Partie a Konstytucja III RP 06


AUDYCJA VI

c. d. ANALIZA TEKSTU KONSTYTUCJI

III. PARTYJNOŚĆ c.d.

Na zakończenie poprzedniej audycji użyłem sformułowania „działalność przestępcza”, zapewne bulwersującą poniektórych. No, bo przestępczość rozumiemy wszyscy jednoznacznie. Tyle, że mamy jej różne odmiany. Jeśli coś jest zakazane w Konstytucji, to naruszanie jej, jako ustaleń bezwzględnie obowiązujących, jest rażącym naruszeniem prawa. No, więc jest to odmiana przestępstwa, czy nie jest? Pytanie retoryczne. Dyskusja w wypadku opisanym poprzednio przeze mnie może jedynie dotyczyć, czy moje sformułowanie wynika jednoznacznie z Konstytucyjnej treści. Wynika. Bo jeśli ktoś, wbrew Konstytucji „zawłaszcza sobie” całą władzę, to stosuje właśnie zakazany TOTALITARYZM. Jeśli dodatkowo uniemożliwia podjęcie działań zapobiegających temu mowa o wyłącznie partyjnym „przedstawicielstwie” to stosuje totalitaryzm. I co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości. Tak nazwaliśmy przecież system funkcjonujący w PRL- u: TOTALITARYZM!

Popatrzmy na język jakiego partie używają w tym względzie. Mianowicie wołają: „przecież co cztery lata macie wybór” zapytajmy uprzejmie jaki? No, pomiędzy partiami, „możecie rozliczyć, tych co rządzili”. I co? wybrać kolejnych wyłącznie partyjnych? A jakich? A, no kacyk partyjny ustawi nam listę kolesiów zapytam ironicznie „równych wobec prawa, choćby partyjnego”? Ależ skąd? Lista będzie ustawiona przez kacyka na „lepszych, bliższych mu, wierniejszych i praktykantów” do funkcji szabelek. Absolutnie nie alfabetycznie. Prawnie klasyczny przykład przedstawienia kandydatów do wyboru wg dyskryminującej zasady wyłącznie „interesu partyjnego”. A przecież kacyk przedstawia listę mówiąc: „partia przedstawia Wam Narodzie listę wybranych z wszystkich najlepszych” a, my wyborcy, mamy postawić krzyżyk przy jakimś nazwisku. Do Sejmu wejdą i tak przede wszystkim ci „najlepsi z najlepszych wg oceny kacyka”, a nie życzeń wyborców. Ponownie zapytajmy, jaki mamy wybór kogoś do kogo mamy zaufanie? Czy wśród milionów obywateli tylko partyjni nadają się na przedstawicieli? Dokładnie tak samo, jak w totalitarnym PRL–u? Usłyszymy w odpowiedzi, ależ skąd, przecież wyborcy też mogą tworzyć komitety wyborcze. I znów ten język: partyjniacy i wyborcy, dwie różne grupy obywateli. Ale jak wyborcy mogą tworzyć sobie komitety wyborcze za chwilę. Przypomnijmy tu Art. 60. Obywatele polscy korzystający z pełni praw publicznych mają prawo dostępu do służby publicznej na jednakowych zasadach. Pytanie do Kacyków: czy Panowie czytają czasami tekst Konstytucji?

I do tych rozważań jeszcze sprawa realnego przedstawicielstwa. Oto Konstytucja nie przewiduje możliwości odwołania przedstawiciela przez jego wyborców. Zatem możemy sobie porozliczać co cztery lata i ew. wówczas nie postawić przy takim nazwisku krzyżyka. Tylko jeśli Kacyk go ustawi na odpowiednim miejscu na liście to nasz pogląd nie ma najmniejszego znaczenia. I żeby sprawa była jasna mamy Art. 104. 1. Posłowie są przedstawicielami Narodu. Nie wiążą ich instrukcje wyborców. Zatem rozumując logicznie, za co moglibyśmy odwoływać Pana Posła? Jak nie musi nas słuchać, to jak z niektórymi adwokatami. My ich zatrudniamy, oni prowadzą sprawę jak chcą i wystawiają nam potem rachunek za usługę przedstawicielską. Już dla żartu zacytujmy sobie c.d. tego artykułu 104. Mianowicie Posłowie po uzyskaniu mandatu składają ślubowanie: „Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej.”

A odpowiedzialność za swoją działalność, czyli załóżmy za sprzeniewierzenie się ślubowaniu, łącznie aż o zgrozo nawet z pozbawieniem mandatu, może orzec jedynie Trybunał Stanu. Czyli partyjni kolesie. I tu dotykamy sprawy immunitetu, czyli swoistej bezkarności. Art. 105. 1. Poseł nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za swoją działalność wchodzącą w zakres sprawowania mandatu poselskiego ani w czasie jego trwania, ani po jego wygaśnięciu. Za taką działalność poseł odpowiada wyłącznie przed Sejmem, a w przypadku naruszenia praw osób trzecich może być pociągnięty do odpowiedzialności sądowej tylko za zgodą Sejmu. To, że nasi posłowie wszelkie naruszenia porządku podciągają, bez żadnych skrupułów, pod sytuację „w czasie wykonywania obowiązków poselskich”, to wiemy i obserwujemy bieżąco. Coś, co określano mianem „oficerskiego honoru”, czy w ogóle „honorowej postawy”, jest temu towarzystwu obce. Karają się, jedynie pomiędzy sobą karami „naruszenia interesu partyjnego”. Dobre chociaż i to tyle, że „honor” dotyczy morale, a honor partyjny lojalności przy „korycie”. I dalej artykuł 105. 2. Od dnia ogłoszenia wyników wyborów do dnia wygaśnięcia mandatu poseł nie może być pociągnięty bez zgody Sejmu do odpowiedzialności karnej. 3. Postępowanie karne wszczęte wobec osoby przed dniem wyboru jej na posła ulega na żądanie Sejmu zawieszeniu do czasu wygaśnięcia mandatu. W takim przypadku ulega również zawieszeniu na ten czas bieg przedawnienia w postępowaniu karnym. 4. Poseł może wyrazić zgodę na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. 6. Szczegółowe zasady pociągania posłów do odpowiedzialności karnej oraz tryb postępowania określa ustawa.

Czytając ten artykuł można zadawać sobie, bez końca pytanie, jak to jest możliwe, żeby ktoś przedstawiony nam jako kandydat i „odkrzyżykowany” przez wyborców, jako ich oczywiście jedynie najporządniejszy spośród porządnych przedstawiciel nie podlegał prawu karnemu. Był chroniony jako „nietykalny”. Ba nawet może wyrażać, lub nie zgodę na pociągnięcie go do odpowiedzialności. Może pełniąc przez kilka kadencji funkcję nie zawracać sobie głowy jakąś tam karną sprawą. Po kilku kadencjach można postarać się o przedawnienie.

O tym jak Sejm udziela zgody na sądzenie kolesiów i pozbawianie ich immunitetu to mieliśmy już szereg przykładów. Wyborca może zadać sobie jedynie pytanie; jak to możliwe, żeby przestępca nie został natychmiast usunięty, nie poniósł konsekwencji pełniąc zaszczytną funkcję przedstawiciela Narodu? Jaki zatem jest ten Naród, jeśli przestępcy stanowią mu prawa? Mieliśmy niedawno przykład z posłem Hofmanem, który popełnił przestępstwo skarbowe nie płacąc podatku. Pomijając fakt, że kto, jak kto, ale poseł powinien działać zgodnie z prawem, on wykazał się rzekomą niewiedzą prawniczą. A podobno nikt nie może tłumaczyć się nieznajomością prawa. I co? Partyjnie honorowo ustąpił, ale nie z mandatu poselskiego, sąd stwierdził tylko „wykroczenie”, pozwolił na spłacenie zaległości, a „bohater” wrócił od razu na ekran. Pomyślmy w tym momencie o dziesiątkach Polaków, ściganych, tępionych, jak zbrodniarze, za nie zapłacenie złotówki podatku, czy innego zobowiązania. I oto w Art. 107. 1 poseł nie może osiągać korzyści z majątku Skarbu Państwa lub samorządu terytorialnego ani nabywać tego majątku. 2. Za naruszenie zakazów, może być pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu, który orzeka w przedmiocie pozbawienia mandatu.

To wszystko co dzisiaj przedstawiłem to jawne totalitarne działania partii, ZAWŁASZCZENIE KONSTYTUCJI czyli jak określiłem BEZKARNA DZIAŁALNOŚĆ PRZESTĘPCZA.

Na początku naszych spotkań wspomniałem o głosach potępiających nasz System Polityczny. Użyłem określenia, że jest ogólnie prawidłowo sformułowany, ale jeśli jest realizowany w formie systemu totalitarnego, to na pewno nie do przyjęcia. Zatem do natychmiastowego i bezwzględnego skorygowania.

Dziękuję i do usłyszenia.

e-mail: komandoraugust@gmail.com

Konstytucja III RP
http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Partie a Konstytucja III RP 06

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s