Nie lubie fioletu, bo taki cmentarny kolor !


Ze skrzynki e-mailowej:

Trójpolówka?- Niekoniecznie

Cyfra trzy nie jest liczbą magiczną, ale szczególnie uprzywilejowaną.

Mamy trójpodział władzy, (tak twierdzą i zapisują w konstytucji) zatem władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Ale jest, a właściwie są jeszcze żyrandole i władza mediów.

W sumie wychodzi pięć, a nie trzy, piątka jak by nie liczył.

Chociaż jak się dobrze przyjrzeć to wszystko w jednej garści.

W sejmie i w senacie nikt się nie wychyli bez woli imć Tuska, w pałacu też wola Tuska i w mediach i w sądownictwie też sztamę trzymają z Donaldem chociaż tak po cichu i bez rozgłosu.

Zatem jakby nie dzielić tej władzy, jakby nie napisano i nie gwarantowano w konstytucji to i tak wszystko w rękach szefa partii.

Trój podział władzy zapisano bo pięknie wygląda cyferka trzy.

Nie dzieli się na żadną inną mniejszą cyferkę chyba że przez jedynkę.

Jedynka tu decyduje o wszystkim, a jedynka w naszym państwie to nasz premier.

Była kiedyś tz. trójpolówka, ale tam też plon zbierano tylko z jedynki.

Był także smok z trzema głowami. Czy pamiętacie te bajki ze smokiem o trzech głowach?

Grecka Chimera miał głowę lwa, ptaka i na ogonie głowę węza, zatem była trójgłowa.

Bóg Izraela i Abrachama jest też w trzech osobach, zatem musi mieć głowę ojca, głowę syna i ducha świętego.

Zeus, czy rzymski Jowisz pod tym nie równali się z Jahwe widocznie trójka w Grecji i w Rzymie była mniej popularna, chociaż Juliusz Cezar próbował ją spopularyzować zawiązując triumwirat, później jednak Pompejuszowi obcięto głowę i nastąpiła tyrania i dyktatura jedynego.

Ostatnio media, ta czwarta władza strasznie się naparła na kościół katolicki a szczególnie na sługi boże. Nie bardzo wiadomo dla czego i z jakiej przyczyny.

Kościół przecież to też władza, razem z poprzednimi to już nie trój i nie czwór ale sześciowładza.

I każda nam na kark włazi.

W dobrych czasach mieliśmy na karku króla i jego dwór, i kościół i jego boże sługi. Wzajemnie się szanowali popierali i byli nie do ruszenia.

Król miał miecz i wojował mieczem, kościół miał ambonę, tubę propagandową i urabiał nam duszę strasząc to piekłem lub obiecując zbawienie i niebo.

Czasem jak się wzięli za łby to król tracił głowę, a czasem jak we Francji czy Rosji, głowytracili i jedni i drudzy bo okazywało się, że wszelka władza niekoniecznie pochodzi od Boga.

Dziś cała władza ma być w rękach Tuskowi.

I nikt nie ma prawa się sprzeciwić, nawet kościół.

Tusk na początku dał się upokorzyć, wdział wór pokutny, wziął ślub kościelny, wszystko w imię niezachwianej władzy, by się umocnić.

Teraz w dobie zaciskania pasa, każe zaciskać go także klerowi, a hierarchowie mówią nie. Nie. Nie. Nie.

Ameryka bankrutuje, rząd Baraka Obamy nie jest w stanie sam się wyżywić i Tusk jako człowiek pragmatyczny wie, że i naszemu to samo grozi.

Przyciął OFE, podniósł VAT i wiek emerytalny, podniósł akcyzę na alkohol i musi, musi jeśli rząd ma się wyżywić obciąć fundusz kościelny. Nie ma innego wyjścia.

Z drugiej strony myślę sobie i dobrze, bo dla czego, ja szaraczek mam płacić więcej za butelkę sznapsu, dłużej pracować i płacić wyższe podatki i to na kogo, na kler?

A biskupi mówią nie. Nam się kasa należy i nie pozwolimy jej sobie zabrać.

Oj nie z Tuskiem te numery.

Jemu nikt nie podskoczy a jak podskoczy to ze stołka ministerialnego i z partii.

Wprawdzie biskupom purpury nie odbierze, ale pokazać, że to siedlisko pedofilii to już potrafi.

I pokazuje, wprawdzie niewprost, ale zaprzyjaźnione i usłużne media pokazują i walą w księży na całego.

Zaskoczony Nycz do kamery.

– Grzeszny człowiek, święty kościół.

Do czego to doszło, już nie wybrany przez Boga, już nie jego sługa i pasterz, ale grzesznik, ścigany przez Interpol, przez policję wielu krajów.

Trzeba było Tuskowi odpuścić, posłuchać, dać sobie odebrać fundusze i mieć spokój.

A tak po trochu, po trochu rozwalą nam kościół.

Wierni i pobożni patrzą i oczom nie wierzą, jedni nie chcą uwierzyć, inni klną na razie tylko pod nosem i u siebie w domu, inni na tacę nie dają, jeszcze inni zastanawiają się czy przypadkiem nasz miejscowy proboszcz też nie pedofili nam dzieci.

Ciężkie czasy nadchodzą nie tylko dla rządu, dla kościoła też, to już pewne, pewnie i dla nas.

Tylko patrzeć jak amerykańskie wojska, najlepsza, najbitniejsza armia świata, nieopłacona, przejdzie na żołd Chińczyków.

A wtedy żółta rasa zgodnie z przepowiednią zaleje cały świat.

I będzie po kryzysie.

===========================================

Cała Polska wstrzymała oddech i wpatruje się w kierunku Wrocławia.

http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,14713123,NOP_nie_moze_manifestowac_w_czasie_Marszu_Rownosci.html

Czy Wrocław poprze propagowanie zboczeń seksualnych i legalizację sprzedaży narkotyków?

Tymczasem w stolicy niemiecka V kolumna ustanawia nową nieprawdziwą datę odzyskania przez Polaków swego państwa. Mamy już do wyboru 11 listopada związany z przyjazdem do Warszawy niemieckiego agenta Piłsudskiego lub 7 października dzień, w którym niemiecka Rada Regencyjna obwieściła, że zorganizuje po swojemu odradzającą się Polskę. Poinformowali Polaków, że będzie demokracja, że będzie rząd i sejm. Nie powiedzieli wprost, że po przegranej wojnie chcieliby mieć sąsiada rządzonego przez ich agenta, któremu przekażą nieograniczoną władzę.

Dlaczego Korwin Mikke opowiada nam historie, że powinniśmy z Niemcami stanąć ramie w ramie w ostatniej wojnie. Dlaczego nie powie prawdy, że dniem, w którym odrodziła się Polska był 28 czerwca. Dzień podpisania Traktatu Wersalskiego. Jego postanowienia w sprawie naszego państwowego bytu zostały ostatecznie, formalnie anulowane dopiero 10 października 2009 roku przez Lecha Kaczyńskiego Traktatem Lizbońskim.

http://marszwolnosci.pl/idea

======================================
Ogłaszam fioletową rewolucję w całej Polsce.
Wszyscy Polacy zdolni do życia zapisują się natychmiast na listy wyborcze a także jako Komisarze, Pełnomocnicy i do Komisji Wyborczych.

Żadnych kompromisów i żadnych ustępstw.
pozdrowienia dla wszystkich

=========================================

Cala Polska jest ROZGRABIONA przez tych DRANI : TUSKOW, ROSTOWSKICH (Rotfelda), SIKORSKICH I TEJ CALEJ ICH BANDY a Pan tu wyszukuje nowe tematy do dyskusji!!!

Pierw trzeba wyrzucic tych Drani a potem robic wszystko inne !!! L I T O S C I !!! MY TU Z AMERYKI TAK TO WIDZIMY A NIE DZIELENIE ‚IGLY NA TROJE’.
============================
Od Ameryki zawsze wszystko sie zaczyna !
Paraliż w USA odbił się na Europie. Pojawił się „poważny problem”

Amerykańscy dyplomaci z misji przy Unii Europejskiej nie mogą dokonywać zakupów sprzętów biurowych i podróżować na konferencje międzynarodowe. Powodem tych kłopotów jest częściowe „zamknięcie” rządu federalnego Stanów Zjednoczonych, które nastąpiło 1 października.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/paraliz-w-usa-klopoty-amerykanskich-dyplomatow-w-brukseli/cr8rf

Rzad amerykanski nie dostal pieniedzy, czyli rzad nie istnieje i nie istnieja rzadowe dyrektywy. Urzednicy nie maja pieniedzy i cala struktura panstwa nie ma pieniedzy. Nie bedzie rent, emerytur, wszelkich zasilkow i wszelkiej pomocy panstwa – sluzba zdowia, straz pozarna, czesciowo juz wojsko, policja, szkoly i inne instytucje rzadowe tez nie maja pieniedzy na dzialalnosc i na wyplaty dla swoich pracownikow. 

Jak pamietamy, prezydent Obama rozdawal rzadowe pieniadze bankom i korporacjim. Ja wiem o 700 miliardach za pierwszym razem dla bankow, a za drugim razem 800 miliardow tez dla bankow prywatnych oraz o 250 miliardach dla firmy General Motors i Bog wie komu jeszcze sie dostalo miliardy.. Cale zasoby USA zostaly rozdane w prywatne rece korporacji. Dzieki takiemu dzialaniu powstal paraliz panstwa, a pozniej wladzy panstwowej.

Zanosi sie na prywatne panstwo z niewolnikami prywatnymi. Jedno jest tylko na pewno wiadomo, ze niewolnik dlugo nie zyje. Koniec dotychczasowej cywilizacji w pelnym tego slowa znaczeniu, bo jak zamozny konczy studia, to tylko po to zeby rzadzic a nie pracowac !!! Brak fachowcow na swiecie juz jest bardzo odczuwalny. Zaczelo sie w lotnictwie, a skonczy sie na rolnictwie !!!

Pentagon wyśle 400 tys. pracowników na urlop. „To podkopie naszą wiarygodność” http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/pentagon-wysle-400-tys-pracownikow-na-urlop-to-podkopie-nasza-wiarygodnosc,359111.html

Finansowanie państwowych urzędów federalnych w Stanach Zjednoczonych zostało wstrzymane, ponieważ Kongres nie potrafił uzgodnić ustawy budżetowej przed rozpoczęciem nowego roku finansowego.
http://polish.ruvr.ru/2013_10_01/Amerykanski-rzad-wstrzymal-swoja-prace/

 

OBALCIE TYCH DRANI A POTEM BIERZCIE SIE ZA GLOSY CZY CO TAM. NIE PORUSZAJCIE ZADNYCH INNYCH TEMATOW TYLKO JAK WYWALIC ZDRAJCOW WASZEGO/NASZEGO NARODU !!! L U D Z I E.

ZORGANIZUJCIE KOCZOWISKO I NIE ROZCHODZCIE SIE AZ O N I POUCIEKAJA Z LUPAMI LUB BEZ NICH !!!

POZDRAWIAM I ZAPRASZAM NA MOJA STRONE NA FACEBOOK’U : DLA POLSKI/FOR POLAND. NO I Z BOGIEM !!!

===========================
Na powolanie rzadu zlozonego z Polakow, Anglikow w wielu krajach angielskich czy Francuzow we Francji albo Rosjan w Rosji, musimy poczekac do unicestwienia masonerii swiatowej. Kto jest tym okiem [Bogiem] na szczycie piramidy masonskiej ? Nie ksiaze Filip czasami – Niemiec kajzerowski ?
============================
Nie lubie fioletu, bo taki cmentarny kolor ! 
Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Nie lubie fioletu, bo taki cmentarny kolor !

  1. Nie pozwolono mówić. Oburzeni 29.09.2013.

    Może na początku się przedstawię: mgr inż. Adam Bednarczyk, absolwent wydziału Mechaniki Precyzyjnej Politechniki Warszawskiej, specjalność konstrukcja automatów użytkowych i przyrządów pokładowo lotniczych. Hobby: fizyka. Z racji studiów nad elementami precyzyjnymi mieliśmy bardzo rozwiniety program analizy błędów, w tym różniczkowa analiza błędów metoda Gaussa. To moje hobby w fizyce zostało docenione, skoro zatrudniono mnie jako asystenta naukowo dydaktycznego w Katedrze Fizyki na wydziale Mechaniki Precyzyjnej, pracowałem później u Prof. Arkadiusza Piekary, a następnie należałem do ścisłego grona pracowników nad syntezą termojądrową u Prof. Sylwestra Kaliskiego. Wszędzie Fizyka i Lasery.

    Dlaczego o tym piszę. Chcę przekazać, że w tych wszystkich instytucjach do każdego eksperymentu stosuje się teorię błędów. Wynik pomiaru lub obliczeń bez podania błędu jest mało wartościowy. W USA przez trzy lata byłem jednym z prowadzących zajęcia na kursach 6-Sigma. W tym programie dla inżynierów i personelu kierowniczego zakładów przemysłowych zagadnienia prawdopodobieństwa, analiza błędów jak również metodyka oceny każdego przedsięwzięcia, w tym organizacji władzy państwowej stanowiły bardzo ważne działy.

    Jednym z tematów zjazdu Oburzonych w dniu 29.09.2013 były JOW’y. Idąc na to spotkanie byłem przekonany, że będziemy mogli wyrazić własne opinie dotyczące JOW-ów, że organizatorzy będą się starali przekonać uczestników, że głosowanie systemem JOW jest najbardziej demokratyczne i zabezpieczy wyborców przed możliwością dokonania oszustw wyborczych.

    Niestety tak nie było. Podano nam do wierzenia, że JOW-y są stosowane w wielu krajach i są najlepsze. Nie dyskutować i wykonać. Chciałem wyrazić a właściwie przeczytać pół strony swoich krytycznych uwag dotyczących rodzaju JOW-ów, który zamierza zastosować w Polsce Pan Kukis i Spółka. Niestety przerywano mi i moje wystapienie skrócono mi do kilku zdań, pomimo, że kilku moich przedmówców, mogło mówić o sprawach, nie mających związku z tematyką tego spotkania.

    Moje uwagi:

    W obecnej Europie zachodniej i Stanach Zjednoczonych są stosowane różne rodzaje ordynacji JOW:

    1. Wielkiej Brytanii JOW z jedna turą: „zwycięzca bierze wszystko”.

    2. Francja – dwie tury

    3. Niemcy ordynacja mieszana większościowo-proporcjonalna

    Możliwości dokonania oszustwa wyborczego

    W systemie JOW możliwe jest kandydowanie dużej liczby kandydatów. Jedni dostaną bardzo mało głosów ale będą również tacy, którzy będą mieli największą liczbę głosów. Przypuśćmy, że ktoś z dużymi pieniędzmi i wrogimi zamiarami wobec państwa polskiego zechce sfałszować wybory w danym okręgu wyborczym stosującym ordynację JOW. Na długo przed wyborami w danym okręgu powinien przekupić co najmniej dwóch kandydatów cieszących się zaufaniem. Opłacać ich kompanię wyborczą poprzez pisanie dla nich artykułów, które oni zamieszczaliby w lokalnej gazecie, korzystnie pokazać w telewizji itd. Należy również pamiętać o ich konkurentach. O nich to jest ich konkurentach należy pisać źle np. że żony biją, awanturują się, piją alkohol, uchwycić ich potknięcia w ich publicznych wypowiedziach itd. a więc ośmieszać ich.

    Czy ci dwaj wyżej wymienieni przekupieni kandydaci mają większą szansę wygrania wyborów. Oczywiście, że mają. Największe możliwości oszustwa wyborczego istnieją w systemie brytyjskim ponieważ należy przekupić najmniejszą liczbę wyborców. Taka ordynację oferuje nam Pan Kukis i Spółka.

    Zastosowanie dwu-turowej ordynacji JOW takiej jak we Francji nieco zmniejsza możliwość dokonania oszustwa wyborczego ponieważ wymaga od oszusta większych nakładów finansowych. Oszust będzie musiał opłacić obie tury wyborów z tym, że na każdego z kandydatów w drugiej turze będzie głosowała większa liczba osób.

    Niestety na tym zjeździe, jak również w Stoczni Gdańskiej te najważniejsze sprawy, sprawy uczciwych – demokratycznych wyborów nie były dyskutowane a nawet zabroniono podejmowania takich dyskusji.

    Moim zdaniem, najlepszym systemem wyborczym jest niemiecki system JOW-ów opisany poniżej. Tekst ten znalazłem w Internecie.

    Miłej lektury,

    Z poważaniem,

    Adam Bednarczyk

    Niemcy mają i okręgi jednomandatowe, i reprezentację proporcjonalną. Wynalazek z niemieckich wyborów federalnych przyjmuje się na Węgrzech i w Wielkiej Brytanii

    opublikowano: 22 września, 7:34

    http://wpolityce.pl/site_media/media/cache/04/6f/046fdd7e21c35ff66462a178e5c25aa7.jpgBudynek Bundestagu. Fot. PAP/EPA

    Unikalna w świecie ordynacja obowiązuje w dzisiejszych wyborach do Bundestagu. Niemcy są sławne z dobrych wynalazków raczej technicznych niż politycznych. Ale niemieckim pomysłem jest połączenie zalet jednomandatowych okręgów wyborczych – systemu większościowego- z zaletami proporcjonalności. Wynalazek „ordynacji mieszanej” przyjął się już między innymi na Węgrzech. Lecz tylko częściowo. Ani Węgrzy, ani nikt inny nie odważył się zastosować wersji pełnej, zrywającej ze starą tradycją stałej liczebności parlamentu. Bundestag złożony z ilu posłów wybiorą dziś Niemcy? Z góry nie wiadomo.

    Wybierając Bundestag, każdy niemiecki wyborca oddaje dwa głosy: pierwszy na kandydata w jednomandatowym okręgu wyborczym – JOW – a drugi na regionalną listę partii politycznej (lub koalicji, stowarzyszenia albo grupy obywateli). Kandydat wygrywający zwykłą większością w okręgu jednomandatowym zostaje posłem niezależnie od tego, czy jego partia (koalicja, stowarzyszenie, grupa) osiąga próg wyborczy w skali państwa – wysoki próg 5 procent, podobny jak do polskiego Sejmu. Poseł w ten sposób wybrany musi zachowywać mocny związek z wyborcami w okręgu i dbać o lokalne sprawy. Istnieje 299 okręgów jednomandatowych do Bundestagu, liczących średnio po 270 tysięcy mieszkańców. Są dużo mniejsze i zapewniają bliższą więź wybranego z wybierającymi, niż okręgi do Senatu RP.

    Kolejnych 299 lub więcej kandydatów wchodzi do Bundestagu z list regionalnych. Regionami są landy, zatem posłowie tak wybrani mają mocną motywację do dbania o interesy landów obok spraw ogólnopaństwowych. Z list regionalnych każdej partii (koalicji, stowarzyszenia, grupy) dobieranych jest tylu posłów, aby łączny procent jej mandatów w Bundestagu – wliczając zdobyte w okręgach jednomandatowych – odpowiadał procentowi głosów zdobytych przez listy w skali całego państwa. Gdy na przykład listy partii liberalnej zdobywają 10 procent głosów w całych Niemczech, partia dostaje około 10 procent mandatów w całym Bundestagu. Jeśli wprowadziła już tylu posłów z okręgów jednomandatowych, że stanowią 4 procent izby, kolejne 6 procent – dopełnienie do 10 procent – wchodzi z list. Dla maksymalnej reprezentatywności partie (koalicje, stowarzyszenia, grupy), które wygrywają w przynajmniej 3 okręgach jednomandatowych, są zwolnione z progu wyborczego. Poparcie wykazane ponadlokalnie otwiera prostą drogę do polityki federalnej.

    Jak duży będzie Bundestag od jutra? Zależnie od szczegółowych różnic między wynikami głosowań w okręgach jednomandatowych a w skali państwa, dobranie 299 kandydatów z list może, ale nie musi wystarczyć. Cała izba może, ale nie musi liczyć 598 posłów. Teoretyczne maksimum wynosi aż 800.

    Izby niższe parlamentów narodowych największych państw zachodnich poza Niemcami są wybierane w prostym systemie większościowym. Tylko JOW istnieją w wyborach do amerykańskiej Izby Reprezentantów, francuskiego Zgromadzenia Narodowego i brytyjskiej Izby Gmin. Świetnie wiąże to parlamentarzystów z obywatelami, ale jednocześnie rodzi niebezpieczeństwo, że partia polityczna mająca największe, ale nierówno rozłożone geograficznie poparcie obywateli, nie dostaje większości mandatów. Albo że partia popierana przez dużą część wyborców – na przykład 15 procent, lecz rozproszone po całym państwie -nie dostaje ani jednego mandatu i jest spychana poza politykę parlamentarną, na ulicę lub do podziemia.

    Zwolennicy JOW krytykują niemiecki system za „zgniły kompromis”. Zwłaszcza za obecność list, na które wpisani kandydaci zostają posłami dzięki poparciu nie wyborców, lecz kierownictw lub wodzów partyjnych. Zwolennicy proporcjonalności głoszą, że nie ma innej metody poszanowania woli narodu i jednocześnie zapewnienia reprezentacji mniejszościom. Chwalą listy między innymi za ułatwienie wprowadzania do parlamentu ekspertów i przedstawicieli ważnych grup społecznych, cennych dla polityki państwowej mimo braku poparcia lokalnego.

    W niektórych krajach Europy i świata zwycięża pogląd, że „ordynacja mieszana” ma sumę zalet, nie wad systemu większościowego i systemu proporcjonalnego. W Europie według ordynacji podobnej, jak do Bundestagu, wybierane jest jednoizbowe Zgromadzenie Narodowe Węgier. Również – trzy ważne jednoizbowe zgromadzenia regionalne w Wielkiej Brytanii: Parlament Szkocki, Zgromadzenie Narodowe Walii i Zgromadzenie Londynu(Wielkiego Londynu o ponad 8 milionach mieszkańców). Wszędzie tam wprowadzono JOW obok list, ale pełna proporcjonalność nie jest gwarantowana, bo liczba posłów pozostaje niezmienna. Dlatego koalicja Fidesz – Węgierskiej Unii Obywatelskiej z Chrześcijańsko-Demokratyczną Partią Ludową mogła otrzymać konstytucyjną większość 68% mandatów w Zgromadzeniu Narodowym na podstawie tylko absolutnej większości 53% głosów wyborców. Wiele innych krajów używa pozornie podobnego systemu „głosowania równoległego”: część parlamentu wybierana jest w JOW, inna część z list, ale zupełnie osobno, nie zapewniając nawet tylko przybliżonej proporcjonalności sumy mandatów.

    Tylko Niemcy poszły na całość. Każdy wyborca ma własnego lokalnego posła, z którym może umówić się na rozmowę przy kawie, a zarazem niezakłócona jest wola wszystkich wyborców jako całości, kto ma rządzić i stanowić prawo. Cena nawet 202 dodatkowych stanowisk pracy dla posłów jest umiarkowana przy tak wielkich korzyściach. Niemcy wynalazły parlament o napędzie hybrydowym. Dla jednych to mercedes światowego rynku demokratycznej polityki, dla innych tylko volkswagen, ale na pewno innowacyjny. Warto i z Polski przyjrzeć się eksperymentom wyborczym już nie tylko Niemców, także Węgrów i Brytyjczyków. To dobre marki.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s