Rządzący będą słuchać obywateli


PiS zamierza zwiększyć prawo policji i służb specjalnych do podsłuchiwania telefonów, śledzenia internetu oraz nagrywania obywateli w miejscach niepublicznych. Kontrola obywatela będzie mogła trwać aż półtora roku, a jak będzie potrzeba to i dłużej bo aż do usranej śmierci, bo czemu nie.

W uzasadnieniu projektu posłów PiS czytamy, że nowelizacja wykonuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 30 lipca 2014 r., który ocenił wtedy część przepisów dotyczących uprawnień policji i służb specjalnych w zakresie inwigilacji obywateli. Trybunał zakwestionował wówczas brak niezależnej kontroli nad udostępnianiem danych telekomunikacyjnych (np. billingów) służbom. Zakwestionował też brak gwarancji szybkiego i komisyjnego niszczenia danych, które nie są potrzebne im w związku z prowadzonymi śledztwami lub są objęte tajemnicą zawodową i na których wykorzystanie nie zgodził się sąd. Posłowie PiS nie dodają, że przy okazji nowelizacji przemycają rozszerzenie niektórych uprawnień służb specjalnych.

Projekt dotyczy policji, ABW, CBA, żandarmerii wojskowej, straży granicznej, służby celnej, kontroli skarbowej, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Agencji Wywiadu i Służby Wywiadu Wojskowego.

Ja bym dodał jednakże pewną ważną poprawkę mianowicie, że to nie tylko rządzący czyli wymienione wyżej służby ale także sam rząd naczelny, służba nad służbami ma także prawo i obowiązek te wszystkie podległe poniższe służby także podsłuchiwać.

A wszystko w trosce  o dobro obywateli a szczególnie by nie otrzymywać fałszywych czy zbyt uładzonych raportów, bo załóżmy, że poprawki tej nie ma i co wówczas?

Dajmy na to spływa taki raport do rządu od służb a w nim pisze.

– Z dotychczas prowadzonych podsłuchów i inwigilacji wynika iż wzrosło o 15% poparcie dla obecnego rządu i zachowuje tendencje wzrostowe, jednocześnie jednak spadło aż o 25% poparcie dla opozycji parlamentarnej i aż o 75% poparcie dla wszelkich innych opozycji i radykalnego gnojstwa.

A gdyby tak rządząca ekipa zgodnie z moją proponowaną poprawką do prawa do podsłuchu służb weszła w życie, to podsłuchujący swoje służby rząd usłyszał by jak agent Bolek mówi do agenta Zenka

– No kurde, popatrz jak te jebaki trolują i meilują. W du…e mają władzę a już na tego ministra, no wiesz, co chodzi stale zamroczony, to mówią żeby go zamknąć w wychodku i zagazować.

Na to agent Zenek do agenta Bolka

–A nic nie gadają czy nie piszą o jakiejś bombie, zamachu wysadzeniu sejmu?

Bolek

– A gdzie tam, te pierdoły do niczego nie są zdolne, no chyba że my sami byśmy coś zmajstrowali i podrzucili, a później złapało by się jakiegoś frajera i posadziło

Zenek

– Masz ochotę na bombonierkę?

Bolek

No nie, nie teraz. Szykują nam podwyżki więc dajmy im czas. Ale wiesz, jakby z opozycji jakiś du…ek za dużo się sprzeciwiał tym podwyżkom, to można by mu jakąś katastrofę drogową załatwić.

Zenek

– A co w miesięcznym raporcie napiszemy.

Bolek

– To co zawsze, że poparcie rośnie a najwięcej pani premier, a mniej prezesowi.

Zenek

– Chcesz, żeby się prezio wnerwił i zmienił premierową

No i z tego jasno wynika, że żeby mieć jasny i klarowny wgląd w rzeczywistość to jednak trzeba słuchać, podsłuchiwać, czytać e–  maile i gdzie można to podglądać ukrytą kamerą  tak na ulicy jak i w miejscach publicznych a także wszędzie indziej

Dopiero wówczas da się rządzić zgodnie z wolą ludu i według sprawdzonych zasad demokracji.

I o to właśnie w nowej ustawie chodzi.

38 uwag do wpisu “Rządzący będą słuchać obywateli

  1. Ot, akurat do powyższego wpisu „admina” pasuje takie oto zrozumienie nagłej fali „unaradawiania” (nazwą) mediów publicznych, wyeliminowanie flagi (pardon szmaty) UE z oficjalnych wystąpień rządowych, oraz innych „obiecanek” w rodzaju re-nacjonalizacji Kolejki na Kasprowy. Wszystko to przy dumnych oświadczeniach ministra Waszczykowskiego, że „nacjonalizmu Polaków” będzie bronić, coraz szerzej się rozpychająca w naszym (?) kraju, US Army.

    Cytuję za DRNOWOPOLSKIM z neon24.pl:

    Amerykańskie zapotrzebowanie na eskalację konfliktu Rosja – UE stanowi zapewne główną przyczynę „nacjonalizmu” obecnych „władców” III RP.

    Tygodnik Wprost przyniósł na swej okładce zdjęcie[i] Hitlera z jego pomocnikami pochylonych nad mapą regionu, okraszony tytułem „Znów chcą nadzorować Polskę”. Przy czym w tle tej grafiki widoczna jest flaga Unii, a twarze nazistów zastąpione są facjatami obecnych władców Niemiec.

    Sam wielokrotnie w swych publikacjach porównywałem III RP do Generalnej Guberni, a germańską Unię do IV Rzeszy.[ii] [iii] [iv] [v] [vi] [vii] [viii]. Nigdy jednak w polskojęzycznych mediach tzw. „głównego nurtu” nie natknąłem się na coś podobnego. Wydawałoby się, że w tej sytuacji nie pozostaje nic poza przyklaśnięciem redakcji Wprost i radosne zaprenumerowanie tego tygodnika. Jednak, zanim zostanę jego wielbicielem, muszę zadać pytanie, co spowodowało nagłe „olśnienie” szanownych „dziennikarzy”?

    Jeszcze kilka miesięcy temu, kiedy III RP rządzona była żelazną ręką przez agenturę Berlina, nie rzucało się to w oczy żadnemu z „poważnych” polskojęzyczny „publicystów”!

    To swoiste „przejrzenie na oczy” dotyczy nie tylko krajowych mediów głównego nurtu. Włoski dziennik Corriere Della Sera[ix], w niedawnej publikacji określił Polskę mianem „niemieckiego satelity”. Gdzie podziały się tradycyjne już „europejskie wartości” i „solidarność”?

    Czyżby przyczyną takiej nagłej zmiany w percepcji nie było przypadkiem zwycięstwo „patriotów” z PiS w ostatnich „wyborach”? Nie zapominajmy jednak, że to nie kto inny jak PiS pod egidą braci Kaczyńskich zlikwidował formalną suwerenność Polski, poprzez wynegocjowanie, podpisanie i ratyfikowanie Traktatu Lizbońskiego. „Patrioci” Kaczyńscy dotrzymali słowa tylko w jednej sprawie, a mianowicie obiecując że nie wprowadzą III RP do Unii „na kolanach”. Wprowadzili ją „na czworakach”! A teraz nastąpiła taka metamorfoza u „pana prezesa”. Nagle wkracza on na drogę „eurosceptyzmu” i „patriotyzmu” graniczącego z „nacjonalizmem”! ?

    Stany Zjednoczone mają ostatnio sporo problemów. Rosja wymanewrowała je w Syrii, obnażając na dodatek kompromitujący fakt sponsoringu ISIS przez CIA.

    Żydowsko-banderowscy „władcy” Ukrainy faszerują co prawda prymitywne społeczeństwo „patriotyczną” retoryką, ale nie potrafią go zmobilizować do efektywnej walki z „rosyjską agresją” na Donbasie.

    Unia Europejska, z Niemcami na czele, coraz niechętnej spełnia żądania Waszyngtonu. Co prawda straty niemieckiej gospodarki spowodowane sankcjami są znacznie mniejsze niż polskiej, ale germańskim przemysłowcom i tak stoją one kością w gardle. Jeszcze istotniejszą rolę odgrywa uzasadniony strach przed militarną konfrontacją z nuklearnym mocarstwem, jakim jest Rosja.

    Zapewne te i inne podobne przyczyny spowodowały decyzję Waszyngtonu, o wymianie niemieckiej agentury zarządzającej dotychczas III RP, która w ostatecznym rozrachunku i tak służyła Wall Street, na swą bezpośrednią. Wydaje się, że w tym należy upatrywać głównej przyczyny aż dwóch sukcesów „wyborczych” PiS, na dodatek większych niż te poprzednie, jeszcze na progu poronionego projektu panów Kaczyńskich pt. IV RP. Amerykańskie zapotrzebowanie na eskalację konfliktu Rosja – UE stanowi zapewne główną przyczynę „nacjonalizmu” obecnych „władców” III RP. Sytuacja staje się analogiczna do ukraińskiej, gdzie żydowscy oligarchowie we współpracy z obłąkanymi Banderowcami pchają kraj w otchłań konfliktu z Rosją. Również zmiana percepcji i oceny obecnej sytuacji przez niektóre korporacyjne media spowodowana jest tymże zapotrzebowaniem.

    No ale, czy nie należy być pragmatykiem? Cieszmy się, jeśli rękoma PiSu i „niezależnego dziennikarstwa” uda się zrealizować choć część słusznych postulatów! Zanim jednak zaczniemy się cieszyć zróbmy bilans zysków i strat.

    Rugowanie z prominentnych stanowisk członków mafii PO i zastępowanie ich swymi zwolennikami, na jakiś czas zmityguje dalszy wzrost bezprawia, korupcji i nepotyzmu w państwie. Nowym oficjelom zajmie trochę czasu utworzenie swych własnych struktur mafijnych i „okrzepnięcie przy żłobie”. Stanowi to niewątpliwy plus.

    Zbliżenie z Węgrami może stworzyć pewną przeciwwagę dla pozycji Niemiec w Unii i byłoby niewątpliwie korzystne dla Polski. Jednak pod jednym warunkiem, a mianowicie, że autentycznym celem tego manewru pana Kaczyńskiego nie jest próba „wpuszczenia w maliny” Orbana i Węgrów, polegająca na zantagonizowaniu ich z Rosją. USA bardzo niechętnie odnoszą się do nieśmiałych prób samodzielności Węgier, więc wątpliwą wydaje się możliwość przyzwolenia „panu prezesowi” na autentyczne ich wzmocnienie sojuszem z III RP.

    Na koniec, sztandarowy projekt nowych „władców”, jakim jest przygotowywanie III RP do odparcia nieuniknionej rosyjskiej „agresji”. „Prawicowa” propaganda podpowiada społeczeństwu, że nie jest to przygotowanie do wojny, ale wręcz przeciwnie! „Należy się zbroić i gotowić ku wojnie, to wtedy się jej uniknie” – głosi obiegowa opinia.

    III RP posiada jedynie szczątkową zawodową armię, pozbawioną na dodatek znaczącego uzbrojenia. W takiej sytuacji każda myśl o wojnie kwalifikuje się do kategorii szaleństwa. Kraj pozbawiony jest jakiegokolwiek przemysłu mogącego wesprzeć zbrojenia. W Polsce nie produkuje się nawet tak prostych narzędzi jak łopaty, więc należy przypuszczać, że trzeba będzie importować nawet szablę dla Antoniego Macierewicza, z którą to wyruszy on na podbój Moskwy. Zakupy i składowanie na terenie kraju amerykańskiego sprzętu, który na dodatek będzie w pełni kontrolowany przez Pentagon, nie zagwarantuje Polsce możliwości prowadzenia wojny, a jedynie gwarancję, że na Jej terytorium będzie się ona toczyć. Przykładów tego nie musi się szukać daleko, wystarczy spojrzeć w kierunku dzisiejszej Ukrainy. Mało tego, kraj pozbawiony jest nawet poborowych, których można by zmobilizować w przypadku konfliktu zbrojnego! Wszyscy przecież wyemigrowali za chlebem.

    No i najważniejsze! Stała obecność amerykańskiego wojska i sprzętu na terytorium Polski stanowić będzie de facto okupację kraju przez państwo, którego bilans dokonanych zbrodni przewyższa już sumaryczne „osiągnięcia” stalinowskiej Rosji i hitlerowskich Niemiec razem wziętych. Tak, dzisiejsze Stany, to reinkarnacja Bolszewii z jej najgorszego okresu. Niestety polskie społeczeństwo nie jest w stanie tego pojąć, tkwiąc uparcie w paradygmacie politycznym z ubiegłego stulecia.

    Jaki jest więc bilans zysków i strat? Każdy może go dokonać samemu.

    Istnieje oczywiście teoretyczna możliwość, że „elity” zerwą się z poluzowanej oligarchicznej smyczy i w pełni „przejrzą na oczy”, węsząc w tym możliwość swego przetrwania. Przy czym może to dotyczyć nie tylko PiSu, ale również PO i innych etatowych „partii politycznych”. Moment taki powinien być natychmiast wykorzystany przez otrzeźwione społeczeństwo do posłania za kratki owych nawróconych „elit”. W przeciwnym bowiem przypadku, sprawą czasu będzie jedynie moment, kiedy „odrestaurowane elity”, jako jedyne „kompetentne” staną znów na czele Narodu prowadząc go ku kolejnej „jedynie słusznej” i „świetlanej” przyszłości.

    http://drnowopolskiblog.neon24.pl/post/128992,ostatnia-wielka-mistyfikacja-w-iii-rp

    Lubię

  2. W naszej polityce trzeba brać pod uwagę staropolskie porzekadło -indyk myślał o niedzieli a w sobotę łeb mu ścieli
    Mnie się zdaje, że poza obecnymi u żłobu zarówno tych u steru jak i z opozycji, nie ma w naszym społeczeństwie zamiennika. Takie są nasze elity i nic poza nimi, a wybierać jeszcze głupszych czy bardziej nieudolnych to już byłaby zupełna tragedia.
    Tak nam się jednak szczęśliwie składa, że wciąż na świecie i w Europie w stopniu nie mniejszym dzieją się rzeczy które odwracają uwagę od Polski naszych nowych ,,przyjaciół” za Odry i nie dają im skubnąć tego tortu zwanego RP w takim rozmiarze na jaki mieli apetyt. Kłopoty z przepchnięciem traktatów,. Irlandia, kryzysy gospodarcze w wielu krajach, kryzys w Grecji, kłopoty z Orbanem i obecnie fala emigrantów.
    Kaczynski jaki jest każdy widzi, lubi napięcie i zamieszanie i dobrze się z tym czuje. Tusk kiedyś o nim powiedział -główny macher całego tego zamieszania, było to gdy miała Po i PiS utworzyć koalicję.
    Ale ani wariatem ani szaleńcem nie jest i do żadnej wojny z Rosją nie dojdzie, co więcej zaczyna się raczej wojenka z Unią i z Niemcami.
    Jeśli można by coś radzić na tą okoliczność to głównie naszym biznesmenom by nie omieszkali szukać sobie nowych rynków zbytu zaopatrzenia i nowych kontaktów handlowych, bo jak Kaczyński podpisywał traktat Lizboński to tak go i może przekreślić a sama Unia wcześniej czy później zacznie nam gospodarczo dokręcać śrubę, czego już mamy zwiastuny w postaci spodku wartości złotówki.
    Bazy amerykańskie w Polsce, no cóż amerykanie by chcieli ale ich budżet już ma problemu z utrzymaniem tych wszystkich ( coś chyba około tysiąca) baz na świecie. Kaczyński na wojnę z Putinem iść nie musi, wystawił na tą flankę Macierewicza, a sam wie, że Putin to też taki sobie raz w lewo raz w prawo, coś chce i nie wie jak i kiedy.Przykład, wyskoczył bronić Assada i jedną mało znaczącą bazę na terenie Syrii a odpuścił Amerykanom całą Ukrainę, o mały włos niemal z Krymem. Czy Putinowi można wierzyć, czy można na niego stawiać ?
    Ci z Donbasu się na nim zdrowo przejechali.
    Z kolei Orban nie wydaje się być politykiem skłonnym do pobierania lekcji od Kaczyńskiego więc nie ma obawy że da się Jarkowi poszczuć na Rosję

    Lubię

  3. Adm napisal:
    Czy Putinowi można wierzyć, czy można na niego stawiać ?

    Nasi koledzy – Ziemiński, Kosiur, etc. w niego wierzą, ale jak można wierzyć w to, że Putin w istocie wierzy, ze zamachy na WTC 11 września 2001, dokonali „islamiści” z jaskiń Tora-Bora, a w Paryżu przed miesiącem policja wcześniej nie wiedziała, że „wynajęci specjaliści” przygotowują aż bodajże 5 super-krwawych zamachów w ciemną noc „vendredi 13”?

    Mój znajomy z Kanady, mieszkający tam od ponad 30 lat Słowak Jan Zvalo dr. jur. napsiał, że jak ktoś wierzy w oficjalna wersję zamachów „9-11” to z definicji jest osoba o niskim IQ. A taka osobą oficjalnie deklaruje się być prezydent Putin, otoczony „stałymi” pracownikami jego Rządu, lili-putem Miedwiediewem, Surkowem (ten od likwidacji projektu Noworosji) , vice-premier Szuwałow i Kudrin, który ponoć w jesieni ma znowu zostać premierem w ramach realizacji planu „nowego rozgrabienia Rosji” (czytać http://www.km.ru/economics/2016/01/16/pravitelstvo-rossii/769782-na-gaidarovskom-forume-liberaly-nachali-podgotovku-k ). Jak mieli kogoś kompetentnego i samodzielnego w tym „pravitelsvie Rossiji”, „żelaznego” ministra Vlada Jakunina od żelaznych dróg, to już go stamtąd wywalili. Mafia Kremla powoli ale skutecznie wykonuje plany swego „Pana” (po angielsku Godfather).

    A stawianie kolejnych „składów bronionych przez US Army” w Polsce – a w ciągu najbliższych 2 lat zapewne i na Ukrainie – to znana metoda AMERYKAŃSKIEJ ANAKONDY: powolnego duszenia upatrzonej ofiary, właśnie poprzez podcinanie jej niezależności ekonomicznej – chociażby dzisiaj za pomocą masywnych obniżek cen ropy, co uderza nie tylko w Rosję, ale i w Wenezuelę, gdzie już zaczął się demontaż ledwo co powstałego państwa o charakterze socjalistycznym.

    Z obwieszczeń wojskowych FR robionych 3,5 miesiąca temu wynikało, że planowali oni zakończyć lotnicze wsparcie dla Syrii właśnie obecnie, w okresie prawosławnych świąt bożego Narodzenia. Nic z tego nie wyszło – najwyraźniej „zaplanowano” dla Rosji ugrzęźnięcie w Syrii, aż do wypełnienia naznaczonego jej przez „Boga” (ang. godfather) zadania: najpierw likwidacja, mającej cechy SOCJALISTYCZNE, Konstytucji tego niewielkiego kraju (do końca 2016), a dopiero następnie usunięcie Assada i jego generalicji, gdzieś w lecie 2017, już przy nowo naznaczonym prezydencie USA i nowym składzie waszyngtońskiej Administracji.

    Lubię

  4. Zamieszczam tutaj, bo w zglobalizowanym Globie wszystkie ruchy polityczne — w jakżesz licznych państwach pod nadzorem USA i NATO — są ze sobą powiązanie, opracowanie „Sakera” nt. relacji Putin i Żydzi oraz Lud Rosji i Żydzi, w Rosji zwani jewrejami (Żyd w ustach Rosjanina to obelga).

    Oto wyjątek z tego dość istotnego tekstu:

    … gospodarka; nawet w ostatnim przemówieniu Putin zadeklarował, że w pełni popiera Bank Centralny i ministrów ze sfery gospodarczej rządu Miedwiediewa. A trzeba brać pod uwagę, że literalnie WSZYSCY sprzymierzeńcy Putina otwarcie i głośno wołają, że trwający sposób zarządzania gospodarką rosyjską, to jej krwawe morderstwo [? – admin]. Taka opinia to nie subiektywne przekonania lecz konstatacja wymuszona rzeczywistością.Przy okazji: obserwuję od jakiegoś czasu na centralnych kanałach rosyjskiej TV kampanię systematycznego oczerniania Banku Centralnego i ministrów z resortów gospodarczych, a to nie może być przypadkowe. Przewiduję, że Putin przygotowuje czystkę w tych kręgach i że chce wystawić [na odstrzał] wszystkie kaczki, zanim podejmie akcję, jednocześnie mobilizując przeciw nim opinię publiczną.

    Do dzisiaj gospodarka rosyjska jest wciąż zarządzana przez popleczników Międzynarodowego Funduszu Monetarnego (IMF), realizatorów Consensusu Waszyngtońskiego, stąd ich wariackie decyzje w sferze stopy zysków, kupna obligacji USA, w zamiarze utrzymania niskiej inflacji itd.itp. Putin, jak sądzę, nie jest wyrazicielem poglądów, które bym określił jako socjalistyczne, ale raczej określił bym go jako zwolennika rynków społecznych i kogoś, kto usilnie próbuje odczepić Rosję od zachodniego systemu finansowego i kto nie stosuje się do norm Imperium.
    polityka zagraniczna; aż do ostatniej reelekcji Putina, rosyjską politykę zagraniczną charakteryzowała chaotyczna doraźność. Było to zwłaszcza dostrzegalne w okresie prezydentury Miedwiediewa, kiedy zdradzono Iran i Libię w Radzie Bezpieczeństwa (co Putin otwarcie nazwał głupotą). Obecnie można dostrzec względną spójność polityki zagranicznej.

    polityka kadrowa; pamiętacie hiper-skorumpowanego Ministra Obrony Serdiukowa? Dacie wiarę, nigdy go o nic formalnie nie oskarżono.
    Ba, nawet kobieta, z którą przeprowadzał swoje brudne transakcje, wciąż żyje w swoim luksusowym apartamencie w Moskwie. Co to nam mówi? Ano to, że kiedy Putin uzyskał twarde dowody malwersacji Serdiukowa, miał dość siły by wymienić go na Szojgu, ale nie dość, by takiego wysokiego eksponenta integracjonizmu atlantyckiego wsadzić do więzienia.
    Nazistowska Ukraina; Putin ma wystarczającą władzę nad rządem, żeby dostarczyć przez Voentorg (rosyjskie przedsiębiorstwo kompleksowego zaopatrzenia militarnego i obsługi handlowej w tym zakresie) zaopatrzenie dla Noworosji, a nawet wysłać tam pewne siły specjalne i prowadzić ostrzał artyleryjski przez granicę (sic), ale nie dość siły by wymusić na ministrach resortów gospodarczych wykorzystanie rosyjskiej przewagi gospodarczej do uduszenia gospodarki ukraińskiej.
    Ta sytuacja doprowadziła do absurdów w postaci ostrzałów przez granicę Saur Mogiły a jednocześnie (w zasadzie za friko) przesyłu energii przez granicę do Kijowa.
    Propaganda rusofobiczna: kiedy ostatnio jakiś trzeciorzędny dziennikarz sportowy zamieścił napastliwie antyrosyjski komentarz na Twitterze, został zjechany za to przez Alieksieja Andronowa, dziennikarza, który jest także szefem komitetu spraw zagranicznych
    w Dumie Państwowej z własnym programem TV Postscriptum. Kanał telewizyjny emitujący ten program – TV Centr, ocenzurował krytykującego Andronowa.
    Z kolei sławny rosyjski reżyser filmowy, Nikita Michaiłkow zarejestrował cały program ale w dyskusji na ten temat również został ocenzurowany, przez TV Rossija. Dyrektor kanału telewizyjnego, Tina Kandelaki, zatrudniającego Andronowa, udzieliła mu pełnego poparcia.
    Wniosek: pomimo,że Putin generalnie niezmiernie poprawił jakość rosyjskich środków masowego przekazu, to wciąż elementy rusofobiczne pozostają bardzo wpływowe, zatruwając otoczenie trucizną nienawiści przy pełnej bezkarności.

    Mógłbym przytaczać przykład za przykładem ale sądzę, że złapaliście o co mi chodzi: Putin jest bardzo dobrym człowiekiem na czele bardzo złego systemu.

    Czyli, jak to było za cara „dobry car, ale urzędnicy źli”.

    Warto w tym kontekście zauważyć, że DOBRY CZŁOWIEK NA CZELE ZŁEGO, PRYMITYWNEGO ORGANIZMU, TYLKO POTĘGUJE ZŁO JAKIE TEN ORGANIZM BARDZIEJ WYKSZTAŁCONYM ORGANIZMOM WYRZĄDZA. Przypominam, że ten „zły, prymitywny organizm, ” to zwykły RAK MÓZGU kolonizujących świat elit żydo-anglosaskich. „Saker” coś na ten temat we wstępie swego artykułu pisze.

    Autor: The Saker (wpływowy bloger poliglota, z siedzibą na Florydzie; inteligentny i aktywny uczestnik kampanii propagandowej w USA i krajach Zachodu na rzecz Rosji i Putina.)

    Tłum. 1abezmetki
    http://mikstury-bezmetki.neon24.pl

    Lubię

  5. Putin jest bardzo dobrym człowiekiem na czele bardzo złego systemu…..

    Bidula ten Putin, jakże mi go serdecznie żal.
    Nic nie może biedaczek.
    A nasz Kaczyński (podobno to nie Kaczyński tylko Kalstein) , pochodzi z nadania przy okrągłym stole więc nie może być to nic dobrego.
    A Putin skąd się wywodzi? Z jakiej sitwy i przy jakim złodzieju robił polityczną karierę nim go Jelcyn desygnował na swego następcę?
    Kaczyński już na wstępie wierzgał Wałęsie, Putin swoim zwierzchnikom nigdy.
    No ale dziś Putin dla poniektórych to szachista i miszczu polityczny, dobry człowiek jak się okazuje …na czele bardzo złego systemu, a w związku z tym nic nie może.
    Nasz Kaczyński też na czele i mimo, że nie ma atomowej walizeczki, ani przepastnych złóż ropy i gazu na Syberii jak wspomniany Putin to stojąc …. na czele bardzo złego systemu, robi co mu się rzewnie zamarzy.
    Nie odpowiada mu najwyższy trybunał konstytucyjny, to go układa pod siebie, dobierając sobie poddanych facetów, nie odpowiadają mu media publiczne to je do parteru i zwalnia, to jest wyrzuca na zbity pysk tego i owego, a to tylko na początek.
    Trwa rzecz jasna śledztwo smoleńskie i niech tylko Tusk zakończy karierę w UE i odważy się wrócić do Polski to i śledztwo się zakończy ze wskazaniem na winę Tuska i Putina. A jak Tusk nie wróci?
    No to list gończy mieżnunarodny za obydwoma.
    Podskakują komisarze unijni, pienią się z wściekłości , to im wyśle pani Szydło albo jakiś wice- minister kilkadziesiąt stron o tym jak u nas kwitnie wolność i demokracja by sobie poczytali na uspokojenie nerwów
    A Putin?
    Frajer i niemota, niech się uczy od Łukaszenki , albo w ostateczności od Kaczyńskiego jak się robi ,,dobrą zmianę”

    Lubię

  6. Ale Z. Wrzodak pisze w komentarzu pod wymienionym artykułem….Putin to fenomen w dzisiejszych czasach,….

    …” Więc przesadna afirmacja Rosji może się skończyć jak zaufanie jadącego na gapę zająca do niedźwiedzia który podczas jazdy pociągiem miał trzymać (gdy konduktor będzie sprawdzał bilety) zajca za uszy za oknem.
    Co tam tak trzymasz za oknem, niedźwiedziu, spytał konduktor.

    Nic – odpowiedział niedźwiedź, otrzepując łapy…”
    nadużycie link skomentuj
    Andrzej Tokarski

    Putin sobie poradzi nawet wówczas, gdy sobie nie poradzi, bo taka jest jego rola.
    nana

    Prezydent Putin niewątpliwie jest patriotą – i niewątpliwie NIE polskim.

    (Bajka o zającu w nieco zmienionych rolach)

    no a co tam trzymacie tak za oknem, towarzyszu? – sapnął niedźwiedź-konduktor do osobnika o nieokreślonej twarzy
    – aaa waszego brata- Słowianina – zajca Polaka – odpowiedział nijaki, jakby lekko się uśmiechając
    Trzymasz mojego brata za uszy? tego,który nade wszystko umiłował wolność!? Wypuść go natychmiast!
    Z prawdziwą przyjemnością – odparł szczuropodobny, otrzepując ręce
    Nu, charaszo, sapnął miś-konduktor, sadowiąc się na kanapie i sięgając za pazuchę – sadities, drug – teraz możemy się napić. Koszernej…
    nadużycie link skomentuj
    Andrzej Tokarski

    Lubię

  7. Ciekawe spostrzeżenia co do rządzenia Polski przez Niemcy, tylko czy aby właściwe? Przeglądając media jakoś nie widzę ryjów niemieckich tylko żydowskie. W TV żyd na żydzie, Polaka nie ujrzysz. Media „polskie” kontrolowane przez niemieckie (podobno 99%). Media niemieckie kontrolowane przez amerykańskie (ponad 70%). A w USA Amerykanie mają taki wpływ na media jak świnie na loty kosmiczne. Więc kto tu kręci??? Kto nas kontroluje: Niemcy czy Żydzi. Otwiera się u nas kościoły protestanckie czy synagogi?

    Lubię

  8. „bo jak Kaczyński podpisywał traktat Lizboński to tak go i może przekreślić”

    Hehe już widzę te 40 mln. frustratow i nieudaczników którzy jeszcze wczoraj zyli wg, zach. standardów, a dzisiaj stloczonych w tym ciasnym biedaszybie. Niezbyt to różowo wygląda … zacznie się na nowo to „pozyczanie” , kłótnie, „niezapowiedziane wizyty”,donosy życzliwych itd itp

    Lubię

  9. Jak patrze na te geby chodzace po ulicach i te z tivi, to nie widze zadnej roznicy.
    To sa geby polskich nieudacznikow.
    ad post wyzej: piszac mialem na mysli kradzieze i mordobicia, a nie sasiedzkie pozyczanie np. cukru

    Lubię

  10. ” Otwiera się u nas kościoły protestanckie czy synagogi?”

    Kościoły polskie wymuskane i odpicowane błyszczą w słońcu jak nigdy przedtem … za sprawą wrogów KRK ,żydów oczywiście i masonow

    Lubię

  11. Poniekąd odpowiedzi na pytanie, dlaczego

    „gospodarka rosyjska jest wciąż zarządzana przez popleczników Międzynarodowego Funduszu Monetarnego (IMF), realizatorów Consensusu Waszyngtońskiego”,

    można doszukać się w wywiadzie „Gazety Literackiej” z dyrektorem Rosyjskiego Instytutu Studiów Strategicznych (RISS), Kandydatem Nauk Historycznych – Leonidem Reszetnikovem
    (który został zamieszczony na jednym z postów M. Głogoczowskiego)

    – W 2009 roku Zbigniew Brzeziński powiedział, że nie może znaleźć przyczyny, dla której Rosja mogła by uciekać się do swego potencjału jądrowego, a to z tego powodu, że w amerykańskich bankach znajduje się 500 miliardów należących do rosyjskiej elity. I z uśmiechem dodał, że ​​jeszcze nie wiadomo, czyja to elita.
    Dwa lata temu prezydent Putin ogłosił politykę gospodarki wycofywania się z ekonomii „offshore” oraz „nacjonalizacji elit”. Czy są tego rezultaty?

    – Zmiany są, ale radykalnego przełomu nie było. Niektórzy przedsiębiorcy powracają z kapitałem do Rosji. Ale są to indywidualne przypadki i ogólna sytuacja nie uległa zmianie.”

    Czyli „bogo-bojny” Putin z punktu widzenia „bliskich bogu” elit rosyjskich (i nie tylko) jest bardzo dobrym człowiekiem.

    Lubię

  12. Rzeczywiście dyl ma rację. Mieliśmy przecież obrazek jak go pop w rączkę zaczął całować, a obwieszony już dwoma orderami naczelny rabin z państwową kasą na synagogi też pewnie ma Putina za dobrego człowieka.
    Echhhh
    ludek wierzący głupawy plus fundusze państwowe to i kościoły błyszczą
    a księ zulom brzuszki rosną
    sorry …taki mamy klimat

    Lubię

  13. Zadalem sobie pytanie:
    Czy, wczytujac sie w wykletych, takich jak: Kosiur, Wiechowski, Opara, bede zdrowszy i bogaty?
    Doszedlem do wniosku, ze nie bede. Dodatkowo stwierdzilem, ze tarzaja sie oni w zaszlosciach i urojeniach, co dziala destruktywnie na psychike.
    Odnosnie samych zolnierzy zwanych wyletymi, to byly ofiary manipulacji na nich a nie bohaterowie.
    Z tego powodu postanowilem dluzej nie wczytywac sie w moce wirtualne a stac sie zdrowszym i bogatym.
    Wladyslaw Gomulka spartolil robote, to go zmietli a plaga panuje na calym swiecie, wraz z nia obluda tez.

    Lubię

  14. Dziś w Brukseli pani premier Beata Szydło w czasie debaty ,,nad Polską” wykazała się opanowaniem i nienajgorszym przygotowywaniem merytorycznym.
    Nie dała się zapędzić ani w kozi róg, ani skarcić za porządki jakie robi na polskiej scenie politycznej.
    Jeden z komentatorów internetowych doszedł nawet do wniosku, że od dziś można nazywać ją Beatą Wielką.
    Sondaż TVP info dał pani premier 78% na Tak w zapytaniu czy jej wystąpienie było dobre.
    Uważam że wystąpienie pani premier było na dobrym poziomie.
    Bełkot unijny sprowadzał się do określeń ,,nie przestrzegania unijnych wartości, łamania demokracji, wolności mediów”
    Korwin Mikie w specyficzny dla siebie sposób stwierdził że jest wrogiem demokracji, a wy ( wskazując na europosłów) jesteście demokratami, kończył swoje wystąpienie słowami -Unię trzeba rozwiązać.
    Najlepiej według mnie wypadł prof Legutko

    Trybunał Konstytucyjny w Polsce pracuje, nic złego się nie dzieje. Zmiany, które wprowadziliśmy, nie odbiegają od standardów europejskich – mówiła podczas debaty w Parlamencie Europejskim premier Beata Szydło. W PE zakończyła się debata na temat Polski.

    więcej na:

    http://www.tvp.info/23653058/koniec-debaty-w-pe-nie-jestesmy-nacjonalistyczna-partia-apel-szydlo-do-ue-o-pomoc-dla-kopaln-na-slasku

    Lubię

  15. Idiotyzmy Pan wypisujesz .
    Wystapienie soltysowej bylo denne i musztarda po obiedzie, bo procedure kontroli nad posunieciami rzadu nadetego, zakomleksionego rownie jak starszy, kwa kwa mlodszego, wdrozyli w bieg glowne slugi feudala, czyli niewybieralne komisary juz przed „debata” o pietruche.
    Mowke wstepna przygotowano soltysowej na cacy, ktorej czesci nawet na pamiec zdolala sie wyuczyc
    i ladnie wyrecydowala. Wsiowe pogranicze Malopolski i Slaska wylazlo z niej pozniej, gdy przyszlo reagowac na wypowiedzi wycwiczonych unijnych feudalowych lisow, gdzie oprocz belkotliwego powtarzania w kolko paru tych samych frazesow nie umiala nic wymyslec jako riposte. Abstrahuje juz od slomy w jej gumiakach w odniesieniu do czeresniackiego zachowania (durne pozorowanie przyklaskiwania), za co ja zreszta Zimmer z niemieckich Die Lnke sprowadzila do patreru .
    Na koniec „debaty” przy pustej juz sali, co pietruchy potwierdzeniem, a pod takich obeznanych inteligentow jak pan powiedziano jej wyraznie, kto ma w Polsce do gadania po podpisaniu poprzez kwa kwa starszego traktatu w Lizbonie.
    Zalatwiania spraw polskich w Polsce juz nie bedzie, bedzie tak, jak feudal sobie zazyczy a komisar rozkaze.
    Nadety intrygant antypolski pierwszej wody, Kwa Kwa starszy spod B`nai B`rith zeszmacil Polaka poprzez Jedwabne i traktat z LIzbonby a kwa kwa mlodszy zdarciem resztek gaci z tylka Polaka sie wslawi. To on spusci swoim pobratymcom i polskie lasy, i ziemie, i nawet zloty pociag .
    A w obecnych korytowych przepychankach slug pomniejszych o trybunal i media bedzie soltysowa tak ladnie aportowac, jak juz to odnosnie imigracji czyni. Zbyt zasluzyli sie zlodzieje od rudego w osmioletniej paserce, by feudal ich teraz olal, mimo, ze w zwiazku z zawirowaniem z Rosja psychopate z szabelka
    wypchnal w Polsce do wladzy.
    Gdy soltysowa w oczach polskiego plebsu do konca sie spali, to ja kwa kwa pogoni i innego przymula do rzadzenia se wezmie.
    Tyle o otaczajacym swiecie, bez indykowych nadziei.

    Lubię

  16. Strach elit

    Sobotnia konferencja nt. Konstytucji i funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w Polsce, jaką zorganizował poselski Zespół na rzecz Nowej Konstytucji, była ważnym wydarzeniem. Sala kolumnowa Sejmu wypełniona była po brzegi – przez 600 osób, które przyjechały z całej Polski.

    Uczestnicy w swoich wystąpieniach pokazali – na własnych przykładach – korupcję sędziów, prokuratorów występującą w skali masowej. Z jednej strony niewinni obywatele doprowadzeni do ruiny finansowej, skazani na wieloletnie dochodzenie swoich praw – z drugiej bezduszni urzędnicy, którzy nie ponoszą żadnej konsekwencji za działanie na szkodę ludzi i całego państwa.

    Kto przywróci do życia firmę Lecha Jeziornego i Grzegorza Nici – przedsiębiorców, których los stał się kanwą filmu „Układ zamknięty”? Kto zwróci majątek i zdrowie Ryszardowi Gasparskiemu zrujnowanemu przez Urząd Skarbowy, kto wyrówna rachunki krzywd wielu innym.

    Ale przecież bezprawie sądowe dotyka nie tylko przedsiębiorców. Sądy osłaniające oszustów, prokuratura która uporczywie nie widzi dowodów przestępstw, komornicy sprzedający za bezcen majątki – to polska norma.

    A jeśli dodać jeszcze do tego sądy rodzinne, administrację samorządową lekceważącą interesy tych, którzy nie mają odpowiednich znajomości, urzędy skarbowe ślepe na interes podatnika – wyłania się obraz państwa bezprawia i chaosu, w którym świetnie sobie radzą oszuści i gangsterzy.

    Taki obraz wyłaniał się z sobotniego spotkania w Sejmie. Niebywały sukces w postaci masowego zainteresowania ludzi, chociaż konferencja promowana była jedynie w internecie, nie został jakoś zauważony przez media. Wszystkie telewizje były obecne – i publiczna, i TVN i Polsat, a mimo to programy informacyjne zmarginalizowały wydarzenie, które powinno przecież skupić na sobie uwagę jako poruszające najbardziej bolesne sprawy i to w skali, która każe zastanowić się nad stanem polskiej demokracji.

    Konferencja była w Sejmie wydarzeniem niebywałym. Sejmowi urzędnicy, którzy pomagali nam ją organizować, byli zaskoczeni. „Jeszcze takiej konferencji tutaj nie było” – mówiła rozemocjonowana pani Dorota, która z ramienia Biura Obsługi Posłów pomagała w organizacji.
    Rano media publiczne zapowiadały wydarzenie, a potem nabrały wody w usta. Dlaczego? Czy redaktorów prowadzących zaskoczyła skala wydarzenia, czy też niewygodna jest wymowa prezentowanych przypadków masowego bezprawia?

    Jestem przekonany, że na pewno tak było, ale na ocenzurowaniu informacji nt. konferencji zaważył jeszcze jeden czynnik. Oto media są zogniskowane według optyki partyjnej. Jak coś da się zinterpretować niekorzystnie dla PiS, to chętnie podejmie to wydarzenie TVN czy Polsat. Jak fakty świadczą źle o Platformie i o obrońcach III RP, to teraz, po zmianach powiedzą o nich media publiczne.

    Jednak nasza konferencja i jej wymowa wymyka się z tego schematu. Oczywiście masowe fakty korupcji wymiaru sprawiedliwości biją w obrońców III RP czyli Platformę i partię Petru, którzy wprost opowiadają się za utrzymaniem obecnego status quo, a wszystkie zmiany uważają za „zagrożenie demokracji”.

    Ale skala korupcji układu sądowo-prokuratorskiego jest też niezbyt wygodna dla koncepcji politycznych PiS. Oto bowiem zmiany, które wprowadza PiS okazują się wobec skali zjawiska niewystarczające. Jeśli środowiska sędziów i prokuratorów trzeba wymienić w 80%, to zmiany proponowane przez PiS są zbyt nieśmiałe.

    Nie wystarczy bowiem zmienić dotychczasowych prokuratorów na tych, którzy okażą się spolegliwi wobec nowej władzy, ale trzeba skonfrontować się z całym środowiskiem i zmienić system. I tu rządzącej większości może zabraknąć odwagi.

    My posłowie, społecznicy – organizatorzy sobotniego spotkania – jesteśmy bardziej radykalni w projektach zmian. Być może ten czynnik sprawił, że o ważnym społecznym i politycznym wydarzeniu społeczeństwo nie zostało przez media poinformowane. Wychodzi na to, że my jesteśmy przeciwko wszystkim siłom obecnego status quo. Ale dopóki towarzyszy nam poparcie obywateli nie lękamy się.

    Janusz Sanocki
    http://www.januszsanocki.com

    Więcej tu: http://www.aferyibezprawie.org

    Lubię

  17. jowram
    Po co czekać na TVN, Polsat czy TV publiczną.
    Dla czego jeśli było tam 600 osób nie znalazło się wśród nich dziesięciu z kieszonkowymi kamerami by 10 filmików z tej konferencji zamieścić na you tubie.
    Na dobrą sprawę w każdym sądzie i przy każdej sprawie gdzie łamane jest prawo karne, zwykła ludzka przyzwoitość, czy wyrządzana jest krzywda winno się nagrywać, a tak nie ma zapisu video, choćby z telefonu komórkowego. Jeśli w innych krajach jest większa sprawiedliwość to dzięki temu, że ludzie walczą o swoje a nie poddają się biernie oprawcom, złodziejom, cwaniakom.
    No ale mówi się, że na głupim można jechać, barana strzyc, na biednym się bogacić.
    Jeden Sanocki to za mało.

    Lubię

  18. Jedyna nadzieja dla Polski to już teraz tylko Ryszard Petru. Uzdrowi demokracje, przywróci Trybunał, pluralistyczne media, a także godne miejsce i wizerunek Polski w Europie. Aha no i jeszcze doradzi jakiś atrakcyjny kredyt, żeby nie było że coś pominąłem. Ten facet to chodzący skarb, a razem z Mateuszem Kijowskim… to już dwa skarby.

    Lubię

  19. LuK, ale z ciebie dowcipniś.
    —————————-
    Moskwa bardzo dobrze wyczuwa lekki swąd na kablu łączącym Brukselę z Warszawą więc puszcza oczko takie na razie nieśmiałe do Warszawy …jak widać z wzajemnością, a co z tego wyjdzie zobaczymy …wiem jedno że my możemy tylko przypuszczać i przewidywać to co już jest w gabinetach ustalone …polityka światowa wybiega parę lat do przodu ..już są pionki na szachownicy rozstawione ..a My szaraki dowiemy się na końcu kto z kim i dlaczego a czasem to dlaczego to wychodzi 50 lat po zaistniałym fakcie..tak uczy historia.. To, co czytając między wierszami, może cieszyć: najwyższa pora na uspokojenie relacji pomiędzy Polską a Rosją.
    1. My mamy nasze cmentarze wojenne żołnierzy poległych na Monte Cassino, pod Tobrukiem, w Belgii, Holandii. Oni mają podobne cmentarze rozsiane po całej Polsce. Żołnierze, którzy ginęli w okresie lipiec 1944 – maj 1945 zasługują na godną pamięć – walczyli z nazistami, hitlerowcami, Niemcami. Miejscom ich pochówku należy się godna opieka. Pomniki generałów, którzy źle zapisali się w historii naszego narodu – powinniśmy im oddać. jest taka możliwość prawna i korzystajmy z niej.
    2. Gospodarczo na pewno zyskamy, jeśli wrócimy na olbrzymi rosyjski rynek.

    Inne sprawy będą trudne.
    3. Rosja ma swoje interesy na Ukrainie, większe niż my, ponadto Ukraina od ponad 250 lat wchodziła w skład Rosji, a wcześniej, gdy była częścią Wielkiego Księstwa Litewskiego (bo nigdy częścią koronnej Rzeczypospolitej), nasze wzajemne polsko-ukraińskie stosunki raczej były oparte o krew, ogień i pal (wystarczy przeczytać „Ogniem i mieczem” Sienkiewicza – jak to Wojewoda książę Jarema Wiśniowiecki traktował Ukraińców…). Oni nam „oddali” w latach 1940 – 47, my im też, po 1945, w naszych Bieszczadach…
    Zanim będziemy rozmawiać o sprawach ukraińskich w Moskwie powinniśmy wpierw ustalić, jakie są nasze interesy na Ukrainie, jakie mamy możliwości ich realizacji, rozwoju, co stracimy, jeśli Ukraina przejdzie „pod nadzór” Moskwy.
    4. Tupolew? Przez niemalże 6 lat na świeżym powietrzu, bez PROFESJONALNEJ konserwacji, przypomina już raczej kupę bezwartościowego złomu niż „NAJISTOTNIEJSZY W SPRAWIE DOWÓD SĄDOWY”.
    5. Błędy w identyfikacji szczątków ofiar katastrofy smoleńskiej? Przypomnę: tam byli polscy lekarze z Ewą Kopacz na czele. Skoro oni pracowali „tak a nie inaczej”, skoro oni nie nadzorowali odpowiednio pracy rosyjskich patologów, to im stawiajmy pytanie „Co państwo tam robiliście, skoro jest tyle błędów? Byliście tam za pieniądze Rzeczypospolitej i działaliście w imieniu Państwa Polskiego oraz rodzin ofiar tej katastrofy!”
    6. Pomnik w Smoleńsku, na miejscu katastrofy? Nie wiem, czy jego wielkość to sprawa „wagi państwowej”. Symboliczny krzyż już jest, jakiś obelisk także… Więcej możemy postawić u siebie – w Warszawie czy gdziekolwiek indziej.

    Mam nadzieję, że przed spotkaniem w Moskwie ODPOWIEDZIALNI LUDZIE taki właśnie rachunek zrobią i wizyta w Moskwie przyniesie choćby odrobinę polepszenia stosunków sąsiedzkich między Polską a Rosją. Polska nie ma wyjścia. Albo zachód rozszarpie i podzieli polske na swoje landy, albo zostanie w całości i schroni się w cieniu Rosji. Zawsze Rosja będzie budowała wokół swoich granic europejskich tzw pasy przegęszczenia, które są buforem pomiedzy kulturą zachodnią a wschodnią. Wcześniej takim buforem był blok wschodni.
    Kraje byłej Jugosławii niby są „wolne”, jednak przez zachód do cna rozkradzione i podbite. Przejmą teraz role taniej siły roboczej dla zachodu, zamiast byłych demoludów, które się schronią pod parasol Rosji. Rosja jako rynek zbytu dla zachodu zaczyna się skutecznie kończyć. Powód, zachód dzisiaj nie ma czym zapłacić za towar, a Rosja nie potrzebuje zachodnich odpadów.. Myśl techniczną, projektowanie, konstrukcje, badania, przemysł, medycynę, farmację Rosja ma bardzo dobrze rozwinięte. Nie wiem czy PiS jest szczere w swoich intencjach względem Rosji. Może im chodzi tylko o wrak Tupolewa? Jednak jeżeli PiS faktycznie poprawi stosunki polsko rosyjskie w tym stosunki gospodarcze i handlowe to byłoby to bardzo korzystne dla Polski i Polaków. A może to Orban przekonał prezesa, żeżydowski jewrokołchoz jest już śmierdzącym trupem, a Rosja nie jest taka zła i że nie gryzie, nie kopie, nie ma pretensji terytorialnych, bo i po co jej praktycznie bankruci z długami nie do spłacenia, że warto z nią handlować pod warunkiem, że ma się z nią dobre stosunki? Kto wie, a może te nowe zachowania są podbudowane miłością i troską o dobro Polski i polskiego narodu? Pożyjemy, zobaczymy!, pożywiom uwidzim jak to mówią Rosjanie!
    nadużycie link skomentuj
    Kula Lis 65
    ————————-
    Kula Lis 65 17:35:31
    Nie wiem jaki związek mają Twoje uwagi z moimi nieśmiałymi przemyśleniami na temat istoty działalności współczesnego dziennikarza polskiego ale jeśli już zostałem wywołany i jeżeli tematem jest Rosja to niniejszym oświadczam co następuje :
    W temacie Rosji politycy i dziennikarze osiągnęli w Polsce zadziwiający konsensus. Nieważne kogo się reprezentuje należy o Rosji mówić tylko i wyłącznie źle. Jeśli to jest z jakichś względów niemożliwe należy coś wymyślić by mówić i pisać jeszcze gorzej. W myśleniu tym dochodzi do absurdów jak np. mit o wyższości gazu katarskiego po 700 $/1000 m3 względem trzykrotnie tańszego gazu rosyjskiego, gorszego bo nie zdywersyfikowanego ze miliardy w gazoporcie. Albo mit o stałym rosyjskim zagrożeniu i konieczności wprowadzenia baz wojsk okupacyjnych, tych samych co w Niemczech. Lub rzekoma agresja Rosji na Ukrainie w sytuacji gdy wkrótce ci co z Ukrainy nie uciekną będą oczekiwali Rosjan jako wyzwolicieli. Takich absurdów jest zresztą całe mnóstwo i tylko rodzi się pytanie skąd taka zapiekła nienawiść do Rosji, do Putina, niezależna od politycznych konotacji. Szczególne zdziwienie budzi okazywanie tej nienawiści przez byłych prominentnych działaczy PZPR i ich popleczników. Prawdy w tym nie ma, tylko propaganda !!! Bo a nóż zrodzi się w Polakach myśl że wolność jest na wschodzie a nie w eurokołchozie …
    Drab61 20.01.2016 18:53:40
    ————————-
    @Drab61 16:59:20
    Niestety ale Putin ograniczając kapitał zagraniczny w mediach ma rację. 4 władza może stać się 5 kolumną.
    ——————-
    PiS mógł w PE zastosować skuteczniejszą strategię!!!

    W debacie PE chodziło o dostarczenie europarlamentarzystom RZECZYWISTEJ INFORMACJI.

    Bo mimo, że każdy z tych europarlamentarzystów należy do jakieś frakcji i zapewne w przypadku głosowania będzie głosować zgodnie ze swoją frakcją, to DOSTARCZENIE IM INFORMACJI PUBLICZNEJ :
    o Trybunale Konstytucyjnym i mediach publicznych pozwoliłoby im wyrobić sobie swoje własne zdanie o błędnych podstawach, na których komisarze UE oparli swoją decyzję o „procedurze dialogu sprawdzającego „.

    Co zatem powinno znaleźć się w tej naszej INFORMACJI PUBLICZNEJ ?

    1. Filmik z pisania przez 3 sędziów w komisji sejmowej dla TK
    2. Filmik z pismem TK szantażującym marszałka polskiego sejmu „czyli zabezpieczeniem wniosku ”
    3. Filmik z obscenicznych publicznych występów sędziego Rzeplińskiego jeszcze przed rozprawą
    4. Ocenianie i wyrok TK w sprawie ustawy , którą sami sobie pisali
    5. Orzeczenie TK, że nie są władni oceniać uchwał sejmowych
    czyli zaprzeczyli swojemu własnemu wyrokowi, że 3 sędziów wybrano zgodnie !!! , albowiem wybór to uchwała sejmu, a zatem w wyroku mogli tylko stwierdzić, że sejm zgodnie z konstytucją mógł (a nie, że wybrał) 3 sędziów a nie pięciu sędziów !!! Bo tak daleko sięga ich jurysdykcja.

    Po tym należałoby przedstawić PE sprawozdanie niezależnej polskiej prokuratury , która nie prowadzi żadnego śledztwa ani postępowania w sprawie:
    1. zamachu na konstytucję w Polsce
    2. zamachu na media publiczne w Polsce
    3. Oświadczenie, że w żadnym polskim sądzie nie zapadł żaden wyrok ani nie toczy się żadna sprawa w tym zakresie.

    Na koniec nasi posłowie winni zwrócić się z pytaniem do wszystkich europarlamentarzystów:

    CO ONI BY ZROBILI GDYBY KOMISARZE UNIJNI SWOIM PISMEM ZAKAZALI IM PODEJMOWAĆ UCHWAŁY ALBO REZOLUCJI TŁUMACZĄC TO „ZABEZPIECZENIEM WNIOSKU ?”

    Jak sądzę byłoby wówczas po obiedzie i po Komisarzach unijnych.
    nadużycie link skomentuj
    Kula Lis 65
    z Neon24

    Lubię

  20. Ot, zmieniono nadzór nad Polskim Radiem i TV na „narodowy” i co się dowiadujemy? Dziś o 9 rano dziennik III programu PR zaczyna mroźny styczniowy dzień od NIEZWYKLE WAŻNEJ wiadomości, że jakiś sędzia w Anglii zmienił orzeczenie na temat śmierci agenta KGB Liwinienki, przed chyba 10 laty, na „odkrycie” że Litwinienkę otruto polonem na zlecenie (innego agenta KGB) Vlada Putina, jako że w latach 1990 znał on tajniki przemytu heroiny przez kolejnego agenta KGB w Petersburgu, gdzie pracował – już wtedy w FSB – Putin.

    Jak to napisał Kula Lis 65 powyżej, CZYSTA PROPAGANDA przygotowująca do Wojny z Rosją.

    A od nie znanego mi osobiście Serba „sinophone” z Kanady otrzymałem taką oto, rozpowszechnianą w USA wypowiedź młodego, polskiego pochodzenia członka tzw. Atlantic Community

    Klaudiusz Brian Magierowski | January 11, 2016

    Nuclear Sharing is Caring czyli po polsku

    Przekazywanie przez USA, krajom podleglym broni atomowej, to troska o bezpieczeństwo kraju (w tym Polski, Rumunii, itd)

    Odnośnie tego programu dla Polski, mój serbski korespondent z Kanady napisał, (czego już nie tłumaczę):

    Hi Marek,

    I can’t believe my eyes reading this article. This guy is apparently Polish and he is talking of nuclear annihilation of one Slavic country by another Slavic country on behalf of a non Slavic imperialist conqueror. How does your country produce people like Z. Brzezinski? If they want peace with Russia why must they provoke Russia on behalf of another extracontinental power?

    Ale tłumaczę co nieco z artykułu „atlantysty” K.B. Magierowskiego:

    W ostatnim miesiącu, wice-minister obrony Szatkowski stwierdził, w wywiadzie, że wyposażenie („sharing”) przez NATO w broń atomową Polski, jest jedną z opcji którą niezbędnie należy przedyskutować i konkretne kroki w tym kierunku są rozważane.

    Rosja stała się zgrożeniem dla NATO, szybko modernizując swe konwencjonalne oraz nuklearne uzbrojenie (MG – Z tym się zgodzę, na podstawie bezustannej parady sił zbrojnych FR w TV Rossija24)

    Co więcej, Putinowska Rosja jest krajem nieprzewidywalnym. … Gdy zapytany o to, czy zagra kartą atomowa w wypadku zagrożenia przyłączonego do Rosji Krymu, Putin odpowiedział „jesteśmy gotowi to zrobić”. (MG – To już czysta propaganda, Rosja dzisiaj jest równie przewidywalna jak USA robiące obecnie wszystko by ja zadusić znaną amerykańską metodą UŚCISKU ANAKONDY.)

    Podczas gdy NATO powzięło umiarkowane kroki by ulepszyć środki obrony konwencjonalnej oraz zbudować obroną przeciwrakietową, nie zrobiło kroków na polu nuklearny, Z tego powodu NATO winno rozpocząć dyskusje na temat ekspansji Nuclear Sharing … Wysuniete bazy TNW (Taktycznej Broni Nuklearnej) w kluczowych granicznych członkach rodziny samolotów F-16 (zdolnych do przenoszenia takich broni) w Polsce i Rumunii (jeśli będzie ona tym zainteresowana) winne w sposób radykalny wzmocnić zdolności obronne Paktu w tych krajach, w znaczny sposób komplikując rosyjskie polityczne oraz militarne kalkulacje

    Itd. (Klaudiusz Brian Magierowski holds an M.S. degree in Defense and Strategic Studies from Missouri State University).

    Według mnie po to była cała ta „nocna zmiana” Trybunału Konstytucyjnego, aby Polska ufnie zgodziła się przyjąć na swym terytorium nie tyko amerykańskie składy broni konwencjonalnej ale i atomowe uzbrojenie – w razie czego Polska stała by się koniecznym celem ataków nuklearnych z Rosji. To przecież Z TEGO POWODU BEATA SZYDŁO STWIERDZIŁA w EUROPARLAMENCIE, ŻE NIE JEST NARODOWCEM POLSKIM – dla niej nieodległa już przyszłość kraju, którego jest – naznaczonym z USA – premierem, po prostu wisi.

    http://www.atlantic-community.org/-/nuclear-sharing-is-caring?redirect=http%3A%2F%2Fwww.atlantic-community.org%2Feurope%3Fp_p_id%3D101_INSTANCE_FPB3RUIXpf7C%26p_p_lifecycle%3D0%26p_p_state%3Dnormal%26p_p_mode%3Dview%26p_p_col_id%3Daf-column-1-2%26p_p_col_pos%3D1%26p_p_col_count%3D2

    Lubię

  21. Rosja nie chce militarnej konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi – ocenił amerykański prezydent Barack Obama w rozmowie z telewizją CBS na temat sytuacji na Ukrainie. Według Obamy, Moskwa zdaje sobie sprawę z tego, że amerykańskie „siły konwencjonalne są znacznie lepsze od rosyjskich”. Postanowiliśmy porównać potencjały militarne obu państw.

    h

    Rosyjski czołg T-90 (po lewej) i amerykański M1 AbramsRosyjski czołg T-90 (po lewej) i amerykański M1 Abrams (Wikimedia Commons, DVIDS / Vitaly V. Kuzmin, Tech. Sgt. E. Gyokeres) Pojazdy z rosyjskimi flagami na Ukrainie – zdjęcia Transportery opancerzone z rosyjskimi flagami na Ukrainie
    Zobacz galerię (8)
    Nie ulega wątpliwości, że na polu zbrojeń konwencjonalnych Stany Zjednoczone to niekwestionowana potęga militarna numer jeden, z którą wciąż nie może się równać żadne inne państwo na świecie. USA mają nad Rosją nie tylko wielką przewagę liczebną, ale i technologiczną. W niektórych rodzajach uzbrojenia ta przewaga jest wręcz miażdżąca.

    Szkopuł jednak w tym, że do ewentualnej konfrontacji zbrojnej doszłoby w Europie. A od końca zimnej wojny stacjonujące na Starym Kontynencie wojska USA zostały znacznie zredukowane. Przerzucenie większych sił przez Atlantyk zajęłoby długie tygodnie. Do tego czasu mogłoby już być po wszystkim.

    Należy pamiętać, że od ponad dekady Rosja forsownie modernizuje swoje siły zbrojne. Już teraz według wielu analityków rosyjska armia ustępuje jedynie amerykańskiej. Przez najbliższe lata Kreml ma wydać na zbrojenia kolejne setki miliardów dolarów. Rosyjskie wojsko intensywnie ćwiczy scenariusze wojny konwencjonalnej z nieprzyjacielskimi armiami, tymczasem Zachód przez ostatnie dwie dekady koncentrował się na przygotowywaniu swoich sił do konfliktów asymetrycznych, o niskiej intensywności.

    Zatem o ile Moskwa nie miałaby szans w wojnie totalnej ze Stanami Zjednoczonymi, o tyle rezultat szybkiej kampanii w Europie mógłby już nie być taki pewny. Szczególnie dla krajów leżących w najbliższym sąsiedztwie Rosji, w tym Polski.

    Lubię

  22. Niezniszczalny, niezatapialny, super, hiper etc.!!! Chi, chi, chi, a niech tam, cha, cha, cha!!!

    Zniszczone czołgi amerykańskie w Iraku

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  23. Szanowni Panowie – wybaczcie, wszystko przez emocje! Oczywiście (RAS)PUTIN, a nie (RAZ)PUTIN.

    Przepraszam

    Lubię

  24. ze skrzynki e-milowej:

    Agencja ratingowa Standard & Poor’s obniża długoterminowy rating polskiego długu w walucie obcej do poziomu ‘BBB plus’ z ‘A minus’. Perspektywa ratingu jest negatywna. To woda na młyn Platformy Obywatelskiej, PSL i Nowoczesnej. Ale… ta sama agencja dawała najwyższe ratingi amerykańskim bankom w przedzień kryzysu w 2008 roku. Bankom, które upadły i pogrążyły świat w kryzysie.

    Ani Ryszard Petru, ani znający się jakkolwiek na gospodarce i ekonomii posłowie Platformy Obywatelskiej nie traktowali do wczoraj ocen agencji ratingowych tak czołobitnie i z perspektywy kolan. Oczywiście rząd PO chwalił się wysokimi ocenami Standard&Poor’s, ale prawdę mówiąc nie szło za tym jakieś szczególne zainteresowanie inwestorów biznesami nad Wisłą. Czy słusznie?

    Po 2008 roku agencje ratingowe, wciąż ogromnie ważne dla gospodarek krajów, wielkich firm i gospodarki globanej, straciły na znaczeniu a przede wszystkim na wiarygodności. Ekonomiści po kryzysie wykazali bowiem, że to agencje, a właściwie ich personalne często powiązania, stały w ogromnej części i za kryzysem, i za kłopotami w jakich pogrążył się świat.

    S&P: Jest źle, a będzie gorzej

    Na razie wiadomo jest tyle, że agencja ratingowa Standard & Poor’s obniża długoterminowy rating polskiego długu w walucie obcej do poziomu ‘BBB plus’ z ‘A minus’. Perspektywa ratingu jest negatywna. Złoty gwałtownie się osłabił. Od lutego 2015 r. perspektywa polskiego ratingu w S&P była pozytywna. ‘Od wygrania wyborów w październiku 2015 r., nowy polski rząd zainicjował różne działania legislacyjne, które naszym zdaniem osłabiają niezależność i efektywność kluczowych instytucji, jak wynika z naszej oceny instytucjonalnej’ – pisze agencja w uzasadnieniu. I dodaje, że perspektywa negatywna oznacza, iż w ocenie agencji istnieje ‘prawdopodobieństwo co najmniej jak jeden do trzech’, że w ciągu 24 miesięcy rating zostanie ponownie obniżony, ‘jeśli podważona zostanie wiarygodność polityki pieniężnej lub jeśli finanse publiczne pogorszą się bardziej od naszych obecnych oczekiwań’. Agencja obniżyła krótko- i długoterminowy rating w walucie krajowej do ‘A-/A-2’ z ‘A/A-1’.

    Obniżenie ratingu spowodowało gwałtowne osłabienie złotego. Po godzinie 18:00 w dniu ogłoszenia ratingu S&P euro wyceniano na 4,48 zł, podczas gdy pół godziny wcześniej kurs EUR/PLN wynosił 4,42. Za dolara po godz. 18:00 płacono 4,08 zł, a za franka 4,09 zł. Z obniżenia ratingu nie wiedzieć czemu ucieszyli się wszyscy politycy Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej Ryszarda Petru, połowa polityków PSL (ta połowa, która rozumie o co chodzi w ratingach i agencjach ratingowych) oraz bankowcy. – To zły rząd – mówili. – Proszę bardzo, do czego prowadzi grzebanie w Trybunale Konstytucyjnym i próbie wprowadzenia podatków dla banków i hipermarketów!

    Tylko, że zmiany w Polsce jak na razie nie mają wpływu na decyzje inwestorów z zachodu. Ani nawet na to, co robią spekulanci walutowi z polską złotówką. Skąd więc taki ruch S&P? Być może chodzi o ostatni bastion interesów banków i poprzedniego rządu oraz prywatne powiązania agencji z PO. Być może – pewności oczywiście nie ma, bo środowisko biznesu i polityków (głównie PO i Nowoczesnej) wypiera się znajomości na styku biznesu i polityki, chyba że akurat siedzi w knajpie nad ośmiorniczkami. Jan Krzysztof Bielecki, zanim został doradcą ekonomicznym rządu Tuska był prezesem banku Pekao i delegatem grupy Unicredit na Polskę, ale niechętnie do tego wracał pytany przez dziennikarzy. Do końca kariery politycznej Bieleckiego reprezentował on jednak interesy dużych grup kapitałowych.

    Kto nas ocenia?

    Czym jest Standard&Poor’s? To agencja ratingowa, oddział przedsiębiorstwa McGraw-Hill. Publikuje analizy i raporty dotyczące spółek akcyjnych, emitowanych przez nie obligacji, a także przeprowadza ratingi różnych podmiotów gospodarczych (spółki akcyjne, miasta, państwa). S&P po raz pierwszy podniosło rating Polski do poziomu inwestycyjnego w kwietniu 1996 roku. Pod koniec stycznia 2014 r. agencja otworzyła swój oddział w Polsce. Biuro w Warszawie jest centralą S&P na Europę Środkowo-Wschodnią, koordynującą działania i strategię firmy w regionie.

    Agencja – podobnie, jak jej konkurentki Fitch i Moody’s – zasłynęła z kilku błedów, które położyły na łopatki światową gospodarkę. Przede wszystkim wszystkie trzy agencje wystawiły najwyższe oceny dla amerykańskich banków inwestycyjnych, które zrujnowały gospodarkę USA a za nią resztę świata. Niespełna trzy tygodnie po ostatnich – najwyższych – ocenach banki Merrill Lynch, Goldman Sachs, Morgan Stanley, Lehman Brothers okazały się bankrutami i upadły. Do kolejnych – Citigroup oraz JP Morgan rząd Stanów Zjednoczonych a później rządy krajów Europy Zachodniej musiały dopłacać, żeby w ogóle uchronić systemy bankowe przed upadkiem prowadzącym do końca znanej cywilizacji.

    Na początku sierpnia 2011 r. agencja ratingowa S&P obniżyła wiarygodność kredytową USA z maksymalnej oceny AAA do AA+ uzasadniając, iż uzgodniony w Kongresie plan podniesienia limitu zadłużenia jest dla niej mało wiarygodny i może okazać się nieskuteczny w zmniejszeniu krajowego zadłużenia Stanów Zjednoczonych. To pierwsze w historii obniżenie oceny wiarygodności kredytowej USA. Agencje ratingowe Moody’s i Fitch Ratings utrzymały dla USA ocenę wiarygodności kredytowej na poziomie maksymalnego ratingu AAA.

    Reakcją Białego Domu było przemówienie prezydenta Baracka Obamy, który zaapelował do republikanów i demokratów o wspólny wysiłek w celu naprawienia gospodarki oraz ustabilizowania sytuacji fiskalnej. Ale amerykański ekonomista Paul Krugman w komentarzu ‘Wiarygodność, hucpa i zadłużenie’ z 8 sierpnia 2011 r. (‘New York Times’) odniósł się krytycznie do obniżenia przez agencję S&P ratingu USA. Według niego, choć Stany Zjednoczone nie były już tak stabilnym i wiarygodnym gospodarczo krajem jak kiedyś, to wiarygodność agencji S&P pozostawiała wiele do życzenia. – W rzeczywistości S&P to ostatnie miejsce, do którego ktokolwiek miałby się zwracać w sprawie oceny perspektyw Stanów Zjednoczonych – pisał wówczas. Departament Skarbu znalazł w analizie błąd polegający na zawyżeniu o 2 bln dolarów wydatków uznaniowych rządu USA.

    W wyniku negocjacji Standard&Poor`s przyznała się do pomyłki i usunął z raportu pewne fragmenty analizy ekonomicznej. Ale agencje podpadały już wcześniej – przed kryzysem w Azji Południowo-Wschodniej (1997-1998) nie zauważyły grożących inwestorom niebezpieczeństw. Dopiero kiedy kryzys wybuchł, zaczęły gwałtownie obniżać ratingi. W USA ocena Enronu pozostała na poziomie inwestycyjnym cztery dni przed tym, jak firma zbankrutowała, choć agencje ratingowe były świadome problemów firmy od kilku miesięcy. Lista grzechów agencji ratingowych jest dużo dłuższa. Długa na tyle, że wiarygodność ratingów stoi często pod dużym znakiem zapytania. Szczególnie dlatego, że analitycy i szefowie agencji mają zbyt wiele prywatnych powiązań i z ocenianym biznesem, i z rządami ocenianych krajów.

    Kariera z J.P. Morgan

    Szefem biura Standard&Poor’s w Polsce jest Marcin Petrykowski. Pracuje w S&P od 2014 roku, kiedy został dyrektorem regionalnym na Europę Środkową i Wschodnią, będąc odpowiedzialny za strategię, działania i zarządzanie biznesem ratingowym S&P w regionie. Równolegle sprawuje funkcję Dyrektora Generalnego Oddziału w Polsce londyńskiej spółki Standard & Poor’s, zarządzając z warszawskiego biura centralą firmy na Polskę oraz kraje Europy Środkowej i Wschodniej. Od marca 2015 roku Petrykowski prowadzi także Zespół Zarządzania Współpracą z Klientami Strategicznymi w regionie Europy, Bliskiego Wschodu oraz Afryki.

    Doświadczony zespół z Londynu, Paryża oraz Frankfurtu zarządza całościową współpracą S&P z największymi i najważniejszymi strategicznymi klientami w regionie EMEA. Marcin Petrykowski dołączył do S&P z J.P. Morgan Corporate and Investment Bank, gdzie pełnił funkcję Dyrektora Wykonawczego linii biznesowej Investor Services na region Europy Środkowej i Wschodniej, Rosję, Kraje WNP oraz Izrael. Jednocześnie był także Wicedyrektorem Oddziału J.P. Morgan w Polsce. Przed podjęciem pracy w londyńskim biurze J.P. Morgan w 2007 roku, przez pięć lat pracowal w Citi Corporate and Investment Banking zajmując się bankowością korporacyjną w Polsce i Europie Środkowej i Wschodniej. I J.P. Morgan, i Citi były bankami, które stoją za światowym kryzysem wywołanym m.in. chciwością bankierów oraz ocenami… agencji ratingowych.

    Paweł Pietkun | 3obieg

    Więcej: Stooq: Szałamacha – S&P nie bierze pod uwagę zjawisk gospodarczych
    Niewygodne Info – Agencja S&P wypłaciła USA 1,38 mld za za kłamstwa
    Maciej Rysiewicz – Stan wyjątkowy
    Maciej Rysiewicz – Czy rząd PiS przetrwa do końca roku?
    Ewa Łętowska – W S&P czytają pamiętniki polskiego sędziego

    Lubię

  25. kika22
    Wydaje mi się , że bardziej poprawnie byłoby RazPutin zaprosił….( ale może też być RasPutin jeśli masz na myśli dokonania pierwowzoru Wladymira Wladymirowicza za cara Mikołaja)

    ….Putin zaprosił Żydów do emigracji z antysemickiej Europy do Rosji. Na spotkaniu z Prezydentem, W.Kantor powiedział: położenie ludności żydowskiej w krajach europejskich -jest najgorsze od czasów II Wojny Światowej

    Lubię

  26. Ta informacja (o powrocie Żydów do Rossii z której, w poszukiwaniu lepszego życia, zbyt spiesznie się wynieśli) pasuje do zdjęcia ZACHWYCONEGO PUTINA w otoczeniu wierchuszki przedstawicieli sekty Chabad Lubawicz „uprawlajacej” tymże Prezydentem. (Przypominam, sektę-mafię Chabad Lubawicz Józef Wissarionowicz Stalin wyrzucił z ZSRR). Według tego co opowiadał nam, w Kijowie na konferencji „Ukryte struktury zarządzania/’uprawlanija” Światem” w roku 2004, Edward Hodos, uczestnik spiskowania w Zarządzie tej Sektyna Brooklynie w Nowym Jorku w latach 1980/90, właśnie w tym miejscu i w tym czasie przygotowano mafijne programy jak na części porozbijać ZSRR: praktycznie całość „pierestrojki” została zaprogramowana przez tych PANÓW ŚWIATA W CZARNYCH KAPELUSZACH. Obecnie „podwykonawca Putin”, w ramach realizacji swych ZADAŃ OD BOGA, zaczął szkalować W.I. Lenina, że to z jego przyczyny (stworzył on radzieckie republiki Ukrainy i Białorusi), Rosja ma tyle kłopotów w tych Zachodnich Guberniach Carskiej Rosji, którą zamierza(ją Żydzi) odbudować.

    Dosłownie, moja kochana putana ponoć stwierdziła publicznie coś takiego:

    „… A w rzeczywistości Lenin był człowiekiem dość miernym, który nie otrzymał głębokiego wykształcenia, jako ekstern ukończył uniwersytet w Kazaniu i nie miał doświadczenia w pracy w jakiejkolwiek dziedzinie. On początkowo miał zostać adwokatem, (MG – a Stalin popem) ale takowym nie został” itd.

    Читать полностью: http://www.km.ru/science-tech/2016/01/22/vladimir-putin/770153-asavelev-bolshevistskaya-dogmatika-schitaet-lenina-osn

    Ktoś w komentarzu tego „odbrązowiania” Wodza Rewolucji przytomnie zauważył, że dzięki Leninowi o prawie stulecie opóźnił się proces przechwytywania WŁASNOŚCI ŚWIATA przez mikrogrupkę tak zwanych „inwestorów” – w dniu obecnym 63 najbogatszych ludzi świata posiada bogactwo większe niż wzięte razem 50 procent (3,5 miliarda) mieszkańców naszej Planety. I ten proces będzie się nasilał, także w Rosji, wewnętrzna polityka tego największego na Planecie kraju, prowadzona przez ponad już 16 lat przez moją ukochaną Putanę, do tego wyraźnie zmierza.

    I jak tutaj nie zgodzić się z opinią byłego radzieckiego dysydenta, Aleksandra Zinowiewa, który w książce „Rosyjska tragedia” z 2002 roku wyraźnie podkreślił, że w NIC (w Nowym Imperium Carów) rządzą „pigmeje oraz kretyni”. (O tych „pigmejach”, którzy po nim przyjdą, to już w 1940 roku zwierzał się Józef Stalin Aleksandrze Kołłątaj głoszącej – i praktykującej – „wolną miłość” rewolucjonistce polskiego pochodzenia, którą Stalin, za karę za rozwiązłość, osadził jako ambasadora ZSRR w Szwecji.) Przecież ten cały, nie ustający egoistyczny „rozwój ekonomiczny”, obowiązkowo „indywidualistyczne” bogacenie się na wyścigi, z konieczności zamieni naszą planetę w giga-śmietnik. A co zostanie po nas dla przyszłych pokoleń? Już dzisiaj droga biegnąca wzdłuż „grani” zakopiańskiej Gubałówki taki giga-śmietnik przypomina. Zza baraczków „budowli sakralnych” tego to „wolnorynkowego śmietnika small biznesu” ledwie co można dojrzeć panoramę Tatr, akurat dzisiaj w pięknym słońcu.

    Lubię

  27. ze skrzynki e-mailowej

    Niemiecka überhipokryzja

    Szanowni Państwo!
    Nad bramą niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz (dawniej Oświęcim) zamocowane jest hasło, które można by przetłumaczyć „Praca czyni wolnym”. A faktycznie, kogo ciężka praca i głodowe racje żywności nie zabiły, ten mógł liczyć na komorę gazową. Nie lepiej było w Mauthausen, innym niemieckim obozie koncentracyjnym, do którego wywożeni byli między innymi Polacy na przymusowe roboty.
    Przypomnienie niechlubnej niemieckiej historii wywołał niejaki Martin Schultz przy okazji połajanek, jakich nie szczędził Polakom w Parlamencie Europejskim. Skąd wziął się taki „mędrzec”? Okazało się, że prócz braku matury może jeszcze „poszczycić się” tatusiem, byłym esesmanem w niemieckim obozie koncentracyjnym Mauthausen, do którego trafił również mój ojciec po Powstaniu Warszawskim. Teraz ktoś z takim rodowodem i brakiem wykształcenia śmie pouczać nas, Polaków na czym polega demokracja i praworządność. Niemiecka hipokryzja jest bez granic, jak widać.
    A może zacznijmy brać przykład z niemieckiej pragmatyki? Ustalmy jaki procent obcego kapitału dopuszczamy w bankach i mediach na teren Polski. Zacznijmy też bojkotować niemieckie wyroby. Przy obfitości towarów w sklepach omijanie tych niemieckich nie jest trudne. Proponowałabym też bojkot polskojęzycznej niemieckiej prasy kolorowej, ale z tym może być już nieco trudniej. Panie czytające niniejszy felieton do miłośniczek tabloidów mogą nie należeć, a czytelniczki brukowców pewnie nie są moimi czytelniczkami.
    Pozdrawiam i do następnej soboty

    Małgorzata Todd

    Lubię

  28. Gowno prawda, co tu gledzone. Zyd z Niemcem jest nagminnie i z uporem swira mylony, w wiekszosci nieswiadomie, bo rozeznanie redaktorow o otaczajacym swiecie sprowadza sie standardowo do Olsztyna, Otwocka i okolic, a na neon24 i marucha swiadomie, bo temu te strony wydaja sie sluzyc. Jaki Putin jest, nie wiem, bo nie wiem, czy mysli, ze zyd z nim na uklad pojdzie, czy tez za slabym sie jesze czuje, by przypierdolic. Jedyna skuteczna mozliwosc obrony rosyjskiego w Rosji to powrot do wlasnosci socjalistycznej, cyli narodowej, ktorej ani zyd ani zaden Putin ukrasc nie zmoga. W Polsce i innych panstwach to samo.
    Na Bliskim Wschodzie sie napierdzielaja o mozliwosc sprzedarzy zrodel energii jakimi sa ropa i gaz, bowiem przebitka w handlu tymi bogactwami jest kilkudziesieciokrotna, tak wielka, ze przejscie na magnetyczne zrodlo energii handlarze skutecznie blokuja. Prymitywnie chciwy Rusek przesral jak narazie, w odroznieniu od Chinczyka, swoja szanse rozwoju technologicznego, wolal wraz z zydem, ktoremu Ruswek i inne narody, wsrod ktorych zyje, wisza, cwiczyc zysk dorazny. Dlatego teraz z podkulonym ogonem siedzi, rzuca sie pozornie.
    Ma nastepna szanse: ziemia uprawna i woda. Gdy ja wykorzysta, wygra.
    A ja? Nisze sobie znajde, potencjal mam. Do tej pory obludnym zydokatolstwem bylem zbyt przesiakniety, bo tak zostalem wychowany.

    Lubię

  29. polak mały
    Gowno prawda, co tu gledzone…..
    Ale co jest nieprawdą, czy te zdjęcia rozwalonych abramsów, czy pan Putin w otoczeniu przyjaciół z brodami merców, czy może zdjęcie poniżej?

    Mnie się wydaje, że Putin jest przekonany, że żyda kupi, że pozyska dla siebie, a ja myślę, że żydek jest cwańszy od Putina, że będzie brał to co mu Putin da i będzie chciał jeszcze więcej bo złoża ropy i gazu też chce mieć dla siebie i całą Rosję z Krymem a tego im Putin dać nie może, więc będą chcieli go usunąć i wstawić takiego co im odda wszystko.
    To jest proste jak drut, ale nie dla Putina.
    Dla zachodu, dla Ameryki, Rosja jako mocarstwo światowe czy chociażby regionalne jest nie do przyjęcia, ale jako dojna krowa jak najbardziej.
    Wot i cała polityka
    No, chyba, że masz lepsze rozeznanie, więc oświeć nas maluczkich z powiatu i z prowincji

    Lubię

  30. Nie zamierzam nikogo pouczac. Nie widze w tym sensu, bo moj wplyw na otaczajacy swiat jest zerowy. Nieprawda sa twierdzenia, ze Niemcy stanowia zrodlo zagrozenia dla Polakow. Niemcy sa tylko dawno wymyslonym srodkiem na zniewolenie Europy wraz z nimi samymi i dalej swiata. Adolf byl narzedziem w tym procesie, jak pozniej np. Szawel lokalnie i globalnie, i Bolek lokalnie.
    To, ze jakas gazeta jest zarejestrowana w Niemczech, nie znaczy dzisiaj automatycznie, ze jest niemiecka, to znaczy, ze reprezentuje interesy narodu niemieckiego. Tak samo koncern chemiczny badz przemyslu maszynowego. Dane podawane od czasu do czasu, inspirowane pycha, sa potwierdzeniem powyzszego.
    To mialem na mysli, piszac poprzedni komentarz. Mierzi mnie podatnosc Polaka na szczucie zydowskiej propagandy, tak w odniesieniu do Niemca, jak i Rosjanina. Z powodu tejze podatnosci na szczucie los Polskiej Ojczyzny pozostanie nadal tylko odpryskiem w tarciach innych nacji na przezycie i dominacje.

    Lubię

  31. „Zza baraczków „budowli sakralnych” tego to „wolnorynkowego śmietnika small biznesu” ledwie co można dojrzeć panoramę Tatr, akurat dzisiaj w pięknym słońcu.”

    Nie bój żaby Majek, w tym kraju small biznes był jest i będzie zawsze tępiony, bo”kradnie” on cenne połacie ziemi pod budowę swoich „śmieci” wielkiemu biznesowi, który już biedny nie ma gdzie stawiać tych wszystkich biedronek, lidlów i kauflandów. Powodzenia w świętej walce Majek, i żeby nie było niczego, tak nam dopomóż Lenin,

    Lubię

  32. Ad. Adm-ina

    Obniżenie ratingu spowodowało gwałtowne osłabienie złotego. Po godzinie 18:00 w dniu ogłoszenia ratingu S&P euro wyceniano na 4,48 zł, podczas gdy pół godziny wcześniej kurs EUR/PLN wynosił 4,42. Za dolara po godz. 18:00 płacono 4,08 zł, a za franka 4,09 zł. Z obniżenia ratingu nie wiedzieć czemu ucieszyli się wszyscy politycy Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej Ryszarda Petru, połowa polityków PSL (ta połowa, która rozumie o co chodzi w ratingach i agencjach ratingowych) oraz bankowcy. – To zły rząd – mówili. – Proszę bardzo, do czego prowadzi grzebanie w Trybunale Konstytucyjnym i próbie wprowadzenia podatków dla banków i hipermarketów!

    Szanowny Adm-inie – koniecznie trzeba postawić pytanie w tej kwestii, gdzie nam zapodziała się Perła Honorowa Polskiej Gospodarki, Galeria Chwały Polskiej Ekonomii, Odznaka Honorowa „Bene Merito”, niezależny od nikogo i niczego, konstytucyjny ,,prezio” Narodowego Banku Polskiego – pan prof. Marek Belka? To on i jego ,,śmieszna” Rada Polityki Pieniężnej, powinni zdecydowanie reagować na rynku walutowym, na każde zakusy tzw. spekulantów! Widocznie pan profesor zapadł w długi sen zimowy i nie należy mu przeszkadzać albo wyjechał na długie kanikuły zimowe, może wyczekuje od człowieczka w formacie krasnoludka na zaproszenie do restauracji ,,Amber Room”, (Sowa & Przyjaciele jest podobno zamknięta) na przepyszne ośmiorniczki i flaszeczkę dobrego wina powyżej 1000 zł za buteleczkę.
    Reasumując – Jaruś PiC-u, PiC-u, ma za ,,krótkie rączki” aby dopaść profesorka (kadencja rządów Marka Belki w NBP, upływa 27 maja 2016 roku), który psuje politykę pieniężną Polski i pani premier Beata Szydło nie może sobie porządzić. Dlatego też, CHYTRY LIS SPEKULANT może dowolnie wybierać z polskiego kurnika ,,tłuste kury” (gospodarz na ten czas jest nie obecny) i można mu nagwizdać!

    P.S. Tytuły przed imieniem i nazwiskiem, dowartościowujące ,,ekonomiczne pustaki” zaczerpnięte z Wikipedia.

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  33. kika22
    Gdzie się podział?
    Może dorabia przy tej okazji na boku?
    W końcu szlachectwo (tytuły i stanowiska) zobowiązuje

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s