Kalifatem w Putina


Z szerokiego strumienia informacji na temat imigrantów muzułmańskich można wywnioskować, że:

Jest ich już ok 350 tyś osób, a może być nawet jeden milion i więcej

Są to młodzi mężczyźni w wieku poborowym

Przypływają na pontonach i wpław przez morze Śródziemne

Wielu z nich utonęło w morzu.

Zaprosiła ich do Niemiec p. kanclerz Merkel.

Mają być rozlokowani w krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce w liczbie 12 tyś, ale, tylko w ilości pięciu tysięcy.

Imigranci mają małe dzieci, szczególne na publikowanych obrazkach.

Wędrują  po Europie południowej pieszo przedzierając się nawet przez druty kolczaste.

Niemal jednocześnie w Syrii państwie muzułmańskim pojawili się w Rosjanie, właściwie nie tyle Rosjanie co rosyjskie samoloty szturmowe.

Ale co było pierwsze, samoloty rosyjskie w Syrii czy fala emigrantów muzułmańskich w Europie?

Czy jest jakiś może związek miedzy samolotami i emigrantami?

A może jest jakiś związek między Merkel, Assadem, Obamą i Putinem, miedzy polskimi jabłkami, mistralami, Wolną Armią Syrii i jej magazynami amunicji, Jaceniukiem  Turczynowem, Poroszenko, senator Nulan, Państwem Islamskim, PI albo Kalifatem i filmem ,,Krawiec z Panamy”.

Otóż jest.

Ale od początku, czy najpierw były samoloty Su czy emigracji?

Najpierw byli przyjaciele Syrii, czyli pani Hilary Clinton i sojusznicy europejscy, kolejno Wolna Armia Syrii i ruiny syryjskich miast.

Mimo to, fali emigrantów na Europę nie zanotowano. Bractwo cierpiało w różnych obozach dla uchodźców w bliżej nie określonych krajach.

Kiedy Putin postanowił pomóc Assadowi w walce z rebelią i z terrorystami szkolonymi i uzbrajanymi przez zachód?

Tego nie wiemy, ale kiedyś taką decyzję musiał podląc. Z pewnością radził się swoich ministrów Ławrowa i Szojgu i kilku innych, radził, namyślał się, aż postanowił. Ale nie tak prędko. Trzeba było jeszcze zastanowić się kogo i co posłać, czołgi i piechotę, czy samoloty szturmowe i bombowe. Zapytać Assada czy się zgodzi, czy ma jakieś jeszcze lotnisko do swojej dyspozycji.

No i ważne by wiedzieć wcześniej co się będzie bombardować, by nie było, że polecą samoloty i będą stały na lotniskach i czekały na wyznaczenie celów, a w tym czasie terroryści kropną rakietami po samolotach i jak to się mówi d……a zimna.

To wszystko wymagało jednak trochę czasu, może tydzień, może dwa, a może i cały miesiąc. A co z Amerykanami?

Ci, jak na hegemona i super- duper mocarstwo światowe przystało, gruszek w popiele nie zasypują,  myślą z wyprzedzeniem i szpiegów mają (na Kremlu?) wszędzie, czyli na całym świecie i u Assada też pewnie ich nie brakuje.

Ruski chcą Assadowi pomagać, Wolną Armię Syrii na wyposażeniu i z wyszkoleniem Ameryki atakować?

Nie doczekanie, zdrajca Putin, zdrajca podwójny i poczwórny, bo zdrajca demokracji, praw człowieka i wartości i Ameryki nawet.

Takiego zdrajcę nie można tolerować, trzeba wyraźnie i stanowczo powiedzieć, że Rosja to zagrożenie dla świata i dla Ameryki. No i coś z tym koniecznie trzeba zrobić.

Więc z jednej strony grzmi stary McCain

„USA w chwili obecnej prowadzą pośrednio wojnę z Rosją w Syrii”

By za chwilę się poprawić i trąbić odwrotnie

,,Rosja w Syrii prowadzi przeciw Ameryce wojnę, wojnę proxy

Ale inna propaganda, dla uśpienia i dla dobrego samopoczucia mister Putina by myślał, że on szachista i wielki, nadaje na innych częstotliwościach.

I już mamy informację, że Ameryka kosztem 50 milionów dolarów wyszkoliła pięciu bojowników, z czego już pierwszego dnia jednego złapała armia reżimowa Assada, a czterech pozostałych uciekło czyli zdezerterowało.

Kolejno wysłano sześćdziesięciu, poległo czterdziestu, a reszta gdzieś się zapodziała i znowu klęska Ameryki i jej bojowników.

I już wszyscy wielbiciele Putina skaczą z radości, bo Ameryce się noga podwinęła.

Tylko czy przypadkiem ten super konglomerat władzy Biały Dom, Pentagon, Wall Street i wszystkie tink tanki łącznie z Tell Awiwem, wiedząc z nasłuchu, od zdrajców i szpiegów z Rosji i z Syrii, że Putin kombinuje wjechać ze swoimi Su do Syrii nie wykombinowali planu A i polanu B na silne uderzenie w Putina?

Bo ja mam takie wrażenie, że taki właśnie Plan A i plan B wykombinowali i to plan dwupiętrowy.

Po pierwsze, jeśli pan Putin chce uderzyć w Syrii w naszych terrorystów, to my uderzymy tymi naszymi terrorystami w pana Putina.

I tak powstał (powiedzmy w Białym Domu) plan A

Punkt pierwszy planu

Dajemy płatny, półroczny, albo i dłużej, urlop naszym bojownikom – terrorystom w skrócie PI ( państwo Islamskie albo Kalifat)

Punkt drugi planu.

Fundujemy wczasowiczom, z PI czyli kalifatowi wycieczkę krajoznawczą do zamożnych Niemiec, niejako na zaproszenie pani Merkel. Stara kanclerzyca tu się nieco pogubiła, trochę pod naszym naciskiem i rzeczywiście coś bąknęła że –Zaprasza.

No i dajemy im bilety na autobus aż do Turcji i dalej przez most na Bosforze do Europy z etapem Bułgaria pod granicę, Węgier, bo Orban albo źle poinformowany albo udaje, że nie wie o co chodzi. Kompletnie się nie kwapi do tej zabawy z kalifatem, a wręcz stawia zasieki z drutu koloczastego.

W planie A puszcza się plotki po obozach uchodźców by ci płynęli na pontonach przez morze, lub na gapę dołączali do kalifatu by zrobić wrażenie, że to rzeczywiście uchodźcy, a nie chłopaki w wieku poborowym po intensywnym szkoleniu w obozach CIA i z praktyką w Syrii

Wszystko rzeczywiście medialne wygląda na wielką falę uchodźców.

Nawet te małe dziewczynki na rękach masywnych chłopów.

Ja osobiście nie wiem, czy to nie akurat sieroty po zamordowanych przez nich rodzicach. Zamordowanych właśnie przez tych ,,emigrantów” ,,zaproszonych” ostatnio przez p. Merkel do Niemiec.

Biały Dom wie co robi. Plan A jako dwupiętrowiec jest doskonały.

Z jednej strony stawia Niemcy w dość kłopotliwym położeniu, bo musi plan realizować inaczej będzie źle, oj źle bardzo, z drugiej strony daje do zrozumienia by nie grymasili ani niemieccy politycy ani niemieckie koła przemysłowe, że sankcje przeciw Rosji są szkodliwe, kosztowne czy niepotrzebne, tylko ślepo i bez szemrania robili co każe Ameryka.

A jak wygląda ten plan A

Część pierwsza planu.

Przerzucić duże, naprawdę duże siły kalifatu do Niemiec i to się udało.

Ponieważ na terenie Niemiec już od czasów Bismarcka a i Hitlera jest mnóstwo starych i nowych koszar, obozów i poligonów.

Skoszarować w nich bojowników kalifatu, przeszkolić i zapoznać z nowym terenem, na którym wkrótce przyjdzie im operować.

To okres pomiędzy pierwszym, a drugim etapem planu A

Etap drugi planu A.

Ruszyć do wykonania zadania dawno zapomnianym szlakiem Lenina i Trockiego przez Finlandię i Estonię, a nawet przez Poronin w Polsce. A zadanie znów podzielono na etapy. Etap krótki to dotrzeć do Kaliningradu i Leningradu, pardon, do Koeningsberga i Sankt Petersburga.

Etap dłuższy to zrobić rewolucję październikową bis.

Właściwie to winni to zrobić sami Rosjanie tak jak w 1917r, ale skoro wolą cara Putina a nie rewolucję no to trudno musi to zrobić kalifat.

Podobno z Polski, a konkretnie z Bezled na Warmii i Mazurach do Kaliningradu jest tylko 60 km czyli jakieś pół godziny jazdy.

Więc jakby w Polsce umieścić te 12 tyś ,,uchodźców” to zadanie byłoby niezbyt skomplikowane.

Parę pocisków z granatników w posterunek przygraniczny po stronie rosyjskiej, kilka strzałów w sennych rosyjskich celników i droga na kilka Kaliningrad otwarta. Moskwa nawet by o tym nie wiedziała, bo kto miałby ją czas o tym zawiadomić.

Jak wspomniałem jest plan A i plan B.

Plan A przerzucić do Europy ,,uchodźców”, skoszarować i przygotować do uderzenia na Leningrad.

Plan B, gdyby pani kanclerz Merkel miała opory, wahała się, lub nie chciała wykonać planu A.

Amerykanie dają broń uchodźcom i niech sobie robią co chcą na terenie Niemiec, Niemiec które właściwie już za bardzo urosły w siłę polityczną i gospodarczą. To oznacza, że Niemcy jako sojusznik Ameryki też nie mogą być za silni, a na dodatek za mocno powiązane rurami z Rosją.

A skąd mają wziąć Amerykanie broń by uzbroić ,,uchodźców”, czyli kalifat?

Z baz które mają na terenie Niemiec.

Podobno takie bazy ze sprzętem miały też powstać w Polsce. Tak nam podawały media.

Co piszą i mówią media jest najczęściej tylko pół prawdy lub gówno prawda. Może te magazyny już dawno się znajdują i czekają na te 12 tyś ,,uchodźców”  w wieku poborowym.

Więc pani Merkel ma do wyboru, albo plan A, uzbroić i wyprawić kalifat na Putina, albo plan B, uzbrojony ( przez Amerykanów) kalifat mieć przeciw sobie.

Co byście wybrali na jej miejscu?

Kaliningrad z lądu jest łatwy do osiągnięcia. Wjazd do tego miasta jest jak bułka z masłem, potem tylko rozwalenie budynku rady miejskiej, siedziby policji, zajęcie stacji telewizyjnej i kilkunastu sklepów z biżuterią. Wszysko według wskazówek GPS i map Google.

Dalej to już ruski niech sobie bombardują własne miasto i walczą o każdy budynek.

Do Pitergorod podejście jest nieco trudniejsze, ale V kolumna może pomóc, no i ci co są już na miejscu z …Czeczeni i Ukrainy. Kalifat musi dopłynąć na szybkich motorowych pontonach, albo na spadochronach i szybowcach. W końcu był już taki co ładował na placu Czerwonym w Moskwie, a jakby nie patrzeć Pitergorod jest bliżej niż Moskwa.

Mig

Jest jeszcze końcówka. Nagrody.

Merkel zostaje cesarzową Niemiec i koronuje się w odzyskanym Koeningzbergu, dawnym Królewskim grodzie wielkich Niemiec. Obwód Kaliningradzki od tej pory to Prusy Wschodnie Republiki Federalnej Niemiec

A kalifat, dostaje szansę na założenie kalifatu Moskiewskiego, wcześniej do rabowania Pitergorodu, dom po domu, a złota tam, diamentów i wszelkich innych bogactw tyle, że dla każdego starczy.

Byle by ropę i gaz pozostawili tym co ich do tej pory finansowali, szkolili i posyłali na śmierć.

A skąd o tym wszystkim wiem?

Takie rzeczy muszę wiedzieć z pierwszej ręki, jako bliski współpracownik Białego Domu, uczestnik tajnych i jawnych narad w pokoju owalnym, ten, który tworzył zręby i poprawki do wspomnianego planu, aktualny i były agent jej królewskiej mości . Maj nejm is Bond. James Bond

znany jako agent 07

mniej znany jako Adm

(Agent demokratycznego mocarstwa)

Napisał specjalnie dla:

Wiernych Polsce

Ps.

Skutki tego planu będę także omawiał z Putinem na corocznym zimowym polowaniu na syberyjskie tygrysy i tygrysice.

Mig 1

I to wcale nie jest Spiskowa Teoria Dziejów tylko prawda, czyli jak mawiają niedowiarki gówno prawda.

Ale też watro mieć ją na uwadze

A wszystko dla tego, że jak napisał pewien internetowy komentator:

Bezczelny ten Putin

z uporem na terytorium Syrii wtrąca się w wewnętrzne sprawy Stanów Zjednoczonych „które są – co podkreśla Brzeziński – głównym mocarstwem światowym” ..

Amen

A właściwie Adm

Reklamy

44 uwagi do wpisu “Kalifatem w Putina

  1. Ten kto podniesie reke na PUTINA
    do rana nie przetrzyma !

    Już były takie cymbaly ,co na Rosjan się porwaly,
    zadnej wojny nie przetrwaly.

    Napoleon Bonaparte ,Hitler srogi
    obaj połamali nogi !!!

    Wreszcie stonke puscic maja,
    zajzajerem ich wypala !!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Lubię to

  2. Ciekawe. niewątpliwie szturm, dobrze finansowo wyposażonych „nachodźców” na Niemcy ma swój podtekst wojskowy. Do Bundeswehry chcą ich przyjmować.

    A i to, że z 400 tysięcy z nich chcą już odesłać „do domu” też zapewne wchodzi w plan A, B, lub C (zamieszki w Niemczech i przejęcie władzy przez SILNĄ, nie-babską „rękę” USA).

    No i w Gdańsku dla „nachodźców” przygotowują lokum w Porcie Północnym, w barakach po jego budowniczych. Stąd do „berlinki” na Kaliningrad wiedzie już dwupasmówka omijająca Gdańsk.

    W Polsce jest już kilkaset tysięcy Ukraińców, spora część niewątpliwie chętna do wzięcia „odwetu” za Krym i Donbas. Do wykorzystania przez nowego Prezydenta RP, który z Putinem kieliszkiem się nie trącał.

    W Mińsku prezydent Łukaszenka robi hałas o tym, że żadnej bazy lotniczej Rosji u niego nie będzie (a dwa lata temu czytałem, że już jest). Czy jest to część „kontrplanu A”? W wypadku zdobywania Kaliningradu USraki nie będą miały pretekstu by Białoruś bombardować, a jeśli przypadkiem to zaczną robić, to się okaże, że kontr siły, ukryte koło Baranowicz są o wiele większe niż lokalna „V kolumna” donosi.

    Lubię to

  3. Berlinak, co ciekawe ma swoje przedłużenie na Rygę i Narew skąd już prosto na Piotrograd.
    A Gdańsk, doskonała lokalizacja z zaopatrzeniem w drugim etapie w czołgi, rakietniki drogą morską nie będzie problemu.

    Emil
    …Poziom TVN24…
    to aż na taki szczyt się wspiąłem, nie do wiary, ale dziękuję za uznanie.

    Lubię to

  4. Ciekawe jest też to strzelanie z okrętów .
    To po pierwsze pokaz, że Rosja potrafi strzelać z morza i to z dużych odległości ( rakiety musiały latać najmniej 30 km nad ziemią?), a po wtóre znakomite ćwiczenie dla załogi i sprawdzian sprzętu.
    Niedźwiedź chyba się na prawdę obudził.

    Lubię to

  5. Bombardowanie PI od strony Morza Kaspijskiego zaskoczyło Waszyngton

    Waszyngton stara się omijać temat ataków rakietowych, które przeprowadziła Flotylla Kaspijska na pozycje terrorystów z Państwa Islamskiego. Przedstawicieli Departamentu Stanu Stanów Zjednoczonych zaskoczyły pytania dziennikarzy na briefingu. Pentagon również nie wydał oficjalnego oświadczenia.

    Zresztą anonimowe źródło w Ministerstwie Obrony poinformowało, że rosyjskie myśliwce przechwyciły amerykański bezzałogowy bojowy aparat latający MQ-1 Predator. – W Syrii latają rosyjskie samoloty, a teraz już i rakiety manewrujące. Czy nie czas pomyśleć o utworzeniu strefy zakazu lotów? – zastanawiają się dziennikarze.
    Dowódca Dowództwa Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej i Kosmicznej (NORAD) admirał William E. Gortney oświadczył, że nowe rosyjskie pociski manewrujące są „bardzo dużym wyzwaniem” dla obrony Stanów Zjednoczonych, bo umożliwiają lotnictwu dalekiego zasięgu niszczenie północnoamerykańskich celów bez konieczności opuszczania przestrzeni powietrznej Rosji. – Wyzwaniem, które stoi przed nami, jest rosyjskie lotnictwo dalekiego zasięgu i zagrożenie związane z rosyjskimi pociskami manewrującymi z okrętów podwodnych i innych podwodnych i nadwodnych platform – wyjaśnił dowódca NORAD.

    — Wdrażają pociski kierowane, które są bardzo precyzyjne i mają bardzo duży zasięg oddziaływania do tego stopnia, że ich lotnictwo dalekiego zasięgu teraz nie musi opuszczać rosyjskiej przestrzeni powietrznej i może wykorzystywać konwencjonalne głowice jądrowe przeciwko celom i niezwykle ważnej infrastrukturze w Kanadzie, USA i na północno-zachodnim wybrzeżu Oceanu Spokojnego (USA i Kanada) – zaznaczył admirał.
    — Zmusza nas to do łapania strzał zamiast tego, by próbować strzelać do łuczników – powiedział admirał Gortney.

    Stany Zjednoczone kategorycznie odmówiły współpracy z Rosją w walce z Państwem Islamskim. Waszyngton jest gotów omówić jedynie temat zapobiegania konfliktom w powietrzu.
    Amerykańscy eksperci z niepokojem twierdzą, że Rosjanie stworzyli swego rodzaju PAS bezpieczeństwa wokół Latakii, który coraz bardziej przypomina kamizelkę kuloodporną najwyższej klasy ochrony. Ale sądząc po ilości i jakości ataków z powietrza na pozycje PI, Rosja występuję w charakterze obrońcy atakującego planu

    Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/swiat/20151008/1178080.html#ixzz3o3DSpbEz

    Lubię to

  6. Nieco szczegółów o przygotowaniach
    —–
    Bogusław Jeznach

    Siły rosyjskie w Syrii

    CO PISZĄ INNI: Profesjonalna, szczegółowa ocena kontyngentu Sił Powietrzno-Kosmicznych Federacji Rosyjskiej i ich działań w Syrii piórem polskiego eksperta Andrzeja Wilka. Samo mięso.

    Organizacja bazy
    Decyzję o rozmieszczeniu w Syrii zgrupowania lotnictwa Sił Powietrzno-Kosmicznych Federacji Rosyjskiej podjęto najpóźniej wczesnym latem br. Do połowy września przeprowadzono intensywne prace modernizacyjne należącej do Sił Powietrznych Syrii bazy Hamejmim na południe od Latakii. Między innymi wymieniono nawierzchnię pasów startowych i poszerzono jeden z nich (wschodni), umożliwiając tym samym korzystanie z lotniska przez ciężkie samoloty transportowe. Poza modernizacją istniejącej infrastruktury zbudowano także dwie nowe płyty postojowe dla śmigłowców, wieżę kontroli lotów i – w charakterze obiektów koszarowych – domki modułowe (łącznie infrastruktura mieszkalna umożliwia pomieszczenie 1,5–2 tys. personelu). Równocześnie przez punkt zabezpieczenia materiałowo-technicznego Marynarki Wojennej FR w syryjskim porcie Tartus sprowadzono z Rosji (głównie okrętami desantowymi, których wzmożony ruch – trzy w tygodniu – od połowy sierpnia odnotowała Turcja) wyposażenie modernizowanej bazy. Niezależnie od prac na lotnisku pod Latakią rosyjskie brygady budowlane zmodernizowały także lotnisko kołoTartus, z którego przewożono wyposażenie do bazy Chmejmim, a także położone na północ od Latakii składnicę uzbrojenia w Istamo oraz stację rozpoznania radioelektronicznego w As-Sanobar. Od drugiego tygodnia września wyposażenie dla nowej bazy dostarczane było także bezpośrednio drogą powietrzną (m.in. najcięższymi samolotami transportowymi An-124, wykonującymi po dwa loty dziennie), trasą nad Azerbejdżanem/Morzem Kaspijskim, Iranem i Irakiem. Pierwsze śmigłowce (2 bojowe Mi-24 i 2 wsparcia bojowego Mi-8) dostarczono – najprawdopodobniej na pokładzie samolotów transportowych – 17 września. Dzień później na lotnisku pod Latakią wylądowały pierwsze rosyjskie samoloty bojowe (4 wielozadaniowe Su-30SM). Większość maszyn (pozostałe śmigłowce oraz samoloty bombowe i szturmowe) przybyła do bazy Hamejmim do 22 września. Jako ostatnie trafiły tam 29 września samoloty bombowe Su-34.

    Skład i wyposażenie kontyngentu
    Kontyngent Sił Powietrzno-Kosmicznych Federacji Rosyjskiej w Syrii stanowi ekwiwalent wzmocnionego pułku lotnictwa taktycznego (w nomenklaturze rosyjskiej frontowego) o charakterze mieszanym, nakierowanego na prowadzenie działań przeciwko celom naziemnym samodzielnie (samoloty bombowe, szturmowe i wsparcia bojowego) i w bezpośrednim współdziałaniu z jednostkami operującymi na lądzie (samoloty szturmowe i śmigłowce). W skład kontyngentu wchodzi:
    – 12 samolotów bombowych Su-24M2 (maszyny zmodernizowane w ramach Państwowego Programu Uzbrojenia na lata 2006-2015);
    – 12 samolotów szturmowych Su-25SM (jak wyżej; w kontyngencie znalazły się samoloty w dwóch wariantach – Su-25SM2 i Su-25SM3);
    – 4 wielozadaniowe samoloty bojowe Su-30SM (maszyny nowe, dostarczone po 2010 roku; pełnią rolę osłony powietrznej bazy);
    – 6 samolotów bombowych Su-34 (maszyny nowe, dostarczone po 2008 roku; najbardziej zaawansowane technologicznie);
    – 1 samolot rozpoznania radioelektronicznego Ił-20 (maszyna zmodernizowana; pełni rolę powietrznego stanowiska dowodzenia);
    – 10 śmigłowców bojowych Mi-24/Mi-35 (maszyny zmodernizowane i nowe);
    – 10 śmigłowców wsparcia bojowego Mi-8 (maszyny nowe).
    Łącznie w wyposażeniu kontyngentu znajdują się 34 samoloty bojowe i 10 śmigłowców bojowych oraz 11 maszyn wsparcia i zabezpieczenia działań.
    W uzbrojeniu operujących w Syrii samolotów i śmigłowców znajduje się pełne spektrum wykorzystywanego przez nie uzbrojenia konwencjonalnego, w tym bomby i rakiety kierowane (do przenoszenia broni precyzyjnego rażenia przystosowane są wszystkie wchodzące w skład kontyngentu samoloty bojowe). Z dostępnego materiału filmowego i zdjęciowego można potwierdzić uzbrojenie stacjonujących w Syrii samolotów w następujące typy broni precyzyjnego rażenia (naprowadzanej laserowo bądź za pomocą systemu nawigacji satelitarnej GLONASS):
    – bomby kierowane: KAB-250, KAB-500, BETAB-500;
    – rakiety kierowane: Ch-25L, Ch-29L.
    Z broni niekierowanych najczęściej wykorzystywane są bomby lotnicze FAB-500 i OFAB-250.
    Do ochrony kontyngentu skierowano działające we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego zgrupowanie okrętów Floty Czarnomorskiej (krążownik rakietowy „Moskwa”, niszczyciel „Smietliwyj”, fregaty „Ładnyj” i „Pytliwyj”) oraz wzmocniony batalion z 810. Brygady Piechoty Morskiej z Sewastopola (wyposażony m.in. w 7 czołgów, 35 transporterów opancerzonych, 15 jednostek artylerii, w tym 6 haubic samobieżnych oraz wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych). Pod koniec września ochronę bazy uzupełnił sprowadzony drogą powietrzną pododdział Wojsk Powietrznodesantowych – batalion ze składu 7. Brygady Desantowo-Szturmowej z Noworosyjska. Pojawiający się w informacjach medialnych pododdział z 336. Brygady Piechoty Morskiej z Bałtijska stanowi najprawdopodobniej ochronę bazy morskiej w Tartus.
    Osłonę radioelektroniczną kontyngentu zabezpiecza operujący u wybrzeży Syrii okręt rozpoznania radioelektronicznego projektu 864 „Wasilij Tatiszczew”.
    Do zabezpieczenia kontyngentu w paliwo na wypadek problemów z zaopatrzeniem na miejscu skierowane zostały duże zbiornikowce projektu 1599-B Marynarki Wojennej FR: „Iwan Bubnow” (Flota Czarnomorska), „Siergiej Osipow” i „Gienrich Gasanow” (Flota Północna) oraz „Lena” (Flota Bałtycka). Główną bazą zaopatrzeniową kontyngentu jest Noworosyjsk, a dowozem materiałów i amunicji zajmują się okręty desantowe Floty Czarnomorskiej, kursujące ze średnią częstotliwością jeden co dwa dni (od początku października, w kolejności wychodzenia z Noworosyjska, są to: „Saratow”, „Cezar Kunikow” i „Azow”).
    Aktywność kontyngentu w okresie 30 września–6 października 2015 roku

    Pierwsze loty samoloty kontyngentu wykonały 25 września, a misje bojowe rozpoczęto 30 września. Dotychczas bojowo wykorzystywane są wyłącznie samoloty (śmigłowce pozostają w rezerwie jako prawdopodobne bezpośrednie wsparcie działań ofensywnych armii syryjskiej). W okresie 30 września–6 października samoloty bombowe i szturmowe wykonały ponad 120 lotów, atakując ponad 60 obiektów. Około jednej trzeciej misji miało miejsce w godzinach nocnych. Ze źródeł niezależnych od rosyjskich można potwierdzić kilkukrotne wykorzystanie broni precyzyjnego rażenia (zob. tabela). Ponadto kilkanaście lotów w ramach działań osłonowych wykonały wielozadaniowe samoloty bojowe Su-30SM (3 października jedna z tych maszyn, najprawdopodobniej świadomie, naruszyła przestrzeń powietrzną Turcji, wywołując reakcję tureckiej obrony powietrznej)…….
    z Neon24.pl

    Lubię to

  7. Wczesniej czy później musi dojść do konfrontacji współczesnych sil zbrojnych USA i Rosji.
    Dozywamy już czasów i widzimy/słyszymy to, czyja lepsza jest nie tylko techmika i uzbrojenie ale także strategia i taktyka oraz duch sprawiedliwej walki w/w kolosow uzurpujących sobie władze nad swiatem i ludzmi .

    Majac na uwadze jeszcze nie ukazane swiatu bronie, przekonamy się po której stronie zwycięży PRAWDA i SPRAWIEDLIWOSC.
    Bandytyzm NATO nie zna granic ,waleczność Rosjan jest znana i co ciekawe ich duch walki przewyzsza pazernych najemnych wojownikow MORDERCOW !
    Co to za bohater,ktory zabija bezbronnego ?
    Jeżeli
    kalifatem w Putina ,to Putin rakieta w „muslima” .
    Oj będzie się dzialo ,
    wszędzie będzie trupem smierdzialo !

    Lubię to

  8. A na portalu http://novorus.info/news/policy/40468-igor-strelkov-putin-v-naprasnyh-popytkah-spasti-sebya-budet-topit-stranu.html Igor Striełkov posępnie prorokuje, że „propagandowe mini sukcesy” Rosji w Syrii zasłaniają zupełnie fakt, że w chwili obecnej „Ludowe Republiki” Doniecka i Ługańska stają się praktycznie bezbronne i bez wsparcia ze strony Rosji 5 razy liczniejsze wojska „Urkrów” będą w stanie zająć je w praktycznie 2 do 5 dni. Zwłaszcza Donieck, obecnie prawie bezbronny. Tak jak przed 20 laty w ramach akcji „Burza” Chorwaci w kilka dni zdobyli serbską Krainę, całkowicie usuwając z niej kilkaset tysięcy ludności prawosławnej. I że będzie bardzo źle z Putinem, jeśli do tego — oczekiwanego niecierpliwie przez rosyjską V kolumnę — PODDANIA DONBASU on dopuści:

    Таким образом, „5-я колонна” сумела добиться „безальтернативной вилки” – сдача осколков „несостоявшейся Новороссии” либо „мирным” путем, либо путем военного поражения, предусматривается практически неизбежно. И все усилия российских СМИ сейчас направлены на то, чтобы путем нагнетания военной истерии вокруг Сирии скрыть почти состоявшуюся капитуляцию Кремля и лично Путина на Украине.

    Lubię to

  9. „Bezbronne i bez wsparcia ……” – czyja to wina ?
    Kazda rewolucja bez wsparcia silnych jest zdana na kleske !
    Kto i jak wspieral Rewolucje Pazdziernikowa w Rosji (1917 rok) ?
    Kto zafundowal rewolucje Ukrainie wspolczesnie ?
    Czy biedny i slaby jest zdolny dokonać rewolucji ???

    SLABY i BIEDNY może tylko ……. (reszte sobie dopiszcie).

    Lubię to

  10. Emil ma racje. Admin belkot uprawia niczym TVN a markglogg wymadrza sie, ze Putin to idiote.
    Rosjanin Putin idiota nie jest a to, co robi, przygotowywuje bardzo precyzyjnie, nie rzuca sie z motyka na slonce.
    Postanowil w interesie Rosji pozamiatac w Syrii, znaczy czuje sie juz do tego na silach.
    Pozamiata skutecznie.

    Lubię to

  11. Putin już się przyzwyczail do nagonki na niego i wcale go nie rusza bełkot scierwo-MENDOW wszelkiej masci rozmieszczonych na każdej szerokości i dlugosci geograficznej !
    Pokrzyzowal SZMULOM i SZWABOM wszelkie plany dotyczące Bliskiego Wschodu a JEWROPE zostawil sobie na koniec do „rozrachunku”.
    Niczym to nastapi trzeba samemu posprzatac w Polsce obce smiecie .

    Na co młodzi Polacy czekacie (?) za miotly,paly i taczki, a nie za komputery i w nich gadka-szmatka z wymachami rak i pelzajacej gry aktorskiej spalonego teatru o nazwie „polska” !

    PO-PiS-y już się koncza czas na AUTENTYCZNY POLSKI RUCH NARODOWY i JEGO RZADY pod sztandarem BEZPARTYJNYCH !!!.

    Lubię to

  12. APA Czy pisząc…. Putin już się przyzwyczail do nagonki na niego i wcale go nie rusza bełkot scierwo-MENDOW wszelkiej masci …..
    masz także, lub przede wszystkim moją osobę?
    ———–
    tyle w temacie
    Emil ma racje. Admin belkot uprawia niczym TVN …….
    Krytyka Putina w TVN wynika z zupełnie innych przesłanek.
    Ja krytykuję go za małą aktywność w przeciwstawianiu się zachodowi, za jego naiwność, za jego lękliwość i niezdecydowanie. TVN krytykuje go za to tylko, że jest Ruskiem, że ma ropę, że jednak nie odrzucił Krymu
    Przykład.
    Nie podoba mi się, że zablokował do Rosji eksport polskich jabłek, bo tym posunięciem nie uderzył w rusofobiczne i wrogie nastawienie polskiego rządu, lecz w tych rolników którzy do Rosji mają zgoła odmienny bo przyjacielski stosunek i dobre relacje gospodarczo handlowe. Wszak sprzedawali jabłka nie Niemcom, Włochom czy Arabom a Rosjanom.
    Ale pan Putin nie nałożył embarga na niemieckie mercedesy, audi, BMW, czy ople, co uderzyłoby w Niemcy które niby nie są za sankcjami, ale to właśnie Niemcy do spółki z Amerykanami namieszali na Ukrainie, to właśnie Niemcy wywierały presję by Janukowych podpisał b. niekorzystną umowę stowarzyszeniową z UE.
    To właśnie od ich presji się zaczął majdan i rewolucja w Donbasie. Putin mógł do tego nie dopuścić, mógł wesprzeć Janukowycza, a tego nie zrobił.
    Miał Putin odwagę uderzyć w małego polskiego sadownika, ale już w potężnego niemieckiego przemysłowca tej odwagi mu zabrakło. A przecież takie kontr uderzenie byłoby właściwa odpowiedzią na zachodnie sankcje. Ale do tego trzeba być mężem stanu a nie Putinem
    .
    Więc mości panowie przejrzyjcie na oczy i raczcie zauważyć, że jednak ten wasz Putin to tylko taka mała tchórzliwa niedorajda mająca potencjalnie niebywałą władzę i ogromne możliwości wpływania na to co się dzieje, ale że niedorajda i przygłup, więc nie umie ani z tej władzy ani z możliwości mocarstwa atomowego korzystać
    —————————————-
    Inny temat.

    Według różnych badań, ponad połowa respondentów w Niemczech nie popiera podpisania umowy handlowej między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Uważają oni, że nie przyniesie ona korzyści gospodarczych.

    W Niemczech w sobotę odbywają się masowe demonstracje przeciwko porozumieniu handlowemu TTIP (Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji).
    Według stołecznej policji, w samym Berlinie uczestniczy w nich ponad 150 tysięcy osób. Natomiast organizatorzy akcji mówią o 250 tysiącach.

    Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/gospodarka/20151010/1195394.html#ixzz3oC447T3P
    —————————-
    W polskim internecie też było wiele krytyki i krzyku jak ten spodziewany układ gospodarczy pomiędzy Europą i USA jest zabójczo niebezpieczny szkodliwy.
    Moim zdanie szkodliwy może być dla Niemców jako kraju wysoko uprzemysłowionego i dla jego obywateli mających wysokie zarobki z zatrudnienia w tej gospodarce . Podobnie dla kilku innych krajów z silnym przemysłem.
    Dla nas, dla Polski i dla Polaków to raczej może być z korzyścią, jako, że nasze stawki godzinowe są niskie, a przemysłu własnego raczej nie mamy, więc tu zagrożenie raczej nie będzie.
    Jeśli nasza stawka godzinowa wynosi od 7 do 10 zł a w USA 7 do 10 $ to bezrobocie raczej nam nie wzrośnie. Oczywiście amerykanie mają wyższa wydajność pracy, lepszą organizację, ale chyba nie aż trzykrotnie jak w przeliczniku zł do $.
    Ten kto nie był w Ameryce niech głosu w temacie nie zabiera jako noga i zero zorientowany. Ten kto tam był zapewne znajdzie dla siebie wiele korzyści w układzie bezcłowym w handlu z USA.
    I tu bym się raczej cieszył z nowych, tanich i w dobrym standardzie towarów z USA.
    Chętnie przesiądę się na samochód z automatyczną skrzynią biegu i miękkim resorowaniem.

    Lubię to

  13. Panie Mieczysławie,

    Ileż to razy powtarzać Panu trzeba, że ŻYDOWSKIM BOGIEM JEST WŁAŚNIE PIENIĄDZ (o czym pisał nie tylko „satanista” Karol Marks, ale i cesarz Hadrian 18 wieków wcześniej).

    No i stąd Pańska nadzieja „boża”, iż „Z Bogiem nie umiera nadzieja”,również i nadzieja aby Polska przyjęła strategię w WOJNIE O PIENIĄDZ”. Które to marzenie sprowadza się do hasła ABY POLSKA BYŁA POLSKĄ pod „bogiem” PIENIĄDZA.

    Co niewątpliwie od chwili upadku marksizmu w Polsce się dzieje, ale z czego nie ma się co cieszyć, powtórzę Panu, jeszcze raz, za Marksem dlaczego:

    Pieniądz posiada właściwość nabywania wszystkiego, właściwość przyswajania sobie wszystkich przedmiotów, jest więc przedmiotem par excellence. Uniwersalność jego właściwości stanowi wszechmoc jego istoty; uchodzi on zatem za istotę wszechmocną. Pieniądz występuje w roli rajfura (sutenera) między potrzeba i przedmiotem, między życiem i środkiem do życia człowieka. Ale to, co jest pośrednikiem między mną i moim życiem, jest też dla mnie pośrednikiem między mną a istnieniem innego człowieka. To jest dla mnie innym człowiekiem.

    A Szekspir o kulcie złota-pieniądza, w Polsce za pomocą Złotych Polskich określanego, tak pisał:

    ,,Cóż to jest? Złoto? Żółte i świecące,

    Kosztowne złoto? Modłym me zanosił

    Nie o to, bogi…

    Toć odrobina tego zmienić zdolna

    Czarne na białe, szpetne na urodne,

    A złe na dobre, podłe na szlachetne,

    Starość na młodość, tchórza na rycerza.

    Na co to, bogi? To zdolne odciągnąć

    Kapłanów waszych od waszych ołtarzy,

    Wyrwać poduszkę spod głów zdrowych ludzi140a.

    Złoty niewolnik ten wiąże i zrywa

    Ludzkie przysięgi, przeklętych poświęca,

    Każe ubóstwiać wstrętną trędowatość,

    Złodziejom daje godność i pokłony,

    Na senatorskiej ławie ich osadza

    No i ewidentnie Pan, panie Mieczysławie, jest piszącym po polsku CZCICIELEM TEGO BOGA ŻYDÓW oraz ZAMERYKANIZOWANYCH CHRZEŚCIJAN, według moich obserwacji w Przenajświętszej Trójcy T-P-D (Technika-Pieniądz-Dupa) JEDYNEGO.

    Bez zatem pozdrowień,

    Lubię to

  14. Ale ciekawe, nie zauważyłem, że te cytaty z Marksa zrobili trockiści (patrz obrazek powyżej). Trockiego bowiem oskarżają o to, że będąc u władzy w Rosji Sowieckiej nakazał potajemne wywożenie jej bogactw do USA, do banków które sponsorowały przewrót komunistyczny. Ciekawym czy to jest prawda, czy tylko niecne posądzenie „zamerykanizowanych antykomunistów”, podobne do oskarżeń Stalina o spowodowanie – już bez udziału Trockiego – „głodomoru” na Ukrainie?

    Lubię to

  15. Nooooo nareszcie Panowie dochodzicie do porozumienia,
    co do istnienia zlota i pieniadza oraz jego przeznaczenia !

    A co z rozumem się stało (?) ,
    było GO tak dużo ,
    a dzis jest za mało !!!

    Lubię to

  16. Times: brytyjskie siły powietrzne w razie „zagrożenia” mogą atakować rosyjskie samoloty

    Wcześniej samoloty „Tornado” brytyjskich sił powietrznych nie były uzbrojone w pociski, które mogły niszczyć wrogie samoloty, ale w ostatnim czasie „sytuacja uległa zmianie” – poinformowało dziennik „Times” źródło z Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii.

    Samoloty „Tornado” brytyjskich sił powietrznych zostaną uzbrojone w pociski klasy powietrze-powietrze, przy pomocy których będą one mogły zestrzeliwać rosyjskie samoloty „w przypadku zagrożenia” – pisze dziennik „Times”, powołując się na anonimowe źródło w brytyjskim resorcie obronnym.
    Mowa jest o samolotach bojowych, które uczestniczą w bombardowaniach Państwa Islamskiego w Iraku. Do tej pory były one uzbrojone jedynie w bomby z naprowadzaniem satelitarnym, bo nie było zagrożenia konfrontacji w powietrzu. Gazeta pisze, że w ostatnim czasie „sytuacja uległa zmianie”.

    Jak informuje „Times”, teraz brytyjskie samoloty będą uzbrojone w kierowane pociski rakietowe ASRAAM przeznaczone do zwalczania celów powietrznych.

    Wcześniej o tym, że brytyjscy piloci otrzymali „zielone światło”, pozwalające im na atakowanie rosyjskich samolotów, pisał tabloid „Daily Star”. Według brytyjskiej gazety, pilotom polecono, by unikali kontaktów z rosyjskimi samolotami, ale w razie „zagrożenia” mają być gotowi do ataku.
    Ambasada Rosji w Londynie zwróciła się do MSZ Wielkiej Brytanii o wyjaśnienia w związku z pojawiającymi się w mediach informacjami, że brytyjskie władze pozwoliły swoim pilotom, którzy uczestniczą w operacji koalicji przeciwko Państwu Islamskiemu, na atakowania rosyjskich samolotów.

    Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/swiat/20151011/1198301/wielka-brytania-sily-powietrzne-rosja.html#ixzz3oGgz5L5u
    ——————————
    Jeśli jakikolwiek Anglik zechce wystrzelić rakietę w kierunku rosyjskiego samolotu, no to z pewnością Rosjanie nie pytając o zgodę Putina mogą zechcieć odpowiedz tym samym.
    Co wówczas?
    Od jednego pojedynku dwóch asów lotnictwa może zacząć się konfrontacja na pełną skalę przy najmniej tych sił jakie znajdują się na terenie Syrii.
    Ponad to zastanawiające jest, na jakich zasadach i z czyim przyzwoleniem brytyjskie siły powietrzne operują nad terytorium Syrii?
    Inne pytanie, czy to zezwolenie na strzelanie w przypadku ,,zagrożenia” uzgodnione jest z Amerykanami i czy świadomie i z rozmysłem zachód prze do lokalnego, bądź globalnego konfliktu z Rosją?
    Może być gorąco, bardzo gorąco.

    Lubię to

  17. Rosja staje się częścią trasy uchodźców z Syrii
    Do leżącego w Finnmarku Kirkenesu przez rosyjsko-norweską granicę jadą uchodźcy, z których większość to Syryjczycy. Policja oczekuje, że do końca roku liczba migrantów sięgnie czterech tysięcy.

    Mieszczący się w Finnmarku i graniczący z Federacją Rosyjską Kirkenes to miasto zamieszkałe przez około 3,5 tysiąca osób. Właśnie tutaj prowadzi uchodźców tzw. „szlak północny”, prowadzący przez Moskwę i Murmańsk. Fala uchodźców przybyłych z Rosji jest na tyle duża, że sytuacja wymknęła się spod kontroli.

    Jednocześnie popularność „szlaku północnego” rośnie, ponieważ, zdaniem specjalistów, droga przez Rosję jest tańsza: uchodźcy dostają się samolotem do Moskwy, potem pociągiem do Murmańska, a stamtąd rejsowymi autokarami lub autostopem do nadgranicznego miasta Nikiel. Potem wielu przesiada się na rowery – pieszych nie przepuszcza się przez granicę, a kierowcy niechętnie przewożą uchodźców: w razie, jeśli u migrantów dokumenty okażą się nie w porządku, odpowiadać za to będzie kierowca.

    Według danych miejscowej policji, granicę Federacji Rosyjskiej i Norwegii od początku roku przekroczyło ponad 500 osób, oczekuje się, że suma migrantów do końca roku osiągnie cztery tysiące osób (w zeszłym roku były 73 osoby).

    W zorganizowanym w byłym schronie bombowym obozie na 150 osób nie da się pomieścić wszystkich uchodźców. W tym tygodniu ma zostać otwarty jeszcze jeden obóz: 30 kilometrów od Kirkenesu. W samym mieście hotele są przepełnione. „Widzimy, że brak kontroli, to jest nie do przyjęcia” – cytuje słowa mera gminy Sør-Varanger Cecilii Hansen telewizja.
    Problem polega na tym, że obóz na terytorium gminy powinien być tymczasowy, uchodźców w ciągu trzech-czterech dni powinno się przepytać i ZAREJESTROWAĆ, jednak wielu zatrzymuje się tu na więcej niż 10 dni. „Po prostu siedzimy i czekamy, czytamy i słuchamy muzyki” – opowiada jeden z uchodźców, który w obozie przebywa od 12 dni.

    Według słów przedstawiciela zarządu ds. imigracji Bjørna Fridfeldta, tak dużej liczby migrantów przybywających z północy nikt tutaj nie oczekiwał. Obozy tranzytowe w pólnocnych prowincjach Trums i Nurlann są również przepełnione. Fridfeldt oczekuje, że w przyszłym tygodniu sytuacja ulegnie poprawie. Władze Sør-Varanger nalegają, aby uchodźcy nie zatrzymywali się w gminie na dłużej niż cztery dni.
    Według danych norweskiego zarządu ds. imigracji, w 2015 roku w Norwegii może zostać podanych w sumie ponad 25 tysięcy wniosków o azyl, a w 2016 roku liczba chętnych może wzrosnąć do 30 tysięcy osób.

    Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/swiat/20151011/1192981/uchodzcy-syria-trasa.html#ixzz3oGnxQt3c
    —————————
    Z powyższej dezinformacji nie można wywnioskować, czy muzułmanie opuszczają Rosję, czy raczej do

    niej przenikają.
    Zastanawiające jest to, że niby lądują w Moskwie. Czy nie lepiej było im od razu lecieć do stolicy Norwegi, czy Szwecji?

    Lubię to

  18. Chiny wysyłają doradców do Syrii by dołączyli do Rosjan i ….. lotniskowiec?

    China will be helping out the Syrian government in the fight against Islamic State (IS, formerly ISIL/ISIS) by sending “military advisers,” media reports have claimed.
    Trends
    Islamic State
    “The Chinese will be arriving in the coming weeks,” a Syrian army official told the Lebanon-based news website Al-Masdar Al-‘Arabi.

    The report claims that a Chinese naval vessel is on its way to Syria with dozens of “military advisers” on board. They will reportedly be followed by troops.

    The ship is said to have passed the Suez Canal in Egypt and be making its way through the Mediterranean Sea.

    According to the website, the advisers will be joining Russian personnel in the Latakia region.

    Meanwhile, an Israeli military news website, DEBKAfile, has cited military sources as saying that a Chinese aircraft carrier, the Liaoning-CV-16, has already been spotted at the Syrian port of Tartus on the Mediterranean coast. It was said to be accompanied by a guided missile cruiser.
    https://www.rt.com/news/316705-china-syria-isis-fight/

    Lubię to

  19. @markglogg.
    Z tego wywodu wynika,że każde państwo ma żydowskiego boga.Natomiast Fenicjanie w grobie się przewracają.
    Kiepskie motto dla wiary w mesjasza Karola Marksa,gloryfikatora dialektyki materialistyczne I bandyckiego historycyzmu,który wykreował ŻYDOBOLSZEWIZM.
    Potwierdzam,że w trwającej WOJNIE O PIENIĄDZ zarówno Europa,a w niej Polska powinny mieć strategię dystansującą się od OPARÓW KRWI.

    Lubię to

  20. Wojny o pieniądze to już w zasadzie nie ma ,jest WOJNA TOWAROWA !
    Czyj towar ma być w obiegu ,mało tego towar ten ma być lichy,czy dobry i trwaly .
    Zas zywnosc stanowiaca tez towar ma być zdrowa czy struta .
    Jeżeli ludzie na całym swiecie nie zmienia swego podejsia do każdego towaru, tak dziś nachalnie reklamowanego ,to wszelkie wojny przegrają !
    Każdy zyd swój towar chwali i to od wiekow !!!
    Proszę nie zapominać,ze zywym towarem tez się handluje,w tym LUDZMI !
    Czy nie zauważacie jak dziś człowiek człowiekiem kupczy ?
    Zobaczcie ile sobie anielica niemiec towaru ludzkiego (kosher) zamowila i to w jakim celu .
    Durna baba nie wie co potrafi jurny byczek .

    Lubię to

  21. Ot, przy okazji wywodów MSK i „czytelnika” mi się przypomniało, że na starych amerykańskich filmach z lat 1920 pokazywane były krótkie scenki z „gorączki złota” na Alasce. Wtedy właśnie, przez śnieg i bezdroża, wędrowali masami na wymarzoną Północ biali chrześcijańscy poszukiwacze ich „Boga” — a dzisiaj, w niewiele od tamtych czasów zmodyfikowany, dwunożny sposób, wędrują z południa na Północ Europy „ciemnoskórzy i muzułmańscy” tym razem, poszukiwacze post-modernistycznego Eldorado o nazwie Germany.

    Lubię to

  22. @markglogg
    W USA po gorączce złota było poparcie dla gorączki w oparze krwi w Rosji.Jeszcze dziś bandyckim historycyzmem Karola Marksa zadrukowywuje się mózgi życiowo pokrzywdzonym.
    Pomijając problem jaka własność jest efektywniejsza w gospodarowaniu,to pozostaje problem obiegu pieniądza,bo jak nie pieniądz,to co?!
    Feliks Koneczny pozostawił po sobie POLSKIE LOGOS A ETHOS i potrzebą chwili jest dopisanie językiem matematyki rozdziału o wartościach NARODOWYCH,a nie życie utopią w oparach krwi.

    Lubię to

  23. @czytelnik technicznie to : wymiana barterowa. To już było!!!

    W dniu 13 października 2015 07:11 użytkownik WIERNI POLSCE napisał:

    > czytelnik commented: „Jak nie pieniadz to towar i usługi. Pieniadze > szczęścia nie daja !”

    Lubię to

  24. Taka barterowa wymiana zamiast piniądza ma sens.
    Chłop fabrykantowi worek ziemniaków, a fabrykant chłopu kawałek szyny kolejowej
    Sadownik panu naczelnikowi więzienia dwa kilogramy jabłuszek, a pan naczelnik więzienia sadownikowi dwie doby w więziennej celi
    No i po co komu ten piniądz potrzebny.

    Lubię to

  25. coby wyprodukować towar trza najsampierw mieć surowce+energie.
    Fakt jezd taki. surowce siem kończo, a odpaduf a właściwie to gór smieciowych przybywa zwanych eufeMistycznie – dobrobytem. Alternatywy brak, bo Wielki Pustak rządzący ziemią, nic już z siebie nie jest wstanie wygenerować
    Co Wy na to ? Obrońcy Żymsko-Fenickiej Cywilizacji?
    restart…….i od nowa.. może w innej części Kosmosu…?

    Lubię to

  26. Trochę z nieco starszej „beczki”. Akurat odsłuchałem/oglądnąłem znaczną część konferencji prasowej na TV MIR24, na temat tego, jaką rakietą i jak zestrzelono malezyjskiego Boeinga777 17 lipca roku ubiegłego. Rosyjski Koncern (domyślam się że produkujący rakiety „Buk”) przeprowadził eksperyment z modelem podobnego do tego Boeinga samolotu. I na podstawie posiadanych zdjęć z roku ubiegłego, jego eksperymentatorzy doszli do wniosku, że strzelono do samolotu – z lewej strony i od przodu – rakietą BUK starego typu, nie produkowaną już w ZSRR od 1986 roku, w Federacji Rosyjskiej już od lat kilkunastu wycofaną z użycia. Ukraina posiadała takich rakiet 42 w momencie rozpadu ZSRR. Kierunek, z którego „nadleciała” ta rakieta wskazuje, iż było to z części Ukrainy zajętej przez wojska rządowe (jak pamiętam, wg. danych radarowych FR, przed jego „zamilknięciem” malezyjski Boeing zrobił półobrót w powietrzu, już nad terenem zajętym przez powstańców.)

    Dla mnie pozostaje ważne pytanie: czy przypadkiem tej przestarzałej rakiety „Buk” Ukraina Poroszenki nie „wyeksportowała” wcześniej na wyspę San Diego de Garcia na Oceanie Indyjskim, gdzie w marcu ubiegłego roku wylądował – według wielu źródeł – zaginiony, bliźniaczy malezyjski Boeing777? Patrz KRYMINALNE INSCENIZACJE NOVUS ORDO SECLORUM, spisane przeze mnie dokładnie przed rokiem – http://markglogg.eu/?p=843.

    Lubię to

  27. Ad. Wszystkich

    Szanowni Panowie – nie tylko barter!

    POTLACZ

    Potlacz nad Chilkat River, Alaska, 1895
    Potlacz (w języku czinuk znaczy ,,karmić”, ,,spożywać”; ang. potlatch) – ceremonia plemion Indian Ameryki Północnej żyjących na północno-zachodnim wybrzeżu kontynentu, nad Pacyfikiem. Uczestniczący w tym obrzędzie oddawali innym lub niszczyli należące do siebie dobra materialne, aby zachować lub podnieść swój status społeczny.
    Bezpośrednim, uświadomionym celem potlaczu było wywołanie u gości poczucia poniżenia. Ci mogli bronić się, składając gospodarzowi kontrdary bądź niszcząc je. To z kolei nakręcało spiralę wymiany coraz liczniejszych i cenniejszych dóbr – głównie żywności, derek, oleju i ozdobnych miedzianych płyt (tlakwa), ale także łodzi czy niewolników. W skrajnych sytuacjach potlacz kończył się spaleniem chaty gospodarza. Przed zniszczeniem zbyt dużej ilości dóbr chroniła zasada przesady, która zabraniała wodzowi uszczuplenia swojego majątku w stopniu mogącym zagrozić dobrobytowi wioski.
    Na przełomie XIX i XX w. ceremonia ta została zakazana na kilkadziesiąt lat przez władze USA i Kanady.

    Funkcje potlaczu

    Marvin Harris twierdzi, że ceremonia potlaczu była funkcjonalna z punktu widzenia rozwoju gospodarki; umożliwiała redystrybucję dóbr – dotknięte nieurodzajem wioski otrzymywały niezbędne produkty kosztem utraty prestiżu. Poza tym rozdawnictwo wywierało presję na zwiększenie wydajności pracy. Harris uważa też, że skrajne, destrukcyjne formy potlaczu pojawiły się dopiero wraz z upadkiem kultury Indian.

    Według Arnolda van Gennepa potlacz należy do rytuałów zjednoczenia. Wymiana dóbr miała zacieśniać stosunki wewnątrzplemienne poprzez krążenie tych samych przedmiotów wśród członków plemienia.

    Terminem potlatch określano tradycyjny system wymiany znany na północno-zachodnim wybrzeżu Ameryki, wśród plemion Tlingit, Haida, Tsimshian i Kwakiutlów. Terminem określającym podobny system wymienny na Melanezji i Polinezji jest kula. Potlacz był zjawiskiem o charakterze gospodarczym, mitologicznym, szamanistycznym, religijnym oraz z zakresu morfologii społecznej: ,,zgromadzenie plemion, klanów i rodzin, a nawet narodów wytwarza tam godną uwagi nerwowość i podniecenie: ludzie bratają się, a jednak pozostają sobie obcy”.

    Potlacz był charakterystyczny dla społeczności, które wykroczyły poza fazę ,,świadczenia całościowego” (klan wobec klanu, fratria wobec fratrii), a które jeszcze nie doszły do indywidualnej umowy w postaci czystej, do rynku, na którym krąży pieniądz, a zwłaszcza do pojęcia ceny wyrażonej w pieniądzu ważonym i cechowanym.
    Poprzez wymianę Potlach ludy udowadniały swój prestiż. Z perspektywy socjologii zjawisko to znane jest w dzisiejszych czasach np. bogate wesela, drogie luksusowe domy itp.

    Inne znaczenia

    Termin potlacz bywa czasem odnoszony do pojęcia potluck oznaczającego spotkanie ze składkowym poczęstunkiem.

    Nazwa Potlatch została też zaadaptowana dla czasopisma publikowanego przez Lettrist International w Paryżu w latach 50. XX w.

    DO UT DES

    Do ut des (łac. daję abyś dawał, zasada wzajemności) – pochodząca z prawa rzymskiego zasada wyrażająca ekwiwalentność świadczeń. Jest ona podstawą umów wzajemnych, (synalagmatycznych). Każda ze stron zobowiązuje się dlatego i pod warunkiem, że druga strona spełni swe świadczenie. Na tej podstawie oparty jest art. 487 polskiego kodeksu cywilnego.
    Zasada ta wiąże osobę obdarowującą z obdarowaną. Rodzaj niepisanego kontraktu zobowiązującego osobę obdarowaną do odwzajemnienia się w ten sam sposób. Z kolei każdy odwzajemniony podarek jest pretekstem do kolejnego, itd. Tworzy się w ten sposób długotrwała więź między stronami, w której zwykle zaczynają odgrywać rolę także inne aspekty niż pierwotne motywy stron.
    Na zasadzie wzajemności opierała się antropologiczna analiza prawa Bronisława Malinowskiego, w jego Zwyczaju i zbrodni w społeczności dzikich. Kategoria ta odgrywa też ogromną rolę w teorii strukturalnej w antropologii.

    KULA (rytuał)

    Kula – rytuał polegający na okrężnej wymianie przedmiotów posiadających znaczenie symboliczno-obrzędowe. Bronisław Malinowski opisał tę tradycję w swoim dziele Argonauci Zachodniego Pacyfiku. W wymianie biorą udział plemiona z Nowej Gwinei, Luizjad, wyspy Woodlark, Archipelagu Trobrianda, Wyspy d’Entrecasteaux.

    Przedmioty biorące udział w wymianie Kula

    Rzeczy, które biorą udział w wymianie to rodzaj biżuterii noszącej nazwę vaygu. Dzieli się ona na dwie grupy:
    ,,Soulava” to naszyjniki wykonane z czerwonej muszli spondylusa. Produkowane są w Port Moresby, na wyspie Rossel i na Trobriandach, a także na terenie wschodniej Nowej Gwinei.
    ,,Mwali” to naramienniki z dużej, stożkowatej muszli (Conus millepunctatus). Wykonuje je się przez odłamanie wierzchołka i wąskiego końca muszli, a następnie poleruje się tak powstały pierścień.
    90% z nich jest zbyt mała, aby je nosić. Dlatego te największe, które można użyć, są najcenniejsze. Przedmioty noszą imiona wszystkich poprzednich właścicieli. Posiadanie vaygu to powód do dumy. Zakłada się je wyłącznie na ważne uroczystości. Przedmiot okrąża cały region w przeciągu od 2 do 10 lat.

    Opis rytuału

    Ludy biorące udział w Kula żyją na wyspach tworzących zamknięty pierścień. Soulava są przekazywane zgodnie z ruchem wskazówek zegara, zaś Mwali poruszają się w przeciwną stronę. Za przedmiot z jednej grupy, otrzymuje się rzecz z drugiej. W rytuale biorą udział wyłącznie wybrani mężczyźni. Cała wymiana ma jasno określone reguły:
    1. Vaygu muszą być jednakowej wartości. Należy się zrewanżować przedmiotem podobnie cennym, więc nie ma targowania się w Kula.
    2. Jeśli nie posiada się przedmiotu o podobnej wartości, można dać rzecz mniej cenną jako basi, czyli dar zastępczy. W przyszłości należy danemu partnerowi dostarczyć dar, który wyrówna powstałą dysproporcję.
    3. Najcenniejsze vaygu należy dać w darze wodzowi
    4. Przedmiot powinien być szybko oddany kolejnej osobie, nie należy rzeczy przetrzymywać.
    5. ,,Raz w Kula, zawsze w Kula”. Dotyczy to zarówno ludzi jak i przedmiotów. Partnerami zostaje się na całe życie. Jest to więź, której nie można zerwać.
    Nie ma za to zasady dotyczącej ilości partnerów. Każdy zdaje sobie sprawę, iż osoby o najwyższej randze społecznej mają ich najwięcej. Wygląda to tak, że zwykli mężczyźni posiadają kilku partnerów, a wodzowie kilkuset. Zwykle osoba o niskiej randze posiada kilku partnerów w najbliższej okolicy, jednego lub dwóch wodzów, a także partnera z dalekich wysp, który zapewnia mu gościnę, kiedy ten przebywa w obcych stronach.
    Każda wyprawa jest celebrowana. Te najliczniejsze, które wypływają daleko są najbardziej świętowane. Oprócz tego całość otacza magia zwana mwasila. Istnieją zaklęcia, które działają między innymi na pogodę, czy na partnera. Wokół obrządku wyrosło mnóstwo mitów oraz historii. Opowiadają one najczęściej o bohaterskich czynach przodków, którzy odbywali dalekie wyprawy pełne niebezpieczeństw oraz, że posiadali ogromną wiedzę magiczną.
    Ludy biorące udział w Kula widzą ją jedynie jako bardzo ważny element ich kultury, jednak nie dostrzegają aspektów ekonomicznych, społecznych, prawnych.

    Aspekt społeczny

    Wymiana Kula pełni rolę socjalizacyjną. Dzięki niej istnieje powód, aby podtrzymywać kontakty z ludźmi żyjącymi setki kilometrów dalej. Dodatkowo kształtuje kulturę, ponieważ dzięki kontaktowi przedstawicieli różnych plemion, wraz z podróżnikami przenoszą się legendy, pieśnie oraz poezja, a także zaklęcia. Kula jest rozbudowaną instytucją pod względem religijnym, socjologicznym, prawnym, a także psychologicznym. Nawet budowa czółna, wodowanie oraz cumowanie otaczają rozbudowany system rytualny. Wyprawy przynoszą sławę jej uczestnikom, budują pozycję w społeczeństwie, które antropologia definiuje jako społeczeństwo Kula. Jednym z głównych praw Papuo-Melanezyjczyków jest zasada wzajemności. Uchybienie zasadom Kula może skutkować ostracyzmem.

    Wszystkie informacje za Wikipedia.

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię to

  28. Post Scriptum II październik 2015

    Zarówno Holandia jak i Rosja przedstawiły, 13 października 2015, wyniki swych badań nad przyczynami upadku, złomu malezyjskiego Boeinga777 na stepach Donbasu 17 lipca ubiegłego roku. Po ponad roku prac rekonstrukcyjnych Holendrzy zademonstrowali taki oto zestaw części kadłuba, które grupom poszukiwawczym udało się zebrać w dość rozległym miejscu katastrofy:

    To zdjęcie potwierdza tezę rosyjskiej “Grupy Zew” z roku ubiegłego, że na miejscu katastrofy znaleziono zaledwie niewielką część – około 30-40 ton – pozostałosci Boeinga777, który próżny waży aż 140 ton!

    Potwierdza ono także dane przedstawione w opracowaniu Парфенов В.Н. http://www.news2.ru/story/424321/ z roku ubiegłego:

    Co większe niespójności:

    1. Brak dużych fragmentów kadłuba i skrzydeł współmiernych w długości z 1/3 -1/4 rozmiaru samolotu (jego gabaryty 61 na 64 metrów – jest to wysokość dwóch 9 piętrowych budynków.)

    2. Wszystkie fragmenty odłamków są bliskie formie prostokątnej, co zezwala na ich załadowanie w samolot transportowy.

    3. Na szczątkach fragmentów kadłuba oraz skrzydeł są widoczne ślady ich cięcia nożycami hydraulicznymi.

    (Na temat kolejnych niespójności z oficjalnymi – także rosyjskimi – wersjami zestrzelenia Boeinga czytać mę tłumaczenie artkułu “Grupy ZEW” na http://markglogg.eu/?p=843 )

    Wczoraj, 13 października, TV Russia24 w wydaniu o godz. 20 w ten sposób zrelacjonowała konferencję poświęconą przyczynom upadku RESZTEK, wyładowanego rozkładającymi się trupami (oficjalna Rosja na ten temat uporczywie milczy) Boeinga777 na polach Donbasu

    http://russia.tv/video/show/brand_id/58500/episode_id/1237253/video_id/1390494/

    (ogladać i wysłuchać po rosyjsku tylko pierwsze 10 minut relacji wieczornego dziennika)

    Na kadrach poniżej przedstawiona w TV Rossija24 rosyjska rekonstrukcja wybuchu rakiety “Buk”, która podziurawiła głównie lewą część kabiny pilota i lewe skrzydło wraz z silnikiem – według mej skromnej oceny to była ROSYJSKA REKONSTRUKCJA “ostrzelania rakietą Buk”, zaginionego wcześniej innego malezyjaskiego Boeinga777, na poligonie wyspy Diego Garcia. Tamże prawdopodobnie i ostrzelano kadłub tego Boeinga z ciężkiej broni maszynowej – choć jest i możliwe, że zrobiono to już nad Ukrainą, po wyrzuceniu resztek Boeinga z samolotu transportowego. Patrz kadry z rosyjskiej rekonstrukcji:

    Przygotowanie do “ostrzalu IŁ 86

    Rosyjski model wybuchu Buk’a w pobliżu malezyjskiego Boeinga:

    Lubię to

  29. Jeśli zburzenie WTC w Nowym Jorku posłużyło do wszczęcia wojny z ,,terrorystami” to do czego miało służyć ,,zestrzelenie” samolotu pasażerskiego, do czego, a właściwie do rozpętania jakiej wojny miało posłużyć zestrzelenie o którym mowa?
    —————

    Sztab Generalny Rosji nie wyklucza utworzenia bazy wojskowej w Syrii z elementami struktury morskiej, powietrznej i lądowej – powiedział przedstawiciel rosyjskiego sztabu generalnego generał Andriej Kartapołow w wywiadzie dla gazety „Komsomolskaja Prawda”.

    — Mówiłbym raczej o utworzeniu rosyjskiej bazy wojskowej. To będzie jedna baza, która będzie łączyć w sobie kilka elementów – morski, powietrzny i lądowy – odpowiedział przedstawiciel Sztabu Generalnego na pytanie, czy można dziś mówić o utworzeniu dwóch pełnowartościowych rosyjskich baz w Syrii – lądowej niedaleko Latakii i marynarki wojennej w Tartusie.

    Zgrupowanie rosyjskich okrętów na Morzu Śródziemnym może być w razie potrzeby użyte do walki z Państwem Islamskim w Syrii – powiedział przedstawiciel rosyjskiego sztabu generalnego generał Andriej Kartapołow w wywiadzie dla gazety „Komsomolskaja Prawda”.

    Na pytanie czy zgrupowanie rosyjskich okrętów na Morzu Śródziemnym w razie konieczności może być użyte w Syrii, Kartapołow powiedział: „Bez wątpienia”.
    Generał dodał, że Rosja może w każdej chwili przeprowadzić ataki rakietowe ze swoich okrętów na pozycje Państwa Islamskiego w Syrii, jeśli taką decyzję podejmie dowództwo.

    Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/swiat/20151016/1239564/rosja-syria-isil.html#ixzz3ojga5HvJ

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s