Chrystus Syberyjski


Współcześni rywale Chrystusa: Chrystus w milicyjnym mundurze

 

W głuchej tajdze na Syberii, na świętej górze, w domu z panelami słonecznymi mieszka Wissarion. Rosyjski Jezus Chrystus. Zanim doznał objawienia imał się różnych zawodów. Był ślusarzem, elektrykiem, biznesmenem, milicjantem, malarzem obrazów o tematyce mistycznej. Szczególnie upodobał sobie pastele i farby olejne. Pewnego dnia w trolejbusie uświadomił sobie, że jest Synem Bożym. Tak zaczęła się jego boska kariera na Ziemi.

Siergiej Trop, bo takie jest prawdziwe nazwisko Wissariona, urodził się 14 stycznia 1961 w Krasnodarze. Jego rodzice rozwiedli się, gdy miał dwa latka. Wychowała go babcia. W szkole ledwo przechodził z klasy do klasy. Służbę wojskową odbył w batalionie roboczym, do którego trafiały największe ofermy w Związku Radzieckim. Po wojsku imał się różnych zajęć. Był ślusarzem, elektrykiem, malarzem, ufologiem, biznesmenem, aż w końcu trafił do drogówki. Objawienia dostąpił w rodzinnym Minusińsku (Kraj Krasnojarski) w trolejbusie. Uświadomił sobie, że jest Synem Bożym. Upodobnił się do Chrystusa. Zapuścił włosy do ramion, brodę, zaczął ubierać się w powłóczyste szaty. Jego wizerunek uzupełniły przenikliwe niebieskie oczy i błogosławiony uśmiech na twarzy. Po objawianiu przyjął imię Wissarion, które oznacza Dający Życie. Miało to miejsce w 1991 roku. Trop miał wówczas trzydzieści lat. Rzucił pracę w milicji i zaczął nauczać w całym byłym Związku Radzieckim. Jego nauki to przede wszystkim mieszanka różnych religii: prawosławia, buddyzmu, ezoteryki, kosmologii, okultyzmu. Nie zabrakło również Karola Marksa. Mówił, że przyszedł na ziemią w osobie Siergieja Tropa, by uratować ludzkość przed zagładą. Nie będzie ona karą za grzechy, a efektem działalność człowieka. Do końca świata doprowadzą wojny, katastrofy ekologiczne, załamania rynków finansowych. Przetrwają nieliczni skupienia wokół niego. Nauki Wissariona ujęte zostały w tzw. Ostatnim Testamencie. Powstało już 13 tomów, które opublikowano w internecie. Spisuje je Wadim Retkin były perkusista zespołu Łaskowyj Maj. W 1992 roku spotkał Nauczyciela, uwierzył w niego, rzucił karierę rockmana i został ewangelistą byłego milicjanta. Tekst jest ciągle uzupełniany o nowe wydarzenia z życia sekty, której wyznawcy wraz z Wissarionem w 1994 roku przenieśli się z Minusińska w głąb tajgi. W przeciwieństwie do ewangelii, spisywanych przez uczniów Jezusa z Nazaretu po jego śmierci – zdaniem Wissariona pełnych błędów i przekłamań – Ostatni Testament zawiera prawdę objawioną, ponieważ pochodzi bezpośrednio od Chrystusa.

Sekta wissarionowców – Kościół Ostatniego Testamentu – ma już wyznawców na całym świecie. Większość z nich prowadzi normalne życie, łącząc je z działalnością misjonarską. Jednak najbardziej zagorzali wyznawcy zamieszkali ze swoim Nauczycielem z dala od zgniłej cywilizacji głęboko w tajdze. Kilka tysięcy osób w Kotlinie Minusińskiej tworzy utopijną komunę złożoną z kilkunastu wsi skoncentrowanych wokół siedziby guru nazywanej Ołtarzem Ziemi. Największa jest Pietropawłowka. Wcześniej mieszkał tu również Wissarion zanim nie przeniósł się na świętą górę. Można tam dotrzeć jedynie pieszo lub samochodem terenowym. Dostęp do wiosek latem utrudniają bagna, a zimą ogromne zaspy śnieżne. U podnóża Ołtarza Ziemi powstało miasteczko, stolica wissarionowców, zwane Miastem Słońca. Mieszkają tu najgorliwsi z gorliwych, którzy zostali wybrani spośród innych wiernych i otrzymali błogosławieństwo Nauczyciela na osiedlenie się tutaj.

Wyznawcy to w większość bardzo dobrze wykształceni ludzie z dużych miast: lekarze, naukowcy, biznesmeni, aktorzy. Wissarionowcy to również byli więźniowie, mafiosi, narkomani, wyższej rangi wojskowi, byli partyjniacy i zagorzali ateiści, weterani wojny w Afganistanie i Czeczenii, oficerowie służb specjalnych. Zjechali się z całej Rosji, Ameryki, Izraela, Belgii, Szwecji, Kirgizji, Bułgarii, Niemiec… Porzucili rodziny, sprzedali, co mieli i przyjechali żyć zgodnie z naturą. Wioski zbudowali własnymi rękoma. Naukowcy, lekarze, wojskowi przekwalifikowali się na drwali, stolarzy i rolników. Nauczycieli i aktorki na szwaczki i wierne żony. Pracują fizycznie uprawiając ziemię, hodując owce, budując domy, wytwarzając drewniane meble czy gliniane naczynia. Część zarobionych pieniędzy oddają na utrzymanie wspólnoty i samego Wissariona. Przeszli na wegetarianizm (ponoć nawet wioskowe psy zostały wegetarianami). Nie przeklinają, nie palą, nie piją, nie podnoszą głosu. Czas mierzą latami życia Wissariona – liczony jest od jego poczęcia. Obchodzą trzy święta: 14 stycznia Boże Narodzenie (tego dnia urodził się Wissarion), 18 sierpnia – Święto Dobrych Płodów (pierwsze kazanie Wissariona) i 14 kwietnia – Święto Wiosny.

Wissarion dał swoim wiernym 61 przykazań: nie zabijaj, unikaj pokus, nie obrażaj się, nie plotkuj, nie kradnij, trudności życiowe przyjmuj z otwartym sercem i czystym umysłem, rozwijaj wyobraźnię, znajdź swoje miejsce w przyrodzie, nie szukaj ucieczki od dzieciństwa, ale poznaj prawdę o nim, nie oceniaj osób, które dobrowolnie odeszli z tego świata. Jeśli pojawiają się jakieś wątpliwości rozwiązywane są na bieżąco. Każdej niedzieli odbywa się spotkanie z Nauczycielem, na którym wierni mogą zadawać mu pytania. Wissarion daje swoim wyznawcom wskazówki jak żyć, co jeść i pić, jakich sprzętów gospodarstwa domowego można używać, jak wychowywać dzieci, czy głosować. Udziela również wytycznych w zakresie relacji kobieta-mężczyzna, żona-mąż i seksu. Zna odpowiedzi na wszystkie pytania.

Wissarion pozwolił na trójkąty miłosne, ale zabronił zajmowania jakichkolwiek stanowisk związanych z władzą. Jednak sam nie stosuje się do tej zasady. W 2003 roku wystosował listy do prezydenta Rosji Władimira Putina, patriarchy moskiewskiego i całej Rusi Aleksieja II oraz najwyższego mufti Rosji Talgata Tadzhuddina, w których zaproponował im swoją pomoc w zarządzaniu państwem rosyjskim i Rosjanami.

Rosyjska Cerkiew prawosławna uważa Kościół Ostatniego Testamentu za bardzo niebezpieczną sektę o charakterze totalitarnym, a samego Wissariona za fałszywego proroka.
Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/2014_07_24/Wspolczesni-rywale-Chrystusa-Chrystus-w-milicyjnym-mundurze-5414/

———————————

Siergiej Torop – psełdo Wissarion, nie on pierwszy i nie ostatni i nie jedyny pasący się na ludzkiej głupocie.

Adm

Reklamy

24 uwagi do wpisu “Chrystus Syberyjski

  1. Może i jest pseudo Chrystusem (gnostycy uważają, że chrystus przychodzi w każdym pokoleniu), ale i tak jego działalność jest mniej szkodliwa od działalności prawoczłowieczych sekt w rodzaju Fundacji Batorego i tym podobnych nowotworów.

    Lubię to

  2. Fakt, LuK ma rację ” nasze fundacje”, pięknie , królewsko brzmiące: Batory, Sobieski
    Ośrodek Studiów Wschodnich i podobne organizacje z założenia to…jakie „organizacje,
    taki (stan) Kraju, Ojczyzny…

    Lubię to

  3. Chrystusa zostawcie Chrystusowcom ,a Jezusa Jezuitom .
    Lenina i Marksa ateistom ,bolszewie bolszewikom.
    Wy jak jesteście Polakami zajmijcie się Polska i BRONCIE JEJ PRZED ZYDO-GERMANSKA NIEWOLA,bez szukania poparcia w Rosji czy na Bialorusi.
    Teraz zajmijcie skupem jabłek w Polsce,ktorych Putin nie chce i pomyslcie co z nimi zrobić,moze jakies przetwory na zime ?
    Pozniej będą ziemniaki ,tez je zagospodarujcie aby glodni w polskich miastach mieli co jesc zamiast trutki z importu.
    Gdy już się zorganizujecie wybierzcie wreszcie POLSKI SEJM i RZAD !
    Rosje ,Bialorus,Ukraine zostawcie do gospodarowania tamtym narodom i nie wtrącajcie się w ich gospodarowanie .
    Dobrze gospodarzcie u siebie !

    Lubię to

  4. Było już coś podobnego na Zachodniej Półkuli w latach 1960 i 1970-tych i zakończyło się bardzo tragicznie w roku 1978.

    cytuję za „wikipedią”:

    Świątynia Ludu – sekta religijna, założona przez Jamesa Jonesa w 1956 w Indianapolis i przeniesiona w 1965 do Kalifornii. W szczytowym okresie popularności do sekty należało około 30 tysięcy ludzi, dysponowała ona majątkiem ok. 15 mln dolarów, a jej przywódca Jim Jones dla wyznawców kultu stanowił bezwzględny autorytet moralny. (…)

    James Warren Jones urodził się w 1931 roku w Lynn (Indiana), niedaleko Indianapolis. Nie skończył żadnej szkoły, imał się różnych zajęć. Na początku lat 60. w rodzinnym mieście założył kilkudziesięcioosobową grupę Świątynia Ludu. Pod pozorem działalności charytatywnej zbierał fundusze dla swojej grupy. Tak umiejętnie obracał pieniędzmi, że wkrótce jego organizacja bardzo się wzbogaciła. Wraz z setką zwolenników Jones przeniósł się później do Redwood Valley w Kalifornii, by wreszcie osiąść w San Francisco. Twierdził, że jest Mesjaszem, otoczył się dwunastoma uczniami. Grupa stale powiększała się o nowych wyznawców, a wraz z nią rosły dochody, gdyż majątek każdego nowego członka stawał się automatycznie własnością guru. Przywódca Świątyni Ludu stał się tak popularny, że o jego poparcie zaczęli zabiegać politycy. Został przewodniczącym komisji mieszkaniowej w Radzie Miejskiej San Francisco. W połowie lat 70. Jonesa zaliczano do najważniejszych przywódców Kościołów i sekt w USA.

    a teraz za portalem „racjonalista”:

    Kiedy prasa w latach 70-tych oskarżyła ruch o nielegalną działalność i przestępstwa niektórych członków, Jones zdecydował się opuścić wraz z grupą USA i osiedlić się w Gujanie, w osadzie nazwanej Jonestown.

    Świątynia wzięła w dzierżawę prawie 4 tysiące akrów ziemi od rządu Gujany. Ustanowili oni komunę rolniczą nazwaną „Rolniczy Projekt Świątyni Ludzi”. Hodowali zwierzęta na pokarm i uprawiali tropikalne owoce i warzywa dla konsumpcji i na sprzedaż.

    A teraz z mego artykułu opublikowanego na wiernipolsce prawie 4 lata temu:

    https://wiernipolsce.wordpress.com/2010/11/29/sobor-slowianski-i-jego-wrog-zaprzysiezony-za-oceanem/

    Taką „fikcją na zamówienie Pana Świata” okazało się być na przykład gigantyczne „samobójstwo”, prawie dokładnie przed 38 laty, członków żyjących w izolacji w Gujanie pochodzącej z USA sekty o nazwie „Świątynia narodów”. Poniżej przetłumaczyłem co istotniejsze fragmentu artykułu, jaki niedawno się ukazał – oczywiście po rosyjsku – na portalu http://www.rusproject.org w dniu 20 listopada 2010. (Na wszelki wypadek sprawdziłem czy przytoczone przez sowieto-nostalgiczny „rusprojekt” dane są zgodne z tymi, jakie można znaleźć na portalach anglojęzycznych. Okazało się, że rząd USA wciąż odmawia ujawnienia szczegółów tej tragedii.)

    (…)

    – Wspólnota „Świątyni narodów” przybyła do Gujany w Ameryce Południowej w 1975 roku, z tego powodu, że w kraju jej powstania prześladowały ją spec-służby – były to zabójstwa, podpalenia, podłożenia bomb, o czym Wspólnota niejednokrotnie pisała w swej gazecie „Peoples Temple”.

    – Te ataki służb specjalnych USA nie ustały po emigracji do Gujany (…) „nie zamykamy oczu na możliwość tego, że mogą nas dosłownie unicestwić”.

    – 8 września 1977, na 14 miesięcy przed „samobójstwem”, CIA wysłało do Gujany specjalny oddział najemników, w celu porwania wszystkich dzieci Komuny i przewiezienia ich powrotem do USA. Przez dwa dni najemnicy obserwowali co się w tej komunie dzieje. Nie zauważyli jakichś specjalnych ograniczeń, ani uzbrojonych wartowników, niczego takiego na co byli przygotowani. (…) Na odwrót, usłyszeli pełne optymizmu amerykańskie pieśni narodowe i negro-spirituals śpiewane chórem. Widzieli jak rodzice odprowadzają dzieci do szkoły, a sami idą pracować polu względnie w swych warsztatach. Dowódca najemników Mejzor (?) przyznał się członkom komuny, że te obrazy tak wstrząsnęły i nim i jego „komandosami”, że nie potrafili wypełnić swojej misji.

    – W ciągu całego swojego istnienia komunę odwiedzały oficjalne i nieoficjalne delegacje z USA, Gujany i innych krajów. Żadna z tych delegacji nie zauważyła jakichś form przemocy, prób zamiany jej członków w pozbawione samodzielności zombi, czy innych form zastraszania. (…)

    – Główna ulica w Jonestown nosiła imię Lenina.

    – Członkowie Wspólnoty uczyli się języka rosyjskiego, czytali w oryginale Puszkina, Tołstoja, uczyli się konstytucji ZSRR i radzieckiego prawa.

    – W marcu 1978 roku, na 7 miesięcy przed „samobójstwem”, członkowie wspólnoty jednogłośnie przegłosowali na ogólnym zgromadzeniu, wniosek o przesiedlenie na stały pobyt w ZSRR, o zezwolenie na które oficjalnie poprosili konsulat radziecki w Gujanie. (…)

    – Na koniec listopada 1978 był zaplanowany pierwszy wyjazd delegatów Wspólnoty do ZSRR w celu wyboru miejsca przyszłego pobytu…

    18 listopada 1978 życie tych, prawdopodobnie w jakiś sposób naiwnych ludzi, nieoczekiwanie się urwało…

    – 17 listopada, na dzień przed masakrą, na lotnisko w stolicy Gujany Georgetown (nie mylić z Jonestown) przybyla grupa „turystów’ z USA – 50-60 mężczyzn w wieku 20-30 lat, o dobrej budowie fizycznej. Wynajęli on kilka lokalnych samolotów, odlecieli z lotniska i dalszy ich los jest nieznany.

    – 18 listopada na stołecznym lotnisku wylądowały wojskowe samoloty transportowe USA. Czegoś podobnego nie widziano od czasu gdy został anulowany traktat „Atkinsofielda”, zgodnie z którym USA miało prawo wykorzystywać lotnisko w Georgetown (władze Gujany wymówiły ten traktat po tym, jak w 1977 agenci CIA zniszczyli nad Barbadosem kubański pasażerski samolot, który wystartował z Gujany.)

    – Wojskowi z USA przez dwie doby (!) nie dopuszczali do miejsca tragedii organów prawnych Gujany.

    – Wszystkie zwłoki leżały twarzą w dół, prawie w jednakowej pozycji. Jest to niemożliwe przy samo-otruciu jakim by to nie było środkiem, tym bardziej cyjankiem potasu, po przyjęciu którego śmierć następuje prawie natychmiast. Pozycje zwłok i ich przestrzenny układ został zmieniony przez kogoś po śmierci tych ludzi, co jest możliwe tylko w pierwszych 2-4 godzinach po śmierci.

    http://stat8.blog.ru/lr/0a30f1ed19a7ddfe79b6bca3a1652245

    – Obowiązkowa według praw USA sekcja zwłok o charakterze kryminalnym nie została przeprowadzona.

    – Stany Zjednoczone proponowały władzom Gujany pochowanie wszystkich zabitych w specjalnie wykopanym rowie, bez zrobienia badania ich tkanek. Władze Gujany się z tym nie zgodziły.

    – Tylko na trzeci dzień, kiedy zwłoki były już w stanie zaawansowanego rozkładu, na miejsce tragedii zostały dopuszczone władze Gujany i główny patolog Gujany, doktor Leslie Mootoo przeprowadził sekcję części zwłok. Zauważył on u zmarłych ślady wstrzyknięcia cyjanku potasu.

    – Na zwłokach znajdowały się ukłucia w miejscach niedostępnych do zastrzyku wykonanego własnoręcznie (głównie od tyłu, w plecy na wysokości lewej łopatki – przyp. MG).

    – Aby pozbawić się życia z pomocą cyjanku potasu wystarczy po prostu wypić tę truciznę. Nie ma żadnej potrzeby by sobie ja wstrzykiwać.

    – Po długim zwlekaniu zwłoki zostały wywiezione na bazę wojsk lotniczych w Dower (USA, Pensylwania). Zostało zrobione tylko siedem sekcji zwłok (15 grudnia czyli w prawie miesiąc po śmierci), po czym wszystkie zwłoki zostały spalone przy zachowaniu ostrej tajemnicy.

    – Na temat tej masowej śmierci nie przeprowadzono żadnego dochodzenia sądowego.

    – 18 listopada, jednocześnie z „samobójstwem” w Jonestown, w stolicy Gujany (ponad 200 km od miejsca tragedii) zostali zamordowani pracujący tam członkowie „Świątyni Narodów”.

    – W trzy dni później, w USA, w swoim gabinecie w pracy został zamordowany przyjaciel Jima Jonesa burmistrz San Francisco George R. Moscone. Prawdopodobnie zamierzał on wystąpić z oświadczeniem związanym z „samobójstwem” Jima Jonesa.

    Do tych przetłumaczonych z rosyjskiego rewelacji dodałem w 2012 roku taki mój komentarz:

    To, że bezpośrednia przyczyną likwidacji Wspólnoty Jima Jonesa była jej chęć emigracji do ZSRR wydaje się być całkiem prawdopodobnym. W okresie gdy maszyna propagandowa Zachodu wychwalała USA jakby jakiegoś „Boga Wolnych Narodów”, ucieczka ponad tysiąca Amerykanów do „Imperium Zła”, oznaczała by załamanie się planów „Re-konkwisty Europy Wschodniej przez Kapitalizm” na być może i dziesiątki lat. Rosyjski komentator artykułu Poljakowa zauważa, iż w roku 1978 średnie szczeble władzy w ZSRR – zwłaszcza w Ministerstwie Spraw Zagranicznych – zostały już opanowane przez wrogów ustroju tak, że informacja o ponad tysiącu obywateli USA pragnących uzyskać AZYL POLITYCZNY (dokładnie taki) w Związku Radzieckim, nie dotarła w ogóle do otoczenia Breżniewa.

    No i teraz (rok 2014) zachodzi pytanie

    CZY PRZYPADKIEM UKRYWAJĄCA SIĘ W TAJDZE SEKTA WISSARIONA (SIERGIEJA TOROPA) NIE BĘDZIE MUSIAŁA PODZIELIĆ LOSU ŚWIĄTYNI LUDU W GUJANIE?

    Dodam, że dowódca armii Donbasu, Igorr Striełkov (Grigin) 2 dni temu zakazał swym żołnierzom używania „bogohulnych” – czyli obraźliwych – słów i że sam uważa że należy postępować tak jak nauczał Jezus Chrystus.

    A co ciekawsze, z artykułu opublikowanego z rok temu w Gazecie Wyborczej się dowiedziałem, że i Feliks Dzierżyński (ten nazwiska nie zmieniał) twierdził, że w życiu stara się postępować zgodnie z naukami Jezusa (a zapewne zgodnie z tą „prędzej wielbłąd przez ucho igielnie niżli bogacz do Królestwa Niebieskiego, które zamierzamy (od)tworzyć na Ziemi”.

    Te zaś „wrogie rozwiniętej ludzkości”ambicje Wissariona, Striełkova, czy sto lat temu Feliksa Dzierżyńskiego warto ocenić w kontekście globalnej polityki USA, prawie od momentu powstania tego „żydochrześcijańskiego nowotworu”.

    Jak to niedawno napisał John McMurtry, a Professor Emeritus of Philosophy at the University of Guelph, Canada “The US now leads the globe in an underlying civil war of the rich against the poor.” czyli USA przywodzi światu w bezwzględnej wojnie domowej bogatych przeciw biednym”.

    Czyli „precz z komuną!” i z przestępczym hasłem „Proletariusze Wszystkich Krajów Łączcie Się!” tak modnym jeszcze kilka dekad temu.

    Lubię to

  5. Tak,nie wolno się laczyc (samodzielnie jedynie pod kierownictwem brodaczy) pod zadnym pozorem LUDZIOM BIEDNYM i to pod kazda szerokoscia i dlugoscia geograficzna , dlatego,ze jak później taka mase polaczonych wybic i to natychmiast,bo przecież zagraza bogatym.

    Kiedy wyruszyl marsz kolorowych na Waszyngton to chyba pamiętacie co się dzialo,padl blady strach na bogatych ,wiec wreszcie dano fotel prezydencki Obamie .
    Dalej chyba nie trzeba madrym tlumaczyc jak i po co moglo to się stać .
    Powstal jednak przy tym problem – czy aby kolorowy prezydent we wszystkim posłucha najbogatszych gdy sam się stanie bogatym i bogactwa przejmie kolorowa ludność ???
    Wiec z góry dano mu Nobla !

    To jest dopiero dylemat,co stanie się z biala rasa ?
    Wiec szybko po pomoc religijna i wierzenia !

    Hej tam Polacy w Polsce ,dostrzegacie już jaka wam religie szykują i w niej się organizują „obcy przybysze” ?
    Macie filmiki na żydowskiej tubie,jaka tam ekstaza i milosc panuje,jakie gadanie,granie i spiewanie oraz „przezycia duchowo-fizyczne”,oby tylko jeszcze pasterze zglolili brody i wszystkie polskie wsie do takich kosciolkow pogonią .
    Nawet zakonnice i kleryki tancza !
    OTO NOWA RELIGIA i WIARA WKROCZYLA DO POLSKI !!!

    Uuuuuuuuraaaaaaa !

    Lubię to

  6. @Gąsienica napisał:

    „(…) dowiedziałem, że i Feliks Dzierżyński (ten nazwiska nie zmieniał) (…)”

    Co do tego – zdaje się – zdania są podzielone. Wg przynajmniej niektórych historyków „Krwawy Felek” miał jakoby nazywać się w oryginale Rufin (Rubin):

    http://www.naszawitryna.pl/jedwabne_923.html
    http://www.prisonplanet.pl/polityka/falszywi_polacy_selman,p1864870805
    http://www.whiteheritage.org/showthread.php?tid=446

    Zawsze powtarzam, że fizjonomia danego figuranta to dość słaba przesłanka, lecz jednak przesłanka. Kto jak kto, ale Felek akurat rysy miał dość semickie.

    W tym kontekście ciekawy jest również skład osobowy kierownictwa Polrewkomu, któremu Dzierżyński przewodził – poza stanowiącym niekoszerny wyjątek Marchlewskim (?), byli to pp. Feliks Kon i Józef Unszlicht.

    Lubię to

  7. APA” dziadku’ (ha,ha,ha), nie podniecaj się „poligonowymi” okrzykami!
    Znamy TAKICH, co to malują „antysemickie napisy’, sami będąc wyznania
    handlowego! Szalom!

    Lubię to

  8. A ty widział dziadka co by na babke wlazł albo na drabine ?
    Ile ty masz lat „polityku” ,odpowiesz na które zadane pytanie wcześniej i teraz .
    Po co tyle krzyku robisz „krzyku” – ile masz na godzine ,z miasta Lodzi jesteś ,bo nawet pozdrawiasz nas w waszym slangu.
    Jak przestaniesz nam przeszkadzać damy ci spokoj a jak nie to poprosimy naszych w Polsce, zrobia ci przymiarke mycki i dadza ci nowa.

    Temat jest o syberyjskim oszuście a ty wchodzisz miedzy wojsko,ktore na żadna syberie się nie nabiera,z Bogiem ma swoje kontakty i to każdego dnia i godziny.
    Polska to nie synagoga .

    Lubię to

  9. Z tego co zobaczyłem na powyższych filmikach, „Syberyjski Chrystus” to apostoł UCIECZKI OD CYWILIZACJI, czyli od żydochrześcijańskiego kultu T-P-D (Technika-Pieniądz-Dupa) na angielski tłumaczonego na W-T-C (Wealth-Technics-Comfort).

    Ten „Bóg w Trójcy Jedyny” Zachodu (po czesku Sracza) jest rozwinięciem PRAKTYCZNYCH CNÓT BOHATERÓW BIBLII: Jakuba (uwielbiał Komfort namiotowego SiedziDupstwa); Dawida (zamiast się męczyć walką „twarzą w twarz” z Goliatem, posłużył się techniką „strzału zza węgła” z procy – ówczesnego muszkietu – w swego przeciwnika; i oczywiście Abrama, który „wszedł w skórę” najlepszego, bogo-podobnego (aristos – aryjskiego) aBRAHMAna. Ten semicki „ojciec licznych jak gwiazdy na niebie narodów”, zachowujący się jak handlujący żywym towarem KUPIEC (w gematrii „666”, po łac. ‚neg-otium’, przeciwieństwo łac. ‚otium’ najlepszy, gr. aristos stąd arystokrata) stał się BOGAczem (upodobnił bo BOGA) handlując wdziękami swej żony-siostry Sary.

    W sumie, jak się dokładnie popatrzy, to ten cały zestaw wartości WTC/TPD judaizmu – i „paulińskiego” chrześcijaństwa – to KULT LUDZKIEJ PODŁOŚCI UBRANEJ W SZATĘ BOŻEJ WZNIOSŁOŚCI. I tyle o rozsiewanej przez zawarte w Biblii wirusy „wierze”, zwłaszcza protestantów i ekumenistów naszych.

    Lubię to

  10. przecież jabłka można przerobić na ::)) BIOPALIWA !! ziemniaki też :)) –to co ?? SPÓŁKA AKCYJNA natychmiast powinna powstać !! –opuszczonych gorzelni i bezrobotnych fachowców ci dostatek !!!!

    ———- kupuję akcje za 5 tyś zł. / południe Polski / ———GDZIE GORZELNIA !? blisko jabłek :)) koszty transportu

    Lubię to

  11. Nina…..
    no to ja buduję destylarnię i zaczynam od jabcoka i śliwowicy.
    Mam na działce jabłonkę i śliwę i trochę kamieni na piec, (pierwotnie miały być na kapliczkę syberyjską), (brakuje 50 cegieł na komin).

    Lubię to

  12. to lepiej już wybuduj tą / syberyjską kapliczkę / Biznesmena w Tobie nie widzę ::)). z cegieł ,które masz wybuduj piec :)) zrób formę i wypal w nim cegły potrzebne na komin -gliny chyba nie brakuje ?:)) tylko co ma wspólnego komin z śliwowicą ??

    Lubię to

  13. nina,Adm niestety to tylko słomiany zapał i „ziemia obiecana” – ja nie mam nic, ty nie masz…
    no to zbudujemy(z pomocą bożą), fabrykę wódek, tj. co najwyżej, prymitywną
    bimbrownię samogonu (w krzakach) – tyle, na ile „nas”, Naród stać. To na dziś,
    a i przyszłość też nie „halo’, no chyba że jest się/ było ,”wybrańcem”, przy
    „kręceniu lodów”.

    Lubię to

  14. Panie i panowie
    bez nerwów, jedynie żartowałem, a to jak dotąd wolno.
    Pomysł Niny znakomity sam w sobie, ale dla kogoś z żyłką do biznesu, lub dla samych sadowników by się skrzyknęli i mając znakomity surowiec zebrawszy się do kupy, mając jakieś zaskórniaki, trochę dobrali z banku i zaczęli produkować. Dodatkowo potrzebny dobry fachowiec z branży trunkowej

    Nierzadko właśnie tak z nami bywa, że dopiero sytuacja kryzysowa wymusza na nas większą aktywność i znajdowanie środków zaradczych, a w konsekwencji i na koniec mamy sukces
    Nina, Ninoczka, biznesmenem, a raczej prywaciarzem to ja byłem już za komuny i tu w kraju i za granicami, mam co mam, nie mam czego nie mam, innych zachęcam by też działali w biznesie a nie liczyli na pracę przy zmywaku
    Rada, nie porywać się od razu na coś wielkiego, niezależne czy się było przy kręceniu lodów czy nie.
    Wyprodukować to jedno, sprzedać to drugie i z tym drugim obecnie jest ciężej.

    Komin ze śliwowicą?
    Tak mi się skojarzyło, na wsi jak był kowal to był komin, jak była gorzelnia to też był komin
    i drzewo najlepiej z olchy, by mieć węgiel drzewny do rektyfikacji.

    Lubię to

  15. właśnie ? nie przypominam sobie abym przedstawiała się rosyjskim imieniem Ninoczka ! –nina- jednoznacznie wskazuje na skrót np.od Antoniny / chociaż niekoniecznie /

    Lubię to

  16. Takie „wizerunki chrystusowe” sa przygotowaniem do „cudow” ,które będą się dziac na nieboskłonie.
    Wczesniej trzeba do tego odpowiednio ludzi wierzących wizualnie przygotować i to się wlasnie dzieje nie tylko na syberyjskich polach ale wszędzie tam gdzie ludzie slepo wierza w przedstawianych na różny sposób „bogów”.
    Pozniej wszyscy maja pasc na kolana,prosic i blagac o ………. .

    Lubię to

  17. To może być ,no bo jak sprawdzić Chrystusa czy jest Bogiem ?
    Powiesz – czynic będzie cuda .
    Ten syberyjski dokonal jakiegoś cudu (?),chyba taki,ze owieczki ida za nim jak za gospodynią kury widzac w jej reakch karme.

    Teraz trzeba poczekać może w polskich Bieszczadach Chrystus się pojawi nad zalewem solinskim albo u ks.Natanka na zagrodzie,bo chyba w Toruniu nie ,tam już jest wyzsza uczelnia u zakonnikow i wyższe nauczanie .

    Lubię to

  18. My polecimy zamiast syberyjskiego Chrystusa (piegowatego),
    JEZUSA „amerykańskiego”,który pokazany jest w zestawie filmow (bardzo na czasie),
    pt. SPOTKANIE (czesc 1 i 2), do odszukania w Google i zapodanie na tym lub innych portalach oraz szerszego rozpowszechnienia .
    Warto poogladac ,porownac ,zastanowić się nad własnym zyciem i ZYC PO LUDZKU !
    Dobre filmy pouczające dla wszystkich ,nawet dla ateistow, w tym filozofow i niewierzących.
    Bardzo potrzebne te filmy w CYWILIZACJI SMIERCI do OPAMIETANIA SIE KAZDEGO CZLOWIEKA bez wyjątku.
    ZYCIE JEST KROTKIE !
    Pijacy dodaja – i pic się chce.

    PAZERNYM i CHCIWYM CIAGLE MALO !
    MSCIWYM RACZKI DRZA i WARGI LATAJA !
    KOCHLIWYM DU.A LATA .
    MLODZIEZY WSZYSTKO JEDNO ABY TYLKO BYLA KASA !

    WSZYSTKIM POTRZEBNY JEST POKOJ !!!

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s