Wielka polityka i wielkie pomyłki


moherowy beret, piszesz:
Rano wyszperałam, że w Odessie Prawy Sektor zabrał się za Żydów……

Zauważ, że macherzy od światowej polityki mają nierzadko to szczęście, iż nie do końca ich plany realizowane są zgodnie z założeniami, a czasem wręcz obracają się przeciw nim.
Tak było z uzbrojonymi po zęby i finansowanymi bandziorami którym na początku dość łatwo udało się zabałaganić na Bliskim Wschodzie.
Gdy jednak Baszszar al-Asad okazał się nie do obalenia, a przeciągające się w ruinach miast walki zaczęły być bezowocne, uzbrojone i zaprawione już w boju bandy zwrócili się w inne kierunki, gdzie zysk i zwycięstwo było łatwiejsze, bardziej spektakularne i dające widoki na utworzenie własnego kalifatu. Zatem nieograniczonej władzy i nieprzebranych bogactw w postaci petro i euro dolarów.
Dotychczasowi sponsorzy i chlebodawcy w tym momencie przestali być potrzebni. Macherzy światowej rozpierduchy po czasie pojęli, że Cerber zerwał im się z łańcucha i możne rzucić im się do gardła.
W internecie były sugestie, że ISIS to zagrożenie dla Rosji i Chin, faktycznie jednak zagrożone są kraje arabskie bogate w złoża ropy takie jak Kuwejt, Emiraty Arabskie, Bahrajn, Arabia Saudyjska i szyby naftowe anglo- amerykańskich spółek. Zagrożony jest dobrobyt USA i dolar oparty faktycznie w głównej mierze o ropę z tychże krajów. Stąd pośpieszna zmiana fronty i równie pospieszne bombardowanie dozbrajanych do niedawna band najemników.
Na Ukrainie sytuacja jest do pewnego stopnia podobna. Banderowskie bandy nie dadzą prowadzić się na smyczy tym Tel Awiwu czy z Białego Domu. Oni mają inne tradycje, u nich mordy są w genach, a te nie słuchają ani oligarchicznej władzy, ani opowiastek z cyklu ,,prawa człowieka”

Advertisements

32 uwagi do wpisu “Wielka polityka i wielkie pomyłki

  1. Prawosławni Rosjanie i Żydzi z gmin żydowskich razem wystąpili z pomysłem,żeby rozwiązać Prawy Sektor(czyli przeprowadzić delegalizację),bo dzikusy zaczęli zastraszać i Rosjan i Żydów.Co strachliwsi Żydzi(czasem po laniu) są zastraszani
    i wycofują się co do oskarżeń Prawego Sektora.
    Ponoć lustracja już podpisana,ale Poroszenko nie podlega lustracji.Niezły cyrk,przecież pracował przy starej władzy,a reszta oligarchów.Przecież wina nie leży tylko po stronie Janukowycza i jego paczki.
    Źle to pachnie na przyszłość,a idzie zima.Ukraina niby ma jakieś zasoby gazu,ale okazuje się,że większa ilość należy do Firtasza,potem Kołomojski ma też sporo gazu,no i inni zamożni złodzieje też mają swój gaz,a Ukraina jest goła i bosa.Dlaczego nie lustrują tych co obrośli w piórka,niech rozliczą się skąd tak obrośli.Ale ktoś perfidny skierował lustrację tylko na Janukowycza i Rosjan.

    Lubię

  2. Na spokojną noc lub na pogodny ranek polecam mądry film o tradycji kozackiej.Jakoś polskojęzyczne media nie pisną ani słowa,że działa na Donbasie Kozacka Dywizja.Rządzą się sami,są religijni,przestrzegają bardzo wojskowych tradycji.Za pijaństwo,za przekroczenie swoich pełnomocnictw,
    za chamstwo(czyli za złamanie przysięgi kozackiej) mają karę wymierzaną publicznie.

    Lubię

  3. DO WLASCICIELI PORTALU !

    Kiedy zapodacie temat o sposobach RATUNKU dla POLSKI i POLAKOW ???
    Czy nie widzicie jakimi metodami i praktykami pelna para idzie w Polsce i na swiecie
    GLOBALNE LUDOBOJSTWO NIE-ZYDOW,przy tym biedniejszych Zydow ???!!!

    Tym czasem zapraszamy tu zagladajacych na portal :

    http://www.astromaria.wordpress.com

    Moderatorze M.G. DZIALAJ DLA POLAKOW .
    Adm wspomagaj „psora”.
    „Husarz33” DO BOJU !
    „Bereciku” walcz o Polske .
    Mieciu bierz się za cywilizacje śmierci .
    Wszyscy inni RATUJCIE SIE .
    LARUM GRAJA !!!

    Lubię

  4. Polska jest stracona i kaput.O czym tu rozprawiać?
    Można tylko podyskutować o banderowskich porządkach na okupowanych terenach
    na Donbasie przez banderowców.Jak czują się mieszkańcy w Mariupolu pod okupacją
    Kijowa?Pijany żołdak zaczepia mieszkańców na ulicy,ma broń,strzela w powietrze(a nigdy
    nie wiadomo kiedy w człowieka),kopie auto,wymusza pieniądze.No i wg polskich mediów
    przyszli bronić mieszkańców Donbasu przed terrorystami.Jak czują się mieszkańcy?
    Przypuszczam,że czekają jak zbawienia przyjścia oddziału Motoroli czy Giviego.
    Za taki czyn każdy opołczeniec zostałby rozstrzelany po wyroku sądu wojskowego.

    Lubię

  5. APA pyta
    Kiedy zapodacie temat o sposobach RATUNKU dla POLSKI i POLAKOW ???…..

    Wydaje mi się że mądrą radą byłoby
    po prostu nie podskakiwać, pracować, tworzyć miejsca pracy dla innych, edukować dzieci i wnuki , trzymać ich jak najbliżej domu i dbać by naszego powszedniego chleba nigdy nam nie brakowało.
    By omijały nas wszystkie wojny, rewolucje, kataklizmy . W tym byśmy trzymali się z dala od różnych nawiedzonych i szalonych uzdrowicieli .
    Czas jest niespokojny i ważne by w tym czasie nie wplątać się w żadną zawieruchę w tym choćby a może szczególnie na Ukrainie czy przeciw Rosji

    Lubię

  6. Adm ma rację,ale to my(piszący tu) nie chcemy wojen czy różnych krucjat nawracających na UPA czy Banderę.Natomiast politycy i władza aż palą się,żeby przypodobać się żandarmowi świata czy innych grup rządzących światem.Nic od nas nie zależy.
    Możemy tylko popatrzeć do czego mogą doprowadzić chęci do wojowania.Ten film muszą oglądać politycy tępi jak but z lewej nogi(lewej!).

    Lubię

  7. Przeciez obecni politycy nie tylko w Polsce ale we wszystkich państwach i narodach wiedza KOMU SLUZA !

    BY POLSKA BYLA POLSKA MUSZA MIEC RZADY i POLITYKOW POLSKIE !!!

    Na razie to Polska rzadza ludzie z obywatelstwem polskim ale to nie sa Polacy z krwi i kosci polskich,TO PRZYBYSZE,PRZYBLEDY,MIESZANCE,
    ZLODZIEJE,BANDYCI i UTRACJUSZE !!!

    Ich należy wszelkimi silami od rzadow i kierownictwa ODSUNAC !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Innej drogi dla ratunku nas Polakow i Polski NIE MA !

    Lubię

  8. Coś dla „moherów”. Na Donbasie „idzie bój” kto będzie właścicielem tamtejszych kopalń i innych przemysłów. ponoć są walki (100 zabitych?) miedzy ‚moskiewską’ grupa Zacharczenko a ‚prawosławną” grupą Striełkowa. Kto zna rosyjski może sobie poczytać.

    Tego zresztą się spodziewałem. Bo jak pomiędzy prawie totalnie sprywatyzowaną Rosją i podobnie sprywatyzowaną Ukrainą, mógłby się utrzymać „wrzód” w formie socjalistycznego Donbasu?

    tłumaczę tylko fragment:

    Zyjemy w oczekiwaniu wyborów, które ponoć są bardzo potrzebne Putinowi aby on mógł, w końcu, oficjalnie uznać DRL i ŁRL. Prawna podstawa tych wyborów taka, że z walki o elektorat wyłączone są wszyskie siły za wyjątkiem administracyjnych zasobów Doniecka i Ługańska. A z elektoratu wykluczeni są opłotczycy (pospolite ruszenie). Dowódcom opłotczyków rosyjscy politycy prosto powiedzieli: nie szarpcie się, wybory już się odbyły, odpowiedni ludzie już zwyciężyli. Zacharczenko będzie rządził w Doniecku, Płotnicki w Ługańsku: o Noworosji możecie zapomnieć.

    http://www.rotfront.su/?p=7825 (skądinąd ta zaciśnięta pięść w znaku „rotfront” bardzo źle mi się kojarzy z „prywatyzującą bandą” George Sorosa – MG)

    Текущая ситуация в Донбассе (10 октября 2014 года)
    10.10.2014

    Российские олигархи начали передел собственности

    От редакции. В наш адрес поступила новая статья о ситуации в Донбассе. Под ситуацией в данном случае разумеется не военное, а скорее политическое положение в обеих воюющих областях. Оно усугубляется с каждым днём. Невооружённым глазом видно жадное нетерпение российских олигархов, которым не терпится поскорее выстроить в ДНР и ЛНР свою «вертикаль» власти. Об этом наш сайт писал буквально вчера.

    Несколько слов об авторе. Это ополченец в одном из отрядов ЛНР, член Трудового Фронта и РКРП.

    Статья уже опубликована на сайте «Рабочего Фронта Украины».

    Переговоры полевых командиров идут, но единый Военный Совет, насколько мне известно, создан не был. Есть основания полагать, что он так и не будет создан. Разделяй и властвуй – эту «заповедь» хорошо усвоила крупная буржуазия, которая, как ей и полагается, успешно «кралась к власти», пока пролетариат Донбасса сражался под руководством мелкобуржуазных командиров.

    Война в ДонбассеПришло время сговоров. Командиры ополчения недоумевают: «большой брат», оказывается, помогал им не из священного чувства патриотизма, а из корыстных интересов. Сейчас на Донбассе идёт передел собственности. С кем-то из украинских буржуев (Ахметов, Ефремов и др.) люди Суркова договорились о чём-то. У других «отжимается» собственность в пользу «своих» людей.

    Разговоры о национализации на Донбассе остались лишь разговорами. Собственниками шахт, заводов и прочего остаются украинские буржуи. Кто-то из них вывез предприятия к нацикам, подкупив чиновников в ЛНР и ДНР. Кто-то просто убрался в украинские города. Сделки о продаже предприятий заключаются между украинскими и российскими бизнесменами на территории Украины, и там же фиксируются юридически. Дела ведутся через голову правительств ДНР и ЛНР. После сюда приезжают люди из России и начинают предъявлять свои права. Некоторые командиры ополченцев и казаков противятся. На них давят из Москвы. С непослушными уже начали расправляться. Есть сведения (непроверенные — Ред.), что недавно в Донецке Захарченко силами «Оплота» (до 3000 бойцов) разгромил батальон «Кальмиус», пытавшийся остаться верным линии Стрелкова. Говорили о сотне убитых.

    ЛуганскДанные о многих сделках наверняка можно найти на сайтах украинских экономистов и юристов, на сайтах профильных организаций и в экономической аналитике. Кто-нибудь из неравнодушных россиян мог бы очень помочь разобраться с такой информацией и «накопать» побольше сведений по сделкам продажи предприятий Донбасса за последнее время. Особенно актуален грамотный марксистский анализ. Это сейчас очень важно, показать, что российские буржуи не бескорыстно помогали Новороссии, а преследовали лишь свои буржуйские интересы. Не менее важно донести эту мысль до народов и Новороссии, и России.

    Живём в ожидании выборов, которые якобы остро необходимы Путину, чтобы он смог, наконец, официально признать ДНР и ЛНР. Правовая основа этих «выборов» такова, что из борьбы за электорат выключаются все силы кроме административного ресурса Донецка и Луганска. А из электората выключены ополченцы. Командирам ополчения российские политики и генералы прямо сказали: не трепыхайтесь, выборы уже состоялись; нужные люди уже победили. Захарченко будет хозяином в Донецке, Плотницкий – в Луганске; про Новороссию можете забыть

    МозговойМозговой выразил несогласие и для него напрочь закрылся «военторг», а ручеёк гуманитарки могут тоже перегородить в любой момент. Кое-кто из других командиров, вероятно, может изыскать какие-то местные источники снабжения (особенно Козицын, у которого своя роль в этом спектакле). Но не Мозговой. Дело в том, что он расположился в Алчевске, где контрольный пакет крупнейшего металлургического комбината уже выкуплен ВТБ (значит, «принадлежит» Путину). Объявить войну такому противнику Мозговой не сможет.

    С другой стороны, многими сознательными ополченцами именно Мозговой воспринимается как продолжатель традиции Стрелкова. Он не запятнал свою честь ни сомнительными сделками, ни «отжимами» имущества. Про его бойцов говорят: «они вроде апостолов» – воюют за идею, не получая никакого денежного содержания. Именно к Мозговому перебираются из Донецка наиболее бескомпромиссные идейные борцы. Именно с ним ищут союза оппозиционные политики и небольшие отряды, командиры которых не желают оказаться пешками на чужой доске. Он мог бы стать знаменем новой революции Донбасса, но принять на себя такую опасную роль очень трудно. Он терзается сомнениями. Сердце зовёт к подвигу, разум говорит о неминуемой гибели.

    Вокруг Мозгового немало людей, готовых идти до конца, невзирая на последствия. Но нет тут партии большевиков образца 1917 года. Все яркие лидеры нынешнего движения – выходцы из малого и среднего бизнеса. Получает всё больше и больше подтверждений в наблюдаемой реальности ленинская характеристика мелкобуржуазного элемента как склонного к постоянным сомнениям и метаниям из крайности в крайность.

    Лично я не верю, что игры буржуев могут хорошо закончиться. Они упускают из виду множество факторов, и будут расплачиваться неудачами за свою недальновидность. Народ же расплатится за неё ещё большими страданиями и ещё большей кровью. Что-то родится в этих муках. Я согласен с теми здесь, кто говорит: всё только начинается.

    Посмотрим.

    Константин Ленц

    Lubię

  9. Rzady zawsze chcą zachować ci co sa już przy korycie !
    Jedno jest pewne,ze rzady nigdy nie będą sprawiedliwe gdy do nich dorwia się zarówno najbogatsi ,jak i ci co sa biedni i będą chcieli się NAZREC !!!
    Czy mizerota „bolek” ,którym się posłużyli szmule był tak wypasionym i bogatym jak obecnie w dodatku tak „mundrym” ?
    O kogo zadbal ten mędrzec ?
    Co uczynil dla Polski i Polakow ,kogo „puscil w skarpetkach” ,
    komu zrobil „druga japonie”,
    „za kim był a komu przeciw” ???
    Zreszta wszyscy po nim ,co nie „nachapali się” ?
    Chocby taki Stoltzman .
    A Kalkstein na jaka przeniosl się wracając z Wilna i wiedzie zycie jak kiedyś Hitler po IIWS,wie ktoś ?

    Ale tego co nie chciał kraść z nimi i odmowil im posluszenstwa jak gen.Jaruzelski,to mu zycie umilali do końca ,każdego roku pod jego domem a nawet po śmierci na cmentarzu – to o czym to swiadczy,chyba tylko o ich „szujstwie” i msciwosci za to ,ze nie udało się zrobić masakry w 1981 r.w Polsce, takiej jak obecnie na Ukrainie !

    Inny przykład :
    Jak postępowano z Sp. Andrzejem Lepperem i to od samego początku już przy rozkradaniu PGR-ow. Wpierw wzięto go na „zaopatrzenie w ziemie” po likwidowanych Panstwowych Gospodarstw Rolnych i Lepper dal się na to zlapac .Pozniej,ze był „niepokorny i nieposłuszny ” i obce zboze wysypywano na tory kolejowe i jaczyl goim,to mu robiono „sexafery”,następne rozne przepychanki sadowe i oskarżenia,trucie krwi i nerwow az kiedy Lepper zaczal sypać złodziejskimi faktami i narod zagrzewal na zlodzieji wszelkiej masci partyjnych zlobow to nawet Marszalek Sejmu podczas wygarniecia przez Leppera afer , złodziejstwa i oszustw,to szmulek ostrzegal i twierdzil,ze nawet pytania sa dla Lepperao NIEBEZPIECZNE ,no i stało się – trzeba było nie tylko Leppera odsunąć z mównicy sejmowej ale szybko przeniesc w zaświaty ,bo BUDZIL LEMINGI !!!
    Ot i wielka polityka poszla na całego ,
    KTO NIE Z NAMI TEN PRZECIWKO NAM !

    Lubię

  10. Pod Wołochowo, Debalcewe i Słowiańsk ściągane są wojska ukraińskie, – powiedział premier Donieckiej Republiki Ludowej Aleksander Zacharczenko.
    Zgodnie z jego słowami, pomimo ogłoszonego wcześniej przez Kijów „reżimu ciszy” ukraińscy żołnierze wykorzystują zamieszkałe obszary w celu rozmieszczenia tam wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, z których ostrzeliwano Donieck.
    Zacharczenko powiedział, że ostatnio miasto było ostrzeliwane z miejscowości Awdijiwka i Peski.
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/news/2014_10_11/Ukraina-sciaga-wojska-pod-Slowiansk-0791/
    ——————————————–
    Mińsk na cały dzień stał się stolicą nowej integracji politycznej i gospodarczej na przestrzeni postradzieckiej. Obradowali tu najpierw przywódcy krajów członkowskich Wspólnoty Niepodległych Państw (głównego zjednoczenia politycznego i gospodarczego byłych republik Związku Radzieckiego, oprócz republik bałtyckich), który płynnie zamienił się w naradę w sprawie utworzenia nowej Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej.

    Od 1 stycznia 2015 roku unia ma zastąpić Euroazjatycką Wspólnotę Gospodarczą utworzoną w 2000 roku. W Mińsku do sojuszu, do którego należą Rosja, Białoruś i Kazachstan, dołączyła Armenia. Swój zamiar przyłączenia się do niego potwierdził również Kirgistan.
    Spotkanie przywódców krajów członkowskich Wspólnoty Niepodległych Państw stało się główną częścią polityczną spotkania w Mińsku. Omawiano również kryzys na Ukrainie. Na szczyt nie dotarł prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Do ostatniej chwili zastanawiał się czy jechać do Mińska, czy nie. W końcu oddelegował do udziału w obradach ambasadora Ukrainy na Białorusi.
    Prezydent Uzbekistanu Islom Karimow powiedział, że dziwi go, iż Kijów nie szuka pomocy u prawdziwych przyjaciół odnośnie uregulowania kryzysu na Ukrainie. „Wygląda na to, że Poroszenko dwoi się i troi” i nie może zrozumieć czy Wspólnota Niepodległych Państw jest dobra dla Ukrainy, czy nie”, – zaznaczył Karimow.
    Musimy położyć kres wojnie w samym sercu Europy. Strony zaangażowane w konflikt na południowym wschodzie Ukrainy powinny nie tylko znaleźć punkty styczne, lecz również zrezygnować z rozlewu krwi i respektować porozumienia mińskie w sprawie rozejmu, – oświadczył gospodarz szczytu, prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko:
    Nie do przyjęcia jest fakt, że palące zagadnienia, które dotyczą takiego kraju jak Ukraina, są rozstrzygane gdzieś daleko. W Berlinie lub Mediolanie. Wobec tego nasuwa się naturalne pytanie: po co zwracać się do nas, Wspólnoty Niepodległych Państw, w innych kwestiach, tj. gospodarczych, politycznych, dyplomatycznych? Czy nie mogą być one rozstrzygnięte tam, w Berlinie czy Mediolanie.
    Aleksander Łukaszenko wspomniał Mediolan z tego powodu, że obradować tam ma w dniach 16 -17 października forum „Azja-Europa” przy udziale Unii Europejskiej. W kuluarach szczytu w Mińsku dowiedziano się o możliwym spotkaniu prezydenta Rosji Władimira Putina z Petrem Poroszenkę w Mediolanie.
    W Mińsku prezydent Rosji Władimir Putin zdementował wypowiedzi przedstawicieli UE, Kijowa i Kiszyniowa, że Moskwa rzekomo przeszkadza w integracji Ukrainy i Mołdawii z UE:
    Nigdy nie byliśmy przeciwnikami zbliżania się z Unią Europejską i sami tego pragniemy. Chodzi o warunki naszej współpracy. Problemy wynikają nie z odpowiedzi czy środków ochronnych Federacji Rosyjskiej, lecz z tego, że nasi partnerzy nie uważają za stosowne terminowe, jasne, pełne, konkretne i profesjonalne omawianie tego ryzyka, które pojawia się dla rosyjskiej gospodarki i dla innych krajów członkowskich wspólnoty w związku z obowiązywaniem norm strefy wolnego handlu w sytuacji przystąpienia naszych kolegów do innych zjednoczeń handlowo-gospodarczych.
    W szczycie w Mińsku uczestniczyli prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin, prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko, prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew, prezydent Tadżykistanu Emomali Rahmon, prezydent Kirgistanu Ałmazbek Atambajew, prezydent Armenii Serż Sarkisjan, prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew, prezydent Uzbekistanu Islom Karimov, prezydent Turkmenistanu Gurbanguly Berdimuhamedow, a także prezydent Mołdawii Nicolae Timofti.
    Liderzy krajów członkowskich Wspólnoty Niepodległych Państw podpisali w Mińsku pakiet dokumentów w sferze kontroli granicznej, migracji, zwalczania handlu narkotykami i ludźmi, a także w sferze wywiadu finansowego. Liderzy przyjęli zaproszenie Władimira Putina do udziału w uroczystościach z okazji 70. rocznicy zakończenia Wielkiej Wojny Ojczyźnianej w przyszłym roku. Następny szczyt krajów członkowskich WNP odbędzie się w Astanie we wrześniu – październiku 2015 roku.
    Wraz z przystąpieniem Armenii do Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej pod względem PKB zajmie ona piąte miejsce na świecie wśród najważniejszych regionalnych zjednoczeń gospodarczych, tj. Unii Europejskiej czy NAFTA. Będzie to największe zjednoczenie gospodarcze i rynek na przestrzeni postradzieckiej, które zamieszkuje ponad 190 milionów osób. Pod względem powierzchni to prawie 20,5 miliona kilometrów kwadratowych. Na przestrzeni Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej znajduje się prawie 8 % światowych zasobów ropy naftowej, 22 % złóż gazu, 22 % węgla. Jeśli chodzi o złoża uranu, diamentów, platyny, złota, srebra i innych metali rzadkich, unia zajmuje pierwsze miejsce na świecie.
    Obecnie już opracowano umowy w sprawie utworzenia strefy wolnego handlu między Euroazjatycką Unią Gospodarczą a Wietnamem, Izraelem, Indiami i Egiptem.
    W znacznej mierze Euroazjatycka Unia Gospodarcza ma być odpowiednikiem Unii Europejskiej, ale na o wiele większej przestrzeni. Wszyscy członkowie Unii Euroazjatyckiej zobowiązują się do zagwarantowania nieskrępowanego przepływu towarów, usług, kapitałów i zasobów ludzkich, a także do realizacji wspólnej polityki odnośnie kluczowych branż gospodarki: handlu, energetyki, przemysłu, rolnictwa i transportu. Moskwa nie wyklucza prawdopodobieństwa wprowadzenia wewnątrz Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej wspólnej waluty.
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/2014_10_10/W-Minsku-skarcono-Poroszenke-i-zaakceptowano-utworzenie-nowego-bloku-gospodarczego-1600/

    h

    Lubię

  11. I przy okazji
    Państwo Islamskie ISIS już w odległości 8 mil od międzynarodowego lotniska pod Bagdadem
    Na tym odcinku USA wydaje się przegrywać.
    Islamiści posiadają rakiety ziemia powietrze, jako przeciwwagę dla USForce

    h

    A total of 60,000 Iraqi soldiers are assigned to defend the capital, alongside 12 teams of American advisors, an Iraqi officer told CBS News.
    ———————
    60 tyś irackich żołnierzy wspomaganych przez 12 zespołów amerykańskich doradców ma bronić Bagdadu
    ——
    Chyba, że zamiast bronić doradców, przejdą na stronę ISIS

    Lubię

  12. Tom Sullivan z Radia FOX News poinformował za brytyjskim dziennikarzem Finianem Cunningham’em, że ukraiński prezydent Poroszenko nie przestrzega rozejmu i razem z USA chce eskalacji konfliktu.

    Tom Sullivan z Radia FOX News (nadaje na terenie USA i Kanady) poinformował za brytyjskim dziennikarzem i ekspertem w sprawach międzynarodowych Finianem Cunningham’em z Fundacji Kultura Strategiczna, że ukraiński prezydent Poroszenko nie przestrzega rozejmu i razem z USA chce eskalacji konfliktu.

    Źródło: http://wakeupfromyourslumber.com/news/nuland-lands-kiev-us-backed-regime-tools-war

    Poniżej informacje z tekstu. Proszę mnie nie utożsamiać z poglądami w nim zamieszczonymi, ani z retoryką autora. Nie wiem, jak jest naprawdę na Ukrainie.

    __________________________________________

    Do Kijowa przybyła Victoria Nuland (ur. 1961 w Nowym Jorku) – amerykańska dyplomatka, asystent sekretarza stanu w amerykańskim Departamencie Stanu Johna Kerry, szefowa Biura ds.Europy i Eurazji (The Bureau of European and Eurasian Affairs).

    Jest to traktowane przez wymienionych wyżej dziennikarzy jako złowieszczy znak, że wojna na Ukrainie ma dalej eskalować.

    W ostatnich dniach zawieszenie broni wynegocjowane w dniu 5 września nie jest przestrzegane, a codziennie odnotowuje się kilka cywilnych ofiar.

    Władze w Kijowie, nazywane przez Finiana Cunningham’a reżimem, w jego ocenie rozpoczęły otwarte rozmowy o wznowieniu działań wojennych w Donbasie poprzez podniesienie gotowości bojowej i mobilizację nowych jednostek wojskowych, starając się „stłumić ruch niepodległościowy w samozwańczych republikach ludowych Doniecka i Ługańska”.

    W ubiegłym miesiącu, pisze Finian Cunningham, Kijów zajmował dwuznaczną postawę. Czasami deklarował akceptację dla zawieszenia broni wynegocjowanego przez prezydenta Rosji Władimira Putina oraz Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), w innym czasie ukraińcy twardogłowi ostrzegali, że nie było w praktyce takiego rozejmu i że Ukraina jest na skraju totalnej wojny z Rosją.

    Cytuję dalej Cunningham’a :

    Domniemane zawieszenie broni było nieprzestrzegane, gdyż Kijów odmówił wycofania się z linii konfliktu.

    Teraz Prezydent Petro Poroszenko przeszedł do stricte wojennej retoryki. W tym tygodniu w telewizji były potentat przemysłowy zamienił krawat i garnitur na mundur i ostrzegał, że siły pod jego dowództwem są gotowe użyć «nowoczesnych technik walki».

    Poroszenko powiedział, że „Ukraina dostosowała swoją gospodarkę do zasad wojskowych i zapewni wszystko, co jest możliwe dla armii ukraińskiej, aby być silniejszą».

    W zeszłym tygodniu twardogłowy premier Arsenij Jaceniuk oświadczył, że wojsko w Kijowie dostało nowe urządzenia i sprzęt zimowy.

    Ten „odnowiony militaryzm”, reprezentowany przez całe przywództwo polityczne w Kijowie – wraz ze wzrostem łamania zawieszenia broni na wschodzie – wydaje się być nieprzypadkowy i związany z przybyciem szarej eminencji Victorii Nuland.

    Nuland nie było w Kijowie od marca. Jej nieobecność miała niewątpliwie na celu osłabić wrażenie z wcześniejszego kontrowersyjnego zaangażowania w nadzorowanie wspieranego przez CIA zamachu stanu z 22 lutego, kiedy wybrany ówczesny prezydent Wiktor Janukowycz został obalony przez faszystowski spisek kierowany przez Jaceniuka.

    Dwa tygodnie przed tym zamachem, Nuland została przyłapana na prywatnej rozmowie telefonicznej z ambasadorem USA na Ukrainie (Geoffreyem Pyattem) o spisku na temat kształtu nowego systemu z Jaceniukiem w roli głównej. W czasie tej rozmowy Nuland niepochlebnie wyrażała się o Unii Europejskiej, używając przy tym słów wulgarnych. Krytycznie też wypowiedziała się o jednym z przywódców opozycji ukraińskiej Witaliju Kliczko. Rozmowa ta została opublikowana przez nieznane osoby na internetowym serwisie youtube.

    Partia Jaceniuka i neonazistowska partia Swoboda, z jej szturmowcami z Prawego Sektora, od tego czasu zdominowały politykę reżimu antyrosyjskiego. Po tajnej wizyty w Kijowie w kwietniu przez dyrektora CIA Johna Brennana, reżim rozpoczął masową ofensywę wojskową w celu powstrzymania rosyjskich dysydentów we wschodniej części kraju, którzy odmawiali uznania zasadności zamachu stanu, wspieranego przez USA.

    „Operacja antyterrorystyczna” spowodowała ponad 3600 ofiar śmiertelnych i do miliona uchodźców. Większość ofiar cywilnych (co najmniej 2500 osób) zostało zabitych od masowego ostrzału ośrodków cywilnych w Doniecku i Ługańsku przez siły Kijowa. Obejmują one regularne jednostki wojskowe, a także neonazistowskie bojówki należące do tzw. Gwardii Narodowej i prywatnych milicji (różne szwadrony śmierci), powołanych przez pro-kijowskich oligarchów, takich jak Igor Kołomojski.

    Zarówno Waszyngton, jak i Bruksela ukrywają tę kampanię terroru, aby nadać pozory legalności systemowi w Kijowie jako «Rządowi Ukrainy». Waszyngton i Bruksela również wzmacniają dywersyjną propagandę Kijowa oskarżając Rosję o ukrytą agresję i destabilizację regionów Donbasu.

    Prezydent Rosji Putin i przewodniczący OBWE, Didier Burkalter, który jest także prezydentem Szwajcarii, w tym tygodniu powtórzyli, że wszystkie strony konfliktu ukraińskiego muszą przestrzegać warunków zawieszenia broni podpisanego w Mińsku w dniu 5 września.

    Ale wydaje się, że Kijów chce już teraz rozwiać wszelkie pozory, uznając, że zawieszenie broni nie obowiązuje. Rosyjskojęzyczna milicja w Donbasie twierdzi, że siły Kijowa wykorzystały rozejm jako szansę na przegrupowanie.

    Przemawiając w dniu 8 września w Donieckiej Republice Ludowej wicepremier Andrei Purgin powiedział: «Oni robią to, co było niemożliwe bez warunków rozejmu. Wszystkie ruchy konwojów byłyby niemożliwe. Podczas rozejmu konwoje pojazdów bojowych osiągają cele i przygotowują się do ataku».

    Rolą publiczną Poroszenko było do tej pory stwarzać wrażenie, że Kijów stosuje się do rozejmu i toruje drogę do dialogu politycznego z dysydenckimi regionami.

    Jednak, twardogłowy Jaceniuk, nieustępliwy w antyrosyjskiej retoryce, organizował w tym czasie dostawy pomocy wojskowej do Kijowa z Waszyngtonu – ostatnia transza o wartości 53.000.000 dolarów została ogłoszona podczas pobytu Poroszenki w Białym Domu trzy tygodnie temu.

    W tym tygodniu, w dniu, w którym Nuland wylądowała w Kijowie, reżim ogłosił, co wielu podejrzewało cały czas – że miesięczne zawieszenie broni miało taktyczny charakter i posłużyło do podwojenia operacji wojskowych.

    Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Andrij Łysenko, powiedział w poniedziałek: „Udało nam się uzyskać nowe uzbrojenie oraz reorganizację i przekwalifikowanie przemysłów obronnych. Udało się też przegrupować nasze siły, aby przeprowadzić głębokie rozpoznanie i zebrać więcej informacji na temat przeciwnika. Zakończyliśmy trzecią falę mobilizacji. Daliśmy szansę na odpoczynek po ciężkich walkach i i możemy wrócić do normalnego”.

    Przez «normalne», Łysenko rozumie «terroryzowanie ludności cywilnej we wschodniej Ukrainie”.

    „Czekoladowy Król” Poroszenko ogłasza teraz jednolitą wojowniczą politykę wobec mieszkańców wschodniej Ukrainy, a co za tym idzie, w kierunku samej Rosji.

    Wizyta w Kijowie w tym tygodniu Victorii Nuland, jastrzębia Waszyngtonu, pozwala przypuszczać że eskalacja wojny ma imprimatur USA.

    Źródło: Finian Cunningham, Fundacja Kultura strategiczna, 07 październik 2014

    Lubię

  13. Pejsy z USA podjudzają ukraińskie pejsy i wspomagają materialnie.
    Wszystko to źle wygląda.Gdyby tak miłościwa ebola objęła swoimi ramionami
    wszystkich pazernych i agresywnych pejsatych.

    Lubię

  14. Wiadomość na http://www.wp.pl dzisiaj:

    Poroszenko poinformował też, że Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) podjęła decyzję o zwiększeniu liczby obserwatorów Specjalnej Misji Monitoringowej na wschodniej Ukrainie do 1,5 tysiąca.

    – Taka liczba obserwatorów umożliwi tej szacownej organizacji europejskiej wypełnienie swych zobowiązań dotyczących monitorowania zawieszenia broni i odzyskanie kontroli Ukrainy na granicy z Rosją – oświadczył. – Powinniśmy rozumieć, że bez poparcia całego świata nie bylibyśmy w stanie powstrzymać tej interwencji – dodał.

    No to mamy przygotowania „na całego” do likwidacji Noworosji. W Kosowie od jesieni 1998 roku zostało zainstalowanych kilkuset „misjonarzy” z OBWE. Bardzo dokładnie badali oni rozmieszczenie jednostek armii Jugosławii, jej baz zaopatrzeniowych itd. rozmieszczając tam mini-nadajniki, które od marca 1999 wskazywały amerykańskim „latającym bombom” gdzie mają trafiać. I tak będzie w Donbasie, aż do momentu kiedy Ukr-Army będzie zdolna do uderzenia w nerwalgiczne centra zgrupowań wojsk „oplotczyków”, bardzo zmarginalizowanych po nadchodzących „wolnych wyborach”. I po to chyba Putin odprowadza obecnie wojska Rosji od granic Donbasu, aby któremuś z dowódców „nie strzeliło do głowy” ruszyć na pomoc Noworosji. (Tak przecież wyglądała w sierpniu 2008 roku interwencja Rosji w Południowej Osetii: bez zezwolenia Moskwy lokalny dowódca z Władykaukazu ruszył ze swą armią przez tunel w Kaukazie do Osetii Płd. by pomóc bronić Osetyńców przed uzbrojonymi przez USA Gruzinami. Putin ten rosyjski sukces musiał zaakceptować, ale Sarkozy mu kazał jak najszybciej się z Gruzji wycofać.) Oj, czarno widzę przyszłość Noworosji (a następnie i Rosj) i i całej kombinacji z Euroazjatyzmem: Putin sam jest miliarderem, ponoć ma aż 40 mliliardów $, głównie w akcjach металлургического комбината ВТБ który, «принадлежит» Путину. A jak mawiają w Rzeczpospolitej „Kurwa kurwie łba nie urwie”. „Euroazjatyccy” biznesmeni bardzo łatwo się podzielą masą upadłościową po obszarze ZSRR ze swymi kolegami z USA: po to przecież zrobiono „pierestrojkę” i ze zdobyczy kapitalizmu nikt nie zamierza się wycofywać.

    Lubię

  15. Rozczarowanie wśród ideowych opołczeńców jest ogromne.Szubrawcy z jednej i drugiej strony wybijają im z głowy państwo niezależne Novorosję.Mają być ogryzki typu bantustan.Ludzie są wściekli na Zacharczenko i uważają go za zdrajcę,któremu nie wierzą.Apelują ,żeby nie iść na wybory 2 listopada i dopóki nie ma kandydatów na listach tych,którym ufają,to nie wybierać wśród karierowiczów i zdrajców.
    Chcą teraz wyciągnąć z bezpiecznych pieleszy tłustą mysz(Janukowycza) i użyć go jak szmaty,żeby oczyścićteren z badziewia.Nie zamierzają poddać się i zaniechać swojej walki.
    Na innym portalu(Tretij Rim) wyczytałam,że wiedzą,że Kreml też należałoby wymieść z badziewia.

    Lubię

  16. I po to chyba Putin odprowadza obecnie wojska Rosji od granic Donbasu, aby któremuś z dowódców „nie strzeliło do głowy” ruszyć na pomoc Noworosji.
    —————-
    Ale może się zdarzyć, że jak ruszą od granicy, to aby w tym od granicy z Donbasem odejściu, nie przekroczyli murów Kremla, bo taki pomysł tymże dowódcom też może strzelić do głowy.

    Tak na prawdę to skłonny byłbym się założyć, że komuś taki pomysł może zaświtać w głowie by tego małego puppeta szurnąć z kremlowskiej wieży, lub wystrzelić z działa jak onegdaj Griszę Otriepiewa
    Pamiętacie, tego ostatniego prochy wystrzelono z działa w kierunku na zachód.

    Lubię

  17. Pół roku ATO na Ukrainie: straty liczone w miliardach, zabici w tysiącach
    Pół roku ATO na Ukrainie: straty liczone w miliardach, zabici w tysiącach
    Foto: REUTERS/Szamil Żumatow
    14 października na Ukrainie jest ponurą datą: mija pół roku od rozpoczęcia tak zwanej operacji antyterrorystyczniej (ATO) Kijowa wobec ludności obwodów donieckiego i ługańskiego. Donieck i Ługańsk nie uznały inspirowanego przez Waszyngton zbrojnego przewrotu w Kijowie 22 lutego. Pod względem liczby ludności oba obwody są większe od Irlandii, a pod względem powierzchni – Holandii.
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/2014_10_13/Pol-roku-ATO-na-Ukrainie-straty-liczone-w-miliardach-zabici-w-tysiacach-9340/
    —————————–
    Donieck i Ługańsk nie uznały inspirowanego przez Waszyngton zbrojnego przewrotu w Kijowie,
    a puppet Putin de facto uznał.
    Prawa dla Putany!

    Lubię

  18. Greg Johnson: Ukraina, nacjonalizm i rosyjska propaganda

    Przedstawiamy naszym Czytelnikom tłumaczenie bardzo interesującego artykułu, jaki wyszedł spod pióra Grega Johnsona – redaktora naczelnego portalu Counter Currents, bez wątpienia jednej z najciekawszych i godnych polecenia witryn w USA. Dotyczy on obecnej sytuacji na Ukrainie w kontekście ideopolityki. Jest to tekst polemiczny z tezami Kevina Alfreda Stroma – następcy Williama Lutra Pierce’a w The National Alliance – organizacji, którą żydowska Liga Przeciwko Zniesławieniu określiła niegdyś jako „najlepiej zorganizowaną grupą rasistowską w Stanach Zjednoczonych”. Obaj panowie są bardzo znani wśród białych nacjonalistów, toteż ową dysputę można uznać za reprezentatywną próbkę odzwierciedlającą spór w amerykańskim środowisku o charakter obecnego konfliktu na Ukrainie. Jako Redakcja pragniemy zwrócić uwagę na momentami zadziwiające podobieństwa między tym, co zostało w niniejszym artykule opisane, a rzeczywistością nacjonalistycznego (głównie internetowego) dyskursu nt. Ukrainy w Polsce.

    Kevin Strom jest jednym z najwybitniejszych pisarzy w całym białym nacjonalizmie. Rzadko kiedy nie zgadzam się z jego tezami, a nawet gdy tak się zdarza, tak czy inaczej uznaję je za bardzo wartościowe. Świetnym przykładem jest jego audycja radiowa z 16 sierpnia 2014 roku o „agresji Żydów”, w kontekście obecnego konfliktu między Ukrainą a Rosją.

    Strom usiłuje zredukować ukraiński kryzys do wojny międzynarodowego Żydostwa z przebudzoną i dostrzegającą żydowski problem Rosją. Aby uargumentować ową tezę, całkowicie pomija innych aktorów oraz motywy stojące za działaniami po stronie ukraińskiej, oferując fałszywy obraz relacji rosyjsko-żydowskich.

    Strom zaczyna od słów: „W celu osłabienia Rosji i ostatecznego zainstalowania tam prożydowskiego rządu, żydo-amerykańska oś zainicjowała zamach stanu na Ukrainie.” Twierdzenie takie jest błędne z trzech powodów:

    Stany Zjednoczone i Żydostwo nie „zainicjowały” protestów na Majdanie, które doprowadziły do upadku rządów Janukowycza. Początkowo akcje protestacyjne nie przyciągały zbytnio uwagi. Jednak kiedy spotkały się z brutalną reakcją milicji, Ukraińcy ze wszystkich politycznych opcji, od skrajnie prawej do skrajnie lewej flanki, zgromadzili się, aby dać odpór milicyjnemu okrucieństwu i rozpowszechnionej korupcji, przekształcając protesty w rewolucję. Majdan u swych narodzin nie był ani antyrosyjski, ani pro unijny. Był on aktem sprzeciwu wobec bezprawia i korupcji panujących za Janukowycza oraz żądaniem stworzenia nowego, uczciwego rządu.
    Kiedy tylko rozpoczęły się protesty na Majdanie, amerykański rząd i pozostałe zdominowane przez Żydów organizacje usiłowały nadać ostateczny kształt ich skutkom. Lecz czymś zupełnie nieprawdziwym jest twierdzić, że to owe siły „zainicjowały” je.
    Poza tym, farsą jest teza, ze Janukowycz usunięty został w wyniku „zamachu stanu”. W rzeczywistości, kiedy liczba ofiar śmiertelnych zaczęła galopująco wzrastać, po prostu wzięło nad nim górę przerażenie i pierzchnął ze stolicy. Nazywanie jego politycznego upadku „zamachem”, a przejściowego rządu, który objął po nim stery „juntą” to nic innego jak łgarska, rosyjska propaganda, której nie przystoi używać wnikliwym personom.

    Strom kontynuuje:

    Historycznie rzecz ujmując, Rosjanie zawsze należeli do najbardziej uświadomionych w kwestiach żydowskich ludzi na ziemi. Sto lat temu imperialny rząd carski nałożył szereg restrykcji prawnych na Żydów, aby zapobiec wyzyskowi własnych obywateli. Kiedy ów rząd został obalony, a Rosję przetransformowano w Związek Sowiecki, zdominowany przez bolszewików pochodzenia żydowskiego w 1917 roku, przez chwilę w Rosji Żydzi zapanowali jawnie, sprowadzając śmierć, więzienie i parcelację majątku na miliony najlepszych mężów i kobiet Rosji. Pod rządami komunizmu, „antysemityzm” był karany śmiercią.

    Gdy stery przejął nie-Żyd Stalin, będący ewidentnie jeszcze bardziej okrutnym graczem na planszy polityki siły od swych żydowskich „towarzyszy”, przestał ufać koncentrującym się na sprawach własnego plemienia Żydom i zaczął stopniować ograniczać ich władzę, mordując całkiem wielu spośród nich w trakcie tego procesu. Zmierzywszy się z niemiecką inwazją w 1942 roku, zdając sobie sprawę, że więcej niż kilku Rosjan oraz Ukraińców (Ukraina była wtenczas częścią Związku Sowieckiego) witało z radością Niemców jako wyzwolicieli, Stalin porzucił duży segment komunistycznej linii propagandowej i z otwartymi ramionami przywitał powracający rosyjski nacjonalizm. W rezultacie, powojenny Związek Sowiecki stawał się coraz słabiej kontrolowany przez Żydów, a coraz bardziej popadał w zależność od rosyjskich nacjonalistów. Mimo iż nadal propagowali oni marksistowskie frazesy, już w latach 60. otwarcie sprzeciwiali się syjonizmowi, a Żydzi, obdarci z dotychczasowych przywilejów, ustawiali się w wielotysięcznych kolejkach, by opuścić ten kraj…

    To bardzo bałamutny obraz, tuszujący fakt, że Żydzi zawsze byli uprzywilejowaną kastą w Rosji. Mieli mnóstwo przywilejów za carów. Mieli mnóstwo przywilejów za Stalina oraz w reżimie post-stalinowskim. I są uprzywilejowani za Putina. Należy mieć pewien dystans do żydowskich oskarżeń, rzucanych wobec Rosjan o „antysemityzm”, bo jak wiemy, Żydzi nie są akurat wybredni i wstrzemięźliwi w ich rzucaniu.

    Jak podaje Aleksander Sołżenicyn w pracy „Dwieście lat razem” – obszernie zrecenzowanej przez F. Rogera Devlina – w Rosji nie było w zasadzie żadnych Żydów aż do rozbiorów Polski w 1772, 1793 oraz 1795 roku, które przyniosły Rosji wielkie połacie ziemi pokrywające terytoria dzisiejszej Polski, Ukrainy, Litwy i Białorusi. Rozbiory odbyły się za rządów Katarzyny Wielkiej, która położyła fundamenty pod następującą później politykę żydowskiego imperializmu.

    Od samego początku Żydzi byli wolnymi obywatelami imperium, w którym większość białych ludzi służyła za chłopów pańszczyźnianych (pańszczyznę ostatecznie zniesiono w 1861 roku). W 1785 roku żydowskim wspólnotom przyznano prawo do autonomicznego zarządzania. Rok później, otwarto im drzwi do wszystkich urzędów.

    W roku 1790 Żydzi złożyli skargę na działalność rosyjskiej Cesarzowej, która w ramach odciążenia Rosji od żydowskiej konkurencji handlowej, utworzyła Strefę Osiedlenia, okalającą byłe tereny polsko-litewskie oraz „Noworosję”, tj. ziemie ukraińskie odbite przez Katarzynę z rąk tureckich.

    Jakkolwiek Rosjanie byli chronieni przed żydowską konkurencją dzięki Strefie, to relacja ta szła i w drugą stronę: Żydzi w ramach Strefy nie musieli się martwić o rosyjskie naciski ekonomiczne. Podsumowując, Strefa Osiedlenia była ogromnym areałem terytorialnym, nadanym Żydom po to, by mogli go bez limitów i bez jakichkolwiek skrupułów eksploatować ze szkodą dla białych ludzi, sprowadzanych na skraj masowego ubóstwa oraz nędzy.

    Skoro zatem Żydzi stanowili uprzywilejowaną grupę w carskiej Rosji, to skąd ten wieloletni skrzekot o rosyjskim antysemityzmie? To proste: Żydom wydawało się, że nie są wystarczająco uprzywilejowani. Pragnęli wyzyskiwać całe rosyjskie imperium, które potem tak czy inaczej wpadło im w ręce podczas bolszewickiej rewolucji.

    Skoro bolszewizm w swej naturze był przeważająco żydowski, oczywistym jest, że w trakcie przeprowadzania wewnątrzpartyjnych czystek Stalin wymordował wielu Żydów, którzy mu się sprzeciwiali. Po założeniu Izraela przez syjonistów, Stalin likwidował Żydów solidaryzujących się z syjonizmem. Lecz ci Żydzi, którzy nie występowali przeciw Stalinowi nie zostali poddani czystkom i zachowali swoje doprawdy wysokie stanowiska, pozostając w jego najbardziej ścisłym kręgu zaufania.

    Na przykład urodzony na Ukrainie Żyd Łazarz Kaganowicz, jeden z największych rzeźników w historii świata, był architektem ukraińskiego Wielkiego Głodu oraz Gułagu. Cieszył się zaufaniem Stalina do samego końca. Możliwe, że miał coś wspólnego z jego śmiercią. Mówi się nawet, że Stalin wziął sobie za żonę jego tajemniczą siostrę imieniem Róża. Po śmierci Stalina, Kaganowicz pozostał członkiem politbiura aż do 1957 roku, kiedy usiłował wszcząć bunt przeciwko Chruszczowowi. W 1961 przeszedł na całkowicie luksusową i bezpieczną emeryturę, umierając w wieku 97 lat, tuż po upadku komunizmu.

    Skoro Żydzi byli tak uprzywilejowaną kastą za Stalina, to na jakiej podstawie wysuwa się twierdzenia o jego rzekomym antysemityzmie? To proste: po raz kolejny Żydzi poczuli, że owe uprzywilejowanie to za mało. Po drugie, Żydostwo z chęcią rozpoczęło propagację idei sowieckiego antysemityzmu w celu zakrycia (zazwyczaj) żydowskiej odpowiedzialności za komunistyczne zbrodnie. Wreszcie, Stalin być może nie odczuwał jakiejś szczególnej nienawiści względem Żydów, ale wielu Żydów nienawidziło Stalina, a to wystarczający powód, by nazwać kogoś antysemitą.

    Po Stalinie, Żydzi pozostali w Rosji uprzywilejowanym ludem. W końcu jaka inna grupa mogła ten kraj masowo opuszczać?

    Pod rządami Putina Żydzi pozostają uprzywilejowaną grupą. Tak, kiedy Putin doszedł do władzy, rozdystrybuował część astronomicznych fortun żydowskich oligarchów, a kilku spośród tych oligarchów coś tam bąknęło o antysemityzmie. Jednak putinowska polityka nie jest antysemicką per se, jako iż wydała plon w postaci nowych żydowskich oligarchów.

    Nawet Strom przyznaje, że „Putin wyraża się z estymą o Żydach i z potępieniem o antysemityzmie, jakkolwiek trzyma kilku Żydów-pupilów (niemających autentycznego wpływu na władzę) w swoich kręgach [to kim są ci Żydzi i skąd Strom ma wiedzę, że nie mają oni żadnej realnej władzy?] i jakkolwiek uczynił całkowicie bezprawnym „ekstremizm”, aby w uniwersalny sposób scementować swe rządy…” Jednak Strom przekonał sam siebie, że Putin „nie ma tego na myśli”. Ponieważ Putin skrytykował kilku Żydów, Strom jest przekonany, że Putin walczy ze wszystkimi Żydami jako Żydami.

    Strom twierdzi, że celem „żydo-amerykańskiej Osi” jest „osłabić Rosję i ostatecznie ustanowić tam prożydowski rząd” oraz, że „żydowska struktura władzy jest najbardziej zainteresowana otoczeniem Rosji, obaleniem jej rządu i stworzeniem tam nowej ‘demokracji’”. Ale to się kompletnie nie klei z rzeczywistością, jako że w Moskwie już mamy prożydowski rząd. Jeżeli odnosimy się do Żydów rosyjskich, Putin jest prożydowski. Mamy więc w omawianym konflikcie Żydów proamerykańskich, Żydów prorosyjskich i Żydów proukraińskich. Bez względu na jego wynik, Żydzi na nim skorzystają. To tylko odzwierciedla żydowską hegemonię. Ale oznacza również, że wydarzeń na Ukrainie nie można redukować do prostego równania „Żydzi kontra Rosja”.

    Strom przekonał także samego siebie, że polityka zagraniczna Putina nie jest motywowana kalkulacjami opartymi o rosyjski interes narodowy, lecz pragnieniem walki z międzynarodowym Żydostwem.

    … w ciągu ostatnich kilku lat, za każdym razem, kiedy podżegacze wojenni z USA/Izraela usiłowali rozpocząć następną wojnę na Bliskim Wschodzie – najpierw w Iranie, a potem w Syrii – Władimir Putin ich powstrzymywał. Tego Żydzi nie mogą mu wybaczyć. Martwi ich zbuntowana, uzbrojona w głowice atomowa i uświadomiona w sprawach żydowskich Rosja – oraz wszelkie alianse, w jakie może ona wejść w tym coraz bardziej budzącym się świecie.

    Działania polityczne Putina z pewnością irytują Izraelczyków. Irytują amerykańskich neokonserwatystów. Oraz irytują większą część żydowskiej społeczności w Stanach Zjednoczonych, która podziela niezwykle irracjonalną nienawiść względem Rosjan, sięgającą korzeniami XIX wieku. Jednak polityka Putina nie jest wymierzona w Żydów. Putin za swego głównego wroga uznaje Amerykę, Izrael za klienta USA, a międzynarodowe Żydostwo za podzieloną grupę, o której względy w pocie czoła zabiega.

    Strom nawet wmówił sobie, że Putin nie mówi tak naprawdę co myśli, kiedy ogłasza walkę z „faszyzmem” na Ukrainie.

    Władimir Putin, niezależnie od tego w co prywatnie wierzy, zmuszony jest przez polityczną konieczność wychwalać „heroicznych żołnierzy radzieckich”, którzy „ocalili Matkę Rosję od Hitlera”. Rosja ma tyluż „patriotów zawsze mieliśmy rację”, co i Ameryka, tak więc poprawność polityczna nakazuje w tych krajach oddawać hołdy bojownikom „dobrej wojny”, która wcale nie była dobrą, albo zmierzyć się z politycznym samobójstwem. Putin zatem prezentuje się jako „antyfaszysta” (i może nawet wierzy, że nim jest), nawet w momencie, gdy wdraża czysto nacjonalistyczną politykę, nawet potępiając niskie wskaźniki urodzeń wśród białych Rosjan i zachęcając do ich podniesienia.

    Putin przyjął cały szereg rozsądnych rozwiązań politycznych, jednak fakt, że zależy mu na pielęgnowaniu Rosji jako wielorasowego, multikulturowego imperium oznacza, że wszystkie te „sensowne” rozwiązania w istocie uderzają w interesy białych Rosjan, którzy mierzą się z katastrofalnie niskim wskaźnikiem urodzeń i zwyczajnie są wypierani demograficznie przez muzułmanów z Kaukazu i pozostałe rasy orientalne (zachęty do budowania rodzin wielodzietnych spełzną na niczym, jeżeli będą adresowane jednakowo do białych, jak i do bardziej płodnych, nierosyjskich grup).

    Putinowska forma konserwatywnego, „ślepego na rasę”, przyjaznego wobec Żydów, obywatelskiego nacjonalizmu jest w rzeczywistości dla białego człowieka najgorszym możliwym rozwiązaniem, jako iż umocowuje z natury anty-biały system na silnych fundamentach politycznych oraz ekonomicznych, które pozwolą jego anty-białym, etnobójczym trendom postępować z większą skutecznością, aż biała populacja Rosji ulegnie biologicznemu unicestwieniu. Jednak Putin nie myśli takimi kategoriami, bo on nie jest „faszystą”, tj. rasowym nacjonalistą – nie jest nim nawet „pod skórą”.

    A zatem kiedy Putin oznajmia, że toczy batalię przeciw faszyzmowi i antysemityzmowi na Ukrainie, to mówi, co myśli. Zaś Strom, ten „faszysta” i antysemita powinien mu wierzyć na słowo. Władimir Putin nie jest naszym „dyskretnym przyjacielem”.

    Co natomiast ma Strom do powiedzenia na temat autentycznych „faszystów” i antysemitów będących w samym centrum ukraińskiego kryzysu, tj. na temat partii politycznej Swoboda i jej radykalnego konkurenta, Prawego Sektora?

    Od zeszłego roku, żydowska struktura władzy, poprzez swoją marionetkę, Stany Zjednoczone, usiłowała obalić demokratycznie wybrany rząd Ukrainy [To już naprawdę brzmi jak najgorsze rosyjskie popłuczyny propagandowe. Od kiedy to Sojusz Narodowy, do którego należy Strom, uznaje wybory za legitymizujące cokolwiek?], który przyjął stanowisko umiarkowanego i pozytywnego zaangażowania politycznego w relacje z Rosją [raczej bardzo eufemistyczny opis tego, jak Janukowycz wyprzedawał majątek własnego kraju w ręce tego, kto dawał najwięcej w procesie licytacji]. Setki milionów dolarów amerykańskiego podatnika wydano celem rekrutowania do grupy rzekomych „prawicowo-faszystowskich” najemników [Czy Strom sugeruje, że USA stworzyły/opłacają/kontrolują Prawy Sektor? Jakie ma na to dowody?], którym ostrożnie przyglądały się komórki operacyjne żydowskich i amerykańskich służb [brzmi jak dedukcja, którą ktoś „przepuścił” jako fakt], jako iż nie ufano im do końca. Te grupy politycznie oraz filozoficznie wywodzą się z Ukraińców, którzy dołączyli do sił niemieckich podczas drugiej wojny światowej, by wyzwolić swój kraj z jarzma komunizmu [I dlatego należy im się automatyczna sympatia ze strony Stroma]. Poziom zrozumienia kwestii żydowskiej wśród członków tych grup jest bardzo zróżnicowany – od pełnej świadomości, że Żydzi byli odpowiedzialni za Wielki Głód na Ukrainie – aż po plemienny, prymitywny nacjonalizm, za wszystko obwiniający „Rosjan”. Sfrustrowani polityczną impotencją [Swoboda ma wielu posłów w Radzie Najwyższej] i przez długi czas ogłupiani antykomunistyczną retoryką Amerykanów [a może co najwyżej zaniepokojeni rosyjskimi peanami na cześć chwały wielkiego Stalina?], dojrzeli do bycia wykorzystanymi. Tym najemnikom dostarczono broń i inny sprzęt wojskowy. To oni byli głównym czynnikiem „siłowym”, jaki doprowadził do obalenia prezydenta Wiktora Janukowycza w lutym.

    Naiwni ukraińscy nacjonaliści zostali wprowadzeni w błąd. Oszukano ich, by mogli walczyć z nie tym wrogiem, co trzeba. Ogłupiły ich obietnice pomocy ze strony prawdziwego wroga – reżimu w Waszyngtonie. Dali się wykorzystać, ponieważ są żałosnymi nacjonalistami, nie rasowymi nacjonalistami. Zostali zwiedzeni – nie inaczej, jak ich dziadkowie, którzy sądzili, że rosyjscy szeregowcy, którzy wykonując polecenia Żydów głodzili Ukrainę, byli ich głównym wrogiem. Nie dostrzegali szerszego kontekstu.

    Strom używa życzeniowej argumentacji, że to Żydzi, nie Rosjanie, są odpowiedzialni za wszystkie zbrodnie komunizmu, a zatem Ukraińcy, którzy nie przepadają za Rosjanami i nie ufają im, są „żałośni” i omamieni.

    Przeczy to całkowicie jego własnym stwierdzeniom, że podczas drugiej wojny światowej „Stalin odstąpił w dużej mierze od propagandowej linii komunizmu na rzecz rosyjskiego nacjonalizmu” w celu pobicia państw Osi i odzyskania kontroli nad Ukrainą. Jeżeli rzeczywiście jest coś prawdziwego w tezie, że ZSRR w pewnym momencie przestał być reżimem żydowskim i stał się rosyjskim państwem nacjonalistycznym, to dlaczego Ukraińcy nie mieliby odczuwać wstrętu właśnie względem rosyjskiej dominacji?
    Co więcej, rosyjskie panowanie na Ukrainie sięga XVIII wieku, a Ukraińcy pamiętają, że to Rosjanie utworzyli tzw. pas osiedleńczy, tym samym przypieczętowując i rozszerzając żydowski wyzysk na ukraińskiej ziemi.
    Wreszcie, Ukraińcy mają uzasadnione powody, by nie lubić i nie ufać Rosjanom za to, co robią teraz. To Rosjanie przejęli kontrolę nad Krymem (autentyczny przewrót), wysyłając rosyjskich żołnierzy paradujących w charakterze partyzantów (bez mundurów) i nadając temu ramy formalno-prawne za pomocą fałszywego referendum oferującego jedynie dwie opcje – niepodległość Krymu bądź wchłonięcie go przez Rosję. To Rosjanie wzniecili niepokoje we wschodniej Ukrainie, dostarczając broni i żołnierzy separatystom (i kłamiąc na ten temat 24 godziny na dobę), co doprowadziło do tysięcy niepotrzebnych ofiar ludzkich.

    Co się tyczy Swobody i Prawego Sektora, nie są to organizacje doskonałe, ale w kwestii swych ideologicznych korzeni, zasad i celów, składają się z rasowych nacjonalistów, w pełni uświadomionych w sprawach żydowskich. Jednak Strom jest gotowy bez końca usprawiedliwiać Putina i zapewniać, że jego umizgi w stronę Żydów to jedynie pewne strategiczne ruchy, ale nie kwapi się, by analogiczną życzliwością i wymówkami obdarować nacjonalistów ukraińskich.

    Dla Stroma nie znaczy nic, że Putin nakłada na swoją głowę jarmułkę i z namaszczeniem kładzie swą dłoń na Ścianie Płaczu, jak każdy inny marionetkowy przywódca w białym świecie. „Możemy zaufać Władkowi, szepcze przekonująco Strom, ponieważ on tylko tak gra przed Żydami i Rosjanami.” Jednak gdy przywódca Swobody – de facto jeden z liderów politycznych w ukraińskim rządzie przejściowym – spotyka się z Johnem McCainem, albo kiedy przywódca Prawego Sektora angażuje się w jakieś życzliwe szturchańce z miejscowymi Żydami, Strom natychmiast wyczuwa zdradę białej rasy.

    Skąd ta podwójna moralność? Skąd to pobłażanie Putinowi i zawiść względem ukraińskich białych nacjonalistów?

    Nawet w świetle tego, iż Rosja oficjalnie głosi, że na Ukrainie toczona jest wojna z „antysemityzmem”, prorosyjscy propagandyści bardzo gorączkowo starają się przeciągnąć zagranicznych antysemitów na własną stronę, opowiadając o tym, jak wielu Żydów zasila obecny rząd przejściowy w Kijowie.

    Dla przykładu Wołodymyr Hrojsman jest wicepremierem, a Ihor Kołomyjski pełni urząd gubernatora w Dniepropietrowsku. Obaj są Żydami. Niestety wśród antysemitów nie brakuje pospolitej nieuczciwości. Na przykład premiera Jaceniuka, prezydenta Poroszenkę oraz kijowskiego mera Witalija Kłyczkę regularnie określa się mianem Żydów, jednak bez przedstawiania jakichkolwiek dowodów (jeżeli Kłyczko jest Żydem, to trochę dziwne, że jednemu ze swoich synów dał imię po Maxie Schmelingu). Amerykańska Żydówka i neokonserwatystka Victoria Nuland – którą antysemici do znudzenia nazywają właściwym nazwiskiem Nudelman, tak jakby miało brzmieć bardziej „żydowsko” niż Nuland – odgrywała jedną z głównych ról na scenie Majdanu, z pewnością nie z dobrymi intencjami w zanadrzu.

    Niemniej cóż to wszystko oznacza? Majdan tworzyła szeroka koalicja ugrupowań, w tym ukraińskich białych nacjonalistów, a rząd przejściowy odzwierciedla te rozwidlenia ideologiczne. A jednak prorosyjska/antyukraińska propaganda traktuje wpływ Żydów jako odgrywający przed nami esencję ukraińskiego reżimu. Odnosi się do nowego rządu używając epitetu „żydowski”, tout court, i bezwstydnie spotwarza ukraińskich nacjonalistów, nazywając ich „żydowskimi pachołkami”, „kolaborantami”, etc.

    Natomiast wpływ Żydów na reżim Putina traktowany jest pobłażliwie, jako coś wręcz przypadkowego i absolutnie marginalnego. Strom uspokaja nas wszystkich, że tam Żydzi są tylko „pupilkami”, nie posiadającymi „ani śladu realnej władzy”. Trudno jest weryfikować takie twierdzenia, bo Strom nie podaje nawet nazwisk. Używając angielskich, francuskich oraz niemieckich słowników, w istocie bardzo trudno jest ustalić etniczne pochodzenie wielu ministrów Putina, co już samo w sobie jest podejrzane. Jednak dwóch to oficjalni Żydzi, o czym głosi nawet Wikipedia: Igor Lewitin (minister transportu 2004-2012) oraz Michaił Fradkow (dyrektor wywiadu zagranicznego od 2007 roku po dziś dzień). Szef wywiadu… to raczej nie jest stanowisko „bez śladu realnej władzy”. Można założyć z całą pewnością, że gdyby Ukraina miała Żyda szefującego wywiadem i kolejnego od ministerstwa transportu, to słyszelibyśmy o nich 24 godziny na dobę.

    Ponawiam pytanie, skąd podwójne standardy? Jeżeli Żydzi stoją po obu stronach konfliktu na Ukrainie, to dlaczego ich obecność w rządzie ukraińskim udowadnia jego „zażydzenie”, podczas gdy ich analogiczna obecność w rządzie rosyjskim nie oznacza najwyraźniej ZUPEŁNIE NIC (a nie jest tak – przede wszystkim podkopuje fałszywą narrację, że Rosja jest tak bardzo „obudzona na sprawy żydowskie” i zdeterminowana, by rzucić wyzwanie międzynarodowemu Żydostwu)?

    Pseudo-faktograficzne banialuki określające ukraiński rząd mianem „żydowskiego” mają na celu w obskurancki sposób zakryć prawdziwą naturę sytuacji na Ukrainie, tj., że Ukraina posiada parlamentarny system z rozmaitymi partiami, w którym wspólne cele i wspólny wróg prowadzić mogą do niezwykle egzotycznych koalicji. Co najważniejsze, usiłują one uczynić niewidocznym fakt, że Ukraińska Rewolucja wcale się nie zakończyła. Sytuacja na Ukrainie jest bardzo płynna i rozwojowa. Jeszcze za wcześnie by rozsądzać, czy Ukraina zostanie wessana w system NATO i UE, czy utraci swoją niepodległość na rzecz Zachodu, czy zostanie zalana niebiałymi imigrantami i azylantami, etc. Odpowiedź brzmi: z pewnością nie, jeżeli ukraińscy nacjonaliści będą mieli cokolwiek do powiedzenia.

    Niestety trwająca interwencja rosyjska popchnęła Ukrainę jeszcze bliżej w kierunku Zachodu, spowodowała, że rozmaite frakcje polityczne odłożyły na bok swoje spory i zawiązały wspólny front, a także nieproporcjonalnie zaabsorbowała energię całego ruchu nacjonalistycznego. Jednak gdy powstanie na Wschodzie dobiegnie końca, wówczas nacjonalistyczna walka o niezależną, ukraińską trzecią drogę, wznowi się. W międzyczasie jest czymś po prostu intelektualnie kłamliwym udawać, że ktokolwiek już teraz zna wynik tej batalii.

    Ale załóżmy na chwilę, że ostatecznie nacjonaliści przegrają, a Ukrainę wchłonie Zachód. Czy zatem Strom i pozostali apologeci Rosji uważają, że patrioci ze Swobody i Prawego Sektora nigdy nie powinni byli nawet spróbować? Putinowscy apologeci twierdzą, że dla Ukrainy nie ma sensu walczyć o samostanowienie, że Ukraina zawsze będzie albo rosyjską albo amerykańską satelitą. Moje pytanie brzmi: czy im się wydaje, że nacjonalizm nigdy się nie uda? Czy uważają, że nie ma on racji bytu we Francji? Czy jest bezsensowny w Niemczech? W Danii? W Szwecji? Czy sądzą oni, że bezcelowym jest dla Amerykanów, by zbudowali jakąś alternatywę dla serialu „Demokraci kontra Republikanie”?

    Co za biali nacjonaliści są z ludzi, którzy uważają, że biały nacjonalizm nie ma szans powodzenia gdziekolwiek spróbuje się go wdrożyć? Z takich osób nigdy nie wyrosną wybitni przywódcy, więc powinni po prostu zniknąć w niebycie. Albo, skoro przypuszczalnie wierzą, że przynajmniej rosyjski nacjonalizm nie jest daremną sprawą, być może powinni zatrudnić się na pełen etat w charakterze apologetów Rosji? Niestety, niektóre strony internetowe wyraźnie dryfują w tym kierunku.

    A może ci biali nacjonaliści sądzą, że nasza sprawa jest skazana na porażkę wyłącznie w przypadku Ukrainy? Jeśli tak, to dlaczego? Odpowiedź jest jasna: ponieważ są zaangażowani w modlitwy o specjalne wstawiennictwa u Matki Rosji (prawdopodobnie tak samo zachowywaliby się, gdyby Białoruś zaczęłaby coraz krnąbrniej postępować względem rzucającej na nią cień Moskwy).

    Obie z powyższych opcji sprowadzają się do tego samego, haniebnego podlizywania się żałosnemu imperializmowi rosyjskiemu w iluzorycznym przekonaniu, że jest to bitwa wszystkich białych przeciw Ameryce i międzynarodowemu Żydostwu.

    Co nawet bardziej alarmujące, Rosjanie w dalszym ciągu identyfikują się z historią Związku Sowieckiego – nawet z reżimem Stalina, jednego z najbardziej okropnych ludzi w całej historii – i ta identyfikacja zaczęła z czasem nie słabnąć, lecz wzrastać na sile. Na przykład Rosja protestuje – a jej etniczna diaspora wznieca zamieszki– za każdym razem, gdy w jej byłych imperialnych koloniach przenosi się, niszczy lub bezcześci pomniki z czasów sowieckich dedykowane Armii Czerwonej, która przyniosła niewolę, tortury, deportacje i śmierć jej własnym obywatelom – albo wtedy, gdy tubylcy w owych koloniach starają się o uczczenie pamięci ochotników, którzy dołączyli do niemieckiej krucjaty przeciw bolszewizmowi. Dlatego też jest czymś zupełnie z księżyca wziętym obwiniać Żydów za całe zło komunizmu, kiedy dzisiejsi Rosjanie chętnie te zbrodnie zaliczają na własne konto.

    Dlatego w pełni życzliwie i ze zrozumieniem odnoszę się wobec pragnień sąsiadów Rosji, by zasilić szeregi NATO. Byliby idiotami, gdyby tego nie chcieli. Każde państwo musi martwić się o zabezpieczenie podstaw suwerenności, zanim zwróci uwagę na mniej dostrzegalne zagrożenia i szersze problemy cywilizacyjne, a byłe kolonie Rosji mają prawo w niej widzieć swojego największego wroga.

    Jeżeli Rosja nie chciała, aby NATO zbliżyło się do jej granic, to powinna była być lepszym sąsiadem. Zawsze jednak można naprawić swoje błędy.

    Co więcej, ekspansja NATO nie stanowi jakiegokolwiek zagrożenia dla rosyjskiej suwerenności oraz interesów. Jest skończonym nonsensem uważać – i w tym przypadku Strom po raz kolejny bezwolnie podąża za rosyjską propagandą – iż celem „przewrotu junty” na Ukrainie jest „okrążenie i podbój Rosji”. Rosja posiada drugi największy arsenał nuklearny na tej planecie, wystarczający do odparcia ataku z którejkolwiek strony. Twierdzenie, że Rosji zagraża podbój jest nie bardziej wiarygodne od żydowskich lamentów, że za rogiem czai się już drugi Holokaust – tak jakby izraelska góra arsenałów atomowych, biologicznych i chemicznych nie stanowiła istotnego czynnika odstraszającego.

    Byłoby wspaniale, gdyby tak potężne państwo jak Rosja rzeczywiście walczyło przeciwko międzynarodowemu Żydostwu w imię samostanowienia wszystkich narodów. Ale tak nie jest. Poglądy Stroma na kryzys ukraińsko-rosyjski utkane są z iluzji i przeinaczeń. Nie chcę jednak potępiać Kevina Stroma, który tylko wyraża bardzo rozpowszechnione w środowisku białych nacjonalistów przekonania. Swoją popularność zawdzięczają one wysiłkom rosyjskiej propagandy. Zgaduję, iż powinniśmy czuć się ujęci, że Rosjanie uznają nas za godnych oszukiwania. Zdecydowałem się odpowiedzieć polemicznie Stromowi ze względu na kunszt jego publicystyki: jak zwykle, przedstawiane przezeń tezy są klarowne i nieodparte. Mimo to, w tym przypadku, nie zdołał mnie przekonać.

    Greg Johnson

    Za: Counter Currents

    źródło nacjonalista.pl

    Lubię

  19. Przecież Poroszenko jest właściwie agentem amerykańskim,już wcześniej bywał tam na salonach.Przyjmował w swojej rezydencji Obamów,Clintonów i odpalił im 10 mln dolarow
    na ich fundację krzewienia idiotycznej demokracji(to znaczy takiej jak ebola,którą USA
    krzewi po świecie).Wystarczy rzucić okiem :Irak,Afganistan,Syria,Libia,Ukraina.
    A ta Nuland,Baiden jak obesrani ganiali na Ukrainę,no jasne skoro utopili w swej
    chęci szerzenia demokracji.No i kwitnie demokracja mierzona ilością trupów.
    Jutro 14 października ma być pogrom w Charkowie.To też pewna forma demokracji.

    Lubię

  20. Glupszych treści jak te wyżej napisane przez szkolonego DEZIFORMATORA a zamieszczonego przez „aleksandra” (celem oglupiania czytelnikow)już dawno nie czytaliśmy.
    Zreszta wątpliwe czy ktoś do końca wytrwa w czytaniu tych polprawd zmieszanych z kłamstwami .
    Groch z kapusta i biogaz !

    Lubię

  21. Ale coś zauważyłem. Przecież to nazwisko narzuconego przez Kreml „przywódcy” DNR ZACHARCZENKO na niemiecki tłumaczy się ZUCKERMAN. Coś dla naszego „mohera”. Taka odmiana Zacharowa w ZSRR.

    Lubię

  22. Może ktoś z forumowiczow pokusi o krótkie podsumowanie w jaki to sposób i czym walcza dzisiaj syjoniści już nawet MIEDZY SOBA o swe zyski na takich terenach jak (stary poligon) USA,
    ziemie po bylym ZSRR, caly obszar Niemiec a także (nas Polakow dotyczący) Polska i Izrael do którego wyjechalo wielu polskich Zydow a obecnie powracaja.
    Jak wiemy wedrowki Zydow trwaly i trwaja caly czas ,wśród narodow WSZYSTKICH sa zarówno anioły jak i diably,ktore „prezentują” DOBRO i ZLO,ktore dotyka każdego człowieka w roznym czasie i postaci , na rozne sposoby także przez mieszanie krwi.
    Nasz major powiada tak:
    „Wyobrazmy sobie,ze dobrzy Zydzi zamieszkują wśród dobrych Polakow – jak myślicie będzie miedzy nimi zgoda ? „.

    Po krótkim zastanowieniu się naszej druzyny Zenek wypalil :
    „A gdzie tam , Zyd ma taka nature ,ze zawsze i wszędzie chce przechytrzyć drugiego ,nawet swego ziomka ,tym bardziej polskiego lub innej narodowości GOJA !”.

    Nasz Franek (przyznajemy madre chłopisko z Bieszczad) „pado” tak:
    „Sluchojta,Zyd to tyz człowiek ino inacy zrobiony znacy się szybko,bo jego ociec zawsze spieszy się do roznych interesow ,stad dzisiejse smule młode to ta robote robia gdzie popadlo gdy maja chcice,nawet we windzie. I tu dla gojki jest NAUKA aby to takimu nic a nic nie dawac ,tym bardzi du.y ! A dlacego to wom powim – Zyd mo bardzo krotko kazdo
    przyjemność i natychmiost ,zaroz,suko następny, a przy tym ciagle mu się wydaje ze jesce mało osiagnal TAKI CHYTRY .Wiec uwozojta na takich,bo lon w jednym miejscu kupi a w drugim chce tyn som towar sprzedać za wyssa cyne !
    A Polok cy Polka to im zawse wszyscko jedno i maja to co maja , a nawet jak je zapytos co u ciebie ,to ci odpowi STARA BIDA !!! I gdzie taki będzie miol dobrze ? „.

    Major wysluchal i rzekl ,to racja z Zydami ,co mowicie ,trzeba uwazac ZAWSZE i WSZEDZIE na ten narod, a tym bardziej we wspolzyciu i we WIELKIEJ POLITYCE !

    Wspolnie orzekliśmy jeszcze po dalszej dyskusji miedzy sobą,ze najlepiej będzie gdy Zydzi ,jak i MY POLACY nie będziemy sobie w droge wchodzić ,takoz rozliczać się każdy z każdym uczciwie !
    Ale czy to latwo być uczciwym w dzisiejszych czasach,malo tego warto być tym ,który ma miękkie serce a twarda du,e ???
    No i jeszcze te religie i WIARA w BOGA !
    CZYJEGO,KTOREGO , JAHWE ????????

    Lubię

  23. Borys Niemcow, jeden z liderów opozycji rosyjskiej był od samego początku ostrym
    krytykiem interwencji na Ukrainie.

    O Putinie, nie bez racji

    Projekt Noworosji został zamknięty. Putin polecił, by 17,6 tys. żołnierzy wróciło do swoich stałych baz. Można wypuścić powietrze i pokusić się o krótkie podsumowanie. Wypada okropnie. Żaden z celów wyznaczonych przez Putina nie został zrealizowany.

    1. Putin chciał umocnić więzy Ukrainy z Rosją. Zależało mu, by wstąpiła do Związku Celnego. Rezultat jest odwrotny od zamierzonego. Ukraina opowiedziała się za zachodnim wektorem rozwoju, nigdy już nie wróci na prorosyjską orbitę.

    2. Zależało mu na neutralnym statusie Ukrainy. Chciał, by nie uczestniczyła w wojskowych blokach. Pod tym względem pełna katastrofa. Widać wyraźnie, iż Ukraina pozostanie na lata ściśle związana z NATO. Odbywają się wspólne ćwiczenia wojskowe Ukraina-NATO. Wspólnie z Sojuszem omawiane są kwestie współpracy techniczno-wojskowej.

    3. Putinowi zależało, by społeczeństwo ukraińskie okazywało mu szacunek. Wychował sobie wroga. Na lata pozostanie w pamięci „Putin-Hu..ło”.

    4. Chciał zbudować Nowowrosję od Doniecka, do Odessy. Teraz musi się zadowolić małym kawałkiem obwodów Donieckiego i Ługańskiego.

    5. Marzył mu się prowadzący przez Mariupol korytarz w kierunku Krymu. Doprowadził do powstania ruchu oporu i wykopania okopów. Te ostatnie w Mariupolu ryli miejscowi Rosjanie, by nie przepuścić okupanta.

    6. Chciał, by wszystko potoczyło się jak na Krymie, bez jednego wystrzału. Skończyło się 4 tysiącami ofiar z obu stron.

    7. Nie chciał zaszkodzić rosyjskiej gospodarce. Ale skutkiem jego działań jest ucieczka kapitału, ponad 100 miliardów dolarów. Innym następstwem jest spadek wartości rubla, do 40 za dolar (dewaluacja ponad 20%) i dwucyfrowy wzrost cen żywności. W gospodarce zapanował całkowity zastój, nie ma mowy o innowacjach i inwestycjach.

    8. Chciał zdobyć uznanie i poparcie ze strony zwolenników imperium i nacjonalistów (w rodzaju Girkina i „Sputnika i Pogromu” – nacjonalistyczny portal internetowy – „Media-w-Rosji”). Sprowokował ich rozdrażnienie, teraz nazywają go zdrajcą.

    9. Chciał w dalszym ciągu cieszyć się uznaniem na arenie międzynarodowej. Został wyrzutkiem. Rosję wyrzucono z grupy 8 najbardziej rozwiniętych państw. Przestano go zapraszać dokądkolwiek. Jego kumpli obłożono sankcjami. Nie chce się z nim kontaktować nikt, oprócz Łukaszenki i Nazarbajewa. Ale i oni popierają jedność Ukrainy i domagają się pieniędzy. Szczególne sukcesy odnotował na swoim koncie Aleksander Grigoriewicz Łukaszenka, najpierw z budżetu Rosji przekazano mu 3,5 mld dolarów, potem oświadczył, iż Rosję należałoby podzielić między Kazachstan i Mongolię.

    10. Jedyne pragnienie Putina, jakie udało się zrealizować, to wysoki wzrost wskaźnika jego popularności. Pomogła imperialistyczna histeria i cyniczne kłamstwa aparatu propagandowego. Ale społeczeństwo zorientuje się szybko, iż ceny wzrosły, a dochody nie. Nie da się dłużej zwalać wszystkiego na Obamę.

    Tak udało mu się wszystkich ograć. W pierwszej kolejności samą Rosję.

    Lubię

  24. Jest jeszcze jedna wielka gra – „walka” ZYDOW z ZYDAMI !
    ZYDZI ATEISCI
    ZYDZI OD JAHWE
    ZYDZI OD JEZUSA

    Walcza oni już ze sobą DWA TYSIACE LAT !
    Jak myślicie,ktorzy wygrają ?

    Ja stawiam na widoczne już laczenie „jahwistow z jezuitami” ,którzy w NWO pokonają ateistow gdyż ci oparli swe zycie na zarciu,opilstwie i dupczeniu !

    Kto inaczej stawia ?

    Lubię

  25. Wiec dano na stolice piotrowa JEZUITE !
    Pierwszy Franek w Watykanie
    zaczal z okna od „dzień dobry” .

    Pytanie dla kogo dobry z Frankiem ?

    Lubię

  26. Ja,Zenek stawiam dzisiaj po dowiedzeniu się z roznych sciekow medialnych o powitaniu finasowym Tuska i Bienkowskiej (dobra para – premiera z w-cepremier ds. ……) JEWROKOLCHOZU z „oborowymi made in szwab”,STAWIAM NA OGOLNY KI-BUC !

    Na wstępie wedkowania sypiesz na wode dobra karme i gdy rybki się zbiora i zaczna się posilkowac zarzucasz nastepna przynete – WEDKOWANIE UDANE !

    Teraz,kiedy to nawet administracja nabrala wody w usta i nikt do tej pory nie obstawil zakladow w grze o koryto ,ja dodam pytanie :

    Czy to jest milosc czy goja/gojki je….nie ?

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s