Żydokomuna i żydobanderyzm – uściślenie pojęć


Od liczącego około 70 osób „narodowego kółka różańcowego”, do którego przypisano mnie oraz redaktorów strony WPS otrzymałem, wśród gęsto się sypiących rozmaitych e-listów wiadomość zatytułowaną „Żydokomuna jest przeciw Korwinowi!!!„. Donosiła ona Rzecz Niebywałą: „Teraz Polska oznacza, że czas skończył się dla wszystkich Żydów w zakresie panowania, dominacji i wpływów.

To dopatrywanie się wszędzie „żydokomuny” w ćwierć wieku po obaleniu w Polsce socjalizmu, jest cechą intelektu podobną do dopatrywania się, systematycznie od 4 lat przez Antoniego Maciarewicza (ponoć w młodości żydokomunisty wyznającego ducha Che Guevary), „trotylowej” przyczyny rozbicia się, we mgle, prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. By zatem uściślić pojęcia, którymi „różańcowi (bez)myśliciele” zwykli się posługiwać, naprędce wyklepałem na kompie poniższy e-list, który jest wart szerszej publikacji.

MG

Szanowni Panowie i Pani,

(‘pani’ nie ‘panie’ – taką formułą zaczynają się konferencyjne wypowiedzi w języku ukraińskim)

Ponieważ z jakichś przyczyn dopisaliście me nazwisko do Waszej Korespondencji, więc zobowiązany jestem – jako były akademicki belfer – starać się uściślić Wasze wypowiedzi. Albowiem ciągle namolnie wypisując bzdety o „żydokomunie” dzisiaj, dajecie świadectwo pewnego rodzaju „zatwardzenia” umysłowego”, braku powiązania waszych opinii z rzeczywistym stanem rzeczy – czyli, wg Arystotelesa, dajecie ŚWIADECTWO NIEPRAWDY. Według żydowskiego psychoanalityka Zygmunta Freuda jest to tak zwana „konstypacja analno-duchowa”, charakterystyczna dla burżuazji niezdolnej tworzyć nowych pojęć, bardziej adekwatnych do opisu rzeczywistości.

Otóż termin „żydokomuna” początkowo odnosił się do pierwszych komun chrześcijańskich, jakie w starożytnym Izraelu zakładał Jezus z Nazaretu, przez św. Pawła określony mianem Chrystusa, czyli ‘pomazańca bożego’ – a w domyśle  „Listów (żyda Pawła) do pogan” także i „boga”, który w ciele po trzech dniach po ukrzyżowaniu, jak gdyby nigdy nic zmartwychwstał, by …. sami dobrze wiecie po co.

W wieku XX takie, podobne do wczesno-chrześcijańskich komuny zaczęli zakładać, w skali świata, bezbożni komuniści, z pochodzenia szlachcic Feliks Dzierżyński (ożeniony bodajże z żydówką) twierdził, że po prostu stara się zastosować w praktyce nauki Jezusa z Nazaretu, a zwłaszcza tę „prędzej wielbłąd przez ucho igielne aniżeli bogacz do królestwa niebieskiego” – królestwa planowanego przez komunistów do zrealizowania także na Ziemi. Z kolei W. I. Lenin (pochodzenia rosyjsko-kałmucko-żydopolsko-niemiecko-szwedzkiego). przytaczał okrutne słowa św. Pawła, pochodzenia faryzejskiego, iż (w komunistycznej komunie) „kto nie chce pracować niech nie je”. Głosząc takie zalecenia, zarówno samozwańczy apostoł Paweł jak i W. I. Lenin sprzeciwili się filo-zoologicznemu nauczaniu Jezusa z Nazaretu „patrzcie na ptaki niebieskie, nie pracują a żyją radośnie”.)

W Polsce XX-go wieku idee komunistyczne uległy w praktyce zapomnieniu w momencie odsunięcia Władysława Gomułki (ożenionego z żydówką) od władzy pod koniec roku 1970. Ale to już w trakcie Marca 1968 (w którym brałem udział, w mą rolę na Politechnice Warszawskiej wcielił się z czasem Janusz Korwin-Mikke, jak się tego od niego dziesięć lat temu dowiedziałem) idee liberalne (czyli wolności) zaczęły się masowo manifestować. Były to proste idee swobodnego poruszania się po Europie, pracy w dowolnym kraju, i braku cenzury, czego się domagałem w ulotce przygotowanej na strajk na rzeczonej Politechnice w kwietniu 1968. Z czasem – w znacznym stopniu zorganizowana przez młodzież pochodzenia żydowskiego (w Polsce np. A. Michnik i A. Smolar, we Francji/Niemczech Daniel Cohn-Bendit i Joske Fisher) – międzynarodówka „komunistyczna” ulegała mutacji w „liberalną”. Tak zwana ŻYDOKOMUNA urodziła nam – w znacznym stopniu dzięki „bólom porodowym” rewolucji studenckich końca lat 1960-tych – „dziecię” o cechach zoologicznego tworu o  nazwie ŻYDOLIBERALIZM, umysłowego nowotworu opartego na ŚWIĘTEJ ZASADZIE WOLNOŚCI LICHWY (o której w Polsce lat 1960 prawie nic nie wiedzieliśmy, bo jej praktycznie nie było).

No i ten GLOBALNY NOWOTWÓR – w USA w znacznym stopniu reprezentowany przez rządzących tam obecnie tak zwanych ‘neocons’, czyli inicjalnie trockistowskich Żydów z Centralnej Europy – w kolejnej swej mutacji genetycznej przeszedł w swą odwrotność. Zamiast wymarzonej przez nas, w 1968 roku, wolności (prasy oraz telewizji) na Ukrainie otrzymaliśmy ścisłą cenzurę tych masowych mediów, zamiast rządów demokratycznych, mamy anty-demokratyczną juntę w Kijowie, juntę która – z błogosławieństwem jej „przyjaciół” na Zachodzie, w tym i władz w Polsce – odbiera prawo ludności do swobodnego wypowiadania się w formie referendum, a także najzupełniej oficjalnie głosi nienawiść do bratnich narodów, w tym i do narodu polskiego. Dawni „żydokomuniści”, po okresie występowania pod postacią „żydoliberałów”, ulegli kolejnej mutacji, podobnej do szybko ewoluującego w kierunku zlośliwości raka, tym razem w kolorach ŻYDOBANDEROWCÓW.

No i z tym NOWOTWOREM LUDZKOŚCI, nowotworem spod znaku firmowego Szawła/Pawła, Karola Darwina, Stefana Bandery oraz Bernarda Henri-Levy (autora napaści Francji na Libię 3 lata temu) musimy się jakoś zmierzyć.

ImageMG http://www.markglogg.eu

Przypominam że powyższy, stylizowany na swastykę krzyż grecki z orłem w środku, był znakiem 4 pułku Strzelców Podhalańskich. Po przegranej bitwie nad Sanem 16 września 1939 roku, cytuje za Wikipedią: „22 września 1939 r. od 73 do 100 wziętych do niewoli żołnierzy pułku zostało zamordowanych przez Niemców i ukraińskich nacjonalistów we wsi Urycz (dawne woj. lwowskie). Jeńców spalono żywcem w stodole.”

A więc i Strzelcy Podhalańscy, zwłaszcza ci spod starożytnego znaku „szczęścia” w formie swastyki, mają do dziś na pieńku z ukraińskimi nacjonalistami spod znaku neptunowego trydentu (tryzuba). I oby ten ZNAK MORDU jak najprędzej zniknął z budynków rządowych naszych wschodnich sąsiadów.

No i już, po 2 godzinach od wysłania mego e-listu otrzymałem, oprócz pochwały „Doskonałe Marku. Dziękuję! Z wyrazami szacunku Zbigniew Paweł Kawalec” (chyba nieznany mi osobiście), taką oto replikę mego od lat korespondenta, pana WW ze Stanów Zjednoczonych:

Użytkownik „W. Wlazlinski” <netpol@interaccess.com> napisał(a):
Temat: Re: Fw: Nie „żydokomuna” ale ŻYDOBANDEROWSZCZYZNA” jest przeciw Korwinowi ! ! !

„Scie” dopisali…zebys mogl wciskac zydzizm twojego typu zydowskim sposobem ktory nazywasz „akademickim”.

MG – A zatem według pana WW starożytne odkrycie Jezusa z Nazaretu, że „prędzej wielbłąd przez ucho igielne, niż bogacz do Królestwa niebios” to żydzizm, który „prawdziwi Polacy-katolicy” winni zwalczać.

Gratuluję zatem poparcia pana WW dla rządów, liczącej zaledwie kilka setek osobników Światowej Sitwy Miliarderów, podtrzymujących zgromadzone przez nich już blisko 90 % bogactw świata, za pomocą katolickich Przykazań Żydowskiego Dekalogu.

Tak trzymać,

MG

 

 

Advertisements

65 uwag do wpisu “Żydokomuna i żydobanderyzm – uściślenie pojęć

  1. grzanek
    link filmu z yoy tube by wyświetlił się jako film a nie jego adres URL powinien być wstawiany w oddzielnym wierszu a najpewniej dwa wiersze poniżej, czyli najpierw klikamy dwa razy na enter a następnie wklejamy adres filmu ze strony you tube

    Lubię to

  2. Panie Marku
    a mnie zastanawia właśnie to czy Chrystus znaczy pomazaniec boży wg. Szawła- Pawła czy też jedynie ukrzyżowany
    Chrystos, Krystos, krzyżowany, Jezus ukrzyżowany, wszak mamy tu jeden wyraz a nie dwa jak w nazwie ,,pomazaniec boży”, bo w końcu co znaczy pomazaniec, a nie np. wybrany i dla czego jeśli chrześcijanie zakładają, że był synem bożym to nazwanie Jezusa pomazańcem przeczyłoby że jest synem Boga, zatem miałby być raczej wybrańcem, naznaczonym a nie synem jako takim.
    Czy nie jest więc bardziej prawdopodobnym, że Chrystus to przeróbka pierwotnie słowa ukrzyżowanego, np z aramejskiego, perskiego, armeńskiego czy jakiegoś innego języka po drodze do dzisiejszego polskiego Chrystus

    Lubię to

  3. Tutaj coś dla odprężenia, po tych demonstracjach siły, widocznych zwłaszcza na pierwszym bojowym video skleconym na tle sierpa i młota, zapewne zrobionym przez służby NATO: ze względów oszczędnościowych, zamaskowany pierwszy przemawiający trzyma w ręku coś co przypomina amerykański karabin, a jego kolega ma uniform z naszywką współczesnej armii niemieckiej.

    Filmik poniższy, zapewne zrobiony przez służby Rossiji, przedstawia popularną jako rozgrzewka w czasie Majdanu, rytmiczną zbiorową „skakankę” pod tytułem „kto nie skacze, ten Moskal”:

    http://www.youtube.com/watch?v=qVzvY2h_bQ8

    Lubię to

  4. PE
    Z reguły bardzo nie lubię tych tekstów o finansach, prawidłach gospodarczych, inflacjach, deflacjach, wykresach które mają potwierdzać lansowane poglądy, są zagmatwane, zbyt trudne do strawienia i mieszające w głowach ale
    przeczytałem początek pańskich tekstów z podanego linku w komentarzu pod ..Nowa globalna waluta rezerwowa.” i moje uwagi do tegoż tekstu

    mimo zwiększenia bazy monetarnej występowała deflacja…..
    Co ma jedno z drugim? Finansiści robią swoje, a ulica niekoniecznie zachowuje się po ich myśli

    Recesja to jednak taki dziwny etap cyklu koniunkturalnego, w czasie trwania którego większość podmiotów stara się spłacić długi (deleveraging), nie zaś – zaciągać nowe…….
    Recesja to przeładowanie rynku towarem i jego zaleganie już nie tylko w sklepach, ale także w magazynach fabrycznych i hurtowniach, a to powoduje wyhamowanie produkcji, zatem recesję, brak wzrostu gospodarczego

    Z walutą denominowaną w złocie wiąże się pewien problem. Otóż w sytuacji dużej niepewności liczne podmioty wycofują gotówkę z rynku – i chowają do materaca (banki przestają być bezpieczne, wszyscy boją się ich niewypłacalności z powodu “złych długów”). Spadek ilości pieniądza w obiegu kończy się spadkiem cen – dużo mniejsza ilość pieniądza musi obsłużyć kurczący się wolniej wolumen transakcji towarami i usługami – dlatego ceny muszą spaść – i mamy deflację……
    Jeśli ludzie chowają pieniądze w materacach to nie znaczy, że jest ich mniej na rynku, a jedynie, że ludzie przestają kupować i tu ceny mogą spadać lub nie, szczególnie jeśli sytuacja jest niepewna, to istnieje tendencja do podbijania cen a nie do ich obniżania, chleb drożeje pieniądz nawet ten ze szczerego złota jest mniej warty niż chleb.

    Rząd ani bank centralny (zależnie od systemu prawnego) nie są w stanie uzupełnić ubytku pieniądza (brak dostatecznych rezerw kruszcu!……
    Dziś tej obawy nie ma, mamy złoto jako jeden z wyznaczników wartościpieniądza a inne to surowce i produkcja

    Z komentarza:
    Wspomniał pan, że gospodarce niemieckiej dla jej silnej marki złoto nie było potrzebne i że do odbudowy Polski i jej uprzemysłowienia złoto także było zbędne
    Tylko, niemiecka marka miała oparcie w niemieckiej jakości i produkcji a także co ważne była uznana przez amerykańskiego dolara, natomiast brak oparcia w złocie dla polskiej złotówki i jej negowanie jako waluty w pełni wartościowej przez tegoż samego dolara (złotówka niewymienialna) skutkował dramatycznym zaniżaniem wartości naszych wyrobów. Potrzebą oddawania ich za bezcen by zdobyć kilka dolarów i w sumie do krachu i upadku całego naszego systemu zwanego PRL-em
    Najprawdopodobniej nie byłoby tego gdyby nasza złotówka mająca parytet złota. Musiałaby być wówczas uznana za walutę wymienialną. Wówczas nasz handel zagraniczny wyglądał by inaczej. Zakupy zachodnich towarów kupowalibyśmy za polską złotówkę a nie za dolary.
    Dziś złoty jest wymienialny tylko z łaski USA, gdyby w Polsce zmienił się rząd na narodowy i niezależny od Zachodu, złotówka bez pokrycia w złocie i z tak nędzną gospodarką jaką mamy następnego dnia znów byłaby niewymienialna
    A przy okazji
    Prawidła rynku amerykańskiego, europejskiego i polskiego nie są identyczne, bo nie są identyczne zachowania naszych rodaków z Amerykanami czy Niemcami
    Wiem to po sobie, w Ameryce jak wszyscy inni oszczędzałem i nosiłem oszczędności do banku, będąc w Polsce niemal wszystko wydaję na bieżąco. Inny kraj inne zachowanie

    Lubię to

  5. Adm napisał: Z reguły bardzo nie lubię tych tekstów o finansach, prawidłach gospodarczych, inflacjach, deflacjach, wykresach które mają potwierdzać lansowane poglądy, są zagmatwane, zbyt trudne do strawienia i mieszające w głowach

    Drogi Panie Adm, rzeczywistość jest bardziej skomplikowana od modeli, które prezentuję, bo modele są uproszczeniami rzeczywistości – tworzonymi właśnie po to, by wyizolować najistotniejsze prawidłowości z „szumu” i ułatwić opis tych prawidłowości. Jeśli uproszczony opis rzeczywistości jest dla Pana zagmatwany i odstrasza Pana, jak chce Pan pojąć bardziej złożoną rzeczywistość – i na jakiej podstawie daje Pan sobie w tej sytuacji prawo do formułowania sądów na temat rzeczywistości i modeli? Z jakiej racji oczekuje Pan, że poświęcę czas na dyskusję z Panem, jeśli Pan nie poświęca czasu na rzetelne rozeznanie się w przedmiocie dyskusji, co próbowałem Panu ułatwić przy użyciu tekstów o wiele prostszych niż podręcznikowe?

    Pana wypowiedź powyżej jest niestety popisem braku znajomości problemów, o których Pan pisze, nie mam siły korygować tego. Zachęcam do indywidualnego popracowania z tekstami na PMN lub podręcznikami do makroekonomii.

    Lubię to

  6. PE
    teoria a praktyka, jak pan zapewne się zgodzi często się rozchodzą.
    Rozumiem, że teoretycy niechętnie dyskutują z praktykami, lub wcale z nimi nie dyskutują.
    Słusznie, że nie chce pan zachęcać mnie do jeszcze bardziej zawiłych tekstów, bo byłaby to jedynie strata czasu mojego i pańskiego, ale mógłby pan odnieść się do mojej uwagi o jednej z przyczyn upadku PRL, mianowicie niewymienialności polskiej złotówki z braku oparcia jej o złoto, lub chociażby takie surowce jak węgiel, miedź, siarka, produkcja, a nie wyznaczanie jej wartości na przeliczniku 1/2 litra alkoholu w Pewexsie za dolary i w sklepie ,,Społem” za złotówki.

    Nie uwzględnia pan także takich prostych zjawisk jak nadprodukcja towarowa, lub niemal całkowity brak towaru na deflacje i inflację
    Finansiście może zdawać się, że jak rzuci na rynek dodatkową ilość pieniądza, to z mety pobudzi gospodarkę, a tym czasem pieniądze te trafiając do ludzi zamożnych wędrują z powrotem do banku i nie są wydawane na inwestycje bo po co inwestować np w fabrykę butów jak już istniejące fabryki z tej branży są zamykane z powodu nie mozności zbytu nadprodukcji butów.

    Mamy tu w internecie takiego pana który na siłę wciska nam teorie o spółkach widząc w tym zbawienie dla gospodarki, a gdy ja mu, że tych wszystkich przepisów mamy po dziurki w nosie to on do mnie merytorycznie, że ja jestem żydem. Nie dostrzega biedaczyna, że sejm produkuje nam co roku do 1000 nowych przepisów (ustaw) a jak mieliśmy bardak i złodziejstwo, afery i przekręty tak i mamy.

    Podobnie jest z teoriami finansowymi. Niby wszyscy mądrzy je znają, nawet zapewne stosują, a cały zachód leży na długu. Mieliśmy cudotwórców takich jak min. Kołodko i mamy wciąż rosnący dług. Ja któremu nie chce się czytać miedzy innymi pańskich tekstów o finansach, wszystkie inne czytam bardzo uważnie, nie mam zadłużonego swojego budżetu. I to mnie różni w zasadniczy sposób od tych znawców i teoretyków finansów którzy nagminnie zadłużają państwa bądź wywołują kryzysy finansowe z którymi później nie są w stanie sobie poradzić

    Lubię to

  7. Warto „pofilozofować” na temat Jezusa i chętnie czytam co na temat Jezusa pisza wspolczesni filozofowie (tak swieccy jak i kościelni/religijni) w tym tu piszący filozof Pan Marek Glogoczowski.

    Jeżeli Zydom wydaje się ,ze wszystko już opanowali od religi po partie i wszelkie rzady to pozwole sobie zapytać (nie tylko filozofow) :

    Dlaczego jedni Zydzi i przez nich spłodzeni uznaja treści o Jezusie za PRAWDE, a drudzy nie ?
    Jeżeli Jezus przyszedł na swiat w stajence betlejemskiej na terenach zamieszkalych przez Zydow,zrodzony z lona matki Zydowki,zyl i nauczal wśród Zydow az do Jego śmierci krzyżowej zadanej na interwencje Zydow ,prawem i wyrokiem okupanta rzymskiego – to dlaczego jedni to przyjmują a drudzy neguja ???

    To ze, Jezus (dzizus w wymowie belkotu angielskiego) zyl/był i został zgładzony, to jak jedni twierdza a drudzy zaprzczaja był Synem Bozym to nie ulega wątpliwości ,bo my synowie,takze cory jesteśmy również zrodzeni „z pośrednictwa Boga” i chyba jest to niezaprzeczalne ?
    Stawiam znak zapytania ,bo czekam na odpowiedz FILOZOFOW,rowniez wierzących i ateistow (jedni drudzy wierza w bozka mamona,zarabiajac na tym do czego zostali przygotowani/wyksztalceni).

    Zydokomuna i zydobanderowcy to przecież ludzie ,mysle,ze od Boga pochodzą ,choć niektórzy twierdza ,ze sa synami diabla lub plemieniem zmijowym.

    Warto o tym podyskutować ,także o rasach i plemionach.

    Lubię to

  8. Krotko co do finansów i punktu widzenia niektórych ludzi o „mamonie”.
    Bardzo dobrze jest tym ,którzy nie poddadzą się lichwie i to jest niezaprzeczalne.

    Ale dobrze jest i tym,ktorzy sprytem/kłamstwem/perfidnoscia potrafią innych OSZUKAC/OKLAMAC/ZAPEDZIC w kozi rog,poprostu wpedzic w kłopoty finansowe !

    Czlowiek/rodzina/państwo/narod zyjacy NA KREDYT marny ma swój koniec.

    „RAZ DLUG -ZAWSZE DLUG !”

    Ludziku maly czy duzy,madry czy glupi ,wykształcony lub prostaczku – CZY KTOS CIE ZMUSZA DO POZYCZEK/DO ZYCIA NA KREDYT ???

    A potem jak to się konczy madrzy ludzie widza przyczyne.

    Pulapki lichwiarskie w dzisiejszym swiecie to sidla na każdego !

    I nie pytaj jak zyc ,czy brac kredyt czy nie ,bo MADRY CZLOWIEK WIE,ze z dlugow i to dużych NIE MA WYJSCIA – sa ZABORY TEGO CO JESZCZE POSIADASZ po ROZBIORY PANSTW i NARODOW !!!

    Pamietaj !
    Choc ci w brzuchu będzie burczeć,bedzie cie skrecac z głodu – NIE IDZ PO POZYCZKE a na pewno będziesz dluzej zyl niż na kredyt,ktory wprowadzi cie we wszelkie kłopoty/problemy,choroby az po smierc przyspieszona .

    Lubię to

  9. „Gutek” się pyta:

    To ze, Jezus (dzizus w wymowie belkotu angielskiego) zyl/był i został zgładzony, to jak jedni twierdza a drudzy zaprzczaja był Synem Bozym to nie ulega wątpliwości ,bo my synowie,takze cory jesteśmy również zrodzeni “z pośrednictwa Boga” i chyba jest to niezaprzeczalne ?
    Stawiam znak zapytania ,bo czekam na odpowiedz FILOZOFOW,rowniez wierzących i ateistow (jedni drudzy wierza w bozka mamona,zarabiajac na tym do czego zostali przygotowani/wyksztalceni).

    Odpowiadam, jako „wywołany do tablicy”:

    1. To że Jezus żył/był jest historycznie tylko średnio pewne. Opowieści o jego życiu zostały spisane dopiero w 50-80 lat po jego „umownej śmierci” w 33 roku; pierwsze chronologicznie pisma zamieszczone w Nowym Testamencie są pióra Szawła/Pawła, który ewangelii po prostu nie znał. Naucza on bowiem (prawie) wszystko na odwrót niż nauczał Jezus: przypomnę tu tylko naukę Jezusa o tych „co to obchodzą morze i ziemię, aby znaleźć współwyznawcę, a jak znajdą go, to czynią go Synem diabła dwukrotnie większym niż oni sami” (Mat. 23, 15). Przecież to jak 1 : 1 pasuje do misjonarskiego zachowania się faryzeusza Szawła/Pawła, a w ostatnim półwieczu i naszego „subito świętego” z Wadowic.

    2. Co więcej, z rękopisów znalezionych w Qumran w 1947 roku ponoć wynika, że podobna do Jezusa postać „Mistrza sprawiedliwości” chodziła po Ziemi Świętej – i została tam ukrzyżowana – już sto lat wcześniej niż Jezus o którym traktują ewangelie. Niewątpliwie postać Jezusa i jego cuda – podobne do tych jakie czynił Serapis, czyli „bóg w 4 osobach + byk apis” czczony w sąsiadującym z Izraelem Egipcie – są wysoce zmitologizowane, łącznie z centralnym dla chrześcijaństwa mitem ZMARTWYCHWSTANIA. (Dwaj bogowie w synkretycznej postaci Serapisa – mianowicie Dionizos i Ozyrys – też zmartwychwstawali, Ozyrys niestety już bez członka – stąd być może te dziwne nauki Jezusa o „eunuchach dla Królestwa niebieskiego”.)

    3. Odnośnie „syna bożego” to sprawa według mnie jest banalna. Po prostu tak nazywano dzieci rodzaju męskiego o nie zdefiniowanym ojcostwie, po prostu bękartów, do którego to „ojcostwa bożego” przyznawał się Jezus. Od strony biologicznej nie tylko ludzie, ale i inne zwierzęta są zrodzone „z pośrednictwem boga”. Dla wierzących Egipcjan takim „bożym pośrednikiem” przy narodzinach był jurny byk Apis. Posąg tego boga jurności kazał spalić „sztucznie jurny” Mojżesz i jego gang Lewitów – Morderców pod górą Synaj. Stąd właśnie LUDZIE MOJŻESZOWEGO PISMA – zarówno żydzi jak i chrześcijanie – to są „sztucznie jurne” społeczności, zastępujące swój brak biologicznej potencji protezami, w skrócie określanymi przeze mnie, po angielsku jako WTC czyli Wealth-Technics-Comfort. Po polsku jest to TPD czyli Technika – Pieniądz – Dupa wokół potrzeb której kręci się cała Zachodnia Mojżeszowa Cywilizacja, przez M.S. Kaźmierzaka dumnie zwana Cywilizacją Łacińską.

    Lubię to

  10. Jeżeli powyższe stwierdzenie jest prawda naszego współczesnego filozofa polskiego dr/prof. Marka Glogoczowskiego ,co i mnie „połowicznie” przekonuje (połowicznie dlatego,ze wierze,ze swiat nie wzial się z nikad,musial być JEGO STWORCA,zadne wybuchy i inne bajdy mnie nie przekonują),
    to teraz proszę jakiegoś duchownego filozofa (dajmy na to po KUL-u z Lublina ale nie Palikota ,bo ten jak wiem w habicie/sutannie nie paraduje ale za „duchownego się uważa”) i niech teraz w skrocie przedstawi publice swój punkt widzenia nie opierając się na zadnych dogmatach tylko nawiazujac do terazniejszosci ,choćby do naśladownictwa Jezusa głoszącego swe prawdy nie w purpurach,piuskach na glowie,sutannach habitach,koloratkach ,w dodatku ze spasiona twarza ale jako zwykkego polskiego kaplana czystej polskiej krwi ,dajmy na to w sandalach i posiadający tylko dajmy na to zamiast osiołka tylko wspolczesny rower z przerzutkami aby mu było lzej pedalowac chodząc/jezdzac po polskiej ,nie swietej ziemi, za to pelnej dziś Polakow żydowskiego pochodzenia .

    Dziekuje Panie Marku za szybka i odwazna odpowiedz !

    Może tak odezwia się na naszym forum WIERNYCH POLSCE i inni doktorzy ,dajmy na to
    dr.dr. Rydzyk i Natanek ???

    CZAS NA PRAWDE DLA ZWYKLYCH LUDZI – POLSCY i INNI FILOZOFOWIE,ZNAWCY MINIONEGO i WSPOLCZESNEGO SWIATA !

    Dajcie nam taki prosty zwykly wykład (bez upiekszen) dla PROSTACZKOW.
    Na to my i BOG WSZYSTKICH LUDZI CZEKA .

    Niech to będzie nasza choćby SPOWIEDZ GENERALNA,bo do 15 kwietnia już blisko ,data gdzie mędrcy współczesnego swiata będą chcieli wcielić się w „bogów” i rzucic prostaczkow na kolana z błaganiem o litość !

    Oczekuje dalszej szczerej dyskusji i już z góry dziekuje ODWAZNYM !

    Z zolnierskim pozdrowieniem !

    Gutek

    Lubię to

  11. Jeśli chodzi o Jezusa to raz że nie wiadomo na pewno czy istniał, to jeszcze nie dysponujemy oryginalnymi jego naukami które on by spisał osobiście, niewadomo napewno kiedy się urodził a nawet kiedy zmarł ani co robił przez wiekszość życia z racji tego że w jego życiorysie jest luka. Inna mozliwość jest taka że jezusów mogło być kilku którzy mogli głosić własne nauki które następnie skompilowano w jedną, jewangelie właściwie spisano kilkadziesiąt lat po „śmierci” Jezusa, nawet nie wieadomo kto je dokładnie spisywał bo napewno nie apostołowie jeżeli tacy w ogóle istnieli, nie wiadomo nawet czy w ogóle umarł na krzyżu, bo to morze być zwykłym propagandowym wymysłem opartym na starożytnych mitach. Tak czy siak, istaniał czy nie istniał ten koleś i jego „nauki” obojętnie kto je spisywał i czy one mają cokolwiek wspólnego z prawda czy nie wykorzystany został wykorzystany do stworzenia broni ideologicznej o zasięgu globalnym, pierwszego nowożytnego globalizmu żydo-chrześcijaństwa.

    Lubię to

  12. Ukrzyżowanie ( nie śmierć) Jezusa została opisana przez czterech ewangelistów czyli jego uczniów, z czego tylko trzech z pośród tej czwórki była ( domniemywa się że była) przy tym obecna
    Kto czytał Ewangelie św. Marka, czy Łukasza ten zapewne zauważył w końcowym opisie, że Jezus po ukrzyżowaniu i zdjęciu z krzyża był jeszcze w kilka dni później widywany w różnych miejscach, aż błąkając się oddalił się w nieznanym kierunku. .
    Kara ukrzyżowania nie oznaczała bynajmniej kary śmierci, tak jak w czasach późniejszych zakucie w dyby nie było także karą śmierci, choć niejeden słabego ducha mógł po solidnej chłoście i kilku godzinach uwiezienia w dybach wyzionąć ducha.
    Ponadto Jezus pozostawał na krzyżu stosunkowo krótko i omdlał tak szybko, że gdy o tym doniesiono Piłatowi ten zdziwił się.
    Nie ma zapisków samego Jezusa, bo ten jako wychowanek cieśli wędrującego niemal stale za robotą nie kończył żadnych szkół u uczonych w piśmie. Spróbujmy zauważyć, że 2000 tyś. lat temu analfabetyzm był powszechny i tylko b. nieliczni ( kapłani, urzędnicy dworscy) umieli pisać.
    Zatem powtórzę, kara chłosty, kara ukrzyżowania, to nie kara śmierci, ta miała miejsce w stosunku do skazanego na ścięcie, powieszenie, ukamienowanie, spalenie, poćwiartowanie, uduszenie, w późniejszych czasach, zgilotynowanie, rozstrzelanie, krzesło elektryczne i kilka innych rodzai
    Tak więc można by też snuć teorie, że Jezus w wyniku chłosty, podczas dźwigania krzyża i samego ukrzyżowania, mógł doznać tak silnego szoku, że przez kolejne dni nie był zdolny do jakichkolwiek działań. Ale miał matkę i miał Magdalenę, które to niewiasty z pewnością się nim opiekowały. Czy miał z Magdaleną dzieci i ile, jak długo jeszcze po ukrzyżowaniu żył i czy Magdalena była jedyną kobietą w jego życiu, tego nigdy się nie dowiemy.
    Czy Jezus był synem bożym?
    Z pewnością w takim samym stopniu jak Achilles,. Herkules i całe mnóstwo innych potomków Zeusa, Jowisza i innych bogów.
    To jest po prostu sprawą wiary, dla jednych jest dla innych nie

    Lubię to

  13. Dzieckiem bożym nazywano dzieci porzucone, względnie tz. podrzutków.
    Nie spotkałem się z tym by bękartów, bastardów nazywano dziećmi bożymi, ale może w różnych środowiskach tak ich się nazywało

    Lubię to

  14. a tak czytając o Palikocie pomyślałam,ze przecież on wraz ze swoją świtą nie przedstawił absolutnie nic sensownego co do ekonomi czy realnych problemów przeciętnego Polaka – zabłysnął niczym gwiazda Betlejemska w Noc Świętojańska bazując na najniższych instynktach ludzkich kreując siebie na wyzwolonego luzackiego człeka szkoda jednak,ze przeciętny „obywatel” nie zastanowił się głębiej nad przyczynami i skutkami tegoż spektaklu.Osobiście jestem pełna podziwu dla reżyserów tego teatru / nacjonaliści PIS KK jako opozycja / doprawdy mimo,ze to są działania wymierzone przeciw mnie to szacun za reżyserię.Tak rozmyślając o Pallikocie i jego żałosnej roli,która przypadła mu w udziale / kurde o P.Grodzkiej nie wspomnę 😀 / na myśl nasunął mi sie P. Kowalski „wielki” patriota na czele marszu nacjonalistów – coś znikł z pola widzenia? Generalnie swoje juz chyba zrobił? W porównaniu do P. Palikota o wiele większy chyba był jego wkład i o wiele bardziej ryzykowny idąc w marszu i patrząc na podchmielonych młodych agresywnych Polaków.Owego roku 2012 chyba tylko cudem nie doszło do rozruchów – Kowalski już ochrypł głosząc raz sierpem raz młotem – co mnie osobiście ubawiło no bo gdzie ta niby „hołota”? tego już za bardzo zdefiniować nie potrafił – zaciekawiło mnie również jego działanie manipulacyjne aby nie doszło do starć z policją / mimo licznej prowokacji z w/w strony / tu tez wielki szacun za przebiegłość i spryt.Przecież wtedy gdyby tylko sam marsz nacjonalistów ruszył na media czy na Wiejska hmm cóż mogłyby sie wtedy rozegrać dość kluczowe momenty dla naszych dalszych losów.Obserwując wtedy to nasze święto narodowe z perspektywy „marszów” uświadomiłam sobie tez jak bardzo jesteśmy podzieleni i skłóceni – temu kto do tego doprowadził również szacun,bo to przecież naród 40 / prawie/już zapewne niedługo / mil w większości dorosłych”rozumnych” ludzi.

    Lubię to

  15. przemex podważanie wiarygodności iz Jezus żył jest błędem i to taktycznym.Pomyśl – aby wyprowadzać ludzi z religijnych odlotów wystarczy uświadamiać,że Jezus nie był nikim innym jak tylko człowiekiem tyle,że super mądrym / znający naturę ludzka od podszewki oraz znający prawa natury / Znając naturę ludzką nie trudno przewidzieć apokaliptyczne rzeczy.Wydaje mi się,ze on po prostu domyślał się jak może być / ale nie musi ! / Mogło mu po prostu zależeć aby ludzkość nie doprowadziła sie do samounicestwienia ? Mało to męczenników w historii? Nie wzięliśmy jeszcze jednej hipotezy pod uwagę – może był chory i zdawał sobie sprawę,ze dużo mu już nie zostało.W takim układzie co by mu wisiało aby zrobić cos dla innych? Manipulacją jakiej oddała sie ludzkość to tylko to / lub az to ! / że podciągnęli osobę Jezusa do bytu nadprzyrodzonego siedzącego gdzieś tam w chmurkach.Myślę,ze jest to naturalna skłonność ludzi do mistycyzmu oraz tłumaczenie sobie zjawisk niezrozumiałych cudami oczywiście za pośrednictwem domniemanego „Boga”
    Mnie osobiście zastanowił jeden fakt – o zwiastowaniu jego matki – jeszcze 50 lat temu ateiści wyśmiewali sie no bo jak niby możliwe zapłodnienie bez udziału mężczyzny? W dzisiejszych czasach jednak te „zwiastowanie” nie jest wcale tak nieprawdopodobne czy śmieszne biorąc pod uwagę wynalezienia in vitro.
    Tak jak nawrócenie do „trójcy świ.” czyli trzech bytów w jednym – niby śmieszne ale dzisiejsza psychologia mimo,ze ze jest dość raczkującą dziedziną potwierdziła istnienie podświadomości,świadomości,nad-świadomości – czyli trzech bytów w jednym..Myślę,ze warto sie nad tym zastanowić
    pozdrawiam :)))

    Lubię to

  16. Odnośnie rozmaitych, krążących w literaturze koncepcji, według których Jezus mógł przeżyć swe ukrzyżowanie, to wyszczególniam je dłuższym tekście, publikowanym np. na

    https://wiernipolsce.wordpress.com/2010/12/15/czy-christus-rex-to-zombie/

    oraz http://kritikos.pl/Marek-Glogoczowski-Czy-Christus-Rex-to-Zombie .

    Jeśli chodzi o wzajemne powiązanie podświadomości, świadomości i nadświadomości, to moi studenci mnie uświadomili, przy czytaniu wyjątków z „Etyki nikomachejskiej” Arystotelesa, że to już on sformulował te, do dzisiaj ważne, podstawy psychologii.

    Filozofowie dogmat o Trójcy wywodzą z konieczności przeciwstawienia się wpływom neoplatońskim w IV wieku. Trzy pierwsze hipostazy ABSOLUT – LOGOS – DUCH ŚWIATA zostały przez biskupów „przyswojone” chrześcijaństwu jako Trójca Bóg Ojciec – Syn Boży – Duch Święty.

    On koniecznej utracie perfekcji – czyli jak to się dziś mówi UTRACIE INFORMACJI – w trakcie przejścia w kierunku wartościowo niższych hipostaz Kościół niestety nie chce wiedzieć.

    Oczywiście ten neoplatoński system przekazywania INFORMACJI – od Boga (Absolutu), poprzez Słowo (Logos) jego Syna, którego Słowo nasyca świat Duchem Świetym, którym nasyceni ludzie swą bogo-podobną pracą nadają kształt i sens (inicjalnie nie zorganizowanej) MATERII, bardzo się i dziś podoba tak zwanym MASONOM, czyli BUDOWNICZYM, przekształcającym Przyrodę (i ludzi) według wzorów wskazywanych im przez ABSOLUT, czyli platońskiego Wielkiego Budowniczego Świata.

    Jak to przekształcanie niezorganizowanej, nikczemnej i bezwładnej ludzkiej Materii, przez natchniętych Duchem (Świętym) Pieniądza Synów Izraela, według wzorów wyprodukowanych przez ABSOLUT (Boga) w formie USA/CIA polega, widzieliśmy 20 lat temu w Polsce i widzimy dzisiaj w mękach jakie przeżywa Ukraina na swej drodze do PANA (hebr. Adon Olam).

    Oczywiście znienawidzeni przez Kościół przez pierwszy tysiąc lat jego istnienia, arystotelicy (a za nimi marksiści) twierdzą, że wszystko jest na odwrót, WSZECHWIEDZĄCY ABSOLUT TO SZTUCZNY WYMYSŁ, urojenie ludzkiej zbiorowej NIEŚWIADOMOŚCI własnego postępowania.

    Lubię to

  17. Żydzi mają pewną wrodzoną cechę- ich rozpoznawczą cechę , a raczej jedną z wielu cech o których tutaj dla porządku nie wspomnę i którą do perfekcji/perfidii opanowali. Mianowicie jest nią niesamowita umiejętność zawłaszczania dokonań Goim i występowania w historii ludzkości pod różnym postaciami. Ostatnio pod postacią komunizmu I faszyzmu. Teraz pod postacią żydobanderyzmu/faszystobanderyzmu. Oni są pragmatykami i trzeba im oddać to, że poprzez to działają skutecznie. Ich nie wiążą żadne zasady tylko Talmud, który ma taką istotę. To ich sposób na życie. Dotąd im się to udawało. Teraz, gdy powszechnie zostali zdemaskowani idzie im coraz gorzej pod górkę, co nie oznacza, iż całkowicie stracili inicjatywę. Nie wydaje mi się. Oni nadal kontrolują i manipulują ludzkością na planecie ziemia i na siłę prą do nowego porządku świata i stworzenie nowego w pełni im podporządkowanego człowieka/niewolnika.

    Proszę obejrzeć ten film :

    i zapoznać się z tym co się stało po moim komentarzu do niego. Oto ten komentarz :

    „Film dobry pijarowski. Po jego obejrzeniu mam jednak wątpliwości już wcześniej u mnie intuicyjnie istniejące : czy obecna sytuacja na świecie nie jest rozgrywana przez światowych globalistów prących do nowego porządku świata /NWO/ poprzez ogólnoświatową manipulację opinią publiczną na zasadzie gry : dobry i zły policjant. W tym przypadku prezydent Putin występuje w roli tego dobrego policjanta.

    Niezależnie od tych wątpliwości stwierdzam, iż pod względem ogólnoludzkich wartości bliżej mi jest do Słowian.

    Autor filmu przywołuje w tym filmie – bardzo słusznie- Koncepcję Społecznego Bezpieczeństwa. Szkoda, iż nie przywołuje nazwisk osób, które ją stworzyły min. śp. generała Konstantego Pietrowa. Przy okazji polecam stronę na ten temat :

    https://www.facebook.com/kob.polska

    Z tym językiem rosyjskim zamiast angielskiego to lekka przesada -megalomania. Podobno na początku świata był jeden język, dopiero później w ramach zasady „dziel i rządź” doszło do jego zróżnicowania. Zobacz na 4:50 tego filmu :

    Słowiańska Wiara КОБ-Jazyczestwo-

    Osobiście jestem za istnieniem w publicznym obiegu wielu języków.

    Pozdrawiam wszystkich Słowian !!! ”

    Ten komentarz początkowo ukazał się na Yuo Tube , po czym zniknął, następnie jak usunięty komentarz zacząłem upubliczniać na innych forach min. Facebooku wrócił na Yuo Tube pod tym filmem na odległe przedostatnie miejsce w komentarzach.

    Od pewnego czasu monitoruje to co napisałem w internecie poza używanym do tego celu komputerem / istnieje możliwość usunięcia niechcianego wpisu z prywatnego komputera/. Dzięki temu mam możliwość powrotu do usuniętego tekstu. Technikę tę zastosowałem jak Facebook regularnie po pewnym czasie /tak bym nie zauważył/ usuwał po cichu , bez mojej wiedzy i zgody moje wpisy.Nie mogłem jak chciałem je zastosować i wykorzystać ponownie do nich wrócić , bo już ich fizycznie nie było. Wyjaśniłem Facebookowi, iż dzięki takim jak ja mają kasę. Zagroziłem , iż odejdę z portalu i rozpowszechnię na innych portalach społecznościowych ich haniebne względem wolności słowa praktyki. Odpuścili. Na Facebooku odtąd mnie nie blokują i nie usuwają moich wpisów.

    PS. mówiąc w powyższym tekście o Żydach mam na myśli syjonistów

    Lubię to

  18. markglogg ano tego nie wiedziałam – dziękuje ! Lekturę pewnie przeczytam :))) Tak tez właśnie myślałam,ze blokada której nie jestem w stanie przeskoczyć u poniektórych to zakodowana pokora,strach i w obliczu doktryny chrześcijańskiej / czy innej? / szczęście czeka na nas „u góry” ze tez wcześniej na to nie wpadłam.Od siebie dodam jeszcze,ze już na poziomie edukacji szkolnej tresuje sie owieczki – nauczyciel jako władza absolutna / z reguły karząca a nie ucząca / no i kodowana rywalizacja / system ocen – kto lepszy / potem to sie przekłada na życie dorosłe – strach przed władzą / nauczycielem / i wyścig szczurów / rywalizacja,kasa prestiż /

    Lubię to

  19. @Jarzynski/Slowianska wiara
    Stosunek ustalonych pogladow i religii majacych moc urzedowa do rodzimowierstwa daje wiele do myslenia. W szkole mozna sie wiele dowiedziec o greckich bogach. Takze poeci im wiecej wznosili sie duchem tym czesciej ozdabiali swe strofy antycznymi bogami z odleglych krajow ale jakos rodzime bostwa sa na wygnaniu. Nieodparty wniosek, ktory sie nasuwa jest taki, ze komus bardzo zalezy na tym by Slowianie nie znali swoich korzeni. Juz tylko to skrywanie nakazuje zbadanie czy to sie dzieje dla naszego dobra czy tez odwrotnie.

    Lubię to

  20. Daniel Patrick Welch / antywojenny aktywista z USA/ w rozmowie z mediami podał,
    że obecnie na Ukrainie znajduje się 400 najemników z USA z firmy Greiston United, w tym 300 przebywa w Doniecku, a 100 w Ługańsku. Tym samym sytuację na Ukrainie destabilizuje USA, a nie Rosja jak fałszywie informują światowe media. Nowe władze Ukrainy ściągając do kraju amerykańskich najemników potwierdzają swoją nielegalność:

    Zdaniem kandydata na prezydenta Ukrainy Olega Carowa szturm na okupowane budynki administracji w Doniecku i Ługańsku ma być przeprowadzony w12 kwietnia 2014 r.

    http://rusvesna.su/news/1397237050

    Lubię to

  21. Ten typ ludzi zwany potocznie „dzieci diabla” nie odpuszcza NIKOMU i trzeba się ich strzec w każdym miejscu i czasie .
    Przebywaja/zyja oni w każdym narodzie i państwie,co smutne w Polsce ich z każdym dniem przybywa na rozne sposoby ,w tym i przez narodzenie.

    Dyskutujac dalej o wierzeniach i religiach,odpoczywajac od tematu choćby tego co dzieje się na Ukrainie (wydarzenia te bija w oczy i uszy każdego dnia z wszystkich mediów i na rozne sposoby z perfidnym zakłamaniem,bywa tez ,ze i opartych na faktach),
    proszę o dalsze pociagniecie dyskusji FILOZOFICZNYCH na temat istnienia lub nie BOGA STWORZYCIELA – WSZYSTKICH i WSZYSTKIEGO.

    Zadam kolejne pytania :

    Istnienie lub nie JEZUSA (prawda czy kłamstwo ?) JAKIE MA CELE ???

    Osobiscie (dla siebie) biore z pism „swietych” i nie swietych za dobry przykład to z zycia Jezusa ,z jego gloszen bardzo wyważonych slow/zdan/nauk do/dla owczesnych spolecznosci to co pokrywa się z prawda/z rzeczywistoscia i sluzy DOBRU !

    Czy złym celem było wypędzenie garbatych kupcow ze swiatyni „Boga Ojca” ?
    A dzisiaj na co zezwala się we współczesnych swiatycniach ,choćby w polskich kościołach ?
    A „ynteresa” związane z Jasna Gora czestochowska ?

    Inny przykład,gdy w rozmowie Arabem uslyszalem „interpretacje cudu zamiany wody na wino przez Jezusa na przyjęciu weselnym „,z którego ten Arab się wysmiewal mowiac jak durni mogą w to wierzyc ,chyba tylko ci co lubia alkohol (wśród Muzulmanow nie ma tylu pijakow co wśród chrześcijan,zas ateiści to notoryczni ochlapusy !) jak moglem się poczuc jako chrześcijanin ?.

    Czyli religie były tworzone pod narody i publiczkę ?

    I jeszcze to :
    KTORA i dla KOGO RELIGIA/WIERZENIA jest/sa „najlepsze” ,także JUDAIZM ,kim byli ich tworcy ,co mieli w swych założeniach ?

    Czy aby religie i wierzenia nie sluzyly i nadal nie sluza wladcom w każdym okresie dziejow ludzkich , do PANOWANIA nad LUDZMI ???

    Przeciez to wszystko od tysięcy lat wokół siebie „się kreci ” !

    Także filizofowie sa na tych dziejach EDUKOWANI i powielają swa wiedza,moze by tak nie ze swych nauk ale własnego odczucia/zycia praktycznego cos dodali nam prostaczkom by bardziej zrozumieć „INTERES WIARY ” ,także nauk .

    Lubię to

  22. Pingback: Żydokomuna i żydobanderyzm – uściślenie pojęć | ZYGFRYD GDECZYK

  23. >> Inny przykład,gdy w rozmowie Arabem uslyszalem “interpretacje cudu zamiany wody na wino przez Jezusa na przyjęciu weselnym “,z którego ten Arab się wysmiewal mowiac jak durni mogą w to wierzyc <>>Jezus wyraźnie mówi, że powinniśmy swoje rodziny nienawidzić:<<< ? <- jako interpretacja kogoś tam.

    „Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem”.
    http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/badanie-zdrowia-psychicznego-jezusa-czy-byl-on-wariatem,6876.html

    A po co ma przychodzić do Jezusa osoba,która nie ma nienawiści w sobie przy założeniu,ze w/w był nauczycielem i uczył jak się wyzbyć w/w uczucia ? Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!

    Dlaczego akurat nad tym? Zrobiłam odniesienie do dzisiejszych czasów – robimy podobiznę ptaków / samoloty / ryb / okręty podwodne – eksploatując przy tym i niszcząc środowisko naturalne niemiłosierne doprowadzając tym samym nas samych w nieodległym czasie? do samo-destrukcji.
    I jak tu nie wierzyć w prawdę zawartą w poniektórych cytatach? Wiele jakiś przepowiedni,cytatów jest nam jeszcze nie znana ale wydaje mi się że wraz z upływem czasu będziemy potrafili.

    w/w cytat dwieście czy trzysta lat temu tez mógł być nie zrozumiały dla ludzi,bo nie znali silnika nie potrafili konstruować samolotów czy łodzi podwodnych jednak wraz z rozwojem techniki poniektóre cytaty nabierają głębszego sensu.
    Ja oczywiście jak ja podchodzę z rezerwą do zagadnień wiary,religii no i nie nieustannie śmieję się z obrządków KK i ubolewam na jego pazernością i hipokryzją.No i zabawne wydaja mi sie „odloty” religijne ludzi jak i przeraża fanatyzm,który prowadzi do wojen mordów niewinnych.

    Lubię to

  24. Pan Gutek prosi, cyt.: „o dalsze pociagniecie dyskusji FILOZOFICZNYCH na temat istnienia lub nie BOGA STWORZYCIELA – WSZYSTKICH i WSZYSTKIEGO.”

    I dalej:

    „Czy aby religie i wierzenia nie sluzyly i nadal nie sluza wladcom w każdym okresie dziejow ludzkich , do PANOWANIA nad LUDZMI ???
    Przeciez to wszystko od tysięcy lat wokół siebie “się kreci ” !”

    W prawdzie, to Goethe raczył już zauważyc w „Fauście”, że: RELIGIA, WOJNA I HANDEL – to Święta Trójca.
    Tym niemniej w moim odczuciu, to to, że jednak wszystko „się kręci”, jest zasługą tylko i wyłącznie, tyleż „zjednoczeniem” CIPKI co KUTASA…

    Cyt. Gutusia: „Istnienie lub nie JEZUSA (prawda czy kłamstwo ?) JAKIE MA CELE ???”

    Paradoksalnie, wbrew zjudaizowanemu, szczególnie temu posoborowemu obecnemu klerowi, najbliżej PRAWDY o życiu Jezusa …są ci wzmiankowani przez M. Głogoczowskiego – „żydokomuniści” (wspólnotowcy), stanowiący przeciwwagę dla „prywaciarzy – wybrańców bożych” naszego wspólnego ziemskiego globu.

    Jednakże „PRAWDĄ” jest również to, że NATURALISTYCZNE chrześcijaństwo zaadaptowało „KULT SOLARNY” dla swoich własnych potrzeb wyruguwując inne nie-chrześcijańskie mitologie,
    gdzie Jezusa to personifikacja „narodzin Słońca” z 24/25 grudnia, czy metafora „równocy” z 24/25 marca – gdzie dzień „wygrywa” z nocą.

    Ale własną „PRAWDĘ” ma także te KOMERCYJNE chrześcijaństwo, gdzie Jezus to „baranek boży”, który gładzi grzechy świata przestępczego. Co ciekawe, któremu darowano ogniem oczyszczającego całopalenia…

    Lubię to

  25. Cały spór między kreacjonistami i ewolucjonistami, między ateistami i teistami jest zwyczajnie śmieszny i naciągany. To czy Bóg rzeczywiście istnieje, czy też nie nie ma najmniejszego znaczenia. Znaczenie ma to, co się stanie jeśli będziesz wyznawał taką czy inną religie, ideologie. I co sie stanie nie mam na myśli jakiegoś „życia pozagrobowego”, tylko konsekwencje określonego wyboru dla realnej rzeczywistości. Dla przykładu tacy manichejczycy twierdzili że ludzie nie powinni się nawet rozmnażać, bo to oddalało człowieka od Boga i zakorzeniało go w realnej rzeczywistości, która miała być domeną Diabła. Nie mam zamiaru sie sprzeczać, czy jest to prawda, czy też nie, może i nawet jest, tylko… jakie realne konsekwencje miałoby to dla nas, gdybyśmy poszli tą drogą? O to tutaj chodzi. Jak dla mnie cały ten konflikt między „chrzescijanami” a „racjonalistami” to zwyczajna wojna gangów o to, która korporacja zwycięży i która przejmie owieczki rywala i będzie mogła je golić. Tyle, nie ma tu żadnej filozofii, jedynie chęć grabieży przez jedną jak i drugą stronę.

    Lubię to

  26. cyt. Gutka: „Także filizofowie sa na tych dziejach EDUKOWANI i powielają swa wiedza,moze by tak nie ze swych nauk ale własnego odczucia/zycia praktycznego cos dodali nam prostaczkom by bardziej zrozumieć “INTERES WIARY ” ,także nauk .”

    OK. Panie Gutuś, jak będziesz robił jakie duże „weselicho” – ale niestety, pech chciał, że w skarbonce pustawo – to na początek faszeruj całe towarzycho dobrym, wysokoprocentowym alkoholem,
    …a jak już będzie odpowiednio „uwalone” – to kolejne buteleczki pozwalaj sobie „chrzcić’ wodą…
    Alleluja i do przodu… show must go on…

    Lubię to

  27. Tak , z pewnością głównym motorem jest władza,kasa,wpływy tylko czy ktoś się zastanawia nad konsekwencjami tego? Obecnie już dusimy się we własnych zanieczyszczeniach – woda,niebo ziemia,a co będzie dalej? W jakim świecie będą żyły przyszłe pokolenia? O ile będzie jakaś przyszłość.Tak jeszcze odnosząc sie do apokaliptycznych wizji – wielu mistyków dopatruje sie ha ha ha mocy nadprzyrodzonych jakiś bytów nadprzyrodzonych,które „spadną” na Ziemię aby zrobić „porządek” – według mnie – jeżeli nie wydarzy się jakiś „cud” / opamiętanie / sami sobie zgotujemy przykry i żałosny koniec.Nie sa nam do tego potrzebne „moce nadprzyrodzone”.
    Pociecha dla mnie jest,że być może nie zdążymy na tyle rozwinąć technologi aby móc odbywać podróże w kosmosie,bo i tam znając naturę nasza narobilibyśmy tylko gooowna.

    Lubię to

  28. „Pociecha dla mnie jest,że być może nie zdążymy na tyle rozwinąć technologi aby móc odbywać podróże w kosmosie,bo i tam znając naturę nasza narobilibyśmy tylko gooowna.”

    Eeej, a co z projektem czerwonej rewolucji dla czerwonej planety, mielibyśmy z tego zrezygnować? 😛

    Lubię to

  29. Zrobilibyśmy wielką owalną podobiznę twarzy Żukowa, albo Koniewa, zaraz obok tej wielkiej wielkiej marsjańskiej „twarzy”. Bohaterowie patrzyliby na ziemian wtedy prosto z nieba niczym jakieś greckie lub egipskie bóstwa.

    Lubię to

  30. Na pytanie dyskutantów „co było na Początku” – czyli KTO – a raczej CO – STWRZYŁ(O) (WSZECH)ŚWIAT? odpowiadam cytatem z artykułu „Bóg i Zło(to): dodatnie sprzężenie zwrotne” (http://markglogg.eu/?p=701) napisanym po konferencji, na wskazany w tytule temat, w Szwajcarii, w lecie ubiegłego (2013) roku. Więcej szczegółów nt. tego Naturalnego Stwarzania się Przyrody, dzięki endogennej INTELIGENCJI istot ożywionych, znajduje się w tekście, niestety po angielsku „Living Beings (Zoon) – Creator of In-Formation” (http://markglogg.eu/?p=640) ukończonym, w okresie gdy prawie zdychałem w klinice hematologii bezpośrednio przed w/wym. konferencją „Mut zur Ethik”.

    (…)
    Odwieczna Inteligencja oraz Prawa Przyrody istnieją poza granicami poznania czcicieli chimery Jahwe, Boga w Trójcy Jedynego oraz darwinowskiej Naturalnej Selekcji

    Ludzie, którzy zostali przekonani do wiary w NIEISTNIJĄCEGO BOGA oczywiście starają się nie widzieć Istniejących Praw Przyrody – na przykład starają się nie dostrzegać banalnego Prawa Biologii stwierdzającego że życie powstaje tylko z życia, a zatem że (gnijących) ludzkich trupów zmartwychwstanie jest niemożliwe. Także nie chcą przyjąć do wiadomości, że ODWIECZNA INTELIGENCJA – czyli samorzutna tendencja organizmów do (nad)regeneracji i asocjacji (z łac. inter-ligare łączyć, spajać między sobą) reakcji na odczuwane przez nie bodźce – jest cechą wszystkich odmian ożywionej materii i że ta bio-inteligencja jest arystotelesowską Pierwszą Przyczyną (rodzajem wewnętrznego boga-motoru życia) powodującą, że w swym wielopokoleniowym i wielogatunkowym kolektywizmie zarówno rośliny jak i zwierzęta są nieśmiertelne anulując, w dłuższym okresie czasu, wpływ darwinowskiej chimery, zewnętrznego jak „bóg transcedentalny”, niby- Naturalnego Doboru.

    Dzięki tej endogennej, immanentnej inteligencji ustroje ożywione wyraźnie stawiają opór 2 Prawu Termodynamiki, prawu powodującemu że wszystkie bardziej złożone, nie animowane (nie ożywiane) struktury ulegają z czasem dezintegracji. A dzięki samo-konstruującym się w ten INTELIGENTNY sposób odruchom warunkowym (jest to trójstopniowy biochemiczny system RNA: Regeneracja→Nadregeneracja→Asocjacja) organizmy nabierają i długotrwałej odporności na powtarzające się zagrożenia ich bytu i przekazują predyspozycje do rekonstrukcji nabytych (względnie utraconych) odruchów kolejnym pokoleniom: o tym ostatnim fakcie, pracowicie negowanym przez tak zwanych żydo-darwinistów, świadczy chociażby dziedziczenie nabytych – przez nie ćwiczenie organów – chorób cywilizacyjnych.

    W świetle tej biologicznej Inteligencji, wskazana powyżej, wyprodukowana historycznie przez teologów a następnie darwinistów Trójca „bogów” Zachodniej Cywilizacji – Jahwe, kukła na krzyżu jego Syna, a w końcu bezosobowy już Dobór Naturalny, grający rolę Ducha Świętego – to jest zestaw bytów istniejących li tylko w teorii: vide „metafizyka monotrynitarna”, oparta o kosmologię kwantową Zbigniewa Jacyny-Onyszkiewicza, o którym to bycie zmyślonym broszurka przede mną leży. Ogólnie da się zaobserwować, że powyżej wskazane Trzy Chimery Cywilizacji jak gdyby czynią wszystko na odwrót niż stoi to w ich deklaracji: Jahwe według Księgi Rodzaju jest bogiem Stwórcą, ale to już w Księdze Wyjścia jest opisane ile On to narodów okraść i wyniszczyć kazał. Pod koniec Biblii zaś się okazuje, że i Koniec Świata, stworzonego ponoć przez siebie samego, w sposób iście bestialski tenże mojżeszowy Jahwe zaplanował. Podobnie i Dobór Naturalny, bezosobowa chimera wymyślona przez Karola Darwina i przez poprzedzającego go pastora Tomasza Malthusa, bynajmniej nie opisuje powstania nowych gatunków, ale istniejących już gatunków zagładę – o czym zresztą w swym dziele „O powstaniu gatunków” Darwin sam ukradkiem wspomina. A jeśli chodzi o Miłość, ponoć najważniejszy atrybut chrześcijańskiego Boga Trójjedynego, to ją najlepiej obrazuje ją Krzyż Pański z wiszącą na nim rzeźbą trupa prawdomównego Syna tego Miłosiernego, ponoć z definicji, Boga Ojca.

    Gdy zacznie się szerzej kojarzyć powyższe fakty, to aż ciśnie się pod pióro odruch warunkowy by napisać, że zarówno klechy jak i darwiniści namolnie nam wciskają wiarę w byty nie dość że zmyślone, to jeszcze zachowujące się jak kretyni względnie psychopaci. I takie skojarzenia muszą powstawać u wszystkich co bardziej spostrzegawczych biologów oraz klechów. Ci zatem „biedacy” bardzo dużo trudu muszą wkładać, by w sobie zadusić odruchy inteligencji – ujawienie bowiem tego co sobie w duchu myślą, równało by się przecież z utratą intratnej pracy i związanego z nią społecznego prestiżu (vide casus apostazji profesora biblistyki Tomasza Węcławskiego). (itd)

    Lubię to

  31. W związku z tym,ze dyskusja staje się „jednokierunkowa” (brak wpisu filozofa katolickiego do dyskusji) pozwole sobie na jedno stwierdzenie ,które opieram (jako prostaczek watpiacy we wszelkie filozofie),a mianowicie dwa odwieczne pytania :
    1 .Jeżeli Bog istnieje to kto Boga stworzyl,skad się wzial ?
    2. Wierzac/uznając ,ze Bog nie istnieje ,(to co pisze filozof/wykladowca
    dr./prof.M.Glogoczowski, na podstawie swoich i innych filozoficznych dociekan/stwierdzen),
    skad się wziela pierwsza materia/byty na tej ziemi ,w tym zarodek czlowieka ???

    Jest jeszcze jedno pytanie wspoczesne i na czasie :

    Jeżeli przy tak doskonale rozwiniętej WSZELKIEJ NAUCE WSPOLCZESNEGO SWIATA i roznych wspanialych wytworach i produkcji WSZYSTKIEGO ,
    nie mogą te UCZONE GLOWY wyprodukować dajmy na to z nieokreślonej materri/materialu
    PLEMNIKA MESKIEGO ?
    Potrzebne sa zwykle jaja mężczyzny/samca i jego sperma/plemniki do zapłodnienia/uruchomienia „maszyny do rodzenia” czyli samicy kobiety,w lonie której uformuje się nowe zycie !
    Mogl by sobie każdy na innej „maszynce” niż kobieta produkować zamiast samochodow ludziki roznych modeli i zachcianek osobistych .

    Co na to wspolczesni filozofie (?) napiszą/powiedzą nam, wyedukują/wyloza prostym jezykiem zrozumiałym dla nas prostaczkow, innym jezykiem niż tym,ktorym maca w glowach chcących zaliczenia studiow podległych im,,zależnym (zaliczenia) studentow ?!

    „Wykuta filozofia,takze darwinizm również inne teorie naukowe , sa tak samo „prawda jak i fikcja” czego żaden prostaczek nie może im zarzucić ,ze się po prostu oni myla ,bywa ze szkoląc się i pracując ida z pradem czasu przez swe zycie ROBIA NAUCZNIE ZA PIENIADZE wg.zlecen.

    DZISIEJSZY SWIAT NAUKI TRACI ZAUFANIE PROSTYCH LUDZI !
    Przykład pierwszy z brzegu :
    – lekarze zamiast leczyc przedluzaja chorobę,baaa ZABIJAJA ;
    – politycy zamiast dbac o narod NIEWOLA GO !
    – nauczyciele zamiast uczyc ,psuja mlodziez !
    – rodzice stali się niewolnikami własnych dzieci !
    – prawnicy skracają kary lotrom i mordercom !

    W imie kogo/czego ??? Kto im za to placi ???

    Wracajac do pojęcia Boga od ,którego WSZYSTKO JEST ZALEZNE ,także i kopniecie w cztery litery nie posłusznego i niewiernego dziela jakim jest człowiek (także każdy naukowiec i filozof),wiem z własnych doswiadczen życiowych,ze logiczne staje się stare POLSKIE PRZYSLOWIE LUDOWE ,ze :
    „bez Boga ani do proga” –
    bo nadejdzie czas dla każdego ,ze i on stanie się prochem mimo,bogactw,najlepszego wyksztalcenia i wszystkiego co tylko można osiagnac na tej ziemi ,także mniemania o sobie,ze jest się wszystko wiedzącym i nieomylnym , czyli naj,naj,naj – UMRZEC MUSI !

    Przy tym proszę nie filozofować ,ze wszystko wokół nas obumiera,konczy się ,a następne się rodzi ,tworzy itd. itp. ponieważ ISTNIEJE ABSOLUT ,który się nie konczy lecz można pod NIEGO podlaczyc/podpiac wszelkie teorie ,tak naukowe jak i religijne.

    Ja wyznaje madre filozoficzne stwierdzenie jednego ze starożytnych filozofow :
    „WIEM,ZE NIC NIE WIEM !”
    I dobrze mi z tym ,tak samo jak i to,ze nikt nie pzryszedl z „tamtego swiata” i nie powiedział osobiście jak tam jest ,dlatego szmulostwo sprzedaje nawet działki w niebie.

    Nie staram się tez nikogo nie przekonywac ,ze to ja a nie on ma racje,czy negować to w co on wierzy ,jak chcesz sluz i bierz za to pieniądze ale nie zniewalaj choćby umyslow ludzkich,
    IDZ ZA PRAWDA,GLOS PRAWDE ,SLUZ PRAWDZIE !

    Oburza mnie gdy gdy ktoś glosi to co jest niesprawdzalne przez prostego człowieka,malo tego twierdzi ,ze jest to naukowo uzasadnone/zbadane,ze Biblia tak glosi przypisując jej „swietosc” a jest faktycznie fikcja czy kłamstwem na zamówienie ,bo z tego dla kogos tam plyna zyski i egzystencja .

    Tak wiec ostrożnie Panie i Panowie z filozofowaniem,bo gdy się trafi na rownego sobie można faktycznie nie tylko zabrnąć w kozi rog ale i przy tym mocno oberwać ,także skompromitować się i osmieszyc choćby naiwnoscia.

    Lubię to

  32. Panom filozofującym tu o powstaniu wszechświata i tego kto go tworzył lub nie polecam książkę, której i tak żaden z nich nie raczy przeczytać – co zabawne z kompletnie rożnych powodów – jedni nie przeczytają czując się zbyt mądrymi by jeszcze cokolwiek czytać (szczególnie takiego, co mogłoby wywołać dysonans poznawczy) – drudzy z racji głupoty i tak nie czytają niczego … wolą pisać.

    Lawrence M. Krauss, Wszechświat z niczego. Dlaczego istnieje raczej coś niż nic
    http://ksiegarnia.proszynski.pl/product,62789

    Lubię to

  33. Krótka odpowiedź „gutkowi”.

    Gdyby się porządnie uczył fizyki, to by wiedział, że istnieje PRAWO ZACHOWANIA MASO-ENERGII. Jeśli to prawo jest w czasie niezmienne to CAŁKOWITA MASO-ENERGIA WSZECHŚWIATA MUSI BYĆ STAŁA, Wszechświat musi być po prostu WIECZNY, o czym dobrze wiedzieli filozofowie Grecji, twierdząc że przecież „świat nie może się zapaść”, a zatem NIE MOŻE BYĆ KOŃCA ŚWIATA. „A jak było na początku, tak i na końcu”, proszę sobie dośpiewać logiczny wniosek z tego stwierdzenia odnośnie problemu. tzw. „Początku świata”, którym onanizują się nie tylko klechy. . ZASADY LOGIKI TEŻ SĄ BOWIEM WIECZNE. WIECZNA także musi być ZDOLNOŚĆ ŻYWYCH KOMÓREK do Regeneracji, Nadregeneracji i Asocjacji (w skrócie procesy RNA) ich uszkodzonych elementów – bo jakby takich procesów nie było, to życie nie przetrwało by na naszej planecie od co najmniej pół miliarda lat – Jest to tzw. WIECZNE PRAWO BIOLOGII sformułowane przez LAMARCKA.

    Mówiąc dowcipnie i mam nadzieję, że dla laików zrozumiały, WIECZNY JEST BÓG, ZWANY PRZYRODĄ WZGLĘDNIE NATURĄ, występujący w trzech Postaciach: 1 – WIECZNE, PRYMITYWNE I NIEZRÓŻNICOWANE TWORZYWO (tzw. „materia” w tym i ta o charakterze „falowym”) podlegające WIECZNYM PRAWOM FIZYKI; 2 – WIECZNE NIE-MATERIALNE ZASADY LOGIKI (I MATEMATYKI), odpowiadające chrześcijańskiemu „Duchowi świętemu”, oraz 3. Fizyko-chemicznie DĄŻĄCY DO HOMEOSTAZY (a zatem w sprzyjających warunkach i WZROSTU) WIELOPOSTACIOWY USTRÓJ O OBOWIĄZKOWYM CHARAKTERZE KOMÓRKOWYM, odpowiadający znanemu w wielu religiach bogowi Stwórcy. Ten obecny nawet w najprymitywniejszych bakteriach STWORZYCIEL, poprzez swą cechę RNA wciąż tworzy nowe formy ustrojowe – np. NOWOTWÓR komórek krwi zwany chłoniakiem, który mnie zaatakował dwa lata temu. Współpraca wielu komórek – a więc nie konkurencyjna walka między nimi o byt, jak to ma miejsce w przypadku nowotworów – prowadzi do pojawiania się, dzięki LOGICE (czyli „duchowi świętemu”), nowych szerszych koncepcji, zarówno bogów, jak i ludzkich społeczności będących częścią Przyrody (patrz np. zapomniane obecnie koncepcje „Polityki” Arystotelesa, czy antysemickie „czarne poglądy” Martina Heideggera – Gazeta Wyborcza, 12-13.04.2014)

    Lubię to

  34. Gutek według mnie krótko ujmując opierając sie na biblii – na czyj obraz i podobieństwo zostaliśmy stworzeni? Wiec kim jesteśmy,a raczej kim nie jesteśmy? Skoro posiadamy swoją „osobistą” trójcę jak i w/w. A kim on był? hmm jest wiele teorii – ja posiadam swoja osobistą z tym,że to jest juz wybieganie w sferę fantastyki :))
    Gutek załóżmy,że w dniu dzisiejszym przeniósłbyś się 1000 lat wstecz :)) zakładam,ze dysponujesz wiedzą jak np. wyprodukować prąd czy leki prawda? I nagle w okresie do którego sie cofnąłeś zaczynasz uzdrawiać i tworzyć jasność w nocy – okrzyknięto by Cie pewnie cudotwórcą zbawicielem itp. itd. a jeszcze jak byś zdołał zapłodnić kobietę bez udziału mężczyzny / in vitro / to już w ogóle uznali za czarodzieja / no, lub heretyka 😉 / a gdybyś jeszcze potrafił przywrócić akcję serca / wskrzesić / to byś pewnie był utożsamiony z nad-istotą wyższą od ówczesnego człowieka.Będąc w przeszłości,a mając wiedzę jak dzisiejszy świat wygląda i że nasze poczynania nieuchronnie doprowadzają do zagłady to co byś zrobił ? Zakładam,że chciałbyś ostrzec wszystkich, następne pokolenia aby nie toczyli wojen i nie eksploatowali planety – pytanie co jest przyczyną wojen? Ano zawiść,chciwość,chęć władzy / to przed czym nas NAZAREJCZYK OSTRZEGAŁ /- to wszystko powoduje że walczymy ze sobą niszcząc wszystko do okola / eksploatacja planety,zbrojenia,odpady nuklearne itp. itd . / Zakładam,ze próbowałbyś jak najwięcej „hałasu” w okół siebie narobić / np. poprzez swoja męczeńska śmierć? „cuda” / aby nie dopuścić do sytuacji,która w przyszłości / o której byś wiedział / ma się wydarzyć,nastąpić.
    Druga z koncepcji to wyobraźmy sobie,że nasza planeta jest częścią / komórką / jakiegoś organizmu – 500 lat temu Ziemia była zdrowym organizmem tętniącym życiem – co dziś widzimy patrząc z daleka na nasza planetę jako komórkę niegdyś żywą i zdrową? Widzimy komórkę ale już nie tak zdrową i tętniącą życiem ale rogowaciejącą dążącą do swojej destrukcji poprzez jakiś błąd w dna – tym błędem w dna sa jednostki psychopatyczne / i to ma również odniesienie w biblii – „ziarna i plewy” / które poprzez swoje decyzje niszczą planetę,pozwalają aby planeta jako żywa komórka rogowaciała umierając powoli a my wraz z nią,a kim był Nazarejczyk w takim układzie? Myślę,ze swojego rodzaju antydotum na to aby sie jednak tak nie stało,bo PRZEPOWIEDNIE w biblii sa tylko przepowiedniami rzeczy,które się zdarzyć mogą ale nie muszą i aby sie nie zdarzyły dostaliśmy wytyczne jak żyć aby nie uprzykrzać sobie życia nawzajem i nie niszczyć.No przynajmniej ja tak to widzę :)))

    A jeszcze co do tematu skąd sie wzięliśmy? Według badań naukowych ciało po śmierci staje się lżejsze o ileś tam gramów. Naukowcy zakładają,ze te gr. jest to energia,która opuszczając ciało / zostaje po nas nad-świadomość,świadomość? / gdzieś tam jest zawieszona w próżni,no bo według fizyki żadna energia nie ginie nie znika ot tak po prostu? I to ma tez swoje uzasadnienie w religiach – które uczą właśnie o zmartwychwstaniu lub reinkarnacji / na jedno wychodzi – myślę sobie /
    Oczywiście sa to tylko moje hipotetyczne założenia,które hmm mogą wydawać się bardziej lub mniej dorzeczne.
    ********
    markglogg doczytałam o pańskiej chorobie i jest mi przykro – nawet nie wiem,co można w takiej sytuacji mądrego napisać? Nie wiem – ale jeżeli doda to Panu otuchy – też chorowałam na to – obecnie piąty rok i żadnych przerzutów nie ma a to / według współczesnej medycyny / dobrze rokuje :))) moja matka miała z przerzutami,kilka operacji,chemioterapię i obecnie jest piętnaście lat po ostatniej operacji i nic się nie dzieje – tak,że proszę wierzyć,że będzie dobrze :)))

    Lubię to

  35. „Swietnie wylozone” przez profesora w/w prawa zachowania maso-energii ,zasady logicznego myslenia jako wieczne, no i ta przyroda/natura jako „Bog”.
    Wszystko w oparciu o fizyke ,biologie ,matematykę jak przystalo na wszystkich „naukowcow”,którzy STWORCE sprowadzili do swych dociekan/krytyki i orzekli BOGA NIE MA ale za to my jesteśmy i TRWAMY !
    Malo tego wzajemnie sobie podkradają/przywlaszczaja „treści naukowe” ,wzajemnie je sobie rozszrzaja ,tworza nowe teorie,ba pewniki a ludzie to chlona i …… w końcu glupieja !!!
    Podobnie jest z reformacja wiary i jej „doskonaleniem” ,co będzie w tej nowej jednej ogolnoswiatowej ?

    Panie doktorze (bez uprzedzen i bez urazy) – czy nie zauwazyl Pan w swoich chorobach czy innych przypadkach z zycia osobistego „znakow od Boga Stworcy” a moze bledow medycyny akademickiej tak dziś pazernej na kase lub ogolnie biorac pod uwagę ZAKLAMANA DZIS NAUKE i WSZELKIE KLAMSTWA/OSZUSTWA LUDZKIE ?
    Podobne bledy mogly i nadal powstają w fizyce,biologi,matematyce i innej LUDZKIEJ DUMIE i PYSZE ?
    A po latach do tych bledow ludzie się przyznaja ,nawet bija się w piersi ,prosza o wybaczenie przez tych ,których skrzywdzili w pogoni za bozkiem pieniadzem !

    W pewnym poscie opisywal Pan swa „gluchote”,czy aby to nie było ostrzeżenie od Stworcy i czas na zastanowienie się nad innym swiatopogladem dla siebie ?
    Pytam z ciekawości ,bo wiele jest przykladow nawrocen ateistow i to wysoce wykształconych w dziejach ludzkości.
    Pytam ludzi po obu „stronach barykady”.
    Ja lubie również dyskutować księżmi,(do biskupow nie mialem dostępu), choćby dyskusja z księdzem odwiedzającym parafian podczas tzw. kolendy,wizyty dusz-pasterskiej i co dla mnie istotne miałem mozliwosc zadawania im pytan swiatopogladowych,miedzy innymi na czym oparta jest ich wiara (bardzo to klopotliwa dyskusja baranka czy owieczki z pasterzem).
    Uzyskiwalem podobne filozoficzne odpowiedzi z odwołaniem się do Biblji,dogmatow, „do nauk” może mniej scislych ale tez dość istotnych w naszym zyciu,zyciu każdego czlowieka.

    Wrocmy jednak do wiary młodszych , po nas już zrodzonych młodych pokoleń tez już wysoce wykształconych ale jeszcze niedoświadczonych życiowo pod każdym względem.
    Jak takiemu młodemu człowiekowi wytlumaczyc dzisiaj dlaczego nie ma pracy we własnej Ojczyznie, tym bardziej,ze JEST POLAKIEM w POLSCE (przybysze ja dostają) – czyja to wina ,Boga czy ludzi ,ustroju czy religi,zlym naukom swieckim,a może cudom ,apokalipsom,proroctwom,czy maso-materii wszechswiata ???

    Dlaczego ludzie dzisiaj tak masowo chorują,zawinila nauka ,a może to „kara boska” ?

    Jak dzisiaj szkola,wyzsze uczelnie ksztalca i ksztaltuja swiatopoglad młodego człowieka,jakie daja wzorce zachowan,wierzen,kultury,tradycji ???

    I ostatnie już pytanie :
    Dlaczego ateiści nienawidzą Boga i ludzi w Niego wierzących,czy wszystkie religie sa zle lub ucza zla ???
    No może nie wszyscy ateiści,bo i sa tacy co chrzczą się,sluby koscielne biora,pochowek maja z księdzem itp.

    Dziekuje za odpowiedzi i dyskusje.

    Lubię to

  36. Powiadaja potocznie ,ze „uczen przerasta mistrza” i często jest to prawda ,tym bardziej gdy mistrz jest tylko teoretykiem a uczen poswiecil wiecej czasu na DOSWIADCZENIA
    WLASNE ,na PRAKTYKE i osobiste dociekania prawdy i wszelkich klamstw.

    Przy tym chce tu krotko opowiedziec autentyczny wypadek rowerowy jaki wydarzył się w mej wiejskiej rodzinnej miejscowości zaraz w latach powojennych gdy ja jeszcze byłem małolatem.
    Otoz bezpośrednio po zakończeniu IIWS,zydobolszewia zawladnela Polska i Polakami ,zasiedlając ja swoimi,obsadzajac urzędy,stanowiska kierownicze,szkoly wojsko,milicje a nawet probostwa i parafie ,mało tego testując rdzenny narod na różny sposoby przygotowując odpowiednio miejscowy plebs pod ich słynny ustroj zwany dziś potocznie „komuna”,jako ten,ktory miał przestroić caly swiat pod SZMULI WLADANIE ( co jak wiemy nie udało się i zaczęto szukac innych metod jak choćby ostatnie zagonienie stada do jewrokolchozu zwanego UE) .

    Bolszewia dobierala sobie odpowiednich „swojskich „karierowiczow rzadnych władzy,ci natomiast chętni sluzyc i piac się wyżej byli NADGORLIWI (wiadomo,ze nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu – sprawdzone !).
    W tym czasie podczas owczesnych testingow na miare tamtych czasów ,w tym analfabetyzmu ,także ludzkiej głupoty i naiwnej WSZELKIEJ WIARY ,nie tylko w Boga ale i w człowieka ,dokonywano „cudow/objawien” jak Matki Boskiej na drzewie czy w studziennce,
    Gnaly wiec pielgzrymki z jednego krańca Polski na drugi baranow i owieczek i wladza już miała wiadomości jaki to „material ludzki/masy zamieszkuje dany region Polski ,w co wierzy a w co nie .
    Na ziemi podkarpackiej ludek prosty i bogobojny miał te rozne cuda ,a w mej rodzinnej wiosce stala sobie nie jedna kapliczka i nie jeden przydrożny krzyz ,zresztą sa one jeszcze po dzień dzisiejszy mimo,ze był okres ze te kapliczki i krzyże przydrozne tak przeszkadzaly władzy bolszewickiej,ze zalecano je usuwac i to „zakontraktowanym tubylcom – nadgorliwcom”.
    Wlasnie taki jeden z nich w mej miejscowości miał na swym sumieniu dewastacje tych krzyzy i kapliczek (widocznoie go ktoś w nocy podpatrzyl majac na to dowody).
    Tenze człowiek jadac sobie droga z miejscowej goreczki na rowerze (popularny srodek transportu na owczesne czasy obok zaprzegu konnego) wlasnie obok tego przydrożnego krzyza „cudem” przewrocil się i mocno poturbowal się/okaleczyl dostal tezca i zmarl.
    We wsi rozgorzala dyskusja ,cos w rodzaju „kara boska” ale o dziwo we wsi nikt już nie uszkadzal krzyzy i kapliczek .
    Może tez i dzisiaj w polskim Sejmie wiszacy krzyz „chciwy na niego” i wszystko poseł filozof Palikot ma
    ochote go zdjąć ,czyzby tez chciał „tezca dostać”, dajmy na to zakazajac się no….. choćby od swinskiego ryja,ktory kiedyś pokazywal ?

    Ludzie w Polsce sa silnej wiary , przewaga chrześcijan nad ateistami jest duza ,ludziom trudno będzie uwierzyć w „inna religie” ,mimo,ze dominacja Zydow nad Polakami jest na dzień dzisiejszy (tak się wydaje ) zdecydowana ale SZMULOSTWO i SZWABY nie zniewolą do końca Polakow ,bo przeciez Polacy to nie Grecy czy Hiszpanie.

    POLACY TO MADRY NAROD i nie jest prawda ,ze sa glupi tak przed jak i po szkodzie ,bo to czy tamto wlasnie SZMULE im wmawiają a SZWABOW do tych niecnych celów wykorzystują ,zas durnota polska na nich pracuje i niesie im własne ciężko zarobione pieniądze !

    Temat „Zydokomuna i …..” jest na czasie i widzimy ,kto i jak oglupa narod polski ,jakie stosuje perfidne metody i gry polityczne.
    MADRZY POLACY już więcej nie nabiorą się na montowana Polakom przez SZMULI Solidarnosc „korników”, na Matke Boska wpieta w kalpe marynarki przywodcow zdrajcow,na wszelkie cuda i pielgrzmki,bo narod nie tylko polski już się wzbudzil w całym swiecie i wie KTO i JAK GO TESTUJE,jaki to ma cel .

    To,ze udało się SZMULOM i SZWABOM zawladnac POLSKIE DOBRA wcale nie oznacza,ze zawladnieto DUSZE i SERCA POLAKOW.
    Nawet gdy kolejne miliony Polakow zostaną uśmiercone,nie dadza rady usmiercic wszystkich,bo FAKTYCZNIE NAD POLSKA CZUWA OPATRZNOSC ,nie,nie żydowskiego jahwe ale tego/tych co stworzyl/stworzyli zycie na ziemi.

    KTO CHCE NIECH WIERZY LOTROM,ZDRAJCOM,OSZUSTOM ,BANDYTOM i ich sługom,niech chodzi na nich glosowac ,wybierac i tolerować ich władze i panowanie nad głupcami.
    Niech chodzi do ich kosciolow i swiatyn,nie widzac ich przepoczwarzania na „synagogi szatańskie” ,niech nawet uwielbia i wyspiewuje „WIELKI IZRAEL” i jemu kadzi , rzuca na tace,niech placi wg.wzorcow niemieckich dziesiecine parafialna ,niech pielgrzymuje i dalej truje się ich marnościami nad marnościami.
    Ale niech innych tym „nie zaraza” ,nie bawi się w żadne misjonarstwo,
    NIECH MYSLI i WIE KTO i PO CO TO CZYNI .

    Podobnie zwracam się i do ateistow,niedowiarkow i innych „zżartych swiecka nauka” :
    PRZESTANCIE KONFRONATACJI LUDZI Z ICH STWORCA/STWORAMI ,z najwyższym
    NASZYM ABSOLUTEM z WIECZNA MATERIA,NATURA,takze z logika myslenia i wiary.

    Obojetnie kim jesteśmy,jak zostaliśmy spłodzeni i wyksztalceni WSPOLZYJMY PO LUDZKU,w SPOKOJU i POKOJU ,w nie zabijaniu naszych rozumow,krwi, organizmow ,pojec i mnieman ,DAJMY ZYC JEDEN DRUGIEMU ,bez udawadniania swoich racji.

    ZYJMY W PRAWDZIE i UCZCIWOSCI !
    Być może wtedy zgłębimy największe tajemnice tej ziemi ,zamieszkujących ja ludzi ale nie zgłębimy TAJEMNIC BOGA STWORCY !!!

    Predzej zapadniemy na wszelakie choroby,ktore człowiek człowiekowi zgotowal ,w tym „zlosliwe komórki” kancerogenne,ktore jak wielu udowdnilo sa uleczalne ,tak samo jak wiele zainfekowanych nam na rozne sposoby chorob.

    Dziekuje za uwagę i chec dyskusji .
    Nie obawiajmy się „ujawnić” naszego myslenia ,także imion i nazwisk.
    DO ODWAZNYCH SWIAT NALEZY !

    Augustyn Pyryt

    Lubię to

  37. Ja uważam,ze dr. Marek Glogoczowski jest osoba dobrze wyksztalcona , to co myśli mowi i pisze ,choc nie dla wszystkich zrozumiałym „jezykiem” ale tak już „maja się” naukowcy.

    Cenie ludzi otwartych,odwaznych z darem przekonywania innych co do …….. ,także niezależnych od nikogo .

    Myslenie jest koniecznoscia każdego człowieka !
    Glupcy maja w tym „pewne ulomnosci”.

    Madry człowiek dzieli się myślami z innymi ludzmi.
    Krytycy to ludzie o wysokim mniemaniu o sobie,takze przekonaniu,ze sa lepsi od innych.

    PRZYRODE/NATURE WARTO DOCENIAC ,także z nia WSPOLZYC ,również ja podgladac i od niej się uczyc, w niej jest „DZIELO BOZE”.

    SWIAT LUDZI,ZWIERZAT i ROSLIN WINIEN ZE SOBA WSPOLZYC !
    Warto się zastanowić jak to czynic.
    Obcowanie z NATURA daje wypoczynek i ZDROWIE !

    CHEMIA ZABIJA WSZYSTKO i WSZYSTKICH !
    Unikajcie ludzie chemii ,nawet brudy lepiej zmyc czysta zrodlana woda niż woda z kranu i przy uzyciu chemii.

    WRACAJMY DO NATURY ,tej nie stworzyl człowiek.

    Ludzie rzadzacy dziś swiatem to ZABOJCY !!!

    Lubię to

  38. LuK napisał: Czyli pan Marek jest panteistą-naturalistą, takim ateistą sakralizującym przyrodę.. dobrze myslę?

    Źle Pan myśli. Panteista nie może być ateistą i vice versa. Z tej prostej przyczyny, że rozumność przyrody jest niedowodliwa. Z czym pan Marek oczywiście się nie zgodzi, bo dla niego logika ekosystemów i logika genetyczna są przejawami samo(?)świadomości i rozumności bytu, który nazywa przyrodą – i istotą ponadczasowego rozumu „żywiny”.

    Ateizm odrzuca wszystkie nadmiarowe dla objaśniania rzeczywistości konstrukty (brzytwa Ockhama w zracjonalizowanej względem pierwowzoru wersji). Pan Marek forsuje istnienie i rozumność bytów zbędnych dla opisu rzeczywistości – ale niekoniecznie zbędnych dla stworzenia pożądanych relacji pomiędzy człowiekiem i otaczającym go światem ożywionym. Takich prawidłowych relacji ze światem ożywionym (a także nieożywioną częścią środowiska) nie da się stworzyć na gruncie judaizmu i religii wywodzących się z judaizmu (chrześcijaństwo, islam), one tworzą ludzi o nastawieniu niszczycielskim wobec otoczenia (i per saldo wobec samych siebie), ugruntowanym nakazem Jachwe: „Idźcie i czyńcie sobie ziemię poddaną”.

    Biorąc pod uwagę niedowodliwość wszystkich światopoglądów (poza tym, który odrzuca dowodliwość, czyli agnostycyzmem), najrozsądniejszym z punktu widzenia korzyści ogólnospołecznych jest forsowanie takiego światopoglądu, który skutkuje najmniejszą szkodliwością czynów człowieka (kierującego się tym światopoglądem) dla jego otoczenia społecznego i przyrodniczego.

    Lubię to

  39. „ugruntowanym nakazem Jachwe: “Idźcie i czyńcie sobie ziemię poddaną”jako nastawienie niszczycielskie? Przecież wiadomo,że posiadanie wiąże się nierozłącznie z odpowiedzialnością ! Oczywiście mając na uwadze,że my sami jesteśmy częścią ekosystemu.Nawiązując do tego co pisałam wcześniej konstrukcja silnika,a co za tym idzie statki,samoloty,auta itp. czy naprawdę jest nam to tak niezbędne aby przeżyć? Proszę zauważyć,że wraz z rozwojem techniki zaczęliśmy toczyć bitwy już nie o przestrzeń do życia ale o surowce.Surowce które eksploatujemy w konsekwencji zanieczyszczając środowisko,którym jesteśmy częścią – czy nie wydaje sie to paradoksalne? Iż toczymy wojny o to aby eksploatować planetę,a tym samym niszczyć siebie? I nie mam tu na myśli spartańskich warunków bez prądu czy ciepła,ale czy aby na pewno jest nam tak niezbędne auto czy góra gratów / zwłaszcza plastikowych / które po szybkim zepsuciu się / Spisek żarówkowy – nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności -> http://www.youtube.com/watch?v=QPPW8KM7eEU / lądują na złomowisku tym samym trując i zanieczyszczając. Ja sama osobiście w obecnej rzeczywistości dostrzegłam jak się bezmyślnie niszczy środowisko w imię $ wraz z rozpoczęciem roku szkolnego rodzice ZOBOWIĄZANI sa zakupić NOWE PODRĘCZNIKI bo wydane w ubiegłym roku już sie nie nadają,bo zmienił sie obrazek lub króciutki tekst w podręczniku.Raz,że drenują kieszenie rodziców to i jeszcze przy okazji nasza planetę.Nie muszę chyba przypominać jakie znaczenie mają lasy drzewa w ekosystemie? Nie wspomnę juz o tym,że do produkcji jednej kartki a4 jest potrzeba aż kilka litrów wody,która tez jest na wyczerpaniu oraz energia.Czy ja jestem głupsza,bo uczyłam się z jednego podręcznika przez 3 lata a do dyspozycji miałam zeszyt ołówek i długopis?
    Michael Jackson – Planet Earth _ Earth Song.best video song

    Lubię to

  40. Mózg ludzki jest w stanie udowodnić praktycznie wszystko. Będzie się przy tym powoływał na przeczytane, usłyszane czy tylko wyobrażone. Taka jest rola mózgu. I gdy człowiek chce, to mózg wykonuje te zadania. W zależności od wgranego programu podstawowego – jak np. wychowanie czy religia – człowiek dekoduje otaczającą go rzeczywistość i jego mózg uważa to za prawdę. Wystarczy jednak tylko dać mózgowi nieprawdziwe dane podstawowe, a wynik będzie poprawny pod względem pracy mózgu, ale fałszywy z gruntu.
    W związku z Jezusem można tak samo teoretyzować, ale możliwości osobistego sprawdzenia nie mamy i mieć nie będziemy. Intuicja pozwala nam co prawda przyjąć coś za prawdę, ale nie jest to żadną koniecznością dla kogoś, kto akurat w tej sprawie na intuicji polegać nie chce. Wolna wola to także prawo wiary w Boga, w istnienie Jezusa albo zaprzeczanie ich istnieniu.

    Lubię to

  41. @Palmer.Eldritch.1984

    cyt. „Takich prawidłowych relacji ze światem ożywionym (…) nie da się stworzyć na gruncie judaizmu (…) one tworzą ludzi o nastawieniu niszczycielskim wobec otoczenia…”

    I to powyższe zdanie stanowi główny powód, dla którego od wielu lat „Pan Marek forsuje (ARYSTOTELESOWSKO-LAMARCKOWSKIE) istnienie i rozumność bytów zbędnych (WG RELIGIJNYCH WZGLĘDNIE NAUKOWYCH FILO-JUDAISTÓW) dla opisu rzeczywistości (WG NICH STWORZONEJ Z NICZEGO) „…

    Judaizm jako para-religijny produkt upośledzonych ludzkich ignorantów, od samego „początku” był i pozostanie do swego planowanego „końca” SZTUCZNYM tworem, gdzie „WIECZNY BÓG, ZWANY PRZYRODĄ WZGLĘDNIE NATURĄ”, w sposób obłędny przedstawiany „owieczkom” jako wrogi, jest nie do pogodzenia przez nich z koncepcją świata przez Boga stworzenia, co raczej (niszczycielskiego) tegoż świata PRZETWORZENIA.

    Lubię to

  42. Panie Marku G., proszę o rozwinięcie poniższego fragmentu.

    Bo skoro, cyt.:

    „ZASADY LOGIKI TEŻ SĄ BOWIEM WIECZNE.”

    to

    „WIECZNA także musi być ZDOLNOŚĆ ŻYWYCH KOMÓREK do Regeneracji, Nadregeneracji i Asocjacji (w skrócie procesy RNA) ich uszkodzonych elementów – bo jakby takich procesów nie było, to życie nie przetrwało by na naszej planecie od co najmniej pół miliarda lat”

    Jeśli dobrze pamiętam czytając pańską książkę – „Atrapy i paradoksy w nowoczesnej biologii”, był załączony do niej aneks przeczący temu, jakoby „życie” mogło powstać z materii nieożywionej.
    Konkluzja tegoż tekstu była taka, że „życie” jest wieczne.
    I że „życie” to dla swego istnienia (przetrwania), w reakcji na niszczące je środowisko, poprzez nadregenerację uszkodzonych elementów własnych – posiada endogenną zdolność „strojenia się w organiczne szaty”, dając tym samem początek ewolucji (oraz różnicowaniu się) organizmów żywych.

    Jednakże mnie szczególnie zastanowiło teraz, te pańskie powyższe, cyt: „co najmniej pół miliarda lat”…
    Nie bardzo wiem jak je rozumieć.
    Czy zatem na naszej planecie w tamtym czasie, zaszły takie warunki środowiskowe, które okazały się być korzystne dla życia i rozwoju – a wzmiankowanych w załączonym do książki aneksie – ziemskich „ARCHE-BAKTERII”,
    czy może przeciwnie, to raczej to niekorzystne warunki wymusiły na nich potrzebę rozwoju (doskonalenia) organów przystosowawczych pozwalających im na lepsze przeżycie?

    A może po prostu, nie żartem, jednak na tę naszą Ziemię przybyło coś ewolucyjnie już doskonalszego…?

    Lubię to

  43. Pani nana -> – Jak ludzie mogą przejść do świadomości altruistycznej?

    Kwantowa koncepcja świadomości mówi, że człowiek ma zdolność do nad intuicji i może on zobaczyć to, czego w zwyczajnym życiu nie widzi. W tym celu musi pogrążyć się w taki stan, w którym będzie mógł zobaczyć wszystkie alternatywy. Wówczas, jakby spontanicznie, znikąd, przychodzi do niego olśnienie. Jest to naprawdę olśnienie. Jest to absolutna prawda i nie może tu być błędu.

    Oczywiście, jest to prawda również w kwestiach moralnych. Stawiając przed sobą pytania o tym, co jest dobre, a co złe, i pogrążając się w taki stan, człowiek poznaje prawdę. Znajdzie on prawidłowe odpowiedzi na te pytania i w pewnym stopniu pomoże mu to dokonać właściwego wyboru.
    http://www.odpowiedzialni.info/index.php/en/opinie-naukowcow/222-fizyka-kwantowa-i-swiadomosc-czlowieka

    ogółem dobry artykuł :))) no,przynajmniej jak na moje „pojęcie fizyki”

    co do wolnej woli? hmm Oczywiście ma Pani rację jednakże ja osobiście jestem nastawiona na życie,zakodowana na nie 😉 i trudno tutaj tolerować czyjąś wolną/złą? wolę,która odbiera mi możliwość tego życia.Dlatego ja zawsze będę za opcją ŻYCIA i obojętne w jaki sposób ubierze się to słowo jakiego użyje zamiennika – czy będzie to słowo Jezus czy będzie to słowo Natura itp. itd.
    pozdrawiam.

    Lubię to

  44. Warto podsumować te blisko 60 wypowiedzi, prawie wszystkie na temat – co się rzadko na tym forum zdarza.
    Pan „Gutek” napisał w pierwszej części swego dłuższego wywodu:

    Panie doktorze (bez uprzedzen i bez urazy) – czy nie zauwazyl Pan w swoich chorobach czy innych przypadkach z zycia osobistego “znakow od Boga Stworcy” a moze bledow medycyny akademickiej tak dziś pazernej na kase lub ogolnie biorac pod uwagę ZAKLAMANA DZIS NAUKE i WSZELKIE KLAMSTWA/OSZUSTWA LUDZKIE ! … Dlaczego ludzie dzisiaj tak masowo chorują, zawinila nauka ,a może to “kara boska” ?

    Odp. Tutaj się zgodzę, że te coraz nowsze choroby to rodzaj „kary boskiej”, ale na pewno nie tego boga, w którego chrześcijanie wierzą. Na przykład chłoniak płaszcza, na który zachorowałem „na dobre” w wieku lat 71, w ostatnich 2-3 dekadach stał się chorobą o charakterze epidemii. Wg. statystyk 50 lat temu dotyczył on tylko osób dobrze starszych, a w ciągu ostatnich 20 lat „ilość zachorowań wśród młodych dorosłych wzrosła ponad 2-krotnie” np. w Anglii. Na Klinice Hematologicznej w Krakowie w trakcie pierwszej „chemii” byłem najstarszym pacjentem na oddziale, w Zakopanem mam aż troje o 20-40 lat młodszych ode mnie znajomych, którzy mieli chłoniaka, na tym forum tę chorobę nowotworu układu odpornościowego przechodziła „inka77” i jej matka, etc.

    A te dane wskazują, że chłoniak jest kolejną z coraz liczniejszych tak zwanych CHORÓB CYWILIZACYJNYCH, które się ujawniają jako skutek rozwoju wychwalanej przez wszystkich polityków i ekonomistów CYWILIZACJI, czyli ludowego pobożnego pędu do „boga” w trójformie WTC/TPD – czyli Technika-Pieniądz-Dupa, jak już 38 lat temu w paryskiej „Kulturze” to zjawisko społeczno-religijne określiłem. A co to jest „cywilizacja”? Najzwięźlej to ujął Aldous Huxley przed 80 laty w futurystycznej książeczce NOWY WSPANIAŁY ŚWIAT: „CYWILIZACJA TO STERYLIZACJA” skandowali radośnie mieszkańcy wyimaginowanego przez Huxleya Wspaniałego Świata. Sterylizacja zaś polega na wyjałowieniu naszego otoczenia ze wszystkich możliwych zarazków i innych szkodliwych elementów. I w tym miejscu pozwolę sobie przytoczyć zdanie mego kolegi, leśnika z Białowieży i doskonałego fotografa Puszczy Włodka Łapińskiego, z którym w 1978 roku schodziłem w Nepalu spod szczytu Makalu (ja z 7400 metrów już w Chinach) aż do prawie poziomu morza w Dahran Bazar na granicy z Indiami (dróg jezdnych w Nepalu, kraju narodzenia się Buddy, prawie nie było). Otóż Włodek, doświadczony swym 40-letnim życiem „leśnego” zauważył, że „zazwyczaj chorują te organy, których się nie używa”. I to jest właśnie przyczyna coraz bardziej masowego występowania CHORÓB CYWILIZACYJNYCH – począwszy od cukrzycy i otyłości, poprzez żylaki, chore zęby, krótkowzroczność aż do najnowszej plagi autyzmu u dzieci rodziców, którzy prowadzą, wymuszony przez cywilizację, AUTYSTYCZNY TRYB ŻYCIA, izolując się od innych ludzi, siedząc przed telewizorem lub kompem i zliczając molekuły DNA/RNA czy innych białek znamionujących np. chłoniaka płaszcza.

    Jeśli bowiem, w ramach Cywilizacji, nagminnie dzisiaj WYJAŁAWIAMY naszą żywność, specjalnie tą w hipermarketach, dodając do niej CHEMII w postaci konserwantów – czasami też sterylizując owoce przy pomocy napromieniowań UV i innych – to gdy przez lata jemy tylko taką żywność, to nasz układ odpornościowy, złożony z limfocytów, przez cale te „hipermarketowe” dziesięciolecia nie ma nic do roboty. No i „niedokształcone” komórki młodych limfocytów, chcąc jakoś egzystować, wykorzystując słabość nie ćwiczonego układu odpornościowego zakładają swój „prywatny biznes”, w postaci nowotworu w dogodnych miejscach naszego ciała (u mnie pod powiekami) „mnożąc się i panując nad swym macierzystym organizmem” – dokładnie tak jak przykazał to swemu „wybranemu narodowi” Bóg na pierwszej stronie PISMA ŚWIĘTEGO.

    A wiec ta sterylizująca żywność chemia jest ZŁA („chemia jest zła” twierdzi Gutek i to zasadnie), ale bardzo podobna chemia (oraz napromieniowania X, w mym przypadku), sterylizując mą krew wybiórczo ze złośliwych komórek nowotworowych, w moim (także inki77, etc.) przypadkach była BARDZO DOBRA, bo uwolniła nas od nowotworu. Ni i dzięki nowoczesnej medycynie jakoś jeszcze wegetujemy, ja nienajgorzej, niedawno zjeżdżałem na nartach z Koprowego Wierchu (2300 m npm) na Słowacji.

    A ta nasza przygoda z chłoniakiem jest przykładem jak działa BÓG PRAWDZIWY, czyli Przyroda Ożywiona (zoon), którego Natura jest tak znienawidzona przez wyznawców Mojżesza, św. Pawła/Szawła, nie mówiąc już o czcicielach NMP, która w sposób STERYLNY (dziewiczy) zrobiła sobie męskiego potomka (jest to tak zwany „cud kreacji ex nihilo chromosomu Y; w podobny sposób wygląda „cud dziewictwa” nowożytnego Kościoła).

    I wracam jeszcze raz do Biblii, w którą wiara musi doprowadzić świat do samozagłady. Toż to „bóg” św. Pawła wyraźnie stwierdził, że Jakuba-Izraela (namiotową proto-burzuazyjną żydowską ciurę, marzącą o pomnażaniu swego potomstwa i swych własności) ON BÓG uwielbia, zaś Ezawa (odważnego myśliwego, potrafiącego spać nawet bez ochronnej otoczki namiotu) ON znienawidził. I stąd właśnie mamy ten, opisany przez Karola Marksa i Fryderyka Engelsa w „Manifeście komunistycznym” dziki pęd wojowniczej, wychowanej w tzw. wartościach chrześcijańskich burżuazji, pragnącej skolonizować, za pomocą swych protez WTC/TPD nawet najbardziej niedostępne obszary nie tylko ziemi ale i Kosmosu.

    Lubię to

  45. Żeby nie było zbyt kolorowo – będzie off-topic. Panie Marku, serdeczne gratulacje za Makalu. Jak rozumiem – nie udało się Panu zdobyć wierzchołka (tak przynajmniej wynika z biogramu). Czy wobec tego, 7400 m n.p.m. to Pana rekord życiowy? Proszę mnie źle nie zrozumieć – to i tak imponujący wyczyn. Musiałem dopytać, bo (na ile go kojarzę) biogram nie wspominał o ośmiotysięcznikach, tym bardziej wysokich. Hore zdar!

    Lubię to

  46. P.markglogg nie uściśliłam – nowotwór ale innego rodzaju,co nie zmienia faktu że się udało :)) Czego i Panu życzę :)) Oczywiście racja,że wpływ na naszą kondycje ma jedzenie i powietrze – dopiero potem predyspozycje genetyczne.
    pozdrawiam :))

    Lubię to

  47. Bardzo sprytne, bardzo sprytne… Brawo!
    Tak wypuścić temat, żeby sobie popłynął w sferę radosnej twórczości.
    I jeszcze niektórzy stwierdzą , że „jest to dokładnie na temat”. Brawo!
    Oczywiście. To może i ja jeszcze dodam językiem Adasia M. czy też Sz.: „Tyyyytaaaaaak żżżżżaaaadnej żżżżżyyyyyydokkkomuny nigdy nnnniiiiiieeeeee bbbyyło i niiiieeee ma, a jjeeest ona ttyttylkoo w chhhhoooochhhhorycch głowach, ttttychhh co chcą znaleźźźźźć wywytłumaaaaczenie dlaa swoichhhh kompleksów”… ( Przy tym , żeby mi tu nie było, że się z „niepełnosprawnych ” naśmiewam- bo tak nie jest -staram się tylko fonetycznie przybliżyć wypowiedź oczywiście mocno skracając i parafrazując. Zresztą Adaś obraziłby się gdyby nazwać go niepełno…chociaż chętnie z tego daru korzysta- szczególnie , gdy jest wściekły na rozmówcę, bo skąd ma słuchach wiedzieć , czy jest wzburzony tym , co usłyszał , czy czerwieni się z tego powodu, że „nie może się poprawnie wysłowić , a inni to widzą”)
    Bo chyba o to chodziło autorowi ?
    A może jednak termin „żydokomuna ” oraz „żydobanderyzm” trochę z innych wieków się wyłaniają?
    Bo twierdzenie , że „żydokomuna” wywodzi się z pierwszych wspólnot chrześcijańskich – czy to żydowskich , czy też pogańskich jest nadużyciem bez zrozumienia owczesnych realiów.
    Ponadto jest to bardzo sprytne odwrócenie uwagi od „ojców założycieli”wymienialnych z imienia i nazwiska.
    Tak trzymać.

    Lubię to

  48. O ile zrozumiałem „Jafta”, to chodzi mu o to, że termin „żydokomuna” pojawił się w latach 1920 dla określenia komunistów w Chinach, w których to żydokomuniści przejęli władzę w 30 lat później i dotąd – pomimo iż się na tej „komunie” nieźle wzbogacili – do antykapitalistycznej ideologii ŻYDA MAO wciąż się z nabożeństwem odnoszą. A gdy cofniemy sie aż do starożytności, to pierwszą komunę – polegająca na współwłasności komunalnych wygód miasta, czyli polis – założyli w VI w pne greccy (o zydach jeszcze, zdaje sie, nic nie wiedzieli) pitagorejczycy w Krotonie w południowych obecnie Włoszech. Tę „I komunę” po 50 latach lokalni, marzący o prywatnym bogaceniu się (jak „Solidarność”), antykomuniści rozwalili, ale pamięć po tych pierwszych komunistach w starożytności trwała. Z kolei biedni Żydzi zaczęli tworzyć komuny w Izraelu za czasów Jezusa z Nazaretu, pod ochroną władz rzymskich. (Rabini do tworzenia komun by przecież nie dopuścili, albowiem są one niezgodne z Dekalogiem oraz z Tradycją Izraela obłąkanego żądzą Posiadania – patrz biblijny Jakub).

    Nie zapominajmy też – bo „Jafta” (co za głupie pseudo) się pyta o pierwszych komunistów, że w XVIII wieku zakon Jezuitów w Paragwaju przy pomocy Indian zbudował całkiem dobrze prosperujące państwo komunistyczne, ale to się nie spodobało „chrześcijańskim rabinom” z Watykanu, którzy ten społeczny wynalazek kazali zniszczyć. Patrz film „Misja”. No i 19 listopada 1978 w Gujanie CIA oraz angielskie specsłużby bestialsko zamordowały (prawdopodobnie obezwładniając wstępnie uczestników gazem i następnie pozorując swą akcję na zbiorowe samobójstwo), ponad 900 członków komunistycznej sekty z USA „Świątynia Ludu”, w której „rolniczym miasteczku” Jonestown główna ulica nosiła imię Lenina. Członkowie tej sekty, przeczuwając zagrożenie, starali się o azyl w ZSRR, co było prawdopodobnie przyczyną wydania na nich, przez „nadrząd świata” wyroku śmierci. (patrz np. http://pl.cyclopaedia.net/wiki/Jonestown_(Gujana))

    Lubię to

  49. „Nie zapominajmy też – bo “Jafta” (co za głupie pseudo)” – To jest imię – tak dla informacji – czy „głupie czy nie”? To już chyba trzeba znać znaczenie imienia prawda?
    Ale tego typu komentarz mówi wiele nie o tym , co „wybrał głupie imię”,(A niby dlaczego głupie?
    Może jakieś krótkie uzasadnienie?)ale zdradza co nieco o tym, który tak szybko ocenia co mądre, a co głupie- znaczy , że jest/stoi w takim miejscu, że może coś w lot trafnie ocenić.
    To taka moja osobista z uśmiechem dygresja.

    Temat ten przypomina mi żeglowanie po „bezkresnym oceanie” – im dalej od brzegu tym lepiej- trudno tu coś prostować (może sonda uliczna? Zobaczymy jak odpowiedzą ankietowani i z czym im się to kojarzy i może znajdziemy „nowe stare znaczenia”? Wszak i słowniki tak podają … a jedno słowo ma wiele znaczeń)

    Ale z tymi poniżej swoimi wypowiedziami to już proszę samemu dojść do ładu:

    „1. To że Jezus żył/był jest historycznie tylko średnio pewne. Opowieści o jego życiu zostały spisane dopiero w 50-80 lat po jego “umownej śmierci” w 33 roku; pierwsze chronologicznie pisma zamieszczone w Nowym Testamencie są pióra Szawła/Pawła, który ewangelii po prostu nie znał.”

    „Z kolei biedni Żydzi zaczęli tworzyć komuny w Izraelu za czasów Jezusa z Nazaretu, pod ochroną władz rzymskich.”

    Pozdrawiam

    Lubię to

  50. Jeśli dobrze zrozumiałem komentarz Jafty (na marginesie okropnie skrzywdzonego przez rodziców, swoją drogą jak ostatnio moja najmłodsza siostrzenica …Blanka) – to zaszeregował się nim do grona tych osób, które KOMUNIZM (wspólnota) uważają za XX wieczny „WYNALAZEK”…(!?)
    A skoro tak, to cóż, każdego szkoda… I nie „imię” mam tu na myśli.

    Natomiast co się tyczy chemioterapii (tymczasowej „ochrony władz rzymskich”), która niestety, ale w sposób tylko „wybiórczy” neutralizuje złośliwe komórki nowotworowe,
    to ta ma tę wadę, że podrażnione nią komórki po pewnym dla siebie trudnym czasie, potrafią się w reakcji następnie odpowiednio przeorganizować i uodpornić.
    Czyniąc to po to, by móc podstępnie macierzysty organizm (Rzym) zaatakować powtórnie.

    I zakładam (wiem), że Pan Marek G. z istnienia prawa nieśmiertelnego „PASOŻYdA” również doskonale zdaje sobie sprawę.
    Nadzieja zatem w tym, że tak jak „judeo – chrześcijaństwu” opanowanie „Rzymu” zajęło kilka wieków – tak i Pan Marek G. w sposób twórczy, i z pożytkiem dla nas tu wszystkich, pożyje (jeśli taka wola) jeszcze 100 lat.
    Czego z wyrazami szacunku, Panu życzę. Wesołych Świąt!

    Lubię to

  51. Pingback: Czy – jako tzw. naród – wyginiemy, dzieki “bogu”, jak przed stu laty Indianie? (refleksja z okazji kanonizacji JPII) | WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s