Święto Niepodległości – Wiarygodność a Rzeczywistość


„Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku, Dzień zwykły dzień, który liczy się od zmroku”… Słowa piosenki, którą kiedyś śpiewał Seweryn Krajewski, mówiły dalej o dniu „w którym gasną wszelkie spory…, w którym znów jesteśmy wszyscy razem”.

Piosenka dotyczyła Wigilii, która w Polsce jest dniem szczególnym, ale jej słowa chyba idealnie pasują, również do dnia – Święta Niepodległości – Narodowego Święta. Takim ono powinno być dla Polaków. I tak jest na całym cywilizowanym świecie – np. Francja, USA, Australia. Ale, czy to możliwe u Nas?

Idąc na ostatni Marsz Niepodległości, miałem wielką (jak widać nieuzasadnioną) nadzieję, że właśnie poniedziałek 11.11.2013 r., będzie taką naszą Wigilią odnowy Polskości. Dzień był od rana piękny, słoneczny i bezwietrzny, wcale nie listopadowy – choć było rześko: +8st. C. Przespacerowałem parę kilometrów, idąc ul. Puławską: od Pl. Unii do Ronda Dmowskiego. Patrząc na twarze ludzi, w różnym wieku, zebranych na ulicach stolicy, rodzin z dziećmi, czuło się pewną niezwykłość – jakby wyczekiwanie na dzień… może prawdziwej niepodległości??? Były naprawdę wielkie tłumy. Z mediów dowiedziałem się, że tego dnia w samej Warszawie, odbywać się będzie kilka, całkowicie odrębnych manifestacji. A więc, po kolei…

Medialnie, najbardziej propagowaną, była impreza pod patronatem Prezydenta, który w swoim wystąpieniu, używając wyświechtanych, populistycznych haseł, nawoływał do zgody narodowej, wspólnych działań. Robił to bez żadnej pasji i przekonania. Była kompania honorowa WP, chyba już ostatnia, funkcjonująca jednostka służby czynnej WP. Pomaszerowano Traktem Królewskim, odśpiewano Rotę. Widziałem relację w TVP/TVN. Obecni na manifestacji ludzie wyglądali na uśmiechniętych, pewnych siebie. Pozory. Brak szczerości od razu widać było na ich twarzach: administracja Urzędu Prezydenta/RP, grupa beneficjentów/klientów obecnego Układu i rodziny. Obecny Premier D. Tusk, negatywnie skomentował inne marsze niepodległości, szczególnie wypowiedź Prezesa Kaczyńskiego; wyraził ubolewanie, że tak niewielu młodych ludzi i elit kraju, bierze udział w jedynie słusznym, właśnie w tym marszu… – pod patronatem PO/ Prezydenta RP.

Ale nieważne, co mówił Premier. Wystarczyło spojrzeć w jego oczy. Rozbiegane, zezowate, złe. Było jasne – Te oczy – nie potrafią już mówić prawdy. Te oczy i usta potrafią tylko kłamać! Wiarygodność Zero, poniżej każdego standardu, akceptowalnego w polityce -nawet w Polsce!

Konkurencyjną imprezą, nagłośnianą bardzo przez media, był marsz PiS i Gazety tzw. Polskiej w Krakowie. Prezes Kaczyński, tak już się przyzwyczaił do roli dożywotniego lidera opozycji, że absolutnie nikogo (poza sobą) – w tej roli nie widzi. Szczególnie na prawicy narodowej. Napina więc mięśnie, mężnie, pierś cherlawą wytęża: ”będziesz miała Rzeczpospolito atletę i huzara za męża”(Stanu). Ale to także kompletne mrzonki. Trzeba jednak robić groźne, mądre miny do zagrywek, bez pokrycia. Betonem partyjnym nic nie zachwieje, zaś służbę swoją trzymać krótko. Prezes PiS, będzie jeszcze liczył na Związki Zawodowe (bo gdzie one dzisiaj pójdą), na SKOK-i i może Radio M…Ma też nadzieję na dojrzewanie oburzonych i zmielonych. PiS zdecydował na imprezę, w grodzie Kraka, aby podkreślić swą inność oraz dystans od Młodzieży Wszechpolskiej, ale to też „ściema”. Jedyna szansą Prezesa i jego wiernych – na większość w Sejmie i Rządzie – to koalicja z popłuczynami PO/PSL. W sumie manifestacja niepodległości organizowana przez PiS – bez wiary i godności.

Marsz Niepodległości i współorganizowany przez Młodzież Wszechpolską (nie wiem, kto tam teraz naprawdę lideruje), był dla mnie, także wielkim rozczarowaniem. Brałem w nim udział (tak jak w ostatnich dwóch latach), czując się ideowo związany z Ruchem Narodowym. Na Pl. Defilad było mnóstwo ludzi, młodzieży, ludzi starszych -cały przekrój społeczny. Miałem wrażenie, że wszyscy oczekują na Cud, że Marsz będzie dla zwyczajnych ludzi apologią Niepodległości RP, że uczestnicy manifestacji, pokażą Pełniącym Obecnie władzom kraju, jedność i zgodę w działaniu. Ale, w pewnym sensie, organizatorzy MN, poszli na skróty i na ilość – zapominając o jakości.
Wśród tłumów było wiele osób ubranych jednako. Młodzi mężczyźni; w dżinsach, kurtkach, zamaskowani, działający na komendę. Trudno było ocenić czy to zorganizowani chuligani – dla mnie wyglądali na zawodowców.

Wszedłem bowiem w te tłumy, słyszałem ich rozmowy. Było niemal oczywiste dla mnie i innych, co będzie dalej. Amatorszczyzna zignorowała rzeczywistość. Trudno uwierzyć, żeby organizatorzy Marszu, byli ślepi, nie wiedzieli, że mężczyźni, udający MW czy Kibiców – to nie „nasi”, że przyszli rozbić Marsz, rozwalić Dzień Niepodległości. Ktoś musiał podjąć decyzję. Pytanie – dlaczego? Należało wstrzymać Marsz, usunąć nieproszonych gości. Marsz obok Belwederu, Placówek Rządu, Ambasady Rosji – to świadome szukanie guzów dla ruchu narodowego. Nie rozumiem organizatorów oraz ich naiwności. Oni powinni wiedzieć, że nie mają szans z dobrze przygotowaną prowokacją. Elity Rządowe, obecnego Układu Republiki OS – to doświadczeni przez lata, w boju, fachowcy – nie mogą sobie pozwolić na partactwo. Oni muszą wygrać lub zginą. Chyba więc organizatorom… zależało im na rozgłosie i zadymach, kłótniach wzajemnych oskarżeniach- jako PR. Tylko co z tego i co dalej? Wystąpienia liderów Ruchu Narodowego, w czasie i po Marszu – zostawiam bez komentarza. Były tak samo mało profesjonalne jak i organizacja samej imprezy. Brak myśli przewodniej i wiarygodności.

Jako członek Komitetu Honorowego, już w zeszłym roku sugerowałem: w sytuacji oczywistego zagrożenia prowokacjami, należy zastopować Marsz. Należy całą manifestację, wielotysięcznych tłumów, zrealizować na Pl. Defilad! Nikt mnie nie słuchał. Ostentacyjnie odmówiono mi głosu. Cóż – takie są również niestety, obecne władze Młodzieży Wszechpolskiej, Ruchu Narodowego. Wszystko chyba obliczone, po to aby ten autentyczny

Ruch Społeczny – zniszczyć, skanalizować. Całkowity brak strategii i wiarygodności w działaniach!
Było jeszcze parę imprez z okazji Święta Niepodległości, ale bez większego znaczenia. To raczej folklor – bez znaczenia. Reasumując:

Święto Niepodległości – jedyny, wyjątkowy dzień w roku, który powinien łączyć Naród i Polaków w walce o dobro Naszego Kraju oraz jego prawdziwą suwerenność – coraz bardziej ich dzieli. Widać to wyraźnie we wszystkich obecnych opcjach politycznych:
– Brak strategii w działaniach!
– Brak wiarygodności!
– Brak jakichkolwiek autorytetów!

PS. Napisałem ten artykuł wieczorem 11.11.2013, rozczarowany – od razu po powrocie z MN. Nie chciałem by NEon24, był monotematyczny, (było sporo artykułów o MN), publikuję więc teraz. Od tego czasu upłynęło już kilka dni. Moje przemyślenia będące wynikiem opinii innych – zmieniły, także nieco mój punkt odniesienia do tematu jako całości.

http://ryszard.opara.neon24.pl/post/101902,swieto-niepodleglosci-wiarygodnosc-a-rzeczywistosc

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Święto Niepodległości – Wiarygodność a Rzeczywistość

  1. Ość
    Przypominają mi się lata 80-81.. Wówczas wraz z narodzeniem „opozycji” – rodzili się poeci, artyści i dokładnie w tym samym tonie mobilizowali naród przeciw władzy…. A ten poeta to chyba pro-Pisowiec… bo dla niego obecna krwiożercza władza to Tusk ze swoja ekipą…. Ale zapomniał dodać, że jeszcze jest ameryko -żydo-niemiecka hucpa, którą popiera PIS… Ale może jeszcze na to wpadnie..

    Lubię to

  2. Wychodzi szydło z worka? Myślę, że tak.
    http://kronikanarodowa.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=677%3Askandal-na-xx-leciu-usopa&catid=47%3Ausopa&Itemid=108
    Skandal na XX-leciu USOPAŁ!
    postdateiconpiątek, 22 listopada 2013 09:31 | postauthoriconWpisany przez Administrator | PDF | Drukuj | Email

    Musimy podać do publicznej wiadomości informację o skandalicznym zachowaniu się pewnych osób na Zebraniu Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej (USOPAŁ) z okazji XX-lecia tej organizacji. Osoby te w ciągu więcej jak trzech nocy w hotelu w Caletillas „urządzały” awantury, pijaństwo, ordynarne krzyki, wrzaski, w związku z czym personel hotelu zwrócił im uwagę, że takie zachowania nie mogą mieć miejsca.

    Tego rodzaju działanie kontynuowano, w związku z czym wyrzucono ich z hotelu, poszli na plażę, gdzie nadal urządzano pijaństwo, awantury i ordynarne krzyki.

    R. Winnicki po pijanemu wskoczył do morza w nocy, czego skutkiem było poparzenie go przez meduzy czy coś podobnego, w środku nocy karetka pogotowia musiała odwieźć go do szpitala. Tak było przez trzy dni, albo i więcej. To jest coś nieprawdopodobnego, wielki wstyd i zdarza się po raz pierwszy, żeby na Zjeździe USOPAŁ działy się takie rzeczy w hotelach, w których zakwaterowani są goście USOPAŁ. To jest chuligaństwo. Sa dwie opcje, albo ci ludzie są alkoholikami i takie zachowanie jest dla nich czymś normalnym, czego my nie akceptujemy, albo robili to specjalnie, żeby nadszarpnąć dobre imię USOPAŁ, stworzyć zamieszanie i skandal na XX-leciu USOPAŁ. Tę grupę ludzi, której przewodził R. Winnicki zarekomendował nam pan prof. dr hab. Ryszard Bender- nasz wieloletni przyjaciel, którego bardzo cenimy. Widać z tego, że jego również oszukano. Z redakcji komunikowano się z panem prof. Benderem w imieniu pana Prezesa Kobylańskiego i powiedział on, że oni wyślą przeprosiny za to zachowanie, do czego niestety nie doszło (trzeba wziąć pod uwagę, że prof. Bender jak i inne osoby wiedziały częściowo o tym skandalicznym pijanstwie, krzykach w pokojach i grupie kobiet, które biegały z jednego pokoju do drugiego). Znamy większość nazwisk, ale nie chcemy tego publikować, żeby skończyć już z tym skandalem chuligaństwa i pijaństwa. To nie jest dla nas żaden zaszczyt ni honor, że byli oni na naszym zebraniu. Uczestniczyli po raz pierwszy i zarazem po raz ostatni, już więcej nigdy.

    Jedna z sytuacji, o której również należy przypomnieć, gdyż wiąże się ściśle z XX-leciem USOPAŁ. Po ostatnim posiedzeniu w sali obrad w dniu 27 lipca 2013 roku została odprawiona uroczysta Msza św. na zakończenie Zjazdu. Koncelebrowali ją nasi wysocy przedstawiciele Kościoła polskiego: ks. inf. dr Ireneusz Skubiś, ks. inf. Józef Wójcik i ks. dr Roman Piwowarczyk, a brali udział wszyscy zgromadzeni Polacy, goście Zjazdu USOPAŁ. Zarówno Księżom Infulatom jak i Ks. dr Romanowi Piwowarczykowi będziemy zawsze wdzięczni za tę uroczyście sprawowaną Eucharystię, gdyż zawsze podtrzymuje nas to duchowo, jak i pozwala trwać w przywiązaniu do Kościoła i Ojczyzny.

    W ostatnim momencie przed Mszą św. R. Winnicki wszedł na salę, wziął jakieś „papiery” i spieszył się do wyjścia. Wówczas natknął się przy drzwiach na pana Prezesa Kobylańskiego, który przyszedł, aby wziąć udział w Eucharystii i mijając R. Winnickiego zapytał: „będzie Pan z nami na Mszy św? właśnie się zaczyna”. R. Winnicki odpowiedział na to: „niestety nie będę. Dokucza mi palec w bucie”. To było oburzające, z czego zda sobie sprawę każdy myślący człowiek. To jest reakcja przeciwna polskiemu patriotyzmowi i katolicyzmowi.

    USOPAŁ był w posiadaniu tych wszystkich informacji od początku, ale biorąc pod uwagę Marsz Niepodleglości 11 listopada 2013 roku i komentarze tego Marszu- postanowił przeczekać 10 dni i dopiero wówczas opublikować. USOPAŁ-owi i Wam wszystkim znane jest świństwo, które zrobił R. Winnicki przykładnemu małżeństwu Państwa Holocher, którzy stali się ofiarami intryg. Przez długie lata byli znaczącymi działaczami ruchu narodowego, są wybitnymi patriotami i katolikami. Po tym, gdy rozesłano ich prywatne wiadomości wyciągnięte z facebooka, R. Winnicki zażądał od Pana Holochera, żeby natychmiast zrezygnował z rady decyzyjnej RN, bo jak nie to go sami zmuszą oskarżając o nieprawdopodobne historie. To była wielka intryga i kłamstwo. Jest oczywiste, że interesem R. Winnickiego i jego mocodawców jest usunąć część katolicką z organizacji młodzieżowych i wprowadzić tam osoby, które mają niezbyt jasną i w wielu przypadkach skandaliczną przeszłość jeśli chodzi o życie prywatne czy ekonomiczne. I tak się też stało. Pojawiły się tam inne osoby, których nazwisk nie będziemy wymieniali, ale Państwo sobie doskonale zdają z tego sprawę i było to już też publikowane przez inne osoby i źródła. Należy już skończyć z tą „szopką patriotyczną”.

    Na tegorocznym zebraniu USOPAŁ pan Prezes Kobylański wygłosił przemówienie nawołujące do tego, żeby wszyscy Polacy jak pospolite ruszenie szli do głosowania. Zarówno młodsi, jak i starsi, kobiety, mężczyźni, bo każdy ma jeden głos, który jest tyle samo ważny. Trzeba tylko stworzyć partię, która wystawi uczciwych ludzi, zjednoczyć się, mieć kontrolę przy stołach wyborczych, aby nie oszukiwano podczas liczenia głosów. I jest taki dobry przykład, jak bardzo jest to konieczne. W ostatnich wyborach brał udział pan inż. Jan G. Grudniewski. Cała rodzina głosowała na niego i później opublikowano, że nie dostał on żadnego głosu. To bezczelne oszustwo. Tego typu oszustw było tysiące…….?

    W odpowiedzi na przemówienie pana Prezesa USOPAŁ, R. Winnicki mówił (mamy nagranie), że nie powinniśmy iść jeszcze do wyborów przez najbliższe 10 lat, aż nie stworzą się związki, ruchy itp. Prezes Kobylański wówczas odpowiedział, że to nie jest dobry pomysł, bo w ten sposób pomaga się okupantom Polski przetrwać na swoich stanowiskach, które są uzurpowane, i 60% z nich nie są Polakami, katolikami i wiecie o tym bardzo dobrze, m.in. z artykułów USOPAŁ, że są to antypolacy z Okrągłego Stołu, Magdalenki itd. Publikowaliśmy dwa z tych artykułów, jeden z nich na temat koszernego uboju zwierząt wraz z wynikami głosowania w polskim Sejmie w tej sprawie z dnia 12 lipca 2013 roku (głosowanie nr 77, posiedzenie nr 45). I drugie bardziej skandaliczne głosowanie o mordowaniu dzieci poczętych (z dnia 27 września 2013 roku. Głosowanie nr 21, posiedzenie nr 50). Na tej liście jest większość parlamentu, która głosowała za mordowaniem dzieci polskich- czy to są Polacy? Publikowaliśmy już listę wszystkich nazwisk wraz z komentarzem.

    Pan Prezes Kobylański wołał wówczas na zebraniu, aby Polacy szli do głosowania, aby usunąć tę okupację Polski jeszcze z okresu żydokomuny, PRL, Magdalenki, Okrągłego Stołu i innych przestępców, którzy okradali i okradają Polskę. Następnego dnia R. Winnicki znów zabrał głos! I cud! Zapomniał, co powiedział pierwszego dnia (przypuszczalnie mocodawcy dali mu nowe rozkazy) i zaczął mówić: idziemy do wyborów (to jest zupełnie jasne, że chcą iść do wyborów do parlamentu Europejskiego, aby dostać się na wysokie pozycje).

    Już czas, aby Polacy się obudzili i zrozumieli jak bardzo są manewrowani, szli do wyborów i kontrolowali je. Liczenie głosów musi odbywać się nie tylko w Polsce, ale i za granicą, oraz liczenie ręczne i nie elektroniczne, bo takim łatwo jest manipulować.

    Mamy wiele informacji na temat przeszłości R. Winnickiego, na tej bazie chcemy skierować do niego kilka zapytań. Wiemy, że studiował i te studia rzucił, bo zajął się działalnością polityczną, publikacjami, wyjazdami za granicę na Węgry, do Anglii (gdzie mu się nie powiodło). Kto za to płaci? Skąd bierze na to pieniądze? Nie można zamykać na to oczu?!?!

    Analizując wiele tych wątpliwości, jak i pijaństwo i chuligaństwo jakie miało miejsce na XX-leciu USOPAŁ odsuwa nas od nich zupełnie, nie chcemy mieć z nimi nic do czynienia. Będziemy popierać dobrych patriotów, katolików, którzy nie wywołują osobistych, politycznych ani ekonomicznych skandali. Trezba się jednoczyć, iść razem, bo tylko w ten sposób odniesiemy sukces!

    O tym wszystkim, o czym wspomnieliśmy, można byłoby napisać całą książkę, w większości znacie te wszystkie ekscesy, które miały miejsce (osoby, które uczestniczyły w zebraniu wiedzą o tym bardzo dobrze. Przed kilkoma dniami jeden z panów, bardzo dobrych patriotów powiedział panu Prezesowi Kobylańskiemu: „my o tym wiedzieliśmy. Ale nie chcieliśmy mówić, bo było nam wstyd i przykro, i baliśmy się, że przeżyje Pan rozczarowanie młodzieżą polską”). Pan Prezes USOPAŁ nie stracił i nie straci zaufania do młodych Polaków. Oni bardzo często na tym wszystkim cierpią, są fałszywie informowani już od ostatnich 60 lat przez grupy antypolskie, które w większości bazują na tym nieprawdopodonym oszustwie, jakim była Magdalenka, Okrągły Stół, gdzie na 57 głównych uczestników aż 47 było żydami, a reszta to szabesgoje.

    Ta cała sytuacja, to przypuszczalnie była próba wprowadzenia do USOPAŁ „konia trojańskiego” i rozbicie Zjazdu z okazji XX-lecia organizacji. Jednak my stoimy cały czas na straży polskości i zawsze będziemy zwalczać tego rodzaju zachowania dla dobra naszej Ojczyzny Polski.

    Dyrekcja USOPAŁ

    Źródło: http://www.usopal.pl

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s