Wacław Klaus o Ukrainie


Zdecydowałem się jednak udostępnić spolszczone przeze mnie oświadczenie prezydenta Wacława Klausa i Jirziego Weigla, w formie newsa. Czynię to z trzech powodów. Po pierwsze, w momencie, kiedy piszę te słowa, wciąż nie ma oficjalnego tłumaczenia na język polski bądź angielski. Po drugie, streszczenia tekstu, które pojawiły sie na różnych portalach internetowych, zawierają przekłamania i różnią się od siebie. Po trzecie, pojawili się już szaleńcy, którzy nazwali p.Wacława Klausa „agentem moskiewskim”. Udostępniając na stronie głównej JN spolszczony teksty oświadczenia przypominam, że tylko jako spolszczenie należy go traktować, w żadnym zaś wypadku za oficjalny przekład, czy źródło. Oświadczenie jest tekstem bardzo istotnym. Obok niezmiernie ważnej treści merytorycznej, pozwala poczuć różnicę pomiędzy wybitnym politykiem, a polskim cyrkiem na resorach.

Adam Śmiech

 

Komentarz polityczny do sytuacji na Ukrainie

21.02.2014

 

 

1.Ukraina jest w obecnej formie w dużej mierze sztucznym tworem, który stał się niezależnym państwem w wyniku upadku ZSRR dwie dekady temu.

2.Są w nim z jednej strony obszary na zachodzie kraju, które nigdy nie były częścią Imperium Rosyjskiego (region zakarpacki, Galicja i inne) a do Rosji zostały przyłączone po II wojnie światowej, terytoria, na których toczono bój o niezależną Ukrainę (i po stronie nazistów), z drugiej zaś strony, od 18 stulecia czysto rosyjskie obszary (Krym, Odessa, wschód kraju), dla których niepodległość Ukrainy oznaczała wyrwanie z naturalnego środowiska narodowego.

3.Pewna sztuczność takiego tworu państwowego i odmienność pomysłów obywateli co do jego przyszłego kierunku, paraliżowały jego życie polityczne od samego początku. Dobrze to z Pragi widzieliśmy. Swoje zrobiły i niekontrolowane przekształcenia kraju, ciężkie dziedzictwo komunizmu oraz chaos gospodarczy i polityczny ostatnich dwudziestu lat.

4.Ukraina pozostała i nie mogła nie pozostać krajem głęboko ekonomicznie osadzonym w przestrzeni poradzieckiej, związanym i na wiele sposobów zależnym od Rosji. Jest to naturalne i nie ma łatwego sposobu, aby to zmienić.

5.Dla Rosji, Ukraina jest czymś więcej niż najbliższą zagranicą, czymś więcej niż np. Estonia, Tadżykistan czy Azerbejdżan. To historyczna kolebka jej państwowości i kultury, dom dziesiątek milionów Rosjan.

6.W tej sytuacji, pomysł niektórych ludzi w Europie, a wydaje się, że i czołowych przedstawicieli UE, reprezentantów obecnych władz Republiki Czeskiej, i czołowych działaczy politycznych, że można dopuścić do starcia o orientację Ukrainy i prowadzić bój o jej kierunek wschodni bądź zachodni, ignoruje rzeczywistość. Doprowadzi to kraj do nierozwiązywalnego konfliktu, który może zakończyć się tragicznie.

7.Utrzymanie Ukrainy w jej obiektywnie istniejącej sytuacji geopolitycznej, jako niezależnego a jednocześnie funkcjonującego i prosperującego państwa, wymaga długofalowych posunięć, tak ze strony jej polityków jak i partnerów zagranicznych, wielkiego stopnia powściągliwości i umiejętności dyplomatycznych. Ze wszystkich stron jesteśmy niestety świadkami działań odwrotnych.

8.Ze strony Zachodu jest wielką nieodpowiedzialnością podsycanie ambicji i złudzeń radykałów z zachodniej Ukrainy, że rzeczywiście istnieje wybór między Wschodem a Zachodem, i że UE i USA są zdolne Ukrainie jako całości, w jej kierunku zachodnim nie tylko udzielić wsparcia, ale także długotrwale go zagwarantować. Takiego zdecydowanego i mocnego zainteresowania i gotowości do poniesienia odpowiedzialności, Zachodowi rzeczywiście brakuje. Zachód przyczynił się do rozpętania kryzysu, którego w rzeczywistości nie chce, i którego konsekwencji nie chce ponosić.

9.Postawić Ukrainę przed wyborem – Wschód albo Zachód, to znaczy ją rozbić. Jak się wydaje, to właśnie się dzieje.

10.Wydaje się również, że większość uczestników zaczyna zdawać sobie z tego sprawę. Pytanie brzmi, czy nie jest już za późno. Iluzją jest szczególnie pomysł, że problem ten może być rozwiązany przez nowe wybory.

Václav Klaus, Jiří Weigl 21 luty 2014

 

za: http://www.jednodniowka.pl/news.php?readmore=490

Advertisements

12 uwag do wpisu “Wacław Klaus o Ukrainie

  1. ” W sytuacji w jakiej znalazła się Ukraina, najbardziej rozsądną postawą jest niedolewanie oliwy do ognia, wstrzemięźliwość i powstrzymywanie się od prowokacji. Chyba że ktoś ma zamiar celowo podsycić atmosferę, innymi słowy, zagrać Ukrainą i kosztem Ukrainy, dla zaspokojenia swojej mitomanii, przeciwko Rosji. Niestety, wypowiedzi polityków polskich pozostają w rażącej sprzeczności z postawą rozsądną. Pan Prezydent Komorowski raczył stwierdzić: „Polska chce zwołania Rady Północnoatlantyckiej w sprawie Ukrainy w trybie pilnym. Chodzi o naruszenie artykułu 4. Karty Północnoatlantyckiej (który mówi, że strony traktatu będą się wspólnie konsultowały, ilekroć zdaniem którejkolwiek z nich, zagrożone będą integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze stron).” Premier Tusk mówi, że świat stanął na krawędzi wojny. Prezes PiS J. Kaczyński stwierdził: „Prawo i Sprawiedliwość oczekuje, że Rząd i Prezydent RP podejmą odpowiednie działania w celu zagwarantowania bezpieczeństwa, w naszym regionie, wobec narastającego konfliktu w pobliżu naszych granic, grożącego nieprzewidywalnymi konsekwencjami”. Zobaczymy, czy i co postanowi Rada NATO. A tymczasem Sekretarz Obrony USA, Chuck Hagel rozmawiał z ministrem obrony Rosji Sergiejem Szojgu. Anonimowy informator z kręgów ministerstwa obrony stwierdził, że USA koncentrują się na opcjach dyplomatycznych. Szef NATO Rassmussen stwierdził na Twiterze (?!), że „Państwa NATO pozostają w bliskim kontakcie w związku z wydarzeniami na Krymie”. A w Polsce znowu gorące głowy biorą górę nad rozsądkiem. Dla Polski nie ma żadnego zagrożenia ze strony Rosji w związku z sytuacją na Ukrainie. Zagrożeniem jest czekająca nas klęska ekonomiczna, która będzie efektem faktycznego rozkładu Ukrainy, która będąc sztucznym tworem, w obecnej formie niby-rządów, nie jest w stanie przetrwać, oraz efektem prawdopodobnego zerwania, przynajmniej de facto, stosunków z Rosją. Na innych płaszczyznach, ewentualna ingerencja Rosji, w razie eskalacji agresji banderowskiej, może być tylko dla nas korzystna. Oczywiście, nie można wykluczyć pojawienia się szaleńców, którzy pójdą walczyć ramię w ramię z banderowcami, ale w sumie, niech pójdą. W Polsce takich ludzi nie potrzebujemy. Czas zrozumieć, że polityka światowa to nie zabawa polskich jakobinów spod znaku „świętej wojny z Rosją”, ale pole do popisu dla ludzi poważnych. Rosja nie może zgodzić się na obecność NATO na Ukrainie. Jest to zupełnie oczywiste dla każdego, kto zna historię wojen i konfliktów politycznych. Nie zależy to od jej ustroju – to konieczność życiowa dla Rosji mieć zapewniony spokój od strony tzw. ziem ukraińskich. Rosja przez 20 lat dobrze współistniała z Ukrainą. To plany neokonserwatystów osaczenia Rosji i pazerność NATO i UE, doprowadziły do obecnej sytuacji. Jeszcze zatęsknimy za rządami Wiktora Janukowycza, który skutecznie utrzymywał status quo. Ale zachodni (i polscy) mesjaniści nie wytrzymali. Musieli pójść dalej. Żadne państwo liczące się, a tym bardziej mocarstwo stojące, jak dzisiaj Rosja, wobec próby naruszenia geopolitycznego bezpieczeństwa, nie może dopuścić do położenia ręki przez międzynarodowe koncerny na zasobach naturalnych wschodniej Ukrainy, nie może dopuścić do poszerzenia NATO, tego fatalnego reliktu zimnej wojny, na tereny nad Morzem Czarnym. Nie ulega wątpliwości, że USA będąc na miejscu Rosji, by na to nie pozwoliły. Tam gdzie ich rzeczywiste lub (częściej) urojone interesy bywały naruszane w ciągu ostatnich ponad 20 lat, tam atakowały bezwzględnie, nie mając praktycznie żadnego umocowania w prawie międzynarodowym. Bezwzględnie też prowadzą politykę rozszerzania strefy wpływów. Czy tylko temu państwu wolno to czynić? Czy to swego rodzaju nadpaństwo przez jakiegoś boga namaszczone do pełnienia tej roli? Jeżeli nie, to atak PiS na Rosję, jako na rzekomo rozszerzającą swoją strefę wpływów kosztem Ukrainy (a w istocie walczącą o zachowanie status quo), jest wyrazem typowej dla polskiej pseudoprawicy etyki sytuacyjnej. Zachodowi wolno,a Rosji nie wolno. A może to niesprawiedliwe, że Ukraina jest tylko pionkiem w grze? Cóż, w grze są figury, są i pionki. Ktoś jest figurą nie bez powodu, ktoś inny musi być pionkiem. Państwo takie jak Ukraina, o ledwie trochę ponad 20-letniej tradycji państwowej, sztuczne pod względem swej konstrukcji wewnętrznej, którego obywatele zaliczani do narodowości ukraińskiej nie są połączeni wspólnymi tradycjami, współodczuwaniem, wizją przyszłości itd., z tych właśnie względów, nie może być figurą – jest pionkiem i pionkiem pozostanie. Dopóki szanowano status quo, fikcja była utrzymywana. Naruszenie układu, pielęgnowanie przez zachód sił neonazistowskich i nieliczenie się z obawami Rosji, doprowadzi zapewne do zburzenia tego sztucznego tworu. Przeciwnie do oszalałych jakobinów robiących za prawicę w Polsce, nie życzymy Ukrainie wojny, która wiązać się będzie z tragedią rozlewu krwi. Aby tragiczny scenariusz powstrzymać konieczne jest powściągnięcie zacietrzewienia, radykalne „uspokojenie” neobanderowców, poprzez ich rozbrojenie i zakazanie działalności partii i organizacji odwołujących się do nazistowskiej ideologii Dmytro Doncowa i do bandyckiej, morderczej tradycji OUN/UPA, oraz zrozumienie czym Ukraina może być dzisiaj i jeszcze długo w przyszłości, aby nie trwać w roli wiecznego zarzewia niepokojów w Europie Środkowo-Wschodniej. Z przykrością stwierdzam, że prędzej mogą te w sumie proste zależności zrozumieć sami Ukraińcy, niż polski establishment polityczny.

    A. Śmiech

    za: http://www.jednodniowka.pl/news.php?readmore=495

    Lubię to

  2. ” NATO i ONZ, nie mówiąc już o zupełnie milczącej UE, maleńki deszczyk. Amerykańscy prorocy demokracji w osobach prezydenta Obamy, p. Kerry’ego i p. Samanthy Power, ambasador USA przy ONZ, wygadują nieprawdopodobne brednie i straszą Rosję tak, że na pewno już zadrżały fundamenty Kremla. Zwłaszcza zabawne jest powoływanie się rządzących USA na prawo międzynarodowe i zarzucanie nie szanowania tego prawa przez Rosję, która przypomnijmy, nie dokonała inwazji, tylko oświadczyła, że jeżeli bezpieczeństwo ludności rosyjskiej – a chodzi o 8 milionów Rosjan – na Ukrainie zostanie naruszone, to ewentualnie wkroczy. Odpowiedź na zakłamane wystąpienia USA jest krótka – Irak, Jugosławia, Serbia, Afganistan, Libia, Syria, Iran. Jeszcze parę tygodni temu, Obama bez pozwolenia nie tylko ONZ, ale i Kongresu wyznaczał czerwone linie na terenie niepodległego kraju jakim jest Syria! To, że podobnie ordynarną propagandę chwytają odbiorcy mediów, świadczy o ich dramatycznym poziomie.

    Tymczasem partia rewolucyjna, czyli PiS jest w swoim żywiole. Prezes Kaczyński stwierdza: „Mój świętej pamięci brat, prezydent Lech Kaczyński, zorganizował wspólną wizytę z innymi prezydentami oraz premierem państw Europy Środkowej w zagrożonej przez wojska rosyjskie stolicy Gruzji – Tbilisi. Padły wtedy słowa: „najpierw Gruzja, potem Ukraina, kraje przybałtyckie, a potem Polska”. Trzeba je dziś brać pod uwagę jako coś, co może być prawdziwe.” Żeby od razu uściślić – Tbilisi było zagrożone wyłącznie na skutek szaleństwa prezydenta Saakaszwilego, który postanowił w czasie olimpiady odzyskać kontrolę nad Osetią i Abchazją, licząc na poparcie USA (czy obecny kryzys ukraiński, następujący także w czasie olimpiady to przypadkowa zbieżność?). Także sytuacja Polski nie ma nic do sytuacji Gruzji, Ukrainy itd. Jest to wyłącznie mitomania idąca po linii XIX-wiecznej polityki romantycznej. Rosja broni w przypadku Ukrainy swojego podbrzusza i nie może dopuścić do obecności otwarcie wrogich wobec siebie sil na Ukrainie, tak jak USA nie mogły dopuścić do instalacji rakiet na Kubie. Jest to oczywiste i dla dobra pokoju światowego, trzeba takie stanowisko szanować. Ale cóż, prezes Kaczyński, prezesem Kaczyńskim, zaś dandys Hofman ma na kryzys ukraiński odpowiedź lepszą od samego USA: „Realne działania to jest po prostu VI flota amerykańska. Nie ma innych realnych działań”. Tacy ludzie cieszą się dzisiaj ponad 30% poparciem w sondażach i mają prawo szykować się do rządzenia Polską…

    Tymczasem rządzi Polską PO, które robi wszystko, aby upodobnić się do PiS-owskich jakobinów. Premier Tusk wypowiedział kilka fantastycznych stwierdzeń, poddających w wątpliwość jego zdolność do racjonalnego osądu sytuacji. Oto one: „Musimy być tymi, którzy nie pozwolą światu odwrócić się od Ukrainy. To jest dla Polski być albo nie być. Jeśli będziemy umieli współorganizować się i być istotną częścią naszej wspólnoty – będziemy bezpieczni. Nie możemy zostać sami wobec zagrożeń, jakie kształtują się za naszą wschodnią granicą. Jeśli zostaniemy sami, wyobcowani, to zagrożenia te obejmą także Polskę. (…) Powinniśmy umieć zatrzymać Rosję w jej agresywnych zapędach po to, żeby uniknąć konfliktu. Historia pokazuje, że ten, kto nieustannie ustępuje myśląc, że w ten sposób kupuje pokój, z reguły kupuje tylko trochę czasu. Dlatego dziś potrzebna jest spokojna, zrównoważona, ale twarda i wspólnotowa polityka wobec Rosji. Kluczem do niej jest brak zgody na te kroki i te zapowiedzi, jakie z Moskwy dzisiaj padają.” A jak nie będziemy umieli? Doprawdy, jest wzruszający zestaw banałów – pobożnych życzeń, nie wiadomo do kogo kierowanych. I to w sytuacji, kiedy ci, na których znów naiwnie liczymy, ograniczają się do komicznych gróźb. Przy tym, zachód, na który liczymy, i tak dogada się z Rosją, bo ma ona 12 tysięcy głowic atomowych, zaś Polska, mówiąc za dużo, za głupio i niepotrzebnie, naturalnie na tym straci. Ukraina nie jest żadnym być albo nie być dla Polski. To jedna z najgłupszych rzeczy jaką wymyślono w polskiej historii. Przeciwnie, to właśnie istnienie antyrosyjskiej, niestabilnej z samej zasady Ukrainy, jest dla Polski fatalnym, wyjątkowo niebezpiecznym rozwiązaniem. Rozwiązaniem dobrym była taka Ukraina, jak ta rządzona przez p. Janukowycza. To jednak Kaczyńscy i Tuskowie swoim zachowaniem przyczynili się do jej upadku. Pretensje niech więc mają do siebie samych.”
    A.Śmiech

    za: http://www.jednodniowka.pl/news.php?readmore=496

    Lubię to

  3. Sen o Chzaria Magna, zostal brutalnie zaklocny…. Odbudowa Imperium tym razem od Morza Baltyckiego przez Czarne Srodziemne do Czerwnego i od Uralu po Atlantyk,,,byc moze musi poczekac nastepne 1000lat…wojna Chazarow przeciw Rusi …toczy sie dalej,…
    Slowianie wszystkich szczepow laczcie sie!
    Tak Ukraina bedaca zaczynem laczenia enklaw slowianskich i wspolpracy szwerokiej SLowian, stala sie sola w oku Chazarskich strategow. Bali sie- ze Slowianie moga sie zjednoczyc….dlatego postawili na psy Parchate i Sarmate:-))
    Psom sluzacym Chazarom i rozbijajacym Jednosc Slowian- Hanba! Na pohybel!

    Lubię to

  4. Rosja info z netu PROKURATURA ROSYJSKA CHCE JUTRO OGŁOSIĆ WAŻNE OŚWIADCZENIE DOTYCZACE ŚLEDZTWA SMOLEŃSKIEGO ?

    PUTIN CHCE WYSADZIĆ Z SIODŁA WARSZAWSKĄ EKIPĘ I CHCE MIEĆ W WAWIE – PARTNERA DO ROZMÓW O ROZBIORZE UKRAINSKIM

    Lubię to

  5. Wszystko idzie zgodnie z planami JEWROPY !
    Kolejny etap to…… .

    Zreszta po co krakać wystarczy popatrzeć na to co zaczyna się dziac przy granicach/styku wschodnich rubieży.

    BEDZIE WIOSNA LUDOW !
    Zima przechodzi,drony gotowe do startu.
    Szkoda bocianow.

    Cholera !
    Za mało najemnikow w Polsce .
    Może by tak przerzucić z odległych ladow.
    Lody polnocy topia się ,cos ich podgrzewa ,oby tylko nie podniosły się poziomy wod i oceanow,
    ZLE NIE SPI .
    Zreszta niech ich wreszcie SZLAG TRAFI ,wtedy normalni ludzie będą zyli spokojnie,
    szybko będzie po wojnie .

    BOZE COS POLSKE PRZEZ TAK DLUGIE WIEKI…….. .
    Witaj jutrzenko.

    Lubię to

  6. Do Anonima,

    do Polaków piszemy zawsze po polsku i kierując się realizmem i polskim interesem narodowym. Hebrajskim lub jidisz nie zamierzamy, bo to świetnie robi cała złodziejska diaspora, która szczęśliwa byłaby po trupach Słowian dostać się do ich zasobów i efektów ich ciężkiej pracy.

    Lubię to

  7. @Anonimie – dla twojej wiadomości. Wcisnął Ci się „Caps Lock”. To taki guziczek po lewej stronie klawiatury, trzeci od dołu.
    Mam prośbę.
    Następnym razem jak będziesz miał lekcje informatyki w swoim gimnazjum to poproś nauczyciela by objaśnił on twoim kolegom na czym polega tenże przycisk.
    Dobrze by było gdyby lekcje poprowadziła razem z twoim nauczycielem jakaś polonistka, co by przynajmniej potrafiła się przedstawić po polsku.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s