Innowacje O gwoździu i innych mało ważnych sprawach


Innowacje.

Kiedyś  wysokiej klasy specjaliści, intelektualiści i politycy odmieniali nam na okrągło słowo ,,nowoczesność”

Były zatem nowoczesna technika, nowoczesny styl w modzie, lub w muzyce, była też nowoczesna wynalazczość i nowoczesne rozwiązania. Właściwie wszystko było nowoczesne.

Ale w pewnym momencie słowo to przestało być w modzie i wraz ze zmianą politycznych prądów i kierunków wiatrów  stało się nienowoczesne i trzeba było go zastąpić określeniem bardziej nowoczesnym.

I tu wylansowano nowotwór w słowniku wyrazów nieobcych i na wskroś dziewiczy ale i wyraźnie podnoszący na duchu, mocno mobilizujący, szczególnie, że za nim szły tak zwane dotacje, co w domyśle dla najciemniejszych nawet umysłów brzmiało, pieniądze.

Tym dziwadłem, słowem wytrychem i zatrzaskiem zarazem była INNOWACJA

Ot tej pory, od momentu narodzenia Innowacji, słowo to nie schodziło z ust wszystkim ważnym i mniej ważnym znawcom tematów politycznych, społecznych, medialnych i gospodarczych. Świat w obrębie naszych granic wydawał się żyć tylko i wyłącznie dzięki Innowacji. Nie było nic ważniejszego od Innowacji. Ktoś, kto rozumiał to słowo, kto umiał je wplątywać w każdą dyskusję w każde wystąpienie sejmowe był na wskroś innowacyjny, przez to lepiej zorientowany, wyżej ustawiony, bardziej szanowany.

Tylko ja głupi nie mogłem się zorientować o co w tym wszystkim chodzi.

Też bym chciał coś wymyśleć innowacyjnego, ale gdzie tam, nic mi do pustej głowy nie przychodziło i im więcej starałem się nakierować życie na innowacje, tym bardziej czułem do tego zjawiska niechęć. W końcu zacząłem obawiać się depresji. Dzień w dzień sprawdzałem czy jeszcze jestem w miarę normalny, czy nie mam skłonności samobójczych albo też nie [popadam w przeciwne skrajności. Gdy w piwnicy brałem się za rąbanie drewna, to oczywiście pytałem się w duchu czy nie mam ochoty kogoś rąbnąć….. siekierką.

Gdy odpowiedź była negatywna nieco się uspakajałem stwierdzeniem, że jeszcze jest dobrze. Ale dnia następnego znów pan premier lub ktoś lokalnie równie ważny odnosił się do konieczności innowacji, informował o innowacjach, zachęcał do innowacji idt.

I wiecie Państwo co się stało. Budzę się dwa dni temu i jeszcze śniadania nie zjadłem a już rozwiązał się worek z innowacjami. To było dwa dni temu więc nie wszystkie spamiętałem ale wymienię te najważniejsze.

Tylko proszę, wszystkie innowacje są pod znakiem praw autorskich czyli tz. copy right czyli symbolem ©, wszelkie prawa zastrzeżone, a to z tej racji, że przecież innowacyjne rozwiązania tworzą nie tylko postęp, ale też wdrożone do produkcji czynią z ich posiadaczy milionerów.

Do rzeczy. Pierwsza innowacja.

Gwóźdź o dwóch główkach, to jest na obu końcach.

Druga innowacja.

Igła o dwóch uszkach, jedno pod drugim, albo po przeciwnej dolnej stronie.

Trzecia innowacja, która bardzo spodoba się naszym żonom

Garnek podzielony w poprzek tak aby po prawej można było gotować zupę np. kapuśniak, a po lewej ziemniaki na drugie danie.

I rozwiązanie jeszcze bardziej innowacyjne. Garnek z trzema komorami czyli z przegródkami na zupę, ziemniaki i gulasz.

Wiemy że kij ma dwa końce. Ale czy długopis nie może mieć dwa końce i oba piszące?

Może. To kolejna innowacja.

Lupa, która ani nie powiększa ani nie pomniejsza.

Taczka co prawda z jednym kółkiem ale z dwoma rączkami także z przodu. Świetna wszędzie tam gdzie nie można wykręcić, np. w wąskim korytarzu. Przechodzimy na drugą stronę taczki i swobodnie wyjeżdżamy z korytarza.

Butelka do wody mineralnej. Wiecie jak to jest, jest upał pić się chce, ktoś pije a wy czekacie, aż da się wam też napić. Innowacja polega na tym, że są dwa korki. Mogą z takiej butelki pić jednocześnie dwie osoby. Butelka dwukrotnie innowacyjna wyglądałaby jak gruba butla na trzech nogach. Pić mogłyby jednocześnie trzy osoby.

Instrukcja dla tych, którzy nie wiedzieli jak by to zrobić. Unosi się butelkę do góry i każda z trzech osób odkręca sobie swój korek i pije do syta.

Dla gośćców lubiących często większe popijawy można by nawet pomyśleć o butli kilku litrowej z sześcioma otworami i sześcioma korkami. Picie byłoby zbiorowe i bezkieliszkowe.

Coś większego formatu?

Proszę bardzo.

Czołg o dwóch lufach, jedna do przodu, kiedy będzie atakował i druga z tyłu, kiedy będzie uciekał.

Albo olbrzymi strategiczny lotniskowiec nowej VI generacji w pełni innowacji. Czyli lotniskowiec o dwóch, a nawet trzech pokładach.

Czyli coś zupełnie innowacyjnego i rewelacyjnego.

Wróćmy do spraw domowych.

W czasie ostatnich wojen były w modzie łóżka piętrowe, w koszarach, w szpitalach w obozach.

Dla czego by nie miały być krzesła piętrowe?

Na dolnym krześle siedzi referent, piętro wyżej kierownik działu, na krześle najwyższym, a właściwie na fotelu dyrektor. Jaki łatwy miałby kontakt z podległym personelem i jaka oszczędność na metrażu biurowców.

Nasze zegary także czekają na innowacje.

Najwyższy czas podzielić dobę na dwie części. Część poranną i część popołudniową. Część poranna trwała by od północy do południa, a cześć popołudniowa od południa do północy. Każdą część podzielić na dziesięć godzin, godzinę na sto minut, a minutę na tysiąc sekund.

W ten sposób czas mogli byśmy mierzyć z dokładnością co do jednej tysięcznej sekundy bez znaków po przecinku.

Kierunek obrotu wskazówek także w ramach innowacyjności zmieniamy.

Mianowicie podczas doby porannej wskazówki obracałyby się w lewo, a w części popołudniowej w praw. W ten sposób nawet przy silnym kacu wiedzielibyśmy czy mamy poranek czy popołudnie. Wystarczyłoby zerknąć na sekundnik.

No i to byłoby na tyle do przemyślenia.

Gdyby ktoś potrzebował jakiegoś innowacyjnego rozwiązania, to proszę się nie krępować. Zawsze jestem do usług za drobną opłatą.

O innych mało ważnych sprawach jak w tytule napiszę innym razem

Choćby były tak skomplikowane jak ten mechanizm poniżej

mechanizm

Adm

20 uwag do wpisu “Innowacje O gwoździu i innych mało ważnych sprawach

  1. Systemowo podstawową inowacją było przekształcenie szkoły klasycznej w marksistowską,a efekt EKONOMIA POLITYCZNA GLOBALIZMU.

    Lubię

  2. Ten gwozdz i gniot to do trumny tego portalu ?….

    To o tym, z jakimi idiotyzmami mamy do czynienie, z jaką drętwą nowo- mową w tz. życiu publicznym się spotykamy. Jak wielkie nierzadko pieniądze wydawane są na rzeczy zbędne, lub generujące w przyszłości dodatkowe obciążenia finansowe dla gmin czy miast już ponad miarę zadłużone i chylące się do bankructwa.
    W imię i pod hasłem ,,innowacyjności”
    W końcu to artykuł szydzący z tych, którzy propagują i wciskają nam ten słowny gniot zwany innowacja.
    I tu klasycznym przykładem wielu zbędnych, durnych i chybionych ,,innowacji” mógłby być gwóźdź z dwoma łebkami.

    A z mojego podwórka jako przykład pierwszy z brzegu, dwa żelazne słupki postawione latem tego roku jako znaki drogowe u podnóża górki z której w ubiegłych latach dzieciaki zjeżdżały na sankach.
    Wręcz makabryczna twórczość projektantów i wykonawców robót, ścieżek spacerowych i rowerowych.

    Lubię

  3. Akurat w sobotę 20 bm byłem zaproszony, na organizowany w Zakopanem, przez znanego raidowca Rafała Sonika, coroczny „spęd” lokalnych oficjeli, zainteresowanych rozwojem sportu w mym rodzinnym mieście. Mial on miejsce w odnowionym lokalu Teatru Witkacego funkcjonujacego w Zakopanem już początku lat 1980, czyli od lat później Komuny. Było oczywiście wykwintne jedzenie i picie dla ponad 200 osób, podstarzali obecnie „byli sportowcy i górale”.prezentowali się, w swych odświętnych strojach, bardzo dostojnie, A na „intelektualną zakąskę” zespół Teatru Witkacego odegrał nam swą najnowszą, zrobioną pod „smaczki” górzystych okolic Zakopanego, sztukę „Człapówki” — czyli kabaretowo ujęty (bez)sens życia lokalnego deptaku Krupówek, bez reszty wypchanego obecnie kolorowym badziewiem produkcji zagranicznych koncernów odzieżowych,

    Zaś w ponad 2-godzinnej serii skeczów zaprezentowanych nam przez zespół Teatru, najbardziej utkwiła mi w pamięci piosenka o „wolnym życiu” dzisiaj, w swym pesymizmie przypominająca poglądy naszego Adm. Jak zapamietalem jej refren brzmial „Odkrycie to zakrycie, wyjaśnienie to zaciemnienie, prawda to fałsz, a dwa plus dwa nie może być już cztery”. I tak będziemy trwać w ramach „innowacyjnie” reformowanego nam szkolnictwa, ąż do WOLNOŚCIOWEGO (CZYLI ZNIEWALAJĄCEGO) NAS SYSTEMU USR..EJ ŚMIERCI.

    Lubię

  4. Skad ta pewność ,ze to tak dalej będzie trwac ,kiedy to wszystko ma swój POCZATEK i KONIEC ?
    Jak choćby zycie posla Kalisza,ktoremu o 21 lat mlodsza zona ,której sprezentowal synka zrobila „dobry obciach” posla i kandydata na prezia .
    O czym czytaj w se.pl

    Liked by 1 osoba

  5. A niejaki „LuK(sus” bycia głupolem, po zreformowaniu szkolnictwa, w „wolnej od myślenia” Polsce), w formie kompletnie chybionej aluzji pod moim adresem, skompilował coś takiego, cyt.:

    „A czy czerwone trutnie kiedykolwiek cokolwiek zdobywały własnym wysiłkiem/pracą? Zawsze po znajomości, zawsze na lewo, albo z przywilejów. No bo praca jest dla frajerów, jak to świnie w „folwarku zwierzęcym” wydedukowały.”

    I w tak właśnie z anglosaska „wyedukowanych” głowach, nie ma teraz co liczyć, że pojawi się w nich choćby jedno szersze skojarzenie, że powieść G. Orwell`a – „Folwark zwierzęcy” (czy A. Huxley`a – „Nowy, wspaniały świat”) była pastiszem na to co dzieje się w ich ojczystym kraju, a nie żadnym tam „totalitarnym ZSRR”.
    Zaś ten refren, przytoczony wyżej przez pana M. Głogoczowskiego :

    „Odkrycie to zakrycie, wyjaśnienie to zaciemnienie, prawda to fałsz, a dwa plus dwa nie może być już cztery”

    zmuszony był przez całe życie wkuwać (a smith – kowal „swego” życia) na pamięć główny bohater kolejnej powieści Orwella „1984”, Winston Smith żyjąc w Anglo-soc …

    Lubię

  6. @Dylek, kto Ci tą mózgownice tak skutecznie wyprał? Anglo-soc to była tylko i wyłącznie literacka przykrywka. Orwell napisał ta książkę pod wpływem tego, co działo się wówczas w ZSRR(i tego co Stalin zrobił z hiszpańskim ruchem socjalistycznym), aluzja jest ewidentna i tylko skończony tumok porównywałby to wszystko do ówczesnej Anglii. A tak nawiązując już do 1984 r, to Ty powinieneś zostać Parsons’em – robotem odtwarzającym bezmyślnie propagandowe bajki. Brawo, wzorowy z ciebie harcerz.

    Lubię

  7. Jeśli Orwell mieszkał w Anglii, to skąd tak dobrze wiedział co się dzieje w ZSRR – był tam? Ja jak mieszkałem w Polsce do 1968 roku to sobie wyobrażałem, głównie na podstawie filmów wyprodukowanych w Hollywood, że Ameryka to świat kowbojów i PRZYGODY, trochę lepsza kopia krajów Zachodu Europy, które zwiedziłem autostopem już w 1967 roku i gdzie następnie pracowałem jako asystent na uniwersytecie w Kopenhadze w 1968/69 roku. Dopiero gdy w lecie 1969 poleciałem do USA i tam pooglądałem ŚWIATOWY SZCZYT BRZYDOTY IMITACJI i pomieszkalem przez klika miesięcy (to wystarczyło) to się zorientowałem, że jest dokładnie na odwrót . I dopiero wtedy zrozumiałem po co była konieczna Antymamonistyczna Rewolucja Bolszewicka i dlaczego amerykańscy Żydzi tak w niej pomagali — po prostu i oni mieli zupełnie dość kraju-NOWOTWORU, w którym jedynym Świętym, poruszającym ludzi, był/jest uwielbiany przez naszego MSK i Toronto MAMON.

    No i dlaczego, skoro Stalin tak źle się zasłużył socjalizmowi w czasie wojny domowej w Hiszpanii, polscy uczestnicy tej wojny (około 5000 tysięcy dąbrowszczaków) tak chętnie uczestniczyli w budowie PRL-u, by wspomnieć tutaj „generała, który się kulom nie kłaniał” Waltera-Świerczewskiego?

    Lubię

  8. Stalin tępił każda niezalezną inicjatywę, każdy, kto choć o milimetr odbiegał od linii jego ideologii był z miejsca przerabiany na trockistę, zinowiewowca, czy innego bananowca. Dlatego hiszpański „ruch socjalistyczny” stał się zwyczajną korporacją posłusznych Stalinowi owieczek ministrantów. Tito udowodnił, że można uciec od dyktatury pieniądza i nie stać się przy tym kurwą na dworze eurazjatyckiego faraona, jak ten żałosny Bierut, czy też generał, który za kołnierz nie wylewał Walter Świerczewski.

    A po co w Rosji był potrzebny pucz bolszewicki? Rosja to nie Ameryka, Rosja to kraj który był budowany na zrębach wspólnoty rodowej, a nie zbieraninie uciekinierów degeneratów, kryminalistów i pospolitych złodziei, cwaniaków.

    Lubię

  9. Zazwyczaj to maly podskakuje do wyższego i cięższego takoz mniejszość do większości a później nastepuje lubudu !

    Lubię

  10. Arb.Marceli Lefebvre : KOŚCIÓŁ PRZESIĄKNIETY MODERNIZMEM.Tytuł sam mówi za siebie,a diabeł tkwi w szczególe stosowania niesprawiedliwych praw cywilnych w KrK.Doświadczyłem tego osobiście kiedy na katedralnym cmentarzu we Wrocławiu zostałem pozbawiony prawa bycia DYSPONENTEM grobu swoich Rodziców.
    Ma swoją historię żydowski bandycki rewolucjonizm z apogeum w postaci ŻYDOBOLSZEWIZMU,który finansowany przejął w działaniu rosyjski rasizm (Marian Zdziechowski).
    Obronić POLSKOŚĆ to znaczy obronić wartości CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ,czytaj GRECKO-RZYMSKIEJ.Tu lektura Tadeusza Zielińskiego i Feliksa Konecznego.
    Nie można też zapominać o polskim badaczu Tadeuszu Zielińskim i jego HISTORIA RELIGII STAROŻYTNEJ w skład,której wchodzą następujące tomy :
    I.Religia starożytnej Grecji.
    II.Religia hellenizmu.
    III.Hellenizm a judaizm
    IV.Religia Rzeczpospolitej Rzymskiej.
    V.Religia Cesarstwa Rzymskiego
    została zwieńczona : Chrześcijaństwo antyczne i tezami autora :
    Polski badacz antyku Tadeusz Zieliński w liście rozwodowym opisanym w HELLENIZM A JUDAIZM,jako tom III RELIGIE ŚWIATA ANTYCZNEGO takie zamieścił tezy,swoiste wyznanie wiary :
    I.Badania naukowe pochodzenia religii tak samo ,jak i badania naukowe pochodzenia życia,są z góry skazane na jałowość ignoramus et ignorabimu.
    II.Jak nie może zrozumieć sztuki antycznej człowiek,pozbawiony poczucia artystycznego,tak samo nie zrozumie antycznej religii ten komu brak uczucia religijnego.
    III.Zapal w sercu swoim jasną pochodnię uczucia religijnego,ale zostaw w domu mdły kaganek wyznaniowości,jeśli chcesz ,żeby świątynia religii antycznej pokazała swoje cuda.
    IV.Bóg się objawił w Pięknie,Prawdzie i w Dobru i doskonała jest tylko ta religia,która uwzględnia wszystkie te trzy objawienia w ich całości.
    V.Szczytem dążeń religijnych ludzkości jest chrześcijaństwo w swej najbardziej rozwiniętej postaci.
    VI.RELIGIA ANTYCZNA jest właściwym STARYM TESTAMENTEM tego chrześcijaństwa.

    DAGOMA IUDEX dał początek wprowadzenia do tworzącego się państwa polskiego wartości CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ.Położyło to kres handlowi niewolnictwa i zaczęło się rozwijać RYCERSTWO..Słusznie Maciej Mycielski zauważa,że jak kończyło się rycerstwo zaczynało PRAWNICTWO.Zaowocowało to kolejną UTOPIĄ z wiarą w WOLNY RYNEK i liberalizm eksportuje WOJNY SPRAWIEDLIWE w imię obrony DEMOKRACJI.
    W Polsce doświadczamy tego po odbiciu się od ściany komunizmu do ściany globalizmu.Aby lepiej zrozumieć globalizm można dostosować słownik Bertranda Russella dla komunizmu.

    Za początek ewolucji polskiej państwowości można uznać DAGOME IUDEX.
    W ewolucji systemów sprawowania władzy można proces przedstawić przy pomocy następującej sekwencji przekształceniowych zdarzeń:
    NIEWOLNICTWO-RYCERSTWO-PRAWNICTWO z kolejno po sobie następującymi UTOPIAMI.
    Po KOMUNIZMIE z wiarą w mesjasza Karola Marksa LIBERALIZM z wiarą w WOLNY RYNEK eksportujący WOJNY SPRAWIEDLIWE dla obrony DEMOKRACJI.Doświadczamy zdolności do cywilizacyjnie ukształtowanej przewrotności w procesie od ŻYDOBOLSZEWIZMU,który przejął w działaniu rosyjski rasizm,do ŻYDOBADERYZMU,który zintensyfikował militaryzację handlu wojną i pokojem.Aby lepiej zrozumieć GLOBALIZM bazujący na wierze w WOLNY RYNEK dla tych celów można dostosować słownik Bertranda Russella dla komunizmu.W Polsce w ramach ŻYDOWSKIEJ EWOLUCYJNIE UKSZTAŁTOWANEJ STRATEGII GRUPOWEJ w ramach swobodnego przepływu środków finansowych kapitał niemiecki ma być zastąpiony kapitałem żydowskim.
    To nie przypadek,że reaktywowano B’nai B’rith.

    Lubię

  11. TAK,TAK, obronic dzis POLSKOSC to trudna sparwa ,no bo z kim i czym jej bronic ,z widlami,kosami ,palami ?

    Skad wziasc ludzi DOBREJ WOLI ,kiedy dzis kazdy NAROD jest tak skolowany ,baaa nawet OTUMANIONY WSZELKA PROPAGANDA i DEZINFORMACJA ,ze w konkluzji ma wszystko w du.ie i twierdzi,ze wszystko SAMO sie rozwiaze i jakos to bedzie .

    A co do cywilazacji wspolczesnej to ona dzisiaj jest NIJAKA !

    By nie rozdzierac szat i popadac w beznadzieje wystarczy na poczatek wrogow naszych „OLAC CIEPLYM MOCZEM „.
    Czyli
    BYC POLAKIEM a nie szmulem czy szwabem na wzor i podbienstwo ich.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s