Kim jesteś Ukraino?


Dziwni Historycy – „Ukraina” – dezinformacja. Rebelia Szeli, Chmielnickiego i inne cz. I

Jerzy Jaskowski

Dziwni Historycy - „Ukraina” - dezinformacja. Rebelia Szeli, Chmielnickiego i inne cz. I foto: Evgeny Feldman/Wikimedia Commons/CC

 

Od grudnia 2013 roku problem naszego PT Sąsiada zza wschodniej granicy, powołanego do życia układem zabiurkowym w 1991/94 roku, nie schodzi ze szpalt gazet, tygodników, generalnie mass mediów. Wszyscy mniej, lub bardziej oświeceni, starają się „wypowiedzieć”, czyli przepisywać różne wersje tego samego opracowania. Opracowania przygotowanego przez starszych i mądrzejszych.

Generalnie można sprowadzić je do dwóch grup: pierwsza twierdzi, że to sprawa mieszkańców „Ukrainy”. To są wszyscy ci, którzy twierdzą, że istnieje tam jakiś naród, który chce coś sam stanowić, a generalnie popierają tzw. majdan. Jak wiadomo, jest on finansowany w całości przez CIA, co jednoznacznie powiedziała p. Victoria po mężu Kogan, alias Nuland, z domu Nudelman. Jak twierdzi p. Victoria Nuland, kosztowało ich to 5 miliardów dolarów, wypłacanych po 200 dolarów dziennie dla osoby i po 2000 dla dowódcy 10 – osobowego oddziału.

Ta pierwsza grupa, skupiona wokoło Gazety Polskiej i jej „sióstr” telewizyjnych i radiowych, nazywa siebie Prawicą. Na jakiej podstawie, zupełnie nie wiadomo. Generalnie powtarzają oni hasła, jakie w XIX wieku pojawiły się na uniwersytetach w zaborze austriackim. Nie jest to specjalnie dziwne, ponieważ uniwersytety te były przecież własnością okupanta i okupant opłacał ludzi tam pracujących. Trudno więc wymagać, by wymyślili oni coś prawdziwego. Jak ktoś ma wątpliwości, to proszę sobie przypomnieć okres stanu wojennego. Hunta w latach 1981-90 także wydawała tylko poprawną politycznie prasę. Proszę poszukać chociaż jednej publikacji akademickiej z zakresu historii, socjologii itd, której autor pisałby prawdę o stanie wojennym i strajkach. Aż żal czytać, jak widzi się wypociny starszych panów, np. mieszkańca Sopotu, w Gazecie Polskiej, który nadziwić się nie może, że prasa Priwisliannego Kraju w 1863-64 roku nie pisała nic o powstaniu, zwanym później styczniowym. Nie przypuszczam, że to demencja, ale przecież przeżył on lata 80-te i z doświadczenia wiedzieć powinien, że w stanie wojennym także prasa nic nie pisała o strajkach itd. I dlatego za 50 lat będą tylko dostępne dla historyków informacje z prasy hunty. I oni także będą takie brednie o stanie wojennym pisali. Ewentualnie oprą się na „pamiętnikach” generałów.

No chyba, że chodzi tylko o tzw. wierszówkę, jako dodatek do emerytury. W takiej sytuacji pisze się, co każą. Ale to usprawiedliwia także dziennikarzy ubiegłego wieku. Ówczesną Gazetę Polską wydawał przecież baron Kronenberg, jeden z namiestników Rotchilda na Polskę, przyjaciel cara moskiewskiego. 

Reasumując, grupa tych tzw. prawicowców, niewiele ma wspólnego z prawdą historyczną, a jedynie usiłuje siać dezinformację w określonym kierunku zachodnim.

Druga grupa, nazywana przez tą pierwszą rusofilami, usiłuje udowodnić, że zamieszki na „Ukrainie” godzą w interes Rosji, a ta ma prawo się bronić. Argumenty tej grupy opierają się na opisach historii, produkowanych w Priwislannym Kraju. Wygląda to tak, jakby grupa ta zapomniała, że po pierwsze, to Moskwicin zabierał te ziemie zbrojnie, począwszy już od 1772 roku. Natomiast od 1863 do 1920 praktycznie w Kraju nad Wisłą istniał stan wojenny. Znacznie dłuższy, aniżeli niedawny, ponieważ trwał przez dwa pokolenia, a nie 10 lat.

W Priwislannym Kraju za mówienie po polsku w miejscach publicznych, szkołach etc, można było wylądować na zesłaniu. W tej sytuacji, jakiekolwiek publikacje książkowe, a przypominam, że internetu nie było, bez pieczątki cenzury ukazać się nie mogły.

Wielką naiwnością jest więc opieranie swoich wniosków na tamtejszych książkach.

Przykładowo, taką głupotą jest stałe gloryfikowanie Postania Styczniowego, w wyniku którego straciliśmy kilkadziesiąt tysięcy ludzi, a ich majątki przejęli starsi i mądrzejsi. Procedura była prosta: majątek dostawał po części donosiciel, a resztę oficer armii, zasłużony dla cara. Nie muszę przypominać, że większość oficerów w armii carskiej była pochodzenia zagranicznego.

A np. taki wychwalany w podręcznikach szkolnych i akademickich „dyktator” Marian Langiewicz, przed udawaniem wodza powstańczego był oficerem pruskim, a po dopuszczeniu do wymordowania swojego oddziału, był przedstawicielem handlowym Kruppa, na sprzedaż broni w Turcji. Turcja po wojnie krymskiej właśnie przestawiała się na nowy rodzaj uzbrojenia. Nie muszę wyjaśniać, jak dochodowe było to stanowisko. Widocznie cesarz niemiecki i austriacki wysoko ocenili jego zasługi w mordowaniu Polaków. A w Polsce chwali się faceta.

Dlatego lubię carycę Katarzynę II, także Niemkę, za jedno stwierdzenie. Na pytanie, dlaczego nie lubi Polaków, odpowiedziała: „Ponieważ zdrajcom i renegatom stawiają pomniki.”

Co prawda nie robią to Polacy, tylko niektórzy mieszkańcy kraju nad Wisłą, ale fakt pozostaje faktem, pomniki się stawia.

Taki obdarowany majątkiem oficer wiedział, że to nie „jego teren” i natychmiast sprzedawał ziemie komuś, kto miał pieniądze. Nie muszę wymieniać, sam musisz się domyśleć, Szanowny Czytelniku, komu te majątki sprzedawano, skąd pochodzą hrabiowie galicyjscy i kto ich obecnie tak na cokoły wciąga?

Obecnie takie „zamulanie świadomości” prowadzone jest nie tylko przez prasę, ale i przez witryny internetowe. Przykładem jest HISTMAG. Na czym polega dezinformacja? Wystarczy zapoznać się z jakimkolwiek artykułem i prześledzić piśmiennictwo, na którym opierał się autor. W większości są to kompilacje prac wydawanych w latach 60/80-tych ubiegłego wieku, kiedy to Polska była pod całkowitą dominacją sowiecką. Proszę mi pokazać takiego odważnego historyka, który ośmieliłby się źle pisać o naszych sąsiadach z bloku wschodniego, czy RWPG, czy Układu Warszawskiego. Jak zwał tak zwał, ale pisać można było tylko pozytywnie, ponieważ cenzura oficjalna działała i nic bez jej zgody nie mogło zostać opublikowane.

Publikacje natomiast były warunkiem sine qua non dalszego istnienia na uczelni. Koło, bardzo prosto skonstruowane, się zamykało. Od 1991 roku taką zaporą są granty. Jak piszesz coś sprzecznego z aktualną polityką grupy trzymającej władzę, to wylatujesz. Proste?!

I nie w tym tkwi problem. Problemem jest to, że ci, w większości młodzi ludzie, studenci, przepisują te wypociny bez słowa krytyki, bez jednej uwagi odnośnie meritum sprawy.

Proszę zauważyć, że od lat 80-tych w ogóle nie publikuje się materiałów źródłowych, a dostęp do archiwów jest ustawowo ograniczony, nawet w tak prostej sprawie, jak ilość zachorowań na choroby zakaźne, czy inne [Ustawa o Chorobach Zakaźnych z 2008 roku].

W tej sytuacji, ilość publikacji określonej grupy dezinformatorów, powoduje zupełne wyizolowywanie się społeczeństwa z życia publicznego. Jak taki przeciętny czytelnik dostaje raz informację, że ma pomagać majdanowi, a potem dowiaduje się, że majdan strzela nie tylko do policji, ale także do swoich, aby zwiększyć efekt grozy, to normalny człowiek zastanawia się, dlaczego on ma brać udział w tych mordach. W czyim interesie jest manipulowany?

Przechodząc do konkretów, w Wirtualnej Polsce ukazał się artykuł p. Grzegorza Musiała pt. „Idea wielkiej Ukrainy”. Czego w nim nie ma! Artykuł jest długi na siedem stron, więc nie będę wszystkich wątków omawiał. Skupię się na dwóch fragmentach.

Pierwszy dotyczy „powstania świadomości ukraińskiej” [str.2 akapit 1]. Autor zaczyna: „Przełomowym momentem w odradzaniu się narodowej odrębności, u dosyć dotychczas biernej ludności ruskiej, zamieszkującej dorzecza Donu i Dniepru, aż po Zbrucz i Bug, było wydanie w Budapeszcie w 1837 roku, zbioru pieśni w języku ruskim. Dokonali tego trzej studenci”.

Mamma mia! Odradzanie się, to znaczy, że kiedyś była ta świadomość. Niestety p. Grzegorz Musiał nie był łaskaw powiedzieć, w jakich czasach, wśród ludności zamieszkującej województwa polskie od 500 lat, odradzała się narodowość ruska. No, może w poprzednim tysiącleciu, ale także brak jakichkolwiek danych pisemnych, aby kiedykolwiek istniała jakakolwiek narodowość ukraińska w organizacji państwowej. W starych księgach – pamiętnikach zawsze ludzie mieszkający na Polesiu, Wołyniu, czy Podolu mówili, że są albo Polakami albo, że są tutejsi. Tym bardziej, że do XIII wieku głównie zamieszkiwali te tereny Mongołowie, z niewiadomych przyczyn zwani u nas Tatarami oraz Wołosi, tudzież inne nacje.

Nad Donem natomiast mieszkali zbiegli chłopi z cesarstwa moskiewskiego. Zupełnie inna nacja.

Po drugie, jeszcze w XVIII wieku tereny te należały do Turcji, a po 1772 roku, do Moskwicina.

Tak więc na tereny obecnie nazywane Ukrainą [nazwa geograficzna, obejmująca kilka województw polskich] znowu przychodziła ludność z całego Sowietu. Policzmy: obecnie ludność Ukrainy to ok. 45 milionów. W ciągu ostatnich 100 lat zginęło:

 

pogromy 1905 kilka milionów

1914-1918 kilka milionów

1920-23 kilka milionów

1933 8-10 milionów

1940-44 8-10 milionów

1946/7 kilka milionów

1954 kilka milionów

1990 wyjazdy za chlebem, głównie z Podola i Wołynia, ok. 5 milionów.

 

W sumie ok. 35 – 40 milionów ludzi zginęło, lub zostali przesiedleni, a obecnie jest 45. Tak więc nie ma rodziny na tych terenach, której 3 pokolenia mieszkałyby w jednym miejscu. Mówienie więc o jakimś narodzie w tej sytuacji jest fikcją. Obecna Ukraina to twór polityczny, z całkowicie pomieszaną ludnością, z całego prawie świata.

Nawiązywanie do tradycji kozackich jest także niczym nieuzasadnione.

 

Wracając do cytatu. Od kiedy to 3 studenci mają pieniądze na wydanie czegokolwiek? Przypominam, internetu nie było, drukarnie wszelkiej maści obstawione były przez tajne policje. Obowiązywał Traktat Wiedeński, który mówił, że żaden kraj nie będzie robił „pod drugim”. Więc jakim cudem, bez woli rządu, czyli tajnej policji, jacyś studenci mieli forsę na wydawanie nie dochodowej przecież publikacji?

Przyjmując dzisiejsze kryteria, wydanie pamiętników z Sybiru w nakładzie tylko 200 egzemplarzy kosztuje parę tysięcy złotych. Gdyby były zdjęcia, to dużo więcej. Praktycznie żaden emeryt nie dysponuje więc kwotą, która pozwoliłaby wydać własne pamiętniki. Gdyby chciał wydać w większym nakładzie, to kwota musiałaby być wielokrotnie wyższa. Wiem to z autopsji, współpracując w „MUZEUM SYBIR PRO MEMENTO” z kombatantami.

Czyli musi istnieć wydawca. Wydawca musi, jako oficjalnie istniejący podmiot gospodarczy, płacić podatki, żyć w zgodzie z urzędami. Na 120 % nie pozwoli sobie, bez zgody tajnej policji, na wydanie czegokolwiek. Dla osób z demencją przypomnę, że w stanie wojennym nie tylko konfiskowano wydawnictwa, ale i samochody, w których się znajdowały ulotki. A przecież to nie był okupant, tylko swoi.

 

Trudno więc przyjąć takie stwierdzenie o „trzech studentach” za normalne. Musiała to być akcja uzgodniona z policją. Musiał być też sponsor. A przecież wiadomo, że to zaczęło się tuż przez Rabacją czyli Ludobójstwem , która z podpuszczenia rządu wiedeńskiego, spowodowała wymordowanie ponad 3000 – 5000 przedstawicieli szlachty.

Załóżmy więc, że studenciaki wydały te pieśni. A kto je kupował? Chłopi? W cesarstwie austriackim analfabetyzm był spory, szczególnie na wsi. A kto te książki rozprowadzał?.

Wiemy coś niecoś na ten temat, ponieważ przez ponad 10 lat wdawaliśmy Forum Ekologiczne. Gazetka wydawana była co 2 – 3 tygodnie, w nakładzie 5000 – 8000 egz. i była przeznaczona dla nauczycieli i radnych. W pierwszym okresie artykuły historyczne stanowiły nie więcej, aniżeli 1-2 strony. Ale po kilku latach, jak zwiększyliśmy ilość artykułów historycznych i jak PT Autorzy pisali coraz bardziej niepoprawne politycznie treści, nagle okazało się, że szkoły przestały być zainteresowane otrzymywaniem Forum. Nawet zaprzyjaźnione księgarnie powiedziały nam, że niestety nie mogą przyjmować Forum do bezpłatnego rozprowadzania, ponieważ otrzymały z „góry” zakaz. A wszystko to działo się w wolnym państwie, w latach 1992/3 – 2004/5.

Więc jeżeli w dobie komputerów i internetu stosunkowo łatwo było zablokować wydawnictwo, to jaki to był problem 150 lat temu?

Co prawda p. G.M. w kolejnych zdaniach wspomina o Rabacji galicyjskiej – poprawnie w Polsce winnej być nazywaną „Rzezią Małopolską”, lub „Mordami Małopolskimi 1846”, ale wydaje się znowu, że nie bardzo rozumie o czym pisze:

…stał się najkrwawszy bunt chłopski w dziejach Polski, tzw. rabacja galicyjska, za której bezpośredniego sprawcę uważa się starostę Tarnowa, Josepha Breinl von Wallersterna…”, „ …obietnica wypłaty”

 

Trudno wymyślić większe pomieszanie z poplątaniem. Od kiedy to jakikolwiek starosta bez zgody rządu cokolwiek zrobił? Może w bajkach znajduje się taki samodzielny starosta, ale nie w życiu. Starosta może tylko i wyłącznie realizować wytyczne otrzymane od rządu. Jeżeli robi coś samodzielnie, to płaci za to co najmniej stanowiskiem. Tutaj nikogo nie zwolniono ze stanowiska.

Czyli, jeżeli starosta zwerbował, czy stworzył bandę Szeli, a proszę sobie przypomnieć, że jeszcze w minionej epoce socjalizmu uczono w szkołach o bohaterskim powstaniu Szeli, ba, nawet dzieci musiały chodzić na specjalne filmy „gloryfikujące” tego bandytę, to taki starosta nie tylko, że musiał mieć zgodę rządu, ale i cała policja i wojsko stacjonujące na tym terenie, musiało być doskonale o tym poinformowane, ponieważ inaczej musiałoby interweniować.

Jak wiemy z historii, nikt nie pomagał mordowanym Polakom – kobietom i dzieciom, a przecież bandyci Szeli nie rozstrzeliwali ludzi, tylko przecinali piłami w poprzek. Do dnia dzisiejszego w tamtych okolicach potomków tych bandytów nazywa się „pilarzami”. Sto lat później to samo robili szkoleni w Wiedniu bandyci z UPA [Mielnik].

 

Po drugie wiadomo, że za żywego pana dostawali chłopi 5 halerzy, a za martwego 10.

Opisy z tamtych zdarzeń wyraźnie mówią, że mordowali dopiero na dziedzińcu starosty, jak się dowiedzieli, że za zabitego dostaną dwa razy więcej. Mordowali siekierami i kłonicami. Bruk spływał krwią, jak po deszczu wodą.

Ktoś te pieniądze musiał im wypłacać. W jakiś sposób starosta musiał je bilansować. Policzmy: zabito 3000 do 5000 ludzi, po 10 halerzy za głowę, to jest 30 000 do 50,000 halerzy. Jaki starosta wydaje w własnej kieszeni 50 000 halerzy?

Nie tylko nie znam takiego idioty, ale nigdy o takim nie słyszałem. Wręcz odwrotnie, zazwyczaj zdarzają się defraudanci na tych stanowiskach, lub wydający pieniądze na różne wątpliwej jakości zadania „publiczne” np. ścieżki rowerowe.

A panu G. M. przechodzi pisanie takich bzdur bez mrugnięcia oka. Przecież te brednie, łącznie z rzekomym przygotowaniami do postania, kolportowali historycy właśnie uniwersytetów Małopolskich alias Galicyjskich.

 

Szela i jego bandy dostały nie tylko glejt bezpieczeństwa, ale dostał jeszcze Szela kawał ziemi w nagrodę na Podolu.

Trudno, nawet przy dużej wyobraźni, uwierzyć, że dobry, ale skąpy zazwyczaj cysorz, dał mu te ziemie za nic. Nie mówiąc już o tym, że nigdy w owym czasie żadne bunty chłopskie nie powstawały samoistnie.

Jak takie dyrdymały mogą powstawać w „Wolnej Polsce”?

Natomiast właściwie podkreślonym w pracy p.G.M. jest fakt, że ani jeden Niemiec, Austriak, czy Żyd, nie został zamordowany, ani dobytek jego spalony.

Stąd powstała tak wielka ilość wolnych miejsc do sprzedaży herbów i majątków dla przyszłych hrabiów galicyjskich.

Celem Mordów Małopolskich 1846 było po pierwsze, zniszczenie warstwy szlacheckiej, jedynej, która posiadała pamięć historyczną oraz napuszczenie jednej warstwy społecznej na drugą. Dziel i rządź, to jest podstawowe hasło wszystkich trzymających władzę, od tysięcy lat.

 

Podsumowując, nie ma żadnej możliwości, aby jakiekolwiek tzw. oddolne ruchy narodowościowe w XIX wieku mogły samoistnie powstać. Te niczym nie potwierdzone fantazje intelektualne są podobne do np. przypisywania przysłowiowemu Bolkowi napisania konstytucji, czy jakiejkolwiek innej książki.

 

Zawsze, aby jakakolwiek akcja, większa, aniżeli wypicie pół litra, powstała, muszą być nie tylko duże pieniądze [no, pół litra też nie jest za darmo], ale musi być organizacja, na tyle dobrze znana policji, by jej nie przeszkadzała.

 

Historycy – „Ukraina”? Rebelia Szeli, Chmielnickiego i inne. cz.II

Historycy - „Ukraina”? Rebelia Szeli, Chmielnickiego i inne. cz.II foto: Wikimedia Commons/CC

Jak już wcześniej uzasadniałem, mówienie o jakimkolwiek „narodzie” ukraińskimjest niczym nie usprawiedliwione. Może za 100 – 150 lat będzie takowy. Ale aby powstał, trzeba by wyłożyć znacznie więcej pieniędzy, aniżeli owe 5 miliardów dolarów z CIA, na działalność „Majdanu”, czy pesudoprawicowych partyjek.

Tworzenie tzw. upowców zapoczątkował już Bismark w 1871 roku, kiedy to znaczną część kontrybucji francuskich przeznaczył na powołanie konsulatów w Kijowie i Odessie. W owym czasie nie było tam jeszcze żadnych osiedleńców z Cesarstwa Pruskiego.

Tworząc „naród”, ale odgórnie, trzeba było także stworzyć bohaterów. Wybór padł na pospolitego bandytę i tajnego agenta, służącego temu, kto płacił. W tym celu sięgnięto głęboko wstecz [trudniej sprawdzić], do XVII wieku i wybrano Chmielnickiego. Było to uzasadnione np. tym, że pracował on dla dobra Habsburgów, w tamtym czasie właścicieli terenów, dzisiaj zwanych Ukrainą.

 

Wolna elekcja po śmierci Stefana Batorego powołała na tron Zygmunta Wazę,lennika cesarza Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego – CRNN – czyli Habsburga.

Sytuacja w owym czasie w Europie była następująca. Olbrzymie Imperium Osmańskie parło na zachód, w kierunku Rzymu i Wiednia. Imperium obejmowało ponad 2 miliony km kwadratowych, czyli było ok. 10 razy większe, aniżeli państwa i państewka europejskie. Dysponowało także o wiele większym potencjałem ludnościowym, czyli możliwością tworzenia armii.

W państewkach – miastach rzymskich, takich jak Wenecja czy Florencja oraz w monarchii CRNN, powstała koncepcja ataku na Osmanów od tyłu, czyli wywołanie klasycznego ruchu skorpiona. Jedynym państwem, które mogło coś takiego zrobić była w owym czasie POLSKA. W dwa wieki później napuszczano na to cara moskiewskiego.

W celu sprowokowania Polski do wojny z Turcją dokonano „właściwego” wyborukróla Polski – lennika, czyli sługi Habsburgów. Od samego początku, specjalny poseł Wenecji z walizką pieniędzy, był stale blisko króla. Wiedząc o formacji lisowczyków i ich przydatności wojennej, a także znając możliwości siczy zaporoskiej, taki sam „poseł” przebywał na siczy. W owych czasach nie było stałych ambasad. Ten przypadek był wyjątkowy.

Stąd pieniądze na zakup czajek, niezbędnych do ataków na miasta imperium osmańskiego. Stąd pieniądze na tajne zaciągi Władysława IV.

Po śmierci [otrutego] Władysława IV, sytuacja już przygotowana do wojny z Turcją uległą zmianie. I stąd rzekome powstanie Chmielnickiego.

Język polski jest dosyć precyzyjnym językiem. Pojęcie powstanie odnosi się do zrywu ludności okupowanego kraju, czyli walki z okupantem danego terytorium. Walkę z oficjalnym, prawnie wybranym rządem, nazywa się rebelią.

W kronikach klasztornych Klasztoru Karmelitanek Bosych znajdujemy wzmiankę pod datą 1648, że gdzieś tam na kresach, w powiecie, jakieś bandy Chmielnickiegopalą wsie, ale nikt nie wie, o co chodzi.

A Chmielnicki, za pieniądze Wenecji i nie tylko, usiłował zebrać armię, która mogłaby atakować miasta osmańskie. Nie należy zapominać, że Turcy pozbawili Wenecję wszelkich portów na Morzu Czarnym, a więc przerwali bardzo dochodowy handel ze wschodem, czyli z Indiami i Chinami. Wtedy zaczął się upadek tych miast – państw.

Powoływanie się na Jędrzeja Giertycha, jako eksperta w opisywaniu tych czasów, jest poważnym nieporozumieniem. Giertych zupełnie nie rozumiał problemu albo celowo pisał pod wydawcę. Najlepszym tego dowodem jest fakt porównywania przez tego autora sytuacji na Dzikich Polach, do XIX wiecznych koncepcji politycznych i społecznych, tzw. walk klasowych. Mówienie o innym narodzie na tym obszarze, aniżeli polski w XVII-XVIII wieku, jest po prostu nieprawdą.

Jeszcze do XIX wieku miejscowi określali przynależność człowieka nie po narodzie, tylko po religii. I tak Polak, to był Katolik, Niemiec to był Luter, a Prawosławny to był miejscowy, a potem Moskal. A trzeba nie zapominać, że miejscowymi byli także mahometanie, którym nikt nie przeszkadzał mieszkać na tych terenach, byle płacili podatki.

Mieszanie sytuacji Wielkiego Nowogrodu z Dzikimi Polami jest kolejnym nieporozumieniem. Państwowość typu miasto-państwo istniała w Nowogrodzie do XV wieku, dopóki nie został on podpity przez cara moskiewskiego, w owym czasie lennika kaganatu mongolskiego. A Dzikie Pola nie posiadały żadnego organizmu państwowego po rozbiciu kaganatu Chazarskiego, Pieczyngów itd., aż do czasu wchłonięcia tych terenów przez Polskę.

Włączenie terenów Dzikich Pól do Polski jest jednym z nielicznych przykładów na świecie „podboju” bez użycia wojska. Po prostu tereny te w dużej części niezamieszkałe, zostały zasiedlone osiedleńcami z terenów przeludnionego Mazowsza, Wielkopolski, czy Śląska, ale także z Wołoszczyzny, czy Mołdowi, jak nazywano wówczas Rumunię.

Tak więc robienie z Chmielnickiego jakiegoś bohatera ukraińskiego, rzekomo dążącego do powstania narodu Ukraińskiego, jest po prostu bajką, powstałą na zamówienie określonych „wydawców” politycznych w XIX wieku. Jakoś musiano uzasadnić tworzenie takich „bohaterów”. Nie należy w żadnym przypadku zapominać, że ten książkowy bohater, tak na wszelki wypadek, kazał wymordować ok. 100 000 czerni, czyli mieszkańców miasteczek i wiosek Kresów, ale także drugie tyle żydów. I co najciekawsze, nikt tego nie podciąga pod antysemityzm! Dlaczego? Czyżby istniał jakiś związek pomiędzy tworzeniem odgórnym narodu ukraińskiego, a semityzmem.?

Dalsze ‚rozważania” p.G.M na tematy rebelii Chmielnickiego nie zasługują nawet na uwagę. Twierdzenie, że pieniądze na wojnę, najpierw z Rzplitą, a potem z Turkiem, miał od żydów, jest nieporozumieniem totalnym. Handel bronią był zawsze kontrolowany.Szczególnie w owym czasie, kiedy młyny prochowe pracowały pełną parą na potrzeby władców. W jaki więc sposób Chmielnicki dostawał broń od cara moskiewskiego? Przypomnę, że w kilka lat po tej rebelii, przyłączyła się do ataku na Polskę Moskwa, z 200 000 armią, a w dwa lata później, zaatakowana została Polska przez lennika Habsburgów, czyli Szwecję.

Siły polskie, przeznaczone do walki z Moskwicinem, były 10-krotnie większe, aniżeli do walki ze Szwedami, tak reklamowanymi w podręcznikach szkolnych pod nazwą „potopu”. Czyli wylanie łyżki wody to tragedia, a wylanie wanny pomija się milczeniem? Wyraźnie widać sterowalność odgórną tego systemu edukacji.

 

Taka zbieżność nie mogła być przypadkowa. Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, dopiero po otwarciu archiwowrodzinnych Habsburgów, czy Hohenzollernów, a także Moskwicina, będzie można udzielić odpowiedzi na to podstawowe pytanie: jakie były prawdziwe porozumienia możnych tego świata, odnośnie podziału Polski w XVII wieku.

Przypomnę, że ks. profesor Kalinkanp. dostał odmowę zapoznania się z archiwami angielskimi odnośnie tego okresu. Czyli angielska Kompania Moskiewska miała istotny cel w zniszczeniu drogi handlowej przez Polskę do Indii i Chin.

Przypomnę, że żaden historyk opisujący ten okres, nie opierał się na archiwach wymienionych przeze mnie. Mało tego, nawet do dnia dzisiejszego, żadna monografia najważniejszego naszego sąsiada, czyli rodziny Hohenzollernów, nie została wydana w Polsce.

Podobnie brak wznowień wydawniczych np. pamiętników Katarzyny II, czy czegokolwiek o dynastii osmańskiej i jej celach i działaniach, opartego na archiwach tureckich.

Nawet przysłano do Polski specjalnego historyka, Normana Daviesa, aby preparował odpowiednio historię Polski, pomijając całkowicie rolę Anglii i jej Kompanii Moskiewskiej. W żadnym wydanym po polsku podręczniku nie ma wzmianki nawet, o krucjacie Henryka Lancastera na katolickie Wilno, w 1392 roku.

Pan Davies nawet nie zająknął się o archiwach angielskich w swoich pracach, a twórczość swoją opierał na polskich pracach. Na marginesie można powiedzieć, że języka polskiego specjalnie nie rozumiał do końca. Mylił podstawowe pojęcia, np. kulturę z cywilizacją etc.

 

Tak wiec podsumowując, w chwili obecnej, na początek XXI wieku, jeszcze sięnaród ukraiński nie wytworzył. To, co obserwujemy, to są ludzie szkoleni głównie w niemieckojęzycznych krajach, od lat 20-30-tych ubiegłego wieku. Teorie i pisma tworzyli wykształceni oficerowie, a nie ledwocopisemny chłop. Cały ten „majdan” był opłacony przez zachód, podobnie jak Kosowo, czy rzekoma opozycja w Syrii, Libii itd. Pojęcie „majdan” znaczy po turecku rynek i taki poziom mniej więcej reprezentowali jego przedstawiciele, co łatwo można sprawdzić na youtube.

Za Ukrainą kryje się na pewno gaz, którego jest podobno 40 bln m3. Obecny uzurpator już następnego dnia podpisał z Chevronemumowę na eksploatację tego bogactwa na 99 lat, z możliwością przedłużenia.

Poza tym są pierwiastki niezwykle potrzebne w technice kosmicznej.

Ciekawym jest także fakt, że w prasie amerykańskiej pojawia się coraz częściej zdanie:

Gwiazda Dawida, znak firmy Rothschilda z Frankfurtu – nałożona na lud Izraela przez Rothschilda, kiedy to w 1948 roku kupił Izrael”.

Czy Ktoś może to wyjaśnić bliżej? O co tym Amerykanom znowu chodzi?

 

Wiadomo, że Amschel Bauer był patrycjuszem we Frankfurcie/Menem i dostawcą zaopatrzenia do armii heskiej. Wiadomo, że takie rządowe dostawy zawsze pozwalały się bardzo bogacić dostawcom i pozwalały zawierać odpowiednie znajomości. Bauer m.in. pracował na naszym Podolu, Wołyniu i Dzikich Polach, prowadząc zyskowny handel z Indiami. Stąd jego znajomość z Chazarami. A tzw. Gwiazda Dawida, w kolorze czerwonym, to był znak jego kantoru i lombardu. Znak ten stał się w XVIII wieku jego nazwiskiem. Na zachodzie jest to dosyć częsta sytuacja. Znam rody, które posługiwały sie 20 nazwiskami, w zależności od nazwy posiadłości. Bauera uznaje się go za twórcę pojęcia „bank centralny”.

Tak na marginesie, tylko 3 kraje nie mają jeszcze banku centralnego. Większość, ok. 130, jest już składową imperium Rothschilda. Oczywiście „nasz” Narodowy Bank Polski,w ponad 30 % jest Rothschilda.

I to by wyjaśniało, każdemu myślącemu, luki w systemie edukacjimiejscowych tubylców, mniej wartościowych.

 

Tak wiec dopóki system edukacji nie ulegnie wyprostowaniu, nie ma najmniejszych szans na jakąkolwiek odbudowę państwowości. Dlatego w pełni podtrzymuję twierdzenie, że mieszkańcy kraju nad Wisłą są na etapie Etrusków.Najdalej za 2-3 pokolenia zostaną zasymilowani.

Kraj, który nie dba o wytworzenie warstwy samodzielnie myślących ludzi, nie może się rozwijać. Musi upaść. A tutaj dzieje się to od wielu pokoleń. Co bardziej aktywny narybek zmuszany jest do deportacji, czy to ekonomicznej, czy politycznej.

dr J.Jaśkowski

 

„Najbardziej niebezpiecznym przestępcą naszych czasów jest ten, kto rozprzestrzenia wiedzę”.

„Nie ma opcji politycznych, jest tylko PRAWDA”-jj

Prawda jest potrzebna, by budować dobre stosunki między ludźmi i między narodami

 

http://www.poczet.com/zygmuntiii.ht

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_III_Waz

http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Habsburgowie

http://pl.wikipedia.org/wiki/Habsburgowie

http://pl.wikipedia.org/wiki/Bohdan_Chmielnicki

http://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_Chmielnickiego

http://pl.wikipedia.org/wiki/Święte_Cesarstwo_Rzymskie

http://wirtualnapolonia.com/2014/03/24/idea-wielkiej-ukrainy-kolejny-tekst-autora-zbanowanego-przez-gp-i-katolickie-sto/

http://www.jewishencyclopedia.com/articles/9529-kronenberg-stanislaw-leopold

http://www.tvn24.pl/gen-marian-langiewicz-dyktator-powstania-styczniowego,301451,s.html

http://www.chroberz.pl/?page_id=158

http://pl.wikipedia.org/wiki/Walerian_Kalinka

http://en.wikipedia.org/wiki/Rothschild_family

http://www.prisonplanet.pl/kultura/kozacy_jak_dezinformuja,p1945010710

http://markglogg.eu/?p=755

http://markglogg.eu/?p=733

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=10597&Itemid=119

http://www.polishclub.org/2014/03/10/dr-jerzy-jaskowski-ukrainskie-zamieszanie-czy-brak-elementarnej-wiedzy-czesc-ii/

http://www.polishclub.org/2014/02/24/dr-jerzy-jaskowski-polska-historia-czy-na-pewno-polska-czesc-2/

http://www.polishclub.org/2013/11/16/dr-jerzy-jaskowski-zimna-wojna-co-to-takiego-czesc-2/

 

Rozpowszechnianie wszelkimi możliwymi sposobami jest jak najbardziej wskazane.

Kontakt: jerzy.jaskowski@o2.pl

 

Reklamy

31 uwag do wpisu “Kim jesteś Ukraino?

  1. Nastepny na ” – ski ” doktor maci nam w glowach ?

    O nie panowie doktorzy , z prostaczkami tak latwo wam nie pojdzie a tym bardziej z ZOLNIERZAMI POLSKIMI z polskiej krwi i kosci ?

    Czy cos się zmienilo z „nabywaniem doktoratow” ?
    No i te pięknie brzmiace nazwiska polskie – skad my to znamy ???

    Polubienie

  2. Jaśkowski bredzi jak zwykle, miesza prawdę z kłamstwem jak popadnie, ciekawe czy zleceniodawca tak kazał?
    „W żadnym wydanym po polsku podręczniku nie ma wzmianki nawet, o krucjacie Henryka Lancastera na katolickie Wilno, w 1392 roku.” – ale w załganej żydo-wikipedii, popularnym zródle informacji i dezinformacji jest wzmianka, po za tym jak słyszę pierdolenie w bambus o „katolickim” Wilnie w 1392 roku to mnie na śmiech zbiera, Litwa przyjęła chrzest w 1387 roku a przynajmniej tak załgana wikipedia podaje, teraz cała ta „chrystianizacja” od siedmiu boleści była jedynie powierzchowna, katolicyzmem jedynie ludzi polukrowano, chrzcili się często na pokaz i dla świętego spokoju, a często po cichu albo nawet oficjalnie dalej czcili starych bogów a „nową wiarę” mieli gdzieś, tak że jeżeli ktoś myśli że jakiś księżulo ledwo zaplatający nogami wpadł na wiochę z kropidłem, pokropił dwa razy, zrobił w „imię łojca” i nagle z dnia na dzień, z chwili na chwilę ludzie stali się gorliwymi i pobożnymi katolikami to jest debilem i mało kiedy „chrystianizacja” odbywała się pokojowo i dobrowolnie wbrew katolackiej propagandzie. Skoro jeszcze długo po bitwie pod Grunwaldem w Polsce utrzymywało się pogaństwo szczególnie na wsiach i w górach, to jakim cudem Wilno i tym samym Litwa w ciągu paru lat od „chrztu”(czytaj:masowego odmóżdżenia) stała się katolicka?
    I kolejna rzecz Henryk Lancaster był żydo-katolikiem, a uczestniczył w wyprawie krzyżowej po stronie arcy ultra żydo-katolickiego zakonu Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie przeciw tak naprawdę wbrew pieprzeniu katolickich propagandystów pogańskiej Litwie i na wpół pogańskiej Polsce. Powiem szczerze że gdyby nie poganin Jagiełło oraz jego taktyczne przejście(bo na pewno nie zrobił tego z przekonania, to była czysta polityka) na chrześcijaństwo oraz gdyby nie zwycięstwo na wpół pogańskich wojsk połączonych polsko-litewsko-ruskich nad wojskami niemieckiej, arcy ultra żydo-katolickiej dziczy która tutaj zleciała się z całej Europy by bronić interesów papiesko-niemieckich i niemiecko-katolickiego parcia na wschód to Słowian by już dawno nie było. Tak że wojna Krzyżaków przeciw Polakom/Litwinom była tak naprawdę wojną żydo-katolickiej dziczy przeciw Słowianom, i żadna propaganda katolicka tego nie zmieni. Chociaż ta sama katolicka propaganda próbuje przypisać sobie to zwycięstwo nad tak naprawdę katolickimi krzyżakami, zakonem zbrojnym papiestwa stworzonym do realizacji interesów papieskich oraz germanizacji.
    Kolejna sprawa to Chmielnicki, co poniektórzy szaleni na siłę doszukują się w nim zdrajcy Polski i wiążą go to z Wenecjanami, to z Moskalami, żydostwem, to z nawet masonami (bo i gdzieś się nawet z tym spotkałem) nie dostrzegając jednocześnie że gdyby nie traktowanie przez szlachtę i magnaterię odmóżdzoną katolicyzmem ukraińskich(ruskich) chłopów ale także polskich jak bydła, odbieranie praw prawosławnym, katoliczenie na siłę rusów i tym podobne zabiegi to by zwyczajnie buntu i powstania Chmielnickiego nie było, a „wywiad wenecki” czy „moskale” nie byliby w stanie nic wskórać, oczywiście przy założeniu że jakakolwiek ingerencja „wywiadu weneckiego” rzeczywiście miała miejsce i tym samym nie doszło by do wojny domowej i destabilizacji sytuacji wewnętrznej w państwie i w konsekwencji jego osłabienia co wykorzystali sąsiedzi.

    Polubienie

  3. Jeżeli na tym portalu padlo pytanie „Kim jesteś Ukraino ?” to ja zapytam:

    KIM JESTES DZIS POLAKU i TY POLSKO ??

    Co tu tak mało dyskutujących ,wszyscy już „lage polozyli ” na Polske ???

    ODWAGI CZYTAJACY,chyba Was strutym zarciem i napitkiem z supermarketow szmule i szwaby wszystkich do konca nie uspili ?

    RATUJCIE/BRONCIE SIE !!!

    Poczekam może echo cos odpowie.

    Polubienie

  4. I Ławrow utwierdza i legalizuje choć pośrednio władze kijowskich majdaniarzy

    Lavrov: Russia, US, EU, Ukraine agree on de-escalation roadmap
    Russia, the US, the EU and Ukraine have adopted a joint document on the de-escalation of the Ukraine crisis, Russian Foreign Minister Sergey Lavrov said, after talks in Geneva. It calls for all illegal armed groups to lay down arms and a wide amnesty…….
    Za: RT

    To się w głowie nie mieści, jak kremlowska władza gra ręka w rękę z USA i UE przeciw narodowi rosyjskiemu i Ukraińcom z rosyjskim rodowodem

    Polubienie

  5. separatyści w Doniecku zajęli stacje TV, odcięli programy kijowskie i przełączyli na stacje TV rosyjskie na region doniecki.

    Anti-Maidan activists in south-eastern Ukraine have reportedly seized a TV tower broadcasting for the Donetsk region, cutting off some digital Ukrainian channels and replacing them with Russian ones………
    Za: RT

    Polubienie

  6. Pierwsza runda dla Rosji

    – Putin postawił na swoim: Ukraina zostanie zdecentralizowana.

    a Kreml zyska wpływ na jej konstytucję.

    Jeszcze dziś późnym popołudniem wydawało się to mało realne. A jednak po siedmiu godzinach negocjacji w Genewie między szefami dyplomacji USA, Rosji, UE i Ukrainy udało się uzgodnić wspólne oświadczenie, które ma umożliwić „deeskalację” kryzysu za naszą wschodnia granicą.

    – To jest dobra robota. Chcieliśmy uzgodnić nie tylko słowa ale konkretne kroki, które natychmiast rozładują sytuację – powiedział po spotkaniu sekretarz stanu USA, John Kerry.

    Porozumienie przewiduje, że wszystkie nielegalne grupy paramilitarne zostaną rozbrojone a zajęte przez nie budynki publiczne – uwolnione. Jednocześnie sprawcy rozruchów będą mogli liczy na amnestię, choć ta nie obejmie osób podejrzanych o najcięższe zbrodnie.

    Nad wykonaniem tych punktów porozumienia ma czuwać misja OBWE, której obserwatorzy już są na Ukrainie. Wkrótce dołączą do nich nowi z Rosji, USA i krajów Unii Europejskiej. Ta część umowy spełnia przede wszystkim oczekiwania władz w Kijowie i Zachodu. W ostatnich dniach to bowiem rosyjscy separatyści zajmowali budynki publiczne w przynajmniej dziesięciu miastach Obwodu Donieckiego. To także oni, jako jedyni poza regularną armią i milicją, byli uzbrojeni w profesjonalną broń.

    John Lough, ekspert londyńskiego Chatham House, ostrzega jednak w rozmowie z „Rz”:

    – Kto w praktyce wypełni tą część umowy? Rosja osiągnęła mistrzostwo w prowadzeniu dywersyjnych działań poprzez nieformalne grupy – przypomina.

    Znacznie bardziej niepokojący jest jego zdaniem ostatni punkt porozumienia. Zakłada on ustanowienie „przejrzystego, uwzględniającego interesy każdego i możliwego do rozliczenia procesu konstytucyjnego”, w którym mają wziąć udział „wszystkie regiony Ukrainy”.

    – Diabeł tkwi w szczegółach. Umowa z Genewy jeszcze nie oznacza, że Ukraina przekazała w ramach federalizacji takie kompetencje regionom, które de facto oddadzą Rosji wpływ na decyzje podejmowane w Kijowie. Ale zgoda na to, aby Rosja miała wpływ na przyszłą konstytucję Ukrainy jest niebezpieczna. Dla mnie Putin wygrał może jeszcze nie cały mecz, ale z pewnością pierwszą rundę tej rozgrywki z Zachodem – uważa John Lough.

    W umowie słowo „federalizacja” co prawda się nie pojawia. Ale szef rosyjskiej dyplomacji Sergiej Ławrow na konferencji prasowej tym się nie martwił.

    – Nie użyliśmy żadnych terminów (na określenie przyszłego ustroju Ukrainy – red.) bo są federacje, w których prawa regionów są ograniczone i są kraje tylko w nazwie jednolite, w których regiony mają bardzo duże znacznie” – tłumaczył.

    John Kerry rozmawiał w czwartek telefonicznie z premierem Ukrainy Arsenijem Jaceniukiem, który miał go zapewnić, że zrobi, co się tylko da, aby uwzględnić w nowym ustroju interesy wszystkich regionów i grup etnicznych.

    Putin już od wielu dni forsował taką reformę ukraińskiej konstytucji, dzięki której poszczególne obwody uzyskają prawo do współtworzenia polityki zagranicznej całego kraju. To pozwoliłoby Kremlowi na blokowanie dalszej integracji Ukrainy z Unią Europejską, a tym bardziej z NATO. Nie jest też wykluczone, że obwody mogłyby dzięki temu rozpisać referenda w sprawie przyłączenia się do Rosji.

    – Rokowania dyplomatyczne nie mogą doprowadzić do zalegalizowania rosyjskich aneksji terytorialnych – ostrzegła tuż przed spotkaniem w Genewie Julia Tymoszenko.

    Kerry podkreślił, że jeżeli porozumienie nie zostanie wprowadzone w życie, w szczególności, gdy idzie o rozbrojenie grup paramilitarnych, to Stany Zjednoczone „nie będą miały wyboru i zaostrzą sankcję wobec Rosji”. To jednak wydaje się mało prawdopodobne, bo Ameryce nie udało się przekonać Unii do wprowadzenia poważnych restrykcji.

    Przed konferencją w Genewie amerykańskie media mówiły więc tylko o możliwości wydłużenia listy współpracowników Putina objętych zakazem wjazdu do USA i zamrożeniem aktywów na terenie Ameryki. A to nie jest coś, czym Kreml zbytnio się przejmuje.

    Znacznie większy wpływ na rokowania w Genewie miało natomiast wystąpienia telewizyjne Putina w czwartek rano, w którym nie wykluczył bezpośredniej interwencji zbrojnej na Ukrainie, jeśli konfliktu nie uda się rozwiązać metodami dyplomatycznymi.

    Polubienie

  7. – Putin postawił na swoim: Ukraina zostanie zdecentralizowana.

    Tylko, że Donieck i Odessa ogłosiły się republikami i całkowite oderwanie od Kijowa i nie wyraziły wcześniej jakiejkolwiek ochoty na oddanie broni, opuszczenie zajętych budynków, pozostanie w jednym państwie z Ukrainą.

    Jak majdaniarze potraktowali niedawne porozumienie z Janukowyczem podpisane w obecności min. Sikorskiego z pewnością pamiętają.
    Dla czego teraz mieli by zaufać majdaniarzom i uwierzyć w amnestie .
    Kolejna kwestia to czy porozumienie zawarte o nich bez nich musi ich wiązać ?
    Wydaje się, że separatyści prorosyjscy nie po to wyszli na ulice, nie po to zajmowali budynki i zdobywali broń, nie po to ogłaszali się republiką by teraz dać się rozbroić, no chyba, że Rosja wyśle swoje czołgi i specnaz do ich rozbrojenia.
    Ogólnie rzecz ujmując można by rzec, Ławrow wbił im nóż w plecy
    Brawo Ławrow, brawo Putin, zachód będzie zadowolony, zachód może nawet nieco odpuści sankcji, albo nie nałoży nowych.
    No i ta zgoda na rozbudowę infrastruktury NATO -wskiej na terenie Rosji do tranzytu do Afganistanu.
    Rosja już nie musi bać się okrążenia NATO wskiego, Rosja ma już NATO w środku

    Polubienie

  8. http://zygumntbialas.neon24.pl/post/108282,ukraina-zostala-sama-biedna-i-zadluzona

    Ukraina straciła już bezpowrotnie Półwysep Krymski i zapewne nie potrafi się uchronić od podziału lub federalizacji.

    d

    „Gra o Ukrainę przerosła struktury europejskie – mówi ekspert ds. bezpieczeństwa dr Andrzej Zapałowski w wywiadzie dla „Naszego Dziennika”. – Można było przewidzieć, że takie działania mogą się skończyć konsekwencjami terytorialnymi, jeżeli nie demontażem państwa ukraińskiego”.

    A więc można było przewidzieć. Jeśli Obama, Merkel czy urzędnicy UE źle zdiagnozowali możliwości „rewolucji” na Ukrainie lub też z premedytacją podpalili kraj, to zawsze przy tym wyrażę zdecydowany i ostry krytycyzm wobec polskich polityków, którzy tak ochoczo jeździli na kijowski Majdan, wciągając nasz kraj w niebezpieczną „zabawę”. W czyim imieniu? Na czyje polecenie działali? – Bo powiedzmy sobie jasno: Polska nie miała i nie ma żadnego interesu w aktywnym uczestnictwie na Ukrainie. Jak na ironię losu, obalony prezydent Janukowicz był optymalnym rozwiązaniem dla Polski.

    Próba wyciągnięcia Ukrainy z zależności od Rosji (czy Polska jest mniej zależna od Niemiec?), zainicjowana przez mocarstwa zachodnie, kończy się fiaskiem, bo przeszkodą nie do przezwyciężenia okazuje się prezydent Rosji Władimir Putin, który wie, że propaganda jest ważną częścią walki, ale też nie jedyną. Tymczasem Zachód skupił się na tym elemencie.

    W dobrej propagandzie uderza się pięścią raz i drugi, a potem bije na odlew. Później trzeba skopać po tyłku albo wali się w przyrodzenie, by delikwent był załatwiony. Są jednak tacy twardziele, którzy się nie poddają lub poddać nie mogą. Goni się takich, np. Saddama Husajna, chwyta i morduje w imieniu demokracji i wolności. Taki scenariusz jest tylko częściowo możliwy wobec Rosji i Putina – można sobie poszczekać. Nie zawsze jednak warto.

    Tymczasem Ukraina straciła już bezpowrotnie Półwysep Krymski i zapewne nie potrafi się uchronić od podziału lub federalizacji. Państwo okazało się niejednorodne i słabe. W niedzielę narzucony prezydent Turczynow podpisał dekret o rozpoczęciu operacji militarnych przeciw separatystom na południowym wschodzie, a tymczasem tych działań nie ma albo są szczególnie nieudolne. Bo też w Ługańsku, Doniecku, Słowiańsku, Mariupolu, Charkowie czy Kramatorsku nie ma już władzy Kijowa.

    Ukraina została sama – biedna i zadłużona, z narzuconym prezydentem i premierem. „Pamiętajmy, że może nas czekać drugi element konfliktu na Ukrainie – mówi cytowany już dr Andrzej Zapałowski – tym razem nie narodowościowy, nie polityczny, ale socjalny. Obojętnie, jakie działania zostałyby podjęte wobec Ukrainy, ten kraj czeka upadek gospodarczy i to może spowodować wielki ruchy socjalne już za kilka miesięcy”.

    Zachodni wichrzyciele zdają się tego nie dostrzegać. „Kijów otrzyma pomoc z Zachodu, jeśli zbrojnie przeciwstawi się Rosji” – mówi Zbigniew Brzeziński (kpi czy o drogę pyta?!). Również rzecznik Białego Domu wzywa ukraińskie władze, by „odpowiedziały na prowokacje”.

    Bardziej „humanitarne” i chciałoby się powiedzieć: rozsądniejsze, są państwa na Starym Kontynencie. Parlament Europejski uchwalił na przykład trzecią transzę sankcji wobec Rosji. Nikomu to nie pomoże, ale też nie zaszkodzi.

    Wróćmy na nasze podwórko, na którym błąkają się jeszcze takie głosy:

    — Radosław Sikorski: „Gwarantuję, że Zachód nie sprzeda Ukrainy” (optymista!).

    — Gen. Roman Polko: „Ukraińcy powinni walczyć z Rosją” (kim i czym?).

    — Adam Michnik: „Ukrainie i UE już nie wolno się cofać”.

    — Gen. Waldemar Skrzypczak: „Wejście regularnych wojsk na Ukrainę jest kwestią godzin”.

    — Analityk wojskowy Krzysztof Boruc: „Za miesiąc rosyjskie dywizje mogą być niedaleko Przemyśla”.

    Boi się więc prawie połowa Polaków Rosji i Putina. Osobiście mam inne obawy. O tych napiszę jednak w innej notce.

    Polubienie

  9. Ukraina została sama – biedna i zadłużona
    Pewne,ze nie na długo…….
    w kolejce są Estonia i Łotwa, a wreszcie Polska !

    ” – Jeśli próba podboju wschodniej Ukrainy zakończy się powodzeniem, to Rosjanie z marszu zajmą się Naddniestrzem. Potem w kolejce są Estonia i Łotwa, a wreszcie Polska – mówi w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” Przemysław Żurawski vel Grajewski. Specjalista ds. polityki międzynarodowej podkreśla, iż „aby skutecznie panować nad Europą Środkową, Rosja musi zneutralizować Polskę”.
    – … „w razie rosyjskiego ataku specjaliści oceniają, że stosunek sił kształtowałby się na poziomie 85 do 14 na naszą niekorzyść”.
    Ekspert zakłada, że gdyby Rosjanie zaatakowali nasz kraj tylko z Królewca, to „Warszawa powinna upaść siódmego dnia, co jest oczywiście scenariuszem tragicznym”.

    Cały wywiad w dzisiejszym „Naszym Dzienniku”.
    Pozdrawiam.
    nadużycie link skomentuj
    koniecPOLSKI
    ——————————————–
    …siódmego dnia….
    Nasz rząd i grupa trzymająca władzę pryśnie na zachód dwie godziny przed wkroczeniem Rosjan do Bartoszyc ( to jest pierwsze powiatowe miasteczko na drodze Kaliningrad W-wa
    Tylko po co Rosjanie mieli by wkraczać do Polski.
    Oni i tak tu są na bazarze w każdy wtorek, piątek i sobotę a mają ze sobą takie torby, że można w nie załadować rusznicę p-panc i dwa kałachy 47. Co mają w samochodach tego nie wiemy

    Polubienie

  10. Powiem szczerze że tego „porozumienia” w Genewie zapewne nie mają zamiaru respektować żadna ze stron, bo i po co? To jest robione dla zamydlenia ludziom oczu, wojna o Ukrainę trwa i żadna ze stron nie ma zamiaru ustąpić, a Putin nie jest aż tak głupi aby ufać temu porozumieniu, z kolei zachód „zawarł porozumienie” aby dobrze wypaść medialnie a po cichu będzie robił swoje.

    Polubienie

  11. przemex,

    masz absolutnie racje, bo majdaniarze chcieliby rozbroić „separatystów”, a Rosja będzie naciskać ( i słusznie) na rozbrojenie Prawego Sektora. W rezultacie wszyscy pozostaną przy swoim, tzn. nie da się przeprowadzić wyborów, albo oznaczać one będą referendum na rzecz sfederalizowania wschodniej Ukrainy z Rosją. Najbardziej groteskowa jest szamotanina „naszych polityków”. Nie wiedza już biedacy komu dawać dupy.
    „I to kusi i to nęci.”.. jak mawiał klasyk :)))

    Polubienie

  12. „Bardziej “humanitarne” i chciałoby się powiedzieć: rozsądniejsze, są państwa na Starym Kontynencie. Parlament Europejski uchwalił na przykład trzecią transzę sankcji wobec Rosji. Nikomu to nie pomoże, ale też nie zaszkodzi.” – to parlamentowi jewropejskiemu pozwolili coś uchwalić? A wydawało mi się że to totalitarna komisja jewropejska wybierana przez banksterów na posiedzeniach klubu bilderberga ma władzę ustawodawczą i wykonawczą a parlament i jewroosłowie robią jedynie za statystę, no chyba że „pozwolili” się parlamentowi wypowiedzieć przed „wyborami” aby narody jewropejskie miały iluzję demokracji, wolności, wyboru itp. w celu ogłupienia i zagnania bydła do wyborów.

    „Wróćmy na nasze podwórko, na którym błąkają się jeszcze takie głosy:

    — „Radosław Sikorski: “Gwarantuję, że Zachód nie sprzeda Ukrainy” (optymista!).” – wypowiedzi tego kolesia nawet nie trzeba komentować, one mówią same za siebie.

    — „Gen. Roman Polko: “Ukraińcy powinni walczyć z Rosją” (kim i czym?). – przerdzewiałą i przegnitą szabelką trzymaną przez niedożywioną rękę.

    — „Adam Michnik: “Ukrainie i UE już nie wolno się cofać”. – to chyba raczej Rosji nie wolno sie cofnąć a atakującym i podbijającym jest UE, USA i NATO.

    — „Gen. Waldemar Skrzypczak: “Wejście regularnych wojsk na Ukrainę jest kwestią godzin”. – kto mu dał stopień generała oraz kto mu i ile płaci że pierdoli takie farmazony.

    — „Analityk wojskowy Krzysztof Boruc: “Za miesiąc rosyjskie dywizje mogą być niedaleko Przemyśla”. – to jest akurat pozytywna wiadomość, ale niezbyt optymistyczna dla żydo-władzy w Polsce.

    „Boi się więc prawie połowa Polaków Rosji i Putina. Osobiście mam inne obawy. O tych napiszę jednak w innej notce.” – strachu i pieniędzy nigdy nie mam, „ruskich” i Putina się nie boję i nie mam zamiaru, ewentualnie bałbym się psychopatów z Wall Street i Londynu.

    Polubienie

  13. Noooooo ,tak będzie ale jeszcze trzeba wziasc pod uwagę pomoc wszystkich swietych
    wraz z nowym polskim swietym wyniesionym na oltarze wkrótce JPII plus cuda na niebie.

    Piszcie i rozdziawiajcie geby a szmul ze szwabem niech w Polsce robi co chce .

    Polubienie

  14. Nie sposób się z powyższymi komentarzami nie zgodzić. Zatem jak można wnioskować w Genewie spotkano się ,,dla jaj”
    Jak mawiał mój stary znajomy z branży, z okazji świąt i ważnych wydarzeń – by się uściskać przy jajach
    I to by było na tyle z Genewy jak na razie

    Polubienie

  15. A dalszy ciąg z jajami już nastąpił. Oto one”

    Na wczorajszej konferencji prasowej w Genewie (17.04.2014r.) minister rosyjskiego MSZ, Siergiej Ławrow przedstawił najważniejsze warunki zawartego tam porozumienia dotyczącego deeskalacji konfliktu na Ukrainie:

    „Porozumieliśmy się, że wszystkie strony powstrzymają się od jakiegokolwiek użycia przemocy. Pośród kroków, które koniecznie należy podjąć są: rozwiązanie wszystkich nielegalnych grup zbrojnych i ich rozbrojenie, a także zwrócenie legalnej władzy okupowanych budynków administracji”.

    Jak widać sprawa jest prosta, ale czy dla wszystkich?

    Proszę zwrócić uwagę na fakt, że wszystkie strony biorące udział w konferencji zobowiązały się do powstrzymania się od stosowania przemocy. Tak więc obecnie sprawujący władzę na Ukrainie muszą zaprzestać prowadzenia przez siebie tzw. operacji antyterorystycznej we wschodniej części kraju.

    Jednocześnie warunek o „zwróceniu legalnej władzy okupowanych budynków administracji”również może być dowolnie interpretowany.

    j

    Na zdjęciu dzisiejsza konferencja prasowa liderów „Donieckiej Republiki Ludowej”.

    Tak też i zrobili liderzy „Donieckiej Republiki Ludowej”, którzy na dzisiejszej konferencji w Doniecku poinformowali, że nie zaprzestaną okupacji budynków rządowych dokąd nie wypełni warunków porozumienia zawartego w Genewie obecnie rządząca ekipa z Kijowie, a więc będąc nielegalną, nie opuści budynków ukraińskiego parlamentu i biur kancelarii prezydenta:

    „Nie możemy zaakceptować legalności junty w Kijowie, jesteśmy rosyjskim niedźwiedziem, który budzi się, przypominajac sobie o naszej bohaterskiej postawie w czasie II Wojny Światowej. Nie należy martwić się, bo my zapewniamy spokój i porządek. Jednym problemem jest tylko, czy junta w Kijowie chce wojny”-takie oświadczenie wydali separatyści z Doniecka.

    Odnieśli się również do problemu zobowiązania się przez władze w Moskwie do nie pomagania siłom separatystycznym ze wschodniej Ukrainy. Otóż uważają oni, że po referendum jakie odbędzie się w Donbasie 11 maja będą mogli zgodnie z prawem o taką pomoc oficjalnie wystąpić.

    Na poparcie tych słów separatyści ze wschodniej Ukrainy nadal umacniają swoje pozycje oraz rozbudowują system zapór i barykad wokół zajmowanych przez siebie budynków rządowych:

    d

    Natomiast ze strony obecnych władz w Kijowie zabrał głos premier rządu Jaceniuk, który liczy na to, że w związku z genewskimi ustaleniami Rosja natychmiast odwoła swoje grupy wywiadowczo-dywersyjne oraz, że:

    „przestanie sponsorować tak zwanych protestujących, którzy trzymają w rękach karabiny, przestanie wspierać terrorystów i separatystów”

    Problem jest tylko w tym, że rosyjskie władze zaprzeczają jakoby miałby inspirować i sponsorować oraz popierać działalność separatystów na wschodzie Ukrainy.

    Jednocześnie w tej samej sprawie odezwał się w dniu dzisiejszym szef MSZ Ukrainy Andrij Deszczyca, który ogłosił, że ustalenia zawarte wczoraj w Genewie nakazujące opuszczenie nielegalnie okupowanych ulic i miejsc publicznych nie obowiązują kijowskiego Majdanu. Uzasadnił to tym, że na Majdanie demonstranci znajdują się legalnie. I kolejny raz tym sposobem, samozwańcy sprawujący obecnie władzę w Kijowie, trzymają się zasady, że: „każdy jest równy, ale świnie przy korycie są równiejsze”.

    Reasumując: można przyjąć, że z wielką pompą ogłoszone wczoraj porozumienie w Genewie jest tylko wielkim medialnym spektaklem, który zapewne ma wyłącznie służyć do uspokojenia sytuacji międzynarodowej w okresie świątecznym i jednocześnie zmusić władze w Kijowie do deeskalacji konfliktu wewnętrznego.

    Czyli, że mniej więcej za dwa tygodnie spodziewać się należy kolejnej odsłony kryzysu ukraińskiego.

    AdNovum Neonet24

    Polubienie

  16. „Nawet przysłano do Polski specjalnego historyka, Normana Daviesa, aby preparował odpowiednio historię Polski, pomijając całkowicie rolę Anglii i jej Kompanii Moskiewskiej. W żadnym wydanym po polsku podręczniku nie ma wzmianki nawet, o krucjacie Henryka Lancastera na katolickie Wilno, w 1392 roku.”

    Jaśkowski napisał prawdę. Czemu więc przemex tak się piekli ?
    Bardzo trafnie Jaśkowski zauważył zmowę milczenia n.t. nieudanej inwazji angielsko-krzyżackiej na Litwę i w dalszej konsekwencji cichego podboju Moskwy, a także wynikającej z tego długofalowej polityki neutralizacji Unii Polsko-Litewskiej, aż do rozbiorów pod koniec 18 w. włącznie.

    Rok 1392 był piątym rokiem po formalnym chrzcie Litwy i tylko o to chodziło, o wytrącenie pretekstu do podboju pogan przez „chrześcijańskich” krzyżaków. A tak naprawdę, matka Jagiełły, jako księżniczka Tweru była chrześcijanką w rycie wschodnim, od pokoleń. Wilno i okolice także od kilku pokoleń było zamieszkane, jeśli nie w większości, to w dużym procencie przez polskich chrześcijan, zarówno brańców, jak i wolnych osiedleńców z Polski. Nie ma znaczenia w kontekście tego o czym pisał Jackowski, czy nadal byli pół-poganami, bo i sam Zachód tak samo był pół-pogański. Pan przemex włącza wątek, którego wcale nie ma u .J.J. i powoduje zamieszanie.

    Natmiast nie rozumiem skąd Jaśkowski uważa, że Wazowie byli lennikami Habsburgów „byli Habsburgami”, to powinien wyjaśnić.

    Polubienie

  17. Tytul profesorski/doktorski zobowiazuje do pisania prawdy !
    Pytanie tylko czyjej prawdy i dla kogo ?

    Nie zapominajcie kto nadaje nominacje profesorskie kiedy,dla kogo i przez kogo.

    Polubienie

  18. I jeszcze jedna uwaga do elaboratu Jaśkowskiego (skądinąd interesującego). Pisze on „To, co obserwujemy, to są ludzie (nacjonalisci ukraińscy) szkoleni głównie w niemieckojęzycznych krajach, od lat 20-30-tych ubiegłego wieku.”

    No główny ideolog „ukraińskości” Dymytro Doncow, cytuję:

    „(Urodzony w 1883) Ukończył szkołę średnią w Carskim Siole, i w 1900 roku rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie w Petersburgu, tam też działał w Hromadzie i w Ukraińskiej Partii Rewolucyjnej. … Wskutek prześladowań władz carskich (aresztowanie w 1907), w 1908 wyjechał do Lwowa, a w latach 1909-1911 kontynuował studia prawnicze w Wiedniu. … Po wybuchu rewolucji lutowej w Rosji wyjechał do Lwowa, gdzie uzyskał na wydziale prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza doktorat. … Od 1922 roku do 1939 roku mieszkał we Lwowie. 2 września 1939 został aresztowany i uwięziony w Berezie Kartuskiej.

    A Stefan Bandera? Cytuje:

    „(Urodzony w 1909) W 1919 rozpoczął naukę w gimnazjum w Stryju, gdzie mieszkali jego dziadkowie. … We wrześniu 1928 zapisał się na Wydział Rolniczo-Lasowy Politechniki Lwowskiej. Pierwsze 2 lata studiował we Lwowie, następne dwa w Dublanach, gdzie mieściła się siedziba Wydziału Rolniczo-Lasowego. … Od 1929 był członkiem Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, uczestniczył w I konferencji OUN obwodu stryjskiego. … Stepan Bandera na pierwszym procesie w Warszawie, który odbywał się od 18 listopada 1935 do 13 stycznia 1936 roku, zwrócił na siebie uwagę mediów i społeczeństwa między innymi tym, że był krajowym prowidnykiem OUN, a więc najważniejszym zatrzymanym wśród oskarżonych, i odpowiadał na zadane mu przez sędziego Prosemikewicza pytania nie po polsku, czyli w języku urzędowym, ale po ukraińsku, czego zabraniało prawo. … W ten sposób Bandera próbował zwrócić uwagę międzynarodowych mediów na problem ukraiński w państwie polskim.”

    A zatem Polska okresu przedwojennego też ma swe zasługi w powstaniu „sztucznego (nowo)tworu” nacjonalizmu ukraińskiego. A i obecny minister spraw zagranicznych Ukrainy, wyraźnie natchnięty duchem „nacjonalizmu językowego” odwrotnego do Stefana Bandery, Andriej Deszczyc wczoraj popisywał się w wywiadzie dla TVP swą doskonałą polsczyzną. Czyli wśród majdaniarzy mamy „naszego chłopa” …

    I tak jak twierdzi bodajże dr Andrzej Zapałowski, knowania agentur rozmaitych mocarstw knowaniami, a w najbliższych miesiącach na Ukrainie czeka nas wybuch rewolucji o charakterze socjalnym – zarówno „Majdan” jak i „narodowcy Donbasu” też przecież mają kompletnie dosyć rządów post-sowiecko-żydo-amerykańskich oligarchów w tym (o)kraju.

    No i jeszcze jedna przyczyna, dla której rząd USA tak „gładko” musiał przełknąć aneksję Krymu. Mianowicie:

    … ties between U.S. and Russian energy companies have never been stronger. The closest partners are Exxon and Rosneft. Not only are they exploring for oil together in the Arctic as part of a $500 billion joint venture formed in 2011, the two companies are planning to frack shale fields in Siberia, drill a well in the Black Sea, and start construction on a natural gas export terminal in eastern Russia.

    Czyli amerykańskie kompanie naftowe maja od 2011 roku wspólne z rosyjskimi projekty wydobycia ropy i gazu w rejonie Morza Czarnego – i stąd ich zainteresowanie Krymem w rękach rosyjskich. (http://www.businessweek.com/articles/2014-03-20/post-crimea-exxons-partnership-with-rosneft-feels-weird )

    Polubienie

  19. P.P.Gutek i przemex, to naprawdę żenujące tak podsumować J.Jaśkowskiego, żenujące dla was, nie dla niego. Wstyd.
    Panie Gutek, do kogo te aluzje odnośnie nominacji profesorskich, nie zauważyłem, aby Jaśkowski podpisywał się jako profesor ?
    Prawdę mówiąc, nie zwracałem dotąd uwagi na to nazwisko, jednak po zamieszczonym powyżej wpisie nt Ukrainy widać wyraźnie, że jest autorem bardzo ciekawym. Zauważyłem, że specjalizuje się w tematyce szczepionek i podpisuje tytułem DR, nie udało mi się odszukać jego życiorysu w wikipedii,czy w innym materiale źródłowym.

    http://dziennikpolski.eu/?p=56720
    powyżej link do kolejnego artykułu tego autora.

    Polubienie

  20. Przecław,
    Ja się nie pieklę, to że w naszej histerii, oj przepraszam historii jest wiele przemilczeń, zafałszowań, przeinaczeń, fantasmagorii i innych banialuk to prawda, natomiast to że Jaśkowski pisze czasem głupoty to też prawda.
    Nie twierdzę że wyprawy „angielsko-krzyżackiej” na Litwę nie było, pisanie o tym że to zmowa milczenia jest nieco bez sensu, skoro żydo-wiki podaje informację o tej wyprawie to co to za „przemilczenie”, przemilczenie było by wtedy gdy ciężko było by znalezć informacje na ten temat gdziekolwiek. Kolejna sprawa, zwrot „krzyżacy” to zwykły eufemizm zbyt często używany przez różnej maści katolickich i nie tylko propagandystów i pseudo histeryków w celu odwracania uwagi od tego że to była zwykła dzicz katolicka która zbiegła się tutaj z całej Europy zachodniej a więc nie tylko z Niemiec w celu podboju Słowian w imię niemieckiego parcia na wschód, żydo-katolicy planowali stworzenie europejskiego superpaństwa katolickiego – jeden pasterz, jedna owczarnia – pod wodzą papieża i cesarza gdzie katolicka religia byłaby podporą władzy cesarskiej, a Słowianie stali na drodze do urzeczywistnienia tego planu, kolejna rzecz że „krzyżacy” po zwycięstwie nad Polską i Litwą nie zatrzymali by się na naszym terenie, jednym z głównych celów papiestwa od schizmy wschodniej było podporządkowanie żydo-prawosławia a więc po upadku Polski i Litwy przyszła by kolej na prawosławnych.
    Sprawa neutralizacji unii Polsko litewskiej jest dla mnie jasna, jednym z głównych neutralizatorów RON-u była katolicka dzicz starająca się uzyskać dominację w państwie kosztem innych grup wyznaniowych głównie prawosławnych oraz protestantów oraz nadmierne przywileje dla szlachty/magnaterii/kleru, „wolne elekcje” powodujące że na tronie Rzeczypospolitej zasiadali obcy, traktowanie chłopów jak bydła, to wszystko osłabiło państwo i doprowadziło do jego upadku co mocarstwa ościenne oraz inne siły jak masoneria wykorzystały do realizacji swoich własnych celów, tak że nie zwalałbym winy za upadek RON-u(Rzeczpospolita obojga narodów) tylko i wyłącznie na sąsiadów.
    „bo i sam Zachód tak samo był pół-pogański” – z tym że katoliczenie zachodu rozpoczęło się znacznie wcześniej od katoliczenia Polski i Litwy, a więc odsetek pogan na zachodzie był znacznie mniejszy niż w Polsce i na Litwie, chyba że ktoś twierdzi że poganami byli sami katolicy jako że katolicka religia to mieszanka filozofii greckiej, prawa rzymskiego, judaizmu, starożytnych mitów i tradycji ukradzionych poganom, taka zbieranina byle czego i z tego punktu widzenia można od biedy powiedzieć że katolicy byli/są „poganami”.

    Polubienie

  21. Panie Przecław Jaśkowski mówi dużo prawdy na tematy medyczne, czytam jego artykuły na te tematy i nawet jestem pod wrażeniem, ale jeśli chodzi o inne sprawy, jak historia czy polityka to nie zgadzam się z nim we wszystkim i mam do tego prawo. Ja po prostu nigdy niczego nie kupuję na 100 %.

    Polubienie

  22. > “W żadnym wydanym po polsku podręczniku nie ma wzmianki nawet, o krucjacie Henryka Lancastera na katolickie Wilno, w 1392 roku.” – ale w załganej żydo-wikipedii, popularnym zródle informacji i dezinformacji jest wzmianka, <

    To, że jest wzmianka w wikipedii absolutnie nie oznacza, że wokół tego wydarzenia nie ma zmowy milczenia. Przy okazji niech Pan poda pod jakim hasłem można znaleźć tą wzmiankę ?
    A jest to wydarzenie kluczowe dla zrozumienia dziejów Rosji, a także stosunków polsko-rosyjskich aż do dzisiejszego dnia. Można się spierać co do tez które postawił Gabriel Maciejewski, być może nie wszystkie są udowodnione, ale fakt zmowy milczenia jest bezsporny i właśnie podkreśla znaczenie wpływów brytyjskich i polityki Anglii na Rosję, a w dalszej kolejności na Polskę. Dlaczego ? ano dlatego, że po niepowodzeniach na Litwie w latach 1390 i 1392, a także w wojnie z Polską i Litwą w r.1410 ich oczy po czasie zwróciły się w stronę Moskwy, którą udało się im uzależnić poczynając od r.1553, czyli pierwszej wyprawy Kompanii Moskiewskiej. Sama ta kompania była pierwowzorem polityki kolonialnej Anglii.

    Były dwie wyprawy angielskie z zamiarem podboju Litwy, pierwsza w 1390, druga w 1392. Druga dowodzona przez przyszłego króla Anglii Henryka Lancaster, który zdobył tron po wprowadzeniu w błąd, a następnie zamordowaniu swojego kuzyna.
    Nie da się całkowicie ukryć faktu istnienia tych krucjat, ponieważ mają swoje miejsce w historii Anglii, zostawiły trwały ślad w "Zimowej Opowieści" Williama Szekspira. W Polsce były opisane przez Stanisława Koźmiana w XIX wieku, następnie przez Sienkiewicza w "Krzyżakach", przez Jasienicę w "Polsce Piastów", chyba także wspominał o nich Mickiewicz.
    Te łupieżcze krucjaty były dobrze przygotowane i miały ogromną skalę, tak pod względem kośztów, jak i ilości uczestników, sprzętu i uzbrojenia. Druga wyprawa składała się z 240 okrętów, które wylądowały w Elblągu i w Koenigsbergu, brali w niej udział pochodzący z prominentnych rodów rycerze-rabusie z Anglii, Szkocji, a także z Francji. Po połączeniu się z armią krzyżacką i oddziałem zdrajcy Witolda, skaptowanego przez krzyżaków, ta ogromna armia inwazyjna liczyła 76 tysięcy wojowników. To jest więcej niż obecnie twierdzi się, że liczyły strony w bitwie pod Grunwaldem. Dlaczego zatem ani słowa nie znajdzie się na ten temat w podręcznikach do historii ???
    Co więcej, ta armia inwazyjna brała udział w krwawej wojnie, w której straciła 30 tysięcy ludzi. Udało się im wymordować polską załogę Grodna. Wilno było bronione przez księcia Skirgiełłę, brata królewskiego Korygiełłę i polskie posiłki na czele z Mikołajem Moskorzewskim. Pomimo trwającego pięć tygodni oblężenia Wilno nie zostało zdobyte i cała wyprawa odniosła klęskę.
    Skoro miała miejsce tak intensywna wojna, to dlaczego nic się o tym nie mówi, a milczy o niej "super-expert" p.Norman Davies, mianowany przez Gazetę Wyborczą na guru polskiej historii, człowiek który powinien wiedzieć o niej najwięcej ?

    Polubienie

  23. „W 1390 r. Henryk postanowił udać się na wyprawę krzyżową. Jako jej cel wybrał Litwę. W 1390 r. przybył do państwa zakonu krzyżackiego. W Królewcu witał go marszałek zakonu, Engelhard Rabe. Henryk odznaczył się odwagą podczas wyprawy na Litwę. We wrześniu 1390 r. brał udział w oblężeniu Wilna, gdzie odznaczyli się angielscy łucznicy. Miasta jednak nie udało się zdobyć i w październiku Henryk znalazł się z powrotem w Królewcu. Spotkał się jeszcze z wielkim mistrzem Konradem von Wallenrodem, a następnie, uzyskawszy od papieża Bonifacego IX odroczenie ślubów krucjatowych, na wiosnę 1391 r. powrócił do Anglii i zdążył wziąć udział w obradach Parlamentu.

    Raz jeszcze w 1392 r. brał udział w krzyżackiej wyprawie przeciw Litwinom, ale ponownie nie odniosła ona żadnych sukcesów. Henryk udał się następnie na pielgrzymkę do Jerozolimy i powrócił do Anglii latem 1393 r.”
    pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_IV_Lancaster‎
    Wspomniane jest raczej ogólnikowo i nie wiem na ile jest to prawdziwe, ale jest.

    Polubienie

  24. „Henryk odznaczył się odwagą podczas wyprawy na Litwę” – ale numer! agresor, morderca, napastnik, wykazał się o d w a g ą ! za jakich idiotów uważa ludzi wikipedia? Czy gwałciciel wykazuje się odwagą gwałcąc? czy morderca wykazuje się odwagą mordując? NIE ! i jeszcze raz NIE!
    Odwagą wykazuje się ktoś, kto się broni. Kto poświęca swoje życie w obronie życia drugiego człowieka. Kto wyzwala swoją Ojczyznę spod okupacji.

    Ale przecież nie jest odważny agresor i nie jest on w żadnym razie bohaterski!
    Odwaga i bohaterstwo to cechy pozytywne.
    Mieć ich nie może i nie ma ktoś, kto działa przeciw ludzkości.
    Nie dajmy sobie robić wody z mózgu.
    Parch henryk wybrał się po łupy, ale dostał od napadniętych baty i w dodatku był tchórzem, skoro wyszedł z tej imprezy z życiem. To jest właściwa interpretacja informacji w wikipedii.

    Polubienie

  25. nano,
    Masz absolutną rację, gość był zwykłym żydo-katolickim angielskim agresorem, ale w naszej chorej „cywillizacji” agresorzy i zdobywcy są uważani za ludzi wielkich i godnych naśladowania, w imię zasady – zabij kilku ludzi a będziesz mordercą, zabij miliony a będziesz zdobywcą – i to w dodatku wynoszonym na piedestały.
    A to że żydo-wiki ogłupia to fakt.
    Tak naprawdę anglosaski establishment obojętnie przez kogo wspomagany czy przez banksterów czy wcześniej przez papieży od dawna dążył do podporządkowania sobie terenów słowiańskich, jako że Słowianie zamieszkują tą część kontynentu euroazjatyckiego, bardzo zasobną nad którą kontrola gwarantuje praktycznie kontrolę nad całym kontynentem, i jednym z narzędzi było żydo-chrześcijaństwo( jako broń ideologiczna), „krzyżacy” – zbrojny papieski zakon składający się z dziczy nazganianej z całej Europy łasej na łupy czy wspomniana Kompania Moskiewska przy pomocy której zdobyto kontrolę nad Rosją(jeżeli faktycznie tak było i nie jest to czyjś wymysł) i w ten sposób napuszczono ją na Polskę, cóż odwieczna taktyka dziel i rządz, po za tym jeżeli faktycznie manipulowano polityką rosyjską przy pomocy kompanii moskiewskiej tym samym doprowadzając do mieszania się w sprawy wewnętrzne Rzeczpospolitej to jakim prawem różnej maści propagandyści(również katoliccy) zwalają winę za upadek i rozbiory Polski głównie na Rosję i Rosjan skoro nie rządzili nią Rosjanie a agentura obcych mocarstw oraz obcokrajowcy(dynastia Romanowów nie była rosyjska a niemiecka, względnie zgermanizowana i tak naprawdę realizowała politykę niemiecką) odwracając tym samym uwagę od faktu że tak naprawdę rozbiory Rzeczpospolitej były intrygą mocarstw zachodnich wymierzoną głównie w Rosję i Słowian, gdzie Polacy byli głównie narzędziem w rękach zachodu?

    Polubienie

  26. “ Henryk odznaczył się odwagą …” – czyli kreowanie kanalii i tchórza na bohatera.
    Ten sam Henryk wydał rozkaz zamordowania Ryszarda, który był jego kuzynem, przyjacielem od lat dziecinnych, towarzyszem dziecinnych zabaw, z którym wychowywał się razem. Co więcej było to już rok po abdykacji Ryszarda i przekazaniu korony Henrykowi, w następstwie krwawego puczu. Ryszard nie zagrażał mu w niczym. Był to rok 1400.
    Minęło ponad 350 lat i oto widzimy przypadek analogiczny, tym razem w Petersburgu. Katarzyna, celebrowana do dzisiaj w Rosji i zwana w zachodniej propagandzie „wielką” wydała rozkaz zamordowania swojego małżonka, Piotra III, pomimo że było to po jego abdykacji i nie zagrażał jej w niczym.
    Niby dziwne , a naprawdę jest to ta sama metoda, użyta przez tą samą zamaskowaną mafię.

    Polubienie

  27. @ Przeclaw

    Zywy sanskryt
    „W żadnym wydanym po polsku podręczniku nie ma wzmianki nawet, o krucjacie Henryka Lancastera na katolickie Wilno, w 1392 roku.”
    Europa i India posluguja sie jezykami pochodzacymi z sanskrytu. Wsrod jezykow europejskich jezyk litewski jest uderzjaco podobny do sanskrytu; a moze i dawny pruski. Gdzie sie podziali dawni Prusacy, zniszczeni za pomoca nawracan? Brak w tym logiki, pozytek z nowych chrzescijan jest tylko wtedy gdy ich zycia sa zachowane. Dziwne jest rowniez to, ze zdobywcy przybrali sobe imie pokonanych. Czy po zajeciu Litwy wydarzenia potoczylyby sie podobnie, kraj wyludniony a nowoprzybyli nazwaliby sie Litwinami. Samozwancy maja to do siebie, ze zabijaja uprzedniego posiadacz imienia a jego nazwe przywlaszczaja bo z tym sie laczy tytul np do wladzy pierworodnego. W sredniowieczu jezyk litewski musial byc nie tylko zywym sanskrytem ale takze w narodzie nim sie poslugujacym musialo byc sporo wspolnego z pradawnym Arianami i ich religia. Pytanie, czy zniszczenie aryjskich (tzn szlacheckich) plemion bylo potrzebne by posiasc imie i jednoczesnie wymazac z pamieci ich pochodzenie i religie?

    Polubienie

  28. dot.Chutor1
    Litewski, litewski…, gdyby Polska nie zjednoczyła Słowiańszczyzny począwszy od r.1386, nie połamała zębów agresorom z Drang nach Osten, nie przetrąciła karku wspólnym angielsko – niemiecki inwazjom na Słowiańszczyznę z lat 1390-1392 oraz 1410, to nie było by co zbierać po języku litewskim, nie było by też dzisiaj rosyjskiego. A tak naprawdę, to polski jest tak samo bliski sanskrytowi jak litewski, ale za to bez porównania lepiej rozwinięty od niego, co więcej polski jest bliższy sanskrytowi, niż wszystkie współczesne języki Indii. Podobnie ma się polski do języka awestyjskiego, czyli języka Awesty /ob’wiesty/, świętej księgi Zoroastrian , który jest starszy od sanskrytu. Wadą polskiego jest jego zanieczyszczenie niesłowiańskimi naleciałościami, których jednak można się pozbyć, gdyż na wszystkie niemal istnieją rodzime odpowiedniki, jednak celowo nie używane. Jeśli polski oczyścił by sięz tychnaleciałości, to szybko stał by się wspólnym językiem Słowiańszczyzny, bo rosyjski z rożnych względów nie ma na to szans.

    Polubienie

  29. @ Przeclaw

    A zatem wywody, ze jezyk polski ma stare korzenie potwierdzaja me przypuszczenie, ze w raju jezykiem urzedowym byl jezyk polski! 🙂

    Polubienie

  30. MLODZI i wyżej w zaawansowanym wieku czy zycie oparte jest tylko (wasze i Inncyh ) na slowie zapisanym w ksiegach,ksiazkach historycznych,pismach zwanych „swietymi” , wypracowaniami dziennikarskimi i innymi zapisami zwanymi historia ???

    Uczone i wyuczone glowy nikt inny po za wami nie ma prawa do samodzielnego istnienia, myslenia,takze wyrazania swoich myśli po krytykę ?

    Tak zapaczeni w siebie,w swoje osiagniecia ,madrosc i glupote nie widzicie dokadd ludzie współczesnego swiata zmierzają – nie widzicie SAMOZAGLADY ???

    Kiedy zaczniecie SAMODZIELNIE i LOGICZNIE MYSLEC ????????????????????
    Nie widzicie komu ludzie sluza,na kogo pracują ,komu się przychlebiaja i ZA CO ?

    Jakie sa cele dzisiejszych moznowladcow,przeciez to WIDAC,SLYCHAC a nawet CZUC !

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s