Zapytania Posła Jana Szyszko w sprawie Zygmunta Ramotowskiego


W wyniku milczenia najpierw Ministerstwa Budownictwa, Transportu i Gospodarki Morskiej a obecnie nowego tworu jakim jest Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju (MIiR) w sprawie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie przeciwko niezgodnemu z prawem postępowaniu pierwszego z tych ministerstw poprosiliśmy Posła Jana Szyszko o złożenie zapytania poselskiego do Premiera w tej sprawie. Obecnie MIiR przejmując po poprzednim ministerstwie i jego szefie ministrze Nowaku bałagan, jaki ten po sobie pozostawił, także nie wspominał o tym, czy nadał bieg sprawie sądowej.

W Polsce droga sądowa w sądach administracyjnych przebiega tak, że trzeba składać skargę na dany organ administracji poprzez ten organ. Daje to organom możliwość mataczenie w sprawie, na przykład w postaci ukrycia skargi – czyli zamiecenia sprawy pod dywan. Ukaranie za taki obrót sprawy jakiegoś pracownika nic stronie nie da a sprawa ugrzęźnie w organie administracji, który tu jest stroną, na pracę której ktoś występuje. Takie mamy prawo. Wadliwe czy nie o tym powinien zdecydować Naród jak o wielu innych dziwnych przepisach, które szykanują obywatela w państwie, które jedynie z nazwy jest demokratycznym państwem prawa. Wyobraźmy sobie bowiem sytuację, że w sprawie karnej swoją skargę wysyłamy najpierw do bandyty, na którego się skarżymy, a potem musimy zaufać, że ten bandyta wyśle tę naszą skargę na niego do sądu.

Z niewielkim poślizgiem od złożenia zapytania posła otrzymaliśmy wiadomość, że jednak WSA otrzymał od ministerstwa skargę pana Zygmunta Ramotowskiego. Ale czy to przywróci zaufanie ludzi do organów Państwa? Rozpowszechniane dezinformacje o tym, że ziemia pod potencjalną lokalizację energetyki jądrowej w Gąskach w Gminie Mielno należy w całości do Państwa a w tym wypadku do Agencji Nieruchomości Rolnych, są nieprawdziwe. 40 hektarów ziemi, czyli około 20% całej ziemi pod tę pseudoinwestycję, należy do rodziny pana Zygmunta Ramotowskiego, który w imieniu swoich bliskich złożył 18 października skargę do WSA w Warszawie o umorzenie prowadzonego wbrew prawu postępowania ministerstwa.

Sprawa jest w WSA i powinno to przerwać tok postępowania administracyjnego w ministerstwie. Jednakże minister dalej prowadzi postępowanie administracyjne zmierzając obecnie do 17 stycznia tego roku do wydania ostatecznej decyzji w tej sprawie. Minister zatem nie czeka na prawomocny wyrok sądu, ale równolegle ze sprawą sądową bawi się kosztem ludzi w całej okolicy tej potencjalnej lokalizacji obiektów energetyki jądrowej, trzymając wszystkich w niepokoju o dalszą przyszłość. O jakich „standardach państwa prawa” zatem tu mówimy? O jakiej mówimy tu „demokracji”?

Jednakże najistotniejsze pytanie brzmi inaczej: Czemu Naród Polski, czy jak wolą inni, społeczeństwo polskie oraz społeczność lokalna przygląda się biernie temu, że w sprawie, w której określono dużą grupę stron postępowania, walki podjął się jeden człowiek, taki współczesny Drzymała – i jego rodzina? A przecież Drzymała walczył z wrogim państwem pruskim, okupującym rdzennie polskie tereny Wielkopolski, a pan Zygmunt Ramotowski walczy ze zdeprawowanym aparatem, który uzurpuje sobie miano administracji Polski. Bo w czyim interesie działa ta „administracja”?

Z Bogiem.
Andrzej Marek Hendzel

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s