Polskie kopalnie, polskie górnictwo


Jak to jest z polskim górnictwem?


Moim zdaniem celowo próbuje się zniszczyć resztkę polskiego przemysłu na życzenie zniemczonej UE, wykorzystując do tego celu niekorzystną obecnie światową koniunkturę na rynku węgla.

Śledząc mainstreamowy przekaz można zauważyć, że temat protestu górniczego omawiany jest  niejako „obok” najważniejszych informacji i niemal zawsze podaje się jednocześnie wiadomość o tym, iż owe kopalnie (przeznaczone do likwidacji) są bankrutem, generują milionowe straty i budżet państwa musi do nich dopłacać.

Nikt jednak nie próbuje jasno i przejrzyście wytłumaczyć dlaczego polskie górnictwo nagle stało się nieopłacalne, dlaczego mamy tak drogi węgiel, dlaczego subwencjonowanie polskiego przemysłu wydobywczego jest złe skoro w większości krajów UE jest dotowane, dlaczego najlepszym rozwiązaniem jest zamykanie kopalń, a nie ich utrzymanie jako strategicznej gałęzi polskiego przemysłu i dlaczego normalne zarobki oraz przywileje pracownicze górników mają być postrzegane przez resztę nienormalnie nisko opłacanych i niewolniczo traktowanych przez III RP Polaków.

Odpowiedź na te pytania jest kluczowa, bowiem celowo próbuje się zniszczyć resztkę polskiego przemysłu na życzenie zniemczonej UE, wykorzystując do tego celu niekorzystną obecnie światową koniunkturę na rynku węgla.

Musimy sobie zdawać sprawę z faktu, iż  w ciągu ostatnich pięciu lat cena węgla na światowych rynkach spadła z ponad 140 USD za tonę do 62 USD. Jest to sytuacja skrajnie niekorzystna dla polskiego górnictwa i stąd m.in. obecne położenie Kompani Węglowej borykającej się z problemami finansowymi, a jeszcze w 2012 roku wygenerowała (mimo takich samych przywilejów górników) ponad 2 mld zł zysku. Aktualnie ceny energii są na rekordowo niskim poziomie, lecz specjaliści od rynków surowców w USA czy w Australii prognozują, że w 2015 roku trend ten zostanie powstrzymany. W drugim półroczu ceny prawdopodobnie pójdą w górę [1]. Tak więc polskie górnictwo nie jest trwale nierentowne, a jego obecne kłopoty to w dużej mierze wynik koniunktury światowej, która może w każdej chwili się zmienić i np. za rok sprawić, iż wydobycie znów będzie opłacalne. Ze strategicznego punktu widzenia zamykanie dziś polskich kopalń jest działaniem skrajnie nieodpowiedzialnym i krótkowzrocznym implikującym do poszukiwania innych niż ekonomiczne przyczyn podjęcia przez rząd takiej a nie innej decyzji.

Inną przyczyną bardzo drogiego polskiego węgla jest nadmierne opodatkowanie jego wydobycia i sprzedaży. „Z danych Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, opodatkowanie jednej tony węgla w Polsce w 2000 roku wynosiło 35 zł i 45 groszy. W 2013 roku było to już ok. 95 zł i 15 groszy, czyli niemal 3 razy więcej (…) Sprzedaż węgla kamiennego w Polsce jest opodatkowana najwyższą stawką podatku VAT spośród wszystkich krajów produkujących węgiel w Unii Europejskiej. W Polsce stawka ta wynosi 23 proc. Dla porównania w Czechach i Hiszpanii jest to 21 proc., w Niemczech 19 proc., a w Wielkiej Brytanii 20 proc.” [2]. Dbając zatem o przyszłość i konkurencyjność strategicznej gałęzi polskiej gospodarki celowym byłoby obniżenie przez rząd stawek podatkowych, w tym VAT-u, a nie od razu podejmowanie decyzji o likwidacji kopalń.

Kłopoty polskiego górnictwa wynikają też z dopuszczenia przez rząd do importu taniego i gorszego węgla np. z Rosji. Najprawdopodobniej import i sprzedaż tego węgla odbywa się po cenach dumpingowych, co dzisiaj badają polskie instytucje kontrolne. A więc zamiast od razu wygaszać wydobycie nie lepiej byłoby stworzyć prawo zabraniające lub ograniczające dumpingowego import węgla?

Kolejnym problemem jest kwestia subwencjonowania przez rząd wydobycia polskiego węgla. Jakoś tak jest, że np. Niemcy czy Czesi – słusznie uważając, że węgiel jeszcze długo będzie jednym z najważniejszych strategicznych surowców energetycznych – dotują dużymi kwotami wydobycie i sprzedaż węgla przez swoje kopalnie. Co prawda „od kilku lat następuje stopniowe obniżanie rocznych subwencji na niemieckie kopalnie, ale nadal są one w dużej mierze utrzymywane przez państwo. W roku 2013 kopalnie węgla kamiennego kosztowały rząd 1,111 miliarda euro, w roku następnym już 1,172 miliarda. Przez ostatnią dekadę niemieckie kopalnie węgla kamiennego otrzymywały od państwa rocznie po około 1,5 miliarda euro. Natomiast w latach 1995-2004 do niemieckich kopalń dopłacono 35 miliardów euro” [3]. W Czechach każda tona węgla jest subsydiowana w wysokości ok 80 zł, czyli dwu-trzykrotnie więcej niż w Polsce [4]. Obecna koniunktura na światowym rynku węgla powoduje, że tak naprawdę jego wydobycie jest niemal wszędzie nieopłacalne, niemniej poszczególne państwa go dotują. Dlaczego? Ano dlatego, że węgiel w wielu krajach wciąż pozostaje podstawowych surowcem energetycznym i z punktu widzenia strategicznego bezpieczeństwa energetycznego koniecznym jest utrzymanie wydobycia, nawet w sytuacji okresowej nieopłacalności. Również dla Polski węgiel jeszcze długo będzie podstawą bezpieczeństwa energetycznego państwa, przez co tym bardziej nasz rząd winien dbać o długookresową egzystencję polskich kopalń. Jeżeli zaś je zamyka, jakim mianem powinniśmy określać gabinet E. Kopacz?

Kwestią do wyjaśnienia pozostaje jeszcze skala obecnej pomocy państwa dla górnictwa i czy tak naprawdę jest ona wielkim obciążeniem dla budżetu. Otóż wydaje się, że nie i to górnictwo dopłaca do działalności państwa. „Od 2003 do 2013 r. sektor górniczy wpłacił do budżetu państwa blisko 100 mld zł – powiedział Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”. Jedynie w ubiegłym roku branża górnicza zasiliła budżet kwotą 7 mld 152 mln 694 tys. zł. (…) – W tym samym okresie górnictwo otrzymało niespełna 10 mld zł pomocy publicznej. W roku 2013 pomoc publiczna dla sektora przedsiębiorstw wyniosła 22 mld zł, z czego dla górnictwa niespełna 600 mln zł – wskazał Dominik Kolorz (…) [2]„.

Szukając jednak przyczyn powolnej likwidacji polskiego górnictwa należy jeszcze bardzo mocno podnieść kwestię podpisania przez E. Kopacz (bodajże 24 października 2014 roku) skrajnie niekorzystnego dla Polski pakietu klimatycznego, który jest jeszcze bardziej restrykcyjny od zapisów przyjętych w 2008 roku przez rząd D. Tuska (słynne 3×20, a więc redukcję emisji CO2 o 20% w stosunku do roku 2005, zwiększenie do 20% udziału energii odnawialnej w całości zużywanej energii i 20% poprawę efektywności wykorzystania energii) [5], [6]. Ten właśnie pakiet klimatyczny jest tak naprawdę skierowany przeciw Polsce, a Kopaczowa nadal spełnia żądania zniemczonej UE. Redukcja o co najmniej 40 procent emisji CO2 do roku 2030 (w stosunku do roku bazowego 2005) to uderzenie w polską gospodarkę, która i tak jest zdecydowanie słabsza od np. gospodarki niemieckiej czy francuskiej. To także uderzenie w polski przemysł wydobywczy, a szczególnie w górnictwo węgla kamiennego. Jedną z konsekwencji – chyba najtragiczniejszą dla Polski – tego pakietu jest właśnie konieczność radykalnego przestawienia się naszego kraju z węgla kamiennego na inne źródła pozyskiwania energii, w tym tzw. źródła energii odnawialnej, na które będziemy musieli wydać w najbliższych latach miliardy złotych. Naturalna wobec tego jest chęć obecnego rządu do zamykania kopalń i nie wynika ona ze złej sytuacji ekonomicznej.

Oczywiście niszczenie polskiego przemysłu, a w istocie całej Polski jest niemal celem strategicznym rządów PO-PSL i chyba – z małymi przerwami – całej III RP. Skutecznie zlikwidowano polski przemysł stoczniowy, gdy tymczasem dotowany kwitnie on w Niemczech. Teraz próbuje się to samo zrobić z górnictwem pozbywając się dodatkowo ostatniej grupy zawodowej, która skonsolidowana mogłaby skutecznie odsunąć złe rządy od władzy. Wcześniej też „sprywatyzowano” lub zlikwidowano niemal wszystkie inne znaczące gałęzie polskiego przemysłu. Przede wszystkim oddano za grosze banki w ręce „międzynarodowej lichwy”. Celowo niebotycznie zadłuża się nasz kraj i przeprowadza nocami „zamach” na resztki państwowej własności jaką są lasy. Od 2016 roku będzie można bez zahamowań sprzedawać ziemię cudzoziemcom, gdy tymczasem np. Węgry tworzą prawo, które ma temu zapobiec, a np. we Francji czy Austrii zakup ziemi jest obwarowany restrykcyjnymi warunkami, które oczywiście nie będą obowiązywały w Polsce. Wydobycie polskich złóż: ropy i gazu z łupków jest niemalże torpedowane przez obecny rząd. Czy potrzeba więcej przykładów na celowe niszczenie polski przez niemal całe 25-lecie?

Zważywszy, że zarówno D. Tusk, który obiecał górnikom, iż nie będą zamykane kopalnie, jak i E. Kopacz są kłamcami, to mam nadzieję, że górnicy nie dadzą się wykołować, ale musi też pomóc cała Polska. My wszyscy musimy pomóc, my – którym zależy na Ojczyźnie.

Dość już niszczenia i zubożania naszej Polski!!!

[1] http://actawista.salon24.pl/625925,kopalnie-kontra-kopacz

[2] http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gospodarka/123119,to-gornictwo-doplaca-do-dzialalnosci-panstwa.html

[3] http://niezalezna.pl/63172-niemcy-wspieraja-swoje-kopalnie-miliardami-euro-rzad-kopacz-nasze-chce-zamykac

[4] http://www.rtcc.org/2014/10/13/europe-spends-e10bn-a-year-on-coal-subsidies/

[5] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2013/03/polska-przegraa-kolejna-walke-o-emisje.html

[6] http://zbigniewkuzmiuk.salon24.pl/600320,zaostrzenie-paktu-klimatycznego-zaciska-polsce-petle-na-szyi

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad…

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

Advertisements

45 uwag do wpisu “Polskie kopalnie, polskie górnictwo

  1. Jak było, gdy górnicy przyjeżdżali do Warszawy?

    j

    ———————————–

    Wielka manifestacja górników w Warszawie

    http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1666747.html

    Górnicy użyli koktajli Mołotowa, metalowych śrub, kamieni, płonących pochodni. Policja – wody i gazu. Ośmiu mundurowych jest w szpitalu, trzech z poważnymi ranami. Ranni są także górnicy.

    Parking naprzeciwko stadionu Legii Warszawa – punkt zbiórki manifestantów. Kwadrans przed godz. 11 jest tu już 5 tys. tys. ludzi, a kolejne autokary ciągle podjeżdżają. Grupka znudzonych protestujących ogląda przez płot trening piłkarzy Legii.

    Mija godz. 11 – planowany czas rozpoczęcia manifestacji. Ludzie chcą iść, ale organizatorzy ich powstrzymują. – Czekajcie cierpliwie do 12. Żeby wszyscy poszli razem – woła przez megafon jeden z nich. Nim wybije 12, ludzie sami ruszą kilka razy. Porządkowi z trudem ich zatrzymują po kilkudziesięciu metrach. – Złodzieje, złodzieje – wydobywa się z kilku tysięcy gardeł.

    Płonie policjant

    W końcu górnicy ruszają. Porządku ma pilnować kilkudziesięciu mężczyzn w białych kamizelkach z nazwami związków zawodowych. Po kwadransie czoło pochodu dochodzi do siedziby SLD na ul. Rozbrat. – Złodzieje, złodzieje – cały czas skanduje tłum. Z tyłu budynku kryją się policjanci i straż pożarna – jeszcze nie będą interweniować. Tłum idzie dalej, ale co chwila w stronę budynku lecą grudy ziemi, jajka z farbą, kamienie, petardy. Pękają szyby na pierwszym i drugim piętrze. Kilka wybuchów rozsadza drzwi wejściowe do budynku.

    Gdy końcówka siedmiotysięcznego pochodu jest jeszcze na Rozbrat, czoło dochodzi do pl. Trzech Krzyży. Tutaj, między luksusowymi biurowcami i zabytkowymi kamieniczkami, ma swoją siedzibę Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Pieniężnej. Tutaj zaczyna się bitwa.

    Kilkuset manifestantów szturmuje biurowiec ministerstwa. Rzucają kije, kamienie, płonące pochodnie. Już wiadomo, co trzymali w górniczych kaloszach, które nieśli ze sobą. Wyciągnięte z nich butelki z benzyną lecą w stronę policjantów.

    Kilkudziesięciu funkcjonariuszy jest w pułapce. Za nimi ściana gmachu. W górę leci szkło z rozbitych szyb. Z przodu wściekły tłum, który z łatwością roznosi ochronne barierki. Koktajle Mołotowa wybuchają pod nogami policjantów, którzy nie mają się gdzie cofnąć. Jeden z nich płonie jak pochodnia.

    Koledzy gaszą policjanta. Nikt nie gasi palących się kwiatów i śmietników. Po raz pierwszy tego dnia policjanci wystrzeliwują granaty z gazem łzawiącym. Po raz pierwszy uruchamiają armatki wodne. Po raz pierwszy wyją syreny karetek pogotowia. – Gdzie jest demokracja? – wrzeszczy jeden z manifestantów. Z jego głowy leci strużka krwi.

    Starcia na placu Trzech Krzyży trwają pół godziny. Policjanci z trudem opanowują sytuację. Lekarze na mokrej jezdni opatrują zakrwawionych ludzi. Tłum się rozdziela. Część – jak zaplanowano – idzie pod gmach Sejmu. Część wbrew wcześniejszym ustaleniom kieruje się w Aleje Ujazdowskie. 500 metrów dalej jest ambasada USA. Flaga na froncie jest opuszczona do połowy – dziś druga rocznica zamachów w Nowym Jorku. Policja się wycofuje. Ludzie nie zauważają ambasady, idą dalej Alejami pod siedzibę rządu.

    Atak na ambasadę Rosji

    Dochodzą tam 70 minut po rozpoczęciu demonstracji. To ostateczny cel manifestantów. Dostępu bronią barierki i setki białych hełmów za plastikowymi tarczami. Wyją syreny wozów straży pożarnej – na wszelki wypadek.

    Jednak tłum mija urząd, przechodzi obok Belwederu. Petardy eksplodują przed położoną kilkaset metrów dalej ambasadą Rosji. Lecą szyby.

    Przed siedzibą rządu zatrzymuje się tylko końcówka pochodu. Znowu lecą petardy i kamienie. Znowu widać płomienie wybuchających koktajli Mołotowa. Co chwila ktoś próbuje rozerwać metalowe barierki. Co kilka minut ludzie szarżują na kordon policji. Policjanci bronią się gazem i wodą. Zaczyna padać deszcz.

    O godz. 13.30 – półtorej godziny przed planowanym zakończeniem -słychać głos z megafonu: – Tu policja. Ta manifestacja jest teraz nielegalna.

    Zagłusza go inny megafon: – Wyjdź, pokaż się ty sk…

    Pół godziny trwa pat. W końcu pochód się cofa. Do autokarów wracają środkiem Trasy Łazienkowskiej. Jeszcze ostatnie starcie z policją, ostatnie strugi z armatek wodnych. Po godz. 14 pierwsze autokary z manifestantami odjeżdżają. Eskortują je radiowozy.

    Jak Warszawa przeżyła najazd górników

    http://www1.gazeta.pl/warszawa/1,34862,1668220.html

    Zniszczony front Ministerstwa Gospodarki. Porozbijane chodniki, potłuczone szyby, powywracane klomby z kwiatami. Co najmniej kilkadziesiąt osób rannych. Górnicza manifestacja w obronie zamykanych kopalń przerodziła się w gwałtowne starcia z policją

    Na placu Trzech Krzyży zapalonego przez koktajl Mołotowa policjanta w ostatniej chwili ugasili koledzy. Kilkudziesięciu funkcjonariuszy walczyło tam o życie, gdy rozwścieczony tłum przycisnął ich do budynku Ministerstwa Gospodarki, odcinając drogi ucieczki. Policjanci w obronie własnej użyli armatek wodnych, gazu i broni. Ale gumowymi kulami strzelali w powietrze.

    Krew na ulicach

    Podczas zamieszek porządek w mieście próbowało utrzymać 1,2 tys. okutych w białe hełmy i plastikowe tarcze policjantów. Za mało. – Mamy tylko tylu ludzi – przyznaje Ryszard Siewierski, komendant Stołecznej policji. Od wczoraj ośmiu z nich leży w szpitalach. Stan trzech jest określany jako poważny – są poparzeni, mają ciężkie obrażenia rąk i nóg.

    Rannych też zostało co najmniej kilkunastu górników. Ilu dokładnie – nie wiadomo. Pogotowie udzielało pomocy na miejscu zamieszek, nikt nie liczył ofiar. Do szpitali trafiło dwóch demonstrantów. Zostali poparzeni przez rzucone przez kolegów koktajle Mołotowa.

    Zamieszki zaczęły się już pod siedzibą SLD na ul. Rozbrat. Manifestanci kompletnie rozbili drzwi wejściowe i wybili około 30 szyb. Dwa razy więcej szyb rozbito na placu Trzech Krzyży. Ale w Ministerstwie Gospodarki okna sięgają czterech metrów wysokości. Wymiana każdego z nich będzie kosztować około 1 tys. zł. Ile będą kosztować nowe szyby w Urzędzie Rady Ministrów i ambasadzie Rosji, jeszcze nie wiadomo.

    Rozbite miasto

    Oficjalne zakończenie demonstracji o godz. 13.30 nie oznaczało końca kłopotów dla Warszawy. Na wysokości pl. Na Rozdrożu kilkuset wycofujących się demonstrantów weszło na Trasę Łazienkowską. Na pół godziny zamarł ruch samochodów. – Zablokowaliśmy całe miasto? Świetnie! – cieszyli się górnicy i rytmicznie uderzali trzonkami od łopat w bariery oddzielające pasy jezdni. Ciasny szpaler policji odprowadził ich aż do zejścia na Wisłostradę. Na parkingu przy Torwarze górnicy powoli, choć niespokojnie, wsiadali do autokarów. Przed odjazdem wyrzucali jeszcze puste flaszki po wódce, które zostały im z porannej podróży ze Śląska.

    Po ich odjeździe dla Warszawy rozpoczęło się sprzątanie. Już o godz. 17 trasa przejścia była niemal uprzątnięta. Tylko na pl. Trzech Krzyży ciągle straszyło pobojowisko. Betonowe donice leżały powywracane do góry dnem. Walały się śruby – niektóre na żyłkach, żeby można było je łatwiej rozkręcić i rzucić – zgubiona maska na twarz cała we krwi i puste butelki. W jednej była jeszcze ropa. Pan Marek, stróż z parkingu przed ministerstwem, zostawił sobie wymyślniejszego mołotowa. Zza klombu wyciąga kalosz: – Tutaj lali ropę. Wkładali szmatę, podpalali i rzucali. Krąg z ognia rozlewał się wokół policjantów. Paliły im się nogi, a w głowy obrywali cegłówkami – opowiada.

    Sam zdążył się schronić w gmachu ministerstwa. – Gdy przyszli pierwsi szefowie związkowców, to powiedzieli, żebym spier…., bo będzie ostro. Schowałem się, co miałem robić – mówi.

    Wspomnienia po dziczy

    Na związkowców pomstowali warszawiacy. – Prawdziwa bitwa była. Dzicz i chamstwo – mówi starsza pani na pl. Trzech Krzyży.

    Narzekają tez policjanci. Nie tylko ci, którzy walczyli z górnikami. – Od nas rannych jest czterech – mówi dyżurny z komisariatu na Targówku. Niemal cały dzień mundurowi nie pilnowali porządku w swoich dzielnicach, bo zostali oddelegowani do obstawy demonstracji. Oprócz najciężej rannych policjanci mają głównie poodbijane od łańcuchów nogi i ręce. – Tamci wiedzieli, gdzie uderzać – mówi dyżurny. Teraz ranni policjanci mają zwolnienia lekarskie. Przez najbliższe dni nie będą pracować.

    Zadyma w Warszawie: górnicy pobili się z policją

    http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=1453939

    Demonstracja górników ze Śląska przeszła przez Warszawę. Górnicy protestowali przeciw decyzji Kompanii Węglowej o likwidacji czterech kopalń. Zaatakowali budynek SLD na Rozbrat oraz gmach Ministerstwa Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej.

    Górnicy atakowali policjantów i obrzucili budynki petardami, kamieniami, wyrwanym z chodników brukiem, farbą, prętami, koktajlami Mołotowa, zapalonymi szmatami, gumowcami, rzucali i bili styliskami kilofów, konarami drzew.

    Policja podała, że rannych zostało przynajmniej 40 funkcjonariuszy. Według organizatorów protestu, kilkunastu górników jest rannych. Poturbowanych zostało też dwóch dziennikarzy. W ocenie policji w proteście wzięło udział blisko 7 tysięcy osób. Według organizatorów, było ich 10 tys.

    „Przyjechaliście na darmową wycieczkę?”

    Większość protestujących nie brała udziału w ataku i jedynie przeszła całą trasę demonstracji. Atakujący policjantów mieli do nich o to żal. Namawiali do włączenia się do ataku. „Ch… Oni za was walczą, a wy stoicie i nic nie robicie” – krzyczeli. „Przyjechaliście na darmową wycieczkę?” – pytali.

    Podczas całego przemarszu wznosili okrzyki „Złodzieje”, „Precz z komuną”, „Hausner za kraty, Miller w zaświaty”, „Pracy, chleba”, „Nie kopalnie, zamknąć rząd”, gwizdali, używali przenośnych syren. Część górników przyjechała na protest bezpośrednio po zakończeniu zmiany, w roboczych ubraniach i kaskach.

    Protestujący nieśli hasła: „Pojedziemy do Warszawy na Piechotę”, „Gdy rząd Śląsk ignoruje, sam na siebie wyrok szykuje”, „Klank (prezes Kompanii Węglowej) + Piechota = głupota”. Na transparencie rozwieszonym przed kancelarią premiera widniały hasła: „Precz z łapami od górnictwa, czerwone chamy”, „Hausner – Judasz” i narysowana podobizna wicepremiera Jerzego Hausnera na szubienicy.

    Sprzed Torwaru protestujący ruszyli w kierunku Ministerstwa Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej mijając po drodze siedzibę SLD przy ulicy Rozbrat. Czoło pochodu minęło budynek Sojuszu, jednak idący w tyle obrzucili kamieniami gmach oraz chroniących go policjantów.

    Związkowcy organizujący protest stracili panowanie nad tłumem

    Na placu Trzech Krzyży, mimo przygotowanych dla przywódców związkowych mikrofonów, demonstranci nie czekając na przemówienia zaatakowali budynek ministerstwa. Około tysiąca osób rzucało petardami, kamieniami, koktajlami Mołotowa, płonącymi gumowcami, atakowało także policjantów drzewcami transparentów i styliskami kilofów. Związkowcy organizujący protest stracili wtedy panowanie nad wściekłym tłumem. Policja użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych, strzelała na postrach w powietrze z broni gładkolufowej.

    Po mniej więcej półgodzinie starć demonstranci zdecydowali się przejść pod kancelarię premiera. Szli luźnymi grupami. Nie zatrzymali się przed Sejmem, nie było tam incydentów. Większość protestujących, z przywódcami związkowymi na czele, minęła siedzibę rządu i poszła dalej. Okrężną drogą przeszli w stronę parkingu przy Torwarze.

    Około dwóch tysięcy osób zostało jednak pod kancelarią i zaatakowało ochraniających gmach policjantów. Policja ponownie użyła gazu i armatek. Pozbawieni przywództwa górnicy bili się z policją i zastanawiali, co robić dalej. Policja poinformowała przez megafony, że demonstracja jest nielegalna. Wezwała demonstrantów do opuszczenia terenu.

    Z powodu dużej ilości gazu łzawiącego protestujący po półtorej godziny stracili zapał i ruszyli z powrotem w stronę Torwaru. Grupa kilkuset osób zablokowała jednak Trasę Łazienkowską. Do nich dołączyli pozostali wracający sprzed kancelarii. Przepuszczano jedynie karetki pogotowia i pojedyncze pojazdy. Po półgodzinie grupa ruszyła w kierunku autokarów.

    Oprócz „zadymy” protest nic nie przyniósł

    Kilka autobusów z protestującymi górnikami odjechało z parkingu, ale część grupy zaatakowała policjantów i biła się z nimi. Inni zastanawiali się, czy nie wrócić i domagać się załatwienia postulatów. Zarzucali organizatorom, liderom związkowym, że oprócz „zadymy” protest nic nie przyniósł. Ostatecznie wsiedli do autokarów i odjechali.

    Po zakończeniu protestu budynek ministerstwa gospodarki był w opłakanym stanie. Duże przeszklone drzwi wejściowe są rozbite. Nad zdewastowanym wejściem, na budynku widnieją plamy po czerwonej farbie. Przed wejściem walały się kostka brukowa, kamienie, pomidory, butelki, którymi protestujący górnicy obrzucili policjantów i budynek. Można było natknąć się na styliska od kilofów. Poprzewracane były donice, które stały przed wejściem.

    W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wybitych jest przynajmniej 10 szyb, uszkodzony chodnik i elewacja gmachu. Również budynek SLD na Rozbrat ma wytłuczonych ok. 30 szyb, zniszczone drzwi wejściowe, zabrudzoną farbą elewację. Do budynku wpadały duże kamienie, kawałki bruku, metalowe pręty.

    Warszawiacy, którzy przyglądali się początkowi demonstracji mówili, że górnicy mają rację. „A co mają robić?”, „Jakie mają wyjście, jak ludzie tracą pracę” – mówili przechodnie. „Dobrze, że protestują”, „Nawet, jak ktoś w zęby dostanie, to co z tego” – dodawali inni. Przed kancelarią premiera starsza pani mówiła o protestujących, że to chuligani. Kobieta w średnim wieku skomentowała to: „Pani jest takim samym dziadem jak oni. Nie możemy się dzielić”. „O demokrację trzeba walczyć” – dodała.

    „Rozwalcie” Kancelarię Premiera

    Niektórzy przechodnie zachęcali górników, by „rozwalili” Kancelarię Premiera Rady Ministrów. Słysząc, że coś paliło się na Placu Trzech Krzyży pytali, czy spalili wielu policjantów. „Jak dużo to dobrze” – mówili. Przechodnie nawoływali też policjantów do przyłączenia się do protestu. Gdy nie było reakcji, górnicy krzyczeli na policję: „Psy Millera”.

    W proteście zorganizowanym przez sztab protestacyjno-strajkowy górniczych central związkowych uczestniczyli związkowcy z kilkunastu organizacji, m.in. „Solidarności”, Kontry, Kadry, Sierpnia ’80, Związku Zawodowego Górników w Polsce, Związku Zawodowego Przeróbka, Związku Zawodowego Ratowników Górniczych, Związku Zawodowego Jedności Górniczej, Związku Zawodowego Maszynistów Wyciągowych.

    Organizatorzy zapowiadali, że w proteście weźmie udział 5 tys. osób. Oprócz górników z przeznaczonych do likwidacji kopalń, do stolicy przyjechały też delegacje z innych zakładów. Według protestujących, w demonstracji brały też udział delegacje innych zakładów, m.in. Fabryki Wagon z Ostrowa Wielkopolskiego, czy przedsiębiorstwa Odra-Trans.

    Górnicy chcą, by Kompania Węglowa wycofała się z decyzji o likwidacji czterech kopalń – „Bytom II” i „Centrum” w Bytomiu, „Polska-Wirek” w Rudzie Śląskiej i „Bolesław Śmiały” w Łaziskach Górnych. (aka)

    Górnicza demolka

    http://www.wprost.pl/ar/?O=49198

    Protestujący przeciwko likwidacji kopalń górnicy starli się z policją. Są ranni – w tym niektórzy poważnie – zarówno po stronie górników, jak i policji.

    Tysiące przybyłych ze Śląska górników wyruszyły spod warszawskiego Torwaru w kierunku pobliskiej siedziby SLD przy ulicy Rozbrat. Po drodze wznosili okrzyki: „Złodzieje”, „Precz z komuną”, „Hausner za kraty, Miller w zaświaty”, „Pracy, chleba”. Protestujący nieśli hasła: „Pojedziemy do Warszawy na Piechotę”, „Gdy rząd Śląsk ignoruje, sam na siebie wyrok szykuje”, „Klank (prezes Kompanii Węglowej) + Piechota = głupota”.
    W stronę budynku na Rozbrat poleciały kamienie, styliska kilofów, czerwona farba. Grupa górników zaatakowała też wóz z armatką. Według dziennikarzy, część agresywnie zachowujących się protestujących wydaje się być pod wpływem alkoholu.

    Na placu Trzech Krzyży, demonstranci – nie czekając na przemówienia przywódców związkowych (przygotowano dla nich mikrofony) – zaatakowali budynek ministerstwa. W jego kierunku poleciały petardy, kamienie, koktajle Mołotowa, płonące gumowce. Ok. tysiąca osób zaatakowało policjantów także drzewcami transparentów i styliskami kilofów. Związkowcy organizujący protest stracili wtedy panowanie nad wściekłym tłumem. Bitwa trwała ok. pół godziny.

    Protestujący minęli następnie budynek Sejmu i doszli pod Kancelarię Premiera w Alejach Ujazdowskich, gdzie zgodnie z planem, demonstracja miała się zakończyć. Tu jednak przywitała ich policja, informująca przez megafony, że demonstracja jest nielegalna i wzywająca górników do opuszczenia terenu. W przeciwnym wypadku użyjemy „środków przymusu bezpośredniego” – ostrzegła. Część górników wraz z liderami związków zastosowała się do wezwań i poszła prosto ulicą Belwederską w stronę autokarów zaparkowanych przed Torwarem. Około dwóch tysięcy zaatakowało budynek petardami, kamieniami i styliskami. Protestujący rozwinęli transparent z hasłami: „Precz z łapami od górnictwa, czerwone chamy”, „Hausner – Judasz” i narysowana podobizna wicepremiera Jerzego Hausnera na szubienicy. Odśpiewali też hymn i krzyczeli: „Miller zapytaj się Buzka, jak to jest przegrać wybory”. „My tu wrócimy” – skandowali odchodząc.

    Ochraniająca wszystkie budynki policja była obrzucana śrubami, kamieniami, koktajlami Mołotowa. Atakowano policjantów także prętami, zapalonymi szmatami, gumowcami, bito styliskami kilofów i konarami drzew. Policjanci użyli gazu łzawiącego, armatek wodnych i strzelb gładkolufowych, oddając jedynie – zdaniem Kubickiego, strzały ostrzegawcze w powietrze.

    Większość protestujących nie brała udziału w ataku i jedynie przeszła całą trasę demonstracji. Pretensje o to mieli do nich atakujący policjantów. „Ch…, oni za was walczą, a wy stoicie i nic nie robicie”. „Przyjechaliście na darmową wycieczkę?” – krzyczeli.

    Wracający do autokarów sprzed kancelarii premiera górnicy zablokowali ruch w obie strony na Trasie Łazienkowską pod Placem na Rozdrożu. Przepuszczali jedynie pojedyncze pojazdy, m.in. autobusy miejskie. Trasa Łazienkowska zablokowana została również na wysokości stadionu Legii.

    Wcześniej tuż po przybyciu do Warszawy, w czasie marszu górnicy przepraszali za utrudnienia w ruchu spowodowane ich przemarszem i apelowali do mieszkańców stolicy o zrozumienie.

    Po krótkiej blokadzie, demonstranci ruszyli w stronę Torwaru oboma pasami jezdni, pozostawiając miejsce dla przejeżdżających pojazdów. Przemarsz był spokojny, manifestanci uderzali jedynie styliskami o barierki oddzielające pasy dróg. Pozostawili po sobie trasę usłaną porzuconymi maskami gazowymi.

    Kilka autokarów z górnikami odjechało z parkingu przed Torwarem. Część górników wdała się w bijatykę z ochraniającą manifestację policją, a inni zastanawiają się, czy nie wrócić i domagać się załatwienia postulatów. Niektórzy protestujący są rozgoryczeni i zarzucają organizatorom protestu, że oprócz „zadymy” nic nie przyniósł.

    W proteście zorganizowanym przez sztab protestacyjno-strajkowy górniczych central związkowych uczestniczą związkowcy z kilkunastu organizacji, m.in. „Solidarności”, Kontry, Kadry, Sierpnia ’80, Związku Zawodowego Górników w Polsce, Związku Zawodowego Przeróbka, Związku Zawodowego Ratowników Górniczych, Związku Zawodowego Jedności Górniczej, Związku Zawodowego Maszynistów Wyciągowych. Według protestujących, w demonstracji, oprócz górników, biorą udział pracownicy Wagonu SA z Ostrowca Wielkopolskiego, z Odry-Trans oraz innych zakładów.

    W ocenie policji w proteście wzięło udział blisko 7 tysięcy osób. Według organizatorów, było ich 10 tys.

    Bilans ofiar po czwartkowym proteście górników to ok. 40 rannych policjantów, w tym trzech poważnie. Ośmiu z nich trafiło do szpitala. Odniesione przez funkcjonariuszy obrażenia to oparzenia, rany szarpane rąk i nóg.

    Na pogotowie zgłosiło się także co najmniej kilkunastu protestujących. Część ran to skutek rzuconej przez nich petardy. Poturbowanych zostało też dwóch dziennikarzy.

    Policja zatrzymała już czterech demonstrantów pod zarzutem popełnienia przestępstwa. Inni zostaną zatrzymani po analizie materiałów nagranych podczas protestu.

    Demonstrację ochraniało 1,2 tys. policjantów. „Uważaliśmy, że jeśli demonstracja będzie pokojowa – takie były ustalenia z organizatorami – będzie to wystarczająca liczba policjantów, by zabezpieczyć przejście protestujących” – powiedział komendant stołeczny policji Ryszard Siewierski. Dodał, że policjanci byli świadomi emocji panujących wśród związkowców. „Nie zakładaliśmy jednak, że demonstracja wymknie się spod kontroli organizatorów” – dodał.

    Straty materialne to m.in. około 40 szyb, wybitych w ministerstwie gospodarki. Szacunkowy koszt wymiany szyb w jednym oknie wyniesie ok. 600 do 1200 zł – poinformowało biuro prasowe resortu. Zniszczone zostały także schody wejściowe, które wraz z chodnikiem i kostką brukową wymagają uzupełnienia. Przeszklone drzwi wejściowe i cały hol siedziby ministerstwa są całkowicie zdewastowane i wymagają wymiany. Zdemolowana została również budka wartownicza przy parkingu przed ministerstwem. Straty z tego powodu – według biura prasowego – będą duże, ale nie są jeszcze oszacowane.

    Kosztowne mogą okazać się również prace porządkowe i prace na wysokości, np. oczyszczanie z farby fasady budynku i pozostałych szyb.

    W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wybitych jest przynajmniej 10 szyb, uszkodzony chodnik i elewacja gmachu.

    Zdewastowany jest również budynek SLD przy ul. Rozbrat. Wybitych jest 30 szyb, zniszczone są drzwi wejściowe; budynek został też oblany niezidentyfikowanymi barwnymi cieczami.

    W związku z zajściem SLD skierował do Prokuratury Okręgowej w Warszawie pismo z prośbą o ustalenie sprawców czwartkowej napaści na siedzibę Sojuszu przy ul. Rozbrat. „Cudem udało się uniknąć ofiar. Do budynku wpadały duże kamienie, kawałki bruku, metalowe pręty i kule. Na pierwszym piętrze duży kamień przeleciał kilka centymetrów od mojej głowy” – powiedział rzecznik Sojuszu Jerzy Wenderlich.

    Lubię

  2. GÓRNICTWO TO MAŁE PIWO WOBEC UBOJU RYTUALNEGO LICHWIARZY WOBEC GOJÓW.
    LICHWA – ubój rytualny gojów – NA RATY
    Witam Państwa.
    Nazywam się Kazimierz Józef Styrna z Kęt – pseudonim; husarz
    Chcę się wypowiedzieć w temacie lichwy – jako zbrodni przeciwko ludzkości, która nie ulega przedawnieniu.
     
    Wiedza jaką posiadłem mówi, że bankierzy na lichwę pieniędzy nie kreują.
    Wobec powyższego lichwę można zapłacić jedynie z pieniędzy wykreowanych – zarówno prawdziwych jak i fałszywych – kreowanych przez bankierów na podstawie podpisu klienta na umowie kredytowej, czyli z niczego.
     
    Proceder TEN jest źródłem niespłacalnego „długu”, bo pieniądze na spłatę lichwy w przestrzeni finansowej NIE ISTNIEJĄ, a to się odkłada na „ZEGARZE „DŁUGU” Balcerowicza w Warszawie, który z lichwiarskiego powodu rośnie CODZIENNIE o 300 milionów złotych – rocznie są to miliardy, a gdy dodamy zaległości z poprzednich lat są to już BILIONY złotych. To jest po prostu STRASZNE.
     
    RZECZNIK PRAW KREDYTOBIORCY – pan Wojciech Sawicki na swojej stronie internetowej napisał: „każdy procent od KREDYTU jest lichwą” oraz to, że „wszystkie umowy bank/klient są niezgodne z prawem”. http://www.sawicki.cc/kredyty
     
    Bardziej dokładnie o bankach i lichwie wypowiedział się w wywiadzie były szwajcarski bankier Francois de Siebenthal, który powiedział:
    „Powinniśmy walczyć bez wytchnienia, 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, walczyć z lichwą na każdym poziomie, bo lichwa zabija. Kredyt rodzi depozyt a nie odwrotnie.
     
    Gdy banki pożyczają komuś pieniądze, żaden rachunek w banku nie jest zmniejszany. Nie muszą one wyciągać ani centa ze swoich sejfów. Tak więc pobierany procent od ich pożyczek jest z pewnością lichwą: jakakolwiek jest stopa – w rzeczywistości jest to więcej niż 100%, bo jest to procent z kapitału równego zero, nil – wierzyciel (pożyczkodawca, bank) nie musi funkcjonować bez pieniędzy, które pożycza, on je po prostu kreuje! Ta lichwa może być słusznie nazwana „żarłoczną”, gdyż banki żądają, aby dłużnicy zwracali pieniądze, które nie były nigdy wyemitowane, nie były nigdy wprowadzone do obiegu. (Banki kreują kapitał, który pożyczają, ale nie kreują pieniędzy na odsetki.) Dlatego też jest matematycznie niemożliwe, aby spłacić cały dług. Jedynym sposobem dla gospodarki w takim systemie jest znowu pożyczać, aby móc płacić odsetki, co prowadzi do niespłacalnych prywatnych i publicznych długów.”
     
    Na końcu zacytujmy Mackenzie Kinga, który stwierdził podczas swej kampanii wyborczej na premiera Kanady w 1935 roku: „Dopóki kontrola emisji pieniądza (waluty) i kredytu nie zostanie przywrócona rządowi i nie zostanie uznana jako wybitnie wyróżniająca się i nienaruszalna jego powinność, dopóty wszelkie rozważania o suwerenności parlamentu i demokracji są jałowe i bezskuteczne”.
     
    Na tle powyższego muszę zacytować jeszcze jednego myśliciela i odkrywcy – Clifforda Hugha Douglasa (1879 – 1952) Szkota – twórcy doktryny zwanej Kredytem Społecznym, który napisał,
    że „tworzenie pieniędzy jest AKTEM suwerenności, który nie powinien być powiązany z bankiem.
     
    Nowy pieniądz, przychodząc na świat, należy do samych obywateli, do wszystkich obywateli i powinien im być przekazany w formie dyskonta na cenach oraz dywidendy społecznej.”
     
    W świele powyższego mamy SKANDAL CYWILIZACYJNY, którego źródłem jest konstytucja z 2 kwietnia 1997 roku.
    Na ten temat trzeba by zrobić osobny wykład.
     
    Wszystko to – o lichwie – jest skrzętnie ukrywane przez bankierów jak i przez tzw. media, a także „władze RP”.
     
    Mówiąc językiem potocznym można powiedzieć, że LICHWA jest zakamuflowaną ZBRODNIĄ PRZECIWKO LUDZKOŚCI – odbieraniem ludziom życia NA RATY. Jako taka – zbrodnia – nie ulega przedawnieniu o czym ludzie powszechnie nie mają zielonego pojęcia.

    LICHWA nie jest czymś innym – niż UBOJEM RYTUALNYM – serwowanym NA RATY.
     
    Tworzenie zaś pieniądza „Z NICZEGO” jest – co z całą mocą podkreślam – totalnym ubojem rytualnym, rozłożonym na raty. To oznacza, że obecnie praktykowana konstytucja jest fundamentem CYWILIZACJI ŚMIERCI.
     
    Jaka jest na to rada? Tylko jedna jest RADA. Zmienić konstytucję.
    Akurat jestem autorem nowej konstytucji. http://www.konstytucja.manifo.com
     
    Ale to już osobny NOWY TEMAT do rozważań.
     
    Dziękuję za uwagę.
     
    Kazimierz Józef Styrna – z Kęt – husarz

    PS: MANNA – jaką kiedyś otrzymywali „Górale” pod Górą Synaj wcale nie przestała IM padać – PADA NADAL – i tym samym „góralom” ale nie NAM – gojom. To niesprawiedliwe.

    Lubię

  3. Kolejarze, energetycy, pocztowcy i być może zbrojeniówka mogą dołączyć do górniczych protestów – stwierdził w środę przewodniczący „S” Piotr Duda. Zapowiedział, że jeżeli do wtorku negocjacje ze stroną rządową w sprawie sytuacji w górnictwie nie przyniosą efektów, tego dnia w Katowicach spotka się międzyzwiązkowy sztab protestacyjny i „będą podejmowane konkretne działania”.
    W ramach ogólnozwiązkowego sztabu protestacyjnego mają ze sobą współpracować, jak zapowiedział Duda, NSZZ „Solidarność”, OPZZ i Forum Związków Zawodowych.
    Zdaniem Dudy w sprawie sytuacji w Kompanii Węglowej „rząd prze do konfrontacji”, a jednym z tego przejawów jest fakt, że prace nad specjalną ustawą w tej sprawie toczą się w Sejmie „tak szybką ścieżką”. – To my musimy przygotowywać szybką ścieżkę protestów – zapowiedział.
    Polska stanie?
    – To nie jest sprawa tylko górników, to sprawa całej „Solidarności” – dodał Duda. Mówił, że trudna sytuacja jest m.in. na kolei.

    – Może dojść do wielu zwolnień, parę tysięcy kolejarzy straci pracę. Tak samo trudno jest w wielu innych branżach: w energetyce, na poczcie – wyliczał.

    – To już nie jest sprawa naszych wspaniałych górników, to jest sprawa wszystkich polskich pracowników. Bo dzisiaj górnicy, jutro kolejarze, pojutrze energetycy i pozostali pracownicy. To dotyczy nas wszystkich – powiedział Duda.

    Będzie strajk kolejarzy?

    „Państwo skompromitowało się jako właściciel kopalni i strateg”
    – Jak można było… czytaj dalej »
    Poinformował, że kolejarze chcieli już nawet od środy lub czwartku włączyć się w akcję protestacyjną i poprzeć górników, ale – jak zaznaczył – uznał, że trzeba dać szansę na rozmowy ze stroną rządzącą.

    Liderzy „S” nie ujawnili, w jakiej formie miałyby przebiegać ewentualne protesty. Przewodniczący Rady Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ „S” Henryk Grymel zapowiedział jedynie, że ewentualny protest objąłby nie tylko Śląsk. Jak mówił, kolejarze rozważają różne scenariusze.

    – Chciałbym zaapelować do pani premier, by projekt, który jest tak szybko procedowany w Sejmie, a który zakłada likwidację miejsc pracy, likwidację czterech kopalń: Pokój, Bobrek-Centrum, Brzeszcze, Makoszowy-Sośnica, by powstrzymać ten projekt w Sejmie, usiąść i prowadzić rozmowy – powiedział Duda.

    Duda podkreślał, że protest górników na Śląsku, to „konsekwencja braku rozmów i autentycznego dialogu społecznego”. Mimo że – jak mówił – od siedmiu lat związki zawodowe pokazywały dobrą wolę i chciały rozmawiać.
    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/protest-w-kopalniach-kompanii-weglowej-duda-do-wtorku-czas-na-negocjacje,505818.html

    Lubię

  4. Wpuszczanie w kanał

    Czy znowu damy się nabrać na ten sam numer?

    We wczesnym okresie Solidarności zachowywaliśmy się jak typowy szczeniak, któremu z każdym jest po drodze, który jest gotów pójść za każdym. Było nam po drodze nawet z Geremkiem z Michnikiem ze Staszewskim. Dobrze że nie z Urbanem ale chyba to Urban nie chciał kolaborować z opozycją. Nie winiliśmy nikogo za grzechy rodziców, a rodziców też chętnie rozgrzeszaliśmy z ich przewin. Każdy szczurołap mógł nas wprowadzić w dowolne maliny.
    Uwaga techniczna. Użycie trybu MY to w tym przypadku raczej pluralis modestiae.Przez skromność nie chcę wyróżniać się z ogółu, choć wtedy bardzo mi się nie podobała ta amikoszoneria.
    Sądzę że w sferach bezpieczniackich radziło się wówczas nad tym jak skanalizować oddolną solidarnościową rewoltę. Skanalizować to znaczy dosłownie wpuścić w kanał, rozbroić.
    Nie ma wątpliwości, ze obecnie stosuje się tę samą taktykę sprawdzoną i skuteczną od czasów Ochrany. Metody infiltracji środowisk niepodległościowych nie zmieniają się. Natomiast jeszcze trudniej im przeciwdziałać bo zmieniła się panorama polityczna. Kiedyś wybaczaliśmy komuchom niejako na wyrost, po chrześcijańsku. Teraz wiele zarzutów straciło po prostu ciężar gatunkowy.

    O wiele poważniejszym problemem jest rozbicie naszej mitycznej solidarności. Nie mówię o organizacji piszącej się solidarycą lecz o poczuciu solidarności, wszystkich ze wszystkimi, jak się potem często okazywało solidarności kota z myszą. Interesy ludzkie są rozbieżne, więc trudno na przykład oczekiwać solidarności sprzedawcy z klientem. Sprzedawca chce sprzedać jak najdrożej a klient kupić jak najtaniej i to generuje sprzeczność. Zwolennicy wolnego rynku twierdzą, że tę sprzeczność usuwa jakaś niewidzialna ręka , ale ja w duchy nie wierzę, a nie o to tutaj zresztą chodzi. Niezwykle skutecznym zabiegiem socjotechnicznym okazała „ekonomizacja ludzi”. Wmówiono społeczeństwu , że niektórzy ludzie przynoszą same straty, bez przerwy trzeba do nich dokładać, są niejako permanentnie na jego garnuszku . Nie dotyczyło to bynajmniej marginesu społecznego, owych obiboków, którzy chcą „godnie żyć” lecz nie zamierzają pracować. Zarówno w PRL jak i obecnie są oni pupilkami władzy. Według liberalnej czyli postkomunistycznej frazeologii tymi pasożytami okazali się robotnicy z wielkich zakładów przemysłowych. Od 30 lat słyszę bez przerwy, że kopalnie są nierentowne i trzeba je likwidować. Jakoś tak się dziwnie składa, że dla nabywców okazują się rentowne. Trudno zresztą żeby były rentowne w kryminogennej strukturze pośredniczej, w budowaniu której mocno zasłużyła się lewicowa męczennica, śląska Aleksis.
    Obecnie równie skutecznie stosuje się strategię napuszczania obywateli na strajkujących górników. „ Niech sobie kupią kopalnię i nią zarządzają” – twierdzą różne mędrki. O, sancta simplicitas – przecież przysłowiowy Kowalski nie ma i nigdy nie będzie miał środków żeby kupić kopalnię, nawet zbankrutowaną. Tam gdzie groziło niebezpieczeństwo, że zwykli ludzie kupią na przykład pegeerowską ziemię skutecznie temu przeciwdziałano. W imię mitycznej farmeryzaji rolnictwa czyli tworzenia gospodarstw wielohektarowych sprzedawano ziemię bardzo tanio „w pęczku”. Na przykład 1000 ha po 10 groszy za metr. Jak łatwo obliczyć za taki areał należało zapłacić tylko milion złotych. To bardzo niska cena ale rolnik nie ma w skarpetce tych pieniędzy natomiast „oszczędny” parlamentarzysta już może mieć. W ten sposób powstały latyfundia rolników z Marszałkowskiej, którzy teraz czerpią zyski z dopłat unijnych a potem będą tę ziemię sprzedawać. To wszystko z ewidentną szkodą dla rolnictwa, dla nas wszystkich, dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Natomiast cukrowni nie chciano sprzedawać spółkom producentów buraków za żadne pieniądze. Przecież miały być zlikwidowane, wraz z polskim cukrem. Jeszcze inny przykład . Uzdrowisko Inowrocław kupił jakiś peowiak i zapłacił 5 milionów. Jest to cena śmieszna. Więcej jest wart sprzęt rehabilitacyjny w jednym z gabinetów fizjoterapii. Jednak Kowalski nie ma tych 5 milionów, a jak twierdzili postkomuniści przerobieni na liberałów, każda rzecz jest tyle warta ile ktoś chce za nią dać. Te 5 milionów może natomiast wysupłać bez trudu każdy z beneficjentów FOZZ albo innych, utworzonych w tym celu specjalnych kraników z forsą dla komunistycznej i postkomunistycznej nomenklatury. Tak następuje oligarchizacja kraju.
    PO zabiera się do przejęcia ostatnich klejnotów rodowych Rzeczpospolitej według sprawdzonych wzorów. Kopalnie- twierdzą- nie są nic warte i ich eksploatacja jest nieekonomiczna. Trzeba je zalać. Strajkujący w ich obronie górnicy to wichrzyciele, zagrożenie dla demokracji. Poza tym górnik dostaje na otarcie łez wysoką odprawę, której nie dostanie Kowalski zwolniony w ramach restrukturyzacji ze spółdzielni pracy Zbędny Trud. Kopacz przedstawiana jest wręcz jako polska Margaret Thatcher bohatersko przeciwstawiająca się dyktatowi związkowców.
    Czy znowu damy się nabrać na ten sam numer?
    Iza
    Za Neon24

    Liked by 1 osoba

  5. Panie Adminie.

    Czy nie zauważył Pan, że są znacznie gorsze rzeczy w polityce ekonomicznej?
    Na talerzu mamy UBÓJ RYTUALNY nas gojów – realizowany przez banksterów w świetle dnia – OFICJALNIE.

    LICHWA – ubój rytualny gojów – NA RATY
    Witam Państwa.
    Nazywam się Kazimierz Józef Styrna z Kęt – pseudonim; husarz
    Chcę się wypowiedzieć w temacie lichwy – jako zbrodni przeciwko ludzkości, która nie ulega przedawnieniu.
     
    Wiedza jaką posiadłem mówi, że bankierzy na lichwę pieniędzy nie kreują.
    Wobec powyższego lichwę można zapłacić jedynie z pieniędzy wykreowanych – zarówno prawdziwych jak i fałszywych – kreowanych przez bankierów na podstawie podpisu klienta na umowie kredytowej, czyli z niczego.
     
    Proceder TEN jest źródłem niespłacalnego „długu”, bo pieniądze na spłatę lichwy w przestrzeni finansowej NIE ISTNIEJĄ, a to się odkłada na „ZEGARZE „DŁUGU” Balcerowicza w Warszawie, który z lichwiarskiego powodu rośnie CODZIENNIE o 300 milionów złotych – rocznie są to miliardy, a gdy dodamy zaległości z poprzednich lat są to już BILIONY złotych. To jest po prostu STRASZNE.
     
    RZECZNIK PRAW KREDYTOBIORCY – pan Wojciech Sawicki na swojej stronie internetowej napisał: „każdy procent od KREDYTU jest lichwą” oraz to, że „wszystkie umowy bank/klient są niezgodne z prawem”. http://www.sawicki.cc/kredyty
     
    Bardziej dokładnie o bankach i lichwie wypowiedział się w wywiadzie były szwajcarski bankier Francois de Siebenthal, który powiedział:
    „Powinniśmy walczyć bez wytchnienia, 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, walczyć z lichwą na każdym poziomie, bo lichwa zabija. Kredyt rodzi depozyt a nie odwrotnie.
     
    Gdy banki pożyczają komuś pieniądze, żaden rachunek w banku nie jest zmniejszany. Nie muszą one wyciągać ani centa ze swoich sejfów. Tak więc pobierany procent od ich pożyczek jest z pewnością lichwą: jakakolwiek jest stopa – w rzeczywistości jest to więcej niż 100%, bo jest to procent z kapitału równego zero, nil – wierzyciel (pożyczkodawca, bank) nie musi funkcjonować bez pieniędzy, które pożycza, on je po prostu kreuje! Ta lichwa może być słusznie nazwana „żarłoczną”, gdyż banki żądają, aby dłużnicy zwracali pieniądze, które nie były nigdy wyemitowane, nie były nigdy wprowadzone do obiegu. (Banki kreują kapitał, który pożyczają, ale nie kreują pieniędzy na odsetki.) Dlatego też jest matematycznie niemożliwe, aby spłacić cały dług. Jedynym sposobem dla gospodarki w takim systemie jest znowu pożyczać, aby móc płacić odsetki, co prowadzi do niespłacalnych prywatnych i publicznych długów.”
     
    Na końcu zacytujmy Mackenzie Kinga, który stwierdził podczas swej kampanii wyborczej na premiera Kanady w 1935 roku: „Dopóki kontrola emisji pieniądza (waluty) i kredytu nie zostanie przywrócona rządowi i nie zostanie uznana jako wybitnie wyróżniająca się i nienaruszalna jego powinność, dopóty wszelkie rozważania o suwerenności parlamentu i demokracji są jałowe i bezskuteczne”.
     
    Na tle powyższego muszę zacytować jeszcze jednego myśliciela i odkrywcy – Clifforda Hugha Douglasa (1879 – 1952) Szkota – twórcy doktryny zwanej Kredytem Społecznym, który napisał,
    że „tworzenie pieniędzy jest AKTEM suwerenności, który nie powinien być powiązany z bankiem.
     
    Nowy pieniądz, przychodząc na świat, należy do samych obywateli, do wszystkich obywateli i powinien im być przekazany w formie dyskonta na cenach oraz dywidendy społecznej.”
     
    W świele powyższego mamy SKANDAL CYWILIZACYJNY, którego źródłem jest konstytucja z 2 kwietnia 1997 roku.
    Na ten temat trzeba by zrobić osobny wykład.
     
    Wszystko to – o lichwie – jest skrzętnie ukrywane przez bankierów jak i przez tzw. media, a także „władze RP”.
     
    Mówiąc językiem potocznym można powiedzieć, że LICHWA jest zakamuflowaną ZBRODNIĄ PRZECIWKO LUDZKOŚCI – odbieraniem ludziom życia NA RATY. Jako taka – zbrodnia – nie ulega przedawnieniu o czym ludzie powszechnie nie mają zielonego pojęcia.

    LICHWA nie jest czymś innym – niż UBOJEM RYTUALNYM – serwowanym NA RATY.
     
    Tworzenie zaś pieniądza „Z NICZEGO” jest – co z całą mocą podkreślam – totalnym ubojem rytualnym, rozłożonym na raty. To oznacza, że obecnie praktykowana konstytucja jest fundamentem CYWILIZACJI ŚMIERCI.
     
    Jaka jest na to rada? Tylko jedna jest RADA. Zmienić konstytucję.
    Akurat jestem autorem nowej konstytucji. http://www.konstytucja.manifo.com
     
    Ale to już osobny NOWY TEMAT do rozważań.
     
    Dziękuję za uwagę.
     
    Kazimierz Józef Styrna – z Kęt – husarz

    PS: MANNA – jaką kiedyś otrzymywali „Górale” pod Górą Synaj wcale nie przestała IM padać – PADA NADAL – i tym samym „góralom” ale nie NAM – gojom. To niesprawiedliwe.

    Lubię

  6. Panie husarz33
    Mnie lichwa nie uwiera
    z tej racji, że nie mam z nią kontaktu.
    Nie mam bo nie szukałem. Nie umawiałem się z nimi, nie podpisywałem cyrografu, nie brałem od nich pieniędzy
    Co gorsza nie mam w poszanowaniu ludzi, którzy zamiast wziąć się do sensownej mądrej pracy, zadają się z najgorszą częścią sektora bankowego z tz. parabankami czyli z lichwą o której pan niezmordowanie piszesz.
    Pytanie, czy ma pan na karku lichwiarzy?

    Lubię

  7. TAK – mam lichwiarzy na karku od 20-tu lat.
    A Pan jest „szczęściarz” na koszt tych, co biorą kredyty.
    Gdyby nie kredytobiorcy, to świat by umarł z głodu, a Pan pierwszy.

    Lubię

  8. A Pan jest „szczęściarz” na koszt tych, co biorą kredyty.
    husarz33

    Ale w jaki sposób jestem tym ,,szczęściarzem” na ich koszt, bo nie rozumiem. Czy dla tego, że zamiast pchać się w ich łapska, wybrałem drogę liczenia na własne ręce, ciężką pracę i oszczędne życie?

    Lubię

  9. Polskie kopalnie ,polskie górnictwo ?
    Do tego dodamy polskie kompanie weglowe ,polskie spolki ?
    No i jeszcze POSREDNICY HANDLU ,ci to już na pewno „polscy i staropolscy” z RODOW davidowych !

    KTO KOGO i JAK OKLAMUJE ??????????????????????????????????????????????????????????

    BRACIA i SIOSTRY POLACY !

    BOJ TO JEST WASZ OSTATNI !!!
    Gorniku POLSKI i mieszany :
    Jak to jest,ze twój urobek liczony jest na gora 200 złotych za tone i ta sama tona sprzedawana jest POLSKIEMU ODBIORCY W POLSCE ZA JEDEN TYSIAC ZLOTYCH ?
    Ty na to – ZLODZIEJOM,OSZUSTOM ,POSREDNIKOM ,KOMBINATOROM ,ZLODZIEJSKIM SPOLKOM POZWALASZ ????????????????????????????????????????????????????????????????????????

    POZWALASZ NA TO ABY NAS OBCY WSZYSTKICH OKRADALI ??????????????????????????????
    GDZIE BYLES GDY ZAKLADANO CI ZLODZIEJSKIE SPOLKI i NA LEP CIE BRANO ?
    A wszystko zaczelo się bardzo dawno od likwidacji PGR-ow a teraz tobie zafundowano KRES !
    Ciebie leśniku tez to czeka .

    A ty inny przezuwaczu trującego papu z super marketow , na co czekasz aby WESPRZEC GORNIKOW ,którzy chociaz pozno ale dostrzegli zlodziejow i co RAZEM NIE MOZECIE POGONIC PSUBRATOW Z POLSKI ,ZLODZIEJOW NAD ZLODZIEJAMI ??????????????

    POWSTAN POLSKO SKRUSZ KAJDANY ………….. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    NA POHYBEL ZLODZIEJOM OBRADUJACYM W NOCY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    ZLODZIEJOM i BANDYTOM W ZAPLACIE SZUBIENICE !!!

    Liked by 1 osoba

  10. Ale w jaki sposób jestem tym ,,szczęściarzem” na ich koszt, bo nie rozumiem. Czy dla tego, że zamiast pchać się w ich łapska, wybrałem drogę liczenia na własne ręce, ciężką pracę i oszczędne życie?

    Więc objaśniam.
    Ci, co nie biorą kredytów korzystają na tych co kredyty biorą, bo dzięki kredytobiorcom istnieją na rynku pieniądze. Gdyby NIKT nie brał kredytów, to rynek byłby goły – bez pieniądzy, a to dlatego, że dziś wszystkie pieniądze w obiegu rynkowym są długiem w tym „lichwiarskim” – wobec systemu bankowego.
    W tym sensie na rynku nie byłoby elementu wymiany dóbr. To jest podobne do człowieka, któremu wypompowano krew, to taki człowiek jest trupem. Czy to jest jasne???

    Lubię

  11. POWSTAN POLSKO SKRUSZ KAJDANY ………….. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    NA POHYBEL ZLODZIEJOM OBRADUJACYM W NOCY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    ZLODZIEJOM i BANDYTOM W ZAPLACIE SZUBIENICE !!!
    ================================================================
    Największymi złodziejami są lichwiarze, bo głównie ONI pogrążają górników za pomocą kredytów z LICHWĄ jako głównym instrumentem oszustwa. Więcej o lichwie niżej.

    LICHWA – ubój rytualny gojów – NA RATY
    Witam Państwa.
    Nazywam się Kazimierz Józef Styrna z Kęt – pseudonim; husarz
    Chcę się wypowiedzieć w temacie lichwy – jako zbrodni przeciwko ludzkości, która nie ulega przedawnieniu.
     
    Wiedza jaką posiadłem mówi, że bankierzy na lichwę pieniędzy nie kreują.
    Wobec powyższego lichwę można zapłacić jedynie z pieniędzy wykreowanych – zarówno prawdziwych jak i fałszywych – kreowanych przez bankierów na podstawie podpisu klienta na umowie kredytowej, czyli z niczego.
     
    Proceder TEN jest źródłem niespłacalnego „długu”, bo pieniądze na spłatę lichwy w przestrzeni finansowej NIE ISTNIEJĄ, a to się odkłada na „ZEGARZE „DŁUGU” Balcerowicza w Warszawie, który z lichwiarskiego powodu rośnie CODZIENNIE o 300 milionów złotych – rocznie są to miliardy, a gdy dodamy zaległości z poprzednich lat są to już BILIONY złotych. To jest po prostu STRASZNE.
     
    RZECZNIK PRAW KREDYTOBIORCY – pan Wojciech Sawicki na swojej stronie internetowej napisał: „każdy procent od KREDYTU jest lichwą” oraz to, że „wszystkie umowy bank/klient są niezgodne z prawem”. http://www.sawicki.cc/kredyty
     
    Bardziej dokładnie o bankach i lichwie wypowiedział się w wywiadzie były szwajcarski bankier Francois de Siebenthal, który powiedział:
    „Powinniśmy walczyć bez wytchnienia, 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, walczyć z lichwą na każdym poziomie, bo lichwa zabija. Kredyt rodzi depozyt a nie odwrotnie.
     
    Gdy banki pożyczają komuś pieniądze, żaden rachunek w banku nie jest zmniejszany. Nie muszą one wyciągać ani centa ze swoich sejfów. Tak więc pobierany procent od ich pożyczek jest z pewnością lichwą: jakakolwiek jest stopa – w rzeczywistości jest to więcej niż 100%, bo jest to procent z kapitału równego zero, nil – wierzyciel (pożyczkodawca, bank) nie musi funkcjonować bez pieniędzy, które pożycza, on je po prostu kreuje! Ta lichwa może być słusznie nazwana „żarłoczną”, gdyż banki żądają, aby dłużnicy zwracali pieniądze, które nie były nigdy wyemitowane, nie były nigdy wprowadzone do obiegu. (Banki kreują kapitał, który pożyczają, ale nie kreują pieniędzy na odsetki.) Dlatego też jest matematycznie niemożliwe, aby spłacić cały dług. Jedynym sposobem dla gospodarki w takim systemie jest znowu pożyczać, aby móc płacić odsetki, co prowadzi do niespłacalnych prywatnych i publicznych długów.”
     
    Na końcu zacytujmy Mackenzie Kinga, który stwierdził podczas swej kampanii wyborczej na premiera Kanady w 1935 roku: „Dopóki kontrola emisji pieniądza (waluty) i kredytu nie zostanie przywrócona rządowi i nie zostanie uznana jako wybitnie wyróżniająca się i nienaruszalna jego powinność, dopóty wszelkie rozważania o suwerenności parlamentu i demokracji są jałowe i bezskuteczne”.
     
    Na tle powyższego muszę zacytować jeszcze jednego myśliciela i odkrywcy – Clifforda Hugha Douglasa (1879 – 1952) Szkota – twórcy doktryny zwanej Kredytem Społecznym, który napisał,
    że „tworzenie pieniędzy jest AKTEM suwerenności, który nie powinien być powiązany z bankiem.
     
    Nowy pieniądz, przychodząc na świat, należy do samych obywateli, do wszystkich obywateli i powinien im być przekazany w formie dyskonta na cenach oraz dywidendy społecznej.”
     
    W świele powyższego mamy SKANDAL CYWILIZACYJNY, którego źródłem jest konstytucja z 2 kwietnia 1997 roku.
    Na ten temat trzeba by zrobić osobny wykład.
     
    Wszystko to – o lichwie – jest skrzętnie ukrywane przez bankierów jak i przez tzw. media, a także „władze RP”.
     
    Mówiąc językiem potocznym można powiedzieć, że LICHWA jest zakamuflowaną ZBRODNIĄ PRZECIWKO LUDZKOŚCI – odbieraniem ludziom życia NA RATY. Jako taka – zbrodnia – nie ulega przedawnieniu o czym ludzie powszechnie nie mają zielonego pojęcia.

    LICHWA nie jest czymś innym – niż UBOJEM RYTUALNYM – serwowanym NA RATY.
     
    Tworzenie zaś pieniądza „Z NICZEGO” jest – co z całą mocą podkreślam – totalnym ubojem rytualnym, rozłożonym na raty. To oznacza, że obecnie praktykowana konstytucja jest fundamentem CYWILIZACJI ŚMIERCI.
     
    Jaka jest na to rada? Tylko jedna jest RADA. Zmienić konstytucję.
    Akurat jestem autorem nowej konstytucji. http://www.konstytucja.manifo.com
     
    Ale to już osobny NOWY TEMAT do rozważań.
     
    Dziękuję za uwagę.
     
    Kazimierz Józef Styrna – z Kęt – husarz

    PS: MANNA – jaką kiedyś otrzymywali „Górale” pod Górą Synaj wcale nie przestała IM padać – PADA NADAL – i tym samym „góralom” ale nie NAM – gojom. To niesprawiedliwe.

    Lubię

  12. Toronto
    Czy nie mógłbyś podesłać nam kilka fotek z Toronto albo z okolic?
    Czytelnik
    Czy nie mógłbyś podesłać nam kilka fotek z czytelni albo z okolic?

    My Polacy ciekawi jesteśmy świata i tego jak w nim żyjecie , a fotki nam by to przybliżyły.
    Trzymajcie się ciepło bo zima sroga.

    U mnie na oknie o godzinie 10:00 temperatura na termometrze 7,5 stopnia Celsjusza a śniegu ani na lekarstwo.
    Ocieplenie panie dziejku na całego.

    Lubię

  13. Admin !
    Kpisz czy o droge pytasz ?
    Temat o kopalniach a tobie co się zachciewa,co ci po glowie chodzi ,spec wywiad ???
    Lepiej znajdz zamiast fotek film z burzliwych obrad sejmowych (także nocnych) ale mnie szczególnie interesuje wystąpienie niezrzeszonego młodego posla (rocznik 1978) Przemyslawa WIPLERA który swietnie sobie poradzil nawet z marszalkiem Sejmu R.Sikorskim !
    Tak na marginesie podaje ,ze to syn górnika pracującego fizycznie ale z matki już lepszych rodow.
    W każdym razie ten młodzian ,zonaty i z pięciorgiem dzieci swietnie sobie radzi w zyciu i polityce.
    Miał przeboje z wieloma partiami a nawet z „polska policja”,zrzekl się immunitetu gdy przekonal się komu wszystkie partie sluza
    Szybko dawaj te relacje sejmowe z okrzykami w tle „pijak,pijak,pijak”
    Wyglada na to,ze „polski sejm” to już prawie międzynarodowy CYRK !

    BRAWO WIPLER !

    Liked by 1 osoba

  14. „Jakoś tak jest, że np. Niemcy czy Czesi – słusznie uważając,
    że węgiel jeszcze długo będzie jednym z najważniejszych
    strategicznych surowców energetycznych – dotują… ”

    Wedlug tradycyjnej polityki wschodniej Niemiec w ich „racji stanu”
    nalezy slowianskie kraje rozbic, mniejsze wcielic w swoja kulture
    – takie jak Czechy a wieksze takie jak Polska pierw oslabic a pozniej
    strawic. Polacy nie majac swoich przedstawicieli w elitach wladzy
    musza oddolnie uzywac metod, ktore sa dostepne. Moga one np opierac
    sie na zaleceniu – mysl globalnie dzialaj lokanie.

    Zakladajac, ze Niemcy maja cos do powiedzenia we wlasnym kraju, to
    nalezy zauwazyc, ze z ich mysleniem globalnym jest ubogo. To nie przemysl
    a preznosc demograficzna zadecyduje do kogo swiat bedzie nalezal. Wzajemne
    konflikty pomiedzy krajami europejskimi sa wyborem samobojcow
    lub im narzuconym. Mysl globalnie – taki kraj jak Bangladesh o obszarze
    nie wiekszym niz polowa Polski posiada wiecej ludnosci niz Rosja!

    Lubię

  15. Czytelnik

    Wipler pokazany, teraz kolej na ciebie, pokaż swój kurnik i kurki, nie bój się, nikt ci ich nie zabierze

    Toronto, nie chowaj głowy w piasek też zrób fotkę
    Jedną ja wkleję by cię ośmielić
    Devon Rd Toronto Kanada

    j

    Lubię

  16. Zgoda ,poseł Wipler pokazany a gdzie twa wypowiedz Adm.na temat wystąpienia syna górnika (temat o polskich kopalniach) ?
    Ty mi tu nie zbaczaj na kurniki,jak już… , to o zlocie jakim jest polski wegiel a ty przeciez jubiler/zlotnik/zegarmistrz ,potrzebny a jakze .
    Jak myślisz ,dla kogo dzisiaj zegary bija ?
    Będą wcześniejsze wybory do Parlamentu i na prezydenta Polski ???
    Dawaj tu szybko swoje opinie ,przecież z ciebie doświadczony polityk, może i kto inny w tym ci tu pomoze ,choćby M.G. niczym łapiduchy i I.G.Farben nie dobija go w Krakowie .

    Ja stawiam wniosek o zbieranie podpisow o jak najszybsze REFERENDUM w/s przyspieszonych wyborow .
    Już czas aby zmienić cyrk sejmowy i urzednikow pod żyrandolami !

    POLSKA DLA POLAKOW !
    SLUGUSY NASZYCH WROGOW WON !!!

    Liked by 1 osoba

  17. Czytelnik
    Pięć lat już piszesz na tym forum.
    Czas byś zauważył, że nie ma w Polsce innych elit niż te które siedzą przy korycie.
    Jakakolwiek inna grupa z poza tych które rządzą ( gdyby jakimś cudem dorwała się do władzy) byłaby tragedią dla nas wszystkich .
    Po prostu narobiła by takiej kaszany, że już nie tylko górnicy stracili by pracę ale co najmniej 2/3 całego narodu.
    Taka jest prawda i to prawda bardzo bolesna.
    ale zobaczmy co piszą inni
    ——————–

    Nie wierzę w żadne słowo, które pada w obronie miejsc pracy, a tym bardziej w żadne słowo, które pada z ust koalicji rządowej. Opozycji też nie wierzę. Gadać to oni sobie mogą – większość z nich robi to od ćwierćwiecza.

    Górnikom nie wierzę, bo nie zrobili nic aby pozbyć się tych krwiopijców ze spółek i spółeczek. Jeśli idą na Warszawę, to tylko w swojej sprawie. A gdzie byli, kiedy padały stocznie jedna za drugą, gdzie byli, kiedy padał polski przemysł: huty, stalownie, walcownie, rybołówstwo, przemysł włókienniczy i inne, a w kolejce do rozgrabienia już czekają Lasy państwowe.- Wiktor Smol
    —————————-
    Na niektórych forach dyskutują-że trzeba szukać naszego polskiego kandydata na prezydenta, że trzeba składki od każdego polaka po 10 zł, no więc ja wspominam, że może Z. Wrzodak, może Gabriej Janowski.
    I co?
    I nic!
    Składki zero, kandydata nie ma .

    Piszesz Czytelniku wezwania już od pięciu lat
    I co ?
    I nic!
    czytają ludzie i ludziska i w d…mają
    Jest jak jest
    Dobrze jest
    Jednym przy korycie
    Innym przy telewizorze
    Burdel, syf i afery, ale to nasze swojskie krajowe , przywykliśmy i dobrze nam z tym
    Ludziom dobrze
    Po co zmieniać jak i tak na lepsze się nie zmieni
    ————O jedną dekadę za późno. Nic i nikt nie wskrzesi przemysłu stoczniowego; wraz nim padło dziesiątki tysięcy miejsc pracy, setki firm współpracujących – gdzie byli górnicy? Gdzie był wtedy Duda i co robił? Gdzie była wtedy koalicja i opozycja – zawodowa zgraja politykierów wszystkich zjednoczonych opcji, którzy ten kraj rozszabrowali powodując masową emigrację zarobkową. – Wiktor Smol
    ——————–
    A gdzie byli Polacy???????
    Rozjechali się dorabiać szmuli i szwabów (że użyję słownictwa Czytelnika)

    Lubię

  18. Pięć lat już piszesz na tym forum.
    Czas byś zauważył, że nie ma w Polsce innych elit niż te które siedzą przy korycie.

    To nie jest PRAWDA – „adminie”. Tylko nie chcesz ich zauważyć.

    Lubię

  19. Zenek spokojnie ,nie denerwuj się ,weź oddech i nie pluj na ekran .
    Przeciez chyba zrozumiales kim jest Adm a kim Zieminski ,dawno to ci tlumaczylismy ,a teraz dodamy :
    Ani jednen ani drugi wyżej wymienieni
    NIE SLUZA POLSCE i POLAKOM !!!
    I to wystarczy aby ludzie zrozumieli czyje sa PORTALE POLSKO-JEZYCZNE .

    APA

    Lubię

  20. Wladek !
    Masz pytania do admina ?
    Nie licz na to ,ze twój post się ukaze ,bo lacza wordpressu ida przez Izrael !

    Na pocieszenie major wszystkim przekazuje :
    JEZYK POLSKI NA WYMARCIU !!!

    Za to wodociągi w Polsce sa pod zarządem izraelskim !
    Również wszystkie sieci energetyczne ale tu dokladaja się Niemcy tworząc spolki .

    Sa dalsze pytania do APA ?

    Lubię

  21. Zenek 17 Styczeń 2015 o 12:29
    JAKI …… TU KASUJE POSTY JESZCZE PODCZAS PISANIA ????????????????????
    ————————–
    Oj Zenek, Zenek, nieładnie tak mięsem rzucać.
    A co do kasowania w trakcie pisania, to może twój cień ci kasuje,
    albo klawisz Ctrl wciśnięty równocześnie z klawiszem ,,z”
    Spróbuj a rozszyfrujesz zgreda
    Więc napisz coś tam i wcisnąwszy klawisz Ctrl napisz nim Ctrl zwolnisz, literkę z (małą literkę z )

    Zobaczysz jak się sam kasujesz, a na innych pomstujesz

    Lubię

  22. APA
    Znalazłem w internecie coś po twojej i ,,narodowców” myśli, ze strony:

    http://forum.gazeta.pl/forum/w,29088,124648915,,Nie_dla_Niemiec_kosciola_i_NATO_.html?v=2

    Nie dla Niemiec,kościoła i NATO !!! Dodaj do ulubionych
    drzewko
    Nie dla Niemiec,kościoła i NATO !!!
    Odpowiedz
    janandrzejolszak 26.04.11, 15:26
    PROGRAM:

    1.Wystąpienie z Unii Europejskiej
    2.Wystąpienie z NATO
    3.Przystąpienie do Wspólnoty Niepodległych Państw

    4.Zwiększenie liczby województw do 30
    5.Likwidacja powiatów
    6.Zmniejszenie liczby gmin do 1000
    7.Zmniejszenie liczby posłów do 300
    8.Likwidacja Senatu

    9.Rozwiązanie konkordatu
    10.Wycofanie religii ze szkół
    11.Opodatkowanie kościołów

    12.Sprzeciw wobec kary śmierci
    13.Zakaz eutanazji
    14.Zakaz aborcji
    15.Zakaz rejestracji związków homoseksualnych

    16.Lustracja majątków
    17.Konfiskata majątków zbudowanych na oszustwie i uwłaszczeniu
    18.Walka z korupcją,spekulacją,zmową

    19.Równość własności
    (Nie preferowanie własności prywatnej czy spółdzielczej a niszczenie-rozkradanie państwowej)
    Re: Nie dla Niemiec,kościoła i NATO !!!
    Odpowiedz
    janandrzejolszak 26.04.11, 16:53
    ——————-
    Co ty na to?

    Lubię

  23. Adm !
    Zenek poszedł na szychtę ,jak wroci to mu przekaze twoje „pouczenie” jak zakladac gacie .
    A teraz nasz zespol maly ale zgrany zapyta Ciebie :
    W co TY i na czym GRASZ ?
    W wojsku sluzyles ?
    Jeżeli tak, to na pewno wiesz,ze POD ..uj to jerza a nie zolnierza !
    Szmule o tym nie wiedza ,bo wojska się bardziej boja niż diabel swieconej wody .
    Malo tego,ich mieszanka krwi z która zetknelismy się podczas służby tak zasadniczej jak i zawodowej dala nam rozne dowody jaki szmul jest silny i a przy tym strachliwy.
    Szwabskiej mieszance tez wiele można zarzucić co udowodnil Stasiu Mikulski .
    BRUNER nie z nami te numery !
    Seriale dla lemingów !!!
    Smiech i oklaski dla durnych ,by nasladowaly jak malpy .

    Lubię

  24. APA 17 Styczeń 2015 o 20:48 Edytuj
    Polykasz,polykasz serwerku nasze posty ?

    APA
    Że też tylko tobie się to zdarza?
    Chyba jakiś pies z kulawą nogą na cię poluje, bo nie podejrzewam, że Mosad, CIA, lub KGB, chociaż kto wie może KGB mści się za dezercję pana majora.
    Proszę wybaczyć tą moją ironię, ale z KGB to nic nie wiadomo, może rzeczywiście chłopaki z pod czerwonej gwiazdy są takie qurewsko zawzięte i co APA post napisze to go łykają

    Lubię

  25. Gdzie tu tu „sledczy” majora widzisz ,tym bardziej ,ze pracujemy z przyslonieta kameka laptopa a i komorka tez się podmieniamy ,IP to nie wszystko jak każdy inny rejestr.
    Co do mossadu to prędzej ty masz z nimi kontakt ,bo przecież w Polsce zżyjesz i chyba jesteś na ich jałmużnie panie zlotnik 1
    Wiec nie graj z nami w ciula jak mowia górnicy na Slasku !
    Pisz i odpowiadaj na nasze pytania i nie wysilaj się nas pouczać jak korzystać z komputera .
    Temat jest o kopalniach i widzisz co szmule i szwaby z gornikami pogrywają – jedz do zabrza i przekonaj gornikow do swoich prawd jakie głosisz na zydowskim serwerze .
    Dodac ci cos jeszcze olsztyniaku wierny szwabsko-szmulowskiej „Polsce” na Mazurach ?
    Ahaaa podpowiadają mi tu za plecami :
    NIE WYSILAJ SIE NA REKLAMY ,jak choćby te z targami w Ostrodzie i tematy zastepcze !

    Lubię

  26. Jeszcze się im qrwa żydowskich kabaretow chce !
    Czy was w tym szmulo-polin calkiem poje …lo ?
    Poczekajcie, my wam urządzimy „kabaret”,ze na granicy się nie pomieścicie i wzajemnie zadepczece się !!!

    Lubię

  27. Kopalnie to one już nie sa polskie ale górnicy w nich jeszcze tak i nimi będą przez najbliższe dwa lata a potem to już tylko szwargot niemiecki od Zielonej Gory, Wroclawia po Krakow.
    Od Krakowa na Wschod pismo i mowa mało zrozumiala dla resztek Polakow .
    Pojawi się tez euroregion warszawsko-lodzki w centralnej Polsce od pogranicza Wielkopolsk
    i oraz pomorski od Szczecina do Gdanska ,tam pojawi się wieloetniczność.
    Szkoda krwi.
    Pogrzeb Polski już dawno się odbyl.
    Nadzieja umiera.
    NOWOTWORY POLSKE ATAKUJA !
    Lekarstwa na nie u Boga,zas ten jest nierychliwy ale sprawiedliwy.
    Za grzechy zaniedbania trzeba cierpieć !

    Lubię

  28. STENOGRAMY Z GŁOSOWANIA NAD USTAWĄ GÓRNICZĄ!!!
    -są to zmiany do obecnej górniczej ustawy, widać z daleka jaka przyszłość czeka polskie górnictwo- zamykanie, rozsprzedawanie w zamian za odprawy i pomostówki na polecenie UE:

    http://gornictwo.wnp.pl/kopacz-w-pomocy-dla-kopaln-nie-mozemy-lamac-zasad-ue,242460_1_0_0.html

    -ustawa

    http://orka.sejm.gov.pl/proc7.nsf/ustawy/3034_u.htm

    – stenogramy z głosowania od strony 407:

    http://orka2.sejm.gov.pl/StenoInter7.nsf/0/106703018FE2E8F1C1257DCF001FE8C9/%24File/84_c_ksiazka.pdf

    -nagranie głosowania nad w/w ustawą przejdz na godz. 23 36:

    http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/transmisja.xsp?documentId=106703018FE2E8F1C1257DCF001FE8C9&symbol=STENOGRAM_TRANSMISJA

    Lubię

  29. No i co ?
    Poszlo wszystko zgodnie z planem – gornikow wy-dud-tkali !
    Uzyto kopaczki „mejdinjuesej””.
    Jeszcze więcej potrzeba elagancikow do zwiazkow zawodowych w strategicznych zawodach .
    Teraz kolej na zeszmulowanych lesnikow ,a potem ………… i w koncowce
    na poje…nych rolnikow .
    Ale was robia w to co kon pod brzuchem nosi .
    WSTYD !!!

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s