Wojna czy pokój?


Rosyjskie przygotowania do wielkiej wojny?

19 września na Dalekim Wschodzie Rosji rozpoczęły się strategiczne ćwiczenia wojskowe „Wschód-2014”. Nawet na tle systematycznego wzrostu liczby i skali ćwiczeń armii rosyjskiej, od lutego 2013 roku organizowanych de facto bez przerwy, przedsięwzięcie to wyróżnia się długotrwałością oraz wielkością zaangażowanych sił i środków, pozwalających postawić je w jednym rzędzie z największymi ćwiczeniami armii sowieckiej. Równocześnie w europejskiej części Rosji oraz Arktyce mają miejsce inne duże przedsięwzięcia Sił Zbrojnych FR, kontynuowane jest zaangażowanie ich w konflikt na Ukrainie. Łącznie bierze w nich udział ponad 200 tys. żołnierzy oraz kilka tysięcy wozów bojowych, kilkaset samolotów i śmigłowców i około setki okrętów. Aktywności armii rosyjskiej towarzyszą ujawnione 18 września wstępne informacje nt. kształtu rosyjskiego budżetu na lata 2015–2017, z których wynika, że w sytuacji obserwowanego spowolnienia wzrostu gospodarczego wydatki na cele wojskowe stają się niekwestionowanym priorytetem polityki finansowej Rosji. W 2015 roku mają one osiągnąć wartość 4,0% PKB (wobec 3,5% PKB w 2014), zwiększając się realnie o ponad 10% (do poziomu co najmniej 84 mld USD). Wzrostowi aktywności armii rosyjskiej i wydatków na cele wojskowe towarzyszy coraz intensywniejsza i trafiająca w społeczne oczekiwania kampania informacyjna głosząca, iż Rosja musi się bronić przed agresją Zachodu.

W bliskiej perspektywie za zasadniczy cel obserwowanej demonstracji siły Rosji należy uznać wywarcie presji na Zachód, aby wymusić na nim dalsze ustępstwa w kwestii Ukrainy i potwierdzić supermocarstwową pozycję Federacji Rosyjskiej. Biorąc jednak pod uwagę długotrwałość i skalę zaangażowania sił i środków, którego coraz bardziej widocznym efektem jest postępująca militaryzacja państwa, konsekwencje obserwowanych przygotowań do wojny mogą być daleko poważniejsze. Obecnie za coraz bardziej zasadne należy uznać pytanie, czy rozkręcona przez Kreml spirala militaryzacji osiągnęła już punkt, od którego nie ma odwrotu. Jedynym wyjściem w takiej sytuacji byłoby w najlepszym przypadku osiągnięcie – za pomocą permanentnej demonstracji i (tak jak dotychczas) ograniczonego użycia siły – spektakularnego sukcesu na miarę zwasalizowania przez Rosję całej Ukrainy, w najgorszym zaś rozpętanie przez Moskwę wojny na zdecydowanie większą skalę niż działania obserwowane w 2008 roku w Gruzji i obecnie na Ukrainie.

Coraz większa aktywność…

Rozpoczęte 19 września i mające trwać do 25 września ćwiczenia „Wschód-2014” są bezpośrednią kontynuacją przeprowadzonego w Dalekowschodnim Okręgu Wojskowym 11–18 września, największego z organizowanych w ostatnich latach tzw. niezapowiedzianych sprawdzianów gotowości bojowej. Według oficjalnych danych, których wiarygodność potwierdzają informacje cząstkowe, w przedsięwzięciu bierze udział 155 tys. żołnierzy (w tym 6,5 tys. rezerwistów), ok. 8 tys. jednostek uzbrojenia i sprzętu wojskowego (w tym 1,5 tys. czołgów i 4 tys. bojowych wozów opancerzonych; za demonstrację zdolności mobilizacyjnego rozwinięcia należy uznać wykorzystanie w ćwiczeniach 450 wozów bojowych wyprowadzonych z magazynów i przygotowanych do udziału w przedsięwzięciu), 632 samoloty i śmigłowce oraz 84 okręty i jednostki pomocnicze. Ćwiczenia odbywają się na 14 poligonach lądowych i morskich na Dalekim Wschodzie Rosji (w tym na Czukotce, Kamczatce, Kurylach, Sachalinie i w Arktyce), a uczestniczy w nich większość związków operacyjnych i taktycznych wszystkich rodzajów wojsk i służb Centralnego i Wschodniego Okręgów Wojskowych oraz Floty Oceanu Spokojnego (m.in. 4 atomowe okręty podwodne) oraz wybrane jednostki Zachodniego Okręgu Wojskowego. Scenariusz zakłada regularne starcie zbrojne z siłami hipotetycznego przeciwnika, a za głównych regionalnych adresatów przedsięwzięcia należy uznać Stany Zjednoczone i Japonię (w tym kontekście należy postrzegać ćwiczenie desantu morskiego), z drugiej zaś strony formalnie przyjazne Rosji Chiny. W wymiarze globalnym ma ono niewątpliwie zademonstrować zdolność Rosji do przeprowadzenia dużej operacji militarnej niezależnie od wielomiesięcznego zaangażowania na innym teatrze działań (Ukraina) i równolegle z nim. Kolejne tej skali ćwiczenia planowane są w 2015 roku w europejskiej części Federacji Rosyjskiej na kierunku zachodnim (także z udziałem armii białoruskiej).

Chociaż ćwiczenia „Wschód-2014” należy uznać za kulminację tegorocznej aktywności szkoleniowej armii rosyjskiej, nie są one ani jedynym, ani najtrudniejszym przejawem jej aktualnego zaangażowania. W dniach 16–22 września w obwodzie kaliningradzkim miały miejsce ćwiczenia taktyczne lądowego komponentu Floty Bałtyckiej z udziałem 1 tys. żołnierzy oraz 250 wozów bojowych i pojazdów specjalistycznych. 18–19 września odbyły się ćwiczenia jednostek Sił Powietrznych Zachodniego Okręgu Wojskowego dyslokowanych za kołem polarnym oraz lotnictwa Floty Północnej. 22 września rozpoczęły się tygodniowe ćwiczenia Sił Powietrznych Zachodniego Okręgu Wojskowego, do których zaangażowano 1,5 tys. żołnierzy oraz ponad 100 samolotów i śmigłowców, a także ćwiczenia batalionowe rosyjskiej bazy wojskowej w Tadżykistanie (500 żołnierzy, 100 wozów bojowych i pojazdów specjalistycznych). 23 września w okolicach Wysp Nowosyberyjskich w Arktyce rozpoczęła się tzw. faza aktywna ćwiczeń grupy taktycznej Floty Północnej, będących kontynuacją przedsięwzięć szkoleniowych prowadzonych w tym rejonie w poprzednich tygodniach przez pododdziały Sił Powietrznych i Wojsk Powietrzno-Desantowych. Ponadto 23 września w obwodzie wołgogradzkim rozpoczęły się wspólne ćwiczenia rosyjsko-indyjskie „Indra-2014”. Zadania de facto bojowe realizuje zgrupowanie armii rosyjskiej na pograniczu rosyjsko-ukraińskim (łącznie z jednostkami na Krymie ponad 40 tys. żołnierzy) – w połowie września bezpośredni udział w działaniach w Donbasie brały udział co najmniej 4 batalionowe grupy taktyczne. Poza wyżej wymienionymi przedsięwzięciami w ostatnich tygodniach stały charakter przybrały dyżury powietrzne rosyjskich bombowców strategicznych (coraz częściej naruszających przestrzeń powietrzną północnoeuropejskich i północnoamerykańskich członków NATO oraz Japonii), we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego w związku z wojną domową w Syrii nieprzerwanie (od końca 2011 roku) utrzymywane jest także zgrupowanie okrętów Marynarki Wojennej FR (głównie ze składu Floty Czarnomorskiej).

…za coraz większe pieniądze

18 września ujawnione zostały wstępne informacje nt. zatwierdzonego przez rząd kształtu rosyjskiego budżetu na lata 2015–2017. Mimo znaczącego spowolnienia wzrostu gospodarczego (nawet do poziomu ok. 1% PKB w skali roku), wysokiej inflacji (rzędu 8%) i spadku wartości rubla do dolara (z poziomu 33 RUB za 1 USD w styczniu br. do 38 RUB za 1 USD we wrześniu), będących przynajmniej po części konsekwencją rosyjskich działań przeciwko Ukrainie, wzrost wydatków na cele wojskowe został utrzymany na poziomie zakładanym w latach ubiegłych (różnica pomiędzy wzrostem wydatków z rozdziału „Obrona narodowa” budżetu FR w 2015 roku zapisanym w założeniach budżetowych z października 2013 i września 2014 wynosi zaledwie 0,2%). Za jedyną zmianę należy uznać fakt, że wydatki wojskowe wzrosną częściowo kosztem innych pozycji budżetu. W 2015 roku mają one osiągnąć poziom 3 bilionów rubli (ok. 84 mld USD po cenie bieżącej) wobec 2,47 biliona rubli w 2014 roku (wzrost nominalny o 21,4%), w 2016 roku – 3,34 biliona rubli (również zgodnie z założeniami z 2013), a w 2017 roku – 3,52 biliona rubli. Praktyka lat poprzednich wskazuje, że w ostatecznej wersji budżetu wydatki na cele wojskowe są nieznacznie wyższe, zwiększane są także w ciągu roku w ramach nowelizacji ustawy budżetowej. W rezultacie, uwzględniając dodatkowo inne pozycje, które składają się na budżet Ministerstwa Obrony FR, wydatki Rosji na cele wojskowe są około 10% wyższe od zapisanych w rozdziale „Obrona narodowa” budżetu.

Biorąc pod uwagę aktualną sytuację ekonomiczną i międzynarodową Rosji (niższe zyski z eksportu ropy naftowej stanowiącego główną pozycję wpływów do budżetu, sankcje zachodnie wobec rosyjskich przedsiębiorstw i sektora bankowego), powyższe założenia wydatków na cele wojskowe nakazują postawić pytanie o faktyczny stan rosyjskich finansów. Działania militarne przeciwko Ukrainie, kosztowne permanentne ćwiczenia, zwłaszcza na tak dużą skalę, dalszy wzrost wydatków na coraz intensywniejszą modernizację techniczną Sił Zbrojnych FR, a także nienagłaśniane informacje nt. realizacji budżetu (w okresie styczeń–sierpień br. zanotowano nadwyżkę w wysokości 905 mld RUB, co stanowi 2% PKB Rosji) podważają przedstawiane przez samych Rosjan informacje o dramatycznie pogarszającej się kondycji finansowej FR.

Konsekwencje i wnioski

Obserwowana co najmniej od 2007 roku powolna, postępująca militaryzacja państwa rosyjskiego w wymiarze nie tylko stricte wojskowym, lecz także ekonomicznym (realizowana niezależnie od reformy Sił Zbrojnych FR koncepcja oparcia modernizacji całego rosyjskiego przemysłu na sanacji przemysłu zbrojeniowego, mającego stać się „lokomotywą” rozwoju gospodarki), społecznym (konsekwentne budowanie w społeczeństwie rosyjskim postaw patriotycznych opartych na resentymentach imperialnych i kształtowanie nastrojów społecznych w opozycji do Zachodu jako realnego, bezpośredniego zagrożenia dla Rosji) i politycznym (element zarządzania państwem) stawia pytania o jej długofalowe konsekwencje. Za coraz bardziej uprawnioną należy uznać tezę, że rozkręcona w Rosji w ostatnich latach spirala militaryzacji osiągnęła już punkt krytyczny, od którego nie ma odwrotu, bądź się do takiego punktu zbliża, a rządząca w Moskwie ekipa stała się w dużej mierze zakładniczką własnej polityki. W aktualnej sytuacji wewnętrznej i międzynarodowej Rosji wzrost aktywności armii rosyjskiej oraz wydatków na cele wojskowe będzie niezwykle trudny do zahamowania bez osiągnięcia spektakularnego sukcesu, którego najprostszym i najbezpieczniejszym (najmniej krwawym) wariantem może okazać się wasalizacja przez Rosję całej Ukrainy. Konsekwencją obserwowanych obecnie działań, stanowiących jak najbardziej wymierne przygotowanie Rosji do prowadzenia konfliktu zbrojnego na zdecydowanie większą skalę niż operacja w Gruzji w sierpniu 2008 roku i – począwszy od lutego br. – zaangażowanie militarne przeciwko Ukrainie, może być jednak faktyczne rozpoczęcie przez Moskwę regularnej wojny. Kwestią otwartą – uzależnioną od rozwoju sytuacji w Rosji, przede wszystkim jednak od determinacji Zachodu (NATO, UE) w kwestii powstrzymania agresywnych działań FR – pozostaje kierunek rosyjskiego uderzenia, którym docelowo bądź w dalszej perspektywie nie musi być Ukraina.

Analizy

2014-09-24
ze strony: http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2014-09-24/rosyjskie-przygotowania-do-wielkiej-wojny
Reklamy

15 uwag do wpisu “Wojna czy pokój?

  1. DEKLARACJA NIEPODLEGŁOŚCI
    NOWEJ POLSKI
    (kopia do publicznej wiadomości)
    Czerpiąc wzorce z Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych Ameryki oświadczamy:

    Ilekroć wskutek biegu wypadków koniecznym się staje dla jakiegoś Narodu, by zrzucił jarzmo i zajął wśród potęg ziemskich oddzielne i równorzędne stanowisko, do którego upoważniają go prawa natury i jej Bóg, to właściwy respekt wymaga, aby Naród ten podał powody, które zmusiły go do naprawy państwa, czyli w tym wypadku zmiany Naszej Rzeczpospolitej na NOWĄ POLSKĘ bez lichwy i podatków, której Konstytucja dla NOWEJ POLSKI, EUROPY i ŚWIATA oparta jest na prawach NATURY.
    Uważamy następujące prawdy za oczywiste: wszyscy ludzie stworzeni są równymi, Stwórca obdarzył ich pewnymi nienaruszalnymi prawami, w skład tych praw wchodzi życie, wolność i swoboda ubiegania się o szczęście, celem zabezpieczenia tych praw wyłonione zostały wśród ludzi rządy, których sprawiedliwa SŁUŻBA wywodzi się ze zgodności Z WOLĄ NARODU, a jeżeli kiedykolwiek jakakolwiek forma SŁUŻBY uniemożliwiałaby osiągnięcie tych celów, to naród ma prawo taką SŁUŻBĘ zmienić lub obalić i powołać nową, której podwalinami będą; Najwyższe Prawo (KONSTYTUCJA), takie zasady i taka organizacja SŁUŻBY, jakie wydadzą się narodowi najbardziej sprzyjające dla sprawiedliwości, szczęścia i bezpieczeństwa. Roztropność, rzecz jasna, będzie dyktowała, że rządu (służby) trwałego nie należy zmieniać dla przyczyn błahych i przemijających. Doświadczenie wykazało też, że ludzie wolą raczej ścierpieć wszelkie zło, które jest do zniesienia, aniżeli prostować swoje ścieżki przez unicestwienie form, do których są przyzwyczajeni.
    Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradzają zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu (służby) oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa.
    Taką właśnie cierpliwość wykazał Naród polski, lecz taka właśnie konieczność zmusza go teraz do zmiany dotychczasowego sposobu rządzenia. Zmiana dzisiejszego – pasożytniczego – SYSTEMU jest dziś koniecznością. Historia rządów i systemów okresu PRL i III RP to historia stale powtarzających się krzywd i uzurpacji, które wszystkie miały na celu ustanowienie absolutnej tyranii nad naszą Ojczyzną – każdym człowiekiem z osobna, każdą osobą ludzką – poprzez stosowanie lichwy i podatków.
    Rządy, których tyrański charakter widać wyraźnie poprzez to, że każdy z tych aktów, nie są godne, aby uzurpatorzy byli władcami wolnego Narodu. To NARÓD ma rządzić sobą jako JEDYNY władca. Dlatego nadarza się niepowtarzalna okazja urwania się z łańcucha międzynarodowej, światowej sitwy finansistów na mocy nowej Konstytucji dla NOWEJ POLSKI, EUROPY i ŚWIATA. Zamierzamy urwać się z łańcucha międzynarodowej, światowej sitwy finansowej i zabrać bankierom MONOPOL na wyłączną kreację pieniądza i oddać GO w ręce NARODU POLSKIEGO.
    Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat przypominaliśmy rządzącym o okolicznościach, w jakich żyliśmy i odwoływaliśmy się do ich wrodzonej sprawiedliwości i wielkoduszności i zaklinaliśmy ich na węzły naszego pokrewieństwa, aby potępili i naprawili te nieprawości (pozostali niemi i głusi), które nieuchronnie muszą przerwać istniejący między nami związek i stosunki wzajemne. Ponieważ oni nadal są głusi na głos sprawiedliwości i pobratymstwa. Natomiast MY NARÓD POLSKI nie mamy innego wyjścia jak pokonać w wyborach uzurpatorów – partie – i zainstalować nowe Najwyższe Prawo – Konstytucję dla NOWEJ POLSKI, EUROPY i ŚWIATA.
    Dlatego musimy pogodzić się z koniecznością naszego odseparowania się (NOWA POLSKA, budowana obok III RP) od nich i traktowania ich jako wrogów.
    Dlatego odwołując się do Narodu Polskiego, uroczyście ogłaszamy nowe Najwyższe Prawo i oświadczamy w imieniu wszystkich ludzi sumienia i dobrej woli w Polsce i wśród Polaków rozsianych po świecie, że  mają słuszne prawo być wolnym i niepodległym Narodem, zwolnieni są oni z wszelkich zobowiązań wobec targowiczan – rodem z III RP, także każdej innej i że wszelkie powiązania polityczne między nami a PRL-em i III RP są i powinny być całkowicie zniesione, oraz jako wolny i niepodległy Naród mamy pełne prawo wypowiadania wojny, zawierania pokoju, wstępowania w sojusze, nawiązywania stosunków handlowych i czynienia wszystkiego, do czego mają prawo państwa niezależne. Wszystko to GWARANTUJE NOWA KONSTYTUCJA.
    Wszelkie stosunki społeczne w Naszej Ojczyźnie winny opierać się na prawie naturalnym i Dekalogu. Na naszych sztandarach od wieków króluje.
    BÓG, HONOR i OJCZYZNA.
    Zobowiązujemy się jeden przed drugim naszym życiem, naszymi posiadłościami i świętym naszym honorem do podtrzymania niniejszej Deklaracji, mając niezłomną wiarę w pomoc Boskiej Opatrzności, bo warto być POLAKIEM.

    Ruch Społeczny
    NOWA POLSKA
    zamierzający powołać w najbliższych wyborach samorządowych
    Komitet Wyborczy Wyborców
    NOWA POLSKA
    Częstochowa 14 sierpnia 2014 r.
    Tu – poniżej na oryginale; następują podpisy Sygnatariuszy w liczbie:
    na dzień 16 sierpnia 2014. – 17 osób.
    Akcja zbierania podpisów -TRWA NADAL.
    TOŻSAME z podpisem pod powyższą DEKLARACJĄ NIEPODLEGŁOŚCI NOWEJ POLSKI jest złożenie ksero-kopii DEKLARACJI uczestnictwa w programie Ruchu Społecznego NOWA POLSKA i przesłanie tej ksero-kopi po wypełnieniu DEKLARACJI i jej podpisaniu na adres: K.S.; os.Królickiego 5/13; 32-650 Kęty – listem poleconym. Kontakt we wszelkich sprawach; tel 884 793 141.
    DEKLARACJA uczestnictwa w programie… jest dostępna u mnie pod adresem; husarz33@wp.pl lub… do skopiowania z podstrony; http://www.nowa-polska.manifo.com
    Z POWAŻANIEM – Kazimierz Józef Styrna – pełnomocnik
    PS: Cały PLAN pokonania part. “graczy” jest na; http://www.nowapolska-w-internecie.pl
    Nowa strona http://www.kw-nowapolska.pl

    Komitet Wyborczy NOWA POLSKA – działa.
    Nr. KONTA; 81 1240 2959 1111 0010 5950 8255

    Lubię to

  2. Chcesz pokoju
    Szykuj się do wojny
    Dziś ta maksyma już nie wystarcza.
    Dziś by mieć pokój u siebie trzeba wzniecać pożar u potencjalnego wroga/ wrogów
    Chodzą słuchy, że po cichu zwiększa się liczebność naszej armii, co patrząc po ruinach w jakie popadły koszary po byłych już jednostkach wojskowych wydaje się jedynie plotką.
    Ale kilku generałów gotowych jest do ofensywy w kierunku na Moskwę, jedynie co im przeszkadza to to że są jedynie doradcami. K każdym razie zgodnie z tym co mówił Szeremietiew najpewniej obronimy się w partyzantce, a do tego broń można wystrugać sobie z byle leszczyny.
    I szkolić się w oparciu o video you tube choćby to jak niżej;

    Lubię to

  3. SEMICI NIE CHCA POKOJU !
    Choc bywaja wyjątki ale po DOBRYM MORDOBICIU przychodzą niektórzy PO ROZUM DO GLOWY .
    I dalej na aj,waj zarabiają czyniąc kolejne rewolucje i wojny.

    ZMIESC Z TEGO SWIATA PLEMIONA ZMIJOWE i DZIECI DIABLA !!!

    Lubię to

  4. Putin nie odda Donbasu

    Zachodnie media, a w ślad za nimi polskie, obszernie relacjonują rzekomą inwazję regularnych rosyjskich sił zbrojnych na wschodnią Ukrainę. Jak to bywa w takich przypadkach, poza wojną militarną trwa także wojna informacyjna, gdzie obydwie strony wzajemnie zaprzeczają informacjom strony przeciwnej i podają własne, wyssane z palca. Dlatego w sumie trudno jest dowiedzieć się prawdy także i o tej wojnie, jak i o tejże inwazji rosyjskiej. Nie możemy mieć więc pewności, że naprawdę ma miejsce. Jest to jednak dosyć prawdopodobne, gdyż taka jest geopolityczna logika konfliktu na wschodniej Ukrainie: Władimir Putin nie może przegrać wojny o Donbas i to z kilku powodów.

    Po pierwsze, ze względów historycznych i z powodu mistyki imperialnej. W Rosji powtarza się często, że nie istnieje Rosja jako mocarstwo bez Ukrainy. Nie jest to prawdą, gdyż w rzeczywistości Ukraina jest kulą u nogi rosyjskiego niedźwiedzia: kraj słaby, rozpadający się, rozgrabiony przez rozmaite mafie polityczne i gangsterskie (granica jest tutaj płynna), o niskim PKB, pozbawiony armii i potencjału. Utrzymywanie Ukrainy jest, przynajmniej z punktu widzenia ekonomicznego, po prostu nieopłacalne, gdyż wymusza dofinansowywanie bankruta, przy czym 2/3 każdego zastrzyku finansowego zostanie rozkradzione przez oligarchów wiadomego pochodzenia.

    Jednak Rosjanie mają do Ukrainy taki stosunek jak Polacy z II RP mieli do Kresów, które także były deficytowe, ale uznawano je za symbol polskości i miejsce z którym kojarzono polską ideę imperialną. Czasami dla takiej mistyki politycznej warto jest ponieść dodatkowe ofiary podatkowe, nawet jeśli rozum nie dostrzega w tym logiki i uzasadnienia. Ruś Kijowska uważana jest za pra-źródło współczesnej Rosji i żaden rosyjski przywódca nie pozwoli, aby Ukraina wyszła poza rosyjską sferę wpływów.

    Po drugie, zwycięstwo banderowskiej rewolucji na Ukrainie stanowi dla Rosji i jej satelitów niebezpieczny precedens. Mówiąc ciut żartem, ale i ciut serio, w Rosji, w Mińsku i w innych republikach post-sowieckich także są amerykańskie ambasady oraz niemieckie fundacje promujące „społeczeństwo obywatelskie”. Trudno mi powiedzieć ile Waszyngton i Berlin wydały na stworzenie w Kijowie „demokratycznej opozycji” na rzecz „społeczeństwa obywatelskiego”, ale śmiem przypuszczać, że są to kwoty idące w setki milionów, a może nawet w miliardy dolarów.

    Jeśli wariant ten zakończy się sukcesem, to wkrótce rewolucja na rzecz „demokracji” zapukałaby do drzwi Władimira Putina. Jeśli bunt na Ukrainie nie zostanie stłumiony, a rewolucjoniści nie zostaną przykładnie ukarani, to za jakiś czas na Placu Czerwonym może dojść do powtórki z Majdanu. Walcząc z banderowcami z Kijowa, Putin broni własnej władzy przed płatną agenturą zachodnich mocarstw i ich mirażem jakiejś tam „demokracji”. Taka była logika funkcjonowania Świętego Przymierza w XIX wieku, taka też jest logika a-demokratycznego państwa w wieku XXI.

    Po trzecie, trwałe odłączenie Ukrainy z rosyjskiej sfery wpływów oznacza, że może zostać militarnie i ekonomicznie opanowana przez Zachód. Tego, czego jeszcze nie rozkradli oligarchowie, to rozkradnie zachodni kapitał, który kupi co się da za psie pieniądze, a cesji własności dokonają nowi politycy i urzędnicy finansowani dotąd – jako „demokratyczna opozycja” – przez Niemców i Amerykanów. Znając realia, to Niemcy zagarną ostatnie wartościowe elementy ukraińskiej gospodarki, od linii kolejowych po produkcję prądu elektrycznego. Znając Amerykanów i ich brak zainteresowania Europą, problemem nie będą nawet wielkie koncerny.

    Dowódcom wojska amerykańskiego wyraźnie marzą się wielkie bazy wojskowe przy samej granicy z Rosją, co radykalnie zmieniłoby geopolityczny układ sił w świecie, ewentualnie pozwalając szybko razić cele w głębi Rosji, mając w zasięgu m.in. Moskwę. Dlatego Putin musi odbić albo całą Ukrainę, albo przynajmniej doprowadzić do sytuacji, w której to mizerne państewko będzie w permanentnym konflikcie, nie mając ustabilizowanych granic. Dopóki Ukraina nie ma uznanej granicy z Donbasem i Rosją (kwestia Krymu), dotąd nie zostanie przyjęta do NATO, gdyż nikt – poza polskimi szaleńcami politycznymi wychowanymi na mirażach prometeizmu i mesjanizmu – nie zagłosuje za przyjęciem do paktu państwa, które może próbować wplątać świat zachodni w wielką wojnę z Rosją. Dopóki Ukraina jest w sporze granicznym z Rosją, dopóty nie będzie członkiem NATO (podobnie jak Gruzja, która nie stanie się nim dopóki nie uzna cesji Abchazji i Osetii – czyli nigdy).

    Musi albo wygrać, albo zginąć Po czwarte, Władmir Putin zbyt silnie zaangażował się w Ukrainę, aby mógł dzisiaj przegrać nie kompromitując się w oczach Rosjan.

    Porażka w Donbasie byłaby końcem jego panowania w Rosji.

    Rodacy nie darowaliby mu, gdyby pozwolił na wcielenie Noworosji do rządzonej przez banderowców Ukrainy. Kreml i media zbyt silnie związały nazwisko Putina ze sprawą milionów Rosjan na Ukrainie, aby Prezydent Federacji Rosyjskiej mógł przegrać ten konflikt i poświęcić 10 milionów swoich rodaków, oddając ich na pastwę banderowców z Kijowa. Putin albo zdobędzie Donbas i wcieli go do Rosji (ew. zachowa w formie jakiejś fikcyjnej Ludowej Republiki czy czegoś podobnego), albo zginie. Musi albo wygrać, albo zginąć.

    Czy Władimir Putin jest tego wszystkiego świadom? Oczywiście, dlatego najpierw wzmacniał rosyjską stronę w ukraińskiej wojnie domowej dostawami broni, potem zasilając ją doświadczonymi oficerami i doradcami wojskowymi, następnie wysyłając ochotników z głębi Rosji. Teraz oto zdecydował się ponoć – jeśli wierzyć mediom – posłać regularnie oddziały i całe bataliony pancerne.

    Los Ukrainy jest przesądzony bez względu na to jakimi kolejnymi sankcjami Zachód obłoży Rosję. Putin tej wojny przegrać nie może, a posiada instrumenty militarne zdolne rozgromić słabą i zdemoralizowaną armię Banderlandu w krótkim czasie. Nie jest to trudne, wziąwszy pod uwagę, że wydatki militarne Rosji i Ukrainy układają się w skali jak 34 : 1.

    – –
    Tekst ukazał się w tygodniku Najwyższy Czas!

    Adam Wielomski
    http://prawica.net/39499

    Lubię to

  5. Czy on z matki Rosjanki a ojca Zyda,
    NA ROSJE NIECH NIKT NIE DYBA !!!

    ROSJA ZAWSZE ROSJA BYLA
    GDY NA OBCYCH WZIELA KIJA .

    DZIS MA ATOM ,ROZNE BRONIE
    ROSJA WE KRWI NIE UTONIE !!!

    BANDEROWCOM SPRAWI LANIE
    NIE POMOZE NIKT JUZ PANIE.

    DZIS NADCHODZA DNI ZAPLATY
    WSZYSTKIE ZDECHNA PSOM KAMRATY !

    BOGU WIELKIE BEDA DZIEKI,
    SKONCZA SIE LUDZKIE UDREKI !!!

    Lubię to

  6. Wyglada na to,ze jednak wojna się rozpala .
    Wierzac tym lub innym doniesieniom oraz dostrzegajac dozbrajanie „polskiego wojska” w rakiety za wielkiej sadzawki,moga być one odpalane z samolotow z bialoczerwona szachownica.
    A to już będzie wyraźny syggnal dla Putina ,który każdego dnia zmienia oblicze i zaskakuje nie tylko politykow i doradcow ale caly swiat.

    Lubię to

  7. No i ten Zyrinowski ma „zamiatać Warszawe” podpowiada Franek.
    Ciekawe czy tym razem rząd tez przeniesie się do Londynu ?

    Franiu !
    Nie do Londynu ale do Jeruzalem i to z Episkopatem „polskim” ,przecież oba rzady już to dawno ustalily podczas spec obrad.

    Może to i dobrze,bo posady w Warszawie się zwolnią dla Polakow.

    Zenek powiada ,ze będzie przeje…ne,znowu manifes tym razem listopadowy i podobna ukladanka.
    Zamiast AK tym razem wystapi rycerstwo ks.dr. P.Natanka.
    Historia zatacza kolo !

    Lubię to

  8. We stumbled over here by a different website and thought I should check things out.

    I like what I see so i am just following you. Look forward to looking into your
    web page for a second time.

    Lubię to

  9. NIESTETY – POKOJU NIE BEDZIE !
    Zdychaja dojne krowy ,te jeszcze przy zyciu ucinają mleko,byczki i cieliczki szykowane sa do wojny w przyspieszonym tempie.
    Tak mowi Franek i chyba ma racje
    ale
    co będzie gdy swa czolowa role ZACZNA GRAC CHINY ???
    Czy nie zauwazyliscie jak ostrożnie ,na paluszkach chodza wokół Chin nawet dziennikarze glownego scieku info i deinformacji ?
    Ta cisza przed „burza chinska” może dawac niepokoje !
    Dlaczego ?
    BO ZYD ANI NIEMIEC NIE MOZE „PODROBIC CHINCZYKA” !!!
    Nic tez nie da zmieszanie krwi obcej z chinska ,zawsze będzie „cuchnac”.

    Lubię to

  10. Na ten tydzień dajemy pod rozwagę WSZYSTKIM RODAKOM POLAKOM „nauki wietnamskie” mowiace
    jak zwyciezac bogatych i silnych IMPERJALISTOW .
    Przejdzcie na portal nizej pdany i pobierajcie nauki z WIETNAMU :

    http://xportal.pl/?p=17003

    Po przeczytaniu zamieszczonego tam wywiadu z madrym WIETNAMCZYKIEM ,niech
    MADRZY POLACY lub inne narody zastosują wietnamska strategie walki w cakowitym ZJEDNOCZENIU NARODOWYM – NIECH TO BEDZIE WALKA LUDU ,JEGO MYSLI i CZYNOW .

    Po „doszkoleniu się” zapraszamy do dyskusji na każdym portalu polsko-jezycznym .

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s