Anty-Marksizm – czyli o to właśnie walczyła „Solidarność”


Manifest III RP

Polska: gigantyczne zarobki prezesów spółek

Firma analityczna PwC przedstawiła raport „Wynagrodzenia zarządów i rad nadzorczych największych spółek giełdowych w 2014 roku”. Został on przygotowany na podstawie analizy sprawozdań finansowych oraz zarządów z działalności spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych. Wynika z niego, że łączne wynagrodzenie osób zarządzających spółkami wzrosło przeciętnie o ok. 3% w stosunku do 2013 roku. Prezesi zarządów spółek notowanych na giełdzie zarabiali w ubiegłym roku średnio 1,49 mln zł, czyli o 30 tys. zł więcej niż rok wcześniej. Średnie wynagrodzenie członka zarządu wyniosło 1,08 mln, czyli o 40 tys. więcej niż w 2013 r. Najwyższe dochody odnotowali: prezes Comarchu,Józef Filipiak – 8,13 mln zł, prezes TVN, Markus Tellenbach – 8,06 mln, prezes Pekao S.A., Luigi Lovaglio – 7,17 mln oraz prezes spółki Wawel, Dariusz Orłowski – 6,93 mln, Członkowie rad nadzorczych średnio zarabiali 93 tys. zł, przy czym przewodniczący rad nadzorczych mieli średnie dochody na poziomie 166 tys. zł.

Mizeria MiŚ

Według niedawnego raportu Głównego Urzędu Statystycznego, w 2014 roku działalność gospodarczą w Polsce prowadziło 1 826,3 tys. podmiotów o liczbie pracujących, która nie przekracza 9 osób. Najwyższy odsetek stanowiły firmy zajmujące się handlem i naprawą samochodów (26%), administrowaniem (13%), budownictwem (12%) i przemysłem (9%). W mikroprzedsiębiorstwach pracowało 3569,7 tys. osób, czyli o 128 tys. więcej niż w 2013 roku. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w mikrofirmach w 2014 roku wyniosło zaledwie 2257 zł brutto, czyli 1639 zł netto. Okazuje się, że w najmniejszych firmach dochody były o ponad 1,7 tys. zł niższe w podmiotach zatrudniających powyższej 9 osób w (3980 zł brutto). W porównaniu do 2013 roku nastąpił wzrost średniego wynagrodzenia w mikroprzedsiębiorstwach o 112 zł, co wiąże się między innymi ze wzrostem płacy minimalnej.  Najwyższe wynagrodzenie otrzymywali zatrudnieni w województwie mazowieckim – średnio 2629 zł brutto miesięcznie. Następnie w pomorskim i na Dolnym Śląsku – kolejno 2365 i 2337 zł na miesiąc. Najniższe przeciętne wynagrodzenia otrzymywali pracownicy mikrofirm z województwa świętokrzyskiego (1983 zł) i podkarpackiego (1991 zł).

http://jeznach.neon24.pl/post/127147,sroda-4-11-2015

No i jak pamiętam, o to właśnie walczyła „Solidarność” pod przywództwem laureata Nagrody Nobla Lecha Wałęsy, Departamentu Stanu USA i Papieża Polaka JPII:

Pomnik WdzięcznościI to jest elegancki przyklad jak PRAWDZIWI POLACY potrafili się samo-udupić pod przywództwem wyżej wskazanych Świętych USraela, cytuję:

W mikroprzedsiębiorstwach pracowało 3569,7 tys. osób, czyli o 128 tys. więcej niż w 2013 roku. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w mikrofirmach w 2014 roku wyniosło zaledwie 2257 zł brutto, czyli 1639 zł netto.

Czyli praktycznie 1/4 pracujących w Polsce żyje, ciężko pracując „na swoim”, gorzej niż średnio uposażony emeryt, którym ja jestem od lat już 8-miu.

I jak tu nie mówić, że lud to bęcwał w boga wierzący? I aby ten „lud boży” jeszcze bardziej pognębić, przytoczę dość szczegółowy obrazek, jak wyglądają tego ludu wszyscy, pracowicie go tumaniący, zniewalający i okradający GLOBALNI MAFIJNI ŚWIĘCI, z pisma od „Boga” pod nazwą Biblia wzięci:

Grey Rulers of the World

70 uwag do wpisu “Anty-Marksizm – czyli o to właśnie walczyła „Solidarność”

  1. Co do tego dopisze administrator tego portalu z Olsztyna ?
    To teraz wyszlo to dobre zycie panie Tadeuszu i to czyje w Polsce !
    Wezmy taki biedak jak Lech Walesa z ludu roboczego.
    Jeżeli już o Solidarnosci zydowskiej (polskiej nigdy nie było) to warto dodac panie doktorze ze te „orlowskie” sa sprytnymi ludzmi z ladnymi polskimi nazwiskami .
    Marks,Engels,Lenin ,chyb do bogatych nie należeli – czy tak ?
    Aktorzy Wojtyla i Regan pewnie również ale już klan Bushow z dziada pradziada to insza inszość krzakow .

    Jak z Kwasniewskim i Millerem – biedni to czy bogaci ?
    Aaaach te rody i familie ludzkie !
    W każdym ustroju potrafią zyc.

    Lubię

  2. Co do bogów ziemskich panie filozofie to tyz prowda jak mawiali gorole.
    Nasz Zenek (który się nam dziś gdzies zawieruszyl i nie dotarl ) mawia :
    „Po to Polske i Polakow ochrzczono ,by ja później caly czas pier…..ono !”

    Lubię

  3. ……czyli 1639 zł netto.
    Czyli praktycznie 1/4 pracujących w Polsce żyje, ciężko pracując „na swoim”, gorzej niż średnio uposażony emeryt, którym ja jestem od lat już 8-miu…….

    APA
    Co do tego dopisze administrator tego portalu z Olsztyna ?….

    Adm dopisze, że niczego mu nie brakuje, ani świeżego powietrza, bo mieszka tuż przy lesie i jeziorze, ani kaszki mannej na mleku, ani dobrej rozrywki z czytania APA, Zenka, Stefcia i Mieczysława Sylwestra.
    A przy tym ma po wielu już podwyżkach ( też 8 lat na emeryturze) tylko 1300 zł emerytury (piszę tylko, choć to faktycznie spora kasa) . Ale że ma wspaniałą małżonkę która tą kasą umie dobrze gospodarować to niczego mu nie brakuje, nawet na leki na zadyszkę.
    Przy okazji .
    Znalazłem w piwnicy stary numer The Economist w którym Lara Crown pisze, że w Polsce statystycznie na jednego Polaka jest o 1,3 dziesiąte więcej milionerów niż w USA, poziom, życia klasy średniej dwa razy wyższy od poziomu amerykańskich cityzenów z midel clas, a bezdomnych aż o 6 milionów mniej niż w w/w USrAelu. Jakby tego było mało Lara C. pisze że przeciętny Polak aż o 220% spędza więcej czasu w zagranicznych kurortach i na plażach od amerykanów, a ogólny rozwój i dobrobyt mierzony metodą Donta jest 2 i pół raza wyższy niż w Kuwejcie, Arabii Saudyjskiej i Waszyngton DC razem wziętych.
    Co potwierdzam obserwując życie codzienne Polaków z bliska.
    Więc nie ma co narzekać.
    Dobre nam się żyje.
    w szczęściu, radości, dostatku
    Czasem coś się nawet wypije
    i jeszcze zostanie w spadku

    Lubię

  4. Dow-cipny się nam admin zrobil i to dzięki swojej małżonce !
    To jego zycie ,co konia obchodzi gdy mu się woz przewraca.
    Zenek siadaj do klawiatury,zobacz ile zlotnik ma emerytury ,pograj z nim trochę w bambuko,bo się nudzi.

    Lubię

  5. Faaaaktycznie ma tysiąc trzysta !
    To ile mu wyszlo przez 8 lat dobrobytu ?
    1300×12=15600
    teraz 15600×8=124800 i to złotych albo srebnych
    To sa pieniądze – ludzie,co wy jeszcze w tej Polscr chcecie ???

    Lubię

  6. Jak tak maja mieszczuchy ,to ile ma chlop na wsi na emeryturze „ziemiańskiej” ?
    Jest tam jakiś chlop na portalu by to zapodal ?

    Lubię

  7. Jeszcze ino to.
    ile ma dr.Marek Glogoczowski ?
    Musi więcej- co nie ???
    Bo takie doktory jak Rydzyk czy Natanek pewnie biduja i prosza co laska w swych pustelniach.
    Nasz major powiado,ze ma dwie emerytury (polska i amerykanska) ale razem wzięte nawet tysiąca zielonych na miesiąc nie osiagaja.
    Noooo ,zglaszac się następni ,nie wstydzić się dobrobytem ,admin dal przykład jak trzeba być odważnym i umiec zyc dobry temat Zakopane zapodalo !
    Jedno mnie tylko zastanawia ludziska ,pytom tak przy tym temacie :
    Dlaczego te cholery w Polsce swego czasu krzyczały ,ze „na drzewach zamiast lisci będą wisieć komunisci „.
    No i chyba zoden się nie powiesil ,no chyba ze Lepper był komunista ale tygo dobrze nie wim.
    Miller ponoc był ale nie powiesil się ani go nie powiesili, co nie ?

    Lubię

  8. No i zgadza się panie Admin, ja też sobie nie żałuję, latajac latem od Moskwy do Zurichu a jesienią jeżdżąc (koleją) od Bratysławy do Gdańska (samochodu nie posiadam). Dla mnie jest problem nie Z BIEDĄ ALE Z BOGACTWEM – przecież od tych „ciężarnych” samochodów niby-osobowych, to mamy zatłoczenie dróg życie dość obrzydzające (a i tym bogaczom, którzy muszą w nich siedzieć, zdrowia nie przysparzające). No i jeszcze nie tak dawno piękne okolice Zakopanego coraz szczelniej są „przysrane” nowiutkimi willami, w których BOGACZE pierdzą przed TV, popularnie zwaną ogłupiacem.

    Pamiętam, że jak wróciłem do Polski w kwietniu 1982, kompletnie zdegustowany „Zachodem” (w domyśle super-komfortową możliwością srania w tej „WYGÓDCE symbolizującej osiągnięcia Cywilizacji T-P-D), to mnie tzw. „służby” usilnie namawiały, abym wystąpił w socjalistycznej podówczas telewizji. Ja na to, że telewizji nie znoszę. (Od biedy oglądam obecnie rosyjską, ale jak zobaczyłem dzisiaj Ławrowa w „oprawie” z patriarchy Wszechrusi Kiryła, tzw. „cigaretnego barona” w jego białym, pożyczonym od Żydów ornacie, to tę internetową Russia24 też wyłączyłem.) Ale wtedy, w maju 1982, gdy tzw. „wszyscy” chcieli z Polski uciekać, zgodziłem się udzielić wywiadu dla ówczesnej, warszawskiej już „Kultury”, co zrobiłem pod tytułem „”TOPIENI W BETONIE”. No i niestety, przed TOTALNYM ZABETONOWANIEM to już nie wiem gdzie się ukryjemy. Może trzeba będzie przystąpić do (sponsorowanych z USA) islamistów, bo walka z nimi, jak dotąd, dość skutecznie kruszy beton, nawet tych podziemnych ich schronów a w Kabulu nawet udało się im spalić kilka supermarketów.

    Ale co zrobić z monstrualnymi bankami, które jak tkanka rakowa oplatają świat cały?

    Lubię

  9. Zenek chce koniecznie mi dowieść, że ja biedak i nędzarz, a ja mówię Zenkowi, że takiego komfortowego życia jak w Polsce to w hameryce nawet i w jednej dziesiątej nie miałem.
    Mam gdzie spać, głodny ani bosy nie chodżę, więc co tu narzekać.
    Zenek, a niektórzy mówią, że my tu w Polsce mamy jak w Ameryce, tyle że dwa razy lepiej. Jedna kasa oficjalna, a druga na boku. Ale co ci będę pisał, jeszcze zechcesz do Polski wracać.
    A na wsi też bywam, mówię ci chałupy w większości nowe, dworskie, tyle, że ganki dużo większe, budynki gospodarcze zmechanizowane, pianką ocieplane, a bryki jakie, ho, ho Radziwiłł takich nie miał, a wszystko zagraniczne marki.
    W tym roku susza była to więcej poniektórzy zarobili bo ceny poszły w górę. Czyli roboty mniej, kasy więcej.
    Życie jak w Madrycie.

    A ten domek poniżej w ładnej okolicy możesz sobie od ręki kupić

    miejscowości Nowa Wieś Wielka o powierzchni 180.00m2

    Dom na sprzedaz Nowa_Wies_Wielka Rynkowo Dom bardzo piękny, przestronny a także całkowicie wykończony od ręki do zamieszkania. Ogrzewanie co ekologiczny piec na eko-groszek lub pelet. Wejście do domu osłonięte od wiatru od strony wschodniej. Zainstalowany system alarmowy z powiadomieniem gsm (na komórkę). Salon 33 m2 podłoga panele wysokiej jakości, ściany gładź, stolarka okienna od południa a także zachodu. Bardzo ładnie zagospodarowany ogród (rabaty wykończone polbrukiem w celu łatwego koszenia trawnika), znaczne nasadzenia iglaków oraz schludny trawnik. Brama wjazdowa jak i garażowa otwierane na pilota. Schody wyłożone drewnem w kolorze wiśni. Spiżarnia a także przejście do garażu 3 m2, ściany gładź, strona północna. Dom wolno stojący, niepodpiwniczony, wybudowany wg indywidualnego projektu ze szczególnym zwróceniem uwagi na prawidłowe rozmieszczenie pomieszczeń w stosunku do stron świata. Autobus 150m, szkoła, gimnazjum, kościół, sklepy. Sypialnia -18m2 podłoga panele, ściany gładź, okno od południa. Kuchnia 16 m2 podłoga kafle, ściany gładź, okno od północy. Bardzo dobra lokalizacja, z balkonu widok na las a także łąkę, pod ręką mili a także pomocni sąsiedzi. Pokój – 15m2 + 4m2 schowka, podłoga panele, ściany gładź, okno od zachodu łazienka – 4,6m2 kafle na całości, wanna, okno od wschodu. Korytarz -6m2 podłoga kafle, ściany gładź. Łazienka 1,70 m2, wc + umywalka, kafle na całości. Dojazd do garażu oraz chodnik z kostki brukowej w ciekawym kształcie. Pokój -16m2 , podłoga panele, ściany gładź, okno od zachodu. Garaż 26m2, kafle oraz na ścianach gładź kotłownia 8m2, kafle, gładź gipsowa.

    Lubię

  10. Panie Marku
    Chyba zaczniemy chwalić Putina bo niech pan poczyta co on zaczyna ,,wyprawiać”

    Putin podpisał ustawę, który jest ciosem dla wszystkich urzędników.

    Wcześniej dotyczyło to tylko deputowanych Dumy Państwowej, a teraz – wszystkich urzędników w Rosji, do najmniejszych – jeśli masz konta zagraniczne – zwolniony ze stanowiska.

    Dziś Władimir Putin podpisał nową ustawę antykorupcyjną. Miara nie jest radykalna, ale bardzo do tego blisko.

    I tak trzeba, niech tylko jakiś poseł, senator, a teraz urzędnik miejski przekroczy termin składania deklaracji o majątku i dochodach, to zostanie pozbawiony mandatu. Tak będzie wydalony z przytulnego fotela. Innowacja jest dość poważna.

    Ponadto posłowie miejscy i urzędnicy powinni pozbyć się zagranicznych kont. Poprzednio dotyczyło to tylko polityków federalnych, a teraz pod prawo muszą zastosować sie wszyscy. Miło widzieć, kiedy państwo podejmuje działania w celu zwalczania korupcji. Cieszymy się bo było to konieczne.
    http://tass.ru/politika/2407045” target=”_blank”>http://tass.ru/politika/2407045
    lorenco 05.11.2015 02:44:41

    Lubię

  11. Taaak, domki jak marzenie.

    Dla przykładu moje rodzinne miasto Słupsk od lat w każdym możliwym kierunku jest nimi coraz szczelniej obsrywane.

    I tu ma malutka prośba do „adm-ina”, aby zamiast publikować foty przedstawiające marzenie „każdego” dorosłego Polaka, może lepiej zechciał wspomnieć nam tu czytelnikom strony, kto, tj. jakie „instytucje charytatywne” za tymże bumem budowlanym w kraju, na końcu łańcucha, całkiem sobie bezpiecznie chronione przez obecny państwowy „kurwo-system”, właściwie stoją (lepiej siedzą) i żerują.

    Mnie na przykład zastanawia fakt, dlaczego większość tych domów, baa, nowo powstałych osiedli, w rzeczywistości to są od dawna pustostany. I których to domków, co ciekawe, ilość drastycznie sobie przybywa wprostproporcjonalnie do ilości mieszkańców miasta jak i okolic, stąd emigrujących.

    Czyżby miało to sią wiązać z brakiem uzyskania przez zdecydowaną większość obywateli, szczególnie tych „za 1639 zł netto”, odmowy uzyskania domotwórczego kredytu…, a może po prostu większość rodaków, zresztą tak jak moja siostra mieszkająca z własną rodziną (mąż + troje dzieci) za granicą, tj. tej zagranicy na wpoły soscjalistycznej, i pieprzą

    „życie codzienne Polaków z bliska.
    Więc nie ma co narzekać.
    Dobre nam się żyje.
    w szczęściu, radości, dostatku”

    i wolą swoje wynajęte mieszkania oraz socjalne dodatki do pensji, w postaci benefitów mieszkaniowych czy tych na dzieci.

    Lubię

  12. dyl
    Taaak, domki jak marzenie……

    Chodzi o to przyjacielu, by przy okazji podenerwować troszeczkę naszego Zenusia, który w Polsce chciałby widzieć jedynie bród smród, nędze i ubustwo.
    Co do emigracji i zarobków.
    1639 zł netto…. ale czy praca jaką się wykonuje za te pieniądze jest więcej warta?
    Emigracja…jak to mówią każdy jest kowalem swego losu.
    Ja też tam byłem , nauczyłem się tego i owego, poznałem technologię, kupiłem maszyny i wróciłem . Nie ja jeden bo całe mnóstwo ludzi takich jak ja.
    A wielu zostało. Jedni sobie chwalą w nowym miejscu inni tylko wegetują.
    Po doświadczeniach z emigracją, swoją rodzinę trzymam na miejscu i jak to się mówi za ojczysty próg nie puszczam.
    Synowie też licho zarabiają, ale i dorabiają i narzekają na brak pieniędzy.
    Dziś jechałem z rana ze starszym synem jednego z sąsiadów z ulicy jego samochodem po mieście i pytam go czy mamy tu w Polsce biedę czy dostatek?
    A on mi mówi – Biedę.
    A jak twój nowy samochód?
    -Dobry- mówi – lepszy niż osobówka, pali tylko 5,5 l, ma trzy miejsca ale dużą pakę i widzi się drogę przed sobą z góry. Jak coś potrzeba to i można przewieść.
    A żona na swój nie narzeka ? -Pytam
    A co ma narzekać.- odpowiada
    A córka ( świeżo upieczony magister w tym roku), na swój samochód nie narzeka?
    Nie narzeka – odpowiada
    – No to gdzie ta bieda?- pytam
    No bo nie jest tak jak w Niemczech czy we Francji- odpowiada
    I gadaj tu z takim, zupełnie jak drugi Zenek

    Lubię

  13. Dziękujemy Adminowi za katalog „domków szczęścia do zakupu lub wynajęcia”. Wiosną tego roku byliśmy na nartach tzw. ski-turowych w Rumunii, w Alpach Rodniańskich w Karpatach. I na dojeździe do tych „Alp dla ubogich” w miejscowości Certeza (tak zapamiętałem) przez prawie 2 kilometry jechaliśmy w otoczeniu, z obu stron jezdni, dość ściśle przylegających do siebie 3-pietrowych, kolorowych i przeszklonych willi, wyglądających bardziej nawet luksusowo niż te domki w Polsce reklamowane przez Adm. Chyba z 90 procent z nich było nie zamieszkałych, gdyż to ponoć Włoska Mafia wykupiła dla swej „komuny” całą tą, bezpieczną wobec włoskiego fiskusa, miejscowość.

    Ale co z tego? Przecież te luksusowe domy to rodzaj klatek-pułapek, w które daje się złapać coraz więcej młodych ludzi, potem z konieczności już do prawie śmierci zmuszonych do zamykania się w jakichś ponurych biurach, by dbać o spłatę kolejnych rat kredytów (gdzieś czytałem, że w USA takie spłaty pochłaniają aż połowę nie najgorszych tamże pensji.) A mnie mój partner wspinaczek w Szwajcarii (najbardziej luksusowe domki na świecie jakie kiedykolwiek widziałem, nawet sedesy potrafią robić tam z kryształu!), Willy Dietrich z zawodu socjolog z kantonu Appenzell, z niesmakiem powtarzał, że CZŁOWIEK TO NAJGŁUPSZE ZE ZWIERZĄT, NIE DOŚĆ ŻE SAMO WŁAZI DO KLATKI, TO JESZCZE SIĘ W NIEJ NA KLUCZ ZAMYKA!

    No i co z tego, umiłowanego przez burżuazję (kult T-P-D), samo-zamykania się w klatkach z komfortem wynika? Ogólne zbrzydnięcie rasy (nie tylko szmulo-szwabskiej, ale i polskiej) oraz powszechne zbęcwalenie się ludności. Toż to już Karol Darwin przed blisko 160 laty, w książce „Zmienność zwierząt i roślin pod wpływem udomowienia” zauważał, że zwierzęta od dawna udomowione mają „z natury” mniejsze mózgi od tych żyjących w naturze i że osłabnięcie ich zmysłów (szczególnie słuchu u psów o oklapniętych uszach) „jest wynikiem ich wielopokoleniowego zamknięcia, kiedy to te zwierzęta te nie mogły spontanicznie ćwiczyć swych organów ruchu oraz zmysłów”. Jako ilustrację tego zoologicznego zjawiska wstawił do tej swej, zapomnianej dzisiaj książki, własnoręczne rysunki porównujące czaszkę charakteryzującego się już dziedzicznie zakodowanym niewielkim mózgiem, angielskiego królika o obwisłym jednym uchu (lop-ear rabbit), z czaszką jego, wciąż żyjącego na wolności, pobratymca (wild rabbit):

    Ja tutaj bym dodał, z młodopolsko-góralskim przekąsem, że i wysokowydajna niemiecka krowa (patrz zdjęcie poniżej) też ma już genetycznie mniejszy rozmiarami mózg niż żyjący bardziej swobodnie przedstawiciele rogatych trawożernych, jak chociażby nasze łosie czy lapońskie renifery – co w praktyce widać dobrze dzisiaj w Zjednoczonej Europie:

    Lubię

  14. Panie Marku, ale niech pan zauważy, że psy rasy pekińczyk mają czaszki mniejsze niż pospolity wilk a z kolei inne też hodowane od wieków, czachy mają dużo większe, jak by chociażby ten poniżej. Ale czy to dowodzi , że gatunki dzikie są lepiej rozwinięte?
    Może to zły przykład.
    Wróćmy do ludzi, nie przypuszczam, by Indianie z Amazonii mieli większe i lepiej rozwinięte mózgi od np Donalda Trumpa

    Lubię

  15. Statystycznie zwierzęta żyjące na wolności (także ptaki, tu porównuje się kuropatwy z kurami, etc.) mają — oczywiście w proporcji do ich wagi — mózgi 15-20 % większe niż ich udomowieni kuzyni. (Z książki „L’homme neuronal” mego umiłowanego profesora Jean-Pierre Changeux, laureata Legii Honorowej). U canidae (psowatych) jest jeszcze większa różnica, wilki mają statystycznie aż o 40 % większe mózgi niż zwykłe psy ich wagi. Także te największe psy, z obwisłymi uszami (Bernardy, etc, w tym i ten na obrazku) są o wiele mniej pojętne niż słabo udomowione WILCZURY (sterczące uszy!), używane najczęściej i do poszukiwań ludzi zasypanych gruzami lub lawiną, i do prowadzenia ociemniałych, i jako straż graniczna, etc. Wilczury ponoć reagują „jak ludzie” na aż do 300 słów, do których zostały przyuczone. Ludzie kopalni sprzed epoki neolitu, czyli sprzed pierwotnej urbanizacji, też mieli mózgi większe niż nasze, Neandertalczycy aż do 2 kg, Cro-Magnon 1,7-1,5 kg, a teraz mamy zaledwie 1,2-1,3 kg, przy czym ludy Północy (Syberia) mają mózgi statystycznie większe niż ci z Południa, gdzie łatwiej się żyje.

    (A tak ku zabawie. Mózgi wyraźnie większe – proporcjonalnie do wagi – niż ludzie mają… delfiny, znane skądinąd już w starożytności, z tego że pomagały rozbitkom dopłynąć do brzegu (Platon). A jak tresowane delfiny potrafią się bawić to ponoć jest atrakcją turystyczną na Florydzie. Te wielkie mózgi delfinów pomagają im w dokonywaniu bardzo precyzyjnych zespolonych mikro-(od)ruchów, zezwalających im na szybkie pływanie.)

    Lubię

  16. Mialo być o marksizmie i co (dla młodych to ciekawe) ?
    Co z mózgiem Lenina wiecznie zywego ?
    Jako młody pokoleniowo obserwuje „walke” o Bialy Dom w USA takich jak Trump i kolorowy Carson – jakie sa tej walki wyniki poczytajcie dziś na scierwomediach w Polsce (wp.pl).
    Na nic waga mózgu kandydata licza się w swiecie szmulowe plecy i du.a !
    To ze w hameryce dużo kolorowych to kolorowy prezydent potrzebny do……. .
    A jak tam w w przyszłym „polskim” okrąglaku będą kolorowi ?
    Anty-Marksizm działa ?
    Kiszczakowi się zmarlo,na Powazki go nie wprowadza,nawet IPN dal swoja note ,nie wspominając MON,ktory dba o pochowek generalow – anty-marksizm w akcji !
    Ciekawe gdzie Kwasniewskiego pogrzebią lub wstawia urne ?
    Bolek ponoc już kwatere ma,teraz tylko czekac na wylaczenie rozrusznika.
    Oj dzieje się dzieje na tym swiecie ,choćby z kontrola mozgow goim.
    Milego piątku zycze !

    Lubię

  17. Jak się okazuje „marksizm” różnie można pojmować Z nauki o EKONOMIi POLITYCZNEJ SOCJALIZMU można było wyciągnąć wniosek,że to historycyzm bazujący na bandytyzmie.
    Dziś w neomarksiści powracają do wczesnych myśli Karola Marksa O czym rozprawia ksiądz Tadeusz profesor Tadeusz Guz analizując NOWĄ LEWICĘ.:

    Lubię

  18. Ad. Pana Mieczysława

    Kościół katolicki wyciąga nowego/starego diabła z butelki pt. ,,Nowa lewica” (czytaj socjalizm) i zaczyna straszyć ludzi! Ciekawe, bardzo ciekawe – dwie CENTRALNE PRAWDY?! Dobre sobie – służy ,,księciu tego świata”. Czy przypadkiem KK nie jest ,,KSIĘCIEM TEGO ŚWIATA” – czyli SZATANEM?!!! Wszystkie jego zachowania i maniery na to wskazują!!!

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  19. Do czytelnika

    WOW!!! BON TON u APA-czy!? Czegoś nie rozumiem! Czyżby, skromnie nie chwaląc się, nauki kika22 nie poszły w las!? Dorzucę od siebie do piątku – miłego i spokojnego weekendu dla APA-czy!

    P.S. Szanowni Panowie – to nic nie kosztuje, ,,pyknięcie” parę razy więcej w klawiaturę, a efekt tego jest taki, że ma się przyjemne wrażenie, obcowania z miłymi, inteligentnymi i kulturalnymi ludźmi.

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  20. „Chyba zaczniemy chwalić Putina…
    jeśli masz konta zagraniczne – zwolniony ze stanowiska.”

    Moje „chyba” jest znacznie wieksze nim zaczne chwalic
    Putina. Jezeli Rosyjski Bank Centralny jest bankiem
    prywatnym i w rekach rodziny Rothschild’ow wiec Putina
    dbalosc o godziwy rzad w Moskwie wiedzie do nikad.
    Ryba psuje sie od glowy.
    Po smierci Stalina w Rosji przywrocono aborcje i trwa
    to do dzisiaj. Pol Polski to obszar Bangladeszu, kraj
    ten posiada wiecej ludnosci niz Rosja. Juz widac pisanie
    na murach: Rosja ma zbyt wiele wolnej ziemii my tj
    Poludniowa Azja ja zaludnimy. Koniec, kropka.

    Lubię

  21. Chutor
    Masz rację, z tym bankiem jednak przegapiłem, a to jest kluczowa sprawa. Ale kroczek Putina w dobrą stronę , podobnie jak z Syrią

    Lubię

  22. Bliżej jest mi do Wschodu – mówi Wiktor Węgrzyn, Komandor Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego w wywiadzie dla MP

    Pełny tekst wywiadu czytaj tutaj: https://marucha.wordpress.com/2015/11/04/blizej-jest-mi-do-wschodu/#more-54070

    „Mnie bliżej jest do Wschodu. Chodząc ulicami Grodna, Nowogródka a nawet Mińska, Moskwy i Tobolska – czuję się swojsko – jak w domu. W Berlinie, Paryżu jestem obcym” – mówi Wiktor Węgrzyn, Komandor Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego w wywiadzie dla MP.

    – Od piętnastu lat przewodzisz Rajdowi Katyńskiemu, który dociera do państw za naszą wschodnią granicą. Wcześniej, kilkadziesiąt lat mieszkałeś w Stanach Zjednoczonych. Jak mało kto masz świetne rozeznanie między Wschodem a Zachodem. Jak bardzo różnią się te dwa światy?

    – Moja znajomość Wschodu jest powierzchowna, widziana z siodła motocykla, z licznych, co prawda rozmów z mieszkańcami, ale zawsze w pośpiechu i bez alkoholu, a więc niepełna. Nigdy tam nie mieszkałem.
    Według mojego rozeznania, najlepiej tą różnicę oddaje rozmowa, której byłem świadkiem podczas XV Rajdu Katyńskiego. Jeden z kolegów opowiada jak Rosjanie naprawiali jego motocykl uszkodzony w wypadku. „Trzech ludzi pracowało kilka godzin. Rozebrali, prostowali ramę, posklejali owiewki. Kiedy motocykl był gotowy i chciałem zapłacić – odmówili przyjęcia pieniędzy. ‚My eto sdiełali po drużbu’.

    Dałem im znaczek Rajdu Katyńskiego, zrobiliśmy wspólną fotografię i jeszcze dostałem od nich podarki: kosmetyki motocyklowe, olej do smarowania łańcucha”. Stojący obok ksiądz, przysłuchujący się rozmowie, wtrącił: „A ty teraz idź na targ i to sprzedaj – zarobisz – będziesz Europejczykiem”.

    I to jest, moim zdaniem, istotą różnicy tych dwóch światów. Taka sytuacja nie mogłaby się zdarzyć na Zachodzie, na Wschodzie jest częsta. Gość w dom – Bóg w dom. Przez 15 Rajdów Katyńskich nie słyszałem, aby któryś z motocyklistów płacił za pomoc w Rosji, na Ukrainie czy Białorusi.

    I nie jest to wyłącznie solidarność motocyklistów. Oto panie, z herbatą i kawą na tacach, wychodzą z kawiarni i częstują motocyklistów – bo jest zimno. Patriarcha Jekaterynburga zaprasza motocyklistów do domu pielgrzyma, jest kolacja, śniadanie, nie chcą zapłaty. Oczywiście, zawsze za spotykające nas dobro staramy się zrewanżować naszymi podarkami, równowartość dajemy na tacę, ale życzliwość i dobro ludzi Wschodu jest uderzająca.

    Współczesny, skomercjalizowany Zachód, pędzący za pieniądzem, gdzie dla wielu, jedyną rozrywką jest „shopping”. Jeżeli masz chwilę czasu – idziesz do „shopping mall”. Tam jest i kino i przechowalnia dla dzieci, czasem lodowisko i inne atrakcje, wszystko aby ułatwić ci zakupy. Masz karty kredytowe – kupuj. Na Wschodzie jest biedniej, ale więcej tu człowieka, a słowo drużba, dobrota ma sens.

    – Polska zdaje się być na rozdrożu tych dwóch światów. Do którego z nich jest nam bliżej?

    – Bliżej jest mi do Wschodu. Chodząc ulicami Grodna, Nowogródka a nawet Mińska, Moskwy i Tobolska – czuję się swojsko – jak w domu. W Berlinie, Paryżu jestem obcym. Nie uda się jednak zatrzymać pogoni Polaków za świecidełkami Zachodu, jak długo media mamy obce, a Polską rządzą obcy agenci, których celem jest likwidacja Polski.

    – Co nam przyszło z tego podążania za skomercjalizowanym Zachodem?

    – Likwidacja całych gałęzi przemysłu, dwucyfrowe bezrobocie, dwa miliony młodych Polaków szuka dla siebie miejsca na Zachodzie (niemieckie gazety mówią nawet o ośmiu milionach). Polacy dobrze wykształceni – za pieniądze polskiego podatnika, pracują na zmywaku na Zachodzie. Po ulicach Warszawy paradują zboczeńcy, a w szkole małych chłopców przebierają w sukienki. Matki wygonili do pracy, wmówili im, że to kariera a wychowaniem naszych dzieci zajęła się „władza”. W Polsce już nie ma nic polskiego, a o próbie sprzedaży polskich lasów dowiadujemy się z WikiLeaks. Czy to wystarczy? Bo to jeszcze nie koniec. (itd. czyli jak zapewniał, w 1991 roku, ówczesny kandydat na prezydenta RP, „Janusz Korwin-Mikke — MY ZROBIMY W POLSCE AMERYKĘ”.)

    Lubię

  23. cyt. adm:
    „Co do emigracji i zarobków.
    1639 zł netto…. ale czy praca jaką się wykonuje za te pieniądze jest więcej warta?”

    Postaram się odpowiedzieć pół żartem, pół serio.

    Jako, że jak to zauważyłem masz panie „adm-inie” w zwyczaju dobrobyt oceniać przez pryzmat komfortowych domków oraz koniecznie wygodnych samochodów, to pisząc ów słowa postanowiłem raz jeszcze na chwilę wrócić pamięcią do wczorajszego mego pobytu w słupskim pubie,
    swoją drogą pierwszego od 4 tygodni, jako że przez cały ten okres właściwie byłem unieruchomiony w domu i jego tylko otoczeniu, z powodu skręcenia stawu skokowego oraz naderwania ścięgna,
    gdzie z wielką przykrością zauważyłem, niestety, ale zdecydowana wiekszość przebywających w nim dziewcząt, kobiet między 18~30 rokiem życia, fizycznie zaczyna wyraźnie zdradzać pokoleniowe nadużywanie m.in. w/w technicznych zdobyczy cywilizacyjnych.

    Zatem proponuję przez chwilę zawiesić rozmowę na temat zarobków, by móc następnie skupić się nad tym, co w życiu mężczyzny bywa czasami ważniejsze.

    Apeluje! Zacznijmy w końcu walczyć z „ANTY-MARKSIZMEM”.

    Do cholery, życie nie musi być na BOGato, grunt by było wokół nas ESTETYCZNIEJ

    Lubię

  24. cyt. M.Głogoczowskiego:

    „Przecież te luksusowe domy to rodzaj klatek-pułapek, w które daje się złapać coraz więcej młodych ludzi, potem z konieczności już do prawie śmierci zmuszonych do zamykania się w jakichś ponurych biurach, by dbać o spłatę kolejnych rat kredytów (…).”

    Pamiętam jak w 2005 roku kuzyn, zawodowy żołnierz, po powrocie z Iraku pokazywał mnie filmiki nagrane amatorską kamerą podczas krótkiego pobytu w sąsiednim Kuwejcie.
    Z jednej strony nowoczesna stolica, pełna luksusów, szczególnie zauważalnego na drogach pełnych limitowanych wersji najdroższych samochodów, które młodociani właściciele bez przeszkód tankowali za darmo jedynie po przyłożeniu do czytnika dowodu osobistego.
    A z drugiej strony, wystarczyło rzut oka poza granice miasta na pustynię, aby zobaczyć żyjących tam od wieków, tradycyjnie wraz ze swoimi rodzinami w namiotach, z kozami, „Beduinów”.
    Jednakże najlepsze w całej tej historii jest to, że na ów potencjalnych „tradycjonalistów” czekały na obrzeżach miasta świerzo wybudowane osiedla mieszkaniowe. Gotowe do zasiedlenia od zaraz i za darmo.
    Sytuacja podobna do tej jaką przedstawił w jednym ze swych odcinków W. Cejrowski podczas pobytu na terenie „slumsów” w Brazylii.
    W jednym jaki i drugim przypadku rządy krajów starają się zapewnić swoim obywatelom „cywilizacyjne zdobycze” w postaci domków czy mieszkań, jednakże ci widzący w tym jedynie podstęp, polegającym na ich udomowieniu (ucywilizowaniu), solidarnie wybierają życie „po swojemu”.

    Lubię

  25. Bardzo ciekawy wywiad.
    Tak się świetnie składa, że wyżej przeze mnie wspomniany starszy kuzyn kilka lat wcześniej zanim „odwiedził” Irak, jako student geografii miał okazję wraz z (chyba) dwoma innymi kolegami wybrać się nad Bajkał. I pamiętam, że też dużo mnie opowiadał o gościnności ludzi tam na Dalekim Wschodzie.
    Zapamiętałem, że w jednym z dużych miast rosyjskich części azjatyckiej, u ledwie poznanych studentek spędzili kilka dni, bez żadnych przeszkód się u nich goszcząc, również wtedy gdy były na zajęciach. Natomiast na terenie Mongolii spali w jurcie, próbowali dużo rzeczy, m.in. ich zsiadłe mleko, małżonkę (czy córkę) sobie darując.

    Lubię

  26. No to ciekawe. W kilka lat po wycieczce kuzyna Dyl’a ze Słupska nad Bajkał, nad to gigantyczne jezioro pojechali – już oficjalnie z PAP w Słupsku – kolejni „magistrujacy się” studenci geografii tamże. Byłem nawet na pokazie ich slajdów z tej mini wyprawy w okolicach roku 2002. Była to interesująca grupa studentów, którzy pod mą opieką w 1997/98 zaliczyli zajęcia z filozofii, a potem robili u mnie i kurs wspinaczkowy. A na „oblanie” – szampanem – magisterium, 28 czerwca 2002 pięcioro z nich weszło ze mną na Gierlach tak zwaną „Martinką”. Niestety, całą tę piątkę, wracającą ze Słowacji (już beze mnie) przez Rysy 30 czerwca do Polski, złapała straż graniczna jak schodzili do M. Oka, mieli duże nieprzyjemności w sądzie w N. Targu i jako studenci zapłacili kary ze „zniżką” po 200 zł. Ale już następnego dnia, 1 lipca 2002 przejście granicy przez Rysy zostało formalnie otwarte.

    W roku 2005 już tylko z trójką z nich byłem na Elbrusie w Kaukazie, a przy okazji kolejnej – już tylko z dwójką – z nimi wycieczki na Dent Blanc (4360 m) w Szwajcarii, się dowiedziałem, że według statystyki jaką „z przyzwyczajenia geografów” zrobili, z całej ich 40-osobowej grupy, która zrobiła magisterium w 2002 roku, w Polsce pięć lat później pozostało tylko 10 osób. To smutne i to jest właśnie ANTYMARKSIZM, czyli obowiązkowy Ruch Ludów w kierunku Jedynego, uwielbianego przez MSK Boga o nazwie PIENIĄDZ, skondensowany dokładnie tam gdzie jest stolica Światowych Banków.

    Lubię

  27. Pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku wyprowadziłem się z mieszkania gdzie była łazienka z wanną i piecyk gazowy dającym ciepłą wodę i zamieszkałem na wsi gdzie za zabudowaniami gospodarskimi był drewniany wychodek, zbity z nieheblowanych desek, dość już leciwy.
    Zimą w tamtym roku mrozy dochodziły do ponad dwudziestu stopni. Przez szpary w deskach w ostry mróz często ostro po d..pie dmuchało.
    Nie było bieżącej wody, piec w pokoju nie trzymał ciepła do rana, po wodę do studni chodziło się tak coś do 400 m. zawsze z dwoma wiadrami . Wykąpać się można było w niewielkiej okrągłej misce, albo w jeziorze do puki nie zamarzło.
    Gdy sobie przypomnę tamten brudny, stary i obesrany wychodek odwiedzany co rano w mroźne zimowe dni i marznącą d… bynajmniej nie zamienił bym go na tą obszerną wykładaną pod sufit kafelkami łazienkę jaką mam obecnie. Nie zamieniłbym także tamtego małego pokoiku ze starym kaflowym piecem na dom jaki ze sporym osobistym wysiłkiem fizycznym pobudowałem.
    Lubię przyrodę, lasy, jeziora, łąki, ale też cieszę się, że mam w domu ciepło, że mam wygodne łózko, że mam domek a nie mieszkanie, że mogę z rana wyjść do warsztatu pomajsterkować, coś zrobić, lub tylko udawać, że coś robię.
    Wiem, że zdecydowana większość ludzi chce też wygód, chce lepiej żyć, no i stąd goni za pieniądzem.
    Tego nie da się ani zmienić ani zatrzymać. Co najwyżej można jedynie ponarzekać, ale czy to coś da?
    Świat idzie do przodu i tylko patrzeć jak zaczną po mieszkaniu chodzić roboty z odkurzaczem, z filiżanką kawy, z pocztą głosową czy jeszcze jakimś innym cudem techniki, a nas posadzą na wózek, może nawet do niego przywiążą by obsługiwać nas bez przeszkód z naszej strony

    Lubię

  28. Ad. Pana Marka i Szanownego ADM-ina

    Szanowni Panowie – fajna jest ta dysputa, kto ma więcej ,,oleju” w głowie, forma udomowiona czy dzika! Ze swojej ,,dowcipnej” strony, dodałbym jeszcze strusia i kolibra. Po co temu dużemu skrzydła, skoro ich praktycznie nie używa, a ten mały ,,zasuwa” od 10 do 90 uderzeń na sekundę. Oczywiście, ten mały jest bardziej odważniejszy i nie chowa ze strachu, głowy w piasek! Szanowny ADM-inie – niechcąco pomyliłeś intencje Pana Marka, chodzi o miniaturkę królisia z gatunku GIGANT FLAMANDZKI albo inaczej Continental Giant, a nie o psa, ,,małych gabarytów” rasy Nowofunlandzkiej. Ładny i przystojny jest także, baran z wyspy Man, MANX LOAGHTAN, który posiada cztery rogi, a nie dwa. Czemu to, nie wpadło do głów rysownikom/grafikom, narysować/na malować, czterorożnego diabła/Szatana etc., a nie dwurożnego? Wiadomo przecież nie od dziś, że ,,od przybytku głowa nie boli”. Szanowni Panowie – Lolkowi DRWINA (czytaj anagram nazwiska DARWIN) chodziło w jego dziełach, o wyeliminowanie roli STWÓRCY/STWÓRCÓW, w dziele tworzenia i nadania cech stworzenia przypadkowi. W ten prosty sposób, wyeliminował TEOS, (czytaj BÓG) aby mógł się narodzić ATEOS (czytaj ateizm czyli brak BOGA). Przy okazji ,,ściął” MENTALNE DRZEWO SZLACHECKIE, (czytaj drzewo genealogiczne na którym, hierarchicznie umieszczano członków rodu) wyśmiewając, że na drzewach tylko małpy siedzą, a nie ludzie. Teorie Karola Darwina przyczyniły się w jakimś stopniu do tragedii całej ludzkości, burząc pierwotny ład i porządek, pokazując, że coś jest podobne do czegoś i nazywając to coś, nadał temu czemuś, cech przypadkowości. Głównymi sprawcami upadku stanu szlacheckiego w Europie były/byli cesarzowe/cesarze/królowe/królowie, zwani też imperatorami (od słowa imperator pochodzą słowa imperium, imperializm oraz imperialiści) oraz magnaci, którzy postanowili w XVIII wieku zmienić świat z feudalnego (czytaj pierwotna komuna) na oświeceniowy, (w domyśle socjalistyczny, węgla, pary, stali, nauki, etc.) którego ,,dobrodziejstw” doświadczamy po dziś dzień. Poprzez różne dziwne obowiązki (obowiązkowa służba wojskowa, przymus chodzenia dzieci do szkół, nadawanie wszystkim nazwisk, ,,fikcyjną” wolność dla chłopów etc.) i szykany prawne, ówcześni władcy doprowadzali do buntów i powstań szlachty, która nie zgadzała się na nowy ład i porządek. Po ,,dziwnych” wyrokach sądowych, rugowano ich z własnej ziemi i rozganiano na cztery strony świata (czytaj zsyłki, deportacje, wilcze bilety), Reszty ,,czystek” na rodach szlacheckich, dokonano w I Wojnie Światowej, w Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej i II Wojnie Światowej. I tak pierwotne communy/komuny (czytaj rody, klany, familie, mafie) przestały istnieć i nastał czas ,,idealnego socjalizmu”, z głupią i nic nie znaczącą jednostką ludzką, którą jest łatwo sterować i rządzić. Oczywiście strukturę hierarchiczną ,,zmałpowano” (bo innego nie ma) z ustroju komunistycznego i od czasu do czasu słychać w mediach wrzask, że któryś z rządzących polityków uprawia nepotyzm czyli chce nieświadomie/świadomie powrócić do rządów pierwotnej komuny. Oczywiście sprawcy tego socjalistycznego zamieszania nie doznają jego ,,pieszczot”, bo żyją w pierwotnych komunach (czytaj rody królewskie i rody magnackie) i ,,króliczki” z ,,króliczych norek” pociągają za sznureczki socjalistycznych marionetek.

    Od słowa SZLACHTA mamy słowo SZLACHETNY oraz pierwotną ukrytą nazwę Polaków – szLACHta!!!

    Takie same ,,brutalne rozwalanki” (na)rodowe, mogliśmy zaobserwować na przykładzie Indochin, Ameryki Środkowej i Południowej byłej Jugosławii i całej Afryki, a obecnie Iraku, Afganistanu Syrii.

    Szanowny Panie Marku – czy znana jest Panu, postać naukowa, zapomnianego śp. Piotra Aleksiejewicza Kropotkina?

    P.S. Oczywiście wszystko upraszczam i uogólniam, żeby nakreślić ogólny zarys, co się wydarzyło na przestrzeni trzystu lat w Europie i na świecie, bo nie mam zamiaru pisać rozpraw naukowych, a także książek.

    Serdecznie pozdrawiam obu Panów

    Lubię

  29. @kika
    Ksiądz profesor TG przeprowadził analizę dotyczącą różnicy między katolicyzmem a protestantyzmem jeżeli chodzi o wcielenie Boga.
    Kluczem jest co pisał Luter : „Bóg nie może być Bogiem,on musiał stać się najpierw diabłem”.Z innej bajki czerpie kika wiedzę.

    Lubię

  30. Ad kika22

    „kto ma więcej ,,oleju” w głowie, forma udomowiona
    czy dzika!”

    Jak dotad nikt mnie nie przekonal, ze jest inaczej
    wiec twierdze, „forma udomowiona” ma mniej „oleju” w
    glowie niz nie udomowiona,”dzika”. Czlowiek jak i inne
    ozywione byty rodzac sie juz maja „olej” w glowie lecz
    poddany dalszemu ksztalceniu moze ten „olej” ulepszyc
    albo znieksztalcic. Swiat roslinny: warzywa gorzkie
    zwykle maja wiecej wartosci odzywczych, rosliny udomawiane
    sa slodsze lecz ubywa im mineralow itp. I tak „dziki” mlecz
    w porownaniu do zalecanego szpinaku ma osiem razy wiecej
    przeciwutleniaczy, dwa razy wiecej wapnia, trzy razy wiecej
    vitaminy A, piec razy wiecej vitaminy K i E. Dzisiejsza
    udoskonalona zywnosc bylaby ponizej poziomu dla spoleczenstw
    zajmujacych sie zbieractwem i polowaniem.
    Kurczak udomowiony (bez kwoki) rozwija sie wolniej niz ten
    z kwoka. Liliputy sa sprytniejsze niz ich ulepszone wieksze
    odpowiedniki.
    Swiat ludzki, po wyjsciu z raju. Pasterz nomad podazajacy
    za stadem ma staly doplyw ciagle zmieniajacego sie otoczenia
    i wydarzen, ktore bezustannie stymuluja jego umysl i cialo.
    Rolnik zas nie musi myslec, ze mu kapusta ucieknie z pola
    a co sie moze przytrafic pasterzowi z jego baranem.
    Ten postep w pomiejszaniu urozmaicenia posuwa sie dalej w
    srodowisku miejskim. Rolnik na drodze polnej, po deszczu
    musi omijac kaluze, mieszcznin ma to ulepszenie, ze woda
    z chodnika splywa momentalnie i nie ma potrzeby by aby rozwiazac
    problem kaluzy. Kadafi, Libijczyk, udoskonalal kraj na wzor
    zachodni, zachecal nomadow do tego by sie osiedlali, dobrze
    chcial, ale nie wiedzial, ze nomadzi z natury mieli cenniejszy
    „olej” w glowie niz ten, ktory Kadafi wydobywal z ziemi.

    Lubię

  31. Aja waj,ale taka kika „fika” – mundre to stworzenie ,zresztą jak każdy SZMUL lub maly szwabik !
    Dzisiaj mam ochote przy sobocie jakiegoś szmulika upolować na polsko-jezycznych forach,by się tak nie popisywali swa encyklopedyczna wiedza jak choćby taka jaka kika tu przedstawia i wchodzi w dysputy nie tylko z samym filozofem od Marksa ale i ze zlotym adminem .

    Kikusia ty nasza forumowa – wiesz ty cos o tym co kon pod brzuchem nosi ?
    Tak,tak na pewno wiesz i dasz nam tu popis kolejny samochwalo.
    Bys jednak konia z kobyla nie pomylil ,to ja ci pomoge w akademickim mysleniu i razem rozwiążemy problem konia na portalu – dobrze ?

    Lubię

  32. @Zenek
    KOŃ jak się okazuje,również przykładowo i w przypadku migracji,może być i TROJAŃSKI.W przypadku Europy jego budowa rozpoczęła się z chwilą powstania judaizmu rabinicznego.Ewoluował ten judaizm i kiedy uznał,że od ateizmu jest gorsze chrześcijaństwo powstał ŻYDOBOLSZEWIZM z mesjaszem Karolem Marksem :
    M

    Lubię

  33. Jeżeli już o „oleum w glowie” to przecież Zagloba miał go więcej niż nie jeden filozof przed nim .
    Ludzie na wsi polskiej mieli go bardzo dużo ,choć załatwiali swoje potrzeby w takich wychodkach w jakich doswiadczal tutejszy admin czytając „Trybune Ludu” w nim czy „chlopska droge”.
    Kiedy powiało nowoczesnoscia admin dorobil się łazienki z kafelkami ale jak czytam tęskni do polskiej wsi wesolej i nigdy nie dającej się szmulkom srulkom .
    Bywalo,ze i szwaba na wsi przechytrzyno ,nie jednego obalono.
    Wladek mi tu podpowiada za plecami,bym napisał jak to dawniej bywalo kiedy na wsi chleb się wypiekalo i nie było glizdow w brzuchu.
    Powiado – co tam marksiści ,zawsze na wies przyjezdzali po dobre kiełbasy i chlyb.
    A dzisioj panie ,nawet na wsi dobrygo mlika nie uswiadczysz,ktore by postawil na zsiadłe i twarog.
    No to czas wrocic do marksistowskich czasów – co nie ?
    Zapodaj ta admin temat co dziś dobre a co nie.
    Może być tyz o kościele i ksiedzach co bywali marksistami i profesorami.
    Dzisioj to ani pies ani wydra mowi Wladek,to samo z zakonnicami,tancowac się im zachciało i to gdzie ,na Jasnej Gorze ,jak na to może patrzyć Matka Boska z jezusikiem ?
    Może do tygo dojść ,ze i Franek papiz zahulo !

    Lubię

  34. cytuję kika22:

    „Szanowni Panowie – Lolkowi DRWINA (czytaj anagram nazwiska DARWIN) chodziło w jego dziełach, o wyeliminowanie roli STWÓRCY/STWÓRCÓW, w dziele tworzenia i nadania cech stworzenia przypadkowi. W ten prosty sposób, wyeliminował TEOS, (czytaj BÓG) aby mógł się narodzić ATEOS (czytaj ateizm czyli brak BOGA). (…). Teorie Karola Darwina przyczyniły się w jakimś stopniu do tragedii całej ludzkości, burząc pierwotny ład i porządek, pokazując, że coś jest podobne do czegoś i nazywając to coś, nadał temu czemuś, cech przypadkowości.”

    K. Darwin jak przystało na dumnego syna XIXw. Albionu, nie tyle wyeliminował STWÓRCĘ, co zastąpił go jedynie z „naukowo” brzmiącym „DOBOREM NATURALNYM”.
    Zaś tzw. „PRZYPADEK” w jego dziełach odgrywa tę samą rolę co w religii judeo-chrześcijańskiej – „BOŻA PREDYSTYNACJA”.
    Jak mawiali starożytni, tłumaczenie nam wszystkiego przez „PRZYPADEK” – jest miarą podłej ignorancji… Zatem jaki „przypadek” sprawił, że ów z lekka przeterminowany religijny bzdet zastąpiono nam świerzszym bo „naukowym”?

    Odpowiedz, cyt. pana Marka Głogoczowskiego:

    „Akurat (…) przeszukując me wcześniejsze prace na temat źródeł darwinizmu trafiłem na porównanie „solas” (neo)darwinizmu do „solas” paulinizmu, które to porównanie zrobiłem dokładnie rok temu w języku angielskim. A oto „5 solas” religii naukowego darwinizmu:

    1. Sola scritura (neo)darwiniana admissibile est – Tylko pisma (neo)darwinowskie są akceptowalne w naukowych czasopismach
    2. Solus multiplicatium esentia vitae est – Tylko rozmnażanie się jest istotą życia
    3. Soli geni charactere individuum determinant – Tylko geny określają charakter jednostki
    4. Solus incidentes species novus creation – Tylko przez przypadek powstają nowe gatunki
    5. Sola selectia naturalis motor evolutionibus est – Tylko dobór naturalny jest motorem ewolucji

    No i oczywiście, wszystkie te „solas”, zarówno naukowego darwinizmu, jak i religijnego paulinizmu, jak i wyszczególnione przez Franka Scotta Principia Wiary Finansowego Kapitału, są CZYSTYMI ZMYŚLENIAMI, nie mającymi żadnego pokrycia w faktach doświadczalnych. Ponieważ jednak te ZMYŚLENIA przysparzają i Sławy i Prestiżu i oczywiście Pieniędzy ich twórcom oraz propagatorom (zazwyczaj utożsamiającymi się, tak jak Paweł z Tarsu, z Narodem Wybranym – Rz. 11, 1-36), więc te ZMYŚLENIA są w stanie dominować w ludzkich społecznościach przez wieki całe. Oczywiście pod warunkiem, że zainteresowani w kolekcjonowaniu powyżej wymienionych „wartości”, entuzjaści tych zmyśleń (patrz w Polsce dr Robert Piotrowski z UZG) żarliwie będą wypełniać zalecenie ich Stwórcy „Ja zniszczę mądrość mądrych, a rozum *(tzn. inteligencję, wiedzę, znajomość) rozumnych odrzucę.” „

    Lubię

  35. ps. jasny gwint.
    „Świeży” pisze się przez „z” z kropką.
    I tak to właśnie jest, gdy przez lata nadużywa się (zgodnie z pierwszym NAUKOWYM prawem Lamarcka – tj. używania/nie używania organów, w tym pamięci) technicznych ułatwień w formie edytora tekstu poprawiającym automatycznie błędy.

    Lubię

  36. Ad. Pana Mieczysława

    Ksiądz profesor TG przeprowadził analizę dotyczącą różnicy między katolicyzmem a protestantyzmem jeżeli chodzi o wcielenie Boga.

    Szanowny Panie – co do osoby ks. prof. dr hab. Tadeusza Guza, mogę wywnioskować z obejrzanego filmiku, że jest to krętacz z wieloma tytułami przed imieniem i nazwiskiem. Próbuje dorównać w krętactwach naszemu portalowemu Zenkowi APA-czowi. Pod pozorem badania różnic między katolicyzmem, a protestantyzmem, (ponoć mu biskup zlecił – kolejny niedouczony głąb kapuściany) przenika środowiska NOWO LEWICOWE, aby zbadać jak ziarno kiełkuje, zasiane przez nie żyjących ideologów, Herberta Marcuse (ur. 19 lipca 1898 w Berlinie, zm. 29 lipca 1979 w Starnbergu – niemiecko-amerykański filozof rewolty studenckiej i socjolog pochodzenia żydowskiego, przedstawiciel szkoły frankfurckiej), Theodora W. Adorno, właściwie Theodor Ludwig Wiesengrund, (ur. 11 września 1903 we Frankfurcie nad Menem, zm. 6 sierpnia 1969 w Visp w Szwajcarii – niemiecki filozof, socjolog, teoretyk muzyki i kompozytor. Był jednym z czołowych przedstawicieli ,,szkoły frankfurckiej” i współpracownikiem Institut für Sozialforschung. Współtwórca teorii krytycznej) i żyjący współcześnie Jürgen Habermas (ur. 18 czerwca 1929 w Düsseldorfie) – niemiecki filozof, socjolog i publicysta polityczny. Współcześnie najbardziej znany przedstawiciel teorii krytycznej. Największe uznanie przyniosła mu oparta na pragmatyce aktów mowy teoria racjonalności komunikacyjnej, którą przeciwstawia zarówno modernistycznej filozofii podmiotu, jak i postmodernistycznej filozofii dekonstrukcji i destrukcji podmiotu. Jego dorobek skupia się na podstawach teorii społecznej i epistemologii, analizie demokracji, sfery publicznej i społeczeństw zaawansowanego kapitalizmu. System teoretyczny Habermasa skupia się na ujawnianiu możliwości rozumu i emancypacji ukrytych we współczesnych instytucjach oraz na zdolności człowieka do dochodzenia swoich racjonalnych interesów. Habermas znany jest ze swojej pracy dotyczącej koncepcji współczesności, szczególnie w kontekście dyskusji nad „racjonalizacją”, rozpoczętej przez Maksa Webera.

    Wiadomości biograficzne za Wikipedia

    O Marcinie Lutrze i reformacji, nie ma nawet wzmianki! Nasuwają się pytania, o których pan ksiądz nie raczył wspomnieć. Po co i dla kogo Marcin Luter przybijał na drzwiach kościoła zamkowego w Wittenberdze, 95 tez. W owym czasie, (renesans/odrodzenie) niewielu ludzi umiało czytać i pisać. Szkoły były w klasztorach, oraz akademiach, w dużych miastach nad, którą pieczę mieli królowie i brać kościelna. Trzeba wspomnieć, że ówczesna nauka była bardzo droga i niewielu na nią było stać. To samo dotyczy tłumaczenia biblii na język niemiecki przez Marcina Lutra. Proste pytanie dla kogo – przecież książki też były bardzo kosztowne?

    ,,Od roku 1599 czytanie Biblii w językach narodowych wymagało osobistego zezwolenia papieża. Ograniczenia te eliminowano stopniowo dopiero od II połowy wieku XVIII, jednak w praktyce czytelnictwo Biblii w krajach katolickich zostało znacznie ograniczone aż do XIX wieku, kiedy zaczęły coraz szerzej działać Towarzystwa Biblijne. Ostatnie wydanie ukazało się w roku 1948, zaś od roku 1966 Indeks został uznany za dokument historyczny”.

    Informacja w cudzysłowiu za Wikipedia

    Ten, który tak ,,dzielnie tłumaczy” biblię na język niemiecki, posługuje się z ,,obrzydzeniem” łaciną, przykłady z jego myśli: sola scriptura, solus Christus, sola gratia, solum verbum! Dziwnym też jest fakt, że ówcześni papieże i biskupi nie reagowali na harce i wybryki ,,reformatorów” (czytaj heretyków) na, których nie nakładali anatemy i wydalenia z zakonu lub pozbawiali życia. Kuriozalne jest to, że ci wielcy reformatoły z otwartymi ramionami przyjmują Jezuitów, ,,podczepionych” pod papieża i zabawiają się z wielką radością, w zabawę pt. ,,WIELKIE PIECZENIE KARTOFLA” (czytaj wielkie smażenie heretyków w ogniu). Nie przeszkadza im czerpanie pełnymi garściami wiedzy, z książki napisanej przez ,,nawiedzonych” Dominikanów pt. ,,Malleus Maleficarum” (czytaj ,,Młot na czarownice”) ale to inna ,,BAJKA”.

    Kluczem jest co pisał Luter: „Bóg nie może być Bogiem, on musiał stać się najpierw diabłem”. Z innej bajki czerpie kika wiedzę.

    Ciekawy jest ten clavis Lutra. Rozważmy tą bardzo ciekawą ,,bajkę”. Faktycznie, ten Bóg z Raju, zakazujący, rozkazujący, nakazujący, nie jedzcie stokrotek, (co ja piszę) robaczywego jabłka – to jest na pewno diabeł! Co to za obyczaje, najpierw proces tworzenia dla widzimisię, a później wielkie tajemnice! Co innego wąż, ten ma ludzkie podejście do człowieka, doradzi, wysyczy do uszka, żeby nie słuchać tego starego zrzędy, bo najważniejsza jest wiedza i poznanie – tak, wąż to na pewno jest prawdziwy Bóg! To wszystko przez szmuli-sruli, którzy namieszali w TORZE i prosty człowiek nie może tego, ogarnąć rozumem!

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  37. @kika
    Ad personam w miejsce ustosunkowania się do problemu.Film jest na YT i można tam zamieścić uwagi.Mam nadzieję,że będą do rzeczy i chętnie poczytam.
    Reformacja stała się podstawą dla utrwalenia BIZANCJUM ZACHODNIEGO.W spadku okazał się być neokonserwatyzm amerykański reprezentowany przez protestantów pod wpływem żydowskich ruchów umysłowych i politycznych.Od kuchni przedstawił to Kevin MacDonald w FENOMEN ŻYDOWSKI?

    Lubię

  38. Do Zenka

    Zenuś – a o którego konika ci się rozchodzi? Nie podejrzewam, że o Eohippusa, albo Pliohippusa, bo to dla ciebie jest za mało ambitne! ,,Nasza szkapa” czy ,,Łysek z pokładu Idy” – też odpada, bo każde dziecko to zna, a ty przecież nie jesteś dzieckiem! Wiem – dla ciebie i twojej ,,wielkiej wiedzy”, najodpowiedniejszym konikiem, będzie KOŃ NA BIEGUNACH i szukaj Zenuś, co on pod brzuchem ma!!! Hi, hi, hi, cha, cha, cha!!!

    Dobrze – pośmialiśmy się z Zenusia, koniec żartów, przystępujemy do kolejnego etapu naukowego, odkrycia kobyły albo konia!!! Zenuś – poniżej powielam twoją deklarację i sianem mi się nie wykręcaj, bo sprawa jest poważna!!!

    Byś jednak konia z kobyla nie pomylił, to ja ci pomogę w akademickim myśleniu i razem rozwiążemy problem konia na portalu – dobrze?

    Nie będziemy poruszać sprawy Pegaza, bo Husarz33 pożyczył go i gdzieś odfrunął pod obłoki. Pamiętasz Zenuś, jak mnie wysyłałeś do Jerozolimy, żebym zrobił rozpoznanie i mógł rozpoznawać szmula od muslim i tam była koza, osioł i ty jako brakujące ogniwo w teorii Darwina? Dawno temu, zastanawiałem się nad sprawą szmuli, dlaczego nie chcą zburzyć meczetu Al-Aksa/Al-Masğid/al-Aqsà w Jerozolimie i wybudować TRZECIEJ ŚWIĄTYNI w tym miejscu. Przecież to musi być logiczne jak na tym miejscu stała PIERWSZA I DRUGA ŚWIĄTYNIA, a nie jakieś resztki DRUGIEJ ŚWIĄTYNI, czyli ŚCIANY PŁACZU! Okazuje się, że szmule mają ogromnego cykora aby zrealizować ten ambitny plan, choć przygotowani są w stu procentach na ten zuchwały wyczyn (patrz w internecie, BUDOWA TRZECIEJ ŚWIĄTYNI). Pocieszna i zabawna jest historia narodzin czerwonej jałówki i związane z nią nadzieje szmuli, ale nie w tym rzecz! Odpowiedzią w tej dziwnej, zagadkowej i tajemniczej sprawie jest śmierć Mahometa, (8 czerwca 632 roku w Medynie) który został pochowany przez żonę A’iszę w przydomowym ogródku. I w tym momencie następuje WIELKI CUD, to coś, przylatuje nie wiadomo z skąd, wyciąga truchło Mahometa z grobu i zamiast wstępować prosto do nieba z Medyny, leci przez setki kilometrów do Jerozolimy aby odfrunąć do nieba! To coś nazywa się AL BURAQ, (arab. błyskawica) może kobyła albo koń i czemu szmule na widok tego czegoś, robią w gacie ze strachu? Zenuś – zadanie bojowe, ,,obwąchaj” tą/tego AL BURAQ-a i zdiagnozuj, czy to coś, ma to coś pod brzuchem. Może uda ci się rozwiązać problem, dla czego szmule na widok tego czegoś, fajdają w gacie!

    Powodzenia żołnierzu, na nowej drodze naukowej!

    Lubię

  39. Wcielenie filozofa w…….. ?
    To możliwe chłopaki i spotykane na codzien.
    Wystarczy tylko poczytać,posluchac i poogladac każdego doktora ,obojętnie swieckiego czy duchownego .

    Teraz ciekawostka dla „nieobeznanych”.
    Każdy portal polsko-jezyczny ma przydzielonego DOKTORA celem „postępu naukowego” oraz zapobieganiu odstępstwom ustrojowym .
    Proszę zwrocic uwagę na cele jakie maja znani nam dwaj doktorzy na obu portalach „wiernychpolsce” niby przeciwstawne a jak wspólne !
    Również admini tych portali wraz z zastępcami swietnie się uzupelniaja ,choć rozne cele maja,pewnie i kase za sluzbe.
    Nie będziemy jednak dyskutować o pieniądzach,ktorych nienapasionym ciagle mało ale warto zwrocic uwagę na „formy i treści” ,także te z twarza i bez ,takoz anonimowo..
    Rozumiemy się panowie (pan nie widze) ???

    Lubię

  40. Kika dalej się popisuje swa wbita w mozgownice wiedza ?
    Nie przejmujcie się tym i nie dawajcie prowokować ,przecież oni to robia wszędzie zgodnie ze szmulowskimi instrukcjami, to już nie tylko psy,konie ale i woly robocze globalizmu !
    SZMULIZM WIECZNIE ZYWY !
    Putin również.
    Inna sprawa z Ameryka Polnocna tu zajda duże zmiany gdy już następnego kolorowego prezydenta namaszcza.
    Kolory czarny ze zlotym (rudym) się gryza .
    Warszawa znow będzie smutna bez Polakow,tak jak wies polska bez Karguli i Pawlakow.
    Mlode szmule chwytają za zielone sztandary !

    Lubię

  41. No warto podsumować, tę „rozłażącą się” niby-dyskusję, czym był marksizm i dlaczego MUSIAŁ on upaść w nowych warunkach rozwoju techniczno-finansowo-komfortowego (po angielsku WTC czyli Wealth-Technics-Comfort , w Trójcy Bóg jedyny „Zachodu”.) Mianowicie historycy nauki (w szczególności Pierre Thuiller, z którym miałem okazję z 35 lat temu i rozmawiać i korespondować) zauważyli, że KAŻDA NOWA TECHNIKA, wprowadzona do masowego użytku, wywołuje Rewolucje społeczne: tak było już w Renesansie, kiedy to wprowadzenie przez Gutenberga do użytku MASZYN DRUKARSKICH oraz zastosowanie w wojskowości WYNALAZKU PROCHU (nie tylko armaty, ale i muszkiety) doprowadziło automatycznie do Rewolucji Protestanckich oraz upadku znaczenia, „żyjącej z miecza” arystokracji, w Polsce SZLACHTĄ zwanej (Szlachta to od niem. Schlachten, bić, zabijać, an nie od sz-LACH-ta, jak to utrzymuje kika22, do dzisiaj się przecież na wsi mówi o SZLACHTOWANIU świni.)

    Otóż to, że wprowadzenie nowych technik zaburza dotychczasowy ustrój społeczny, doskonale wiedziano na Dalekim Wchodzie, zwłaszcza w krajach które na wieki przed Europejczykami wynalazły i druk i proch strzelniczy: w Chinach alfabet składał (i składa) się z tak wielu znaków, że warstwy, którym nie chciało się zbytnio uczyć, były izolowane od bardziej złożonych tekstów, którymi posługiwali się mandaryni w całym gigantycznym IMPERIUM ŚRODKA, w którym przecież języki ludów Północy były/są całkiem odmienne od tych z Południa. W Japonii, by tamtejsza szlachta (samuraje, zabijaki) nie utraciła swego statusu społecznego, przez aż 300 lat używanie broni palnej było zakazane, aż do „rewolucji Meii” w roku bodajże 1866, po ostrzelaniu, z dział okrętowych, portów japońskich przez Anglików.

    Także i Związek Radziecki, z jego elitą opartą na zasadzie Ekonomicznej Równości Klas, upadł w dużej mierze pod naporem nowych technik komputerowych – tak przecież tłumaczono i „niewydolność” pro-technicznego reżymu Gierka w Polsce, która nie potrafiła „dogonić” Zachodu (w domyśle sraczyka z KOMFORTEM, zwłaszcza wielbionym przez kobiety oraz przez przedsiębiorczych mężczyzn. W ZSRR z ty komfortem sr… było rzeczywiście nietęgo)

    Kilka miesięcy temu czytałem książkę Aleksandra Zinowiewa „Tragedia Rosji”. Zinowiew w ZSRR mieszkał aż do 56 roku swego życia. I czego najbardziej żałuje on w tym swoim socjologiczno-powieściowym opracowaniu, to DUCHA KOLEKTYWU W PRACY ZAWODOWEJ, czego „szukać ze świecą” w Nowej Rosji, zarządzanej przez „pigmejów intelektu” – vide premier Medviedev.

    Ja wyjechałem z Polski Ludowej w wieku lat 26, zawodowo w PRL zbyt dużo nie zdążyłem popracować, a i później, na Zachodzie, też zbytnio się „w jednym miejscu pracy” nie nasiedziałem, żyjąc głównie ze stypendiów i półetatów dla graduate students (USA), a następnie z prac dorywczych, czasami bardzo dobrze płatnych (Szwajcaria). Ale jedno dobrze zapamiętałem z mego, na UC Berkeley, studenckiego pobytu. Otóż kiedyś wracałem autostopem z Natural Reserve Pt. Reyes koło St. Francisco do Berkeley z młodym, mniej więcej w moim wieku Holendrem, który jako kreślarz-archtekt zaczął pracować w Kalifornii. I on mi powiedział RZECZ STRASZNĄ nawet dla niego, człowieka Zachodu przecież. Otóż w jego biurze projektów wszyscy są jak MUMIE, nikt nie interesuje się drugim (bo mógłby podkraść mu jego pomysł i w ten sposób wobec szefa się wywyższyć, eliminując okradzionego z pracy). Gdyby ktoś w jego biurze zmarł nagle, to po prostu, wezwali by odpowiednie służby by usunąć trupa, a sami pracowali by dalej.

    I to jest właśnie to, kompletna IZOLACJA CZŁOWIEKA w najbardziej istotnej dla jego przeżycia aktywności. Pełna atomizacja, przeciw której się buntował Karol Marks i którą nam na WIERNIPOLSCE zachwala MSK, w swej zawziętej gloryfikacji (indywidualnej oczywiście) WOJNY O PIENIĄDZ.

    Wystarczy?

    Lubię

  42. Dzis wojna o pieniadz jest wszędzie !
    Bozek MAMON jest wszechobecny nawet w Kosciele (skonczylo się co laska),co najbardziej rusza naszego Zenka gorliwego chrześcijanina,ktory jak powiada miał kiedyś „powolanie do uczciwości” ale proboszcz go „zdemoralizowal” .
    Faktycznie zamykajcie temat,bo nam jeszcze Zenek kompa uszkodzi taki chodzi poirytowany.
    BOG W DOM – PIENIADZ Z DOMU (mamrocze pod nosem).
    Cos się z ludzmi dzieje i to w całym swiecie !
    Czyzby przez te smugi na niebie ?
    Teraz jeszcze dochodzą proby jakiś nieziemskich dzwiekow ,nic tylko patrzeć końca swiata .

    Lubię

  43. ….Każdy portal polsko-jezyczny ma przydzielonego DOKTORA…..
    APA
    A ja myślałem, że przydział ma w osobie towarzysza majora
    Innymi słowy że tow. major pilnuje portali polsko – języcznnych, rzecz jasna także i gajówki.
    Kto opłaca majorów tego nie pytam, nam przydzielony, niedawno chwalił się podwyżką u swego szmula.

    Wybacz Zenek, ale tyle razy nam przysrywałeś, że musiałem wjechać w te same koleiny

    Lubię

  44. APA
    (skonczylo się co laska)….

    No to klecha rzeczywiście udupił Zenka na całego.
    Ze też tak pan major LWP na psy zszedł, że tylko skomlić na polskim portalu potrafi, a już warknąć na sługę bożego , nawet na klęczkach brak mu odwagi.
    Baran Zenuś jest, baran, do strzyżenia.

    Lubię

  45. Wlasnie czytam o wichurach w Polsce, admin wiatr ci glowie urwie za takie posadzanie naszego majora,ktory cale zycie był i jest BEZPARTYJNYM !
    Jak słyszy,czyta oglada wiadomości o partiach politycznych nie tylko w Polsce ,to zaciska piesci i …… .
    Szkoda,ze admin nawet nie zauwazyl zawolania majora :
    PARTIE WON OD RZADZENIA BEZPARTYJNYMI !!!
    Adminie mocno się postarzales,szmule i szwaby na dodatek pozbawiają cie słuchu i widzenia .

    Lubię

  46. Do czytelnika

    Tak, tak – czytelnik, gwiezdny kapral był BEZPARTYJNY tylko notorycznie jego duch przebywał na posiedzeniach plenum PZPR!!! A legitymację partyjną oprawił w złotą ramkę i powiesił na honorowym miejscu w salonie!? Codziennie przy goleniu nuci ulubioną pieśń socjalistyczną:

    (refren)
    ,,…Bój to będzie ostatni,
    Krwawy skończy się trud,
    Gdy związek nasz bratni
    Ogarnie ludzki ród…”

    Ale zgrywusy…

    Lubię

  47. Kika ty miernoto partyjna ,ty nawet nie zauważasz co major pisze autentycznie i co my piszemy , silisz się na ocene majora z punktu własnego zezowato-partyjnego widzenia.
    Taaa szmulu z zepsutego im vitro nie wiesz o tym ,ze major nie jednemu partyjnemu w ryj przylozyl ,za co nigdy by nie dostal legitymacji czerwonej ,bo tacy byli uważani za wrogow „ludu roboczego” (czytaj szmulowego) !

    Adminie nie sil się na rozpoznanie majora,bo to nie sztuka i fach dla ciebie.
    Zajmij się chińskim zlotem i niemieckimi zegarkami – dobrze ci radze,lepiej na tym wyjdziesz niż nie jeden doktor o specjalności ginekolog,ktory wiesz w czym grzebie palcami i nosem .

    Czy ten wniosek o zwolnienie z pracy mnie u szmula i to zaraz po podwyzsce, ty admin czy kika podpisal ?

    Lubię

  48. Ad kika22 i jej ulubiony refren:

    Gdy związek nasz bratni
    Ogarnie ludzki ród…”

    No to poniżej jest wyszczególniona cała GLOBALNA SIEĆ ” bratnich naszych organizacji związkowych”, które jak przysłowiowa OŚMIORNICA ogarniają ludzki ród:

    Na powyższym obrazku jest po prawej uwidocznione, m.innymi, i to sławne „braterskie przymierze Watykanu ze STARSZYMI BRAĆMI w City of London oraz w District of Columbia w Waszyngtonie:

    czytać więcej na:
    http://www.bibliotecapleyades.net/sociopolitica/sociopol_globalelite177.htm

    Nie trudno tutaj zauważyć, że Czerwona Moskwa oraz Czerwony Pekin niezbyt się w ambicje tej BRATERSKIEJ TRIADY wpisują: patrz http://www.1tv.ru/video_archive/projects/9may/p103775

    Lubię

  49. I co ciekawe, w/w kraje reprezentujące bractwa, nasz nowy prezio Duda „solidarnie” po kolei zaliczał.
    W połowie września Londyn, pod koniec września Waszyngton, a wczoraj zdaje się Watykan.

    Lubię

  50. No i z polecenia wskazanej powyżej TRIADY ZARZĄDZAJĄCEJ ZACHODEM (w domyśle Globalnym Sr…em) dzisiaj zaproponowano nam rząd rasowych Antykomunistów (Waszczykowski – min. Spraw Zagr.), Kretynów (Ziobro – min. Sprawiedliwości) oraz Psychopatów (Maciarewicz – min. Obrony przed Komuną znad Wołgi, Obu, Jenisieju, Leny i Amuru aż po Władywostok).

    Oj będzie ciekawie w Polsce nawet bez nasyłanych nam z Bliskiego Wschodu „w Mamonie braci”.

    Lubię

  51. Jeszcze jeden głos na temat opisywanej przez Karola Marksa ZAFAŁSZOWANEJ ŚWIADOMOŚCI elit Polski Solidarnościowej, czyli filo-burżuazyjnej, jak to się dawniej mawiało. Jak pamiętam, mój starszy kolega, profesor filozofii Bronisław Łagowski z Krakowa, jeszcze pod koniec roku 1990 entuzjazmował się, na jakimś publicznym spotkaniu, jakie to świetlane perspektywy przed młodzieżą otworzył nowy ustrój. Ja, jako znający osobiście ten „nowy ustrój” już wtedy od lat ponad 20-tu, wytykałem mu na tym spotkaniu, że niemądrze odcina się on od osiągnięć marksizmu. No ale po 20 latach doświadczeń życiowych w kapitalizmie mój starszy kolega profesor wymądrzał i z przyjemnością czytam jego felietony w „Przeglądzie” gdzie i ja co pewien czas coś jeszcze skrobię. (Np. o przygodzie byłego doradcy byłego Prezydenta RP na Elbrusie 20-22 lipca 2011 – http://markglogg.eu/?p=121 .

    Cytuję końcową część jego jednego z ostatnich felietonów:

    (…) Podział na lewicę i prawicę jest ważny, ale nie najważniejszy. Większą wagę przypisuję podziałowi na stronę solidarnościową i stronę, dla której nie mam dobrej nazwy, powiedzmy: wywodzącą się z Polski Ludowej. Co znaczy wywodzącą się? Polska powojennego czterdziestolecia miała zły ustrój, który można nazwać tyranią sprawowaną w imię utopii, najpierw była to tyrania z racji pochodzenia i sposobu działania, a następnie tylko z powodu pochodzenia (rozróżnienie pojęciowe wziąłem od św. Tomasza z Akwinu).

    Gdy w 1956 r. ustał terror i minęło jeszcze parę lat, ten „nieludzki system” opisywano wierszem „Czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy”. Nie powiedziałbym, że ten epigramacik wskazywał na nieludzkie cechy ustroju. Jednym ten ustrój dogadzał, a drudzy uważali, że jest nie do wytrzymania (jeśli o mnie chodzi, należałem do tych drugich).

    Ustrój nie jest całą rzeczywistością – ani krajową, ani państwową. To są ramy, w jakich działają ludzie, a nie istota rzeczy. A co jest istotą rzeczy? To, że państwo polskie po totalnym zniszczeniu przez Niemców odrodziło się, co samo już wyglądało na cud (Stefan Kisielewski), a do tego w lepszym położeniu geograficznym. Za ziemie wschodnie (nie całkiem polskie) otrzymaliśmy terytoria o wartości 10 razy większej niż utracone Kresy. Żaden kraj nie wyszedł z wojny z taką korzyścią terytorialną jak Polska.

    W „Tygodniku Powszechnym” z 10 września 1995 r. można przeczytać: „Trudno znaleźć w naszych dziejach wydarzenie bardziej epokowe niż powrót do macierzy Śląska z Wrocławiem, Pomorza Zachodniego, Ziemi Lubuskiej i Warmińskiej. Odwrócony został tysiącletni bieg historii, który wypchnął Polskę z jej piastowskiej kolebki i przesuwał na wschód”. Autorem tych słów jest Jan Nowak-Jeziorański. „Grupa b. żołnierzy AK w Nowym Jorku – pisze on – postanowiła uczcić pięćdziesięciolecie powrotu Polski nad Odrę i Nysę. Zapytali mnie, z jaką datą związać rocznicowe uroczystości”. Granice te w Poczdamie narzucił – pisze Nowak – Stalin, pokonując opór zachodnich sprzymierzeńców. Ale czy dziś można się zgodzić na przyznanie Stalinowi tej zasługi dla Polski? W żadnym razie. „Zaproponowałem, by rocznicę obchodzić 15 sierpnia”. Dlaczego? Ponieważ „W dniu 15 sierpnia 1945 (…) Prymas August Hlond powołał do życia Polską Administrację Kościelną na Ziemiach Odzyskanych”. W ten sposób nastąpiło „objęcie we władanie Ziem Zachodnich przez sam naród”.

    Jan Nowak-Jeziorański był największym propagandystą polskim drugiej połowy XX w. i najbardziej, jak widzimy, bezczelnym. Jego poglądy przejęła strona solidarnościowa i za pomocą instytucji państwowych (IPN, szkolnictwo) narzuciła je całemu narodowi. Dodając do nich sporą dozę fałszów własnego wymysłu.

    Odtworzenie po wojnie państwa polskiego w tak niezwykle korzystnych warunkach terytorialnych, jak również jego odbudowa i budowa materialna, gospodarcza, jest zasługą polskiej radykalnej lewicy, ze znaczącym udziałem tzw. żydokomuny. Gdyby takiej partii w Polsce nie było, nie mielibyśmy stalinowsko-piastowskiej granicy na Odrze i Nysie. Polska byłaby państewkiem o wielkości Księstwa Warszawskiego, a trzeba jeszcze pamiętać o losie Polaków za Bugiem – zostaliby obywatelami Związku Radzieckiego, bo żadnej repatriacji by nie było. Strona solidarnościowa skraca historię państwa polskiego, wykreślając z niej czterdzieści kilka lat PRL. Głosi, że po PRL zostały tylko ruiny, tak jak ruiny zostały po rządach Platformy Obywatelskiej – według jej rywali.

    Partia radykalnej lewicy, która odtwarzała Polskę po wojnie, a następnie utrwaliła solidne państwo, stając się coraz mniej radykalną i z konieczności coraz mniej lewicową, ma historyczną zasługę wobec narodu polskiego, jakiej nawet w ułamku nie mają partie solidarnościowe, które przyszły na gotowe. Obóz solidarnościowy, nie mający rzeczywistej opozycji, ulega procesom gnilnym, a sposobów na odnowienie swojej wyłączności na sprawowanie władzy szuka w pozorowaniu kosztownych przygotowań do wojny, której nie będzie, chyba że sam ją wywoła.

    Istnieją dwie lewice: jedna historyczna, z rodowodem, o którym powiedziałem, i z przymieszką konserwatywną, i druga, kulturowa i obyczajowa. W czasach II Międzynarodówki kursowało polemiczne pojęcie partii zaćmienia księżyca: jeżeli socjalizm jest koniecznością historyczną, to do czego potrzebna partia wzywająca proletariat do rewolucji socjalistycznej? Lewica kulturowa, która jest dobrze osadzona w warunkach współczesnego świata, wydaje mi się partią zaćmienia księżyca: upadek tradycyjnej instytucji małżeństwa i małżeństwa jednopłciowe, równość płci, in vitro, bezstresowa pedagogika i jakie tam jeszcze hasła wyzwoleńcze ma ta lewica na swoich sztandarach, to naturalny kierunek przemian uwarunkowany, a poniekąd wymuszony przez obiektywne czynniki cywilizacyjne.

    Nie wiem, czy lewica historyczna może odgrywać znaczącą rolę polityczną. Najważniejsze zadania, jakie przed nią stoją, są natury intelektualnej: odkłamać historię nie tylko okresu powojennego, coraz intensywniej przez stronę solidarnościową fałszowaną, ale także wiek XIX, w którym również skracano historię polskiej państwowości, traktując Królestwo Polskie jak niebyłe. Natłok kłamstw głoszonych, jak też popełnianych przez przemilczenie, jest już trudny do zniesienia.

    Bronisław Łagowski
    http://www.tygodnikprzeglad.pl

    I co na takie dictum, znawcy XIX-wiecznej historii KRÓLESTWA POLSKIEGO potocznie KONGRESOWYM zwanego, mają do powiedzenia Wierni-ponoć-Polsce zaoceaniczni specjaliści od szmulów i szwabów między Odrą i Nysą a Bugiem oraz Sanem?

    Lubię

  52. Jak rodził się sojusz BIZANCJUM ZACHODU i WSCHODU opisuje Kazimierz Morawski w ŹRÓDŁA ROZBIORU POLSKI.Tą książkę napisał po przetłumaczeniu książki A.G.Michel’a PAŃSTWO W OKOWACH MASONERII.
    Cytat z rozdziału NOWE SPOJRZENIE NA DOBĘ „ROKOKA” :
    „Chcę mówić o „arkanach” settecenta,o tajnikach dyplomatycznych,o mrocznych zakamarkach tego wieku,który dumnie zwał się „oświeconym”.Czy nazbyt śmiała to impreza pod pudrowaną peruką Janusowego dopatrywać się dwójblicza?”

    Lubię

  53. Nie ze wszystkimi tezami zawartymi w komentarzu autora zgadzam się ale tekst warty przeczytania

    http://wirtualnapolonia.com/2015/11/06/wujek-dobra-rada-z-hameryki/

    „Da się on streścić w paru słowach: Polacy ogony podkulić, pracować, morda w kubeł, macie okazję pomilczeć kiedy Ameryka będzie wydawała wam polecenia. Wiadome pochodzenie profesora (urodzonego w Cieszynie) z pewnością nie jest bez znaczenia, w każdym razie szkicuje Pipes ponoć zarys polskiej polityki w najbliższych latach.

    Oba wywiady przypomnieć powinny Polakom jakie jest nastawienie świadomości społecznej w Stanach, pod których kuratelę znowu głębiej weszliśmy.”

    Lubię

  54. Zamienil zyd zyda
    i dakej gojow kiwa !

    Od Marksa do Lenina
    lepszych od zydow nima .

    Gdy goju jest ci bida
    wal po kreche do zyda !

    Namaszczenie w Watykanie się odbylo
    500 na dziecki przybylo.

    Choc gojki rodzic nie będą,
    to Salcie do Polin przybeda.

    Co teraz się będzie dzialo
    gdy muslim wstapi na ciało ?

    Lubię

  55. Ad. Pana Marka

    … „żyjącej z miecza” arystokracji, w Polsce SZLACHTĄ zwanej (Szlachta to od niem. Schlachten, bić, zabijać, a nie od sz-LACH-ta, jak to utrzymuje kika22, do dzisiaj się przecież na wsi mówi o SZLACHTOWANIU świni.)

    Od słowa SZLACHTA mamy słowo SZLACHETNY oraz pierwotną ukrytą nazwę Polaków – szLACHta!!!

    Szanowny Panie Marku – głupio wyszło, ,,pobiegł” Szanowny Pan po polach i wetepach czyli na skróty i wyszło dziwnie i strasznie. Nie uwzględnił Szanowny Pan w mojej wypowiedzi słowa SZLACHETNY – ten wyraz nie wskazuje na zabijanie, mordowanie czy szlachtowanie, czego kolwiek i kogo kolwiek i jest zaprzeczeniem tych wyrazów. W wyrazie szLACHta, chodziło mi o ukryte staropolskie słowo LACH, które jest używane na Ukrainie w liczbie pojedynczej LASZKA/LACH i mnogiej – LACHY, no i w powiedzeniu ,,Strachy na LACHY”. W niemieckim słowniku wstępuje wyraz die Schlachta i oznacza dosłownie to samo co w języku polskim czyli szlachta. Nie przeszkadza to Niemcom i posiadają synonim określający szlachtę czyli der Adel (szlachectwo, ród szlachecki). W języku niemieckim, podobnym wyrazem do szlachty jest wyraz die Schlacht/Schlacht-en i oznacza on bitwę, choć jest też wyraz der Kampf oznaczający walkę, (zbrojną) bój.
    Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Zainteresowałem się słowem das Schlachten, podrzuconym jak niechciane jajo ,,kukułcze” przez Szanownego Pana Marka. Słownik niemiecki przedstawia czasownik schlachten, jako bić, zarżnąć/zarzynać, zabić/zabijać ale i rzeczownik das Schlachten oznaczający po polsku, zarzynanie, zarżnięcie, rzeź, ubój. Na wszelki wypadek ,,wrzuciłem” słowo Schlachten do tłumacza Google i wyskoczyło polskie słowo UBÓJ – nastąpiło olśnienie czyli eureka!!! W ubiegłym roku ,,przetoczyła się przez media” sprawa kontrowersyjnego wyroku (3 i 10 grudnia 2014 r)Trybunału Konstytucyjnego, podważający i uchylający ustawę sejmową o rytualnym UBOJU zwierząt. Nie mogłem zrozumieć, że po tylu bojach różnych towarzystw, miłujących zwierzątka Sejm uchwalił ustawę o zakazie uboju rytualnego, a TK ma to gdzieś i przywraca barbarzyński ubój zwierząt. TK, powołując się na artykuł 53 Konstytucji dokonał jakiejś ,,prawnej wolty”, bo w siedmiu artykułach tego punktu, nic nie ma o UBOJU RYTUALNYM!!! Czyżby zadziałał ,,PRZYWILEJ KALISKI” nadany Żydom w Wielkopolsce 16 sierpnia 1264 r. przez księcia Bolesława Pobożnego lub inny dokument wyciągnięty z ,,zakurzonej szuflady”. Następne pytanie, którego nie mogłem zrozumieć, dla czego szmule, Polski się ,,uczepili” i w bezczelny sposób wymuszają na prawodawcach polskich, ten bestialski proceder, kiedy w większości krajów europejskich ten zakaz obowiązuje i pejsate towarzystwo, nie wnosi tam żadnych pretensji. Następna rzecz – czemu szmule, mając w swoim prawie słowo szechita (hebr. שחיטה) – w judaizmie ubój rytualny zwierząt lądowych i ptaków i rzemieślnika rzezaka (czytaj rzeźnika) – szojchet (jidysz; hebr. szohet), który wykonuje ten bestialski proceder, nie skupują zwierząt z całego świata i nie zabijają na własnym podwórku! Bardzo zastanawiające jest to, czy Polacy posiadają jakieś ,,dziwne prawo” ustanawiające monopol na UBÓJ RYTUALNY i ewentualny zakaz, powodowałby wymarcie ,,bezcennego” narodu szmulowego!? Eu­ro­pej­ski Związek Żydów, wynajął pana mecenasa Romana Giertycha, który wystąpił do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o skierowanie skargi do Trybunału Konstytucyjnego. Jej przedmiotem miały być regulacje zabraniające prowadzenia w Polsce uboju rytualnego, przy pomocy którego wyznawcy judaizmu pozyskują koszerne mięso.

    Tu można poczytać o ,,wzruszającej” postawie mecenasa Romana Giertycha w tej sprawie:

    WIRTUALNA POLONIA
    „Wzru­sza­ją­ce…”. Roman Giertych pełnomocnikiem Europejskiego Związku Żydów. Skarga w sprawie uboju rytualnego.

    A kto z Szanownych Czytelników portalu ,,Wierni Polsce” ma bardzo mocne nerwy i ukończone +18 lat, może obejrzeć film na YouTube pt. ,,DRĘCZENIE zwierząt przez Żydów”!

    Szanowny Panie Marku – Konstytucja z 17 marca 1921 roku wyeliminowała totalnie SZLACHTĘ z krajobrazu Polski, zostawiając Ordynacje Rodowe, (czytaj obszarników czyli magnatów) których także tzw. REFORMA ROLNA uchwalona w 1945 roku usunęła w niebyt. Teraz mamy w spadku Ordynację Wyborczą i ,,notoryczny płacz”, że POLSKA nie posiada KLASY ŚREDNIEJ!!!

    KONSTYTUCJA z 17 marca 1921 roku (plik w wersji PDF)

    ARTYKUŁ 96.

    Wszyscy obywatele są równi wobec prawa. Urzędy publiczne są w równej mierze dla wszystkich dostępne na warunkach, prawem przepisanych.
    Rzeczpospolita Polska nie uznaje przywilejów rodowych ani stanowych, jak również żadnych herbów, tytułów rodowych i innych, z wyjątkiem naukowych, urzędowych i zawodowych. Obywatelowi Rzeczpospolitej nie wolno przyjmować bez zezwolenia Prezydenta Rzeczpospolitej tytułów ani orderów cudzoziemskich.

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  56. Ad. Marka.

    No to poniżej jest wyszczególniona cała GLOBALNA SIEĆ ” bratnich naszych organizacji związkowych”, które jak przysłowiowa OŚMIORNICA ogarniają ludzki ród:

    Wysocy rangą Jezuici mają na klatkach piersiowych tatuaże Baphometa

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  57. Ad. Marka

    No to poniżej jest wyszczególniona cała GLOBALNA SIEĆ ” bratnich naszych organizacji związkowych”, które jak przysłowiowa OŚMIORNICA ogarniają ludzki ród:

    Szanowny Panie Marku – zrobiłem rozpoznanie co do symboliki ,,czubka” piramidy. Jest tam przedstawiona mała literka ,,h”, która oznacza planetę Saturn i jest przyporządkowana do zodiakalnego KOZIOROŻCA, (jakby co, nie jestem Koziorożcem) ale wszystko co jest związane z symboliką, ma tzw. ,,drugie dno” i trzeba do tego podchodzić w bardzo specyficzny sposób. Parę lat temu ni z tego ni z owego pojawiła się symbolika ROGATEGO i bardzo długo nie mogłem dociec, co to oznacza i do czego to służy. Tutaj można poczytać, dośpiewać sobie i pooglądać:

    http://www.bibula.com/?p=51616

    Nie dawał mi spokoju, kształt ułożonych palców – pytania, z skąd to się wzięło, co dosłownie symbolizuje i oczywiście nie przypadek, (lecz kto szuka, ten znajduje) pismo południowoarabskie daje na te pytania odpowiedź:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Pismo_po%C5%82udniowoarabskie

    Pierwsza litera tego alfabetu jest symbolem ROGATEGO i zarazem transkrypcją łacińskiej litery ,,h” czyli symbolu Saturna.

    Saturn (mitologia)
    Saturn (łac. Saturnus, gr. Κρόνος Krónos, z łac. sator „siewca”) – staroitalski bóg rolnictwa, zasiewów i czasu, legendarny władca Italii. Małżonką Saturna była Ops.

    Później Saturn był utożsamiany z greckim Kronosem. Jowisz miał strącić z tronu Saturna, który potem zamieszkał w Italii, gdzie zapanował wówczas wiek złoty. Nauczył on ludzi uprawy roli i winnej latorośli. Miał również pierwszy ustanowić prawa w Italii.
    W 497 p.n.e. zbudowano na wzgórzu kapitolińskim świątynię Saturna, prawdopodobnie na miejscu starego ołtarza, gdzie składano ofiary z ludzi. Od tego czasu obchodzono święto ku czci Saturna – saturnalia.
    Jego babilońskim odpowiednikiem był Ninurta, a hinduskim odpowiednikiem − Śani.
    Na cześć Saturna nazwano szóstą planetę Układu Słonecznego – Saturn.
    Z kultem Saturna związana była łacińska nazwa soboty dies Saturni (dzień Saturna), a ta wpłynęła na np. ang. Saturday.
    Jednym z najsłynniejszych przedstawień Saturna w sztuce jest obraz Saturn pożerający własne dzieci autorstwa Francisca Goi.

    Informacja za Wikipedia.

    Reasumując – Ojciec przegoni z tronu ,,wrednego” Syna i zapanuje ZŁOTY WIEK DLA LUDZKOŚCI!?

    Ciekawostka – jak Rosjanie reagują na ROGATEGO:

    http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=4878#more-4878

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  58. Ad. Marka.

    To jest chyba, bardziej adekwatna piramida z wielką WSZETECZNICĄ NA SZCZYCIE!

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  59. Litera h
    to pierwsza litera słowa hibru

    ( ten znaczek mniej więcej po środku)

    i nosi się w postaci złotych wisiorków , są do nabycia w wielu sklepach jubilerskich Nowego Jorku i nie tylko

    a co oznacza hibru?
    to nic innego jak hebrew a to już zapewne większość Polaków kapuje

    Lubię

  60. Hibiru – Habiru or Apiru(Egyptian: ˁpr.w) was the name given by various Sumerian, Egyptian, Akkadian, Hittite, Mitanni, and Ugaritic sources (dated, roughly, between 1800 BC and 1100 BC) to a group of people living as nomadic invaders in areas of the Fertile Crescent from Northeastern Mesopotamia and Iran to the borders of Egypt in Canaan.[1] Depending on the source and epoch, these Habiru are variously described as nomadic or semi-nomadic, rebels, outlaws, raiders, mercenaries, and bowmen, servants, slaves, migrant laborers, etc. The Habiru are often identified as the early Hebrews

    A po polsku:

    W Biblii wszędzie pokazuje się słowo ‚Habiru’, oznaczające Hebrajczyków, jest używane dla określenia bandyty lub rzezimieszka.

    No i to, co się dzieje dzisiaj miedzy Eufratem a wybrzeżem Morza Śródziemnego – a zwłaszcza na terenach Syrii – to po prostu kolejny etap przygód biblijnych HABIRU, obecnie głównie w ramach tak zwanego Państwa Islamskiego, przez Związek Nasz Bratni, w Formie Globalnej Ośmiornicy, sponsorowanego.

    Lubię

  61. Ad. Adm-ina

    Ale Szanowny Adm-in zaszalał i ,,pojechał po bandzie bez trzymanki!” Ja tu sobie ,,skrobie” o ROGATYM, a tu masz ci, łub-du i kolejny symbol (tym razem szmulowski) do odgadnięcia! No dobra, niech będzie – ,,Do­cen­do dis­ci­mus” (łac. Ucząc innych, sam się uczysz). Szanowny Adm-inie – z tym hibru, zrobionym z golda, coś jest nie tak. To są dwie hebrajskie litery – ח – CHET(D) i י – JOD/JUD, חי i są czytane (oczywiście z prawej strony do lewej) jako CHAI, dodają do tego JUDAISMO i wychodzi CHAI JUDAISMO. Prawdopodobnie (spekuluję) te CHAI pochodzi z niemieckiego HEILIGE (niem. święty), skrócone do HEI czyta się (C)HAI i wychodzi ŚWIĘTY JUDAIZM (CHAI JUDAISMO). Słowo HIBRU pochodzi z języka serbskiego (хибру) i oznacza słowo hebrajski. Jak już jesteśmy przy symbolach, to wyjaśnijmy jakiego symbolu boją się szmule, że aż ze strachu w majtki fajdają:

    Ta ,,dyndająca” rybka, pod gwiazdą wiadomego pochodzenia, spędza sen z powiek szmulom – aj waj, co ja wypisuję, tu chodzi o dwie rybki (PISCES – astrologia) z horoskopu i ich symbol:

    O w mordę Boczka, (mówi jeż do Boczka) znowu litera H, litera H, litera H… Na dzisiaj AMEN!!!

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  62. Ja do uczonych w piśmie się nie zaliczam, wykształcenie mam też ,,nietęgie’ powiedziałbym ledwie podstawowe, ot tyle, że pisać i czytać się nauczyłem, stąd te moje braki i niedoskonałości, taki jestem jeden z tłumu, rzec by można w związku z tym, tłumok. Co nie znaczy, że chcę za takiego uchodzić, nie broń Boże, też chcę być młody, piękny i bogaty
    Skromny jestem po polsku, słowiańsku.
    Gdybym dla przykładu i na ten czas urodził się w Ameryce, wówczas jak każdy z nich, lub jak większość mawiałbym -I’m like a diamond, czasem może skromnie dodając – in the rough – jestem jak diament, -jeszcze nieoszlifowany . I koniecznie, że – Ameryka jest najlepszym krajem na ziemi.
    U nas co jakiś ,,mądrzejszy” to zaraz dowodzi, że Polska jest rządzona przez szmuli i szwabów, żydów, albo międzynarodowych żydów i na koniec wykrzykuje że Polski już nie ma .
    Taką mamy dziwną mentalność, krańcowo różną od amerykańskiej, jankeskiej
    Ale wracając do tematu dyskusji o literce h

    Słowa hibru a właściwie nie słowo tylko dźwięk, fonia, wymowa, tak właśnie Amerykanie (być może ci właściwego pochodzenia) wymawiali słowo hebrew, stąd ta moja dygresja, wstawka.

    Patrząc na te palące się domostwa można by rzec biednemu wiatr w oczy

    Lubię

  63. Przekładając żydowską monolatrię (klasyka rasizmu) na język aktualnej polityki,to odradza się wyniszczający Europę konflikt niemiecko-amerykański.
    Przyroda nie znosi próżni i wypełnia ją STRONNICTWO ŻYDOWSKIE realizujące ŻYDOWSKĄ EWOLUCYJNIE UKSZTAŁTOWANĄ STRATEGIĘ GRUPOWĄ.Opisał ją Kevin MacDonald w KULTURA KRYTYKI.Stąd narzędzie KULT HOLOCAUSTU,w którym mowa jest o żydowskim,a przemilczany polski.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s