Krzyżacy


Niewykluczone, że ów szczególnie miłujący prawdę badacz dojdzie do wniosku, iż przypadająca w tym roku – a hucznie zapowiadana rocznica chrztu Polski – to w istocie 1050 rocznica zniewolenia i odarcia z własnej tożsamości na rzecz obcej, do tego bardzo wątpliwej wiarygodności. Zaś uroczyste świętowanie tej rocznicy jedynie potwierdza stopień zaawansowania owego zniewolenia – czy ujmując rzecz bez ogródek – skutecznego wyprania mózgów. Ale to temat dla tych najdociekliwszych.

Nie wiem, co bym zrobił w roku 966, ale

teraz, w 2016 roku po 2000lat z okładem zbierania doświadczeń –

gdyby przyszedł do mnie nieznany mi i nieznanego pochodzenia człowiek o bladej, szczurzej gębie, która już na pierwszy rzut oka by mi się nie podobała, człowiek kryjący się – wtedy – pod kapturem, lub -dziś – czapką i podniesionym kołnierzem, człowiek unikający patrzenia w oczy, lub – dziś – ukrywający oczy np. za ciemnymi szkłami – i powiedział mi:

  • że jest moim przyjacielem, ba, moim bratem – i że inny mój brat, którego nie znam i o którego istnieniu nigdy nie słyszałem, umarł hen daleko w krainie której istnienia nawet nie przeczuwałem, za mnie i za moje grzechy na krzyżu – i za grzechy wszystkich innych członków mojego plemienia. I że z tego powodu ja – i wszyscy członkowie mojego plemienia – i innych plemion jesteśmy winni temu który się nazwał moim bratem (choć go nie znam) i wszystkim jego braciom (choć też ich nie znam i nigdy o nich nie słyszałem) – i wszystkim ich potomkom aż po kres czasów – winni jesteśmy posłuszeństwo. Mimo, że są – tak twierdzą – naszymi braćmi, powinniśmy ich traktować jak ojców, nauczycieli i przewodników.
  • Powinniśmy ich po kres czasów utrzymywać, karmić, poić, zapewnić dach nad głową, opał, wygody.
  • Oddać im władzę.
  • ODDAĆ IM WŁADZĘ NAD NASZYMI DUSZAMI! Oddać im władzę nad naszymi umysłami. Oddać im władzę nad naszymi bogami. Oddać im władzę nad naszymi ziemiami. Oddać im władzę nad naszymi jeziorami, stawami, rzekami, lasami. I wszystkim, co się w nich znajduje. Pozwolić im budować okazałe świątynie w miejscach kultu naszych bogów. Płacić już zawsze za budowę owych świątyń i ich utrzymanie.
  • Wygnać naszych bogów precz – i zatrzeć pamięć o nich. Za jedynego boga przyjąć tego który – jak mówił przybysz – umarł za nasze grzechy na owym krzyżu.
  • Zbrojnie wspierać przybysza i jego braci i ich następców by nową wiarę ogniem, mieczem, gwałtem, przymusem – lub przekupstwem – zaszczepiać tam gdzie ona jeszcze nie dotarła
  • Zabijać (na chwałę Pana, oczywiście) wszystkich którzy owej nowej wierze nie chcą się podporządkować.
  • Nieść na ostrzach mieczów nową wiarę na wszystkie kraje i kontynenty – a wszystkich napotkanych nawracać – lub zabijać nie znając litości – na chwałę Pana.

 

To bym mu odpowiedział: słuchaj no, łachudro – nie znam i nie chcę znać ciebie i twoich braci. Więc masz 10 sekund – i – tu użyłbym frazy, której użyłem jakiś czas temu pod adresem pewnego agresywnego i upierdliwego komentatora który w końcu nie posłuchał więc i tak dostał bana – frazy precyzującej wykonywaną alternatywną sekwencję ruchów jako horyzontalną, lub: horyzontalno-wertykalną.

Więc: masz łachudro 10 sekund, WYPIERDALAJ STĄD W PODSKOKACH

Pisze pan Andrzej Tokarski na neon24

Ale wyznaje też że :

….Uważam się za człowieka głęboko religijnego…

http://att.neon24.pl/post/131072,miecz-przezwany-krzyzem-nie-przestaje-byc-mieczem

Dla odmiany  z tego samego neonu  ubolewa

Jakież było moje zdziwienie, gdy jakiś czas już temu, chciałem pójść w niedzielę do kościoła w jednej z miejscowości w austriackim Tyrolu, gdy przed kościołem nie znalazłem, tej tak normalnej przed naszymi kościołami, tablicy z tygodniowym planem Mszy św. Znalazłem tylko, skromną tablicę ogłoszeń a na niej kartkę, na której, tak jakby na planie lekcji, ale w tym wypadku miesięcznym, zaznaczone były tylko… trzy Msze św w tym akurat miesiącu. Niestety, ani jedna nie przypadała w niedzielę… Bardzo byłem zawiedziony, gdy jadąc kiedyś w odwiedziny, do rodziny mieszkającej w jednym z miast w Nadrenii-Westfalii, znanym z tego, że urodziła się tam jedna z najbardziej znanych niemieckich aktorek (do dzisiaj mieszka tam jej rodzina), chciałem tam niejako po drodze, wejść do kościoła i podziękować Panu Bogu za bezpieczny przyjazd na miejsce. Niestety zarówno kościół jak i probostwo, zamknięte były na cztery spusty a wszystko razem sprawiało wrażenie jakby nikt tam od dawna nie zaglądał, mimo że otoczenie było czyste i schludne. Dowiedziałem się później, że kościół ten jest otwierany tylko wtedy, gdy ktoś tam, od czasu do czasu poprosi księdza z innej miejscowości o sprawowanie Mszy św… Nieprawdopodobne zmartwienie ogarnęło mnie, gdy przeczytałem niedawno w jednej z gazet warszawskich o tym, jak to francuski parlament uchwalił ustawę o wyburzeniu… 2600 kościołów… Kilkanaście już wyburzono, m.in. piękny gotycki kościół w Abbeville.

Tutaj można obejrzeć krótki filmik- reportaż z tego „dzieła” zniszczenia Wiary w tym kraju.

https://www.youtube.com/watch?v=RkKzNWemmMQ

Wiem, że na miejscu tego akurat wyburzonego kościoła powstał… parking, zaś monstrancje, kielichy, relikwie i.in. przedmioty z tych wyburzanych kościołów można kupić na aukcjach…

hochmeister_bruno_platter

Ksiądz Oko zaś twierdzi, że ateiści to najwięksi wrogowie kościoła.

I zapewne ma rację.

Ludzie przestają wierzyć i po kościele.

Relikwie na aukcie, księża do roboty

 

37 uwag do wpisu “Krzyżacy

  1. Ksiądz Oko ma rację, ateiści to najwięksi wrogowie Kościoła, szczególnie ci, wywodzący sie ze szkoły Woltera. Jak powiedziąła pewnego dnia filozofka Robson, „ateizm jest łagodną formą judaizmu” uprawianą przez tych, dla których czysta talmudyczna jest nie do przyjecia. Ale cóż to komu przeszkadza? – zakończyła.

    Lubię

  2. Admin ,skad dostales polecenie aby walic w Kosciol ?
    Przyznaj sie bez bicia ,niczym jakis krzyzak do ciebie nie dotrze,na bialym koniu .

    Lubię

  3. W Polsce nikt kosciolow nie bedzie burzyl co najwyzej synagogi i meczety.
    Ale i to malo prawdopodobne ,bo Polacy to milosierny narod ,nie tacy jak durni i zaslepieni szwaby i czynia to co im szmule podpowiedza .

    Lubię

  4. No to opowiem o wczorajszym, czwartkowym spotkaniu ze Stanisławem Michalkiewiczem w zorganizowanym przez „Polonia Christiana” w luksusowej „Sali miedzianej” na pierwszym piętrze kamienicy przy Rynku Głównym 35 w Krakowie. Michałkiewicz mówił tylko przez pół godziny to co zwykle pisze, ale się pod koniec swego wystąpienia zdążył się ustosunkować do AMERYKAŃSKIEGO PLANU stacjonowania, w sposób „rotacyjny”, brygady pancernej US Army w Polsce. Cytuję jak zapamiętałem: „W sposób rotacyjny? To znaczy, że przez pół roku będą stacjonować gdzieś na Pomorzu, potem na Śląsku, a potem zdecydują że ciekawiej będzie w Czechach, lub nawet znowu w Niemczech. A gdyby coś w polityce atlantycko-moskiewskiej nie szlo jak na leży, to po prostu się zmyją, zostawiając Polskę na pastwę Moskali.” Prawie dosłownie to powiedział.

    A zatem „bogaty w eleganckie słownictwo” Michalkiewicz to po prostu – i to od samego początku jego kariery redaktora „Najwyższego Czasu” – jest:

    – Po pierwsze, agentem wpływu starającym się przekonać Polaków, że gwarantem ich niepodległości są amerykańskie wojska stacjonujące na terenie Rzeczpospolitej – podobnie jak to ma miejsce w Niemczech, Włoszech Grecji i kilku innych krajach Zachodu (bo w skali świata takich krajów jest dobrze ponad setka.)

    – Po drugie, stara się on nie zauważać, że bezpośrednie ze zagrożenie ze strony Rosji stanowi tylko obwód kaliningradzki, ani bowiem Białoruś ani tym bardziej Ukraina, nie mają ambicji by wprowadzać wojska rosyjskie na swe terytorium (ta ostatnia zadeklarowała ustami Poroszenki, że chce mieć u siebie na stałe wojska NATO).

    – Po trzecie ma za nic zdolności militarne nie tak dawno bardzo sprawnego Wojska Polskiego (Stan Wojenny, Inwazja Czechosłowacji, mjr. APA coś na ten temat nam czasem podsyła).

    Otóż podobną opinię jak Michalkiewicz, o tym że w euro-polityce Polska nic nie znaczy (dosłownie „jest pionkiem”) wygłosił następny mówca z „Polonia Christiana”. Po czym stwierdził, że w Europie i na świecie możemy się wybić wśród innych narodów walcząc o Prawa Człowieka Poczętego ale jeszcze Nie Narodzonego”. Najwyraźniej on coś czytał – lub nawet napisał – w kopiastej 600 stronicowej cegle „De Revolutionibus Orbium Populorum – Johannis Pauli II”. (Którą to „cegłę” mój brat – za kilkanaście tysięcy – niestety nie euro – przetłumaczył, na koszt polskiego podatnika, na język angielski)

    A zatem wiemy już, jakiego typu Rewolucję Umysłową planują wykonać u nas zarówno rodzimi oraz importowani (z Waszyngtonu i Watykanu) „Krzyżowcy”, w skrócie określani jako ZOG – Zionists Occupying Government

    Chodzi bowiem o totalne podporządkowanie obywateli w Polsce potrzebom tak zwanego LUDU EMBRIONALNEGO
    Otóż DEKLARACJĘ tego to LUDU BOŻEGO ŻĄDAŃ „PRECZ Z ROZUMEM” spisałem już, w Genewie, przed blisko ćwierćwieczem i to od razu w języku angielskim.
    proszę czytać:

    DECLARATION OF RIGHTS
    of Human Embryonal Society
    and
    STATEMENT OF INTENTIONS
    of “Down with the Mind” All the World Movement

    We, the Embryonal People of all Races and Sexes, We declare as follows:
    (dalej http://markglogg.eu/?p=267 )

    po czym, za tak zwany frajer, bezpłatnie przetłumaczyłem tę mą Deklarację na język polski:

    1. Będąc w pełni świadomymi, że nasze idee są sprzeczne z Rozumem i Biologią, ogłaszamy iż jest to prawdą oczywistą, że wszyscy ludzie zostali stworzeni równi. Twierdzimy zatem, że Kain jest równy Ablowi, idiota jest równy geniuszowi i że zwykły gangster ma te same prawa jak święty. Co więcej, zgodnie z nauką Nowego Katolickiego Kościoła deklarujemy, że embrion ma takie same prawo do życia i do dążenia do szczęścia, jak osoba dorosła. Mówiąc krótko stwierdzamy, że (ZAPŁODNIONE) JAJO JEST RÓWNE KURZE – i to jest nasza Nowa, Promienna Myśl, która przyświeca wszystkim naszym dążeniom oraz poczynaniom.
    (czytać dalej http://markglogg.eu/?p=493 )

    I pomyśleć, że to już przed ćwierćwieczem głosiłem to, co stało się kanwą opusu „De Revolutionibus Orbium Populorum” świętego Wojtyły z Wadowic!

    Lubię

  5. W ramach żydowskiego bandyckiego rewolucjonizmu znów mozna się odwołać do masjasza Karola Marksa:
    STRONNICTWA ŻYDOWSKIE ŁĄCZCIE SIĘ.Tym razem chodzi o proces od ŻYDOBOLSZEWIZMU,który przejąłw działaniu rosyjski rasizm,do ŻYDOBANDRYZMU,który kontynuuje handel wojna i pokojem poprzez jego militaryzację.
    W tym procesie pomocni są BEZBOŻNI WOJOWNICY.

    Lubię

  6. Dariusz napisał, że „powiedziała pewnego dnia filozofka Robson, „ateizm jest łagodną formą judaizmu” uprawianą przez tych, dla których czysta talmudyczna jest nie do przyjecia.”

    Natomiast programowy bezbożnik, ochrzczony w 6 roku życia Karol Marks powtarzał, za arystokratą Ludwigiem von Feuerbachem, że „religia to opium ludu”. Zaś w mym dwutygodniku „Zeit Fragen” już przed kilku laty zauważono, że to odkrycie Marksa amerykańscy neo-cons wzięli na serio i „na potęgę” tym opium zaczęły narkotyzować kontrolowane przez podbijane przez USA narody — dokładnie tak jak Anglicy w Chinach za pomocą kultu opium próbowali „upupiać” w XIX wieku ateistyczną z natury (a zatem z natury judaistyczną wg. filozofki Robson?) chińską konfucjańską burżuazję.

    A odnośnie powiązań chrześcijaństwa z judaizmem Karol Marks miał takie, bardziej wysublimowane niż filozofka Robson, zdanie:

    Chrystianizm powstał z żydostwa i znów się w żydostwo przeobraził. (…) Chrystianizm jest to wysublimowana myśl żydostwa, żydostwo jest pospolitym zastosowaniem chrystianizmu, lecz zastosowanie to wtedy dopiero mogło stać się powszechne, gdy chrystianizm jako gotowa religia dokończył teoretycznie autoalienacji człowieka od siebie samego i od natury.

    czytać więcej:http://markglogg.eu/?p=1089

    Lubię

  7. Oglądając wczorajsze wiadomości w naszej TV przeczytałem na pasku że Kerry stwierdził iż w świetle prawa międzynarodowego amerykański okręt wojenny Donald Cook pływający na Bałtyku kilkadziesiąt zaledwie kilometrów od rosyjskiej bazy miał prawo do zestrzelenia rosyjskich samolotów (niebezpiecznych obiektów) zbliżających się do tego okrętu.
    Pomyślałem sobie Kery rżenie głupa albo otwarcie namawia do (wzorem Turków) zestrzelenia rosyjskiego samolotu.
    No bo i słusznie skoro Rosjanie pozwalają się bezkarnie zestrzeliwać, to czemu by tego nie robić częściej i przy każdej nadarzającej się okazji.
    A dziś na Sputniku czytam:
    ,, Sekretarz Stanu USA John Kerry uważa, że amerykański niszczyciel zgodnie z zasadami mógł otworzyć ogień ze względu na „niebezpieczne” i „prowokacyjne” zbliżenie się do niego rosyjskiego bombowca. O tym dyplomata powiedział w wywiadzie dla CNN Espanol.
    „Potępiamy takie zachowanie. To lekkomyślne, prowokacyjne, niebezpieczne. Zgodnie z zasadami prowadzenia działań wojennych one (rosyjskie samoloty) mogły zostać zestrzelone”, — powiedział Kerry.

    No to kućwa mamy wojnę z Rosją czy jej nie mamy, bo jak mamy Zgodnie z zasadami prowadzenia działań wojennych prawo do nich strzelać to czemu tego nie robimy panie Kerry?
    Niech pan wskakuje na Donalca Cooka i z colta, bam , bam trala, bam.

    Lubię

  8. I jeszcze coś ciekawego nt. wyczynów obecnego „krzyżactwa”, w skrócie znanego jako ZOGs — Zionist Occupational Governments:

    10-13 kwiecień 2016:
    Czyżby erupcja – ZOG masterminded – RELIGII ZEMSTY MIKROPSYCHOI(1) ZA SMOLEŃSK I KATYŃ(2)?
    Marek Głogoczowski, doktor filozofii politycznej

    http://markglogg.eu/?p=1520
    W którym napisałem:

    … że za „odesłaniem na łono Abrahama” 96 pasażerów „tutki do Katynia” z prezydentem Bylejakiej Polski, stoi sam Prezes PIS. Co właściciel dużego portalu „Sowa” poeta-antysemita Stefan Kosiewski z Frankfurtu a.M, bez żadnej żenady stara się nagłośnić tutaj: http://sowa.blog.quicksnake.pl/Marek-Glogoczowski/Czy-Duda-nadaje-si-do-rozwalenia-betonu-z-Magdalenki. (…)
    A ta, przypominająca zbiorowy obłęd sytuacja, jaka narosła w dzisiejszej Polsce, u specjalisty w zakresie konstrukcji religii opartych na mozaizmie, wywołuje bardzo sprecyzowane skojarzenia. Zwłaszcza gdy pamięta on opinię innego poety antysemity, mojżeszowego tym razem pochodzenia Antoniego Słonimskiego, który już przed II Wojną Światową utrzymywał, że ŻYDZI LUBUJĄ SIĘ W ROBIENIU BIZNESU NA TRUPACH.

    Bo przecież ten dynamiczny, z ukrycia kierowany przez ZOG, rozkwit w Polsce RELIGII SOLIDARNI W ZEMŚCIE ZA SMOLEŃSK I KATYŃ, nie jest zjawiskiem odosobnionym. Na Ukrainie od ponad już 15 lat tamtejszy ZOG dba o kultywowanie RELIGII ZEMSTY ZA GŁODOMÓR lat 1930, a na całym – bez wyjątku – Zachodzie, ZOG od blisko już lat 40 obowiązkowo upowszechnia RELIGIĘ ZEMSTY ZA HOLOKAUST lat 1940-tych. (Co ciekawsze, organizatorzy tych dwóch ostatnich RELIGII ZEMSTY upierają się, że zarówno w Holokauście jak i w poprzedzającym go Hlodomorze zginęło po 6 milionów osób, „Religia Solidarności 2010” to tylko mizerne 96 ofiar Smoleńska i trochę ponad 3 tysiące „polskiego Katynia”!)

    To szybkie narastanie, w epoce post-modernizmu, kolejnych NOWOTWORÓW NARODOWYCH RELIGII ZEMSTY, pozwala przypuszczać w jaki sposób w odległej przeszłości powstawały Wielkie RELIGIE ZEMSTY o Zasięgu Światowym. By przypomnieć tutaj że wyświęcenie, w głębokiej starożytności, kapłaństwa ŻYDOWSKIEJ RELIGII ZEMSTY za czczenie (zamiast „Dekalogu Mamona” nakazanego przez Boga) egipskiego boga Męskości i Odwagi Ozyrysa-Apisa, zostało w ten elegancki sposób opisane jako AKT STWÓRCZY ówczesnego HEBRAJSKIEGO(3) KLUBU MORDERCÓW:

    I czyż zatem ta Polska Obrzydliwość Religii Zemsty za Katastrofę Smoleńską, którą Klub Morderców RP-P (http://www.solidarni2010.pl) obecnie celebruje, nie jest przykładem, zalecanego przez legendarnego Mojżesza BIZNESU, jaki obecnie bliźniaczy brat robi na śmierci własnego brata, do której on się sam przyczynił?

    No i coś dla „podtrzymania na duchu” APA, wierzącego w Boga Izraela :

    Bo to przecież sam Bóg Ojciec dał – w listach apostolskich rozsyłanych po świecie przez św. Pawła, wcześniej Szawła(3) – jeszcze lepszy przykład jak tworzy się RELIGIĘ ZEMSTY ZA UKRZYŻOWANIE NIEWINNEGO JEZUSA, a zarazem przykład jak udało się Bogu Ojcu Żydów ZROBIĆ „WIECZNOTRWAŁY” BIZNES na zamordowaniu jego najukochańszego Syna?

    A zatem z Bogiem, nie zapominając, że w krajach pod opieką ZOG – jak to zauważył historyk Antyku Tadeusz Zieliński – określenie „bóg w dom” oznacza pożar, śmierć osób bliskich i wszystkie inne nieszczęścia, w tym i Solidarność w Polsce dzisiaj.

    —————————-
    (1) Oto definicje Megalopsychos i mikropsychos:

    (2) Izrael Szamir (Tel Aviv) i Marek Głogoczowski (Kraków) „Rozdrapywanie starych ran: Katyń w oczach wrogów Imperium Obłudy” http://www.israelshamir.net/Polish/Polish13.htm

    (3) Słowo „Hebrajczyk”, przynależnością do którego to Narodu Wybranego się szczycił św. Paweł, pochodzi od „Habiru/Apiru” co specjaliści tłumaczą jako „morderca” i „łupieżca”:

    Lubię

  9. APA
    Admin ,skad dostales polecenie aby walic w Kosciol ?….

    A gdzie ja tu walę w kościół.
    Zamieściłem jedynie obszerne fragmenty tego co napisali na neonie dwaj katolicy.
    A tu inny fragment;

    Prawie 900 lat po podporządkowaniu ludności polskiej władzy pomazańców papieskich ,
    kmiecie odzyskali wolność osobistą.
    Nie myślcie , że za darmo…lub w duchu katolickiej miłości.
    19 lutego (2 marca) 1864 roku wydano ukaz carski
    „O urządzeniu włościan w Królestwie Polskim”.

    Poniżej trzy artykuły z tego ukazu . I tak:

    1) Ziemie pozostające w użytkowaniu włościan w majątkach prywatnych, majoratowych i państwowych stają się zupełną własnością używanych ich włościan.

    2) Z dniem 3(15) kwietnia 1864 r. zwalnia się włościan na zawsze od wszystkich bez wyjątku powinności, do których byli obowiązani na rzecz właścicieli ziemskich, a mianowicie: od pańszczyzny, okupu w pieniądzach, czynszu, daniny w naturze itp. Wszelkie żądania odrobienia zaległości po zniesieniu powinności wstrzymuje się i nie można ich wznawiać. Na przyszłość włościanie są obowiązani wnosić do kasy rządowej za przypadającą im na własność ziemię podatek ustanowiony obecnym ukazem.[…]

    3) Właściciele majątków otrzymują od rządu wynagrodzenie za uwolnienie włościan od obowiązków pańszczyźnianych. Rozmiar, sposób i rodzaj tego wynagrodzenia określa się w ukazie o komisji likwidacyjnej. […]
    Pamięć o niewolnictwie większości mieszkańców terytorium Rzeczpospolitej skutecznie została zatarta przez kadzidło kościelne i lenistwo umysłowe potomków niewolników polskich.

    http://zbigniew1108.neon24.pl/post/131078,15-kwietnia-to-takze-rocznica-zniesienia-niewolnictwa

    Lubię

  10. Ops, zamiast drugiego powtórzenia cytatu z Mojzeszowych Zasad Świętego Mordu, miał się pojawić ten budujący obrazek Boga Ojca „żyjącego” z profitów z ukrzyżowania jego Syna:

    Szersze rozwinięcie tego „nabożnego” tematu w „Tractatus Theologico-Philosophicus” http://markglogg.eu/?p=241

    Lubię

  11. Warto też bliżej zapoznać się z istotą argumentu Feuerbacha, który zauważył, że od strony psychologicznej, wiara w jakiegoś boga jest prostym ludziom potrzebna, tak jak dziecku jest potrzebny opiekun, którego zachowanie się dziecko zwykło „małpować” (tak na przykład uczymy się języka). Otóż według Feuerbacha, właśnie z tego psychologicznego powodu „Religia jest jednak wieczna, gdyż zaspokaja odwieczne potrzeby człowieka. Jest ona także pewną formą jego wiedzy o samym sobie, o istocie człowieczeństwa. Jeżeli Bóg został stworzony na obraz człowieka to człowiek – poznając Boga w jego formach – poznaje samego siebie.

    W jaki jednak sposób człowiek „poznaje siebie samego” w chrześcijaństwie modelowanym na „naukach od Boga” apostoła Pawła oraz Piotra? To elegancko wyjaśnił XIX-wieczny Ewangelista J.N. Darby, który w ten sposób udokumentował filo-kryminalną istotę „Prawdziwej łaski Bożej w której stoicie” (1 List Piotra 5:12):

    „Trwałe odpocznienie naszym duszom daje Jezus, a nie to co myślimy o sobie samych. Wiara nigdy nie myśli o tym co jest w nas samych i to jest podstawą odpocznienia. Wiara przyjmuje, miłuje i praktycznie stosuje to co Bóg objawił i jakie są Boże myśli o Jezusie, w którym jest Jego odpocznienie. … Cokolwiek widzę w sobie, czego nie ma w Nim, to jest grzechem; ale nie przez myślenie o moich grzechach i mojej niegodziwości i zajmowanie się nimi mogę ukorzyć się, lecz przez myślenie o Panu Jezusie, rozważanie Jego wspaniałości. Dobrze jest skończyć z zajmowaniem się sobą i być pochwyconym w górę, wraz z Jezusem. Mamy prawo zapomnieć o sobie i o swoich grzechach, mamy prawo zapomnieć o wszystkim poza Jezusem. … Łaska zakłada istnienie wszelkiego grzechu i zła w nas, a błogosławionym objawieniem jest, że przez Jezusa cały ten grzech i zło zostały usunięte. … Lepiej jest myśleć o tym czym jest Bóg niż o tym czym my jesteśmy.”

    W tych krótkich sentencjach bardzo wyraźnie jest uwidoczniona (oczywiście dla tych co mają „grzeszne” oczy!) istota FILOKRYMINALIZMU pojęcia „bożej łaski”, lapidarnie wyrażona w stwierdzeniu „Wiara nigdy nie myśli o tym co jest w nas samych i to jest podstawą odpocznienia.” Otóż zasadnicza różnica między homo sapiens a niżej zorganizowanymi zwierzętami polega na tym, że człowiek jest zdolny do zastanawiania się nad swoim zachowaniem, wyciągając z tego praktyczne wnioski moralne w rodzaju „nie czyń drugiemu co tobie niemiło”. (Tę kardynalną, meta-chrześcijańską zasadę moralną Immanuel Kant nazwał Imperatywem Kategorycznym). Jak nauczał Sokrates , cytując napis na tympanonie delfickiej świątyni, „Poznaj samego siebie, a poznasz wszechświat i bogów”. A tutaj, zgodnie z nauczaniem Piotra oraz Pawła okazuje się, że „bóg” chrześcijan dokładnie na odwrót, zaleca wiernym „zamykanie oczu” na skutki ich własnego postępowania, na własne grzechy oraz zbrodnie.

    No i oczywiście „wszystko zakrywszy” (1 Kor. 13, 7) swą deklarowaną miłością do „ran Chrystusa Ukrzyżowanego” (istnieją takie, pod względem estetycznym obrzydliwe, nowenny o.o. Paulinów oraz o.o. Cystersów w Mogile pod Krakowem), co bardziej przedsiębiorczy chrześcijanie zajęli się bezwzględną łupieżą i eksterminacją nie-chrześcijańskich ludów, jak to potwierdzają kroniki Zakonów Krzyżowych a później konkwistadorów.

    I ten religijno-biznesowy, „zakryty” przez Agape-Caritas, całkowicie kryminalny proceder trwa nadal i to jest przyczyna, dla której ZOG we wszystkich opanowanych przez tę Mafię Pana Zastępów krajach, „na siłę” wpycha naukę Religi zarówno młodzieży na studiach jak i przedszkolakom – tak jak dzisiaj ma to miejsce w Polsce „pod bogiem Izraela”.

    Otóż już J.B. Lamarck przed dokładnie 200 laty przepowiadał, na podstawie zafascynowania się kleru Pismem świętym, to co i wczoraj napisał Andrzej Tokarski: „(wskutek) obłąkanej fałszywej religii i wywodzącej się z niego żarłocznej, prostackiej, niszczącej wszystko, czego się dotknie cywilizacji, wszystko legnie w gruzach a świat stanie na krawędzi zagłady”. Co i ja już prorokowałem przed kilkunastu laty, zauważając że „(cała, usilnie popierana przez Watykan pod przywództwem JPII) historia globalizacji zakończyć się może gigantycznym rozpryskiem naszej Planety na tysiące większych lub mniejszych odłamków, tworzących wokół Słońca kolejny pas astreoidów…http://zaprasza.net/a_y.php?article_id=4255.

    A jak wyjść z tego „obłedu fałszywej religii Piotra i Pawła”? Na bardzo religjnym portalu https://marucha.wordpress.com/2016/04/11/slowianskie-niemcy/ znajdujemy taką oto informację: Na czele Obodrytów stanął król o imieniu Kruk. Pierwsze co zrobili Obodryci to zburzyli kościoły, a księży pozabijali. Kilkudziesięciu wycięli krzyże w głowach i oprowadzali po swoich osadach dla pośmiewiska. Kruk pobił wojska saskie – Obodryci wpadli do Hamburga całkowicie go niszcząc i zostawili w północnych Niemczech pas spalonej ziemi. Przez 12 lat Sasi nie mogli pobić Kruka. Z innych źródeł historycznych się dowiadujemy, że (Rok) 1066. Powstanie poganów. Błus zamordowany (1066). Kruk księciem. Budywoj zamordowany (1071), Kruk także (1105). Czyli słowiański, pogański książę Kruk rządził w obecnej Meklemburgii przez 40 lat po obchodach stulecia Chrztu Polski, a Księstwo Szczecińskie przestało na dobre być pogańskim dopiero w 1181 roku, czyli w ponad 200 lat po instalacji w Wielkopolsce chrześcijaństwa!

    No i oczywiście narzuca się, właśnie z okazji o(b/d)chodów 1050 Chrztu Wielkopolan, program powrotu do starosłowiańskiego zwyczaju powitań Księży Misjonarzy, w postaci „postrzyżyn” znaku krzyża nas ich Głowach promieniujących Mądrością Bożą. A to w celu uczynienia z nich publicznego pośmiewiska!

    Lubię

  12. Ad. M.G. „Księstwo Szczecińskie przestało na dobre być pogańskim dopiero w 1181 roku, czyli w ponad 200 lat po instalacji w Wielkopolsce chrześcijaństwa”.

    Wielkie mi mecyje. W roku 966 (lub w jego okolicach) chrzest przyjął jedynie Mieszko i jego dwór. Lud nadal tkwił w pogaństwie co najmniej przez trzy wieki, kiedy to w wieku XIII zaczęła powstawać sieć parafialna i każda wieś uzyskała własny kościół. Wystarczy spojrzeć na takie wydarzenie, jak np. tzw. „reakcja pogańska”, by przekonać się jak bardzo chrześcijańska, w niemal 100 lat od rzekomego przyjęcia chrztu, była Polska. https://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_ludowe_w_Polsce_1038_roku

    Lubię

  13. „Jak powiedziąła pewnego dnia filozofka Robson, „ateizm jest łagodną formą judaizmu” uprawianą przez tych, dla których czysta talmudyczna jest nie do przyjecia. Ale cóż to komu przeszkadza? – zakończyła.”

    Ja tam nie wiem, czy Bóg istnieje. Dowiem się tego po śmierci. Natomiast ateiści ze swoimi super genialnymi umysłami wiedzą na 1000000% że taki byt nie istnieje. Dziwię się tylko, że takie wielkie umysły nie poradziły sobie jeszcze ze zginaniem czasoprzestrzeni i penetrowaniem odległych galaktyk, czy z bardziej „prozaicznym” problemem jakim jest np rak.

    „Wielkie mi mecyje. W roku 966 (lub w jego okolicach) chrzest przyjął jedynie Mieszko i jego dwór. Lud nadal tkwił w pogaństwie”

    Lewackie marksistowskie cymbały forsują pogląd jakoby okres średniowiecza był okresem intensywnej chrystianizacji Polski, że niby zaganiano lud batem na msze, wprowadzano obowiązkową indoktrynacje religijną itd itp. Takie bajanie świadczy jedynie o niewiedzy i ciemnocie „racjonalistów”. W średniowieczu kościół był po pierwsze chciwy dóbr doczesnych, sama religia jako taka była na dalszym planie. Nie było celibatu a klerowi zależało tylko na drogich świątyniach i wystawnym życiu. Lud im to wszystko sponsorował i … miał świety spokój. Dopiero w okresie Kontrreformacji, powstawaniu sfanatyzowanych zakonów jezuitów zaczęło się tresowanie ludu w ówczesnej katolickiej „poprawności politycznej”. Indoktrynacja jako zjawisko rzeczywiście szkodliwe zaczęło się więc w okresie Baroku/ późny Renesans, a nie automatycznie zaraz po chrzcie.

    Bez pozdrowień

    LuK

    Lubię

  14. LUK napisał:

    takie wielkie umysły nie poradziły sobie jeszcze ze zginaniem czasoprzestrzeni i penetrowaniem odległych galaktyk, czy z bardziej „prozaicznym” problemem jakim jest np rak.

    Rak jako Nowotwór (którego przed 3 laty w formie chłoniaka płaszcza umiejscowionego pod powiekami doświadczylem) to przecież jest „szturm” niskozróżnicowanych, pozostających w stanie „embrionalnym” komórek własnego organizmu, przeciw tkankom wysokowyspecjalizowanym, pozostającym w stanie zablokowanej już proliferacji – co się dzieje w sytuacjach, gdy bardziej „dojrzałe” komórki organizmu przestają, z jakichś przyczyn — np. sztuczna ich izolacja, czy ich starzenie się — uczyć właściwie się zachowywać młodsze generacje. I to właśnie religia judeochrześcijańska, oparta na dogmacie „równości (zapłodnionego) jaja z dojrzałem osobnikiem” (czy to kurą czy człowiekiem)” jest właśnie takim RAKIEM PLANETARNYM, który totalnie zdewastuje Planetę Ziemia.

    Cytuję ostatni punkt DEKLARACJI PRAW CZŁOWIEKA EMBRIONALNEGO i Światowego Ruchu „Precz z Rozumem”:

    10. Mówiąc krótko, po wyzwoleniu Ludzkości od jej historycznych ciemiężycieli my, Zuniformizowane Społeczeństwo Ludzkich Neotenicznych Umysłowo Embrionów, zamierzamy „mnożyć się i panować nad ziemią” – tak jak nasz Bóg, Stwórca Równości przemawiający do nas już z pierwszej strony Pisma Świętego, nakazał nam robić. Nie potrzebujemy dodawać, że zamierzamy się zachowywać jak agresywnie rosnący, monstrualny Rak Planety Ziemia.

    (Elaborated in 1993 in Geneva. Text drawn after the “Declaration of Independence of North America” of 1776, and the encyclical letter “Laborem exercens” of 1981.) http://markglogg.eu/?p=493

    Lubię

  15. Prezydent RP A.Duda w swym oredziu w Poznaniu „przelecial” nasza historie po chrzcie Polski w 966 roku do dni dzisiejszych „po lebkach” ,nawet o Grunwaldzie nie wspominajac !
    Na zakonczenie odpsiewano „Boze cos Polske” i poproszono Pana o blogoslawienstwo („poblogoslaw Panie) ,zamiast „zwroc nam Ojczyzne WOLNA „.
    Przeciez Polska na dzien dzisiejszy jest we wladaniu naszych wrogow a Polacy sa niewolnikami !
    Co madre glowy na to , w tym filozofa MG ???
    Z zaciekawieniem czekamy na podsumowanie obchodow w oparciu o PRAWDE HISTORYCZNA ,w tym admina o „Krzyzakach” bylych i wspolczesnych.
    Bedzie Grunwald AD 2016 ???

    Lubię

  16. To były jakieś obchody?
    Ja nic nie zauważyłem.
    Skoro nas nie zaproszono to kij im w oko.
    A Grunwald będzie jak co roku.

    i ja tam byłem miód i wino piłem
    a tak naprawdę to tylko chleb ze smalcem i ogórek małosolny (w sumie bardzo smaczne jedzonko) do tego można było sobie kupić piwo.

    Lubię

  17. Ad grzanek

    Wielkie mi mecyje. W roku 966 (lub w jego okolicach) chrzest przyjął jedynie Mieszko i jego dwór.

    A MOŻE CHRZEST PRZYJĄŁ KRÓL MIECZYSŁAW I, OJCIEC BOLESŁAWA CHROBREGO?

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Zaprowadzenie_chrze%C5%9Bcija%C5%84stwa

    ZŁOTA KAPLICA ALBO KAPLICA KRÓLÓW POLSKICH NA OSTROWIE TUMSKIM W POZNANIU:

    INSKRYPCJA: MIECZYSŁAW I KRUSZY BAŁWANY

    POSĄGI KRÓLÓW MIECZYSŁAWA I I BOLESŁAWA CHROBREGO

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Mieszko_I

    HISTORYCY IDĄ W ZAPARTE, TWIERDZĄC, ŻE TO KSIĄŻE MIESZKO I, A NIE KRÓL MIECZYSŁAW I. W INSKRYPCJI NAD ŁUKIEM KAPLICY I NA POSTUMENCIE, WYRAŹNIE JEST NAPISANE MIECZYSŁAW I – ISTNA PARANOJA!

    Pozdrawia kika, co mu rozum zanika

    Lubię

  18. W dokumentach z epoki pojawia się imię Mesco, Miesko czy Meszko (vide Widukinda z Korbei opis walk toczonych przez Mieszka z udzielnym watażką saskim Wichmanem – 1. chronologicznie źródło wspominające Mieszka, 963 r., czy bpa Thietmara opis wojny z kolei margrabiego Marchii Łużyckiej Hodona z Mieszkiem, w tym bitwy pod Cedynią w 972 r.). Rzeźba na oko co najmniej gotycka, a może i renesansowa nie może przecież stanowić jakiegokolwiek źródła do epoki Mieszka. To nonsens. Tym bardziej, że sam napis jest najprawdopodobniej o wiele wieków późniejszy.

    Lubię

  19. Imiona Mieczysław i Bolesław ja przeczytałbym :
    Miecz i sława
    Bols i sława
    Słowo Bols to byłby skrót od słowa Bolszy (balszoj) wielki. Wielki posturą i wielki z charakteru i czynów co potwierdza przydomek chrobry, mocny.
    Samo słowo miecz mogło być w tamtym czasie wymawiane i pisane jako miesz.

    dodatek ka (Miesz ka) stosowany jest często w języku polskim jak np. ziemniak, ziemniaka, , rzodkiew, rzodkiewka, także w przypadku niektórych nazwisk jak np. mojego ( tu go nie będę wymieniał)
    Mogło to wyglądać następująco
    Ziemie Miesz ka, władza Miesz ka, rycerze Miesz ka itd.
    .

    Lubię

  20. Pytanie do admina :
    Ile/ilu potomnych krzyzakow mieszka w Olsztynie ,
    napiszesz nam adminie ?

    Pytanie do filozofa :
    Zakopane ma szmuli nad nim panowanie ?

    Pytanie do wszystkich :
    Ile/ilu jeszcze Polek i Polakow w Polsce posluguje sie wlasnym ozumem ???

    Lubię

  21. @ APA. Nie wiem, jak się nazywa obecny, ale niegdysiejszy burmistrz (ang. mayor) Zakopanego nazywał się bodajże Majer. Jeśli ktoś kojarzy postaci takie jak np. Mayer Amschel Rothschild, to nie musi zbytnio główkować. Aczkolwiek jest możliwe, że to goj. Szmulęce panowanie nad TOPR-em sprawował Józef Oppenheimer, najdłużej urzędujący naczelnik tej organizacji, następca legendarnego gen. Zaruskiego. Natomiast na na północnych skłonach Bachledzkiego Wierchu, nad Bachledzkim Potokiem leży dawny przedwojenny kirkut:
    http://old.wikimapia.org/#lat=49.3101309&lon=19.9786565&z=18&l=28&m=s&v=9&show=/22339084/Dawny-cmentarz-%C5%BCydowski-w-Zakopanem
    Swojego czasu toczyłem na wikimapii wojnę edycyjną o ten obiekt – to ja, nie bez nakładu czasu i energii, ustaliłem dokładne jego położenie i go dodałem, a kiedy po namyśle postanowiłem go usunąć (w końcu dlaczego miałbym pomagać szmulom i to za frajer?), administratorzy portalu nie chcieli na to zezwolić i chyba nawet zostałem zbanowany jako „antysemita”. Takie tam się ma prawo rozporządzania swoją – jak by nie było – własnością intelektualną.

    Tak więc, nolens volens, Miasto pod Giewontem ma jakieś związku ze szmulostwem.

    Lubię

  22. Burmistrz Zakopanego do niedawna nazywał się Majcher (a prezydent Krakowa do dziś nazywa się Majchrowski). I obaj mają niezgorszą kiepełe do interesów: Majchrowski otworzył Szkołę Wyższą Administracji (i Biznesu ) im.Frycza Modrzewskiego, a Majcher (za pomocą swego syna) postawił – wystający na publiczna przestrzeń chodnika Krupówek – Gmach Hennes Moritz, oraz na Antołówce betonowe „mieszkalne” takie obrzydlistwo, że mu kolejne wladze zabroniły kontynuacji – od 3 lat budowa jest wstrzymana, ale beton tak szybko niestety nie skruszeje….

    Lubię

  23. Aha, zapomniałem o jeszcze jednym możliwie koszernym elemencie krajobrazu Zakopanego. Swojego czasu słynna byla na Wielkiej Krokwi taka pani, Helena Warszawska. Osobiście nic do niej nie mam, ale nazwisko może wskazywać, że należy (~ała?) do plenienia żmijowego. Warschauer/Krakauer/Posener/ – znany schemat.

    Lubię

  24. Pytanie do admina :
    Ile/ilu potomnych krzyzakow mieszka w Olsztynie ,
    napiszesz nam adminie ?
    APA muszę cię rozczarować.

    Pamiętasz czasy Gierka?
    Ten jakoś dogadał się z Willy Brantem, zapewne chodziło Gierkowi o kredyty i zezwolił tutejszym do tej pory zwanym autochtonami na wyjazd do Raichu. No i rzuciło się bractwo pakować walizy bo jak z dawien dawna i niedawna wieść niosła w Rajchu to był raj i niesamowity dobrobyt a u nas tu na Warmii i Mazurach bieda z nędzą bród i smród ( według przekonania jak to ty ich nazywasz szmuli i szwabów).

    Z tej okazji jedna taka wyjeżdżająca zażyczyła sobie bym jej namalował na pamiątkę pejzaż tutejszy z jeziorem, z zatoczką Miłą i z brzózkami jakie na cypelku rosły, za co otrzymałem całkiem przyzwoitą lodówkę produkcji radzieckiej, którą zaraz, jako że miałem własną polską, podarowałem teściowej.

    I tak w krótkim czasie wyjechali prawie wszyscy, nawet ci co po wojnie pozmieniali sobie nazwiska na polskie.
    Ale pani K. ( też już z polskim nazwiskiem) dobra sąsiadka i znajoma mojej żony została, co więcej stwierdziła kilka lat później, że kto tu miał to i tam ma, a ten kto tu nic nie miał to i tam nic nie ma.
    Kobieta miała dobre rozeznanie bo często tam do rodziny jeździła w odwiedziny.
    Byli nawet i tacy Polacy którzy sobie przypominali dziadka czy babcię z zaboru pruskiego i też na wyjazd się załapywali żeby tylko marki zachodnioniemieckie zarabiać.

    Lubię

  25. Ad Grzanek,

    „Siostra Warszawska” – baba z wąsami (tak) – to ponoć było takie żydowskie „dziecko wojny”, sierota jaka się znalazła w Zakopanem. Pracowała jako pielęgniarka w Centralnym Ośrodku Sportowym w Zakopanem, gzie ją wszyscy chodzący do Lekarza
    Sportowego (ja też) dobrze znali. Malownicza postać,

    Na pogrzebie to i burmistrz Majcher i starosta Gąsienica-Makowski się pokazali w Pierwszym Szeregu (niezbyt pracujących mas urzędniczych)

    Ale coś dla APA. Na betonowym murze ograniczającym wykop linii kolejowej między Warszawa Zachodnią a Centralną, przez wiele lat 1980/90 był wielkimi, dwumetrowej wysokości literami wymalowany napis: GÓRALE TO ŻYDZI. Sporo w tej insynuacji było racji. Niech APA zgadnie dlaczego?

    Lubię

  26. Chlopaki !
    To do naszych – mamy od filozofa zagadke a jednoczesnie kilka wyjasnien od admina i kogos tam jeszcze „nagrzanego” czy jak mu tam .
    Podejdzcie blizej i zobaczcie co nam pokazali i napisali .

    Zenek ! ( to do naszego Zenka,ktory dzis przebywa w Krakowie w obronie kamienic,by nie zostac tylko z ulicami).
    Poogladaj dobrze ulice Karmelicka ,wiesz co o niej dyskutowalismy przed wyjazdem,to bardzo wazne.

    Adminie ,ty zapewne znasz sie na wszystkim jak juz nawet malarstwo „masz opanowane” ,jestes pewien ,ze tak duzo szwabow wyjechalo z Olsztyna ?
    Moze obawiasz sie pisac ,jezeli tak to ci darujemy i strach, wiedzac ,ze szwaby sa bardziej msciwi niz szmule spolszczeni.
    My pozostajemy w przekonaniu,ze pol Olsztyna to mieszancy roznych nacji, z przewaga krwi pruskiej ,ruskiej ,moze i francuskiej (skrzyzowanie zaby z jaszczurka).

    Ahhhhaaaa ,bysmy zapomnieli podziekowac za ten temat „krzyzacy” ,bo jestesmy „jacy tacy po czesci Rzeszowiacy i Krakowiacy „.
    Krakowskim targiem wszystko idzie zalatwic ,nawet sknerstwo nie przeszkadza ale to dzieki naszemy Zenkowi ,ktory dobrym jest majcherem ze swa zonka mocherem !
    Bywajcie do jutra ,uwazajcie noca na trzesienia ziemi ,zaplanowane ,takze w Polsce.

    Odpowiedz na zagadke filozofa :

    Goral goralowi nierowny,

    jeden ma nos garbaty ,
    a inny spiczasty i cudny !

    Patrzac na gorala z profila ,
    goralka z radosci sie zwija .

    Goral ze slicznym glosikiem ,
    lepiej pieje z klarnecikiem .

    Basetla,klarnet i cymbaly
    nie jeden rozum przytkaly.

    Gdy dodac do tego dutki
    szybko ulata zywot krotki !

    „Hej gorol jo se gorol,
    hej od samiutkich Tater,
    hej descyk mnie wykompol,
    hej ukolysol wiater !”

    itd.

    Hej chlopcy Rzeszowiacy
    kazcie sobie zagrac ,
    tylko se nie dajcie
    szmulom za czupryne targac !

    Ooooleeee !

    Lubię

  27. Wychodzi na to, że jutro 5. rocznica śmierci siostry Warszawskiej. Chyba podobna historia była z Himilsbachem, a z mniej sympatycznych person – również z niewdzięcznikiem Abrahamem Foxmanem, szefem Anti-Defamation League.

    Ad napis „GÓRALE TO ŻYDZI” – czy chodzi o legendarną miłość do dutków/szekli/mammona?

    Lubię

  28. Najwyraźniej „nasze APA-czątka” udają teraz głupich, i nie mają ochoty przyznawać się do tego, że wyemigrowali spod Góry Synaj, i zasiedlili mlekiem i miodem płynące – Appalachy…

    Lubię

  29. StartCzytaj „ZADRUGĘ”Numer 8-9 (czerwiec-lipiec 1938)Afera Puderiana

    Afera Puderiana

    O kościół św. Jacka wybuchła mała wojna. Nic dziwnego w tym nie ma. Tłuste probostwo, a za nim sakra biskupia to rzecz nie do pogardzenia. Z tego, co nam wiadomo, w wojnie wzięły udział przede wszystkim organy „Myśli katolicko-narodowej”. Agencja P.A.N., „Merkuriusz”, „Goniec Warszawski”, „ABC” itd. P.A.N., a za nim „Merkuriusz” zaalarmowały opinię, że kościół św. Jacka objął 30-letni ks. Puder, podczas gdy należało powierzyć go jednemu z zasłużonych księży staruszków. Co więcej, że ten ks. Puder jakoś podejrzanie awansuje i ma wkrótce otrzymać sakrę biskupią. Co gorsza, że przy tym wo kościele św. Jacka, sędziwym zabytku Warszawy, ma być utworzona parafia nawróconych Żydów, którzy, chrzest przyjąwszy, Żydami pozostaną.

    Sprawa wyczerpałaby się niewątpliwie na niezadowoleniu księży staruszków, że taki młody, a już się pcha na synekury, gdyby nie jeden pikantny szczególik. Nie ten, że ks. Puder jest Żydem z pochodzenia, ale ten, że przyjąwszy chrzest, nie chce być Polakiem, wychodząc ze słusznego założenia, iż chrzest, a choćby i sakra kapłańska naskórka żydowskiego nie naruszają. Stanowisko ks. Pudra daje gwarancję, że przyszłe owieczki parafii św. Jacka z Żydów uczynione Żydami będą duszą i ciałem. Wszystko wskazuje na to, że powstanie w Polsce „katolicko-żydowski naród państwa polskiego”, lub na odwrót. Czemu nie?

    No i co teraz będzie? Czy ks. Puder będzie biskupem, czy nie? Czy Żydzi ochrzczeni dostaną parafię przy św. Jacku, czy nie? Właśnie, aby to się nie stało, delegacja młodzieży, reklamującej się jako „narodowa”, udała się przed majestat najwyższej władzy prowincji watykańskiej w Polsce i wygarnęła przed nią w sposób grzeczny, ale wygarnęła kawę na ławę, że, mianowicie, tak być nie może, aby Żyd rektorował w „polskim” kościele i jeszcze parafie żydowskie zakładał. Władza odwzajemniła się równą stanowczością: „Kto tu rządzi? – usłyszeli młodzieniaszkowie niespodziewanie – „ja, czy panowie?”. Na tym skończyła się audiencja.

    Zamiast kazania do niewdzięcznych młodzieniaszków KAPina po dość długim czasie ogłosiła oświadczenie ks. Pudra, z którego wynika, jakoby nowy rektor św. Jacka nigdy nie uważał się za Żyda, choć przyznaje się do żydowskiego pochodzenia. Na to odpowiedział w „Samoobronie” jeden z jego braci wedle zawodu, że ks. Puder nigdy nie uważał się za Polaka. I komu tu wierzyć, rodacy mili? Niejaki Michalski, mąż w kwiecie wieku, nie dał wiary KAPinie, czy też sądził, że Żyd ochrzczony czy nieochrzczony, pomazany czy nie pomazany, to zawsze Żyd, dość że „narodowym” uniesiony gniewem, iż Żydowina jakiś w „polskich” rozpiera się kościołach i żydowskie kazania narodowi prawi, dopadł ks. Pudra między ołtarzem a amboną i bojowe okrzyki wydając puścił w ruch spracowane pięści. Ale niedługo nimi wywijał.

    Możemy sobie wyobrazić konsternację w obozie „narodowym”. Jako patentowani katolicy, ba „dynamiczni katolicy” znać powinni dwie prawdy katolickie o zasadniczym znaczeniu. Pierwsza prawda jest ta: w pojęciu prawowiernie katolickim budynek kościelny nie jest, ani polskim, ani niemieckim, ani francuskim, ale jest on – gdziekolwiek leży – własnością watykańskiego państwa, względnie jego ekspozytury w danym kraju. Druga prawda dotyczy polityki kościoła wobec Żydów. Nie jest ona ani polska, ani francuska, ani niemiecka, ale katolicka. Zmierza do wciągnięcia w obręb kościoła wszystkich, bez względu na pochodzenie. Nie uznaje ras, krwi, ściśle mówiąc nie uznaje narodu. Ideał, który sobie wytknęła jest zawarty w słowach św. Pawła „Nie jest Żyd ani Greczyn, ale wszyscy wy jedno jesteście w Chrystusie”. Dany naród ma tylko tyle znaczenia dla kościoła, ile mu oddaje usług. Gdy okaże się, że nawróceni Żydzi przedstawiają lepsze gwarancje katolickości niż Polacy, kościół nie zawaha się ani na chwilę, komu dać pierwszeństwo na polskiej ziemi.

    Gdy tedy tak się rzeczy mają, żądanie młodzieży katolicko-„narodowej” jest niedopuszczalne i niekatolickie.

    Rzadko to się zdarza, lecz musimy w tym wypadku miłością prawdy kierowani, nie tylko stanąć po stronie kościoła, lecz również swój gorący aplauz jemu wyrazić. Miło jest czasem przeciwnikowi rację przyznać, gdy jest ona tak niezbita i wołowymi literami ad oculos przemawia.

    Bo skoro onych młodzieńców kościół w tkliwą pieczę objął od chwili opuszczenia łona matki, poprzez chrzest, wpajanie zbawiennych zasad zasad objawionych, hodowanie w regułach niefatygującej gimnastyki moralnej, zbawienie i szczęśliwość wieczystą zapewniając – to objawem gorszącej niewdzięczności i smutnej deprawacji było ich wystąpienie. Świat jest w chaosie, błądzi po straszliwych bezdrożach, a widok ów serca napełnia boleścią.

    Jakże skrwawić się muszą , gdy widzą, iż zaraza owa, wkraść się potrafi do dusz, tak kryształowo czystych, w każdym atomie katolickich, co „polskich”. Polonia semper fidelis – a tu nagle dziki wybryk, świadczący o zgubnych wpływach miazmatów neopogańskich. Czyż młodzieńcy owi nie zdają sobie sprawy, iż wymierzają cios w swą ojczyznę duchową – kościół katolicki? I to wtenczas, gdy bliski jest dokonania wielkiego dzieła, uratowania tylu dusz żydowskich, milionów może, uchronienia ich od potępienia wiecznego poprzez nawrócenie na łono prawdziwej wiary.

    Czy młodzież owa, trującym wiatrem z zachodu zawiana, nie zdaje sobie sprawy z tego, iż dziś przed Polską, stoją olbrzymie możliwości ochrzczenia całych gromad Żydów, pozyskania dla wiary! Tak jak to chlubnie czynili ich przodkowie przez wieki, chrzcząc miliony Żydów, do herbów własnych i rodzin przyjmując, przez co złotymi zgłoskami w dziejach się zapisali. Zaprawdę błądzić straszliwie zaczyna część naszego społeczeństwa!

    Albo albo, panowie. Albo jesteście katolikami i wówczas należy Maul halten, choćby wszystkie kościoły w Warszawie wyższa racja stanu katolickiego mocarstwa oddała Żydom. Albo, jeżeli wam, jako „narodowcom”, ta racja stanu nie odpowiada, to należy powiedzieć sobie: Polska i kościół to dwie racje stanu, nie tylko różne, ale zgoła sprzeczne. Niech nam KAPina wybaczy to kazanko, którego wygłoszenie raczej by do niej należało. Ale wtajemniczeni państwa watykańskiego w Polsce pewnych nie poruszają i nie poruszą tak długo, dopóki Polacy nie zostaną wyprani z resztek narodowego instynktu. Czy nie prawda?

    Michalskiego zabrała policja. I dopiero teraz zrobił się huczek. „Niesłychany wypadek”, „świętokradztwo”, „zbrodniarz znieważył katolickiego kapłana” – wołają małe dzienniczki. KAPina zaś płacze nad „zdziczeniem obyczajów” (a taki katolicki kraj).

    Do trąbek „narodowych” dołączyły swe głosy socjalistyczne organiki. Żydzi z „Dziennika ludowego” zatelefonowali w te pędy do ks. Pudra: Jak „zdróweczko”, może mały wywiadzik? Sensacji co niemiara.

    Zanim sąd rozpatrzy sprawę, poszukano winowajców. Mniej więcej według ustalonego w takich wypadkach i dobrze nam znanego schematu. Mianowicie, organy „narodowe” orzekły, że Michalski to komunista i Fołksfront. „Fołksfrontowcy” zasię składają winę na… ks. Trzeciaka, który w tym kościele rektorem był i odczyty antyżydowskie miewał , oraz na hitleryzm, który w Polsce czyni zastraszające postępy i nie może wydawać innych owoców, jak tylko a la Michalski. I katolicko-„narodowi” żądają przy tej okazji przyciśnięcia komuny i fołksfrontu, „fołksfrontowcy” zaś wołają o urwanie głowy hydrze nacjonalistycznej i położenie kresu zarazie hitlerowskiej.

    Panowie nie kłóćcie się. Kościół ma rację. Michalski to ofiara wiatrów, wiejących nie tylko z zachodu i ze wschodu, ale i z północy i południa. Można powiedzieć tajfun w pogodnej, katolickiej głowie.

    (z) (właściwie: Stanisław Grzanka)

    Lubię

  30. Cokolwiek nam narzucono bez naszej wiedzy lub zgody,
    winniśmy to odrzucić !
    W przeciwnym razie uznać by nas można za zniewolonych i niewolnymi pozostających
    (jako to nas chrzczono nim cokolwiek pojąc mogliśmy, tak czyniąc nas już u samego zarania swoimi niewolnikami)

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s