Kolorowa rewolucja – Węgry następne w kolejce?


Każdy, kto choć trochę zajmuje się polityką wie jak trudno jest zorganizować nawet niewielką demonstrację. A tu nagle na jeden gwizdek wychodzi na ulicę 10 tyś „oburzonych” Węgrów.

Interesy strategiczne i geopolityczne USA, jak się okazuje, obejmują każdy skrawek planety Ziemia. Istnieje nawet takie wiele wyjaśniające określenie – ” macie pecha, ze mieszkacie na ziemi, pod powierzchnią której znajduje sie nasza ropa”. Ta ropa to oczywiście eufemizm – wszystko zdaje się interesować samozwańczego żandarma świata.

Cała seria „arabskich wiosen” i „kolorowych rewolucji” pokazuje, że obecnie wojny toczy się w zupełnie inny sposób. Żeby osłabić Iran atakuje się Syrię. Żeby dopiec Rosji i przybliżyć do jej granic bazy NATO wywołuje się wojnę domową na Ukrainie. Żeby osłabić Chiny organizuje się demonstracje w Hong Kongu. Itd itp. Metody różne ale schemat jednak pozostaje ten sam – wywołanie niepokojów w sąsiednim państwie podczas gdy prawdziwym celem jest niewygodny sąsiad. W tym celu powstają setki tzw.organizacji pozarządowych, bardzo sowicie finansowanych przez różne niezależne „fundacje” czy wręcz bezpośrednio przez Departament Stanu USA, z czym Amerykanie już wcale się nie kryją (vide Ukraina).
Takim „światowym filantropem” jest np. Soros, węgierski żyd odnoszący niebywałe, nieosiągalne dla innych śmiertelników, sukcesy w prowadzeniu spekulacyjnych operacji finansowych. Duża część tych profitów idzie właśnie na finansowanie różnych organizacji, mających na celu szerzenie demokracji w wydaniu amerykańskim.
Czy Soros to prawdziwy ideowiec i dobroczyńca ludzkości czy jedynie słup robiący za pas transmisyjny do finansowania „kolorowych rewolucji”? Osobiscie w bezinteresowną „dobroczynność” na skalę globalną nie wierzę więc pozostaje druga opcja.

Lista krajów usczęśliwianych w ostatnich latach jest dość długa (Irak, Afganistan, Libia, Jemen, Jugosławia, Egipt, Tunezja i jeszcze parę innych).
Następnym krajem, który ma szansę zostać zaliczony do pariasów demokratycznego świata (oczywiście w amerykańskim tego słowa znaczeniu) są Węgry.
Posunięcia legislacyjne Orbana, mające na celu zapewnienie Węgrom suwerenności i dobrobytu nie są mile widziane przez Waszyngton. Obawiają się oni bowiem, całkiem słusznie zresztą, że taka narodowa zaraza może rozlać się na całą Europę i zagrozić amerykańsko- lichwiarskim interesom.
Jakie przestępstwa już popełnił lub chce popełnić w przyszłości Orban? Jest tego dużo, do najważniejszych jednak przewin należy odbudowa suwerennej bakowości, ograniczenie wpływów zagranicznych korporacji medialnych i handlowych. Wreszcie rezygnacja z „usług” MFW – mafijnej organizacji finansowej utworzonej w celu zadłużania finansów publicznych państw. Do tego dochodzi jeszcze brak odpowiedniego stopnia nienawiści do Rosji i próby prowadzenia z nią interesów.

Taki brak zgody na okradanie swego państwa odbierany jest przez USA i kosmopolityczną finansjerę jako policzek i największa zniewaga. A taka zniewaga nie może ujść płazem. I faktycznie, na Węgrzech już odbyla się „spontaniczna” demonstracja, kontestująca prowęgierską politykę rządu Orbana.
Każdy, kto choć trochę zajmuje się polityką wie jak trudno jest zorganizować nawet niewielką demonstrację. A tu nagle na jeden gwizdek wychodzi na ulicę 10 tyś „oburzonych” Węgrów.
Być może wyjaśnieniem takiego sukcesu jest fakt, że pewna egzotyczna i wszędzie prześladowana mniejszość liczy na Węgrzech ok 100 tyś? No ale to oczywiście może być tylko przypadkowy zbieg okoliczności.

W każdym razie Amerykanom nie jest potrzebny w Europie taki roznosiciel zarazków i z pewnością zrobią wszystko by problem zgnieć w zarodku. Departament Stanu USA już wytypował sześciu prominentnych członków administracji Orbana jako „skorumpowanych”, zabronił wjazdu do USA i zażądał ich usunięcia z zajmowanych funkcji. Kuriozalne żądania, tym bardziej, że Węgrzy od kilku już ładnych lat udowodnili, że potrafią wybierać rząd dbający o ich interesy.

Nasza koncesjonowana opozycja (a tak naprawdę gwarant systemu POPiS) która jeszcze niedawno zachłystywała się Orbanem nienawistnie milczy. Guru strefy „wolnego” słowa, Tomuś Sakiewicz, który tak lubił jeździć do Budapesztu bratać się z naszymi bratankami, również. Czyżby wajcha została już przestawiona?

Wydaje się, że recepta na wygrane wybory jest banalnie prosta – skopiować program wyborczy Fideszu, uzupełnić go o jakieś specyficzne, polskie elementy i załatwione!
Tylko, że to oznaczałoby wejście w konflikt z protektorami zza oceanu i natychmiastową śmierć polityczną.

Polacy, zwykli obywatele (nie mylić z rządami) zawsze wykazywali ogromną solidarność z Węgrami. Trudno tak naprawdę dociec przyczyn tej, wzajemnej zresztą, sympatii ale jest ona faktem i powinniśmy na nią chuchać i dmuchać.

I modlić się, żeby Orban żył szczęśliwie i jak najdłużej.

Jarek Ruszkiewicz

http://spiritolibero.neon24.pl/post/115483,kolorowa-rewolucja-wegry-nastepne-w-kolejce

———————————-

Is Prime minister Viktor Orbán going to turn Hungary into a Chinese-style regime?

Reklamy

11 uwag do wpisu “Kolorowa rewolucja – Węgry następne w kolejce?

  1. Rosyjska Agencja Prasowa Ria Novosti donosi, że prezydent Władimir Putin zarzuca Amerykanom długotrwałą strategię podbicia jego kraju. USA chcą nie tylko poniżyć Rosję, lecz także podbić.

    „Ale to się dotąd nikomu nie udało i nikomu nie uda – powiedział Putin wczoraj w Moskwie. – USA chcą rozwiązywać swe problemy naszym kosztem”. Prezydent Rosji wskazał przy tym, że USA chcą zobowiązać swych sojuszników do tej strategii. „Sprzymierzeńcy Stanów Zjednoczonych, którzy ulegają tym naciskom, działają nieraz przeciw własnym interesom narodowym” – podkreśla Putin.

    Ostatnio wiceprezydent USA Joe Biden wyznał, że Amerykanie zmusili państwa UE do sankcji (por. link: http://zygumntbialas.neon24.pl/post/113558,wiceprezydent-usa-joe-biden-kompromituje-angele-merkel-i-ue – przypis ZB). Biden przybędzie w najbliższych dniach ponownie na Ukrainę.

    W ważnym telewizyjnym wywiadzie w Niemczech przedstawił Putin swój pogląd o powrocie zimnej wojny. Skrytykował państwa zachodnie za to, że nie dotrzymują umów i ponoszą odpowiedzialność za destabilizację w Europie.

    Były minister spraw zagranicznych USA Henry Kissinger w wywiadzie dla gazety „Der Spiegel” określił sankcje przeciw Rosji jako nieużyteczne. „Jeśli nie weźmie się na serio pod uwagę groźby nowej zimnej wojny, będzie tragedia – powiedział Kissinger. – Prezydent Rosji działa strategicznie jako słaby, który ukrywa taktyczną siłę”.

    Ria Novosti informuje, że politycy Waszyngtonu i UE rozmawiali na marginesie szczytu G-20 o zaostrzeniu sankcji wobec Rosji.

    Według NATO Rosja stawia dalej na militarną kartę. Sekretarz generalny Jens Stoltenberg powiedział, że zaobserwowano „poważne wzmocnienie militarne. Chodzi o wojsko, artylerię i bardzo nowoczesne systemy obrony powietrznej. Rosja podgrzewa konflikt i destabilizuje sytuację na Ukrainie. Apelujemy do Rosji, by wycofała swe oddziały”.

    Rosyjski szef MSZ Siergiej Ławrow stwierdził, że „Rosja w dalszym ciągu jest – zgodnie z porozumieniem mińskim – za zażegnaniem konfliktu. Powstańcy i kijowski rząd muszą rozmawiać o zakończeniu walk”.

    Minister Steinmeier zgodził się z nim podczas spotkania w Moskwie. Obaj politycy są zdania, że porozumienie mińskie jest bazą na drodze do pokoju. Ale idzie o coś więcej niż ukraiński konflikt. Odprężenie, które nastąpiło 25 lat temu, jest w niebezpieczeństwie. Po zakończeniu tamtej zimnej wojny grożą ponownie milczenie i konfrontacja.

    Pilne jest teraz rozwiązanie konfliktów na obszarach wojny na Ukrainie. Wojskowi z obu stron muszą podpisać odpowiedni układ. Wtedy też może być wycofana broń ciężka ze stref zdemilitaryzowanych.

    Przetłumaczył: Zygmunt Białas

    Link do wersji niemieckiej: http://deutsche-wirtschafts-nachrichten.de/2014/11/19/putin-amerika-will-die-unterwerfung-russlands-und-wird-damit-scheitern/
    =====================
    Putin zaczyna pojmować do czego dąży USA, zaczyna pojmować, kiedy zacznie przeciwdziałać?

    Putin na siedzieć cicho i robić to co mu się każe. (USA)

    Będzie siedział cicho czy ,,podskoczy” USA?

    Lubię to

  2. Nie ma sensu chronić suwerenności Ukrainy, to upadły projekt – pisze Rostysław Iszczenko, były ukraiński dyplomata i urzędnik państwowy.

    Odmowa kompromisu ze strony Stanów Zjednoczonych w kwestii Ukrainy na szczycie G-20 w Australii oznacza krótki krwawy koszmar dla ludności tego byłego już państwa, z przyłączeniem do Rosji jego terytorium jako skutkiem końcowym – pisze Iszczenko.

    Nie ma żadnego sensu zachowywanie formalnej suwerenności[Ukrainy]. W zasadzie nie ma nawet sensu dzielić się[jej] terytorium z sąsiednimi krajami UE (Polską, Rumunią, Węgrami). Dawać Polsce banderowskę Galicję można obecnie co najwyżej w ramach zemsty. Terytorium szkoda, a samych banderowców i tak można wcisnąć Polsce – zaznacza były dyplomata. Dodaje on, że należy mieć nadzieję, iż rebelianci będą posuwać się na zachód, a wszyscy, którzy chcą wejść do UE, uciekną do któregoś z krajów członkowskich Wspólnoty, „osobiście” wchodząc w jej skład.

    Ogólnie rzecz biorąc, im krótszy będzie okres likwidacji, tym więcej żyć uda się uratować, ale to, że liczba trupów, która dosięgnęła już 30 tysięcy, zwiększy się, jest nieuniknione […] W najgorszym wypadku Ukraina może stracić jedną czwartą przedwojennej liczby ludności – prognozuje Iszczenko.

    Za wszystko trzeba płacić. Za głupotę, infantylizm […] za granty i podróże, za wieloletnie kłamstwo, za niski poziom elit politycznych, za niezdolność narodu do stworzenia innej elity przyjdzie zapłacić krwią, wielką ilością krwi. USA tak zdecydowały. Projekt Ukraina upadł – podsumowuje były dyplomata.

    Rostysław Iszczenko ukończył historię na Uniwersytecie Kijowskim. Pracował w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Ukrainy, w Radzie Europy, OBWE oraz w ukraińskich placówkach dyplomatycznych w Belgii, Holandii i Luksemburgu. Doradzał Dmytro Tabaczynkowi – deputowanemu. ministrowi nauki, edukacji, młodzieży i sportu.

    actualcomment.ru / Kresy.pl

    Lubię to

  3. Ciekawe co się stanie jak MY w NOWEJ POLSCE odbierzemy bankierom monopol na wyłączną kreację pieniądza??? Co zrobi światowy żandarm świata, czyli FED z USA, Bank Światowy i MFW.???
    Bo co zrobi Putin możemy się z dużą dozą prawdopodobieństwa domyślać.

    Lubię to

  4. Jeżeli UE (sub imperium USA) rozpadnie się, to globalna oligarchia straci narzędzie wywierania wpływu na poszczególne państwa. Wtedy dopiero zaistnieje szansa na wolność. W obecnym układzie walka z szeroko rozumianym liberalizmem to jak porywanie się z motyką na słońce.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Jeśli NOWA POLSKA bez lichwy i podatków URWIE się z łańcucha światowej oligarchii finansowej, czyli FED + Bank Światowy i MFW – to za nami pójdą inni i też się URWIĄ.
    Wtedy UE przestanie istnieć.

    Lubię to

  6. Wszystko wskazuje na to,ze globalne plany zostały zmienione co do kolejności krajów idących na majdan.
    To nie Wegry pojda jak planowano ale postawiono NA POLSKE !
    Aby przyspieszyc TRZECIA WOJNE SWIATOWA jak zwykle już w Europie bywalo.
    Komorowski (raczej jego doradcy) powiada i wspomina o 1922 roku i zabójstwie Narutowicza .
    Tak już bywa,gdy sumienie robi wyrzuty.

    CWICZENIA NA POLIGONACH POLSKICH ZAKONCZONE .

    Lubię to

  7. Pingback: game better

  8. Pingback: Kolorowa rewolucja – Węgry następne w kolejce? | WIERNI POLSCE | Królowa Margot.Striptiz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s