Lepsi i Gorsi


LuK odpowiadając.

” Mam pytanie – w której klasie Jesteś LuK? ”

Napisał.

Panującej.

0003szxvpoaf9086-c116-f4

I tu warto zauważyć że tak naprawdę i zwyczajnie dzielimy się od wieków, a także obecnie na lepszych i na gorszych, chociaż w gruncie rzeczy takich samych.

Na panujących i poddanych.

Jedni chcą panować, inni chcą być podległymi.

Skrótowo i obrazowo można by to przedstawić jako osła i poganiacza.

Osioł to ten co czeka aż mu poganiacz na grzbiet załaduje ciężar i batem pogoni a w nagrodę a raczej by z głodu nie padł i przeżył, nasypie do żłobu nieco owsa, lub da czasami przerwę na odpoczynek i na to by sobie nieco chwastów z przydrożnego rowu naskubał.

Są jeszcze wprawdzie odszczepieńcy od tego zasadniczego modelu, których można by nazwać samopasami.  Ci z kolei nie uznają poganiaczy, jak im się zdarzy sami sobie potrafią na garb zarzucić jakiś ciężar, ale też i sami są w stanie znaleźć coś do spożycia i komórkę na zimne i deszczowe okresy pobudować. Ta grupa czasami nielubiana, czasami tolerowana czasami nawet hołubiona jako artyści czy grajkowie, poważana jako adwokaci, doradcy, nauczyciele i uczeni, lub podająca się za świętych dobrotliwych pasterzy, kapłanów.

Z reguły potomstwo osłów dalej zostaje osłami, potomstwo poganiaczy stara się nie spaść do roli osłów i utrzymać się w grupie poganiaczy. Ale też bywają przypadki przemieszczeń.

Osioł dostaje się czasami własnym staraniem, czasami poprzez zbieg okoliczności na wyższy społecznie poziom i jako król, cesarz albo prezydent, wówczas wypasa się na zupełnie innej łączce. Z natury i z charakteru dalej jest osłem, ale już w purpurach i gronostajach co niejako skutecznie maskuje jego oślą skórę, naturę.

Bywa też, że ten panujący nad osłami poganiacz spada sam bądź spada jego potomstwo w dół w szeregi osłów i już więcej nie jest ani królem ani dostojnikiem ani nikim ważnym ale jedynie niezaradnym, biednym pijaczkiem, łachem, mendziorem albo rzezimieszkiem.

img_0715

Bo jak mawiają uczeni fortuna kołem się toczy, co potwierdza gminne przysłowie, raz na wozie raz pod wozem.

W grupie panującej z tej właśnie przyczyny czynione są zawsze usilne starania by raz zdobytej władzy i panowania z rąk nie wypuścić, co więcej by potomstwo zachowało czystość krwi i genów, w tym cały splendor i majątek panującego. Stąd mamy prestiżowe bo drogie uczelnie zatem już z samej natury dostępne jedynie dla wybranych i zamożnych klas panujących, oraz unikanie związków i mezaliansów z warstwami niższymi.

Biednemu zawsze wiatr w oczy wieje a bogatemu nawet diabeł dzieci kołysze.

A czemu tak się dzieje, jeden pan Bóg to wie, ale tego nam nie powie.

Możemy się jedynie domyślać, że wszystko zależy od nas samych, od naszej ambicji, przemyślności, siły ducha i uporu, bo jak zauważył pewien filozof z zawodu kowal, każdy z nas jest kowalem… swego losu.

8214440-robotnicy-900-596Tak więc ,,Zenek który stracił pracę” niczego innego nie wymyśli i znów pójdzie szukać kolejnego poganiacza by mu na plechy załadował toboły i batem pogonił do ich dźwigania, dając od czasu do czasu do żłobu nieco obroku.

I to by było na tyle w tej pogadance.

22 uwagi do wpisu “Lepsi i Gorsi

  1. Odnośnie LUK’a i jego przekonania, iż jest członkiem klasy „panującej” to wieczorem dopisałem na „wiernipolsce” „pamującej bezmyślności”.

    A odnośnie tej „klasy panujacej”, to dzisiaj rano, przeglądając informacje Zygmunta Wrzodaka na temat pani Anny Costa z domu Anders (żony rumuńskiego przedstawiciela ważnych koncernów zbrojeniowych), która ostatnio otrzymała wysokopłatną posadę w Okupacyjnym Rządzie Polski – ORP), to znalazłem tłumaczenie na język „POLSKICH OSIOŁKÓW, niosących ciężary Pana Zastępów”, artykułu Johna Kaminskiego, który przed laty i mnie zwykł cytować.

    Oto co Kaminski z Florydy pisze o „klasie panującej w USA” czyli u Właścicielu Polski dzisiaj:

    To przerażające, gdy widzi się ludzi czytających gazety w dzisiejszych czasach, przynajmniej tych, którzy jeszcze umieją czytać. Przechodzą od razu do kolumny dotyczącej pomocy, a następnie do komercyjnych ulotek, a jak są gotowi wyrzucić gazetę do śmieci, czasami udaje im się zauważyć prawdziwą historię lub dwie. A ich reakcja jest zawsze taka sama – nic nie możemy z tym zrobić; tak już jest; równie dobrze można o tym zapomnieć, gdyż nic nie mogliśmy na to poradzić. Zabili Kaddafiego? prawdopodobnie zasłużył na śmierć w ten sposób, ponieważ Obama powiedział, że był taki zły. Tacy są właśnie dzisiejsi Amerykanie.

    Całkowicie martwy mózg i fizyczne umieranie.

    Większość ludzi w tych dniach zdobywa informacje z YouTubes, stworzone przez ludzi o zakodowanych nazwiskach, lub bezpośrednio z reklam telewizyjnych, dostosowanych do ich wewnętrznych impulsów. Możesz zobaczyć celowo brudnych mężczyzn i wymalowane kobiety z bronią, a wszyscy wyglądają, jakby nie myśleli o przyszłych tragediach. Liczą się tapety, lampy, gry komputerowe, a może wystrzałowy basen za domem. http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zagubione-slowo-2016-03

    Ten Kaminski kiedyś i mnie cytował w swym cyklu artykułów „Mindlock” – Blokada Rozumu:

    THE MINDLOCK – PART 5 Is it us or them?

    It is thus logical that all people who march in the Artificial Light, emanating from books attributed to this antique Hebrew monstrosity, must be driven by evil ethics … evil stemming from (the) biblical childish (mis)understanding of the world must be present also today in so called “patriotic acts” of actually ruling in USA gang of ‘neo-conservatives’. These “pious” men, trying to imitate Bible achievements of Mosaic Levies, are overtly aiming at the subjugation, leveling and uniformisation of the whole planet. — Polish professor Marek Glogoczowski http://johnkaminski.info/pages/mindlock/5_is_it_us_or_them.htm

    Akurat wczoraj usiłowałem przekonywać – niestety bezskutecznie – „gajowego Maruchę” z Solna w Szwecji, że występujący na jego portalu „Listwa” (według mnie przedstawiciel zakonu/sekty Domini Cani – czyli „psy boże”) to jest właśnie taki UMYSŁOWO MARTWY agent Pana Zastępów, specjalizujący się w zamianie przedstawicieli homo sapiens w przytoczone powyżej przez Adm „osiołki boże noszące ciężary ich Pana”. Napisałem, jak się okazało bez możliwości opublikowania tych słów na Gajówce (Pana Zastępów), te oto słowa:

    No i jest PÓŁGŁÓWEK („Listwa”) na etacie KONTROLERA „Gajówki” przez jednego z mych uczni kojarzonej z „g(n)ojówką”. Bez dalszych korespondencji w tym „pachnącym jak Bóg Izraela” temacie.

    No i ten, błogosławiony (dosłownie!) przez wychwalanego przez „Listwę” (i jego Zakon) Apostoła Pawła trupi zapach całkowicie martwego mózgu i fizycznego umierania (toć to przecież ślad Jezusa na krzyżu w każdym katolickim domu!) coraz bardziej roznosi się po świecie, promieniując także – poprzez zarówno Kościół jaki i ORP – na tereny Lechistanu.

    Lubię

  2. Góra z górą to daleka perspektywa,ale górale pod znakiem krzyża to nawet jest konieczne,aby zrozumieć odradzający się konflikt NIEMIECKO-AMERYKAŃSKI (ŻYDOWSKI).

    W dniu 6 marca 2016 10:40 użytkownik WIERNI POLSCE napisał:

    > markglogg commented: „Odnośnie LUK’a i jego przekonania, iż jest członkiem > klasy „panującej” to wieczorem dopisałem na „wiernipolsce” „pamującej > bezmyślności”. A odnośnie tej „klasy panujacej”, to dzisiaj rano, > przeglądając informacje Zygmunta Wrzodaka na temat p” >

    Lubię

  3. Jako jeden z „osiołków” zauważyłem, ostatnimi laty w kraju nad Wisłą kontrolowanym przez „Pana Zastępów”, naturalnie przy dużym wsparciu płatnych adwokatów, w sytuacjach szczególnie kryzysowych powstałym z „niegospodarności” czy nadużyć tak władzy jak i świata biznesu, coraz modniejsze, byle tylko „raz zdobytej władzy i panowania z rąk nie wypuścić, co więcej by potomstwo zachowało czystość krwi i genów, w tym cały splendor i majątek panującego”, stało się udawanie bycia CHORYM UMYSŁOWO leczonym psychiatrycznie.
    Wszystko byle tylko uniknąć jakiejkolwiek odpowiedzialości karnej za swoje czyny.
    I nie daj boże, nie upaść w dół w szeregi osłów, i nie stać się „niezaradnym, biednym pijaczkiem, łachem, mendziorem albo rzezimieszkiem”, za jakich nas pogardliwie traktują.

    Lubię

  4. W swym opowiadanku Adm bardzo waznego faktora w cwiczeniu sprytu nie uwzglednia – moralu, bedacego cale szczescie hamulcem. Oczywiscie, ze lepiej krasc dla siebie, niz dla innych, profit wiekszy ale nie dac sie zlapac i nie jest sie wtedy „niezaradnym, biednym pijaczkiem, łachem, mendziorem albo rzezimieszkiem”.

    Lubię

  5. „Biednemu zawsze wiatr w oczy wieje a bogatemu nawet diabeł dzieci kołysze.”

    Witam.Drogi Adm-inie przypominam że bogaci też popełniają samobójstwa i na pewno nie z rozkoszy. Mało tego, zaryzykuje stwierdzeniem popartym moimi obserwacjami, że biednym częściej zdarza się być szczęśliwym. Najważniejsze w życiu to być szczęśliwym, a samo szczęście to pojęcie względne .
    Ps. Mor-alnosc, dobro-duszność. ..kto to q..wa wymyśla?

    Lubię

  6. Moralnosc niewazna? OK. To q..wa doic Polak, bo najslabszy, najniezaradniejszy i najglupszy, za Ruskiem, Turkiem i Ukraincem.
    I jest git, po adminowsku i komiternowsku tez, ku swojemu szczesciu.
    A dlatego samobojstwa wsrod bogatych, bo na cudzym nieszczesciu szczescia nie pobudujesz a sumienie
    czasem wyrzutow dostaje, jak sie gowna w nim nazbiera.

    Lubię

  7. …. nie uwzglednia – moralu, bedacego cale szczescie hamulcem……
    rzeczywiście nie uwzględniłem, być może nie sposób dziś się tego moralu doszukać szczególnie u tych panujących .
    Pisząc skrótowo nie wspomniałem także o protoplastach myśliwych którzy zajmowali się polowaniem, a gdy zaczynało w lasach brakować zwierzyny, szli polować na to co mieli inni i na nich samych.
    Ich potomkowie uprawiają ten zbożny cel po dzień dzisiejszy jedni poprzez ewangelizację inni poprzez demokrację ( według słynnego zawołania jeśli ty nie pójdziesz do demokracji to demokracja przyjdzie do ciebie) a jeszcze inni poprzez otwarcie rynków dla wolnego handlu i wolnego łupiestwa.
    I tak jeśli dawniej kwitł handel niewolnikami to dziś już tylko narządami , a jak wielokrotnie zauważał MSK także wojną i pokojem.

    Lubię

  8. Przypomniało mi się jeszcze, jak to niektóre osiołki wołają i zawodzą, że elity nam wymordowali, że elit nie mamy i stąd bieda i wszelkie zło w postaci obcych i panujących nam niemiłościwie, na co ani sposobu ani rady żadnej nie mają.

    Lubię

  9. „Lepsi i gorsi” to tytuł wpisu Adm.

    Otóż już kilkanaście lat emu popełniłem krótki esej,właśnie pod takim tytułem „lepsi i gorsi”, czyli po łacinie „otium i negotium” który uzupełniłem dodatkiem „W OPOWIEŚCIACH BIBLIJNYCH”. Może on wytłumaczy, skąd się biorą rozbieżności opinii komentatorów nt. MOR-ALNOŚCI i DOBRO-DUSZNOŚCI NOWOCZESNEGO CZŁOWIEKA (to z kolei parafraza tytułu książki Romana Dmowskiego „Myśli nowoczesnego Polaka”.

    Cytuję swój tekst za portalem „Radio-pomost” w Arizonie. W podkładzie dźwiękowym tej zaoceanicznej strony internetowej słychać interesującą dyskusję nt. MOR-ALNOŚCI i DOBRO-DUSZNOŚCI Lecha Wałęsy oraz „Solidarności” w ogóle: http://radio.radiopomost.com/ciekawostki/4357-sierpniowe-swieto-boga-ojca-jako-biznes-kaplanskiego-negotium

    OTIUM I NEGOTIUM W OPOWIEŚCIACH BIBLIJNYCH

    (Jest to jeden z ‘Aneksów’ do eseju Marka Głogoczowskiego Wojna Bogów [56] z 1995 roku)

    Starotestamentowa opowieść o braterskiej zawiści Jakuba względem Ezawa warta jest bliższej analizy. Tkwi w niej bowiem klucz do zrozumienia istoty naszej przedsiębiorczej, nowoczesnej cywilizacji. Otóż według Biblii Ezaw był zręcznym myśliwym, żyjącym w polu. Jakub zaś był człowiekiem spokojnym, mieszkającym w namiocie. Izaak miłował Ezawa, bo ten przyrządzał mu ulubione potrawy z upolowanej zwierzyny. Rebeka natomiast kochała Jakuba. W sumie, Ezaw był odważnym i pełnym życia “Synem Ojca”, zaś Jakub niemrawym, dekującym się w namiocie “maminsynkiem” (dosłownie! Później podobna różnica postaw pojawi się między Jezusem – człowiekiem łąk i pól – a św. Pawłem, człowiekiem miasta).

    Ezaw według prof. Andrzeja Wiercińskiego [1] znaczy “gotowy” względnie “kompletny”, gdyż był on w pełni ukształtowanym człowiekiem (i zwierzęciem); potrafił się on obywać nawet bez chroniącego go namiotu. Ten wyraźnie gardzący gospodarką “nierób” był typem starożytnego arystokraty, określanego po łacinie jako otium (“najlepsi”, po grecku aristos). Zupełnie inaczej zachowywał się jego bliźniaczy brat Jakub, który był przykładem platońskiego “naturalnego niewolnika”, czyli człowieka idącego w ślad (tak wg Wiercińskiego tłumaczy się słowo Jakub) za “naturalnym panem” jakim był Ezaw. W starożytności ludzi pokroju Jakuba określano jako negotium (przedrostek neg oznacza zaprzeczenie), czyli ludzi interesu – stąd pochodzi uwielbiane dzisiaj słowo negocjować, czyli kupczyć, handlować.

    Wysiadujący w namiocie jak staropolska, wojskowa ciura Jakub był w istocie niezwykle przedsiębiorczy: by zdobyć pożądaną przezeń gospodarkę wyłudził prawa pierworództwa od swego brata i oszukał ojca; by zarobić na upragnioną przezeń żonę prze kilkanaście lat tyrał u oszukańczo kupczącego swymi córkami, swego wuja, pasterza Labana. (Ezaw-nierób oczywiście na swe żony nie musiał zarabiać, gdyż na niego, jako na mężczyznę “kompletnego”, kobiety same leciały.)

    Biologiczna “niekompletność” (względnie “udziecinnienie”) nosi nazwę neotenii. Różnice w kulturze “kompletnego” człowieka jakim był Ezaw, w porównaniu z neotenicznie “niedorobionym” Jakubem, są bardzo istotne.

    – Po pierwsze, Ezaw jako zręczny myśliwy był człowiekiem PRZYGODY, pogodzonym z tym, że w życiu będzie często niedojadał. Wysiadujący za w namiocie Jakub był człowiekiem STRACHU, modlącym się aby go w życiu nie spotkała żadna przygoda, co uwidocznione zostało w jego “Przymierzu (układzie, biznesie) z Bogiem” – I Moj. 28, 20-21.

    – Po drugie myślistwo, choć “na zewnątrz” oznacza zabijanie zwierząt, to jednak “w ukryciu” oznacza samodoskonalenie się (zwłaszcza doskonalenie wzroku) zarówno łowcy jak i unikającej myśliwych zwierzyny. (Obserwuje się to nawet i dzisiaj, już po wynalezieniu obrzydliwej dla prawdziwych myśliwych broni palnej.) Pasterstwo ma zaś cechy dokładnie odwrotne: “na zewnątrz” pasterz zdaje się opiekować swym stadem, zaś “w ukryciu” hoduje on zwierzęta po to, by je w sposób łatwy zabijać, co żydzi robili – i nadal robią – w szczególnie okrutny, rytualny sposób. Pasterstwo jest zawodem niezwykle nudnym i pozbawionym elementów przygody, zawodem oznaczającym biologiczne upodlenie się zarówno pasterza jak i zniewolonych przez niego zwierząt.

    – Po trzecie, ginące dzisiaj kultury zbieracko-łowieckie od razu odczuwają nad-eksploatację swych terenów i w związku z tym mają “dalekowzroczne” zwyczaje ograniczające przerosty ich własnych populacji. Te zwyczaje są sa obce “krótkowzrocznym” kulturom pasterskim, które w celu rekompensacji swej “niekompletności” – podobnie jak rodzina biblijnego Jakuba – dla podniesienia swego prestiżu zwykły wypasać maksymalnie wielkie stada. To bezmyślne zachowanie się społeczeństw pasterskich już w czasach prehistorycznych zamieniło pokrytą podówczas sawanną Saharę w pustynię i ten proces wyjaławiania ziemi przez “hodowlę dla prestiżu” trwa w Afryce do dzisiaj.

    – Jest i czwarta, bardzo istotna różnica między pasterstwem a łowiectwem. Otóż myśliwy w pełni żyje w przyrodzie i ma zwyczaj czczenia tej PRZYRODY jako swego Boga. Pasterz dokładnie na odwrót, wszystko co robi jest wymierzone PRZECIW NATURZE: społeczeństwa żyjące z hodowki dążą do całkowitego wytrzebienia zwierząt dzikich, nie tylko drapieżnych, ale i trawożernych, podbierających pokarm dla ich stad; Huculi w Karpatach jeszcze w XX wieku wypalali niepotrzebne im lasy, by zwiększyć rozmiary swych pastwisk na połoninach. Jest zatem zrozumiałe, że tylko wśród nawykłych do “ujarzmiania” w ten sposób przyrody, krótkowzrocznych plemion starożytnych pasterzy mogła się zrodzić podstawowa dla Biblii iluzja, że człowiek może w pełni zapanować nad Ziemią i nad wszystkimi na niej zwierzętami. (Oczywiście eksterminując po drodze wszystkie inne, nie dające się udomowić, rodzaje istot żywych.)

    Pasterstwo w sposób naturalny “idzie w ślad” za myślistwem, gdyż polega ono na udomowieniu nadających się do eksploatacji zwierząt – podobnie zresztą jak rolnictwo, które “idzie w ślad” za mało wydajnym zbieractwem roślin nadających się do spożycia. Kultura judaizmu, właśnie przez to, że za wzór dla społeczeństwa stawia zachowanie się nie naturalnych panów (“synów pierworodnych”), ale “idących za nimi w ślad” imitatorów, od samego początku jest od wewnątrz martwą KULTURĄ IMITACJI. Praktycznie zaś cała “wychowawcza” rola kapłanów tego kultu sprowadza się do niedopuszczenia do odkrycia, że chodzi tutaj o wlekącą się od tysiącleci historię gigantycznej bzdury, mającej zapewnić kapłanom pożądane przez nich bogactwo oraz prestiż. (Patrz ‘aneks’ do umowy Jakuba z “Bogiem” – I Moj. 28, 22.)

    Kolejnym po Jakubie, “idącym w ślad” bohaterem Biblii był Mojżesz, który tak dobrze się nauczył imitować egipskich kapłanów, że aż wyzuł ich z prawa do historycznego pierworództwa religii monoteistycznej. I tak jak jego praojciec Jakub, który z otium zrobił negotium, tak i Mojżesz egipską ideę arystokratycznych rządów WIDZĄCYCH MĘDRCÓW przekształcił w totalitarny reżym interesownych, NIEWIDZĄCYCH GŁUPCÓW. Ci zaś mojżeszowi ‘głupcy’ i ‘wodzowie ślepi’ – a jest to autorytatywna opinia Jezusa Chystusa – w zaledwie sto lat po śmierci tego WIDZĄCEGO (ale odrzuconego przez Izrael) proroka doprowadzili do doszczętnego starcia domu Izraela z powierzchni globu.

    Po tym historycznym wydarzeniu, ziemia aż przez półtora tysiąca lat odpoczywała od prób sterroryzowania jej (“udomowienia”) za pomocą pracy i lichwy uprawianej przez przedsiębiorczy “lud boży”, uwielbiający – jak jego praojciec Jakub – przesiadywać w zamkniętych i bezpiecznych pomieszczeniach*. Wraz jednak z urbanizacją nowoczesnej Europy, w znarkotyzowanych Pismem Świętym, protestanckich krajach Zachodu, odrodziła się burżuazyjna “elita ciurów”, która skutecznie poszła w ślad za europejską arystokracją, wyrzucając tę warstwę próżniaczą z jej dziedzictwa.

    Dzisiaj, po wypędzeniu z Europy komunistów – wśród których ukryli się uwielbiający przygodę potomkowie Erosa/Ezawa-nieroba – świat wydaje się być bliższym niż kiedykolwiek spełnieniu się proroctw Abidiasza i Zachariasza z przed dwudziestu sześciu wieków: Nie pozostanie nawet szczątku z domu (żyjącego z miecza) Ezawa … A Pan (Jakuba – kupca – Izraela) będzie królem nad całą ziemią.

    Dzięki rozszyfrowaniu ukrytych znaczeń niektórych słów kabały, można się domyśleć jakie jest prawdziwe imię zżeranego przez żądzę panowania nad światem “Pana Izraela”. Otóż słowo ‘kupiec’ (negotium, czyli Jakub) ma symbol ‘666’, a zatem w gematrii jest równoważne słowu ‘bestia’. I właśnie te totalnie skomercjalizowane LUDZKIE BESTIE, w Ewangeliach zwane “wilkami w skórach owiec”, przejęły obecnie – oczywiście w imię Dekalogu oraz Praw Człowieka – praktycznie totalną władzę nad Ziemią.

    [1] Antropolog, prof. Andrzej Wierciński jest znanym specjalistą od gematrii, będącej związaną z kabała nauką rozszyfrowania znaczeń hebrajskich nazw Bibli za pomocą interpretacji ich kodów cyfrowych. Gematrię wymyślili pozostający pod wpływem Magii Liczb pitagorejczycy, dla których początkowo to była tylko zabawa wynikająca z faktu, że w starożytnej Grecji (a także i w Rzymie) cyfry były zapisywane za pomocą liter alfabetu.

    __________________

    *P.S. 2002. Wykorzystując przedindustrialną ‘optykę’ arystotelesowską możemy powiedzieć, że jak u ruchliwego i zmysłowego Ezawa dominowała “dusza zwierzęca”, tak u spokojnego i mało spostrzegawczego (np. nie zauważył z kim spędził noc poślubną!) Jakuba dominowały potrzeby “duszy wegetatywnej”, ograniczonej do konsumpcji “dla prestiżu” oraz do rozmnażania populacji Jakubo-podobnych, małych i większych kombinatorów.

    Lubię

  10. Ad. Adm-ina

    A JA Z WSZYSTKICH OSŁÓW, WOLĘ MOTO-OSŁY!

    À propos osłów – Ten z sekty 12+1, kazał kumplom, ,,podprowadzić” wieśniakowi osła (stał zaparkowany przy płocie), gdy ten się zbierał na pole, żeby zebrać pierwsze dojrzałe kłosy jęczmienia, na żydowskie święto OMER! To jest bardzo ciekawe zjawisko – jęczmień u Żydków, dojrzewał na przełomie marca i kwietnia – jak oni to robili i dlaczego dzisiaj nie ma takich cudów? Oczywiście losy osła, po ,,jeździe próbnej”, nie są znane po dziś dzień! Acha, jeszcze jest jeden problem natury obyczajowej – te ogromne tłumy witające PRZYWÓDCĘ SEKTY na kradzionym ośle, w Niedzielę Palmową – przecież każdy szanujący się Żyd, w niedzielę idzie do roboty i nie ma czasu na pierdoły (vide wieśniak)!

    P.S. Jak to było – potrafił rozmnażać chleb, ryby, wino – nie potrafił wyczarować osła tylko poszedł na łatwiznę i kazał go ukraść? Chi, chi, chi, CZARY MARY, cha, cha, cha…

    Serdecznie pozdrawiam

    Lubię

  11. Filozof – a jak to jest z tym marksistowsko-leninowskim „KAZDEMU wg.POTRZEB !”
    Lenin wzial i umarl na syfilis i nadal zywy u czerwonych ,Marksowi przestali stawiac pomniki ,a co bedzie z toba – pochowek ciala czy kremacja i prochy w urnie ?

    Lubię

  12. Piszecie o lepszych i gorszych ,wiec zapytam madrali :
    Ktory lepszy byl z Kalksteinow ?
    Powiadaja ,ze na Ukrainie wiosna szybko minie – prawda to ?
    Wlasnie jade do radia w Rzeszowie to moze sie dowiem.
    Olsztyn odwiedze wkrotce i zobacze ynteres admina.
    Do zobaczenia !

    Lubię

  13. Zenek z dolarami na urlopie w Zakopanym….?
    Nie Zenek nie z dolarami tylko z M16 na urlopie w Zakopanym
    No to teraz da nam popalić ognia
    Adm-min zapuszcza brodę i kupuje turban na głowę, chce się zmieszać z tłumem dzichadystów i nie dać się rozpoznać. Idą nowe czasy i żeby przeżyć trzeba się dostosować

    Lubię

  14. Joj – Zenuś z US-raju, przyleciał do Polski na polowanie! Chce upolować kilku ,,biednych” filozofów, którzy słownie na forum ,,Wierni Polsce dawali mu nieźle w kość!

    Ale co tam, co tam, my Polacy naród gościnny, tradycyjnie przywitamy Zenusia-Sralusia chlebem i solą czyli tak…

    … a że święta tuż, tuż, zrobimy mu za ,,darmochę” SZOPKĘ WIELKANOCNĄ, w której będzie miał rolę pierwszoplanową czyli tak:

    P.S. Ty – bezrobotny farmazon, skąd miałeś ,,kasiorkę” na bilet, żeby często się psujący Boeing 787 Dreamliner, mógł przenieść przez Wielkie Bajorko, Twoje ,,szacowne” cztery litery!

    Lubię

  15. Ad. Zenusia – szwędającego się bez celu, po mieście Zakopane.

    Który lepszy był z Kalksteinow?

    ONI OD DZIECKA BYLI BEZNADZIEJNI I ŻAŁOŚNI!!!

    O dwóch takich co ukradli księżyc

    P.S. Nawet głosy, które wydawali z siebie w owym czasie, były koszmarne i w filmie były dubbingowane.
    JACEK – LECH KACZYŃSKI – dubbing – MARIA JANECKA.
    PLACEK – JAROSŁAW KACZYŃSKI – dubbing – DANUTA MANCEWICZ.

    Lubię

  16. Po bandyckim historycyzmie Karola Marksa pozostała pamięć po Esterze,PURIM – ŚWIĘTO REWOLUCJONISTEK : https://wirtualnapolonia.com/2016/03/08/korzenie-miedzynarodowego-dnia-kobiet/

    W dniu 8 marca 2016 20:26 użytkownik WIERNI POLSCE napisał:

    > kika22 commented: „Ad. Zenusia – szwędającego się bez celu, po mieście > Zakopane. Który lepszy był z Kalksteinow? ONI OD DZIECKA BYLI BEZNADZIEJNI > I ŻAŁOŚNI!!! O dwóch takich co ukradli księżyc > https://www.youtube.com/watch?v=VrbdMTZSRds P.S. Nawet” >

    Lubię

  17. Kika Kalksteinow obs..wa,wymawiajac im w mlodosci nieudolnosc,to juz jest cos – powialo wiatrem KOD-u.
    Jak telegrafuje nam Zenek szykuje sie w Polsce „majdan inaczej” ,a to wszystko przez „husarza33”,ktory napisal Konstytucje i sprzedal ja polowie czlonkom „nie zawodnej” partii ,ktora to postanowila isc na wojne „konstytucyjna”,bo wojna „stajenna” juz byla za gen.Jaruzelskiego !
    Dodaje,ze dopiero teraz bedzie w Polsce „sie dziac” (na inna melodie,tance i rozance) ,bo juz niemiecka policja w Swinoujsciu trenuje i rzadzi , zatrzymuje samochody na polskich ulicach,zas „prosta-tutka” w polskim niby to mundurze kroju niemieckiego jakoby polskiego, po polsku tlumaczy kierowcom zatrzymanym o co chodzi z tym zatrzymywaniem,czyli takie „wspolne manewry z obcym szprechaniem” ,by oswoic sie ze szwabska mowa.
    Jednoczesnie jest test jak zachowaja sie polskie goje gdy zatrzymaja ich niemieckie gnoje !
    Teraz przyjdzie kolej na wspolne „manewry wojskowe” od Szczenina do Lublina ,no bo przeciez ruskie szmulo-szwabom zagrazaja i juz na katiuszach graja w poblizu ukrow.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s