Pies najlepszym (nie)przyjacielem człowieka


Koń jaki jest każdy widzi. Koń kopnąć zawsze może, ale tyle ile koń zrobił dla człowieka to chyba jeden wół może powiedzieć.

A pies?

A pies ci mordę lizał.

Co wszyscy znamy z kabaretu Dudka.

Jedni mówią, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka, inni, w to oczywiście wierzą.

A czy zdarzyło ci się, że pies cię ugryzł?

Z pewnością tak, co najmniej raz w życiu  i zapewne nie ma takiego który nie zetknął się z jego zębami.

Pies najlepszym przyjacielem człowieka, bo przecież go karmisz, zapewniasz mu nie tylko ciepły kąt, lub przynajmniej budę, ale także michę żarcia. Głaszczesz, tresujesz no i sprzątasz po nim gówna. Nie rzadko też zdarza się wdepnąć w odchody tego przyjaciela człowieka.

A co ci pies w zamian oferuje.

A pies ci pomacha ogonem, albo wyszczerzy kły, gdy mu staniesz na drodze, lub obszczeka, lub ugryzie.

Bo to twój przyjaciel.

Panowie wybierają psy, panie koty, z tej zapewne przyczyny, że mniejsze i łatwiej na kolana wziąć, sierść mają też bardziej miękką co czuć przy głaskaniu kota.

Niektóre starsze panie zdążyły nawet zauważyć, że koty są wredne. Potrafią obsikać drzwi u tego gospodarza, który ich goni z podwórka, albo narobić kupę tam gdzie gospodyni świeżo posadziła bratki.

Pierwotnie pies miał pilnować domu przed złodziejami, zaś kot łapać myszy i szczury.

Ale niektóre koty szczurów się boją a myszy lenią się ganiać.

Psy zaś w dobie elektroniki i alarmów jakby straciły na znaczeniu, ale wciąż na obcych szczekają i szczerzą kły, na odwrót do typowej żony, która nieczęsto powarkuje na swego męża, zaś na widok obcego chętnie merda ogonem, pardon kręci d…pą.

Pies najlepszym przyjacielem człowieka?

A jak jest naprawdę?

Pies (także kot) to przede wszystkim drapieżnik, to bestia niby powierzchownie udomowiony ugłaskany, ale zawsze gotów ugryźć. Zajrzyj w pysk psu, a zobaczysz jak wielkie i potężne są te jego kły. Im większy pies tym większe zagrożenie nie tylko dla dziecka, ale także dla dorosłego.

Mając to na względzie warto by je wyeliminować nie tylko ze słownika rzekomych przyjaciół człowieka, ale też całkowicie z naszego życia.

Zbyt wiele już zdarzyło się nie tylko groźnych pogryzień, ale także wypadków śmiertelnych.

Psy zagryzają ludzi.

Psy są także nosicielami bardzo groźnych chorób w tym między innymi wścieklizny.

W przeszłości miałem psy rasy owczarek alzacki, dziś myślę, że był mi on tak potrzebny jak karocie (karaluchy) w wynajmowanym apartamencie przy State Street w New Haven CT w USA w czasie blisko pięcioletniego tam pobytu.

O koniu którym orano od rana do nocy nikt nie powiedział, że to najlepszy przyjaciel.

O krowie która karmiła nas od wieków mlekiem, białym twarożkiem, żółtym serem i złocistym masełkiem też się nie mówi że to nasza przyjaciółka.

Kiedyś był czas hyclów wyłapujących bezpańskie psy, dziś budżetówka opłaca schroniska dla psów, tnąc fundusze dla żłobków, przedszkoli czy szpitali. Z miłości do tych najlepszych (nie)przyjacieli człowieka, czy ze zwykłej ludzkiej durnoty?

Żeby jednak nie tylko o psach to dołożę fotkę z moich prac majsterkowania z tego tygodnia

Wazoniki toczone 2

Toczone z dość nietypowego drewna o silnym przebarwieniu słoi

14 uwag do wpisu “Pies najlepszym (nie)przyjacielem człowieka

  1. Oj adminie ,co ci do glowy przyszlo ,ze o psach piszesz ?
    Pies jak pies ale człowiek to chyba ważniejszy od psa .
    Faktycznie to ostatnio zauwaza się ,ze psy sa ważniejsze od ludzi w Polsce i podlegają większej opiece niż ludzie bezdomni i biedni !
    Skad takie mniemanie i propaganda przy tym .
    Pies pod ochrona, teraz jeszcze muslim doszli.
    Skad to parcie propagandowe ?

    Lubię

  2. Widzę, że to nasz Admin całkowicie NA PSY JUŻ ZESZEDŁ.

    Ale wracając do tematu WIERNI POLSCE, to u muzułmanów określenie „ty psie” to jedno z najgorszych możliwych. Tak ponoć krzyczał ten arabski dziennikarz, który na konferencji prasowej kilka lat temu zerwanym z nogi butem przezydenta Busha – czyli głupiego jak but Krzaka – zaatakował.

    Z kolei Platon w „Państwie” (IV w. pne) bardzo psy wychwalał, jako kastę STRÓŻÓW porządku w stadzie udomowionych baranów o nazwie żydowskiej goim. w dodatku dawał przykład, właśnie wskazując na psy, że suka równie dobrze się nadaje do pilnowania stada jak pies – i że z tego powodu winna panować RÓWNOŚĆ PŁCI – przynajmniej w kaście STRÓŻÓW społecznego porządku: no i w coraz większej liczbie krajów, nie tylko w UE bo i w Argentynie, mamy PANIE STRÓŻNICE, nie tylko w funkcji premiera oraz ministra wojny, ale przede wszystkim w sądach i prokuraturze.

    A koty? Mój znajomy, emerytowany przewodnik tatrzański utrzymuje, że dla psa ty jesteś PANEM, ale dla kota ty jesteś tylko służącym – i TWÓJ PAN KOT łaskawie, za wierną mu służbę, daje się pogłaskać. Koty nigdy nie dały się całkowicie udomowić (nie ma kotów z oklapłymi uszami) i z tego powodu w Egipcie zaliczano je w POCZET BOGÓW. Nawet nienawidzący ZWIERZĄT („Bestie 666”) żydzi – a zwłaszcza żydówki – wobec kotów wykazują jakąś uległość.

    Lubię

  3. Powiedzenie „pies im (ci) morde lizal” jest caly czas adekwatne do …….. i wlasnie na psach pol swiata jest oparte,na ich sluzbie i zagryzaniu !
    W w/w streszczeniu o psach i kotach zabrakło wpisu o ich tresowaniu i uwielbianiu, w tym głaskaniu pod włos .
    Admin nie pisze dlaczego na stare lata zryzygnowal z psów ale cos mi się wydaje ,ze wplyw na to miało „głaskanie zony”.
    A może zona ma pieska i admin stal się zazdrosny ?
    Psy potrafią wszystko, policja o tym wie i psów używa.

    Lubię

  4. « Lepszy w wolności kęsek lada jaki niźli w niewoli przysmaki »

    No, „anonim” to był „markglogg” z komputera czytelni w Z-nem.

    Ale jest coś, co warto „Adm” zadedykować, odnośnie jego rozważań nt. PSIEGO (NIE)PRZYJACIELSTWA. Ja tego wiersza (przerobionego z bajki La Fontaine przez Iwana Kryłowa) uczyłem się po rosyjsku, bodajże jeszcze za stalinizmu, czyli przed „Październikiem” (1956) i zaczynał się on tak:

    „Dworowoj wiernyj pies Barboz,
    kotoroj barsku, nieusierdnu slużbu niosł
    uvidieł staruju swoju znakmku, Żużutku (itd.)”

    – czytać dalej po rosyjsku: http://rvb.ru/18vek/krylov/01text/vol3/01fables/195.htm

    Ale szukając puenty tej bajki przez google.pl trafiłem na jej – bardziej „toporną” polską wersję pióra Adama Mickiewicza. Ponieważ morał z niej jest identyczny jak u Kryłowa, więc specjalnie dla „Adm” wraz z pozdrowieniami, przesyłam ku rozwadze ten wyraźnie ANTYBURŻUAZYJNY (a więc i „pro-komunistczny” i anty-amerykańsko antycywilizacyjny) wierszyk Adama Mickiewicza:

    Adam Mickiewicz

    PIES I WILK

    (NAŚLADOWANIE Z LA FONTAINA)

    Jeden bardzo mizerny wilk – skóra a kości,
    Myszkując po zamrozkach, kiedy w łapy dmucha,
    Zdybie przypadkiem brysia jegomości,
    Bernardyńskiego karku, sędziowskiego brzucha:

    Sierść na nim błyszczy gdyby szmelcowana,
    Podgardle tłuste, zwisłe do kolana.
    — «A witaj, panie kumie!! witaj, panie brychu!
    Już od lat kopy o was ni widu, ni słychu,

    Wtedyś był mały kondlik — ale kto nie z postem,
    Prędko zmienia figurę!
    Jakże służy zdrowie?»

    — «Niczego» — brysio odpowie.
    I za grzeczność kiwnął chwostem.
    — «Oj! oj!… niczego! — widać ze wzrostu i tuszy! —
    Co to za łeb — mój Boże! choć walić obuchem —

    A kark jaki! a brzuch jaki!
    Brzuch! niech mnie porwą sobaki,
    Jeżeli, uczciwszy uszy,
    Wieprza widziałem kiedy z takim brzuchem!»

    — «Żartuj zdrów, kumie wilku; lecz mówiąc bez żartu,
    Jeśli chcesz, możesz sobie równie wypchać boki».
    — «A to jak, kiedyś łaskaw?» —
    — «Ot tak – bez odwłoki

    Bory i nory oddawszy czartu
    I łajdackich po polu wyrzekłszy się świstań,
    Idź między ludzi – i na służbę przystań!»

    — «Lecz w tej służbie co robić?» — wilk znowu zapyta.
    — «Co robić? — dziecko jesteś – służba wyśmienita —
    Ot jedno z drugim nic a nic!

    Dziedzińca pilnować granic,
    Przybycie gości szczekaniem głosić,
    Na dziada warknąć, Żyda potarmosić,
    Panom pochlebiać ukłonem,
    Sługom wachlować ogonem.

    A za toż, bracie, niczego nie braknie:
    Od panów, paniątek, dziewek,
    Okruszyn, kostek, poliwek,
    Słowem, czego dusza łaknie».

    Pies mówił, a wilk słuchał: uchem, gębą, nosem,
    Nie stracił słówka; połknął dyskurs cały
    I nad smacznej przyszłości medytując losem,
    Już obiecane wietrzył specyjały!

    Wtem patrzy… «A to co?» — «Gdzie?» — «Ot tu, na karku».
    — «Eh, błazeństwo!…» — «Cóż przecie?» — Oto, widzisz, troszkę
    Przyczesano, — bo na noc kładą mi obróżkę,
    Ażebym lepiej pilnował folwarku!»

    — «Czy tak? Pięknąś wiadomość schował na ostatku».
    — «I cóż, wilku, nie idziesz?»
    — «Co nie, to nie, bratku:

    Lepszy w wolności kęsek lada jaki
    Niźli w niewoli przysmaki» —
    Rzekł — i drapnąwszy co miał skoku w łapie,
    Aż dotąd drapie!

    I czyż nie jest tutaj, już przed z górą dwustu laty, podane tłumaczenie, specjalnie dla majora Atanazego Pyryta, dlaczego Głogoczowski dał z USA drapaka. A jak się dało – dzięki Stanowi Wojennemu wprowadzanemu, m.in. przez APA – czmychnął i do PRL-u, skąd po Himalajach (oraz Alpach) mógł się do woli podrapać (I aż dotąd się drapie, choć już tylko po Słowackich Tatrach). Czytać http://markglogg.eu/?cat=7 – bo warto!

    Lubię

  5. A propos KONIA to może być jeszcze TROJAŃSKI.
    Aktualnie w Europie budują go ludy semickojęzyczne wypróbowane w boju z wartościami CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ,czytaj GRECKO-RZYMSKIEJ.Mają pomocników wywodzących się z :
    – lutrowej tezy,że Bóg nie może być Bogiem,on musi najpierw stać się diabłem
    – bezbożnych wojowników,a szczególnie tych zjednoczonych wokół mesjasza Karola Marksa.
    Wyżej wymienieni europejscy budowniczowie mają swoich protoplastów w judaizmie.

    Lubię

  6. Ad czytelmik

    „Faktycznie to ostatnio zauwaza się ,ze psy
    sa ważniejsze od ludzi w Polsce”

    Rola psa jest doskonalym miernikiem rzeczywistych
    nastrojow spolecznych. Tych sentymentalnych a nawet
    politycznych i pomocna w urabianiu struktur rodzinnych i
    obyczajow.
    Los mnie rzucil nie na psie zycie lecz na wspolzycie z
    psem, rasy labrador.
    Oto obrazek z USA anno domini 2015, jezeli otrzymam od
    weterynarza np zawiadomienie, ze czas przyprowadzic psa
    do szczepienia to w nim pies figuruje w dorozumieniu
    jako czlonek rodziny. W naszych czasach pies moze byc
    nie tylko przyjacielem ale i obronca chrzescijanstwa.
    Posiadacz psa zwykle jest do stworzenia bardzo przywiazany/a
    a to oznacza, ze poswiecenie go na oltarzu wiary nie moze
    latwo wchodzic w gre. Bialoglowa europejska (farbowana)
    moze sie ociagac przy ofercie muzulmanina na blize zwiazki
    bowiem to moze oznaczac koniec zywota czteronoznego ulubienca.
    Od czasow powstania islamu psy powinne byc likwidowane;
    ciekawostka- w Szwajcarii moga byc zjadane legalnie.
    Ustroj oparty na systemie arystokratycznym jest zaprzeczeniem
    demokracji. Antyczna Grecja miala swoj rodzaj demokracji,
    na ulicy przejawial sie on tym, ze przchodzien ustepowal
    miejsca idacemu psu; nic nowego pod sloncem.
    Pies jest dobrym probierzem ukladow spolecznych. Wymawianie
    nazistom, ze traktowali psy z czuloscia a inaczej podbite
    kraje wydaje sie byc nieporozumieniem. Przy rozdwojeniu
    jazni wszystko jest mozliwe: traktowanie psow demokratycznie
    i ludzi po dyktatorsku. W pelni kwitnacej demokracji
    tylko czekac gdy podczas wyborow homoseksualisci ubiegajacy
    sie o urzad beda przedstawiali sie publicznosci wraz ze swoja
    rodzina: malzonek/a dwunozny i potomek czteronozny.

    Lubię

  7. Psy szczekaja,karawana dalej idzie !
    BERLIN ZAGROZONY !!!
    Przyszlo ponaglenie z wysokiej „góry” i niemieckie władze musiały się ugiąć cofając wcześniejsze ustalenia .
    W niedługim czasie „psy zostaną spuszczone z lancucha”.
    Uwaga Olsztyn i Zakopane (Warszawa pierwsza runie poczawszy od palacu Stalina),was tez dosiegna,chyba ze ……… i rasy się dogadają.
    Zapuszczac brody !

    Lubię

  8. Fajny dzien dzis bedzie, w miare cieply i bez deszczu. Trzeba na spacer i obmyslac, jak Polaka wydoic w roli posrednika miedzy panem a wyrobnikiem, zeby dzieciom i sobie dobrze zrobic. Toz pana nie wydoje a Polak dzisiaj to nawet od Ruska nizej, najslabszy a w kapitalizmie najlepiej sie wlasnie na takim ubijac.
    Bo jak ja na nim sie nie ubije, to on na mnie to cwiczyl bedzie, jak to w kapitalizmie.
    Admin niech se gluty dalej smoli, markglogg ego pielegnuje a major pale w koncu sam w lapy bierze
    i napier….la anie tylko innych do tego agresywnie szczuje.

    Lubię

  9. Cytuję:
    (Warszawa pierwsza runie poczawszy od palacu Stalina)

    Eee, coś APA zupełnie utracił w US-raju poczucie rzeczywistości. Pałac Kultury i Nauki w Warszawie – który oczywiście chcieli by rozwalić przedstawiciele LUMPENKULTURY USA i naukowe niedouki w rodzaju Radka Sikorskiego, został tak solidnie – przez Ruskich – zbudowany, że nawet bomba atomowa nie dala by mu rady.

    Natomiast warto by rozwalić — importowane z USA — szklane OBŻYDLIWE i RAKO_PODOBNE drapacze chmur jakie w ostatnim 20-leciu obficie wyrosły za tym „pomnikiem stalinizmu” z jego centralną częścią skopiowaną z projektu „Świątyni Opatrzności Bożej” przygotowanego już przed II Wojną Światową przez znanego architekta Bohdana Pniewskiego:

    Lubię

  10. Ad. LuK-a

    Szanowny LuK-u – wszystko nie tak! Człowiek przygarniając do domu psa, staje się automatycznie jego MINISTREM (słowo minister pochodzi z łaciny i oznacza sługę, pomocnika). Zarabiając pieniądze, kupuje mu kości, gnaty, mięso, puszki, suchą karmę etc. Jak ON tego zapragnie, wychodzi z NIM na spacery i przy okazji zbiera kupy, narobione przez NIEGO. Przy brzydkiej, jesiennej pogodzie, po spacerze, obowiązkowo robi MU ciepłą kąpiel, wyciera ręcznikiem i czesze GO. O odpowiednich porach dnia, karmi GO, tym wszystkim co MU wcześniej nakupował. Oczywiście regularnie myje JEGO michę i sprząta po NIM sierść, porozrzucaną po całym mieszkaniu. Przy chorobie JEGO idzie do weterynarza i za wizytę ,,słono” płaci. Taka to już dola MINISTRA, że za JEGO spojrzenie w ślepia (nie wiadomo do końca czy szczere) radosne szczeknięcie i pomerdanie ogonem, tyle musi znieść upokorzeń i wyrzeczeń! Upływają lata, miesiące, tygodnie i dni, PAN swemu SŁUDZE mówi auf wiedersehen lub goodbye i odchodzi w zaświaty. Należy się TEMU ,,przyjacielowi” jakiś przyzwoity pogrzeb (w dużych miastach są psie cmentarze) i następują kolejne wydatki. Szanowny LuK-u – i kto tu jest PANEM, a kto SŁUGĄ?

    P.S. W obecnych rządach Polską, wygląda to trochę inaczej. Przy wyborach MINISTRY (czytaj służący) obiecują, że przygarną wszystkie pieski (czytaj PANIE/PANÓW czyli całe społeczeństwo) i po oddaniu na nich głosów, będą postępować podobnie, jak ta/ten indywiduum vide. Po wyborach MINISTRY (czytaj służący) wybierają sobie tłuste, wypasione pieski (czytaj dobrze prosperujących PANÓW kapitalistów), pokazując reszcie psiej sfory, (czytaj PANIOM/PANOM czyli całemu społeczeństwu) gest pana Władysława Kozakiewicza, wykonany na olimpiadzie w Moskwie. To tylko metafora Szanowny LuK-u, metafora!

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  11. kika22
    LuK-a
    Można dodać, że wychodząc na spacer swojemu panu, sługa/Minister winien nałożyć majteczki jako że w Nowym Jorku jeśli by pan, pani pies/suczka narobił kupkę na trawniku lub chodniku to tenże Minister/ sługa musi zapłacić za swego pana, panią /psa,suczkę stu dolarowy mandat niestety z własnej kieszeni

    Lubię

  12. Pan musi nie tylko wymagać, ale też dbać o swojego „niewolnika”. Troche inną mamy sytuację z posiadaczami kotów. Koci „właściciele” stanowią odwrotność posiadaczy psów – zamiast tresować swoich pupili, sami są przez nich tresowani,

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s