Bohdan Poręba 1934–2014


Pośmiertny życiorys śp. Bohdana Poręby

Reżyser filmu, teatru, telewizji. publicysta, polityk.

Urodził się 5.04.1934 w Wilnie, w rodzinie oficera Legionów, Wojska Polskiego i AK, z matki nauczycielki. Z domu wyniósł miłość do kultury narodowej i przekonanie, że dla Polaka największym dobrem jest niepodległa państwowość. Z czasów przedwojennych, pamiętał pochody 3 majowe i umundurowanych weteranów 1863 roku. Miał 5 lat, gdy wybuchła wojna. Wilno było miastem frontowym, które kilkakrotnie przechodziło pod różne panowanie, czy to sowieckie, litewskie, niemieckie, czy znów sowieckie.

Podczas walk, matka chroniła się z nim w mająteczku wuja w lasach podwileńskich, który był bazą AK. Tam słuchał partyzanckich pieśni, poznał legendarne postacie. Doskonale pamiętał wyzwolenie Wilna przez żołnierzy AK, potem kilkudniowe ,,zbratanie” się Armii Czerwonej z akowcami, zakończone wywózkami ich na katorgę.

Takie wydarzenia i obrazy kształtowały wyobraźnię młodego chłopaka szybko dorastającego w warunkach wojennych. W maju 1945 roku repatriowany z
rodziną do Polski. Przez okna bydlęcego wagonu, który uwoził go z ukochanego Wilna, widział moment zakończenia wojny.

Porębowie osiedlili się w Bydgoszczy. Ojciec, który nie chciał się ujawnić, został urzędnikiem „Społem” i pozostał nim do emerytury.

Bohdan uczył się w I Państwowym Gimnazjum i Liceum typu humanistycznego z powiewem mistrzostwa przedwojennej profesury. Jeszcze jako repatriant bez adresu, zapisał się do harcerstwa, które stało się jego pasją. Do 1949 roku był ostatnim drużynowym 5 Bydgoskiej Drużyny Harcerskiej. Jego pożegnaniem z bydgoskim harcerstwem było zorganizowanie przez hufiec, zakazanego pochodu 3 Maja. Do końca był honorowym członkiem Starszoharcerskiego Kręgu Instruktorów.

W 1951 roku, po zdanej z wyróżnieniem maturze, został studentem wydziału reżyserii w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej w Łodzi.
Jest to czas samej nocy stalinizmu i tzw. ”odchylenia prawicowo – nacjonalistycznego” z tępieniem wszyskiego co polskie.

Wtedy skumulowały się w nim tęsknoty do zamanifestowania tożsamości narodowej, obrony polskiej tradyji i historii. Ten imperatyw ducha będzie mu towarzyszył przez całe jego życie.

Jego absolutoryjny film w łódzkiej szkole o zakładzie dla niewidomych „I dla nas świeci słońce” został wysoko oceniony. Wytwórnia Filmów

Dokumentalnych nadała mu swą markę i przyjęła Porębę na etat reżysera. To pozwoliło mu uniknąć wieoletniego terminowania w charakterze asystenta.

Pierwszym zawodowym filmem był „Apel poległych”, epitafium dla żołnierzy poległych na wszystkich frontach. Polska widownia po raz pierwszy ujrzała w nim zakazane dotąd obrazy Tobruku, Monte Cassino, Powstania Warszawskiego. A dyrektorem wytwórni w owym czasie była Rita Radkiewicz, żona ministra bezpieki. Ale już zbliżała się odwilż.

W 1957 roku otrzymuje Nagrodę Polskiej Krytyki Filmowej „Syrenka Warszawska” za najlepszy film doumentalny roku „Wyspa Wielkiej Nadziei”.To otwiera mu drogę do fabularnego debiutu. Gdy kręci „Lunatyków”, o wykolejającej się młodzieży, jest najmłodszym reżyserem w Europie.

Po filmie „Droga na zachód”, wybitny krytyk francuski Georges Sadoul przyrównuje Porębę do Johna Forda. Manifestuje Poręba w tym filmie swój sprzeciw przed modnym wówczas, a jego zdaniem nie przystającym do polskiej kultury egzystencjalizmem w wydaniu Sartra. Szefowie namawiają go na kryminały, a Poręba na przekór kręci film „Daleka jest droga”. Losy żołnierzy I Pancernej Dywizji generała Maczka wpisuje w opowiadania Ksawerego Pruszyńskiego. Film był realizowany gdy generał Maczek wraz z 75 innymi bohaterami II wojny światowej miał odebrane polskie obywatelstwo. I Poręba płaci za ten film sześcioletnim bezrobociem.

Kapturowy wyrok tak zwanego,,środowiska” zmusza go do poszukiwania sposobów utrzymania egzystencjonalnego. Ma już żonę i małe dziecko. Jeszcze w 1961 roku zadebiutował w teatrze „Pygmalionem” Bernarda Shawa. Rozpoczyna z powodzeniem pracę w kilkunastu teatrach Polski. Wojciech Natanson pisze o nim jako o najlepszym specjaliście od repertuaru poetyckiego. Ale i w teatrze dosięgają go „długie ręce” tych od kapturowego wyroku „ za nacjonalizm”. Ministerstwo Kultury odbiera mu prawo do wypracowanej już najwyższej stawki wynagrodzenia i cofa do najniższej.

Tymczasem ukazuje się niezwykła książka: „Siedem polskich grzechów głównych” Zbigniewa Załuskiego. Broni ona wszystkich umiłowań Poręby: Somosierry, Westerplatte, kosynierów, księcia Józefa. Atakuje „szkołę szyderców” w filmie, literaturze, teatrze, krytyce. W teatrze ukazuje się głośny spektakl „Dziś do ciebie przyjść nie mogę”, złożony z piosenek partyzanckich. Także tych, słyszanych przy partyzanckich ogniskach, przez Porębę – chłopca,. Dotąd były surowo zakazane. Tymczasem padają Minc i Berman. Pod sąd idą oprawcy Romkowski i Różański. Zlikwidowany zostaje Urząd Bezpieczeństwa. Akowcy wychodzą z więzień. Padają także gnębiciele Poręby: Ford, Bossak, Jakubowska, którzy mieli w każdej chwili dostęp do Jakuba Bermana.

Poręba w 1969 roku wraca do pracy filmowej. Zaczyna od serialu dla młodzieży, z czasów walk Łokietka z Krzyżakami: „Gniewko syn Rybaka”. I od razu Nagroda Radio-Komitetu d.s. Telewizji. Potem film współczesny o buncie warszawskich hutników „Prawdzie w oczy”. Premiera miała miejsce, gdy palił się Komitet PZPR w Gdańsku. Hutnicy na premierze podjęli uchwałę wymuszającą nagrodę związków zawodowych. Film otrzymał także nagrodę Grand Prix Festiwalu „Człowiek-Praca –Twórczość” w Lublinie. Dla wsparcia tendencji polonizowania kraju, Poręba wstępuje do partii. Zresztą jego deklaracja dwukrotnie ginie. Partyjna władza środowiska filmowego była szczelnie opanowana przez „internacjonałów”. Po co tam nacjonalista, niedawno odsunięty od warsztatu filmowego? Błąd? Grzech?

Jego zdaniem wybór w owym czasie był jeden: albo z kominternowską antynarodówką, albo przeciw niej. Tak jest zresztą do dzisiaj. Uważał że w ówczesnych realiach, Partia jako rzeczywista władza, może się stać dla Poręby tarczą w walce z ciągle silniejszą frakcją wspieranych z Moskwy internacjonałów w kosmopolitycznym filmowym środowisku PRL.

W 1973 roku realizuje „ Hubala” z świetną rolą Ryszarda Filipskiego. To do tej pory kultowy film polskiego społeczeństwa. Ukazał samotną walkę o ciągłość państwa majora Dobrzańskiego na czele szwadronu kawalerii na tle paktu Ribbentropp – Mołotow, w okupowanym kraju, z wiarą, że „im słoneczko wyżej, tym Sikorski bliżej”. I dramat zawiedzionego na sojusznikach narodu. Pierwszy i jak dotąd jeden z nielicznych filmów polskich ukazujących ludzi w sutannach jako bohaterów pozytywnych. Ze słynną sceną wejścia Hubalczyków do kościoła na pasterkę. I Porębie mimo decyzji członka Biura Politycznego o kastracji filmu z sekwencji bożenarodzeniowej, udaje się ochronić film przed cenzurą. Odwołano decyzję o niej, gdy Poręba zażądał zdjęcia swojego nazwiska z czołówki. A groziła mu powtórka z sześcioletniego bezrobocia.

Grand Prix na festiwalach w Panamie i Jugosławii. Grand Prix III Festiwalu Filmów Polskich i Nagroda Publiczności. Katolicka Nagroda im. Włodzimierza Pietrzaka, Nagroda Ministra Obrony Narodowej, „Złota Kamera” tyg.”Film”, Wyróżnienie za reżyserię VI Wiosny Artystycznej w Łodzi. Najlepszy film roku w plebiscytach czytelników „Ekranu”, „Sztandaru Młodych”,,,Nadodrza”, Ilustrowanego Kuriera Polskiego”, „Gazety Zielonogórskiej”. ”Złoty Bilet” za najwyższą frekwencję (12000000 widzów tylko w kinach i ponad dwadzieścia emisji telewizyjnych). Po tym filmie Poręba otrzymuje zespół filmowy. Decydował o jednej ósmej polskiej produkcji filmowej. W jego zespole pracowało 16 reżyserów. Wspólnie tworzono grupę o poglądach narodowych. Specjalizując się w tematyce dotąd zakazanej z historii Polski i w klasyce. Powstają: „Polonia Restituta” wraz z siedmiogodzinnym serialem TV, “ Zamach Stanu”, ”Sekret Enigmy”,„Dom Św. Ducha” (o Norwidzie), „Republika Ostrowska (Powstanie Wielkopolskie), „Placówka”, „Między ustami a brzegiem pucharu”, ”Nad Niemnem”. W sumie 86 polskich filmów .W tym 2 rekordy frekwencji: 12 milionów widzów tylko w kinach na „Hubalu” i 14 milionów na „Nad Niemnem”.

Powstają następne filmy Poręby:„Gdzie woda czysta i trawa zielona” – film o korupcji w partii. Przez dwa lata nie dopuszczany do ekranu.

W tym czasie,,środowisko” wylansowało całe pokolenie „młodych gniewnych” reżyserów, w większości dzieci, strąconych z tronów w 1968 roku rodziców stalinowców.

Grand Prix festiwalu „Człowiek Praca Twórczość” w Lublinie. Nagroda Publiczności Festiwalu Filmów Polskich. „Jarosław Dąbrowski”- film o jednym z dwóch, obok Romualda Traugutta, wzorców osobowych Piłsudskiego. Ze scenami branki, zamachu na carskiego gubernatora Warszawy, z kozakami na ulicach Warszawy, pędzeniem zesłańców na Sybir. Porębie znowu udaje się uratować te sceny przed decyzjami ministra kultury o kastracjach. Nagrody za aktorstwo dla Aleksandra Kaliagina i Zygmunta Malanowicza na festiwalach w Gdańsku i Karlovych Varach.

Film „Polonia Restituta”,znienawidzony w kosmopolitycznym środowisku,wielki dwuseryjny fresk o odradzaniu się Polski w latach 1914 – 1918. Na ścianach wytwórni filmowej pojawiły się napisy: „Polonia prostytuta”. Po raz pierwszy ukazuje na dużym ekranie walkę zbrojną Pierwszej Kadrowej pod dowództwem Piłsudskiego i czyn zbrojny Legionów, misję dyplomatyczną Paderewskiego i Dmowskiego, oraz Komitet Narodowy w Paryżu. Powstania Wielkopolskie i Śląskie, Traktat Wersalski oraz walkę Dmowskiego i Paderewskiego o granice, antypolską politykę Loyda Georga na rzecz Niemiec. Kręcony w Paryżu, Londynie, Waszyngtonie, Petersburgu, Moskwie, Poczdamie, Berlinie, Pradze i Budapeszcie. Największa wówczas po „Krzyżakach” produkcja polskiej kinematografii. I jednocześnie Poręba realizuje w ramach przyznanych mu pieniędzy na film kinowy, siedmiogodzinny serial TV. Był tylko jeden raz emitowany w 1981 r.i ostatnio pokazany w TVP Historia.

Tak zwane,,środowisko” wykorzystuje powstanie „Solidarności” do zaatakowania jego filmu. Przewodniczącą „S” w środowisku filmowym zostaje Agnieszka Holland, uczennica Andrzeja Wajdy. Dziś również ten film jest niestrawny dla „politycznie poprawnych”. Jest natomiast wielką glorią dla powstania niepodległego państwa i ceny jaką naród polski musiał za nią zapłacić.

I w ten czas następuje największy paradoks: w imieniu narodowej i katolickiej „Solidarności” zaczyna jej prasa sterowana przez Michnika zwalczać najbardziej narodowego reżysera. Przyczyna była jedna. Poręba rozpoznał w warstwach przewódczych „Solidarności”, nastepców starych stalinowskich gnębicieli narodu polskiego i przewidział, iż będą parli do powrotu do władzy na jej plecach i do ponownego duchowego zniewolenia narodu.

Słuszność jego przewidywań potwierdziły słowa Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego, które w lutym 1981 padły w homilii z Jasnej Góry : „uważajcie, żeby nie przyplątali się ludzie, którzy mają nie polskie interesy na myśli, pamiętajcie, żeby Solidarność była polska!”

Upojony zwycięstwem lud nie chciał wsłuchać się w słowa Kardynała, a prasa „S” runęła lawiną nienawiści na Prymasa. Już wtedy była sterowana przez obecnego potentata prasowego, który wraz ze swą powstałą za pieniądze „Solidarności” i zagranicznych składek „Gazetą Wyborczą” celuje do dziś w każdej antypolskiej akcji.

Poręba zdążył jeszcze zrealizować „Złoty Pociąg” w koprodukcji z Rumunią. Film o charakterze sensacyjnym o ratowaniu złota Banku Polskiego w 1939 roku, na którym zamierzały położyć łapy bojówki Hitlera. I o przepuszczeniu tego złota przez propolskiego premiera Rumunii Armanda Calinescu, który został kilka dni potem zamordowany przez terrorystów sterowanych z Berlina. Ukazanie tej postaci dotąd zakazanej w Rumunii było aktem wielkiej odwagi. O wadze tej sprawy świadczy zażądanie pokazania niegotowego filmu żonie Caucescu. Zrealizował kameralny film o żonach marynarzy „Penelopy”.

Film „Siwa Legenda”, romans rycerski z XVII wieku wg. scenariusza białoruskiego pisarza Włodimira Korotkiewicza w międzynarodowej obsadzie aktorskiej, to mit Lady Macbeth wpisany w realia Rzeczpospolitej Narodów. Kręcony w Kamieńcu Podolskim,i Chocimiu – to ostatni film Bohdana Poręby.

Od 1991roku Poręba nie miał szansy wyreżyserowania filmu ani pracy w teatrze czy w TV. Mimo iż wcześniej był nagrodzony za dwa najlepsze spektakle roku Teatru TV: „Rzecz Listopadowa” Ernesta Brylla, poetycką refleksję o Dniu Zaduszkowym w Warszawie – mieście cmentarzu oraz spektakl „Tajny więzień stanu” o Walerianie Łukasińskim i próbach nadania Królestwu Polskiemu konstytucji przez znajdującego się pod wpływem księcia Czartoryskiego cara Aleksandra I.

Na mocy „kapturowego wyroku” został wymazany z rządowej mapy kultury III RP za dwie rzeczy: zdemaskowanie już w roku 1990 układu Kwaśniewski – Michnik i założenie w 1981 roku oraz przewodniczenie organizacji,,Grunwald”, która między innymi miała na celu ukazanie masom Solidarności, pod jakimi wpływami jest KOR (grupa trockistowskich internacjonałów, dążących do powrotu do władzy nad Polską, utraconej w 1956 roku). Ponieważ na manifestacji “Grunwaldu”, poświęconej ofiarom UB, wśród nazwisk sędziów zbrodniarzy, pojawiło się na ogromnej tablicy nazwisko Stefana Michnika, organizacja została zaatakowana jako antysemicka .

I to jednocześnie przez PZPR- owską „Politykę” i „Życie Warszawy” jak i michnikowską prasę „Solidarności”. Żeby jeszcze bardziej “Grunwald” skompromitować w oczach „S”, nadano jej gębę komunistycznej i ubeckiej. W manifestacji „Grunwaldu” poza Porębą brali udział wyłacznie byli więźniowie UB z wyrokami śmierci i długoletniego więzienia: komendant Śląskiego Okręgu AK Walter Janke, pełnomocnik AK d.s. getta warszawskiego mjr. Tadeusz Bednarczyk, działacz katolicki Stronnictwa Pracy Kazimierz Studentowicz, obrońca Warszawy w 1939, red. Wit Gawrak. Manifestację sygnował również bohater polskich skrzydeł płk. Stanisław Skalski. Całą prasową prowokacją kierował ówczesny naczelny „Polityki” a później, ostatni pierwszy sekretarz PZPR – duchowy przywódca „internacjonałów” Mieczysław Rakowski, ideowy przyjaciel Michnika.

W ostatnich latach pracy w krajowej kinomatografii Poręba walczył o zrealizowanie filmu „Requiem”. To jakby polska wersja „Doktora Żiwago” o losach lwowskiej rodziny inteligenckiej w okresie paktu Ribbentropp – Mołotow, zakończonych Katyniem i wywózkami na Sybir. By uniemożliwić powstanie tego filmu, odebrano Porębie zespół filmowy, który prowadził przez 25 lat i posłano go na przedwczesną emeryturę. Rozpoczął pracę publicysty w „Myśli Polskiej”.

W 2003 roku dwukrotnie reżyserował w ukraińskich teatrach „Lato w Nohant” Jarosława Iwaszkiewicza. Wybierał teatry w miastach o dużych skupiskach Polaków (Równe i Żytomierz). Nieprzypadkowo zawoził tam sztukę o Chopinie. Każda z premier stawała się manifestacją polskości. Zwłaszcza, że Poręba prowadził na Ukrainie wykłady na Uniwersytetach i wywiady w TV, aktywnie wyrażał sprzeciw rehabilitacji morderców z OUN – UPA, jednocześnie popierał te siły narodowe ukraińskie, które widzą Ukrainę jako wolny i demokratyczny kraj wśród narodów Europy. Utrzymywał między innymi kontakt z dysydentem ukraińskim Wiktorem Poliszczukiem. Po jego śmierci, żona Bohdana – Lucyna napisała przejmujący poemat ukazujący stan bolesnych relacji polsko – ukraińskich. Trudno dzisaj spotkać utwór o takiej głębi i prawdzie o bliskich, okaleczonych narodach. Jakżesz po mistrzowsku recytował go Poręba. Ostatnią jego pracą teatralną było widowisko „Zmartwychwstanie” Lusi Ogińskiej, którego premiera sponsorowana przez Andrzeja Leppera miała miejsce 31 maja 2005 w Sali Kongresowej PKiN. Dzięki prywatnemu sponsorowi Arkadiuszowi Suderowi widowisko zostało zekranizowane, co pozwoliło ocalić je dla potomnosci. Film miał prapremierę w chicagowskim kinie Portage. Poręba objechał z nim wszystkie ośrodki polonijne wszerz USA, od Florydy po Californię z targami w Hollywood włącznie.

Poręba do niedawna był prezesem Stronnictwa Narodowego – Organizacja Polityczna Narodu, członkiem władz Kresowego Ruchu Patriotycznego, Stowarzyszenia Ofiar Wojny, Ruchu Obrony Godności Narodu, Stowarzyszenia Jednomandatowe Okręgi Wyborcze i szeregu innych organizacji stawiających za cel nadrzędność wartości narodowych i niepodległościowych w kształtowaniu naszej tożsamości.

Był współtwórcą periodyku,,Godność i Pamięć” przy Społecznej Fudacji Pamieci Narodu Polskiego. Na jubileusz 75 lat życia Bohdana Poręby, staraniem Fundacji Polskie Gniazdo z Wrocławia, zostaje wydana książka „Obronić Polskość” autorstwa Bohdana Poręby i Lecha Niekrasza (wraz z filmem na płycie DVD). Dokumentuje ona jego dorobek w wymiarze artystycznym, społecznym i osobistym .

Ostatnie lata życia swoją aktywność twórczą dzielił pomiędzy Warszawą a Augustowem, gdzie zamierzał zrealizować szereg projektów twórczych, żywo uczestnicząc w ruchu odrodzenia aktywności patriotyczno – artystycznej na ziemi augustowsko-sejneńsko –suwalskiej.

Bardzo pragnął zrealizować film zatytuowany,,Obronić Prawdę”, będący odpowiedzią na takie produkcje jak,,Pokłosie” oraz,,Nasze matki, nasi ojcowie”. Chciał w nim także przedstawić prawdziwe losy polskiej rodziny Laudańskich z Jedwabnego, na tle szerokiej panoramy wydarzeń w okresie II wojny światowej i po jej zakończeniu. Film miał powstać w ramach obywatelskiego mecenatu nad kulturą narodową, który przyjęła Fundacja Polskie Gniazdo.

W poprzednich wyborach parlamentarnych startował jako niezależny kandydat do Senatu. W ostatnich jako kandydat Stronnictwa Narodowego z listy Samoobrony RP. Był wiceprzewodniczącym komitetu budowy osiedla Stegny w Warszawie i przez dwie kadencje radnym Miasta Stołecznego Warszawy.

Był odznaczony Krzyżem Kawalerskim i Komandorskim Polonia Restituta, srebrnym i złotym Medalem Za Zasługi Dla Obronności Kraju, Złotą Odznaką Za Zasługi Dla Warszawy, Odznaką Zasłużonego Działacza Kultury, licznymi odznaczeniami zagranicznymi.

Szczególnie sobie cenił order narodowy przyznany przez

Społeczną Fundację Pamięci Narodu Polskiego

,, Polonia Mater Nostra Est – Polska Matką Naszą Jest”

oraz laur od Fundacji Polskie Gniazdo

„Prawda – Pamięć – Tożsamość”

Cała jego droga zmagań życiowych, to walka aby młode pokolenie oddychało Polską.

….i będziemy tą drzazgą w polskiej świadomości,

która będzie bolała jak kiedyś cios knuta,

oraz szeptany niezmiennie różaniec tęsknoty,

że w krzyżu Ojczyzny Polonia Restituta…..

(Kazimierz Józef Węgrzyn)

Żegnają Ciebie, nasz Bohdanie –

Przyjaciele z wielu miast w Polsce i na świecie, tam gdzie żyją Polacy,

Warszawa, Wrocław, Kraków, Gdańsk, Augustów, Sejny, Lublin, Montevideo, Londyn, Kijów, Bukareszt, Wilno, Białystok, Mińsk, Łódź, Chicago, Katowice Nowy Jork, Dortmund, Sydney, Bydgoszcz, Opole, Buenos Aires, Toruń, Gdynia, Lwów, Poznań, Koszalin, Gorzów Wlkp.,……,

Społeczna Fundacja Pamięci Narodu Polskiego, Fundacja Polskie Gniazdo, Unia Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Łacińskiej, Polskie Drużyny Strzeleckie, Stowarzyszenie Wierni Polsce Suwerennej, Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu, Patriotyczny Ruch Kresowy, ……..

aktorzy, ludzie filmu i teatru, muzycy, poeci, literaci, dziennikarze, hutnicy i stoczniowcy, górnicy, nauczyciele i osoby duchowne, działacze społeczni i politycy, żołnierze, strzelcy i harcerze, …….., Polki i Polacy, którzy obejrzeli chociaż jeden film Bohdana Poręby, ….

(autorzy opracowania: ”Bohdan Poręba 1934-2014” – Jarosław Domosławski, Jerzy Ziomek)

Reklamy

6 uwag do wpisu “Bohdan Poręba 1934–2014

  1. Czy możecie podac okoliczności śmierci (choroba,wypadek , nagla smierc,gdzie ) tego WIELKIEGO PATRIOTY POLSKIEGO oraz przebieg pogrzebu (był czy będzie ,miejsce pochowku) ?
    Wzglednie wskazać link o tym (zdjęcia ,relacje filmowe).
    Dziekuje !

    Lubię to

  2. Dziękujemy Panu Andrzejowi Skorskiemu
    Dziękujemy za starania o właściwe potraktowanie pamięci o zmarłym śp. Bogdanie Porębie.To ktoś bardzo wyjątkowy nie tylko jako reżyser i perioadysta ale przede wszystkim jako Polak, i Patriota. Z Bogdanem spotykałem się wielokrotnie w Polsce i za granicą. Przegadaliśmy wiele i zawsze w duchu troski o to co dzieje się w Polsce, jak ratować dobre imię Polskie w świecie, jak naprawić krzywdy wyrządzone naszej Ojczyżnie przez łotrów których Zmarły miał odwgę nazywać po imieniu, Zapewne dlatego miał tyle trudności z realizacją swoich twórczych planów. Ta nagła smierć zaskoczyła wszystkich, przecież tak niedawno występował na zebraniach USOPAŁ, słyszę Jego tubalny głos i nie mogę pogodzić się z faktem, że nie Go wśród nas.
    Niech odpoczywa w spokoju
    Zygmunt Haduch

    Lubię to

  3. Znakiem czasu było zekranizowanie sztuki Lusi Ogińskiej ZMARTWYCHWSTANIE z miejscem Polski w globalnym świecie Ojczyzn z nadrzędnością prawa naturalnego.Z jego wiarą nie żegnamy się tylko mówimy mu DO ZOBACZENIA,bo :
    „Bóg jest Prawdą,kto szuka prawdy szuka boga,choćby sam o tym nie wiedział.”
    Niech odpoczywa w pokoju.
    Pozostawił po sobie intelektualny znak pamięci w rozmowie z Lechem Z.Niekraszem OBRONIĆ POLSKOŚĆ.
    Swoim życiem i twórczością jako żołnierz kultury narodowej,polskiej wpisał się w wyśpiewaną historię Polski :

    Lubię to

  4. Pogrzeb Bohdana Poręby

    piątek 7.2.2014 r.

    Msza święta w Katedrze św. Floriana na warszawskiej Pradze o godzinie 12-tej, ul. Floriańska róg alei Solidarności naprzeciw ZOO.

    Pogrzeb na cmentarzu Północnym (tzw. Wólka Węglowa) o godzinie 14-tej, Brama Północna.

    Dojazd autobusem 110 z pętli przy stacji metra Marymont
    oraz autobusem 409 z Centrum Handlowego Arkadia.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s