Jaki będzie odwet Imperium?


Teraz kiedy już ochłonęliśmy po pięknym greckim ” NIE” wobec plutokracji EU, skupmy się nad nad realnymi opcjami w dyspozycji Imperium…

Jaki będzie odwet Imperium?

Imperium jest skrajnie przewidywalne. Przykład Grecji jest przypadkiem – wypisz z podręcznika szkolnego- jak Imperium wykorzystuje banki dla uduszenia kraju długiem, jak kreuje kompradorską klasę rządzącą, jak przeobraża narodowe media w instrument imperialnej propagandy i próbuje sparaliżować procesy demokratyczne, przez interakcje jedynie z klasą rządząca. Jakimś pozornie cudownym zrządzeniem losu, ta ostatnia faza zawiodła w przypadku Grecji.
Mogę być w błędzie, ale mam wrażenie, że Imperium nigdy nie traktowało Syrizy nadmiernie poważnie, a jeśli nawet, to zbyt późno. W odniesieniu do Tsiprasa i Varoufakisa, wydaje się, że zaskoczyła ich, podobnie jak nas wszystkich, nobilitacja 5% partii, do rangi przywódczej, reprezentującej  obecnie, cały naród grecki.

Mam również wrażenie, że ani Tsirpas ani Varoufakis nie pełni zdawali sobie sprawę z tsunami jakie wyzwolili przez referendum. Jednak jakkolwiek by to nie było, to spowodowali absolutny horror dla Euro-biurokratów. Lud grecki się wypowiedział, i teraz Imperium ma jedynie jedną alternatywę: albo – przejąć kontrolę, albo – obalić rząd grecki, – w zależności od tego co będzie bardziej korzystne.
Moje ściśle osobiste wrażenie podpowiada mi, że jest już za późno by przejąć kontrolę nad rządem. Pozatem, obaj -Tsipras i Varoufakis stali się tak znienawidzonymi postaciami wśród Euro-biurokratów, że obalenie ich jest prawdopodobnie bardziej korzystną opcją. Najwidoczniej, ten proces jest w trakcie realizacji. Varoufakis już wczoraj wyrazazil się wobec reportera „utknąłeś na mnie”, i złożył rezygnację. Jeśli zaś chodzi o Tsirprasa, to ten wydaje się żebrać o negocjacje. Mam nadzieję, że się mylę, ale jestem pod przemożnym wrażeniem tego, co dotychczas widziałem.

Czy perspektywa, jeszcze jednej, kolorowej rewolucji?

Przykład Kadaffiego, jasno wskazuje, że lider narodowy może „zrolować’ i podporządkować się Anglo-Zionistom a mimo to zostanie obalony. Moim przypuszczeniem jest, że żadne ustępstwa nie pomogą Triprasowi pozostać przy władzy. Upokorzył on bowiem Eurobiurokratów a ci mu tego nie wybaczą. Jedynym logicznym rozwiązaniem dla Imperium teraz – to użyć Grecję jako przykład.


Tak czy owak, Grecję oczekują skrajnie trudne czasy; zarówno politycznie jak gospodarczo. Widzieliśmy ostatnio – na przykładzie Armenii – jak łatwo „ukarać” kraj za zuchwała niesubordynacje wobec imperialnych dyktatów.

Sądzę, że obecna Grecja jest o wiele bardziej wrażliwym krajem.

Po pierwsze, tu rządzą Niemcy i Amerykanie którzy nawet są cześciowymi posiadaczami kraju.
Po drugie, dobra jedna trzecia kraju, była by chętna akceptacji warunków ultimatum kosmopolitycznej plutokracji.
Po trzecie, Grecję otacza NATO i dookolna niestabilność.
Po czwarte, całość środków przekazu jest w posiadaniu Anglo-Zionistow.
I po piąte, Grecji brakuje bogactw naturalnych lub dobrego rynku poza Unią Europejską.

W odróżnieniu od innych, nie obawiam się zbytnio greckiej armii. Istotnie, stoi ona po stronie elity kompradorskiej, ale ostatnią rzeczą jaką Unia Europejska pragnie jest następna faszystowska junta militarna w kraju unijnym. Również, reakcja ludności Grecji wobec jawnego przewrotu mogła by być bardzo nieprzewidywalna.
Sądzę, że najprawdopodobniejszym scenariuszem na przyszłość jest Grecki Majdan, z następstwem oskarżeń o policyjną brutalność i cała typową resztę, właściwą dla scenariuszy kolorowych rewolucji. Na ostatek, to – co nastąpi, będzie w większości, zależało od postawy jaką przyjmie Tsipras i jego partia. Jeśli zamierzają uszczęśliwić Euro-biurokratów, jeśli zaoferują im nieograniczone koncesje i jeśli zachowają się jak lojalni „unijni patrioci”, – zostaną zmiażdżeni. Ale jeśli bezpośrednio zaapelują do ludu greckiego i wyjaśnią mu , że to walka o narodowe wyzwolenie, i -że oczekują poparcia narodu, pomocy i ochrony, wtedy mogą przeważyć szale, zwłaszcza, jeśli zdecydują się na wyrwanie się z eurozony i zwrócą się do Eurazyjskiej Unii Gospodarczej i Chin o pomoc. Mam nadzieję, że jestem w błędzie, ponieważ nie postrzegam Tsiprasa jako gotowego poważyć się na tak dramatyczny krok. Oto dlaczego przewiduję – w następstwie – następną kolorową rewolucję.

Dowiemy się tego już niebawem.

The Saker
(Raróg)

————————————————

Co by Imperium nie przedsiębrało,  struktura pękła.

Jedno łatanie nie załatwi niczego, gdyż w kolejnych miejscach  będzie dochodziło do kolejnych pęknięć, aż całość któregoś dnia się rozpadnie.

Z jednej strony mamy kraje zadłużone po uszy, z drugiej strony żerowanie silniejszych na słabszych. Taki układ nie może się utrzymać.

W przypadku UE lepiszczem jest korupcja elit rządzących i interesy banksterów.  Takie lepiszcze nie z cementuje narodów. Zubażanie społeczeństw poprzez rolowane długi, lichwę i odbieranie możliwości normalnego funkcjonowania musi ten układ rozwalić z większym czy mniejszym hukiem.

Historia pokazuje jak imperia powstawały i obracały się w nicość. Pokazuje nam też, że żywot tych imperiów staje się coraz krótszy.

Adm
___________________________

źrodlo:

http://thesaker.is/how-the-empire-will-strike-back/
How the Empire will strike back
July 06, 2015

Tłumaczenie i opracowanie dla NEON 24 : 1abezmetki
Przedruki – mile widziane, z podaniem źródła.

Reklamy

12 uwag do wpisu “Jaki będzie odwet Imperium?

  1. Kto tymi imperiami zarzadzal i nadal zarzadza ?
    LUDZIE CHORZY NA UMYSLE !
    Kim byli ciemiężeni i niewoleni ?
    ZWYKLY LUD ROBOCZY !
    Jak długo może trwac napinanie każdej sprężyny ?
    Tak długo az sprezyna peknie .

    NO i SZMULE i SZWABY PEKAJA nawet z przezarcia i picia ,stylu zycia na pokaz.
    Tym stylem zarażano nawet niewolnikow i udających bogaczy .

    Teraz czeka wszystkich NIEGODZIWCOW odwrócenie rol oby tylko odbylo się spokojnie i nie na wojnie .

    NIE ZYJCIE DURNIE NA KREDYT !
    NIE DAJCIE SIE MADRZY LUDZIE SZMULO-SZWABSKIEJ LICHWIE. !
    TWORZCIE WLASNE RYNKI PRACY ,UPRAWIAJCIE WLASNA ZIEMIE ,JEDZCIE WLASNE PLODY ROLNE !
    GONCIE OBCYCH i NIEPRZYJAZNYCH Z WLASNEJ ZIEMI i DOMOW !!!
    TWORZCIE WLASNE RODZINY i PANSTWA NARODOWE !!!
    CZAS NA GENERALNE ZMIANY !!!!!!!!!!!!!!!

    Polubienie

  2. TAKI BEDZIE WASZ LOS KAZDY NARODZIE JAKIE WLASNE STANOWIENIE !
    CHCESZ BYC NIEWOLNIKIEM ZYJ W JEWROKOLCHOZIE !!!
    NIE WPUSZCZAJ OBCYCH W SWOJE SRODOWISKO i SZEREGI !!!
    BADZ MADRYM a NIE GLUPIM !
    NIE DAJ SIE (zwieść) ZADNEJ PROPAGANDZIE (od swieckiej po koscielna) !

    Polubienie

  3. TRUJA WAS ZYWNOSCIA,WODA DOSTARCZANA,POWIETRZEM STRUTYM,WSZELKA PROPAGANDA i WSZELKIM KLAMSTWEM – ZABIJAJA WAS CALY CZAS na oczach całego swiata !!!
    Zreszta nie tylko WAS ale WASZE ZWIERZETA,ROSLINY i ZIEMIE JESZCZE NALEZACA DO WAS !!!

    Polubienie

  4. W ich posiadaniu jest wszelka bron a szczególnie w uzyciu jest dziś BRON BIOLOGICZNA i KLIMATYCZNA !!!
    Te bronie wstępnie testowane sa na wszystkich narodach ,w planach maja jej powszechne uzycie gdy zaczniecie się budzic i buntować jako NIEWOLNICY !!!

    Polubienie

  5. TWORZA OGNISKA ZAPALNE MAJDANOW,REWOLUCJI i WOJEN LOKALNYCH !
    LICZA,ZE SAMI SIE WZAJEMNIE WYBIJECIE W PRZYSPIESZONYM TEMPIE !!!

    Polubienie

  6. MADRZY LUDZIE W MUNDURACH !
    ZWROCCIE SWE SILY i UZBROJENIE PRZECIWKO PSYCHOPATOM CO CHCA ZAWOJOWAC i PODPORZADKOWAC SOBIE CALY SWIAT !!!

    NIE – DLA RZADU SWIATOWEGO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Polubienie

  7. Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zamierza dzisiaj w Brukseli podczas szczytu krajów strefy euro zażądać od premiera Grecji Tsiprasa wyjaśnień w związku z referendum, które odbyło się 5 lipca – poinformował dzisiaj sam Juncker.
    Według słów Junckera, pytanie, które Tsipras zadał Grekom, „nie odzwierciedlało sytuacji” na rozmowach z wierzycielami.

    „Dzisiaj wieczorem powiem premierowi, wczoraj już powiedziałem mu to, zdecydowanie go poproszę, zażądam, aby wyjaśnił mi wyniki greckiego głosowania, ponieważ pytanie od dawna nie wygląda tak, jak zostało zadane” — powiedział Juncker.
    _____________________________

    Gra zaczyna się od nowa.
    Cypras wprawdzie mógłby odpowiedzieć Junkierowi – Odwal się,- albo – Spierdalaj ,- ale w dyplomacji podobno takich słów się nie używa.
    Zatem być może powie grzecznie – Her Junker, to była demokracja, a jak wygląda prawdziwa demokracja Grecy wiedzą najlepiej

    Polubienie

  8. Czy Grecja przejdzie na Drachmę – jakie to mogłoby stwarzać możliwości dla długu?

    Po tym jak zbankrutowany moralnie (zdaniem części liderów i publicystów europejskich) i niezdolny do prowadzenia jakiejkolwiek polityki pan Janis Varoufakis – były już minister finansów Grecji odjechał na swoim motocyklu spod budynku ministerstwa, Grecji nie pozostało zbyt wiele opcji. Główną jest wprowadzenie waluty narodowej, czyli powrót do Drachmy, bez względu na stanowisko ministrów finansów Strefy Euro, Europejskiego Banku Centralnego, Komisji Europejskiej, Angeli Merkel i własnego Narodu (kolejność wedle wagi decyzji).

    Ponieważ rząd w Atenach będzie musiał wypłacić kolejne emerytury i kolejne pensje, a nie zrobi tego przy pomocy Euro, chyba, że przeprowadzi jego rekwizycję wojskową przez podatek pogłówny. Cudów nie ma, najprostsze co Grecja może zrobić, to wypuścić „bony”, denominowane w Euro – podobnie jak było to w PRL-u. Byłby to jakiś sposób na finansowanie przejściowe, ale nie na jednoznaczne zerwanie zobowiązań i przejście na walutę narodową.

    Bez względu jednak na to, co wybiorą Grecy, w najlepszym wypadku będą w systemie dwuwalutowym, z wewnętrzną wymienialnością, nowej waluty „zastępczej”, na Euro po kursie rynkowym – jeżeli będą racjonalni. Jeżeli nie będą racjonalni, będą starali się utrzymać kurs oficjalny, który będzie kolejnym powodem do spekulacji i pogorszenia sytuacji.

    Jeżeli Grecy negocjowali na poważnie, to zasoby bonów, czy też Drahmy, powinni mieć już dawno odłożone w skarbcach w ramach tajnej operacji specjalnej. Tylko zdolność natychmiastowego wprowadzenia waluty narodowej, jest w stanie przynajmniej przybliżyć ich kraj do jakichkolwiek prób odniesienia „korzyści” z odejścia od Euro. W takiej operacji, równolegle Grecy powinni wezwać wszystkich wierzycieli do dobrowolnego przewalutowania zadłużenia na nową walutę narodową i w tej walucie zaproponować spłatę nowymi obligacjami a w części w nowej walucie, tak żeby uwzględnić jakiś poziom dyskonta na rynkowym kursie wymiany. Byłoby to o tyle ważne, że każdy kto chciałby odzyskać cokolwiek, w znaczeniu nadać swojemu długowi jakąkolwiek płynność, mógłby skorzystać z takiej oferty. Z pewnością miałoby to sens np. w przypadku podmiotów zobowiązanych do regulacji podatkowych wobec rządu w Atenach, lub zdolnych do sprzedania długu dla takich podmiotów itp. Byłoby to zawsze „coś”, wobec absolutnej blokady i niemożliwości wykonania jakiegokolwiek działania na tym długu. Ponieważ miałoby to charakter dobrowolny, byłoby tworzeniem możliwości dla wierzycieli a nie zmuszaniem ich do rozwiązań, których np. nie chcą zaakceptować. To zupełnie inny stan i status niż bankructwo.

    Ponieważ większość greckich wierzycieli to państwa strefy Euro (podatnicy pożyczyli Grecji około 184 mld Euro) i instytucje finansowe, w tym banki, nic nie stałoby na przeszkodzie, żeby zamienić te wierzytelności w aktywa, zdolne do inwestowania w ramach specjalnie powołanej – najlepiej bankowej instytucji rozwoju dla Grecji lub w dowolny sposób wedle wskazania wierzycieli. W ten sposób powstałaby poważna instytucja, zdolna do zakupu w Grecji aktywów i inwestowania w przedsięwzięcia modernizacyjne i gospodarcze (wszystko zależy od koncepcji). Dzięki takiemu podejściu zarówno Grecy mieliby z tego długu „coś” (kosztem ryzyka inflacji), jak i wierzyciele odzyskaliby przynajmniej część powierzonego majątku.

    Wybór byłby prosty – wierzyciel może posiadać nadal bezwartościowy grecki dług w walutach zagranicznych, albo zamienić go na dług w walucie narodowej i np. pozyskane pieniądze (stopniowo bo inaczej byłaby hiperinflacja) przeznaczyć np. na inwestycje w nieruchomości na rynku komercyjnym przez powołaną do tego instytucje. Wymagałoby to trochę czasu i przejścia na nową rzeczywistość, ale w ciągu np. 60 lat, można byłoby co roku włączać do obrotu równowartość około 5-6 mld Euro wedle ich aktualnej wyceny w Drachmach (a transakcje opodatkować zgodnie z greckim prawem). Równolegle stale spłacać odsetki, również w Drachmach. W wyniku czego, jakaś część wartości powierzonej Grecji, byłaby możliwa do odzyskania, bez szkody dla ich gospodarki, zgodnie z zasadami ich prawa i na warunkach w zasadzie rynkowych. Jeżeli z czasem nastąpiłoby polepszenie greckiej sytuacji gospodarczej, to byłoby możliwe przyśpieszenie włączania do obrotu kolejnych kwot lub zbudowanie innego modelu wypłat. Wydrukowanie i rzucenie na rynek jednorazowo w Drachmach równowartości około 320 mld mld Euro, skończyło by się natychmiastową katastrofą i odejściem od pieniądza narodowego w Grecji w ogóle, na rzecz Euro. Bez względu bowiem na wewnętrzne relacje, po wprowadzeniu waluty krajowej – przez długi czas tam będzie system dwuwalutowy. To znaczy – transakcje bieżące (drobne) i relacje z rządem, będą wyrażane w walucie krajowej, a wszelkie poważniejsze jak np. zakup nieruchomości, czy też w ogóle czegokolwiek, co służy chociaż okresowo do alokacji kapitału będzie wyrażane w Euro. Proszę sobie przypomnieć czasy naszych kredytów samochodowych, wyrażanych w USD, które bank przewalutowywał na Złotówki.

    Chodzi o to, żeby Grecja mogła stopniowo, powoli i z rozwagą sterować swoją gospodarką, nie zatapiając się, a zarazem spowodować uruchomienie i płynność długu. Oczywiście ci wierzyciele, którzy woleliby pozostawić swoje wierzytelności w walutach w jakich są obecnie, byliby w innej sytuacji. Z pewnością własność grecka w Unii Europejskiej (państwowa), byłaby windykowana, wszędzie tam, gdzie wierzyciele mogliby dosięgnąć dłużnika. Jednak po jakimś czasie istnieje poważna szansa, że Grecy odzyskaliby wiarygodność, w tym znaczeniu, że dzięki upłynnianiu zadłużenia we własnej walucie – stworzyliby furtkę dla wierzycieli.

    Jeżeli Grecy pilnowaliby wartości Drachmy, w tym znaczeniu mniej więcej jak Polska to robi ze Złotówką, to być może po kilku latach rynek doceniając ich starania, oferowałby nawet przejmowanie zadłużenia z odpowiednim dyskontem, widząc w greckich działaniach możliwości zysku. To z kolei oznaczałoby, że Grecja – być może w sposób ułomny, ale wróciłaby na międzynarodowy rynek długu jako wiarygodny podmiot. Dla rynków nic nie jest tak ważne, właśnie jak wiarygodność, wypłacalność ZAWSZE mogą odroczyć, jeżeli tylko wierzą, że dłużnik spłaci swoje zobowiązanie.

    W tym przypadku istotne jest to, że większość zadłużenia to zobowiązania u podmiotów publicznych (rządy, ECB). W tym przypadku decyzja o przewalutowaniu miałaby walor polityczny i prawdopodobnie w świetle tej patowej sytuacji mogłaby zapaść, przynajmniej dla jakiejś części tych środków w Euro. Po takim sygnale, o wiele łatwiej byłoby pójść w tym kierunku inwestorom prywatnym. Podkreślmy – tylko dobrowolność i tylko konsensus, są w stanie przybliżyć strony do rozwiązania tego kryzysu. Jeżeli takie upłynnianie działoby się w sposób planowy, to wraz z narastaniem konkurencyjności greckiej gospodarki, rosłaby możliwość pozyskiwania środków z eksportu. W ten sposób – poprzez wzrost gospodarczy, można byłoby stworzyć program stopniowej i powolnej spłaty należności w Euro, w tym znaczeniu, że co najmniej 50% spłaty w Euro, wierzyciele zgodziliby się zaliczać tytułem spłaty kapitału, a resztę odsetek. Dzięki temu – wielkość zadłużenia wyrażana w Euro, stopniowo również by malała. Co najważniejsze – liczyłyby się tu same możliwości spłaty, chociaż w części zadłużenia w Euro. Byłoby to bardzo wiele jeżeli chodzi o wiarygodność Grecji.

    Możliwości istnieją, wystarczy jedynie je dostrzec. Samo mówienie „nie”, albo milczenie – to okazywanie słabości. Nie można się dziwić Grekom, że reagują emocjonalnie. Przypomnijmy – alternatywą są tylko wojskowe kontrybucje i konfiskaty pod groźbą karabinów.

    Tymczasem wróćmy do realiów, jesteśmy w sytuacji, w której dłużnik mówi, że nie tylko nie zapłaci, ale nawet nie zamierza próbować zapłacić czegokolwiek i upomina się o więcej pieniędzy dla swoich banków! Nie bez politycznych racji, albowiem jak Grecja wchodziła do Strefy Euro, nikt nie mówił że może zbankrutować w walucie Euro. Z punktu widzenia Grecji jako państwa, Europejski Bank Centralny powinien zachować się tak, jak potrzebuje tego greckie państwo, a nie Strefa Euro. Unia proponowała konsensus, Grecy go odrzucili. Skutki będą dla nich trudne.

    Ponówmy apel – kupujmy greckie produkty, wspierając grecką gospodarkę i do póki jest bezpiecznie – wybierajmy wakacje w Grecji. Trzeba pomóc Grekom w imię solidarności europejskiej i tradycyjnej grecko-polskiej przyjaźni.

    https://obserwatorpolityczny.pl/?p=33440

    Polubienie

  9. Wlasnie ,u Roberta idzie co poczytać i zobaczyć ,także u jego małżonki i czytelnikow tam zabierających glos.
    Idziemy tam poglebic swoja wiedze i poczytać jak szmulo-szwabskie imperium się sypie ,bo tu u adminka „wszystko gra”jak w ruskim patefonie .

    Polubienie

  10. Jaki będzie odwet Imperium?
    Odwetu nie będzie .
    Dogadali się.
    Będzie pomoc Unii.

    Minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier uważa, że po osiągnięciu porozumienia w sprawie uregulowania jej problemów z zadłużeniem i kontynuowaniem pomocy finansowej ……

    …..szef MSZ Niemiec. Oznajmił on także, że współpraca Niemiec i Francji w rozwiązaniu greckiego problemu wzmocniła Europę.
    „Europa udowodniła, że może podejmować odpowiedzialne wspólne decyzje, lecz do osiągnięcia porozumienia w sprawie pakietu pomocy Grecji jest jeszcze daleko.
    Czyli
    po osiągnięciu porozumienia…..
    ……do osiągnięcia porozumienia w sprawie pakietu pomocy Grecji jest jeszcze daleko.

    I o to właśnie w polityce chodzi, by obracać kota ogonem

    Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/polityka/20150713/666001.html#ixzz3fmgURqWM

    Polubienie

  11. Nawet w polskiej telewizji „Republika” usłyszałem, że „dogadali się w Brukseli w sprawie Grecji, tak jak w Mińsku o zakończeniu konfliktu na Ukrainie” (tam też debatowali przez całą noc i też dokładnie przez 17 godzin i też w „czwórkę”, Putina zastąpił Tusk, a Poroszenkę Tsipras – czy oni mają już takie „nocne dogowory w 4 pary euro-oczu” w rozpisce scenariusza globalizacji?) I w polskiej telewizji Republika ktoś przytomnie zauważył, że trzeba będzie czekać aż w Grecji zmieni się rząd. Nihil novi sub sole, jak to zauważył amerykański professor emeritus James Petras 3 tygodnie temu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s