Mariusz Max Kolonko: władze TVP mają w d… wszystko i wszystkich


Mariusz Max Kolonko

– Władze TVP mają w d… wszystko i wszystkich. To mi się nie mieści w głowie, taka arogancja ludzi bez wyniku – mówi nam Mariusz Max Kolonko. Dziennikarz, który kilka miesięcy temu wezwał do likwidacji TVP Polonia, teraz może się cieszyć – Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło niedawno, że chce radykalnych zmian w tym kanale. – TVP Polonia jest skończona. Finished. Tego trupa nie da się reanimować, a psy szczekają przy pustej zagrodzie – mówi w rozmowie z Onetem.

Z Mariuszem Max Kolonko rozmawia Grzegorz Krawczyk.

Grzegorz Krawczyk: MSZ chce zmian w TVP Polonia. To pana sukces?

Mariusz Max Kolonko: To nie jest mój sukces, a widzów MaxTV. Pod petycją „STOP TVPolonia” podpisało się łącznie ponad 50 tysięcy ludzi, którzy następnie zbombardowali MSZ mailami w tej sprawie.

To też sukces Onetu, bo pisaliście o tym na portalu bez problemu, i tych wszystkich, którzy uprawiając politykę, widzą w niej zwykłego człowieka, a nie tylko labirynt politycznych interesów. Okazało się, że „Mówię jak jest” to nie tylko popularny kanał na Youtube, ale także ruch społeczny ludzi, którzy mają dość siedzenia z założonymi rękami i oglądania niekompetencji szerzącej się dokoła.

W sprawie TVP Polonia, również po naszych publikacjach, pojawiło się wiele sprzecznych informacji. Dowiedziałem się m.in., że przez kilka ostatnich miesięcy mocno mediował Pan w MSZ, żeby resort zrobił coś w sprawie TVP Polonia. Czy to prawda?

Niczego nie mediowałem, a gdyby nawet – nie opowiedziałbym tu o tym. Faktem jest, że zgłaszałem w ubiegłym roku projekt TVP Polonia pod auspicjami ministerstwa, w wyniku którego, korzyści miałaby też Telewizja Publiczna. TVP dostałaby swoją dotację, ale nie w formie kasy do roztrwonienia, a jedynie produktu do zarządzania.

Kompromis polegałby na tym, że dyrektorzy zachowaliby stołki, ale odpuścili pole produkcji, czyli kontent. Tym kontentem byłby program robiony przez Polonię dla Polonii z nieodpłatną dystrybucją przez internet, który dociera dziś wszędzie.

A więc Polacy na Ukrainie czy w Australii robią programy za pieniądze MSZ i oddają gotowy produkt TVP, która zarządza programem. Są jak zawiadowca stacji kolejowej – kierują ruchem pociągów, ale ich nie budują, bo na tym się nie znają.

A MSZ się zna?

Jak się nie zna, to się pozna. Minister Radosław Sikorski wie, czym w Stanach Zjednoczonych była USIA (United States Information Agency – red.), bo pamiętam, że rozmawialiśmy o tym kiedyś na dużej przerwie w ogólniaku. Amerykański MSZ, czyli Departament Stanu stworzył przecież „Głos Ameryki”, którego każdy z nas za komuny słuchał w nocy z uchem przyciśniętym do radia marki Bolero. Dziś nadają w 43 językach świata przez 1500 godzin programu tygodniowo dla 123 milionów ludzi. Dlaczego polski MSZ nie miałby robić tego samego w wersji wideo? Za 25 mln złotych można zrobić superprodukcje.

Pozostaje tylko kwestia: kto miałby to robić?

Ja uważam, że powinna to robić Polonia dla Polonii, ale MSZ chce mieć kontrolę nad produktem, bo się boją, że ktoś odpali jakąś antypolską propagandę za ich pieniądze, więc im się to średnio podoba i chcą to robić z Warszawy. TVP z kolei chce, żeby było, jak było, bo ma tłum swoich ludzi podstawiający swoje słoiki pod te pieniądze z ministerstwa i taką dziurę w budżecie, że się można przez nią przywitać. Tu się rozmowy „zawiesiły”.

TVP liczy na to, że dociągnie do kwietnia, kiedy umowy zmuszą MSZ do decyzji, czyli kolejnej dotacji. Ja mówię: dajcie im jednego symbolicznego dolara z napisem „have a nice day” („miłego dnia” – red.). Jak minister Sikorski da znowu wysoką dotację, to nie gwarantuje reakcji ze strony 350 tys. fanów MaxTV. Lepiej niech wstawią sobie od razu mocne serwery.

To jest groźba?

To jest rzeczywistość. Jeśli MSZ chce znowu opłacać prywatny biznes w Kanadzie pieniędzmi podatników, to powinien się liczyć z protestem społecznym i ja nie mam tu nic do gadania. Wystarczy poczytać komentarze w MaxTV. To jest lepsze niz Facebook, bo mądrzejsze. Tam jest żywioł, nad którym nikt już nie panuje. Ludzie organizują się sami, czują swoją siłę i wiedzą już, że razem mogą zmieniać rzeczywistość i ja nie mam nad nimi kontroli. Dziecko dorosło, uczy się szybko i samo chodzi. Widzi, jak jest, mówi, jak jest i zaczyna tupać nogami coraz głośniej.

Czy w obecnej sytuacji jest szansa na to, aby TVP Polska (tak brzmi roboczy tytuł kanału) zrobił zewnętrzny podmiot?

To jest słaba nazwa. Nazwałbym to na wzór „Głosu Ameryki”. „Voices of Poland” brzmi znacznie lepiej.

Są tacy, którzy mówią, że ten zewnętrzny podmiot, który chciałby zastąpić TVP Polonia to telewizja MaxTV…

To się już stało dawno temu. Sama petycja „Stop TVPolonia” ma 10 razy więcej lajków na Facebooku, niż ma ich TVP Polonia. MaxTV będzie się rozwijać, ale nie w tę stronę. MaxTV mogłoby pewnie być jakimś komponentem „Voices of Poland” jako głos z Ameryki. Cały czas nadajemy „closed captioned” (z napisami – red.) w angielskim, a teraz startujemy z rosyjskim i niemieckim. 27 milionów odsłon i ponad 350 tys. stałych subskrybentów na całym świecie dostępne za darmo w sieci. MaxTV oglądają nawet na Grenlandii. Robimy to w trzy osoby – dziewczyna z Los Angeles, która zajmuje się pocztą i kontaktem z ludźmi, obrotny chłopak ze Śląska, który trzyma 260-tysięczny fanpage na Facebooku i ja, który trzymam kamerę skierowaną na siebie.

Gadająca głowa i dwie osoby na różnych półkulach świata w jeden rok stworzyły najpopularniejszy kanał opiniotwórczy na Youtube w języku polskim bijący w liczbie „subów” TVN24 i TVP Info wzięte razem.

Nikt nie musi wysyłać za widzami komornika z pałą, żeby ściągać abonament. Ludzie płacą sami, choć nie muszą. Płacą, bo lubią to, co widzą. Youtube chce, żebyśmy zmienili to na płatny kanał, więc obcinają nam reklamy, żeby nas do tego zmusić i żeby mogli na nas więcej zarabiać. Nie narzekam, bo to jest gospodarz, ale walczymy o każdego dolara i każdą złotówkę.

Tymczasem czytam, że pani Fabisiak z Rady Programowej TVP Polonia mówi, trala-lala, żeby na TVP Polonia „wrzucić 2 miliony złotych w programy, żeby nasze dzieci polonijne uczyły się polskiego”. Sorry, ale o czym ta kobieta opowiada? Dwa miliony złotych to kupa kasy wyciągnięta przecież od przysłowiowego Kowalskiego, który z trudem wiąże koniec z końcem, by kupić podręcznik szkolny dla swoich dzieci. To nie są pieniądze pani Fabisiak. To są nasze pieniądze. Tak samo, jak nasze są polonijne dzieci, których wychowanie niech pani Fabisiak zostawi nam – Polonii. Sama niech lepiej zajmie się swoim resortowym dzieckiem szczególnej troski.

Dwa miliony złotych! Im to wydawanie cudzych pieniędzy przychodzi łatwo, bo nie zarobili na tej całej TVP Polonia ani jednego centa. Nawet umowę ze Spanskim w Kanadzie tak położyli, że teraz nie mogą z tego wyjść! Niech pan napisze, że się śmieję i że mi ręce opadają…

A co na to Polonia w USA? Interesują się jeszcze tym tematem czy sprawa już upadła?

Przestałem się interesować producentami amerykańskiej Polonii. Producenci pochowali głowy w piasek jak strusie – czekają, aż kurz opadnie i wtedy pójdą po pieniążki MSZ jak na grzybobranie do lasu. Forget them.

Słyszałem jednak, że ma pan własny pomysł na stworzenie polonijnego kanału. Może pan go już przedstawić?

Nie, nie mogę. Nie wiem, skąd pan to ma, ale tak – pomysł jest i się realizuje. Jak się zrealizuje, to się pan dowie.

Ok. W takim razie inaczej – wystartuje pan w konkursie MSZ? Czy za osiem mln zł, które TVP obecnie daje MSZ, można stworzyć kanał „na poziomie”?

Nie startuję w konkursach. Dwa: konkursy organizują dyletanci. Trzy: tam jest 25 mln budżetu, a nie osiem. Dobry menadżer, jak ma takie pieniądze, wie od razu co z tym zrobić i kto ma to robić, żeby były dobre wyniki.

Gdybym miał coś robić z MSZ, to pewnie poszedłbym po pieniądze na międzynarodowy serial telewizyjny, który zrobi dla Polski więcej niż 10 lat wydatków na promocję Polski na świecie. Jak zaproponowałem to Telewizji Publicznej, to nawet nie odpisali. Tak dbają o misję. Maja w d… wszystko i wszystkich. To mi się nie mieści w głowie, taka arogancja ludzi bez wyniku.

Przykład: na Wyspach jest właśnie dyskusja w Parlamencie, bo stacji BBC nie wyszła inwestycja. W Polsce TVP produkuje flopy za flopami i nic się nie dzieje. Swoją drogą, po co ma się dziać? Jeśli ten, który ma 200 milionów na plus w spółce skarbu państwa, dostaje w nagrodę przejęcie zysku, to dlaczego prezes TVP ma się starać, żeby zamiast 200 mln na minusie mieć 200 na plusie, jeśli spotka go to samo? Dopiero po ruchu rządu z Lasami Państwowymi zrozumiałem, że prezes Juliusz Braun robi to, co menadżer spółki skarbu państwa robić powinien: być stale na minusie i prosić o pieniądze.

Panie prezesie Braun, jak w piosence „Amazing Grace”, („I was blind but now I see”) byłem ślepy, ale teraz widzę.

Ale może to jednak członkowie Rady Programowej TVP Polonia mają rację i kanał da się reaktywować przez zwiększenie nakładów finansowych?

TVP Polonia jest skończona. Finished. Tego trupa nie da się reanimować, a psy szczekają przy pustej zagrodzie. MSZ powinno zostawić ich sobie samym i tak jak mówiłem stworzyć swoją telewizję „Voices of Poland”. Potem ściągnąć niezależną firmę zewnętrzną z zagranicy zajmującą się zawodowym zarządzaniem medialnym przedsiębiorstwem.

Następne, co by się działo, to masowa emigracja dziennikarzy z TVP do telewizji MSZ. TVP upada w rankingach oglądalności do końca. Staje się amerykańskim PBS – nadaje „Bolka i Lolka” i „Wiadomości”, których nikt nie ogląda. Rachunki nieopłacone. W pewnym momencie światło w studiu gaśnie. Słychać pukanie. „Kto tam?” Komornik! Rząd wprowadza społeczeństwu obowiązkowe ściąganie abonamentu pod groźbą zesłania na przymusowe oglądanie obrad Sejmu. Na mównicy w Sejmie pojawia się Bob Spanski w czarnych okularach i świeżą opalenizną od leżenia plackiem na plaży w Monako i mówi: „no cześć chłopaki” – tak rysuje się scenariusz do filmu „Chłopcy z Woro”. Wkrótce na ekranach kin w całym kraju.

Wyjaśnię, że firma Boba Spańskiego z Kanady podpisała wieloletnią umową z TVP na wyłączność emisji TVP Polonia w Ameryce Północnej. Ma pan jakiś kontakt ze Spanskim?

Znam Boba, ale nie mam z nim kontaktu. Nie mam nic do niego. Uważam, że powinien dostać nagrodę ministra edukacji za 25-letnie warsztaty szkoleniowe dla menedżerów TVP pt. jak robić biznes. Żeby przez dwie dekady kiwać tych ludzi, to trzeba mieć talent. Powinni go zrobić doradcą w TVP, czy coś.

Skandaliczną umowę między nim a TVP, bo przecież o to chodzi, w części znam – cudów tam nie ma, nic czego już nie wiemy w zasadzie. Oni nie chcą tego ujawnić, bo widnieją tam nazwiska kolegów, wiec nie chcą ich sypać i ja to rozumiem. Pewnie powiem o tym kiedyś w MaxTV, ale tu nie chodzi o to, żeby kogoś rozliczać. Zamiast niszczyć i rozliczać zacznijmy tworzyć i budować. Destrukcja ludzi to nasza polska specjalność – jedna z cech naszego polskiego syndromu, o którym mówiłem w MaxTV. Złapmy się za ręce i róbmy coś wreszcie z myślą o ludziach, a nie o sobie.

Mariusz Max Kolonko w przeszłości był korespondentem TVP w Stanach Zjednoczonych. Kilka miesięcy temu stworzył najpopularniejszy polski kanał opiniotwórczy na Youtube, MaxTV – Mówię Jak Jest. Ma już ponad 350 tys. subskrybentów, a jego filmy przekroczyły 27 milionów odsłon w ciągu jednego roku.

Ostatni komentarz „Putin czlowiekiem Roku” w MaxTV obejrzało ponad pół miliona ludzi. Rekordowy jest jednak film „Atak w Londynie”, który zanotował ponad półtora miliona odsłon. MaxTV zrealizowała już ponad 100 filmów w cyklu jedno lub dwutygodniowym.

(KK)

 

za:http://biznes.onet.pl/mariusz-max-kolonko-wladze-tvp-maja-w-d-wszystko-i-wszystkich/pvxqy

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Mariusz Max Kolonko: władze TVP mają w d… wszystko i wszystkich

  1. Żydowskich geszeftów ciąg dalszy:

    Stanisław Żółtek – Tajne „układy indemnizacyjne” 1/4

    Stanisław Żółtek – Tajne „układy indemnizacyjne” 2/4

    Stanisław Żółtek – Tajne „układy indemnizacyjne” 3/4

    Stanisław Żółtek – Tajne „układy indemnizacyjne” 4/4

    Ireneusz Lisiak o aferach związanych z restytucją majątku pożydowskiego

    Czyje kamienice? Kolejna wielka afera związana z wypłatą odszkodowań za mienie.

    Polubienie

  2. Pomijając medialną sprawność autorów MaxTV, bo chyba nie tylko sam M.Kolonko bierze udział w tym przedsięwzięciu, to jego przekaz jest zwykłą indoktrynacją Polaków. Międzynarodowy Żyd rozumiejąc, że w zasadzie stoi już na przegranej pozycji (upadek USA i UE) próbuje sformatować polskie myślenie polityczne na wzór polityki żydo-sanacji: Polska znajduje się między dwoma wrogami, Rosją i Niemcami. Realizując taką właśnie politykę, jako jedynie słuszną misję (NRF – to „nazistowskie korzenie UE”, Rosja – morderczyni z Katynia i Smoleńska musi być ewangelizowana, – takie dogmaty podrzucili nam syjoniści) Polska powinna dać się zabić swoim sąsiadom, co dzisiaj będzie łatwiejsze niż w 1939r., bo takie jest marzenie i program żydostwa od 1914r. Tę samą linię polityczną realizują PiS i Ruch Narodowy odwołujące się do patriotyzmu, do katolicyzmu – raczej do antypolskiego i antynarodowego Kościoła, i dla okrasy, wzbudzając wiarę we własne siły ale minionej potęgi dawnej RP, do historycznych o tej potędze wspominków (identycznie jak M.Kolonko w swoich programach).

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s