Czym w kraju nad Wisłą zajmują się Badylaki


Gospodarz „Adm”, pozostali autorzy, jak i zachowujący wierność stronie „Wierni Polsce” czytelnicy, pozwolą, że zaprezentuję kolejny temat poboczny.
Tym razem, pt.: „Czym w kraju nad Wisłą zajmują się Badylaki?”

Tytuł nieprzypadkowy, jako że korzystając ostatnio z przeglądarki „wuja google” w poszukiwaniu jednego z zamieszczonych przeze mnie wcześniej na „WP(S)” wpisu, natrafiłem na bardzo ciekawy artykuł opublikowany na autorskiej stronie Błotniaka z Bronnej Góry, który swego czasu podpisując się „Gerwazy Gagucki”, zamieszczał tu, skądinąd bardzo oryginalne komentarze.

Kopiuję w całości, za:
http://blotne-abecadlo.blogspot.com/2014_06_01_archive.html

niedziela, 29 czerwca 2014

DYL ze Słupska

Byt wirtualny zrodzony z jednopłciowego związku Dylaka z Głogoczowskim, edukowany usilnie przez doktora Marka. Ten naukowy projekt miał zapewne na widoku stworzenie Badyla, który będzie zawsze miał w zanadrzu wiele błyskotliwych ripost. Jako że jednak dyl po polsku to martwy pień drzewa, przylepił sobie Dyl minę blagierską wedle śpiewki: dylu, dylu na badylu… Grymas swój zrealizował zaś na swój poetycki sposób, czyli przerobił twórczo mój czterowiersz „OJCZYZNA”, który zacytowałem w sytuacji beznadziejnej przed wrażym przejęciem stron WPS. Cytuję:
„A cóż to w zamian, za pesymistyczny monolog, proponuje nam tu w naszym kręgu, (podkreślenie moje, Błotniaka) obywatel Gagucki…?
zagadkową defiladę na zaciemniałym lotnisku
mojego i twojego kraju
schronionej za rozpiętym płótnem
przed patrzącymi nieustannie martwymi
i obolałymi oczami…?„

Jak ktoś jest dociekliwy, ten bez trudu znajdzie w „Dziupli Błotniaka” oryginał, czyli moje przed laty „wychodzone” cztery wersy. Wychodząc zaś dzisiaj z pisaniny umiejscowionej w projektach samounicestwiających, pochylam w milczeniu głowę. Dlatego rozumiem radość Dyla ze Słupska, że tak słomiani interlokutorzy jak ja, opuścili tak skrojoną przez niego ojczyznę. Będą miały wreszcie Badylaki pełną swobodę twórczą…

No i cóż. Przyznam się, zamurowało mnie. Nawet nie bardzo wiem od czego by tu zacząć.
Na swoją obronę powiem tylko tyle, że aktualnie mam 34 lata. I że kiedy na początku wieku, kończyłem szkołę średnią wraz z moimi rówieśnikami wyżu demograficznego przełomu lat 70/80-tych, to ta Ojczyzna o której raczył wyżej wspomnieć obywatel Gagucki – już dawno (bo od ponad 10 lat) została przed nami …„skrojona”.
Stąd przestaje dziwić, że w granicach 70% moich znajomych na przestrzeni ostatnich 10 lat, już dawno wyjechało z kraju w poszukiwaniu dla siebie, rodzin, tej nowej Ojczyzny…

Nie zamierzam też się specjalnie rozwodzić, ani tym bardziej pastwić nad frazą:

„w sytuacji beznadziejnej przed wrażym przejęciem stron WPS”

Jako, że mnie osobiście ten kompletnie „słomiany” wątek z historii „Strony” w ogóle nie dotyczy, ani nawet specjalnie nie zajmuje. Choć nie będę ukrywał , a i owszem, przyznaję, „słoma” była, ale że się zapaliła, to i spłonąć musiała, a teraz jej już „nima”… bo to w końcu tylko słoma była.

I taka to już widać złośliwość losu. Wcześniej czy później, czeka to nie tylko liczne „pseudo-patriotyczno-towarzyskie” fora internetowe, te duże i te małe, ale wszystko dookoła; Naród, regiony, partie, spółki, kluby, rodziny, przyjaźnie, itd. …

A to z tego powodu, że ów problem leży tylko pozornie …głęboko. Tym problemem jest importowany do Polski przed 25 laty „system liberalny”, pod osłoną z „demokracji” skontruowany wyłącznie o kult Pieniądza (i jego siłą rzeczy w ukryciu przez wszystkich adoracji), a w którym niestety aktualnie żyjemy albo wegetujemy.

Ale tak się składa, że jest to „krótkowzroczny” System. Totalnie bez przyszłości, co zresztą każdy może zaobserwować na przykładzie swych wymierających powoli, ale systematycznie od lat, średnich czy mniejszych miejscowościach. Dla przykładu, z mojego rodzinnego miasta Słupsk, w przeciągu ostatnich 16 lat „wyparowało” kilkanaście tysięcy osób (w roku 1998 od ponad 102 tysiące do około 91 tysięcy w 2013).
Dalej jest to „system”, w którym to na cześć Mamona, celowo tworzy się pełne szczelin, furtek (luk prawnych, lansowanych trendów w pop-kulturze) organy użytku publiczego i kulturalnego, przez które to z dużą swobodą włazi obcy element i mówiąc językiem pana M. Głogoczowskiego, „prywatyzuje” je i następnie zakłada analogiczne własne rako-podobne biznesy, żyjące potem dostatnio kosztem pozostałych przez nie atomizowanych, przeto samo-alienujących się, „komórek” ludzkich. Ale do czasu…

Czytelnik „Toronto” z Kanady zadał skądinąd interesujące pytanie:

„Kto jeszcze oprocz „markglogg” i „dyl” chce na nowo komunizmu w Polsce ?”

„Samobójca” A. Lepper (z jego małżonką moja matka chodziła do jednej klasy w podstawówce) powiedział przed laty znamienne słowa:

„Niezależnie kto by rządził, bez konkretnych zmian systemowych, nic się w Polsce nie zmieni (dyl – na lepsze).”

Zatem trawestując ostatnie zdanie z felietoniku autorstwa Błotniaka, może faktycznie to ostatnia pora korzystać z elektronicznej jeszcze swobody w sposób twórczy i zacząć powoli „szyć” na nowo, byle nie z łat, podstępnie przed laty „skrojoną” nam, wspólną Ojczyznę.

 

PS. muszę przyznać, że wyjątkowo lubiłem czytać komentarze zamieszczane na WP(S) przez obywatela Gaguckiego. Zaś ten przerobiony przeze mnie wówczas „czterowiersz” pt. „Ojczyzna”, to była jedynie taka ma osobista „refleksja” nad nastrojem jaki zapanował wśród czytelników po śmierci autentycznego Polaka – śp. Bohdana Poręby.
Mało tego, wówczas wkleiłem nawet jeden ze sztandarowych wierszy Adama Mickiewicza, którego to Mickiewicza zmarły B. Poręba wprost uwielbiał. Więcej, przed wojną żyjąc w Wilnie, miał okazję mieszkać nawet w tej samej kamienicy.

https://wiernipolsce.wordpress.com/2014/01/31/zydowska-milosc-do-polski-i-polakow/,

„Nasz naród jest jak lawa,
Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa,
Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi;
Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi”

Ale niestety, Obywatel Gagucki najwyraźniej w swym powyższym tekście nie chciał, nie raczył już o tym wspomnieć…

Mimo to, pozdrawiam

Ba(dyl)ak

Advertisements

43 uwagi do wpisu “Czym w kraju nad Wisłą zajmują się Badylaki

  1. „„Kto jeszcze oprocz „markglogg” i „dyl” chce na nowo komunizmu w Polsce ?””

    Komunizmu w Polsce nigdy nie było. W latach 40 tych i do połowy 50 tych próbowano ten system wdrożyć rękami stalinowskich eunuchów bierutowskich, ale nie wypaliło. Dopiero Gomułka zaproponował „uracjonalnienie” tego debilnego systemu, tak powstał realny socjalizm, szału nie było, ale system był znośny, powyżej dupy podskoczyć nie mógł, ale podstawowe funkcje spełniał. Najlepszą drogą poszedł jednak Tito, który pogonił faszystów z Jugosławii, a później pokazał środkowy palec Stalinowi i jego neandertalczykom. System „titowski” ekonomicznie spisywał się znacznie lepiej niż „komuny” w pozostałych demoludach. Nigdy nie byłem w Jugosławii, ale biorąc pod uwagę to, że Zachód musiał uciec się do rozpętania konfliktów narodowościowych, by obalić ten ustrój, ekonomia tego kraju musiała być, jak na demoludy, naprawdę dobra. I jeśli miałbym wskazać ustrój, który był najbliżej idei wspólnotowości, to wskazałbym właśnie Jugosławię, bo pozostałe demo-dupoludy to było nic innego jak państwowy korporacjonizm oparty na kurestwie partyjnych wszarzy, sędziów, prokuratorów, urzędników i tym podobnych „ludzi”.

    „Byt wirtualny zrodzony z jednopłciowego związku Adm z Głogoczowskim”

    A św. Paweł, jak na żyda przystało, uchyla się od płacenia alimentów już od ponad 2 tys. lat. Perfidia tego scyzorykiem chrzczonego typa sięgnęła zenitu, gdy w ojcostwo wrobił swojego nielubianego kolegę ze szkolnej ławki – MG.

    Lubię

  2. „dyl”,
    Znow krecisz i tworzysz nowa historie Polski i swiata.

    Kult pieniadza istnieje od czasow starozytnych, kiedy monety byly wybijane z metali szlachetnych i nie byloby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie ZYDZI i ZYDOWSKA LICHWA.

    Zydowska lichwa byla sposobem na wyludzenie pieniedzy od nie-zydow i pozwalal na to Talmud. Poza tym lichwa byla jednym z glownych zrodel utrzymania sie zydostwa i od tego czasu KULT PIENIADZA przybral zydowskie znaczenie.

    Przez cale sredniowiecze, az do czasow wspolczesnych zydostwo trudni sie lichwa i pogonia za pieniedzmi.

    Kult pieniadza istnial i nadal istnieje, i jest bardzo wyrazny, silny, wyrafinowany i niezmienny u ZYDOSTWA, bo pozwala na to Talmud – zydzi wierza we wszystkie bzdety zapisane w Talmudzie, nawet w jaki sposob oddac mocz na swiety sposob lub wyleczyc sie z kataru, ugniatajac ekstrementy (gowna) bialego psa z balsamem, ktore zyd powinien wlozyc do jamy ustnej, zeby sie wyleczyc a kataru.
    Natomiast kult pieniadza u nie-zydow przybieral rozne formy i byl uzalezniony od stosunku nie-zyda do wiary chrzescijanskiej, ktorej doktryna odradzala pogon za dobrami materialnymi tego swiata.

    KULT PIENIADZA ma scisle zwiazki z KULTEM WLADZY.

    Zydzi poprzez udzielanie pozyczek wladcom panstw i ludziom zamoznym, przedostawali sie do wyzszych sfer spolecznych i w krag elit politycznych powiazanych z wladcami panstw, uzyskujac w ten sposob swoje wplywy – vide krol Polski Kazimierz „wielki” (XIV wiek); w pozostalych panstach Europy bylo podobnie na przestrzeni wiekow.
    Dochodzac do czasow wspolczesnych, np. w 1988r zanim doszlo do rozmow przy okraglym stole na jesieni 1989r to zydo-komunistyczni towarzysze z PZPR rozkradali polski majatek narodowy w ramach tzw. „prywatyzacji majatku skarbu panstwa”.
    Okragly stol byl porozumieniem pomiedzy ZYDAMI z PZPR, a ZYDAMI z Solidarnosci i KOR.
    To sa dowody, ze kult pieniadza ma scisle zwiazki z kultem wladzy, a to jest scisle powiazane z ZYDAMI.

    Wiec ty „dyl” nie opowiadaj Polakom bajek, ze KULT PIENIADZA w Polsce zaczal sie dopiero w 25 lat temu z powodu „sytemu liberalnego” – to swiadczy, ze wypisujesz glupoty i robisz z siebie blazna.

    Lubię

  3. Ponieważ i tutaj wywołano me nazwisko, więc przytoczę opinię nt. BOSKICH WŁOŚCIWOŚCI PIENIĄDZA opublikowaną przez Karola Marksa. Te WRÓG HANDLU oraz PIENIĄDZA (podobnie jak i pisma literowego, pieniądz to był to wynalazek poprzedzających Żydów Fenicjan w VIII wieku pne) ochrzczony został w wieku lat 6, uczęszczał tylko do szkół katolickich, ale doktorat zrobił z Epikura, filozofa negującego istnienie bogów i nakazującego ludziom żyć w miarę szczęśliwie (co nie zawsze jest związane z posiadaniem PIENIĘDZY – ale zawsze związane jest z posiadaniem PRZYJACIÓŁ):

    Poniższy tekst sprzed 160 lat cytuję gwoli OŚWIECENIA mieszkańca TORONTO regularnie OGŁUSZONEGO elektroniką, którą tak uwielbia, UTOPIONEGO w rzece samochodów, bez których sobie życia nie wyobraża, zamkniętego w sterylnym mieszkaniu, bez reszty zapchanym ŚMIECIEM zautomatyzowanej produkcji przemysłowej. A pogadać, przy winie, o głupocie napychania się, bez reszty, DOBRAMI MATERIALNYMI, nasz Toronto nie ma z kim, bo u niego pusto, nawet nie znający potęgi pieniądza, uwielbiający ZABAWĘ KOT mu nie przeszkadza w klepaniu w klawiaturę.

    [Pieniądz]

    Pieniądz posiada właściwość nabywania wszystkiego, właściwość przyswajania sobie wszystkich przedmiotów, jest więc przedmiotem par excellence. Uniwersalność jego właściwości stanowi wszechmoc jego istoty; uchodzi on zatem za istotę wszechmocną. Pieniądz występuje w roli RAJFURA (stręczyciela) między potrzeba i przedmiotem, między życiem i środkiem do życia człowieka. Ale to, co jest pośrednikiem między mną i moim życiem, jest też dla mnie pośrednikiem między mną a istnieniem innego człowieka. To jest dla mnie innym człowiekiem.

    „Do diaska! mówisz: ręce i nogi, i głowa,
    i wszystkie części ciała są moje, li-moje –
    więc ci i rozum, i myśl każe zdrowa
    funkcje tych członków też uznać za swoje!
    Gdy kupię ogrów sześć – czyjeż ich nogi?
    moje! – to ja ubijam kopytami drogi!”

    Goethe, „Faust” (Mefisto)140

    Szekspir w „Tymonie Ateńczyku” :

    ,,Cóż to jest? Złoto? Żółte i świecące,
    Kosztowne złoto? Modłym me zanosił
    Nie o to, bogi…

    Toć odrobina tego zmienić zdolna
    Czarne na białe, szpetne na urodne,
    A złe na dobre, podłe na szlachetne,
    Starość na młodość, tchórza na rycerza.

    Na co to, bogi? To zdolne odciągnąć
    Kapłanów waszych od waszych ołtarzy,
    Wyrwać poduszkę spod głów zdrowych ludzi.

    Złoty niewolnik ten wiąże i zrywa
    Ludzkie przysięgi, przeklętych poświęca,
    Każe ubóstwiać wstrętną trędowatość,
    Złodziejom daje godność i pokłony,
    Na senatorskiej ławie ich osadza.

    Zwiędłą już wdowę w nowe stadło wiedzie;
    Tej, którą nawet szpital trędowatych
    Od drzwi by swoich odepchnął ze wstrętem,
    Wdzięk i woń daje wiosennego ranka.
    Przeklęty prochu, świata wszetecznico,
    Ziarno niezgody między narodami…”

    A niżej :

    ,,O, królobójco słodki, drogi sprawco
    Rozwodu między synem a rodzicem!
    Czystego łoża jasny hańbicielu!
    Waleczny Marsie, tyś zawsze jest młody,
    Świeży, kochany! Twój rumieniec topi
    Śnieg poświęcony na łonie Diany!

    Widomy Boże, wszystkie przeciwieństwa
    Ty w jednym możesz połączyć uścisku!
    W każdym języku każdą wygrasz sprawę!
    O, ty, probierczy serc ludzkich kamieniu!
    Przypuść, że podniósł bunt człek, twój niewolnik,
    Twoją potęgą zniszcz ród jego cały,
    By mogły bestie tym światem zawładnąć!”

    Szekspir świetnie przedstawia istotę pieniądza. By go zrozumieć, zacznijmy najpierw od interpretacji ustępu z Goethego.

    To, co mam dzięki pieniądzowi, to, za co mogę zapłacić, tzn. to, co mogą kupić pieniądze – to wszystko to ja, sam posiadacz pieniądza. Siła moja jest tak wielka, jak wielka jest siła pieniądza. Cechy pieniądza są moimi – jego właściciela – cechami i siłami istoty. Nie osobowość moja określa więc, czym jestem i na co mnie słać. Jestem brzydki, ale mogę sobie kupić najpiękniejszą kobietę. A więc nie jestem brzydki, bo działanie brzydoty, jej siłę odstraszającą zniweczył pieniądz. Sam jestem chromy, ale pieniądz dostarczy mi 24 nóg; a więc nie jestem chromy. Jestem człowiekiem złym, nieuczciwym, niesumiennym, ograniczonym, ale pieniądz doznaje czci, a więc czczony jest i jego posiadacz.Pieniądz jest najwyższym dobrem, a więc i jego posiadacz jest dobry; ponadto dzięki pieniądzowi nie potrzebuję sobie zadawać trudu być nieuczciwym, z góry mają mnie więc za uczciwego. Nie jestem mądry, ale pieniądz jest prawdziwą mądrością wszystkiego, więc jakże jego posiadacz miałby nie być mądry? Ponadto może on sobie kupić mądrych ludzi, a czyż ten, kto włada mądrymi ludźmi, nie jest mądrzejszy od mądrych ludzi? Czyż ja, który dzięki pieniądzowi mogę mieć wszystko, do czego wzdycha dusza ludzka, nie posiadam wszystkich ludzkich możności? Czyż więc moje pieniądze nie zamieniają wszystkich moich niemożności w ich przeciwieństwo?

    Jeśli pieniądz jest więzią, która wiąże mnie z życiem ludzkim, ze społeczeństwem, z przyrodą i ludźmi, to czyż nie jest on więzią wszystkich więzi? Czyż nie potrafi rozwiązywać i zawiązywać wszelkich więzi? Czyż nie jest zatem również powszechnym środkiem separacji? Jest on prawdziwą monetą zdawkową141a, jak i prawdziwym środkiem wiążącym, [powszechną]141b chemiczną siłą społeczeństwa.

    Szekspir podkreśla zwłaszcza dwie cechy pieniądza:

    1. Jest on widzialnym bóstwem, przeistacza wszystkie cechy ludzkie i przyrodnicze w ich przeciwieństwo, podmienia i wy wraca na opak wszystkie rzeczy; łączy przeciwieństwa.

    2. Jest on wszetecznicą świata, powszechnym rajfurem ludzi i narodów.

    Wywracanie na opak i podmienianie wszystkich właściwości ludzkich i przyrodniczych, łączenie przeciwieństw; ta boska moc pieniądza tkwi w jego istocie jako w wyobcowanej, alienującej i alienującej się istocie gatunkowej ludzi. Jest on wyalienowaną mocą ludzkości.

    Czego nie jestem w stanie zrobić jako człowiek, czego nie są w stanie zrobić wszystkie siły mojej indywidualnej istoty, to jestem w stanie zrobić przy pomocy pieniądza. Zatem pieniądz czyni każdą z tych sił mej istoty czymś, czym sama w sobie nie jest, tj. jej przeciwieństwem.

    Kiedy mam chęć na jakąś potrawę albo chcę skorzystać z dyliżansu, ponieważ jestem za słaby, by odbyć drogę pieszo, pieniądz dostarcza mi potrawy i dyliżansu, tzn. przeobraża moje życzenia ze stanu wyobrażenia, przenosi je z bytu myślowego, w wyobraźni, w pragnieniu – w byt zmysłowy, rzeczywisty, z wyobraźni w życie, z bytu wyobrażonego w byt rzeczywisty. Jako ten pośrednik pieniądz jest siłą prawdziwie twórczą.

    Popyt występuje oczywiście i u tego, kto nie ma pieniędzy, ale jego popyt jest jedynie czymś, co istnieje w wyobraźni, nie ma wpływu na mnie, na osobę trzecią, na innych, nie istnieje, a więc pozostaje nawet dla mnie czymś nierzeczywistym, bezprzedmiotowym. Różnica między popytem efektywnym, opartym na pieniądzu, a nieefektywnym, opartym na mojej potrzebie, mojej namiętności, moim życzeniu itd., jest różnicą między bytem a myśleniem, między wyobrażeniem istniejącym jedynie we mnie a wyobrażeniem istniejącym dla mnie jako rzeczywisty przedmiot poza mną.

    Kiedy nie mam pieniędzy na podróżowanie, nie mam potrzeby, tzn. nie mam rzeczywistej i urzeczywistniającej się potrzeby podróżowania. Kiedy mam powołanie do studiów, ale brak mi pieniędzy, nie mam powołania do studiów, tzn. nie mam powołania efektywnego, prawdziwego. Natomiast kiedy w rzeczywistości nie mam powołania do studiów, ale mam takie życzenie i pieniądze, to mam efektywne powołanie do studiów. Pieniądz – jako powszechna możność i powszechny środek zewnętrzny, nie pochodzący od człowieka jako człowieka i nie wywodzący się ze społeczeństwa ludzkiego jako społeczeństwa, zdolny uczynić wyobrażenia rzeczywistością, a rzeczywistość pustym wyobrażeniem – z jednej strony, przekształca rzeczywiste ludzkie i przyrodnicze siły istoty w czysto abstrakcyjne wyobrażenia, a więc w ułomności, dręczące urojenia, z drugiej zaś przeobraża rzeczywiste ułomności i urojenia, faktycznie bezwładne, istniejące tylko w wyobraźni jednostki siły istoty ludzkiej – w jej rzeczywiste siły i zdolności. A więc to samo świadczy już, że jest on powszechnym wywróceniem na opak indywidualności, które przekształca w ich przeciwieństwo i którym nadaje cechy sprzeczne z ich rzeczywistymi cechami.

    Jako ta siła wywracająca wszystko na opak występuje pieniądz z kolei i wobec jednostki, i wobec więzi społecznych itd., pretendujących do roli istoty. Przekształca on wierność w niewierność, miłość w nienawiść, nienawiść w miłość, cnotę w występek, występek w cnotę, sługę w pana, pana w sługę, głupotę w rozsądek, rozsądek w głupotę.

    Ponieważ pieniądz jako istniejące i potwierdzające się w rzeczywistości pojęcie wartości zamienia i podmienia wszystkie rzeczy, jest on powszechną zamianą i podmianą wszystkich rzeczy, a więc światem na opak, zamienianiem i podmienianiem wszystkich ludzkich i przyrodniczych cech.

    Kto może kupić dzielność, jest dzielny, nawet gdy jest tchórzem. Ponieważ pieniądz wymienia się nie na określoną właściwość, na określoną rzecz, na określone siły istoty ludzkiej, lecz na cały przedmiotowy świat ludzki i przyrodniczy, to, z punktu widzenia jego posiadacza, wymienia on każdą właściwość na każdą inną – również przeciwną jej właściwość i przeciwny przedmiot; brata niemożliwości, łączy w uścisku przeciwieństwa.

    Przy założeniu, że człowiek jest człowiekiem i jego stosunek do świata jest ludzki, miłość możesz wymieniać tylko na miłość, zaufanie tylko na zaufanie itd. Jeśli chcesz rozkoszować się sztuką, musisz być człowiekiem wykształconym w dziedzinie sztuki; jeśli chcesz wywierać wpływ na innych ludzi, musisz być człowiekiem, który rzeczywiście inspiruje i wiedzie naprzód innych łudzi. Każdy twój stosunek do człowieka – i do przyrody – musi być określonym, odpowiadającym przedmiotowi twej woli przejawem twego rzeczywistego indywidualnego życia.. Jeśli kochasz nie wzbudzając wzajemnej miłości, tzn. jeśli twoja miłość jako miłość nie wytwarza wzajemnej miłości, jeśli poprzez swój przejaw życia człowieka kochającego nie czynisz siebie człowiekiem kochanym, miłość twoja jest bezsilna, jest nieszczęściem.

    https://www.marxists.org/polski/marks-engels/1844/rekopisy/rekopisy.htm

    Lubię

  4. Patrz :
    BYDLAKI z „S”
    – wśród zywych nie ma już UCZCIWYCH :

    http://robertbrzoza.pl/lech-walesa-upadla-gwiazda/

    Możesz mieć taka niespodzianke :Error 404-Not Found
    Wiec na stronie zjedz w dol ,będziesz miał WALESE i kliknij na odtwarzanie
    ,OGLADAJ FILM DOKUMENTALNY który po tylu latach „dobrobytu w Polsce” doczekal się odtwarzania ,choć z trudnościami i progami.
    Dowiedz się KTO JEST KTO .

    Co filozofowie wspolczesni na to ,tak starzy jak ,jak i młodzi ???
    Dlaczego „bolki” nie zgineli pod Smolenskiem ?

    Lubię

  5. re: markglogg (17 Grudzień 2014 o 8:34)

    Jestes zabawny w dopisywaniu swoich uwag do teorii greckiego filozofa Epikura.
    Czy chcesz przez to wykazac, ze Epikur mylil sie, czy chcesz byc madrzejszy od Epikura, czy tez jedno i drugie ?

    „Zyc szczesliwie” oznacza „zyc w wewnetrznej harmonii” i „zyc bez problemow”, a to z kolei zalezy od wielu czynnikow.

    Wazniejsze od pieniedzy jest zdrowie, a pieniadz to rzecz nabyta.
    Szczescie nie oznacza, ze zawsze musisz miec przyjaciela i jest to twoj poglad indywidualny na te sprawy – kazdy czlowiek widzi to inaczej.

    Dla mnie poczuciem szczescia jest:
    – dobre zdrowie,
    – dostatnie zycie i harmonia rodzinna,
    – zaradnosc zyciowa i unikanie potencjalnych klopotow,
    – przebywanie na lonie natury, w miejscach publicznych etc
    – rozmowa z ludzmi roznych narodowosci,
    – wygranie wspolzawodnictwa o pieniadz z bankami i firmami inwestycyjnymi.
    etc.

    K.Marks (Mordechai Levi) nie jest dla mnie autorytetem takim jak dla ciebie „markglogg” i myli sie, gdy pisze, ze:
    „Pieniądz posiada właściwość nabywania wszystkiego (…) uchodzi on zatem za istotę wszechmocną.”

    Takie mysli powstaja zazwyczaj w umysle zyda, ktoremu wydaje sie, ze za pieniadze wszystko/wszystkich mozna kupic lub w umysle czlowieka ograniczonego.
    Ja z kolei twierdze, ze za pieniadze nie mozna kupic:
    – zycia wiecznego,
    – zdrowia,
    – czlowieka z zasadami,
    – prawdziwej milosci,
    – pamiatek rodzinnych specjalnego znaczenia,
    etc.

    Odnosnie zdan zamieszczonych tlustym drukiem:
    „Przy założeniu, że człowiek jest człowiekiem…”

    Otoz nie trzeba kochac, zeby byc kochanym – vide takie dziedziny jak Psychologia i Propaganda, poprzez ktore mozna manipulowac umyslami ludzi, w tym inspirowac lub zniechecac.
    Nie trzeba byc wyksztalconym artysta sztuki, zeby widziec piekno lub brzydote – wystarczy miec wyczucie.
    Poza tym kazdy czlowiek ma swoja wlasna specyfike i jest niepowtarzalny, czyli „Toronto” to nie „markglogg” i odwrotnie.

    W zwiazku z powyzszym, pozostale wywody K.Marksa jakie zamiescil „markglogg” sa bledne, czyli
    K.Marks glosil wiele blednych teorii
    Moral dla „markglogg”:
    Poszukaj sobie lepszych autorytetow.

    Lubię

  6. Ale są ludzie co pieniądzem (publicznym) nie gardzą

    Przez wiele lat tworzony mit PiS jako jedynej uczciwej partii w aferze kilometrówek legł w gruzach. Co chwila wychodzą nowe nazwiska ludzi, którym trzeba patrzeć na palce, bo na ich uczciwość liczyć nie można.

    Poseł Girzyński przeprasza, bo źle rozumiał przepisy, zwraca do kancelarii sejmu ponad 13 tysięcy zł pieniędzy, które pobrał, ale mu się nie należało. Tłumaczy to tym, że przepisy były zbyt skomplikowane. Na miłość boską, przecież to posłowie takie przepisy tworzą. Podatnik, który jak poseł Girzynski też „nie zrozumie” przepisów w zębach zanosi pieniądze plus odsetki a także nałożoną karę. Jeśli człowiek z doktoratem, jako poseł współtwórca prawa nie pojmuje tego prawa, to jak ma pojąć ją prowadząca jednoosobową firmę np. krawcowa, czy sprzątaczka zatrudniona w jednoosobowej firmie? Dla kogo posłowie tworzą prawo, skoro sami go nie rozumieją?

    Kolejne orły uczciwości naszej jedynej najuczciwszej partii to posłanka Jolanta Szczypińska , która pobrała 30 tys. zł, choć w jej oświadczeniu majątkowym samochód nie widnieje. Posłanka Krystyna Pawłowicz również pobrała pieniądze, choć nie ma ani samochodu ani uprawnień do jego prowadzenia. Kolejnymi, którzy wzięli pieniądze na użytkowanie samochodów, których nie posiadali to posłowie Adam Rogacki (PiS) i Mariusz A. Kamiński (PiS).

    Posłowie w trakcie V kadencji sejmu pobrali na użytkowanie własnego samochodu następujące kwoty: Krzysztof Jurgiel – 40 555,97, Karol Karski (słynny rajdowiec meleksem) – 56 361,62 zł, Beata Kempa, 61 334 zł, Bolesła Piecha, – 41 662, wszystkie te osoby pełniły wtedy stanowiska Sekretarzy i Podsekretarzy stanu i przysługiwał im samochód służbowy. PiS przy tej okazji tej afery chciałby utrącić Jarosława Sikorskiego, który zdaniem posła Bartosza Kownackiego (PiS) miałby pobrać kilometrówkę, gdy jeździł samochodem służbowym w asyście BOR (podobnie jak Jurgel, Karski, Kempa i Piecha, tylko, że bez asysty BOR), co z polskiego punktu widzenia byłoby pewnie korzystne, bo polityk to marny. Jednak wydaje się, że będzie to dla PiS dość pyrrusowe zwycięstwo.

    Choć kiedy nasi ulubieńcy zaczynają sobie skakać do gardeł, do świadomości Polaków zaczyna docierać coraz więcej „ciekawych” spraw.

    Polacy zawsze, gdy poczynania naszych polityków osiągają szczyty debilizmu, że już nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać kwitują to dowcipami. Sprawę tę skwitujmy następującym dowcipem. Do mechanika przyjeżdża mężczyzna z pytaniem czy w Pana warsztacie można zmienić stan licznika? A ile Pan by chciał zmniejszyć, pyta mechanik? Zmniejszyć, dlaczego zmniejszyć, ja chciałem podwyższyć stan licznika. Ach, przepraszam – odpowiada mechanik – nie poznałem pana, panie p ośle.
    http://jaromir.neon24.pl/post/116693,pis-poszukuje-uczciwego-posla-bo-reputacja-legla-w-gruzach

    Lubię

  7. LuK napisał, cyt.:
    „Komunizmu w Polsce nigdy nie było. W latach 40 tych i do połowy 50 tych próbowano ten system wdrożyć rękami stalinowskich eunuchów bierutowskich, ale nie wypaliło. Dopiero Gomułka zaproponował „uracjonalnienie” tego debilnego systemu (…)”

    Przede wszystkim, gdyby nie śmierć Stalina w 1953 roku (z dużym prawdopodobieństwem, jego morderstwem przez L. Berię, od lat na „garnuszku” zachodnich wywiadów oraz organizacji syjonistycznych), a następnie przejęciu władzy przez anty-stalinowską frakcję „trockistowską” – Chruszczowa, to ten wspomniany przez Ciebie wyżej Gomułka ani by pierdnął…

    No i właściwie, to na skutek tego poluzowywania „systemu komunistycznego” (destalinizacji), mamy następnie do czynienia z powtórnym odrodzeniem się „meta-fizycznego” oddziaływania Kościoła Katolickiego na życie obywateli w Polsce.

    A dalej to już siłą wodospadu wypadki musiały potoczyć się błyskawicznie, niczym z instruktażu wg „Listów” św. Pawła dla naiwnych idiotów 2000 lat wcześniej.

    Przypominam w starożytnej Grecji, mianem „idiotes”, określano osobników aspołecznych, nieuków, ignorantów, po prostu egoistów.

    Więc chyba nie powinno nikogo, zdrowo rozsądkowo myślącego (z ang. common sense), obecnie dziwić: dlaczego teraz mamy, to co mamy…

    I dlatego to jak ulał, przy tej powtórnej „EWANGELIZACJI” WYZWOLONEGO Z PĘT STRASZLIWEGO KOMUNIZMU NARODU POLSKIEGO, z bożą pomocą USraela w dziejach państwa przełomu wieków XX i XXI, koresponduje fragment z dzieła „Wola mocy” – F. Nietzschego, cyt.:

    „Chrześcijaństwo mogło wyrość tylko na gruncie judaizmu, tzn. pośród narodu, który pod względem politycznym już był zrezygnował i żył pewnego rodzaju istnieniem pasożytniczym pośród rzymskiego porządku rzeczy. Chrześcijanizm idzie o krok dalej:
    MOŻNAŻ SIĘ JESZCZE O WIELE WIĘCEJ POZBAWIĆ MĘSKOŚCI…” …

    Okazuje się, że można: wypisz wymaluj chociażby nasz miłośnik luksusów – obywatel „Toronto”.
    No i naturalnie „LuK”, który to się wygadał, że także mu się marzy luksusowy żywot …eunuchy w JEDNOrodzinnym domku.

    Lubię

  8. Dyl, jak na razie to Ty prowadzisz taki właśnie żywot… Ale gdybym dajmy na to mieszkał w którymś z bloków w Słupsku.. zamieniłbyś się na mieszkanie? Nie, nie zamieniłbyś. Dlaczego? Bo lubisz ten KOMFORT i wydałeś na to PIENIĄDZE. A jak wiadomo każdy czerwony jest genetycznie zaprogramowany do HIPOKRYZJI, pierdoli o wyrzeczeniach, a sam obrasta (potajemnie) w luksusy – patrz Jagoda i jego złoto z Kołymy, za które kupował na zachodzie luksusowe meble, Jeżow ze swoimi paradnymi mundurkami, wysadzanymi diamentami, Dzierżyński ze swoim prywatnym pałacykiem, Lenin z kolekcją drogich luksusowych aut ukradzionych po zamordowaniu cara i jego rodziny, Causescu z cesarskim pałacem i jego żona z futrami z norek wartych po kilkanaście tys zielonych od sztuki. Dlatego uważam i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że marksiści to ludzie dwóch kategorii: złodzieje (marksiści na pokaz, hipokryci) oraz debile (ortodoksyjni wyznawcy).

    Ale wróćmy do tego stalinizmu… Z tym systemem to tak, jak z walką bokserską, w której jest dobry bokser, który podchodzi do walki na luzie i tylko szuka sposobności zadania ciosu, i jego gorszy przeciwnik, który całą walkę chce tylko przetrwać kryjąc się za szczelną gardą. Garda odbija kolejne ciosy, ale prędzej czy później następuje niewielkie odsłonięcie … i bomba w ryj. Tak właśnie SŁABY komunizm krył się za tym murem, aż wreszcie w tym monolicie nastąpiło pęknięcie i wszystko poszło w diabły. Więc pytam: Dlaczego nie było odwrotnie? Dlaczego to nie USA połozyła amerykańska partia komunistyczna, ruch hipisów, zielonych, ruch czarnych itd? Ile było w USA tych ruchów opozycyjnych od czasu Wietnamu? A w demodupoludach nie było żadnej opozycji… z wyjątkiem jednej solidarności, i to w zupełności wystarczyło, cieniasy.

    Lubię

  9. Toronto
    Demoludy były wyniszczone IIWŚ
    USA były wzbogacone na IIWŚ
    Demoludy zaniżając wartość swojej waluty robiły na dobrobyt tych którzy swoją walutę zawyżali czyli na kapitalistów
    Komunizm nie potrafił tak żyłować człowieka jak kapitalizm
    W komunizmie -czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy
    w kapitalizmie było -nierobie won na bruk
    No i w kapitalizmie u władzy były elity z eksperiencą pamiętając jak to głodny lud obcinał głowy na szafocie królom i markizom, zatem po takim doświadczeniu dbający by lud głodny nie chodził
    W demoludach V kolumna była także w strukturach władzy
    w Kapitalizmie frustraci byli jedynie na ulicy i gu… mogli tam zrobić nie mając masowego poparcia
    Tam rządziły elity, u nas prostaczkowie z podstawowym wykształceniem robociarskim, lub jak ostatni z wykształceniem politruka. Nawiasem jego kapitalistyczny zmiennik też miał jedynie wykształcenie elepstryka

    Lubię

  10. Adm,
    Jedni lubia komunizm, bo przez caly dzien „ch*jem gruchy obijali” i mieli za to zaplacone – z ekonomicznego punktu widzenia, zaklad ponosil straty, a takich zakladow byly tysiace w komunistycznej Polsce, wiec straty byly ogromne, zwazywszy na fakt, ze system komunistyczny wykreowal i finansowal mase darmozjadow (nomenklatura komunistyczna, spec sluzby, milicja, ZOMO, wojsko etc), ktorych pensje i specjalne przywileje czynily z nich wyzsza rase, podczas gdy wiekszosc Polakow byla obywatelami DRUGIEJ KATEGORII w swoim panstwie.
    Z kolei w kapitalizmie jest tak, ze nikt nie placi pracownikowi za obijanie sie – jak zostanie przylapany to dostaje ostrzezenie, a jak nie zmieni postepowania to wylatuje z pracy.

    Minely te czasy, kiedy kapitalista wykorzystywal pracownika jak niewolnika i zauwazylem, ze ty „Adm” wciaz myslisz takimi kategoriami okresu Marksa i Lenina – literatura komunistyczna przezarla tobie mozg i wielu innym zwolennikom komunizmu, ktorzy przywykli narzekac.

    W kapitalizmie byl i jest takze odsetek prywaciarzy w dzisiejszych czasach, ktorzy wykorzystuja pracownikow, ale nie ma przymusu, ze pracownik musi pracowac u wyzyskiwacza i jesli ty „Adm” masz przykre wspomnienia z pobytu w USA to jest to rowniez czesciowo twoja wina, bo sam zgodziles sie pracowac jak niewolnik za „dolary”, zeby sie szybko dorobic, bo w Polsce byl wtedy „wielki ch*j”.

    Dzisiaj w kapitalizmie, pracownik jest chroniony przepisami i pracodawca nie ma prawa go poganiac, ani krzyczec na pracownika, a tym bardziej dyskryminowac na tle rasowym lub religijnym.

    Gdy ktos ma dobry zawod i doswiadczenie w zawodzie to moze zarobic duzo i bardzo duzo pieniedzy pracujac dla firmy prywatnej, z reguly 60-100 tysiecy dolarow rocznie.
    Ale jesli taki zawodowiec zarejestruje swoja wlasna firme (rejestracja przez komputer zajmuje 5 minut i licencja kosztuje 60 dolarow – wazna na 5 lat), wowczas zawodowiec jest w stanie praktycznie zarobic wielokrotnosc podanej wczesniej sumy, poniewaz pracuje dla swojego biznesu i zatrudnia ludzi, ktorzy jemu przynosza zyski oraz nie placi tyle podatku, poniewaz odlicza od dochodu koszty zwiazane z prowadzeniem biznesu, takie jak: wydatki na samochod (benzyna, reperacje, czesci zamiennne), meble do biura, narzedzia, odziez, posilki (nawet zakrapiane) etc.
    Jednym slowem kapitalizm daje czlowiekowi wolny wybor i stwarza wielkie mozliwosci, zeby osiagnal swoje szczescie za zycia na ziemi, tym bardziej, ze zycie ziemskie jest krotkie.

    W popierdolonym PRL-u, wiekszosc narodu wegetowala i czekala na „lepsze jutro”.
    F*CK KOMUNISTYCZNE PRL !
    Od 1988r nomenklatura komunistyczna wykupywala po cichu i za bezcen majatek skarbu panstwa i szykowala sobie nowe gniazdo i lepszy start zyciowy w przyszlym ustroju i w ten sposob ciemna polska masa zostala puszczona na golasa.
    Gross polskiego majatku narodowego znajduje sie dzisiaj w lapach bylej NOMENKLATURY KOMUNISTYCZNEJ i bylych SPEC SLUZB oraz w lapach MIEDZYNARODOWEGO ZYDOSTWA i NIEMCOW, wiec ty „Adm” zloz do nich zazalenie, zeby oddali Polakom to co zabrali, bo oni sa glownymi sprawcami POLSKIEJ BIEDY I NEDZY, w jaka wpedzili wiekszosc Polakow i polskich rodzin.

    Gdyby w 1990r (rzad Mazowieckiego) lub w 1992r (rzad Olszewskiego) byla przeprowadzona DEKOMUNIZACJA, ROZLICZENIE OKRESU PRL i UJAWNIENIE AGENTOW, wowczas nie istnialaby CZERWONA BURZUAZJA i nie byloby WYPRZEDAZY POLSKIEGO MAJATKU NARODOWEGO ZA BEZCEN, ktory trafil w lapy najwiekszych sqrwysynow i zlodziei, ktorych nalezalo postawic przed PLUTONEM EGZEKUCYJNYM na pocztku lat 1990-tych, poniewaz swiadomie rabowali i wyniszczali PODSTAWY EKONOMICZNE I GOSPODARCZE PANSTWA POLSKIEGO, od ktorych zalezy los Polakow.

    Bez rozliczenia przeszlosci, nie ma przyszlosci !…. i od tego nalezy zaczac budowe POLSKIEGO USTROJU NARODOWEGO, dostosowanego do potrzeb i mozliwosci Polski i Polakow.

    Toronto, Kanada

    Lubię

  11. Za tego wydumanego przez ciebie „Toronto” komunizmu (takowego nie było,co najwyżej pierwociny) w PRL-u,to ty gruch nie obijal ?
    Może ty jeszcze w krótkich majtkach latal za krowami gdzies na sledzikow pastwiskach ???
    Przyznaj się co ty wtedy dokonal,ty przecież wielki uczony i trochę popier….ny na tym kanadyjskim szmulo-chlebku.
    Chociaz od czasu do czasu masz przebłyski swiadomosci ,tylko ten rasizm prowokacyjny cie zdradza .

    Lubię

  12. Toronto
    Nie tak tam te dolary łatwo zarabiać. Ogromna konkurencja, tani produkt z Azji powodują, że ten tak łatwy do otworzenia biznes szybko trzeba kasować i szukać roboty za podstawową, często najniższa stawkę.
    Ci co mają, mają z pokolenia na pokolenie, ci co jakimś trafem i sprytowi wyskoczą nieco wyżej też szybko są ścinani przez skarbówkę.
    Nawet w tych biznesach które się trzymają często są przestoje, albo jak nie ma przestoi to robota jest na dwie trzy godziny, reszta to siedzenie i czekanie na klienta.
    Czasy kiedy Polak wierzył we wszystko już minęły, zbyt wielu rodaków otarło się o zachód by nie wiedzieć jaki jest tam stan rzeczywisty

    Lubię

  13. @funny lucky LuK

    1) Idąc za wskazanym przez Ciebie tokiem myślenia, to koniecznie należałoby jeszcze dorzucić choćby socjalistów Saddama Husajna czy Muammara Kadafiego…
    I nie istotnym jest tu nawet fakt, że na przykład Libia tego ostatniego, żyjącego skądinąd w pałacach, okupowała jeszcze nie tak dawno, pośród krajów afrykańskich, czołowe lokaty we wszekich możliwych rankingach, czy to pod względem infrastruktury kraju, opieki społecznej, służby zdrowia, czy szkolnictwa wyższego.
    Ale, to nie jest ważne. Ważne jest to, że chłop żył w pałacach… Analogicznie było z Husajnem.
    LuK, no i jak myślisz, na kogo, na czyją wyobraźnie tego rodzaju obrazki, przedstawienia z gromadzonymi przez nich bogactw, luksusów zawsze działają ..?

    Krótko, na zwykłych bezmyślnych prostaków, prymitywów, aspołecznych durni, egoistów, szuje, umysłowy plebs… Wystarczy usiąść obok i tylko ich posłuchać.

    A już o ten odpowiedni obraz, przekaz medialny, do spółki troszczą się prostytuujące dla Mamony legiony politycznych czy dziennikarskich dziwek.

    Cóż, jaki System – tacy widać w swej masie ludzie. Z „intelektualistami” włącznie…

    2) Tylko tak się składa, że ja przez ponad 27 lat mieszkałem właśnie na jednym z takich osiedli z wielkiej płyty w Słupsku. Zaś ten „mój” nowo wybudowany dom za miastem przed 11 lat, to taki kaprys rodziców. I jeśli dobrze sobie przypominam, to poza mym wkładem przy jego budowie w formie szeregu prac, jeszcze jako nastolatek, to żadnej złotówki raczej do niego nie dołożyłem.
    A to, że pisząc wcześniej o głupocie osób do takich domków na siłą się pchających, to miałem na myśli tylko i wyłącznie te „LUKSUSY”, które co to większości laikom (mieszczuchom bądź tylko pozerom) zawsze z takimi domami jakoś dziwnie się kojarzą.
    Czyli „LUKSUSU” zdecydownie większych kosztów ogrzewania (w moim przypadku aby nie popłynąć z „gazem”, dodatkowo wspomagam się drzewem, a które wcześniej samemu należy sobie wyrobić, no i solary), droższych opłat za ścieki, własnoręcznego odśnieżania posesji, koszenia trawnika, i wiele innych obowiązków, które mieszkańców osiedli w ogóle nie obchodzą. A które mnie na złość, niczym psa do budy wiążą.

    A co zaś dotyczy tych tzw. mych „luksusów” wewnątrz-domkowych: no to patrząc na nie z boku, można byłoby nieźle się ubawić. Jeszcze do niedawna spałem sobie na materacu, telewizor który otrzymałem od siostry, od roku a może więcej stoi sobie w sąsiednim pokoju, w ogóle ani razu jeszcze nie podłączony, nawet telefon komórkowy, który obecnie posiadam, w przyszłym roku wybije mu …10 rocznica.
    No, a przed domem wyróżniająca mnie z pośród sąsiadów „wypasiona” kilkunastoletnia Corsa, którego to złomu też zapewne by nie było, gdyby nie praca wymagająca ode mnie częstego przemieszczania się oraz zawodów piłki nożnej, na które w charakterze sędziego zmuszonym jestem dojechać.
    No i rzecz jasna, oprócz pracy zarobkowej, prac wokół domowych, częstych wyjazdów na zawody piłki nożnej, spotkań z nielicznym już gronem znajomych, to od ładnych paru lat, aby tylko nie siedzieć w tym domku – OBIEKCIE MARZEŃ I WESTCHNIEŃ RODAKÓW –
    każdą chwilę wolną wykorzystuję do tego, aby się tylko z niego wyrwać wsiadając na rower (co ciekawe mój najdroższy dotychczasowy wydatek, karbonowa szosowa wyczynówka, której zakup najlepiej skwitował mój ojciec: „każdy widać ma jakiegoś pierdolca”), i cały boży dzień na nim sobie pedałuję, rzadko poniżej 100km schodząc na dobę. Dzięki czemu w promieniu 70km od Słupska chyba nie ma już trasy, której bym nie pokonał.

    Aby jednak zakończyć ów wątek, odpowiem krótko, dom ten traktuję wyłącznie jako moją sypialnię, niestety drogo wychodzącą, i gdyby to ode mnie tylko zależało, dawno bym go już „pogonił”, póki jeszcze można za niego dobrą cenę uzyskać.
    I kto wie, czy wtenczas nie wróciłbym ponownie do tego 10 kondygnacyjnego bloku…, który zawsze za pamiętnych czasów komuny, widziany z daleka przywoływał mnie skojarzenia istnych „ogrodów Semiramidy”, jako że gospodynie mieszkań umieszczały wówczas masę kwiatów, wszelkich typów pnączy, igliwia na jego balkonach.

    I ten niezapomniany ostry zapach maciejki, który unosząc się wieczorami i wdzierając do mieszkania, za gówniarza, zawsze zwiastował koniec wakacji i zbliżające się wielkimi krokami rozpoczęcie nowego roku szkolnego.

    Bezcenne.

    3) Widzisz, bo mnie to starcie bokserów (Systemów; kapitalistycznego {prymitywnego, egoistycznego} z komunistycznym {złożonym, wspólnotowym}) na jednym ringu, bardziej przypomina pojedynek Goliata z Dawidem, do którego to odważny Goliat chociaż podszedł po rycersku, zostaje pokonany przez używającego podstępnego fortelu pod postacią wyrzucenia kamieni z procy, przez małego żydowskiego, przeto tchórzliwego prymitywa-egoistę Dawida.

    I tak to już widać jest w przyrodzie, że to co małe, proste co do budowy, plugawe, prymitywne, istniej w czasie,
    zaś to co wielkie, wysublimowane, bardziej złożone strukturalnie,
    czasami musi zginąć.

    Lubię

  14. koszt utrzymania mieszkania 40-50 m2 to 600 zł z ogrzewaniem bez wody ( z woda koło 750 zł ) czyli 7200 rok (z wodą 9 tys. ) – koszt ogrzania domu 100 m2 coś koło 5 tys/sezon.Dodatkowo gdy masz studnię to koszt tylko ścieków.Ponadto przy domach są ogródki z których można również otrzymać dochód ( warzywa,owoce jajka ) nawet niech to będzie 1000 zł na czysto po odliczeniu kosztów związanych z utrzymaniem w/w.
    Czyli zostaje nam rocznie coś koło 3 – 4 tysi na rożnego rodzaju remonty lub wynajęcie kolesia jak już się nam bardzo nie chce odśnieżać.

    Lubię

  15. Adm,
    Chyba masz na mysli „handelek” – slyszalem od cygana, ktory mowil, ze lepszy maly handelek, niz duzy szpadelek i natretnie narzucal sie ludziom, bo chcial sprzedac swoje towary za okreslona cene.
    Z kolei zeby otworzyc maly sklep handlowy to potrzebne sa pieniadze na start lub zagwarantowany kredyt i tu zaczyna sie pierwszy klopot.
    Piszac o prywatnym biznesie mialem na mysli „uslugi” (ubezpieczeniowe, inwestycyjne, elektryczne, hydrauliczne, samochodowe, przewozowe, malowanie, instalacja kafli, podlog, dachow etc, remonty domow i biur etc).
    Stawka godzinowa w sektorze uslug wynosi 45-125 dolarow za godzine, podczas gdy pracownik wykonujacy uslugi ma stawke 12-48 dolarow za godzine w zaleznosci od doswiadczenia i typu pracy oraz przynaleznosci do zwiazkow zawodowych (unia pracownicza), ktore srubuja stawke do gory, chociaz zdarza sie, ze stawka pracownika jest jeszcze wieksza, jak np. w przypadku specjalisty od naprawy miernikow poboru mocy – 55 dolarow na godzine plus benefity (w takim zakladzie spraw pracowniczych bronia zwiazki zawodowe, ktore domagaja sie wyzszych stawek).
    Znam Polaka, ktora ma maly biznes, zatrudnia 3-4 osoby i zarabia 30-35 tysiecy dolarow na miesiac nie brudzac sobie rak.
    Znam Wlocha, ktory ma swoj biznes, zatrudnia kilkanascie osob i zarabia 1.2 – 1.5 milona dolarow rocznie.

    Zeby miec dobrze prosperuajcy biznes to glowna role odgrywa jakosc wykonanej uslugi, a wtedy klient bedzie zadowolony i zaplaci umowiona cene za wykonana usluge i nawet poleci firme uslugowa swoim znajomym.
    Ty „Adm” narzekasz, ze czasami nie ma pracy z powodu przestoju lub zastoju, a to narzekanie zalezy od charakteru czlowieka i wlasciwie nic nie daje.
    Ja mialem takie okresy, ze zarabialem 3-3.5 tysiaca dolarow na tydzien, a jak byl zastoj to znalazlem sobie inne zajecie (przeglad samochodow, prace kolo domu, wyjazd na dluzsze zakupy etc), zeby sie rozluznic, bo dla mnie pieniadze nie sa najwazniejsze.
    To sa fakty z zycia wziete i tak to wyglada w rzeczywistosci.

    Lubię

  16. re: dyl,

    Nie onanizuj powietrza „dyl”, tylko podawaj fakty i trzymaj sie scisle faktow.

    Pominales takie wazne fakty, jak dyktature S.Husseina w Iraku i M.Kaddafiego w Libii, ktorzy mieli glowny udzial wraz ze swoimi rodzinami w zyskach uzyskiwanych ze sprzedazy ropy naftowej.
    Ponadto obydwaj byli TAJNYMI WSPOLPRACOWNIKAMI CIA !

    Po rozwaleniu palacu Husseina zostalo znalezione 750 milionow dolarow ukryte w specjalnych skrytkach w scianach palacu, a w pozniejszym czasie zostalo znalezione 40 miliardow dolarow w zydowskim banku Nowego Jorku na tajnym koncie S.Husseina – pieniadze mialy rzekomo wrocic w skrzyniach do nowego rzadu w Iraku pod kontrola Amerykanow.
    S.Hussein nie dzielil sie pieniedzmi ze wszystkimi, ale jedynie ze swoja rodzina i wysoko-postawionymi kolegami w aparacie wladzy, majac na wzgledzie glownie Sunnitow, z ktorych sie wywodzil, a ktorzy byli wrogo nastawieni do Szyitow, stanowiacych wiekszosc mieszkancow kraju.

    Dyktator M.Kaddafi byl bogatszy od S.Husseina i przetrzymywal na tajnych kontach 200 miliardow dolarow, glownie w bankach Nowego Jorku, Szwajcarii i Anglii – nawet T.Blair (byly premier W.Brytanii) byl jego doradca d/s inwestycji i Kaddafi kolegowal sie nawet z N.Sarkozym (byly prezydent Francji).

    Ty „dyl” nie rob z tych dwoch bandytow, oszustow, kolaborantow CIA i swin: Husseina i Kaddafiego wielkich meczenikow i darczyncow, bo na to nie zasluguja.
    A jak nie znasz dobrze tematu to sie podszkol, w przeciwnym wypadku nie oglupiaj Polakow swoja komunistyczna propaganda.

    Gdu juz jestesmy przy Iraku i Libii to dodam, ze na kontrakty do Iraku i Libii (strefa dolarowa) wyjezdzali w okresie istnienia PRL tylko sami czerwoni i znajomi wysoko postawionych dygniarzy partyjnych, a zwykli Polacy jako obywatele drugiej kategorii pracowali za psi grosz w kraju i byli traktowani jak niewolnicy i bydlo, bez prawa wyjazdu na zachod, zeby nie ulegli zepsuciu na „zgnilym zachodzie”, bo w PRL zyli w „komunistycznym raju”.

    Lubię

  17. Dzisiaj w kapitalizmie, pracownik jest chroniony przepisami i pracodawca nie ma prawa go poganiac, ani krzyczec na pracownika, a tym bardziej dyskryminowac na tle rasowym lub religijnym.
    ***********

    ha ha ha – nie ma prawa? ha ha ha
    Dyskryminowane są już dzieci przez nauczycieli i to świeckich na tle religijnym.Poruszałam tą sprawę wielokrotnie – gdybym była świnia zgłosiłabym kuratorium itp.Oczywiście szanowna Pani Dyrektor nie miała o niczym pojęcia a na próbę rozmowy oświeciła mnie,ze to nie lata 80 i Solidarność sie skończyła .
    Pracownicy są chronieni przez prawo? ha ha ha a w jakim zakresie? Kurde czytam komentarze i sie zastanawiam czy poniektórzy naprawdę sa tak oderwani od rzeczywistości czy może to wszystko co widzę to tylko mi sie wydaje?
    No to teraz w ramach kapitalizmu pójdą NASZE lasy pod młotek – juz się elita przymierza aby opchnąć co NAM jeszcze zostało w myśl historii o żabce :

    ‘syndrom gotowanej żaby’ – czyli zjawiska polegającego na ty, że przyzwyczajamy się do negatywnych czynników i nawet nie zauważamy gdy ich poziom jest tak wysoki, że zaczyna nas niszczyć. Gdybyśmy wrzucili żabę do gorącej wody, to od razu by wyskoczyła, ale jeśli wrzucimy ją do wody w temperaturze pokojowej, to nie będzie chciała z niej wychodzić. Jeśli następnie będziemy stopniowo podgrzewać wodę, żaba nadal nie będzie chciała wychodzić – kiedy woda będzie już bardzo gorąca i żaba zobaczy że zaczyna ją zabijać, będzie już za późno – jej mięśnie będą uszkodzone i już nie da rady się wydostać.

    Pytam z jakiej racji? Czy osoby chcące sprzedawać coNASZE kupiły to czy sa tylko zarządcami NASZYCH WSPÓLNYCH dóbr?
    Czytałam jedną z opinii,ze ludzi to nie interesuje,bo nie korzystają z lasów – jak to nie korzystają? A gazety,podręczniki papier do doopy? Zresztą po co sprzedawać skoro lasy przynoszą dochód? A po co kapitaliście lasy? Z pewnością nie po to aby po nich spacerować – kapitalista to pasożyt – wytnie sprzeda przy aplauzie elity,która to „zapomni” o regulacji prawnej aby do tego nie doszło
    A co z nasza planetą? Co z naszymi dziećmi – jakże bardzo żałuję,że je sprowadziłam na świat.I ze w ogóle ja muszę tu być z wiecznie nienażartymi karaluchami zakłamanymi, krótkowzrocznymi nie zastanawiającymi sie nawet nad tym co zostawią w spadku własnym dzieciom.
    I jeszcze jakiś przygłup mi napisze : Co wolno wojewodzie….. ha ha ha Czas się zawijać stąd.

    Lubię

  18. re: „afrodyta”,

    Moj opis dotyczy sytuacji w KANADZIE, a nie sytuacji w dzisiejszym skorumpowanym PRL”bis” – czytaj ze zrozumieniem.

    Lubię

  19. re: Zenek,

    A dyktatura komunistyczna, zbrodnie komunistycznej bezpieki na zolnierzach polskiego podziemia niepodleglosciowego, zabieranie prywatnych majatkow Polakom przez aparat wladzy komunistycznej oraz dyskryminowanie Polakow-przeciwnikow komunizmu to nie komunizm ?
    A indoktrynacja komunistyczna oparta na jedynie slusznej ideologii Marksa i Lenina, komunistyczne planowanie gospodarki, walka z prywatnymi biznesami i rolnikami, fetowanie czerwonych rocznic i przewodnia rola partii komunistycznej, to tez nie komunizm ?

    Zmien sobie ten kapusciany leb, lewacki ciemniaku.

    Lubię

  20. A ten kraj nad Wisla to czyj dzisiaj jest – nie kapitalistow ?
    Takich jak „Toronto” na którego pracują goje i zarabia swa „ciezka praca” trzy kola średnio na tydzień .
    Malo tego ma jeszcze czas na internet .
    Ty „Toronto” chyba nie jesteś Tyminskim ?
    PRL nalezal do Polakow i tylko TRZY MILIONY PARTYJNYCH CZERWONYCH SWIN z dwoma przybudowkami miało się dobrze

    Lubię

  21. Malo tego jest „wyszkolony” ,ze PROWOKACYJNIE ten „kapitalista z Toronto” nazywa innych ciemniakami NIE ZNAJAC ICH !
    Tak może ocenaic tylko PYSZALEK i „kapista” .
    Przyjedz do Polski i zacznij w Polsce budowac ten swój „kapitalizm” ,to zobaczysz ,ze po pierwszej wyplacie będziesz miał ryj plugawy i faryzejski obity.
    Już za takich „kapitalistow” madrzy Polacy się biora ,skonczyl się raj dla drobnych pyszalkow,co to kontraktorke w hameryce „uprawiali” oszukując rodakow.
    Zjezdzaj durniu i nie mędrkuj SLEDZIU !

    Lubię

  22. Najbardziej przykre,że rodacy opętani dwoma ideologami generalnie żywcem wyjętych z piekła.Umysły tak zaćmione doktrynami w/w ideologicznymi,że nie widzą już nic ponad.
    Przecież to niemożliwe aby średnio ogarnięty człek nie widział,ze dał się podzielić armii pasożytów w myśl zasadzie dziel i rządź
    Czarna rozpacz ogarnia – całe szczęście,że nie skoczyliśmy sobie do gardeł na ulicy ku uciesze zapewne pasożytów u władzy..
    Czarna rozpacz.

    Lubię

  23. re: czytelnik

    Zanim zaczniesz cokolwiek pisac LEWAKU i KAPUSCIANY GLABIE to naucz sie podstawowych faktow n/t :

    – ukladu zydow z zydami zawartego przy przy okraglym stole na jesieni 1989r,

    – rabunku polskiego majatku narodowego przez nomenklature komunistyczna i komunistyczne spec sluzby od 1988r i w latach nastepnych, w tym setki afer nie rozliczonych do dzis, z ktorych najwieksza byla afera FOZZ dotyczaca kradziezy kilkunastu miliardow dolarow amerykanskich przez wysoko postawionych komunistow u wladzy i komunistyczne spec sluzby,

    – likwidacji i wyprzedazy za bezcen w latach 1990-tych polskich fabryk, zakladow, przedsiebiorstw, bankow, osrodkow leczniczych i wczasowych etc w rece Niemcow i miedzynarodowego zydostwa przez kontraktowe rzady zlozone z polskojezycznych zydow,

    – anty-polskiego dzialania rzadow zlozonych z polskojezycznych zydow, ktorzy rzadza w Polsce od 1944r, az do dzis.

    Lubię

  24. Bezpieka 1944-1956 odc1

    Bezpieka 1944-1956 odc2

    Bezpieka 1944-1956 odc3

    Zbigniew Stonoga lista złodziei z Wiejskiej – Pełny film

    Profesor Witold Kieżun – „Patologia Transformacji” czyli jak nas okradziono!

    Lubię

  25. Prowokatorze „duplomowany” śledziu „Toronto” !
    Nie uda ci się żadna prowokacja bedac prowadzony przez SZMULI HAMERYKANSKICH ,tym bardziej ze z ciebie wychodzi potomek bolszewi chrzczony scyzorykiem jako bękart kapitalizmu !
    Ty jesteś zielony na temat nie tylko komunizmu,ktorego nakazano ci obalac a dzisiaj jatrzyc .
    Może ty byles razem z Oleksym w seminarium duchownym za młodu i teraz masz wyrzuty sumienia.
    Zobacz jak takich dzisiaj dopada raczysko ,wejdź na se.pl i zobacz jak dziś komunista Jozio wygląda i spowiada się ,biorac przykład z Kiszczaka.
    Ciebie tez dopadnie jak będziesz dalej pieprzyl farmazony przeinaczone i nie odpowiadal na pytania ludzi,ktorzy chcą poznac takich „wykształconych bohaterow” jak ty skrywających się pod szmata na twarzy.
    Podaj swoje imie a powiem ci kim jesteś,masz na to odwage macicielu ?

    Lubię

  26. Zenku !
    Daj „autostardzie” spokoj ,tacy jak on się nie zmieniają ,to goje odpowiednio zaprogramowani i sa nietykalni.
    Ich jest pelno w sieci net ,maja określone przydzialy i zadania do bałamucenia po obu stronach barykady ,sa na każdym portalu,czesto wspolpracuja z adminem i moderatorami.

    Lubię

  27. Odśnieżanie podjazdu, koszenie trawników… Jeśli ktokolwiek z brazylijskich slumsów mający dostęp do neta i rozumiejący polski czyta to teraz, to pewnie serce mu sie kraje, jakie to przechlapane życie mają te polskie dziedzice… Ja pier… koszenie trawnika, boże… Ja za to, gdy mój wujek miał działke i altanę, to w niemal każdy wolny czas wsiadałem na rower i zasuwałem na działke żeby mu pomóc we wszystkich pracach. Teraz jak poznałem punkt widzenia „czerwonego” to zastanawiam się, czy aby nie podać państwa polskiego (i wujka) do sądu za tę „katorgę”, która stała się moim udziałem, jaki ja naiwny byłem…

    afrodyta->”Najbardziej przykre,że rodacy opętani dwoma ideologami generalnie żywcem wyjętych z piekła.Umysły tak zaćmione doktrynami w/w ideologicznymi,że nie widzą już nic ponad.
    Przecież to niemożliwe aby średnio ogarnięty człek nie widział,ze dał się podzielić armii pasożytów w myśl zasadzie dziel i rządź
    Czarna rozpacz ogarnia – całe szczęście,że nie skoczyliśmy sobie do gardeł na ulicy ku uciesze zapewne pasożytów u władzy..
    Czarna rozpacz. ”

    No widzisz, dla niektórych „oświeconych” nie do wyobrażenia jest sytuacja, że nie musi być rozwolnienia(liberalizmu),czy odwrotnej ekstremy – zatwardzenia (komunizmu), że może być po prostu NORMALNIE… Normalnie bez ortodoksyjnych religii, bez ideologii, które są niczym innym jak zeświecczonymi zabobonami. Dotyczy to zarówno liberalizmu jak i komunizmu wymyślonego na wpoły przez syna rabina i dziedzica, synalka fabrykanta.

    Lubię

  28. LuK-sus, to przede wszystkim móc czasami zamilknąć, albowiem wtenczas, to i głupiec może uchodzić za myśliciela.

    Gdyby nie ten szatański komunizm, to teraz mieszkałbyś LuK-susowo, całkiem „NORMALNIE”, płacąc dodatkowo haracz za wynajem ewentualnie za kredyt. No chyba, że w zamian za prace na działce, u wujka w altanie…

    No, ale i gitara. Ty masz swoją prawdę, ja mam swoją, a tę jedyną pozostawmy „Przedwiecznemu”.

    Lubię

  29. re: afrodyta (20 Grudzień 2014 o 7:33)

    A co to za dziwny zwyczaj panuje u jasnie nieoswieconej „afrodyty”, ktora stawia znak rownosci miedzy ziarnem dobrym, a ziarnem zepsutym (komunistami i lewakami) ?

    Zacznij uczyc sie od podstaw !

    WŁASNOŚĆ PRYWATNA

    Lubię

  30. W rzeczy samej. Afrodytko! Bój Ty się Boga!

    (w staro-sławiańskim – Gad`a, czyli bożka fortuny, pomyślności, który ma tę samą etymologię, co Gott czy God)

    Stawiać znak równości między „dobrych” pracowitych kapitalistów, miłośników boskich pieniędzy oraz LuKsusów – a „zepsutych” leniwych komuchów, i tylko marzących o tym jakby tu okraść tych pierwszych…

    Toż to w oczach „Boga” – GRZECH NAJWYŻSZY, podlegający srogiej karze (vide Kaddafi, Hussain, etc.)!

    „Zacznij uczyc sie od podstaw !

    WŁASNOŚĆ PRYWATNA ” – i jego sprzężenie ujemne

    wg „syna rabina” – K.Marksa, cyt.:

    „Praktycznym zastosowaniem prawa człowieka do wolności jest prawo człowieka do własności PRYWATNEJ.
    Na czym polega prawo człowieka do własności prywatnej?

    Prawo człowieka do własności prywatnej jest więc prawem korzystania ze swego majątku i rozporządzania nim według swej woli (à son gré), bez względu na innych ludzi, niezależnie od społeczeństwa, a więc jest to prawo EGOIZMU. Owa wolność indywidualna, jak i ten sposób korzystania z niej stanowią podstawę społeczeństwa obywatelskiego. Każe ona człowiekowi odnajdywać w innym człowieku nie urzeczywistnienie swej wolności, lecz raczej jej ograniczenie.

    Bezpieczeństwo jest to najwyższe socjalne pojęcie społeczeństwa obywatelskiego, jest to pojęcie policji, zgodnie z którym całe społeczeństwo po to tylko istnieje, by zagwarantować każdemu swemu członkowi zachowanie jego osoby, jego praw i jego własności.
    Przez pojęcie bezpieczeństwa nie wznosi się społeczeństwo obywatelskie ponad swój egoizm. Przeciwnie, bezpieczeństwo jest zabezpieczeniem jego egoizmu.

    Żadne więc z tak zwanych praw człowieka nie wykracza poza człowieka egoistycznego, poza człowieka jako członka społeczeństwa obywatelskiego, tj. jednostkę kierującą się wyłącznie sobą, swym prywatnym interesem i swym widzimisię i odgrodzoną od wspólnoty. W owych prawach człowiek bynajmniej nie jest traktowany jako istota gatunkowa, raczej samo życie gatunkowe, społeczeństwo, stanowi tu zewnętrzne ramy dla jednostek, ograniczenie ich pierwotnej samodzielności. Jedyną więzią, która je zespala, to przyrodzona konieczność, potrzeba i interes prywatny, dążność do zachowania swej własności i swej egoistycznej osoby.”

    Lubię

  31. Kto cie i gdzie takich „wydumanych treści” uczyl młody człowieku ?
    Przeciez to wszystko propagandowa woda majaca pokrycie w teoriach a nie praktycznym zyciu !
    Nie zgrywaj się na na „powielanego uczonego” gow.o wiedzącego o praktycznym zyciu.
    Tak mysla ci ,którym inni daja papu !
    Malo tego pracują na nich .
    Ile czerpiesz z tego sędziowania kopanej pilki ?
    Nie starcza ci tego co masz z dyplomu filozoficznego ???
    Wiec nie pisz bredni a weź się za kopanie ogrodka wiosna,ktory ci rodzice zafundowali .
    Wiemy to o tobie z twej „filozoficznej paplaniny”.

    Lubię

  32. @drogi „czytelniku” (vel Pirycie po spirycie, APAczu, Zenku, Franku, i inne urojone gnomy)

    To ty stary gimbusie jeszcze nie „zajarzyłeś”, że od kiedy naturalną życiodajną czerwoną Jutrzenkę w kraju zastąpił sztuczny blask świec USraelskiej menory z twojej nowej autystycznej ojczyzny, to i mimowolnie „dypolomy filozoficzne” nadają się już co najwyżej do podcierania dupy…

    Jak pisał Adam Mickiewicz:

    „Nie jest egoistą ten, co od ludzi stroni
    Ale ten co za bliźnim, jak za łupem, goni”

    Majorze, coś tu wyjątkowo ciebie dużo… (?)

    Co zaś tyczy się „ołtarza” – to spocznij. Co tam będzie się męczył, dobro dupy ważniejsze jest od głowy…

    Pozdrów chłopaków z drużyny, tych z „zespołem …”

    Lubię

  33. „Nie zgrywaj się na na „powielanego uczonego” gow.o wiedzącego o praktycznym zyciu.
    Tak mysla ci ,którym inni daja papu !”

    A czy czerwone trutnie kiedykolwiek cokolwiek zdobywały własnym wysiłkiem/pracą? Zawsze po znajomości, zawsze na lewo, albo z przywilejów. No bo praca jest dla frajerów, jak to świnie w „folwarku zwierzęcym” wydedukowały.

    Lubię

  34. Ty ,jak ci tam ,badyl lub plewa – co się czepiasz naszych zolnierzy niedorajdo cywilna,lachu zasmarkany ?
    Widziales kiedyś piesc zolnierza miedzy swoimi przymrużonymi oczkami zawsze zdradliwymi i faryzejskimi ???
    I pamiętaj nigdy nie wycieraj sobie,a tym bardziej nie znieksztalcaj nazwisk POLAKOW ,bo to cie może drogo kosztowac i wcale nie po wyroku sadow szmulowskich ale naszych WOJSKOWYCH ,ty szmato cywilna nie wachajaca prochu strzelniczego !
    Morda i raczki precz od wojska POLSKIEGO – LUDOWEGO !
    Tym bardziej od POLSKIEGO ZOLNIERZA z KRWI i KOSCI POLSKICH, od szeregowca po generala !!!
    Spocznij !

    Lubię

  35. Poroszenko w Lublinie
    =========================

    czytelnik (gość) • 18.12.14, 16:23:18

    A może wróciłoby się do szkoły i poduczyło polskiego bo „smrud” i wiele innych byków w tekście śmierdzi jak cholera.

    Toronto (gość) • 22.12.14, 09:26:33

    re: czytelnik

    A moze „podpisrt” celowo napisal „smrud” przez otwarte „u”, zeby taki weszyciel jak ty mogl w to otwarte „u” nosa wsadzic…. i wsadziles, piszac swoje uwagi.
    Za czym weszysz na tym forum ?

    http://www.kurierlubelski.pl/artykul/3688378,poroszenko-w-lublinie-politolog-mozemy-sie-stac-piemontem-polskiej-polityki-wschodniej,id,t.html#komentarze

    Lubię

  36. Toronto napisał:

    Ty „dyl” nie rob z tych dwoch bandytow, oszustow, kolaborantow CIA i swin: Husseina i Kaddafiego wielkich meczenikow i darczyncow, bo na to nie zasluguja.
    A jak nie znasz dobrze tematu to sie podszkol, w przeciwnym wypadku nie oglupiaj Polakow swoja komunistyczna propaganda.

    Gdu juz jestesmy przy Iraku i Libii to dodam, ze na kontrakty do Iraku i Libii (strefa dolarowa) wyjezdzali w okresie istnienia PRL tylko sami czerwoni i znajomi wysoko postawionych dygniarzy partyjnych, a zwykli Polacy jako obywatele drugiej kategorii pracowali za psi grosz w kraju i byli traktowani jak niewolnicy i bydlo, bez prawa wyjazdu na zachod, zeby nie ulegli zepsuciu na „zgnilym zachodzie”, bo w PRL zyli w „komunistycznym raju”.

    I jak to nie napisać, że „TORONTO” TO PO PROSTU PLUGAWA MENDA – i w dodatku Północno-Amerykańska. (Bo w Ameryce Południowej (jest takowa) trochę inaczej o Zaletach Zachodu (po czesku SRACZA) myślą.

    Lubię

  37. re: dyl (21 Grudzień 2014 o 12:06)

    Ty „dyl” jestes jak „adwokat diabla”.

    Nawet prof.W.Kiezun – byly komuch i zwolennik Marksa i Lenina, a takze tajny wspolpracownik SB „Tamiza” nie glosi takich bzdur jak ty, tylko wyraznie wskazuje na sprawcow, ktorzy doprowadzili do zrujnowania Polski i spowodowania gehenny milionow Polakow i Polek – vide VIDEO powyzej.

    Wiecej o W.Kiezunie jest na stronie:
    http://forum.suwerennosc.com /viewtopic.php?f=35&t=430&p=13562#p13562
    (Uwaga: wstaw kropke przed „com”, zeby wejsc na strone)

    Lubię

  38. re: markglogg (22 Grudzień 2014 o 10:26)

    O co tobie chodzi „markglogg” ?… konkretnie i do rzeczy, bez stekania i gry teatralnej.

    Lubię

  39. Gimbi z Toronto napisał:

    „Nawet prof.W.Kiezun – byly komuch i zwolennik Marksa i Lenina, a takze tajny wspolpracownik SB „Tamiza” nie glosi takich bzdur jak ty, tylko wyraznie wskazuje na sprawcow, ktorzy doprowadzili do zrujnowania Polski i spowodowania gehenny milionow Polakow i Polek”

    Jako „adwokat diabla” zmuszony jestem przypomnieć tobie (oraz pozostałym polskojęzycznym gimbusom), że to twój „Bóg-Jezus” ponoć miał kiedyś powiedzieć:

    „Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził USA i UK (a w ukryciu PRL-u), a drugiego będzie miłował PRL (a w ukryciu dolary i funty); albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi.”

    No i ten jego (prof. Kieżuna) pseudonim „Tamiza”, wyraźnie winien dać do myślenia, w stolicy którego kraju, rezyduje jego prawdziwy „Pan”…

    I chyba nie jest przypadkiem, że to do kraju tego „Pan” z Wyspy, w roli sławiańskich białych niewolników, wyemigrowało z Polski przez ostatnie lata, najwięcej rodaków…

    Lubię

  40. Bardziej pasowal by temat :
    CZYM W POLSCE ZAJMUJA SIE BYDLAKI ?
    Tych trzeba nie tylko wskazywać palcem ale i niszczyc w zarodku !

    Malo tego,ze Polska „wyksztalcila roznej masci bydlakow” to jeszcze zezwolila zagranicznym bydlakom w POLSCE SIE PANOSZYC !!!

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s