Koza na posterunku policji


Wczoraj (3 lipca 2014r. nasza TV w głównych wieczornych wiadomościach poinformowała nas o kozie.

Koza została wypatrzona w bagażniku przez pewną panię, która jechała za mercedesem. W tym to właśnie mercedesie w jego bagażniku jechała koza. Kózka w średnim wieku, mleczna być może i z rogami, jak to koza. Bystra pani doszła do wniosku, że mercedes to nie pojazd do przewożenia kozy i w związku z tym zawiadomiła policję. Policja dopatrując się w tym fakcie, kozy w mercedesie, czynu kryminalnego ruszyła na obławę mercedesa i kozy i po krótkim pościgu dopadła kozę i odebrała ją domniemanemu właścicielowi.

 

– Początkowo kierowca nie chciał otworzyć bagażnika, potem nieco go tylko uchylił. Tam rzeczywiście była koza. Mężczyzna tłumaczył, że nie chce jej pokazać, bo boi się, że zwierzę mu ucieknie – tłumaczy podkom. Bujakiewicz.

Kierowca został zatrzymany na komendzie. – Policjantom tłumaczył, że kupił kozę pod Morągiem i wiózł ją do domu pod Brodnicę. Wsadził do bagażnika, bo nie miał jak przewieźć zwierzęcia – mówi policjantka.

Sama koza zmęczona trudami podróży trafiła do specjalistycznego gospodarstwa rolnego.

Kozy nie przesłuchano.

Właściciel będzie mógł ją odebrać jak przyjedzie samochodem z przyczepą do przewozu zwierząt.

 

TV w związku z tym zdarzeniem poinformowała nas, że owemu panu, który przewoził kozę w bagażniku mercedesa grozi kara za znęcanie się nad zwierzętami do dwóch lat ,,kozy” za kratkami.

Ale co będzie podstawą ewentualnego skierowania sprawy do sądu, skoro kozy nie przesłuchano, a ona sama skargi na swego jak można domniemywać, pana, nie złożyła, na razie nie wiadomo.

Jest w tym jeszcze jeden interesujący wniosek. Czy koza do specjalistycznego gospodarstwa rolnego została przewieziona samochodem służbowym policji czy gospodarstwa? Czy do komendy została przewieziona mercedesem czy służbowym samochodem policji. Jak długo przebywała na posterunku i czy została tam potraktowana jako aresztant, w celi, czy na wybiegu, czy otrzymała należny wikt i opierunek, czy była trzymana o suchym pysku?

i tu mamy przestrogę dla wszystkich miłośników zwierząt a w szczególności kóz. Wsadzisz kozę do bagażnika na dwie godziny, władza demo kracji może cię wsadzić do ,,kozy” za kraty na dwa lata.

I z faktu tego rodzi się pytanie, czy my żyjemy w normalnym państwie, czy w wariatkowie?

A ponad to myślę, że jak chodzi o kozę to tu w tym kraju to lepiej ją już wozić na barana.

 

Reklamy

13 uwag do wpisu “Koza na posterunku policji

  1. „Wczoraj (6 lipca 2014r)……” – gdzieście tak lby zachlali,ze daty mylicie ?

    Temat zastępczy ,teatr się spalil ?

    PROWOKACJA czy OB-R-ZYDZANIE PORTALI INERNETOWYCH w jezyku polskim ???

    „jestem ,pamiętam,czuwam !”

    Polubienie

  2. Gutek dobrze wiesz że emerytom czas leci wolniej, czasem o nim zapominają, godzin i dni nie liczą.
    Ponad to, czy są tacy co nigdy się nie mylą.
    A temat jest ważny i należy na takie rzeczy zwracać uwagę i je obśmiewać. Właśnie po to by Polska była krajem takim jakim winna być. Praworządna, normalna, przyjazna ludziom, nie upierdliwa, nie represyjna, nie idiotyczna. Dobre rządzona, dostatnia.

    Polubienie

  3. Kochani Reporterzy
    Dziekuje za swietny felieton , tak sie usmialam ze na drugi raz dla „bezpieczenstwa” zanim zasiade do kopmutera ubiore pieluche hahahahahahahah , niestety prawda jest, zyjemy w wielkiej „dupo-kracji ”
    ktora rozkraczyla sie na dobre .i z ta awangarda zycia musimy sobie jakos radzic .
    Pozdrawiam Redaktorow jak i blogowiczow
    Ciotka z Gronkowa

    Polubienie

  4. Dzień wcześniej ta sama TV informowała nas, że straż miejska ukarała mandatem właściciela samochodu przewożonego na lawecie za ,,nadmierną prędkość”. Ponieważ laweta była z Niemiec i byłby problem z doręczeniem mandatu więc mandat wypisano na właściciela auta przewożonego lawetą.
    Szef straży miejskiej szedł w zaparte, że mandat był wystawiony właściwie i należy go uiścić. Odwołany przez burmistrza czuł się niesłusznie zwolnionym.

    Polubienie

  5. Dobry wpis. Tak na marginesie Animalsi już pewnie szukają murzyna, za skrępowanie łap kozy, co umożliwiło zrobienie z niej plecaka 😉 Mr czekoladowy ma farta, że nie ma nr rejestracyjnego roweru…

    Polubienie

  6. Jeżeli już o kozach a nie o polskiej biedzie (to tez ma powiazania), to szanownym czytelnikom przypomnę jak to POLSKE KOZAMI BOGACONO !
    To nawet w serialu „Ranczo”, specjalnym dla MATOLOW POLSKICH uwypuklono jaki to „pożytek” będzie z koz w Polsce ,bo przecież zaplanowano pozbycie się z Polski krow i swojskiego POLSKIEGO mleka i jego POLSKICH przetworow gdy JEWROKOLCHOZ szykowano dla GOJOW BEZMOZGOWYCH .
    Jak to zachwalano wszędzie te kozy,jak pozbywano się krow ,swin,drobiu ,obornika na wsi (bo smierdzi sąsiadowi) a prawie za darmochę dawano kozy polskim pseudo hodowcom – można o tym inny serial nakrecic bez drwin i ośmieszania polskich gojow.

    Wlasnie chodzilo o POZBYCIE POLAKOW POLSKICH,ZDROWYCH PRODUKTOW MLECZNYCH a zastąpienie ich az po podroby mleka serwowanego niby od krasuli a faktycznie sproszkowanych beltow z Chin (mleka w proszku zmieszanego ze struta woda kranowa ,z konserwantami i wszelka szmira smakowa,z trutkami dla gojow).

    Pozniej wzięto się za wyroby mięsne , a na koniec pieczywo-wate !
    Dzisiaj polski goju nie waz się robic własnej kiełbasy i nie gryluj ,bo raka dostaniesz !
    KUPUJ u SZMULA i SZWABA !!!

    Madrym nie trzeba przypominać jak jeszcze dużo wcześniej zachwalano „margarynę mleczna przeciw ciąży az skuteczna” ,nie trzeba opisywac wszelkiej podroby zywnosci z JEWROKOLCHOZU ale warto jeszcze wspomnieć o owocach i warzywach.
    Czy zauwazyliscie ,ze ostatnio w polskich waszych ogródkach już „nic się nie udaje” uprawiac bez chemii ?
    Wiecie ,ze bez opryskow ani rusz ,ze nasionka to już inne,”nieswojskie” ale z importu MONSANTO ,a jakze „hamerykanskie” od ciotki „unry” ?
    To zapytajcie znawcow w tym zakresie co to się z nasionami porobilo , a dużo wcześniej zlikwidowano polskie centrale nasienne .
    Ja dopisze – po to, abyście chodzili po warzywa i owoce do SZMULA i SZWABA ,które sa niczym innym jak bezsmakowym CHWASTEM !
    Smacznego !

    Polubienie

  7. Jeszcze w temacie jest policja.
    Wiecie dlaczego po IIWS swiatowej w Polsce pojawily się w milicji/później policji kozy,znaczy się policjantki ?
    Bo kozie „wsjo rawno” jaki do niej cap startuje.

    Polubienie

  8. Wozić zwierze samochodem to oczywista zbrodnia, dlatego też całe to zajście prawdopodobnie nie zgłosiło na policje jakieś spanikowane babsko, tylko dr Głogoczowski 😛

    Polubienie

  9. Idzmy dalej po laczce polskiej.
    Jestem z Podkarpacia (dawne woj.rzeszowskie) i do 20 lat wychowywałem się w małorolnej rodzinie polskiej gdzie nasze zagonki ciagly się wstazeczka prawie 3 km .
    Wlasnie na PRACY POLOWEJ nauczyłem się zycia a nie na wszelkiego rodzaju „kombinacjach życiowych”.
    Nawet mój Sp.Ojciec miał cicha nadzieje,ze to mnie najmłodszemu w rodzinie przekaze swoja gospodarke z nas 6-tki rodzeństwa .
    Jednak już w mlodosci nauczony ciężkiej pracy na roli przy jednym siwku i paru krowach wiedziałem i doznałem ,ze to trudny kawalek chleba , oswiadczylem swym rodzicom (zawodząc ich) gdy stuknela mi 20-tka,ze nie będę wiazal swego losu z ziemia i gospodarowaniu na niej tym bardziej,ze już wtedy wiedziałem,ze male gospodarstwa rolne nie maja przed sobą przyszlosci (starsi pamietaja jak to w Polsce zakładano Spoldzielnie Rolnicze i PGR na wzor radziecki,to dlugi i dobry temat).

    Postanowilem,isc na ochotnika do wojska,tym bardziej ze podobal mi się mundur mojego starszego o 15 lat rodzonego brata,ktory przyjezdzal na urlop i w nim paradowal gdy ja zapie….lem w polu i rowerem dojezdzalem 7 km do liceum aby mieć choćby srednie wyksztalcenie na co niechętnie patrzyl ( na ta nauke) mój ojciec zas matka miała cicha nadzieje za może „a może to księdzem zostanie”.
    No i zostałem oficerem technicznym ( nie politrukiem jak mi to nie jeden dyżurny srulek na forach bluzga).

    Aby nie przydluzac a skrocic, o co mi chodzi w tym „kozim temacie” ?
    O toz o to,ze paslem (nie wstydzę się tego) paslem na powrozach piec krow na własnej gospodarskiej, naszej rodzinnej dróżce polnej wśród lanow POLSKIEGO ZBOZA i INNYCH PLODOW ROLNYCH gdzie dzisiaj te same pola chwastami samosiejkami zarosły .
    Po latach wielu na naszym (z dziada pradziada) gospodarstwie „zasiadł” i już nie gospodarzy człowiek o innym nazwisku wżeniony w nasza familie,ktory jak wielu innych „osadnikow” już o POLSKA OJCZYSTA ZIEMIE NIE DBA ale za to JEWROKOLCHOZ placi mu jakies „dopłaty”.

    Co ciekawe ma wraz ze swoja zona a moja siostrzenica KOZY ,z których marny POZYTEK dla POLAKOW.
    I moim zdaniem „OBCIACH NARODOWY”, co na wzor jak kiedyś Pilsudski o kurach powiedział ,ja dziś
    napisze z cala szczeroscia (tak jak wyżej o sobie)
    WAM POLACY tylko KOZY PASC PRZYSZLO !!!

    Smutno mi Boze.

    Polubienie

  10. Po wyżej spisanych wyznaniach naszego WODZA,postanowilismy wznowić temat (nie,nie,nie na polecenie Gutka) tylko dlatego ,ze KOZY MOGA URATOWAC POLSKE (nie ma tego zlego co by na dobre ludziom nie wyszlo) !
    i tak :
    1. Kto ma w Polsce owce,barany ,kozy i capy niech się dobrze zastanowi co z nimi zrobić
    w nadchodzącym ogolnoswiatowym GLODZIE .

    2. Ze względu na pobor do milicji i wojska w Polsce ludzi nie polskiego pochodzenia ,
    w tym młodych kobiet – uważajcie na KOZY !

    3. Wszyscy hodowcy owiec i baranow miejcie pozor na wszelkich zatrudnionych pasterzy ,
    w tym na ogrodzenia/pastuchy elektryczne oraz na pasterzy dusz !

    cdn.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s