W PRLu … edukuacja była na wysokim poziomie i większość pracowała w wymarzonym przez siebie zawodzie.


Przepisuję komentarz „NANA” do artykułu o „żołnierzach wyklętych”, pióra Mateusza Piskorskiego (mini-partia „Zmiana”) i przedrukowanego przez Bogusława Jeznacha na http://jeznach.neon24.pl/post/130079,przeklenstwo-wykletych .

Tekst poniższy przypomina mi tytuł artykułu Eleny Mazur z Kijowa (zna język polski)

Уроки февраля 1917-го: как большевики спасли всю Российскую империю от либерастов

Czyli „Lekcja rewolucji lutowej 1917 roku w Rosji – jak bolszewicy uratowali całe Rosyjskie Imperium od liberastów„. A i ja MG)  pamiętam tych kilka krótkich lat stalinizmu w Polsce, kiedy to, jako 10+ lat chłopiec u dziadków w Zakopanem czytałem „Kalendarz Rolniczy na rok 1953”, a w nim artykuł „Zimny wychów cieląt”. I pamiętam jak w styczniu 53, przy -20 stopniowym mrozie chodziłem do szkoły w samym tylko swetrze z ostrej owczej wełny i sobie z dumą myślałem, że jestem takim „cielęciem chowanym na zimno”. A i teraz sobie myślę, że interesującego życia, jakie spędziłem „w komunie” to mi żadna III czy IV RP nie odbierze. A ta obecna „na siłę” propaganda antykomunizmu i antyrosyjskości ma bardzo wyraźny cel odwrócenia kierunku historii: „BOLSZEWICY” OKRADLI BURŻUJÓW Z ICH PRYWATNYCH WŁASNOŚCI – A ZATEM BY SIĘ ZABEZPIECZYĆ PRZED ODNOWIENIEM SIĘ TEJ „RAKO-PODOBNEJ” PLAGI SOCJALIZMU, NOWA HIPER-BURŻUAZJA PRODUKUJE ANTYKOMUNISTYCZNE ‚PRZECIWCIAŁA’. I tyle i nic więcej obecnie, łącznie z wojną w Syrii o to samo ZABEZPIECZENIE WŁASNOŚCI ŚWIATOWEJ HIPER-BURŻUAZJI – MG

A oto komentarz NANY(A):

Cóż można wytłumaczyć nawiedzonemu?
Od jednego AKowca dziś już nieżyjącego przed laty się dowiedziałam, że oni, ci „wklęci” organizowali się w grupki wcale nie z powodów politycznych, lecz jako byli kapusie, zdrajcy i kolaboranci nie mieli innego wyjścia – bali się, że zostaną przez ludzi rozpoznani i przez władze osądzeni. Dowództwo AK rozwiązało wszystkie oddziały po wojnie. A więc ci, który w dalszym ciągu działali ” w imieniu” AK robli to nielegalnie, byli zwykłymi przestępcami. Oczywiście, byli i ci szlachetni, ale ci się ujawniali, oddawali broń i żyli normalnie.
Przykładem tego jest choćby ojciec Kaczyńskiego – AKowiec, który dostał willę do zamieszkania i fuchę na uniwersytecie. A więc mu nawet włos z głowy nie spadł za AKowską działalność. Choć co do jego szlachetności można by mieć zastrzeżenia.Te opłakiwane dziś i stawiane na pomnikach kreatury były sądzone za przestępstwa pospolite – jak rabunki, kradzieże, fałszerstwa i wymuszenia, oraz za przestępstwa ciężkie – jak morderstwa.
Ani jeden nie był sądzony za polityczne przekonania, lecz za czyny, jakich dokonał. I było to działanie słuszne i akceptowane społecznie.

O co więc chodzi z tą dziwaczna woltą dziś?

Wygląda na to, że Polaków chcą ponownie oderwać od słowiańskich korzeni.
Gdy po I. wojnie powstała Polska, tradycje narodowe były bardzo silne. Kraj miał szansę się odbudować, wzmocnić i liczyć na arenie międzynarodowej.
By tak się nie stało, zachodni sponsorzy zainicjowali „przewrót majowy” i ustawili na czele Polski Piłsudskiego.
Na czym polegała jego zasadnicza polityka?
Na wynarodowianiu Polaków, na szczuciu ich na Braci Słowian.
Tak zwana „wojna z bolszewikami” miała za zadanie wzbudzić w Polakach nienawiść do Rosjan, miała wywołać w Polakach syndrom strachu przed Rosjanami, którzy rzekomo byli „bolszewikami”.
Przy czym „bolszewik” to ten, co stanowi większość, czyli czysty demokrata. Ale wyraz nabrał sugerowanej mocy i do dziś można niektórych idiotów nim skutecznie straszyć.
Piłsudski zamiast kraj stabilizować, unowocześniać przemysł, to zwerbował miliony młodych mężczyzn – Polaków do wojska. Ci młodzi mężczyźni nie uprawiali roli, nie pracowali w fabrykach na rzecz Polski, nie zakładali rodzin, lecz bezczynnie czekali w koszarach na rozkaz by iść na śmierć.

Jeżeli teraz stawia się Piłsudskiemu pomniki, to właśnie za to, że wysyłał Polaków na śmierć.

Polska Ludowa dała ludziom nadzieję. Nastał czas rozwoju i czas spokoju. Czas stabilizacji i niespotykany w historii Polski przyrost demograficzny. Czyli przybyło 14 milionów Polaków – Słowian.
Widać tego nie było w planie zleceniodawców Piłsudskiego, skoro tyle wysiłku włożyli w to, aby Polskę Ludową rozwalić i zdepopulować emigracją zarobkową, a kobiety w Polsce zniechęcić do rodzenia dzieci niepewną przyszłością i także zagrożeniem ze strony „urzędu do spraw młodzieży i dzieci” czy jak to się zwie, który to urząd ma prawo do cudzych dzieci, a rodzice do własnych dzieci praw nie mają żadnych. Nie jest to działaniem przypadkowym, lecz celowym.

I teraz jest odsłona następna tego makabrycznego przedstawienia: oficjalnie jest propagowana rusofobia w najbzdurniejszych nawet wersjach i to przez źródła oficjalne.
Co to ma za zadanie?

A no, przed II. wojną światową nie udało się Polaków skutecznie naszczuć na Związek Radziecki do tego stopnia, by Polacy chcieli wojny z Rosjanami. Polacy poszli tylko z Hitlerem na Czechosłowację, ale na Związek Radziecki iść nie chcieli. I stąd ten krwawy wrzesień 1939 roku.
To, czego zaniechano przed II. wojną macherzy chcą nadrobić teraz. Historię fałszują bez żadnych skrupułów w nadziei, że tym razem Polak – Słowianin pójdzie walczyć z Rosjaninem – Słowianinem.

Nic z tego!

Wszyscy sprytniejsi wyjechali z Polski. To, co zostało, to element niepewny i mało zaradny. No i ludzie starsi, jak na przykład ja, którym nie można wmówić żadnych historycznych fantazji, ponieważ ja znałam osobiście ludzi, którzy wojnę przeżyli i prawdę o niej znam od świadków naocznych. Więc bajki różnych instytutów na mnie nie działają. Ja wiem, jak było.

No więc, jeżeli ktoś teraz ma takie bezsensowne zacięcie naszczuć Polaków na Rosjan, to mocno się rozczaruje.
Polacy poszli by może mordować Rosjan, ale za pieniądze, czyli w ostatecznym razie można by zrobić takie polskie „państwo katolickie” na wzór tego „islamskiego”, czyli z bezrobotnych osobników zamieszkujących Polskę utworzyć oddziały najemników – żołdactwo mordujące na zlecenie i za pieniądze.

Ale dużo tego nie da się zrobić, bo Polak zasmakował już bezpieczeństwa socjalnego, jakie dawała ludziom u nas Polska Ludowa. Mimo głupiego gadania o tym, jak to w PRLu propaganda zniewalała ludzi większość jednak wie, że była wolność wyboru zawodu, edukuacja była na wysokim poziomie i większość pracowała w wymarzonym przez siebie zawodzie. Co obecnie jest i pozostanie w sferze marzeń i to dla wszystkich.

Więc mimo tych prostackich starań, nikt nie jest w stanie wymazać z człowieka jego osiągnięcia wyższego poziomu, na jaki ludzie weszli dzięki zabezpieczeniom socjalnym wypracowanym wspólnie za czasów Polski Ludowej.

Ta nagonka na każdego, kto pozytywnie świadczy o PRLu ma swoją wymowę – chcą zakrzyczeć prawdę o tym, jak było w rzeczywistości, chcą wymusić na ludziach akceptację narzuconych odgórnie wersji ustalonych w konkretnych celach.

To się nie uda.

W pierwszym rzucie może paru się na to nabierze, ale ludzie już teraz są coraz mniej podatni na naciski, rozumieją, że do stracenia mają niewiele i chcą zachować jakiś szacunek dla siebie samych.

Polacy kształtowani są tak, by wyrobili w sobie nienawiść do Rosjan.
Ale Polacy widzą, że nie mają żadnych powodów, by Rosjan nienawidzić. Te uczucia, jakie im zaszczepiono, to nie są ich własne. I ludzie rozumieją to coraz lepiej.

Słowian może pokonać tylko Słowianin.

Jak widzimy, zachód próbuje na wszelkie sposoby dobrać się do Rosji/ZSRR, ale jest za głupi.
No więc w charakterze hybryd hoduje zachód pokolenie Polaków poniżonych biedą, pozbawionych perspektyw życiowych i jako głównego winnego podsuwa się tym Polakom – Rosjan.

Przed II. wojną Niemcy mieli Republikę Weimarską. Nędza była w niej niewyobrażalna! Ludzie szukali na śmietnikach obierek z kartofli i się nawet o nie bili. Nie było co jeść, nie było pracy, nie było zabezpieczeń socjalnych. Była niewyobrażalna nędza. A w Berlinie prostytucja i kabarety w burdelach.

Francja i Anglia narzuciły Niemcom po I. wojnie takie kontrybucje, że Niemcy nie byli w stanie w ogóle stworzyć jakiejkolwiek gospodarki. Nie było żadnych pieniędzy na inwestycje.

Czyli opracowywano Niemców po kątem przydatności do bycia w przyszłości katami dla Polaków i Słowian w ogóle.

Gdy „alianci” wybrali Niemcom Hitlera, nagle pojawiła się kasa, ludzie mieli pracę choćby przy robotach interwencyjnych. Znikł głód. I macherzy przystąpili do wgrywania Niemcom algorytmów pt. jesteśmy ibemenszen. Po czasie głodu i nędzy była to doprawdy wielka dla tych upodlonych ludzi nadzieja na odbicie się od dna.

To, że zarówno zepchnięcie na dno jak i odbicie się od niego wyreżyserowali ci sami demoni, nie interesowało nikogo. Był chleb, były piękne mundury i była broń do zabijania. Któż wolałby na powrót grzebać w śmietnikach w poszukiwaniu obierek, gdy „świat stał przed Niemcami otworem”?

Za wyjście z dna Niemcy płacili posłuszeństwem. A Polacy za ten awans Niemców płacili życiem.

Z Niemcami można dziś niewiele zrobić. Oni się w międzyczasie wymieszali rasowo i rozleniwili. No i lubią wierzyć w demokrację, jaką tam u siebie oni rzekomo mają. No to trudniej namówić ich na wojnę. Po co mieli by oni iść na Rosję i tam rabować, jeżeli Niemcy mają wpojone przekonanie, że są bogaci? A teraz z tymi „imigrantami”to już w ogóle żadnego wojska nie stworzą. Co najwyżej bandy płatnych morderców. Ale te są groźne także dla płacącego.

No więc co widzimy u nas?

Widzimy, że usiłują nam wmówić, że nasi rodzice to byli zdrajcy Polski. Usiłują nam wmówić, że my urodziliśmy się w Polsce Ludowej niesłusznie. Toż to nadaje się na kabaret! Ale ludzie chwilowo biorą to na serio.

W tvp występuje taki na przykład osobnik na oko 45 letni i on bredzi coś o „sowieckiej okupacji”. Słowa taki po rosyjsku nie umie, choć za tej „sowieckiej okupacji” się urodził. Szkaluje taki Polskę Ludową nie rozumiejąc, że tym samym szkaluje własnych rodziców jako kolaborantów z „niesłusznym” ustrojem.

Jest to groteskowy absurd i absurdalna groteska, ale ten ów osobnik mówił to z głębokim przekonaniem, całkiem poważnie. Nie widząc zupełnie, że takim gadaniem obrzuca sam siebie i swoją rodzinę propagandowym gnojem.

Polacy są opracowywani pod kątem wysłania Polaków na wojnę z Rosją. Stąd przysięgi na wierność NATO, stąd żądania rzekomych polskich władz, by w Polsce były bazy NATO.

I teraz spójrzmy dokładniej: jeżeli u nas, na polskim terenie przekazanym Polakom przez Związek Radziecki, a wyzwolonym spod niemieckiej okupacji przez Bohaterskich Żołnierzy Armii Czerwonej, terenie jaki zajmuje obecnie Polska, staną bazy NATO, a Polacy zostaną wysłani na wojnę z Rosją, to Rosjanie nie będą mieli wyjścia i będą zmuszeni walnąć jakąś bombą w nasze ziemie.

Czyli jaki scenariusz jest zaplanowany? Słowianin ma walczyć ze Słowianinem!

I Słowianin ma unicestwiać Słowian!

Jeżeli Polacy pójdą po rozum do głowy i nie będą uczestniczyć w awanturach wojennych robionych przez zachód, to Słowianie przetrwają i zwyciężą – jak zawsze.
Natomiast jeżeli Polacy zdradzą Słowian i ustawią się po stronie wrogów Słowian idąc na wojnę przeciw Słowianom – no to wówczas Polacy przestaną istnieć jako państwo i jako Naród. I słusznie. Zdrada i zaprzaństwo musi być ukarane.

Gdyby taka wojna wybuchła, ja będę walczyć po stronie Rosjan.
Zawsze staję po stronie napadniętego. Taki mam szlachetny charakter i z powodu kilku plugawców nie mam zamiaru oddać swojej duszy diabłu.

A poza tym, to każdy powinien robić tak, jak mu dyktuje sumienie. Moje sumienie mi mówi, że Rosjanie wojny z Polakami nie chcą. A więc i Polacy nie powinni chcieć żadnej wojny z Rosjanami.
Wszystko w życiu jest bardzo proste, pod warunkiem, że człowiek sobie tego nie skomplikuje.

22 uwagi do wpisu “W PRLu … edukuacja była na wysokim poziomie i większość pracowała w wymarzonym przez siebie zawodzie.

  1. Przekleństwo wyklętych

    CO PISZĄ INNI: Dr Mateusz Piskorski, szef partii „Zmiana” bodaj jako jedyny płynie pod prąd obecnej oficjalnej narracji nt. „żołnierzy wyklętych” i wyjaśnia dlaczego.

    Kult tzw. żołnierzy wyklętych przestaje już być kwestią politycznych debat i dyskusji, a staje się częścią oficjalnej ideologii państwowej współczesnej Polski.
    Trudne historyczne wybory i — delikatnie mówiąc — kontrowersyjne działania leśnych ludzi po II wojnie światowej strzelających do swoich rodaków nie są też problemem dociekań badaczy — historyków i politologów.
    Wszelka dyskusja kończy się tam, gdzie zaczyna się dogmat, a w tym przypadku to dogmat stanowiący wyróżnik oficjalnej ideologii Warszawy. Jakie są konsekwencje polityki historycznej opartej na apoteozie działań zbrojnych przeciwko Polsce Ludowej? Różnorodne i przejawiają się one w bardzo różnych sferach życia publicznego.
    Czasem trudno zrozumieć, jak w stosunkowo krótkim okresie czasu doszło do przekształcenia się podziemnej i antysystemowej narracji historycznej w ideologię mainstreamu. Winę za to w największym stopniu ponosi emanacja opcji lewicowej i postkomunistycznej na polskiej scenie politycznej — dogorywający dziś poza parlamentem Sojusz Lewicy Demokratycznej. Zakompleksiona i pełna przekonania o własnej niższości socjaldemokracja zaraz po pierwszych sukcesach wyborczych (wybory parlamentarne w 1993 i 2001 roku, wybory prezydenckie w 1995 i 2000 roku) uznała, że musi się stosować do żądania publicystki „Gazety Wyborczej” Ewy Milewicz, która zwracała się wprost do jej działaczy z legendarnym hasłem „wam mniej wolno”.
    Podkuliwszy pod siebie ogon, tzw. lewica ustąpiła całkowicie pola w sferze polityki historycznej (nawiasem mówiąc, nie tylko) niszowej antykomunistycznej prawicy, która ochoczo wzięła się za pisanie najnowszej historii Polski na nowo. Nie chodziło przy tym o to, że nikt im tego nie zabraniał (a jakże, wolność słowa), lecz bardziej o to, iż lewica, mając wszystkie dostępne w Polsce instrumenty medialne, polityczne i oświatowe nie podjęła najmizerniejszej nawet próby pokazania polskiej historii najnowszej w zdecydowanie innym świetle.
    Zamiast to uczynić, poddała się całkowicie narracji skrajnej antykomunistycznej prawicy, a nawet w pewnych punktach zaczęła tę obcą sobie narrację powielać (vide Leszek Miller zabiegający skutecznie o rehabilitację Ryszarda Kuklińskiego). Kult tzw. żołnierzy wyklętych, łącznie ze zgodą na nadanie członkom formacji zbrojnych po II wojnie światowej takiej właśnie nazwy, rozpostarł się zatem błyskawicznie od wyrażającej milczącą zgodę nań lewicy, przez centroprawicę (politycy Platformy Obywatelskiej propagowali go z równym zapałem, jak dziś czyni to Prawo i Sprawiedliwość), aż po skrajną prawicę. Przeszedł błyskawiczną drogę rozwoju od rewizjonistycznej bibuły do poziomu kultury masowej, w której uosobienie wulgarnego kiczu w popkulturze niejaka Doda pieje peany na cześć „antykomunistów” ramię w ramię z prezydentem Dudą. Interpretacja historii a laDuda & Doda, jak nietrudno się domyśleć, nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek refleksją i minimalną choćby próbą pochylenia się nad skomplikowanymi momentami najnowszej historii Polski.
    Kuriozalność całej tej sytuacji pogłębia fakt, iż chwałę „wyklętych” głoszą oni bezapelacyjnie i do końca. Nie ma zatem znaczenia, czym dany „wyklęty” się wsławił; może być nawet mordercą kobiet i dzieci, jak uczczony ostatnio marszem w Hajnówce Romuald Rajs ps. „Bury”. Prezydent Andrzej Duda wycofał swój patronat nad sabatem poświęconym tej ponurej postaci wyłącznie z uwagi na skrajnie nacjonalistyczne środowiska, które stały za jego organizacją. Czcicielom „wyklętych” nie przeszkadzają historyczne fakty i wiedza o dokonanych przez wielu z nich mrożących krew w żyłach zbrodniach. Tym gorzej dla faktów — zdają się mówić. „Wyklętym” ma być każdy, kto strzelał do powojennej ludowej władzy, niezależnie od tego, czy przy okazji nie mordował, gwałcił i torturował, przede wszystkim swoich własnych rodaków.
    Zadziwia też ewidentna sprzeczność politycznych tradycji, na które powołują się wyznawcy kultu „wyklętych”, z ich obecną narracją historyczną. Narodowcy z jednej strony nieustannie nawiązują do myśli i dorobku twórcy narodowej demokracji Romana Dmowskiego, by z drugiej wychwalać oderwane od prezentowanego przezeń realizmu politycznego marzenia o III wojnie światowej, która miała rzekomo wybuchnąć zaraz po II i stanowić uzasadnienie kontynuowania działań zbrojnych na wyzwolonych spod okupacji III Rzeszy terenach Rzeczypospolitej. Jarosław Kaczyński powtarza, jak istotne jest silne i sprawne państwo, a z drugiej jego partia, ministrowie i prezydent apoteozują działania terrorystyczne prowadzone przez anarchiczne, często bandyckie podziemie. Centryści z PO mówią o rozwiązywaniu sporów drogą ewolucyjną, a wychwalają pod niebiosa oddziały rozstrzeliwujące rzeczywistych i wyimaginowanych komunistów — „wrogów narodu”. W oparach standardów nowej polityki historycznej znalazła się nawet rzekomo twarda opozycja pod patronatem „Gazety Wyborczej” — partia Razem odmawia uczczenia pamięci polskich uczestników hiszpańskiej wojny domowej, do którego doszło mimo to w Warszawie w dniu święta „wyklętych”.
    Trudno dziś powiedzieć, na ile zmasowana kampania fałszowania powojennych lat historii Polski, przyniesie długotrwałe efekty. Wygląda na to, że większość społeczeństwa nowy mit odrzuci, lub będzie wobec niego obojętna. Słowa i okolicznościowe deklaracje Dody, Dudy i pomniejszych wyznawców mitu „wyklętych” będą miały wszakże bieżące konsekwencje. Pierwszą z nich może stać się mentalne opuszczenie przez Polskę obozu zwycięzców II wojny światowej i zestawienie jej z państwami gloryfikującymi działalność kolaborancką. Dobrym tego przykładem w kulturze masowej jest przekaz popularnych powieści kryminalnych Marka Krajewskiego. Bohater jego książek, przedwojenny policjant ze Lwowa, po wojnie strzela do polskich i radzieckich żołnierzy wespół z oddziałami zbrodniczej UPA. Ukraińscy nacjonaliści stają się zatem w tej interpretacji sojusznikami szlachetnych „wyklętych”, a banderowskie zbrodnie idą w niepamięć w obliczu wspólnego wroga.
    Międzynarodowe następstwa takiego akcentowania tragicznych elementów powojennych polskich dziejów są oczywiste: dalsze pogorszenie relacji z Rosją, której tożsamość oparta jest na heroicznej walce z hitlerowskimi Niemcami, czy Białorusią, której obywatele już dziś nie kryją niesmaku wobec faktu uczczenia w Hajnówce autora czystek etnicznych na Podlasiu, wspomnianego „Burego”.
    Skutkiem wewnętrznym, o ile Polacy rzeczywiście emocjonalnie zaangażują się pod wpływem propagandy w kult „wyklętych”, będzie natomiast przekonanie o tym, że bunt przeciwko władzy państwowej może przybierać radykalne i agresywne formy. W przypadku pogorszenia się sytuacji społeczno-gospodarczej radykałowie stwierdzić mogą przecież, iż czasy wymagają, by do przedstawicieli władz strzelać, jak robili to ich „wyklęci” idole. Mit żołnierzy wyklętych jest zatem przekleństwem polskiej polityki. Stanowi gloryfikowanie działań co najmniej nieprzemyślanych, a czasem wręcz terrorystycznych. Czas pokaże, czy kiedyś pojawi się szansa na rzetelną, naukową, historyczną analizę wszystkich zjawisk pierwszych lat powojennej Polski.

    Lubię

  2. No i z dzisiejszą e-pocztą przyszło coś, co wyraźnie wskazuje po co PIS robi nam „nową niepodległość” (od UE ale nie of „Wuja Sama”) Polski. Ten syn mego kolegi „fizyka trockisty-rewolucjonisty” z Wrocławia, NOWY BANKIER Mateusz Morawiecki w istocie planuje totalny POGRZEB jakiejś narodowej differentia specifica Polski:

    Cytuję:

    TTIP – umowa o wolnym handlu Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi,
    to kolejny krok wielkich tego świata do globalizacji i NWO.
    To nie jest interes nas, obywateli, ale interes korporacji – skutkiem czego będzie wyzysk i zniewolenie całych narodów.

    Wicepremier Morawiecki zaznaczył, że
    „TTIP przyczyni się do wzmocnienia relacji transatlantyckich i pobudzenia gospodarek po obu stronach Atlantyku”.
    Z punktu widzenia Polski, kluczowe znaczenie ma kwestia dostępu polskich małych i średnich przedsiębiorstw do amerykańskiego rynku.
    Obecnie MŚP napotykają szereg barier administracyjnych oraz biurokratycznych i nie mogą wykorzystać w pełni swojego potencjału.
    – czy ten człowiek wie, o czym mówi?
    Jak długo Suweren będzie pozwalał na taką ignorancję.
    Przecież Polskie MŚP mają utrudniony dostępu do polskiego rynku, komu potrzebny jest rynek amerykański?

    Faktycznym celem TTIP jest poszerzenie wpływu korporacji na państwa oraz na decyzje podejmowane przez suwerenne, demokratyczne władze.
    W języku liberalizacji handlu jest takie określenie jak „bariera pozataryfowa” .
    To podstawa do zakwestionowania przez firmę praktycznie każdej państwowej czy unijnej regulacji prawnej i żądania odszkodowania.

    Ale – zdaniem Ministra – umowa TTIP zlikwiduje bariery biurokratyczne.

    Takie stanowisko rodzi pytanie, czy to co się dzieje wokół nas, dzieje się naprawdę, czy to jakis sen?

    Negocjacje w sprawie przyjęcia umowy TTIP są prowadzone są w sposób ściśle tajny z wykluczeniem obywateli,
    a inni zainteresowani (lobbyści baksterów i korporacji) mają szeroki dostęp do dokumentów.
    Porozumienie to ma zawierać niezwykle niebezpieczny dla gospodarki mechanizm rozwiązywania
    sporów pomiędzy państwami członkowskimi UE , a przedsiębiorstwami. System wprowadzi odszkodowania w przypadku,
    gdy zagraniczna firma (amerykańska) uzna iż przepisy w danym państwie członkowskim UE są bardziej restrykcyjne
    niż te w którym znajduje się siedziba firmy. Równość wobec prawa podmiotów gospodarczych jest uzależniona o
    d posiadanej kasy dla prawników, na koszty sądowe i ewentualne odszkodowania.
    Kto skorzysta więc z prawa konkurencji? Ci, których na to stać.

    Lubię

  3. TTIP – umowa o wolnym handlu Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi,

    Wydaje mi się, że o ile polskie firmy miałyby nielekko, to już konsumenci mogli by zyskać.
    Najwięcej dostały by po d……e firmy niemieckie , francuskie, angielskie jako produkujące drogo i w dosyć sztywnym gorsecie prawnym.
    Natomiast amerykanie mając tanią siłę roboczą w swoich chińskich, argentyńskich czy meksykańskich fabrykach ( bo niemal cała amerykańska produkcja umieszczona jest po różnych krajach świata) byliby olbrzymim zagrożeniem dla dobrze rozwiniętych gospodarek zachodnioeuropejskich.
    Tak czy inaczej Amerykanie wymuszą na Niemcach i reszcie Europy to co im będzie odpowiadało, mają przecież od tego NATO i swoje lotniskowce.
    No chyba, że Europa ucieknie im pod skrzydła Moskwy na co się jak na razie nie zanosi.
    Zastanówmy się jak by wyglądała sprawa np. VAT gdy w Polsce mamy go w wysokości 23% a w USA średnio zapewne gdzieś w granicach 5% do 6 % ( tam co stan to inny VAT – zwany tax sale)
    Osobiści trafia mnie szlag gdy kupując takie czy inne urządzenie muszę płacić prawie o 1/4 więcej właśnie przez ten piepszony Vacik
    Co do komentarza nany
    Też jestem niemłody i też się orientuję, jak sprawy się miały zaraz po wojnie.
    Wojna zdeprawowała wielu ludzi, a zwykłe bandziorstwo w takim okresie i zaraz po wojnie kwitło i z niczym się nie liczyło. Spotykałem tych ludzi bo chętnie uciekając przed karą przenosili się na tz. ziemie odzyskane.
    Przy okazji zauważyłem że na starość ludzie jak gdyby porządnieją.

    Lubię

  4. Natomiast ,,nie zgodzę” się ze zdaniem
    ….W PRLu … edukacja była na wysokim poziomie…
    bo o ile w PRL -u kucharkę kształcono w Zawodowej Szkole Gastronomicznej to obecnie w III/IV RP kucharka jest kształcona na Uniwersytecie Warmińsko – Mazurskim na wydziale Gastronomia – sztuka kulinarna, może też być kucharka mieć nazwę Broker innowacji w przemyśle spożywczym – nowy kierunek od 2015/2016 r.
    ….Kierunek studiów gastronomia sztuka kulinarna należy do obszaru kształcenia z zakresu nauk rolniczych, leśnych i weterynaryjnych. Jest to najmłodsza muza, która wykazuje jednocześnie powiązanie z takimi kierunkami studiów jak historia, sztuka, geografia, technologia żywności i żywienie człowieka, rolnictwo, ogrodnictwo, zootechnika i towaroznawstwo. Tak więc absolwenta kierunku gastronomia sztuka kulinarna cechuje uniwersalność i różnorodność posiadanej wiedzy, umiejętności oraz kwalifikacji społecznych…….
    To powyższe skopiowałem ze strony internetowej UWM
    Pracę magisterską można pisać np. na temat wpływu temperatury w procesie smażenia kiełbasek grillowych

    W mordę jeża, a ja dzisiaj znowu gotowałem kapuśniaczek na boczku z suszonymi podgrzybkami, nie posiadając do tego stosownego wykształcenia i tytułu naukowego.

    Jak widać warunki są ( uczelnia powstała w okresie PRL) tylko kształcenie tak jakby ciut za wysokie.

    Lubię

  5. cyt. adm:
    „Wydaje mi się, że o ile polskie firmy miałyby nielekko, to już konsumenci mogli by zyskać.”

    Czyżby? Jak znam życie, to właściciele tzw. „polskich” wielu różnych firm w łonie tego samego klanu dadzą sobie radę. Co najwyżej obniży się koszty pracy zmniejszając „kieszonkowe” jednych, innych zaś zwolni zastępując osobami z grupą inwalidzką za 20~30% pensji, gdyż resztę pokryje państwo. Ewentualnie jak już naprawdę przyciśnie, to z puli wielu posiadanych zakładów, sprzeda się któryś.

    W takim razie, bo nie bardzo rozumiem, co poza „wolnością” miałby do zyskania potencjalny „konsument”, jeśli zarobi mniej, albo co gorsze straci pracę?

    cyt. dalej:
    „Najwięcej dostały by po d……e firmy niemieckie , francuskie, angielskie jako produkujące drogo i w dosyć sztywnym gorsecie prawnym.”

    Analogicznie jak wyżej. Właściciele się uchowają, a w dupę dostanie się jedynie pracownikom, w tym także polskim licznie tam pracującym pracownikom.

    cyt.:
    ” Zastanówmy się jak by wyglądała sprawa np. VAT gdy w Polsce mamy go w wysokości 23% a w USA średnio zapewne gdzieś w granicach 5% do 6 %”

    Dla „konsumentów” bez zmian. Zyskali by jedynie biznesmeni. Potrzeba posiadania przez nich coraz więcej, kazała by zachować ceny produktów na podobnym pułapie.

    Lubię

  6. ci z grupą inwalidzką nie są aż takimi frajerami żeby pracować za 20~30% pensji, wszak nie po to załatwiali sobie tą grupę, ponadto oni już mają pracę, w najgorszym przypadku jako ciecie.
    Był kilka lat temu wybudowany elegancki budynek w centrum miasta, wykładany marmurami z zewnątrz. na parterze sklepy na I p. adwokaci na II p luksusowe mieszkania.
    Choć jego lokalizacja była pomiędzy ratuszem, budynkami sądu rejonowego i wojewódzkiego a także gmachem ZUS właściciel salonu odzieżowego gdzie garnitury męskie były w cenie nie mniej jak 4000 zł zapytał mnie któregoś dnia czy nie mam do pożyczenia 50 tyś . zł.
    Rzecz jasna nie miałem bo sam spłacałem dość wysoko oprocentowany kredyt.
    Zwinął więc biznes i wynajął lokal dla firmy robiącej szafy. Suma sumarum dziś w tym lokalu i w lokalu następnym a także w piwnicach, wszystko połączone w jedno, sprzedaje się tanie ciuchy z Chin w cenie po kilka złotych.
    I tak kupiłem tam dwie pary pidżamy po 22 zł pantofle za 25 zł kąpielówki po 4 zł itd. Ruch w interesie idzie tam na całego i zawsze jest masa ludzi.
    Z tym sklepem mogą konkurować jedynie ciucholandy też bardzo wzięte i bardzo liczne.
    Jeśli amerykanie wymuszą traktat handlowy to z firmami niemieckimi będzie to samo co z tym eleganckim sklepem gdzie garnitury były po 4000 zł i więcej. Oczywiście dostaną wybór, obniżyć pensje pracowników do poziomu tego jaki jest w Indiach, Chinach, Argentynie, czy Polsce, średnio zapewne aż o cztery razy w dół..
    I tego się Niemcy boja.
    Innymi słowy nie będziemy musieli się zastanawiać kiedy nasze zarobki zrównają się ze średnią unijną, bo to ich zrównają się z naszymi.

    Lubię

  7. A`propos „Żołnierzy Wyklętych”.
    Jako, że od szczyla jestem fanem piłki nożnej, czasami zaglądam na jeden z portali poświęconych tej tematyce.
    Dwa dni temu przy okazji ligowego spotkania Zagłębie Lubin vs Lechia Gdańsk, na forum kibica znalazł się taki o to komentarz, cyt. skrót:

    siwewlosy
    Mecz bez historii, taka zabawa w smerfy i Gargamela gdzie Klakier to sędzia. W sumie było to do przewidzenia w wypadku konfrontacji dwóch drużyn środka tabeli. (…) Dość przypadkowa bramka daje miedzianym 3 punkty, a Lechia musi nadal walczyć o finałową ósemkę. Na trybunach również nudno. Jedynie co zasługuje na brawa, to upamiętnienie Żołnierzy Wyklętych. Oby jutro było ciekawiej.

    Na który postanowiłem odpowiedzieć, cyt.:

    dyl
    „Jedynie co zasługuje na brawa, to upamiętnienie Żołnierzy Wyklętych.”
    No to teraz wiem, dlaczego ludzie zamiast odwiedzać stadiony, wolą siedzieć w domu. Po prostu, przez analogię do wzmiankowanych wyżej „bohaterów”, nie chcą zostać „zamordowani” niskim poziomem spotkań…

    Po czym posypał się pod moim adresem grad kul. Cytuję taką jedną perełkę, reszty nie chciało mnie się czytać.

    git
    dyl ty z czefrskiej nawijasz? jestes szechterowska 3,14zda!!

    Jednakże w przeciwieństwie do innych, mieszkający w Szwajcarii ({…}.ch – skrót Helwetów) – „Quaresma”, zgodnie z polityczną poprawnością, jedynie grzecznie odsyła mnie do skorzystania z pomocy psychologa.

    Quaresma
    swoje problemy osobiste powinieneś omawiać na jakiejś grupie wsparcia a nie na forum piłkarskim

    I na którą to poradę, z „głogoczowska”, odpowiedziałem co następuje:

    dyl
    @Quaresma, rozumiem że ty takie „wsparcie” otrzymałeś w swej nowo przybranej ojczyźnie, znanej w świecie z największej ilości prac polegających na „siedzidupactwie”. Tak, tak, po francusku „ławka” – to po prostu „BANC”. A zatem kopana dziś, nie mogąca się w ogóle bronić „komuna”, to nie tylko walka z leśnymi aspołecznymi bandytami, ale przede wszystkim walka z pasożytującymi na społeczeństwie ŁAWKOWICZAMI (BANKIERAMI) ŻYJĄCYM Z WIRTUALNYCH PROCENTÓW…

    ——
    I tak teraz sobie myślę, co zresztą w swych esejach wielokrotnie zauważa dr M. Głogoczowski, to dzisiejsze czczenie trupów, choćby w formie tych „Żołnierzy Wyklętych”, doskonale wpisuje się w „wartości” naszej religii. Dosłownie religii stworzonej na potrzeby kryminału, dzięki której ten może liczyć na lepsze życie.
    I to nie przypadek, że na wielu stadionach piłkarskich w Polsce, takie flagi się pojawiają. W mym rodzinnym mieście Słupsku był czas, że podczas spotkań Gryfa też były wywieszane na ogrodzeniach. Jednakże znając co nieco to kibicowskie lokalne środowisko, a już szczególnie jego liderów, to radziłbym innym od niego trzymać się z daleka.

    Lubię

  8. cyt. „ci z grupą inwalidzką nie są aż takimi frajerami żeby pracować za 20~30% pensji”

    Panie „adm”.
    Te 20~30% pensji osób z grupą pokrywają zakłady pracy (one wówczas ładnie się nazywają: Zakład Pracy Chronionej), zaś pozostałe 70~80% tejże pensji – państwo.
    I co gorsze, to te zakłady nie są państwowymi firmami pomagającymi osobom niepełnosprawnym, ale „BIEDNYMI” PRYWATNYMI pozostającymi w ciekawych układach.
    I to m.in. przez takie rozwiązania na styku administracji i biznesu, obecnie, od wielu lat, masa młodych zdrowych (wykształconych) ludzi chcąc pracować, żyć w Polsce zmuszona jest uciekać się do emigracji.

    Lubię

  9. cyt. adm:
    „Tak czy inaczej Amerykanie wymuszą na Niemcach i reszcie Europy to co im będzie odpowiadało, mają przecież od tego NATO i swoje lotniskowce.
    No chyba, że Europa ucieknie im pod skrzydła Moskwy na co się jak na razie nie zanosi.”

    No i jak to opowiadał mnie przed kilku laty starszy kuzyn, zawodowy żołnierz (jednostki lotniczej pod Malborkiem), właśnie to do tego wbijania KLINA między kontynentalną zachodnią a wschodnią Europą, wyłącznie sprowadza się całość posunięć strategicznych, wcześniej praktykowanych przez kilka wieków przez Wielką Brytanię, a obecnie USA.

    Lubię

  10. CO TE GLOBALNE GNOJKI KOMBINUJĄ?

    Szanowni Panowie – temat TTIP, nie jest mi obcy, czytałem o nim w internecie parę miesięcy temu:

    http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/892544,co-to-jest-ttip-10-rzeczy-ktorych-nie-wiecie-o-umowie-ue-usa.html

    Nie trzeba TTIP-u, (no może po to, żeby wykańczać prawnie konkurentów) bo towary z US-raju zalewają Europę od ładnych paru lat, również Polskę np. firmy komputerowe, różne marki samochodów US-rajskich, które jeżdżą po polskich drogach (Jeep, Chrysler, Dodge).

    JEDEN Z PRZYKŁADÓW:

    http://www.autoskaczkowski.chrysler.pl/

    US-rajskie hodowle świń w Polsce reprezentowane przez koncern Smithfield Foods:

    http://ferma.viva.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=62&Itemid=1

    POLSKA HODOWLA TRZODY CHLEWNEJ

    OD DWUDZIESTU MIESIĘCY PRACUJĘ NA LAPTOPIE FIRMY DELL I ZNALAZŁEM W SIECI TAKIE COŚ:

    To jak będą wyglądały w Polsce ,,DOLINY KRZEMOWE” według wizji pana wiceministra Mateusza Morawieckiego? Polacy nie Chińczycy będą ,,tyrać” za przysłowiową michę zupy dziennie, żeby koncern był konkurencyjny wobec produktów MADE IN CHINA!!!

    Reasumując – US-rajskie rządy okradły z premedytacją swoich obywateli teraz zabierają się za Europę i cały Świat. NASUWA SIĘ PYTANIE – PO CO TO ROBIĄ?

    BYŁ AMERYKAŃSKI SEN TERAZ CZAS NA AMERYKŃSKIE UBÓSTWO

    http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/843799,coraz-wiecej-biednych-w-ameryce.html

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  11. Ad. Marka

    … To nie jest interes nas, obywateli, ale interes korporacji – skutkiem czego będzie wyzysk i zniewolenie całych narodów…

    CHIŃSKA SOCJALISTYCZNA KOMUNA – KOŁCHOZ XXI WIEKU – WZORCOWY MODEL DLA SOCJALISTÓW/GLOBALISTÓW?:

    Miasto fabryka 2011

    TO TEŻ WARTO OBEJRZEĆ – JAK WIELKI ZBRODNIARZ SWOJEGO NARODU, PRZEMILCZANY JEST W PUBLIKACJACH OPISUJĄCYCH HISTORIĘ XX WIEKU.

    Chiny Wielki głód wielkiego państwa film dokumentalny cały film lektor PL

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  12. Ojcowie i synowie,profesorowie i uczniowie – zaczyna wam cos zgrzytac w dyskusji,wiec moze nas (wojsko) dopuscicie ,bo calkiem calkiem „kwiczycie” po szmulowsku i szwabsku .
    Na poczatek to
    dzis piatek a i szabes przecie ,wy natomiast nic nie wiecie ,co naprawde w swiecie !
    Nie tylko piszczy ale juz calkiem calkiem zgrzyta ,
    a pisanie (nana) daje wam nie zle madra stara kobita .

    Wiec my zapytalismy mjr.Pyryta ,co na horyzoncie swita .

    A swita ,swita mowi nam major ,to dobry znachor i prorok .
    Wie co czeka JEWROPE i jaka cena idzie na rope .

    Pozwolicie by wam pomoc w dyskusji ?

    Lubię

  13. Ukazalo sie – wiec Zenek do dziela ,tym bardziej,ze FILOZOF ,kolega „Morawieckich” ,ktorych syn po ojcu juz wysoko wspial sie (tak,tak,”taternicy” potrafia ) i u Kalksteinow za nadwornego dziala ,a na tulowiu zawsze musi byc tega pala – malenka premierowa wspiera ,by Kalksteina nie wziela cholera .

    Jedziemy dalej ,jak pozwola ?
    No niby kto ma pozwolic ???

    „Ruscy” pozwolili choc nam wiele komputerow uszkodzili .
    Ale co tam pudla ,wazne by nas nikt nie wy-dud-lal .
    Przeciez szmulowa to dama pierwsza – kameliowa .

    Ma duze wplywy ,wiec w sieci net ostatnio dzieja sie dziwy !
    Nawet doktorow z grobu wyciagaja i ich medycyne (Prawdziwa) dobrze zachwalaja .

    Lubię

  14. Dzieki chlopaki za zaufanie ,niech i dziadkom z rana na sikanie stanie !

    Lubię

  15. Temat dobry i na czasie o edukacji w Polsce tych co zawod chca miec ,wiec krotko.
    Z Ameryki wzieto ,ze i gojom cos od zycia sie nalezy ,trzeba wiec ich tak czy inaczej edukowac ,a nawet jak kiedys mature w pospiechu czlek do wladzy potrzebny uzyskal (nasz major nie z tych co to „nie matura a chec szczera zrobi z ciebie oficera”) , dzis magistra se powiesi w ramce na scianie ale pracy nie dostanie !

    Wiec juz tu nam admin nasycony szmulo-szwabskim dobrobytem zachwala wyzsze uczelnie kulinarne (czyzby szmule cos wzieli/podpatrzyli z dawnej wyzszej szkoly gospodarstwa wiejskiego ?) , a napewno i doda,ze powszechne stalo sie w Polsce szmulowej „wyzsze hotelarstwo” i nne na placz zawody ,ktore uzyskac za kase moze tak stary jak i mlody .
    Franek cos tu nam jeszcze brzdaka za plecami,ze ksiedzem nadal mozna zostac, bo wyzszych seminariow ci w Polsce nie brak a i w nich tanca oprocz rozanca ucza ,takoz gry na gitarze i fujarze .
    Inna sprawa z zawodowkami,tych jak na lekarstwo ale dziwi nas,ze nasz w Olsztybie zlotnik/zegarmistrz/tokarz/stolarz ,jeszcze wyzszej szkoly naprawy zegarkow nie zalozyl i dobrej kasy nie robi ,meczac sie tylko w toczeniu dupereli z drewna,realizuje scisle zamowienia ,nawet te od mamienia .
    Na kolorowych jarmarkach tez fachowcow brak ,jedynie podstarzala Rodowiczka jeszcze cos tam pod nosem nuci ,swym pisaniem chyba tez „nana” (madra kobita) zasmuci .

    Lubię

  16. Dla oddechu zalinkujem ,
    pozniej podyskutujem , z kim mamy do czynienia – z POLAKIEM czy ..ujem :

    Kto za nim a kto przeciw ,mozna wstrzymac sie od glosu ,
    bez rozglosu.

    Chodzi nam o pana Slawomira Andrzeja Zakrzewskiego dlugoletniego dzialacza-syzyfa,ktoremu wiatr w oczy wciaz wieje,z czego tak szmul jak i szwab sie smieje.
    Jak link „nie odpali” ,mozna go znalezc w sieciowej dali.

    Nam bardzo spodobal sie jego wywiad rzeka z bylym czlonkiem KC PZPR A.Siwakiem ,moze admin to znajdzie w sieci i zapoda na portalu wiernych.
    Przeciez chcemy wiedziec co w tej Polsce sie dzieje – czy dopiero swita a moze juz dnieje ?!

    Lubię

  17. No i Zenek ,ktory stracil prace się odnalazł.
    Ciekawe gdzie się Zenuś szwendał przez te wszystkie dni gdy go nie było, po APAlachach czy w Górach Skalistych, czy może grzał plechy na Majorce
    A może w kiciu siedziałeś?
    Zenek naucz się poprawnie wklejać filmy z YT bym nie musiał cię poprawiać

    Lubię

  18. NASUWA SIĘ PYTANIE – PO CO TO ROBIĄ?
    Podejrzewam, że po to by nie paść na twarz na glebę i nie rozpaść się na kawałki jak ZSSR

    Lubię

  19. „Od jednego AKowca dziś już nieżyjącego przed laty się dowiedziałam, że oni, ci „wklęci” organizowali się w grupki wcale nie z powodów politycznych, lecz jako byli kapusie, zdrajcy i kolaboranci nie mieli innego wyjścia – bali się, że zostaną przez ludzi rozpoznani i przez władze osądzeni.”

    Frajerzy, trzeba było robić tak jak Cyrankiewicz – wstąpić do PZPR, Obozowy kapuś, który skazał Pileckiego na śmierć, by ten nie zdradził opinii publicznej, że w Auschwitz był zwyczajną gestapowską k***ą (jak zresztą wielu późniejszych wyznawców Stalina). Kolaborancka przeszłość wielu komunistów była na rękę Sowietom, bo dzieki temu mogli trzymać za jaja swoją powojenną wierchuszkę, jak nawiasem Kiszczak „Bolka” po okresie transformacji.

    Chwała bohaterom prawdziwym, a nie tym, co się pod nich podszywają!

    Lubię

  20. Ad. Zeneczka – FARMAZONA

    Zenek – NIEBIESKI PTAK, którego aligatory pogryzły i wypluły (ciężkostrawny), wpadł do Wielkiego Kanionu Kolorado i ledwo się wygramolił, później próbował wskoczyć o tyczce na wodospad Niagara, o mały włos i by się utopił, odwiedził Park Narodowy Yellowstone, żeby zobaczyć siarczane piekło w realu, (bo prawdopodobnie tam się wybiera), poobijane plechy wygrzewał termoforem albo elektryczną grzałką – cały Zenuś, me pieścidełko, cały Zenuś!

    Lubię

  21. Zenek ,ktory stracil prace
    Oj marny twój los, marny, Zenuś.
    Co dalej z tobą będzie, co ci wróżka wywróżyła, jakie klęski i niepowodzenia.
    Chyba na koniec będziesz musiał do Polski wracać, tu się ( ale może tylko według Adm/ina ) da przeżyć, z dwóch emerytur wojskowej polskiej i szmulowej amerykańskiej zapewne całkiem dobrze.
    Ale też masz inne lepsze rozwiązanie, wejść w spółkę produkcyjną z Adm/inem .
    Jestem skłonny nieźle zapłacić, powiedzmy dwa tysiące dolców za każdy sprzedany materiał filmowy nakręcony tam u siebie na miejscu w USA.
    Co ty na to?
    Oferta poważna i zważywszy twój aktualny stan ,,bezrobotny emeryt” całkiem na czasie.
    Czekam na odpowiedź.

    Lubię

  22. oferta jaką złożyłem Zenkowi,( ktory stracil), prace kieruję także do wszystkich innych osób stale zamieszkujących poza granicami kraju i znających język kraju zamieszkania.
    Film dzisiaj jest materiałem który można jeszcze sprzedać, a jego wyprodukowanie jest stosunkowo proste i nie wymaga wielkich inwestycji, przy czym mnie chodzi jedynie o surowy nieobrobiony materiał wideo taki prosto z kamery czy aparatu fotograficznego. Edycja nagranego materiału zawsze wymaga pewnej obróbki, ale ponieważ posiadam do tego kilka dobrych profesjonalnych programów jestem w stanie to zrobić we własnym studio filmowym.
    Skoro wspomniałem o inwestycji czyli o wydatkach, to w odróżnieniu od innych zawodów gdzie jedno stanowisko pracy to koszt nie rzadko i pół miliona zł. tu można się ograniczyć na początek do 2 czy 3 tyś. zł
    I tak wystarczy kupić znakomitą i b. tanią kamerę

    SONY HDR-CX405 w cenie 850 zł z obiektywem powiększenie 30x i ful HD

    Lub

    Aparat SONY DSC-HX400V w cenie 1650 zł

    obiektyw powiększenie 50 x i wzjer co ułatwia pracę z ostrym światłem za plecami
    Obie jednostki posiadają optyczną stabilizację obrazu
    do tego statyw przy filmowaniu odległych obrazów polecam profesjonalny statyw Benro za 430 zł

    Reszta do uzgodnienia , co filmować, jakie tematy, w jaki sposób.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s