75 rocznica śmierci Romana Dmowskiego


Z prywatnej poczty:

 

” Serdecznie dziękujemy Wszystkim, którzy już podjęli decyzję o uroczystym uczczeniu pamięci największego z polityków polskich w Warszawie, w rocznicę jego śmierci 2 stycznia 2014. Jednocześnie gorąco namawiamy do zorganizowania podobnych uroczystości w innych miejscach Polski i świata.

Roman Dmowski zapisał to, co jest fundamentem polityki narodowej polskiej i postawy świadomego członka narodu. Jego myśl pozwala rozumieć procesy, które zachodzą we współczesnym świecie.

Ten testament jest wciąż aktualny. Jest lustrem, w którym ujawnia się to, co jest w polityce dobre i to co tylko patriotyzm nieudolnie udaje.

Złóżmy przed grobem Pana Romana meldunek z tego wszystkiego, co robimy dla dobra naszej Ojczyzny i podzielmy się tym co robić zamierzamy. Niech to spotkanie zaowocuje wzajemnym poznaniem się, wymianą myśli, analiz, pomysłów. Niech zaowocuje też nawiązaniem realnej, życzliwej współpracy i wzrastania zorganizowanej, narodowodemokratycznej polskiej elity.

Zwróćmy też uwagę, na fakt, że siły narodowe i dorobek Romana Dmowskiego są zauważane i śmiertelnie poważnie traktowane przez wrogów naszej Ojczyzny. Ostatnimi laty mamy możliwość obserwować wiele nieszczerych nawróceń, dziwnych i tak na trzeźwy rozum niedających się zrozumieć zdarzeń. Oto syn Wildsteina w wywiadzie dla podobno polskiej gazety pana Sakiewicza narzekając na antysemityzm, łamaną polszczyzną mówił, że zamierza włączyć się w organizację Marszu Niepodległości. Inny krypto syjonista Artur Zawisza MN prowadził. Zajął też  zaszczytne miejsce w strukturach NSZ-u. Do dorobku Pana Romana zaczął odwoływać się preżydent Komorowski. Już drugi rok także nieszczery hołd mu oddaje Jarosław Kaczyński.

Tegoroczne obchody rocznicy śmierci Pana Romana w Poznaniu ma prowadzić już nie krypto, a jawny syjonista i wciąż pierwszy tradycyjny katolik Marek Jurek. W nowej książce o Panu Romanie, która ma mieć właśnie tego dnia w Poznaniu premierę, przedmowę napisał inny narodowy neofita Rafał Ziemkiewicz, który nawet na ten czas nie zawiesił służby u Wildsteina seniora pełniącego chyba rolę Jana Józefa Lipskiego naszych czasów.

11 listopada 2013 pod pomnikiem Romana Dmowskiego, trzymając im przed oczyma transparenty „Czy Polska ma być drugą Palestyną?” i „Sprzedaliście niepodległość w Traktacie Lesbońskim” zauważyliśmy wśród dworzan prezydenta Komorowskiego tak dwulicowych patriotów jak Leszek Moczulski i tak fałszywych narodowców jak Roman i Maciej Giertychowie.

Dlatego rozumiejąc, kto i z jakich powodów do dorobku Pana Romana zdecydował się przyznawać nie odpuszczajmy wrogom. Nie pozwalajmy im na podszywanie się pod polskich narodowców. Pytajmy skąd przychodzą. Nie pozwólmy, na zawłaszczanie i próbę dowolnej interpretacji dziedzictwa polskiej, narodowej myśli.

Z narodowym pozdrowieniem i życzeniami wszystkiego dobrego w nowym roku.

Dariusz Benedykt Ciesielski

Sławomir Andrzej Zakrzewski ”

PS.

Proszę o przypomnienie znajomym tej informacji:

W 75 rocznicę śmierci Romana Dmowskiego. 2-go stycznia 2014 – WARSZAWA
12.00
SPOTYKAMY SIĘ PRZY GROBIE R. DMOWSKIEGO NA CMENTARZU BRÓDNOWSKIM
16.00
SPOTYKAMY SIĘ PRZY POMNIKU PANA ROMANA PRZY PLACU NA ROZDROŻU
19.00
MSZA ŚWIĘTA W INTENCJI R. DMOWSKIEGO W KATEDRZE ŚW. JANA NA STARÓWCE WARSZAWSKIEJ
Reklamy

12 uwag do wpisu “75 rocznica śmierci Romana Dmowskiego

  1. „Wstępując w życie przychodzimy do gotowych jego form, do gotowej organizacji, formy zaś te i organizacja to wynik pracy długiego szeregu pokoleń, które budowały, tworzyły, uzupełniały, poprawiały to co było złego. Czyż nie ogarnia nas wstyd na myśl, że możemy odejść bez śladu, nie stworzywszy nic, nie dodawszy nic do tej budowy wieków, nie poprawiwszy żadnego z jej błędów?… Obowiązki względem ojczyzny – to nie tylko obowiązki względem Polaków dzisiejszych, ale także względem pokoleń minionych i tych co po nas przyjdą”. ROMAN DMOWSKI – Myśli Nowoczesnego Polaka

    Polubienie

  2. Pięknie Panie Franz,

    Jednakże warto w tym miejscu nadmienić, że dzieło to, nie przedstawiałoby sobą, właściwie żadnej wartości, gdyby autor nie dokonał „skośnych” myśli, siedząc w cieniu „kwitnącej wiśni”…

    Cyt:

    „(…) bo Japonia przedstawia najklasyczniejszy przykład narodu, najwyższy ze znanych stopień narodowego zespolenia – nie tylko dlatego, że mu się to podoba, ale i dlatego, że inaczej być nie może, że przy największym wysiłku woli nie byłby zdolnym wyrwać z duszy swej tego uczucia, które go trzyma wśród narodu, wiąże z jego przeszłością, z jego celami, a które jest jego narodowym sumieniem.
    (…) I nie przeczuwałem, że jedna wycieczka na Wschód Daleki więcej mi powie niż najwięksi myśliciele dzisiejszej Europy. Już studia przedwstępne nad literaturą, dotyczącą celu mej podróży, zrodziły przeczucia, że zetknięcie się z tym odległym światem będzie najsilniejszym wpływem duchowym, przez jaki w życiu przeszedłem. Wpływ był o wiele większy, niż przypuszczałem. Na chwilę zdawało mi się, że runął cały mój systemat myślenia, później, gdy praca myśli zaczęła układać znów wszystko na swym miejscu, przekonałem się, że na wiele rzeczy patrzę z zupełnie przeciwnego niż dotychczas stanowiska.
    (…) Jeszcze trzy lata temu, w swych „Myślach nowoczesnego Polaka”, pisanych pod wpływem ustalonych w Europie pojęć etycznych, pod wpływem zwłaszcza indywidualistycznej i silnie indywidualnej umysłowości anglosaskiej, która mi i dziś nie przestaje imponować, usiłowałem cały bodaj stosunek jednostki do ojczyzny oprzeć na indywidualistycznej etyce, wyprowadzić patriotyzm z interesów moralnych jednostki, ze szlacheckiej miłości własnej, z wysokiego poczucia godności osobistej itd. Dziś wiem, że to wszystko wzięte razem nie wystarcza! i nawet nie odgrywa pierwszej w patriotyzmie roli. Jego główną podstawą jest niezależny od woli jednostki związek moralny z narodem, związek sprawiający, że jednostka zrośnięta przez pokolenia ze swym narodem, w pewnej, szerokiej sferze czynów, nie ma wolnej woli, ale musi być posłuszną zbiorowej woli narodu, wszystkich jego pokoleń, wyrażających się w odziedziczonych instynktach.”
    Widząc działanie tych instynktów w nieznanej u nas sile w duszy Japończyka, który jest więcej cząstką narodowej całości niż osobnikiem, uświadomiłem je sobie wyraźnie w duszy naszej, w której one są o wiele słabsze, ale w której istnieją niewątpliwie. Na tych przede wszystkim instynktach opiera się właśnie etyka narodowa.
    Ta etyka pochodzi ze ścisłego związku z poprzedzającymi pokoleniami, stąd, że najwyższym dla mnie zadowoleniem moralnym jest kochać i czcić to, co kochał i czcił mój ojciec i moi dziadowie, uznawać te same, co oni obowiązki, stąd wreszcie, że kilka dziesiątków pokoleń, które mnie poprzedziły, żyło w polskiej organizacji państwowej, służyło jej i z nią się moralnie zrosło. W tym związku z dawnymi, najdawniejszymi pokoleniami narodu widzę najwyższą sankcję moralną postępowania w sprawach narodowych, sankcję, która pozwala się przeciwstawić całemu pokoleniu dzisiejszemu, jeżeli się ono narodowym obowiązkom sprzeniewierza.”

    Konkluzja.

    Po 1945 roku, poddana „amerykanizacji” Japonia, jest tylko cieniem, opisanych wyżej pokoleniowych tradycji.
    Niespełna ćwierćwieku temu, ten rodzaj zmodyfikowanej japońszczyzny (proszę sobie przypomnieć zachłystującego się nią – pajaca Wałęsę), importowano również do Polski…

    Skutki wszyscy widzimy…

    Polubienie

  3. @dyl – nie jest do końca prawdą, co dyl raczył był napisać. Japonia została podbita przez USA, owszem. Chyba nie znalazłby się na Ziemi rozumny naród, który po pacyfikacji dwiema bombkami atomowymi dalej stawiałby bezsensowny opór. Stąd, podobnie jak w Niemczech, bazy USA na terytorium Japonii.

    Na polu gospodarczym jednakże, poczyna sobie Japonia całkiem śmiało, w porównaniu – oczywiście – do reszty świata. Japończycy to mądry naród, dlatego nie zadłużają się w walutach obcych. W całkiem klarowny sposób przedstawia cienie i blaski „Abenomics” Sz.P. samuraj na swoim blogu: http://samuraj7.blox.pl/html

    Co do patriotyzmu zaś Japończyków – w którejś z audycji David Duke Show (chyba) spotkałem się z anegdotą wypowiedzianą ustami Adriana Salbuchi albo Patrick’a Slattery, w której ten przytaczał sytuację, gdzie Japończyk zagadnięty o przyczynę sterylnej wręcz czystości japońskich ulic czy miejsc publicznych in genere (w porównaniu do Zachodu), udzielił trywialnej na pozór odpowiedzi, że wszyscy Japończycy czują się jedną wielką rodziną, Japonia – ich domem, a we własnym domu śmiecić nie podobna.

    Od siebie dodam, że studiując raporty roczne oraz strony firmowe japońskich przedsiębiorstw, nie sposób nie odnieść wrażenia, że Japończycy są bardzo hermetyczni ekonomicznie. Zupełny brak ogólnych adresów e-mail, nie mówiąc już o adresach konkretnie do działów IR, ociera się wręcz o rodzaj ostentacyjnej, trącącej dumą narodową, autarkii.

    Japońskie corporate websites zdają się mówić: „nie potrzebujemy waszych pieniędzy, damy sobie radę sami”. Jednak kilkanaście wieków izolacjonizmu robi swoje. Nawet niby-to-zokcydentalizowane japońskie media, mimo wszystko, mają swoją specyfikę. Wystarczy obejrzeć jakiś teleturniej rodem z kraju kwitnącej wiśni, aby zrozumieć, skąd wzięło się hasło: Azjaci-wariaci.

    Japonia może jeszcze pokazać, na co ją stać. Jest to bodaj jedyny kraj, gdzie „Protokoły Mędrców Syjonu” stanowią obowiązkową lekturę szkolną. Przy czym traktuje się je jako swoisty podręcznik makiawelizmu ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Protoko%C5%82y_M%C4%99drc%C3%B3w_Syjonu ). Czyżby samurajom chodziło o pokonanie wroga jego własną bronią? Czas pokaże. 🙂

    Odnośnie Romana Dmowskiego – cześć Jego pamięci!

    Polubienie

  4. Barney Mayerson,

    Cyt: „Japonia może jeszcze pokazać, na co ją stać. Jest to bodaj jedyny kraj, gdzie “Protokoły Mędrców Syjonu” stanowią obowiązkową lekturę szkolną. Przy czym traktuje się je jako swoisty podręcznik makiawelizmu. (…) Czyżby samurajom chodziło o pokonanie wroga jego własną bronią? Czas pokaże.”

    Podkoniec XIX wieku, anglosasom już raz udało się wcisnąć im „kit” z ekonomiczno – gospodarczym, niczym nieskrępowanym, „wiecznym” rozwojem…

    Natomiast w latch 40 tych XX wieku, wystarczyło wprowadzenie embarga na towary japońskie, aby te dławiąc się swą nadproduktywnością, zostały zmuszone do wypowiedzenia, co ciekawe, wyczekiwanej przez anglosasów wojny…

    Jeśli prawdą jest co piszesz, że „Protokoły… „ wchodzą w skład lektur obowiązkowych młodego Japończyka – to można z dużym prawdopodobieństwem orzec, że ten kolejny „koń trojański” zafundowany im przez anglosasów, za niedługo wyrządzi im kolejną krzywdę…

    A póki co, to Japonia podobnie zresztą jak Polska, musi poważnie zastanowić się co począć, nad notowanym od lat, wysokim, ujemnym przyrostem naturalnym…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s