Ziemia się pali pod platfusami


Sprawy wokół tak zwanego protestu antyatomowego w związku z planowaną lokalizacją elektrowni jądrowej w Gąskach w Gminie Mielno mają się tak:

1.      Jeszcze w październiku 2012 roku złożyliśmy skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich na bezprawne działania Wojewody Zachodniopomorskiego, który w myśl ustawy o przygotowaniu i realizacji energetyki jądrowej nie może wydać decyzji o wskazaniu lokalizacji, a mimo to ją wydał.

2.      Wójt Gminy Mielno na oficjalnej (protokołowanej) Komisji Antyatomowej przewlekał możliwość podpisania wniosku o ukaranie ministra, wymyślając przy pomocy swoich prawników pozorne utrudnienia formalne.

3.      Wezwani na komisję postronni „profesjonaliści”, zapewne by zacieśnić współpracę, dosłownie lżyli i szkalowali autora pisma do Premiera przy milczącym udziale wójta i jego zastępcy, a większość stron postępowania nie zgodziła się podpisać wniosku o ukaranie ministra.

4.      Mimo to tego samego dnia 22 grudnia złożony został wniosek do Premiera o ukaranie Ministra Budownictwa, Transportu i Gospodarki Morskiej z powodu bezprawnie przedłużanego przewlekłego postępowania administracyjnego w związku z tą planowaną inwestycją jądrową w Gąskach a pod wnioskiem podpisał się tylko jeden reprezentant stron pan Zygmunt Ramotowski.

5.      Kilka tygodni później minister przesłał sprawę wydania decyzji o wskazaniu lokalizacji w Gąskach ponownie do organu pierwszej instancji – czyli do Wojewody Zachodniopomorskiego.

6.      Urzędnicy Urzędu Gminy Mielno odtańczyli i odtrąbili sukces, a ich ludzie mówili, że to zwycięstwo na 60%, natomiast prasa, radio i telewizja kłamały wprost, że to zwycięstwo i że lokalizacji w Gąskach nie będzie, podczas gdy w istocie sprawa nigdy nie została oddalona a tok administracyjny był nieprzerwany.

7.      W wyniku tego usypiania ludzi, w czym wydatnie pomogła Marszałek Sejmu twierdząc: „Nie będzie elektrowni atomowej w Gąskach.” – a po poprawce: „na ten moment nie będzie…” a wtórowali jej inni z plemienia płaskich stóp, w czerwcu Wojewoda, nie licząc się z niczym, ponownie wydał decyzję o wskazaniu inwestycji jądrowej w Gąskach.

8.      Skargę z października 2012 roku Rzecznik Praw Obywatelskich przyjął do rozpatrzenia w czerwcu tego roku, a w wyniku tego Wojewoda pisząc do Rzecznika określa strony w postępowaniu – czyli po prostu ludzi – mianem „nieruchomości”, co oczywiście mieści się w standardach plemienia płaskich stóp poszanowania praw, wolności i godności ludzkiej.

9.      W międzyczasie urzędnicy gminni wyssawszy pomysł wszczęcia sprawy przed Trybunałem Konstytucyjnym na samą ustawę o przygotowaniu i realizacji energetyki jądrowej, zaczęli w swoim stylu mącić wodę, by nic się nie działo, ale przy tym, by było dużo PR-u, zawarli (w lipcu) fikcyjne porozumienie międzygminne podpisane przez wielu wójtów, z którego dotąd nic nie wynika, w czym wspierało ich kilku sprzedajnych pseudodziałaczy antyatomowych z Gąsek.

10.  Radni Starostwa Powiatowego (ziemskiego) w Koszalinie uchwalili nawet „uchwałę antyatomową”, ponoć przy 100% (BIP na stronie internetowej starostwa milczy o tym, choć informacja jest potwierdzona) za dezaprobatą dla lokalizacji w Gąskach, przy czym ponoć inicjatorem tego wielkiego sukcesu był radny powiatowy Marek G. (były członek Samoobrony, PiS-u a obecnie plemienia płaskich stóp) jeden z głównych zwolenników energetyki jądrowej, sławny jako szef Agencji Nieruchomości Rolnych w Koszalinie swoją godną postawą, która doprowadziła do protestów rolników w całym województwie.

11.  Paranoja plemienia płaskich stóp sięga już prawie zenitu z obawy o to, że nie utrzymają się u władzy, ich szefowie twierdzą, że dopóki będą rządzić, nie będzie elektrowni jądrowej w Gąskach a przecież architektami wdrożenia tej przestarzałej technologii, jaką jest energetyka jądrowa, jest właśnie obecna partia rządząca i obecny Rząd Rzeczypospolitej – czyli także ich wierne sługi w regionie koszalińskim.

Niedługo dowiemy się zatem, że na czele protestu antyatomowego stoi Premier, jego wierni ministrowie, posłowie, senatorowie, wojewodowie i szefowie wszelkich kółek plemiennych.

 

Andrzej Marek Hendzel

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Ziemia się pali pod platfusami

  1. Czyli powtarzają za naszym genialnym noblistą: jestem za, a nawet przeciw.
    Mam tylko obawy, czy zdradzając sens i rzeczywiste autorstwo powyższego stwierdzenia nie podpadnę żydo-sądom, wszak sytuowanie się po każdej stronie sporu jest talmudyczną mądrością: nigdy nie jest się wśród przegranych.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s