Dokąd zmierzasz Ameryko?


Spótnik – rosyjska głupawka w języku polskim  informuje

Samer Masri: Syryjczyk też odda krew za Polskę

I zaraz w pierwszym komentarzy kroś trafnie zauważa

Dobra, dobra, my tu żadnego oddawania krwi nie potrzebujemy, nie zamierzamy z nikim wojować, choć elity możne by i chciały wpakować nas w jakaś awanturę, z daleka od takich pomysłów i ich nosicieli

Kolejne bzdety  Sputnika

Los Angeles Times: rozmowy między Rosją a USA ws. Syrii są zwycięstwem Moskwy…..

Strategia Władimira Putina na Bliskim Wschodzie jest bardzo poważna i w pełni jasna, a administracja prezydenta Stanów Zjednoczonych może jedynie z boku obserwować wydarzenia w Syrii – pisze amerykańska gazeta „The Washington Post”.

I zaraz jakiś Dorian Florian wpada w zachwyt pisząc

Brawo dla ‚Twardzieli” z Rosji!!! Brawo dla Prezydenta Vladimira Putina oraz jego sojuszników za to że po raz kolejny uratowali sytuację na świecie poprzez pomoc Prezydentowi Baszarowi Al Assadowi i udowodnili tym swoją siłę i dominację nad Amerykańskim wrogiem wolności który sam zdestabilizował Afrykę i Bliski Wschód dla rozkradania bogactw naturalnych i miejsc strategicznych by bombardować i atakowac nowe kraje! na szczęście Rosja jest silna i z każdym dniem jest coraz silniejsza i nawet Amerykanie wiedzą że bez pomocy wielkiej Rosji USA samo żadnego globalnego problemu nie rozwiąże! Niech żyje Prezydent Vladimir Putin

Bogusław Jezdnach  na Neon24.po widzi sytuację nieco bardziej realistycznie. Jak niżej:

Gruba kreska na piasku

CO PISZĄ INNI: Mike Whitney w opozycyjnym amerykańskim piśmie CounterPunch z 17 września pisze o nieprzekraczalnej linii, jaką w Syrii nakreślił Zachodowi Putin.

Negocjatorzy amerykańscy po miesiącach rokowań z Turcją osiągnęli w czwartek porozumienie w sprawie załogowych i bezzałogowych samolotów amerykańskiego lotnictwa wojskowego USAF (United States Air Force), które będą dokonywać ataków na pozycje Daeszu (Państwa Islamskiego), z wykorzystaniem wielkich tureckich baz lotniczych w Indżirlik i Diyarbakir. „Jest to porozumienie, które zmienia grę” oświadczono w Waszyngtonie.

Wojnę w Syrii można podzielić na dwie epoki: przed i po Indżirliku, gdzie to porozumienie podpisano. Pierwszy okres trwał z grubsza cztery lata, w czasie których popierane przez NATO i USA islamskie milicje oraz grupy dżihadystów powiązane z al-Qaidą walczyły z syryjska armią rządową z nadzieją obalenia prezydenta Baszara al-Assada. Ta pierwsza faza zmagań zakończyła się remisem.

Obecna faza, jak sie wydaje, może przynieść zupełnie inny wynik, jako że Amerykanie będą mogli teraz wysyłać swoje samoloty i drony z bazy w Indżirlik, oddalonej tylko o 15 minut lotu od granicy z Syrią. Z pewnością zwiększy to znacząco liczbę nalotów, ale przede wszystkim poprawi sytuację antyrządowych rebeliantów na ziemi, zwłaszcza w okolicach Aleppo, którzy obecnie będą działać pod osłoną lotniczą USAF i będą chronieni przed atakami wojsk rządowych oraz lotnictwa syryjskiego. Wydaje się, że o to najbardziej Amerykanom chodziło.

Dopuszczając amerykańskie F-16 do patrolowania nieba nad północną Syrią Waszyngton w praktyce narzuci tam strefę zakazu lotów, co poważnie ograniczy możliwości armii Assada – gdzie lotnictwo odgrywa kluczową rolę – w zwalczaniu już poważnie dotąd osłabionej rebelii. Porozumienie z Indżirlik daje rebeliantom nowy oddech i przesuwa ciężar walk na ziemię, gdzie szybkie i lekkie bojówki dżihadystów będą mogły lepiej terroryzować ludność podcinając władzę Assada, jako niezdolnego do skutecznej obrony obywateli. Indżirlik zmienia grę na korzyść islamistów.

Waszyngton na nowo uwierzył, że obalenie Assada jest możliwe. Owszem, będzie to wymagać także działań jednostek sił specjalnych USA oraz współpracy ze strony tureckich wojsk lądowych, ale to jest do wykonania. To właśnie z powodu tej nowej perspektywy Obama odrzucił rosyjski plan rządu przejściowego dla Syrii oraz propozycję zawiązania koalicji dla pokonania Państwa Islamskiego. Uznał, że nie musi takiej koalicji tworzyć, bo ma teraz do dyspozycji strategicznie położoną bazę, z której może ochraniać swoich protegowanych islamistów na lądzie, dowolnie bombardować cele w Syrii i kontrolować niebo nad tym krajem. Wystarczy teraz dosypać trochę pieniędzy na wojnę, zwiększyć naloty, docisnąć Assada i czekać aż upadnie. Z tego powodu wszyscy obserwatorzy oczekują obecnie dramatycznego nasilenia walk w Syrii, a Syryjczycy tym bardziej desperacko będą z niej uciekać. Z wyjątkiem tych, którzy uciekać nie mogą i tak jak alawici i chrześcijanie muszą walczyć do końca, bo inaczej zostaną wyrżnięci do ostatniego niemowlęcia.

Putin też o tym dobrze wie, i dlatego Rosja w ostatnich dniach zwiększyła dostawy broni i doradców wojskowych do Syrii, czemu USA chciały zapobiec wymuszając na niektórych państwach zakaz lotów nawet dla rosyjskiej pomocy humanitarnej. Moskwa wysłała już sygnały, że wie, co Waszyngton knuje i że jest gotowa zareagować stanowczo, jeśli posunie się za daleko. W wywiadzie dla Kanału 1 RT Putin stwierdził : „Wiemy co i jak robić, jeśli sytuacja pójdzie w kierunku użycia siły lub podobnie. Mamy na to plany” (У нас есть идеи о том, что мы делаем и как мы будем делать это в случае, если ситуация будет развиваться в направлении использования силы или иным образом. У нас есть наши планы).

Stwierdzenie to bardzo niepokoi administrację USA, która próbuje się wywiedzieć, co Putin ma w rękawie. Klika dni temu Kerry zadzwonił do Ławrowa, aby wyrazić swój niepokój w związku „z ciągłą rozbudową rosyjskiej obecności wojskowej w Syrii” (imminent enhanced Russian military buildup in Syria). Była to niezdarna próba wybadania Ławrowa by puścił farbę, co do planów Moskwy wobec potwierdzenia kontynuacji strategii USA zmierzającej do „zmiany reżimu w Damaszku”. Stary lis Ławrow, uśmiechając się z politowaniem, odczytał Mr Ketchupowi z kartki oficjalne stanowisko Moskwy, to samo, które już wcześniej drukowały gazety.

A sprawa wygląda bardzo prosto: Putin nie pozwoli usunąć Assada siłą. Obama i jego doradcy podejrzewają, że tak jest, ale szukają potwierdzenia na 100%. Putin nie potwierdza, aby nie pozbawiać się możliwości dyplomatycznego manewru i nie wypadać nazbyt konfrontacyjnie. Nie znaczy to, że nie jest stanowczy i Waszyngton też o tym wie. W rzeczywistości Putin już narysował linię na piasku i powiedział Stanom, że jeśli ją przekroczą, będą mieli kłopoty.

Piłka jest zatem teraz na połowie Obamy. Albo będzie szukał rozwiązania pokojowego mając na uwadze linię, jaką narysował Putin, albo będzie upierał się przy „zmianie reżimu” i ryzykował konfrontację wojskową z Rosją. A to już nie to samo, co łatwe bombardowanie Syryjczyków. Wybór należy do Ameryki.

Niestety, Waszyngton nie ma już guzika STOP w swej klawiaturze, więc zmiana polityki nie wchodzi w rachubę. Machina wojenna USA będzie parła slalomem do przodu, dopóki nie natknie się na przeszkodę nie do pokonania. Najpewniej będzie znowu tak, że dopiero twarda ściana oporu zatrzyma tępy walec agresji tak jak na Ukrainie, choć będzie to okupione dalszym morzem krwi i łez Syryjczyków i ludności całego regionu.

Warto jednak pamiętać, ze plan imperialny dla Syrii jest bardziej subtelny niż wielu ludzi zdaje sobie sprawę.  Michael E. O’Hanlon z Brookings Institute w swoim opracowaniu pt. “Deconstructing Syria: A new strategy for America’s most hopeless war” pisze tak:  “Plan nie musi bezpośrednio chcieć go (Assada) obalić, ile raczej pozbawić go kontroli nad obszarami, którymi nadal ma on nadzieję rządzić. Strefy autonomiczne będą wyzwalane z założeniem, że już nie wrócą pod władzę Assada ani jego następcy. W tej koncepcji nie Assad będzie celem wojskowym, tylko tereny, które obecnie są pod jego władzą. Ale jeśli będzie za długo zwlekał z akceptacją swej ucieczki, nieuchronnie spotka się bezpośrednimi groźbami dla jego dalszej władzy, a możliwe że i dla osoby”

Na tym polega więc obecnie plan podstawowy: zająć główne miasta i duże połacie terytorium, przerwać linie zaopatrzenia, zniszczyć najważniejszą strukturę dla życia mieszkańców, wypędzić kolejne miliony na tułaczkę i stopniowo uniemożliwić Assadowi rządzenie krajem. Cel ostateczny to rozbic państwo na setki oddzielnych enklaw, rządzonych przez odrębne bandy najemników, oddziały islamistów i hersztów miejscowych milicji. Taki jest diaboliczny plan Waszyngtonu dla Syrii, po cichu usprawiedliwiany argumentem, że chrześcijanie w większości już i tak przecież stamtąd uciekli. Jest to plan uderzająco podobny do planu syjonistów „połamania całego regionu na malutkie państewka poprzez rozbicie wszystkich istniejących państw arabskich” (“The Zionist Plan for the Middle East”, Israel Shahak). W rzeczywistości oba plany są właściwie identyczne.

Jest oczywiste, że Obama zachłysnął się teraz porozumieniem z Indżirlik i zapewne wierzy, ze z pomocą Turcji zdoła osiągnąć ambitne plany imperialne USA w Syrii. Ale to  się może nie wydarzyć. Rosja, Iran i Hezbollah są zdeterminowane bronić swego sojusznika Assada i integralności Syrii jako państwa. Są przygotowani, aby zatrzymać „marsz śmierci” z Waszyngtonu. W pierwszym etapie wojny Amerykanom udało się częściowo rozbić Syrię jako kolejne suwerenne państwo i rozproszyć znaczną część jej mieszkańców po Bliskim Wschodzie, a obecnie także w Europie, uzyskując przy tym pożądany dla nich efekt rozbudzenia niechęci dla sprawy syryjskiej w ogóle. Ale najważniejszy pierwotnie założony cel nie został osiągnięty. Assad się trzyma. I nie wygląda na to, że w Syrii nastąpi „zmiana reżimu” po myśli USA i Izraela. Putin, Nasrallah i Khamenei wydają się zdecydowani, aby do tego nie dopuścić.

———————————-

Tylko czy są w stanie?

Advertisements

16 uwag do wpisu “Dokąd zmierzasz Ameryko?

  1. Można przypuszczać, że Turcja robi interesy gospodarcze z Rosją i polityczno – wojenne z USA
    Czy Amerykanie znajdą sposób by Rosja nie wsadzała nosa w sprawy Syryjskie?
    Z pewnością tak i jak się wydaje już nie tylko znaleźli na to sposób ale i zaczynają go realizować.

    Lubię

  2. Foreign Policy: Pentagon przygotowuje się do odwojowania zajętych przez Rosję terytoriów

    Amerykańskie plany działań w przypadku potencjalnego konfliktu z Rosją dawno nie były aktualizowane. Pentagon aktywnie zajmuje się opracowaniem nowych scenariuszy – pisze „Foreign Policy”.

    Opinia: baza lotnicza na Białorusi odsunie zagrożenie od rosyjskich granic
    Departament Obrony Stanów Zjednoczonych po raz pierwszy od rozpadu Związku Radzieckiego przegląda plany działań na wypadek hipotetycznego konfliktu z Rosją – informuje „Foreign Policy”.
    — Biorąc pod uwagę sytuację w sferze bezpieczeństwa i działania Rosji, oczywiste jest, że powinniśmy zaktualizować plany działań na wypadek potencjalnej agresji skierowanej przeciwko sojusznikom NATO – powiedział wysokiej rangi urzędnik z Pentagonu.

    Według amerykańskiego czasopisma, Pentagon rozważa kolejność ewentualnych działań w ramach NATO, jak i poza sojuszem. W obu przypadkach rozpatrywana jest hipotetyczna rosyjska inwazja na kraje bałtyckie. Brane jest pod uwagę kilka scenariuszy – od reakcji na ataki cybernetyczne po odpowiedź na użycie broni jądrowej.

    Los Angeles Times: rozmowy między Rosją a USA ws. Syrii są zwycięstwem Moskwy
    Jak pisze „Foreign Policy”, w okresie po zakończeniu zimnej wojny uwaga Pentagonu była skierowana przede wszystkim w stronę Chin i zagrożenia terrorystycznego. Priorytety zmieniły się po przyłączeniu Krymu do Rosji, co zaskoczyło Zachód – powiedział były zastępca asystenta sekretarza obrony USA David Ochmanek, starszy analityk w amerykańskim centrum badawczym RAND Corporation.
    W czerwcu 2014 roku analitycy RAND Corporation, analizując scenariusze ewentualnego konfliktu w krajach bałtyckich, doszli do wniosku, że siły NATO w Europie są niewystarczające do ich obrony. Według przedstawiciela Pentagonu, resort wziął pod uwagę te dane podczas opracowywania nowych planów na wypadek konfliktu. Zasugerował on, że we wszystkich scenariuszach rozpatrywana jest sytuacja, gdy NATO będzie musiało odwojować zajęte przez Rosję terytoria. W związku z czym za główne zadanie sojuszu uznano powstrzymywanie Moskwy.

    Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i wiceprezydent USA Joe Biden
    © AP PHOTO/ EFREM LUKATSKY
    Ukraińskie media: Waszyngton zagroził, że pozbawi Kijów wsparcia
    „Foreign Policy” pisze, że wiele osób w Pentagonie jest niezadowolonych z konfrontacji z Rosją, twierdząc, że odwraca to uwagę Stanów Zjednoczonych od „rzeczywistego zagrożenia” ze strony Chin. Tymczasem amerykański urzędnik podkreślił, że Pentagon nie patrzy na świat „przez różowe okulary”.
    — Powinniśmy być przygotowani, jeśli mylimy się co do Rosji. Musimy opracować plan, jeśli Rosja stanie się bezpośrednim przeciwnikiem. Nie przepowiadam tego, i, oczywiście, nie życzę, ale jeśli do tego dojdzie, musimy być przygotowani – powiedział on.

    Stosunki między Rosją a Zachodem pogorszyły się w związku z sytuacją na Ukrainie. Na tle sporów z Rosją w sprawie Ukrainy kraje NATO podjęły działania mające na celu rozszerzenie obecności wojskowej w Europie, m.in. poprzez wzmocnienie sił szybkiego reagowania, zwiększenie liczebności amerykańskiego kontyngentu, rozszerzenie programu ćwiczeń i patrolowania oraz zwiększenie wydatków na obronę. Szef Sztabu Generalnego Rosji Walerij Gierasimow oświadczył, że oskarżenia Rosji o prowadzenie agresywnej polityki to jedynie pretekst dla Paktu Północnoatlantyckiego, by aktywizować działalność.

    Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/polityka/20150919/1044976.html#ixzz3mH3ZhUuu

    Lubię

  3. Uzbrojone niemieckie myśliwce będą patrolować niebo nad krajami bałtyckimi © AP Photo/ Jerome Delay
    ŚWIAT

    Jak poinformował dowódca Sił Powietrznych Niemiec, ma to zmotywować żołnierzy. Patrole uzbrojonych myśliwców rozpoczną dyżur po raz pierwszy od rozpoczęcia konfliktu na Ukrainie.

    Po raz pierwszy od wybuchu konfliktu na Ukrainie niemieckie myśliwce Eurofighter rozpoczną dyżur z pełnym uzbrojeniem na pokładzie – pisze „Deutsche Welle”.
    Jak poinformował dowódca Sił Powietrznych Niemiec generał Karl Müllner, uzbrojenie samolotów „nie jest narzędziem eskalacji”, a ma pozwolić na ewentualny kontakt z potencjalnym przeciwnikiem na równych warunkach.

    Müllner powiedział, że uzbrojenie samolotów zmotywuje żołnierzy, którzy będą patrolować niebo nad krajami bałtyckimi.

    Kraje bałtyckie nie posiadają samolotów, które nadają się do patrolowania przestrzeni powietrznej, dlatego od kwietnia 2004 roku (po wejściu do NATO) zadania te wykonują rotacyjnie kontyngenty państw natowskich. Stacjonują one w bazie lotniczej przy międzynarodowym porcie lotniczym w Szawlach na Litwie. Natomiast w kwietniu 2014 sojusz zgodził się rozszerzyć misję o drugą bazę zlokalizowaną na estońskim lotnisku Ämari.

    Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/swiat/20150920/1046033.html#ixzz3mH4GjCQe

    Lubię

  4. Ad. Adm-ina

    Exignorant’s Blog
    Geneza wojny w Syrii: Peak oil, zmiany klimatyczne i geopolityka naftowa (aktualizacja: 11.09.2015)

    Europa buduje mury.

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  5. Adminie !
    A nie wyczytales gdzies ,ze Niemcy będą latac nad Polska ?
    Popatrz ile to już lat minelo gdy we wrześniu w 1939 r. latali bez przeszkod i siali smierc, a teraz za przyjaciol Polakow się maja.
    Co to za przyjaciel ,ktory szkod sąsiadowi jakich narobil nie wyrownal ???
    Duzo młodych Niemcow w Olsztynie się osiedlilo , a może i polskie nazwiska przybrali ?

    Lubię

  6. Uczciwi ludzie uczciwie w Ameryce zmierzają do dobrobytu ,pracują i nie lenia się – ot i cala prawda.
    Na wojne pchaja się zawsze pazerni i chciwi ,by rabować,krasc i zyc na czyjs rachunek !
    A kto Ameryka rzadzi ,to chyba już wszyscy wiedza.

    Lubię

  7. @Zenek, ci „dobroduszni i zapracowani” amerykanie gdy tylko otrzymają taki rozkaz (instrukcje) to spopielą Polskę wraz z połową świata i nawet powieka im nie drgnie.
    Znam te na wpół zrobotyzowane społeczeństwo współczujące jedynie własnemu zadowi

    Kto nie pracuje niech nie je… sprubój nie pracować w usa, a zaraz dnia następnego wylądujesz pod mostem.
    Opłaty, opłaty i jeszcze raz opłaty…

    Lubię

  8. Co tam ortografia ,ważniejszy jest ROZUMNY PUNKT WIDZENIA i LOGIKA !
    Pozyj w Ameryce a poznasz Amerykanow i ich mentalność wynikajaca z WIELORASOWOSCI !!!

    POLACY W AMERYCE MAJA SIE DOBRZE i to nie tylko tacy jak Zbigniew Brzezinski i jego rodzina.
    Najgorzej maja LENIE tym zawsze i wszędzie nie chce się pracować wola kombinować .

    Lubię

  9. Mentalność Amerykanów wynika z powszechnego kultu pieniądza oraz anglosaskiego światopoglądu opartego na biblii (ST) co w sumie na jedno wychodzi. Wielorasowość tu w niczym nie wadzi.

    Amerykański sen – kto w to jeszcze wierzy?

    Lubię

  10. Syryjskie wojsko rozpoczyna używanie nowoczesnego sprzętu z Rosji według źródeł wojskowych

    Jak podaje Reuters wojsko syryjskie rozpoczęło użytkowanie nowych rodzajów uzbrojenia dostarczonego przez Rosję. Jest to uzbrojenie do walk w powietrzu jak i walk naziemnych, podkreślono rosnącą rolę rosyjskiego wsparcia dla Damaszku co zaalarmowało Stany Zjednoczone.

    An Airbus Defence and Space satellite image courtesy of Stratfor, a geopolitical intelligence and advisory firm in Austin, Texas, shows the air base at Latakia, Syria on September 15, 2015. REUTERS/www.Stratfor.com/Airbus Defense and Space/Handout

    Źródło informacji podkreśla, że uzbrojenie jest wysoce precyzyjne i skuteczne. Do Syrii są dostarczane nowe rodzaje uzbrojenia. Armia syryjska została przeszkolona w użytkowaniu tego nowego uzbrojenia w ostatnich miesiącach. Uzbrojenie to obejmuje wszystkie typu uzbrojenia do walk w powietrzu jak i na ziemi.

    Jednocześnie z dostawą nowoczesnego uzbrojenia, Moskwa zwiększa liczbę własnego kontyngentu wojskowego. Dziennie dostarczane są dwa transporty lotnicze rosyjskiego sprzętu wojskowego do bazy lotniczej w pobliżu miasta Latakia.

    Według wcześniejszych informacji Reutersa podanych przez Stany Zjednoczone do bazy tej Rosja wysłała około 200 żołnierzy piechoty morskiej, bojowe czołgi i armaty.

    Jednocześnie Syria otrzymuje wsparcie formacji Hezbollach z Libanu i wsparcie z Iranu.

    Za Reuters: World | Thu Sep 17, 2015 6:26am EDT, (Writing by Tom Perry; Editing by Janet McBride). Syrian army starts using new weapons from Russia – military source

    http://blogs.reuters.com/janet-mcbride/

    Tłumaczenie: Adam Bednarczyk, PPZN

    Lubię

  11. Do czego zmierza Ameryka? Toż to banalnie proste i to bardzo dobrze zauważył zarówno „dyżurny” wychwalający los Polaków uwięzionych w USA, jak i ten arystokratyczny francuski LEŃ, Henry de Montherlant, ciężko pobity przez rewolucjonistów w Paryżu w roku 1968.

    Cytuję przypis dolny nr. 106 z mej pracy doktorskiej „(Antyzoologiczna) Filozofia społeczno-polityczna Noama Chomsky’ego”:

    To zjawisko celowego obniżania poziomu inteligencji, poprzez forsowną amerykanizację życia, zauważyło już wielu, oczywiście “wyciszanych” przez odpowiednie służby, obserwatorów. Były krytyk ustroju ZSRR, Aleksander Zinowiew [21] nazywa to zjawisko “humanoidalizacją” (upodobnienie wsteczne do naszych człekokształtnych przodków) byłego homo sapiens; francuski pisarz Henry de Montherlant, w książce „Chaos i noc” pisze: Jedyny naród, który potrafi obniżyć poziom ludzkiej inteligencji, moralności i jakości człowieczeństwa – i to w skali całego globu – tego jeszcze nigdy nie widziano. Oskarżam Stany Zjednoczone o ciągłe trwanie w zbrodni przeciw ludzkości [78]. (…) Wszystko zaś sprowadza się do lamarckowskich Praw Zoologii: jak podkreśla to Jean Piaget, inteligencja się rozwija tylko w sytuacji gdy organizm dokonuje odpowiednich, ruchowo-zmysłowych ćwiczeń, zaś (uwielbiane nie tylko przez zdziecinniałych Amerykan) maszyny i pieniądze (dzisiaj bym napisał kult Trójbóstwa TPD Technika-Pieniądz-Dupa) likwidują konieczność wykonywania ćwiczeń, a zatem prowadzą do debilizacji ludzkości.

    Lubię

  12. Technika co raz wyzsza ,pieniędzy ludziom nie brakuje ale co z dupami się stało ?
    Daj wykład filozofie .
    Tu na tym portalu admin pokazywal już rozne dupenki ale temat nie chwycil .
    Teraz kiedy pyta dokad Ameryka zmierza a w niej szmule i szwaby to warto dodac ,ze do największego koryta !
    Kiedy Monsanto wkroczylo do Polski to odrazu i Polki na dupie przybraly ,a chłopom wszystko obwisło .

    Prosimy o temat :
    DOKAD ZMIERZASZ POLSKO ?

    Lubię

  13. U mnie w robocie ostatniej szychty kolorowe amerykany powiadali,ze szmule amerykańskie zmierzają do dużego BUM,ktory ma być już w najbliższych dniach .
    Pozyjemy,zobaczymy –
    na pogrzebach nie tańczymy,
    jak szmule na dachu w NJ gdy klocki WTC się walily.
    Teraz będą wyburzane następne !

    Papa Franek strzeżony ,
    Watykan ma być „obrobiony” !!!

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s