Przełom w śledztwie katyńskim? Odnaleziono nieznany dokument z 1945 r.


Okazuje się, że alianci „wiedzieli , ale nie powiedzieli”.

Wiadomo, że Rosjanie „wiedzą, ale nie powiedzą”  ( póki co!)

Jeden wniosek łatwo wywieść z poniższych „rewelacji”, a jednocześnie starą prawdę:

najlepiej mieć własnych historyków, własnych polityków, własnych sędziów, własnych dziennikarzy…. po prostu najlepiej mieć własne, suwerenne państwo polskie.

PZ

Badaczka Krystyna Piórkowska odnalazła w archiwum USA zeznanie amerykańskiego żołnierza potwierdzające sowiecką odpowiedzialność za zbrodnię katyńską. To nieznana 8-stronicowa relacja ppłk. Johna Van Vlieta , który uczestniczył w 1943 r. w ekshumacji w lesie katyńskim.

Piórkowska dokonała odkrycia w listopadzie 2013 r. w archiwum państwowym Stanów Zjednoczonych pod Waszyngtonem.

Ppłk John H. Van Vliet Jr był amerykańskim oficerem, który jako jeniec wojenny w maju 1943 r. został wysłany do Katynia. Wraz z grupą jeńców alianckich (łącznie osiem osób z USA, Wielkiej Brytanii i podległych jej dominiów) był świadkiem ekshumacji polskich oficerów zamordowanych przez NKWD w lesie katyńskim.

Niemcy liczyli na nagłośnienie zbrodni sowieckiej – przekazane przez jeńców alianckich meldunki i relacje miały się przyczynić do osłabienia koalicji państw walczących z III Rzeszą. Zeznanie Van Vlieta dotyczy 13 maja 1943 r., czyli dnia wizyty jeńców alianckich w lesie katyńskim.

Van Vliet zeznaje pod przysięgą, że w masowych grobach znajdowały się ciała, które spoczywały tam przez ponad rok, możliwe, że nawet trzy lub cztery lata. Wojskowi byli ubrani w „dobre polskie mundury”, mieli dobre, mało znoszone obuwie. Towarzyszące zwłokom przedmioty wskazywały na datę śmierci w okolicach lutego, marca, kwietnia 1940 r. Van Vliet przypomina sobie konkretne nazwisko jednej z ofiar – Wacława Ksieniewicza. W jego zeznaniu padają również nazwy obozów w Kozielsku, Starobielsku i słowo zbliżone do nazwy Putywl (obecnie to miejscowość na Ukrainie przy granicy z Rosją).

Dokument zawiera ponadto nieznane dotąd nazwiska innych świadków ekshumacji, jeńców wojennych i podoficerów Wielkiej Brytanii oraz m.in. Nowej Zelandii. W ocenie Piórkowskiej, ich nazwiska i relacje były celowo utajniane przez lata, a dotarcie do informacji wytworzonych przez anglojęzycznych świadków zbrodni katyńskiej wciąż jest utrudnione.

Odkryty dokument zatytułowany „Śledztwo” jest datowany na 10 maja 1945 r. Sporządzono go w Paryżu, gdzie Van Vliet spędził kilka dni w drodze powrotnej do USA – w czterech egzemplarzach (jeden oryginał i trzy kopie) podpisanych przez ppłk. Van Vlieta i ppłk. Jamesa R. Hoffmana. Piórkowska odnalazła go wśród jawnych od 1974 r. dokumentów, związanych z odszkodowaniami dla Belgów i Francuzów, którzy pomagali zestrzelonym nad Europą amerykańskim lotnikom.
Co wiadomo było w sprawie dotychczas?

Do tej pory wiadomo było o dwóch raportach ppłk. Van Vlieta w sprawie Katynia. Pierwszy został sporządzony już w USA 22 maja 1945 r., jednak ze względu na panującą wówczas atmosferę polityczną, został utajniony i „zaginął” – nie jest znana jego oryginalna treść. W 1950 r., na prośbę Pentagonu, pułkownik odtworzył swój raport z 22 maja 1945 r. W znanych dotąd relacjach Van Vlieta nie było żadnych informacji o tym, że przed powrotem do Stanów Zjednoczonych, jeszcze w Paryżu, złożył on zeznania w sprawie katyńskiej. Dotychczasowe informacje – jak podkreśla Piórkowska – wręcz przeczyły o istnieniu takich zeznań.

Nowy dokument to pierwsza znana relacja Van Vlieta złożona przed konferencją poczdamską oraz przed procesem norymberskim, w trakcie którego ZSRR próbował zrzucić winę za zbrodnię katyńską na Niemców. Potwierdza wcześniejsze przypuszczenia, że Van Vliet najprawdopodobniej na rozkaz władz wojskowych zatajał niektóre istotne dla wyjaśniania sprawy katyńskiej informacje, np. nazwiska innych alianckich jeńców wojennych, którzy wraz z nim byli świadkami niemieckich ekshumacji w Katyniu w 1943 r. Brak informacji o Brytyjczykach – podobnie jak rozkaz milczenia, który otrzymał ppłk Van Vliet po powrocie do USA – był efektem świadomej polityki Londynu i Waszyngtonu, ich zgody na przemilczenie zbrodni dla dobra sojuszu ze Stalinem.

Skutki tej polityki są, zdaniem Piórkowskiej, odczuwalne do dziś. O ile Stany Zjednoczone odtajniły materiały archiwalne dotyczące Katynia i upubliczniły te dokumenty, o tyle Wielka Brytania do dziś utrudnia dostęp do części materiałów związanych z tą sprawą. Oficjalny komunikat państwowych archiwów brytyjskich – jak podaje badaczka – brzmi, że poszukiwanych dokumentów nie można zidentyfikować wśród odtajnionych materiałów archiwalnych. Tymczasem, jak dodała Piórkowska, niektóre dokumenty odnalazła już poza Wielką Brytanią. Podkreśla też, że muszą istnieć zeznania lub raporty jeńców alianckich i świadków niemieckich ekshumacji z 1943 r., ponieważ po powrocie z niewoli wszyscy byli jeńcy zostali przesłuchani.

Krystyna Piórkowska od 2009 r. zajmuje się badaniem relacji zachodnich świadków zbrodni katyńskiej; jest autorką wydanej w 2012 r. książki „Anglojęzyczni świadkowie Katynia”, w której przedstawiła wcześniej nieznane dokumenty i informacje o ich świadectwach o Katyniu składanych władzom wojskowym Wielkiej Brytanii i USA.

Zeznanie ppłk. Van Vlieta zostanie w środę zaprezentowane przez badaczkę podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego.

za:http://historia.newsweek.pl/przelom-w-sledztwie-katynskim-odnaleziono-nieznany-dokument-z-1945-r-,artykuly,278347,1.html

Longin Pastusiak: USA powinny przeprosić za milczenie ws. Katynia

Stany Zjednoczone milczały w sprawie zbrodni katyńskiej i powinny za to przeprosić – uważa Longin Pastusiak. Sprawa wraca po odnalezieniu zeznania pułkownika Johna Van Vlieta, świadka ekshumacji polskich oficerów w Katyniu, dokonanej przez Niemców. 

Longin Pastusiak zwraca uwagę, że władze USA wiedziały o mordzie katyńskim od 1943 roku. Zdaje sobie sprawę, że zarówno Roosevelt jak i Truman nie chcieli denerwować Sowietów, bo ci byli im potrzebni do zakończenia wojny na Pacyfiku. Nie mniej dobrze byłoby, aby rząd amerykański teraz wystąpił z deklaracją przyznającą się do błędu popełnionego w związku z zatajaniem prawdy katyńskiej.

Longin Pastusiak zwraca uwagę, że współcześnie w politycznym interesie Polski nie jest wracanie do sprawy amerykańskiego milczenia w kwestii mordu katyńskiego. Uważa, że polityka jest działalnością skierowaną ku przyszłości. Historią powinni zajmować się historycy.

Pastusiak przypomniał, że pułkownik Van Vliet pierwszy raport w sprawie katyńskiej złożył w 1945 roku. Stwierdził w nim, że jednoznaczna wina za zbrodnie leży po stronie NKWD. W dziwnych okolicznościach ten raport gdzieś zaginął. Pięć lat później, w czasie zimnej wojny przypomniano sobie o raporcie Van Vlieta. Amerykańskie władze poprosiły wtedy go o odtworzenie raportu. Tym razem żołnierz relacjonował, że mimo wielkiej nienawiści do nazistów zdecydował się jednak uwierzyć, że to nie Niemcy stoją za katyńskim ludobójstwem.

Rok później w USA powstaje komisja, która miała zbadać całą sprawę. Na jej czele stanął kongresmen Ray Madden. W 1952 roku komisja przedstawiła raport, który oskarżył Związek Radziecki o zamordowanie 15 tysięcy polskich oficerów w Katyniu i innych rejonach ZSRR. Komisja zaleciła też rządowi przekazać sprawę do Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Amerykańskie władze jednak tego nie zrobiły, do czego przychylił się potem Kongres.

za:http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Longin-Pastusiak-USA-powinny-przeprosic-za-milczenie-ws-Katynia,wid,16311312,wiadomosc.html

Reklamy

17 uwag do wpisu “Przełom w śledztwie katyńskim? Odnaleziono nieznany dokument z 1945 r.

  1. Wspomina badaczka poszukuje teraz dokumentu potwierdzającego, że atakiem na radiostację w Gliwicach dowodził marszałek Żukow, a w podpaleniu Reichstagu brał osobiście udział sam Józef Stalin

    Lubię to

  2. “Na III Konferencji Gestapo – NKWD w Zakopanem 20.02.1940 r., w obecności agentów angielskich i amerykańskich, została „przyjęta do akceptującej wiadomości” przez mocarstwa zachodnie koncepcja wyniszczenia Narodu Polskiego poprzez fizyczną eksterminację polskich elit. To wtedy przyjęto program tzw. katyńskich mordów.
    W 1956 i 1958 r. N. Chruszczow, pierwszy Rosjanin na stanowisku I-szego sekretarza KC KPZR usiłował wyjawić zbrodnie na Polakach dokonane przez żydo-bolszewizm. “
    Na podst. „Mord Katyński” – ks. Z.J. Peszkowski, S.Z. Zdrojewski (ks. Peszkowski był jeńcem obozu w Katyniu)

    Lubię to

  3. Przypomnę również fragment książki Albina Siwaka pt. Bez strachu na temat zbrodni w Katyniu i prawdziwych sprawców mordu dokonanego na Polakach :

    „- Otóż drogi księże, los tak sprawił, że wiele lat temu, w sanatorium, poznałem księdza Józefa Kluza z parafii Wielkie Oczy. To parafia-sanktuarium na pograniczu Polski z Ukrainą. Traf chciał, że siedzieliśmy w sanatorium przy jednym stole. I ten ksiądz poprosił mnie, żebym podarował swoje książki z dedykacją arcybiskupowi Ignacemu Tokarczukowi. Moja wiedza o arcybiskupie była wtedy taka, że wiedziałem, że bandy ukraińskie wymordowały mu braci i bliskich w ohydny sposób. On sam za czasów PRL był odważny i śmiało mówił, co widzi złego w ustroju. Budował wtedy dużo kościołów. Urodził się w rodzinie wiejskiej i znał biedę zacofanych wsi. Przede wszystkim jest Polakiem i patriotą i wie, co to racja stanu Polski i kto zagraża nam Polakom. I tu muszę powiedzieć, że Orzeł Biały, jakiego otrzymał niedawno arcybiskup Tokarczuk nie wstydzi się być na jego piersi. (Nie tak jak w przypadku całej plejady Żydów, jacy otrzymali to odznaczenie.) Od wielu lat piszemy do siebie listy i są one dla mnie bardzo cenne. Myślę, że co najmniej jeden z nich umieszczę w swej następnej książce…

    No i właśnie tenże arcybiskup napisał do mnie list, w którym podzielił się ze mną uwagami na temat katastrofy smoleńskiej. Abstrahując całkowicie od licznych teorii, kto i dlaczego przyczynił się do tej katastrofy, bo w ogóle pomysłu, że to zamach nie bierze pod uwagę, wkracza w obszar opatrzności Bożej. Ale dla mnie najważniejsze w Jego liście oraz w liście od mieszkającego w Stanach Zjednoczonych generała brygady Juliana Starosteckiego (który nigdy nie poznał arcybiskupa I. Tokarczuka) i w liście mojego przyjaciela Zenona z południa Polski jest to, że ci trzej ludzie, co nigdy się nie widzieli, nie pisali do siebie i nigdy nie wymieniali poglądów, napisali dokładnie to samo.

    Otóż arcybiskup I. Tokarczuk pisze tak: „Każdy kapłan, każdy, kto otrzymuje świecenia kapłańskie i nakłada na siebie sutannę, bez względu czy dojdzie do bycia papieżem, czy zostanie całe życie proboszczem gdzieś na parafii, składa Bogu przysięgę. A ta przysięga zawiera takie słowa: „Posługiwał się będę wyłącznie prawdą, chociażbym miał cierpieć lub był za prawdę zabity, jak Jezus Chrystus, który umarł na krzyżu za prawdę.” Czyli, że prawda w posłudze bogu i ludziom tu jest na pierwszym miejscu. A co robią ci, co lecą z prezydentem samolotem do Katynia? Przecież oni doskonale znają treść wystąpienia prezydenta. Nie raz go słuchali. Sami mają napisane podobne wystąpienia w tym samym duchu. Czyli, że lecą legitymizować, potwierdzać, straszne kłamstwo.” Powtórzą to za panem prezydentem, tam gdzie leżą ci pomordowani. A jest tych duchownych cywilnych i wojskowych aż dziesięciu w samolocie, w tym aż siedmiu pochodzenia żydowskiego. Prawda by nakazywała tym duchownym powiedzie, że leżą tu nasi ojcowie i bracia zamordowani przez NKWD, które składało się aż w 84 % z Żydów. Że połowa z tych 84% to byli polscy Żydzi. Że kierownictwo, to w Moskwie, to Beria i Kaganowicz – Żydzi. Że w tej samej ziemi leży czterdzieści pięć tysięcy oficerów radzieckiej armii. I dokonali tego ci sami zbrodniarze, co zamordowali Polaków. Bo podsuwali fałszywe dane Stalinowi, że ci radzieccy, to wrogowie narodu i należy ich zlikwidować. Ale im przez usta nie przejdzie prawda. Oni, jak pani doktor Alina Cała, odwracają kota ogonem, mówiąc, że to Rosja Radziecka, że to ustrój komunistyczny ich zamordował. A ustrój to kto wymyślił? Może te ciemne masy rosyjskie wpadły na pomysł wymordowania swych braci i synów? To może religijne chłopstwo zamordowało tak polskich, jak radzieckich, czyli swoich, rosyjskich oficerów? To się kupy nie trzyma, to ohydne kłamstwo i kiedyś pęknie ogniwo tego przez Żydów wymyślonego łańcucha i posypie się prawda jak lawina…

    Wracam jednak do tych listów trzech listów. Arcybiskup Tokarczuk pisze: „Kłamstwo tak straszne, jak to o Katyniu, o tylu pomordowanych woła o pomstę do nieba. Kłamstwo osób duchownych, którzy Bogu przysięgali prawdę, to nie to samo kłamstwo, co pijaczka po (po balandze czy pod budką z piwem. Trzeba znać wagę tych kłamstw. A oni zatracili ocenę tej sytuacji. To nie te same proporcje i nie taka sama kara za kłamstwa. Krew i ofiary pomordowanych dotarty do Boga. A on mówił. Karę zostawcie mnie. I zdecydował, że pora przeciąć te kłamstwa. I jak zawsze przy takich sprawach ucierpieli i zginęli też niewinni ludzie w tym samolocie. Ale im Bóg to wynagrodzi. Zapłacą za te kłamstwa ci, co z urzędu powinni stać na straży prawdy. Im dłużej nasi księża będą posługiwać się kłamstwem, tym gorzej dla nich osobiście. Bóg wybacza grzechy, ale ocenia inaczej winę tych, co mu przysięgali wierność i prawdę, a inaczej ludzi, którzy nie są świadomi tego, co czynią. I takie reguły są zapisane tak w nowym testamencie, jak i w wielu proroctwach. Ja w tej katastrofie widzę palec Boży.” – kończy swój list arcybiskup Tokarczuk, człowiek, który obecnie liczy sobie 94 lata.

    Generała Juliana Starosteckiego poznałem w 2010 roku. Przyleciał ze Stanów do Warszawy, do syna. Przeczytał u syna moje książki i zadzwonił do mnie z pytaniem czy może przyjechać do mnie na rozmowę. Ucieszyłem się bardzo, że będę miał okazję z tak zacnym człowiekiem porozmawiać. Przecież to bohater spod Monte Casino i spod Bolonii. Odznaczany Krzyżem Walecznych i Virtuti Militari oraz wieloma angielskimi odznaczeniami. Jest znanym i cenionym konstruktorem rakiet Patriot. Za czasów prezydentury Kwaśniewskiego przyrzeczono mu, że zgodnie z jego wolą Polska otrzyma jego rakiety. Ale zamiast Polski otrzymał je, i to szybko, Izrael.

    Przegadaliśmy u mnie wiele godzin na różne tematy i żegnając się generał powiedział: „Ja do pana napiszę list. Mam ciekawe tematy, które pan wykorzysta w swoich książkach.” Ale gdy wrócił do Stanów, to się rozchorował. Pisał leżąc na łóżku. A że to było prawie po katastrofie smoleńskiej, to odniósł się do tego tematu.

    „Nie wnikam – pisał – kto i ile zawinił w tej katastrofie. To sprawy dla biegłych i specjalistów. Chociaż jak to w Polsce bywa, nawet, jeśli już specjaliści wydadzą swa ocenę i stwierdzą jak to było i kto zawinił, to i tak jeszcze przez dziesiątki lat Polacy będą mieli każdy swoją wersję i nie uwierzą w ocenę ekspertów i prokuratorów. To typowe dla Polaków. Ja natomiast pragnę zwrócić pana uwagę na bardzo ważny aspekt tej katastrofy. Otóż Bóg pytał się Kaina: Gdzie jest twój brat Abel? Nie wiem – mówił Kain – Nie jestem stróżem brata mego. Na co Bóg odpowiedział: Krew jego woła o karę dla ciebie. I takich przypadków przeszłe tysiąclecia opisują więcej. Czyli że Bóg wie, kto morduje innych i mówi o niechybnej karze za tę śmierć zadaną komuś. A tu w samolocie leci dziesięciu duchownych i świadomi kłamstwa lecą też kłamać, chociaż Bogu złożyli uroczystą przysięgę mówienia prawdy. Ja mam tu w stanach kuzyna księdza. I on mi mówi tak: Ci księża, co lecieli to swe dusze dawno sprzedali diabłu. Jak oni mogli potwierdzać kłamstwa Żydów, którzy za wszelka cenę chcą tę zbrodnię zwalić na Rosjan? Oni Rosjan mordowali milionami na wszystkie sposoby. I Bóg uderzył w swoje niewierne sługi, gdyż krew pomordowanych w Katyniu i głos o karę za zbrodnie dotarł do Boga.”

    I trzeci mój przyjaciel, Zenon z południa Polski, który prosił, żeby nazwiska jego nie wymieniać też pisząc do mnie i to wielokrotnie, napisał, co myśli o katastrofie smoleńskiej: „Ponieważ jestem człowiekiem wierzącym to nie tylko modlę się w sprawie naszej ojczyzny, ale płacę, ażeby księża odprawiali msze święte w intencji ojczyzny.” (Żeby nie było wątpliwości przysłał mi pisemne potwierdzenia z klasztoru na Jasnej Górze w Częstochowie.)

    I dalej napisał: „Dokąd to dobry Bóg miał patrzeć na łotrostwa naszych duchownych? Mogą mnie i innych czarować i oszukiwać, co robią chętnie. Ale nie pana Boga! Jak oni mogli, ludzie świadomi, bo wykształceni, kłamać jawnie w oczy narodowi i Bogu? Nie da się już ukryć prawdy, kto to zrobił. Przecież to nie tylko Katyń. To kilka dziesięcioleci mordowania ludzi. Najwięcej zamordowali w Rosji. Ale i Polska poniosła straszliwe ofiary z ich rąk. Jestem pewien, że wcześniej czy później, ale za swoje liczne zbrodnie zapłacą. Żal tylko, że udaje się im spacyfikować księży Polaków. Że przestraszeni księża milczą na ten temat.”

    Mógłbym tu, proszę księdza, przytoczyć słowa bardzo wielu znanych mi osób, jak i tych poznanych listownie, którzy gorąco proszą Pana Boga o pomoc w uwolnieniu się od Żydostwa. Ludzie głęboko wierzą, że w tej bardzo skomplikowanej sytuacji tylko siła nadprzyrodzona, czyli moc Boża może nas uwolnić od tej zarazy.

    – A pan, panie Siwak, co myśli w tej sprawie? – spytał mnie Jezuita.

    – Ja uważam, że trzeba pracować nad tą częścią społeczeństwa, której wszystko jedno, kto nami rządzi. Zbyt długo Polacy byli pozbawieni prawdziwej wiedzy o Polsce i świecie. Kilka pokoleń Polaków nie wie tego, co powinni, stąd też i taka reakcja na różne zjawiska. Poza tym świadomie zniszczono duże zakłady pracy, gdzie pracownicy mogli się organizować i protestować. Ale i fakt, że trzy miliony młodych mężczyzn wyjechało z Polski na zachód szukać pracy, też ma ogromne znaczenie. To akurat ludzie mający żony i dzieci, i tacy są zdolni do walki o swój byt. Obecnie, jak ksiądz pewnie wie, otworzono granice na zachód i zachęca się Polaków do pracy w Niemczech i nie tylko. To akurat jest na rękę rządzącym, gdyż łatwiej bez tych prężnych, młodych ludzi jest rządzić pozostałymi. W sumie myślę, że niezbędne jest dotarcie do jak największej liczby Polaków. To ważne. A wierzę w to, co ksiądz mi powiedział w naszej pierwszej rozmowie u mnie w domu, w to, że będą się dziać takie wydarzenia na świecie i w Polsce, że w ciągu paru dni zmieni się sposób myślenia milionów ludzi. Przecież to ksiądz mi powiedział, że Bóg wzbudzi w ludziach wolę walki o prawdę, o niezawisłą ojczyznę wolną od Żydów i ich popleczników. A więc prośby, by Pan Bóg nam dopomógł uważam za słuszne. Natomiast uświadomienie ludzi, dotarcie do zagubionych w tej polityce jest niezbędne. Wielkie zadanie stoi przed organizacjami patriotycznymi, które muszą zacząć od tego, że ujawnią prawdę o naszej polskiej sytuacji. Na dzień dzisiejszy widzę zagrożenie dla sprawy polskiej w nas samych.

    Otóż jeżdżę i biorę udział w licznych zebraniach i wyciągam z nich jeden bardzo ważny wniosek: szefowie tych partyjek, związków, stowarzyszeń, którzy je organizują mają jedną i tę samą cechę. Ci prezesi i szefowie nie chcą się jednoczyć w jedną wielką i skuteczną organizację. Każdy z nich uważa, że jeśli już mieliby się połączyć z innymi organizacjami, to właśnie on powinien być szefem tej nowej, zjednoczonej organizacji. Ten przerost ambicji to choroba większości naszych przywódców, która uniemożliwia im podjęcie jedynie słusznej decyzji o zjednoczeniu Polaków pod jednym sztandarem, w walce o tę samą Polskę, o której wszyscy tylko mówią. Odnoszę takie wrażenie, że część tych przywódców jest zaprzedana naszym wrogom. Że wprowadzają na zebrania swoich popleczników, którzy natychmiast reagują sprzeciwem na słowa „pojednanie”, „zjednoczenie”, „stworzenie jednej rdzennie polskiej partii”.

    – Ma pan racje panie Albinie. Jest to problem. Ale do czasu. My Polacy odznaczamy się tym, iż długo nie chcemy nic widzieć, wierzyć w zagrożenie. Dlatego też zawsze udaje się naszym wrogom przejąć nad nami władzę. Ale w końcu przychodzi taki moment, że Polacy przecierają oczy i rzucają się na swych ciemiężycieli. Płacą wtedy za zbyt późne obudzenie się cenę największą. A moglibyśmy to zrobić wcześniej, mądrzej, bez ofiar. Ale już tak nas chyba ukształtował Bóg, że się tym wyróżniamy wśród narodów świata. A co do tych trzech osób, o których pan mówił, to prawda, że przysięgamy Bogu posługiwanie się prawdą. Rzecz tylko w tym, że obecnie na całym świecie część duchownych służbę Bogu, czyli kapłaństwo, traktuje jedynie, jako dobry zawód. Mówię tu jedynie o części duchownych. Uważam, że mimo działań złych ludzi w kościele, nadal mamy dużo dobrych kapłanów i patriotów. Cała problem w tym, że na obecną chwilę oni się boją podjąć walkę o kościół Chrystusowy. Pracują tak, żeby jak najlepiej, z pożytkiem dla wiernych, wypełniać służbę Bogu w obecnych warunkach. Natomiast nie dziwię się, że cała trójka pana znajomych czy też przyjaciół zareagowała prawie identycznie. Bo ten, kto naszą wiarę wyznaje prawidłowo i zna reguły i warunki pracy kapłańskiej, to nie mógłby inaczej zareagować niż pana znajomi. To tak z powszechnie znaną regułą matematyczna, że dwa razy dwa to cztery. I tutaj, tak jak w matematyce, też nie da się inaczej kombinować, bo to jest zasada.

    Przysięga kapłańska jest prosta, jasna i nie pozwala na inną interpretację. My katolicy wierzący w Boga mówimy w jednym z przykazań: nie zabijaj. To znaczy nikogo nie zabijaj. A Żydzi tu widzą furtkę. Jeśli napadnie na twoją żonę, córkę, dom, to masz prawo go zabić. A w oczach Boga to jest zabójstwo, grzech. Należy tego, co napada na twój dom obezwładnić i oddać pod sąd, który ma prawo wymierzyć karę. Ja znam życie i działalność arcybiskupa Ignacego Tokarczuka. To wielki Polak i patriota. Odważny i prawy człowiek. Prawidłowo i uczciwie napisał panu o katastrofie smoleńskiej. Dodam od siebie, że mamy zaprzyjaźnione osoby w kancelarii pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego, które wyznały nam pod przysięgą, że co sobotę zapalano tam menorę. Że matka panów Kaczyńskich jest Żydówką. Ale, jak już panu powiedziałem, nie to jest straszne, że ktoś jest Żydem, ale to, że wypełnia ich wolę i prowadzi ich politykę, która nic nie ma wspólnego z polską racją stanu.

    My tu też mamy w zakonie Żydów. Ale oni co do joty wypełniają reguły zakonu i są Polakami z przekonania i potępiają żydowskie zbrodnie i fałsz. Czytałem też panie Albinie parę lat temu o panu Julianie Starosteckim. Też wielki Polak i patriota. Ale sam pan widzi jak go oszukali! Obiecali człowiekowi, że jego ojczyzna, Polska otrzyma te antyrakiety, a dali Żydom w Izraelu. Ten fakt świadczy o tym, kto rządzi Ameryką. Ale i tam idą przewartościowania. Byłem w ubiegłym roku w Ameryce, bo tam też są Jezuici. I tam ludność kolorowa coraz głośniej mówi o fakcie, jak powstały astronomiczne fortuny Rockefellerów i całej plejady bardzo bogatych Żydów. Że te fortuny zaczęły się od handlu żywym towarem, że łapano czarną ludność jak zwierzęta i dostarczano tu do niewolniczej pracy. I że to jest sprawa Żydów.

    I drugi temat. Mimo opanowania telewizji, radia oraz prasy przez Żydów, coraz więcej jest pism, w których rdzenna ludność Ameryki domaga się żeby ci, co podjudzają do wojen z Arabami sami się wzięli za tę wojnę. Piszą: „ Nie powinniśmy my, Amerykanie, dawać naszych synów, by w interesie Izraela ginęli, byli kalekami bądź umysłowo chorymi po takiej wojnie.”

    Ale jest też temat, który łączy kolorowych i białych Amerykanów. Wszyscy oni pytają, kto doprowadził do takiego finansowego kryzysu w Ameryce. Coraz mocniej Amerykanie domagają się prawdy na ten temat. Nie wykluczałbym, że to w siedlisku zażydzenia, czyli w Ameryce, może dojść do zrzucenia żydowskiego jarzma. Dawno już zrobiło się ciemno, a księżyc w pełni odbijał się w wodzie gładkiego jak tafla szkła jeziora.

    Dobrej nocy panie Albinie. Jutro też jest dzień i na pewno porozmawiamy – powiedział ksiądz, podając mi rękę – Niech Bóg czuwa nad panem. Cieszę się, że tamtego dnia nic mi nie przeszkodziło i mogłem odebrać telefon od przeora.

    Dzięki temu mogłem poznać ojców Jezuitów i tak wiele się od nich dowiedzieć.”

    Lubię to

  4. Co do przytoczonego przeze mnie wyżej tekstu znanego wszystkim tutaj Albina Siwaka /młodszym narodowcom i czytelnikom przypomnę, iż w okresie PRL był on między innymi członkiem Biura Politycznego PZPR/ autora licznych książek , w tym bestserellowej na naszym rynku księgarskim jego książki „Bez Strachu” na którego fragment się tutaj powołuje /III tom/ :

    Nie ulega wątpliwości, iż Albin Siwak jest polskim patriotą . Ten kto twierdzi inaczej jest według mnie idiotą. Niemniej nasz –mogę tak powiedzieć- Albin Siwak jest osobą wierzącą w żydowskiego Boga Jahwe/Jezusa Chrystusa. Tekst ten burzy ukształtowany ostatnio wizerunek prawdziwego polskiego narodowca, patrioty-antykatolika, przy czym Słowianina , więc osoby wierzącej w boga, z tymże w swojego boga Swarożyca, a nie judeochrześcijańskiego boga Jahwe/Jezusa Chrystusa. I tutaj rodzi się sprzecznośc i jednocześnie problem natury nieco teologicznej, nieco psychologicznej, a mianowicie prawdziwych wierzeń polskich narodowców, patriotów i ich stosunku do patriotów wyznających – jak mówi nasz Opolczyk.pl – dżumę nadjordańską, czyli wyznających wiarę w żydowskiego boga Jahwe/Jezusa Chrystusa.

    Według mnie, w świetle moich życiowych doświadczeń i przeróżnych zawirowań oraz zasad logiki jak też intuicji duchowej za prawdziwego polskiego patriotę –narodowca należy uznać Polaka mającego słowiańską duszę, który w wymiarze wierzeń /pomijam osoby nie wierzące-to ich problem/ powrócił do swoich pierwotnych wierzeń /korzeni religijnych/ i swojego boga Swarożyca.

    Co w takim razie zrobić z takimi ludźmi jak na przykład Albin Siwak, ksiądz Jerzy Popiełuszko, czy też znany nam blogier Józef Bizoń, którym polskości i patriotyzmu zarzucić po prostu nie wolno. Otóż wydaje mi się, iż nasza taktyka i strategia w tym słowiański duch nakazuje nam takich ludzi / a w skali kraju jest ich nie mało, zwłaszcza starsze pokolenie/ uszanować i traktować jak swoich przyjaciół, bez obrażania ich dotychczasowych uczuć religijnych i nakazywania im powrotu do naszych własnych słowiańskich wierzeń. Trudno wymagać od kogoś kto całe swoje życie wierzył w judeochrześcijańskiego boga Jahwe/Jezusa Chrystusa, by nagle zawierzył słowiańskiemu bogu Swarożycowi. To są trudne polskie tematy i dylematy, które należy rozwiązywać bardzo delikatnie. W innym razie popadniemy w pułapkę własnej megalomanii i będziemy mieli wrogów tam, gdzie de facto są nasi przyjaciele. Bardzo spodobała mi się postawa blogera Józefa Bizonia, skłóconego z Andrzejem Szubertem gdy ten pierwszy tj. Józef Bizon przyszedł mu w sukurs z pomocą w momecie popadnięcia Andrzeja Szuberta w kłopoty. To zdarzenie dało mi do myślenia , iż coś jest nie tak w naszym działaniu i trzeba to szybko zmienić, by nasz wspólny wróg ku swojej uciesze nie zacierał rączek jak my się kłócimy między sobą- przecież o to mu chodzi.

    Oto słowo mojej dzisiejszej ewangelii do poważnego przemyślenia przez polskich patriotów-narodowców.

    Lubię to

  5. Komentarz p. Kazimierzaka został usunięty, gdyż był ewidentnym spamem,tzn. nie odnosząc się do istoty sprawy zaśmiecał dyskusję banałami umieszczanymi już wielokrotnie. Od tej pory proszę administację o usuwanie komentarzy p. Kazimierzaka ( i innych osób stosujących jego metodę) w przypadku jeśli będą wyłącznie banałem i powielaniem komunałów. natomiast nie dotyczy to tegoż pana rzeczowej dyskusji, której nigdy nie unikaliśmy i nie będziemy unikać..

    Lubię to

  6. Pan Mieczyslaw S. Kazimierzak , nic nie wnosi do dyskusji, zachowuje się na forum, jak „nakręcony bąk”, lub katarynka, ktora to ma do odegrania” pewną, jedna melodię”.

    Lubię to

  7. Rok 1918 – odzyskanie niepodległości
    1920 – wojna polsko –bolszewicka
    1.09.1939r – agresja Niemiec hitlerowskich
    17.09.1939 – agresja Rosji sowieckiej
    Okupacja , pierwsze obozy koncentracyjne, Katyń wywózki na Sybir i Kazachstan.
    1945r Stalin instaluje władze komunistyczną na terenie Polski.

    Teraz pytanie : kto po tym wszystkim popiera władze ludową ? Kto wstępuje do UB ? Kto morduje AKowców ?

    Właściciele ziemscy nazwani obszarnikami którym skonfiskowano majątki i podzielono na parcele – nie
    Chłopi nazwani kułakami –nie
    Młynarze , kowale , leśnicy – nie
    Fabrykanci, bankierzy , handlarze, kamienicznicy – nie
    Lekarze, prawnicy , administracja państwowa – nie
    Wykwalifikowana klasa robotnicza – nie

    No więc kto ?

    Otóż bezrolni chłopi , fornale , menele, bezrobotni, złodzieje i mordercy.
    Ta grupa otrzymała od Stalina prace , mieszkanie i awans społeczny . Ci ludzie to pierwsza elita PRL, jeszcze surowa ale świadoma że bez opieki Rosji nic w życiu nie osiągnie, to sekretarze lat 50 i 60 tych. To Ubecy katujący bohaterów takich jak Pilecki.
    Następnie ich dzieci , już po skończonych studiach partyjnych, potrafiący się poprawnie wysłowić stanowią w latach 70 i 80 kwiat PRL.
    Koniec komunizmu był łaskawy dla ich dzieci , zachowali majątki , układy zostali biznesmenami to już kadra IIIRP .

    Mimo że minęło tyle lat odkąd ich dziadowie wyszli z czworaków i melin podmiejskich , nadal słoma wystaje z butów.
    Popatrzcie na zachowanie obecnych elit , czy ktokolwiek wyobraża sobie żeby powiedzieć człowiekowi którego brat zginął powiedzmy w ”wypadku” aby do niego zadzwonił.

    To ten sam typ ludzi którzy odzierali powstańców styczniowych z butów , grzebali we wnętrznościach zamordowanych Żydów szukając kosztowności .

    Ta hołota wniosła na szczyty wzorce wyniesione z czworaków , język ,zachowanie obyczaje , wtedy miedzy sobą się żarli , kopali dołki aby mieć lżejsza prace ,lepsze wynagrodzenie . Dzisiaj robią to samo , żaden nie pomyśli o wspólnocie , o narodzie, liczy się tylko indywidualny zysk.
    Bydło to uznało że im się należy uprzywilejowana pozycja , kiedyś bagnety bolszewickie ich broniły , teraz każda krytyka to zamach na demokracje . Potrafią szydzić i ośmieszać wartości o których nie mają bladego pojęcia , czas dla niech ruszył dopiero po 1945r, wszystko co było przed jest złe.

    Lubię to

  8. Ze wreszcie „odnaleziono” ten dokument to nie jest wlasciwie zadna wiadomoscia. Nalezy zapytac rzad USA i Angli w jakim celu oni go „ukrywali”? Moze ZSRR (Stalin), USA (FDR) i Anglia (Churchill) mieli wtedy „wspolny” cel, ktory chcieli osiagnac, a Polska im „przeszkadzala”. Teraz tez maja „wspolny” cel i Polska im przeszkadza. GLOBALIZACJA i jeden rzad swiatowy jest ich celem juz od dawna. Nawet mieli ten cel jeszcze przed 1ym Majem, 1776 roku.
    http://www.wicipolskie.org

    Lubię to

  9. panie GadpromGaspror
    a moze napiszesz nam pan historie jak to sie stalo ze w ramach repatriacji po zakonczeniu II wojny swiatowej z terenow zsrr do polski mialo trafic 1,5 miliona polakow a dziwnym zbiegiem okolicznosci ktos przyslal 1,5 miliona zydow?? a moze napiszesz pan co to za koczownicza grupa po zakonczeniu II wojny swiatowej jak jeden mąż w sile 1,5 miliona obywateli zmienila sobie nazwiska na typowo polskie?? a moze pokusisz sie pan i opowiesz nam pan co to za ludzie po 1945r ujeli stery wladzy w panstwie polskim ktorych naziwska sa wszem i wobec znane: berman, ochab, minc, zambrowski, cyrankiewicz, alster, romkowski, fejgin, brystygerowa, glodberg-rozanski, humer?? moze jakies szczegoly na temat tajnego referatu jakuba bermana do zydow?? moze opiszesz nam pan tak zwana frakcje PUŁAWIAN i ich zaslugi dla rzeczypospolitej polskiej?? a moze jednak zweryfikujesz pan szczegolowo dzialania zwiazku patriotow polskich z wolinska na czele?? i jeszcze cos na temat obsadzania przez syjonistyczny(po zamordowaniu gen sikorskiego) rzad londynski PPR od czerwca 1944r oraz ostatecznym uzgodnieniu polskich wladz w moskwie w 1947r pomiedzy stalinem bierutem i… AMBASADOREM ANGLII!!!

    Lubię to

  10. Możliwie najkrócej,

    Fakt ukrywania przez anglosasów zbrodni katyńskiej przed światową (pomijam już nawet polską) opinią publiczną, wpisuje się w pewien sposób sprawowania przez nich polityki od kilku już stuleci.
    W interesie wyspiarskiego Zjednoczonego Królestwa (UK), jest to, aby na Europie kontynentalnej, nie doszło do powstania jednego dominującego, silnego państwa, które potencjalnie mogłoby im w przyszłości, poważniej zagrozić…
    Wywiad brytyjski, bazując na prostej zasadzie – DZIEL I RZĄDZ, tak pociąga umiejętnie za sznurki – aby państwa na stałym „lądzie” pozostawały ze sobą w stałym konflikcie.
    Tak po I jaki i po IIWŚ, dla zachowania żywotnego interesu i bezpieczeństwa UK – było ważne to – aby istniała stała linia graniczna (najlepiej na linii Wisły) między ZSRR a Niemcami…
    Chyba nie muszę dodawać, co w obu przypadkach oznaczało to dla losów Polski…

    Lubię to

  11. Panie Franz,

    słynny lotnik bojowy podczas II WŚ, śp. Stanisłwa Skalski, po powrocie do PRLowskiego kraju, bo nie wyobrażał sobie życie gdzie indziej, niedługo przed śmiercią udzielił we własnym domu, krótkiego wywiadu dziennikarzowi Gazety Wyborczej.
    W pewnym momencie zapytany, przez przewrotną dziennikarzynę, a kto tak naprawdę torturował Polaków po wojnie, rozjuszony Skalski miał odpowiedzieć mniej więcej tak:
    masz Pan całkowitą rację, bili i katowali Polacy, a wyglądało synku to tak, gaszono w pomieszczeniu światło, tylnimi drzwiami wpadało kilku oprychów i kopało na ślepo gdzie popadło, nie z rzadka do utraty przytomności, i tak kilka razy, …ale już same rozkazy, wydawali zupełnie inni „ludzie”, a teraz chłopcze, tam są drzwi i wypierdalaj mi stąd…

    ps. filmik oglądałem na youtubie kilka lat temu, niestety nie mogę go odnaleźć, stąd cytuję mniej więcej, tylko z pamięci

    Lubię to

  12. Historia,historia,fakty i mity.
    Ludzie zyli,byli,odesli.
    My jeszcze zyjemy,jestesmy ale co czynimy ?
    Piszemy dyskutujemy,wydajemy własne wspomnienia/książki,pozujemy na bohaterow.

    CO DALEJ ???

    Lubię to

  13. Michał Jarzyński
    ….pomijam osoby nie wierzące-to ich problem…..
    Panie Michale, zapewniam pana, że osoby nie wierzące nie mają w tym momencie żadnych problemów.
    Widzą to nieco inaczej niż ci którzy przestali wierzyć w Jahwe i zaczęli wierzyć w Swarożyca.
    Oni, one, nie wierzą w Jahwe, gdyż po pierwsze nie ma i nie było żadnych dowodów na jego istnienie, wiara w Jahwe byłaby tak samo nieuzasadniona jak wiara w Apisa, Ozyrysa, Zeusa, Herę, Wenus,Jowisza, Buddę i tysiące innych bogów różnorakich plemion, szczepów, wspólnot.
    Kapłani tych wszystkich bogów przez wieki wykorzystywali i wykorzystują nadal, takie ludzkie cechy jak , naiwność, lęk, głupotę, skłonność do podporządkowywania się silniejszym i cwańszym, niechęć do samodzielnego myślenia i cały szereg innych słabości ludzkiej natury.
    Wtłaczanie ludziom wiary w bóstwa to droga do uzależnienia od siebie, do nakładania danin, czynienia z nich niewolników. Do pasożytowania na całych społecznościach.
    Krótko mówiąc byśmy żyli na kolanach, posłuszni, lękliwi i wierzący

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s