I wrzesień. Pamięć i przyszłość


Pierwszy dzień września jest w Polsce momentem pamięci o najtragiczniejszym posunięciu politycznym całej naszej historii czyli wejściu do II Wojny Światowej. Powinniśmy odrobić historyczne lekcje i przygotować się na przyszłe wezwania do geopolitycznej tablicy.

1 września to jedna z tych niewielu dat, które na świecie jednoznacznie kojarzą się z Polską — i to nie poprzez pryzmat znanych nam z samoogłupiającej propagandy plakatów „Poland — first to fight” ale z prostego kojarzenia skutków z przyczynami, które każą raczej mówić: Poland — first to lose”. To właśnie poprzez pryzmat fatalnie rozegranej przygrywki do światowego konfliktu, najgorszego z możliwych momentu i sposobu wejścia do niego i pod każdym względem (kto da przykład choćby jednego, jedynego plusa, który Polska odniosła z włączenia się do wojny?) katastrofalnych skutków kształtuje się opinia mocarstw o naszym państwie i motywacjach zamieszkującego go narodu.

Znamienne, iż na przykład do historiografii rosyjskiej wszedł on jako kulminacja obejmującego geopolityczną szarpaninę lat 1938 — 39 okresu określanego jako „kryzys polski”. Co ciekawe, drugim okresem pojęciowo związanym z naszym krajem jest dla Rosjan „kwestia polska” czyli staczanie się „chorego człowieka Europy” do upadku pod koniec XVIII wieku i działania mocarstw zmierzające do optymalizacji zarządzania zajmującą wielki kawał Europy Wschodniej masą upadłościową po I Rzeczypospolitej. I jeszcze „powstanie polskie” — równie mądre i efektywne jak pozostałe dwa polskie akcenty w rosyjskiej historii.Wychodzi więc na to, iż z punktu widzenia naszych sąsiadów, Polska weszła do historii stosunków międzynarodowych jako niepoprawny nieudacznik i wieczny oferma, nie umiejący liczyć zamiarów na siły i z tego powodu wciąż zmagający się z przykrymi skutkami własnej geopolitycznej krótkowzroczności. A ponieważ rzeczywistość wokół nas znów przybiera barwy kryzysowe i nasze położenie w każdej chwili może po praz kolejny pokazać groźne dla naszego bytu (nie tylko dobrobytu) oblicze, warto pochylić się nad lekcjami, których udziela nam historia i wykuć na blachę kanon zasad obowiązujących kraj z naszym położeniem geograficznym i politycznym.

Lekcja pierwsza: sąsiedzi głupcze! Tak, jak w 1939 roku wizja ewentualnego konfliktu opierała się o współdziałanie z oddalonymi od nas o setki kilometrów „mocarstwami sojuszniczymi”, tak i dziś wielu zastanawiających się nad optymalnym kształtem naszej polityki zagranicznej strategów stara się dążyć do geopolitycznej pluralizacji przestrzeni wokół nas poprzez przyciągnięcie do regionalnej rozgrywki graczy z innych boisk i to najlepiej z jak najwyższej ligi. Dlatego, tak wielki entuzjazm wywołuje u części naszych polityków i strategów myśl o powstaniu w Polsce amerykańskich baz wojskowych (zgodnie z najbardziej egzaltowanymi wypowiedziami, jest to magiczna różdżka, która zdejmie z porządku dziennego wszystkie nasze problemy bezpieczeństwa) czy możliwym zaangażowaniu się USA w konflikt na Ukrainie. Tak dzisiaj, jak i wtedy jest to jednak typowy przykład tematu zastępczego: ponieważ nie możemy lub nie chcemy rozwiązywać prawdziwych problemów związanych z aktywnym kształtowaniem relacji z sąsiadami (rzeczywiście, są trudne, ale w porównaniu do położenia na przykład Korei czy Izraela, to piaskownica geopolityki i jeżeli politycy w tamtych krajach mogą, to nie widzę powodu, żebyśmy my mieli opuścić ręce) wynajdujemy fikcyjne rozwiązania, które na zasadzie zaklęć i rytuałów mają odstraszyć od nas prawdziwe zagrożenia. Szczytem absurdu tego magicznego myślenia była „obrona polskich interesów” poprzez wysyłanie wojska do udziału w hegemonicznych awanturach USA w Iraku i Afganistanie. Tymczasem, rzeczywistość jest banalnie prosta: zaczynać należy od ułożenia dobrych stosunków z sąsiadami, spośród których prawdziwe znaczenie mają tylko dwaj najsilniejsi. I dlatego aksjomatem polskiej polityki zagranicznej powinien być postulat, aby w każdym momencie mieć z Niemcami i Rosją lepsze stosunki niż oba te kraje mają między sobą.Lekcja druga: nadzieja (na sojuszników) matką głupich. Ponieważ nasze centralne położenie na przebiegającej po linii wschód — zachód osi najbardziej intensywnego zderzenia interesów w Europie powoduje, iż zagrożenia naszego bezpieczeństwa mają charakter ciągły i intensywny, wielu rodzimych strategów dochodzi do wniosku, iż „realizm” wymaga od nas przyznania, że nie jesteśmy w stanie bronić się sami. Myślenie takie wynika zapewne z szeregu historycznych doświadczeń związanych z beznadziejnym przegrywaniem kolejnych politycznych i militarnych batalii. Podstawowym jego założeniem jest przekonanie, iż nasze klęski wynikały nie z błędnych kalkulacji i bezmyślnego działania kolejnych naszych przywódców, ale z jakiejś „obiektywnie ukształtowanej” sytuacji geopolitycznej niemożności, która nie poddaje się modyfikacji, geopolitycznego fatum po prostu. Logicznym skutkiem takiego myślenia jest przekonanie, iż bezpieczeństwo Polski opierać się może jedynie na gwarancjach udzielonych nam przez inne państwa, które z jakichś powodów nagle miałyby uznać nasze interesy za własne i inwestować w ich obronę sprzęt, pieniądze, kapitał polityczny i życie własnych obywateli — postulat równie absurdalny 75 lat temu co dziś, a jednak stanowiący podstawę polskiej doktryny obronnej. I nie ma żadnych podstaw sądzić, iż w razie problemów, założenia te przyniosą dziś lepsze efekty niż wtedy: Polska znów okaże się nie tylko osamotniona, ale i cynicznie wykorzystana w grze zapewniających nas o swoich „żelaznych gwarancjach” mocarstw.

Lekcja trzecia: lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć. Wydaje się, iż wielokrotnie zapominamy, że stosunki międzynarodowe są bardziej dynamicznym procesem niż statycznym stanem: stosunek siły, wzajemne położenie i priorytetowość interesów zmieniają się wymuszając konieczność elastycznego reagowania na istniejący w danym momencie stan rzeczy. Od polityków dbających o dobro państwa i interesy obywateli wymaga to ciągłego kalkulowania, jaka postawę w danym momencie bardziej opłaci się przyjąć. Z punktu widzenia moralności ludzkiej jest to oczywiście czysty cynizm i oportunizm, ale jak wiadomo polityka jest najbardziej niemoralną sferą działalności człowieka, a polityka międzynarodowa w porównaniu z krajową to „bój bez zasad” i za to politycy i dyplomaci biorą swoje pensje, aby w tym przykro pachnącym i pozostawiającym brzydkie plamy na życiorysie… no powiedzmy błocie, taplać się wyręczając w tym zwykłych obywateli. I tak, jak nasi „sojusznicy” z NATO i UE podchodzą do danych nam zobowiązań ze „zdrowym realizmem”, tak i my powinniśmy nauczyć się załatwiać konkretne sprawy przy użyciu pięknych słów a nie odwrotnie. Nie przypadkiem bowiem, do dziś w Berlinie i Moskwie niekłamanym szacunkiem i nimbem wielkiego męża stanu otaczany jest, jako jeden z naprawdę niewielu Polaków, Józef Piłsudski, znany z tego, że zbudował w oparciu o Niemców armię, po to, żeby z jej pomocą wyrzucić Niemców z Europy Wschodniej a także mistrzowsko manewrował między czerwonymi i białymi Rosjanami (a także Ukraińcami) bez skrupułów „optymalizując” swoje postępowanie w miarę zmieniającego się między nimi układu sił.Najwyższy czas stać się państwem dojrzałym, czyli takim, które bierze geopolityczną rzeczywistość na klatę a nie rzutuje na nią swoje schizofreniczne wizje. Jeden z najlepszych w naszym pokoleniu nauczycieli politycznego realizmu stwierdził kiedyś, iż „bieda to stan umysłu, a nie portfela”. I dlatego tak, jak sierpień jest miesiącem trzeźwości chrześcijańskiej, tak wrzesień powinien stać się miesiącem trzeźwości obywatelskiej: warto wykorzystać 1 września do walki z nią po to, aby już nigdy żaden Wrzesień się nie powtórzył.

Jakub Korejba

Advertisements

25 uwag do wpisu “I wrzesień. Pamięć i przyszłość

  1. Nie przypadkiem bowiem, do dziś w Berlinie i Moskwie niekłamanym szacunkiem i nimbem wielkiego męża stanu otaczany jest, jako jeden z naprawdę niewielu Polaków, Józef Piłsudski, znany z tego, że zbudował w oparciu o Niemców armię, po to, żeby z jej pomocą wyrzucić Niemców z Europy Wschodniej a także mistrzowsko manewrował między czerwonymi i białymi Rosjanami (a także Ukraińcami) bez skrupułów „optymalizując” swoje postępowanie w miarę zmieniającego się między nimi układu sił.

    To jest prawda. Piłsudski imponował Hitlerowi, który po części się na nim wzorował. (Vide delegacja niemiecka na pogrzeb Piłsudskiego, zachowały się zdjęcia ulicy Basztowej w Krakowie udekorowanej rzędem gigantycznych czerwonych flag ze swastyką pośrodku.) Stalin też się bał Piłsudskiego, a Dzierżyński ponoć powiedział Jaxie-Ronikierowi, że kazał by go (Piłsudskiego) rozstrzelać za zdradę „czerwonych”.

    A co na to dictum koledzy z „wiernipolsce1” ?

    Lubię

  2. Te dywagacje Marka z Zakopanego pomijają najważniejszy aspekt powstawania – WYWOŁYWANIA – WOJEN.
    Sprawa leży w tym, kto daje pieniądze na te wojny.? Odpowiadam. Na wszystkie wojny pieniądze kreuje światowa sitwa finansowa. Tak było z Leninem, Hitlerem i Stalinem.
    By się uchronić – siebie i świat – przed tymi wojnami, trzeba odebrać tej sitwie monopol na kreację pieniądza. Wtedy – kto da pieniądze na wojnę? Ja nie widzę nikogo takiego.

    To odbieranie trzeba zacząć od siebie – POLSKI – bo my mamy gotowy PLAN tej operacji.
    Brakuje na razie tylko WOLI NARODU, by tego dokonać. REFERENDUM KONSTYTUCYJNE – TO JEST TO.!!! http://www.konstytucja.manifo.com

    Lubię

  3. markglogg
    z opiniami jest najczęściej tak, że jak ktoś sobie wbije do głowy że ten to dobry a tamten to zły, żeby nie wiem jakich argumentów używać, pozostaje przy swoim często posiłkując się argumentacją, że ten zły to agent, mason, albo żyd, a ten dobry to wielki mąż stanu albo szachista.
    Tym czasem nawet ci rzeczywiście wielcy którzy odcisnęli swoje piętno w dziejach, też mają swoje gorsze momenty, błędy i wpadki.
    Do dziś nie mogę pojąc po co Napoleon wybrał się na Moskwę, po co Hitler zaatakował Rosję, po co Sobieski poszedł pod Wiedeń, zamiast skorzystać z okazji i zająć Śląsk i Prusy.
    Po co Aleksander Macedoński maszerował aż do Indii, zamiast delektować się w Babilonie perskimi smakołykami?
    A Piłsudski, zapewne rozgrywał jak mógł najlepiej, a prowadząc aktywną i ostrą grę nie sposób jednak nie narażać się na przegraną .
    Ale bez tej gry Piłsudskiego Polska byłaby może jedynie wielkością Wielkopolski z małymi kawałkami.
    Kto wie jak by się zachował w 1939 roku. Czy nie znalazłby innego wyjścia jak tylko przegrać we wrześniu. Niestety zabrakło go w tym momencie.
    Przy okazji, ogłoszenie przez rząd powszechnej mobilizacji na dzień przed wybuchem wojny to już kpina nie polityka obronna

    Liked by 1 osoba

  4. Ta KPINA jest DZIEDZICZNA – po dziś dzień, a sami jesteśmy tej kpiny dziedzicami, bo powiela się ona w nadstawianiu drugiego policzka, za sprawą pastuchów kk.
    Te pastuchy (bezmózgowcy) realizują interes LUCYFERA a nie STWÓRCY. To jest bardzo przykre.

    Lubię

  5. Właśnie. 1 września niemieckie żydostwo finansowane przez żydo-chazarię światową wywołuje następną wojnę, czyli II wś. To kolejny krok w/g Protokołów Mądral Syjonu do zapanowania nad światem i ułożenia sobie Europy pod racice. (Jest tam plan 3 wojen światowych).
    Pamiętajmy, że sztab bękarta Rodszyldów Hitlera składał się z samych żydów a w „jego” armii służyło 170000. (sto siedemdziesiąt tysięcy) żydów w tym w SS i gestapo, którego szefem był Heirich Mueller – żyd niemiecki. Pamiętajmy też o wybitnym żydowskim nobliście Fritzu Haberze, który wynalazł cyklon B. I o komorach gazowych projektowanych przez żydów. No i oczywiście o tym, że Obóz zagłady Oświęcim był finansowany m.in. przez firmę Standard Oil Company (SOC), której współudziałowcem był żydek biedny Dawid Rokefeler.

    Niemcy i Rosja to były narzędzia w rękach żydo-chazarskiej dziczy z lekka ucywilizowanej.

    W Rosji było tak samo, rządziła nią dzicz żydo-chazarska. Dualizm Heglowski się kłania.

    Lubię

  6. Ad. Wszystkich użytkowników witryny ,,Wierni Polsce”.

    Zeitgeist cz. 1, 2, 3.

    Są to filmy na YouTube z cyklu ,,Zeitgeist”, stworzone przez amerykańskiego reżysera Petera Josepha. W filmach biorą udział eksperci z dziedziny zdrowia publicznego, antropologii, neuropsychologii, energetyki, technologii, nauk społecznych i innych pokrewnych dziedzin działalności społecznej i kultury. Trzy główne zagadnienia filmu to: natura ludzka, system monetarny i technologia. W filmie ukazana jest próba wytłumaczenia działania bieżącego paradygmatu społecznego i zaproponowanie dla niego alternatywy jaką jest Gospodarka oparta na zasobach (Resource-Based Economy).
    PS. Powinny one przede wszystkim zainteresować Naszego Quetzalcoatl-a zwanego Husarz33.

    Wszystkich serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  7. „Husarz33” napisał: Te pastuchy (bezmózgowcy kk) realizują interes LUCYFERA a nie STWÓRCY.

    Wpada Pan w pułapkę semantyczną, celowo zastawioną przez Żydów. LUCYFER znaczy dosłownie „tworzący/robiący/przynoszący światło” i z tego powodu PLANETA WENUS, zwana Jutrznią, jako że świeci czerwonawo przed porankiem, w językach romańskich nosi nazwę Lucyfer. Taką nazwę przybiera i Jezus w NT.

    Żydzi to „naród ciemności” zachowujące się jak te maleńkie pracowite termity, lękające się światła słonecznego, które je zabija – i z tego powodu dekują się oni w cieniu sztucznych, chroniących ich przed promieniami słońca pomieszczeń – i oczywiście nienawidzą Lucyfera, wskazującego że nadchodzi słoneczny dzień, w którym będą się musieli po dziurach ukrywać. Którym to strachem w późnym średniowieczu zarazili coraz bardziej pracowitych chrześcijan.

    Patrz mój artykuł „Symbole NWO i ich żydo-twórcy” – https://wiernipolsce.wordpress.com/strona-marka-glogoczowskiego/

    Lubię

  8. husarz33 napisał:”Sprawa leży w tym, kto daje pieniądze na te wojny.? Odpowiadam. Na wszystkie wojny pieniądze kreuje światowa sitwa finansowa. Tak było z Leninem, Hitlerem i Stalinem.
    By się uchronić – siebie i świat – przed tymi wojnami, trzeba odebrać tej sitwie monopol na kreację pieniądza. Wtedy – kto da pieniądze na wojnę? Ja nie widzę nikogo takiego.”

    Wojna to bardzo intratny biznes , dlatego chętnych nigdy nie zabraknie, przynajmniej dopóki ludzie będą się kierować egoizmem i chciwością tj. fundamentalnymi cnotami najzdrowszego systemu – Kapitalizmu

    Lubię

  9. Wojna to bardzo intratny biznes , dlatego chętnych nigdy nie zabraknie, przynajmniej dopóki ludzie będą się kierować egoizmem i chciwością tj. fundamentalnymi cnotami najzdrowszego systemu – Kapitalizmu

    NO TO ZNIECHĘĆMY ICH DO TYCH PRASZYWYCH PRAKTYK.!!!
    ZACZNIJMY OD BANKSTERÓW.

    Liked by 1 osoba

  10. Re.husarz33
    Można zniechęcić człowieka zarabiającego 1500,- na miesiąc, ale nie kogoś, kto zarabia na tym procederze miliony/miliardy. Usuniesz mendę, to zaraz druga się pojawi na jej miejsce, bo takie jest magiczne działanie pieniądza. Będzie to trwało dopóki ludzkość nie zrozumie tego, że bieda i bogactwo to jedno i to samo gowno.
    Pzdr 🙂

    Lubię

  11. Szlachetni RODACY.
    ANIOŁY – I.!!!
    Świat posuwa się do katastrofy – TOTALNEJ KATASTROFY.
    Świadczy o tym poniższy link do Anioły itd…

    Pozostaje pytanie – JAK TEMU ZAPOBIEC.???
    Odpowiedź jest tak prosta jak budowa CEPA.
    Trzeba odebrać bankierom monopol – to wtedy ta sitwa upadnie, bo utracą MOC tworzenia pieniądza Z NICZEGO.

    JAK TO ZROBIĆ.??? Za pomocą REFERENDUM KONSTYTUCYJNEGO.
    Takie REFERENDUM ogłosiłem we własnym imieniu licząc na zrozumienie wśród OFIAR tego parszywego systemu opartego o bandycką konstytucję III RP z dnia 2 kwietnia 1997 roku. Nie ma zakazu do wyrażania swego ZDANIA. A skoro nie jest zakazane, do dozwolone jest głosowanie, tym bardziej, że jest ono ZGODNE z art. 4 p. 1 Konstytucji III RP – który mówi; „Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.”
    Wobec powyższego NARÓD może zmienić także konstytucję, bo obecna jest bandycka. Przedstawiciele udowodnili, że nie reprezentują WOLI NARODU.

    Jeśli tylko jeden kraj urwie się z tego lichwiarskiego łańcucha, to za nim pójdą wszystkie inne kraje świata i ta PIRAMIDA na szczycie której są ILUMINACI zostanie od podstawy ROZEBRANA i zburzona.

    Karty REFERENDALNE są pod adresem husarz33@wp.pl

    Zapraszam do GŁOSOWANIA, by odzyskać SUWERENNOŚĆ NARODU.

    KJS – husarz

    Anioły I Demony Templariusze Masoni Iluminaci-Film Dokumentalny Lektor.
    Tajne stowarzyszenia wywodzące się z czasów starożytnych nazywane…

    Czy ignorantusie Ci to wystarczy.???

    Lubię

  12. Ad. Quetzalcoatl zwanego Husarz33

    Oj, Szanowny Panie, importujesz filmik i karzesz nam go obejrzeć. Pytam się, co to jest? ,,Bajki dla potłuczonych”? Bigos (polska potrawa narodowa) zaprawiony musztardą, podlany obficie octem i posypany papryczką chili? Tego nie da się skonsumować! Fakty: Do likwidacji zakonu Templariuszy, (3 kwietnia 1312 roku) przyczynili się król Francji Filipa IV i papież Klemens V. Masoni tak naprawdę, powstali na przełomie XVII/XVIII wieku. Co do iluminatów, w dzisiejszych czasach najczęściej wymienia się Grupę Bilderberg. Pierwsze spotkanie tego gremium odbyło się w holenderskim Hotelu de Bilderberg (stąd pochodzi nazwa grupy) w Oosterbeek w maju 1954 roku. Powstała ona z inicjatywy wpływowego polskiego polityka i emigranta Józefa Retingera, który przekonał do swojego pomysłu holenderskiego księcia Bernharda. Nie ma w tej całej opowieści, logicznej ciągłości, chyba poza jednym co je łączy to – WIELKA TAJEMNICA. Rycerzyki występujący w filmie mają ciekawe ,,żelazne ubranka”. Teraz należy postawić prowokujące pytanka dotyczące tych ,,ubranek”. Która huta w średniowiecznej Europie, produkowała walcowaną blachę ze stali nierdzewnej, żeby płatnerz mógł wykonać hełmy, kirysy, naramienniki, łokietniki, nakolanniki etc.? Jaka stalownia lub dymarka w średniowiecznej Europie wykonywała drut, (dzisiaj drut się ciągnie na zimno lub na gorąco w specjalnych maszynach) na metalowe koszulki zwane kolczugami? Nie wyobrażam sobie żeby, płatnerz lub kowal w owych czasach, mógł wykonać drut z kęsa żelaza, z którego by powstawały kółka i w połączeniu w całość, kolczuga. Film przemilcza współczesnych ,,rycerzyków/zakoników”, którzy wykonują dzisiaj ,,TAJEMNICZĄ ROBOTĘ”! Proszę zapoznać się kto to jest Wielki Mistrz Zakonu Maltańskiego Fra’ Andrew Bertie i Wielki Mistrz Zakonu Krzyżackiego Bruno Platter. Przebywali oni w Polsce na zaproszenie prezydentów Lecha Kaczyńskiego oraz Bronisława Komorowskiego.

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  13. Pytasz co to jest?
    To jest absolutna PRAWDA. Jesteśmy w ich szponach, że nawet trudno jest nam oddychać.
    Czy tego nie widzisz???

    Lubię

  14. Ad. Quetzalcoatl zwanego Husarz33

    Ależ z Szanownego Pana jest kpiarz i na dodatek idziesz na całego w zaparte! Powtarzam – ten ,,filmik” nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną! Dołożę jeszcze do tego ,,filmiku” wątki religijno-historyczne, których nie chciało mi się roztrząsać w poprzednim komentarzu. Prelegent w owym ,,dziełku” mówi że, Templariusze walczyli z Arabami i celowo mija się z prawdą. W owym czasie nie było Arabów, tylko Saraceni. Pochodzili/pochodzą oni od matki Sary, biblijnej żony Abrama/Abrahama. Dużo później przemianowanych na Arabów. Rzeczownik ARAB pochodzi od rzeczonego tatusia Abrama/Abrahama, jest to anagram słowa ABRA-m ARAB (czytaj także Arab=Żyd). Po prostu, zamieniono nazwę narodu, z ,,mamusi” na ,,tatusia!” Dodam, że u nas występuje podobny motyw, gdy zadajemy pytanie, kim MY jesteśmy: POLACY, a może Lechici, Lachowie, Wenedowie, Wandale, Goci, etc, Przed laty, w sprawie Świętego Grala, zrobiłem sobie małe ,,dochodzenie” i wyszło mi że, to jest WIELKA GRA-L (czytaj mistyfikacja). Oglądając fresk Leonarda da Vinci, ,,Ostatnia Wieczerza” dostrzegłem że, na stole nie ma żadnego kieliszka (czytaj Świętego Grala) i pieczeni z jednorocznego jagnięcia, (czytaj baranka) która powinna być skonsumowana tego samego dnia, do północy. Czytając Biblię Starego Testamentu, rozdział Powtórzonego Prawa, dotyczący Święta Paschy (16), nie ma tam żadnego słowa mówiącego o piciu czegokolwiek (nawet wody). Wędrując przez pustynię, naprawdę jest bardzo trudno znaleźć jakąś studnię, nie wspominając o winiarni, gdzie można by się napić dobrego wina. Wychodzi na to że, ten Święty Gral to jest jedno wielkie oszustwo. Postawmy kilka nurtujących pytań. Czemu Żydzi dołożyli do Święta Paschy, cztery kieliszki wina (w tym jak piszą, jeden dla proroka Eliasza na którego cały czas czekają). Czy Żydzi nie mają, całkowitego zakazu picia alkoholu, tak jak ich pobratymcy – Arabowie? To jak można wytłumaczyć następny żydowski wybryk, święto Purim, gdzie Żydzi piją alkohol do momentu, w którym nie można będzie rozróżnić wznoszonych okrzyków: ,,Niech będzie błogosławiony Mordechaj” i ,,Niech będzie przeklęty Haman”. Pierwsza adlojada odbyła się w Tel Awiw-Jafaie w 1912 r. Pochody spopularyzował pierwszy burmistrz Meir Dizengoff. A teraz pytanka dotyczące Nowego Testamentu: Gdzie się podziała jagnięcina z tzw. ,,pańskiego stołu” (w Nowym Testamencie na uczcie paschalnej nie występuje baranek)? Czy baranek nie był taki głupi i nie bryknął ze stołu, żeby nie być znakomitą przekąską dla Emmanuela (zwanego Jezusem Chrystusem) i dwunastu apostołów? A może Emmanuel (zwany Jezusem Chrystusem) był jaroszem, (nie mylić ze smakoszem) nie jadał ,,baranków” i nie używał mocnych trunków? Przykład z Kany galilejskiej jest nie fortuny, bo to był ,,wybryk” Jego mamuśki (czytaj to nie była Jego inicjatywa)? Czy to nie są ,,kwadratowe jaja”, kiedy kapłan Kościoła katolickiego pokazuje ciacho/macę (czytaj hostię) i wypowiada słowa ,,Oto baranek boży, który gładzi grzechy świata”? Na każdej mszy, mięso baranka zamienia się w ciastko/macę to jest naprawdę wielki CUD i ,,BARANY” chodzące do kościoła tego nie dostrzegają! W sprawie picia alkoholu, podejrzewam że to jest celowe działanie ,,sił wyższych” (czytaj rządzących tym światem), żeby otumanić narody świata. Bogowie na Olimpie nie piją alkoholu tylko nektar! Co do PRAWDY, to wyraziłem swój pogląd w jednym z komentarzy, przedstawiając Szanownym Panom z drużyny APA i obstaję przy Prawdzicu (czytaj koło). Mogę dorzucić jeszcze do PRAWDY, celtycki krzyż, który wpisany jest w koło. Jest jeden warunek, trzeba połamać krzyż, żeby powstało to, czym Szanowny Pan Marek Głogoczowski firmuje swoje komentarze. Wtedy nastanie PRAWDA ABSOLUTNA!

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  15. Aby zapobiec wojnom i totalnemu lichwiarskiemu oszustwu, musimy odebrać bankierom monopol.!!!
    Niejaki Kato Starszy mawiał; A „Kartagina i tak musi być zburzona.” – no i tak się stało jak pokazała historia.
    Z banksterami tak też się stanie. To jest już tylko kwestia czasu.

    Lubię

  16. Ad. Quetzalcoatl zwanego Husarz33

    Oczywiście Szanowny Panie, Niejaki Katon Starszy KŁAMAŁ i powtarzał przy każdej mowie w Senacie że, ,,Kartagina musi upaść”.
    A tu parę przykładów z innej beczki:
    Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Autor: Joseph Goebbels
    Kto nie zna prawdy, ten jest tylko głupcem. Ale kto ją zna i nazywa kłamstwem, ten jest zbrodniarzem. Autor: Bertolt Brecht
    Królestwo kłamstwa nie jest tam, gdzie się kłamie, lecz tam gdzie się kłamstwo akceptuje. Autor: Karel Čapek
    Przykłady z Kłamstwo – Wikicytaty – Wikiquote.

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  17. Największymi kłamcami są banksterzy.
    Kłamią, że pożyczają pieniądze złożone u nich przez depozytariuszy.
    Kłamią, że pożyczają własne pieniądze – kredytobiorcom, a tymczasem tworzą je z niczego.
    Kłamią, że pieniądze, które pożyczają są czyste, a ja wiem, że pieniądze wykreowane na podstawie podpisu klienta na umowie są fałszywe, a klient jest używany jako pracz brudnych pieniędzy.
    Te kłamstwa są powodem, by odebrać bankierom monopol.

    Lubię

  18. No, ciekawe, bardzo ciekawe, co kika33 napisał. Akurat jestem w mieście mojej „średniej młodości” mych lat 30-40 czyli w Genewie, w której przed blisko 500 laty REFORMATOR Jean Calvin (pochodził z północnej Francji) kazał spalić na stosie zdolnego lekarza, nieopatrznie także filozofa, pochodzącego z Hiszpanii Michela de Servet. A spali go z herezję, że Trójca (3) z definicji nie może być Jednością (1), Ot i historia powstającej właśnie w tych okolicach Bankierskiej Europy, pozdrawiam.

    Lubię

  19. Nie no, to już tylko pomnika brakuje…

    cyt. adm-ina:
    „A Piłsudski, zapewne rozgrywał jak mógł najlepiej, a prowadząc aktywną i ostrą grę nie sposób jednak nie narażać się na przegraną .
    Ale bez tej gry Piłsudskiego Polska byłaby może jedynie wielkością Wielkopolski z małymi kawałkami.”

    Piłsudski (analogicznie do czasów współczesnych) „ROZGRYWAŁ” na tyle, na ile pozwolił mu niemiecko-anglosaski Kapitał.
    To nie przypadek, że (jak i jego następca Beck) w „swej” polityce zagranicznej koncentrował się jedynie na wszczynaniu konfliktów na Wschodzie.
    O czym zresztą boleśnie na własnej skórze mieli się później przekonać zwykli obywatele, rdzenni Polacy.

    Lubię

  20. Wg dra E. Michaela Jonesa – przedsoborowego katolika z USA – kalwiniści (obok purytanów) byli największymi judaizatorami w łonie chrześcijaństwa. To oni zaszczepili WASP-om kult mamony i ST. Ciekawie opowiadał też o tym prof. Siergiej Kurginian:

    Lubię

  21. Ad. Quetzalcoatl zwanego Husarz33

    Szanowny Panie – powtarzasz jak Mantrę że, wszystkiemu winni są bankierzy i nie chcesz zauważyć innych aspektów sprawy. Bankierzy tak postępują w myśl powiedzenia ,,Jak się daje, tak się kraje” (czytaj prawo im na to pozwala). Nie dostrzega Szanowny Pan że, inne instytucje finansowe takie jak: lombardy, wszelkiej maści kasy pożyczkowe i giełdy, ,,zabawiają” się w proceder zwany lichwą. Giełdy robią to w inny ,,wyszukany” sposób (czytaj bardziej zawoalowany). Cóż ja mogę, jako ,,mały robaczek żyjący na tym padole”, Szanownemu Panu doradzić? Proszę napisać petycje: do Sejmu III RP, Senatu III RP, Pana Prezydenta III RP, Pani Premier III RP, do Pani Królowej UK lub papieża Franciszka I, który posiada watykański Bank Ambrosiano. Papież byłby najodpowiedniejszą osobą w Pańskiej sprawie. Powinien zamknąć watykański Bank Ambrosiano bo, Emmanuel zwany Jezusem Chrystusem nienawidził wszystkich ławek w Świątyni i niszczył je. Ławka po łacinie oznacza banco, a dosadniej oddaje to słowo język niemiecki, Bank, więc papież Franciszek I byłby prekursorem na całym świecie, w obalaniu banków i tzw. banksterów. Co do słowa kłamstwo, musi Szanowny Pan wiedzieć że, na całym świecie i w każdej dziedzinie życia ono triumfuje bo, kłamstwo rodzi kłamstwo i nie chce być inaczej!
    Zaprezentuję Szanownemu Panu, kolejny przykład kłamstwa historycznego dotyczący krzyżaków, (czytaj Templariuszy) tekst pochodzi z książki pt. ,,Religie wschodu i zachodu” (wybór tekstów), wydanej przez Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne w Warszawie w 1991 roku.
    Oto on: CZAS WYPRAW KRZYŻOWYCH. Zdobycie Jerozolimy w 1099 r. ,,W środę i czwartek (13 i 14 VII) nocą i dniem przepuszczamy ze wszystkich stron niezwykły szturm do miasta. Biskupi i kapłani ogłosili w kazaniach i upomnieli wszystkich, aby przed wtargnięciem do miasta odprawić procesję dookoła Jerozolimy, pobożnie zanosić modły, czynić jałmużnę i pościć. (…) Kiedy zaś zbliżyła się godzina, w której Pan nasz Jezus Chrystus raczył dźwignąć za nas drzewo krzyża, rycerze nasi mężnie poczęli walczyć na wieży, mianowicie książę Gottfryd i brat jego Eustachy. Wtedy to jeden z naszych rycerzy (…) wdarł się na mury miasta. Skoro tylko wtargnął, wszyscy obrońcy zaczęli uciekać z murów miasta, a nasi następując ścigali ich i mordowali aż do świątyni Salomona; tu była taka rzeź, że nasi po kostki brodzili we krwi. (…) Wreszcie nasi, pokonawszy pogan, pojmali w świątyni sporo mężczyzn i kobiet i mordowali kogo chcieli, a kogo chcieli zatrzymywali przy życiu. Na dachu zaś świątyni Salomona zebrała się wielka gromada pogan płci obojga, którym Tankred i Gaston z Beast dali swoje chorągwie (aby ich uchronić od rzezi). Wojska nasze wkrótce rozbiegły się po mieście (…) zabierając złoto i srebro, konie i muły oraz zajmując domy, pełne wszelakich rzeczy. Wszyscy zaś pospieszyli, płacząc z nadmiernej radości, do Grobu Zbawiciela… (Nazajutrz) rano wdarli się żołnierze potajemnie na dach świątyni Salomona i napadli na Saracenów, mężczyzn i kobiety, ścinając ich gołymi mieczami; niektórzy z nich rzucali się (z dachu) świątyni. Tankred, widząc to, zawrzał wielkim gniewem. (…) O takich rzeziach pogan nikt dotąd nie słyszał ani ich nie widział, bo stosy trupów wyglądały jak wały graniczne, a nikt nie zna ich liczby, tylko sam Bóg…”
    Gesta Francorum et aliorum Hierosolymitanorum…, Heidelberg 1890. Przeł. J. Garbacik i K. Pieradzka.
    Tradycyjnie postawmy nurtujące pytanko, jaką świątynię zdobywali w 1099 roku naszej ery, krzyżacy, zwani Templariuszami? Przecież wiadomo wszem wobec że, świątynię Salomona zburzyli Rzymianie w 70 roku naszej ery! Dodam tylko od siebie że, Jebus przeistoczył się w Hierosolymę/Hierosolimę a, później w cudowny sposób w Jerozolimę!
    A tu dla tych, co by chcieli pogłębić wiedzę na temat Kalifatu Fatymidów (tak, tak, nie Saracenów, bo w historii wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie): Tzw Gesta Francorum (,,Czyny Franków”) lub w pełnym Gesta Francorum i aliorum Hierosolimitanorum (,,Czyny Franków i inni pielgrzymi do Jerozolimy”) jest łacińską kroniką z pierwszej krucjaty napisaną w circa 1100 -1101 przez anonimowego autora związanego z Boemund I.

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  22. Dzis pamietna data 17 września bolszewia „szla” w 1939 r. na Polske i co na to admin z filozofem ?
    Bagnet w plecy POLAKOW i radocha szmulo-szwabow ???
    Ma być powtorka.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s