Wiara a Rozum


„W Starym Testamencie nie ma ani słowa o BOGU…”

Jeżeli Pismo Święte stanie się tylko świetnym pismem, a taki spektakl grany jest na Zachodzie, to globalny teatr polityczny w 2016 może nas bardzo zaskoczyć…

 

„W Starym Testamencie nie ma ani słowa o BOGU…”

Skąd taka teza?

Nie jest ona wynikiem moich badań .

Znalazłem ją w internecie.

Może przypadkowo, a może jako urzeczywistnienie”szukajcie a znajdziecie”?

Są dwie przyczyny napisania tej notatki.

Pierwsza, że emocje na temat zapisów biblijnych przypominają mi emocje na meczach piłkarskich .

Tylko, że zamiast piłką  gra się  słówkami – kto lepiej pamięta lub ciekawiej kojarzy starożytne wersety

Druga , że od pewnego czasu zastanawiam się  nad różnicą między mądrością a wiedzą.

Gdy zajrzałem  do tekstu na ten temat  zawartego w księdze Koheleta , zrobiło mi się …. smutno.

„Marność nad marnościami.I wszystko marność”.

Mądrość marnością!?

Tego się nie spodziewałem.

Intuicja podpowiedziała mi , aby jeszcze pogrzebać.

I znalazłem.

W polskiej wikipedii:

„Słowo marność (łac. vanitas), pochodzi z łacińskiego przekładu drugiego wersetu księgi (vanitas vanitatum et omnia vanitas – marność nad marnościami i wszystko marność)(Koh 1,2).(…)

W wersji hebrajskiej do czynienia mamy ze słowem hewel, którego najlepszym tłumaczeniem jest (przemijanie). Parafraza więc brzmiałaby przemijanie nad przemijaniem; wszystko przemija. Tłumaczenie tych słów w Przekładzie Ekumenicznym brzmi: ulotne, jakże ulotne, wszystko jest takie ulotne. Przyjęcie tej nie utartej w mowie potocznej wersji często pomaga spojrzeć na całość księgi nie tylko, jako tekst o tym, iż wszystko jest pozbawione sensu, na co wskazywać by mógł słynny aforyzm vanitas vanitatum (…).

Mądrość przemija —jest ulotna—-nietrwała .

Są to zdania do zaakceptowania w odróżnieniu, że byłaby tylko marnością.

Ale pojawiło się też  pytanie, ile jest jeszcze takich „nie utartych w mowie potocznej” wersji prawd bożych?

Przygoda z mądrością ponownie przypomniała mi odkrycie,

że entuzjaści z biblijnego kółka literackiego dyskutują nie o słowach BOGA,  a o słowach zapisanych przez tłumaczy lub dodawanych /pomijanych przez kopistów.

Grzebałem więc dalej..

Nie ukrywam, że polskojęzyczne portale nie są zbyt odkrywcze.

Wyznanie wiary w „świętość” lub w jej brak dominuje nad refleksją  kiedy , w jakich językach,

dla kogo, w jakim celu  były zapisywane i propagowane teksty Starego Testamentu.

Z tym większym zaciekawieniem „wygrzebałem” dwie części prelekcji Maurio Biglino,

włoskiego tłumacza , wieloletniego pracownika katolickiego wydawnictwa Edizioni San Paolo.

W pewnym momencie swojej pracy postanowił podzielić się swoimi wątpliwościami…

Skończyło się  utratą stanowiska …

Co jest oczywiste w sytuacji, gdy twierdzi się, że w Starym Testamencie nie ma ani słowa o Bogu, za którego teolodzy każą uznawaćniskiej rangi  wojownika Elohim  o imieniu Jahwe.

Strażnicy moralności katolickiej posunęli się jednak  do usuwania nazwiska swojego współpracownika z grona autorów wydanych wcześniej książek.

To już jest świństwo…i fałszowanie dokumentacji.

Na szczęście amerykańskie biblioteki  zachowały autentyczne noty wydawnicze.

Jestem bardzo ciekawy , co polscy apologeci Pisma Świętego Starego Testamentu , zarówno chrześcijanie watykańscy jak i nie watykańscy odpowiedzą na dosłowne tłumaczenie tekstów dokonywane przez wspomnianego M.Biglino.

Przykładowy fragment:

W V Księdze Mojżeszowej w. 32 Mojżesz mówi do ludu bardzo zagniewany: „Składali ofiary dla Shedim (?), którzy nie należą nawet do Elohim” – czyli oddali się w służbę osobnikom, którzy w hierarchii „bogów” stali dużo niżej od Elohim. Dalej: „Zaczęli służyć Elohim/Bogom, których nawet nie znali; Bogom nowym, przybyłym niedawno, którzy wasi ojcowie nawet nie znali”. Czyli – istnieli Elohim, którzy nie mając przyznanych dla siebie żadnych ziem [przyznanych przez tych, którzy stali wyżej w hierarchii], sami udawali się na poszukiwania ziem do zagarnięcia i ludów tam zamieszkujących, których brali sobie w „służbę”. I Mojżesz mówi otwarcie – „Oddaliście się w służbę Elohim, którzy dopiero co przybyli, których wasi ojcowie nawet nie znali, zupełnie nowi…”. [W tłumaczeniach „dla mas” każdy z Elohim, który był przeciwko Jahwe – a właściwie każdy poza nim samym, był zamieniany w „demona” lub w potwora. Wersja polska, V Ks. Mojż. wers 32,17: „Składali ofiary DEMONOM, które nie są bogami; Bogom, których ojcowie wasi nie znali; Nowym, które nie dawno się pojawiły.” Warto zauważyć, że tłumaczący raz nazywają tych innych Elohim „demonami”, a w następnym wersie „Bogami”. Tak to jest, jak się fałszuje tłumaczenia.]

Zamieszczam  dwa filmy z napisami polskimi.

Nie dowiesz się z nich w KOGO lub CO  masz wierzyć lub nie.

To decyzja /wybór osobisty.

Filmy streszczają pracę badawczą Maurio Biglino.

Mam nadzieję, że moi rodacy, gdy zechcą się wypowiedzieć, zaprezentują równie wysoki poziom merytoryczny.

Treści z filmu w innym świetle stawiają oficjalne, szokujące np. o obcych,ich nawracaniu, wypowiedzi funkcjonariuszy watykańskich…lub astronomiczne zainteresowania jezuitów.

Jeżeli Pismo Święte stanie się tylko świetnym pismem, a taki spektakl grany jest na Zachodzie,

to globalny teatr polityczny w 2016 może nas bardzo zaskoczyć…

Zbigniew Jacniack

https://www.youtube.com/watch?v=DZBl-fjNQNU

https://www.youtube.com/watch?v=0MM0a6DkWPs

ze strony

http://zbigniew1108.neon24.pl/post/128514,w-starym-testamencie-nie-ma-ani-slowa-o-bogu

https://www.youtube.com/watch?v=JKlIna1dU4E

https://www.youtube.com/watch?v=MTVCiMkjHO8

———————-

  • Komentarze
  • z której ery mezo chłopie pochodzisz ?

Genesis
Pierwsza Księga Mojżesza
N a początku stworzył Bóg niebo mi ziemię.
Na 1 stronie jest wymieniony 25 razy…
https://www.youtube.com/watch?v=ldmOyMFXHNk

kfakfa 31.12.2015 11:28:41

  • @kfakfa 11:28:41

Przeczytałes napisy pod załączonymii filmami ?
Dyskutujesz nie ze mna a z twierdzeniami Maurio Biglino…
Przytoczyłes narazie informacje z któregoś polskiego tłumaczenia Biblii
Włoski badacz natomiast rozważa zapisy w hebrajskich pierwowzorach…
Wypada , abyś do nich sięgnął….
I wykaż , że filolog włoski jest w błędzie.
W 2008 roku zgodnie z zaleceniem Benedykta XVI, prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, kardynał Francis Arinze, przesłał do wszystkich konferencji episkopatów na świecie rozporządzenie, w świetle którego należy odejść od używania imienia „Jahwe” w liturgii słowa, pieśniach, i przekładach biblijnych i zastąpienie go ogólnymi określeniami typu Pan (hebr. Adonai)..
Ps.
Ta „era mezo chłopie” ma cos udowodnić ???

Zbigniew Jacniacki 31.12.2015 11:49:17

//…Pan (hebr. Adonai)…//……………czyli jest chyba pewne ,że to tylko wersja egipskiego Atona , który był w prawdzie kojarzony ze słońcem no ale czy sami żydzi nie rzadko stosowali określenia „światłość” do samego Jahwe? poza tym jeśli autorzy biblii i Józef Flawiusz do swojej kroniki historycznej korzystali z tych samych żródeł , to znaczy ,że ta sama opowieść może z upływem czasu przybrać różne formy interpretacji czyli być jednocześnie świętą księgą i zwykłą kroniką , dobrze jest wtedy , gdy ludzie nie muszą się zabijać w obronie jednej czy drugiej wersji

puuuq 31.12.2015 12:28:23

Proponuję wiekszą uwagę zwrócić nie na słowo Pan( Adonai) ,
ale na wnioski wynikajace ze zdania „…rozporządzenie,
w świetle którego należy odejść od używania imienia „Jahwe” (…) przekładach biblijnych i zastąpienie go (…)

Urzędnicy rozporządzeniem fałszują i namawiają do fałszerstwa …

Zbigniew Jacniacki

38 uwag do wpisu “Wiara a Rozum

  1. Po drodze był list rozwodowy opisany przez polskiego badacza antyku Tadeusza Zielińskiego w HELLENIZM A JUDAIZM.Autor zamieścił tam swoje TEZY (CREDO) :
    I.Badania naukowe pochodzenia religii tak samo ,jak i badania naukowe pochodzenia życia,są z góry skazane na jałowość ignoramus et ignorabimu.
    II.Jak nie może zrozumieć sztuki antycznej człowiek,pozbawiony poczucia artystycznego,tak samo nie zrozumie antycznej religii ten komu brak uczucia religijnego.
    III.Zapal w sercu swoim jasną pochodnię uczucia religijnego,ale zostaw w domu mdły kaganek wyznaniowości,jeśli chcesz ,żeby świątynia religii antycznej pokazała swoje cuda.
    IV.Bóg się objawił w Pięknie,Prawdzie i w Dobru i doskonała jest tylko ta religia,która uwzględnia wszystkie te trzy objawienia w ich całości.
    V.Szczytem dążeń religijnych ludzkości jest chrześcijaństwo w swej najbardziej rozwiniętej postaci.
    VI.RELIGIA ANTYCZNA jest właściwym STARYM TESTAMENTEM tego chrześcijaństwa.

    Lubię

  2. Ad. Mieczysława Sylwestra Kazimierzaka

    Ignoramus et ignorabimus – maksyma w łacinie oznaczająca nie znamy i nie poznamy, sformułowana przez niemieckiego zoologa Emila du Bois-Reymonda, jako podsumowanie jego poglądu, że człowiek ma ograniczone i nieprzekraczalne granice zdolności poznania przyrody.

    Teza ta wygłoszona w wykładzie i często skracana do wyrażenia ignorabimus (wiedzieć nie będziemy), stała się zarzewiem dyskusji naukowej. W szczególności silnie sprzeciwił się jej (nazywając idiotyczną) matematyk i filozof matematyki David Hilbert przeciwstawiając jej swoją „Wir müssen wissen. Wir werden wissen.” (Musimy wiedzieć. Będziemy wiedzieć.). Tezę tę omawiał także Wolf Lepenies.

    Informacja za Wikipedia.

    Szanowny Panie – ja bym obstawał przy „Wir müssen wissen. Wir werden wissen.” (Musimy wiedzieć. Będziemy wiedzieć) ale to jest maksyma dla tych co lubią odkrywać ARKANA WIEDZY i szukają nie tylko w jednej książce Tadeusza Zielińskiego pt. ,,Hellenizm a Judaizm”.

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  3. Wiedza jaka by ona nie była, wciąż jest rozwijana, wciąż poszerzamy jej horyzont.
    Wczoraj mrzonką było latanie , dziś loty są jedną z metod podróżowania, a umiejętność budowy silników odrzutowych jest tylko kolejnym etapem po budowie silników parowych, spalinowych, elektrycznych .
    A z wiarą, czy ona się rozwija, czy raczej zanika.
    Czy ktoś widział Boga?
    Czy w okresie 2000 lat chrześcijaństwa ktoś sensownie uzasadnił jego istnienie, dał namacalny dowód tego bytu do którego wznosi się modły jako do wszechmogącego i miłosiernego?
    Kiedyś zapytałem swojego nauczyciela z pochodzenia Persa czy ktoś widział Boga?
    Odpowiedział z przekonaniem
    -Tak. Jedynie pięć osób widziało Boga
    i tu wymienił
    Mahometa, Zaratustrę, Siwę, Buddę, Mojżesza
    Jak pamiętam z lekcji religii Mojżesz miał go widzieć pod postacią gorejącego krzaka, który się palił lecz nie spalał. Pod jaką postacią widzieli go pozostali tego oczywiście nie wiem, ale zapewne też coś tam wykombinowali.
    Moja babcia i dziadek też mi opowiadali różne rzeczy, nawet że widzieli diabła, a pewien facet zrobił nawet zdjęcie jakby małego krzaczka

    A przy okazji pewien internauta napisał, że właśnie to iż nie ma dowodów na istnienie Boga jest dowodem na jego istnienie.
    Wspaniała argumentacja, nieprawdaż, wystarczy obrócić kota ogonem i już jest dowód.
    Ciekawe czy jeśli w portfelu nie ma stówy, czy jest to dowód na jej tam istnienie i czy coś da się za nią kupić?

    Lubię

  4. Dziś w wyniku ewolucji ludzkiego myślenia można mówić WSZECHWIEDZY.Jest miejsce na metafizykę w fizyce kwantowej
    Trudna jest do zrozumienia tajemnica TRÓJCY ŚWIĘTEJ,stąd odpowiedź Persa..Nie tylko dla Persa pomocnym może być opis Tadeusza Zielińskiego,polskiego badacza antyku : „Hermes Trismegistos”.
    Jak się okazuje WYPEŁNIŁ SIĘ CZAS oczekiwania na Mesjasza.

    Lubię

  5. 6 tez dyl`a:

    I. Jeśli istotą religii jest NIEMATERIALNY Stwórcy – wówczas jałowym staje się samo myślenie o pochodzeniu „życia”.

    II. Jeśli dorosłemu człowiekowi przyszło zaakceptować istnienie NIEMATERIALNEGO Stwórcy – wówczas idzie wytłumaczyć jego brak zrozumienia dla antycznej sztuki.

    III. Jeśli za jasną pochodnię ciała twego uznasz zmysły twoje – wówczas rzekome cuda czynione przez NIEMATERIALNEGO Stwórcę okażą się być sfingowaną bzdurą.

    IV. Jeśli Bóg doskonały objawił się w Pięknie, Prawdzie i w Dobru – wówczas naderemno ów imponderabiliów szukać u Stwórcy NIEWIDZIALNEGO.

    V. Jeśli szczytem ludzkich dążeń jest niedorozwój w każdej postaci – wówczas decydują się na chrześcijaństwo.

    VI. NIEMATERIALNY Stwórcy w chrześcijaństwie jest właściwie tego STAREGO TESTAMENTU kontynuacją.

    Lubię

  6. Zastanawiające jest, dlaczego tak atakuje się biblię, chrześcijaństwo, a jednocześnie judaizm zostawiany jest w spokoju.

    Lubię

  7. Kazdy admin ma zlecenia od swego chlebodawcy.
    Wiec taki a nie inny dobor tematow i w nim pranie mozgow durnoty ludzkiej.

    Lubię

  8. @ odnośnie tez dyla :
    adI.Życie w czasoprzestrzeni jest efektem praw stworzenia i natury.(można dyskutować,czy to boskie).
    adII.Antyczna Grecja miała swoją religię.Dla rozjaśnienia proponuję : Maria Świderkówna – BOGOWIE ZESZLI Z OLIMPU.Dramat odkupienia można zrozumieć przez Tragedię Grecką.
    adIII.Stąd tajemnica TRÓJCY śWIĘTEJ
    adIV.Trudno zabronić człowiekowi wyobraźni.
    adV.ŻYDOBOLSZEWIZM bazujacy na mesjaszu Karolu Marksie to był szczyt człowieczego rozwoju
    adVI.To teza pod którą może się podpisać każdy bezbożny wojownik.

    Lubię

  9. @MSK,

    AD 1 ad I. Życie w czasoprzestrzeni jest możliwe dzięki przeciw-entropicznym, ODWIECZNYM „boskim” prawom materii ożywionej, sprowadzającym się do prostego mechanizmu R-N-A (Regeneracja – Nadregeneracja – Asocjacja), będącego każdego organizmu odpowiedzią na czynniki zewnętrzne zaburzające jego funkcjonowanie w równie „boskiej” Naturze.

    AD 2 ad II. Prawdziwa tragedia a zarazem dramat Greków nastąpił wówczas, kiedy „ODKUPUJĄC” od przedsiębiorczych judeo-chrześcijan ich mitologię o Bogu Urojonym, spowodowali powrót własnych bogów na Olimp.

    AD 3 ad III. Zatem zostało potwierdzone. Święta Trójca to sfingowana bzdura, którą karmiono wtenczas „ślepych” (czytaj: naiwnych).

    AD 4 ad IV. I stąd zapewne to skojarzenie „mesjasza” Karola Marksa, że religia w NIEWIDZIALNEGO Stwórcę – ma podobne działanie jak opium dla ludu…

    AD 5 ad V. Zaś judeo-chrześcijaństwo bazujące na obu Testamentach, jako instruktażu dla potencjalnych kryminalistów, to był i jest szczyt człowieczego upadku.

    AD 6 ad VI. To teza pod którą może się podpisać każdy bezbożny wojownik.

    Lubię

  10. znalezione w Necie

    Stanisław Kowalski · Rentier w firmie WBE
    TV PiS>>>>
    OTO NOWY PROGRAM TELEWIZJI TYPIS NA 2016 zafundowany przez PIS \TELETURNIEJE \ Różaniec z gwiazdami\ \ Jaka to modlitwa\ \ Jeden z dwunastu\ \ Szansa na odpust\ \ Od Torunia do Opola\ \ Miliard w Ambonie\ \ Diecezja należy do ciebie!\ \ Berety do mety\ wyścig i w habitach \ Jedno z dziesięciu przykazań\ \ Najsłabsze ogniwo\ – krotki poradnik z cyklu sam napraw swój różaniec \ Big Brother bitwa\ – Bonifratrzy vs. Franciszkanie \Śpiewające organy\ \Ksiądz szuka żony Filmy\ O dwóch takich, co ukradliksiężyc\ – biograficzny \ Idź na całość\ – czyli poradnik jak wypełnić przekaz pocztowy dla Radia Ma ryja\ TALK SHOW I REALITY SHOW \ Jestem jaki jestem\ – reality show w domu o. Rydzyka \ \ Co za adwent!\ \ Z wizyta u Was\ – program kolędowy. \ Parafia należy od Ciebie\ \ Zakrystia – dokument jak powstaje msza\ \ Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie\ – program Wielkiej Inkwizycji \ Miliard na tacy\ \ Film dokumentalny – Lista Alimentacyjna Biskupa \ Klęcznik Codzienny – transmisja z Pałacu Królewskiego/Plebani SERIALE \ Pensjonat pod Toruniem\ \ Parafia na peryferiach\ – serial Nowa seria wzorowana na \ Pierwszej miłości\ – \ Pierwsza Komunia\ \ M jak modlitwa\ \ Świat wg redemptorystów\ – \ Tata, a Ojciec Marcin powiedział… \ serial edukacyjny dla rodziców \ Strażnik dekalogu\ z Chuckiem Norrisem \ Sutannah\ – serial obyczajowy\ Kino Nocne – \Coś drgnęło pod komeżką\” Chłopaki do wzięcia” – kleryk na przepustce

    Lubię

  11. Dyskutujecie o wierze i rozumie i to dosc filozoficznie jak przystalo na moderatora tego portalu ale czy wiecie ,ze bez rozumu nie ma wiary ?
    Na co stac glupiego ?
    Co najwyzej na jego belkot bezrozumny !
    Madry nie musi wierzyc ,on wie co dobre,co zle i ze BOG ISTNIEJE ,inaczej by jego nie bylo na swiecie ,przeciez pochodzi od Stworcy ,ktorego nikt nie zabrania nazywac Bogiem !

    Lubię

  12. Polak
    Nie otrzymałem odpowiedzi na moje pytanie
    Kto jest moim chlebodawcą?
    Czy masz jakiś dowód że ….Kazdy admin ma zlecenia od swego chlebodawcy.?
    Czy masz jakiś dowód… i ze BOG ISTNIEJE ?
    Bo jeśli takich dowodów nie masz , a ich nie masz, to po co piszesz bzdury?
    A możne masz…. to prosimy o ich przedstawienie.

    Lubię

  13. Ci to wierzą w siebie i Amerykanów się nie boją.

    korea

    Wybuch bomby wodorowej w Korei Północnej.

    Korea Północna poinformowała o przeprowadzeniu testów bomby wodorowej w specjalnym oświadczeniu na antenie centralnej telewizji.

    „Dzisiaj zostały przeprowadzone pierwsze testy broni wodorowej” — oznajmiła spikerka północnokoreańskiej telewizji. Według niej, posiadanie „broni wodorowej stało się historycznym wydarzeniem” dla Korei Północnej. Oświadczenie transmitowały także południowokoreańskie telewizje.

    Moc wybuchu w Korei Północnej najprawdopodobniej wyniosła sześć kiloton.

    Korea Północna przeprowadziła czwartą próbę, odkąd w 2005 roku ogłosiła, że jest mocarstwem nuklearnym. Próby odbyły się w 2006, 2009 i 2013 roku, co skutkowało wprowadzeniem przeciwko niej sankcji Rady Bezpieczeństwa ONZ.

    Minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkevicius
    © AP PHOTO/ VIRGINIA MAYO
    MSZ Litwy: rok 2016 będzie dla strefy Schengen prawdziwą próbą
    O 06:00 czasu moskiewskiego w Seulu zostało zwołane nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
    Wcześniej media poinformowały o podziemnych wstrząsach w rejonie poligonu jądrowego Phungeri w prowincji Ryanggang. Ognisko trzęsienia ziemi znajdowało się na głębokości mniejszej niż kilometr, czyli blisko powierzchni Ziemi.

    Biuro meteorologiczne Korei Południowej poinformowało, że trzęsienie ziemi ma „sztuczny charakter”. Według danych sejsmologów, wielkość trzęsienia ziemi wyniosła 4,2 stopnia. Według innych danych, wielkość przekroczyła 5 stopni.

    Jak podają południowokoreańskie media, ładunek jądrowy mógł zostać zdetonowany na głębokości 100 metrów, gdzie znajdowało się ognisko trzęsienia ziemi.

    Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/swiat/20160106/1787953/Korea-Polnocna-bron-atomowa-testy.html#ixzz3wSLuDnAK

    Lubię

  14. Mój były student „dyl” napisał:
    AD 5. Zaś judeo-chrześcijaństwo bazujące na obu Testamentach, jako instruktażu dla potencjalnych kryminalistów, to był i jest szczyt człowieczego upadku.

    MG – i to jest dokładnie to, o co w „wierze naszych – od już ponad tysiąclecia – przodków”, chodzi. „PLAN BOGA IZRAELA TO TOTALNE ZBĘCWALENIE SIĘ WYPCHANEGO „BOGIEM” CZŁOWIEKA – ORAZ TOTALNA DEWASTACJA KOLONIZOWANEJ PRZEZEŃ PLANETY ZIEMIA.

    A oto krótki dowód, który rozpoczynam od dialogu z anonimowym „czołgistą” na portalu „marucha-ekspress”:
    https://marucha.wordpress.com/2015/12/30/zakazany-bog-pablo-moreny/#comments
    @ 13 markglogg said
    2015-12-31 (czwartek) @ 14:55:43
    Przytaczam słowa Jezusa z Nazaretu (…) Strzeżcie się fałszywych proroków … Albowiem wielu przyjdzie do was w imieniu Moim”.
    A w szczególności strzeżcie się tego, samozwańczego „wikarego Chrystusa Ukrzyżowanego”, który — wyraźnie w imieniu swego Pana zastępów — nasycił Nowy Testament błogosławieństwami w takim oto MĄDROŚCIOWYM rodzaju:

    „Błogosławiony Kłamca i Morderca, którego zbrodnie są przemilczane, błogosławiony ten, któremu Pan nie poczytuje winy” – św. Paweł, 13 apostoł, o sobie samym oraz o swych poprzednikach i przyszłych naśladowcach (Rz. 4:7-8)

    Na co odpowiedział
    @ 14 Czołgista said
    2015-12-31 (czwartek) @ 16:32:03
    @13
    Mareczku, nie wierzę osobiście, że jesteś żydem, ale proszę Ciebie – przestań spamować Gajówkę gimboateistycznymi wynurzeniami a la Richard Dawkins i tandetnymi próbami zmanipulowania tekstu biblijnego:
    http://www.biblia-internetowa.pl/Rzym/4/7.html
    http://www.biblia-internetowa.pl/Rzym/4/8.html
    Błogosławieni, którym odpuszczone są nieprawości I których grzechy są zakryte;
    Błogosławiony mąż, Któremu Pan grzechu nie poczyta.

    Nie wiem jak wielkie pokłady nieuczciwości intelektualnej trzeba posiadać, aby wyrywać taki fragment z kontekstu, modyfikować go i sugerować, że w katolicyzmie uzyskuje się odpuszczenie win bez uprzedniego szczerego żalu i prawdziwej skruchy. To jest czysty ateizm w wersji dla gimbazy. Nikt w miarę rozgarnięty na to się nie nabiera – po za frajerami, którzy robią ściepę na dworek Dawkinsa. (itd.)
    ***
    Na co odpowiadam (MG), już w Nowym Roku 2016, po udanej wymianie, w Katowicach na Klinice okulistycznej, zaćmionej soczewki mego lewego oka na plastykową, przywracającą mi zdolność widzenia trójwymiarowego:

    No, fanem bredzącego o „egoizmie genów” Richarda Dawkinsa to ja nie jestem, wystarczy poczytać trochę „Syndrom Ślepego Zegarmistrza” (pochodzący z 1999 roku platoński „Dialog w 13 aktach” spisany w języku Panów, do którego załączyłem wstęp po polsku – http://markglogg.eu/?p=381 )

    A jeśli chodzi o tak zwany „katolicyzm” czyli dosłownie „wiarę powszechną”, że „w katolicyzmie uzyskuje się odpuszczenie win bez uprzedniego szczerego żalu i prawdziwej skruchy. To nie jest wiara zgodna z SŁOWEM OD BOGA WIELBIONEGO PRZEZ ŚWIĘTEGO PAWŁA. Według tego „Apostoła pogan” wszystko zależy od BOGA WIDZIMISIĘ i to jest jak byk napisane w szczególności w „Liście do Rzymian”, w rozdziale 9-tym, wychwalającym na pozór głupkowate i pokręcone zachowanie się boga Izraela, który „komu chce, okazuje miłosierdzie, a kogo chce, czyni zatwardziałym. … 12 (i to jest) zależne nie od uczynków, ale od woli powołującego – … starszy będzie służyć młodszemu, 13 jak jest napisane: Jakuba umiłowałem, a Ezawa miałem w nienawiści.”

    Kimżesz bowiem był święty Paweł? „Dzieje Apostolskie” opisują go jako „dyszącego groźbą i mordem” nienawistnika chrześcijan, współautora ukamieniowania świętego Szczepana, przywódcy zhellenizowanych chrześcijan w Jerozolimie (których przywództwo zajął z czasem ten „mały i bojaźliwy” – Paulus, paurolo – 13 apostoł).

    I jakoś te kłamstwa Szawła o tym, że (w ponad rok od opisanego w Ewangeliach Wniebowstąpienia Jezusa) spotkał on tegoż Jezusa na Ziemi, na drodze do Damaszku, oraz samozwańczego Apostoła udziału w mordach chrześcijan, „Bóg … zakrył i Pan mu grzechu (kłamstwa oraz morderstwa) nie poczytał.” A błogosławiąc go, z jego „misją do pogan” BÓG WYRAŹNIE WSKAZAŁ IŻ PRZYWÓDZTWO CHRZEŚCIJAN MAJĄ OBJĄĆ KŁAMCY, PSYCHOPACI ORAZ MORDERCY.

    Kim zatem był „Bóg”, któremu Święty Paweł wiernie służył? Nie był to, jak przypomniał to „dyl” na wiernipolsce (IV punkt jego Tez) , „Bóg doskonały (który) objawił się w Pięknie, Prawdzie i w Dobru”, ale jego ŻYDOWSKA IMITACJA, w postaci wielbionego przez żydowski kler Ambitnego Szefa Mafii próbującej, zgonie z nakazem tej Mafii „Boga” Zapanować nad Ziemią (patrz encyklika „Laborem exercens” Jana Pawła II – „Panujcie nad Ziemią i nad wszystkim co się na niej porusza”).

    W wypadku Świętego Pawła, opisanym w Dziejach Apostolskich szefem Mafii kierującej postępowaniem tego „Apostoła pogan” był ewidentnie „wzorcowy Żyd” rabin Gamaliel (https://pl.wikipedia.org/wiki/Gamaliel ). Kto personalnie był/jest „Bogiem” – czyli Szefem Mafii – kierującej „apostolskim” postępowaniem Jana Pawła II (a następnie i Franciszka) należy się domyślić samemu (Leo Strauss, George Soros, Paul Wolfowitz? – czy cały ten RAKOWY TRUST MÓZGÓW w Waszyngtonie?). Dla ułatwienia podam, że według tego, co opowiadał memu koledze z pracy dr Józefowi Kwapiszewskiemu, ksiądz profesor Józef Tischner, kardynałowie Watykanu są przekonani, że ŚWIATEM RZĄDZI TRÓJCA MAFII wskazanych na obrazku poniżej.

    A pod przywództwem wskazanej powyżej „Przenajświętszej Trójcy” JUDEO-CHRZEŚCIJAŃSTWO BAZUJĄCE NA OBU TESTAMENTACH, JAKO INSTRUKTAŻU DLA POTENCJALNYCH KRYMINALISTÓW, ZMIERZA DO TOTALNEGO CZŁOWIECZEGO UPADKU. Jak to celnie zauważył mój były student „Dyl” na Wiernipolsce.
    c.b.d.o.

    Lubię

  15. Generaly zawsze wszystko skwapliwie notuja (innych zdjec z Wschodzacej Potegi nie widzialem), co wyzionie z siebie Wielkie Slonce.
    Wyglada to dokladnie tak, jak wsluchy katolikow w Wielkiego Swietego Od Zaraz Z Tronu Jedynego Nieomylnego i Sprawiedliwego. Nie byla to taka ekstrema jak jest na stalinowski wzor we Wschodzacej Potedze ale wlasnie bazujac na zaufaniu i „dobrotliwosci” tak gruntownie zdolal Wielki Swiety Od Zaraz z Tronu Jedynego Nieomylnego i Sprawiedliwego oglupic lud, szczegolnie ten, sposrod ktorego podawal sie wywodzic (po podpusze nastapila lawina u innych), ze sprzedanie i zniewolenie ludu nastapilo w tri miga.
    W nawiazaniu do pytania: „czy na Neon24 jest cenzura?” dodam: z Nowego Ekranu w Neona a z Neona24 w Salona24 bis. Czyta ktos jeszcze Salona24?
    W swietle wyraznie przewidywalnego „rozwoja” Neona24 ciekaw jestem, czy glowny specjalista od MZ bedzie u Neona24 za dwa tygodnie (teraz juz pewnie tydzien) aportowal. Specjalisty kompanion, doktor od ekonomiki juz sie tam w zastepstwie przemycil.
    Twierdze z autopsji, ze cenzura jest u Szweda Autoryteta, przybylego z PZPR, jak o nim pisza.
    Zamiescilem tam dzisiaj swoja mondrodsc jako reakcje na wypowiedz jednego Eksperta od wojen, ktora to mondrosc Szwed Autorytet do glosu nie dopuscil i pozwalam sobie zamiescic ja tutaj:
    „Podobaja mnie sie ci sufici w doszukiwaniu sie jednego Boga we wszystkich religiach. Zawsze mnie mierzila jako wychowanego w tradycji katolickiej katolska wybiorczosc w Bogu, obludna, bo celem jej cwiczenie wlasnego ego i zwiazanej z tym, a zapieranej chciwosci.
    A mozliwe jest wszystko, nawet to, ze zyd z przezarcia peknie, bo przeciez nie na skutek wyplakiwan niewolnikow jego, w tym slowian-katolikow, wyuczonych na nadstawianie dupy do bicia przez katolickich odszczepiencow z Zachodu na zydowskiej nieswiadomej usludze i niespelnionych probach odkucia sie
    na „tym nizszym” Wschodzie”.

    Lubię

  16. Adminie gdy siadasz do kompa wpierw przeczytaj czy ktos ci odpowiedzial albo zmien okulary (patrz wyzej poprzednie moje posty) .
    Do nich dodam,ze jezeli wiara i Bog wam na tym portalu przeszkadza i z Bogiem walczycie to nie piszcie tego publicznie ,a wprost do Niego sie udajcie I tam z nim walczcie ,nie czekajcie az On was sam do siebie wezwie.
    Dowodem na istnienie Boga jest to ,ze sie urodziles i JESTES/ZYJESZ , tak dlugo jak On ci to wyznaczyl swym wyrokiem boskim przy tym dajac ci rozne znaki zawrocenia ze zlej drogi zycia .
    Sam tu na portalu oznajmiles ,ze utraciles wnuka I bolejesz nad tym,to byl znak dla ciebie i twej rodziny od BOGA bys zmienil swe zycie w klamstwie na zycie w prawdzie !
    Rozumiesz to ?
    Jak nie , to postaram sie w miare mego czasu tobie I innym to wyjasnic w dalszej dyskusji ,wam ludziom prochom marnym ,nie dowodami typu filozoficznego ale na podstawie tego co was juz spotkalo w zyciu.
    BOG DO KONCA DAJE KAZDEMU CZLOWIEKOWI SZANSE ZYC UCZCIWIE i ZGODZIE z PRAWDA.

    Lubię

  17. Moze zacny filozof i jego uczen wyjasnic innym gdzie obecnie znajduja sie Marks,Engels i Lenin ,
    poznali oni Trojce Swieta ,czy poszli tam gdzie ich miejsce za ich zaklamane faryzejskie zycie ???
    Co ciekawe wszyscy trzej wywodzili sie z tych samych rodow.
    A filozof ze swym uczniem z ktorych ?

    Lubię

  18. Z tym odpuszczaniem grzechów to ciekawa sprawa,więcej nawet , powiedział bym fajna. można sobie grzeszyć do woli, później pożałować, odpokutować i zacząć od nowa .
    Z drugiej strony są pewne zmyłki bo jak dostanie się w pysk to trzeba się nadstawić z drugiej strony, a bijący tego za grzech chyba nie ma skoro ma walić po raz wtóry.
    Prościej ujmował to Hammurabi – oko za oko ząb za ząb.
    I nic nie ma tam u wymienionego prawodawcy o żalu i pokucie.
    Tak i mnie się zdaje, że jakby ktoś mi przywalił z lewa, to bym mu zaraz oddał z prawa i byłoby po sprawie.

    A mnie się wydaje że na Neon 24 cenzury nie ma, ale ci co tam rządzą, wywalają tych, którzy za bardzo im podskakują , próbują narzucić swoje JA ( patrz przypadek Wojtasa) lub są zbyt pyskaci.

    Z drugiej strony jak się kogoś zaprasza do swojego domu / portalu, to nie po to by ten ktoś się szarogęsił, bałaganił, wszczynał burdy, opluwał wszystkie kąty i wszystkich innych zaproszonych.
    Jednak pewne granice w tym co piszemy warto zachować i tak myślę, że lepiej pisać np.
    – Pana pomysł jest idiotyczny, kretyński….
    zamiast
    -Pan jesteś idiotą, kretynem…. itd

    Lubię

  19. @Polak
    Duch mesjasza Karola Marksa sprawił,że radykalizują się jego wczesne myśli w NOWEJ LEWICY.
    FIZYKA to nie MATEMATYKA,ale jest miejsce na metafizykę w fizyce kwantowej.Pomaga w zrozumieniu tajemnicy Boga w trzech osobach jak już Bogowie zeszli z Olimpu.Tam Hermes zrodził Zeusa,a ten Logosa,czyli boga ducha.
    Teoria związana z kwantowaniem grawitacji będzie musiała być zapisana językiem matematyki i tym sposobem będzie bliżej do WSZECHWIEDZY,ale ciągle jeszcze przy obecności metafizyki.
    Od Adm bije duch JUDAIZMU.

    Lubię

  20. Ad. Adm-ina

    Nie otrzymałem odpowiedzi na moje pytanie
    Kto jest moim chlebodawcą?

    Szanowny Adm-inie – to jest bardzo banalne pytanie, ponieważ wiadomo, i to nie od dziś, że Twoim chlebodawcą/mecenasem/sponsorem etc. jest SIEDMIORO KRASNOLUDKÓW I SIEROTKA MARYSIA, oczywiście ZAWSZE DZIEWICA! Chi, chi, chi, cha, cha, cha!!!

    P.S. To jest informacja typu TOP SECRET dla wszystkich wścibskich i niedoinformowanych!

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  21. No i widzisz Polaku jak prosto i zwięzłe można odpowiedzieć na pytanie kto jest moim chlebodawcą
    Teraz już wiesz że to …. SIEDMIORO KRASNOLUDKÓW I SIEROTKA MARYSIA, oczywiście ZAWSZE DZIEWICA!

    Lubię

  22. Info dla zainteresowanych, jaki to „Bóg” (w domyśle szef Mafii Jednej w Trójcy) zarządza portalem „marucha eksprss” (bo tak szybko tam przelatują, czasami bardzo ciekawe, informacje od Pana Zastępów.

    Otóż zachowana powyżej („Bóg Wszechmocny” wyraźnie portal „wiernipolsce” oszczędził) moja po wymianie soczewki mego lewego oka na sztuczną (dgn. Rzekomosoczewkowość OL) — polemika z „czołgistą” nt. braku skruchy Św. Pawła za popełnione przezeń zbrodnie oraz kłamstwa, została pospiesznie WYKASOWANA na tym pobożnym portalu spod znaku Tęczy (www.marucha.wordpress.com ). Zgodnie z Katolicką (tj. powszechną) zasadą, że Sztucznej Świętości nie wolno szargać, podobnie jak nie należy nadwrężać sztucznej soczewki do oka, bo się rozleci.

    „Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii”

    Lubię

  23. Polaku
    Byłem pewien że nie mając nic konkretnego uraczysz nas bajką z mchu i paproci.
    Poczytaj co piszą inni na podobne tematy.

    KONSTYTUCJA 3 MAJA A KOŚCIÓŁ KATOLICKI
    „Religią narodową panującą jest i będzie wiara święta rzymska katolicka ze wszystkimi jej prawami; przejście od wiary panującej do jakiegokolwiek wyznania jest zabronione pod karami apostazji.(…)” (Konstytucja 3 maja, art. 1)

    Pomimo takiego wstępu stanowisko Kościoła katolickiego było do konstytucji bardzo delikatnie mówiąc – nieprzychylne i to od samego początku.
    Autor książki „Papiestwo wobec sprawy polskiej(…)” Otton Beiersdorf – pisze:

    „Zaskoczony uchwaleniem dnia 3 maja 1791 roku konstytucji, nuncjusz papieski, Saluzzo, natychmiast donosił do Rzymu, że ustawa majowa była zamachem stanu dokonanym przy udziale aprobującego tłumu, a więc miała pozór rewolucji.”

    Zwracając się do papieża, nuncjusz zalecał wstrzymanie się od sformułowań, które mogłyby pochwalić lub aprobować Konstytucję 3go maja. Nazywał też Hugona Kołłątaja, Stanisława Staszica i Scypiona Piattolego (osobisty sekretarz króla) „jakobinami i złymi duchami króla.” Kuria rzymska i polski kler obawiali się, że Polacy nie poprzestaną na Konstytucji, lecz pójdą dalej – wzorem rewolucji francuskiej – zlikwidują przywileje kleru, pozbawią ich wszelkich funkcji państwowych, położą rękę na jego majątku, a księży przeniosą na państwowe pensje, co już częściowo miało miejsce kiedy to w roku 1789 Sejm Wielki uchwalił ustawę przeznaczającą dochody z jednej z najbogatszych europejskich diecezji na wojsko polskie – diecezji krakowskiej. Zaborcy zaś gwarantowali Kościołowi nienaruszalność praw i dóbr. Dwór papieski obawiał się też pomysłów uniezależniania od Rzymu i utworzenia polskiego Kościoła Narodowego. Polscy reformatorzy zaczęli kontestować fakt, że zasiadający w senacie Rzeczpospolitej biskupi wybierani są po za granicami kraju. Papież Pius VI dał Rosji zielone światło do wojny z Polską i jej rozbioru, kierując 24.02.1792 r. brewe dziękczynne do Katarzyny II, w którym nazwał ją heroiną stulecia i sławił jej podboje. Wśród nich wymienił pierwszy rozbiór Polski.
    Katarzyna II zareagowała na Konstytucję, wspierając polskich przeciwników reform, magnatów i dostojników kościelnych, którzy 27 kwietnia 1792 roku zebrali się w Petersburgu (!) i ogłosili manifest unieważniający Konstytucję 3-go maja oraz wzywający Rosję do zbrojnej interwencji w Polsce. W celu zatajenia faktu, że spisek zawiązano w Petersburgu, manifest opatrzono datą 14 maja i ogłoszono w Targowicy na polskiej Ukrainie. Targowica wchodziła w skład latyfundiów należących do czołowego zdrajcy Stanisława Szczęsnego Potockiego, którego za zdradę „powieszono” zaocznie, wieszając jego portret (in effigie) w warszawie, lecz zmarł jako Rosjanin, pochowany w mundurze rosyjskiego generała. Notyfikację o istnieniu konfederacji wysłano do państw europejskich i papieża, ale zdrajcom odpowiedział tylko papież Pius VI, błogosławiąc targowicę i jej prace.

    Głównymi działaczami spisku byli: Franciszek Ksawery Branicki, Szczęsny Potocki i Seweryn Rzewuski oraz biskupi: Józef Kossakowski, Ignacy Massalski, Wojciech Skarszewski i Michał Roman Sierakowski, który pełnił funkcję naczelnego kapelana konfederacji.
    Aleksander Świętochowski pisał: „Nigdy i nigdzie nie było tylu przedajnych biskupów” – mając na myśli hierarchów polskiego Kościoła, znajdujących się na służbie obcych dworów u schyłku I Rzeczpospolitej. Ocenę tę potwierdzają „teczki”, odkryte w zdobytej przez powstańców podczas insurekcji w ambasadzie rosyjskiej. Szwedzki poseł w Warszawie Johann Christopher Toll donosił 3 maja 1794 r.:

    „Mówi się powszechnie, że w papierach rosyjskiej ambasady znajduje się dużo danych, które w obecnej sytuacji mogą skompromitować wiele osób i dać powód do nowych aresztowań.”

    W zdobytej ambasadzie rosyjskiej znaleziono list biskupa Sierakowskiego, w którym skarżył się do ambasadora rosyjskiego Osipa Igelströma, że chociaż jest pierwszym aktywistą konfederacji targowickiej, pomija się go w awansach.
    Papież Pius VI pobłogosławił targowicę i wyraził życzenie:
    „aby stworzenie konfederacji stało się początkiem niewzruszonej spokojności i szczęścia Rzeczypospolitej” (ups…).

    Gdy w nocy z 18 na 19 maja wojska rosyjskie wkroczyły do Polski, stutysięcznej armii carskiej Polska mogła przeciwstawić niewiele ponad 50 tys. żołnierzy. Rzym uznał wkroczenie wojsk rosyjskich do Polski za dobrą nowinę, gdyż targowica gwarantowała utrzymanie przywilejów kleru, a nawet powierzała mu cenzurowanie książek. Dlatego nuncjusz Saluzzo otrzymał papieskie polecenie nakłonienia króla, aby jak najrychlej do targowicy przystąpił.
    Pomimo dwukrotnej przewagi liczebnej najeźdźcy – w pierwszej potyczce do jakiej doszło pod Zieleńcami – wojska księcia Józefa Poniatowskiego odniosły zwycięstwo. Jednakże przewaga liczebna Rosjan i niedofinansowanie polskiej armii przyniosły z góry przewidziany efekt. Wojsko rosyjskie parło w stronę Warszawy. Obiecywana przez Johana Christophera Tolla pomoc szwedzka nie przybywała, lecz sytuacja wcale nie była taka beznadziejna. Książę Józef Poniatowski i gen. Tadeusz Kościuszko przygotowywali polskie wojska nie tylko do dalszej obrony, ale mieli też plan pobicia pod Lublinem rosyjskich kolumn gen. Kachowskiego, które po przejściu Bugu, rozdzieliły się (!). Do bitwy nie doszło gdyż 23 lipca na zamku w Warszawie odbyła się brzemienna w skutki narada.
    Król wezwał 13 osób, a wśród nich: prymasa Michała Poniatowskiego (brata króla), marszałka wielkiego koronnego Michała Mniszcha, marszałka Rady Nieustającej Ignacego Potockiego, Hugona Kołłątaja, a także marszałka Sejmu Wielkiego, Stanisława Małachowskiego oraz Kazimierza Nestora Sapiechę. Król odczytał zebranym list od imperatorowej, która żądała (!) przerwania oporu zbrojnego i przystąpienia do targowicy. Caryca pisała też, że króla polskiego obowiązują pacta conventa i „wszelkie ich naruszenie, a takim jest Konstytucja 3 maja, uwalnia poddanych od przysięgi wobec monarchy.” Król zareagował na to stwierdzeniem, że Katarzyna II może go w tej sytuacji nie uznać królem, jeśli nie przystąpi do targowicy i nie unieważni Konstytucji.

    – Naród uznaje WKMość panem – rzekł podskarbi Tomasz Ostrowski.
    – A konfederacja targowicka, czyż się także nie mieni być narodem? – zapytał prymas Michał Poniatowski.
    – Buntownicy nie należą do narodu! – odpowiedział marszałek Sapiecha, dorzucając jeszcze:
    – WKMość często nazywałeś mnie niepoprawnym ladaco. Zobaczymy, czy słusznie. Nadto kocham moją ojczyznę i szanuję świętość przysięgi, ażebym się mógł łączyć z tą konfederacją, dążącą do obalenia tej ustawy konstytucyjnej, którąśmy wszyscy uchwalili i zaprzysięgli.
    Prymas uzasadnił swe stanowisko w następujący sposób:
    – Należy przystąpić do konfederacji, ponieważ, gdy już nie ma konstytucji, trzeba kraj ratować.

    Prawdopodobnie to właśnie prymas Poniatowski zadecydował o śmierci Konstytucji 3 maja, bo król znajdował się pod jego przemożnym wpływem i także głosował za targowicą. Głosów za przystąpieniem do targowicy było 7, przeciwnych 5.
    W kościołach warszawskich czytano list pasterski biskupa Okęckiego z 2.09.1792 r., w którym wzywał do modłów, „ażeby Bóg błogosławił pracom konfederacji generalnej dla dobra ojczyzny podjętym.” Biskup Okęcki – po tryumfie targowicy – został cenzorem wydawnictw.

    9 maja 1794 r. wokół ratusza warszawskiego zebrał się kilkutysięczny tłum (ryc.1) do którego przemawiał sekretarz Hugona Kołłątaja Kazimierz Konopka, nawołując do powieszenia zdrajców. Istnieją przypuszczenia, że była to akcja zorganizowana przez samego Kołłątaja, skądinąd księdza i jednego z najwybitniejszych umysłów tej doby. Niestety i on finalnie przystąpił do targowicy, ta z kolei jego akces odrzuciła. Spośród dużej grupy aresztowanych wyselekcjonowano cztery osoby, wśród nich biskupa inflanckiego Józefa Kossakowskiego, który – jak wspomina Jan Kiliński – sfajdał się przy aresztowaniu. Następnie przewieziono go z wieży prochowni do ratusza. Więźniowie przejść musieli przez szpaler uzbrojonego w kosy, piki i szable tłumu. „Biskup Kossakowski ze spuszczonymi oczami przechodził szeregi ludu.”
    Na parterze ratusza odbył się sąd w towarzystwie podnieconego ludu, który zaglądał do sali przez okna. Zarzut pierwszy mówił, że oskarżeni „zupełnie i całkowicie na usługi potencji zagranicznej obcej rosyjskiej zaprzedali się”, a niektórzy z nich pobierali od dworu rosyjskiego pensje. Znaleziono kwity podpisane przez biskupa Kossakowskiego, że wziął od ambasady rosyjskiej dwukrotnie pieniądze. Kolejne oskarżenie głosiło, że przystąpił do konfederacji targowickiej, trzecie, że był współtwórcą sejmu grodzieńskiego – inaczej zwanego „sejmem hańby” – ratyfikującego przez Polskę II rozbiór Polski. Po zakończeniu sejmu hańby w Grodnie, uczczono II rozbiór Polski mszą świętą o godz. 9:00 i podziękowano Panu Bogu uroczystym Te Deum. Czy czczenie dzisiaj mszami rocznic Konstytucji nie jest szczytem bezczelności ze strony Kościoła?
    Kossakowski wziął od Rosjan 4 tys. dukatów w złocie za skaptowanie 60 posłów. Tłumaczył, że uznanie II rozbioru jest zgodne z… przysięgą złożoną przez konfederację, że nie odstąpi „ani cząsteczki ziemi polskiej”. (sic!). Zarzut czwarty oskarżał postawionych przed sądem o bezprawne przywłaszczenie sobie różnych tytułów w Rzeczpospolitej. W czasie procesu bp Kossakowski – pewien bezkarności – przyznał się do wszystkiego. Na pytanie dlaczego podpisał rozbiór Polski, odpowiedział bezczelnie: „Dlategom podpisał abym pieniądze wziął”. Pytany co ma na swoją obronę, oznajmił: „Osoba każdego biskupa święta jest i nietykalna.”

    Na koniec ogłoszono wyrok skazujący wszystkich obwinionych na śmierć przez powieszenie. Wyrok ogłoszono ludowi, który zareagował entuzjazmem i oklaskami. Zawieziono Kossakowskiego do kościoła Bernardynów, aby zdjąć z niego święcenia kapłańskie. Kiedy prowadzono go do szubienicy, tłum szarpał go, bił, pluł na niego, zdzierał z niego odzienie ale biskup na to nie reagował. Krzyczał za to przez całą drogę że obok niego zawisnąć powinni inni. Wspomniał biskupa płockiego Szembeka, biskupa poznańskiego Okęckiego i prymasa Polski Michała Poniatowskiego. Niektórzy twierdzą, że domagał się powieszenia króla. Prowadzony na szubienicę miał okazję oglądać wiszących już innych targowickich zdrajców. Źródła zgodnie twierdzą, że pod szubienicą rozebrany został do samej bielizny. Kitowicz twierdzi, że brudnej – czyżby szewc Kiliński nie zmyślał? Reakcją tłumu po wykonaniu wyroku były śmiechy, wystrzały, brawa, okrzyki „Vivat!” i „niech żyje rewolucja!”
    Stanisław August przerażony pisał do Kościuszki, że na ulicach stolicy słyszy się piosenkę, w której padały słowa:

    „My Krakowiacy nosiem guz u pasa, powiesiem sobie króla i prymasa.”

    Kolejny dzień akcji rozpoczęto w nocy z 27 na 28 czerwca 1794 r. kiedy to przed pałacem prymasa postawiono szubienicę. Jej widok – mówi jedna z wersji – miała przyprawić prymasa o takie przerażenie, że umarł. Inna opowiada, że rodzina królewska w zaistniałej sytuacji postanowiła ułatwić krewnemu godną śmierć i podała mu truciznę. Lud Warszawy podsumował to wierszykiem:

    „książę prymas zwąchał linę,
    wolał proszek niż drabinę.”

    I jeszcze jeden nagrobkowy wierszyk:

    „Najpierwsze w Polsce posiadał honory,
    zdzierał kościoły, przedawał klasztory.
    Rozpustnik, marnotrawnik, zdrajca swej ojczyzny,
    by uszedł szubienicy, zginął od trucizny.

    Mówi się też, że król dał zażyć bratu tabaki od której ten umarł w kilka dni, albo że zjawił się u niego Kościuszko z dowodami zdrady i zostawił mu truciznę, którą ten zażył. Dowodami tymi były listy przejęte przez powstańców jakie słał prymas do wojsk pruskich atakujących Warszawę wskazując im słabe punkty w obronie stolicy.
    Po Warszawie krążyła też pogłoska, że książę prymas uciekł, więc obawiając się rozruchów wystawiono zwłoki na widok publiczny. Twarz zmarłego była już bardzo obrzękła, wobec czego przykryto ją zielona chustą, jednak mógł ją podnieść każdy odwiedzający. Jak pisze Rymkiewicz: „Mogła to zrobić każda ku.rwa zza Żelaznej bramy.”
    W 1789 roku kiedy to Sejm Wielki przeznaczył olbrzymie dochody z diecezji krakowskiej na dofinansowanie wojska, ks.prymas wyjechał demonstracyjnie z kraju. Wrócił po uchwaleniu Konstytucji – niepotrzebnie.
    Rankiem tego samego dnia w innym miejscu Warszawy, pod pałacem Brühla w którym był więziony biskup wileński Ignacy Massalski, pojawiło się pospólstwo, którego liczbę oceniano na od kilkuset osób do kilku tysięcy. Straż w obliczu napierającego tłumu uciekła i lud stolicy wdarł się do więzienia. Massalski się opierał więc go bito pięściami po głowie i poganiano. Że nie było pod ręką sznura powieszono go bez sądu na końskich lejcach od stojącego w pobliżu wozu. Na pierwszym sejmie rozbiorowym w 1773 roku, Massalski poparł organizatorów, biskupa Ostrowskiego i biskupa Młodziejowskiego, wygłaszając wówczas płomienną mowę po której zyskał miano „czwartej potencji rozbiorowej”. Targowiczanin zwalczający reformy i Konstytucję 3 maja. Człowiek rosyjskiego ambasadora Sieviersa, któremu pomagał w doborze posłów, a nawet nakłaniał do ich terroryzowania podczas rozbiorowego „sejmu hańby” w Grodnie, którego był organizatorem i gdzie wygłosił mowę „o nieograniczonej ufności we wspaniałomyślność cesarzowej.”
    Massalski był namiętnym karciarzem i w ostatnich dwóch latach swego życia przegrał w karty ok. 100 tys. dukatów, równowartość 350 kg. złota!
    Kolejny targowiczanin biskup chełmski Wojciech Skarszewski, który zwolnił Polaków z przysięgi złożonej Konstytucji 3 maja i współorganizator „sejmu hańby” został skazany za zdradę prawomocnym wyrokiem sądu, lecz szubienicy uniknął, bo Kościuszko szantażowany przez Kościół klątwą i błagany przez dwie kochanki biskupa (wg gen. Zajączka) – zamienił zdrajcy stryczek na dożywocie. Ostatecznie do ułaskawienia przekonał Kościuszkę jego przyjaciel Julian Ursyn Niemcewicz, do którego drogę znalazł nuncjusz. Po zajęciu Warszawy przez Rosjan zdrajca wyszedł na wolność i wrócił do Chełma na swój stołek biskupi, mimo że nie miał już święceń, bo mu je publicznie zdjęto przed planowaną egzekucją. Nie przeszkadzało to jednak potem papieżowi aby nadać mu później arcybiskupstwo warszawskie i godność prymasa, uprzednio likwidując w roku 1796 nuncjaturę apostolską w Polsce. Nie była już potrzebna.

    Sąd Najwyższy Kryminalny skazał targowickich zdrajców na karę śmierci przez powieszenie, wieczną infamię, konfiskatę majątków i utratę wszystkich urzędów. Wobec nieobecności skazanych, wyrok wykonano in effigie (na wizerunku) 29 września 1794. (ryc.2)
    Warto w tym miejscu nadmienić o spadkobiercach zdrajców chętnych do odzyskania pałacu w Wilanowie. Należy im to przypominać i na ten ustanowiony przez niezawisły polski Sąd Najwyższy wyrok, się powoływać!

    Polscy biskupi katoliccy wraz z papieskimi nuncjuszami i rosyjskimi ambasadorami doprowadzili do rozbiorów Polski. A dziś bezczelnie uważają się za obrońców Polski. Pilnują aby „ich zasługi dla Polski” nie były nigdzie upubliczniane i coraz mniej na szczęście im się to udaje. Mocno wybielają historię wciskając ludziom o rzekomych swych zasługach dla kraju i zbawiennej wręcz roli dla przetrwania polskości podczas rozbiorów. Na domiar wszystkiego, Kościół chcąc zamaskować swój rzeczywisty stosunek do Konstytucji, bezczelnie w dniu 3 maja ustanowił święto Maryi Królowej Polski.

    Osobliwym szyderstwem historii był fakt, że najsilniejsze protesty przeciw rozbiorom Rzeczypospolitej wyszły nie ze strony „opiekuńczej” Stolicy Apostolskiej ale od pogańskiej Turcji. W walce z nią byliśmy nominowani na „przedmurze chrześcijaństwa”. Rzym przeszedł nad zagładą polskiej córy Kościoła do porządku dziennego. Nuncjusz papieski Garampi powiedział tylko Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu, że „o ile wystąpiłby przeciwko rozbiorowi, obraziłby i rozgniewałby dwór wiedeński.”

    Po upadku Polski biskupi złożyli zaborcom przysięgę na wierność i gorliwie się im wysługiwali. Kiedy powstało Księstwo Warszawskie w 1807 roku, nie było komu zażądać od pobitych Prusaków zwrotu insygniów koronacyjnych królów polskich. A przecież to Kościół dzierżył katedrę na Wawelu i księża byli kustoszami insygniów. Prusacy dopiero w 1815 r. przetopili je na złoto. My, Polacy, nie mamy największej świętości każdego narodu – insygniów koronacyjnych naszych królów.

    Sejm Wielki chcąc pomóc przełknąć tę bardzo gorzką dla Kościoła pigułkę jaką była dla nich niewątpliwie Konstytucja, podjął decyzję o ufundowaniu budowy Świątyni Opatrzności Bożej. W pierwszą rocznicę uchwalenia Konstytucji wmurowano nawet kamień węgielny pod jej budowę. Kościół ukatrupił Konstytucję a teraz domaga się realizacji ówczesnej uchwały sejmu…
    http://forum.ioh.pl/viewtopic.php?t=13374
    nadużycie link skomentuj
    reflexión 06.01.2016 15:22:35
    ——————-
    Polska Konstytucja 3 Maja, była drugą na świecie konstytucją, po konstytucji USA i miała z nią wiele podobieństw.
    Niosła ze sobą nowy ustój, zniesienie starych przeżytych i nieprzystających do rzeczywistości składników ustroju państwowego. Powstał ustrój państwa na tamte czasy nowoczesnego i mogącego się odbudować.
    Ponadto zapewniała zrównanie mieszczan i szlachty a także utrudniała znacznie wszelkie nadużycia związane z pańszczyzną.

    Przez wieki biskupi, opaci i ksienie klasztorów, jako posia­dacze folwarków nie tylko wymagali od chłopów powinności pańszczyźnianych, lecz wyróżniali się w ich ściąganiu szczególną chciwością i bezwzględnością, a w tępieniu nieposłuszeństwa chłopów szczególną nieludzkością i okrucieństwem.

    Duchowieństwo katolickie zaprzęgło religię katolicką w służbę interesu szlachty. Kazań niedzielnych — chłopi polscy musieli wysłuchiwać pod karą kijów (patrz Kodeks klasztoru kasińskiego, Świętochowski, „Historia chłopów polskich”,). Zadaniem tych kazań było utrzymywanie chłopów w religijnym szacunku dla panującego po­rządku społecznego; w pokornym godzeniu się z poddaństwem, przywiązaniem do ziemi oraz pana niczym niewolnicy i pańszczyzną w uniżonym posłuszeństwie dla ich wykorzystywania. Zadaniem proboszczów było pozbawienie chłopa poczucia godności osobistej. Szlachcic płacił księdzu za to, żeby ten robił z chłopa pokorne bydlę.

    Przeciwnicy konstytucji mówią o tym, że jej wprowadzenie doprowadziło do upadku, podczas gdy fakty są inne. Mianowicie Rzeczpospolita bez przyjęcia konstytucji nadal musiała by słabnąć, tak jak słabła przed wprowadzeniem konstytucji. Dlatego uważam, że przy wprowadzeniu konstytucji nie było tak naprawdę nic do stracenia. Kraj i tak czekał upadek.

    Stare skostniałe konserwatywne betony szlacheckie nie mogły jednak poradzić sobie z osłabieniem swej społecznej pozycji. Dlatego zawiązali konfederację targowicką z Carycą rosyjską na czele. I co ważne przy poparciu biskupów katolickich.

    Często się przy okazji bogacono na grabieży, jak choćby rzeczywisty przywódca konfederacji targowickiej na Litwie biskup Kossakowski, gdy zagarnął bezprawnie dobra skarbowe na sumę 900 000 złotych polskich.

    Odpowiednio potraktował go Tadeusz Kościuszko. Mianowicie powiesił. Na nic się zdały słowa, które biskup mówił w swej obronie,”Iż osoba każdego bi­skupa święta jest i nietykalna” podobnie jak i innego zwolennika targowicy oraz przeciwnika Sejmu Czteroletniego biskupa Ignacego Jakuba Massalskiego, powieszonego przez tłum warszawski na konopnym lejcu.

    Na karę śmierci został skazany kolejny ważny biskup Wojciech Skarszewski, na którego 11 września 1794 roku Sąd Kryminalny Wojskowy -wydał wyrok na „pełnego bezdennej chciwości” biskupa Wojciecha Skarszewskiego, uznając go winnym zdrady ojczyzny i skazując go „na karę śmierci przez szubienicę publiczną”. W sprawie skazanego bi­skupa interweniowali u Kościuszki: król, dwie kochanki bi­skupa i nuncjusz papieski. O interwencji nuncjusza pisała wówczas „Gazeta Rządowa” (nr 73): „Ksiądz Nuncjusz Sto­licy Apostolskiej udał się do Najwyższego Naczelnika i rozpo­ścierając żale Ojca Świętego przekładał, jak ten ubolewa, że liczne ukarania za zbrodnie przeciw naro­dowi zwłaszcza na biskupów padają i że w ich osobach prześladowanie religii upatrywać będzie; zatem Najwyższy Naczelnik… potwierdzając we wszystkim dekret sprawiedliwy Sądu Kryminalnego Wojskowego względem księ­dza Skarszewskiego karę śmierci tylko na wieczne więzienie przemienił.”

    Ułaskawienie zdrajcy pod presją nuncjusza wywołało wśród powstańców warszawskich wielkie oburzenie na Kościu­szkę. Na znak protestu cały komplet sędziowski podał się do dymisji. Wtedy Kościuszko napisał do prezesa sądu list z uspra­wiedliwieniem: „Zważywszy, że zupełne odrzucenie próśb papieża mogłoby ściągnąć ze strony onego kroki (ekskomunikę A. N.), które w ludziach pełnych jeszcze przesądu i ciem­nym po prowincjach pospólstwie mogłyby sprawić wrażenie niebezpieczne w skutkach dla powstania naszego … aprobując dekret we wszystkich punktach karę śmierci na wieczne i ścisłe więzienie przemieniam.”

    Papieże prawie zawsze występowali w obronie zdrajców biskupów, chroniąc ich przed zasłużona karą za zdradę argumentem, że osoba biskupa – mimo popeł­nienie największych zbrodni – jest święta i nietykalna, stoi ponad prawem państwowym, a władzy państwowej, która karze biskupa za zdradę, grozili ekskomuniką.

    Podobnie miała się rzecz sprawy polskiej przy okazji innych wydarzeń.
    Po powstaniu listopadowym pisał papież Grzegorz XVI w liście (breve) do kleru polskiego z 9 czerwca 1832 roku: „Do­wiedzieliśmy się o okropnym nieszczęściu, w jakie to kwitnące królestwo (Polska) pogrążyło się w ostatnim roku; jednocześnie dowiedzieliśmy się, że to nieszczęście zostało spowodowane przez intrygi wichrzycieli, którzy … podnieśli się prze­ciwko władzy prawowitych monarchów (to znaczy cara) i pogrążyli w przepaść swą ojczyznę łamiąc wszystkie więzy prawowitego posłuszeństwa … Posłuszeństwo wobec ustano­wionej przez Boga władzy jest zasadą niezmienną i nie można się od niego uchylać, chyba że ta władza gwałciłaby prawa boskie i Kościoła (na przykład nie płaciła dziesięcin, święto­pietrza itd., A. N.). Niech każdy człowiek, mówi apostoł, będzie posłuszny ustanowionej władzy, ponieważ nie ma władzy, która nie byłaby od Boga. Otóż władze istniejące są ustanowione przez Boga.. Przypominając wam te zasady, czcigodni bracia (du­chowni katoliccy, A. N.)… jesteśmy przekonam, że będziecie je gorliwie rozpowszechniali… Wasz wielkoduszny car Rosji przyjmie was z dobrocią i usłucha naszych wystąpień i próśb w interesie religii katolickiej, którą zawsze obiecywał się opie­kować w swoim królestwie.”

    Na zakończenie chciałbym podać bardzo ciekawy cytat Tadeusza Kościuszki, który jest niestety przemilczany w szkołach.
    „Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań”
    – Tadeusz Kościuszko
    ———————————-
    FAŁSZERZE WOLNYCH ELEKCJI

    W roku 1577, Kościół popiera elekcję cesarza Maksymiliana II Habsburga na tron Polski przeciw Batoremu. Prymas Uchański – wraz z senatem, które­mu przewodniczył i w którym prym wiedli biskupi – dokonał zamachu, ogłaszając królem Niemca, pomimo tego, że ogół szlachty obwołał królem Batorego. Maksymilian postanowił więc zająć tron polski siłą. Zawarł układ z Mo­skwą, w którym zaplanowano roz­biór Polski. Habsburgom miała przy­paść Polska, Moskwie – Litwa. W Rzymie bliskim współpracownikiem papieża był wówczas kardynał Hozjusz. Ko­ściołowi nie przeszkadza­ło, że Litwa miała stać się łupem prawosławnej Moskwy. Moskwa, zgod­nie z układem, uderzyła w roku 1578 na Polskę i zajęła Inflanty. Tragiczną sytuację Korony uratowa­ła niespodziewana śmierć Maksymiliana. Wojna z Moskwą już jednak trwa­ła i wyniszczała kraj.
    Stanowcza akcja Ba­torego pokrzyżowała pla­ny Kościoła i Uchańskie­go. Sterujący zamachem nuncjusz papieski musiał uciekać do Wrocławia pod skrzydła Habsburgów. Niestety, sytuacja zmusiła króla do pozyskiwania so­juszników ustępstwami. Musiał uznać Hohenzol­lerna brandenburskiego jako kuratora obłąkanego księcia Prus Albrechta. Dzięki Kościołowi kolejny raz zmar­nowana została okazja wcielenia Prus do Polski – o czym jeszcze napiszę.

    Na elekcji w 1587 r. Kościół aktywnie popierał kandydaturę wielkiego mistrza krzyżackiego, arcyksięcia Maksymiliana III Habsburga, syna ce­sarza niemieckiego. Działał wówczas nuncjusz papieski Hannibal z Kapui, krążyło niemieckie złoto na łapów­ki. Szlachta wybrała jednak na kró­la Zygmunta III Wazę. To nie prze­szkadzało mniejszości podjudzanej przez papieskiego nuncjusza „wy­brać” następnego dnia Maksymilia­na. „Wybór” ogłosił i prawo złamał katolicki biskup Woroniecki. Biskup – nie prymas! Wybuchła wojna, wojska niemiec­kie wkroczyły do Polski, usiłowały zdobyć Kraków, spustoszyły szmat kraju. Kanclerz i hetman Jan Zamoj­ski wyparł je na Śląsk, rozbił pod By­czyną i wziął do niewoli Maksymi­liana. Wytworzyła się wspaniała dla Polski sytuacja: Niemcy pobici, syn cesarza wzięty do niewoli, w której spędził prawie dwa lata. Nie oku­powano, niestety, Śląska. Zagrożeni przez Turcję Habs­burgowie, których władza w Niem­czech była poważnie osłabiona po­stępami reformacji, byli w poważ­nych kłopotach. Wtedy jak zwykle włączył się Ko­ściół. Papież przysłał swego legata Aldobrandiniego (późniejszy papież Klemens VIII), by doprowadził do porozumienia – oczywiście, korzyst­nego dla Niemców. Zawarto „wie­czyste przymierze”. Polska na swoim zwycięstwie nie zyskała NIC, nawet nie podjęto próby odzyskania choć­by części Śląska. A przecież diecezja wrocławska należała nadal do pol­skiej prowincji kościelnej. Legity­macja więc była. Maksymiliana wy­puszczono z niewoli „na słowo”, któ­re natychmiast złamał. Skończyło się kompromitacją Polski i jej króla.
    Na sej­mie w roku 1589, kanclerz Jan Zamojski przedstawił pierwszą próbę naprawy państwa – projekt uregulowania wolnych elekcji. Przedstawił go, chcąc uniknąć niechybnej katastrofy: spośród trzech dotychcza­sowych elekcji dwie skończyły się groźnymi wojnami, nie mówiąc o sza­lejącej na elekcjach korupcji.
    Kanclerz proponował, by kandydować mogli tylko potomko­wie króla, a jeśli by ich nie było – kandydaci krajowi. To eliminowa­ło Niemców Habsburgów. Chciał też skrócić czas bezkrólewia, które anarchizowało państwo, wykluczyć bio­rących pieniądze z zagranicy i po­zbawić prawa głosu hołotę szlachec­ką, klientelę magnatów. Taki pro­gram reform bił wprost w Kościół i jego sojuszników Habsburgów. Toteż nuncjusz papieski di Ca­pua, płatny agent Habsburgów, przed sesją sejmu zobowiązał biskupów, by bronili przywilejów Kościoła, a więc swoich. Prymas Karnkowski, który przewodniczył senatowi, zażądał, by królem mógł być tylko katolik. Innowiercy gotowi byli ustąpić pod warunkiem zaprzysiężenia konfede­racji warszawskiej. Na to nie zgodzi­li się biskupi, kierowani zza kulis przez nuncjusza. Projekt Kanclerza upadł, a nuncjusz słał triumfalne li­sty do papieża, co bez wąt­pliwości określało, komu słu­żyła w Polsce anarchia. Brak prawnych uregulowań elekcji pozwolił Kościołowi w przy­szłości pogwałcić dwie elekcje (o czym niżej), co zaważyło na losach Polski.

    Podczas elekcji w 1697 r. królem wybrano Francuza, księcia Contiego (Kondeusza), a prymas Radziejowski wybór ogłosił. Nie chciała się z tym pogodzić partia antyfrancuska opłacana niemieckim złotem a wspierana przez Rosję, Austrię, Brandenburgię i Kościół. Wydali już przecież ogromne sumy na łapówki. Ta elekcja była „orgią pijaństwa i korupcji”. Interesów Kościoła i Habsburgów pilnował nuncjusz papieski Davia. Habsburgowie bowiem podporządkowali sobie dwór papieski, także tam płacąc dostojnikom sowite łapówki.
    Jakub Sobieski przepadł przez gorszący spór z matką. Kandydatem partii habsburskiej został elektor saski August Wettin. Ale był luteraninem. Na trzy tygodnie przed elekcją… przeszedł na katolicyzm i obiecał Kościołowi skatolicyzować Saksonię. Davia poświadczył mu katolicką prawowierność. Na łapówki sam August wydał prawie milion talarów.
    „Wybór” ogłosił klient Habsburgów, biskup Dąmbski… poza polem elekcyjnym! Niemiec szybko wprowadził do Polski wojska saskie i przepędził elekta Contiego. Dąmbski koronował Augusta II, nie mając do tego prawa. Insygnia koronacyjne wykradli przez dziurę wybitą w murze skarbca, bo ci przestępcy nie mieli kluczy, a bali się wyłamywać drzwi.
    August II posadzony na tronie z pomocą Kościoła wciągnął Polskę w katastrofę III wojny północnej. Kraj został straszliwie zniszczony. Rabował, palił, mordował i gwałcił kto tylko mógł: Szwedzi, Rosjanie, Sasi, nawet własne polskie wojska. Jedzono padlinę, dochodziło do ludożerstwa. Do tego przywleczona przez obce wojska zaraza z lat 1707–1712 wybiła ok. 30 proc. ludności.
    Kościół – mimo katastrofy katolickiej Polski – nadal popierał Niemca, farbowanego katolika, nawet po jego detronizacji. Kwitł antypolski flirt Kościoła z Rosją, ponad religijnymi podziałami. Prymasa Radziejowskiego za detronizację Niemca papież pozbawił urzędu, przymknął oko na uwięzienie przez Rosjan arcybiskupa Zielińskiego, który koronował Stanisława Leszczyńskiego. Godności kościelne były zapłatą dla stronników Sasa i agentów Rosji. Zawsze kosztem naszej ojczyzny.

    Na elekcji z 1733 wybrano niemal jednogłośnie Stanisława Leszczyńskiego. Znany z tolerancji, do tego teść Ludwika XV, był dla Kościoła nie do przyjęcia. Wojska rosyjskie znów weszły do Polski, a do ich obozu przybyli biskupi Lipski i Hozjusz. Lipski pod rosyjskimi bagnetami „przeprowadził elekcję” w obecności zaledwie garstki szlachty. Było ich tylu, że nazwano ją „elekcją w grochowskiej karczmie”. Hozjusz ogłosił królem Augusta III – przypominam, że żaden z biskupów nie miał do tego prawa.
    Ponieważ na sejmie konwokacyjnym podjęto uchwałę wykluczającą z elekcji cudzoziemca i usankcjonowano ją przysięgą, kardynał Albani – protektor Polski w Rzymie – załatwił błyskawiczne unieważnienie przysięgi sejmu polskiego! Już wtedy współpraca papieży z prawosławną Rosją przeciw katolickiej Polsce kwitła (Kościół zawsze trzymał z silniejszymi). „Elekcja” ta była bezprawiem i naruszeniem suwerenności Polski, bo odbyta pod rosyjskimi bagnetami nie była ani wolna, ani suwerenna.
    Wybuchła wojna domowa, wojska rosyjskie wyparły Leszczyńskiego, łupiąc przy okazji Polskę, a niemieckiego uzurpatora koronował biskup Lipski. Insygnia wydał zdrajcom ich kustosz, podwładny biskupa Lipskiego, proboszcz katedry Komorowski. Zapłacono mu sowicie: papież na prośbę Niemców i Rosji nagrodził go złotodajnym arcybiskupstwem gnieźnieńskim z pyszną godnością prymasa Polski, co wywołało liczne protesty szlachty.
    Uzurpator przystąpił do umacniania swej władzy i zaprowadzania wygodnego Kościołowi porządku. Wszystko bagnetami sprowadzonych do Polski wojsk saskich (luterańskich) i rosyjskich (prawosławnych). August III na łapówki wydał astronomiczną sumę ok. 8 milionów talarów. Szybko to sobie odbił w dwójnasób na Polakach.

    Historia pogwałcenia powyższych elekcji królów polskich z nuncjuszami papieskimi i polskimi biskupami w rolach głównych dowodzi, jak bardzo Kościołowi katolickiemu odpowiadała anarchia w Polsce. Dzięki niej o względy biskupów zabiegali (w gotówce) zaborcy, mocno zainteresowani totalnym osłabieniem naszej ojczyzny. Biskupi – cieszący się autorytetem i największymi przywilejami – robili w dogorywającej macierzy co chcieli.
    http://forum.ioh.pl/viewtopic.php?t=13557
    nadużycie link skomentuj
    reflexión

    Lubię

  24. 1) Nasz „Polak” zza Wielkiej Wody uważa, że „ze bez rozumu nie ma wiary”.

    Jednakże to już ponad 200 lat temu, niejaki królewiecki „Szwab” o nazwisku Kant, stwierdził, że „aby móc zrobić miejsce wierze – wpierw należy usunąć rozum”.

    „Polaku”, chciałeś dyskusji filozoficznej – to ją masz.

    2) W innym miejscu nasz „Polak” pyta się, czy:

    „Moze zacny filozof i jego uczen wyjasnic innym gdzie obecnie znajduja sie Marks,Engels i Lenin”

    I tu przyznaję, że jeszcze do niedawna wiedziałem. Można było „ich” spotkać w mym rodzinnym mieście, czyli w słupskiej bibliotece na kartach bogatej bibliografii.
    Ale niestety ku mojemu zaskoczeniu, ta od lat zaczęła z niej systematycznie znikać. Lepiej, zgodnie z mocą czynienia „cudów” przez powyższą z obrazka Świętą Trójcę – dosłownie się de-materializować.

    Do częściowego rozwiązania przeze mnie tej banalnej zagadki doszło na początku grudnia 2015 roku.
    Jak widać na załączonych fotografiach, widać od dawien dawna pracownicy biblioteki zadbali o to – aby gościom nie popsuć dopisujących dobrych humorów „duchami nie tak odległej przecież przeszłości”.

    zdjecie

    f

    j

    Lubię

  25. Jeden z panów na załączonych fotografiach to nowy Ambasador USA w Polsce – Paul W. Jones, zaś drugiego chyba nie muszę przedstawiać.

    Więcej na:
    http://www.gp24.pl/wiadomosci/slupsk/art/9147176,ambasador-usa-zainaugurowal-program-ameryka-w-twojej-bibliotece-wideo-zdjecia,id,t.html

    Nie muszę chyba wyjaśniać, że to wydarzenie w słupskiej bibliotece jak i kilka innych, choćby te z odwiedzeniem 2 grobów zmarłych żołnierzy amerykańskich w obozie niemieckim w Czarnem (położonym jakieś 140 km od Słupsk) podczas II WŚ na słupskim cmentarzu (co ciekawe w bardzo bliskim sąsiedztwie z tymi radzieckimi poległymi żołnierzami w czasie wyzwalania miasta Słupsk), to tylko parawan tych naprawdę „biznesowych” planów USA wobec naszego całego regionu.

    ps. ma prośba do adm o instrukcje wklejania zdjęć zamiast linków. znów nie wyszło.

    Lubię

  26. dyl
    Wkleja pan link w pisanym tekście i oczywiście wychodzi tylko adres URL a nie zdjęcie, i to jest poprawnie, jeśli chce pan by pokazało się zdjęcie to zamieszczony już komentarz musi pan edytować, słowo Edytuj widzi pan na końcu jak niżej
    dyl 6 Styczeń 2016 at 18:33 Edytuj
    Klikając na Edytuj
    zobaczy pan nad polem tekstu do edytowania kilka ikonek z których wybiera pan
    img
    co znaczy image – obrazek po kliknieciu na img otwiera się małe okienko z napisem

    Komunikat ze strony wiernipolsce. wordpress.com ….

    i rubryka z napisem

    wprowadź adres URL obrazka ( gdzie wpisuje pan adres URL grafiki / obrazka)

    i kolejne okienko w którym trzeba wpisać nazwę obrazka lub coś tam, coś tam np kropkę
    całość albo zatwierdzić albo kliknąc ok.-
    Na końcu klikamy na Zaktualizuj, to słowo jest na niebieskim tle po prawej stronie
    W miedzy czasie wstawiłem te obrazki, ale proszę popróbować z jakimkolwiek innym zdjęciem, aż do skutku
    Żeby pogrubić tekst wybiera pan pierwszą od lewa ikonkę z literką b

    Lubię

  27. Ad pytania ZAMERYKANIZOWANEGO „Polaka” gdzie są teraz Marks, Engels oraz Lenin?

    Odpowiadam. Otóż przeszli oni METAMORFOZĘ WSTECZ i powrócili do formy, jaką reprezentował chiński KONFUCJANIZM już w czasach dobrze przed-chrześcijańskich. Bo przecież poniżej wyszczególnione „osiem działań chlubnych i osiem haniebnych” to nic innego jak inna forma idei wyłożonych w „Manifeście komunistycznym” Marksa i Engelsa, „Manifeście” wcielanym skutecznie w życie przez W.I. Lenina w powstającym ZSRR – aż do momentu REWOLUCJI ŻYDOWSKIEJ tamże, pod koniec XX wieku.

    Trzeba tutaj zauważyć, że słowo „amerykanizm” ma w swym podtekście wiele cech HANIEBNYCH, wymienionych przez współczesnych nam Chińczyków, a w szczególności:

    – ciemnota i ignorancja (zwłaszcza ignorancja religijna,wtykana na siłę podbitym przez USA narodom) są haniebne;
    – niechęć do wysiłku (umysłowego, którą na naszym portalu dziarsko reprezentuje były mjr. APA) są haniebne;
    – dążenie do własnych korzyści kosztem innych (będące podstawą tzw. Amerykańskiego sposobu życia) jest haniebne;
    – pysznienie się luksusami i pogoń za przyjemnościami (będące wyrazem tzw. Amerykańskiego sposobu życia) — haniebne.

    Przytaczam zatem jeszcze raz te konfucjańskie, kolektywistyczne wartości, których kultywowanie obecnie w ZAMERYKANIZOWANEJ POLSCE jest takie trudne:

    Mój młodszy kolega, „kassander555” dr Rusofil z Gdyni, na Nowy Rok 2006 przytoczył takie oto „zalecenia ekonomiczne made in China”. Może warto by je dołączać do każdej zabawki, sprzedawanej u nas – łącznie z noworocznymi fajwerkami – z napisem „made in China”:

    Od 2006 r. propaguje się w Chinach koncepcję „ośmiu działań chlubnych i ośmiu działań haniebnych”, które nawiązują do wartości kolektywistycznych. Brzmią one następująco:

    1) Miłowanie ojczyzny jest chlubne, a przysparzanie jej szkody jest haniebne;
    2) Służenie ludowi jest chlubne, a lekceważenie go jest ha­niebne;
    3) Szanowanie zdobyczy nauki jest chlubne, a ciemnota i ignorancja są haniebne;
    4) Pilna praca jest chlubna, a lenistwo i niechęć do wysiłku są haniebne;
    5) Jedność i pomoc wzajemna są chlubne, a dążenie do własnych korzyści kosztem innych jest haniebne;
    6) Bycie uczciwym i godnym zaufania jest chlubne, a pogoń za korzyściami i zapominanie o swoich powinnościach — haniebne;
    7) Zdyscy­plinowanie i przestrzeganie prawa jest chlubne, a łamanie prawa i wprowadzanie chaosu są haniebne;
    8) Znoszenie trudnych warunków i walka z przeciwnościami są chlubne, a pysznienie się luksusami i pogoń za przyjemnościami — haniebne.

    Wszystkie te zalecenia są produktem ROZUMU. A jak do tych BEZBOŻNYCH ZALECEŃ ma się chrześcijańska WIARA w „Boga Ojca, Stworzyciela nieba i ziemi, Syna jego JEDYNEGO, Ducha Świetego, grzechów odpuszczenie, świętych obcowanie, ciała zmartwychwstanie, życie wieczne, amen”?

    Lubię

  28. Ad. Polaka – ,,PRAWDZIWKA”

    Co to za Polak-Prawdziwek po portalu ,,Wierni Polsce” się szwęda? Zaraz, zaraz – to przecież nie menda się szwęda tylko APA i jego ATRAPA WIELKIEGO POLAKA!!!

    Do nich dodam, że jeżeli wiara i Bóg wam na tym portalu przeszkadza i z Bogiem walczycie to nie piszcie tego publicznie, a wprost do Niego się udajcie I tam z nim walczcie, nie czekajcie aż On was sam do siebie wezwie.

    Ty, Polak-Prawdziwek – co, miałeś sen o wielkiej potędze CENZORA i teraz dyktujesz NAM, o czym mamy pisać, a co mamy przemilczać? Zapominasz się, kto tu jest na portalu ,,Wierni Polsce”, gospodarzem, a kto gościem i jak ci się coś nie podoba, to pisałem wielokrotnie co masz zrobić (PLOTEK, PSOTEK, AZOREK, ROZPOREK itd., itp.).

    Może zacny filozof i jego uczeń wyjaśnić innym gdzie obecnie znajdują się Marks, Engels i Lenin,
    poznali oni Trójcę Świętą ,czy poszli tam gdzie ich miejsce za ich zakłamane faryzejskie życie ???

    Oto ostatnie miejsca zamieszkania wyżej wymienionych:

    Adres pobytu Karola Marksa:

    2 grudnia 1881 zmarła żona Marksa, zaś w 1883 roku on sam. Oboje zostali pochowani na cmentarzu Highgate w Londynie. W chwili śmierci Marks był bezpaństwowcem.

    Adres pobytu Fryderyka Engelsa:

    Po śmierci Engelsa w 1895, jego zwłoki zostały skremowane, a prochy – zgodnie z życzeniem zmarłego – wrzucone do Atlantyku.

    Adres pobytu Władimira Iljicza Uljanowa zwanego Leninem:

    Mauzoleum Lenina (ros. Мавзолей Ленина) – grobowiec przy placu Czerwonym w Moskwie, umiejscowiony w bezpośrednim sąsiedztwie północno-wschodniej części murów Kremla. Został wzniesiony w latach 1929-1930 według projektu Aleksieja Wiktorowicza Szczusiewa, w stylu konstruktywistycznym. Jest miejscem spoczynku przywódcy rewolucji październikowej Włodzimierza Ilicza Lenina, a w latach 1953-1961 był również miejscem spoczynku jego następcy, Józefa Wissarionowicza Stalina.

    Informacje za Wikipedia.

    Po co te nerwy, Polaku-Prawdziwku – pytasz – masz!!!

    Lubię

  29. Marksisci jestescie nadal czerwoni czy juz niebiescy ?
    To az tyle co moge wam zaproponowac niczym znowu w swej „czerwonej trojcy nieomylnej” odpowiecie :
    Idzcie do spowiedzi do najblizszego wam kosciola ,tam tez zmieniaja sie kolory wg.kalendarza koscielnego.
    Prosze mnie mylic z kims innym (co wyzej piszecie) mimo najlepszych technik inwigilacji swiatowej.
    Prowadzcie nadal swoj dwu osobowy portal ,nie bede wam przeszkadzal w powielaniu bzdur .
    Pedalujcie dalej.
    Pierwszy z was ma juz koniec bliski,drugi jeszcze troche posapie,meta przed wami „bierni,mierni ale wierni”.

    Lubię

  30. Na pocieszenie wielkiego „Polaka” tylko dodam, że dziś wcześnie rano na telegazecie TVP1 (str. 136) czytałem informację, potwierdzoną przez przewodniczącego tamtejszego IPN-u, jak to na terytorium Ukrainy, od początku „Majdanu” zostało zniszczonych ponad 800 leninowskich oraz innych działaczy radzieckich pomników czy symboli.
    Niestety w ów lakonicznej informacji nie podano, ile z kolei w tym samym czasie pojawiło się na terenie „wyzwolonej” Ukrainy, nowych cerkwi, oddziałów banków czy hipermarketów.

    Lubię

  31. Ja już Adm wywołał, mający już blisko dwutysięczną tradycję przedmiot dyskusji WIARA A ROZUM, więc warto wskazać, jak z punktu widzenia ROZUMU DĄŻĄCEGO DO DOSKONAŁOŚCI W POZNANIU, wygląda sprawa WIARY W EWIDENTNE DUREŃSTWA.
    Przykład takiego DUREŃSTWA, PROMUJĄCEGO KRYMINALIZM SPOŁECZEŃSTWA, to wskazane powyżej zapewnienie „13 apostoła” Pawła, iż:

    Błogosławieni, którym odpuszczone są nieprawości I których grzechy są zakryte;
    Błogosławiony mąż, Któremu Pan grzechu nie poczyta.

    Co w osobistym przypadku 13 apostoła oznacza dokładnie to:

    „Błogosławiony Kłamca i Morderca, którego zbrodnie są przemilczane, błogosławiony ten, któremu Pan nie poczytuje winy” – św. Paweł, 13 apostoł, o sobie samym oraz o swych poprzednikach i przyszłych naśladowcach (Rz. 4:7-8)

    W jaki sposób „Bóg” ( w którego wiarę deklaruje np. nasz „APA”) powoduje że nawet najbardziej haniebne czyny „są (wybrańcom boga) odpuszczone … I których grzechy są zakryte; Błogosławiony mąż (oraz naród), Któremu Pan grzechu nie poczyta?

    Doskonałego przykładu, w jaki sposób „Bóg” zapewnia IMMUNITET od jakichkolwiek posądzeń o zbrodnie, dostarczył francuski działacz polityczny Thierry Meyssan, który w otrzymywanym przeze mnie szwajcarskim dwutygodniku „Horisons et débates” nr 14, 1 lipiec 2015, opublikował artykuł „Ślepota Unii Europejskiej wobec strategii wojskowej Stanów Zjednoczonych” (http://www.informationclearinghouse.info/article41824.htm ).
    A w tym artykule autor książki „Terrible imposture” o KRYMINALNYM ZACHOWANIU SIĘ RZĄDU USA, który udaje, że w Pentagon 11 września 2001 uderzył ogromny Boeing a nie średnich rozmiarów rakieta lub samolot bezzałogowy, wskazuje na rzecz ewidentną, której „Europejczycy” nie chcą znać:

    „Żaden z przywódców europejskich, absolutnie żaden (a więc i Vlad Putin) nie odważy się publicznie postulować, że zamachy „islamistów”, które dotykają Europę (było to pisane w czerwcu 2015!) nie są przedłużeniem „rozszerzonych wojen na Bliskim Wschodzie”, ale są rezultatem zamówień na nie tych(polityków w Waszyngtonie) , którzy także starają się doprowadzić do chaosu w tym regionie. My wolimy myśleć, że „islamiści” dobierają się do Żydów oraz chrześcijan, podczas gdy ogromna większość ich ofiar to nie są ani Żydzi ani chrześcijanie tylko muzułmanie … żaden polityk zachodnio-europejski, absolutnie żaden nie odważy się publicznie przypuścić, że kolejnym etapem będzie „islamizacja” sieci rozpowszechniania narkotyków na wzór Contras w Nikaragui rozprowadzających narkotyki w wśród Czarnych w Kalifornii – i to przy pomocy oraz z nakazu CIA. … Zwykło się naśmiewać z tego biednego narodu niemieckiego, który aż do koca wojny zawierzał przywódcom nazistowskim, i dopiero po klęsce zaczął być świadom zbrodni dokonanych w jego imieniu. Ale my działamy identycznie. My mamy zaufanie do naszego „starszego brata” i nie chcemy widzieć zbrodni w jakie on nas wpycha. Z pewnością, nasze dzieci będą nas wyśmiewały…”

    A więc mamy obecnie – i to nie tylko na Bliskim Wschodzie – doskonały przykład jak to Zbrodniarzom z USA (oraz z narodów z USA sprzymierzonych) „odpuszczone są nieprawości I których grzechy są zakryte”.

    A jak zabezpiecza się przed dotarciem informacji o popełnionych zbrodniach – choćby tych w Nowym Jorku 11 września 2001 – do szerokich mas?

    Po prostu KUPUJE SIĘ „OCZY” SPOŁECZEŃSTWA, co w USA jest na porządku dziennym już od 1885 roku, kiedy to 5 głównych miliarderów, w sposób skryty, wykupiło aż 80 procent wielkich amerykańskich dzienników. (Patrz http://www.psz.pl/124-polityka/zbigniew-jankowski-amerykanizm-ideologia-intelektualnej-prostytucji ) I ci miliarderzy stanowili ZALĄŻEK TAJNEJ, W ZNACZNYM STOPNIU DZIEDZICZNEJ MAFII, KTÓRA OBECNIE GRA ROLĘ BOGA WSZECHMOGĄCEGO, STWORZYCIELA ŚWIATA WIRTUALNEGO, w którym, dzięki hiper-rozwojowi środków masowego przekazu, żyje jak w jakimś obłąkańczym transie, już większość mieszkańców naszej Planety.

    „BÓG STWÓRCA” nie jest bynajmniej niematerialny i przebywający gdzieś w zaświatach, ale po prostu jest to całkowicie ziemski i materialny PAN (Lord, Don), po angielsku zwany GOD-FATHER, decydujący nie tylko o losie miliardów ludzkich istnień. By wskazać tutaj na miliony tych emigrantów ekonomicznych z Polski do Anglii (i USA, patrz APA) w latach ubiegłych i kolejne miliony przekraczających obecnie granice UE emigrantów z Azji oraz Afryki. Ci ludzie (patrz APA) robią to na „zew Boga” identyczny do tego, jaki usłyszał biblijny Abraham – ze swą piękną i przynoszącą mu dochód żoną/siostrą Sarą – by ruszyć „na zarobek” do bogatego podówczas Egiptu, takiego ówczesnego Albionu.

    I oczywiście ten „PRZEMOŻNY ZEW BOGA ABRAHAMA, JAKUBA, MOJŻESZA oraz ŚW. PAWŁA” marksistom w wieku XX udało się nieco przytłumić. Z pożytkiem nie tylko dla ludzi, ale dla całej ziemskiej biosfery.

    Czy wierzący w Boga Stwórcę, a w szczególności natchniony „bogiem USA” APA zrozumiał cokolwiek z powyższego wykładu?

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s