Starych zgredów wspomnienia


Są ludzie, których można określić mianem wiercipięta, a jak to ujął w jednym z filmów sławny aktorzyna Jack Nicholson po prostu ktoś taki z charakteru zwany ,,wiercidupa”

Jest też i we mnie jakaś sprężyna, która nie daje mi w spokoju delektować się starością i nagromadzonymi przez lata śmieciami. Coś mi po głowie chodzi, coś bym bez przerwy robił, wymyślał, realizował, zaczynał, a nierzadko i nie kończył. Byle by nie siedzieć bezczynnie. Za młodu chłopaków z podwórka namawiałem na podróże za miasto w nieznane, gdzie błąkaliśmy się i gubili miedzy lasami, wioskami, pastwiskami, szukając później drogi z powrotem.

Sadziłem czosnek, zakładałem pasiekę, budowałem dom, jeden zakład, drugi zakład (później gdy już byłem rzemieślnikiem), zakładałem sad, malowałem i pisałem wiersze, należałem do klubu strzeleckiego ,,Gwardia” i miałem dwa KBKS-w, próbowałem nurkowania, kończyłem kurs na sternika morskiego i pływałem na dziesięcioosobowej dwumasztowej DeZe-cie.  Jeździłem po Polsce w tak zwanych delegacjach i z wycieczkami. Jeździłem za granicę gdzie się dało i jak się dało, autokarem, samolotem i własnym samochodem. Widziałem i Haga Sofię  i Złoty Róg w Istambule i Alcatraz i Golden Gate ( Złotą Bramę ) w San Francisco

W końcu powiedziałem sobie KONIEC i kropka. Nigdzie więcej nie jadę, niczego więcej nie robie, pieprze to wszystko, siedzę w domu i co najwyżej, na pobliską plażę spacerkiem na pływanko.

KONIEC.

Ale podkusiło mnie znowu. Podkusiło, by kupić sobie komputer.

Po co mi komputer, myślałem i nie wiedziałem po kiego grzyba mi komputer. Komputer jak wiemy ma klawiaturę, a ja nigdy na maszynie nie pisałem. Będzie trudność, myślałem sobie ale kupiłem.

No i mają komputer i lata pracy w rzemiośle napisałem pierwszy podręcznik dla złotników, a to miedzy innymi i dla tego że w tym temacie była tylko książka dr Franciszka Zastawniaka napisana w 1935r, rzecz raczej już archaiczna. A po podręczniku naszła mnie ochota na jakieś duże dzieło no i znowu pisanko. ,,Miecz króla Jana” powieść w II tomach, ponad 700 stron łącznie, o Sobieskim. Ponad rok pisania, wieczorami i nocami, byle by mieć zajęcie.

Nie wspomnę tu o tym, że i zakładałem stowarzyszenie, nie, nie, nie sam, ale tak jakby dałem swój wkład. Przedsięwzięcie z mojego punktu widzenia nie wyszło. Żaden z członków większej politycznej kariery nie zrobił, do sejmu się nie dostał. Ale miałem przy tej okazji przyjemność poznać pana Bohdana Porębę, dużej klasy reżysera filmowego, a także kogoś kto świetnie operował kamerą filmową i był w tym fachu jak mi się wydaje wysokiej klasy specem.

Tak jak z komputerem z którym po raz pierwszy zetknąłem się w high school w New Hawen, a później w domu mojego amerykańskiego przyjaciela, tak samo i z filmowcami i z kamerą zetknąłem się w tym samym mieście, a to za sprawą reklamy telewizyjnej jaką sobie, za powiedzmy, średnie pieniądze zamówiłem dla mojego tam biznesu. Chociaż moją pierwszą kamerę kupiłem jeszcze nieco wcześniej w Polsce przed wyjazdem na wczasy do Bułgari.

Ta pierwsza moja kamera za 3 i pół tysiąca zł. miała jedynie dwie kasety filmowe i była formatu nieco zbliżonego do pistoletu. Tamta w Ameryce, nie moja, była wielka jak waliza, kupiona jako używana za 6000 dolców i obsługiwana z ramienia albo ze statywu też sporych rozmiarów. Jej właściciel robił filmówki i reklamówki dla TV w Hartford stolicy stanu CT, ale mieszkał w New Haven gdzie w chwilach wolnych, a miał ich sporo, znaczy się dużo więcej niż zleceń z TV próbował z grupą innych crazy guys robić filmy dla kasy.

W tej grupie crazy guys była studentka z naszej klasy z high school w New Hawen, do której systematycznie uczęszczałem. Studentka, której imienia nie pamiętam, za to pamiętam, że była emigrantką przybyłą z Brazylii, była czarną z rysów twarzy, raczej białą z koloru skóry i cudownie zgrabną. Była cholernie ładna i na jej urodzie i figurze chciano zrobić filmową kasę. Lubiła mnie, często, a właściwie zawsze na każdej lekcyjnej przerwie podchodziła do mnie pogadać. Cokolwiek bym nie powiedział zawsze wykrzykiwała – fantastiko a dopiero później zaczynała swój monolog. Ja słuchając ja zazwyczaj myślałem – Gdybyś ty dziewczyno nie była murzynką…

Jak wiemy z mediów, w Ameryce jest Hollywood i robi się tam filmy z budżetem nierzadko przekraczającym 100 milionów dolarów.

Ja miałem okazję obserwować tych ,,koślawych” crazy guys, takich szaraków i przeciętniaków, a z niektórymi się nawet kolegowałem, którzy najczęściej nie mieli i pięciu dolarów w kieszeni, jak kręcili film bez jakiegokolwiek kasy, w dużym pustym pomieszczeniu opuszczonego budynku przy Trumbull st.

Bohdan Poręba w ostatnich latach swego życia nosił się z zamiarem nakręcenia filmu o Józefie Poniatowskim z udziałem Mela Gibsona, jego osobą lub jego funduszami, nieco później filmu o Jedwabnem. W tym drugim przypadku została nawet powołana fundacja mająca za cel zbierać na realizację filmu finanse.

Moje podejście do wielu spraw jest nieco zbliżone do tych szalonych chłopaków z New Haven. Kasa nie jest tym, co stanowi podstawę do realizacji pomysłu. Bez niej także można coś zrobić. Nie ma wówczas obawy, że utopi się ją w chybiony projekt, co zdarza się nader często posiadaczom kasy.

Do czego zmierzam?

Otóż znów dręczy mnie wewnętrzna potrzeba zrobienia czegoś fajnego, czegoś na czym można by zarobić kolejną niezłą gotówkę. A pomysł na nią jest banalnie prosty. Dziś w modzie jest ekran, na którym oglądamy ruchomy obraz. Co wieczór oglądamy w telewizji film, albo kabaret, albo jakieś gadające głowy, aktorów, polityków lekarzy policjantów, aferzystów.

Miliony ludzi ma potrzebę gapienia się na ekran. A ja mam kamerę, mam program do edycji materiału filmowego i w zasadzie wiem co i jak zrobić, żeby był film, żeby było kolejne g… do oglądania. Ale kamera to nie wszystko. By zrobić film, taki który by się sprzedał i dał kasę potrzebna jest piękna i cudownie zgrabna ,,fantastica”, wesoła, roześmiana białymi ząbkami z oczyma czarniejszymi niż brazylijskie gwiazdy ….albo z braku takowej, coś wartego obejrzenia, coś zajmującego, jakaś niezwykłą opowieść. Może być męska opowieść ludzi z doświadczeniem, z życiorysem z wielkiego świata.

Był kiedyś przed laty film francuski takiej mniej więcej fabuły.

Kilku panów spotyka się w jednym miejscu, może to była restauracja i zaczyna opowiadać to co ich w życiu spotkało. Ot i cały film.

Pan Marek napisał w komentarzu pod 10 przykazań JOW

Bo znałem dość dobrze organizatiora JOW w Polsce śp. Jerzego Przystawę, nieco słabiej Mirka Dakowskiego (jego syna szkoliłem i w skałkach i w Tatrach), a z Kaz(i)em Kaźmierskim z Uniwersytetu w Southampton co roku jeździmy na seminaria „Mut zur Ethik” do Szwajcarii.

APA z kolei, że siaduje wieczorami z Indianami przy ognisku.

Husarz 33 napisał Konstytucję dla Polski i dla świata

Ktoś inny urwał się z wycieczki w Turcji, później dostał się do Włoch i zamieszkał w Rzymie, stamtąd wyjechał do Kanady z Kanady do Californii.

Ktoś mi zaproponował bym napisał książkę wspomnienia z pobytu w Stanach. Po co pisać miesiącami, opowiedzmy swoje najciekawsze zdarzenia przed kamerą. To nam zajmie dwa trzy dni, góra tydzień czasu.

Pan Marek, major APA, Husarz, setki innych porozrzucanych po świecie i tych co powrócili.

Ja opowiem o swoich  przypadkach, nadesłany od panów materiał video pomieszam, poprzeplatam skomponuję, dodam muzykę wyostrzę, poprawię i kolor i dżwięk i zrobię z tego film i spróbuję wcisnąć telewizji. Zarobiona kasa pójdzie do podziału według przyjętego wcześniej klucza.

To jest do zrobienia. Materiał może być ciekawy, zajmujący potencjalnego widza, kasa z tego też może być niezła. Wydatki z tym związane żadne, bo dziś kamerkę internetową z rozdzielczością HD można kupić nawet w cenie poniżej 100 zł

http://www.x-kom.pl/p/57303-kamera-logitech-webcam-c270-hd.html

z ful HD do wyboru

http://www.ceneo.pl/Kamery_internetowe

Jak to mówią, do odważnych świat należy, a jak mawiał sławny nasz poeta Wyspiański

My możemy wszystko mieć

Nam się tylko musi chcieć

Więc co chłopaki, robimy film, czy dalej jedynie pukamy w klawiatury?

Resztę informacji, w tym technicznych w komentarzach

Czekam na odzew

Adm

Reklamy

27 uwag do wpisu “Starych zgredów wspomnienia

  1. No i co taka martwa cisza, nikt nie chce zarobić>
    mam tu już ponad setkę wyświetleń (jak na razie) a odzewu brak

    Z USA 27 osób, z Niemiec 13 osób ( ja was widzę , wielkie oko wordpress wszystko widzi i wszystko wyśledzi) i i co i nikt nie chce wejść w temat, pokazać się milionowej publiczności telewizyjnej?
    Jeden Ferdek Kiepski dzień w dzień dla publiki robi z Pażdziochem i Boczkiem a reszta tylko chce za darmo oglądać, sama się nie pokazując?

    Polubienie

  2. Ciekawie admin zacheca ale nie wiele w tresci o pieniądzach – dlaczego ?
    Po „hamerykansku czyli żydowsku” to się sprawę stawia tak :
    „Chlopaki mam pomysl na duzy szmal – przylanczacie się ?”.

    Wiec – KTO CO ,Z KIM i Z CZYM ???

    Sp.rezysera B.Poreby już nie ma i nie bedzie ,”załatwili go najbliżsi” – jak od dawna ludzie powiadają : „psy zajaca zjadły”.
    Nie ma scenarzysty – kto napisze scenariusz ?

    Nasz major mowi ,ze chętnie by napisał swe wspomnienia z okresu gdy nosil na sobie mundur LWP (wtedy czapka rogatywka była tylko polowa) i to szczególnie na jeden odcinek serialu o tytule „sluzba w TGO przeksztalcona później w wojskowe komisaryczne działanie stanu w Polsce zwanym WOJENNYM”ale skracając można dac:
    „STAN WOJENNY BEZ ROZLEWU KRWI w POLSCE ROK 1981”.

    Zenek podrzucil by : „Polski zzydzialy kontaktor na demolejce w hameryce”.

    Zbyszek chętnie podzieli się wiadomościami o parafiach Polonii w USA i paradach polonijnych.

    Czytelnik ,bardzo dobrze zna się na agencjach i agentach,w tym wie cos więcej o czerwonych agentach ,może więcej niż Stonoga rocznik 1974.

    Jest jeszcze u nas Wladek ,który poznal nie jednego Pawlaka na wsi polskiej ale brak mu jezyka literackiego jedynie gwara operuje.
    Może tez ,choć nie smialo podpowiedzieli by dwaj młodzi,ktorzy ostanio kreca się kolo nas.
    Teraz pytanie wprost :
    Ile kasy na wpisowe ?

    To na początek .
    Pozniej gdy już poznamy „CO MAMY”,przeanalizujmy co możemy z tego mieć .

    Polubienie

  3. Ile kasy na wpisowe ?……………………..
    Ano, – ZERO
    ale….
    trzeba kupić sprzęt

    Kamerka , może być tania, internetowa byle z ful HD , ile kosztuje w Ameryce można sprawdzić w internecie w Google pod hasłem webcam
    albo szarpnąć się na małą znakomitą kamerę, wówczas szukamy pod hasłem Handycam Camcorders .

    Polecam Sony. To już by był spory wydatek bo ok. 230 dolców w Polsce poniżej 1000 zł

    http://store.sony.com/high-definition-camcorder-zid27-HDRCX190/B/cat-27-catid-All-Camcorders-Accessories

    Można też szukać na e-bay kamer używanych ale tego nie polecam, szczególnie jeśli się jest w tych sprawach nie oblatanym
    Kolejny wydatek to zakup pendrajwera, czyli coś co przenosi zapis np z komputera na komputer
    No i potrzebny komputer, myszka, klawiatura. to jak przypuszczam i Zenek i major i Władek posiadają

    Największy kłopot, to nauczyć się tego co kamera oferuje. Czyli gdzie kliknąć by zaczął się recording, nagrywanie, gdzie znajduje się na monitorze klawisz Stop
    Dzieci są w stanie to opanować, u starych czasami idzie z tym gorzej, ale tu zawsze służę instrukcją i podpowiedzią

    Kolejny problem to odważyć się stanąć, względnie usiąść i zacząć mówić do kamery według własnego scenariusza. Fantazjowanie i upiększanie w stylu, taaaaką rybę złapałem” mile widziane.
    Trzeba po prostu poćwiczyć, obejrzeć to co się nagrało, nie zniechęcać się, lecz brać się od nowa do nagrywania. Nie nagrywać się na tle okna, ani w silnym słonecznym świetle, wybierać oświetlenie boczne i z ciemnym tłem za sobą.

    Warto sprawdzić czy posiadany telefon komórkowy nie ma opcji robienia filmów w ful HD

    Film z tematem jacy żydzi nas okradają, gnębią i prześladują według mnie nie mają szans na zakup przez tv. te, co najwyżej można wstawiać na you tube i nic na nich nie zarobić

    „Chlopaki mam pomysl na duzy szmal – przylanczacie się ?”.

    To jest pomysł na duży szmal, warunek że się sprzeda. Sprzeda się jeśli będzie dobrze zrobiony, ciekawy i warty wyświetlenia w TV. A to będzie zależało od tych co będą chcieli wejść w ten pomysł. Od tego co nagrają, co opowiedzą, jak to opowiedzą itd.
    O tym czy wyświetlą w TV nie my decydujemy. My zróbmy coś wartego obejrzenia.

    Dalsze pytania?

    Polubienie

  4. Propozycja z naszej strony ,by początek nagrywan był w Polsce,tak jak to probowal Maciejczyk (ten od Moskala), a potem………, potem jak już was tam nie pozamykają choćby w najbliższej psychuszce,bo chyba nie we Wronkach i wszystko rozkrecicie „na zicher” to my zrobimy zrzutke na kolejne rozkręcanie,dajac dajmy na to piec tausenow „amero”,które od przyszłego roku wejda w obieg w UPA (Unia Polnocno Amerykanska -Kanada,Meksyk,USA),to będzie w przeliczeniu na zlotowki (jak tych Tusk nie wymieni na juro )dość spory kapelusz.
    Pierwszy odcinek serialu musicie przyjąć na swe plecy finansowe.
    Może Stonoga by cos dorzucil ?
    Major tez obiecuje dolozyc z „gruzińskiego lotto” gdy już ten wrozony przez cyganke milion wygra.
    Akceptujecie ?

    Polubienie

  5. Ad Starych Zgredów Wspomnienia

    „Te wszystkie „wartości demokratyczne”, o których wprowadzenie walczyliśmy w Polsce w marcu 1968, TO ZWYKŁA CHAŁA I FOTOMONTAŻ.”

    Poniżej ma niedawna odpowiedź na prośbę kwartalnika „Taternik”, wydawanego sumptem Polskiego związku Alpinizmu (PZA) o wspomnienia z okresu studenckich „walk o wolność i demokrację” w marcu 1968 i w roku następnym, w okresie naszych, taternickich przerzutów paryskich „Kultur” poprzez góry do Polski. Wszyscy trzej poniżej cytowani autorzy wspomnień (Paczkowski, Kwiatkowski, Brunetko) z sprawą „Taterników” nic wspólnego nie mieli. Jednak napisali i wydrukowali – w „Taterniku nr 1/2015 – ich wiadomości oraz opinie o sprawie Taterników. Krzysztof Brunetko (ur. w 1963 r.) w szczególności napisał o sprawie chwilowej, we wczesnych latach 1960, mini-współpracy Macieja Kozłowskiego z UB (Maciek w procesie Taterników został skazany na 4,5 roku więzienia, odsiedział połowę wyroku; ja musiałem zostać na Zachodzie, a gdy próbowałem wrócić do Polski z początkiem 1980, to mi na to zezwolono dopiero po „złamaniu” Solidarności, na początku 1982 roku).

    Oczywiście moje mini-wspomnienia z lat 1968/69 nie przeszły przez „niewidzialną cenzurę” obowiązującą w PZA. No trudno. Jak się dowiedziałem od studentki dziennikarstwa UW, która o „sprawie taterników” pisała 2 lata temu pracę magisterską, z 7 artykułów, jakie opublikowałem w paryskiej „Kulturze” w latach 1970, w oglądanym przez nią, w bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, oficjalnym spisie autorów oraz tekstów tego paryskiego miesięcznika zachował się tylko jeden mój tekst, nekrolog Andrzeja Mroza, który zginął w Alpach w 1972 roku, reszta mej opublikowanej w „Kulturze” publicystyki „znikła”. Wot jak w Wolnej Polsce NIEWIDZIALNA CENZURA działa nie tylko w PZA ale i wśród pracowników biblioteki UW.

    List elektroniczny od:

    —– Original Message —–
    From: taternik@pza.nazwa.pl
    To: mglogo@poczta.fm
    Sent: Monday, March 02, 2015 2:40 PM

    Subject: Taternik a polityka

    Cześć Marku,
    Andrzej Paczkowski, Aleksander Kwiatkowski i Krzysztof Burnetko napisali o działalności opozycyjnej taterników.
    Czy mogę Cie prosić o zdjęcie/zdjęcia Twoje z tego okresu? Nie muszą być związane z górami, ale właśnie z działalnością.
    Przyznam, że sprawa pilna, bo się z tym za późno obudzilam.

    Serdecznie pozdrawiam, Renata

    A oto moja el-odpowiedź
    —– Original Message —–
    From: Marek Glogoczowski
    To: taternik@pza.nazwa.pl
    Sent: Tuesday, March 03, 2015 1:26 PM
    Subject: Re: Taternik a polityka

    Wot, co i wyprodukowałem. Może „cenzura wolnościowa” przepuści mi trochę tych, politycznie niezbyt poprawnych, wspomnień.

    Pozdrav,

    MG

    Wspomnienia „rewolucyjne”1968-1972 dr Marka Głogoczowskiego

    W istocie wyniosłem przez Tatry z Polski – w listopadzie 68 gdy formalnie wciąż byłem, po mini wyprawie Klubu Wysokogórskiego w norweski Trollygen (z W. Rutkiewicz, wtedy Błaszkiewicz, H. Kruger , A. Paulo i M. Kozłowskim) wciąż na Zachodzie – zawarte na mikrofilmach materiały odezw z „Marca 68”. W kilka miesięcy później opublikowane one zostały w Paryskiej „Kulturze”. A na Wielkanoc 1969 uczestniczyłem w zebraniu w Paryżu, gdzie omawialiśmy sprawę przerzutów tychże paryskich „Kultur” do Polski. Nawet sponsorowałem trochę to przedsięwzięcie, bo wtedy jako jedyny z uczestników tego „spiskowego” spotkania miałem już stałą pracę jako asystent geofizyki na Uniwersytecie w Kopenhadze – a zatem, w przeciwieństwie do Maćka Kozłowskiego i Andrzeja Mroza nie miałem czasu by jechać z tymi książkami na Słowację. Pamiętam też, że wtedy zaproponowałem by napisać „Odezwę do Narodu” by zbojkotował wybory do Sejmu zaplanowane na czerwiec 1969 i by tę odezwę przemycić do Polski i dopiero stamtąd wysłać na adres Wolnej Europy. Kila tygodni później, już w Kopenhadze miałem niezłą uciechę, jak usłyszałem w radio Wolna Europa, jak z dumą czytano me „wezwanie do bojkotu wyborów” twierdząc, że je otrzymano od opozycji w Polsce!

    Niestety w kilka miesięcy później, za radą Andrzeja Mroza, który podstępnie argumentował „co się będziesz nudził w płaskiej Danii”, wyjechałem na tak zwane graduate studies geofizyki na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, USA. I tam już po kilku miesiącach się zorientowałem, że te wszystkie „wartości demokratyczne”, o których wprowadzenie walczyliśmy w Polsce w marcu 1968, TO ZWYKŁA CHAŁA I FOTOMONTAŻ. Pod koniec mych trzechletnich studiów w Berkeley napisałem nawet pracę – nie uznaną jako doktorską – w której tłumaczyłem lokalnym uczonym, że obowiązkowe w nauce (zarówno wtedy przed 43 laty jak i dzisiaj) traktowanie ustrojów ożywionych jak NIEOŻYWIONE rzeczy, to po prostu patologia, która z czasem doszczętnie wyniszczy u ludzkości odruchy Rozumu.

    Patrz skan tylnej okładki tej mej pracy meta-doktorskiej, opublikowanej w formie książkowej w Genewie, w dwa lata później. Na zdjęciu w jej centrum widnieją moi ówcześni koledzy z Berkeley, po lewej Lech Kurowski, obecnie profesor ekonomii w Jeleniej Górze, po prawej Johannes Buhler, nie żyjący już profesor Wasserbau z Zurichu, a w środku „Idol komfortu” Narodu Amerykańskiego. (Podobna radykalna zmiana nastawienia do „Zachodu” – po czesku „wygódki” – wystąpiła i u znanego sowieckiego dysydenta, logika Aleksandra Zinowiewa, który po 20-letnim na tymże Zachodzie „karnym” pobycie oficjalnie stwierdził, że z chęcią odwołał by swe antykomunistyczne poglądy z czasów życia w ZSRR, a w szczególności książki „Przepastne Wyżyny” oraz „Homo sovieticus”.)

    Aby jednak te wspomnienia „rewolucyjne” z lat 1968-1972 miały coś wspólnego z górami, przesyłam me zdjęcie, zrobione przez dr Andrzeja Paulo pod wulkanem Cotopaxi w Ekwadorze latem 1972. W kilka tygodni później, wraz z ekipą G.H.M. z Francji uczestniczyłem w pierwszym przejściu tak zwanej „grani Mroza” na Nevado Huarascaran Norte – na którą to wyprawę Andrzej Mróz (ten, który mnie do wyjazdu do Berkeley namówił) już nie dotarł, gdyż zginął w Alpach spiesząc się, w zejściu nocą z Aig. Norte de Peuterey, na samolot.

    Marek Głogoczowski, Zakopane 3 marzec 2015
    http://www.markglogg.eu

    Polubienie

  6. APA
    mnie nie chodzi o zrzutkę piec tausenow „amero”.
    To nie robi filmu.
    Mnie jest potrzebny materiał video . Facet który siedzi przed kamerą i gada ciekawe rzeczy.
    Konkretnie minimum takich trzech facetów, czwarty mogę być ja.
    Każdy opowiada swoją historię przez około 15 do 20 minut, to daje film o długości pełnometrażówki.
    Nie opowiadamy historii które nie przejdą ze względów politycznych.
    Nie robimy filmu politycznego , propagandowego, rewolucyjnego, robimy film wyłącznie dla kasy, podkreślam wyłącznie dla kasy. Była kiedyś rewelacyjna książka, bardzo poczytna w Stanach, miała tytuł ,,Wakacjuszka”
    Chodzi mniej więcej o taki film.

    facet przy stole ( imieniem Zenek), przy wódce opowiada taką historię .
    – Po burzy idę drogą, patrzę żaba złapała za ogon dżdżownicę, glizdę, dobrze wypasioną i chce ją połknąć, wessać do gęby, a glizda z całych sił chce się wyrwać i zanurkować pod ziemię.
    Żaba się nadyma, żeby wessać glizdziochę i ciągnie do tyłu, a glizda rwie się do przodu.
    I co pyta – Waldek ( też siedzący przy stole)
    No i tak się przeciągają- odpowiada Zenek – Żaba do brzucha, glizda do ziemi,a ja stoję i patrzę -wyrwie się żabie czy nie.
    – No i co dalej – dopytuje się Władek
    – No i wciągnęła żabę pod ziemię
    – No to może pożarła glizdę pod ziemią- przypuszcza Władek.
    – Też tak myślałem – mówi Zenek a tu jak nie pierdyknie, żaba wyskoczyła z ziemi, tak na pół metra w górę a na niej ze dwadzieścia glizd. Pięć minut i było po żabie

    Ten kawałek jest na dwie minuty filmu

    Zenek -Ale na tym nie koniec
    Dochodzę na przystanek siadam do PKS-u i opowiadam kierowcy co widziałem.
    Władek – To z tą żabą?
    Zenek – właśnie z tą żabą
    No i opowiadam mu, on słucha, zagapił się na mnie i wjeżdża na przeciwległy pas ruchu, a tam nadjeżdża tir
    Kierowca w ostatniej chwali kierownicę w prawo i w drzewo.
    A ten z tira zmylony, chciał wyminąć naszym pasem jezdni i zderzył się z nadjeżdżającą Nyską pełną gliniarzy.
    Rzecz jasna ja – mówi Zenek – spierniczyłem z rozbitą głową i ze złamaną nogą do lasu.
    Obu kierowcom z autobusu i z tira za wypadek zasądzono po 10 lat .
    Mnie nie znaleźli, bo wyjechałem do Kanady i już nigdy do PRL nie wróciłem
    – Jak nie wróciłeś jak tu siedzisz – Dziwi się- Władek
    – Władziu – mówi Zenek – Wróciłem do wolnej Polski, do III RP
    A jak uciekałeś z tą złamaną nogą- powątpiewa Władek
    Widzisz Władziu, o tym że ona złamana kiedy uciekałem to jeszcze nie wiedziałem. Dopiero trzy dni później powiedziała mi żona że jestem głupi złamas . I od razu poczułem że mnie coś boli

    Masz Zenek swoje trzy minuty scenariusza do dialogu, albo wymyśl coś od siebie co rzeczywiście ci się zdarzyło, byle byś to podał ciekawie i z podkolorowaniem w razie potrzeby

    Film dla kasy robimy , jak w Ameryce

    Polubienie

  7. na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, dwóch moich kolesi chciało się koniecznie dobrać do sejfu w którym były zdeponowane monety dwudziesto dolarowe z złocie próby .900 w ilości 450 szt Dar niejakiego Hancoka
    Chciano to zrobić w dniu niepodległości, kiedy na dziedzińcu w samo południe oddawano salwy armatnie
    Zamierzano sejf po prosty w tym samym czasie rozwalić ładunkiem z dynamitu. Wybuchu chciano dokonać dokładnie w tym samym czasie w którym rozbrzmiewały salwy armatnie.
    Stare mury uczelni, i zbyt silny ładunek wybuchowy spowodowały, że ta część budynku w którym stał sejf się zawaliła, choć sam sejf też szlag trafił. Złote monety tak jak fajerwerki frunęły w górę i część z nich wylądowała tuż przy mojej nodze skąd już miały blisko do moich obu kieszeni

    Panie Marku prawda, że takie zdarzenie miało też miejsce w pana bogatym życiorysie?
    Warto o tym zdarzeniu nam opowiedzieć.
    Wszak jedną z tych monet podarował mi pan kiedy zdecydowałem się na powrót do ojczyzny. mam ją na d do dziś
    oto dowód

    Krążyły później przypuszczenia, że studenci którzy dopuścili się tego czynu działali z inspiracji i namowy dyrektora finansowego uczelni i za zgodą miejscowego szefa policji. Z 450 szt złotych monet zebrano w gruzowisku i pobliskich trawnikach jedynie 12 szt. Reszta monet …o reszcie zapanowała głucha cisza

    Polubienie

  8. Ale też warto nagrać na materiał wideo to co pan opisał powyżej, może do filmu, może do kroniki filmowej Polski jako ważnego dokumenty
    Coś przecież musi po nas pozostać.

    Polubienie

  9. wczoraj o 23:00,
    42 osoby z USA,
    32 osoby z Niemiec,
    siedmiu z Ukrainy zaglądnęły na stronę i zapewne przeczytały o ,,Zgredach” i mojej propozycji filmowania. Odezwał się jedynie APA
    Dziś o siódmej rano było już 14 wyświetleń, w tym pięciu z USA jeden z Rosji, dwie osoby z W. Brytanii
    Ale żadna nie zainteresowana udziałem w złożonej propozycji, albo zbyt onieśmielona. Może po prostu nie zainteresowana dorobieniem kilku tysięcy złotych w łatwy nieskomplikowany sposób.
    Czemu my Polacy jesteśmy tak mało aktywni, czemu zawsze zostajemy w tyle, czemu inni nas wyprzedzają. Czemu Polak nie potrafi.
    Wiecie państwo, w Los Angeles i okolicach w branży filmowej pracuje i niezłe zarabia aż 5.5 miliona ludzi.
    Obroty i zyski z z tej branży są jak budżety małych państw.
    U nas się narzeka na bezrobocie, na brak inwestycji, na ubóstwo.
    Nie narzeka się na bezczynność , na głupotę, na lenistwo.

    Czemu Polak nie potrafi.
    Tusk potrafił, ale Tusk miał dziadka z wermachtu

    … młodzi potrafią, …?

    Polubienie

  10. Zgreda,po ile zloto w Olsztynie ?
    Pytam ,bo gotowke likwidują.
    Pierwszy testing w Grecji.
    Pieprzenie,ze Polak nie potrafi jest zwykla nieudolna prowokacja !
    Polak potrafi wszystko nawet sluzyc dwom panom i jednej pani przed slubem ,po slubie jak leci.

    Polubienie

  11. Jak to jest z kobietami po 50-tce,szczegolnie z tym co teraz władze przejmują w kraju zwanym Polska ?
    O tym piszcie staruszkowie,macie przecież zyciowa praktykę.
    Maja jeszcze chcice czy nie ?
    Może filozof wie cos na ten temat ,zamiast o jahwe szmulowskim nasmaruje cos w swej uczelni.
    O religiach my młodzi wiemy już wszystko ale o babach jeszcze nie.

    Polubienie

  12. Jeszcze tylko to przy tym temacie .
    Admin nie baw się we Waldka Pastuszke,szmulo-szwabskie youtube archiwalne peka w objetosci i …..takoz podlosci. .
    To prosba.
    Naiwnych co raz mniej nawet w gajowce u „marychy” (tak,tak,marycha,to nie blad a wnyki).
    Zmykam ,ide do chińskiego jubilera ,tam jeszcze można pohandlować.

    Polubienie

  13. Dzisioj tak przy okazyji swienta hamerykanskigo jo tyz stary nie tyle zgreda co tak na ubocu stary clowiek chciolem cosik dodac do tygo nasygo zebrania przy uroczystym stole emigracyjnym co nieco.
    Ta mojo starygo emigracyja to wcale nie była ani wymusono jak to się stare solidaruchy chwola ,ani tyz tak bardzo nie za chlebem ale była z chenci zwidzenio ty hameryki o który tak wiele się bajalo w nasy podkarpacki wsi .
    Wlosnie dzisiaj wziela mnie jakosik chendka na podzielenie się z wami rodakami wspomnieniami lodleglych już casow .
    Będzie to tako lodcinkowo powiastka jak to downo temu leciała w radyju – w „Jezioranach”,a ze to dzisiaj casy jinternetu nastaly to tak tyz lodcinkowo napise.

    Polubienie

  14. To zem wierny nie tylko Polsce ale i polskim babom i chłopom to chyba wicie ale nie loto mi chodzi.
    Chodzi mi loto,ze dzisiaj ta nasa mlodziz stala się jakosik jinna i za nic pojac nie może ,ze tak zyc jak do ty pory daly się nie do .
    Nas tu w druzynie Zenek chlop jesce dziarski pod piecdziesiontke ,caly cas się ze mna sprzyco,ze drani cza lodrazu loc i to w pysk jak jakisik go bałamuci .
    To nie tak cza a jino najpierw wysluchac abys widziol loco takiemu chodzi a dopiro pozni się po ludzku przeciwstawić.
    Dlatygo nas major wchodzi miedzy nase sprzecki i madrze radzi : Rozpoznawoj wpir wrogow a dopiro potem działaj ,tak aby wrog nad toba nie gorowol.

    Polubienie

  15. Wladek !
    Nie nawijaj o nas młodych i młodszych ,bowiem „wiedza sąsiedzi gdzie i jak kto siedzi”.
    To,ze nas szmule chcą sobie całkowicie podporzadkowac i rolować na okraglo,zas szwaby pra na wschod dodawać madrym nie trzeba.
    My POLACY mamy stanowic JEDNOSC i OGROMNA SILE ,KTORA NA KAZDA PODLOSC ODPOWIE wg, zasług.

    Polubienie

  16. Wladek
    A jak byś to tak sobie usiadł wygodnie i do kamery nam wszystko to cho chcesz opowiedział, to admin zrobiłby z tego film dla młodszych pokoleń, ku nauce, ku mądrości, nawet może i ku przestrodze.
    Mówią starzy ludzie, że gadać jest łatwiej niż pisać.

    A ile to ciekawych rzeczy mógłby nam opowiedzieć nasz pan Marek, filozof, podróżnik, taternik, alpinista, dr fundator akademii PAN w Z-em.

    Polubienie

  17. Troche mnie nie było ,bo mnie taki jeden zawezwol i poinformowol,bym się tak zaduzo nie wychylol , bo casy sa niepewne i jesce nie wiadomo,ktory diabel zogro lepi na tym swiecie.
    Pon Bog jakosik się nie spiesy z ta swoja sprawiedliwoscia ,lot casu do casu pieronem walnie nawet w krzyz kościelny na wierzy a i ludzi upomino na rozne sposoby az po lutopienie choćby w najmniesej sadzawce lub dziecki mu zabiro do siebie by się nie gorsyly jigo życiem !

    Polubienie

  18. Tym bardzi mowia mi nase chlopoki bym się do zadny kamery nie pokazywol,bo roz ze zembow już nimom a na stucne mnie nie stać ,zresta po co kly scyrzyc do swiata,choc to tyroz takie modne,ze kazda japa otwarto nawet i u stary baby.
    Tak ze nas ty adminie nie byde się pokozywol na jakisik lobrozku,bo i do zdjęć tyz nie bardzo mom ochote się lustawiac by mnie lachmyty nie obgadywaly zem taki lub owaki.
    Jedynie jak mi jesce pozowlita to trochę ludziom dom znac jak to kiedyś się zylo i jak teroz wypodo zyc.
    Dobrze ?
    Jak się to nie będzie podobać ta moja prostota i myslenie/pisanie glowa a nie tym co ponizy brzucha,to ji pisol nie będę bysta się nie smioly ze starygo,tym bardzi te ucone glowy co to wszycko wiedzom i som przemadrzale ,na każdym portalu się wysmiwaja ze starych ludzi,co to chcą dobrze doradzić tym co nie wiedza jak zyc.

    Polubienie

  19. No nowo-rosyjskim portalu http://novorus.info/news/obshetvo/37341-manipulyacii-soznaniem-podsadka-lozhnoy-pamyati.html ukazał się dość ciekawy, krótki tekst pod tytułem „Psychologiczna manipulacja świadomością przez MM (czyli masmedia)”

    z dziesięciu krótkich punktów zasad tej manipulacji przytaczam pkt.

    8. Побуждать массы увлекаться посредственностью.
    Внедрять в массы мысль, что модно быть тупым, пошлым и невоспитанным.

    po polsku:
    „8. Pobudzać masy by zachwycały się miernotą.
    Wszczepić w masy myśl, że modnym jest być tępym, mało estetycznym i niedouczonym”

    Jak to się ma do bieda-polszczyzny jaką się chwali na „wiernipolsce” Władek:

    „Jak się to nie będzie podobać ta moja prostota i myslenie/pisanie glowa a nie tym co ponizy brzucha,to ji pisol nie będę bysta się nie smioly ze starygo”

    „Stary Władek” po pierwsze mógłby się nauczyć używać polskiej czcionki, co nawet w Stanach Zjednoczonych da się łatwo zrobić, poszukawszy w ikonie „klawiatura”.

    Po drugie, nie ma co się tutaj chwalić znajomością gwary — to nie portal dla nieuków, ludzie starszego wieku zazwyczaj posługują się piękną polszczyzną. A z nauk nieuków lepiej nie korzystać, na „antyamerykańskiej” zasadzie „lepiej z mądrym stracić, niż z głupim zyskać”.

    Ja sam, przyznaję, napisałem 23 lata temu satyryczny esej „Jak „Janosik & Co” prywatyzował Bank Światowy” góralską gwarą, którą zapamiętałem z młodości — ten esej, wraz z „Hymnem polskich liberałów” i „Chrześcijańskim etosem lichwy” bardzo dobrze się wtedy sprzedał, w 2 wydaniach, w ilości ca ok. 2500 egzemplarzy. Ale to zrobiłem dla zabawy, przez 2 dni miałem uciechę pisząc go i przypominając sobie jak to ma babka na dziadka krzyczała „Znowuś na kurwy dutki wydoł!” gdy wieczorem z fiakierki nie przyniósł co najmniej 100 złotych które mu, ma krewka babka, po góralskich portkach szukała (te wyszywane portki wciąż wiszą w sionce przy wejściu do chałupy). Ale to było już z pół wieku temu i to se ne vrati.

    A zemby w Hameryce to ponoć wszytcy majom śtucne, bo si nimi tak po hamerykańsku ceły cas śmiejom. Władek to ich nie ma? Tak to on hamerykański dziod i telo.

    Polubienie

  20. Oooooo !
    Znalazl się (jak to teraz maja w zwyczaju pisać i mowic) „wyksztalciuchy”, co to ze starych POLAKOW drwia
    w zywe oczy,jeszcze do tego swoja babke i dziadka z grobu ruszając.
    Ty,uniwersytecki „zbójniku wszycko zes po dziadku odzyskol” – podpowiada mi Wladek i wybacza ci marksistowsko-leninowski rozum pyszałka !
    Ja dodam :
    Z miasta scie a dupa scie .
    Byle szmul wami rzadzi ,a szwab do roboty zagania,zas bolszewik oczy wam mydli !
    O klawiaturę to zadbaj sobie sam ,by cie inni nie rozpoznali po uszach i nosie .
    Uczony znalazł się by sielski spokoj ludziom macic – typowe dla MIESZANCA z pod smreków.

    Polubienie

  21. Ad „Władek” – no i znalazł się USraniec z USA, tak jak ten „ludowy USraj” zapamietałem przed blisko półwieczem.

    Polubienie

  22. Panie @Marku:” USA, tak jak ten „ludowy USraj” zapamietałem przed blisko półwieczem.”
    Dzisiejsza hameryka wygląda dużo gorzej niż ta z przed półwiecza. Okres świetności usa dawno minął – o ile w ogóle taki był?

    Polubienie

  23. Lo co się klocita,lo hameryke ?
    Przecie to zbieranina ludzi z calygo swiata ,która rzadza potomki tych co Indian wybili .
    A w Polsce kogo teroz mocie filozofy jedne ?
    Nie widzita tej przepychanki partyjnoswinskiej,co roz to jinna swinia pcho się do koryta i zlobu i co hameryka wom cosik winna niedorajdy jedne z roznym wyksztalceniem.
    Bohatyry się znalazły,wolczcie tak daly a wom kosule na koniec z dupy sciagna i będą loc po glolym spuchniętym dupsku !
    Pon filozof jak som podo bogatygo miol lojca ,który wyslol go do hameryki by go zydy ksztolcily i co osiagnal,jakie scyty,chwoli się ze gorskie ale co po za tym ,bluźnierstwa na Pana Boga ?
    Wstydzil bys się stary plugawco takie rzecy wypisywać jakie tu się cyto z twojego pomyślunku i zydowskigo marksa skalujace Boga heretyku jeden !

    Musiolem ci tak napisac ,bo nawet wstydu i sacunku przed Bogiem ni mos i pieklo cie pochłonie !!!
    Cy ty mos cosik z glowa ,ze Bog ci przeszkodzo ?
    Może zydy ci takie nalki do glowy wbily i teroz leb ci rozsodzo ?
    Cy ty Polokiem nie jesteś ???
    Pytom bo nazwisko tyz jakiesik dziwne i lot Glogowa chyba nie jesteś a bliżej dziuply w Poroninie gdzie Lenin na babska chorobę się lecyl.
    Diabla chyba mos za skora i ten cie wodzi po roznych scytach,mlodych ludzi psujes swa gadanina i pisanina ,taki jeden nawet tu cie wspomogo ,pewnie belzebub jeden .
    Boj się Boga clowieku,bo lada dzień mozes kojtnac !

    Polubienie

  24. Wladek dla ciebie powazna rada :
    UWAZAJ NA TAKICH CO BOGA SIE NIE BOJA !
    miej tez na uwadze tych co w pierwszej lawce w kościele maja zarezerwowane miejsca .
    Oklaski za twe wpisy a szczególnie ten wyżej .

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s