„Bufetowa” HGW zostaje, ale może się czuć odwołana


Cóż, nie udało się usunąć HGW, zwanej popularnie „bufetową”. Jest jednak pewne, że w następnych wyborach, o ile by w nich wystartowała, nie mogłaby liczyć na zwycięstwo.

1394266_593376844058580_564789404_n

A nie udało się jej usunąć z dość oczywistego powodu: zawiodła frekwencja wyborcza. Frekwencja ta, ku utrapieniu żydo-systemu, będzie systematycznie malała, ponieważ coraz więcej Polaków zdaje sobie sprawę, że faktyczny polityczny wybór nie istnieje. Można wybierać jedynie spośród kandydatów żydo-systemu, a czy reprezentują oni PiS, czy PO, czy jeszcze inny koncesjonowany partyjny twór, niczego to w istocie nie zmienia. Zresztą ten, czy inny prezydent stolicy nie może wyjść poza korupcjogenny geszeft żydowskiego kapitalizmu wmontowanego w polską konstytucję, dodatkowo ograniczoną traktatami z jew-ropejską unią.

W każdym razie powodów do usunięcia „bufetowej” HGW było aż nadto. Wymienię tylko jeden i wcale nie z okresu warszawskiej prezydentury imć niewiasty. HGW jako prezes NBP wyprowadziła druk polskich banknotów do Wlk.Brytanii, drukowała je prywatna firma Thomas de la Rue. Kto wziął za to kasę? Pamiętam, jak A.Lepper z sejmowej trybuny informował o napływających z Wlk.Brytanii miliardach podrobionych polskich złotych.

 

Przeanalizujmy jednak wyniki warszawskiego referendum.

W wyborach prezydenckich w 2010r. wygranych przez HGW frekwencja wyborcza wyniosła 48%, co odpowiada 649 049 oddanych głosów.

Ważność referendum określa ustawa, która narzuca warunek, że do urn musi przyjść 3/5 osób uczestniczących w ostatnich wyborach na prezydenta miasta, czyli powinno głosować 389 430 osób.

Ostatnie dane PKW są następujące: frekwencja w referendum wyniosła 26,8%, co odpowiada 359 003 głosujących. Za odwołaniem opowiedziało się 94,7% głosujących, czyli 339 975 osób. Zatem, gdyby do urn przyszli wszyscy, którzy brali udział w ostatnich wyborach (649 049 osób) i zwolennicy HGW oddaliby na nią swoje głosy, to i tak za jej odwołaniem byłaby większość, czyli całe 52,3%, czyli 339 975 głosujących.

 

Tak, więc wynik warszawskiego referendum jest swego rodzaju memento  dla żydo-systemu. Warszawiacy powiedzieli NIE dla HGW i PO, ale także nie udzielili poparcia partii PiS.

Żydo-system nie zrobi sobie już frekwencji, a co za tym idzie, widoczne będzie coraz bardziej, że żydo-władza i żydowski kapitalizm nie posiadają legitymacji politycznej, społecznej ani żadnej innej do trwania przy władzy.

 

Dariusz Kosiur

Reklamy

8 uwag do wpisu “„Bufetowa” HGW zostaje, ale może się czuć odwołana

  1. Zawiodła nie frekwencja, a żydo-kanty przy organizacji referendum. Oto bowiem rozlegają się głosy oburzonych warszawiaków, że na listach wyborczych figurowały dane osób, które od lat nie mieszkają pod danym adresem, a nawet zmarłych kilka lat temu. To zawyża ogólną liczbę tzw. „uprawnionych do głosowania”, co zmniejsza jednocześnie procentową liczbę tych, którzy na głosowanie poszli. Na marginesie dodam, że większość warszawiaków nie poszła na referendum nie dlatego, że Tusk wzywał do jego bojkotu, ale dlatego, że nie wierzy już w żadną demokrację.

    Lubię to

  2. @oto słowo moje

    Napisał Pan:

    na listach wyborczych figurowały dane osób, które od lat nie mieszkają pod danym adresem, a nawet zmarłych kilka lat temu. To zawyża ogólną liczbę tzw. “uprawnionych do głosowania”, co zmniejsza jednocześnie procentową liczbę tych, którzy na głosowanie poszli.

    Istotnie, tak mogło być, bo prawdopodobnie listy wyborców nie są przyzwoicie aktualizowane. Nie jest to jednak argument na fałszowanie referendum, ponieważ ustawa o referendum mówi wyraźnie, że:
    referendum uznaje się za ważne, jeżeli weźmie w nim udział 3/5 osób uczestniczących w ostatnich wyborach na prezydenta miasta.

    Miały natomiast miejsce inne niezgodne z prawem zabiegi: nie podawano informacji o punktach wyborczych.

    Lubię to

  3. @Dariusz Kosiur

    Napisał Pan:

    referendum uznaje się za ważne, jeżeli weźmie w nim udział 3/5 osób uczestniczących w ostatnich wyborach na prezydenta miasta.

    Tylko że wg tych samych osób we wszystkich ostatnich wyborach na listach tych nazwisk nie było. Wierzę w to, bo jak idę na wybory to również patrzę na nazwiska moich sąsiadów z mojej klatki schodowej i wiem, kto jest zameldowany, a kogo nie ma wśród żywych. Oto nagle w tym referendum pojawiły się nowe pozycje: osoby nieżyjące lub takie, które dawno się wymeldowały. Jeden ze znajomych powiedział mi, że na liście w jego klatce schodowej figurowała rodzina, która 15 lat temu wyemigrowała do USA. W wyborach do sejmu sprzed dwóch lat ich tam nie było. Więc co to jest, jeśli nie oszustwo wyborcze?

    Lubię to

  4. @jangryko

    Dziękuję za ten film – znakomity komentarz i właściwy wniosek.
    Żydo-system praktycznie wyeliminował korzystanie przez społeczeństwo z demokratycznej wypowiedzi w referendum.

    Nie wiem, czy ktoś pamięta, że nie tak dawno, chyba w ubiegłym roku, TK wypowiedział się na temat wyborów (dotyzcyło to także referendum), że muszą być jednodniowe.
    Zatem, referendum akcesyjne do UE było nie ważne, ponieważ było dwudniowe. A wykładnia prawna TK opierała się na przepisach, które istniały już przed referendum akcesyjnym.
    Ale czy w żydo-systemie istnieje cos takiego jak prawo?

    Lubię to

  5. Ta pseudo-Polka -. bufetowa dawno powinna być wywieziona na taczkach za defraudację kasy polskiego podatnika na Muzeum Historii Żydowskiej ( Kto je obecnie utrzymuje – tez polski podatnik?) w momencie gdy polskie dziecko oczekuje tygodniami na miejsce w szpitalu.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s