PAN w Z-nem (13 cz. I z III): Chrześcijańska Wiara w świetle Rozumu (Nestorian oraz Mahometan)


Wskazane w tytule uzupełnienia o Nestoriańską oraz Mahometańską interpretację wiary w Boga Jedynego zamieszczone są w dodanym 13 stycznia komentarzu „Pochodzenie islamu

Na portalu „marucha ekspress”, nie znany mi osobiście „gajowy” co pewien czas odważa się opublikować me uwagi na temat ogólnopolityczne. Natomiast gdy wejdę na temat na temat „religii chrześcijan”, prawie natychmiast pojawia się tak zwany FIRE WALL, w postaci zakazu kwestionowanych dogmatów Kościoła – a zwłaszcza tego, według mnie OBŻYDLIWEGO, o naszym Zbawieniu poprzez powieszenie na krzyżu (zazwyczaj) prawdę mówiącego Jezusa. (Bo i nie wszystko w Ewangeliach lśni jak złoto.)

Ale „gajowy” odważył się ruszyć temat differentia specifica między rozmaitymi odmianami religii „Abrahamowych”, więc i ja z 700 słów na ten temat „tabu” dla gajówki napisałem, zwłaszcza że prezentowany na „gajówce” Jacek Rosakiewicz, „znawca zagadnień teologicznych i historii trzech religii monoteistycznych” wyraźnie chamęci, przypisując Mahometowi „żydowską, iście mikropsychiczną wiarę w zbawienie poprzez kozła ofiarnego umęczenie”.

Cytuję na wstępie „gajowego” oraz „Redakcję KIP”:

Gajowy: [Z dużym wahaniem zamieszczam poniższy artykuł, co być może jest błędem. Czytelnicy bez trudu zrozumieją dlaczego z wahaniem… zbyt wiele tu historycznych bzdur, zbyt wiele herezji, jak na znawcę trzech religii monoteistycznych. A apologia stworzonego przez żydów islamu (o czym autor przezornie nie wspomina) rzuca się w oczy.
Admin]

Redakcja KIP: W sytuacji zagrożenia wojną w Europie i długoletniego programowania przez globalistów konfrontacji zbrojnej świata islamu ze światem chrześcijańskim, prezentowany tekst Jacka Rossakiewicza jest ważny.

Autor jest znawcą zagadnień teologicznych i historii trzech religii monoteistycznych: chrześcijaństwa, islamu i judaizmu. W swoim skrótowym opracowaniu dotyka fałszerstw – o dużym znaczeniu – dokonanych zwłaszcza w interpretacjach Pięcioksięgu w judaizmie oraz w dogmatach religii chrześcijańskiej nazywając je „innowacjami” (według terminologii islamskiej). (itd.)

Czytać dalej: https://marucha.wordpress.com/2016/01/09/wojna-czy-pokoj-w-europie/#comment-542686

Lub oryginał: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/ (to w Nowym Jorku, o ile się orientuję)

***

A oto mój komentarz poprzedzony ostrzeżeniem „gajowego”:

markglogg said

Twój komentarz oczekuje na moderację.
2016-01-10 (niedziela) @ 11:10:23

Redakcja KIP napisał(a):

wspólne „korzenie” tych religii i wiara w tego samego Jednego Boga [nie wierzą w tego samego Boga – admin], nie powinna dzielić wyznawców

MG – wg. filo-amerykańskiego, antykomunistycznego ZNAWCY tego tematu, Alaina Besançon, ŻYDZI I CHRZEŚCIJANIE (zwłaszcza Zachodni) wierzą w tego samego boga, MUZUŁMANIE natomiast wierzą w innego. Stąd takie trudności w integracji muzułmanów w realizowane przez Waszyngton, Globalne Imperium.

A. Rosakiewicz napisał:

wyjątek stanowili Ci ludzie, którzy propagowali pojednanie oparte na miłości do Boga, do bliźniego i do prawdy zawartej w Pismach: Ewangelii i Koranie.

MG – Tu w zasadzie się zgodzę. Według Rogera Garaudy (przed II WŚ wojującego francuskiego katolika, potem aktywnego komunisty, by pod koniec wieku XX przejść na islam), mahometanizm jest przykładem REALIZACJI W PRAKTYCE projektu zawartego w Ewangeliach (zwłaszcza w tej św. Łukasza, jedynego nie-żyda wśród autorów Biblii). Jezus z Nazaretu jednak zbyt wcześnie opuścił swych uczni, by ten projekt zrealizować i dopiero Mahomet zajął się kontynuacją tego Jezusowego „hellenistycznego” (według historyka antyku, Tadeusza Zielińskiego) projektu Uniwersalnej Religi.

A. Rosakiewicz napisał:

W Koranie jest także zawarta lapidarna wzmianka o ukrzyżowaniu i zmartwychwstaniu Jezusa zgodna z treścią Ewangelii:

Bóg powiedział do Jezusa: zesławszy na Ciebie śmierć, wzniosę cię do Siebie, będziesz uwolnionym od niewiernych i nad nich, aż do Dnia Sądnego będą wywyższeni ci, którzy za tobą pójdą; wszyscy do Mego powrócicie Sądu, a ja wasze sprawy rozsądzać będę. (Koran, 3:48, Tarak Buczacki)

MG – sprawdziłem w posiadanym przeze mnie egzemplarzu Koranu, Sura III, „Rodzina Imrana” wers 48 głosi tylko tyle „On nauczy go Księgi i mądrości, Tory i Ewangelii”. O męczeńskiej śmierci Jezusa ani słowa. (A to, że Bóg na wszystkich ludzi, wcześniej czy później, zsyła śmierć, to przecież Grecy wiedzieli „od zawsze”.) Co ciekawsze, sura IV „Kobiety” wers 156-158, wyklucza śmierć męczeńską Jezusa na krzyżu:

„Bóg nałożył na nich (żydów) pieczęć za ich niewiarę, za to że powiedzieli: „zabiliśmy Mesjasza, syna Marii, posłańca boga” – podczas gdy oni ani go nie zabili, ani go ukrzyżowali, tylko im się tak zdawało; i zaprawdę, ci którzy się różnią w tej sprawie, są z pewnością w zwątpieniu; oni nie mają o tym żadnej wiedzy, idą tylko za przypuszczeniem; oni go nie zabili z pewnością. Przeciwnie! Wyniósł go Bóg do siebie! Bóg jest potężny, mądry! (Koran, PIW 1986, potwierdza te wersety, negujące śmierć Jezusa na krzyżu; te wersety przytacza także tekst tłumaczenia Koranu przez Jana Murzę Tarak Buczackiego z 1858 roku.)

Rossakowski próbuje ratować „prawdomówność Żydów” – a jednocześnie i chrześcijańską teologię” opartą na ukrzyżowaniu Jezusa – opisem jakichś ŻYDOWSKICH zabiegówpolegających na szerzeniu wśród muzułmanów niewiary w ukrzyżowanie Jezusa. Zmiana ta została wprowadzona na podstawie hadisu – czyli powiedzenia przypisywanego Muhammadowi – w XIV wieku, przez Ismail’a ibn Umar ibn Kathir’a, który powoływał się na na ibn Abbasa, bratanka Proroka … Niewiara w ukrzyżowanie Jezusa jest głoszona coraz bardziej powszechnie wśród muzułmanów, także obecnie. Argumentem używanym za jej prawdziwością jest ludzka opinia, iż miłosierny Bóg nie wydałby przecież proroka na taką męczeńską śmierć.”

Czyli logicznie, według Koranu jaki mam przed sobą, to Żydzi w I wieku rozpuszczali pogłoskę że Jezus został ukrzyżowany, co w swych „Listach” potwierdza święty Paweł, który dumnie głosił chrześcijanom, że „niczego nie chcę znać wśród was jak Chrystusa i to ukrzyżowanego”. Zaś po 14 wiekach, na odwrót, ci Żydzi zaczęli rozpuszczać wśród muzułmanów pogłoskę, że to co wcześniej ogłosili, to była nieprawda. Ciekawym dlaczego Rossakowski nie sprawdził tej sprawy w starszych niż wiek XIV, wciąż istniejących egzemplarzach Koranu, w których zachowała się w miarę oryginalna treść tej Księgi?

Quran

I tutaj wchodzę NA SŁONIA w SKŁADZIE PORCELANY pod nazwą Sztuczna Wiara w Boga Stwarzającego Piękno, Prawdę oraz Dobro.

Obawiam się, że „strażnik gajówki” imieniem Marucha, pozostający, jak sam to w „zajawce” swej gajówki deklaruje, pod przemożnym wpływem „żydowskiego boga” Noego oraz jego Przymierza, nie odważy się na temat tego SŁONIA – odróżniającego zachowanie się boga mahometan od „sztucznego boga” Żydów oraz chrześcijan – pisnąć ANI SŁOWA.

Bowiem to jest banalne. Gdyby nie było Ukrzyżowania, to nie było by i Zbawienia metodą Baranka Bożego Umęczenia. A zatem Cała Teologia Kościoła (Nestorian używających swastyki jako swego znaku rozpoznawczego wyłączając), okazała by się POZNAWCZĄ OBŻYDLIWOŚCIĄ, przez agenta Sanhydrynu Szawła alias świętego Pawła, chrześcijanom podstępnie zaszczepioną. To nie przez przypadek, że o „Listach” rozsyłanych gminom chrześcijańskim przez tego agenta Sanhydrynu, w Koranie nie ma ani słowa. I to jest differentia specifica między oryginalną „Jezusową” – a później i mahometańską – wiarą w Boga Jedynego, STWORZYCIELA PIĘKNA ORAZ PRAWDY, a żydowsko-paulińskim KULTEM OSZUSTWA w postaci „leczenia” dusz wiernych, za pomocą fachowego zwalania ich zbrodni na Kozła Ofiarnego.

Czytać więcej: np. http://markglogg.eu/?p=1384

Ps. O odmianach islamu najlepiej nas informuje mieszkający zazwyczaj w Paryżu, mój młodszy kolega, dr. hab. Bruno Drweski (sympatyzujący z islamem marksista, jakby ktoś chciał więcej wiedzieć – czytać np. http://www.psz.pl/124-polityka/bruno-drweski-algierskie-obrazki ), lub po francusku http://www.lapenseelibre.org/article-marx-lenine-les-bolcheviks-et-l-islam-n-60-104736418.html

PAN 2

18 uwag do wpisu “PAN w Z-nem (13 cz. I z III): Chrześcijańska Wiara w świetle Rozumu (Nestorian oraz Mahometan)

  1. Po co tyle glucic o dupie Maryni? Bog Bogiem ale w zyciu doczesnym kazdy pragnie byc bogatym a tym chata bogata, co zagrabi tata. W zagrabianiu zyd sprawniejszy, to ma wiecej od katola.
    We wspomnianym katolskim maruchowym kolku rozancowym autorytet glowny zamiescil dla swych aportujacych podziwiaczy tekst niejakiego Pluszkiewicza, cyt.:
    „Prawda jest taka, że przodkowie banderowskiej Ukrainy, to był inwentarz polskich jaśnie panów, taki sam jak krowa, świnia, baran, koń, etc. To nie był człowiek. I to ten pański inwentarz zbiegł na dzikie pola przed biedą, biciem, zacofaniem, poniżaniem. I z takiego łajna wykluła się banderowska Ukraina!”
    Nie wnikam, czy ten Pluszkiewicz to zyd, katol, czy bolszewik i jak wysoko pomazany jasniepanstwem, co jednoznacznym okresleniem „lajno” przemile podkreslil ale wykazal przy tym, ze nie ma skutku bez przyczyny
    w milosci zawistnego, prymitywnie chciwego i msciwego Ukrainca do Polaka, tak ekstremalnie uwypuklonej podczas Rzezi Wolynskiej.
    To w zwiazku z grabieniem taty i wyzszosci kultury katolskiej nad wszystkimi innymi.
    A ze katol dzis nie grabi? Sam jest grabiony. Zeby zyd zyskal, musi katol stracic, i pozostac pod zydowskim butem, zreszta razem z banderowcem.

    Lubię

  2. No i „Maruchę” coś RUSZYŁO. (Co TO było, co go ruszyło?) Powyższy mój komentarz jednak ukazał się pod @12 komentarza do jego wpisu na „gajówce”. Brawo!

    Lubię

  3. tu prawda
    Jeżeli chcesz stosować jedną miarę do oceny religii, to gdy używasz pojęcia KATOL, to używaj i ZYDOL. Widać judaizm zagnieździł się w twojej pustej łepetynie i zatraciłeś poczucie wartości. Siejesz wiatr.
    O tym czy BÓG istnieje czy nie, dowiaduja się ludzie po śmierci. Ale w praktyce Boga istnienie jest mało ważne, a ważne jest to, w co ludzie wierzą. Na bazie tej wiary i jej interpretacji powstały religie i to one kszałtują systemy wartości jednostek, wspólnot jak, całych narodów jak i okreslaja relacje między nimi. Jedne religie tworzą społeczeństwa inne je niszczą. Proponuję ci dziełą prof FeliksaKonecznego jako lekarstwo na chrobę umysłu na którą cierpisz.

    Lubię

  4. Jeśli z lekkim przymrużeniem oka potraktować fragmenty wywiadu z prof. Szlomo Sandem, który ukazał się w Rzeczpospolitej w 2009 roku, a mianowicie:

    „wystarczy przestudiować starożytne źródła arabskie, wczesnochrześcijańskie,
    pogańskie czy żydowskie (z Talmudem na czele), aby się przekonać, że religia judaistyczna długo była religią nawracającą. Od II wieku przed narodzeniem Chrystusa aż do IV wieku naszej ery judaizm był najważniejszą monoteistyczną religią na świecie, której celem było pozyskanie jak
    najwięcej nowych wyznawców.”

    To logicznym może się wydać, potwierdzonym zresztą później przez Koran, dlaczego:

    (cyt. M.G.) „to Żydzi w I wieku rozpuszczali pogłoskę że Jezus został ukrzyżowany, co w swych „Listach” potwierdza święty Paweł, który dumnie głosił chrześcijanom, że „niczego nie chcę znać wśród was jak Chrystusa i to ukrzyżowanego”.”

    W dalszej zaś części wywiadu, co ciekawe, na kolejną zresztą sugestię dziennikarza na temat wypędzenia Żydów z ich ziemi obiecanej, czytamy:

    „Bądźmy poważni. Mamy do czynienia z wielką mistyfikacją. Mit o wypędzeniu Żydów to wytwór chrześcijańskiej propagandy z IV wieku. Miała to być kara za zabicie Syna Bożego.”

    natomiast w innym miejscu:

    „Potomkowie starożytnych Żydów to dzisiejsi Palestyńczycy. Ludzie ci zostali bowiem zarabizowani po tym, gdy w VII wieku Palestyna została podbita przez Arabów. Nie ma się im zresztą co dziwić Arabowie ogłosili, że każdy kto uzna Mahometa za proroka, zostanie zwolniony od podatków.”

    (cyt. M.G.) „Zaś po 14 wiekach, na odwrót, ci Żydzi zaczęli rozpuszczać wśród muzułmanów pogłoskę, że to co wcześniej ogłosili (nt. ukrzyżowania Jezusa), to była nieprawda.”

    I nie będę ukrywał, że ta nagła metamorfoza Żydów, jest dla mnie najbardziej interesująca.

    1) pół żartem pół serio, może odpowiadają za to te zwolnienia od podatków zarabizowanych przed 7 wiekami ich pobratymców
    2) może kolejna ekspansja państw muzułmańskich w kierunku Europy Zachodniej, z którymi jak stwierdzili, lepiej żyć w zgodzie
    3) może zbyt duża konkurencja ze strony chrześcijaństwa

    4) A MOŻE PO PROSTU FAKT, ŻE CHRZEŚCIJAŃSTWO W SWYM BESTIALSTWIE, ZACZĘŁO ICH PRZEŚCIGAĆ…
    (co tylko potwierdzają następne wieki…)

    Lubię

  5. Czołem. Na forum prawda2 niejaki @easyrussian zrobił tłumaczenie i podrzucił arcyfilozoficzny filmik warty oglądnięcia

    Lubię

  6. DO dyl
    Czy możesz podać kilka przykładów że CHRZEŚCIJAŃSTWO W SWYM BESTIALSTWIE, ZACZĘŁO ICH PRZEŚCIGAĆ…

    Lubię

  7. Ad. Abrakadabra, hokus pokus, czary mary.

    No cóż, nie wszyscy muszą znać język Williama Shakespeare’a czy sir Arthura Conan Doyle’a.

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  8. Na ogon szatana i rogi diablicy, jeśli Bóg istnieje to cholernie mało się nami interesuje, a prawdę mówiąc to raczej wcale, no chyba że jako widz ( tele i zdalnie widzący)z niebiosach patrzy na nas jak się napierniczamy politycznie a często i militarnie od czasów Nabuchodonozora po Dzingis chana, Napoleona, Hitlera i Busha.
    Jak się mordujemy, katujemy, padamy ofiarą różnych chorób i kataklizmów i ma to wszystko w d…ie

    A jeśli Go nie ma to cała ta o Nim historia i to co z niej wyrosło i na czym się pasie jest największym szachrajstwem wszech czasów. Nie tylko szachrajstwem ale i wieloma zbrodniami w imię wiary w Niego popełnionych, od wojen krzyżowych po palenie na stosach i wszelkich innych inkwizycyjnych prześladowań.
    I tak to wygląda z bliska i z daleka jeśli się ma odrobinę rozumu i z rozumu tego korzysta, w mordę jeża, jak mawia pan Boczek z polskiego serialu III RP ,,Kiepscy”

    Lubię

  9. Wszechwiedzacemu Dariuszowi w odpowiedzi:
    Wykorzystanie zaufania i zdrada w rodzinie jest najpodlejsza i boli najbardziej.
    Nie bedzie mnie obludny biskup posredniczyl w mej relacji z Bogiem i nie bede czola bil okrzyczanemu na chama swietym, ktoremu swietosc nadali ci sami, co i na biskupa wybrali na zniewolenie mnie i wypedzenie
    z ziemi mej.
    Na chorobe umyslu to ty cierpisz i sobie studiuj dalej Feliksa, by w twojej niemocy na zrzucenie jarzma niewoli wreszcie dopatrzyc sie, czy Nowy Testament lepszy od Starego, czy na odwrot.
    Jednen i drugi ludzie pisali a nie Bog i tak se napisali, jak chcieli, by innych oglupic i byc pierwszymi
    w pogoni za zlotym cielcem i swientego braci starszych w tym dogonic.
    To tak, jak prawie ze wspolczesnym tchorzem-bochaterem, co spod kiecki kochanicy cuda nad Wisla czynil
    i prawda objawiona do historii przeszla. Przebieg zdarzen obecxnych wskazuje na to. ze prawie elektryk-bolek tez pomniki dostanie jako ten, co to wlasnymi rencami nawet komuna obalil, wszystko zalezy, kto historie bedzie nadal pisal.

    Lubię

  10. Odnośnie argumentu Dariusza:

    „DO dyl
    Czy możesz podać kilka przykładów że CHRZEŚCIJAŃSTWO W SWYM BESTIALSTWIE, ZACZĘŁO ICH PRZEŚCIGAĆ…”

    to proponuję lekturę jeszcze nie przeczytanej przeze mnie (MG), ale dostępnej już w języku polskim książkę Karl-Heinz Deschnera „Kryminalna historia chrześcijaństwa”.

    Oto kilka jej recenzji (cytuję za http://www.racjonalista.pl/ks.php/k,591 ):

    Kryminalna historia chrześcijaństwa.
    Tom 1. Od początków w Starym Testamencie do śmierci świętego Augustyna (430 r.)
    Dziedzina: Historia religii i Kościoła
    Autor: Karlheinz Deschner
    Inne pozycje autora (11) | O autorze
    Tłumacz: Marek Zeller
    Miejsce i rok wydania: Gdynia 1998
    Wydawca: URAEUS
    Liczba stron: 466
    Wymiary: 17×24 cm
    ISBN: 83-85732-58-6
    Okładka: Twarda+obwoluta
    Ilustracje: Nie
    Cena: 41,00 zł (bez rabatów)

    [ Pozycja niedostępna ]
    Opis
    Ta opracowywana przez dziesiątki lat i zaplanowana na wiele tomów „Kryminalna historia chrześcijaństwa” ma być najobszerniejszą, uwzględniającą etyczny punkt widzenia krytyczną historią chrześcijaństwa, jaka wyszła spod pióra jednego autora. W żadnym razie nie chce być jedynie (choć tym także) historią Kościoła, prezentacją kilku spraw i kilku ojców Kościoła, papieży, biskupów, herezjarchów, herezjologów, inkwizytorów czy innych świętych i nieświętych łotrów, czysto klerykalnych ambicji władzy i aktów przemocy, lecz nade wszystko również historią chrześcijaństwa, jego dynastii i wojen, jego grozy i okropności (opisów „pozytywnych” jest tyle, co ziaren piasku na plaży).

    Chodzi mi zatem o historię działań i form zachowania w świecie chrześcijaństwa poza wszystkimi instytucjonalnymi i konfesyjnymi ograniczeniami. Piszę historię nieustannego krzyżowania się tak zwanej polityki świeckiej i duchownej wraz z zsekularyzowanymi skutkami tej religii: przestępczością w polityce zagranicznej, w polityce rolnej, handlowej i finansowej, w polityce oświatowej, w kulturze, cenzurze, w postępującym szerzeniu niewiedzy i zabobonu, bezwzględnym wykorzystywaniu moralności seksualnej, prawa małżeńskiego, prawa karnego. Piszę historię klerykalnej przestępczości związanej z prywatnym bogaceniem się, szachrowaniem przy rozdzielaniu urzędów, z pobożnym oszustwem (pia fraus), z kultem cudów i relikwii, z oszustwami najróżniejszego rodzaju itd. itd. Krótko mówiąc: piszę historię zbrodni obejmującą cały zakres życia państwowego, kościelnego i społecznego chrześcijaństwa.

    Moją zasadniczą intencją było dążenie do gruntownej krytycznej prezentacji, która umożliwiłaby czytelnikowi rzeczywiście zainteresowanemu tą tematyką tyleż klarowne, co przekonujące ujęcie danej epoki, wraz z postaciami i tendencjami, które ją kształtowały Tego rodzaju czytelnicy – pomijam tych, którzy ze zrozumiałych względów profesjonalnych, z oportunizmu lub żarliwej wiary i słabości umysłu szerzą poglądy przeciwstawne, do czego autor zdążył się przyzwyczaić – odniosą same korzyści, z każdym tomem większe, gdyż historia chrześcijaństwa obfituje w fakty coraz bardziej ponure.

    Pisząc nigdy też nie zapomniałem o przestrodze Woltera: książce wolno wszystko, tylko nie może być nudna.
    Karlheinz Deschner

    „Deschner wymierzył cały ogrom swej pracy jak jakieś niesamowite działo we współczesny Kościół katolicki, który będzie musiał zmobilizować całą armię uczonych specjalistów, by przystąpić do obrony na rubieżach obejmujących całe dwa tysiące lat historii.”
    Max Schoch

    „Pod względem źródłowym, argumentacyjnym i językowym „Kryminalna historia chrześcijaństwa” Deschnera już w swym pierwszym tomie jest nieprześcigniona.”
    Frank L. Schiitte, Materialien und Informationen zur Zeit, Berlin

    „Gruntowna prezentacja wsparta na fundamencie wnikliwej analizy źródeł… Wręcz zapierające dech w piersiach opisy, których zawartość faktograficzna jest trudna do podważenia, stanowią jedno wielkie oskarżenie chrześcijaństwa i pokazują, w jak niepojęty sposób stale dopuszczano się zdrady nauki Jezusa i jego wezwania do miłości i miłosierdzia… Książka zarówno prowokująca jak wstrząsająca, zwłaszcza dla tych, którzy poważnie czują się zobowiązani wobec Ewangelii.”
    Lieselotte von Eltz-Hoffmann, Salzburger Nachrichten

    za Wikipedia:

    Pierwszy tom serii ukazał się w 1986. W języku niemieckim i angielskim wydano 10 tomów (w 2013 r. ostatni), przy czym w Polsce wydano jedynie 5 pierwszych.

    Tomy wydane w Polsce:

    t. I – Wczesne chrześcijaństwo (Gdynia 1998)
    t. II – Późna starożytność (Gdynia 1999)
    t. III – Kościół pierwotny. Fałszerstwa, ogłupianie, wyzysk i zniszczenie (Gdynia 2000)
    t. IV – Wczesne średniowiecze (Gdynia 2001)
    t. V – IX i X stulecie (Gdynia 2003)

    W Polsce prace Deschnera wydawane były przez nieistniejące już Wydawnictwo Uraeus.

    Lubię

  11. A to ciekawe.
    Tak się składa, że po opublikowaniu mego powyższego komentarza a szczególnie doń ostatniego 4 p-tu nt. „chrześcijaństwa”, odruchowo pomyślałem o tych wszystkich nad-udzielających się tu „rodakach” z wybranego im do zasiedzenia przez „Boga-Mamona” kontynentu amerykańskiego.
    Mało tego, przeczuwając z ich strony pytania, wyprzedzająco miałem nawet zamiar zaproponować im książki autorstwa K. Deschnera.
    Niestety tylko z powodu zmęczenia, postanowiłem sobie ten kolejny komentarz odpuścić.
    Cóż, a dziś z kolei nie pozostaje mnie już nic innego, jak tylko w ramach uzupełnienia literatury nt. historii chrześcijaństwa zaproponowanej wyżej przez pana M. Głogoczowskiego, dodać tylko, że warto byłoby aby nasi „polskojęzyczni amerykańscy rodacy” swą wiedzę uzupełnili również o pozycję pt. „Moloch”.
    Książka ta poświęcona jest historii ich nowej przybranej ojczyźnie – Stanom Zjednoczonym Ameryki Północnej, i
    zakładam, że została napisana równie interesująco przez wzmiankowanego wyżej autora – K. Deschnera.

    Lubię

  12. Ad. Adm-ina

    Szanowny Adm-inie – aby coś zrozumieć, na tym popierniczonym ,,padole łez”, trzeba nakręcić się, tak jak w np. szwajcarskim zegarku, a przy okazji można sobie zrobić tzw. ,,pranie mózgu” albo takie coś:

    Po jakimś czasie, przychodzi coś takiego:

    A później jest ooooooo ,,w mordę jeża” ale jazda!!!

    UWAGA! Wczesny etap ,,eksperymentu”, powoduje straszny ból i cierpienie, a za bardzo wrażliwe jednostki ,,przenoszą się w inny wymiar czasoprzestrzeni”! Na ten temat wypowiedział się na stronach Biblii, Kohelet/Eklezjasta zwany też Kaznodzieją. Czesław Miłosz – Księgi biblijne, cytat 1 – 17-18:
    ,,… 17. I serce moje wiele pojęło: mądrość i wiedzę, nierozum i szaloność. I poznałem, że to wszystko jest utrapieniem ducha.
    18. Albowiem gdzie dużo mądrości, tam wiele zgryzoty, a komu przybędzie wiedzy, przybędzie boleści.

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  13. kika22
    Z tej ,,mądrości” by wynikało że lepiej być głupim i nie mieć zgryzot, nie mieć wiedzy i po boleści.
    Iście duchowe przesłanie dla stada baranów.
    Być zatem jak ten Jaś Fasola

    Lubię

  14. Wiara w świetle Rozumu
    Rozum pyta Wiarę
    – Skąd mieliście środki do życia gdy wędrowaliście z Jezusem?
    Dwunastu chłopa + jeden, to trzynastu ludzi, a co dzień trzeba jeść .
    Problem wyżywienia jest tu czynnikiem dosyć istotnym na tyle istotnym, że można nawet przypuszczać, że to nie za Wiarę ale za drobne oszustwa, złodziejstwa lub może nawet za rozboje doszło w Jerozolimie do pojmania i skazania Jezusa
    (Mówił wszak Jezus – jeśli uderzył cię w prawy policzek, to nastaw lewy
    – jeśli zabrał ci czapkę, to oddaj mu także płaszcz)
    Rozum zatem winien podpowiadać, że jego śmierć na krzyżu była nie za odkupienie naszych grzechów lecz swoich i swoich towarzyszy wędrówek zwanych później apostołami.
    To by miało jakiś sens i jakąś logikę.

    Wszak nie zamyka się okradzionego by złodziejowi była odpuszczona wina.

    Lubię

  15. Adm napisał:

    Wszak nie zamyka się okradzionego by złodziejowi była odpuszczona wina.

    Co za naiwność i brak znajomości tzw. prozy życia. Toć to przecież nie bez kozery Noam Chomsky w „Rok 5001, konkwista trwa” napisał cały rozdzialik pod tytułem „Łapaj złodzieja”. Toż to jest przecież metoda każdego małego złodziejaszka – a i każdego trzeciorzędnego adwokata interesów szajki złodziei – że gdy się jest złapanym z ręką w cudzej kieszeni, należy zacząć pierwszy krzyczeć „okradł mnie, okradł!” wskazując na osobę, którą się właśnie okradło. I jak zauważa Chomsky, ta metoda zazwyczaj skutkuje, gdy się wcześniej „kupiło” wszystkie co bardziej wpływowe media. Na tej właśnie „amerykańskiej” zasadzie pracuje i Rafał Ziemkiewicz, opisując jak to KOMUNA OKRADŁA swych obywateli, w momencie gdy się ona kończyła. Patrz tekst powyższy Adm-ina na ten akurat temat. Przypominam, Ziemkiewicz został, pod koniec lat 1990, przygotowany do swej dziennikarskiej kariery w III/IV RP, na odpowiednich „studiach” w USA.

    Lubię

  16. Islam – jak on się narodził?

    „Gajowy Marucha” na swym portalu twierdzi, że wyprodukowali go Żydzi. A gro uczestników „kółka różańcowego” pod nazwą „gajówka” jest przekonana, że PLAGĘ BEZBOŻNEGO KOMUNIZMU też wymyślili Żydzi, poczynając od Karola Marksa (ochrzczonego w wieku lat 6 i wychowanego w jednym z najlepszych podówczas w Niemczech, katolickim post-jezuickim gimnazjum w Trewirze). Otóż powyższe stwierdzenia są to typowe PÓŁPRAWDY, czyli PEŁNE KŁAMSTWA. Zatem przypominam. Swą ideologię marksizmu młody Karol Marks oparł o helleński EPIKUREIZM, z którego zrobił swój doktorat z filozofii. A przed Epikurem KOMUNIZM (wspólnota własności) praktykowali przez pół wieku pitagorejczycy w Krotonie, starożytnym greckim mieście w południowej Italii, liczącym aż 100 tysięcy mieszkańców. Ale ich – po „rewolucji antykomunistycznej” tamże – rozpędzono, częściowo nawet pozabijano. (http://www.san.beck.org/GPJ4-GreekPhilosophers.html )

    Tak więc „bezbożny”, dbający o rozwój nauk matematycznych oraz narzucanego przez te nauki logicznego myślenia, ANTYCZNY KOMUNIZM (propagowany przez Platona w „Państwie”) był tworem HELLEŃSKIM, całkowicie odmiennym – a nawet i wrogim – wobec JUDAIZMU, wiążącego (łac. religio – stąd religia) ze sobą ludzi OPĘTANYCH ŻĄDZĄ POSIADANIA WŁASNOŚCI – co znalazło wyraz w podstawowym przykazaniu Biblii „Panujcie nad ziemią!”, będącym podstawą tak zwanego Dekalogu, w którym aż 4 przykazania dotyczą ochrony własności prywatnej, tak bardzo przez Naród Wybrany umiłowanej (patrz Ireneusz Kania „Peru Urweru – dwa programy Jahwe” – http://www.zb.eco.pl/bzb/8/czesc1.htm ,Kraków, 1994).

    Opisany w Ewangeliach Jezus z Nazaretu ewidentnie pozostawał pod wpływem helleńskim, reprezentowanym przez liczną grecką diasporę w Jerozolimie. A także pod wpływem naśladującej pitagorejczyków, żydowskiej sekty Esseńczyków tamże. Dość szczegółowo rozwija ten koncept Tadeusz Zieliński w „Hellenizm a judaizm” z roku 1927. Sprawa odrzucania ofiar ze zwierząt, w których ciała zwykły przechodzić dusze mniej godnie zachowujące się osobników po ich śmierci (tzw. metampsychoza), drastycznie odróżnia PITAGOREJCZYKÓW i ich naśladowców od tzw. „HEBRAJCZYKÓW” i ich naśladowców, według których wierzeń „bez rozlania krwi nie ma grzechów odpuszczenia” (Hebr. 9: 22 w Nowym Testamencie). Pitagorejczycy – a za nimi i Esseńczycy oraz Jezus z Nazaretu – odrzucali tę BARBARZYŃSKĄ i OSZUKAŃCZĄ metodę „grzechów odkupienia”, Jezus w Ewangelii Mateusza wyraźnie stwierdza „chcę raczej miłosiedzia, a nie (krwawej z definicji) ofiary” (MT. 12: 7)

    Nie będę się tutaj rozwodził, w jaki sposób, mianujący się być „wikarym Chrystusa”, którego ponoć spotkał (dobrze ponad rok po Jezusa wniebowstąpieniu na Górze Oliwnej! – MK 16: 19) na drodze do Damaszku, Szaweł z Tarsu – sterowany z ukrycia przez mafię rabina Gamaliela – wprowadził do chrześcijaństwa wszystkie te OBŻYDLIWOŚCI HEBRAJSKIEGO BOGA OBŁUDY I SKRYTEGO ROZBOJU. (Polecam „Wojnę bogów” – np. https://plus.google.com/111617423628605150635/posts/fQmjzw9ABS9 ) Faktem historycznym jest, że pomimo dołączenia aż 13 „listów kołtuńskich” tego „13 apostoła”, do kanonu Nowego Testamentu na Soborze w Nicei w 325 roku, wiara w „zbawczą” – oczywiście dla świata przestępczego, bo nie dla zacnych ludzi – Moc Ukrzyżowania Boga W Trójcy Jedynego, przez ponad jeszcze stulecie nie była doceniana przez kolonizujący Imperium Romanum kler chrześcijański. W szczególności Nestoriusz, patriarcha Konstantynopola odmawiał uznania ponadczasowej ważności takiej ofiary, rozumując „po helleńsku”, że Bóg, który w pewnym momencie młodości Jezusa wstąpił w ciało przezeń NAMASZCZONEGO (gr. christos) Jezusa, przed ukrzyżowaniem tegoż Jezusa go opuścił, na co wskazują jego słowa „Boże mój Boże, czemuś mnie opuścił” (Mt 27: 46).

    A śmierć, nawet ta na krzyżu, to dla praktykujących cnotę VIRTUS („męstwo”) Greków oraz Rzymian, to po prostu był banał, głupstwo którym nie ma co zawracać sobie głowy – takie ROZUMNE ROZUMOWANIE odrzucał, po hebrajsku (to słowo pochodzi od habiru – bandyci) lubujący się w OBŻYDLIWOŚCI krwawych ofiar, św. Paweł (1 Kor. 1: 18 oraz 23).
    No i po kolejnych Soborach w Efezie, w latach 431 i 449 (ten drugi został nazwany „zbójeckim”), Jezus został uznany za Boga i to od momentu jego „poczęcia z Bogurodzicy (Theokotos) Marii” aż po jego sławny Krzyż Pański, a następnie Zmartwychwstanie, Wniebowstąpienie i Siedzenie po Prawicy Boga Ojca (ang. Godfather). Zgodnie z wytycznymi kościelnego HEBRAIZMU, jego „przelana krew” daje Zbawienie, po wsze czasy, osobnikom w ten bull-shit wierzącym (Hebr. 9: 22).

    Uznany za heretyka patriarcha Nestoriusz został skazany na wygnanie, ale jego ROZUMNE (dla mnie w szczególności) argumenty przetrwały w Kościele Wschodnim. Nestorianie – jako znaku rozpoznawczego używający nie znienawidzonego przez nich Wydłużonego Krzyża, ale SWASTYKI (hinduskiego znaku szczęścia, które „kołem się toczy”, vide Mt 5: 3-11) – dotarli nawet do Chin, gdzie w jakiś sposób zmieszali się z buddystami i wyznawcami Tao.

    I właśnie wśród tych „heretyckich”, rozumujących w PRZEKLĘTY PRZEZ ŚW. PAWŁA, RACJONALNY SPOSÓB Nestorian w znacznym stopniu wychował się prorok Mahomet i to Nestorianie – a nie jacyś Żydzi, którzy Mahometa w pewnym momencie zdradzili w trakcie jego ucieczki do Medyny – bardzo wyraźnie przyczynili się do spisania Koranu, w którym prorok Issa (Jezus syn Marii) jest tylko posłańcem BOGA PIĘKNA oraz PRAWDY, a zatem i DOBRA w zrozumieniu starożytnych Greków. Koran w swej ZEWNĘTRZNEJ OPRAWIE ma bardzo wiele cech zaczerpniętych z judaizmu, poczynając od zakazu spożywania wieprzowiny, aż po uroczystości „ofiarowania się Izaaka”.

    W Koranie jednak to nie Bóg-Potwór zachęca Abrahama do zamordowania i usmażenia, na wolnym ogniu, swego syna, ale to Abraham opowiada Izaakowi, że miał taki STRASZNY SEN, a młody i głupi Izaak się upiera, te senną marę w czyn wprowadzić (http://www.planetaislam.com/historia/abraham.html ). Ta INTELIGENTNA interpretacja zapożyczonej od Żydów Tory, zaczęła rzutować i na inne muzułmańskie (dosłownie ‘pokorne’) interpretacje żydowskich historii. Według Koranu Bóg Ojciec nie był tak Głupim Potworem, by swego posłańca wieszać na krzyżu – najwyraźniej po to, by innym się odniechciało głosić prawdę o OBŁUDZIE kapłanów Izraela. Według Koranu i późniejszych jego interpretacji Allach (zapewne działając poprzez sympatyzującego z Jezusem Piłata) tak „rozegrał” historię Ukrzyżowania, że prorok Issa (Jezus syn Maryi) od kaźni na Golgocie został ZBAWIONY, a Judasz na krzyżu odebrał swą NAGRODĘ za zdradę Bożego Posłańca. I taki, wyrobiony częstą lekturą Koranu „mindset” (inklinacja inteligencji) sugeruje muzułmanom, że i obecnie ideologom żydo-chrześcijańskiego „liberalnego” Podboju Świata, po prostu SIĘ PRZYŚNIŁO, że nastąpił ten Straszliwy, Odkupujący Zbrodnie Izraela, Holokaust przed z górą 70 laty.

    Islam zatem to wiara w boga całkiem odmiennego od tego żydo-chrześcijan. W swej wewnętrznej ISTOCIE Koran jest Księgą proponującą ROZUMNE, godne homo sapiens, podejście do świata: GRZECH PIERWORODNY w ujęciu Koranu – tak jak ja go czytając wyrywkowo zrozumiałem – to jest OBŁUDA nasycająca przecież praktycznie bezgranicznie HEBRAJSKIE TEKSTY STAREGO ORAZ NOWEGO TESTAMENTU. A to poczynając od tego bull-shit z GRZECHÓW UTAJNIENIEM (zwanym eufemistycznie ODKUPIENIEM), za pomocą egzekucji odważających się grzech OBŁUDY piętnować proroków. By wskazać tu nie tylko na Jezusa z Nazaretu, ale i na tysiące po nim wypędzonych (Nestoriusz), spalonych na stosach czy w jakiś inny sposób wyciszonych (Łyszczyński) krytyków tej religii. Religii – czyli „kleju” (religio) spajającego Korporację Globalnych Biznesmenów (KBG) obłąkańczo pożądających „panowania nad Ziemią i nad wszystkim co się na niej porusza” (vide BEZMYŚLNA encyklika „Laborem exercens” z roku 1981.)

    Lubię

  17. Ad. Marka

    Patrz tekst powyższy Adm-ina na ten akurat temat. Przypominam, Ziemkiewicz został, pod koniec lat 1990, przygotowany do swej dziennikarskiej kariery w III/IV RP, na odpowiednich „studiach” w USA.

    Szanowny Panie Marku – chciałem zauważyć, że nie tylko ,,klasa” dziennikarska była i jest tresowana w US-raju ale kadra oficerów Wojska Polskiego i co jest bardzo dziwne, to to:

    http://www.iustitia.pl/o-nas

    Czyżby na świecie nie funkcjonowało zmodyfikowane prawo rzymskie tylko prawa US-raju?

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  18. Wszystkim watpiäcym w jedynie słuszny kierunek naszego rządu, przypominam że Pani Beata ukończyła z wyróżnieniem elitarny kurs w usraju – International Visitor Leadership 
    Podobnie jak wcześniej poprzednicy z Kwaśniewskim na czele

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s