość krajów G20 ma maksymalnie formalny charakter. Ani jedno z 12 państw, które stały po stronie Waszyngtonu, nie obiecało wysłania do Syrii swoich żołnierzy w przypadku rozpoczęcia kampanii wojskowej. Oprócz tego, fakt użycia broni chemicznej w Syrii wzbudza coraz więcej wątpliwości społeczności międzynarodowej. Tak samo, jak i szybkość, z którą wiele państw zachodnich obarczyło odpowiedzialnością za to rząd Baszara al-Asada – podkreślił Páris Álvarez Martín:

    Jeśli sięgniemy po logikę, to można nawet nie czekać na raport inspektorów ONZ na temat domniemanego użycia broni chemicznej pod Damaszkiem. Przypomnijmy sobie, że eksperci tej międzynarodowej organizacji zostali brutalnie ostrzelani podczas swojej misji w Syrii. Najwyraźniej ktoś chciał coś przed nimi ukryć. Nie ma żadnych wątpliwości, że te ostrzały przeprowadzili powstańcy. Czy może ktoś uważa za logiczne, że Baszar al-Asad najpierw zaprosił tych ludzi, a potem wydał rozkaz ich zaatakowania? Ponadto śmiertelny gaz „dziwnym” zbiegiem okoliczności został rozpylony właśnie wtedy, gdy wojska rządowe zaczęły odnosić decydujące zwycięstwo nad powstańcami. Tutaj nawet gołym okiem widać prowokację. Natomiast dlaczego nikt nie chce tego widzieć ani w Stanach Zjednoczonych, ani w innych krajach świata – oto jest pytanie.

    Wersję prowokacji poparł również szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow, który nazwał wydarzenia pod Damaszkiem z 21 sierpnia „wyreżyserowanymi”. „Dowodów jest pod dostatkiem, są świadectwa tych okrucieństw, których dopuszczają się uzbrojeni powstańcy, są kadry wideo, które sami umieszczają oni w internecie i chwalą się swoim zachowaniem. Są także profesjonalne opinie, które wydała między innymi członkini międzynarodowej komisji Carla del Ponte. Oświadczyła ona, że istnieją dane dotyczące użycia przez bojówkarzy trujących substancji chemicznych” – oznajmił Ławrow.

    za:http://polish.ruvr.ru/2013_09_11/Obama-sie-wystraszyl/

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s