Putin na Kremlu: Wielka Żydowska Rewolucja w Rosji będzie kontynuowana. I basta. (A Assada w Syrii zlikwidujemy na życzenie NATO?)


Wysłuchałem przed chwilą,  na Rossija24, co na temat przemówienia prezydenta Putina dwie godziny wcześniej na Kremlu, ma do powiedzenia Walentina Matwijenko, przewodnicząca Rady Federacji Rosyjskiej. Powiedziała krótko. Polityka „praktycznego liberalizmu” zostanie utrzymana, rząd będzie się starać, aby przedsiębiorczość (prywatna) w Rosji się rozwijała. A zatem, pomimo sankcji, ROSJA IDZIE NADAL NA PEŁNY KOMERCJALIZM życia swych obywateli. A najlepszy biznes polega przecież nie na samej pracy, ale na umiejętnym HANDLOWANIU tą pracą. O czym nie tylko Żydzi wiedzą, bo i wielu mych dobrych kolegów.

No i kremlowska „elita”, w ramach GLOBALIZUJĄCEGO SIĘ BIZNESU, przehandluje wszystkie możliwe wartości, jakie kiedyś naród rosyjski – a potem sowiecki – reprezentował. Znającym choć trochę jeszcze historię Rzeczpospolitej przypominam, że HANDEL TO RELIGIA ŻYDÓW, a „wolny rynek” i prywatna przedsiębiorczość” bardzo niechlubnie się zapisała na kartach I RP pod nazwą „frymarczenia” oraz Wolnego Rynku, czyli FRYMARKU.  i tę ŻYDOWSKĄ RELIGIĘ DNIA POWSZECHNEGO KREML – pod protektoratem patriarchy Kiryła II, znanego jako „cigaretnyj baron” (dorobił się na szmuglu papierosów za Jelcyna) – W NARODACH ROSSIJI UPARCIE KRZEWI.

Na pocieszenie dodam, że w ubiegłą niedzielę, w popołudniowych godzinach największej oglądalności, szef Kompartii FR Gienadij Zugianow w trwającym prawie godzinę wywiadzie dla Rossija24, głosił program powrotu do Centralnego – a więc nie opartego na ideologii pekuniarnego zysku – Planowania, odbudowy podstawowych gałęzi przemysłu porzuconych po jelcynowskiej REWOLUCJI ŻYYDOWSKIEJ w ZSRR, i odbudowy NIE KOMERCYJNEGO SZKOLNICTWA, które jeszcze przed ćwierćwieczem było na najwyższym światowym poziomie. Zaś w innych swych wypowiedziach Zugianov ponoć naciska na zbieżność idei socjalistycznych z prawosławnym chrześcijaństwem.

49 uwag do wpisu “Putin na Kremlu: Wielka Żydowska Rewolucja w Rosji będzie kontynuowana. I basta. (A Assada w Syrii zlikwidujemy na życzenie NATO?)

  1. Handel jest handlem a propaganda propaganda .
    To co na Kremlu nie znaczy,ze tak jest w całej Rosji !
    SLOWIANIE rosyjscy podobnie jak i Polscy wiedza co robia i co do nich należy ,wcale nie musza kupczyć z zydami czy innymi narodami .
    Lenin ,wodz bolszewikow więcej kradl i mordowal niż handlowal i tego uczyl swych potomnych,ktorzy czynia to po dziś dzień .
    Rozpatrujac teraz ,z której narodowości wywodzi się najwięcej zlodziejaszkow,warto zauwazyc ,ze wlasnie z „narodow przebranych” .
    Bowiem tam gdzie szmul,szwab i bolszewik tam największe złodziejstwo i pazerność !!!

    Liked by 1 osoba

  2. I tak to już widać niestety musi być z tym prawem wolności do wyrażenia „własnego” poglądu.
    Przecież z tym (vide: „czytelnik”) nie sposób nawet polemizować.

    cyt.:
    „Rozpatrujac teraz ,z której narodowości wywodzi się najwięcej zlodziejaszkow,warto zauwazyc ,ze wlasnie z „narodow przebranych” .”

    No to większej liczby pobożnych „złodziejoszkowatych przebierańców” wszelkiej maści (pierwotnych narodowości), niźli tych ukrywających się obecnie pod szyldem USraju, nie sposób znaleźć nigdzie.

    Lubię

  3. USraj ?
    Dla kogo ???
    Czy myslacy logicznie o tym nie wiedza (?) – wiedza dobrze i w szczegółach .
    Czy trzeba przypominać KTO NIEWOLNIK a KTO PAN ????????????????????

    Rozpad USA nieunikniony ,choć w planach jest Unia Polnocno Amerykanska z waluta amero.

    Lubię

  4. coś ciekawego na portalu https://marucha.wordpress.com/2015/12/03/trzy-scenariusze-rozwiazania-konfliktu-rosyjsko-tureckiego/#comment-532869

    9.bye said
    2015-12-03 (czwartek) @ 11:27:37
    Cytat:
    Glut artykul, bo polprawda. Nie Erdogan jest tym, ktory o wojnie w Syrii, kradzieży syryjskiej ropy i jej dystrybucji decyduje.
    Erdogan i jego syn sa posrednikami w wedrowce tejze ropy ukradzionej przez bandytow okreslajacych siebie jako Panstwo Islamskie poprzez polnocny Irak, rzadzony Kurdami i Turcje do Izraela, ktory w 77% zaspakaja swe potrzeby ropa kurdyjska, reszta to rosyjska, azerbejdzanska i kazachstanska oraz eksportuje ja dalej poprzez rafinerie we Wloszech do Europy.
    Jest to „geszeft”, na ktorym lape trzyma Nathaniel Rothschild, syn Jakoba Rothschilda, zydowskiego bankiera z Londynu i majacego prawa wydobywcze na okupowanych poprzez Izrael syryjskich Wzgorzach Golan a pozostali: PI jako zlodziej i dostarczyciel ropy, kurdowie jako paser, mieszajacy rope syryjska z iracka oraz familia Erdogana, zabezpieczajaca transport od granicy turecko-irackiej do Izraela (tankowce syna Erdogana) sa na wysludze.
    Zrodlo: „Alles Schall und Rauch”.
    Osobiscie nie uwazam, ze Erdogan samowolnie powzial decyzje zestrzelenia SU 24, on wykonal rozkaz.
    Zbombardowanie zrodel ropy opanowanych poprzez PI: Dei Ezzor w Syrii i Mossul w Iraku konczy natychmiast wojne w Syrii i fale migracji do Europy, bo finasowanie bandytow-zlodziei zostaje uciete od reki.
    Kto na tym straci? Napisane jest wyzej.
    Czemu Rosja nie reaguje zdecydowanie? Po prostu jest za slaba (bez wsparcia z Chin).

    O tym, że to co pisze „sputnik news” to półprawda, gdyż cała „heca z islamskim najazdem”, nie tylko w Europie, ale i w Syrii oraz Iraku, została przygotowana i rozkręcona, przez TRADYCYJNE ŻYDO-ANGLOSASKIE think tanki związane z Mafią Rotszylda-Sorosa, informuje także, dość szczegółowo, strona ZEROHEDGE.com:

    Cytat:
    the following report/documentation completes the knowledge about the hidden oil-connection ISIS-Turkey, uncovered in numerous investigative reports on zerohedge, Insurge Intelligence, globalresearch.ca, consortiumnews et al. For starters see: ISIS Oil Trade Full Frontal: „Raqqa’s Rockefellers”, Bilal Erdogan, KRG Crude, And The Israel Connection – URL: http://www.zerohedge.com/news/2015-11-28/isis-oil-trade-full-frontal-raqqas-rockefellers-bilal-erdogan-krg-crude-and-israel-c

    Oficjalna Rosja na ten szczegółowy temat milczy, bo przecież i Bank Rosji też jest uzależniony od Grupy Rotszylda.

    Natomiast wczoraj wieczór Rosja „rozkręciła” sprawę przesyłu, skradzionej w Syrii ropy, za pomocą blisko 8 tysięcy ciężarówek, do portów w Turcji. Na konferencji prasowej ruskie generały dokumentowały tę tezę za pomocą prezentacji imponującego zestawu zdjęć tegoż mega-taboru „żywej rury” z ropą z Syrii do Turcji, a dalej i Izraela i tak dalej:

    Cytat:
    zerohedge, 02.12.2015

    http://www.zerohedge.com/news/2015-12-02/russia-presents-detailed-evidence-isis-turkey-oil-trade

    Russia Presents Detailed Evidence Of ISIS-Turkey Oil Trade
    On Monday, Turkey’s sultan President Recep Tayyip Erdogan said something funny. In the wake of Vladimir Putin’s contention that Russia has additional proof of Turkey’s participation in Islamic State’s illicit crude trade, Erdogan said he would resign if anyone could prove the accusations.

    Now obviously, conclusive evidence that Ankara is knowingly facilitating the sale of ISIS crude will probably be hard to come by, at least in the short-term, but the silly thing about Erdogan’s pronouncement is that we’re talking about a man who was willing to plunge his country into civil war over a few lost seats in Parliament. The idea that he would ever “step down” is patently absurd.

    But that’s not what’s important. What’s critical is that the world gets the truth about who’s financing and facilitating “Raqqa’s Rockefellers.” If a NATO member is supporting this, and if the US has refrained from bombing ISIS oil trucks for 14 months as part of an understanding with Erdogan, well then we have a problem. For those who need a review, see the following four pieces:

    The Most Important Question About ISIS That Nobody Is Asking
    Meet The Man Who Funds ISIS: Bilal Erdogan, The Son Of Turkey’s President
    How Turkey Exports ISIS Oil To The World: The Scientific Evidence
    ISIS Oil Trade Full Frontal: „Raqqa’s Rockefellers”, Bilal Erdogan, KRG Crude, And The Israel Connection (and so on)

    Dowództwo armii FR twierdzi, że już zniszczono 1080 ciężarówek z tej 8-tysicznej ich armady. I że przepływ ropy z Syrii do Turcji został zmniejszony prawie o połowę.

    No i teraz zapewne rozpoczęły się ŚWIATOWE TARGI kto da więcej za zaprzestanie rosyjskich nalotów na „islamski biznes a ropą”. Tak przecież zachowują się Stany Zjednoczone, od już blisko 14 lat (11.09.2001) bardzo skutecznie walczące z „islamskim terroryzmem”. A zachowaniu się tych „partniorów Rossii”, były KGB-owiec Putin się wzoruje – co nasi koledzy z wiernipolsce1 mają mu za dowód na „walkę z światowym syjoinizmem”.

    Lubię

  5. Zapamiętajcie wszyscy raz na zawsze to powiedzenie w STU% sprawdzone od starożytności po dziś dzień: „WSZELKA OHYDA BIERZE SIĘ OD ŻYDA”. Gdzie żyd tam zawsze zgrzyt.

    Lubię

  6. No i na neon24.pl znalazłem coś, co warto przeczytać w całości. Zwłaszcza w kontekście wczorajszych informacji o „wepchnięciu na siłe” Czarnogóry w „objęcia” NATO (Czarnogóra posiada kilka lotnisk z podziemnymi, wykutymi w skale jeszcze za Jugosławii, hangarami) . A także dzisiejszych informacji, że jeszcze przed Świętami w Rędzikowie koło Słupska (oddalonego o tylko 5 km, prawowałem tam przez kilkanaście lat) pojawią się US marines by przgotowywać, na powierzchni 6,5 km2 „tarczę przeciwrakietową”, której instalacja przewidziana jest na wiosnę 2016. (W Rędzikowie znajdowało się najlepiej wyposażono lotnisko wojskowe Paktu Warszawskiego, z wszystkimi hangarami ukrytymi pod ziemią.):

    Bez osłonek, Turcja, zachód i III RP

    W swym szaleństwie „zachodnie elity”, nie tylko pracują przeciw tym, którzy nie podporządkowują się NWO, ale również działają bezpośrednio na szkodę reprezentowanych przez siebie społeczeństw.

    Obecną sytuację międzynarodową niektórzy przyrównują do polowania na niedźwiedzia. Przy czym niedźwiedź jest rosyjski. Jak na każdym takim polowaniu, myśliwi w początkowej fazie posługują się psami, których zadaniem jest rozdrażnienie zwierza i wystawienie go na linię odstrzału.

    Nasz „myśliwy” (USA) bez rezultatu spuścił już ze smyczy dwa psy: Ukrainę i Turcję. Problem tkwi w tym, że w przeciwieństwie do zwykłego polowania, rosyjski Niedźwiedź o kilka klas przewyższa inteligencją myśliwego, przez co uparcie nie wychodzi na linię strzału. Co się tyczy psów, to myśliwy nie troszczy się o to czy zostaną one poturbowane przez niedźwiedzia, czy też nie. Jakby nie było, trzyma on na smyczy jeszcze kilka, na czele z III RP, nieustanie toczącą z pyska „patriotyczną” pianą.

    Podczas gdy ukraiński kundel (określenie „pies myśliwski”, byłoby w tym przypadku na wyrost) liże rany po starciu z niedźwiedziem, w walkę zaangażował się turecki. Pierwsza nieudana prowokacja, polegająca na zestrzeleniu rosyjskiego bombowca, okazała się klapą. Rosja nie dała się wciągnąć w otwarty konflikt zbrojny, uderzając natomiast w Turcję sankcjami gospodarczymi. Plączący się we własnych kłamstwach, „Sułtan” Erdogan[i], przyrzeka być bardziej „ostrożnym” w dalszych posunięciach, co należy interpretować jako obietnicę tego, że kolejne prowokacje będą lepiej zaplanowane i wykonane.

    http://russia-insider.com/sites/insider/files/styles/s400/public/regnum_picture_1448530479743939_big.jpg?itok=A1d6yieL

    W międzyczasie Rosja publicznie przedstawiła niebite dowody tureckiego handlu na skalę przemysłową, zrabowaną przez Islamski Kalifat (ISIS[ii]), ropą naftową z Iraku i Syrii[iii]. Przy czym prezentowane są nie tylko zdjęcia satelitarne tysięcy cystern samochodowych nieprzerwanie transportujących ropę do Turcji, czy tureckich rafinerii „piorących” tą ropę, ale również dowody osobistego zaangażowania rodziny „sułtana” w ten przestępczy proceder. Mało tego! Rosja obiecuje prezentacje dalszych dowodów tureckiego handlu narkotykami produkowanymi na skalę przemysłową w Kalifacie, organami ofiar terroru Kalifatu, zrabowanymi przez Kalifat eksponatami muzealnymi, oraz organizacji i koordynowania agresji „uchodźców” na UE.

    Eksperci wojskowi upublicznili również dowody koordynacji przez amerykańskie i saudyjskie samoloty wczesnego ostrzegania , tzw. AWACS[iv], tureckiego ataku na rosyjski bombowiec[v].

    Zachód w ogólności, a USA w szczególności, jako główny organizator tych i wielu innych zbrodni, pozostaje niewzruszony, twierdząc, że żadnych dowodów nie widzi. Biorąc pod uwagę fakt, że materiału dowodowego nie da się podważyć, pozostaje jedynie robienie dobrej miny do złej gry i dalsze, jeszcze intensywniejsze, „pompowanie” w zachodnią opinię publiczną kłamstw i oszczerstw, co znajduje odzwierciedlenie w zachodnim określeniu „kłamliwe media”, lub „prestytutki”.

    http://russia-insider.com/sites/insider/files/styles/s400/public/o-LUEGENPRESSE-facebook.jpg?itok=gw-DheR-

    https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTzpFc7uaFw4_Wl7_LzEy4TvyvylxAdwJTtqem2lgh86LTqDezu

    Aby łatwiej było pozorować „wojnę z terroryzmem”, główni amerykańscy sojusznicy , Francja, Niemcy i Wielka Brytania, ocknęli się naraz i postanowili wysłać swe wojska lądowe w rejon operacji ISIS.[vi] [vii] [viii] Wraz z ich lotniczą obecnością w tym rejonie ułatwi to niezmiernie przygotowanie kolejnej prowokacji przeciw Rosji, a tym samym rozpoczęcia nuklearnego etapu III Wojny Światowej. Rosyjski Niedźwiedź przewiduje taki rozwój wydarzeń, o czym świadczy fakt permanentnego umieszczenia[ix] w przestrzeni okołoziemskiej tzw. „samolotu końca świata” (doomsday plane[x]), który stanowi bezpieczne centrum dowodzenia w przypadku ataku nuklearnego.

    Działania Rosji w Syrii i upublicznienie danych Jej wywiadu obnażają w sposób ostateczny zachodnią rzeczywistość dnia dzisiejszego. Nikt myślący nie może mieć cienia wątpliwości co do autentycznych celów zachodnich „przywódców”, armii, służb specjalnych i organów propagandowych ( tzw. mediów głównego nurtu). W rzeczywistości jest to konglomerat zorganizowanych grup przestępczych pozostających na usługach światowej oligarchii finansowej, który to upozowany na władze „demokratycznych państw” prowadzi obłędną walkę o wprowadzenie na całym obszarze globu, nowego porządku światowego (NWO).

    W swym szaleństwie „zachodnie elity”, nie tylko pracują przeciw tym, którzy nie podporządkowują się NWO, ale również działają bezpośrednio na szkodę reprezentowanych przez siebie społeczeństw, drenując je ekonomicznie, zalewając narkotykami, „uciekinierami”, zastraszając konstruowanymi przez swe służby specjalne „zamachami terrorystycznymi” i co najstraszniejsze: pchają w objęcia nuklearnej zagłady. Również całe bez wyjątku „elity” III RP wpisują się w ten obraz i żadne „wybory” nie są w stanie tego faktu zmienić.

    ***
    czytać i komentarze na http://drnowopolskiblog.neon24.pl/post/127796,bez-oslonek-turcja-zachod-i-iii-rp

    [i] https://en.wikipedia.org/wiki/Prime_Minister_of_Turkey

    [ii] https://en.wikipedia.org/wiki/Islamic_State_of_Iraq_and_the_Levant

    [iii] http://news.antiwar.com/2015/12/02/russia-presents-evidence-of-turkeys-oil-trade-with-isis/

    [iv] https://en.wikipedia.org/wiki/Category:AWACS_aircraft

    [v] http://russia-insider.com/en/politics/bombshell-turkish-attack-russian-su-24-was-guided-us-and-saudis-reconnassaince-aircraft

    [vi] http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/middleeast/syria/12030469/Britain-launches-air-strikes-against-Isil-in-Syria-live.html

    [vii] http://www.independent.co.uk/news/world/europe/syria-air-strikes-german-cabinet-supports-proposals-to-send-1200-troops-planes-and-ship-to-support-a6755836.html

    [viii] http://www.theguardian.com/world/2015/nov/17/france-sends-aircraft-carrier-to-aid-airstrikes-on-isis-in-syria-and-iraq

    [ix] http://www.infowars.com/russia-to-deploy-new-doomsday-plane-in-readiness-for-nuclear-war

    [x] https://www.rt.com/news/324112-russia-doomsday-command-center/

    Lubię

  7. Stefan Kosiewski na portalu http://pl.scribd.com/doc/292119676/Nachalna-agitacja-perfidnego-zydostwa-na-rzecz-wojny-swiatowej-NATO-przeciw-Rosji-20151203-Magazyn-Europejski-SOWA wskazuje, że ROSJA JUŻ PRZEGRAŁA, „NA GLOBALNEJ SZACHOWNICY” SWĄ WOJNĘ O UTRZYMANIE REŻYMU ASSADA W SYRII.

    Wot i czego się „mistrz szachowy” dorobił, nie ingerując tam, gdzie NATO nie miało dlań żadnej możliwości kontrakcji (południowo-wschodnia Ukraina 1,5 roku temu), a wpuszczając się tam, gdzie wojska rosyjskie znalazły się w ZWYKŁEJ PUŁAPCE. Teraz „bohater Putin” będzie mógł robić w Syrii tylko to, co mafia Rotszyld-Soros mu zezwoli. Powoli, powoli, będziemy świadkami MINIATURYZACJI „ANTYKOMUNISTYCZNEJ” ROSJI.

    Cytuję:

    Rosyjskie przedsięwzięcia w Syrii są uzależnione od dostaw zaopatrzenia, które dociera przez Cieśninę Bosfor i Dardanele. Turcja może ją zamknąć” – podjudza żydostwo Erdogana do wywołania wojny światowej NATO przeciw Rosji

    (Zgodnie z konwencją w Montreux z roku 1936, art. 21, w wypadku zagrożenia wojną, Turcja ma prawo zamknąć cieśniny Bosfor i Dardanele – a przecież i „wojnę ekonomiczną” ogłoszona przez Rosję Turcji, można formalnie potraktować jako „zagrożenie wojną”.)

    Stefan Kosiewski

    Turcja przepuściła zmotoryzowane bandy terrorystów ISIS, żeby te wysłały potem do Europy miliony wypędzonych Syryjczyków, zaś do Turcji miliony tysięcy ton ropy naftowej, którą handluje w Turcji osobiście zięć Erdogana, mianowany Ministrem Energetyki (wrzuć do google tłumacz…, czytaj o kontrabandzie żydoskiej dalej w Le Figaro)

    Turcja ma silny argument w walce z Putinem http://ofensywawolnosci.pl/putin_turcja_zamknie_ciesnine_bosfor/

    Lubię

  8. Kosiewski zapomnial o nowych broniach bedacych już w użytku ,w tym BRON KLIMATYCZNA .
    Rosjanie z nia (bronia klimatyczna) czuja się doskonale.
    To swietna bron na tych z „cieplych krajów” .
    General Mroz gotowy do walki i to na roznych frontach .
    Na Putinie swiat się dopiero pozna.

    Lubię

  9. Osobiście nie sądzę by Turcja zamknęła dla Rosji cieśniny, bo jak by to mała zrobić , zaminować, namierzyć i odpalić w kierunku rosyjskiego krążownika kilkq rakiet by go zatopić?
    A jakby Putin w odwecie kazał zbombardować stanowiska rakietowe, nawet jakby znajdowały się w samym środku Istambułu to co wówczas? Czy Erdogan wypościłby rakiety w kierunku Moskwy czy chociażby Sewastopola?
    Turcja jest krajem NATO- wskim, ale chyba nikt w to nie wierzy, że w obronie Turcji Ameryka zaryzykowała by wojnę z Rosją na pełną skalę.
    Ameryka może posługiwać się swoimi sojusznikami przeciw Rosji, może ich dozbrajać, zaopatrywać w broń, i doradców ale nie uderzy frontalnie na Rosję bo to nie w jej interesie i nie w jej strategicznych kombinacjach.
    Tak jak Londyn niew \zamierzał umierać za Gdańsk i za Warszawę tak Waszyngton nie będzie umierał za Ankarę, Berlin , Paryż czy za Arabię Saudyjską.
    Do Puki Rosja nie odpali rakiety w kierunku USA tak długo Amerykanie nie odpalą rakiet w Rosję choćby ta zajęła Ukrainę, Łotwę Estonię, Polskę czy Litwę.
    Nie znaczy to, że na takie posunięcia nie odpowie, ale odpowiedz będzie nie taka jak w jej deklaracjach i rzekomych gwarancjach.
    Szachista, i tu Kosiewski ma rację, przesrał sprawę Ukrainy którą po prostu mógł łatwo i szybko wcielić do Rosji zaraz po ucieczce Janukowycza z Kijowa.
    W Syrii będzie mu coraz ciaśniej . Jeśli znajdą się tam wojska niemieckie, angielskie francuskie, (amerykańskie chyba raczej nie) i ….polskie, pole manewrowe dla szachisty będzie takie jak grząskie bagienko podczas ulewnych deszczy.
    Czy Rosja może wygrać z Ameryką?
    Jeśli będzie miała za sobą Chiny to być może.
    Tylko że Chiny to oddzielna sprawa, Chińczyk może zakładać, że jemu będzie lepiej jeśli USA powalczy z Rosją niszcząc się nawzajem otwierając drogę Chinom do hegemoni nad światem.
    Wojna samej Rosji z zachodem bardzo ją wyniszczy ekonomicznie, oczywiście wojna hybrydowa, a nie na pełną skalę z uderzeniami nuklearnymi
    Na razie nie widać by Putin miał sposób na zatrzymanie sił lądowych zachodu przed wkroczeniem do Syrii, a to kiepsko wróży Rosjanom i Assadowi

    Lubię

  10. Ad optymizm APA i putinowska Broń Klimatyczna (jak pierdnie, to wszyscy zesrają się ze strachu?) to nasz APACZ z Apallachów nie jest osamotniony. „Easy russian” z portalu prawda2.info w tej kwestii (mocy klimatycznego pierdnięcia Putina) ma zdanie podobne:

    Sądzę, że jeszcze się mocno zdziwisz. Gra trwa na kilku szachownicach jednocześnie
    a Rosja jest w tym (jak pokazują ostatnie posunięcia WYELIMINOWANIA z gry USA) bardzo sprawna.
    Jedna z mozliwych wersji rozwoju zdarzeń jest taka, że niebawem Bosfor i Dardanele
    będą administrowane przez Grecję Cool . Zobaczymy jak to się rozwinie.
    Erdogan już jest zakopany po uszy – to początek jego końca.

    https://prawda2.info/viewtopic.php?t=18550&postdays=0&postorder=asc&start=700

    Lubię

  11. Putin zagroził ponoć Turcji że na samych sankcjach się nie skończy.
    Ciekaw co miał na myśli i co planuje na najbliższy okres
    Gdyby doszło do wojny miedzy Rosją i Turcją to mogła by być to wojna bardzo trudna i długotrwała.
    Turcja w walce z Rosją carską okazywała się zawsze twardym przeciwnikiem
    Dostawy sprzętu dla Turcji ze strony zachodu mogły by jej nawet dawać przewagę ilościową na polu bitwy.

    Lubię

  12. Oj domorośli stratedzy i taktycy ,choć jeden z was tu dyskutujacych zapewne ma stopien oficerski o czym swego czasu pisal.
    Putin jest tylko tym,ktory dzierzy wladze najwyzsza (to prawda,jak i ta prawda ,ze prezydenci wojen nie wygrywaja), w cieniu Putina DZIALAJA SZTABY dobrze przećwiczone w ekstremamalnych warunkach (w sztabach dzialaja tez zdrajcy !) ,o których cywil banda NIE MA POJECIA !
    Wypominacie,ze Putin zrobil bledne posuniecia z Ukraina ,tez tak sadzic mogą tylko ONUCE CYWILNE (nie skarpetki chińskie),żaden zolnierz choćby szeregowiec nie pali ogniska we własnej stodole !
    Strategia wojenna nie przewiduje wojen na wielu szachownicach tak czynic mogą tylko szachiści,Putin ma stopien wojskowy !
    Gdzie ,z kim i jak walczyc DECYDUJE W WOJSKU ZAWSZE SZTAB !!!
    Nawet Hitler się tym zadlawil gdy chciał przelknac więcej niż pozwalalo gardlo.

    Zreszta pozyjecie zobaczycie na co stać wojska rosyjskie i ich dowodcow a na co natowska zbieraninę objuczona jak wielbłądy szmulowskie,najemnicy za kase i na „dopalaczach” .
    Co do oddzialow amerykańskich armii ,to jedno jest pewne – swietnie sobie radza na małych wojenkach ale w wojnach na skale swiatowa ………… , będą później tej wojny zalowac ,a i ze szmulami i szwabami się rozprawia.
    Zblizaja się dni „najważniejszych cwiczen” oraz sprawnosci ludzi i sprzetu !
    To nadchodzi .

    Lubię

  13. Proszę popatrzeć, jak prosto manipuluje się geopolityką IMPERIUM ROSYJSKIEGO za pomocą pojedynczych, mało kosztownych UDERZEŃ w rosyjskie (lub sympatyzujące z Rosją) samoloty.

    — 17 lipca 2014 nad Donbasem został zestrzelony (tak było według oficjalnej, także w Rosji, wersji bo ślady na ziemi wskazywały, że nad Donbasem upadł wcześniej uprowadzony na Diego Garcia) malezyjski Boeing777. I już, JAK NA KOMENDĘ, ofensywa powstańców Donbasu została przerwana, powstańcy zostali zmuszeni do „zamrożenia” swych działań.

    — 30 października br. nad Synajem „rozpadł się” rosyjski Airbus321 z 224 pasażerami na pokładzie. Dopiero po dwóch tygodniach „badań” sowieci — przepraszam Rosjanie, których szef komisji MAK, Tatiana Anodina 6 listopada z Moskwy zbiegła — odkryli to, co od początku wskazywali im zarówno terroryści z ISIS jak i Amerykanie: na pokładzie samolotu wybuchła mini-bomba – i Ruskie posłuszne skinieniu NIEWIDZIALNEJ RĘKI RYNKU MEDIÓW, ewakuowały ąż 70 tysięcy swych plażowiczów z Egiptu.

    — No i 24 listopada Turcja — już otwarcie występując w imieniu poszkodowanych przez rosyjskie naloty „terrorystów z ISIS”, tracących dochody z ropy kradzionej, wespół z turecką mafią, z terenów Syrii — zestrzeliła rosyjski bombowiec. I Putin posłusznie zaczął likwidować wszelkie kontakty komercyjne z państwem byłych Osmanów. Proszę popatrzyć poniżej, jak się „sułtan” Erdogan na tym pojedynczym zestrzeleniu samolotu świetnie obłowił:

    Przytaczam za http://www.neon24.pl:

    CO PISZĄ INNI: Jakub Korejba pisze o motywach Erdogana i uważa, że wygrał on swoje pierwsze starcie z Rosją.

    Rosyjsko–turecki incydent na niebie nad Syrią to część misternie utkanej, szerokiej rozgrywki, której nici wiodą do wielu stolic – tych orientalnych i tych całkiem zachodnich. Redżep Tayyip Erdogan gra o bardzo wysoką stawkę i choć jest pewien zwycięstwa, wcale nie jest powiedziane, że nie przegra wszystkiego.

    Jest oczywiste, iż urządzona z zimną krwią zasadzka na rosyjski bombowiec musiała być zaplanowana na długo do tych kilkunastu sekund, w czasie których turecka i rosyjska maszyny znalazły się ze sobą w bezpośrednim kontakcie. Ani pilot myśliwca, ani jego wojskowi przełożeni nie mogli podjąć decyzji o takiej wadze bez uprzedniego, bezpośredniego i jednoznacznego rozkazu ze strony politycznego kierownictwa kraju: i nikt poza głównym lokatorem Ak Sarayu nie był władny takiej decyzji podjąć. Wszystko wskazuje także i na to, iż przymierzający się do roli sułtana odrodzonego Imperium Osmańskiego prezydent tego kraju nie mógł poważyć się na sprowokowanie kryzysu w stosunkach z Rosją bez co najmniej milczącej zgody, jeśli nie aktywnego wsparcia, a nie wykluczone, że inicjatywy własnej swych mocodawco-sojuszników za Wielkiej Wody. Bo to oczywiście prawda, że Turcja dysponuje drugą armią w Sojuszu, tym niemniej bez zgody politycznych dysponentów tej pierwszej żadna decyzja o tak dalekosiężnym znaczeniu i obarczona tak ogromnym ryzykiem nie może być podjęta.

    Erdogan gra jednocześnie na kilku klawiaturach i w kakofonii wydawanych przez Turcję dźwięków, można dostrzec przejrzystą strategię i oczywiste cele.

    Na poziomie lokalnym, Turcja finalizuje plan całkowitego podporządkowania sobie Syrii i przekształcenia jej w serce rządzonego z Ankary Bliskiego Wschodu. Jest więc oczywiste, iż musi mieć w Damaszku reżim nie tylko lojalny (takim był przecież i Baszar al-Assad, którego Erdogan jeszcze niedawno nazywał swoim „bratem”) ale całkowicie podporządkowany i gotowy stać się narzędziem realizacji tureckich wpływów w sąsiednich państwach, przede wszystkim w Iraku i Libanie, a potem w kolejnych. A ponieważ od czasu, kiedy Rosja okazała wojskową pomoc Syrii, balans sił zaczął niebezpiecznie przechylać się na stronę prezydenta, którego Turcja od czterech lat próbuje z użyciem wszelkich dostępnych metod usunąć, należało doprowadzić do zwarcia, które, w zamierzeniu miało wywołać panikę i pytania o możliwości dalszego zaangażowania Rosji po stronie syryjskich władz. I chociaż, wydaje się, że w chwili obecnej postępek Erdogana wywołał skutek odwrotny do zamierzonego – Rosja przy pomocy kompleksów S-400 zamknęła niebo nad Syrią i gotowa jest wzmocnić swój kontyngent – jest oczywiste, iż w dłuższej perspektywie, to prezydent Turcji będzie rozgrywającym, a to, że odbędzie się to za cenę ludzkiego życia, niebywałych zniszczeń i wzmocnienia terrorystów, dla niego nie ma najwyraźniej większego znaczenia.

    Na poziomie regionalnym, Erdogan dąży do odbudowy imperium, zgodnie z neoosmańską koncepcją polityki zagranicznej Turcji opracowaną i konsekwentnie realizowana przez swego wielkiego wezyra, premiera Ahmeda Davutoglu. I właśnie w tym, a nie jakimkolwiek innym (nawet głośno deklarowanym) kontekście Turcja postrzega zarówno kwestię terroryzmu, jak i syryjskiej wojny domowej. Dla tureckich strategów ze Sztabu Generalnego i MIT, terroryści są celem ataków (i godni miana terrorystów) tylko wtedy, gdy działają na szkodę Turcji, natomiast wtedy, gdy ich aktywność jest Ankarze na rękę stają się „bojownikami o wolność”, czy „partyzantami”. Wojna w Syrii niesie ze sobą masę koszmarnych nieszczęść, ale jeżeli jest ona środkiem do budowy Pax Ottomanica, czyli tureckiej hegemonii w regionie, to niechaj trwa przynosząc Ankarze upragnione owoce.

    Na poziomie globalnym, Turcja wraz ze swoim arcy-ambitnym przywódcą otwarcie demonstruje swe aspiracje do odgrywania także roli mocarstwa o znaczeniu światowym. A ponieważ w wielu sferach Turcji daleko do spełnienia niezbędnych po temu kryteriów, swoje niedostatki kompensuje ona wzrostem roli w geopolitycznie i geoekonomicznie krytycznie ważnym regionie świata. W kalkulacji Erdogana chodzi o to, aby zawładnąć tymi kawałkami Bliskiego Wschodu, bez których niemożliwe jest ani rozwiązanie kluczowych problemów politycznych, ani sprawne zarządzanie ekonomicznymi zasobami regionu, na czele z ropą i gazem i tym samym stać się niezbędnym partnerem wielkich mocarstw. Aby to osiągnąć, Turcja musi zmobilizować nie tylko własne zasoby ludzkie, materiałowe i finansowe, ale także zapewnić sobie immunitet ze strony, jeśli nie całej społeczności międzynarodowej, to przynajmniej swych najsilniejszych sojuszników, a przede wszystkim USA. Dlatego właśnie sprowokowała incydent z rosyjskim bombowcem, eskalując go poprzez egzekucję pilota, rozstrzelanie akcji ratunkowej i demonstracyjną odmowę przeprosin. Erdogan poszedł na całość i wygrał: USA i zmagająca się z zalewem imigrantów Europa mają do wyboru: albo publicznie odciąć się od swojego sojusznika z NATO i partnera z UE i narazić się na jego odwet w postaci kolejnych zamachów i otwarcia szlabanów, albo pokornym milczeniem kupować sobie lojalność tureckiego wodza i jego współpracę w kluczowych dla nich kwestiach.

    Ankarski Sułtan zagrał poniżej pasa i póki co zgarnia jedną pulę za drugą. Problem polega dla niego na tym, że w pewnym momencie wielkie mocarstwa dojdą do wniosku, iż zarówno w Syrii, jak i w regionie oraz na arenie globalnej przestał on być częścią rozwiązania a stał się częścią problemu. A wtedy wystarczy przecież dyskretny dialog Obamy (czy jego następcy) z Putinem na którymś z międzynarodowych szczytów i na ulicach Stambułu, Ankary i innych tureckich (oraz kurdyjskich) miast rozpocznie się kolorowa rewolucja, która zmiecie Erdogana razem z jego ambicjami. Bo, jak mawiał Sulejman Wspaniały: „Każdy dąży do tego samego, mimo to wiele jest wersji historii”.

    Z teki Bogusława Jeznacha: http://jeznach.neon24.pl/post/127821,sultan-idzie-na-calosc

    Lubię

  14. W związku z zapowiedzią odejścia od aktywnej działalności internetowej przez mojego przyjaciela z Niemiec znanego blogera Andrzeja Szuberta chciałbym mu serdecznie podziękować za wszystko co dla nas zrobił prowadząc swój blog. Za to , iż nas edukował w kwestiach , o których czasami w ogóle nie mieliśmy zielonego pojęcia. Ja osobiście jestem mu za to bardzo wdzięczny. Dziękuję Andrzeju ! Oto jego , krótkie podsumowanie i pożegnanie :

    https://opolczykpl.wordpress.com/2015/11/30/zanim-zejde-ze-sceny/

    Lubię

  15. Ogrom dobrej roboty zrobil ale …………… i
    która strona przestala mu placic ?
    Zreszta ,za darmochę tyrac i jeszcze glowe nadstawiać ???
    Nie ma głupich.

    Lubię

  16. Michal Jarzynski:
    Bog jest jeden, Wszechswiat-Universum, nieskonczony w czasie i przestrzeni.
    Zorganizowanie zycia spolecznego w ustroju socjalistycznym jest lepsze w porownaniu z zanikajacym ustrojem kapitalistycznym i obecnym neofeudalnym zydowskiego feudala, bowiem chroni dobro ogolnospoleczne i sprawiedliwiej rozdziela owoce wysilku ludzkiego na zasadzie kazdemu wedlug wniesionej przez niego samego pracy a nie pasozytowania na pracy innych.
    Zolnierze wykleci to byl bezsens, byly to niepotrzebne ofiary manipulatorow z foteli klubowych, tchorzy, ktorzy z pola walki uciekli tak jak wczesniej Pilsudzki przed decydujaca bitwa, ktorym zaistnienie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej ryj od koryta odrabalo. Te ofiary, zolnierze wykleci stali sie przestepcami, zabijajacymi ludzi tworzacych nowy lad panstwowy na skutek niezaleznej od Polaka umowy zwyciezcow nad niemieckim najezca, w tym ZSRR, to Armia Czerwona wyzwolila ma Ojczyzne spod okupanta niemieckiego.
    Zycze Andrzejowi Szubertowi rownowagi ducha na nowym etapie jego zycia.
    APA:
    Zamknij buzie, bos Andrzejowi Szubertowi do piet nie urosl, razem z Zenkiem, Gienkiem i czytelnikiem.

    Lubię

  17. Kto by tam z KRZYZAKOW bral przykład ?!
    Szu-lertow jest ci pod dostakiem wszędzie, a jeszcze więcej dwulicowych buziaczków !!!
    Buzie,takie male ,od małych Polakow musza się jeszcze dużo uczyc by swiat i ludzi poznac i zrozumieć .

    Lubię

  18. Otrzymałem właśnie informację o “Syrian, Patriot, anti-Neocon, anti-NWO, anti-Zionist”, która wcześnie tego roku sama sobie zafunfowała mini post youtube (YouTube/User/SyrianGirlpartisan).

    https://www.rt.com/op-edge/syria-world-hate-message-604/

    (to ponoć jest ta młoda osoba)

    A oto 8 przyczyn, dla kórych USA, UK (Francja) oraz Izrael tak strasznie nienawidzą Syrii i jej prezydenta Bashara el Assada:

    8 reasons the New World Order hates Syria

    1) Syria’s Central Bank is state-owned & controlled
    (Centrelny Bank Syrii należy do państwa i jest przez nie kontrolowany)

    2) Syria has no IMF (International Monetary Fund) debt.
    (Syria nie ma długu w MFW)

    3) Syria has banned genetically modified (GMO) seeds
    (Syria zakazała GMO, czyli upraw z nasion genetycznie zmodyfikowanych)

    4) Syria’s population is well informed about the New World Order
    (Ludność Syrii jest dobrze poinformowana nt. nowego Światowego Porządku)

    5) Syria has massive oil and gas reserves
    (Syria ma duże rezerwy ropy oraz gazu)

    6) Syria clearly and unequivocally opposes Zionism and Israel
    (Syria w sposób zdecydowany jest przeciwna syjonizmowi oraz Izraelowi)

    7) Syria is one of the last secular Muslim states in the Middle East
    (Syria jest jednym z ostatnich laickich państw muzułmańskich na Bliskim Wschodzie)

    8) Syria proudly maintains and protects its political and cultural national identity
    (A to oznacza, że do syryjskich mediów słabo przenika zamerykanizowany chłam dla „chciwych informacji ze świata” półgłówków)

    I to wystarcza, aby na ten niewielki kraj, który odważa się nie iść na „amerykańskiej smyczy dobrobytu”, od lat blisko 5 waliły się wszystkie możliwe nieszczęścia, ponoć już ćwierć miliona lub nawet milion zabitych. (5 lat temu Syria liczyła zaledwie 20 mln mieszkańców, kilka moich tekstów było w tamże publikowanych, zarówno po angielsku “Robber Barons Invasion of Europe”, w miesięczniku Forward, Damascus, Syria, November 1998, jak i po arabsku: “GWOT – Global War On Terror” w tygodniku Teshreene, Damascus, Syria, 2002)

    Lubię

  19. [quote]Otrzymałem właśnie informację o “Syrian, Patriot, anti-Neocon, anti-NWO, anti-Zionist”, która wcześnie tego roku sama sobie zafunfowała mini post youtube (YouTube/User/SyrianGirlpartisan). [/quote]

    Jakie k$^#a [i]właśnie[/i]?
    https://prawda2.info/viewtopic.php?p=304366#304366
    https://prawda2.info/viewtopic.php?p=303837#303837

    To tylko dwa ostatnie posty, bo vlogi Mimi wrzucano w wątku o Syrii (+w Pierdolni – sam wrzucałem nieraz) już pewnie od kilku lat.

    Lubię

  20. Dziewczyna nazywa się Mimi Al Laham, mieszka od dziecka w Australii, a na szersze wody wypłynęła chyba po wzięciu udziału w jednym live-show w tamtejszej tel-avizji:

    Lubię

  21. To wideo na swoim kanale zamieściła już 3.11.2012

    , więc zdecydowanie nie jest to NOWE odkrycie. Od dawna też udziela się u Alexa Jone$steina na Info Wars i Alex Jones TV.

    Lubię

  22. Jeszcze może przekleję treść pierwszego linkowanego postu, bo jest dość istotna w temacie:

    Wrzuta od SyrianGirl: Mimi twierdzi, że raczej mało prawdopodobne, by Su-24 zestrzeliły F-16, bo 24-ki z reguły są eskortowane przez Su-30, którym F-16ki mogą skoczyć i obtoczyć. Jej zdaniem Suchoja zdzieliło coś takiego: https://en.wikipedia.org/wiki/MIM-23_Hawk

    Lubię

  23. Może szanowny Pan Tadziu zechce opublikować (będę wdzięczny). Się kapkę napracowałem, a pp. Kosriur & Ziemiński olali to ciepłym moczem, zupełnie ignorując moją prośbę o publikację:

    Olbrzymia odpowiedzialność Rosji

    Rosyjska decyzja o udzieleniu pomocy wojskowej rządowi w Damaszku znacznie zmieniła geopolityczną mapę świata. Waszyngton chwilowo woli reagować słownie, bez wątpienia planując swój następny ruch. Interwencja Rosji obnażyła fałszywość stanowiska USA ws. Bliskiego Wschodu i pokazała światu, że Waszyngton łże, że wspiera tych samych terrorystów, którzy mieli rzekomo stać za zamachami z 11 września 2001 w Nowym Jorku i Pentagonie. Krytyczne pytanie brzmi: jaki plan strategiczny ma Moskwa, by utrzymać pokój na świecie po pokonaniu Państwa Islamskiego?

    Z taktycznego punktu widzenia, Rosja wykonała genialny, niespodziewany ruch skierowany przeciwko pewnym bardzo złym kręgom w USA zapraszając Waszyngton do wspólnej koalicji do walki z terrorystami w Syrii, do prowadzenia autentycznej „wojny z terroryzmem” – która to oferta została natychmiast odrzucona przez prezydenta Baracka Obamę. Akceptując prośbę legalnego rządu Baszara al-Assada o pomoc w walce z poważnym zagrożeniem ze strony PI, Al-Kaidy (Front al-Nusra) oraz wielu innych wyjętych spod prawa band terrorystycznych, w większości złożonych z psychopatycznych zagranicznych najemników z co najmniej 80 obcych krajów, Rosja ściśle stosuje się do postanowień Karty ONZ. Stany Zjednoczone, które od ponad roku bombardują niepodległe państwo bez jego zgody, nie przestrzega prawa międzynarodowego.

    Jak na przestrzeni lat wielokrotnie deklarował prezydent Władimir Putin, Waszyngton i ci, którzy kontrolują jego politykę, dążą do realizacji jakiejś formy tego, co lubią określać mianem Boskiego Przeznaczenia, od kiedy tylko w latach 1990-1991 upadł Związek Radziecki wraz z Paktem Warszawskim. Ani to boskie, ani przeznaczenie, jest to raczej szalony plan pewnych uzależnionych od władzy środowisk.

    Prezydent George Herbert Walker Bush chełpliwie przyznał się do owego „przeznaczenia”, a faktycznie nie ogłoszonego planu owych uzależnionych od władzy kół, w wystąpieniu skierowanym do Wspólnego Posiedzenia Kongresu 11 września 1990 roku. Bush był jednym z głównych architektów transformacji USA w globalną imperialną machinę wojenną. W swojej przemowie z 11 września oświadczył, że Ameryka, jako jedyne supermocarstwo stworzy to, co masoni i inni określają mianem „Nowego Światowego Porządku” lub, jak głosi po łacinie napis na dolarze, Novus Ordo Seclorum. Ten nowy ład, dziś jest to już oczywiste, jest ładem wojny, mordowania, chaosu, nienawiści i zemsty, to negatywność w każdym miejscu na świecie, gdzie była pozytywność. W znacznym stopniu jest to historia ostatnich czterdziestu-paru lat, odkąd Bush został kierownikiem CIA i wcielił wiele z tych zamierzeń w życie, począwszy od amerykańskiej inwazji Iraku w 1991 roku.

    Doktryna Wolfowitza

    W lutym 1992 r. przez biuro Podsekretarza Obrony Paula Wolfowitza sporządzony został dokument Pentagonu zw. Wytyczne Planu Obronności na lata 1994-99 – polityka strategiczna na lata po-zimnowojenne. Znany dzisiaj jako Doktryna Wolfowitza, dokument ten wyciekł przedwcześnie z Pentagonu za sprawą urzędnika, którego zdaniem takie radykalne odejście od polityki obronności USA – zwłaszcza że ZSRR, główny wróg, nie przedstawiał już zagrożenia – powinno zostać poddane debacie publicznej. Początkowy projekt tej strategii, która dzisiaj jest strategią oficjalną, został pospiesznie przeredagowany i wygładzony po pojawieniu się w New York Times. Pierwotny plan pozostał jednakże w mocy do dzisiaj.

    Oryginalnie doktryna Wolfowitza głosiła, że „polityczną i militarną misją Ameryki w epoce po-zimnowojennej będzie zagwarantowanie, że w Europie Zachodniej, w Azji czy na terytorium byłego Związku Radzieckiego nie powstanie żadna konkurencyjna super-potęga”. Wzywała do podjęcia działań niezgodnych z przepisami ONZ, jeśli tylko zaszłaby taka potrzeba, oraz do wszczynania przez siły zbrojne USA wojen prewencyjnych: „Utrzymamy w gestii główną odpowiedzialność za stawianie czoła problemom, które zagrażają nie tylko naszym interesom, lecz również interesom naszych sojuszników (…)”. W tym czasie Sekretarzem Obrony Busha seniora był Dick Cheney.

    Doktryna Wolfowitza głosiła, że misją Ameryki będzie „przekonywanie potencjalnych konkurentów, że tak naprawdę nie mają potrzeby aspirowania do pełnienia istotniejszej roli lub przybierania agresywnej postawy w obronie swoich słusznych interesów”. Nieżyjący senator Ted Kennedy potępił doktrynę w 1992 roku, ogłaszając ją „nawoływaniem do XXI-wiecznego amerykańskiego imperializmu, którego żaden inny naród nie może i nie powinien akceptować”.

    Ta pierwotna doktryna Wolfowitza została uznana za oficjalną politykę Busha juniora po 11 września 2001, kiedy to Cheney, Wolfowitz, Scooter Libby, Richard Perle, Andrew Marshall i inni twardogłowi tzw. neo-konserwatyści przejęli kontrolę nad polityką zagraniczną i obronności. Podano ją do wiadomości publicznej w roku 2002 jako Doktrynę Busha, a formalnie Narodową Strategię Bezpieczeństwa USA. Usprawiedliwiała ona ewentualne ataki „wyprzedzające” USA, takie jak np. przeciwko siłom Talibanu w Afganistanie czy wojskom Saddama Husajna w Iraku, oraz popieranie przez USA zmian rządów w krajach sprzeciwiających się realizowaniu linii Waszyngtonu pod nazwą „eksport demokracji”.

    Państwo Islamskie, a potem…?

    Włączając się czynnie do walki u boku legalnego rządu Syrii i syryjskiego wojska przeciwko Państwu Islamskiemu i innym grupom terrorystycznym, Rosja wzięła na siebie – jak uważam – wielką odpowiedzialność. W istocie Rosja porwała w strzępy jednostronną tyranię, jaką ucieleśnia świat pod rządami waszyngtońskiej Doktryny Wolfowitza.
    Jest jasne, że w ciągu ostatnich kilku dni, daleka od bycia krajem sromotnie upokorzonym i pokonanym przez Zachód, jakim była po roku 1990, Rosja i jej prezydent, Władimir Putin pokazali, że Rosja jest siłą, którą trzeba traktować bardzo poważnie. Jest to konieczne, jeśli świat ma zorganizować pokojową alternatywę dla wojen co rusz prowokowanych przez NATO i „jastrzębi” z Pentagonu. Jednakże pokazywanie swojej potęgi w razie konieczności absolutnie nie wystarczy. Jeśli cała inicjatywa ma Rosji i światu wyjść na dobre, strategiczna odpowiedzialność, jaką Rosja wzięła na siebie poprzez kampanię syryjską, musi stać się katalizatorem przyspieszającym sformowanie szerszej koalicji na rzecz autentycznego pokoju między narodami, poszanowania granic, suwerenności – zarówno osobistej jak i państwowej. W przeciwnym razie, działania zbrojne pomogą jedynie w szerzeniu wojny i w zniszczeniu ludzkości.

    Wydaje się, iż rosyjska interwencja wojskowa w Syrii, która rozpoczęła się z końcem września, jest w stanie zadać miażdżący cios lub doprowadzić do całkowitej klęski armii PI, al-Nusry/al-Kaidy w Iraku i Syrii oraz innych islamskich grup terrorystycznych, których propaganda Waszyngtonu eufemistycznie określa terminem „umiarkowana opozycja” wobec Baszara al-Assada. De facto, interwencja ta wieszczy koniec Doktryny Wolfowitza. Rosja swoimi działaniami zbrojnymi w Syrii powiedziała Waszyngtonowi: sprawdzam!

    Sam Minister Obrony Rosji oszacował, że kampania wojenna u boku Arabskiej Armii Syrii, Iranu i in. przeciwko syryjskim terrorystom potrwa 3 do 4 miesięcy. Na tym etapie, przy pozorach stabilności w Syrii i Iraku, zasadniczą kwestią będzie nie tylko to, w jaki sposób zabezpieczyć stabilność w celu odbudowania Syrii, w której zostało wysiedlonych ponad ponad 9 milionów osób. Najważniejszym wyzwaniem będzie to, jaki międzynarodowy ład gospodarczy wyłoni się ze zgliszcz wojny. Od tego uzależniona będzie możliwość zaistnienia autentycznego pokoju oraz izolacji machiny wojennej Waszyngtonu.

    Tutaj, na szczęście, zręby takiego alternatywnego, suwerennego ładu gospodarczego już istnieją, aczkolwiek w nieco wadliwej formie. Mowa tu o chińskim Azjatyckim Banku Inwestycji (AIIB) Infrastrukturalnych z siedzibą w Pekinie z potencjalnie 57 państwami członkowskimi, oraz o działającym już New Development Bank (NDB) należącym do grupy BRICS, z siedzibą w Szanghaju. Drzwi do AIIB dla stabilnych rządów Syrii i Iraku będą stały otworem. Iran jest członkiem-założycielem AIIB, podobnie jak Rosja. To oraz być może kredyty lub pożyczki infrastrukturalne w NDB mogłyby w dużym stopniu ustabilizować i rozszerzyć pokój na świecie, począwszy od stref działań wojennych sprokurowanej przez USA „Arabskiej Wiosny”. To jednak nie wystarczy.

    Wadą lub/i niebezpieczeństwem obu nowych instytucji tkwi w tym, że generują one pożyczki w oparciu o system dolara oraz działają na zasadach ustalonych przez stworzone przez USA: Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy, najwyraźniej po to, by zyskać międzynarodowe uznanie.

    Powojenny ład stworzony przez Waszyngton i Wall Street między rokiem 1944 (utworzenie systemu z Bretton Woods w celu ustalenia ładu monetarnego systemu dolara) oraz 9 sierpnia 1945 (zrzucenie bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, co zainicjowało ład wojskowy tzw. Wieku Ameryki) był rezultatem ściśle tajnego projektu finansowanego przez braci Rockefeller oraz ich zwolnioną z podatków fundację znaną jako Badania nt. Wojny i Pokoju. Badania przeprowadzone zostały pod egidą nowojorskiej Rady Stosunków Międzynarodowych, think-tanku zdominowanego już wtedy przez Rockefellerów.

    Od tamtej pory, zdolność Waszyngtonu oraz amerykańskiego kompleksu przemysłowo-militarnego do wszczynania wojen jest dyskretnie wspierana przez banki z Wall Street kontrolujące finanse świata, poprzez kontrolę nad dolarem jako główną walutą rezerwową. Po więcej szczegółów odsyłam czytelników do sprawozdania w mojej książce, Bogowie Pieniądza: Wall Street i zmierzch Wieku Ameryki.

    Tutaj dochodzimy do poważnych problemów, z jakimi niedawno borykały się Chiny i Federacja Rosyjska. Chiny w swoim dążeniu do uczynienia juana światową walutą rezerwową stały się narażone na niebezpieczeństwo finansowych i walutowych wojen ze strony Departamentu Skarbu USA. Obecnie juan jest tylko częściowo (i ostrożnie) wymienialny na waluty obce.

    Jednocześnie, rząd pod przewodnictwem Xi Jinpinga pokazał niedawno, w jak lichym stopniu opanowali podstępne metody działania Wall Street, kiedy pękła ich okazała bańka spekulacyjna na rynku papierów wartościowych w Szanghaju i Szenżen, w którą zainwestowało jakieś 90 milionów Chińczyków, głównie niedoświadczonych, naiwnych graczy giełdowych. Ów kryzys na giełdzie wykasował od 4 do 5 bilionów dolarów zysków w papierach spekulacyjnych w ciągu zaledwie paru tygodni, począwszy od czerwca.

    Ta katastrofa rynkowa wymusiła przemyślenie na szczytach władzy kwestii tego, jak dla Chin sprawdzają się modele Zachodu – spóźnioną poprawkę. Kolejną pilnie potrzebną poprawką na tym etapie jest przemyślenie sensowności postanowionego sobie przez Chiny za cel uczynienia juana „światową walutą rezerwową”, obok amerykańskiego dolara, japońskiego jena, brytyjskiego funta oraz euro – „czterech jeźdźców” apokalipsy Specjalnych Praw Ciągnienia Międzynarodowego Funduszu Walutowego. 10 lat temu Chinom uzyskanie statusu specjalnych praw ciągnienia dla juana jako jednej z głównych walut mogło wydawać się grą wartą świeczki. Dzisiaj te waluty – owi „Czterej Jeźdźcy” – dławią się długiem narodowym, zapaścią gospodarczą, deflacją i bezrobociem – raczej nie są to cele, do których chciałyby aspirować Chiny.

    Alternatywą dla Chin – jak sugerowałem w poprzednim wpisie – mogłaby być emisja „Obligacji Ludowych” opartych w pełni na kredycie społecznym ChRL. Wydatnie zmniejszyłoby Chinom to ryzyko popadnięcia w kryzys podobny do tych wywołanych przez USA wśród Azjatyckim Tygrysów w 1997 roku.

    Niepodległy rubel

    Dla Rosji palącą kwestią jest zrenacjonalizowanie Rosyjskiego Banku Centralnego, tak by Rosja mogła emitować swoją własną niezależną walutę, bez oglądania się na to, co myślą Wall Street i amerykańskie fundusze hedgingowe oraz ich skorumpowane agencje ratingowe.

    Dzisiaj rząd Islandii – po zaprowadzeniu ścisłej kontroli kapitału, przejęciu kontroli nad aktywami trzech potężnych sprywatyzowanych banków, co spowodowało kryzys spekulacyjny na rynku nieruchomości, osądzeniu oraz uwięzieniu największych szych, w tym byłego premiera oraz dyrektorów banków z okresu przekrętu bankowego lat 2004-2008 – debatuje nad wprowadzeniem tego, co niektórzy zwą „niezależnym systemem kredytowym” lub niezależną walutą.

    Wszystkie te zwycięstwa militarne nad terroryzmem w Syrii nie zdadzą się na nic, jeżeli Rosja, Chiny oraz inne pragnące pokoju kraje nie odzyskają suwerenności nad witalnym elementem ich gospodarki – nad prawem do emisji narodowej waluty oraz kontroli nad jej podażą i wartością.

    Pieniądz prywatnych banków centralnych nie jest niezależny. Raczej jest on prywatny, jako że waluta Banku Anglii czy Rezerwy Federalnej jest kontrolowana przez największe banki, nie Izbę Parlamentu czy Kongres. Podaż kredytów dla banków prywatnych jest ustalana prywatnie, zgodnie z kryteriami bankierów odnośnie wartości inflacji i waluty, nie zaś według popytu narodowego na kredyty dla realnej gospodarki. Zamiast tego, owe prywatne banki, zgodnie z ugruntowaną praktyką bankowości w systemie rezerwy cząstkowej, tworzą pieniądze z powietrza, coś koło 11-krotności przechowywanych przez nie rezerw obowiązkowych.

    System rezerw cząstkowych jest całkowicie uzależniony od ufności kredytobiorców wobec banków, co jest de facto przekrętem wykorzystującym zaufanie ludzi. Dziś, po upadku największych banków w latach 2007-2008, Bank Rezerwy Federalnej został zmuszony do wzięcia spraw w swoje ręce i wydrukowania bilionów dolarów w ramach tzw. Luzowania Ilościowego (QE), zaopatrując banki w potężne ilości gotówki na inwestycje w nowe bańki spekulacyjne na giełdzie oraz inne przedsięwzięcia na świecie, samemu przejmując niepewne aktywa banków. Wszystkie cykle depresji i boomów gospodarczych od XVII wieku począwszy wywodzą się właśnie z modelu systemu rezerwy cząstkowej z jej procentem składanym.

    Rosja przed bolszewizmem

    Wbrew mitologii uchodzącej na zachodnich uniwersytetach, takich jak np. Cambridge, Oxford, Princeton czy Harvard, za historiografię, w latach poprzedzających wybuch I wojny światowej, Rosja była na dobrej drodze do stania się krajem z dobrze prosperującą gospodarką – co było szczególnie niemile widzialne w Londynie.

    W czasie, gdy w Ameryce trwała Wojna Secesyjna, car Aleksander II wydał w roku 1861 dekret o uwolnieniu chłopów z pańszczyzny. W przeciwieństwie do wyzwolonych przez Lincolna niewolników, chłopów rosyjskich uwolniono z przywiązania do ziemi. 22 miliony uwolnionych chłopów pańszczyźnianych mogły swobodnie emigrować do miast, gdzie zapewniły siłę roboczą rozwijającemu się przemysłowi. W roku 1881 banda złożona z ok. czterdziestu członków dokonała zamachu na cara Aleksandra II. Rosja stawała się w oczach Wielkiej Brytanii zbyt potężna. Zamachu dokonała grupa terrorystyczna zw. Wolą Narodu (Narodnaja Wolia), potajemnie finansowana przez międzynarodowych bankierów z Londynu, podobnie jak praktycznie wszystkie podówczas organizacje „rewolucyjne” w Rosji, tak jak robią to obecnie organizacje pozarządowe USA finansując Rosyjską Radę ds. Koordynacji Opozycji, Partię Postępu Aleksieja Nawalnego i inne grupy „opozycyjne”.

    Pomimo śmierci Aleksandra, modernizacja Rosji trwała nadal. W roku 1883 syn zamordowanego cara, Aleksander III, do uwolnienia chłopów z pańszczyzny dodał utworzenie Rolniczego Banku Ziemskiego, który dawał chłopom możliwość wykupu użytkowanej przez nich ziemi za praktycznie nieoprocentowane kredyty. Zbudowano linie kolejowe, m.in. Kolej Trans-Syberyjską, ambitny projekt wielkiego nowatora w dziedzinie gospodarki, hr. Siergieja Witte. Witte, tłumacz dzieł niemieckiego ekonomisty Friedricha Lista, zdawał sobie świetnie sprawę z tego, że fenomenalną industrializację Niemiec po roku 1871 kraj ten zawdzięczał w dużym stopniu rozwiązaniom Lista i jego zwolenników.

    Car mianował Wittego Dyrektorem Kolejnictwa w ramach Ministerstwa Finansów na lata 1889-1891. Pełniąc tę funkcję zainicjował budowę Kolei Trans-Syberyjskiej w celu połączenia rozległych terytoriów kraju. Witte zdołał też przeforsować zasadę nagradzania pracowników w oparciu o ich dokonania, a nie koneksje polityczne czy rodzinne.

    W roku 1889 Witte opublikował pracę zatytułowaną „Państwowe oszczędności i Friedrich List” nakreślającą teorie ekonomiczne Lista, który postulował potrzebę posiadania silnego rodzimego przemysłu, chronionego przed zagraniczną konkurencją przy pomocy barier celnych, w przeciwieństwie do dzisiejszej Światowej Organizacji Handlu, Partnerstwa Transpacyficznego czy Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji z ich ustrojem wolnorynkowym. Zaowocowało to powstaniem nowego prawa celnego dla Rosji w roku 1891, co wywołało dramatyczny wzrost industrializacji.
    W roku 1892, jako Minister Finansów, Witte przyspieszył finansowanie budowy kolei, doprowadził do podpisania z Chinami umowy umożliwiającej przeprowadzenie Kolei Trans-Syberyjskiej do do Władywostoku przez terytorium Chin oraz zawarł 10-letnią umowę handlową z Niemcami. W 1896 ustanowił dla rubla parytet złota oraz uchwalił prawo ograniczające liczbę roboczogodzin w fabrykach oraz inne prawa pracownicze, bardziej postępowe niż w ówczesnej Ameryce. Rosja kwitła, była też w pokojowych stosunkach ze wszystkimi sąsiadami, zwł. Niemcami i Chinami.

    Machinacje Brytyjczyków obliczone na wywołanie wojny rosyjsko-japońskiej 1905 roku oraz wynikłej z niej Rewolucji roku 1905, a także wmanipulowanie cara w sojusz z Francją przeciwko naturalnemu sprzymierzeńcowi Rosjan, Niemcom, w efekcie zniszczyły olbrzymie pozytywne dokonania przed-rewolucyjnej Rosji. Wall Street oraz City of London sfinansowały Lwa Trockiego, Lenina oraz rewolucję bolszewicką zasadniczo w taki sam sposób, jak Borysa Jelcyna po roku 1990, by umożliwić grabież i bałkanizację Rosji przez faworyzowane firmy zachodnie.

    Potężna odpowiedzialność Rosji

    Dziś Rosja we współpracy z państwami członkowskimi Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, z państwami-członkami Szanghajskiej Organizacji Współpracy, z uczestnikami BRICS oraz wschodzącą grupą państw Bliskiego Wschodu, ma unikalną sposobność nie tylko zadania śmiertelnego ciosu stworzonym przez Waszyngton terrorystom w Syrii, lecz także przekształcenia światowego ładu gospodarczego, jeśli tylko zrozumie, jakie ma przed sobą możliwości zakończenia tyranii niewolnictwa długu wobec zachodnich banków prywatnych oraz banków centralnych w ramach systemu dolara.

    Patriarchat Cerkwi Prawosławnej rozpowszechnił niedawno swoją propozycję utworzenia bezodsetkowych banków bazujących na modelu bankowości islamskiej. W następstwie nałożenia przez Waszyngton oraz UE brutalnych sankcji gospodarczych dyskutuje się tam wiele pożytecznych pomysłów. Tak długo jednakże, jak Rosyjski Bank Centralny trzyma się zasad zachodnich banków centralnych a celem swojej polityki monetarnej czyni kontrolowanie inflacji oraz stabilizację rubla, Rosja może w konsekwencji wygrać bitwę o Syrię ale stracić pozytywny wizerunek w oczach świata.

    To, z czym mamy dziś na świecie do czynienia, to coś znacznie więcej niż tylko bitwa o Syrię. Świat na każdym kroku wciągany jest w wojny, począwszy od Ukrainy po Morze Południowochińskie, od Libii po samą Europę w formie zalewu uchodźcami wojennymi emanującymi wojenną energią. Tak naprawdę same Stany Zjednoczone borykają się z rozszerzającą się falą przemocy, nienawiści rasowej i morderstw. W Ameryce Łacińskiej w stanie wojny są Wenezuela, Brazylia i inne kraje, nawet jeśli wojny owe mają póki co jedynie charakter gospodarczy czy polityczny.

    To z czym mierzy się dzisiaj w Syrii putinowska Rosja, to czuły punkt, pięta achillesowa potężnego spisku mającego za ostateczny cel uwikłanie wszystkich krajów Unii Europejskiej oraz Rosji i Chin w stan wojny, poczynając od zalewu islamskimi uchodźcami zaburzającymi porządek w całych państwach, jak np. w Niemczech, zagrażając samej Rosji poprzez Czeczeńców i innych muzułmańskich terrorystów powracających z PI, a także Chinom za pomocą ich ujgurskiej mniejszości muzułmańskiej.

    W pewien sposób stanowi to straszne odwrócenie Wojen Krzyżowych rozpoczętych za pontyfikatu papieża Urbana II na Synodzie w Clermont w roku 1095, które zamieniły znaczną część Europy, Bizancjum i to, co dzisiaj zwiemy Ukrainą i Rosją, w krwawe pola bitew, co dało podwaliny pod wieki ciemne średniowiecza. Tym razem jednak, to fanatyczni muzułmańscy dżihadyści przekradają się do Europy Zachodniej, do Rosji i Chin, by ostatecznie zniszczyć instytucje, które już od czasów Wypraw Krzyżowych gwarantują budowaną przez wieki stabilność.

    W roku 1095 Biskup Rzymu chciał wojny przeciwko tym, którzy wywołali w 1054 Wielką Schizmę wschodnią. Celem było zdobycie Konstantynopola, centrum Prawosławia, którego klasztory rozciągały się wówczas aż po Syrię. Rezultaty dwóch lub więcej wieków brutalnych krucjat objęły też europejskich chrześcijan w ramach krucjaty państw katolickich przeciw Prawosławiu oraz iberyjskiej rekonkwisty przeciw Maurom.

    Początek współczesnej krucjaty sięga być może aż do decyzji George’a H.W. Busha i jego sponsorów w roku 1991, by wypowiedzieć brutalną wojnę Irakowi pod rządami Saddama Husajna – Operacja Pustynna Burza. Od tego momentu, wojsko USA uwikłane było w brudną wojnę w Jugosławii z 1991 roku, której celem było między innymi pokazanie UE, że bez wojsk USA jest bezradna oraz konieczności utrzymania NATO. Potem przyszła kolej na wojnę w Afganistanie w 2001 roku, a następnie w Iraku, później zaś na liczne „wojny o demokrację” w ramach tzw. Arabskiej Wiosny, aż po Syrię i Ukrainę obecnie.

    Gdyby zamiast przyglądać się poszczególnym konfliktom, spojrzeć z szerszej perspektywy, niby z góry, stanie się jasne, że za tymi niepokojącymi, mnożącymi się wojnami stoi diabelny plan zniszczenia Euro jako potencjalnego konkurenta dla dolara pełniącego w gospodarce światowej rolę waluty rezerwowej oraz zniszczenia jakiejkolwiek wizji suwerennej i niezależnej w swojej polityce zagranicznej i obronności Unii Europejskiej, do czego upoważniał traktat z Maastricht z 1992 roku. Jedynym sposobem, w jaki Europa mogłaby rzucić wyzwanie amerykańskiej hegemonii jest konsekwentna integracja ich gospodarek, zwłaszcza niemieckiej, z Rosją, Chinami i całą Eurazją.

    Dla Jedynego Supermocarstwa kluczowe stało się każdej niepodległej UE, która zdolna byłaby istnieć nie będąc jednocześnie wasalem Waszyngtonu. Kwestią zasadniczą stało się zdławienie w zalążku Europejskiej Unii Gospodarczej oraz Euro stanowiących zagrożenie dla roli dolara jako najważniejszej waluty rezerwowej, stąd też kryzys Euro w Grecji po roku 2010.

    Konieczne stało się zniszczenie coraz silniejszych gospodarczych i politycznych powiązań między RFN a FR, których przed listopadem 2013 było coraz więcej. Dlatego właśnie doszło w lutym 2014 do zamachu stanu na Ukrainie, z tego samego powodu UE została wbrew własnym interesom zmuszona do nałożenia sankcji gospodarczych na Rosję przy pomocy szantażu Niemiec i innych państw europejskich po 2014. Jak zauważył w swoim wystąpieniu z marca 2015 roku na forum Chicagowskiej Rady ds. Stosunków Zagranicznych szef Stratforu George Friedman, jeden z niewielu analityków geopolitycznych z wykształcenia w establishmencie USA, przez ostatnich sto lat głównym celem polityki zagranicznej USA było zapobieganie rzeczywistemu sojuszowi doskonale rozwiniętych gospodarczo Niemiec z Rosją dysponującą potężnym zasięgiem terytorialnym oraz wielkimi zasobami surowców naturalnych.

    Rzetelna analiza historii może nam zatem powiedzieć bardzo wiele nt. sił, z jakimi dzisiaj mierzy się świat.

    Władimir Putin i państwo rosyjskie przyjęli na siebie olbrzymią odpowiedzialność, przychylając się do prośby prezydenta Assada o udzielenie wsparcia w wojnie z terrorem. Następnym krokiem jest jasność, co do tego, jakie są strategiczne cele nie tylko Rosji, ale większej części świata, z którą Putin jest w pozytywnych relacjach.

    Liked by 1 osoba

  24. grzanek:
    Wlasnie, gdyby spojrzec na wspolczesne wojny wlasnie z gory, jak to piszesz, dochodzi sie
    do wniosku, ze maja maja one za priorytetowe zadanie doprowadzic do powstania wielkiego Izraela,
    az po Eufrat i zydowskiego panowania nad swiatem.
    Tym wojnom sluzy nieustanne szczucie mazulmanina na chrzescijanina i na odwrot, i odlamow spolecznosci muzulmanskiej na siebie.
    Rosja ze swoim teretorium i bogactwami ziemi stoi na przeszkodzie zydowskim zapedom bezwzglednego zniewolenia wszystkich innych ludzi, stad nieustanne ataki na nia w najrozmaitszej formie, dotad jeszcze nie bezposredniej. Tak jak Napoleon, tak jak Hitler, rowniez City of London i Manhattan polamia sobie zeby
    na Rosji, oby jak najmniejsza ofiara narodow.
    Niemcy, dzisiaj zydowstwem tak zniewoleni jak i wszyscy inni w kolo, nie sa aktualnie lekarstwem na odzyskanie niepodleglosci poprzez narody europejskie. Sila wytworcza w Niemczech nie jest juz wlasnoscia Niemcow a zyda z zagranicy. Akcje przedsiebiorstw z Franfurtu w rekach: 7% wlascicieli z terenu Niermiec, 48% z terenu Anglii, 19% z terenu USA.
    Jedynie Chiny ze swoja potega ludnosciowa i olbrzymim juz potencjalem gospodarczym i militarnym moga Rosje wspomoc w jej oporze, perspektywicznie broniac tym samym samych siebie. Dlaczego do tej pory
    do tego nie doszlo, nie rozumiem, byc moze z wlasnoscia w Chinach jest w miedzyczasie podobnie
    jak z ta w Niemczech.
    Mysle, ze gdyby Rosja wyszla szeroko naprzeciw potrzebom Chin w punkcie ziemi rolnej, wieloletnie dzierzawy ograniczonych obszarow maja juz miejsce, Chiny zajelyby znacznie szybciej jednoznaczne stanowisko w kwestii zahamowania agresywnosci hanukowego (bo to symbol zwyciestwa mniejszosci nad wiekszoscia) zydowskiego ramienia zbrojnego – Armii USA z jej przydupasem – NATO.
    Aktualnie jeszcze osamotniona Rosja jest za slaba przeciwstawic sie NATO w Syrii a ku temu obecnie idzie.

    Lubię

  25. ….Aktualnie jeszcze osamotniona Rosja jest za slaba przeciwstawic sie NATO w Syrii…..

    Ale w Syrię wdepnęła i można się zastanawiać, czy słusznie czy też nie.
    Lub czy Syria była dla Rosji ważniejsza niż Ukraina którą sobie Rosja (a właściwie Putin) odpuściła.
    Kolejne pytanie jakie może nurtować, to to czy Putin dorasta do bezwzględnych gierek jakie prowadzi Wall Street, Biały Dom, Pentagon i City of London przeciw Rosji i wszystkim tym którzy nie chcą się podporządkować
    Albo dla czego nie zacznie takie samie gierki wzniecając za pomocą posiadanych środków kolorowe rewolucje w Grecji, Włoszech, Hiszpanii, w USA.
    Wszędzie tam grunt pod takie społeczne wybuchy istnieją i to bardzo podatny. .
    Zmiany rządów w Grecji, Hiszpanii i Włoszech na pro Rosyjskie, wyrzucenie z tych krajów baz NATO i utworzenie na ich miejsce baz Rosyjskich.
    Albo rewolta przeciw Erdoganowi w Turcji .
    Ameryka potrafi robić bajzel , a Rosja nie?
    Rosja też potrafiła za Stalina, Chruszczowa, Breżniewa, a choć była większa to przecież była po II WŚ potwornie zniszczona, mimo to potrafiła spychać zachód do defensywy i do porażek, rozwalają po kolei wszystkie zachodnie imperia kolonialne, do tego stopnia, że nawet tuż pod nosem USA potrafiła wyrwać yankesom Kubę i Nikaraguę.
    Putin może zaczyna grać ostrzej ale na razie chyba za daleko od Rosyjskich granic i nie tam gdzie byłoby mu łatwiej i mniejszym kosztem

    Lubię

  26. Coś ciekawego podano wieczorem na Rossija24 w ramach informacji wojskowych z Syrii. Mianowicie SILNE ODDZIAŁY WOJSK TURECKICH Z CIĘŻKIM SPRZĘTEM (CZOŁGI etc.) WESZŁY DZISIAJ NA TEREN IRAKU w OKOLICACH MOSULU. Bez zezwolenia na to rządu irackiego, który się o to wścieka.
    Ponoć dla wsparcia jakiegoś odłamu Kurdów, ale nie tego, który najwydajniej zwalcza ISIS, czyli Kurdyjskiej Partii Pracy (komunistycznej). Czy przypadkiem nie chodzi o przecięcie DROGI LOTNICZEJ (w odpowiednim momencie potrzebny do tego sprzęt się pojawi) dla rosyjskich samolotów, zarówno bombardujących jak i z zaopatrzeniem dla wojsk FR, przelatujących poprzez Iran i Irak do Syrii? Zwłaszcza w spodziewanej sytuacji przecięcia dostaw do Syrii przez kraje kontrolowane przez NATO (Turcja, Grecja, Bułgaria, Rumunia, etc.) Po coś te nocne przeloty z Niemiec do Turcji ponad Zakopanem były w ubiegłym miesiącu.

    Lubię

  27. @ Adm

    “grzanek
    Dobra robota. podziękowania za tłumaczenie i wpis”.

    – Tzn. że mogę liczyć na Gospodarza, że opublikuje wpis jako osobny wpis jako artykuł, tak by zamiast tkwić w czeluściach komentarzy mógł trafić do szerszego grona odbiorców?

    Lubię

  28. grzanek
    Jeśli sobie tego życzysz, to czemu nie. Zapewne jutro za dnia ale po południu, bo z rana wybieram się na pchli targ

    Mosul na północy Iraku, tam zdaje się jest Iracka ropa. Jeśli Turcja tam weszła to z jednej strony chyba chodzi o ropę z drugiej o budowę imperium . Jak by na to nie patrzeć to już jest wojna Turcji z Irakiem
    Teraz Irak zapewne bardziej opowie się za Rosją

    Lubię

  29. Pod jednym z artykułów na NEon24 w kontekście mojej wcześniejszej zajawki na temat nocnego głosowania w parlamencie we Wk.Brytanii dotyczącego wysłania brytyjskich żołnierzy do Syrii i mającego miejsce następnego dnia zbombardowania obiektów w Syrii przez brytyjskie samoloty Tornado ujmującego to następująco , cytuję :

    „Brytyjczycy wczoraj w nocy przegłosowali ustawę , która sankcjonuje udział Wk. Brytanii w walce
    z międzynarodowym terroryzmem w koalicji pod przywództwem USA w Syrii .

    Ten nagły pośpiech tzw. „zachodnich partnerów” Rosji w zwalczaniu międzynarodowego terroryzmu, którego do tej pory nie zwalczali, lecz kreowali nie bardzo mi się podoba, chyba, że chcą odzyskać twarz wobec własnych społeczeństw, którą utracili wskutek dotychczasowych własnych zaniechań i zaniedbań , a szczególnie wobec jednostronnych działań Rosji, która pokazała światu jak należy w praktyce walczyć z terroryzmem.

    https://www.youtube.com/watch?v=47MlCO2XdA0

    ukazał się taki komentarz :

    „Skoro nie udała się „operacja państwo islamskie”, to pozostaje jedno: zatrzeć ślady współudziału sprawczego. Innymi słowy zabić tych, którzy mogliby o tym opowiedzieć. Model przećwiczony w wielu innych akcjach – zamachowcy robią zamach – policja ich zabija co do sztuki.”

    za źródło ; Andrzej Tokarski

    Moja odpowiedź :

    Wydaje mi się , że właśnie taki scenariusz przed nami. Prezydent Rosji Władymir Putin , były oficer służb specjalnych – jak widać- wie jak należy walczyć z międzynarodową mafią występującą pod maską tzw. „walki z terroryzm” i która to walka nie ma nic wspólnego z prawdziwą walką.

    Wie również dobrze , gdzie jest centrum tej mafii, czego ze zrozumiałych względów nie może na razie publicznie wyjawić. Ta międzynarodowa mafia w tej chwili nie ma innego wyjścia jak „spuścić” swojego „pieska” Erdogana i tak to się prawdopodobnie dla niego skończy. No i dobrze . Wszyscy, niezależnie od tego kim są , a są sprzedajni , czy to prezydenci, ministrowie, politycy, dziennikarze,sędziowie itp. niech wiedzą, że to ich również czeka. Jak tak dalej pójdzie sami się pozabijają . I oto chodzi. Skończyło się już „sranie babci w bambosz”. Przyszedł czas na normalność.

    Jako były oficer służb specjalnych jestem pełen uznania dla tego co robi Prezydent Putin w tej sprawie i w pełni go popieram.

    źródło :http://pl.sputniknews.com/polityka/20151203/1572638/Putin-Daesh-Turcja.html?fb_action_ids=1923593467866867&fb_action_types=og.comments

    Lubię

  30. Żadnym strategiem wojskowym nie jestem i twierdzę, że należy popierać Putina w obecnej sytuacji. Ale trzeba baczyć, aby rosyjski „korpus lotniczy” nie znalazł się w Syrii w sytuacji kotła „Stalingradu na odwyrtkę”: siły tureckie na północy Iraku posuwają się przecież w kierunku kilku baz amerykańskich, jakie moje USraki pozostawiły sobie w Iraku Środkowym. A do Turcji przybywają wojska lądowe niemieckie oraz angielskie, Izraelczycy ponoć trenują w Grecji „wywijanie się” spod ostrzału z wyprodukowanych w Rosji baterii S300…

    Liked by 1 osoba

  31. Michał Jarzyński
    Mnie się wydaje, że to nie o zacieranie śladów chodzi, lecz o starcie z Rosją , a właściwie jej dociśnięcie w taki sposób by jej operacja w Syrii skończyła się fiaskiem i takimi stratami by na przyszłość nie wychylała się z jakąkolwiek inicjatywą bez zgody panów tego świata
    Albo o konfrontację, w tym wypadku już militarną na ,,trzecim polu” gdzie zostaną sprawdzone jej możliwości bojowe, jakość posiadanego sprzętu, (obu stron) i dobre widowisko jak w rzymskim koloseum walki gladiatorów.
    Miejsce konfrontacji i czas wybrali Amerykanie.
    Jak mawiał Napoleon by wygrać bitwę trzeba wybrać miejsce czas i odpowiednie środki do uderzenia i zniszczenia przeciwnika.
    Takie starcie USA – ZSSR miało miejsce w Wietnamie. Tam zapleczem do walk były Chiny.
    W Syrii zapleczem jest Iran.
    Jeśli się nie mylę będzie wojna ruskich z usrahellem według scenariusza zbliżonego do wojny wietnamskiej

    Liked by 1 osoba

  32. USA /Pentagon / nie tylko, że wie poprzez satelity i samoloty o handlu przez Turcję i IGIŁ rabowaną syryjską i iracką ropą, lecz to poprzez zaniechanie toleruje tj. przymyka na te oczywiste i znane mu dobrze fakty oczy /według mnie czerpie z tego nielegalnego procederu własne korzyści i stoi za tym procederem, a samoloty bezpilotowe i satelity służą im w tym przypadku do monitoringu tego przestępczego geszeftu po to, by mniejszy złodziej nie okradł większego/ .

    Poniżej konferencja prasowa naczelnika służby prasowej i informacji Ministerstwa Obrony federacji Rosyjskiej Igora Konaszenkowa

    Lubię

  33. Bardzo to cieszy,ze wreszcie wojna swiatowa rozegra się tam gdzie sa gniazda plemion zmijowych !

    SLOWIANIE !
    WRACAJA DOBRE CZASY !
    Nastanie dlugi okres pokoju swiatowego.
    Zmije zostaną posiekane.

    Teraz pytanie ,co począć w poszczególnych krajach , w tym w Polsce z potomstwem zmijowym ???

    Lubię

  34. @ markglogg

    nie wiem czemu przyszło do mnie dzisiaj w nocy wspomnienie o alpiniście , komandosie śp. płk. Zbigniewie Skoczylasie z którym z tego co mi wiadomo znał sie Pan osobiście . Ja podczas mojej służby w wojsku i po odejściu z wojska miałem z nim raczej luźny kontakt, niemniej bardzo dobrze ,co było widać dzisiejszej nocy, zapadł mi w pamięć.

    Śp.płk. Zbigniew Skoczylas miał wielki respekt u komandosów 1 batalionu szturmowego w Dziwnowie, gdzie w latach 1976-80 sprawowałem funkcję oficera kontrwywiadu wojskowego , a on z ramienia Sztabu Generalnego LWP sprawował nad tą jednostką pieczę w tym przyjeżdzał do niej na kontrolę. Pomiędzy nim , a mną nie było stosunku podporządkowania, ponieważ ja będąc w strukturach WSW podlegałem jedynie przełożonym z tej służby , pomimo tego również na mnie robił on wrażenie swoją osobowością.

    Po odejściu ze służby , w ciężkiej dla mnie sytuacji śp.płk. Zbigniew Skoczylas będąc wówczas szefem Departamentu Kadr MON /1992-94/ jak się dowiedział, iż jestem byłym komandosem z 1 batalionu szturmowego przyjął mnie z pełną godnością, za co jestem mu do dzisiaj wdzięczny. Nie wywyższał się jako pułkownik -szef kadr, starał się mi pomóc zlecając swoim podwładnym podjęcie ze mną współpracy /wówczas właścicielem biura detektywistycznego/ w kierunku prowadzenia przeze mnie szkoleń w ramach przebranżowienia dla żołnierzy zwalnianych z wojska .

    Summa summarum do realizacji tego projektu nie doszło, lecz nie z jego winy, tylko z uwagi na interwencję służb specjalnych z którymi byłem i mam cały czas „na pieńku”, pomimo tego, że też wywodzę się ze służb specjalnych, które teraz na mnie caly czas polują ,czego robić nie potrafią /zasługa Macierewicza i likwidacji WSI/. Cóż boją się powtórki z przeszłości i niech się boją, bowiem to co oni zrobili po 1989 r. i robią z Polską do dzisiaj woła o pomstę do nieba.

    Lubię

  35. Coś mi się przypomniało.

    Dokładnie 1,5 roku temu, Sergiej Glaziov (były) doradca prezydenta Putina, w szeroko rozpowszechnionym videozapisie przypominał słowa Churchilla:

    „Gdy ma się do wyboru hańbę i wojnę, to jak się wybierze hańbę, to w rezultacie będzie się miało i hańbę i wojnę”

    Kreml w lecie 2014 wyraźnie się ZHAŃBIŁ uciekając od wsparcia, proszących go o pomoc, rosyjsko-języcznych, antybanderowskich powstańców na wschodniej i południowej Ukrainie. (A wtedy przecież żadnej wojny by nie było, gdyby się Moskwa ograniczyła do terytorium Noworossji; po prostu Zachód wtedy ŻADNYCH MOŻLIWOŚCIi – oprócz sankcji, które wtedy wprowadził – nie miał by ją rozpocząć: w jakimś video-zapisie mówiłem o tym wtedy Markowi Podleckiemu, właścicielowi strony http://www.monitor-polski.pl).

    O tym, że za „islamistami” stoją Stany Zjednoczone. władze FR dobrze wiedziały już w 2005 roku, kiedy to. przez góry z Gruzji zajętej przez reżym Sakaszwilego, masowo przenikali na Północny Kaukaz ich bojówki: we wrześniu 2005 był atak islamistów na Nalczyk, zginęło 135 osób – prawwie dokładnie tyle samo co w Paryżu przed 3 tygodniami.

    Tak więc – gdyby Rząd FR cechował by się tak zwaną INTELIGENCJĄ (od inter-ligare łączyć ze sobą doznane fakty) to podejrzewał by, że za „wybuchem” ISIS na terenach Syrii i Iraku stoją Stany Zjednoczone i ich „przydupasy” w rodzaju Turcji. Najwyraźniej Kreml tego nie zauważył, i wszedł w wojnę z ISIS daleko od Rosji i w terenie z 3 stron otoczonym przez wrogów asadowskiej Syrii. (Aleksander Zinowiew w książce „Tragedia Rosji” z 2002 roku twierdzi, że putinowską Rosją rządzą „PIGMEJE I KRETYNI”; premier FR Miedwiediew, podobnie jak nasza Kaczka & M. Kamiński, do tego opisu dobrze pasują.).

    Teraz jedyną możliwą obroną korpusu ekspedycyjnego Rosji staje się Iran. Już się na temat wejścia do Iraku, by wypędzić z niego Turków, wypowiedziały władze Iranu dzisiaj rano. Ale to oznacza, że w roku 2014 „uciekając od nie istniejącego zagrożenia” wojną na południowo-wschodniej Ukrainie, putinowska Rosja wdepnęła w Wielką Wojnę na terenach kulturowo obcych, gdzie nie ma samych przyjaciół.

    I w tej sytuacji, opowiadanie 3 dni temu przez pana prezydenta Putina — nazwisko to wciąż mi się jakoś kojarzy — o tym, że wewnątrz Rosji ludność ma rozwijać „małą przedsiębiorczość”, a nie przygotowywać się na kolejne uderzenia (jak to w Krym kilkanaście dni temu), BO ŻADNEJ WOJNY NIE BĘDZIE, to jest ALBO MYDLENIE LUDZIOM OCZU albo ich przygotowywanie na kolejną HAŃBĘ ZDRADY resztkowo socjalistycznej asadowskiej Syrii tym razem. Co wpisuje się w logikę historii filo-mamonistycznego prawosławia Wschodnich Słowian dzisiaj..

    Lubię

  36. Ach te służby specjalne w Polsce ,czego to one przez lata po IIWS do dziś nie dokonaly i nie dokonują nadal majac odpowiednich chlebofawcow tak ze Wschodu jak i obecnie z Zachodu .
    Nasz major pyta obecnego tu w dyskusji („gumowe ucho”) czy wie ,dlaczego ludzie z jego służby WSW pili i wieszali się ?
    Przypominamy,ze nasz major sluzyl do stopnia kapitana dość dlugo w 11 DDPanc w sluzbie czolgowo-samochodowej i poznal wielu oficerow kontrwywiadu ,miod i wino z nimi pil..
    Prosi tez „wywiadowce” by nie dziwil się,ze „antek minister ” zgodnie z poleceniem najwyższej góry zrobil swoje a teraz ma dokonczyc dziela..
    Wojsko POLSKIE pozdrawia po zolniersku – CZOLEM ZOLNIERZE !

    Lubię

  37. Ad. APA-cza.

    Wojsko POLSKIE pozdrawia po żołniersku – CZOLEM ŻOŁNIERZE!

    Ty, APA-cz – co, zacząłeś leki psychotropowe ,,ćpać”?! Cywilbandę pozdrawiamy – CZOŁEM, KLUSKI POD STOŁEM, a na wsi (może WSI) mniej dyplomatycznie CZOŁEM, czym chcesz dostać po plecach, orczykiem, kłonicą, broną lub kołem?!!! Ej, APA-czu – gdzie ci się zapodziały ,,DOBRE MANIERY”? Tak, tak my dobrze znamy, jak potrafisz przywitać ,,po ludzku i bardzo czule”, wyzywając nas na dzień dobry, od szmuli/sruli, szwabów/szwabików, bolszewików etc.

    P.S. Kołem od kół – drąg o zaostrzonym końcu, żerdź.

    Lubię

  38. @ Michał Jarzyński

    “Ten nagły pośpiech tzw. „zachodnich partnerów” Rosji w zwalczaniu międzynarodowego terroryzmu, którego do tej pory nie zwalczali (…)”.
    — Ameryka nigdy nie zamierzała zniszczyć ISIS, w przeciwieństwie do Putina, który taką anihilację zapowiedział. Oficjalną strategią USA – Obama bez zażenowania mówił o tym w swoich przemówieniach – była do tej porty tzw. strategy of containment, czyli po prostu ograniczanie zasięgu terytorialnego Państwa Islamskiego. Ale nawet ten skromny „plan minimum” im się nie powiódł. Naloty USAF wywołały skutek odwrotny do zamierzonego (a raczej deklarowanego), bo ISIS powiększył swój stan posiadania w Syrii.

    „Skoro nie udała się „operacja państwo islamskie”, to pozostaje jedno: zatrzeć ślady współudziału sprawczego. Innymi słowy zabić tych, którzy mogliby o tym opowiedzieć. Model przećwiczony w wielu innych akcjach – zamachowcy robią zamach – policja ich zabija co do sztuki.”

    — Nie jestem sobie w stanie teraz przypomnieć szczegółów, ale jakiś czas temu czytałem znakomity artykuł (chyba po angielsku) jakiegoś znanego speca od geopolityki, w którym ten nakreślił całe tło historyczne tej strategii, przytaczając mnóstwo precedensowych przykładów sponsorowania, a potem ubijania takiej „kontrolowanej opozycji”. Oni mają na to nawet jakiś specjalny fachowy termin w tej swojej CIA-owskiej nomenklaturze. Terminating? Disposition? Nawet próbowałem grzebać, ale nie jestem w stanie tego odnaleźć. Jeśli uda mi się odszukać, z pewnością przekleję.

    Lubię

  39. Ad grzanek.

    Jeśli ISIS było stworzone tylko po to, aby zniszczyć SOCJALISTYCZNĄ Syrię Assada (to pisał W. Engdahl w październiku roku 2014), to PODPUSZCZONY przez Obamę Putin (w trakcie ich spotkanie we wrześniu dokładnie na dwa dni przed rozpoczęciem przez Rosję bombardowań Syrii), może się znaleźć w sytuacji, że usunięcie od władzy Assada okaże się JEDYNĄ POKOJOWĄ DROGĄ WYJŚCIA ROSJI Z SYRII. A przecież POKÓJ JEST NAJWAŻNIEJSZY! (To powtarzał bezustannie i prezydent Ukrainy Janukowicz zanim go wywalili z prezydentury banderowcy, nie lękający się prowokacji z obfitym rozlewm krwi.)

    Nie wiem czy Vladymir Putin przyswoił sobie, powtarzaną przez historyka Andrieja Fursova opinię carskiego generała „Vandama”, który będąc korespondentem wojennym w czasie wojny burskiej przed 110 laty, zauważył, iż „Jedyną rzeczą gorszą od wrogości z Anglosasami jest przyjaźń z nimi”.

    W świetle tej opinii carskiego jeszcze generała warto popatrzeć, jak Ławrow bezustannie chodzi pod rękę z Johnem Kerry.

    A Chińczycy powiedzieli – i W. Engdahl też -.że „opuszczenie Assada” będzie papierkiem lakmusowym wskazującym czym w istocie jest putinowska (wciąż moje brzydkie skojarzenie) Rosja dzisiaj.

    W okolicach prawosławnego Bożego Narodzenia się zapewne dowiemy, jak ten, tandemu USA-ISIS „plan boży likwidacji bezbożnictwa w Syrii” się powiódł.

    Lubię

  40. Ad ja powyżej:

    “Nie jestem sobie w stanie teraz przypomnieć szczegółów, ale jakiś czas temu czytałem znakomity artykuł (chyba po angielsku) jakiegoś znanego speca od geopolityki, w którym ten nakreślił całe tło historyczne tej strategii, przytaczając mnóstwo precedensowych przykładów sponsorowania, a potem ubijania takiej „kontrolowanej opozycji”. Oni mają na to nawet jakiś specjalny fachowy termin w tej swojej CIA-owskiej nomenklaturze. Terminating? Disposition? Nawet próbowałem grzebać, ale nie jestem w stanie tego odnaleźć. Jeśli uda mi się odszukać, z pewnością przekleję”.

    To raczej nie ten artykuł, o który mi chodziło (już go chyba nie odnajdę), ale jest tu coś podobnego:

    “After every covert war there is an unintended disposal problem,’ he says, as if he were talking about unexpected land mines and not potential Islamic terrorists living in Brooklyn. ‘We steered and encouraged these people. Then we dropped them. Now we’ve got a disposal problem. When you motivate people to fight for a cause – jihad – the problem is, how do you shut them off?’
    (…)
    Negative fallout from CIA operations is nothing new; there’s even spook jargon for it: blowback. But the CIA’s secret support and training of Afghan rebels during the past decade has created a blowback of monumental proportions and lasting impact. ”

    Te fachowe terminy CIA to „disposal problem” i „blowback”; Coś mnie się kojarzy, że w kontekście disposal problem w tamtym artykule przywołany był m.in. przykład niegdysiejszego sojusznika USrAków, Saddama Husajna, który w ich interesie zaatakował Iran, a którego potem USrAki – gdy już się „zużył” – bez mrugnięcia okiem zutylizowali.

    http://www.conspiracyschool.com/cia%E2%80%99s-jihad-robert-i-friedman

    Lubię

  41. Jestem niemal pewien, że to musiał być któryś z artykułów prof. Michela Chossudovsky’ego https://en.wikipedia.org/wiki/Michel_Chossudovsky
    założyciela i opiekuna portalu http://www.globalresearch.ca
    niby potomek ruskich Żydów (jak Szamir), ale wychodzi na to, że to jeden ze „sprawiedliwych wśród Żydów świata”, chociaż w swojej narracji chyba raczej nie wspomina o Żydach, jeśli już to o Izraelu, jak Engdahl. A że to bardzo „prolific author” to niestety szanse na odnalezienie tamtego artykułu równają się zeru.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s